{' '} {' '}
Limited time offer
SAVE % on your upgrade.

Page 1

GAZETA BEZPŁATNA Nr 19, czerwiec 2015

Dzień Dziecka…

Gdy płyną łzy…

1 czerwca - każdy zna tę datę. Wszystkim kojarzy się ona jednoznacznie. To Dzień Dziecka. Tego dnia nawet dorośli chcą poczuć się jak dzieci. To czas, gdy w całym kraju odbywają się festyny…

Jeżeli w przeciągu ostatnich miesięcy utraciłeś/ utraciłaś bliską osobę, targają Tobą silne emocje, nad którymi nie potrafisz zapanować, rozważ możliwość profesjonalnej pomocy.

strona 11

strona 5

Bądź ak latem w t ywny Gdyni Nasz

e mias możliw to daje szereg ości o w każd ym wie sobom miejsce ku, oferując i sprzę t… str. 6

ESENCJA TURCJI W powietrzu czuć zapach granatów, pomarańczy, cytryn i mandarynek. Hostel Bahaus w Dalyan jest niczym najlepszy kurort. Są tam wszelkie wygody, a do tego jest on pięknie położony, zachwyca widokami oraz niezwykle aromatycznie pachnącymi drzewkami oliwnymi i owocowymi. Szwedzki stół w ramach śniadania przyprawia o zawrót głowy. I tak kolejnego dnia można wybrać się w rejs łodzią, podziwiając z niej grobowce wykute w skalnych ścianach i zażywając kąpieli błotnych w pobliżu jeziora Koycegiz lub też cały dzień spędzić na relaksie przy basenie. Można wybrać się też na słynną plażę Iztuzu, na której składają jaja żółwie morskie Caretta. Paulina Pawelska

strona 4 REKLAMA

Fot. P. Pawelska

OKIEM PODRÓŻNIKA


2

Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

Bal Uniwersytetu Uniwersytet Trzeciego Wieku przy Fundacji FLY zaprasza na Bal na zakończenie roku akademickiego 2014/2015. Odbędzie się on 11.06.2015 (czwartek) w godzinach 16:00 – 21:00 w Sali Bankietowej „La Paloma”, przy ul. Benisławskiego 1 w Gdyni. Bilety w cenie 40 PLN do nabycia w Biurze Fundacji FLY w Gdyni, ul. Świętojańska 36/2, od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00-19:00. W programie: dobra zabawa, program artystyczny, karaoke oraz poczęstunek (obiad, ciasto, kawa, herbata, sok).

Rozpoczynają się zapisy na zajęcia w Fundacji FLY na semestr 2015/2016 Uniwersytet Trzeciego Wieku przy Fundacji FLY rozpoczyna zapisy na nowy semestr. Od 02.06.2015 (wtorek) przyjmujemy zapisy na zajęcia ruchowe oraz warsztaty komputerowe, które będą się odbywać od października 2015. Opłata za semestr zajęć ruchowych wynosi 40 zł, opłata za warsztaty komputerowe - 10 zł za godzinę zajęć. Zapisy odbywają się w siedzibie Fundacji FLY w Gdyni, przy ul. Świętojańskiej 36/2, od poniedziałku do piątku w godz. 9.00 – 16.00. Serdecznie zapraszamy Wszystkich Seniorów zainteresowanych naszymi propozycjami.

Wyroby rękodzieła gdyńskich seniorów na Allegro.pl

Fot. radradzi (3)

Na zajęciach artystycznych w Fundacji FLY powstaje wiele pięknych wyrobów: obrazy olejne, pastele, akwarele, biżuteria, witraże, makramy, gobeliny, czy batiki. Niektóre prace ich twórcy ofiarowują Fundacji FLY. Postanowiliśmy przeznaczyć je na wsparcie działalności Klubu Młodzieżowego FLY i sprzedawać je na charytatywnych licytacjach na Allegro.pl.

Wchodząc na naszą stronę www.fundacjafly.pl znajdziecie Państwo linki do wszystkich aktualnie wystawionych przedmiotów. Zachęcamy do przeglądania, licytowania i wspierania w ten sposób edukacji młodzieży gimnazjalnej. Dla Państwa to przyjemność i możliwość zakupu unikatowego rękodzieła do domu, a dla dzieciaków realna pomoc, z której naprawdę chętnie korzystają. Zapraszamy na nasze aukcje. Zapraszamy, bo warto. Dla siebie i dla innych. Aleksandra Rekuć


3

Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo FUNDACJA FLY PRZEDSTAWIA

Wszystko przez tę miłość Danuta Grzybowska to emerytowana nauczycielka chemii w liceum. Obecnie wolontariuszka w Fundacji FLY. Uwielbia poezję i gotowanie. z Kasią Bosadzką - usłyszałam. W głębi serca tęskniła za pracą z młodzieżą. Nauczyciel pasjonat nigdy nie przestanie być nauczycielem. Teraz przychodzą do niej uczniowie z gimnazjów (Fundacja FLY również pomaga młodzieży). Pani Danuta wielokrotnie powtarzała: kocham nauczanie. Czerpie ogromną satysfakcję z efektów swojej pracy. Uczniowie, którzy nie radzili sobie z chemią i otrzymywali jedynki, teraz, po kilku lekcjach, otrzymują dobre i bardzo dobre oceny. Niezrozumiała i trudna chemia stała się łatwa i przyjemna. Przekonała młodych ludzi, że niemożliwe stało się możliwe. Moja bohaterka to wspaniały człowiek i wyjątkowy nauczyciel. Uczniowie zawsze jej ufali. Traktowała i traktuje uczniów po partnersku i z szacunkiem. Nie przeszkadzali na chemii, słuchali i słuchają. Pożegnanie z uczniami z liceum pamięta do dziś. Aniołka dostała za anielską cierpliwość, a dwadzieścia jeden czekoladek „Danusia”, każdą z innym mottem, przechowuje do dziś. Jej uczniowie wybierali

Fot. radradzi

Zaczęło się od miłości do nauczania. Zawód nauczyciela wybrała świadomie. Całe swoje zawodowe życie poświęciła młodzieży. Uczniowie wielokrotnie ją nagrodzili. Najważniejszą dla niej była nagroda na najsympatyczniejszego, najsprawiedliwszego nauczyciela. O innych wyróżnieniach nawet nie wspomniała. Od razu zauważyłam, jak skromną jest osobą. Odeszła na emeryturę, bo nadszedł moment zmęczenia, ale nie pracą i nie uczniami. Raziło Ją , że w szkole nie uczeń, nie nauka, a inne sprawy mają prawo pierwszeństwa. Po dwóch latach przerwy zatęskniła za „swoją miłością”. Gdy dowiedziała się, że Fundacja poszukuje wolontariuszy, zgłosiła się do pracy. Rozpoczęła zajęcia: Chemia dnia codziennego dla dorosłych. Omawiała ciekawe tematy: Żywność naszym lekarstwem, Czy można przeżyć dzień bez chemii. Poruszała też wiele innych zagadnień, które przyciągały słuchaczy. Dlaczego przestałaś prowadzić te zajęcia ? -Trudno konkurować z telewizją i rywalizować

chemię na maturze i kierunki z chemią na studiach. O swoich uczniach mogłaby długo opowiadać, a ja chciałam, by mówiła o sobie. W Fundacji uczy w czwartki, teoretycznie, bo praktycznie bywa w niej wtedy, kiedy jej potrzebują, czyli w pozostałe dni tygodnia też. Zjawia się w Fundacji nawet dla jednego ucznia. Nigdy nikomu nie odmówiła pomocy, a dojeżdża aż z Kosakowa. „Siłaczka”- tu i teraz ? Pani Danuto - zapytałam Co poradziłaby Pani młodym nauczycielom, którym praca w szkole nie przynosi satysfakcji? - Więcej pokory, korzysta-

nia z doświadczeń starszych nauczycieli, traktowania uczniów z szacunkiem i darzenia ich zaufaniem. Nie ma złej młodzieży. Młodzi potrzebują naszej uwagi i dowartościowania. - A ich rodzicom? - Więcej zaufania do swoich dzieci, poważnego traktowania, wspierania, kontrolowania, ale z poszanowaniem godności. Gdy moje spotkanie z panią Danutą dobiegało końca, przyszedł na lekcję Aleksander, gimnazjalista. - Przychodzisz chętnie ? - Otrzymałam krótką odpowiedź. - Tak. Miła atmosfera, indywidualne podejście. Wreszcie rozumiem chemię.

Danuta Grzybowska nie przypisuje sobie szczególnych zasług. Po prostu kocha to, co robi. Takich ludzi spotkacie Drodzy Czytelnicy w Fundacji FLY. - Bardzo się cieszymy, że jest z nami - powiedział prezes Fundacji Radosław Daruk. Dyrektor Fundacji Dorota Kitowska też ciepło i z uznaniem podkreśla zaangażowanie Danuty. Zapytałam Prezesa Fundacji, dlaczego właśnie ta wolontariuszka jest wyjątkowa. - Lubiana przez młodzież, nauczyciel przez wielkie N, fachowiec w swojej dziedzinie. Praca z młodzieżą to jej powołanie. Ucznia traktuje jak człowieka. Po lekcjach z Danusią chemia staje się ulubionym przedmiotem. - Widzę Danusię przez pryzmat pracy, którą wykonuje i opinie jej uczniów. Jestem pewna, że Fundacja, do której garną się wspaniali ludzie, zasługuje, by poświęcić jej oddzielny tekst i odpowiedzieć w nim na nurtujące mnie pytanie: Co skłoniło pasjonatów z różnych dziedzin do podzielenia się swoimi pasjami w tej, a nie innej Fundacji i z jakiego powodu wiele gdynianek i gdynian lubi w Fundacji FLY spędzać wolny czas. Odpowiem niebawem. Anna Cichomska

SPOTKANIE Z… Zapraszam Państwa na spotkanie z twórczością pisarzy i poetów, którzy mieszkają niedaleko nas. Być może są naszymi sąsiadami, być może znajomymi, ale po przeczytaniu ich książek na pewno staną się naszymi przyjaciółmi.

