{' '} {' '}
Limited time offer
SAVE % on your upgrade.

Page 1

GAZETA BEZPŁATNA Nr 26, styczeń 2016

MIASTO JEST JAK NASZ DOM

NA STRONACH 8-9

„Gdynia to miasto, którego zaczątkiem był port. Jest to oczywiste i naturalne. To są dwie cząstki jednego organizmu i one muszą ze sobą być w symbiozie.” Niesie to ze sobą nie tylko korzyści, ale i problemy. O tym, jak funkcjonuje miasto, jak rozwiązuje problemy i co czeka gdynian w perspektywie najbliższych 20-,30 lat rozmawiamy z Prezydentem Gdyni Wojciechem Szczurkiem.

MIJA ROK, DOBRY ROK… Mija rok, dobry rok, Z żalem dziś żegnam go, Miejsca dał nowym dniom – Stary rok, dobry rok. Mija dla nas dniem szczęśliwym, W którym znów jesteśmy razem. Nieraz nam radość niósł, Nieraz nam smutek niósł. Pierwszej gwiazdy dziś zapytaj, Co następny rok przyniesie. Czekam ja, czekasz ty: Północ już, zegar zaczął bić.

Niech Nowy Rok przyniesie Państwu radość, miłość, pomyślność i spełnienie wszystkich marzeń, a gdy się one już spełnią, niech dorzuci garść nowych marzeń, bo tylko one nadają życiu sens. Redakcja „Gdyńskiego IKS”

Fot. https://pixabay.com

K. Dzikowski: Mija rok (fragm.)

Ekonomicznie świadomy senior Fundacja FLY zaprasza seniorów do bezpłatnego udziału w projekcie „Ekonomicznie świadomy senior” realizowanego z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat praktycznych aspektów zagadnień ekonomicznych, weź udział w warsztatach, dzięki którym dowiesz się, jak korzystać z nowoczesnych form bankowości elektronicznej i skorzystaj z konsultacji z doradcą w zakresie problemów z pożyczkami, kredytami, spadkami i budżetem domowym. Uzupełnieniem będą wykłady na temat ekonomii na co dzień, korzystania z produktów bankowych, bezpieczeństwa związanego z korzystaniem z tych produktów, prawnych aspektów zawierania umów i kwestii spadków. Informacje i zapisy w biurze Fundacji FLY w Gdyni, ul. Świętojańska 36/2 w godz. 9.00 – 19.00. W ramach projektu zapraszamy 13 stycznia 2016 r. (środa) o godz. 14.30 do auli Domu Rzemiosła w Gdyni, ul. 10 Lutego 33 na wykład pt. „Klient ma prawo, czyli obowiązki informacyjne instytucji finansowych”. W czasie wykładu omówione zostaną uprawnienia konsumentów zawierających umowy finansowe, obowiązki informacyjne usługodawców, prawo do odstąpienia od umowy usługobiorców godnie z nowymi regulacjami prawnymi. Po bezpłatne wejściówki zapraszamy do biura Fundacji FLY w Gdyni, ul. Świętojańska 36/2 w godzinach 9.00 – 19.00. FF

REKLAMA

Gdańsk-Sopot-Gdynia w jednej strefie

(nie pobieramy opłat powrotnych)

na I taryfie

1,80 zł/km Z postoju i na telefon w pierwszej taryfie. Honorujemy płatność kartą.

ZADZWOŃ I REZERWÓJ KURS

58 19 660 58 302 23 03 660 619 660


2

Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

PODRÓŻ ZA JEDEN GROSZ

Sylwester w krajach azjatyckich Kraje azjatyckie obchodzą Sylwestra w zależności od kalendarza, którym się posługują. W niektórych krajach obchodzi się go podwójnie. W Korei Południowej Sylwester obchodzi się dwukrotnie: 31 grudnia oraz tradycyjnie pod koniec stycznia lub na początku lutego i nazywany jest on Nowym Rokiem Księżycowym (Luna New Year). Jest to jedno z najważniejszych świąt dla Koreańczyków. Koreańczycy rozpoczynają ostatni dzień starego roku od tradycyjnej, porannej sauny (jjimjilbang), a potem wybierają się w podróż do swojej najbliższej rodziny, gdzie od wczesnych godzin popołudniowych do późnych godzin wieczornych zajmują się gotowaniem tradycyjnych noworocznych potraw. Są to tteokguk - tradycyjna koreańska zupa z plastrami ciasta ryżowego, galbijjim - potrawa z żeberek wołowych z warzywami i grzybami. Popijają również narodowe trunki, do których należą soju (destylowany napój alkoholowy na bazie ryżu, ziemniaków, pszenicy) i makkoli (wino ryżowe). Uroczystości noworoczne trwają aż trzy dni. Nowy Rok według kalendarza księżycowego obchodzony jest również w Wietnamie. Tet (Tết Nguyên Đan) – wietnamski Nowy Rok - jest najważniejszym świętem dla każdego Wietnamczyka i celebruje się go w gronie rodzinnym. Po porannym, bardzo dokładnym wysprzątaniu

Nowy Rok w Chinach

domu (co ma pomóc w pozbyciu się ubiegłorocznych niepowodzeń), zapala się kadzidła i przygotowuje ucztę z karpi i owoców, aby zyskać przychylność Ducha Ziemi i Boga kuchni. Wietnamczycy przygotowują również specjalne ciasto ryżowe nadziewane mięsem i przyprawami – banh chung (bánh chưng). Jest to rodzaj dużego pieroga. Kolejny Nowy Rok przypada w Wietnamie 8 lutego 2016 roku i będzie on rokiem małpy. Tybetański Nowy Rok, czyli Losar, również ównież zależy od kalendarza księżycowego i obchodzony jest w lutym, a jego obchody są dla Tybetańczyków jednym z najważniejszych wydarzeń. Na

dziewięć dni przed Nowym Rokiem rozpoczyna się rytuał Mahakali,a modlitwy trwają dzień i noc. Kulminacyjnym punktem rytuału są słynne już tańce mahakali, do których wykonania mnisi przywdziewają brokatowe stroje oraz maski. Pierwszy dzień Nowego Roku to dla Tybetańczyków najbardziej uroczyste święto. Tego dnia odwiedzają się oni nawzajem, składają sobie życzenia, wspominają stare czasy przy suto zastawionym stole, po czym idą w odwiedziny do innych osób. Wszystkie drzwi są otwarte. Główne noworoczne potrawy to zupa z kluseczkami „gu-

Sylwester na krańcach świata Dlaczego obchodzimy Sylwestra? Według legendy, papież św. Sylwester zamknął w podziemiach Watykanu smoka. Ludzie wierzyli, że ten, w rocznicę uwięzienia, ma się z lochów wydostać i dokonać zemsty. Sądzili, że stanie się to w roku tysięcznym. W dniu 31 grudnia 999 roku byli przerażeni. Jednak, gdy nic złego się nie wydarzyło, zaczęli świętować. Dlatego właśnie, według tej historii, witamy tak hucznie Nowy Rok. Z sylwestrem wiążą się różne zabawy i tradycje. W każdym kraju i regionie jest on jednak obchodzony inaczej. Coroczną atrakcją jest puszczanie i oglądanie sztucznych ogni. Największe pokazy odbywają się w Sydney. Duńczycy mają natomiast nadzwyczaj odmienny sposób świętowania. Rozbijają naczynia pod drzwiami swoich znajomych i sąsiadów. Ten, kto zbierze ich największy stos, może liczyć na to, że spotka go bezgraniczne szczęście w Nowym Roku. W krajach europejskich witamy Nowy Rok, puszczając kolorowe fajerwerki w gronie najbliższych. Najczęściej organizujemy imprezy pod gołym niebem. Towarzyszą im

tańce, zabawy i szampan. Bawimy się także na zorganizowanych imprezach, placach i skwerach. Czasami chodzimy do teatru na koncerty noworoczne albo do restauracji, gdzie czeka na nas przygotowany posiłek i można smacznie zjeść. Nie każdy bowiem ma ochotę gotować w domu specjalnie na tę jedną okazję. Różne pory świętowania sylwestra. Pierwszym miejscem, które wita najwcześniej Nowy Rok, są Wyspy Line. Tutaj wita się Nowy Rok już o godzinie 11:00 naszego czasu. Później, o godzinie 15:00, świętuje Sydney, organizując największy pokaz sztucznych ogni na świecie. Dubaj bawi się o godzinie 21:00, a Moskwa o 22:00. W Polsce tradycyjnie Nowy Rok zaczyna się o północy naszego czasu. Natomiast w Londynie, Madrycie o godzinie 1:00, a w Nowym Jorku o 6:00. Powitanie Nowego Roku kończy się na całym świecie dopiero o godzinie 13:00 polskiego czasu. Weronika Chruszcz Gimnazjum nr 20 w Gdyni

thuk”, w których znajdują się przepowiednie na przyszły rok, a także bardzo popularne nie tylko w Tybecie momo, czyli pierożki nadziewane mięsem i gotowane na parze lub smażone w głębokim oleju. Najważniejsze święto w tradycyjnym kalendarzu chińskim, przypadające między końcem stycznia a końcem lutego, to Chiński Nowy Rok (Chūnjié, dosłownie Święto Wiosny) . To święto państwowe, religijne i ludowe. Jest ruchome i rozpoczyna się w styczniu lub lutym wraz z nowiem księżyca, a kończy się w pełni. Do obchodów Nowego Roku Chińczycy przygotowują się już miesiąc

wcześniej. W ósmy dzień ostatniego miesiąca starego roku cała rodzina przystępuje do generalnych porządków w domu po to, by wygnać z niego wszystkie złe duchy. Wielu Chińczyków stara się też spłacić wszystkie długi i rozwiązać problemy. Głównym kolorem reprezentującym obchody noworoczne jest kolor czerwony, który ma chronić przed złem. Dzieci podczas wieczerzy dostają czerwone koperty z pieniędzmi. Prawie wszyscy w Chinach puszczają petardy i fajerwerki. To niezapomniany świetlny show, którego kulminacja to Święto Latarni obchodzone ostatniego dnia celebracji Nowego Roku. Dwie tradycyjne potrawy jedzone podczas obchodów Nowego Roku to jiaozi i niangao. Jiaozi to pierożki nadziewane mielonym mięsem lub warzywami, które można przedtem zamoczyć w sosie sojowym z octem albo ostrą papryką. Niangao natomiast to potrawa, którą robi się z popularnego lepkiego ryżu. Chińczycy wierzą, że ryż symbolizuje trwałość więzi rodzinnych, wzajemne zrozumienie i wspólnotę. Oczywiście, integralną częścią chińskiego Nowego Roku jest horoskop. Rok 2016 będzie rokiem małpy. To pozytywne i bardzo energiczne zwierzę ma przynieść wiele przychylnych, jak i zaskakujących zmian w naszym życiu, ale przede wszystkim dużo będziemy mogli osiągnąć dzięki osobistym wysiłkom, jak i pomocy naszych najbliższych, czego serdecznie życzę Państwu i sobie w nadchodzącym nowym roku. Łukasz Zagi Zagórski

Imię Sylwester Sylwester to imię męskie, które wywodzi się od łacińskiego słowa silvestris oznaczającego „człowieka żyjącego w lesie”, „dzikiego”. Patronem imienia jest św. Sylwester, papież, który był zwierzchnikiem Kościoła katolickiego w latach 314-335. Sylwester obchodzi imieniny nie tylko 31 grudnia, ale również 2 stycznia, 15 kwietnia, 10 maja, 9 czerwca, 20 i 26 listopada. Znane postacie o tym imieniu, oprócz już wspomnianego papieża Sylwestra I, to papieże Sylwester II i III, antypapież Sylwester IV. W Polsce znanymi posiadaczami tego imienia są m.in. Sylwester Chęciński – scenarzysta i reżyser, Sylwester Latkowski – dokumentalista; sportowcy: Sylwester Bednarek – lekkoatleta, Sylwester Szmyd – kolarz. Imię Sylvester nosi również jedna z planetoid w Układzie Słonecznym. Od imienia Sylwester powstał wyraz pospolity sylwester, który oznacza obyczaj pożegnania starego i powitania nowego roku. Z imieniem tym wiążą się także przysłowia przepowiadające pogodę, np. „Na święty Sylwester mroźno, zapowiedź na zimę groźną”, „Dzień sylwestrowy pokaże czas lipcowy”, „W noc sylwestrową łagodnie, będzie kilka dni pogodnie”. Małgorzata Łaniewska


3

INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO KUCHNIE DALEKIEGO WSCHODU

