{' '} {' '}
Limited time offer
SAVE % on your upgrade.

Page 1

GAZETA BEZPŁATNA Nr 18, maj 2015

Kulturalna majówka

Dzień Matki

Słońce, wysoka temperatura, natura budząca się do życia. Tak, mamy maj, a jeśli maj, to i długi weekend. Co prawda w tym roku nie jest on aż taki długi, bo to tylko piątek, sobota, niedziela.

Dzień 26 maja, czyli Dzień Matki, w wielu polskich domach rozpoczyna się od składania życzeń Mamom...

strona 10

strona 12

Po zdro w i energ ie ię

W osta tni w 60 kr ą sobotę kwie ajac tnia jest Św h obchodzon y iato Tai Chi wy Dzień i Qi G o ng. str. 8

Z ASTRONOMICZNĄ MISJĄ W KIRGISTANIE W kraju, który stale zmaga się z problemami politycznymi i społecznymi, gdzie ścierają się wartości koczowników z islamem i spadkiem po Związku Radzieckim, gdzie przyszłość jest niepewna, lecz raczej nieoptymistyczna, gdzie wybór jest między Afganistanem a Rosją, udało się nam stworzyć płaszczyznę porozumienia ponad poglądami i problemami. Udało się nam, jak zatytułowana została książka do obserwacji napisana przez Jarka, „Spojrzeć wyżej!”. O swojej wyprawie do Kirgistanu z lunetą w bagażu opowiada wolontariuszka Fundacji FLY, wykładowca „Nieba dla dojrzałych”, Ewelina Grądzka

strona 11 REKLAMA


2

INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

Zapraszamy na wykład

Program Partnerski Fundacji FLY Miesiąc temu rozpoczęliśmy realizację Programu Partnerskiego. Społeczność skupiona wokół Fundacji FLY, uzbrojona w legitymacje, korzysta z oferty naszych Partnerów, ciesząc się z otrzymanych zniżek. I jak donoszą ci, którzy zgłosili chęć współpracy z nami, czyni to bardzo chętnie. Obecnie współdziała z nami 21 Partnerów i co tydzień dołączają nowi. Zależy nam, aby ku zadowoleniu obu stron, Program Partnerski obejmował wszystkie potrzebne usługi. Zapraszamy do współpracy, naprawdę warto! FF

Fundacja FLY w ramach cyklu spotkań „Poznajemy kulturę prawosławia” ma zaszczyt zaprosić wszystkich zainteresowanych na wykład siostry igumeni Elżbiety Niczyporuk z żeńskiego monasteru w Zaleszanach (woj. podlaskie) pt. „Prawosławie w Grecji”. Odbędzie się on 15 maja 2015 r. o godz. 12.00 w auli Domu Rzemiosła w Gdyni przy ul. 10 Lutego 33. Zaproszenia można odbierać w biurze Fundacji FLY w Gdyni, ul. Świętojańska 36/2, od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00-19:00. Po wykładzie będzie można nabyć książki autorstwa siostry: „Tam, gdzie nie widać Boga” i „Droga do szczęścia” oraz autorskich płyt z muzyką cerkiewną: „Śpiewając z aniołami” i „Wiosna duszy”. FF „Gdyński IKS” wydaje:

Fundacja FLY

ISSN 2353-2157 ul. Świętojańska 36/2, 81-372 Gdynia tel. 693-99-60-88, gdyński.iks@fundacjafly.pl Nakład 10.000 egz. Redaktor Naczelna – Dorota Kitowska Sekretarz Redakcji – Radosław Daruk Redakcja: Żaneta Buba, Anna Cichomska, Radosław Daruk, Agnieszka Gondek, Magdalena Hoczyk, Sonia Watras-Langowska, Iweta Lidzbarska, Rafał Miotłowski, Paulina Pawelska, Radek Radziejewski, Aleksandra Rekuć, Alina Zielińska Korekta: Irena Majkowska Grafika: Łukasz Bieszke, Radosław Daruk Skład: ALFA SKŁAD Łukasz Bieszke, biuro@alfasklad.com.pl

Partner

Rabat (promocja)

Oferta

„eM-Be” RESTAURANT Gdynia, Świętojańska 49 Cafe Anioł Gdynia, Kilińskiego 8 Centrum Zdrowa i Rehabilitacji „Merkury” Gdynia, Skwer Kościuszki 15

15% na całą ofertę

Kuchnia polska

10% na całe menu

Kawa, napoje,

20% na zabiegi rehabilitacyjne, oferta specjalna na gimnastykę usprawniającą dla posiadaczy legitymacji i członków ich rodzin 10% na całe menu

Medycyna estetyczna, rehabilitacja dzieci, dorośli gimnastyka usprawniająca, dietetyka

5 zł za dowolną kawę + 10% pozostałe zamówienie 10% na całą ofertę

Kawiarnia rodzinna,

Kawiarnia „Cafe Klaps” Gdynia, Wybickiego 3 Kawiarnia „Ciuciubabka Cafe” Gdynia, Piłsudskiego 30 Kawiarnia „Playground Cafe” Gdynia, Świętojańska 23/2a Optyk Okulista”Opty-Mal” Gdynia, Świętojańska 36, Pasaż „W Starym Kinie” Pierogarnia „Trajtek” Gdynia, Świętojańska 23/2a Przychodnia weterynaryjna „Zwierzyniec” Gdynia, Korzenna 16a, Gdynia, Benisławskiego 30 Restauracja „Gruzin na Kaszubach” Rumia, Mickiewicza 19a Restauracja „Krokodyl” Gdynia, Mylna 1 (wejście od ul. Morska/Kcyńska) Restauracja „Monte Verdi” Gdynia, Wybickiego 5, Restauracja „Pizza Hut” Gdynia, Świętojańska 36 Salon fryzjerski „Elżbieta” Gdynia, Abrahama 50/56 (wejście od ul Władysława IV 33) Salon fryzur „Virgo” Gdynia, Gniewska 21 boks 28 Salon gimnastyki „Maryla” Gdańsk, Cefeusza 20 Salon kosmetyczny „Mana Spa” Gdynia, Żwirki i Wigury 2a Serwis komputerowy „neXtserv” S.C. Gdynia, Gniewska 21 Skarbnica Win Gdynia, Akacjowa 21a/23 Sklep Medyczny Gdynia, Kartuska 16 Świat Zapiekanek Gdynia, Świętojańska 49

Kawa, napoje, desery, dania obiadowe

Kawa, ciasto, napoje, przekąski

10% na całą ofertę + badanie lekarskie gratis 25% na całą ofertę

Konsultacje okulistyczne, oprawki, soczewki

5% na porady weterynaryjne, zabiegi i badania

Pełny zakres, porady, zabiegi, diagnostyka

15% na całą ofert

Kuchnia gruzińska, kuchnia włoska

10% na całą ofertę

Kuchnie świata

10% na całe menu (do 30.06)

Kuchnia włoska

10% na całe menu

Pizza, sałatki, makarony

10% na usługi, od poniedziałku do piątku w godz. 13.00 - 16.00

Usługi fryzjerskie

50% na strzyżenie męskie, 20% na strzyżenie damskie, 10% na pozostałe usługi 20% na usługi

Usługi fryzjerskie

15% na wszystkie zabiegi 20% na usługi serwisowe

Pierogi, sałatki,

Łóżka rekondycyjne Zabiegi upiększające, relaksacyjne, odmładzające, masaże Serwis laptopów, komputerów, serwis Apple

15% na całą ofertę, możliwość składania zamówień w biurze Fundacji z dostawą następnego dnia 10% na cały asortyment

Wina Sprzęt medyczny i rehabilitacyjny

10% na całe menu

Zapiekanki, tosty

Podaruj bliskim zdrowie Masz w rodzinie lub wśród znajomych osoby, które skończyły już 55 lat i chciałyby wyjść z domu, robić coś ciekawego, ale nie bardzo wiedzą co? A może przeciwnie, zamknęły się w czterech ścianach, a ty nie możesz patrzeć na ich samotność? Chciałbyś zachęcić je do działania, do poświęcenia czasu tylko dla siebie?

Fundacja FLY ma pomysł na prezent, dzięki któremu każda obdarowana osoba, bez względu na wiek, może zacząć żyć pełnią życia. W biurze Fundacji FLY można nabyć karty podarunkowe, które upoważniają obdarowanego do uczestnictwa przez jeden semestr w dowolnie wybranych zajęciach Uniwersytetu Trzeciego Wieku

przy Fundacji FLY. W ofercie: wykłady z wielu ciekawych dziedzin, lektoraty języków obcych na różnych poziomach zaawansowania, różnorodne zajęcia ruchowe, warsztaty komputerowe, a także zajęcia twórcze - hobbystyczne oraz artystyczne. Wszystkie prowadzone są przez specjalistów i pasjonatów w swojej dziedzi-

nie. Przy okazji zajęć można też spotkać wielu ciekawych ludzi oraz miło spędzić czas w towarzystwie osób o podobnych zainteresowaniach. Wszystkie te możliwości zapewnia jedna karta podarunkowa! Po szczegółowe informacje i po karty zapraszamy w dni powszednie w godz. od 9.00 do 19.00 do biura Fundacji FLY w Gdyni, przy ul. Świętojańskiej 36/2. FF


INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

3

SPOTKANIE Z… Książka jest listem autora do przyjaciela. Jarosław Iwaszkiewicz

Zapraszam Państwa na spotkanie z twórczością pisarzy i poetów, którzy mieszkają niedaleko nas. Być może są naszymi sąsiadami, być może znajomymi, ale po przeczytaniu ich książek na pewno staną się naszymi przyjaciółmi. Zapraszam Państwa na krótkie spotkanie z dwiema książkami i ich autorkami:

Elżbietą Żukowską i Dominiką Kraską Elżbieta Żukowska to literaturoznawca, scenarzystka teatralna, autorka wielu publikacji na temat literatury fantastycznej oraz filmu. To również autorka książki Mitologie Andrzeja Sapkowskiego i scenarzystka komiksu Miasto z widokiem. W tej ostatniej pozycji razem z czterema bohaterami (dziennikarzem, policjantką, architektem, miejscowym cwaniaczkiem) przenosimy się w czasie. Poznajemy nasze miasto przez pryzmat ludzi, którzy je tworzyli. Bohaterowie są wprawdzie fikcyjni, ale wydarzenia bardzo prawdopodobne, ponieważ autorka starała się zachować realia lat 1926-1937. Każda z pięciu opowieści ukazuje kadry z życia pięciorga ludzi, ich losy, mimo iż splatają się w epizodyczny sposób, tworzą odrębne historie. Każda z tych historii zamknięta jest w formie komiksu, który przygotował jeden z grafików: Jakub Babczyński, Paweł Garwol, Tomasz Kleszcz, Łukasz Godlewski, Łukasz Rydzewski. Słowo od autorki: To wielka przyjemność odkrywać, wciąż na nowo, takie miasto jak Gdynia. Przyjemność, której sobie nigdy nie odmawiam. Czego i Państwu życzę. Życząc powodzenia Fundacji i IKS-owi, pozdrawiam serdecznie, Elżbieta Żukowska

Czas na R@Port Wielkimi krokami zbliża się R@Port, czyli Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych. W jubileuszowej, dziesiątej odsłonie obejrzymy sześć przedstawień konkursowych i cztery dodatkowe. Przez osiem majowych dni oglądać będziemy nieco inną formę festiwalu. Jednak, mimo festiwalowych nowości, najważniejsze, niezmienne miejsce zajmuje konkurs sztuk scenicznych. Przedstawienia zostały tak wyselekcjonowane, że nie tylko każdy znajdzie tu coś dla siebie, ale i zobaczy naprawdę najważniejsze przedstawienia ubiegłego roku. Do nich zalicza się „Obwód głowy” w reżyserii Zbigniewa Brzozy z Teatru Nowego

w Poznaniu. Jest to poruszająca opowieść o dzieciach, które musiały zmienić tożsamość oraz o ludziach, którzy podczas wojny przeżyli wiele, ale nauczyli się z tym żyć. Następną propozycją jest „nie-boska komedia. WSZYSTKO POWIEM BOGU”, którą wyreżyserowała Monika Strzępka w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie. To spektakl o niecodziennym spotkaniu Zygmunta Krasińskiego z hrabią Henrykiem, Orciem i innymi bohaterami „Nie boskiej komedii”. W spektaklu następuje konfrontacja romantycznych wizji Zygmunta Krasińskiego ze współczesną teatralną wrażliwością. Trzecią pozycją są „Narodziny Fryderyka Demuth”

Dominika Kraska to mieszkanka Gdyni, bibliotekarka, animatorka kultury. W 2014 roku zadebiutowała zbiorem opowiadań Opowieści magicznego Trójmiasta . Interesuje się historią regionu pomorskiego i literaturą. W wolnych chwilach czyta książki, pisze, spaceruje z rodziną nad morzem. Nie tylko dzięki swoim magicznym opowieściom, ale również towarzyszącym im fotografiom zabiera nas na spacer do wielu zaczarowanych miejsc. Mało znani trójmiejscy bohaterowie – Parasolnik, ksiądz Stanisław Zawacki, Elżbieta i Jakub Scheibe, Erwinka Barzychowska, Dyrygent Fal - to bohaterowie, których pomniki bardzo często mijamy na ulicach Trójmiasta, ale nie zawsze wiemy, kim byli. Dzięki autorce stają się naszymi dobrymi znajomymi. Słowo od autorki: Mam nadzieję, że tak jak ja zachwycicie się opisywanymi przeze mnie miejscami i postaciami. Życzę wszystkim inspirujących spacerów po Gdyni, Sopocie i Gdańsku i radości z odkrywania magii w naszym pięknym Trójmieście. Dominika Kraska Alina Zielińska

w reżyserii Macieja Wojtyszki z Teatru im. Słowackiego w Krakowie. Tu zobaczymy mało znany przypadek z biografii Karola Marksa i Fryderyka Engelsa. Marks przeprowadza się z rodziną do Londynu i razem z Engelsem zmaga się z przeciwnościami losu. Czwartym przedstawieniem konkursowym jest „Koń, kobieta i kanarek” , spektakl wyreżyserowany przez Remigiusza Brzyka w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu. Tytuł sztuki nawiązuje do rozporządzeń, na mocy których w latach pięćdziesiątych wprowadzono w kopalniach zakaz pracy pod ziemią kobiet, koni i kanarków. Przedostatnią odsłoną będzie spektakl „Tato” Artura Pałygi w reżyserii Małgorzaty Bogajewskiej z Teatru Bagatela w Krakowie. W tym przedstawieniu możemy przyjrzeć

się oryginalnej inscenizacji dramatu opowiadającego o skomplikowanych relacjach pomiędzy ojcem a synem. Ostatniej, szóstej pozycji konkursowej trójmiejskim mieszkańcom nie trzeba przedstawiać, gdyż jest to już nieraz świetnie oceniony spektakl „Broniewski” Gdańskiego Teatru Wybrzeże. Jednak jeśli chodzi o zmiany, to na pewno jedną z nich jest połączenie festiwalu z Gdyńską Nagrodą Dramaturgiczną. Sztuki będą czytane od poniedziałku do piątku (od18 do22 maja) o godzinie 16.45. Następnie będzie miała miejsce rozmowa z autorami, po której odbędzie się konkursowe przedstawienie. Sztuki, które dostały się do ósmej edycji GND, to: „Niesamowici bracia Limbourg” Beniamina Bukowskiego, „Zielona wyspa” Radosława Hendla, „Feinweinblein” We-

roniki Murek, „Von Bingen. Historia prawdziwa” Sandry Szwarc oraz „Dziki Zachód” Anny Wakulik. Następną festiwalową nowością jest Nagroda Publiczności. „Każdy z Państwa będzie proszony – jeśli obejrzane właśnie przedstawienie uzna za interesujące, ciekawe, niegłupie – o wrzucenie przy wyjściu do urny zaproszenia, czy biletu albo wejściówki. Będzie to gest poparcia, sygnał „lubię to”. A my policzymy procentowy stosunek owych „lajków” do miejsc na widowni, bo na każdym przedstawieniu będzie przecież inna liczba krzeseł”mówi dyrektor festiwalu Jacek Sieradzki. Cały repertuar oraz szczegóły dotyczące festiwalu już niebawem pojawią się na stronie internetowej Teatru Miejskiego w Gdyni. Iweta Lidzbarska


4

INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

MAJ MIESIĄCEM CZYTELNICTWA

Przysłowia na maj Witajże nam maiczku, ze słowikiem w gaiczku. Maj, maj, Boże daj, żeby słonko przygrzewało i deszczem popłakało, a zboże na polu, wolne od kąkolu, będzie jako gaj. Grzmot w maju sprzyja urodzaju. Wody w maju stojące, szkodę przynoszą łące.

WIERSZE O KSIĄŻCE Wiktor Gomulicki

Ex libris

Po starą księgę sięgam ze wzruszeniem, Zda mi się, że to nakryty kamieniem Ojców proch. Czas ją poczernił i kruszy, Lecz pełna w sobie nieśmiertelnej duszy. Ledwiem otworzył zżółkłe karty, słyszę: Ktoś do mnie mówi poprzez wieków ciszę – To Przeszłość głosem czcigodnym pradziada Z myśli i czynów swoich się spowiada. Jak ją odtrącić? Jak jej nie dać ucha? Wyrodny, kto swoich praojców nie słucha! Stara, szanowana, pyłem siwa księga Cudownie Przeszłość z Obecnością sprzęga. Stąd myśl krzepiąca, że w śmierci godzinie Człowiek nie cały w cieniach grobu ginie; Stąd wiara żywa w wieczność narodową, Stąd moc dzierżąca zamiast miecza – słowo. Cześć starym księgom; najmniejszy jej szczątek Wart miejsca w świętej skarbnicy pamiątek.

Warto czytać Maj ma wiele obliczy; jest znany jako miesiąc miłości, zakochanych lub… czytelnictwa. Niestety, w dzisiejszych czasach, w okresie panowania elektroniki i wciąż rozwijającej się technologii, mało kto o tym pamięta. Ludzie, przebywając w wirtualnym świecie Internetu, zapominają o tym realnym i w pełni poświęcają czas komputerowi. Piąty miesiąc roku powinien być dla nas zachętą i mobilizacją do innego spędzania wolnego czasu. Istnieje wiele powodów, dla których warto czytać. Dzięki zawartym w książkach informacjom możemy pogłębić naszą wiedzę, wzbogacać słownictwo oraz zapamiętywać pisownię trudnych wyrazów. Nowe słowa, rzadko spotykane, archaiczne rozwijają naszą wyobraźnię i kreatywność. Czytając, utożsamiamy się z bohaterem, wraz z nim przeżywamy rozmaite przygody i borykamy się z przeciwnościami losu. Możemy poznać skutki zarówno złych, jak i tych odpowiednich wyborów. Siadając z książką w dłoni, wkraczamy do innego, niesamowitego i niezwykle sensualnego świata. Spędzając z lekturą swój wolny czas, możemy się zrelaksować, odpocząć i oderwać od monotonii życia codziennego.

Czytając, możemy natknąć się na sprawy, które pomogą nam rozwiązać jakiś problem lub spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy. Oczywiście, rozwijamy również naszą zdolność odczuwania empatii. Potrafimy wyobrazić sobie sytuację niektórych osób, ponieważ podobne spotkaliśmy już w powieści. Wyobrażając sobie poszczególne wydarzenia podczas czytania lektury, pobudzamy nasz mózg do pracy, co skutkuje poprawieniem pamięci i zdolnością szybkiego reagowania. Dzięki umiejętności wizualizacji poszczególnych obrazów, szybciej się uczymy, a informacje zapamiętujemy na dłużej.