Dzisiaj naszymi gośćmi są

Marek Lachowicz i Tomasz Waberski Marek Lachowicz to młody, zdolny rysownik i scenarzysta komiksowy. Jest on twórcą takich postaci, jak: Pan W., Człowiek Parówka, Czopek Piotrek, Grand Banda czy Gang Wąsaczy. Zadebiutował w zinie Tomka Leśniaka „Mięso” paskami komiksowymi z Panem W. Kilka lat później dołączył do autorów   kultowego magazynu komiksowego „Produkt”, w którym publikował komiksy z serii Człowiek Paroovka, Grand Banda i Przygody Pana W. Dwukrotnie otrzymał nagrodę na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu w Łodzi za komiksy Grand Banda i Samolot. Ten drugi komiks, do scenariusza Daniela Giżyckiego,  został później opublikowany w internetowym projekcie wydawnictwa Top Shelf – Top Shelf 2.0 oraz przez wydawnictwo Timof i Cisi Wspólnicy.

Swoje prace publikuje w różnych wydawnictwach papierowych i internetowych. Na stałe współpracuje z prestiżowym wydawnictwem Kultura Gniewu, w którym do tej pory wydał komiksy z serii Człowiek Paroovka i Gang Wąsaczy. Słowo od autora: Bardzo się cieszę, że mogę napisać te parę słów do czytelników Gdyńskiego IKSa. W swojej twórczości praktycznie od samego początku staram się wstawiać tu i ówdzie nawiązania do mojego ukochanego, rodzinnego miasta. W moich komiksach po ulicach jeżdżą trolejbusy, bohaterowie stołują się w Barze Mlecznym „Słoneczny”, a uczniowie uczęszczają do dwujęzycznego liceum nr 3 imienia marynarki dwurzędowej. Ostatnio Człowiek Parówka pomógł napra-

Książka jest listem autora do przyjaciela. Jarosław Iwaszkiewicz

wić posadzkę w tej szkole. Teraz kafelki posadzki układają się w gdyński herb. Obecnie w gdańskim studium animacji - Grupa Smacznego - pracujemy nad serialem animowanym na podstawie moich komiksów. Mam nadzieję, że i tam uda nam się umieścić elementy nawiązujące do Gdyni. Przesyłam obrazek - kadr z komiksu „Człowiek Paroovka - Gorące Głowy”.

Pozdrawiam, Marek Lachowicz

Tomasz Waberski to inżynier z wykształcenia, aktor i początkujący poeta z zamiłowania. W roku 2014 wydał w postaci ebooka zbiór rymowanek dla najmłodszych Wiersze, bajeczki i zagadeczki. Bohaterami utworów są zwierzęta, owoce i warzywa. Spotyka ich wiele różnych przygód, ale każda kończy się dobrze. Książeczka Tomasza Waberskiego to zbiór wierszyków o baśniowej tematyce. Ich rym i rytm sprawiają, że treść staje się łatwa do zapamiętania przez najmłodszych czytelników. Słowo od autora: Z chęcią spotykam się z dziećmi w szkołach, przedszkolach i bibliotekach, gdzie prezentuję swoją twórczość najmłodszym czytelnikom. Pozdrawiam i zachęcam do czytania. Tomasz Waberski Alina Zielińska


4

Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

OKIEM PODRÓŻNIKA

Esencja Turcji Łyżeczka stolicy i kultur

Fot. P. Pawelska

Łyżeczka starożytnego teatru

Fot. P. Pawelska

W stolicy Turcji na otoga� rze (dworcu autobusowym) są aż trzy poziomy i ponad sto stanowisk różnych przewoź� ników! Jest to jeden z najwięk� szych dworców autobusowych na świecie i wygląda jak lotnisko (przede wszystkim ze względu na powierzchnię). Jedyne miejsce warte odwie� dzenia w Ankarze to Mauzoleum Mustafy Kemala Paszy Ataturka. Mauzoleum to zwane jest w skró� cie Anitkabir. Ataturk jest czczo� ny w Turcji niemal jak święty. Jego podobizny można spotkać pra� wie w każdym domu, a pomniki w każdym mieście. Antikabir to ogromna przestrzeń, długa alejka, a u jej kresu olbrzymi plac. Wstęp jest bezpłatny, tym bardziej war� to odwiedzić to miejsce. Mauzo� leum znajduje się na wzniesieniu, a z placu rozciąga się wspaniały widok na miasto. Interesującym wydarzeniem jest zmiana warty przy grobie Ataturka, zatem jeśli ktoś zwiedza Anitkabir, to warto na nią poczekać, bo odbywa się ona kilka razy dziennie. Na miej� scu najlepiej zjawić się zaraz po otwarciu, bo w przeciwnym razie zwiedzanie może okazać się bar� dzo uciążliwe. Gdyby ktoś chciał zrobić drobne zakupy, to pobliski Mi� gros (sieć tureckich supermarke� tów) dysponuje szerokim asorty� mentem różnych towarów.

Fot. P. Pawelska

Dwie łyżeczki wiatru we włosach i krajobrazów Kapadocji Następne na trasie wycieczki po Turcji miejsce, w którym war� to zaplanować nocleg i które po� zwoli spojrzeć na Turcję z innej strony, to Kapadocja. Po drodze można zobaczyć Tuz Gölü czyli jezioro solne. W Aksaray łatwo złapać dolmuş (mikrobus), który dojeżdża bezpośrednio do Göre� me. Tam powinno się wybrać na tradycyjne potrawy, np. dörömy – tureckie rolowane kebaby lub pide – turecką pizzę. Zatrzymać się można w przytulnym hoste� lu Rock Valley i tam zaplanować dalszą trasę. Zwiedzanie Kapadocji najle� piej rozpocząć o świcie. Ponie� waż na lot balonem nie każdego stać, bardziej przystępnym roz� wiązaniem jest wynajęcie sku� tera. Najpierw warto skierować się do podziemnego miasta i wy� nająć przewodnika, ponieważ bardzo łatwo można się zgubić w podziemnych korytarzach. A przewodnik wybiera najcie� kawsze miejsca i bez problemu

rego kursują busy. Pamiętajmy, że w Turcji obowiązuje podział na miejsca żeńskie i męskie. W Turcji kobieta może siedzieć tylko z inną kobietą albo męż� czyzną, którego zna, nigdy z nie� znajomym!

wyprowadza zwiedzających na powierzchnię. Potem można się udać nad kanion, w którym po� noć kręcili Gwiezdne wojny, ale każdy ich fan wie, że plan zdję� ciowy był w Tunezji. Skutery są znakomitym środkiem lokomo� cji, można nimi przejechać po� nad 200 km, podziwiając tam� tejszą ziemię. Po całodziennym podziwia� niu krajobrazów na rozgrzanie polecam domates �orbas�, czy� li turecką zupę pomidorową. Z kolei najbardziej korzystne i sycące śniadanie to klasyczne turkish breakfest, czyli sery, po� midory, ogórki, oliwki, jajka na twardo, miód, dżem, a do tego niezliczone ilości pieczywa, her� baty i kawy. W Kapadocji nie można nie wybrać się na pieszą wędrów�

kę po „najbliższych” okolicach. Główną atrakcją jest wówczas zwiedzanie kolebki chrześcijań� stwa na terenie Anatolii � Göre� me Open Air Museum, z prze� pięknie zachowanymi freskami w skalnych kościołach. Ruszając dalej, wspinając się na wznie� sienia, z których rozciągają się panoramiczne widoki na tereny Kapadocji, czujemy, że zapiera nam dech w piersiach. Zwiedza� nie okolic zajmuje około siedmiu godzin. I gdyby nie schodzące coraz niżej w swojej wędrówce po niebie słońce, można by tak chodzić dłużej. Wspaniale jest obserwować dogasające słoń� ce w miejscu, do którego każdy z pewnością z chęcią powróci. Kolejnym przystankiem na trasie jest znane turystom mia� sto o nazwie Antalya, do któ�

Po drodze warto wysiąść na rozwidleniu dróg w Manavgat i udać się w południowej Turcji do niedużego miasteczka czy� li Side. W małych sklepikach można zaopatrzyć się w ekme� ka (bochenek tureckiego białego chleba przypominający w sma� ku polską bagietkę, a z wyglą� du bułkę paryską) oraz pach� nące słońcem warzywa i owoce. Wschód słońca, śniadanie na plaży i poranna kąpiel w morzu to wspaniałe zajęcie. W Turcji nie da się oddzielić wypoczynku od sztuki, zatem warto wybrać się na zwiedzanie ruin starożyt� nej greckiej świątyni Apolla oraz dobrze zachowanego rzymskie� go amfiteatru. Obok amfiteatru znajduje się agora, czyli handlo� we centrum miasta. W sezonie są tu tłumy, a miasteczko tętni życiem, można więc pomyśleć o odwiedzinach np. w listopa� dzie. Ponoć Side umiłowali so� bie szczególnie emeryci, przede wszystkim z Niemiec i Rosji. Fa� scynująca atmosfera amfiteatru może skłonić do odwiedzenia kolejnego i najlepiej zachowa� nego, w starożytnym greckim mieście Aspendos. Dojechać można do niego śmiało auto� stopem. Miejsce to nie straciło przez setki lat swojego uroku, a cała konstrukcja amfiteatru doskonale obroniła się przez wieki. Widownia zbudowana na naturalnym zboczu pomie� ści piętnastotysięczną publicz� ność. Znalezienie się w takim miejscu, w tak wielkiej i wieko� wej budowli jest fantastycznym przeżyciem. Obecnie amfiteatr również jest wykorzystywany do różnego rodzaju przedsta� wień i pokazów. Niektóre z nich odbywają się tam rok rocznie. Oprócz amfiteatru w Aspendos znajdują się także ruiny akwe� duktów oraz bazyliki. 1,5 łyżeczki południowego wybrzeża i Morza Śródziemnego Jadąc do Antalyi, pokonuje� my już tylko niecałe czterdzie� ści kilometrów. Jedzenie jest tu wyjątkowo smaczne, jednak na koniec posiłku nie bądźmy za� skoczeni, gdy okaże się, że do rachunku doliczono nam opłatę za obsługę. Zorganizowaną gru� pą opłaca się wynająć łódź, któ� ra zabiera w rejs wzdłuż skalne� go wybrzeża miasta. Cudowny jest widok skał i górujących nad nimi nowoczesnych wieżow� ców. Po skalnych ścianach spły�

wają wodospady. Przy kaskadzie wody jednego z nich, najwięk� szego, jest możliwość wykona� nia skoku do morza. Na dodatek na tle wodospadu zawsze widać tęczę – wygląda to przepięknie. Kolejnym miejscem do zwie� dzenia są położone niedaleko wodospady Düden. Znajdują się one dziesięć kilometrów na pół� noc od centrum Antalyi. Teren wokół wodospadu jest ogrodzo� ny, a ścieżkami znajdującymi się wśród barwnej roślinności moż� na dostać się zarówno na górę, jak i w dół wodospadu, który ma około dwudziestu metrów wy� sokości. Jednym z ciekawszych miejsc są tam groty skalne zlo� kalizowane pod wodospadem. Łyżeczka hitch-hikeingu Kolejnym celem wycieczki jest Fethiye, a pierwsza większa miejscowość, do której możemy się udać po drodze, to Korkute� li. Drogę do tego miasta (około 65 km) bez problemu pokonać można autostopem. Podróżo� wanie z Turkami jest naprawdę opłacalne, ani razu nie czeka się dłużej na zatrzymanie się kogoś niż dziesięć minut. Podwożą tak daleko, jak tylko mogą. A tra� sa śródlądowa, biegnąca wśród gór, jest wspaniałą alternaty� wą dla nadmorskiej. Poza tym jest też krótsza. Jednak droga z Korkuteli była już dłuższa, bo miała około 140 km. W Fethiye można wsiąść do busa jadącego do Ortacy lub po prostu zostać w Fethiye, które jest pięknym miasteczkiem położonym w po� bliżu gór Taurus, nad Morzem Śródziemnym. Z Ortacy jeździ dolmuş dowożący chętnych do małej wioski rybackiej Dalyan, gdzie można zorganizować ko� lejny nocleg. Łyżeczka chill-outu W powietrzu czuć zapach granatów, pomarańczy, cytryn i mandarynek. Hostel Bahaus w Dalyan jest niczym najlepszy kurort. Są tam wszelkie wygody, a do tego jest on pięknie położony, zachwyca widokami oraz niezwy� kle aromatycznie pachnącymi drzewkami oliwnymi i owocowy� mi. Szwedzki stół w ramach śnia� dania przyprawia o zawrót głowy. I tak kolejnego dnia można wy� brać się w rejs łodzią, podziwiając z niej grobowce wykute w skal� nych ścianach i zażywając kąpieli błotnych w pobliżu jeziora Koy� cegiz lub też cały dzień spędzić na relaksie przy basenie. Można wybrać się też na słynną plażę Iz� tuzu, na której składają jaja żółwie morskie Caretta. To jest mój opis Turcji, ale dopełnić go może Państwa opis przeżyć i emocji. Jest to już in� dywidualne zadanie każdego z Was! Paulina Pawelska


5

Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

Historia Bożego Ciała

fot. redemptoryscigdynia

5 czerwca przypada uro� czystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, czyli Bożego Ciała. Jest to jedna z najważniejszych uroczystości obchodzonych w Kościele ka� tolickim, ustanowiona w 1246 roku po tym, jak Juliannie z Cornillon, opatka z klasztoru augustianek w Mont Cornillon koło Liége, ujrzała jasną tar� czę z widoczną ciemną plamą. Sześć lat później  obchodzenie święta w Germanii rozszerzył legat papieski. W 1264 papież Urban IV ustanowił Boże Cia� ło świętem obowiązującym w całym Kościele jako „zadośćuczynienie za znieważanie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, błędy heretyków oraz uczczenie pamiątki ustanowienia Najświętszego Sakramentu”. W Polsce jako pierwszy polecił obchodzić to świę� to biskup Nankier w  1320 roku.  Boże Ciało w  Polsce to  święto ruchome,, wypada� jące zawsze 60 dni po  Wiel� kanocy, czyli 10 dni po Zielo� nych Świątkach.  Najwcześniej może przypaść  21 maja, naj� później  24 czerwca. Tradycje związane z tym świętem w Pol� sce obejmują mszę świętą, po której odbywa się procesja, która zatrzymuję się przy czte� rech ołtarzach, przy których odczytywany jest fragment jednej z czterech Ewangelii. Procesja jest bardzo uroczy� sta. Biorą w niej udział wierni, którzy w poszczególnych re� gionach Polski przebierają się w stroje ludowe, dziewczyn� ki ubierają stroje komunij� ne i sypią kwiaty. Najbardziej widowiskowym elementem

procesji Bożego Ciała są tra� dycyjne, barwne, łowickie stroje – pasiaki. Kobiecy ubiór ludowy ma kilka warstw: bie� liznę, kieckę, kolorową spód� nicę � zapaskę, koszulę bielun� kę i gorset. Całość dopełniają czerwone korale lub burszty� ny, jedwabna chusta na głowę, i kwiatowy wieniec. Taki strój może ważyć nawet kilkanaście kilogramów. Mężczyźni noszą pasiaste spodnie, na koszulę

zakładają kamizelki – lejbiki, a na głowie noszą filcowy ka� pelusz. W procesji niesione są święte obrazy i śpiewane pie� śni ku czci Najświętszego Sa� kramentu. Z świętem tym wiążą się także wierzenia ludowe. Wierzono, że zrywane po przejściu procesji gałązki na� bierają magicznych właściwo� ści. W Sieradzkiem wierzono, że gałązki z procesji zapew�

nią pomyślne plony. Wtyka� no je w ziemię obok główek kapusty, by szkodniki i roba� ki nie miały dostępu do zago� nów. W kościołach święciło się wianki, które potem za� kopywano w czterech rogach pola uprawnego, wierząc, że uchroni to zagony od gradu. Boże Ciało jest ważnym świętem w życiu katolika. Tego dnia wierni publicznie wyznają wiarę w obecność

„Gdy płyną łzy, dzieje się coś ważnego” Większość z nas czuje się całkowicie bezradnie i nieswojo w obecności osoby, która płacze. Nerwowo szukamy sposobu, żeby zahamować łzy drugiego człowieka. Głaszczemy go, przytulamy, intensywnie dopytujemy o powód smutku. Próbujemy rozśmieszyć lub po prostu odwrócić uwagę płaczącego. Często robimy to z tak wielkim zaangażowaniem, jak gdyby przerwanie płaczu miało oznaczać definitywny koniec smutków i kłopotów płaczącego. Płacz – zarówno z fizjolo� gicznego, jak i psychologicz� nego punktu widzenia – jest zjawiskiem korzystnym dla organizmu. Łzy obniżają na� pięcie, powodują oczyszcze� nie emocjonalne, odpręża� ją. Płaczu nie należy tłumić i dusić w sobie. Brak ekspresji smutku – niesłusznie postrze� gany jako oznaka siły i hartu ducha – niesie za sobą szereg negatywnych konsekwencji psychologicznych (np. nie�

kontrolowany, bardzo inten� sywny wybuch negatywnych emocji po długim okresie tłu� mienia), jak i fizjologicznych (np. większa podatność na przeziębienia, infekcje gardła, anginę czy katar). Możliwość wypłakania się, kiedy odczuwamy taką po� trzebę, jest niezmiernie waż� na dla higieny psychicznej każdego z nas. To nieprawda, że płaczą tylko kobiety. Męż� czyźni również potrzebują

dobroczynnego wpływu łez. Co w takim razie zrobić lub powiedzieć, gdy ktoś płacze w naszej obecności? Najgor� sze – i niestety, najbardziej po� wszechne – jest zasypywanie pytaniami („Co się stało, no powiedz?”), bagatelizowanie sytuacji („Daj spokój, ludzie mają o wiele gorsze proble� my!”) oraz sztuczne uspoka� janie („Na pewno wszystko będzie dobrze!”). Warto pa� miętać, że często nie potrzeba

nawet słów, wystarczy w mil� czeniu potowarzyszyć płaczą� cej osobie, zapewniając, że nie musi przy nas tłumić łez. Za� miast kompulsywnego tulenia i głaskania, wystarczy dotknąć ramienia drugiej osoby, sy� gnalizując, że jesteśmy obecni i gdy będzie gotowa, wysłu� chamy jej. Jeżeli w przeciągu ostat� nich miesięcy utraciłeś/utra� ciłaś bliską osobę, targają Tobą silne emocje, nad którymi nie

Chrystusa, a niezwykle barw� ne procesje przyciągają tury� stów z całego świata. O wyjąt� kowości obchodzenia święta w Łowiczu już w 1933 roku w „National Geographic” sze� roko pisał reporter Maynard Owen Williams. Kolorowa procesja Bożego Ciała stała się jedną z polskich ikon tego katolickiego święta. Anna Kozłowska Gimnazjum nr 20

potrafisz zapanować, rozważ możliwość profesjonalnej po� mocy. Ruszają zapisy do grupy wsparcia dla osób osieroconych w ramach działalności Fundacji Fly. Grupa będzie miała charak� ter zamknięty. Spotkania zapla� nowano od września 2015 do stycznia 2016 (8 spotkań po 2 godziny; 1 na 2 tygodnie). Prowadzącymi i autorkami programu wsparcia są: Justyna Żywna – psycholog hospicyjny z kilkuletnim doświadczeniem, właścicielka firmy psychodie� tetycznej „Libra”, Agnieszka Gondek – psycholog, od ponad 2 lat związana z Fundacją Fly, wolontariuszka hospicyjna. Szczegółowe informacje oraz zapisy w Fundacji FLY oraz pod numerem telefonu: 693�99�60�88. Agnieszka Gondek


6

INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

Co słychać w lesie Odkąd kawki, wieloletnie rezydentki obrzeży lasu, przeniosły się do centrum miasta, ich miejsce zajęły na powrót długo wyczekiwane wróble, których donośne ćwierkanie wprowadziło do dzielnic miły i sielski nastrój. Oprócz nich, nawet najbardziej szary dzień, ubarwiają czarno - białe sroki: bystre, towarzyskie ptaki żyjące w dużych grupach, widoczne szczególnie jesienią, gdy ich czarne pióra i połyskujące turkusową barwą długie ogony komponują się wykwintnie ze złoto – rudą chmurą liści drzew i krzewów. serwację z okna. Wrony można było zobaczyć na kominie, spacerujące po trawniku albo krążące nad lasem, a czasem głośno kraczące. Unosiły się przez dłuższy czas nad gniazdem i bacznie je obserwowały w obawie przed niespodziewanym atakiem ze strony kruka, jastrzębia czy kuny. W ich mięsnej diecie, prócz chrząszczy czy gąsienic, znajdują się takie rarytasy jak myszy, żaby czy nawet zające. Dziś, gdy to piszę, w gniazdach wrony siwej i sroki zwyczajnej już wykluły się pisklęta, które od czasu do czasu pojawiają się na trawniku. Sroki, których wokal nie należy do zbyt atrakcyjnych (wydają z siebie sygnał ostrzegawczy ‘cze –cze –czek’), nadrabiają ów brak nadzwyczajnych umiejętności śpiewaczych niezwykłą inteligencją. Jako jedyne z ptaków zdały test lustra. Wrony z kolei wyspecjalizowały się w rzucaniu na jezdnię na czerwonym świetle orzechów i wyczekiwaniu na ich rozłupanie przez samochody ruszające na zielonym...