Chińskie potrawy noworoczne Obchody Nowego Roku w Chinach to nie tylko tradycyjne i spektakularne widowiska przepełnione ciepłymi kolorami, sztucznymi ogniami zapierającymi dech oraz szeregiem niesamowitych zwyczajów, ale to przede wszystkim uczta dla podniebienia. Chiński Nowy Rok to 15-dniowa biesiada, w czasie której prawie codziennie serwowane są inne potrawy. Do tych głównych należą: - jiaozi (pierożki nadziewane mielonym mięsem lub warzywami), - zong zi (słodkie pierożki ryżowe), - yu sheng (sałatka ze świeżych warzyw podawana z surową rybą i sosem śliwkowym). W dzisiejszym artykule chciałbym przedstawić Państwu przepis na jiaozi czyli chińskie pierożki. Wyróżniają się one przede wszystkim delikatnym ciastem, chrupiącym spodem i wilgotnym nadzieniem. Koniecznie podajemy je z dipem (ewentualnie z sosem chili). Ciasto: - 2 szklanki mąki pszennej (300 g) - 3/4 szklanki niemal wrzącej wody - szczypta soli

Nadzienie: - 250 g mielonego mięsa wieprzowego lub wołowego - 2 szklanki posiekanej kapusty pekińskiej (+ 1 łyżka soli) - 2 łyżki wody - 1 duży, wyciśnięty ząbek czosnku - 1 łyżka tartego imbiru - 1 łyżka sosu sojowego - 1 łyżeczka oleju sezamowego - 1 marchewka - 1 cebula dymka (białe i zielone części) - kawałek pora (ok. 5 cm) Dip: - 5 łyżek sosu sojowego - 1 łyżka octu ryżowego - 1 łyżeczka cukru trzcinowego - 1 łyżeczka oleju sezamowego - 1/2 wyciśniętego ząbka czosnku - szczypta chili w proszku - szczypta ziaren sezamu Sposób przyrządzenia: Ciasto: Mąkę i sól wsypujemy do blendera. Wlewamy bardzo gorącą wodę i miksujemy pulsacyjnie, aż połączy się w ciasto. Wyjmujemy je i zagniatamy tak, by było jednolite i elastyczne. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 20-30 minut. Farsz: Kapustę pekińską drobno siekamy, wkładamy do miski i posypujemy płaską łyżką soli. Mieszamy. Odstawiamy na 30

Chińskie pierożki

minut. Do mięsa mielonego dodajemy tarty imbir, wyciśnięty ząbek czosnku, wodę, sos sojowy i olej sezamowy. Dokładnie mieszamy (najlepiej ręką). Marchewkę obieramy i trzemy na tarce o dużych oczkach. Dymkę i por kroimy w pół plasterki. Kapusta po tym czasie powinna puścić wodę. Bardzo dokładnie odciskamy ją z nadmiaru soków i soli. Wyciśniętą dodajemy do mięsa wraz z marchewką, dymką i porem. Mieszamy. Farsz gotowy. Dip: Aby stworzyć sos do maczania pierożków, należy wszystkie składniki na dip dokładnie ze sobą wymieszać.

Ciasto dzielimy na mniejsze części. Podsypujemy mąką i rozwałkowujemy jak najcieniej (tylko wtedy pierożki będą dobrze ugotowane). Wycinamy krążki ciasta (możemy wyciąć niewielką miseczką lub szklanką; pierożki rozmiaru szklanki są małe, ale smaczniejsze). Rozkładamy na nich farsz i zlepiamy jak nasze polskie pierogi. Stawiamy je „po chińsku” – falbaną do góry (łapiemy za falbankę i dociskamy lekko pieróg do blatu). Można też robić sakiewki. Na dużej patelni o nieprzywierającym dnie (teflonowej, ceramicznej itp.) mocno roz-

Z NOTATNIKA STYLISTKI

Sylwester i karnawał w modzie HITEM mody sylwestrowej i karnawałowej są sukienki zarówno krótkie, jak i długie. Na pierwszym planie plasują się sukienki cekinowe srebrne i złote. Tylko w naszym miesięczniku hitową sukienkę prezentuje wyjątkowa modelka, Dorota Kitowska- redaktor naczelna Gdyńskiego IKS-a i dyrektor Fundacji FLY. Cekinowe sukienki mają prosty fason. Taką kreację uzupełniamy bransoletką lub kolczykami oraz niewielką atłasową, lakierowaną torebką lub puzderkiem. Pożądane są szpilki, eleganckie czółenka. Można również założyć błyszczące sandałki. Panie, które nie lubią sukienek, zestawią cekinowy top ze spódnicą, a cekinową tunikę z czarnymi rurkami, czy cygaretkami. Odważne przyciągną wzrok cekinowym kombinezonem. Jeżeli dobrze czujemy się w garniturze, też jeste-

śmy „trendy”, ale musi być on z aksamitu i lśniącej lamy w stylu lat 70-tych. Cecha charakterystyczna mody sylwestrowej i karnawałowej: MAKSIMUM BŁYSKU. Na bal karnawałowy nie kupujemy nowej kreacji, wykorzystamy tę sylwestrową. Na różnorodne spotkania w karnawale, popołudniowe i wieczorowe z tańcami lub bez proponuję sukienki żakardowe w barokowym stylu, wzorzyste, bogato zdobione z lekkim połyskiem w kolorze burgunda, bordo, rubinu. Ozdabiamy je złotą biżuterią (w modzie naszyjniki !). W tym sezonie modowym z żakardowych tkanin szyje się spódnice, spodnie, marynarki i żakiety. Kolejny charakterystyczny rys modowy to BAROKOWY PRZEPYCH. Na wszystkich elementach garderoby wiele haftów z perskich dywanów czyli bohema deluxe. Wraca koronka na satynowej podszewce we wszystkich mod-

nych barwach (o kolorach w modzie już pisałam), chociaż prym wiedzie czerwień. W koronkowych sukienkach i bluzkach obowiązują prześwity. Ażurowe kolczyki podkreślą karnawałowy look. Na skromniejsze wyjście wystarczy biała bluzka, lecz z połyskującymi printami, ewentualnie z biżuteryjnym kołnierzykiem. Warto przeszukać szafę babci (oczywiście za jej zgodą), może znajdziemy w niej bluzkę z wiktoriańskiej koronki. Jeżeli nasza modowa stylizacja nie błyszczy, koniecznie dodajemy błyszczące dodatki: łańcuszkowe paski, brokatowe obuwie, wyszywane kryształkami szaliki, perłowe puzderka. Nie oszczędzamy na biżuterii, ale zachowujemy równowagę: skromny strój - przepych i błysk w dodatkach, ogrom błysku w stroju - skromność w dodatkach. Drogie Czytelniczki! Karnawałowa moda świeci mocnym blaskiem, a w niej srebro i złoto, bo chodzi o to, by modną być! Anna Cichomska

grzewamy około 2 łyżek oleju. Gdy będzie gorący, kładziemy na nim pierożki i smażymy 1-2 minuty. Po tym czasie wlewamy 0,5 szklanki wody i natychmiast przykrywamy przykrywką (można zostawić malutką szczelinę na parę, ale niekoniecznie). Odczekujemy ok. 5 minut, aż cała woda wyparuje, jiaozi ugotują się wtedy na parze. Odkrywamy pierożki i smażymy jeszcze 1-2 minuty, aż spód się podpiecze i będzie chrupiący. Od razu podajemy dip. Możemy go podać osobno lub delikatnie polać nim pierożki. Smacznego życzy Łukasz Zagi Zagórski


4

Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

PATRONI NASZYCH ULIC

Ulica Generała „Orlicz” Dreszera w Gdyni

fot. wikipedia.org

fot. wikipedia.org

fot. wikipedia.org

16 lipca 1936 roku mieszkańcami naszego miasta wstrząsnęła wiadomość o katastrofie lotniczej. W wodach Bałtyku niedaleko molo w Orłowie zginęli wszyscy oficerowie znajdujący się na pokładzie samolotu. Wśród nich był powołany 12 dni wcześniej na stanowisko Inspektora Obrony Powietrznej Państwa generał Gustaw Dreszer, noszący pseudonim „Orlicz”. Przyczyny tej katastrofy nie zostały nigdy do końca wyjaśnione. Kim był tragicznie zmarły generał, Gen. Gustaw Orlicz-Dreszer (po prawej) którego pogrzeb na Cmen- z marszałkiem Piłsudskim tarzu Marynarki Wojennej na Oksywiu w Gdyni odbył się z wszystkimi honorami wojskowymi i cywilnymi? W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyli najwyżsi przedstawiciele władz na czele z prezydentem RP Ignacym Mościckim oraz marszałkiem Edwardem Śmigłym Rydzem. Warto przywołać najistotniejU góry: Pamiątkowa sze informacje z jego życia. tablica w Orłowie Urodzony w czasach niewoli narodowej (1889 r.) w roPo lewej: Gen. Orlicz-Dreszer dzinie patriotycznej, już jako uczeń gimnazjalny był aresz-

towany i więziony przez władze carskie. Wszechstronnie wykształcony, jak wielu jemu współczesnych, uczestniczy w działaniach pierwszej wojny światowej, walczy w Legionach Polskich u boku komendanta Józefa Piłsudskiego, jest członkiem Polskiej Organizacji Wojskowej. W 1920 roku walczy o niepodległość Polski w wojnie przeciwko bolszewikom. Uważany był za jednego z najdzielniejszych polskich ułanów w XX wieku. Był dowódcą Pułku Szwoleżerów. Całą swoją drogę życiową związał z marszałkiem Piłsudskim. Stał wiernie przy boku naczelnika państwa w czasie dramatycznych wydarzeń przewrotu majowego w 1926 roku. Jako prezes Głównego Zarządu Ligi Morskiej i Kolonialnej w grudniu 1933 r. uczestniczył w ceremonii poświęcenia portu i dworca morskiego w Gdyni. W maju 1935 roku w Warszawie prowadził defiladę na cześć zmarłego marszałka. Dewiza jego życia brzmiała następująco: „nie ma rzeczy niemożliwych”. Ge-

nerałowi przypisuje się rzucone w 1934 hasło: „Ubierzmy Gdynię w las masztów”. Zawarł w nim swoje marzenia i plany dotyczące wielkiej polskiej floty. Przez wielu uważany był za wielkiego przyjaciela młodzieży (m.in. wspierał harcerskie drużyny żeglarskie). W lipcu 1939 roku na oksywskim cmentarzu powstało monumentalne mauzoleum, do którego przeniesiono szczątki generała. Nad wejściem do krypty umieszczono napis „Orlicz Dreszer”, a po bokach Żołnierz Komendanta i Strażnik Morza. Dwa miesiące później mauzoleum zostało wysadzo-

Cała swoją drogę życiową związał z marszałkiem Piłsudskim. ne przez Niemców, którzy w czasie II wojny światowej okupowali Gdynię. W Gdyni-Orłowie znajduje się pomnik gen. „Orlicz” Dreszera z symbolicznie połamaną tablicą, zaś jedna z ulic na Grabówku (przedłużenie ulicy Komandorskiej) nosi jego imię. „Swoją” ulicę oprócz Gdyni ma generał jeszcze w ośmiu miastach polskich. Warszawa uczciła pamięć wybitnego żołnierza, nadając jednemu z pięknych parków Jego imię. Maria Gromadzka źródło zdjęć: google grafika

Fot. radradzi (4)

Gdynia jest miastem, które od lat inspiruje artystów

Na wystawie Koła Plastyków im. prof. W. Szczeblewskiego działającego przy Towarzystwie Miłośników Gdyni znalazło się kilkanaście obrazów, których tematem jest współczesna Gdynia. Wspólnym elementem łączącym działania grupy malarzy z Koła Plastyków jest fascynacja miejscem swojego zamieszkania, stąd każdy z uczestników przedstawia własne spojrzenie na Gdynię. Czasami jest to widok z okna, ulubione miejsce spacerów lub fragment ulicy.