Czytanie książek jest najtańszym sposobem spędzania wolnego czasu. Zapisując się do publicznej biblioteki, za niewielką, miesięczną lub roczną opłatą, możemy zabierać zdobycze do domu. Oczywiście, osoby lubiące poszerzać swoją domową biblioteczkę również mogą być zadowolone, gdyż książki można kupić obecnie za niezbyt wysokie sumy. Każdy może znaleźć książkę dla siebie. Wybór literatury jest ogromny, poczynając od książek dla dzieci i młodzieży, poprzez fantasy, książki historyczne aż do horrorów i kryminałów włącznie. W sklepach i bibliotekach można znaleźć setki pozycji odpowiadających naszym oczekiwaniom, wystarczy tylko cierpliwość podczas poszukiwań, a na pewno wyjdziemy ze sklepu zadowoleni. Jest naprawdę wiele powodów i pozytywnych skutków czytania książek. Miesiąc maj powinien być dla nas motywacją do zmiany stylu życia i pomocą w przekierowaniu się na zdrowsze i lepsze dla nas spędzenie czasu. Odstawmy komputer w kąt i chociaż na miesiąc zmotywujmy się do pogłębiania naszej wiedzy i rozwijania wyobraźni. Miłej lektury! Hanna Czerwińska Gimnazjum nr 20 w Gdyni.

„Dom bez książek jest jak plaża bez słońca.”

„o Książce” , wyd. TENTEN

Wiktor Hugo

Kto winien (fragment) Otwórz księgę, przeczytaj Miltona, Beccaria, Juwenala, Szekspira, a wnet się obudzi W twoich piersiach olbrzymia dusza tamtych ludzi, I poczujesz się takim, jakimi są oni. Czytaj ich, a zaduma czoło twe osłoni, Poczujesz w sobie ludzi tych, rosnących w góry, Oświecą ci twój umysł jak jutrzenka mury! Im bardziej się zatapia w nich twa własna dusza, Tem więcej cię ich wielkość uspakaja, wzrusza, Zda ci się, że w nich czytasz swoje własne dzieje: Czujesz się dobrym… lepszym… Z ich dzieł światłość wieje. „o Książce” , wyd. TENTEN

José Martí

„Książki są bramą, przez którą wychodzisz na ulicę, mówiła Patricia. Dzięki nim uczysz się, mądrzejesz, podróżujesz, marzysz, wyobrażasz sobie, przeżywasz losy innych, swoje życie mnożysz razy tysiąc. Ciekawe, czy ktoś da ci więcej za tak niewiele. Pomagają też odpędzić różne złe rzeczy – samotność, upiory i tym podobne … Czasem się zastanawiam, jak możecie znieść to wszystko wy, którzy nie czytacie.” Arturo Pérez-Reverte „Królowa Południa” „Kto czyta książki, żyje podwójnie.”

Umberto Eco

„Książki sprawiają, że opisywane w nich historie i wyrażone opinie stają się twoimi i po skończonej lekturze nie jesteś już tym samym człowiekiem, jakim byłeś, kiedy ją zaczynałeś. Bardzo inteligentni ludzie napisali niektóre z tych stron; i jeśli potrafisz czytać z pokorą, cierpliwością i chęcią uczenia się, nigdy się nie zawiedziesz. Nawet to, czego się nie rozumie, utkwi ci w jakimś zakamarku głowy i czeka, żeby kiedyś w przyszłości nabrać sensu i zmienić się w rzeczy piękne i pożyteczne.” Arturo Pérez-Reverte „Królowa Południa” „Los książek zależy od pojętności czytelników.” ”Mając wolność, kwiaty, książki i księżyc, któż nie byłby w pełni szczęśliwy.”

Terencjusz Oscar Wilde


5

INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO ROK SZKOŁY ZAWODOWCÓW

ODNAWIAMY MIESZKANIE

I co dalej gimnazjalisto? Jak przekonać gimnazjalistów, aby rozważyli możliwość wyboru technikum lub szkoły zawodowej? Przede wszystkim potrzebna jest organizacja praktyk zawodowych i dopasowanie kształcenia zawodowego do potrzeb rynku pracy. Każdy młody człowiek, stojąc przed wyborem swojej drogi zawodowej, zastanawia się, którą podążyć? Dlaczego warto zwrócić uwagę na ścieżkę nauczania technicznego? W odpowiedzi na te pytania może pomóc akcja „Rok Szkoły Zawodowców”, którego celem jest zmodernizowanie kształcenia zawodowego tak, aby stało się ono interesującą alternatywą dla nauczania ogólnego. I co równie ważne, tak, żeby reagowało na wyzwania rynku pracy. To, jak się wykształci młode pokolenie, nie pozostaje bez znaczenia, toteż Ministerstwo Edukacji Narodowej postanowiło przyjrzeć się kształceniu zawodowemu. Szefowa MEN podkreśla, jak ważne jest w tym wypadku współdziałanie uczniów z pracodawcami. Istotnym w takim razie posunięciem powinno być związanie nauczania zawodowego ze strefą biznesu. Idealną ku temu sposobnością są praktyki zawodowe. Tak więc strategicznym partnerem w przeobrażaniu wizerunku szkół o profilu zawodowym są pracodawcy i ich organizacje. MEN zachęca pracodawców do organizowania praktyk zawodowych, albowiem bez

współpracy z zakładami pracy i przedsiębiorcami sukces nie będzie możliwy. Należy zatem zmienić sposób myślenia i pokazać, że technikum jest równie dobrą szkołą jak liceum. Istotną kwestią jest wybór zawodu zgodnego z zainteresowaniami oraz kompetencjami. Nie zawsze jest to proste, w młodym wieku mamy prawo mieć trudności z określeniem zainteresowań, zamiarów i dążeń. Obecnie, po bardzo wielu latach, gdy większości z nas wydawało się, że dyplom wyższej uczelni zapewni nam szczęście na rynku pracy, już wiemy, że tak nie jest. Młodzież częściej zastanawia się dzisiaj, czy na pewno ta droga gimnazjum – liceum – uczelnia wyższa jest najlepsza, czy może wybrać inną. Statystyczny gimnazjalista i jego rodzic, o ile ma jako takie rozeznanie w liceach w swojej miejscowości, z dużym prawdopodobieństwem nie ma takiego rozeznania jeśli chodzi o propozycje techników i szkół zawodowych w tej samej miejscowości. Dzieje się tak, bo przez wiele lat uważano, że licea to jest ten właściwy wybór, a technikum czy szkoła zawodowa to jest ten drugi, słabszy wariant. Nic bardziej mylnego.

W Gdyni w promocję „Roku Szkoły Zawodowców” włączyła się kadra 11-12 Hufca Pracy, m.in. poprzez zrobienie oraz uaktualnianie tablicy informacyjno-promocyjnej, na której udostępniony jest list Minister Edukacji Narodowej Pani Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Kwalifikacje zawodowe są najważniejsze dla przyszłych pracodawców, lecz o  karierze zawodowej w dużym stopniu decydują tzw. umiejętności miękkie, np.  łatwość pracy w zespole. W  następnych miesiącach zaplanowano rozmowy z pracodawcami oraz młodymi adeptami zawodu.  Planowane jest również spotkanie z reprezentantami interesujących lub też ginących zawodów. W  tej chwili jest taki moment, w którym gimnazjaliści, wspólnie ze swoimi rodzicami lub nie, pytają, co dalej. Odpowiedzi na to pytanie poszukiwano także podczas konferencji „Dobra jakość edukacji zawodowej drogą do sukcesu”. Odbyła się ona 9 kwietnia w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym Gdynia. Sympozjum wiązało się z planowanymi zmianami i możliwościami stojącymi przed gdyńskim kształceniem. Jednym z najważniejszych celów jest przedstawienie metod oraz systemów wspierających szkoły zawodowe i podejmowanie działań promujących nauczanie zawodowe w mieście. Zatem, stojąc przed tak ważnym wyborem, pamiętajmy o jednym, że najważniejsze to ten wybór mieć. Paulina Pawelska

OBIEKTYW IKS-a

Kolor to podstawa Po świątecznych porządkach przez umyte okna wpada więcej słońca i odkrywamy, że nasze mieszkanie już nie jest takie ładne, jak rok temu. Chwila namysłu...no tak, ściany malowane dawno, meble wciąż w tych samych miejscach, a dodatki takie jakieś – przykurzone. Coś z tym trzeba zrobić. Żeby poczuć się lepiej we własnym domu, nie trzeba od razu robić wielkiego remontu. Wystarczy czasem pomalować ściany, przestawić meble, czy zmienić dodatki i znowu polubimy swoje cztery kąty. Przed rozpoczęciem każdego remontu najważniejsza decyzja to wybór koloru ścian. To on decyduje o ostatecznym wyglądzie mieszkania. Wybierając kolor do już funkcjonującej przestrzeni, wyposażonej w określone meble, jesteśmy częściowo ograniczeni, co nie oznacza jednak braku możliwości. W 2015 roku we wnętrzach króluje nieskazitelna biel, której towarzyszy niebieski we wszystkich odmianach. Ten zestaw gwarantuje niemal królewski szyk mieszkania. Równie elegancko prezentuje się zestawienie bieli i szarości. Można wzbogacić te dwa zestawy o dodatkowe akcenty kolorystyczne – byle z umiarem i ostrożnie. Ważne, aby zachować proporcje. Idealny układ dwóch barw to 70% do 30%. Jeśli wprowadzamy trzeci kolor, to musi stanowić już tylko akcent w ilości nie więcej niż 10%. Fiolet - zeszłoroczny bohater salonów wnętrzarskich, popadł w niełaskę. Dziś NIE stosujemy już tego koloru. Usuwamy go, unikamy, zamieniamy na błękity i szarości. Tym, którzy nie mają czasu, środków, a przede wszystkim ochoty na wywracanie przestrzeni do góry nogami, proponuję najbezpieczniejszy trend, obowiązujący od kilku lat obok głównych nurtów - „off withe”, czyli mówiąc prościej złamana biel. To styl, dzięki któremu każde mieszkanie nabierze cech wyszukanej elegancji, a jego właścicielowi zapewni opinię człowieka o znakomitym guście. W ramach ogólnej mody na biel wystarczy, że dodamy do niej kroplę swojej ulubionej barwy (no, może poza fioletem) i uzyskamy dzięki temu znakomity efekt. W zależności od potrzeb wnętrze stanie się ciepłe i przytulne, bądź wyrafinowane i chłodne, nie zmuszające do zmiany wyposażenia, które nadal będzie pasować. Kolor ścian to zaledwie początek zmian. Wariacje na temat bieli to tylko jeden z kilku obowiązujących trendów, moim zdaniem, najlepiej nadający się do odświeżania wnętrz już użytkowanych. O ostatecznym wyglądzie mieszkania decyduje wiele elementów, w tym bibeloty i tkaniny. Za miesiąc napiszę o trendach w tym zakresie, a na razie zapraszam do zrobienia miejsca na półkach i przeglądu nagromadzonych w domu drobiazgów pod kątem: Czy jeszcze są mi potrzebne? Jeśli stwierdzimy, że nie, należy bez żalu spakować je i przynieść do działającego przy Fundacji FLY Sklepiku Charytatywnego „Z głębokiej szuflady”. Przyniesie to same korzyści. Zwolnimy miejsce na półkach, pomożemy młodzieży gimnazjalnej z niezamożnych gdyńskich rodzin (to dla nich zbieramy fundusze w sklepiku), a nasze zbędne drobiazgi zyskają nowe życie u kogoś innego, kto szukał właśnie ich w sklepiku.