Felicja Kruszewska

Przepisy wiosenne Gdy akacje pachną jak dzisiaj – tak słodko i tak dusząco – Nie trzeba wyrzekać obłudnie, że jest nieznośnie gorąco, Lecz trzeba mieć jasne suknie i świeże kwiaty w pokoju, Unikać poważnych ludzi i wiosennego nastroju. Broń Boże nie mówić dużo – jedno wynaleźć słowo, Umieć je z siebie wydobyć, zapalić i zgasić nad głową. Nie trzeba też śmiać się wiele – lepiej uśmiechać się skrycie… Wiosna dziś trwoni swą piękność – ja trwonię swoje życie. Można na przykład umierać – ale umierać z zachwytu I jak najwięcej mieć skóry na ciepło słońca odkrytej. Jeśli w pobliżu jest trawa – najlepiej leżeć na trawie, Nie myśleć o żadnej pracy, dać spokój wszelkiej zabawie. Nie kończyć, co się zaczęło, nowego nic nie zaczynać, Nie myśleć o tym, co będzie, przeszłości też nie wspominać. Słuchać jak drzewa szumią, a nawet jak trawa rośnie. Myśleć? Najlepiej o niczym, przenigdy zaś – o wiośnie. Ukorzyć się, zmaleć, zniknąć, stać się zupełną nicością I nie psuć sobie wiosny nauką ani miłością.

fot. SWL

kającej na topoli wrony siwej, zostało wyścielone listkami, piórami i sierścią. I, oczywiście, wzmocnione gliną. Napotkanie w lesie wrony siwej zbierającej piórka czy psią sierść, nie należy do rzadkości. W ubiegłym roku na czubku jednej z topoli rosnących wzdłuż Skweru Witomińskiego wrony dość szybko zbudowały z gałązek płaskie gniazdo. Pod koniec tej zimy nadleciała inna, chyba młodsza para, ale nie wprowadziła się do opustoszałej wroniej Sójka siedziby, lecz uwiła nową na szczycie sąsiedniego drzewa. Kiedy topola nie miała jeszcze liści, można było obserwować żmudną pracę ptaków. Krzątały się wokół gniazda na zmianę. Aż któregoś dnia samica zasiadła w środku na dobre i zaczęła znosić jaja. Ponieważ gałęzie pozieleniały, zasłoniły to, co działo się na wierzchołku drzewa. Jeszcze widać było dziób, czubek głowy samicy siedzącej w gnieździe i samca przynoszącego jej pokarm. W jakiś czas potem gęstniejące listowie uniemożliwiło ob- Sroka szuka pożywienia fot. SWL

Miało się ku końcowi lutego, gdy wśród srok nastało wyjątkowe ożywienie. Nadeszła wiosna i dwie z tych, które naiwnie dokarmiałam, nie wiedząc, jak świetnie dają sobie radę z pożywieniem, kradnąc wiewiórcze zapasy na zimę, zaczęły kursować między lasem a świerkiem niemal opierającym się o budynek Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Fruwały z kilkakrotnie dłuższymi od ich ciał gałązkami. Pracowały ciężko, targając w dziobach patyki z daleka, czego nie mogłam pojąć, bowiem drzew rosnących o wiele bliżej miały pod dostatkiem. Minął miesiąc, a sroki wciąż wznosiły gniazdo. Przez lornetkę można było zobaczyć dość dziwną i niemałej wielkości konstrukcję z gałązek, przypominającą spory, nieregularnych kształtów koszyk. W jakiś czas potem powstało zadaszenie, wreszcie gniazdo przybrało postać dużej wielkości kuli z wlotem i wylotem. Z pewnością, tak jak gniazdo innych większych ptaków, np. miesz-

Bądź aktywny latem w Gdyni Wiosna już w pełni, a lato zbliża się coraz większymi krokami. Piękna pogoda sprawia, że mamy ochotę wyjść na dwór, spotkać się ze znajomymi, urządzić grilla i przyjemnie spędzić czas. Zmęczeni jesienno-zimową aurą pragniemy poczuć, że żyjemy. Jednym z najlepszych sposobów na pozbycie się złego nastroju jest znalezienie letniego hobby w postaci sportu. Nasze miasto daje szereg możliwości osobom w każdym wieku, oferując miejsce, sprzęt i odpowiednich fachowców, którzy poświęcam nam swój czas. Wybór owego zajęcia na lato nie jest trudny. Najlepiej najpierw zastanowić się, co nas interesuje i znajduje się w zasięgu naszych możliwości finansowych. Może być to m.in. jazda na rowerze, rolkach, czy też po prostu bieganie. Osobom, które chcą spróbować czegoś nowego, polecamy, aby najpierw zapoznały się z ową dyscypliną i sprawdziły, czy na pewno w jej uprawianiu znajdą

przyjemność. Mam tu na myśli wypożyczenie sprzętu lub wykupienie lekcji z instruktorem. Po pierwsze jest to bezpieczniejsze, a po drugie daje możliwość przekonania się, czy dany sport nam odpowiada, czy też nie. Kiedy jesteśmy już zdecydowani i pragniemy rozpocząć naszą przygodę ze sportem, musimy wyposażyć się w odpowiednie akcesoria do uprawiania danej

dyscypliny. Jest to bardzo ważny element przygotowań, gdyż oszczędzi nam on późniejszych problemów zdrowotnych lub większych wydatków na naprawy. W razie wątpliwości pytajmy ekspertów, gdyż praktycznie tylko oni są w stanie odpowiedzieć na najróżniejsze pytania. Jeśli mamy do czynienia z rowerami, które pokryte kurzem doczekały się powrotu do łask,


7

Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

fot. hirado.hu

Nawet dla oczu mało spostrzegawczych spacerowiczów jest jasne, że najliczniejszą ptasią reprezentacją witomińskiego lasu są kosy. Mieszkają tu także sójki i dzięcioły, ale trzeba wielkiego szczęścia, by je, wysoko na drzewie usadowione, zobaczyć. Dojrzałe samce kosów, mniejsze od gołębi, ale o wiele większe od wróbli, są czarnopióre z żółtymi lub pomarańczowymi dziobami. Samice są mniejsze i brązowawe. Napotkać je można głównie na ziemi skaczące lub drepczące w poszukiwaniu pożywienia. Są spokojne, przyjazne, nielękliwe. W każdym razie zrobienie im fotografii nie nastręcza większych trudności, zdają się wręcz do zdjęć pozować. Ich największym walorem jest śpiew i umiejętność komponowania melodii. Słuchanie koncertu godowego kosa ukrytego w gęstwinie seledynowych liści jest niewyobrażalnie piękne i przypomina barokowy utwór z użyciem wszystkich znanych muzykom technik skrzypcowych i fletowych próbujących oddać idealne brzmienie i melodię nucących ptaków. Imitację śpiewu kosów słychać w Wiośnie Antonia Vivaldiego. Zastosowane w kompozycji ornamenty: Dzięcioł tryle, mordenty, czy glissanda wspaniale odmalowują to, co rozlega się w budzącym się do życia lesie. W opinii pochodzącego z Królewca muzyka i kompozytora Heinza Tiessena, który przy pomocy nut zapisał melodię tego ptaka w tonacji D - dur: „[...] Kos jest muzycznie najwyżej stojącym ptakiem śpiewającym Europy Środkowej ...]”. Innym ptakiem, którego melodie przeplatają się z gwizdem i świergotem muzyka kosa, jest mniejsza od niego, ale bardziej kolorowa zięba. Wrona siwa

Zięba w szykownych kolorach Samiec w rdzawym kubraczku i niebieskiej czapeczce z biało – czarnymi skrzydłami, wabiąc skromniej ubarwioną samiczkę gwiżdże melodię, której nie można pomylić

fot. SWL

Uroda ptaków zamieszkujących las i jego okolice jest niezaprzeczalna.

fot. SWL

ze śpiewem żadnego innego ptaka. Często zmienia swoją kompozycję, wprowadzając różne rytmy. Każda jego pieśń godowa ma inną linię melodyczną. Ludzie dosyć wcześnie poznali się na walorach głosowych kosów i zięb. Jeszcze w XIX wieku w Niemczech urządzano konkursy na najładniejszy śpiew samca

zadbajmy o nie, gdyż wpłynie to na nasze bezpieczeństwo i komfort. Jeżeli nie czujemy się specjalistami w dziedzinie naprawiania tych jednośladów lub po prostu nie chcemy się ubrudzić, oddajmy je do serwisu. Stamtąd,

odblaski, lampki. Jest to podstawa bezpieczeństwa na drodze i ścieżce, a odpowiednie buty to niezbędna rzecz do biegania. W Gdyni znajduje się wiele parków do ćwiczeń, ścieżek rowerowych oraz hal sportowych,