Obrazy te powstawały bezpośrednio z natury, a ideą, która przyświecała działaniu autorów, było wyrażenie świata poprzez pewne konwencje stylistyczne. Gdynia to nie tylko centrum miasta i obiekty charakterystyczne, rozpoznawalne, ale również miejsca, do któ-

rych docierają nieliczni. Takie zapomniane fragmenty miasta, pejzaże ulotne, bo związane ze zmieniającą się aurą i światłem oglądamy na obrazach m.in. Aleksandry Kowalskiej i Anny Lichnerowicz. W pracy Edmunda Mrocha stara Gdynia, z nieistniejącymi już widokami, splata się

z nowoczesnym wizerunkiem miasta. Na wystawie znalazły się też prace Zofii Bartoszewicz, w których wyobraźnia malarki przetwarza zapamiętane obrazy. Inspiracje marynistyczne i widoki wybrzeża to motywy występujące w wielu obrazach. „Gdyńskie pejzaże” wystawiane były w listopadzie w Małej Galerii Klubu Marynarki Wojennej Riwiera, a od połowy grudnia do koń-

ca stycznia można je oglądać w galerii przy ulicy Władysława IV 51. Wśród wystawianych znalazły się również obrazy Krystyny Bieleckiej, Danuty Hencel, Marka Koguta, Jadwigi Lewańczyk, Katarzyny Markowskiej-Żal, Zofii Orczyńskiej, Michała Owczarza, Elżbiety Semenowicz, Bogny Szpiller, Jolanty Szymerskiej, Haliny Wasielke-Cieślak. Jolanta Krause


Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

Zwracamy się dziś do Was Dziadkowie kochani, By ofiarować Wam w dniu Waszego święta Najcenniejsze życzenia: Uśmiech niech na Waszych twarzach gości, Szczęście niech w Waszych domach zagości Oraz zdrowia i wszelakiej pomyślności.

Dzień Babci i Dziadka w Polsce i za granicą Dokładnie 21 i 22 stycznia każdy polski wnuk powinien pamiętać o swoich dziadkach i złożyć im życzenia z okazji ich święta. Również nasi przyjaciele ze Stanów Zjednoczonych i Kanady mają specjalny dzień dla swoich babć i dziadków. Przypomnijmy sobie najpierw, w jaki sposób wdzięczność babci i dziadkowi okazują polskie wnuki. W zależności od wieku i upodobań każdy wnuk robi to inaczej. Młodsze dzieci zazwyczaj dają popis swoich zdolności aktorskich w szkolnych przestawieniach, piszą wierszyki i wręczają dziadkom ręcznie wykonane laurki. Z kolei dla (wiecznie głodnych) studentów Dzień Dziadków jest doskonałą okazją do zjedzenia przepysznego domowego obiadu, a jak już napełnią swoje studenckie brzuchy, to chętnie „sprzedadzą” babci i dziadkowi darmowe ploteczki z uczelnianego świata. Wnuki z USA obchodzą to święto podobnie do swo-

ich kolegów z Polski: dziadkowie również oglądają dziecięce występy i dostają od wnuków drobne upominki. Amerykanie nie zapominają też o starszych, osamotnionych osobach z domów opieki. W tym celu fundacja Forget-me-not, pomagająca najbardziej potrzebującym mieszkańcom Stanów Zjednoczonych, organizuje specjalne wizyty wolontariuszy w tego rodzaju instytucjach. Ochotnicy zostają wcześniej poinformowani o tym, jak takie spotkanie ma przebiegać i jak powinni się zachowywać. Najważniejsze zasady są jednak oczywiste: podopiecznym fundacji należy okazać empatię, wysłuchać i najzwyczajniej poświęcić trochę swojego czasu.

Około 20 lat później za amerykańską tradycją postanowiła podążyć Kanada i ustanowiła Dniem Babci i Dziadka pierwszą sobotę września. Dziadkowie i ich wnuki mogą wtedy liczyć na specjalne atrakcje w różnych miejscach o charakterze kulturalno-rozrywkowym. Do najciekawszych należą te zaproponowane przez władze mieszczącego się w Toronto High Parku. Na zwiedzających czekają między innymi specjalny „łączący pokolenia” labirynt, wspólne poznawanie życia mieszkańców lokalnego zoo oraz przepyszny deser w mieszczącej się na terenie parku kafejce Sunnyside Cafe. Jest wtedy doskonała okazja do zacieśniania rodzinnych więzi i spędzania wspólnie czasu na świeżym powietrzu. Jak widać, Dzień Babci i Dziadka to święto, które można ciekawie obchodzić także w innych krajach. Pamiętajmy jednak o naszych dziadkach nie tylko 21 i 22 stycznia, bo któż inny opowie nam tyle fantastycznych historii, podkarmi słodyczami i obroni nas przed rodzicami, jeśli nie babcia z dziadkiem? Katarzyna Małkowska

Zbawienne właściwości papryczki chili 16 stycznia obchodzony jest na całym świecie Dzień Pikantnych Potraw. W Polsce jest to, jak na razie, mało znane święto, chociaż Polacy coraz częściej sięgają po ostre przyprawy. Przyczynia się do tego fakt, iż mają one korzystny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Papryczka chili, a właściwie jej składnik, kapsaicyna, odpowiadająca za smak przyprawy, ma wiele takich właściwości. Chroni nasz organizm przed różnymi chorobami, takimi jak np. osteoporoza, choroby serca czy cukrzyca. Jest ona również używana podczas leczenia zapalenia zatok, migreny i przeziębienia (ma właściwości bakteriobójcze). Kapsaicyna wpływa także na proces odchudzania. Pobudza żołądek do produkcji kwasów trawiennych, równocześnie przyspieszając przemianę materii, czego skutkiem jest szybsze spalanie kalorii. Spożywanie papryczek zawierających kapsaicynę jest zalecane osobom cierpiących na nadciśnienie, gdyż pod jej wpływem naczynia krwionośne rozszerzają się, a ciśnienie

www.natures-health-foods.com

Raz jest w roku Babci Dzień, W którym smutki idą w cień, Więc z okazji tego dnia Posłuchajcie Babcie, co życzymy Wam: Dużo zdrowia i radości, Szczęścia teraz i w przyszłości, Z udziałem wnuków miłych zdarzeń I spełnienia wszystkich marzeń.

5

REKLAMA

krwi się obniża. To jeszcze nie wszystkie pozytywne działania kapsaicyny. Według najnowszych badań, może ona zabić komórki raka trzustki bez uszkodzenia zdrowych. Powoduje ona również wydzielanie endorfin- hormonów szczęścia. Mimo tak wielu zalet kapsaicyny powinny unikać osoby na nią uczulone, cierpiące na niestrawność czy zapalenie błony śluzowej żołądka lub posiadające cerę trądzikową i naczynkową. Nie należy spożywać produktów z kapsaicyną bezpośrednio przed snem, ponieważ ma ona właściwości pobudzające(grozi nam bezsenność). Kapsaicyna odpowiada także za odczuwanie gorąca i pieczenia w ustach po jej spożyciu, aby je zmniejszyć nie wystarczy woda, ale konieczny jest gęsty jogurt, kefir, mleko, sok z pomarańczy lub z pomidorów. Podsumowując, spożywanie pikantnych potraw ma więcej zalet niż wad, dlatego każdy powinien od czasu do czasu skusić się np. na meksykańską sałatkę. Dominika Wolniak Gimnazjum nr 20


6

INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

ZDROWIE DLA WSZYSTKICH

Fundacja FLY i Uzdrowiska zapraszają

„Dobry Brat” w Osieku

Zapraszamy do atrakcyjnego ośrodka rehabilitacyjnego - rekreacyjnego w Osieku. To jedno z najpiękniejszych miejsc województwa pomorskiego położone jest w Borach Tucholskich. Sam ośrodek położony jest nad brzegiem jeziora Kałębie, zwanego morzem kociewskim ze względu na swoją powierzchnię – aż 500 ha. Znajduje się on w obszarze chronionym Natura 2000 i jest oazą ciszy i spokoju. Obiekt przystosowany jest do pobytu osób na wózkach inwalidzkich, posiada znakomite urządzenia zabiegowe (masaże, laseroterapia, magnetoterapia, ultradźwięki, krioterapia, hydroterapia) i wspaniałych rehabilitantów. Za dodatkową opłatą - kąpiele aromatyczne, masaże czekoladą i gorącymi kamieniami Dla osób korzystających z dofinansowania PFRON i ZUS ceny pobytu niższe o 8%. W roku REKLAMA

Sanatorium Polex-Ruch w Ciechocinku Czy to możliwe…Morze Martwe w Ciechocinku? Tak. Sanatorium Uzdrowiskowe Polex-Ruch jako jedyny taki obiekt w Polsce dysponuje kabiną R.E.S.T. Kabina ta to dźwiękoszczelne pomieszczenie – basen, wypełnione wodą z solą EPSOM. Roztwór jest podgrzany do temperatury naturalnej człowieka. Unosząc się na wodzie z ograniczonym dostępem światła, dźwięku i dotyku jesteś w stanie dostroić się do głębokiej relaksacji, która przynosi pozytywne – fizyczne i psychiczne korzyści. Polex-Ruch jest pięknie położony w samym centrum miasta w otoczeniu parku uzdrowiskowego. Realizuje następujące profile leczenia: – choroby ortopedyczne – choroby kardiologiczne – choroby układu nerwowego – otyłość – osteoporoza. Goście korzystają z w pełni wyposażonych pokoi 1-, 2-

2016 ośrodek oferuje następujące turnusy: 26.12 – 11.03.2016 – cena 1090 zł 16.03 – 30.03.2016 – cena 1250 zł (w tym Wielkanoc) 31.03 – 14.04.2016 – cena 1190 zł 15.04 – 29.04.2015 – cena 1290 zł. Opłata za turnus obejmuje: – zakwaterowanie w pokojach 2-osobowych z łazienką (dopłata do pokoju 1-osobowego – 300zl) – 4 zabiegi rehabilitacyjne dziennie – 3 posiłki dziennie – do śniadań i kolacji dodatkowo tzw. stół kociewski (regionalne wędliny, smalec, pieczywo) – opieka profesjonalnego animatora – wieczorek powitalny przy muzyce na żywo, wieczorek Inowrocław - miasto uzdropożegnalny. wiskowe leżące w „sercu” KuSzczegółowe informacje jaw, którego główną atrakcją i zapisy w biurze Fundacji FLY są Tężnie (bezpłatne). Posiaw Gdyni, ul. Świętojańska 36/2. da wspaniały, 100-letni Park Solankowy, przy którym bezpośrednio zlokalizowany jest Szpital Uzdrowiskowy ENERGETYK. Jest to placówka z 50-letnią tradycją i nowoczesną bazą zabiegowo-hotelową. Niewątpliwym atutem placówki jest jej status Szpitala Uzdrowiskowego. Dlatego kuracjusze przyjeżdżający na pobyty lecznicze diagnozowani są przez lekarzy specjalistów na oddziałach kardiologicznym, ortopedycznym, reumatologicznym i balneologicznym. Ośrodek oferuje szeroką gamę ok. 40 rodzajów zabiegów z zakresu lecznictwa uzdrowiskowego. W Szpitalu Uzdrowiskowym ENERGETYK leczą się pacjenci będący zarówno świeżo po pobycie w szpitalu, jak i kuracjusze od lat korzystający

i 3-osobowych, smacznego wyżywienia, 4 zabiegów dziennie i pełnej opieki lekarskiej i pielęgniarskiej. Terminy turnusów: 5.01 – 19. 01, 19.01 – 2.02, 2.02 - 16.02, 16.02 - 1.03, 1.03 – 15.03, 8.03 – 22.03, 15.03 – 29.03.2016 r. Uwaga. Wyłącznie dla kuracjuszy z Fundacji FLY moż-

liwe krótsze terminy pobytów. Koszt pobytu waha się od 100 zł do 135 zł od osoby za dobę w zależności od standardu hotelowego. Informacje i zapisy w biurze Fundacji FLY w Gdyni, ul. Świętojańska 36/2 w godz. 9.00 – 19.00, tel. 693 99 60 88. X

Szpital Uzdrowiskowy „Energetyk” w Inowrocławiu

z dobroczynnego wpływu leczenia sanatoryjnego. Placówka może się również pochwalić możliwością przeprowadzania unikalnych terapii w kriokomorze, a wieczorami można na chwilę zapomnieć o swoich „boleściach” w dwóch lokalach, restauracji „Marmurowa” i kawiarni „Panorama” zlokalizowanej na tarasie 11 piętra.