Sklep Charytatywny „Z głębokiej szuflady” od 9 maja 2015 zaprasza w każdą sobotę od 10.00 do 15.00 w siedzibie fundacji przy ul. Świętojańskiej 36/2. Aleksandra Rekuć

Fot. RadRadzi

Lifting kolorystyczny w kuchni


6

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Fot. J. Nestor, wikimedia

Człowiek stojący na mrowisku, Ndola (Zambia, Afryka)

Nadorganizm Te niewielkie stworzenia żyją niemal na całym świecie. Mieszkają w gnieździe, które może przybierać rozmaite kształty i znajdować się w różnych miejscach. Lokują się w próchniejącym drzewie, w jego koronie, wśród liści zlepionych wydzieliną larw, jak indyjskie mrówki z gatunku prządek (Oecophylla), czy nawet pod krawężnikiem. U koczowniczych mrówek Eciton, np. w fazie stacjonarnej, owady tworzą gniazdo z własnych ciał. Najbardziej charakterystyczne mrowisko, które kojarzy się z mrówkami, ma formę kopca i jest zbudowane z igliwia, gałązek, patyczków oraz liści. Usytuowane najczęściej w miejscu nasłonecznionym pełni funkcję komory zabezpieczającej potomstwo. Pod strefą nadziemną kopca znajduje się, sięgający w głąb nawet do dwóch metrów, labirynt korytarzy i pomieszczeń, w których przechowywane są larwy i zapasy na zimę. Pod ziemią ulokowana jest również komnata królowej, najważniejszej postaci mrówczych społeczeństw. Za najistotniejszą cechę wspólnoty zamieszkującej mrowisko uważa się podział jego członków na kasty, z których każda ma do spełnienia określoną misję, przyczyniając się do właściwego funkcjonowania całej kolonii. Gwiazdą gniazda jest zazwyczaj najdorodniejsza sami-

ca zdolna do zapłodnienia zwana królową. Ona zakłada kolonię i składa jaja. Niektóre gatunki mrówek mają nie jedną, a kilka, kilkadziesiąt i więcej królowych, które – a zależy to od gatunku potrafią ze sobą współpracować (poliginia pierwotna i wtórna) lub się wzajemnie eliminować ( monoginia wtórna). W miesiącach letnich, w sprzyjającej temperaturze i bezwietrznej pogodzie, skrzydlate królowe i zdolne do latania samce (trutnie wyklute z niezapłodnionego jaja, mające wyłącznie geny matki) wznoszą się na szczyt źdźbła trawy lub na drzewo, by odbyć swój lot godowy, podczas którego dochodzi do kopulacji. Gwoli ścisłości trzeba dodać, że królową zapładnia tylko jeden samiec, który wkrótce po akcie miłosnym kończy krótkie życie. Królowa powraca na ziemię i odłamuje swoje podwójne skrzydła. Przed nią stoją

teraz dwa ważne zadania: zorganizowanie gniazda oraz złożenie jaj. A jest to dosyć monotonna czynność. W ciągu zaledwie jednego dnia samica mrówki rudnicy potrafi znieść ich 300, a żyjąca w Azji i Ameryce niezwykle jadowita mrówka ogniowa (Solenopsis invicta) nawet 1600. W celu założenia kolonii królowa, np. grzybiarki parasolowej (Atta cephalotes), czy gmachówki cieśli (Camponotus spp), po powrocie na ziemię zaczyna szukać odpowiedniego schronienia i kopie norkę. Zamyka ją i zaczyna składać jaja. W tym początkowym okresie żywi się nadprogramową ilością jaj, karmiąc nimi powstające larwy. I tak spędza pierwszą zimę. Kiedy wylęgną się pierwsze robotnice, królowa może skupić się wyłącznie na sprowadzaniu na świat potomstwa. A ma do tego, w zależności od gatunku, od 3 miesięcy do około 20 lat.

Inaczej sprawa ma się u popularnej mrówki rudnicy (Formica rufa), u której założenie kolonii odbywa się w sposób zwany zależnym. Otóż po odrzuceniu skrzydeł królowa rusza na poszukiwanie gniazd pierwomrówki łagodnej (Formica fusca) i kiedy je znajdzie, wchodzi do mrowiska i zabija jego królową. O dziwo, robotnice pierwomrówki przyjmują obcą gatunkowo królową z całym dobrodziejstwem inwentarza i zaczynają się opiekować jej potomstwem. Po pewnym czasie populacja pierwomrówki łagodnej zaczyna się zmniejszać, a niszę po niej wypełniają pokolenia rudnicy. Królową obsługuje fraucymer robotnic żyjących przeciętnie od 30 dni do 3 lat, a składający się z samic o niewykształconych narządach rozrodczych. Są to owady najmłodsze, zwane piastunkami, najmniej doświadczone, zajmujące się – prócz

karmienia królowej i dbania o jej higienę - żywieniem larw, poczwarek, a także przenoszeniem ich do właściwej części gniazda. Do zadań nieco starszych mrówek należy dokładne sprzątnięcie obejścia. Jako owady czyste i schludne mrówki wynoszą odpadki na specjalnie do tego przeznaczone wysypisko [sic!]. Ponieważ emitują, w zależności od gatunku, różne substancje zapachowe służące do komunikacji, obecność intruza w pobliżu gniazda wyczuwają natychmiast. W obliczu zagrożenia mrowiska piastunki przenoszą larwy i poczwarki w bezpieczne miejsce. Zdarza się, że by zapobiec ich przemarznięciu, wędrują z nimi nocą w głąb mrowiska. Odbywszy staż we wnętrzu gniazda, obyte z opieką nad potomstwem tzw. robotnice media z gatunku Eciton burchellii, wychodzą na zewnątrz po pokarm, który stanowią rośliny i w dużej


Informacje – Kultura – Społeczeństwo

m mierze mięso oraz słodka spadź wydzielana przez mszyce, z którymi mrówki żyją w symbiozie. Mrówki Atta należące do rodziny Myrmicidae, zamieszkujące tropikalne i subtropikalne obszary Ameryki, uprawiają grzyby podstawczaki (Basidiomycetes). Dostarczają im one potrzebnego do rozwoju podłoża. (Robotnice formują grządki z różnych substancji organicznych, np.: z pociętych i pokruszonych liści, kawałków drewna, korzeni lub bulw, a niekiedy także nasion.) Na to podłoże królowe grzybiarek parasolowych (Atta cephalotes) po chwilach miłosnych uniesień, wypluwają uprzednio połkniętą grzybnię. Dojrzałe grzyby zaopatrują mieszkańców mrowiska w pożywienie. Według najnowszych badań prowadzonych przez entomologa z Uniwersytetu Massachusetts Scotta Schneidera mrówki Melissotarsus z Afryki i Madagaskaru egzystują w idealnej symbiozie z tarcznikami (pluskwiakami) wysysającymi sok z łodyg i, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, hodują je...dla pozyskania mięsa. Wyspecjalizowane robotnice tzw. mrówek submajor, dostarczające pożywienie do mrowiska, najpierw rozdrabniają

pokarm stały za pomocą silnych żuwaczek, a potem przerabiają go ze śliną i częściowo nadtrawiają. Płynną masę połykają i przechowują w przedniej części jelita, po czym kierują się do gniazda i ją zwracają. Karmią królową i larwy. Larwy nadtrawiają przyniesiony posiłek. Później zwracają robotnicom. Obroną mrowiska zajmują się wielkogłowi żołnierze o dobrze rozwiniętych żuwaczkach, tzw. mrówki major. U niektórych gatunków występują na odwłokach żądła, przy pomocy których żołnierze mogą unicestwić wroga, porażając go kwasem mrówkowym. Żołnierzami są...nie pierwszej młodości, doświadczone samice. Jak wieść niesie, mrówki z gatunku Conomyrma bicolor podczas walki używają kamyków. To pierwszy przypadek zastosowania narzędzi przez owady. Został on odnotowany w 1979 roku przez Michaela H. J. Möglicha i Gary’ego D. Alperta. Choć mrówki nie należą do istot urodziwych, są wspaniale zbudowane. Pokryte chitynowym mocnym pancerzykiem o gładkiej lub matowej teksturze mają głowy wyposażone w policzki, skroń, wargę dolną z języczkiem służącym do zlizywania spadzi i innych płynnych pokarmów, oczy i przyoczka, żuwaczki z ząbkami służącymi do cięcia liści, zbierania nasion, transportu pokarmu, czy atakowania wroga oraz biczykowate czułki - narządy czucia, smaku i węchu. By się porozumieć, poklepują się, a nawet głaszczą tymi czułkami. Samce mają od samic mniejsze głowy, skromniejszych rozmiarów żuwaczki i większe oczy. Obie płcie wyposażone są w trzy pary nóg. Przednie odnóża zakończone są haczykami służą-

cymi do czyszczenia czułków i wydobywania resztek jedzenia z otworu gębowego. Dwuczęściowy żołądek mieści się w odwłoku. W tzw. żołądku społecznym gromadzone jest jedzenie dla innych użytkowników mrowiska oraz pokarm białkowy przeznaczony dla królowej i larw. Produkty przemiany materii trafiają do jelita tylnego. Odwłok wieńczy narząd kopulacyjny widoczny tylko u trutni. W odwłoku znajdują się również dwa pełniące ważne funkcje gruczoły: jadowy oraz gruczoł Dufoura odpowiedzialny za wydzielanie feromonów, czyli chemicznych substancji zapachowych służących do komunikacji między mrówkami. Owady potrafią się porozumiewać, gdy cho-