W Gdyni znajduje się wiele parków do ćwiczeń, ścieżek rowerowych oraz hal sportowych, stadionów rekreacyjnych i boisk. mimo wydatku minimum kilkudziesięciu złotych, otrzymamy nasz odnowiony, sprawny i gotowy do jazdy rower. Należy również zadbać o własne bezpieczeństwo i zdrowie, czyli o kask,

stadionów rekreacyjnych i boisk. Pamiętajmy, aby korzystać z tych miejsc zgodnie z ich przeznaczeniem, gdyż w innym wypadku możemy odnieść obrażenia lub zniszczyć obiekt użytku pu-

blicznego, który powinien służyć wszystkim. Sport to zajęcie dla każdego, bez względu na wiek czy płeć. Każdy z nas znajdzie coś dla siebie w tak pięknym mieście. Pamiętajmy jednak, że najważniejsze jest nasze zdrowie. Ktoś może powiedzieć, że przecież sport to zdrowie. To prawda, ale tylko wtedy, gdy ktoś jest zdrowy. Dlatego przebadajmy się przed rozpoczęciem uprawiania jakiejkolwiek dyscypliny, aby w pełni cieszyć się sportem i czerpać z niego same przyjemności. Życzę wszystkim dużo radości płynącej ze sportowego trybu życia i masy wolnego czasu spędzanego latem na świeżym powietrzu wśród znajomych i przyjaciół. Filip Mossur Gimnazjum nr 20

zięby. Dziś tego rodzaju zawody są zakazane. Ale rozpoznanie śpiewu zięby wymaga wprawy. Dojrzenie siedzącego wysoko na drzewie, wyśpiewującego swe miłosne trele niedużego ptaka, nie jest łatwe. Ziębie można się przyjrzeć, gdy przylatuje zimą do karmnika, płosząc sikorki. Również zielono – żółte dzwońce, goszczące zimą na małym co nieco, mają swój udział w wiosennym koncercie ptaków. Ich śpiew przypomina z kolei dźwięki dzwoneczków, stąd zresztą pochodzi ich nazwa. Uroda ptaków zamieszkujących las i jego okolice jest niezaprzeczalna. Ich obserwacja, słuchanie śpiewu będącego od zawsze natchnieniem poetów i muzyków, może doprowadzić do ciekawych spostrzeżeń dotyczących powstania prajęzyka człowieka. Wystarczy się zatrzymać, rozejrzeć i nadstawić ucha. Sonia Langowska

Przysłowia na czerwiec Czerwiec – przerwiec, bo przerywa gospodarkę, aż do żniwa. W czerwcu gorącego lata, najzdrowsza bywa sałata. Czerwiec, gdy zagrzmi, gdzie zorze zachodzą, ryby się znacznie i obficie rodzą. Gdy się Jaś rozpłacze, a Matka nie utuli, to będzie Jaś płakał do świętej Urszuli. Jaki dzień w Boże Ciało, takich dni będzie potem niemało. Na świętego Wita zboże rozkwita.


Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

Urazy u sportowców amatorów – biegaczy Od kilku lat w Polsce zauważalne jest większe zainteresowanie uprawianiem sportu. Na ulicach i w parkach spotyka się coraz więcej biegaczy, rowerzystów, czy ludzi chodzących z kijkami. Moda na sport i aktywność ma wiele pozytywnych skutków, lecz niesie za sobą wiele kontuzji, które przytrafiają się źle przygotowanym do wysiłku sportowcom. Najczęstszą przyczyną powstawania urazów są przeciążenia układu ruchu wynikające ze złej rozgrzewki, wysiłku niedostosowanego do możliwości organizmu i nadmiernej masy ciała. Masa ciała jest problemem, z którym ludzie walczą poprzez wysiłek, więc nie jest przyczyną, której możemy się łatwo pozbyć. Jednak warto zwrócić uwagę na dobrą rozgrzewkę przed wysiłkiem i odpowiednie dostosowanie obciążeń do swoich możliwości. Kiedy się do tego zastosujemy, ilość kontuzji na pewno się zmniejszy. Jak każda grupa sportowców, biegacze zmagają się z kontuzjami charakterystycznymi dla uprawianej dyscypliny. Kilka najczęściej występujących to: Kolano biegacza - czyli zespół bólu przedniej części stawu kolanowego (AKP - anterior knee pain). Na AKP jest narażony każdy biegacz, który przeciąża przednią część kolana. Kontuzja najczęściej wynika z błędów treningowych. „Powodów jest kilka: za dużo, za wcześnie, za szybko, za często oraz za mało odpoczynku po treningu” - wylicza Marek Kolaśniewski MD, ortopeda i traumatolog. Najczęstszą dolegliwością są bóle w okolicy rzepki. Ból nasila się podczas dłuższego siedzenia („objaw kierowcy”), a także podczas kucania, schodzenia i zbiegania. Shin splits (dolegliwość ta nie ma polskiej nazwy) to uczucie napięcia i bólu po przyśrodkowej stronie kości piszczelowej. Ból ten jest rezultatem zwiększonego napięcia mięśni i powięzi oraz powtarzających się mikro urazów, szczególnie w obrębie mięśni: piszczelowego tylnego, zginacza długiego palców i przykryREKLAMA

wającego je mięśnia płaszczkowatego. Często przyczyną tej dolegliwości jest bieganie po twardej nawierzchni, duża liczba podbiegów i źle dobrane obuwie. Zapalenie rozcięgna podeszwowego - typowe objawy to potęgujące się rano i podczas biegu: rana biegnąca wzdłuż łuku stopy oraz tępy ból umiejscowiony w okolicy pięty. W badaniu palpacyjnym występuje duży ból części przyśrodkowej podeszwy, bliżej kości piętowej. Zapalenie ścięgna Achillesa - Ścięgno Achillesa (piętowe) jest grubym pasmem łączącym mięśnie łydki z kością piętową. Uszkodzenie Achillesa, związane z bieganiem, obejmuje wiele różnych schorzeń, jednak we wszystkich przypadkach mamy do czynienia z bólem ścięgna lub jego okolicy. Dolegliwości mogą być większe przy próbie stawania na palce. Czasami w okolicy ścięgna pojawia się obrzęk lub zgrubienie, a pod skórą można wyczuć tarcie. To cztery podstawowe dolegliwości, z którymi zmagają się biegacze, a które wynikają z przeciążenia, a nie są wynikiem urazu mechanicznego. Każda z tych dolegliwości może być na tyle silna, by uniemożliwić uprawiania sportu. Należy wtedy udać się do dobrego ortopedy lub dobrego fizjoterapeuty, który pomoże zwalczyć dolegliwości bólowe, a także doradzi, co zrobić, by dolegliwości nie powracały. Często problem może zostać rozwiązany poprzez dobrze dobrane obuwie, czy wkładki. Niestety, nie zawsze jest to skuteczne. Aby zapobiegać nawrotom, należy pod okiem fizjoterapeuty wprowadzić trening, który wyrówna dysbalans mięśniowy, skoryguje zaburzone wzorce ruchu, wprowadzi trening stabilizacyjny i dobierze odpowiednie obciążenia treningowe. Kompleksowa współpraca sportowiec-lekarz- fizjoterapeuta i świadomy wysiłek skutecznie zapobiegają kontuzjom. Mateusz Prześniak mgr fizjoterapii z Centrum Merkury z Gdyni

Poznaj POLSKĘ z Fundacją FLY

Fot. R. Daruk

8

Jeżeli masz wolny tydzień w sierpniu, zapraszamy na niezapomnianą wycieczkę na mało znane, lecz jakże piękne, wschodnie rubieże naszego kraju. Mamy jedną bazę noclegową i codziennie robimy wypady. Nie biegamy – zwiedzamy. W cenę wliczone są wszelkie koszty (przejazd, zakwaterowanie, wyżywienie (śniadania i obiadokolacje), wstępy, ubezpieczenie NNW, przewodnik). Zostało jeszcze kilka miejsc. Może weźmiesz wnuka i razem przeżyjecie wspaniałą przygodę? ROZTOCZE I W programie m.in. zwiedzanie Krasnobrodu (uzdrowisko!) z jego sanktuarium, muzeum i skansenem przy klasztorze, cudownym źródełkiem i wieżą w starym kamieniołomie; Szumy nad Tanwią; kredowe podziemia w Chełmie i jego zabytki; Hrubieszów Prusa, Staszica i Zina; stary i wspaniale odrestaurowany Zamość; Zobaczymy, jak od wieków tłoczy się olej i co naprawdę oznacza powiedzenie „lepszy rydz, niż nic”; sprawdzimy, co brzmi

Teatr Miejski im. Witolda Gombrowicza w Gdyni informuje, że przyznane zostały nagrody 10. Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych R@Port oraz 8. Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej. Jury dziesiątego Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych R@Port jednogłośnie postanowiło przyznać Nagrodę Główną Festiwalu w wysokości 50.000 zł twórcom przedstawienia „nie-boska komedia. WSZYSTKO POWIEM BOGU!” w reżyserii Moniki Strzępki z Narodowego Sta-

w Szczebrzeszynie – mieście trzech kultur; Przemyśl – miasto trzech biskupów i wspaniałych świątyń; zamek Krasickiego w Krasiczynie oraz Kazimierz Dolny… Termin: 16 - 22.08. Cena: 950 zł. ROZTOCZE II ZE LWOWEM W programie m.in. Ordynacja Zamoyskich: Zwierzyniec i Ośrodek Edukacyjno-Muzealny Parku Narodowego, kościół na wysepce pw. św. Jana Nepomucena; skansen w Gucio-

wie i tajemnicza „wilgotność wąwozu”; Lublin – zamek, Muzeum Wsi Lubelskiej, podziemia pod Rynkiem i inscenizacja wielkiego pożaru, z którego wyjdziemy bez szwanku, Stare Miasto; dwudniowy wyjazd do Lwowa – cudowna atmosfera starego miasta, Cmentarz Łyczakowski i Cmentarz Orląt, Wzgórze Zamkowe, opera; Zamość – renesansowe miasto stworzone dla ludzi, a obecnie przepięknie odrestaurowane. Termin: 24 - 30.08. Cena: 1070 zł.

rego Teatru w Krakowie. NAGRODA PUBLICZNOŚCI 10. FESTIWALU POLSKICH SZTUK WSPÓŁCZESNYCH R@ PORT. głosami widzów przyznana została sztuce „Tato” Teatru Bagatela w Krakowie. GDYŃSKA NAGRODA DRAMATURGICZNA. Kapituła Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej nagrodę główną ósmej edycji GND, w wysokości 50 tysięcy złotych, jednogłośnie postanowiła przyznać Weronice Murek za sztukę „Feinweinblein”.