Cena pobytu w pokoju 1- lub 2-osobowym to 110 zł od osoby za dobę, w tym 4 zabiegi dziennie i bezpłatne zajęcia Nordic Walking tylko dla kuracjuszy z Fundacji FLY. Informacje i zapisy w biurze Fundacji FLY w Gdyni, ul. Świętojańska 36/2 w godz. 9.00 – 19.00, tel. 693 99 60 88. X


Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

7

Łokieć tenisisty

caniu słoika. Ból może promieniować do nadgarstka lub barku; nasila się przy ucisku przyczepu wymienionych mięśni. Leczenie polega na zaprzestaniu na jakiś czas wykonywania czynności powodujących ból oraz zastosowaniu zabiegów z zakresu fizykoterapii, takich jak: jonoforeza, „Łokieć tenisisty” to potoczna nazwa schorzenia zwanego zapaleniem krioterapia, ultradźwięki, fala uderzeniowa oraz zabiegów nadkłykcia bocznego kości ramiennej. Jest to zespół bólowy tkanek z zakresu kinezyterapii i teramiękkich położonych w okolicy stawu łokciowego, a dotyczący mięśni pii manualnej. Często lekarz decyduje o obstrzykiwaniu prostowników nadgarstka, a dokładniej zmienionej patologicznie okolicy bolesnych miejsc steroidami. przyczepu ścięgien mięśni prostowników nadgarstka do kości ramiennej. W uporczywych przypadkach, nie poddających się leczeniu zachowawczemu, wskazane jak podczas wkręcania śruby. jest leczenie operacyjne, poPomimo swojej nazwy tylko 10% przypadków dotyczy sportowców grających w tenisa, zwłaszcza osób rozpoczynających naukę gry. Nie mają one bowiem jeszcze doskonale Schorzenie wyćwiczonej techniki uderzeń występuje naji generują ruch z nadgarstka częściej u osób zamiast z tułowia i barku. Rozpracujących na kład sił jest nierównomierny, co dzień przy a wytworzone podczas odbicia legające na uwolnieniu rozkomputerze, a więc u pracow- piłki tenisowej wibracje dodat- cięgna mięśnia prostownika ników biurowych, kowo przeciążają miejsce przy- wspólnego palców. „Łokieć tenisisty” to schoczepu mięśni. grafików, informatyków, graczy Podstawowe objawy scho- rzenie bolesne oraz przewlekomputerowych rzenia to: ból odczuwany po kłe i nawracające. Istotna jest bocznej stronie stawu łokcio- profilaktyka polegająca na wego, tkliwość tkanek podczas unikaniu przeciążeń mięśni badania palpacyjnego, ból nasi- prostowników, np. rozłożeniu lający się podczas aktywności pracy na obie ręce, korzystawyprostnej nadgarstka, ból niu z ergonomicznej klawiatui ograniczenia ruchowe wy- ry i podkładki pod nadgarstek stępujące nawet przy prostych przy używaniu myszy kompuczynnościach, takich jak: pod- terowej, wzmacnianiu mięśni Przyczyną schorzenia jest żeń i mikro urazów, często bez osób wykonujących zawody noszenie drobnych ciężarów przedramienia, czy też wybór najczęściej przeciążenie mię- współistniejącego stanu zapal- wymuszające częste powtó- (np. zakupów), czy też poko- dyscypliny sportu nie powośni prostowników nadgarstka nego. rzenia ruchów nadgarstka np. nywanie pewnego oporu, np. dującej przeciążeń. Ewelina Kniga i palców w wyniku zbyt forSchorzenie występuje naj- wyprost oraz ruchy podobne przy otwieraniu drzwi, odkręsownego powtarzania tych sa- częściej u osób pracujących REKLAMA mych czynności oraz powta- na co dzień przy komputerze, rzalny, siłowy wyprost palców, a więc u pracowników biuroco objawia się bolesnością wych, grafików, informatyków, i tkliwością tkanek w okolicy graczy komputerowych czybocznej strony łokcia. Dużą li u osób utrzymujących charolę odgrywają też zmiany de- rakterystycznie napięte palgeneracyjne w strukturze ko- ce dłoni podczas korzystania lagenu oraz nieprawidłowości z klawiatury i myszy kompuw ukrwieniu, które są efektem tera. Występuje ono również powtarzających się przecią- u muzyków, a także wśród

„Łokieć tenisisty” to schorzenie bolesne oraz przewlekłe i nawracające.

REKLAMA


8

Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

Miasto jest jak nasz

Czy Pana zdaniem gdyński magistrat to przyjazne miejsce dla mieszkańców? Słowo magistrat, ratusz – to piękne staropolskie słowa, które opisują kilka elementów. Z jednej strony strukturę samo-

„Gdynia to miasto, którego zaczątkiem był port. Jest to oczywiste i naturalne. To są dwie cząstki jednego organizmu i one muszą ze sobą być w symbiozie.” Niesie to ze sobą nie tylko korzyści, ale i problemy. O tym, jak funkcjonuje miasto, jak rozwiązuje problemy i co czeka gdynian w perspektywie najbliższych 20-,30 lat rozmawiamy z Prezydentem Gdyni Wojciechem Szczurkiem.

Fot. Ł.Głowala

Jakie, zdaniem pana Prezydenta, są największe osiągnięcia Gdyni w 2015 roku? Po raz kolejny w diagnozie społecznej profesora Czapińskiego Gdynia została uznana za miejsce, w którym żyje się najlepiej. To doskonała wiadomość przed zbliżającymi się 90-tymi urodzinami Gdyni. Szczęśliwi mieszkańcy tworzą wyjątkową energię, która dodatkowo napędza. Dzięki takiej sile rodzą się pomysły sprawiające, że wszystkim gdynianom żyje się z roku na rok coraz lepiej. Potrzeby mieszkańców, ogromnie zróżnicowane, sprawiają, że każdego dnia jako samorząd mierzymy się z kolejnymi wyzwaniami, by spełnić oczekiwania gdynian. Należy pamiętać, że kluczem do skutecznego zarządzania nowoczesnym miastem jest dbanie o wysoką jakość życia. Samorząd gdyński dba o młodych mieszkańców miasta. Gdyńska oferta edukacyjna jest jedną z najlepszych w kraju. Bogata oferta kulturalna i sportowa wpływa na zrównoważony rozwój młodych ludzi. Gdynia stawiana jest za wzór i naśladowana, nie tylko w kraju, ale i zagranicą, w tworzeniu nowoczesnego systemu opieki społecznej, czy aktywizowaniu osób starszych. Gdyńskie Centrum Wspierania Przedsiębiorczości, pierwsze tego typu miejsce w kraju, gdzie przedsiębiorca w jednym miejscu może załatwić wszystkie formalności związane z otwarciem firmy, Gdyński Inkubator Przedsiębiorczości, Pomorski Park Naukowo- Technologiczny GDYNIA, Park Konstruktorów – to tylko niewielki wycinek tego, w jaki sposób samorząd dba o rozwój przedsiębiorczości i innowacyjność gdyńskiego biznesu. Muszę przyznać, że osobiście cieszy mnie przede wszystkim fakt, że gdynianie od wielu lat wysoko oceniają jakość życia. To ogromna satysfakcja i potwierdzenie słuszności podejmowanych decyzji.

rządu czyli rady miasta, prezydenta miasta, ale także przyjaznej administracji, która musi podnosić swoje kwalifikacje.

Gdyńska oferta edukacyjna jest jedną z najlepszych w kraju. Samorząd, czyli te struktury, które odpowiadają za podejmowanie decyzji, starają się realizować zadania najlepiej jak potrafią i stale się doskonalą. I podobnie jest z administracją. Musi ona się zmieniać, realizować cele i nowe zadania. Na pewno bardzo ważne jest, aby urząd nie tylko był

przyjazny, ale także, aby ułatwiał mieszkańcom funkcjonowanie i załatwianie spraw z wykorzystaniem elektronicznych procedur. Jest to ogólny trend na świecie zmniejszający potrzebę przychodzenia do urzędu. Dla bardzo wielu mieszkańców preferuje bezpośredni kontakt, rozmowę, która jest dla nich najbardziej pewnym, dającym poczucie bezpieczeństwa, sposobem rozwiązywania spraw. Ale dla wielu możliwość przesłania pocztą elektroniczną wniosków, prowadzenie procedur drogą elektroniczną i zminimalizowanie konieczności odwiedzin w urzędzie, jest dużym ułatwieniem, zwłaszcza przy barku czasu. Bardzo się cieszę, że Gdynia jest jednym z nielicznych polskich miast, w którym od wielu lat urząd jest otwarty w soboty, co cieszy się dużym zainteresowaniem. Niedawno

świętowaliśmy wizytę 100 tysięcznego mieszkańca, który korzystał w sobotę z naszych usług. Jak pan Prezydent odniesie się do krążącego wśród mieszkańców, szczególnie bardziej odległych od Śródmieścia dzielnic, hasła „więcej się robi dla turystów niż dla mieszkańców”? Nie mogę zgodzić się z postawioną przez Pana tezą. Samorząd dba o równomierny rozwój miasta. Dzielnice są równie ważne jak wciąż zmieniające się centrum. Od dwóch lat z powodzeniem realizujemy Budżet Obywatelski, a przecież to nic innego jak inwestowanie zgodnie z tym, czego oczekują mieszkańcy, w dzielnice. Remonty chodników, dróg, budowa placów zabaw i siłowni pod chmurką, to przykłady tylko kilku z wie-

lu inwestycji, które podnoszą jakość i bezpieczeństwo życia w dzielnicach. Oczywiście, turystyka jest dla naszego miasta bardzo ważna. Mamy piękne plaże, prawie połowę powierzchni miasta zajmują lasy – jest więc gdzie wypoczywać. Dlatego też staramy się, by oferta przyciągająca gości była niezwykle atrakcyjna. Mamy jedyne w Polsce Muzeum Emigracji, świetne miejsce zabaw dla małych i dużych – Centrum Nauki Experyment, nagrodzone w konkursie „Popularyzator nauki 2015”.  Z bogatego w wydarzenia sezonu wakacyjnego korzystają nie tylko turyści, ale i mieszkańcy. Gdynia jest wyjątkowo przyjaznym miejscem dla wszystkich, bo przecież jest to miasto, w którym żyje się najlepiej. Modny trend to Gdynia Zachód – a co z takimi


9

Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

dzielnicami jak: Leszczynki, Demptowo czy Meksyk? Gdynia Zachód to młoda lokalizacja posiadająca olbrzymie tereny, które sukcesywnie zagospodarowują deweloperzy w oparciu o szczegółowe zapisy przygotowane przez miasto. Powstają nie tylko budynki mieszkalne, ale i place zabaw czy boiska. W tym miejscu warto też podkreślić, że udaje nam się również odwracać trend tzw. suburbanizacji, polegający na tym, że miasta rozrastają się na nowe obszary. To powoduje konieczność rozbudowy infrastruktury, a tym samym zwiększa koszty i wywołuje choćby korki. Nam udało się znaleźć i zdefiniować przestrzenie rozwojowe miasta w samym jego centrum. Przez najbliższe 5 lat będziemy obserwować rozwój Śródmieścia Morskiego. To projekt na miarę XXI wieku. Między innymi na dawnych terenach portowych w ramach pewnej wizji nakreślonej przez miasto powstaną nowe budynki wzniesione przez inwestorów prywatnych. Dzięki temu uda się zrewitalizować dawne tereny przemysłowe, które utraciły swój potencjał, a są niezwykle atrakcyjne ze względu na położenie nad morzem bądź też w bezpośredniej okolicy Śródmieścia. Dla starszych dzielnic tworzymy programy rewitalizacji tych obszarów, jednak nie są to działania, które da się wykonać natychmiast. Te dzielnice stale się zmieniają na lepsze, a przez kolejne lata działania realizowane przez gdyński samorząd będą konsekwentnie wpływać na coraz lepszą jakość życia. Przykładem może być właśnie Demptowo. Kilka dni temu odbyło się uroczyste otwarcie rozbudowanego, gruntownie wyremontowanego przedszkola „Demptusiowo”. Dzięki aktywności mieszkańców w Budżecie Obywatelskim realizowane są kolejne projekty, w planach są także inwestycje drogowe na terenach, które przylegają bezpośrednio do obszarów mocno zurbanizowanych. Inaczej wygląda sytuacja takich terenów jak Meksyk. Przypomnę, że jest to teren prywatny. Szukamy różnych rozwiązań, ale myślę, że najbliższe lata sprawią, że dziel-

Pięta achillesowa miasta to infrastruktura drogowa. Co z potrzebą połączenia ul. Chylońskiej z ul. Hutniczą wiaduktem bądź

Fot. Ł.Głowala

dom

nica ta zacznie się zmieniać i nawet mamy pomysł jak to zrobić. Podobny problem, który ma swoją 40-,50- letnią historię dotyczy obszaru ulicy Zamenhoffa. Prowadzimy proces jego rewitalizacji. Otrzyma on kolejne wsparcie finansowe. Proces zmian ma charakter nie tylko techniczny, ale także społeczny. W tego typu przestrzeniach miejskich trzeba widzieć nie tylko ulice, chodniki, ale też strukturę społeczną, która wymaga ingerencji, aby mogły zajść pozytywne zmiany. Ulica Zamenhofa jest częścią programu, który w sensie społecznym jest realizowany od wielu lat i polega na integracji. Zwiększa zaangażowanie w aktywność obywatelską i polega na pracy z młodym pokoleniem. Bardzo się cieszę, bo przynosi to znakomite efekty. Dzisiaj przechodzimy do fazy infrastrukturalnej. I za chwilę jedna z takich symbolicznych wręcz dzielnic, o których się od kilkudziesięciu lat mówi, zmieni fundamentalnie swój charakter. Kluczowa różnica między Meksykiem a ul. Zamenhoffa polega na tym, że w tym drugim przypadku miasto jest dysponentem tego terenu.