dzi o zwołanie innych robotnic w celu wykonania pracy zespołowej. Jeżeli jedna z robotnic znalazła zbyt dużą porcję jedzenia, której sama nie może dostarczyć, wraca do gniazda i kontaktuje się z koleżanką, którą wyprowadza na zewnątrz. Pomocnica podniecona uwolnioną wydzieliną dotyka czułkami przewodniczki i popycha ją do przodu. Wespół zespół pokarm zostaje przyniesiony do domu. Feromonami mrówki znaczą również ścieżki, po których się poruszają. Wędrują w ich oparach po pokarm i z powrotem do gniazda. Oprócz dotyku i feromonów między mrówkami zachodzi również komunikacja dźwiękowa przy pomocy znajdującego się w ich ciele aparatu strydulacyjnego¹. Tony odbierane są przez mrówki jako drgania. U większości gatunków porozumiewanie się przy pomocy pocierania ruchomych części ciała i wprawiania w wibracje otoczenia pełni funkcję alarmową. W taki sposób wołają o pomoc mrówki, które znalazły się w niebezpieczeństwie, np. zostały zasypane podczas kopania tunelu. I, co ciekawe, prawie zawsze mogą liczyć na pomoc innych sióstr. Do ciekawostek myrmekologicznych² zaliczyć należy żyjące w Amazonii mrówki z gatunku Macrocephalus smithii. Obywają się one bez samców. Najwyraźniej w drodze ewolucji pozbyły się trutni. Podczas badania ich DNA okazało się, że wszystkie mrówki są klonami tej samej matki i mogą wydawać na świat więcej potomstwa, z drugiej zaś strony są bardziej narażone na choroby. Społeczeństwa mrówek są przedmiotem fascynacji entomologów i hobbystów, którzy hodują je w domowych akwariach. Wiele z kolonii zostało szczegółowo opisanych, inne czekają na swoje

7 odkrycie. W Polsce niektóre z gatunków są objęte ścisłą ochroną, kilka -tylko częściową. Inne, jak np. mrówki faraona (Monomorium pharaonis) z dwoma tysiącami królowych, nie należą do zwierząt chronionych, a wręcz odwrotnie - tępionych. Opieka nad mszycami, roznoszenie ich na inne rośliny, nie czyni z mrówek mile widzianych gości również w ogrodzie. Mrówki potrafią tworzyć dobrze zorganizowane społeczeństwa. Miarą tego – jak powiada prof. dr hab. Marek Kozłowski – jest spełnienie przez gatunek trzech warunków: „W gnieździe żyją co najmniej dwa pokolenia, istnieje wyraźny podział pracy i ról, w które wcielają się poszczególni członkowie grupy. Istnieje kasta sterylna, nie mająca własnego potomstwa i wychowująca zazwyczaj dzieci swojej matki. Gatunek ten tworzy coś na kształt nadorganizmu, w którym królowa jest tkanką produkującą komórki rozrodcze i rozmnażającą się, a robotnice są rodzajem ciała.” Sonia Langowska ¹ Strydulacja: Wydawanie dźwięku przez pocieranie różnych części ciała przez owady, skorupiaki, pajęczaki, węże, ryby i ptaki; ² Myrmekologia – nauka o mrówkach. Źródła: prof. dr hab. Marek W. Kozłowski, Przekleństwo syndromu Czerwonej Królowej, National Geographic; 2011 Janina Dobrzańska, Jan W. Dobrzański: Z życia mrówek, Państwowe Zakłady Wydawnictw szkolnych, 1958; Michael H. J. Möglich; Gary D. Alpert, Stone dropping by conomyrma bicolor hymenoptera: formicidae


8

Informacje – Kultura – Społeczeństwo

Po zdrowie i energię Od piętnastu lat w ostatnią sobotę kwietnia w 60 krajach obchodzony jest Światowy Dzień Tai Chi i Qi Gong.

Fot. R. Daruk

Z tej okazji na gdyńskiej plaży grupa uczestników zajęć prowadzonych w Fundacji FLY przez panią Julię Drewę spotkała się, aby aktywnie świętować ten dzień. Piękna pogoda była uzupełnieniem fantastycznej energii, jaką emanują uczestnicy zajęć. Zapraszamy na zajęcia do Fundacji FLY!

Kolana a nadwaga Nowe badania pokazują, że ból kolana jest powszechny u osób w wieku powyżej 50 lat. Główną jego przyczyną jest nadwaga. Polscy lekarze ortopedzi zbadali 1600 pacjentów w wieku od 16 do 65 lat i okazało się, że blisko jedna czwarta REKLAMA

(24 proc.) deklarowała, że coOsoby zmagające się dziennie przez okres średnio z tym problemem często cierdwóch lat doświadcza bólu pią w milczeniu, tylko jedna kolana. trzecia osób doświadczających bólu kolana szuka pomocy medycznej. Spośród nich ponownie tylko jedna trzecia znajduje rozwiązanie. Znaczna większość nie wie, jak złagodzić symptomy dolegliwości. Pozytywne wyniki uzyskano dzięki fizjoterapii, ćwiczeniom lub - w niewielkiej liczbie przypadków - zabiegom chirurgicznym. Lekarze i fizjoterapeuci podkreślają, że chorzy nie zdają sobie sprawy z tego, iż wpływ na stawy kolanowe nierzadko ma prowadzony przez nich styl życia. Brak ruchu, niezdrowa dieta i nadwaga oznacza mniejsze wsparcie mięśniowe wokół stawów, zmniejszenie przepływu krwi i - co najważniejsze większy ciężar do niesienia. REKLAMA

Uczestniczenie w 2-3 ćwiczeniach trwających po dziesięć minut może być tak samo efektywne jak wykonywanie tych ćwiczeń jednorazowo przez 30 minut. Daje to możliwość ułożenia takiego harEksperci wskazują, że w kli- monogramu ćwiczeń, aby nie nikach obserwuje się kolana, kolidowały one z codziennymi które są dosłownie zmiażdżone przez otyłość,. W przypadku tych, którzy mają nadwagę, utrata kilka kilogramów poprzez zwiększenie ilości ćwiczeń może być wszystkim, co jest potrzebne do rozwiązania problemu. Dawniej zalecano wszystkim 20 minutowe, codzienne, energiczne ćwiczenia fizyczne. W ciągu ostatnich dwudziestu lat naukowcy uświadomili sobie, że ten poziom aktywności jest za wysoki dla wielu ludzi. obowiązkami. Dla tych, którzy Odkryto również, że nie mu- nie lubią albo nie będą w stasimy tak ciężko ćwiczyć, aby nie zaplanować ćwiczeń, istnieodnieść wyraźne korzyści zdro- je inna propozycja. Powinni oni zredukować czas spędzowotne. Fizjoterapeuci propagują ny w pozycji siedzącej. Nawet umiarkowany stopień intensyw- przeznaczenie jednej godziny na ności ćwiczeń. Szereg korzyści oglądanie telewizji w pozycji stoprzynosi np. energiczny, szyb- jącej, a nie siedzącej, daje szansę ki trzydziestominutowy marsz na utratę 1-2 kg tłuszczu na rok. Należy zadbać o to, aby lukażdego dnia albo przez większość dni w tygodniu. Wpływa dzie otyli dokonywali prawion pozytywnie na nasze samo- dłowego wyboru typu aktywpoczucie fizyczne i psychiczne. ności fizycznej i w ten sposób nie narażali się na uszkodzenia stawów przy bardzo wyczerpujących ćwiczeniach. Dla przykładu pływanie i jazda na rowerze nie są dyscyplinami wymagającymi dużego obciążenia stawów i mogą być doskonałym wyborem dla ludzi z nadwagą. mgr Katarzyna Szuflita Fizjoterapeutka z Centrum Merkury

Fizjoterapeuci propagują umiarkowany stopień intensywności ćwiczeń.


9

INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

KAWIARNIA CAFFE ANIOŁ POLECA: (Kamienica pod Pomuchlem, Gdynia, ul. Kilińskiego 6, Tel.58/625 74 44) Kawiarnia Caffe Anioł poleca: (Kamienica pod Pomuchlem, Gdynia, ul. Kilińskiego 6, Tel.58/625 74 44) Sobota, 2 maja 2015r godz. 17.00. Wernisaż wystawy prac Patrycji Koreń uświetniony występem muzycznym. Wystawa od 2 do 8 maja 2015r. Wstęp wolny. Środa, 6 maja 2015r godz. 19.00. Koncert zespołu CAFÉ Y SON w programie Ritmos Latinos wraz z zabawą taneczną. Wstęp: 25 zł (w cenie biletu egzotyczny drink).   Czwartek, 7 maja 2015r. Godz. 18.00. Koncertowe Wieczorki z Dwójką. Wstęp wolny   Sobota, 9 maja 2015r godz. 17.00. Wernisaż wystawy prac Krzysztofa Tomaszewicza i Katarzyny Łuciw. Wystawa od 9 do 22 maja 2015r. Wstęp wolny.   Sobota, 9 maja 2015r godz. 19.00. Recital. Tomasz Lewandowski – gitara. Wstęp: 15zł.  Niedziela, 10 maja 2014r. Godz. 17.00. Operetkowe umajenie - Andrzej W. Jagiełło oraz Barbara Stefaniuk-Nowicka. Wstęp: 20zł.   Środa, 13 maja 2015r. Godz. 19.00. Koncert z cyklu Zawód: poeta piosenki Katarzyna Gortat + CZTERY PORY MIŁOWANIA – laureaci BAZUNY 2014. Wstęp wolny (rezerwacji telefonicznych nie przyjmujemy).   Czwartek, 14 maja 2015r. Godz. 19.00. Koncert piosenki francuskiej akustycznej formacji: TRICOLAGE. Wstęp: 20 zł.   Sobota, 16 maja 2015r. Godz. 19.00. Koncert Ballady i Romanse Rosyjskie. Julia Vikman – gitara, pianino, wokal. Wstęp 20 zł.   Niedziela, 17 maja 2015r. Godz. 17.00. Koncert jazzowy Eleonora M & Band. Wstęp 20 zł.   Środa, 20 maja 2015r. Godz. 19.00. Koncert Standardy nie tylko jazzowe zespołu Little Trio Wstęp: 20 zł.   Sobota, 23 maja 2015r. Godz. 12.00. Wernisaż Wystawy fotografii - Wanda Szumiło-Kulczycka Wystawa potrwa od 23 maja do 5 czerwca 2015r. Wstęp wolny.   Sobota, 23 maja 2015r. Godz. 15.00 i 16.30. Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych 10 R@port 2015. Pokaz Sztuk Festiwalowych. Wstęp wolny.   Sobota, 23 maja 2015r. Godz. 19.00. Recital. Marzena Szkodo. Wstęp: 10zł.   Niedziela, 24 maja 2015r. Godz. 17.00. Spotkanie z Pieśniami Morza w wykonaniu duetu szantowego z Gdańskiej Grupy Folkowej. Wstęp 15 zł.   Środa, 27 maja 2015r. Godz. 19.00. Koncert z cyklu Zawód: poeta piosenki Poetyckie MMA – zmagania w konkurencji śpiewanego wiersza, moderator: Krzysztof Jurkiewicz.   Czwartek, 28 maja 2015r. Godz. 19.00. Gitarowy duet Craig & Haker. Wstęp: 5zł. Sobota, 30 maja 2015r. Godz. 19.00. Koncert poezji śpiewanej legendy polskiej piosenki z tekstem - Jan Błyszczak Mufka. Wstęp: 15 zł.   Niedziela, 31 maja 2015r. Godz. 17.00. Koncert Anielska Bazunka. Wstęp wolny.