ALTERNATYWNA NAGRODA DRAMATURGICZNA. Jury Alternatywnej Nagrody Dramaturgicznej postanowiło przyznać Alternatywną Nagrodę Beniaminowi Bukowskiemu za dramat „Niesamowici Bracia Limbourg”. Podczas Festiwalu R@Port rozstrzygnięty został również KONKURS IM. ANDRZEJA ŻUROWSKIEGO NA RECENZJE DLA MŁODYCH KRYTYKÓW. Jego laureatami zostali: Tomasz Kowalski z Poznania - nagroda Prezydenta Gdyni i Szymon Kazimierczak z Warszawy - nagroda Marszałka Województwa Pomorskiego. Wszystkim zwycięzcom gratulujemy! Marzena Szymik-Mackiewicz


9

INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

Wtorek, 9 czerwca 2015r. godz. 11.15. Artystyczne Drugie Śniadanie – Elżbieta Kruglik z młodzieżą Program artystyczny dla dzieci i młodzieży. Wstęp wolny. Wtorek, 9 czerwca 2015r. godz. 17.00. Anielskie Granie i Śpiewanie. Koncert muzyczny zespołu młodzieżowego zakończony karaoke. Prowadzenie: mlodagdynia.pl. Wstęp wolny. Środa, 10 czerwca 2015r. godz. 19.00. Koncert operetkowy w wykonaniu Ewy DorawyJurkiewicz i Wojciecha Grudnowskiego przy akompaniamencie Ewy Pralicz. Wstęp: 20 zł. Po wcześniejszej rezerwacji biletów w kawiarni. Czwartek, 11 czerwca 2015r. godz. 18.00. Promocja książki „Tryptyk z podróży” połączona z autorskim spotkaniem podróżniczym – Szymon Banaszczyk. Wstęp wolny. Sobota, 13 czerwca 2015r. godz. 19.00. Recital. Katka Kotecka. Wstęp: 10zł. Po wcześniejszym odbiorze biletów w kawiarni. Niedziela, 14 czerwca 2015r godz. 17.00. Koncert zespołu CAFÉ Y SON w programie Viva Mexico Wstęp: 20 zł. Po wcześniejszym odbiorze biletów w Caffe Anioł. Środa, 17 czerwca 2015r. godz. 19.00. Koncert „Śpiewaj moja gitaro”. Игорь Дубицкий (Igor Dubicki) – gitara, wokal (Ukraina), Lech Muchowiecki – akordeon (Polska). Wstęp 20 zł. Od osoby po wcześniejszym odbiorze biletów w kawiarni. Sobota, 20 czerwca 2015r. godz. 19.00. Lato czeka - Andrzej W. Jagiełło oraz Barbara Stefaniuk-Nowicka. Wstęp: 20zł. Po wcześniejszym odbiorze biletów w kawiarni. Niedziela, 21 czerwca 2015r. godz. 19.00. Recital Piotra Płóciennika. Wstęp: 10zł. Po wcześniejszym odbiorze biletów w kawiarni. Środa, 24 czerwca 2015r. godz. 19.00. Basia Kawa z zespołem. Wstęp: 15zł. Po wcześniejszym odbiorze biletów w kawiarni. Sobota, 27 czerwca 2015r. godz. 19.00. Autorski Recital Duśki. Wanda Staroniewicz – śpiew, Marcin Wądołowski – gitara. Wstęp: 15zł. Po wcześniejszym odbiorze biletów w kawiarni. Niedziela, 28 czerwca 2015r. godz. 17.00. Koncert poświęconego twórczości Włodzimierza Wysockiego, Toma Waitsa, rosyjskie pieśni błatne w tłumaczeniach Romana Kołakowskiego oraz piosenki autorskie, napisane przez Janusza Kasprowicza do własnych tekstów oraz wierszy Czesława Miłosza i Andrzeja Bursy. Solowy koncert Janusza Kasprowicza lidera zespołu Projekt Volodia z towarzyszeniem multiinstrumentalisty Stanisława Marinczenko. Wstęp: 20zł. Po wcześniejszym odbiorze biletów w kawiarni Bliższe informacje na temat wszystkich imprez w kawiarni na www.caffeaniol. pl w zakładce Aktualności.

O tym, jak czujemy się we własnym domu, decyduje wiele elementów. Po pierwsze - kolor ścian, o którym pisałam miesiąc temu. Po drugie meble wygodne i funkcjonalne, po trzecie – światło. O tym jednak innym razem.

Kiedy wybrane zostanie już wszystko, ściany pomalowane, meble stoją na swoich miejscach, a światło buduje przestrzeń - pozostają dodatki. To one nadają charakter naszemu mieszkaniu i mówią dużo o ludziach, którzy mieszkają w tym wnętrzu. Warto zatem przemyśleć, jakie będą. Wśród wielu trendów wystroju wnętrz od kilku lat, niejako na uboczu, spokojnie rozwija się styl vintage czyli retro. Najprostszy i najtrudniejszy jednocześnie. Narodził się w modzie damskiej. Przywracanie do życia starych elementów garderoby, tworzenie z nich fantazyjnych kompozycji, wolnych od jakichkolwiek reguł, stało się prawdziwym odzieżowym przebojem. Do świata wnętrzarskiego moda ta przeszła w sposób naturalny. Założenia były podobne: dać drugą młodość meblom, akcesoriom, dekoracjom, które pozornie lata świetności mają dawno za sobą. Dodatków, które można uznać za retro, wszędzie jest pełno. Szczególnie modne są te z drugiej połowy XX wieku. Niemal każdy ma je w domu. Kiedyś były niezbędne do życia lub dumnie stały na półkach meblościanek. Dziś śmieszne, pozornie kiczowate, niedoceniane, często budzą uśmieszek politowania dla gustu posiadacza. We współczesnym, nowoczesnym wnętrzu odzyskują blask. Vintage wymaga co prawda od właściciela sporej dawki poczucia humoru i dystansu do siebie, ale w zamian oferuje unikalny klimat przy-

wołujący dzieciństwo. Stylizowane na retro sprzęty kuchenne, takie jak zaokrąglone lodówki czy piecyki na wzór tych z lat 50-tych, są, niestety, wyjątkowo kosztownymi elementami wyposażenia. By nadać wnętrzu charakter, wystarczą jednak akcenty, choćby zmiana uchwytów w szafkach. Na pchlich targach lub w sklepikach ze starociami można wygrzebać perełki w stylu retro. Piękne wazoniki, dzbanki na wodę, lustra czy kubeczki do zsiadłego mleka, odkurzone i wykorzystane po nowemu, nadadzą wnętrzu niepowtarzalny szyk. Zachęcam do zabawy w stylu retro. Przeszukajmy własne szuflady i skrzynie z dawno zapomnianymi drobiazgami lub odwiedźmy Sklepik charytatywny „Z głębokiej szuflady” w siedzibie Fundacji FLY. Można tu znaleźć prawdziwe skarby dla siebie i podzielić się z innymi własnymi, niechcianymi już, zbiorami drobiazgów. Znajdzie je dla siebie ktoś inny.

Fot. A. Rekuć

Środa, 3 czerwca 2015r. godz. 19.00. . Koncert From The Distance Tour vol. 2. Dominic John Sebastian gitara, wokal wystąpi w Caffe Anioł wraz z zespołem w składzie: Paweł Chyziewicz - low whistle, bouzouki, akordeon, harmonijka ustna, Bartosz Zawodniak - cajon, perkusjonalia. Bilety: 12 zł. / 15 zł.

Vintage – wnętrze dla koneserów

Fot. A. Rekuć

(Kamienica pod Pomuchlem, Gdynia, ul. Kilińskiego 6, Tel.58/625 74 44)

Fot. A. Rekuć

KAWIARNIA CAFFE ANIOŁ POLECA:

Sklepik charytatywny „Z głębokiej szuflady” zaprasza w co drugą sobotę od 10.00 do 15.00 w siedzibie Fundacji FLY przy ul. Świętojańskiej 36/2. Jak zawsze dochód ze sprzedaży przeznaczony jest na wsparcie Klubu Młodzieżowego FLY w zakresie wyrównywania szans edukacyjnych dzieci i młodzieży. Aleksandra Rekuć


10 Z NOTATNIKA STYLISTKI

O modnych wiosenno-letnich dodatkach Dodatki nadają naszemu stylowi indywidualny charakter, dlatego są bardzo ważne, a czasami NAJWAŻNIEJSZE TOREBKI Najmodniejszy dodatek w sezonie to torebki z frędzlami we wszystkich kolorach lata. Zimą moda preferowała ciemne kolory, teraz obowiązuje pełna ich gama. Kolejny sezon modne są plecaki, ale w nietypowych kształtach (serca, zwierzaka, owocu), a ćwieki łączą w nich różne barwy. Na popołudniowe i wieczorne wyjścia lansuje się transparentne, zdobione, pikowane kopertówki oraz metaliczne, niewielkie puzderka. Miejsce paska na ramię zajmuje łańcuszek. Na co dzień chętnie nosimy torby typu szoper z miękkiej, lejącej się skóry. W sklepach z włoską odzieżą wabią torby w letnich kolorach i w umiarkowanej cenie. Powrót świętują torby w soczystych kolorach i w formie worków z wymienialnym paskiem, krótkim i długim. Ładna torebka nie musi być ze skóry. Znani projektanci wiele torebek szyją z materiałów skóropodobnych, tkanin błyszczących i przypominających wielokwiatowy ogród. Uniwersalna torebka to nieduża torebka na ramię i oczywiście kolorowa. OBUWIE Nowy detal w obuwiu to białe, gumowe platformy. Już zawitały do sklepów sportowe sandały bury, a nawet sznurowane oksfordki na platformie. Baleriny radzę zamienić na modne sandałki, też płaskie, lub na gladiatorki w szalonych kolorach. Na miano obuwniczego hitu sezonu zasługują wzorzyste szpilki o zwężonych noskach. Obuwie na obcasie dodaje sylwetce lekkości. Modne są również bardzo wyraziste koturny. Do wygodnego obuwia zaliczam sneakersy i mokasyny, które wciąż są modne. Widzimy je na wybiegach w zestawach z eleganckimi sukienkami. W tym wypadku ja REKLAMA

hołduję tradycji i ten typ obuwia noszę tylko do swobodnych strojów, najczęściej z dżinsu. Koktajlowa sukienka plus mokasyny nie mają nic wspólnego z elegancją. Polecam również espadryle, buty z syntetycznego czy bawełnianego materiału w łączonych kolorach. OKULARY Nastąpiło modowe szaleństwo kolorów i kształtów okularów i to nie tylko słonecznych. Okulary dużo mówią o nas. Ważne, by dopasować je do rysów twarzy. Metalowo-plastikowe oprawki dodają powagi. Oprawki w panterkę wybierają osoby asertywne i przedsiębiorcze. Zmysłowość i fantazja idzie w parze z oprawkami o kocim kształcie. Wielbicielki nowości sprawią sobie okulary z motywami kwiatowymi. Kolorowe lenonki założą wieczne optymistki. Pewne siebie osoby szukają okularów w grubych, okrągłych, tęczowych oprawkach. Okulary w tym sezonie muszą być ZAUWAŻALNE. BIŻUTERIA W biżuterii panuje różnorodność wzorów i kolorów. Na wiosnę i lato preferowana jest lekka biżuteria złota lub srebrna z misternymi ornamentami lub kamieniami i kamyczkami. Z większymi zawieszkami nosimy jeden łańcuszek, z drobnymi, skromnymi kilka na raz. Do pojedynczego cienkiego łańcuszka z malutkim wisiorkiem można dodać obrożę. Na palcach skromne wagowo pierścionki (więcej niż jeden). Kolczyki przypominają dzieła sztuki, modne są misterne kółka. Klasyczne zegarki chowamy do szuflady. Królują zegarki kolorowe, przypominające bransoletki. Bransoletki nosi się złote, srebrne, z kamyków naturalnych, sztucznych, materiałów syntetycznych w wyrafinowanych kolorach i na obu rękach (drobne). Duże robione są w stylu boho (bohema lat 70-tych). Pojawił się nowy trend w bransoletkach, opatrywane są one napisami z życiowym mottem. W kolejnym numerze napiszę o modnych sukienkach. Anna Cichomska