tunelem lub rozwiązaniem problemu ciągłych remontów Estakady Kwiatkowskiego łączącej dzielnice miasta, ale też wykorzystywanej przez ciężki transportu portu? Jakie są plany wobec tych potrzeb? Mamy bardzo daleko idące plany. Prowadzimy zaawansowane rozmowy z PKP na temat wspólnej inwestycji, która będzie realizowana w ramach modernizacji połączenia kolejowego Gdynia - Słupsk. Zarówno nam, jak i przedstawicielom kolei zależy na rozładowaniu natężenia ruchu na ulicy Północnej. Nie mogę zdradzać zbyt wielu szczegółów, bo to są kwestie negocjacyjne, ale myślę, że najbliższe lata będą krokiem w tym kierunku. Bardzo ważnym elementem, który mam nadzieję w sposób bardzo istotny poprawi komunikację drogową, jest tzw. droga czerwona. Połączenie portu z obwodnicą będzie przedłużeniem trójmiejskiej obwodnicy. W planach jest budowa tunelu pod siecią układu kolejowego i wyprowadzeniem nowego połączenia w kierunku portu. Podpisaliśmy list intencyjny i staramy się uzyskać dofinansowanie ze środków krajowych na zrealizowanie tej inwestycji, bo jest ona związana z dostępem do portów morskich. Estakada

Kwiatkowskiego jest właśnie takim połączeniem. Tu krzyżuje się układ dróg publicznych z układem dostępu do portu o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej. Rozwijający się port ma swoje uwarunkowania związane nie tylko z inwestycjami na jego terenie. Gruntowny remont starszej części estakady wiązałby się z dużymi perturbacjami. Stąd pomysł, aby pozostawić Trasę Kwiatkowskiego, która spełni swoje zadanie w transporcie miejskim i wybudować nowe, główne połączenie drogowe dla portu.

Gdynia jest miastem, które wyrosło z portu. Są to dwie cząstki jednego organizmu, które muszą funkcjonować w symbiozie. Jak pan Prezydent widzi symbiozę miasta i Portu? Czy zgadza się Pan ze stwierdzeniem, że Port „ingeruje” w życie mieszkańców pyłem i przykrym zapachem? Gdynia jest miastem, które wyrosło z portu. Są to dwie cząstki jednego organizmu, które muszą funkcjonować w symbiozie. Od lat konsekwentnie udaje się wspólnie realizować zarówno cele strategiczne, które stawia sobie port, jak i cele miasta. Musimy uszanować fakt, że specyfika gdyńskiego portu polega na lokalizacji w samym sercu Gdyni, zatem planując jej przestrzeń, musimy brać to pod uwagę. Zmiana ekonomii, obniżenie kosztów frachtu spowodowały, że największe statki zaczęły wpływać do portów bałtyckich i my musimy przebudować porty pod te statki. Stąd też intensywne prace od tej strony. Z drugiej strony sprawne wyprowadzenie ruchu z miasta do autostrady A-1, linia kolejowa 201 czyli powrót do przedwojennej koncepcji magistrali węglowej, która by spowodowała odkorkowywanie miasta i zbudowała na nowo dostępność portu. I jeżeli o to zadbamy, to jestem przekonany, że tak jak do tej pory będzie się znakomicie rozwijał. Co też warto podkreślić, ostatnie lata dla portu to czas doskonałych

inwestycji. To poza okresem, kiedy port powstawał, drugi taki okres boomu rozwojowego, co naprawdę nas cieszy. Węgiel jest dobrym produktem i na pewno będziemy z przedstawicielami z portu pracowali nad wyższymi parametrami ekologicznymi przeładunku. Wiemy, że pył jest uciążliwością, podobnie jak ten odór z biomasy. Rozwiązaliśmy już to nieporozumienie. Bardzo się cieszę, że kontenery ro-ro, zboża czyli główne przeładunki portu, znakomicie się rozwijają. One są może mniej spektakularne, ale tworzą podstawę przeładunku. Jakie są plany dla Gdyni na rok 2016? Nie koncentrowałbym się na konkretnej dacie, gdyż powinniśmy myśleć w szerszej perspektywie. Przede wszystkim koncentrujemy się na kolejnych dotacjach unijnych, gdyż mamy świadomość, że dla Polski powoli się one kończą. Trwają w związku z tym bardzo intensywne prace nad przygotowywaniem projektów. W 2016 roku wiele pracy wymagać będzie przygotowanie dokumentacji. Możliwe, że ewentualne realizacje rozpoczną się na przełomie roku 2016/2017, aczkolwiek w swoich działaniach zakładamy cykl 2-,3- letni, nawet 4- letni dla zadań, które chcemy wykonać. O czym marzy Prezydent Gdyni dla swojego miasta i czego chciałby życzyć mieszkańcom w 2016 roku? Dobrego i wyjątkowego roku. W dzisiejszym świecie wszyscy żyjemy w pośpiechu i mamy coraz mniej czasu. Niedawno przypomniałem sobie, jak w czasach młodości, pomimo iż rodzice bardzo ciężko pracowali, zawsze całą rodziną siadaliśmy do wspólnego posiłku. Nie wiem, ile rodzin w dzisiejszych czasach kultywuje taką tradycję, dlatego wszystkim życzę przede wszystkim czasu dla najbliższych. A dla Gdyni? Gdynia jest miastem z marzeń. Z morza i marzeń. Tych marzeń jest nieskończoność. Życzę, aby nam ich nigdy nie brakowało, aby można je było urzeczywistnić i żeby nigdy nie zabrakło sił, by je realizować. Byśmy byli dumni z Gdyni i żeby nam się tu wspaniale żyło. Pragnę, aby nasze miasto, ze swoją historią i nowoczesnością, dawało poczucie, że jest miejscem wyjątkowym. Dziękujemy za rozmowę. Zbigniew Ignasiak Aleksandra Rekuć


10

Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

Reportaż, czyli co? Reportaż to tekst publicystyczno-literacki zawierający sprawozdanie z pewnych zdarzeń, w których reporter uczestniczył lub których przebieg zna z relacji świadków. Reportaż pojawił się w drugiej połowie XIX wieku . Początkowo pojawiał się tylko na łamach prasy, później zagościł również w książkach. Cechy reportażu:

– tematem jest najczęściej zdarzenie lub ciąg zdarzeń, które budzą zainteresowanie społeczne, np. wojna, podróże, kataklizm, ważny

wynalazek, zamieszki w jakimś państwie czy tajemnicze i trudne do wyjaśnienia zjawisko; – może zawierać wypowiedzi świadków, dokumenty, wywiady, dane statystyczne, zdjęcia; – sposób prezentacji tematu powinien cechować obiektywizm, rzetelność i wierność, nie może zawierać fikcji; – kompozycja nie ma stałego schematu, ale zmierza do ukazania zdarzenia z punktu widzenia różnych osób;

łączy elementy opowiadania, charakterystyki i opisu.

Podział reportażu:

Reportaż może przybierać różne formy w zależności od: – formy prezentacji: literacki, telewizyjny, radiowy, filmowy, fotoreportaż, – poruszanego tematu: podróżniczy, sportowy, wojenny, społeczno-obyczajowy.

Reporterzy:

Dobry reporter to nie tylko osoba, która sprawnie i poprawnie pisze, ale również potrafi wyszukać interesujący temat i przeprowadzić ciekawą rozmowę ze świadkami lub uczestnikami zda-

rzenia. W literaturze polskiej wielu znanych pisarzy i publicystów pisało reportaże. Za mistrzów tego gatunku uważa się: Melchiora Wańkowicza, Arkadego Fiedlera, Ksawerego Pruszyńskiego, Mariana Brandysa, no i oczywiście Ryszarda Kapuścińskiego zwanego „cesarzem reportażu”. Reportaże Melchiora Wańkowicza i Ryszarda Kapuścińskiego cieszą się dużym uznaniem krytyków. Prostym, ale jednocześnie niezwykle żywym i obrazowym językiem budowali emocjonalny charakter swoich tekstów. Ciekawostka:

14 stycznia 2010 roku Rada Miasta Stołecznego Warsza-

wy ustanowiła Nagrodę im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki. Nagroda jest wyróżnieniem dla tych, którzy podejmują ważne i aktualne tematy oraz potrafią je w interesujący sposób zaprezentować. Nagrodzie towarzyszy akcja edukacyjna - co roku młodzież warszawskich szkół czyta inny utwór Ryszarda Kapuścińskiego, który inspiruje ich do własnej pracy. Alina Zielińska Źródło: Pawelec R., Zdunkiewicz - Jedynak D., Poradnik – Jak pisać?, Wydawnictwo Wilga

Książka polecana Marzy się Wam relaks z książką, ale nie wiecie, co wybrać? My podpowiemy. Czy zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdyby mitologia zetknęła się z rzeczywistością? Książki z serii Pegaz autorstwa Kate O’Hearn przedstawiają właśnie takie połączenie świata współczesnego z mitologią. Seria Pegaz przenosi czytelnika do starożytnych krain, gdzie można spotkać bogów greckich oraz przeżyć ze wspaniałymi mitologicznymi stworzeniami niezwykłe przygody na Olimpie. Oczywiście, muszą być również wojny. Wojny pomiędzy światem ludzi, a niezwykłym miejscem, które istniało tylko w książkach od historii. Polecam opowieści z tej serii, ponieważ bardzo lubię książ-

ki przygodowe połączone z fantastyką. Sama chciałabym przeżyć takie przygody. Jest tam tyle emocji... Jeszcze raz - gorąco polecam! Paulina Kwiecińska Charlotte Link, niemiecka powieściopisarka, poleca swoją nową książkę Ciernista róża. Nie jest to typowy kryminał, jak inne powieści tej pisarki, ponieważ tutaj zbrodnia schodzi na dalszy plan. Swoją uwagę skupiamy na dogłębnym poznaniu historii bohaterów, problemów i lęków, z jakimi mierzą się na co dzień. Książka niesamowicie wciąga. Czytając ją, przyglądamy się relacjom, jakie łączą

bohaterów i staramy się rozwikłać zagadkę popełnionej zbrodni. Jest to już trzecia powieść tej autorki, którą przeczytałam i żadna mnie nie zawiodła. Polecam w szczególności na obecne długie i ciemne wieczory wraz z kubkiem ciepłej herbaty. Marta Banaszak Moją ukochaną książką jest Oro. Napisały ją dwie autorki Dana Łukasińska i Olga Sawicka, ukrywające się pod pseudonimem Marcel A. Marcel. Ilustracje do książki wykonał Krzysztof Ostrowski. Historia napisana została naszym, młodzieżowym językiem. Powinna spodobać się każdej buntującej się nastolatce. Doskonale opisuje uczucia trzynastoletniej, negatywnie nastawionej do świata, dziewczyny. Przedstawia rzeczywistość, która nas otacza w bardzo dobrze ro-


11

Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

Baśń dla wszystkich

zumiany przez nas, nastolatków, sposób. Może książka sprawia wrażenie grubej, nudnej i trudnej do przeczytania „cegły”, ale wcale taka nie jest. Natalia Pionke Czy słyszeliście kiedyś o trylogii Igrzyska Śmierci? Jeśli nie, to czym prędzej powinniście ją przeczytać. Igrzyska Śmierci to zbiór książek pełen akcji i zaskakujących wydarzeń. Nie jest to kolejny pamiętnik nastolatki, która opowiada o tym, jak jej dzisiaj minął dzień, lecz są to emocjonujące przeżycia bohaterów, którzy zostali wystawieni na wielką próbę. Muszą przetrwać w surowych warunkach igrzysk w fantastycznym świecie, nie pozwalając się przy tym zabić przez przeciwników. Polecam tę książkę, gdyż bardzo dużo się w niej dzieje i akcja nie ciągnie się monotonnie bez sensu. Agata Hajduk O tym, że aktywność fizyczna ma zbawienny wpływ na cia-

U góry: Scena zbiorowa

Po lewej: Beata Buczek-Żarnecka jako Zła Macocha

Fot. R.Jocher

„Śnieżka i krasnoludki” w wykonaniu Teatru Miejskiego to złagodzona wersja znanej baśni braci Grimm. Wszyscy zapewne pamiętają z dzieciństwa historię pięknej dziewczynki, siedmiu krasnoludków i złej macochy. W spektaklu jest to opowieść o przyjaźni, miłości, dobroci i radości z kontaktu ze zwierzętami oraz aprobowanie „inności” krasnoludków. Tę piękną opowieść wyreżyserował dyrektor teatru Krzysztof Babicki. W roli Śnieżki wystąpiła urocza, dziewczęca Marta Kadłub. Królewicza zagrał Szymon Sędrowski, który jak zwykle, z tajemniczym uśmiechem i powłóczystym spojrzeniem, zjeżdżając na linie z balkonu teatru na scenę, zauroczył nie tylko królewnę, ale i wszystkie panie na widowni, bez względu na wiek. Zwłaszcza, że był w stroju bardzo dzisiejszym, zdobywcy gór-alpinisty. Rewelacyjna okazała się Elżbieta Mrozińska w roli Czarownicy, rozbrajająca jako odrażająca starucha, wiecznie gubiąca się w lesie mimo posługiwania się GPS-em. Wspaniała charakteryzacja i kostium sceniczny, „gadanie do siebie” i narzekania, kiedy chodziła pomiędzy

Fot. R.Jocher

5 grudnia 2015 roku w Teatrze Miejskim im. Witolda Gombrowicza w Gdyni odbyła się premiera baśni „Śnieżka i krasnoludki”.