Rok drewnianej kozy Okres Nowego Roku jest dla Chińczyków tym, czym dla nas okres gwiazdkowy. Święto Nowego Roku ma na Wschodzie olbrzymie znaczenie głównie dlatego, że zapowiada nadejście nowych wartości, warunków i szans. W Chinach wierzy się, że wszelkie stare sprawy należy porzucić wraz z odejściem roku poprzedniego oraz że należy jak najlepiej przygotować się do tego, co czeka świat, kraj, społeczność, rodzinę, a także każdego z nas w nadchodzącym okresie. Zewnętrznymi symbolami tego swoistego odrodzenia są miedzy innymi: posprzątanie domostwa, spłacenie starych długów, nabycie nowej odzieży oraz godne powitanie nowego władcy - zwierzęcia zodiakalnego, którego panowanie właśnie się zaczyna. Kalendarz chiński jest kalendarzem lunarnym, czyli odnosi się do pozycji Księżyca. W astrologii chińskiej na symbol każdego roku składa się zwierzę zodiakalne i jeden z żywiołów. W skład zwierzyńca wchodzą: – agresywny Szczur, – pracowity Bawół, – uśmiechnięty Tygrys, – rozważny Zając, – wspaniały Smok, – przebiegły Wąż,  – utalentowany Koń, – delikatna Koza (Owca), – szczęśliwa Małpa, – nadęty Kogut, – wierny Pies, – sumienna Świnia. Tradycja chińska dzieli zwierzyniec zodiakalny na dwie grupy zwierząt. Do zwierząt aktywnych (yang) należą: Szczur, Tygrys, Smok, Koń, Małpa, Pies. Do zwierząt pasywnych (yin) należą: Bawół, Zając, Wąż, Koza, Świnia. Podział ten nie ma nic wspólnego z określeniem wartości poszczególnych zwierząt, a przez to i ludzi. Nie rozważamy, co jest dobre, a co złe. Wyróżnia się w tym zwierzyńcu bratnie dusze, które się popierają, potrafią siebie zrozumieć oraz chcą współdziałać.  1. Zwierzęta zorientowane na własny rozwój : Szczur, Smok, Małpa. 2. Zwierzęta konserwatywne i zachowawcze : Bawół, Wąż, Kogut. 3. Zwierzęta poszukujące uniwersalnych sposobów służenia ludzkości : Tygrys,      Koń, Pies. 4. Zwierzęta, których motorem działania bywają emocje: Zając, Koza, Świnia. Pięć żywiołów, czyli pięć typów energii, podlega nieustan-

nej zmianie, elementy te mogą się wzajemnie tworzyć lub niszczyć. Są to: Drzewo, Ogień, Ziemia, Metal, Woda. Otaczają nas w każdy możliwy sposób. Przejawiają się w emocjach, myślach, działaniu, w pożywieniu i napojach, w zdrowiu, a nade wszystko w rozwoju naszego ducha. 19 lutego 2015 r. o godz.7.48 rozpoczął się rok Drewnianej Kozy (Yi Wei), który zakończy się 7 lutego 2016 r. o godz. 22.39. Jest to 4713 rok kalendarza lunarnego. Koza w żywiole Drzewo Yin jest zainteresowana sztuką i modą, zdrowiem, ekologią i ułatwianiem sobie życia. Koza to symbol pokoju, harmonijnego współistnienia i wyciszenia. Optymizm i umiłowanie spokoju stanowi motor napędowy tego zwierzęcia. Taki ma być też ten rok. Nie należy oczekiwać przyspieszenia w żadnym względzie, raczej należy pokończyć uprzednio zapoczątkowane działania, jednakże można być pewnym powolnego, stałego rozwoju. REKLAMA

Tak w polityce, pracy, jak i w domu więcej będzie czasu na odpoczynek i relaks. Istotną tendencją roku Drewnianej Kozy będzie odrodzenie się szeroko rozumianej sztuki. Każdy z nas ma szansę poczuć się twórcą. Docenimy dobry smak, twórczy wypoczynek i kulturalną rozrywkę. W tym roku są dobre prognozy dla rozwoju sztuk plastycznych, muzyki, teatru czy filmu. Będzie to dobry rok dla ludzi pomysłowych, twórczych, rozwiązujących nieustannie pojawiające się kłopoty. Aby zachować optymizm w roku Drewnianej Kozy należy być elastycznym, gotowym na zmianę kierunku swojego postępowania i unikać koziego uporu zarówno w pracy, w domu, jak i w relacjach towarzyskich oraz w polityce. Julia Henryka Drewa Opracowano na podstawie podręcznika Jacka Kryga „2015 Rok Drewnianej Kozy”


10 Z NOTATNIKA STYLISTKI

Wiosna na ulicach Gdyni? Gdy powstaje ten tekst, wiosny w modzie na gdyńskich ulicach nie widać , mimo że kalendarzowa już do nas zawitała. Smutny to widok, gdy wyglądamy jak umundurowani. Dominują jeszcze ciemne kolory. Ubrania są absolutnie niestylowe, a raczej jednakowe; dominują kurtki i dżinsy. Za zimno na kolorowe ramoneski, wzorzyste kurteczki, metaliczne buciki i lakierowane szpilki. W deszczowe dni niewidoczni, ukryci pod parasolami, pospiesznie przemykamy ulicami Gdyni. Moda nam nie w głowie, a i nastrój nie ten. Wystawy sklepów odzieżowych i przechodnie na ulicach tworzą dwa różne światy. Ten wystawowy to świat kolorów, bogactwa wzorów i ten świat przechodniów - nijaki , bezbarwny. Mam nadzieję, że wraz ze słońcem i wyższą temperaturą wiosenny świat mody pokaże swoje wielobarwne oblicze w nowej odsłonie. Galerie handlowe i sklepy odzieżowe ruszyły z reklamą. W witrynach najnowsze kolekcje odzwierciedlają trendy sezonu. Przede wszystkim wabią nas niesamowitymi kolorami. BĄDŹMY KOLOROWE, ale... Nie w każdym kolorze będziemy dobrze wyglądać. Kolor należy dostosować do typu urody. Osoby o cerze ciepłej, zaróżowionej, skłonnej do piegów, oczach bursztynowych , zielonych, niebieskich z brązowymi plamkami, włosach jasnych w odcieniu żółtawym, miodowym, kasztanowym, rudym, mahoniowym powinny nosić odzież w kolorach ciepłych. Natomiast osoby o cerze beżowej, porcelanowej, oliwkowej, śniadej, gładkiej z delikatnymi naczynkami, oczach szarych, szarozielonych, piwnych, orzechowych, błękitnych, włosach popielatych, czekoladowych, czarnych, szpakowatych ładnie będą wyglądać w kolorach zimnych. NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ, gdy ruszymy na zakupy... Kupując odzież, warto kierować się kilkoma zasadami, a oto one: - przymierz, jeżeli możesz, zrób zdjęcie i przedyskutuj zakup z życzliwą osobą, - sprawdź, czy nowa rzecz uzupełni garderobę w twojej szafie, - wybieraj rzeczy, w których będziesz się czuła dobrze, posłuchaj intuicji, - pamiętaj: wzory kwieciste, fasony proste, - ważne, by podkreślić atuty, a zatuszować niedoskonałości, - lubisz spodnie, często je nosisz, kup nowe, ale tym razem kolorowe, - planujesz zakup spódnicy, poszukaj modnej, dżinsowej, - zwracaj uwagę na detale (materiał, sposób wykończenia), - nie kupuj tylko dlatego, że pięknie wygląda w tym koleżanka. TY MASZ SWÓJ WŁASNY STYL.

Anna Cichomska

Lawina głupoty Ostatnimi czasy coraz popularniejsze stają się programy typu paradokumenty, takie jak np. „Trudne sprawy”, „Ukryta prawda”, „Szkoła”, czy „Szpital”. Dzień w dzień, włączając telewizor, możemy śledzić perypetie bohaterów owych produkcji telewizyjnych. Zawikłane historie miłosne, problemy finansowe, kłopoty z prawem. Te i inne sprawy są głównymi tematami tych programów. Zastanawiam się, jaki jest powód ogromnej ich oglądalności

wśród widzów w całej Polsce. Wracasz z pracy zmęczony do domu, chcesz więc obejrzeć coś nieskomplikowanego, a zarazem ciekawego. Jednak czy historie przedstawione w serialach tworzonych na kształt dokumentu, właśnie takie są? Okazuje się, że tak. Przeprowadzając ankietę, w której pojawiło się pytanie: Dlaczego oglądasz paradokumenty?, dostaliśmy odpowiedzi typu: „Oglądam, ponieważ tematy są wciągające i z ciekawością cze-

Kulturalna majówka Słońce, wysoka temperatura, natura budząca się do życia. Tak, mamy maj, a jeśli maj, to i długi weekend. Co prawda w tym roku nie jest on aż taki długi, bo to tylko piątek, sobota, niedziela. Mimo wszystko warto w tym czasie pobyć z rodziną i zrobić coś innego niż zazwyczaj. W Trójmieście instytucje mają dla nas propozycje pozwalające na to, aby ten czas spędzić kulturalnie. Teatralna Majówka – to to, co przygotował dla nas Teatr Gdynia Główna. Każdy będzie mógł wybrać coś dla siebie. Najmłodsi będą mieli okazje spotkać się z postaciami z bajek, a starsi obejrzeć podwójne spektakle wieczorne. W dzień Święta Pracy, w samo południe, Kuchcik będzie piekł niesamowite ciasto z okazji uroczystości „Wielkiego ciasta”. Bohater będzie miał przy tym dużo roboty, a dzieciaki mnóstwo zabawy. Wieczorem, o godz. 18.00, będziemy się zastanawiać nad tym, „Co przyśniło się Georgowi, że zaspał” , a o godz. 20.00 możemy wstawić się do „Bióra”, w którym świat stanął na głowie. W dzień Flagi RP o 12.00 będziemy mogli znów przypomnieć sobie historię o „Śpiącej królewnie”. O 18.00 możemy wstąpić na spektakl ”Pan kot”, a o 20.00 na „Epitafium dla władzy”.