Noc Kupały, a Noc świętojańska W czerwcu mamy jedyną taką noc z 23 na 24, kiedy idziemy rozpalić ognisko, przy którym jemy kiełbaski i po prostu się bawimy. Wtedy również Jan i Janina obchodzą swoje imieniny. Tylko dlaczego akurat w ich święto bawią się wszyscy, a nie w imieniny np. Karoliny?

Oczywiście, to wszystko ma związek z historią, bo jakżeby inaczej! Ta noc to świętojańska inaczej nazywana Nocą Kupały. Czy prawidłowo? Niekoniecznie, gdyż to dwa różne święta. Najpierw świętowano Noc Kupały. Było to święto pogańskie obchodzone w najkrótszą noc roku. Kościół katolicki nie mógł lekceważyć grup, które w tę noc świętowały letnie przesilenie, dlatego zapożyczył pogańską tradycję, którą teraz nazywamy Nocą Świętojańską. Jednak może zacznijmy od początku, czyli od samej nazwy. Czym, bądź kim jest owa Kupała? Różne źródła podają różne informacje. Mnie najbardziej podoba się teoria, iż Kupała była boginią miłości, płodności i urodzaju, a także patronką „mądrych niewiast”. Kiedy ruszył proces chrystianizacji Europy, pogańskie święto dalej było obchodzone, gdyż uważano je za radosne. Dlatego kościół, chcąc nie chcąc, musiał je wprowadzić do katolickiego kalendarza. Początkowo próbowano powiązać je z Zielonymi Świątkami, później nadano mu nowego patrona, nazwę i nowe znaczenie rytuałom.

Kupałę w X wieku zastąpiono świętym chrześcijańskim, obierając za patrona św. Jana Chrzciciela. Od tamtego czasu magiczna Noc Kupały za sprawą kościoła została zastąpiona Nocą Świętojańską. Tę magiczną noc można porównać do Andrzejek, gdyż i w tym czasie obowiązują pewne rytuały oraz wróżby . Dziewczyny rzucają do wody wianki, jeśli ten zostanie wyłowiony przez kawalera, to oznacza to rychłe zamążpójście. Jeśli utonie, to oznacza, że dziewczyna zostanie starą panną. Innym zwyczajem była kąpiel w rzece przy zachodzie słońca. To właśnie ona miała leczyć różne dolegliwości.

Jednym z bardziej znanych zwyczajów jest poszukiwanie magicznego kwiatu paproci. To on miał zwiastować szczęśliwy los i bogactwo. Teraz raczej mało kto wróży, rzucając wianek, czy poszukuje kwiatu paproci w mokradłach. Jednak z okazji tej wciąż magicznej nocy odbywają się różne miejskie imprezy. Również i w naszym mieście! W tym roku trochę szybciej, gdyż 20 czerwca (a nie 23 jak to zwyczaj nakazuje), będą miały miejsce różne atrakcje na miejskiej plaży. Mowa oczywiście o corocznym wydarzeniu, jakim są Cudawianki. Iweta Lidzbarska


11

INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

Dzień Dziecka jakiego nie znamy 1 czerwca - każdy zna tę datę. Wszystkim kojarzy się ona jednoznacznie. To Dzień Dziecka. Tego dnia nawet dorośli chcą poczuć się jak dzieci. To czas, gdy w całym kraju odbywają się festyny, zabawy i inne imprezy plenerowe dla najmłodszych. Historia tego święta sięga 1949 roku, kiedy Liga Narodów (organizacja powstała po I wojnie światowej, do której należało utrzymanie pokoju w Europie), przyjęła na Zgromadzeniu Ogólnym „Deklarację Praw Dziecka”, w której zapisie widniały słowa: „(…) mężczyźni i kobiety wszystkich narodowości uznają, że ludzkość powinna dać dziecku wszystko, co posiada najlepszego,(…) bez względu na rasę, narodowość i wyznanie”. W tym samym roku Światowa Federacja Kobiet Demokratycznych zainicjowała ustanowienie Dnia Dziecka. Pragnęła w ten sposób chronić najmłodszych przed okrucieństwem wojny, przed głodem i wszelkimi krzywdami ze strony dorosłych. Co ciekawe, w Stanach Zjednoczonych już w 1856 r. pojawiły się pierwsze postulaty dotyczące ustanowienia tego specjalnego święta. Do 1883 r. prawie wszystkie stany uchwaliły rezolucję nawołującą do obchodzenia tego dnia. Współczesny kształt Dnia Dziecka zawdzięczamy przyjętej w 1989 roku przez ONZ „Konwencji o Prawach Dziec-

ka”. Jej sygnatariuszami jest większość państw świata. ONZ obchodzi własny Dzień Dziecka 20 listopada, w rocznicę uchwalenia Deklaracji Praw Dziecka oraz Konwencji o Prawach Dziecka. Jednak każde państwo może organizować własne obchody w dniu, który uzna za właściwy. Zwyczaje związane ze świętem są tak samo różne jak daty, w których się je celebruje. W Argentynie Dzień Dziecka obchodzi się w drugą niedzielę sierpnia, w Australii w czwartą środę października, a na Węgrzech – w ostatnią niedzielę maja. We Francji dzień ten znany jest jako Dzień Rodziny, a obchodzony jest 6 stycznia. Bliscy zasiadają wówczas do stołu, aby wspólnie zjeść posiłek. Dzieci w tym czasie tradycyjnie zakładają na głowy korony, a następnie otrzymują prezenty od rodziców. Japończycy z kolei obchodzą swój Dzień Dziecka 5 maja, choć jest on właściwie tylko świętem chłopców, którzy wykonują wraz ze swoimi ojcami papierowe zabawki. Wspólnie robią także karpie z różnych tkanin. Ryby te symbolizu-

Zapomniana Opowieść o matce Pewnego razu matka siedziała przy kołysce swego dziecięcia i była bardzo smutna, obawiała się, że dziecina umrze. Tak rozpoczyna się piękny, ale mało znany utwór Hansa Christiana Andersena Opowiadanie o matce. Jest to wzruszająca opowieść o sile matczynej miłości, o sposobie radzenia sobie z żalem i bólem po śmierci dziecka. Kiedy zmęczona czuwaniem matka zasypia na chwilę, śmierć zabiera jej maleństwo. Zrozpaczona kobieta wyrusza na jego poszukiwanie . O drogę pyta odzianą w czarną suknię kobietę, krzak cierniowy, jezioro pełne wody oraz starą grabarkę, która pilnowała wielkiej cieplarni należącej do śmierci. Każda wskazówka wyma-

gała jednak sowitej zapłaty. Kobieta musiała zaśpiewać wszystkie pieśni, które śpiewała swojemu dziecku, a które teraz budzą bolesne wspomnienia. Musi ogrzać swoim sercem zmarznięty krzak cierniowy, jego ciernie wbijają się w jej ciało i ranią je, musi wypłakać piękne oczy podobne do najczystszych pereł oraz oddać czarny, długi warkocz. Niestety, ofiary te są daremne. Kiedy spotyka śmierć w cieplarni i musi dokonać wyboru, nie potrafi tego zrobić. Nie potrafi odebrać życia innemu dziecku i unieszczęśliwić inną matkę. A śmierć z jej dziecięciem w ramionach odeszła do nieznanej krainy. Alina Zielińska

ją poszczególnych członków rodziny. Karp symbolizujący tatusia jest koloru czarnego, mamusię czerwonego. Ilość niebieskich papierowych karpi oznacza liczbę synów w danej rodzinie. 3 maja zaś swoje święto mają dziewczynki, które ubierają papierowe lalki w tradycyjne, japońskie stroje, a w trakcie tej zabawy piją specjalnie przygotowany napój ryżowy. Dzień ten w Japonii jest jednocześnie Świętem Lalek. W Turcji Dzień Dziecka obchodzony jest 23 kwietnia w Święto Niepodległości. Dzieci ubrane w stroje narodowe tańczą, śpiewają i puszczają latawce. W Meksyku dzień ten obchodzi się w Boże Ciało. Nazwany on został Dniem Małych Mułów od nazwy sprzedawanych w tym czasie zabawek – malutkich figurek mułów wykonanych ze słomy kukurydzianej, trzciny lub liści palmowych. Ten stary zwyczaj nawiązuje do targów organizowanych w mieście Meksyk specjalnie na Święto Bożego Ciała, na które jarmarczne towary przywożone są na grzbietach mułów i osłów. W wielu regionach Meksyku dzieci, uczestniczące w proce-

sji Bożego Ciała, noszą na sobie, podobnie jak w Turcji, stroje ludowe. Dzieci otrzymują tego dnia słodycze i zabawki. Organizowane są również festyny, których główną częścią zabawy jest rozbicie piniaty. Znajdują się w niej słodycze, owoce, a nawet zabawki. W Polsce od 1994 roku 1 czerwca obraduje Sejm Dzieci i Młodzieży. Święto to kojarzymy najczęściej z górą prezentów i różnymi przyjemnościami. Warto jednak zauważyć, że nie każde dziecko na świecie może je w ten sposób obchodzić. W wielu regionach świata dzieci są zmuszane do ciężkiej, niewolniczej pracy. Przez długie godziny pracują pod wielką presją, często w zupełnej izolacji, daleko od rodziny i przyjaciół. Najgorsza jest sytuacja dzieci na terenach objętych konfliktami zbrojnymi. Biorą w nich udział nawet dzieci poniżej 8 roku życia. Ponadto niedożywienie, ubóstwo, brak opieki i środków sanitarnych to problemy, z którymi spotykają się na co dzień maluchy z biednych krajów. Dzień Dziecka to nie tylko prezenty i śmiech, ale także refleksja, która każe pamiętać o tych najmłodszych, którzy ginęli i nadal giną z winy dorosłych. Powinniśmy doceniać warunki, w jakich żyjemy, dostęp do pożywienia, wody, a także pamiętać o dzieciach, których rzeczywistość nie jest tak kolorowa. Anna Kozłowska Gimnazjum nr 20