ło i psychikę, wiedzą wszyscy. Niestety, nieumiejętne początki uprawiania sportu często skutkują kontuzjami i zniechęceniem. Zwłaszcza wtedy, gdy rozpoczynamy swoją przygodę z najbardziej popularnym

Czy słyszeliście kiedyś o trylogii Igrzyska Śmierci? Jeśli nie, to czym prędzej powinniście ją przeczytać. Igrzyska Śmierci to zbiór książek pełen akcji i zaskakujących wydarzeń. sportem ostatnich lat – bieganiem. Nasuwa się więc pytanie: jak biegać? Odpowiedź na nie znajdą czytelnicy książki pt. Bieganie metodą Gallowaya. Dlaczego warto sięgnąć akurat

po ten poradnik? Powodów jest wiele. Po pierwsze, autor Jeff Galloway jest biegaczem, który swoją przygodę ze sportem rozpoczął jako nastolatek, a co za tym idzie, zużył niejedną parę butów. Codziennie razem z żoną biega, pokonując krótkie i średnie dystanse, niejeden maraton ukończył na podium, co więcej, reprezentował Stany Zjednoczone na Igrzyskach Olimpijskich w 1972 r. Po drugie, w książce znajdziemy konkretne i szczegółowe propozycje treningów, dzięki którym poprawimy kondycję, wydolność organizmu, a także skrócimy czas potrzebny do przebiegnięcia konkretnego dystansu. Dzięki rozpisanym planom treningowym pozbędziemy się też zbędnych kilogramów. Czytelnicy znajdą w poradniku również wskazówki dotyczące prawidłowego odżywiania się, sposobu dobierania obuwia i stroju, a także dział poświęcony motywacji.

Co jeszcze autor zawarł w „Bieganiu…”? Między innymi propozycje ćwiczeń rozciągających i relaksacyjnych oraz analizy kontuzji oraz sposoby ich zapobiegania czy leczenia. A wszystko to okraszone jest imponującą ilością barwnych anegdot, których bohaterami są autor książki i jego przyjaciele sportowcy. Czegóż chcieć więcej?

rzędami widzów, wywoływały salwy śmiechu. W roli złej Macochy wystąpiła Beata Buczek-Żarnecka. Jej wspaniała figura, piękna twarz, alabastrowa cera świetnie pasowały do roli pięknej, ale zimnej i złej królowej. Doskonali byli wszyscy aktorzy w rolach krasnoludków i zwierzątek. Jestem przekonana, że i oni, grając, także doskonale się bawili. Mnie bardzo podobała się wiewiórka, którą zagrała Dorota Lulka. Scenografia Sławomira Smolarza jest bajkowo piękna, korespondują z nią barwne i pomysłowe kostiumy. Dawid Kozłowski stworzył świetną, trójwymiarową projekcję wideo: lasu, komnat i domku krasnali. Miłe są teksty i muzyka piosenek Grażyny Lutosławskiej i Janusza Grzywacza. „Śnieżka i krasnoludki” to spektakl wyjątkowy, wielopokoleniowy. Zachwyca nie tylko małych widzów, ale również rodziców i dziadków. Nikt z teatru po spektaklu nie wychodził smutny, a wręcz odwrotnie, wszyscy byli naładowani pozytywną energią. Przecież zawsze dobro powinno wygrywać ze złem. Dodatkową atrakcją jest możliwość zrobienia sobie zdjęć z występującymi aktorami. Gorąco polecam ten uroczy spektakl dla wszystkich. Barbara Miecińska

W mojej opinii książka traktuje o zagadnieniu kompleksowo i szczegółowo, czyniąc tę pozycję idealnym przewodnikiem dla każdego początkującego adepta joggingu. Edyta Hebel Książki polecają uczennice i nauczycielki z Gimnazjum nr 4 w Gdyni. Zapraszamy do lektury Alina Zielińska


12

Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

A czy Ty widziałeś Charliego Chaplina na gdyńskim dworcu?

Fot. Beata Demska

Mateusz Deskiewicz to człowiek wielu talentów. Aktor Teatru Muzycznego w Gdyni nie boi się wyzwań, dlatego podjął się zagrania monodramu o Charlim Chaplinie. Promocja sztuki „Być jak Charlie Chaplin” rozpoczęła się na gdyńskim dworcu, a później przeniosła się na deski teatru i festiwali…

Mimo że można Pana często zobaczyć w spektaklach teatrów warszawskich, cały czas pozostaje Pan związany z Gdynią. Gdynia ma coś w sobie. Czy to Teatr Muzyczny tak Pana przyciąga? To proste, Teatr Muzyczny w Gdyni jest moim teatrem macierzystym. Tutaj mam stały etat i tu gram na co dzień. Współpracuję z teatrami warszawskimi, Teatrem Syrena i Teatrem 6. Piętro, jednak to w stolicy występuję gościnne. Gdynia cały czas pozostaje moim teatralnym domem, ale możliwość grania na innych scenach, również tu w Trójmieście, bardzo sobie cenię. REKLAMA

Już ponad rok można podziwiać Pana w monodramie „Być jak Charlie Chaplin”. Sztuka została napisana konkretnie pod Pana. Jakieś charakterystyczne cechy zadecydowały o tym, że stał się Pan sobowtórem Charliego? Propozycja stworzenia i napisania dla mnie tego spektaklu wyszła od Piotra Wyszomirskiego z gdyńskiej Fundacji Pomysłodalnia. Od jakiegoś czasu przypatrywał się moim poczynaniom na scenie Teatru Muzycznego, a po obejrzeniu spektaklu „Bal w Operze” w reż. W Kościelniaka zrodził się pomysł napisania tekstu i współtwo-

rzenia monodramu o Charliem Chaplinie. Jak podkreśla sam Wyszomirski, wybór aktora musicalowego nie był przypadkowy, gdyż zależało mu na pokazaniu całego spektrum umiejętności scenicznych, łącznie ze śpiewem, tańcem, parodią czy elementami pantomimy. Myślę, że zadecydowały tu również moje warunki fizyczne, pewna charakterystyczność i chyba łatwość formalnego, czy slapstikowego grania. Jednak nie było do końca ważne, by być fizycznie podobnym, czy stać się sobowtórem Charliego Chaplina, ponieważ tematem spektaklu nie jest naśladowanie, a raczej próba aktorskiego zmierzenia się z nim.

Dlaczego zatem do opowiedzenia swojej historii reżyser posługuje się postacią akurat Charliego Chaplina? To pytanie bardziej do reżysera niż do mnie, gdyż Piotr Wyszomirski stoi za konceptem i tekstem samego monodramu. „Być jak Charlie Chaplin” ma być próbą zmierzenia się aktora z legendą kina niemego, ukazaniem Chaplina z mniej pomnikowej strony, odkryciem nieznanych faktów z jego życia, a nawet przyjrzenia się teoriom, które na temat filmu i sztuki głosił. Jest również, a być może przede wszystkim, konfrontacją tej legendy ze współczesnym, młodym aktorem stojącym na początku swojej drogi zawodowej. Konfrontacją z problemami, jakie go spotykają, niespełnieniem, walką o siebie, otaczającym światem. Tekst sztuki jest napisany współczesnym językiem i autor nie stroni od krytycznego spojrzenia na naszą rzeczywistość. Legenda i osoba Chaplina stają się więc tematem wywoławczym, by powiedzieć coś więcej o kondycji aktora nie tylko za czasów genialnego komika, ale również i dziś. Monodram to teatr jednego aktora. Zmusza on do nawiązania większej intymności z widzem. Odczuwał Pan presję wszystkich oczu zwróconych tylko na Pana? Oczywiście! Wydaje się to przerażające. Mam przecież

obycie z publicznością, bo na co dzień gramy często dla tysiąca widzów na Dużej Scenie Teatru Muzycznego, ale w monodramie ten kontakt jest bardzo intymny, mogę prawie każdemu zajrzeć w oczy i mam na dłoni reakcje na każde wypowiadane ze sceny słowo. To było oczywiście niezwykle trudne. Inną sprawą jest to, że publiczność potrafi też bardzo pomóc. Jeśli żywo reaguje i odbiera energię wysyłaną ze sceny, to ogromnie pomaga i dodaje skrzydeł aktorowi. Trudność polega na tym, że za każdym razem publiczność, a tym samym spektakl, są inne. Przekonałem się o tym, grając w różnych miejscach (Gdańsk, Olsztyn, Łódź, Koszalin) i np. na festiwalach monodramów. Trzeba się w każdą publiczność „wsłuchać” i próbować o nią zawalczyć. Monodram został doceniony w Olsztynie i podczas 3. Koszalińskich Dni Monodramu. „Być jak Charlie Chaplin” pojawiło się także podczas „Festiwalu Festiwali” w Toruniu. Grał Pan w towarzystwie Wiesława Komasy i Jacka Poniedziałka. Czuje się Pan wygranym teatralnych Oskarów? Może nie aż tak (śmiech), ale występ na jubileuszowych 30. Toruńskich Spotkaniach Teatrów Jednego Aktora w towarzystwie tak uznanych nazwisk, nie ukrywam, był nobilitujący. Reżyser zażartował nawet, że naszym spektaklem znaleźliśmy się w krajowym mainstreamie monodramów. Toruński festiwal ma charakter międzynarodowy, więc był również okazją do przyjrzenia się kolegom z zagranicy. Dla mnie najważniejsze było to, że mogłem skonfrontować swój monodram ze spektaklami doświadczonych, uznanych aktorów, a sądząc po reakcji widowni, wyszło bardzo dobrze. Gdzie możemy jeszcze obejrzeć monodram z Pana udziałem? Przede mną występ w ramach trójmiejskiej imprezy „Metropolia jest Okey” 28 grudnia w Teatrze na Plaży w Sopocie. W nowym roku mamy zaproszenie na letni przegląd monodramów na Helu oraz kilka propozycji, których nie chcę jeszcze zapeszać. Wszystkie aktualne informacje znajdują się na stronie spektaklu: charlie.pomyslodalnia.pl, na którą serdecznie zapraszam. Z Mateuszem Deskiewiczem rozmawiały Aleksandra Kurek Katarzyna Małkowska


13

Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

KASZUBSKA STRONA ŚWIATA

Od Świąt Bożego Narodzenia do Trzech Króli W poprzednim numerze przedstawiliśmy na łamach IKS artykuł dotyczący kaszubskich zwyczajów – Od Adwentu do Świąt Bożego Narodzenia. Dziś pragniemy powrócić do tematu i przybliżyć to, co dzieje się na Kaszubach po Bożym Narodzeniu. Okres ten trwa aż do Święta Trzech Króli. Na Kaszubach nosi on nazwę Godów. Dawniej w tym okresie kolędowały grupy chłopców zwane trzej królowje (trzej królowie). Odziani byli w długie, kolorowe stroje, na głowach nosili wysokie korony. Jeden z kolędników trzymał umocowaną na kiju dużą gwiazdę, drugi kolorową skarbonkę, a trzeci posiadał spory kij służący do odpędzania psów. Gdy wspomniany zespół kolędników pojawiał się w kaszubskich domostwach, śpiewano kolędy Mędrcy świata monarchowie lub Trzej królowie. Kolędnicy recytowali także wiersz o Bożym Narodzeniu w języku polskim i kaszubskim. Po otrzymaniu datków, dziękując, nisko się kłaniali. Natomiast gospodarze zadawali wtedy zwyczajowe pytanie: a skąd wa jesta królowie? (a skąd wy jesteście królowie?). W tym momencie ze strony kolędników padała odpowiedź: od wschodu słuńca i szukóma kuńca (od wschodu słońca i szukamy końca). W okresie Godów, według dawnej tradycji, obowiązywał zakaz prania. Niektóre gospodynie twierdziły, że w tym czasie brud z bielizny w ogóle nie schodzi. Inne podania wspominają, że w domu, w którym ten zakaz złamano, w najbliższym roku było mnóstwo prania, a jego domowników czekało także dużo łez. Równocześnie uważano, że przestrzeganie tego zakazu zapewni zdrowie i dobry przyrost bydła. Sylwester i Nowy Rok