Ostatni dzień długiego weekendu to dzień przeznaczony na przedstawienia dla naszych pociech. O 12.00 możemy obejrzeć spektakl o „Braciszku i siostrzyczce”, a o 14.00 zapytać możemy „Co to jest wiosna”. Jeśli mimo wszystko nasze pociechy dalej będą głodne teatru, możemy wziąć je na warsztaty teatralne, tym razem do artystycznej sopockiej kawiarni Młody Byron. Oczywiście, to nie jedyna atrakcja, na którą możemy liczyć w tym miejscu. 1 maja właśnie tam przygotowany jest projekt „Kreatywna rodzina”. W czasie imprezy można będzie wspólnie malować torby lub pisać „Niekończącą się historię”. Za to drugiego dnia majówki przy sopockim Atelier spędzimy czas z Radiową Trójką. Do tego będą miały miejsce liczne koncerty i przedstawienia. W ten, oby ciepły, długi weekend, na pewno, jeśli będziemy tylko tego chcieli, nie poczujemy, co to nuda. Iweta Lidzbarska

Premiera filmu RURALES Trzech street artowców Krik Kong, SEIKON, Jacyndol i filmowiec jckob wybierają się w trasę prowadzącą przez Polskę i odwiedzają wsie oraz małe miasteczka. Co się może zdarzyć, kiedy zamiast w mieście street art zawita na polskiej wsi? Jak bardzo zaskoczy on w tym nietypowym i nowym dla siebie terytorium? Czy przypadnie do gustu mieszkańcom, czy zostanie przez nich zaakceptowany?

kam, jak się zakończy odcinek”. Następnym powodem dużej oglądalności paradokumentów jest fakt, iż o tej porze w telewizji nie ma niczego ciekawego. Niestety, ta pora trwa cały dzień. Od godzin porannych pojawiają się powtórki tego, co można było zobaczyć poprzedniego dnia po południu. Na każdym kanale emitowany jest podobny program z nienaturalnymi dialogami i sztywnymi „aktorami”, do tego nawet fabuła jest podobna, tylko zamiast szpitalnej sali akcja toczy się w szkolnych murach. Zastanawia mnie, dlaczego po prostu nie

Przed seansem filmowym zaprezentowany zostanie również przygotowany przez Macieja Salamona zwiastun 5. edycji Festiwalu Traffic Design. Start nastąpi 8 czerwca. Pokaz filmu Rurales sponsoruje Miasto Gdynia. Jego premiera w naszym mieście odbędzie się 8 maja o godzinie 20:00 w Tubazie przy Al. Zwycięstwa 291.

Na te pytania stara się odpowiedzieć film Rurales będący zapisem miesięcy spędzonych w podróży po Polsce. Artyści podczas drogi pokonali tysiące kilometrów naszego kraju oraz odwiedzili dziesiątki miejsc. Twórcy odsłaniają przed widzem pełne kontrastów oraz zapomniane miejscowości. W czasie kolejnych odcinków Rurales 2015 drogi dołączają do nich goście, Czas trwania: 30 minut na ekranie pojawiają się m.in.: Zdjęcia i montaż: jckob Gregor Gonsior, SC Szyman, Paulina Pawelska Mrufig, Proembrion. (za: Tubaza)

ubarwić nieco tych historii i nie stworzyć z tego bardziej interesującego serialu z zawodowymi artystami. Pewnie odpowiedź jest prosta. Jest to tańsze – amatorom płacą około 300 zł za odcinek, kiedy aktorom trzeba by zapłacić 5 razy więcej. Nie ma na to budżetu, dlatego telewizja woli karmić widza mało inteligentnymi produkcjami. Dlaczego się na to zgadzamy? Dlaczego nie apelujemy w tej sprawie? Czemu zawsze wolimy być bierni i bierzemy to, co nam dają. Oczywiście, tak jest łatwiej. Tylko pamiętajmy, że jeśli będziemy robić tak dalej, to w telewizji już nie-

długo nawet wieczorny film zastąpi odcinek nowo stworzonego paradokumentu. Czy naprawdę tego chcemy? Ja na pewno nie. Dlatego zamiast oglądać nic nie wnoszącego w nasze życie programu, warto obejrzeć film na DVD, czy w Internecie albo po prostu wyjść z domu i zabrać rodzinę na spacer. Dzięki temu my doświadczymy czegoś innego, a oglądalność paradokumentów zacznie spadać i możemy mieć nadzieję, że stacje telewizyjne przemyślą swoje działania i zaczną produkować bardziej wartościowe programy. Iweta Lidzbarska


Informacje – Kultura – Społeczeństwo

11

Pośród gór, pod gwiazdami z Kirgiskimi nauczycielami!

Azja Środkowa wydaje się tak odległa, jak samo wspomnienie o Jedwabnym Szlaku… Jednakże to właśnie w Kirgistanie, jednej z byłych republik radzieckich, gdzie ścierają się różne historyczne i kulturowe szlaki, realizowano projekt astronomiczny dla nauczycieli zatytułowany „Pod Kirgiskim niebem”. Przygotowania do projektu zajęły około trzech miesięcy. W zasadzie tylko trzech miesięcy, ponieważ większa część pracy została już wykonana. Zajęcia, które poprowadziłam wraz z Jarosławem Pióro, tczewskim astronomem i popularyzatorem nauki, przy współpracy z o. Adamem Malinowskim, jezuitą przebywającym w Jalal-abadzie na misji, miały swój debiut w Fundacji FLY. Tam bowiem od dwóch lat prowadzę zajęcia „Niebo dla dojrzałych”. Fly-owi miłośnicy astronomii wspierali mnie zresztą w przygotowaniach i trzymali kciuki za powodzenie przedsięwzięcia. Materiał sprawdzony na wyrafinowanych gustach, nie mógł się nie spodobać w tak trudnym terenie jak Kirgistan. Pierwsze, i na szczęście jedyne, trudności, jakie spotkały mnie przy realizacji zamierzenia, które jest spełnieniem marzeń o projekcie dającym wędkę, a nie rybę, to transport teleskopów. Cztery szkoły, które zostały zakwalifikowane do projektu, otrzymać miały do pracy w kółkach astronomicznych teleskopy. Jednakże trzeba było się natrudzić, by zrobić coś dobrego i uniknąć płacenia dodatkowego cła.

I tak, po całonocnym locie i wylądowaniu o 6 rano, spędziłam kolejne 5 godzin, przechodząc półprzytomna od urzędnika do urzędnika i kolekcjonując pieczątki. Tak, pieczątka może wszystko. Wszyscy byli o dziwo bardzo mili, tylko potrzebna zawsze była jeszcze jedna pieczątka i jeszcze jedna pieczątka, i jeszcze jedna pieczątka… Ale udało się! Teraz już tylko dziesięciogodzinna przeprawa przez góry z Biszkeku do Jalal-Abadu na południe kraju, gdzie mieliśmy podbić serca kirgiskich nauczycieli opowieściami o rozbłyskach na Słońcu, powstawaniu naszego układu słonecznego, hipotezach o życiu na Marsie lub jego ewentualnej kolonizacji (uczestnicy stwierdzili z radością, że Kirgizi żyją już w trudnych warunkach i też są u nich tylko góry, że mogą się podjąć tej misji), wybuchach supernowych, zderzeniach galaktyk, czy samym Wielkim Wybuchu i powstaniu Wszechświata. Czy brzmi to wszystko razem szalenie? Ależ tak! I tak też było. Przez dwa tygodnie zapomniani przez świat nauczyciele fizyki, matematyki i geografii zmierzyli się z naj-

większymi odkryciami ludzkości. Przyszli dość niepewni, czego w ogóle będziemy ich uczyć. Wyszli odmienieni, „odkurzeni” wręcz, z głowami pełnymi pomysłów, nowych wiadomości i inspiracji do pracy z młodzieżą. Lecz nie tylko… Efekty projektu daleko przerosły moje oczekiwania czy nadzieje. W tych ludziach zmieniło się coś w środku. Jak powiedziała nam Keriz, doznała ona oczyszczenia duszy. „Na zewnątrz tyle problemów, trudne życie, kłopoty rodzinne i polityczne, a my tu jak dzieci bawiliśmy się i uczyliśmy się”. Inny uczestnik wyznał, że ich szkoła dostała komputery od UNESCO, ale on nigdy nie miał okazji ich nawet dotknąć. A z nami nauczył się pracować na programie komputerowym Stellarium symulującym nocne niebo. Młodzi nauczyciele, którzy już tylko rozumieją po rosyjsku, ale nie mówią, zrozumieli, że trzeba się rozwijać i do tego potrzebny jest im jeszcze jeden język- rosyjski albo angielski. Najwięcej radości sprawiła jednak wymagająca lecz satysfakcjonująca praca na teleskopach. Spędziliśmy kilka nocy, podglądając Wszechświat i walcząc z przeciwnościami, bo temperatury w marcu okazały się jeszcze dość niskie. Jednakże widok morza świateł miasta Jalal-abad u stóp i tysięcy gwiazd ponad głowami rekompensował nam trudy. Możliwość zajrzenia dalej, głębiej w miejsca narodzin gwiazd, czy odległych galaktyk, nikogo nie pozostawia obojętnym. Ilias, wręczając nam podarki na zakończenie pobytu, ze śmiechem wyznał, że wcześniej to on na niebo patrzył tylko wtedy, kiedy chciał kichnąć, natomiast teraz to ciągle patrzy, szukając, gdzie jest Wielki Wóz, gdzie Kasjopeja, a gdzie gwiazda Aldebaran, czy widać jeszcze Wenus… W kraju, który stale zmaga się z problemami politycznymi i społecznymi, gdzie ścierają się wartości koczowników z islamem i spadkiem po Związku Radzieckim, gdzie przyszłość jest niepewna, lecz raczej nieoptymistyczna, gdzie wybór jest między Afganistanem a Rosją, udało się nam stworzyć płaszczyznę porozumienia ponad poglądami i problemami. Udało się nam, jak zatytułowana została książka do obserwacji napisana przez Jarka, „Spojrzeć wyżej!” Ewelina Grądzka