Dzień Ojca Zaczynamy go od złożenia życzeń i wręczenia słodkiego podarunku swojemu Tacie. Mimo że wiele osób zna datę 23 czerwca, to tak naprawdę niewiele z nich potrafi powiedzieć, jaka jest geneza tego święta. Jego historia rozpoczęła się w 1910 roku w małej, amerykańskiej miejscowości Spokane. Tam, 19 czerwca, Sonora Louise Smart Dodd urządziła festyn na cześć swojego ojca. Był on weteranem wojennym, który po śmierci żony zajmował się sześciorgiem dzieci. Dzień Ojca wprowadził do kalendarza w 1924 roku John Calvin Coolidge Jr. Od1966 roku święto obchodzono w trzecią niedzielę czerwca. Taka data została ustalona przez ówczesnego prezydenta Lyndona Johnsona. Niestety, nie została ona zatwierdzona przez Kongres. Prawnie Dzień Ojca został uchwalony w 1972 roku przez kolejnego prezydenta - Richarda Nixona. W Polsce od 1965 roku to święto jest obchodzone 23 czerwca, tak samo jak w Nikaragui. We Włoszech i Hiszpanii ojcowie świętują 19 marca. Litwini wyznaczyli Dzień Ojca na pierwszą niedzielę czerwca, Austriacy - drugą, a Brytyjczycy, Holendrzy i Amerykanie - trzecią. W Niemczech Dzień Ojca, który przekształcił się w Dzień Mężczyzn, obchodzony jest razem z uroczystością Wniebowstąpienia Pańskiego. Najdłużej na swoje święto czekają ojcowie z krajów skandynawskich, bo aż do drugiej niedzieli listopada. Jednakże, mimo różnych dat, wszyscy powinni złożyć życzenia swojemu Tacie, ponieważ dla każdego jego Ojciec jest tym najlepszym na świecie. Monika Myśliwy Gimnazjum nr 20

„Gdyński IKS” wydaje:

Fundacja FLY

ISSN 2353-2157 ul. Świętojańska 36/2, 81-372 Gdynia tel. 58 520 50 88, 693-99-60-88 gdyński.iks@fundacjafly.pl Nakład 10.000 egz. Redaktor Naczelna Dorota Kitowska Sekretarz Redakcji Radosław Daruk Redakcja: Anna Cichomska, Radosław Daruk, Agnieszka Gondek, Magdalena Hoczyk, Sonia Watras-Langowska, Iweta Lidzbarska, Rafał Miotłowski, Paulina Pawelska, Radek Radziejewski, Aleksandra Rekuć, Alina Zielińska Korekta: Irena Majkowska Marketing: Zbigniew Ignasiak tel. 505 576 676 z.ignasiak@fundacjafly.pl Grafika: Łukasz Bieszke, Radosław Daruk Skład: ALFA SKŁAD Łukasz Bieszke, biuro@alfasklad.com.pl


12

Informacje – Kultura – SpołeczeńStwo

Z Pogórza Lato Rusza „Z Pogórza Lato Rusza” to otwierająca sezon letni plenerowa impreza o charakterze rodzinnym, realizowana dzi�ki efektywnej współpracy trzech podmiotów, Galerii Szperk, Rady Dzielnicy Gdynia Pogórze oraz Gminy Kosakowo. Idea wydarzenia zrodziła si� z ch�ci stworzenia okolicznym mieszkańcom okazji do integracji oraz wzbogacenia lokalnej oferty wydarzeń kulturalno-rekreacyjnych. Już po pierwszej edycji wydarzenie zaskarbiło sobie wielką sympati� odbiorców, którzy coraz liczniej przybywają na czerwcową imprez�, która w tym roku odb�dzie si� już po raz trzeci. - Kiedy blisko trzy lata temu zwróciłem si� do kierownictwa Galerii Szperk z zapytaniem o możliwość wspólnego zorganizowania festynu rodzinnego dla mieszkańców dzielnicy Gdynia Pogórze oraz Gminy Kosakowo nikt z nas organizatorów nie przypuszczał, że impreza ta cieszyć si� b�dzie tak wielką popularnością nie tylko okolicznych mieszkańców, ale także mieszkańców całej Gdyni. - mówi Krzysztof Chachulski, Przewodniczący Rady Dzielnicy Gdynia Pogórze. „Z Pogórza Lato Rusza” z uwagi na bogaty i urozmaicony program cieszy si� sporym zainteresowaniem odbiorców w różnym wieku, program bowiem skonstruowany jest tak, by każdy mógł odleźć dla siebie atrakcyjną aktywność i sp�dzić miło czas. - Ciesz� si�, że szukamy i stwarzamy okazje do wspólnej zabawy i integracji mieszkańców gminy i miasta Gdyni. Zależy mi na tym, by wychodzić poza granice, w tym przypadku administracyjne, skupiając si� na ludziach i ich potrzebach.

Festyn „Z Pogórza Lato Rusza” organizujemy na początku lata, to dobry czas i dobre miejsce, by wspólnie rozpocząć wakacje. - stwierdza jeden z partnerów przedsi�wzi�cia, Jerzy Włudzik, wójt gminy Kosakowo. Galeria Szpërk w tym roku obchodzi trzecie urodziny i, co ważne, pomimo niewielkiego jeszcze stażu może pochwalić si� bardzo efektywną działalnością niekomercyjną, czego przykładem jest mi�dzy innymi czerwcowa impreza. Dowodem jej zaangażowania w życie lokalnej społeczności jest bardzo udana współpraca z okolicznymi partnerami, którzy zgodnie potwierdzają jej aktywny udział w licznych przedsi�wzi�ciach. W tym roku już po raz trzeci sezon letni wystartuje właśnie z Pogórza! O słoneczny nastrój i wyjątkowo gorącą atmosfer� zadba muzyczna gwiazda wieczoru, Donatan i Cleo wraz z tancerkami. Oprócz cz�ści koncertowej, poza sceną, od godziny 13.00 na wszystkich przybyłych tradycyjnie już czekać b�dzie wiele atrakcji: warsztaty plastyczne i taneczne, zajęcia sportowe i specjalny blok dotyczący bezpieczeństwa na drodze, a w nim symulatory i kontrolowane akcje ratownicze. Bogaty program dzienny przewiduje atrakcje dla wszystkich grup wiekowych, a także dla całych rodzin. O rozrywk� zadba w tym roku m.in. Fundacja FLY z Gdyni i Kosakowski Klub Seniora, które poprowadzą: – warsztaty Tai Chi; – warsztaty tworzenia biżuterii; – warsztaty decoupage; – warsztaty tkactwa artystycznego. W bloku scenicznym od

godz. 13.00 do 18.00 zaprezentują si� liczne zespoły lokalne, młodzi wokaliści z okolicznych szkół i przedszkoli, chóry i zespoły amatorskie z Gdyni oraz Kosakowa. Wyjątkowo w tym roku odb�dzie si� również wie-

le pokazów tanecznych. Nie zabraknie także licznych konkursów i zabaw. Seniorzy z Fundacji FLY i Kosakowskiego Klubu Seniora zaprezentują na scenie taniec hiszpański, pokaz Zumby

IKS W KUCHNI

Babka z majonezem - to nie jest żart!

Składniki: 5 jaj 3/4 szklanki mąki pszennej 3/4 szklanki mąki ziemniaczanej

2 łyżeczki proszku do pieczenia 1 szklanka cukru 3 łyżki majonezu olejek śmietankowy Sposób przygotowania: - ubić białka z odrobiną soli, dodać cukier - nadal ubijać, - żółtka utrzeć z majonezem, - połączyć białka z masą żółtkowo - majonezową, - zmieszać mąki z proszkiem do pieczenia, - dodawać mąk� po łyżce do masy jajecznej. Przelać do formy: około 30 centymetrowej „keksówki» lub do tortownicy „z kominkiem» .

Jak zrobić babkę marmurkową? Zostawić ok. 3 łyżek masy i dodać do nich 1 łyżeczk� kakao. Polać ciemną masą wzdłuż formy, do której wcześniej zostało wlane jasne ciasto. Piec 45 minut. Dekoracja ciasta po lekkim wystygni�ciu może być dowolna: - cukrem puder, - polewą czekoladową, - lukrem - wykonanym z cukru pudru i soku z cytryny. Jestem przekonana, że ta babka wykonana przez Ciebie, b�dzie rozpływać si� w ustach wszystkich smakoszy. Życz� smacznego! Dorota Kitowska

Fot. smakiogrodu.blogspot.com

Po obiedzie czas na deser. Lody, gofry, ciasta, ciastka i ciasteczka… Jednak nasuwa się pytanie: kupić, czy zrobić samemu? Zdania zawsze będą podzielone, ale jedno jest pewne: słodkości zrobione własnoręcznie są świeże i smakują lepiej. Oto przepis na marmurkową babkę z majonezem, którą zrobisz naprawdę szybko, bez żadnych zbędnych wydatków.

i Qigong oraz pierwszy, przygotowany przez uczestniczki warsztatów stylu pokaz mody dla pań 55+! Już dziś zapraszamy do udziału w tej imprezie! Wstęp wolny!

Profile for Fundacja FLY

2015 06 Gdynski IKS  

2015 06 Gdynski IKS  

Advertisement