Zabawa sylwestrowa nie była dawniej tak huczna jak w dzisiejszych czasach. Spędzano ją najczęściej w gronie rodzinnym lub dość bliskich znajomych. Sylwestrowy wieczór rozpoczynały różnego typu wróżby związane ze sprawami miłosnymi, pogodą i plonami. Na początku dziewczęta przynosiły do domu drewna do pie-

ca. Parzysta ilość przyniesiona przez pannę miała skutkować zamążpójściem w najbliższym roku. Podobnie jak dziś, w wigilię Andrzejek, podczas wieczoru sylwestrowego lano wosk i ołów. Z kształtu odlanych figur próbowano domyślić się losu, jaki spotka daną pannę w nadchodzącym roku. Dość popularną wróżbą było puszczanie na wodę orzechowych skorupek, w których znajdowały się rozżarzone węgielki, świeczki lub kuleczki wełny nasączone naftą. Jeśli skorupki zbliżyły się do siebie, oznaczało to, że w nowym roku panna znajdzie męża. Kolejną popularną wróżbą było rzucanie butem przez ramię. Panny siedziały tyłem do drzwi. Jeśli but spadł przodem do wejścia, oznaczało to, że niewiasta w najbliższych miesiącach opuści swój dom rodzinny, wiążąc się węzłem małżeńskim ze swym wybrankiem. Aby tak się stało, but musiał upaść wierzchem. Jeśli upadł spodem do góry, wróżyło to, że panna opuści dom, ale z innych przyczyn niż ślub. Inna wróżba polegała na tym, że panny wychodziły nocną porą przed dom i krzyczały. Strona, z której doleciało echo, oznaczała kierunek, gdzie przebywał jej wymarzony wybranek – przyszły mąż. Cisza miała wróżyć przeżycie następnego roku w panieńskim stanie. Echo usłyszane od strony cmentarza zapowiadało śmierć w najbliższym otoczeniu. Zgon człowieka w ostatnim dniu roku zwiastował piętnaście wypadków śmierci we wsi w nadchodzącym roku.

W momencie zbliżania się północy przed domostwami narastał hałas dzwonków, klekotek itp. Chłopcy trzaskali z batów, uderzali w blachy i puszki. Wszystkie te zabiegi miały za zadanie wypędzić ostatki starego roku. Wszędzie było słychać różnego typu życzenia wypowiadane przez młodszych i starszych: jãdrzné jabłka, jãdrzné krëszki, jãdrzné slëwë, jãdrzné żëtkò, na ten nowi rok (urodzajne jabłka, urodzajne gruszki, urodzajne śliwy, urodzajne żytko, na ten nowy rok). Wszystkie te wypowiadane formuły miały zapewnić urodzaj w nadchodzącym roku. Na Kociewiu, w okolicach Starogardu Gdańskiego, palono smolne beczki. O północy, podobnie jak dziś, następowały wystrzały witające Nowy Rok. Noc sylwestrowa to także czas różnego typu psot. Przodowała w tym młodzież męska. Zdarzały się przypadki wynoszenia bram poza obszar wsi, wprowadzania bydła do sąsiednich zagród. Najwięksi swawolnicy potrafili ustawić na dachu domu wóz zatknięty dyszlem do komina! Praktykowano także zwyczaj, który miał zapewnić urodzaj w sadach. Polegał on na obwiązywaniu drzew owocowych słomą. Wykonując ten zabieg, gospodarz budził drzewa słowami: spisz, a nie rodzysz, nie spij, a rodzë (śpisz, a nie rodzisz, nie śpij, a ródź). Nowy Rok

Przywiązywano dużą wagę do pogody w tym dniu. Pochmurna aura, szron w sadzie

miały wróżyć urodzaj plonów w najbliższych miesiącach. Słoneczna pogoda nie była pożądana, zwiastowała nieurodzaj. Ślad tych wierzeń znajdujemy w przysłowiach ludowych: czej w Nowi Rok jasno słuńce swiécy, młodô chòwa pòwëzdëchô (kiedy w Nowy Rok jasno słońce świeci, młode bydło powyzdycha); czej w Nowi Rok jasno słuńce swiécy, stodołë bãdą pùsté (kiedy w Nowy Rok słońce jasno świeci, stodoły będą puste); czej w Nowi Rok w sadze je wiele żłądzë, tej dobrze òbrodzy brzôd (kiedy w Nowy Rok w sadzie jest wiele szronu, wtedy dobrze obrodzi owoc). Wczesne wstanie z łóżka w tym dniu miało uchronić człowieka przed ospałością i lenistwem przez cały rok. Istniało powiedzenie – co chto robi w Nowi Rok, to mdze robił òb całi rok (co kto robi w Nowy Rok, to będzie robił przez cały rok). Z tego powodu starano się wystrzegać kłótni, gniewu, smutku i płaczu. Zwracano uwagę, aby pierwszą osobą odwiedzającą domostwo był mężczyzna, najlepiej młody, dysponujący zasobnym portfelem. Miało to wróżyć dostatek dla domowników na cały rok.

obrzędowe. Przed Sylwestrem przygotowywano tzw. nowe latka. Zwyczaj ten importowano na obszar Pomorza z Kurpiów i Kujaw. Nowe latka to ciastka pszenne ręcznie lepione i formowane w kształt różnych zwierząt. Tak przygotowanymi specjałami częstowano kolędników. Święto Trzech Króli

Święto Trzech Króli było szczególnie uroczyście obchodzone w północnej części Kaszub przez brać rybacką. Tego dnia odbywała się niezwykle ważna dla maszoperii (związków rybackich) uroczystość zszywinë niewodu (zszywanie niewodu), będąca symbolem rozpoczęcia nowego roku połowowego. W tym dniu uzgadniano niezwykle ważne dla rybaków kwestie związane z loNoworoczne specjały sowaniem łowisk. Uroczystość Charakterystycznym spe- kończyła huczna zabawa. cjałem kuchni w noworocznym okresie były dawniej wypiekaAndrzej Busler ne różnego rodzaju pieczywa Autor ilustracji Marian Busler REKLAMA


14

Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

CZTERY I DWA KÓŁKA

Parkowanie. Uważajcie na te znaki! Znalezienie wolnego miejsca do parkowania w mieście to trudna sztuka. O czym należy pamiętać? Znaki zakazu.

parkingach. Pozostawienie pojazdu w każdym innym miejscu, np. na chodniku, jest traktowane jako postój lub zatrzymanie w niedozwolonym miejscu. Wymagany dystans i odstęp.

Zakaz postoju dopuszcza jedynie zatrzymanie. Jeśli pod znakiem nie znajduje się żadna tabliczka, oznacza to, że kierowca może zatrzymać się maksymalnie na 1 minutę. Jeśli pod znakiem nie ma tabliczki „Nie dotyczy chodnika” znak zabrania zatrzymania się i parkowania także na chodniku. Obostrzenia w strefie zamieszkania.

Postój w strefie zamieszkania jest dozwolony tylko i wyłącznie w miejscach do tego wyznaczonych, czyli na oznakowanych REKLAMA

Nie można zatrzymywać się 10m przed skrzyżowaniem, przejazdem kolejowym, tramwajowym oraz przejściem dla pieszych. Nie można zatrzymać się i parkować 15m od słupk a lub t abliczki oznaczającej przystanek. Jeśli natomiast przystanek wyposażony jest w zatoczkę, zakaz obowiązuje na całej jej długości.

Tunel, mosty, wiadukty.

To miejsca, w których nigdy nie można zatrzymać pojazdu. Zakaz ten obowiązuje również na drogach ekspresowych i autostradach. Zatrzymanie jest możliwe tylko w miejscach do tego wyznaczonych, np. w zatokach, czy na specjalnie przygotowanych parkingach.

sfałszowanym identyfikatorem, to mandat wynosi 800 zł. Miejsce zastrzeżone znakiem jest dla osoby posiadającej identyfikator wydany przez zarządcę terenu. Inne znaki, na które należy zwrócić baczną uwagę, to:

Miejsca zastrzeżone ujęte w przepisach i zawarte w kodeksie drogowym.

Oznaczone miejsce parkingowe jest zarezerwowane dla inwalidy oraz kierowcy przewożącego taką osobę . Zajęcie takiego parkingu przez osobę bez ważnego identyfikatora to mandat 500 zł i 5 punktów karnych. Jeżeli miejsce to zostanie zajęte przez kierowcę legitymującego się

Tabliczka informująca o zakazie zastawiania bramy wjazdowej oraz tabliczka wskazująca, że pojazd kierowcy łamiącego przepisy zostanie usunięty na koszt właściciela samochodu. Niestety, poza literą prawa, czyli niezastosowaniem się do znaków drogowych ujętych w ustawie „prawo o ruchu drogowym”, życie kierowcom

utrudniają często sami mieszkańcy oraz właściwe zarządy dróg i zieleni. I tak w Gdyni, mieście o liniowym układzie drogowym, istniejące kiedyś parkingi przeznaczane zostały pod inwestycje budowlane, a inwestorzy nie widzą potrzeby budowy parkingów wielopoziomowych. Administracyjna „twórczość” też często wydaje się być niezrozumiała. Jak np. w jednym ciągu ulicy 3 Maja można wyznaczyć jezdnię, ścieżkę rowerową i miejsca parkingowe? Pewnie nie raz dojdzie tam do wielu kolizji, wypadków. Natomiast zmorą miasta Rumi jest parkowanie aut po obu stronach jezdni tak ważnych komunikacyjnie ulic, jak np. Derdowskiego, Ceynowy czy 3 Maja, gdzie dochodzi do kuriozalnych sytuacji, gdy kierowcy samochodów dostawczych lub autobusów, nie mogąc przejechać, muszą używać klaksonów i czekać, aż zjawi się i odjedzie posiadacz niewłaściwie zaparkowanego pojazdu. Pamiętajmy, parkowanie to nie tylko umiejętność prowadzenia samochodu, ale także myślenie. X


15

Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

Kodowanie wiadomości poufnych Potrzeba utajniania niektórych informacji zrodziła szereg pomysłowych sposobów ich przesyłania.

fot. wikipedia.org

Jednym z nich jest steganografia, którą posługiwano się w starożytności. Napomyka o niej Herodot w dziele historycznym pt.: Dzieje: otóż Histiajos, tyran Miletu, który był zakładnikiem króla perskiego Dariusza, spiskując ze swym zięciem, wpadł na pomysł wytatuowania na głowie zaufanego niewolnika ważnego przekazu. Po upływie pewnego czasu, gdy skalp porósł nowymi włosami, Histiajos wyprawił służącego w drogę z mało znaczącym listem. Niewolnik, znalazłszy się u celu, został poddany zabiegowi ponownego usunięcia włosów, a zięć Histiajosa Arystagoras mógł odczytać, poufną wiadomość. W równie skomplikowany sposób przekazywali niedostępne dla osób postronnych informacje starożytni Chińczycy, zapisując je na jedwabiu, który następnie zawijali w kuleczkę, pokrywali woskiem i połykali. Ich kurierzy przenosili tajemnicze wiadomości w żołądku. Z mistrzowskiego użycia steganografii zasłynął żyjący w latach 1535 –1615 włoski wynalazca, lekarz i botanik - Giambattista della Porta. W XVI wieku, gdy wielu jego przyjaciół, wskutek represji inkwizytorów, wtrącono do więzienia, zaistniała potrzeba przekazywania korespondencji w sposób niedostępny dla oczu strażników. Najlepszym rozwiązaniem było ukrycie listu w artykułach spożywczych. Niestety, przy bramie więziennej sprawdzano prawie wszystko, co miało trafić do rąk aresztowanych. Wszystko, oprócz jaj. Della Porta wpadł na pomysł napisania grypsu na porowatej skorupce jajka. Do tego celu użył mieszaniny barwników i ałunu (uwodnionego siar-

Zapisy na warsztaty aktorskie Fundacja FLY i Acting Studio zapraszają na zajęcia aktorskie dla młodzieży licealnej prowadzone przez aktora i pedagoga, Mateusza Brzezińskiego. Skierowane są do osób pragnących poznać tajniki zawodu aktora i tych, którzy planują edukację w szkole artystycznej. Warsztaty przygotują uczestników do egzaminów na uczelnie aktorskie i wokalno-aktorskie. Zajęcia będą się odbywały raz w tygodniu.