12

INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

Kwiatki dla mam, czyli krótka historia Dnia Matki Dzień 26 maja, czyli Dzień Matki, w wielu polskich domach rozpoczyna się od składania życzeń Mamom, wręczania im laurek, kwiatów i czekoladek. Jest to dzień szczególny, ponieważ został ustanowiony na znak szacunku dla naszych Mam oraz po to, aby każdy zdawał sobie sprawę, jak ważnymi osobami są one w życiu każdego człowieka... W Polsce jest on celebrowany od 1923 roku, ale jego historia sięga starożytnej Grecji i Rzymu. Grecy składali hołd Rei, żonie Kronosa, która była matką wszechświata i wszystkich bóstw. Obchodzili ten miast Rzymianie czcili boginię dzień wiosną, nazywając go Cybelę, która była dla nich matświętem Matki Natury. Nato- ką wszystkich bogów.

czas wolny od pracy, w którym odwiedzano katedry, składano wizyty w rodzinnych domach i wręczano Matkom upominki. W Stanach Zjednoczonych o prawo do świętowania Dnia Matki walczyły od roku 1875 Ann Maria Reeves Jarvis oraz Julia Ward Howe. Jednak dopiero w 1905 roku udało się to córce Ann Marie, a po 9 latach, gdy zwyczaj ten był już rozpowszechniony, prezydent Woodrow Wilson uczynił ten dzień świętem państwowym. Jest on obchodzony w drugą niedzielę maja. Z kolei w Indonezji Dzień Matki obchodzony jest 22 grudnia, w Meksyku 10 maja, W Anglii świętowano ten w Egipcie 21 marca. Niezależnie dzień już w XVII wieku pod na- od daty, każdy powinien złożyć zwą „Mothering Sunday”. Był to życzenia swojej Mamie, po-

Czy można oszukać wykrywacz kłamstw? Wykrywacz kłamstw – nazywany fachowo wariografem lub poligrafem – do dziś stanowi popularne narzędzie badań w procesie dowodowym. Metoda ta wzbudza wiele kontrowersji – posiada mnóstwo zalet, jednak co najmniej tyle samo wad. Mając na uwadze wątpliwości etyczne oraz zawodność wariografu, wynik badania dopuszcza się jedynie w charakterze dodatkowej informacji o podejrzanym. Samo badanie poligrafem nie wystarcza, by postawić komuś zarzuty. Wykrywacz kłamstw bazuje na nieodłącznym związku psychiki i ciała. Od dawna wiadomo, że zmiany emocjonalne pociągają za sobą konkretne, mierzalne odpowiedzi fizjologiczne. Twórcy wariografu – student Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkley oraz lokalny policjant – wpadli na pomysł, by mierzyć stopień pobudzenia fizjologicznego organizmu podczas zadawania pytań, a w konsekwencji dowieść kłamstwa lub niewinności podejrzanych o różne przestępstwa. Na stopień pobudzenia fizjologicznego mierzonego poligrafem składa się szereg wyników badań – częstotliwość oddechów, uderzeń serca, zmienne pole elektryczne mózgu oraz ilość wydzielanego potu. Podczas procedury badania podejrzanego wariografem stosuje się wiele technik zadawania pytań. Najczęściej jednak zadaje się badanemu naprzemiennie pytania obojętne (np. „Czy mieszkasz w Polsce?”), kontrolne (np. „Czy w ciągu ostatnich pięciu lat zdarzyło ci się dokonać kradzieży?”) oraz krytyczne (np. „Czy to ty ukradłeś ten pierścionek?”). Zadaniem podejrzanego jest

udzielenie odpowiedzi „tak” lub „nie” na każde z pytań. O potencjalnej winie badanego może świadczyć duży wzrost pobudzenia w odpowiedzi na pytania krytyczne, bezpośrednio dotyczące przestępstwa. Zdecydowana większość z nas nie jest przecież w stanie zapanować nad szybkością bicia własnego serca, przyspieszonym oddechem, czy ilością wydzielanego potu w czasie stresującej sytuacji. Wydawałoby się, że jest to idealna metoda, jednak wiąże się z nią szereg kontrowersji. Przede wszystkim badanie wariografem jest wątpliwe moralnie. Wykrywacz kłamstw przynosi pożądane wyniki jedynie wtedy, gdy badany jest głęboko przekonany o jego skuteczności. Kiedyś, zanim przystąpiono do procedury badania, proszono najpierw podejrzanego o wybranie z talii jednej karty, której delikwent nie miał nikomu pokazywać. Następnie zadawano mu pytania typu: „Czy twoja karta to czerwona trójka karo?”, by ostatecznie – rzekomo za pomocą poligrafu – poinformować go, jaką kartę w rzeczywistości posiadał. Przerażony badany zaczynał wierzyć w stuprocentową sku-

teczność wykrywacza, ponieważ maszyna bez problemu „dowiedziała się”, jaką kartę posiadał. Podejrzany nie wie-

Podczas procedury badania podejrzanego wariografem stosuje się wiele technik zadawania pytań. dział tylko o jednym ważnym aspekcie powyższej procedury – wszystkie karty w talii były takie same! Można stwierdzić, że w dużym stopniu wykrywacz kłamstw bazuje po prostu na wprowadzaniu podejrzanego w błąd oraz sprawieniu, by czuł się jak najmniej komfortowo – poczucie zagrożenia sprzyja bowiem zwiększeniu pobudliwości fizjologicznej.

Aldrich Ames – rosyjski szpieg w USA – przeszedł do historii jako osoba, która dwukrotnie oszukała wariograf. Podczas żadnego z badań poligraf nie wykazał jakichkolwiek nieprawidłowości. Jak to możliwe? Ames, znając zasadę działania wykrywacza kłamstw, postanowił w prosty sposób zwiększyć pobudzenie fizjologiczne swojego ciała. Podczas zadawania pytań, niezauważony, kłuł się cienką igiełką w rękę, co w konsekwencji podwyższyło poziom jego napięcia. Spowodowało to niewielką różnicę pobudzenia pomiędzy odpowiedziami na pytania neutralne i krytyczne, co sugerowało niewinność. Szpiedzy często przechodzą specjalne treningi oszukiwania wariografu, jednak nawet laik może zafałszować wynik takiego badania, np. zwiększając pobudzenie fizjologiczne swojego ciała poprzez zaciskanie pięści, wciskanie palców stóp w podłoże, a nawet poprzez prozaiczne liczenie w myślach baranów! Niestety, nadchodzą trudne czasy dla kłamców, ponieważ w Stanach Zjednoczonych opracowano już technikę, która poprzez nieinwazyjne badanie mózgu jest w stanie wykryć (bez zadawania pytań!), czy podejrzany posiada jakikolwiek ślad pamięciowy związany z konkretnym zdarzeniem. Agnieszka Gondek

nieważ jest ona najważniejszą osobą w naszym życiu. Dlatego każdej mamie na świecie życzymy wszystkiego, co najlepsze, dużo szczęścia, zdrowia i wielu chwil dla siebie! A na zakończenie wiersz Kristine Willow - „U stóp Matki”. U stóp Matki Jest Niebo Usłane fiołkami miękkimi. W sercu Matki Jest zakątek spokojny Zawsze z marzeniami Dla nas przeznaczonymi Marzenia te Tylko u Matki stóp Ogrzać serca nasze mogą. Tylko w Jej objęciach Mamy pewność, Że rozterki smutne Ku nadziei nas zawiodą. Jeśli los sobie Z nas zadrwi, Nic to przecie, Nic nie znaczy, Jeśli mamy Matkę swoją, Która nas pocieszy. Monika Myśliwy Gimnazjum nr 20 w Gdyni

IKS W KUCHNI Wyśmienite roladki wieprzowe z suszonymi pomidorami

Roladki wieprzowe, czy może zrazy? Można chyba to danie nazwać i tak, i tak. Jedno jest jednak pewne! To bardzo smaczne danie. Polecam je na bardziej odświętny obiad, np. w niedzielę. SKŁADNIKI na marynatę: majeranek, rozmaryn, 2 łyżki sosu sojowego , 2 ząbki czosnku, 1 łyżeczkę słodkiej papryki. na roladki: 1 kg ładnej szynki wieprzowej lub schabu, pasta z suszonych pomidorów, 20 dag sera typu cheddar, plastry wędliny, ogórek kiszony. WYKONANIE: Zrobić marynatę z podanych składników. Mięso pokroić na plastry i rozbić. Obtoczyć je w marynacie i odstawić na dwie trzy godziny. Po tym czasie każdy płat mięsa posmarować pastą z suszonych pomidorów, położyć wędlinę, ogórek pokrojony w paski oraz pasek sera. Zwinąć całość i spiąć wykałaczką. Roladki ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Piec 1, 5 godziny w temperaturze około 200 stopni. Smacznego! Dorota Kitowska

Profile for Fundacja FLY

2015 05 gdynski iks  

Z astronomiczną misją w Kirgistanie Karty podarunkowe Wykład o prawosławiu Program Partnerski Czas na R@Port Spotkanie ... Warto czytać Dom...

2015 05 gdynski iks  

Z astronomiczną misją w Kirgistanie Karty podarunkowe Wykład o prawosławiu Program Partnerski Czas na R@Port Spotkanie ... Warto czytać Dom...

Advertisement