Skytale ze starozytnej Grecji

czanu potasowo - glinowego) i wsadził jajko do wrzątku. Podczas gotowania napis przeniknął do ściętego białka, a gorąca woda zmyła tusz ze skorupki. Do odczytania sekretnej wiadomości wystarczyło już tylko obrać jajko. Do znanych sposobów steganograficznych należało przesyłanie informacji na pozornie czystej kartce papieru. Tworzono ją za pomocą atramentu sympatycznego, który otrzymywano z mleka lub soku z cytryny. Po napisaniu listu i wyschnięciu płynu treść stawała się niewidoczna. Dopiero podgrzanie kartki z korespondencją umożliwiało jej odczytanie. Najbardziej spektakularnego przekazu steganograficznego dokonał w minionym stuleciu amerykański pilot Jeremiah Andrew Denton, zestrzelony w 1965 roku przez wietnamską obronę przeciwlotniczą. Kiedy władze wietnamskie zorganizowały konferencję prasową, podczas której odpowiadał na pytania dotyczące warunków panujących w więzieniu, wymrugał alfabetem Morse’a wyraz torture (tortury). Oprócz steganografii do kamuflażu przesyłanych wiado-

mości służy kryptografia – nauka o sposobach kodowania informacji, która zrodziła kryptoanalizę – gałąź zajmującą się łamaniem szyfrów. W kryptografii kod i klucz znany jest i nadawcy, i odbiorcy, a znaczenie wiadomości jest ukryte dla osób postronnych. O istnieniu w starożytnej Grecji tajnego sposobu przekazywania informacji wiadomo od żyjącego w VII wieku p.n.e. poety Archilochusa. Skytale był kawałkiem drewna w kształcie cylindra, na który nawijano pasek pergaminu, a na jego stykających się brzegach zamieszczano w poprzek sekretną wiadomość. Jej odbiorca, by przeczytać przesłanie, musiał nawinąć pergamin na laskę o takich samych wymiarach (na zdjęciu). Jednym z najstarszych sposobów utajniania wiadomości było produkowanie jej przez przestawianie liter oraz zamianę znaków graficznych innymi symbolami. Najbardziej znanym z kodów był szyfr Cezara (szyfr podstawieniowy) używany do korespondencji m.in. z Cyceronem. Cesarz rzymski każdą literę tekstu zastępował inną, oddaloną o stałą liczbę miejsc (3) zajmujących w alfabecie,

tworząc wiadomości w jednym kierunku, bez użycia wielkich liter. Również pierwsi chrześcijanie w obawie przed szykanami korzystali z kryptografii. Wiadomo, że słynna liczba 666 odnosząca się do antychrysta z Apokalipsy św. Jana uważana była za synonim Nerona prześladującego chrześcijan. Według interpretacji opartej na systemie numerologii hebrajskiej zwanej gematrią, Neron cesar napisany po hebrajsku oznaczony jest przez litery NRWN QSR, którym przypisane są wartości dające po zsumowaniu liczbę 666. Szyfr Cezara został rozpowszechniony w ciągu następnych stuleci i był - wraz z rozwojem umiejętności czytania - stale modyfikowany. W 1467 Leon Battista Alberti wymyślił system polialfabetyczny, który zawierał większą liczbę przekształceń. Podczas I wojny światowej okazało się, że ręczne metody szyfrowania są niedoskonałe. W latach dwudziestych skonstruowano maszyny zdolne do lepszego utajnienia depesz. Jedną z nich była maszyna Lorenza używana do przekazu wiadomości przez dalekopisy, inną - słynna Enigma służąca w czasie II wojny światowej niemieckim służbom wywiadowczym. Enigma - której szyfry złamali wpierw polscy matematycy i kryptolodzy: Marian Rejewski, Henryk Zygalski, Jerzy Różycki, a później brytyjski twórca informatyki Alan Turing - należała do elektromechanicznych maszyn wirnikowych. Współcześnie szyfrowaniem i deszyfrowaniem wiadomości poufnych zajmują się matematycy i informatycy. Ich narzędziami pracy są komputery, a utajnione cyfrowo informacje nadal docierają do nadawcy dzięki znajomości klucza przez obie strony komunikatu. Sonia Langowska

Informacje, zapisy i sprzedaż biletów w biurze Fundacji FLY, ul. Świętojańska 36/2, od poniedziałku do piątku godz. 9.00 - 19.00

Wędrując z Fundacją FLY Fundacja FLY informuje, że rozpoczęły się zapisy na wycieczki zagraniczne na rok 2016. Planowane są następujące wyjazdy: Malta, południowa Hiszpania (Andaluzja), Norwegia, Bawaria, Londyn, Paryż, Grecja kontynentalna i Peloponez, Toskania, Gruzja. Opłata rezerwacyjna w wysokości 500 zł. Są jeszcze wolne miejsca na wycieczkę na Roztocze (7-13 sierpnia 2016) – w programie m.in. Krasnobród, Zamość, Chełm, Szumy nad Tanwią, Hrubieszów oraz inne atrakcje. Opłata rezerwacyjna – 200 zł.

Bal karnawałowy Fundacja FLY ma przyjemność zaprosić na Bal Seniora „Karnawałowy błysk”, który odbędzie się 5 lutego 2016 r. (piątek) w godz. 16.00 – 21.00 w sali bankietowej KAS Catering w Pogórzu. W ramach opłaty zapewniony obiad, kawa, ciasto, napoje i wspaniała zabawa. Obowiązują stroje lub akcenty w kolorach złotym i srebrnym.

Propozycja na ferie - warsztaty artystyczne (plastyczne) 13.02.2016 – 27.02.2016 Warsztaty przeznaczone są dla dzieci w wieku szkolnym (SP klasy IV-VI i Gimnazjum). Odbywać się będą codziennie, przez całe ferie zimowe, łącznie z sobotami w godzinach od 11.00 do 13.00 lub od 10.00 do 12.00 (do uzgodnienia) w pracowni plastycznej fundacji FLY w Gdyni przy ulicy Świętojańskiej. Zajęcia prowadzić będzie artysta-plastyk, pedagog Wanda Frąckowska. Proponowany program warsztatów: – rysunek – malarstwo (batik) – grafika (linoryt, monotypia, nadruki na koszulkach metodą szablonową) – rzeźba – witraż klasyczny Pierwsze zajęcia odbędą się w sobotę 13 lutego 2016 roku. Zapisy przyjmowane będą w biurze fundacji FLY. FF

Zapisy na semestr letni Uniwersytet Trzeciego Wieku przy Fundacji FLY informuje, że od 15 stycznia 2016 r. będzie prowadzić zapisy na wykłady, lektoraty, zajęcia artystyczne i hobbystyczne na semestr letni 2015/2016. Zapraszamy również na warsztaty komputerowe. Zajęcia rozpoczną się od lutego 2016. Opłata za semestr wybranych zajęć, czy wykładów wynosi 40 zł, opłata za warsztaty komputerowe - 10 zł za zajęcia. Płatne przy zapisach.


16

Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

Moje córki krowy

Fot. R.Pałka

Odejście drugiej osoby jest bolesne. Mówienie o tym jeszcze bardziej. A film? To powinien być dramat, z tym, że „Moje córki krowy” dramatem nie są.

Agata Kulesza i Gabriela Muskała

Kinga Dębska (reżyser) tłumaczyła, że film powsta� wał jako jej osobista terapia po odejściu obojga rodziców. Wy� gląda na to, że była to terapia śmiechem – i to zdecydowa�

nie! Film porusza trudne te� maty, bardzo bliskie każdemu z nas, a jednocześnie jest tak pozytywny, że można oglądać go w kółko. ��oje córki kro� wy” zyskały ogromne poparcie

publiczności podczas 40. Fe� stiwalu Filmowego w Gdyni, wygrywając Nagrodę Publicz� ności (tak naprawdę najważ� niejszą nagrodę na festiwalu) oraz Nagrodę Dziennikarzy.

IKS W KUCHNI

Indyjskie kotlety z curry (przepis Czesławy i Wiesława Witt przywieziony z wyprawy do Indii)

Wydawać by się mogło, że w dziedzinie kotletów mie� lonych już wszystko zostało powiedziane. Tymczasem da� nie to uważane za zwyczajne można przygotować w bardzo nietypowy sposób. Oto dla Was prezentuję, w jak niezwy� kły sposób można zrobić i po� dać kotlety mielone. Kotlety te przygotowane z indyjską przy� prawą curry są naprawdę prze� pyszne, z pewnością pozytyw� nie zaskoczycie nimi swoich 1 łyżeczka curry 1/2 kg pomidorów (mogą być bliskich. z puszki) 1 szkl. rosołu Składniki: 1/2 kg mięsa mielonego (dro� sól, pieprz biowego lub z łopatki wieprzo� Przygotowanie: wej) Do mięsa dodać 2 posieka� 4 średnie cebule ne cebule i pół łyżeczki curry. 1 ząbek czosnku

Starannie wymieszać. �ięso podzielić na niewielkie porcje i uformować kulki. Pozostałą cebulę pokroić w piórka i ra� zem z czosnkiem przyrumienić na maśle w głębokim garnku. Dodać do niego resztę curry, sól, obrane i poćwiartowane pomidory oraz rosół. Wszyst� ko zagotować, a następnie de� likatnie włożyć klopsiki. Gar� nek przykryć i na małym ogniu mięso dusić ½ godz. Kotlety mielone po indyjsku z powodzeniem nadadzą się zarówno na obiad z ryżem, jak i na szybką imprezową przeką� skę. Smacznego! Dorota Kitowska

��oje córki krowy” to hi� storia dwóch sióstr, które nie kryją do siebie niechęci. Jed� nak w obliczu śmierci rodzi� ców muszą nauczyć się ze sobą współpracować. Czy uda się im odnaleźć wspólny język? Pozo� stawiam to Państwu do własnej interpretacji. Ta produkcja filmowa to niezwykła plejada gwiazd. W role sióstr wcielają się Aga� ta Kulesza i absolutnie genialna Gabriela �uskała. Wielokrotny uśmiech na twarzy wywołuje cięty język ojca (w tej roli �a� rian Dziędziel) i postać �arcina Dorocińskiego, który wciela się w męża jednej z sióstr. Film jest doskonały nie tylko ze wzglę� du na wspaniałą grę aktorską. Doceniam pracę kostiumograf – Agaty Culak (uczestniczyła również w produkcji filmów: �Chce się żyć” czy �Jesteś Bo� giem”). Ubrania nadają mocny charakter nie tylko bohaterom, ale także podkreślają realizm całej produkcji.

�Krowy” można podsumo� wać jednym słowem – praw� dziwy. Dawno w polskim kinie nie mieliśmy okazji podziwiać tak porządnie zrealizowane� go filmu, z fascynującym sce� nariuszem i piękną rodzinną historią. ��oje córki krowy” opowiadają o chorobie, śmier� ci i rodzinnych  rodzinnych rodzinnych waśniach. Wie� rzyć się nie chce, że z sali kino� wej wychodzi się z szerokim uśmiechem. ��oje córki kro� wy” na ekranach kin pojawią się 15 stycznia – to trzeba zo� baczyć! Aleksandra Kurek PS. Gdy w styczniu będą Państwo odczuwali brak wy� starczającej ilości promieni słonecznych, polecam rów� nież wybrać się do kina na film z �aciejem Stuhrem w roli głównej – �Excentrycy, czy� li po słonecznej stornie ulicy”. Tak słonecznego filmu jak do� tąd nie było. Premiera również 15 stycznia.

Profile for Fundacja FLY

2016 01 gdyński iks 26  

Baśń dla wszystkich; Dobry Brat; Dzień Babci w Polsce i za granicą; Gdynia jest miastem, które od lat inspiruje artystów.; IKS w kuchni; Imi...

2016 01 gdyński iks 26  

Baśń dla wszystkich; Dobry Brat; Dzień Babci w Polsce i za granicą; Gdynia jest miastem, które od lat inspiruje artystów.; IKS w kuchni; Imi...

Advertisement