{' '} {' '}
Limited time offer
SAVE % on your upgrade.

Page 1

GAZETA BEZPŁATNA Nr 14, styczeń 2015

WESOŁYCH ŚWIĄT! Z okazji nadchodzących świąt Bożego Narodzenia pragniemy przesłać najserdeczniejsze życzenia. Niech nadchodzące święta będą dla Państwa niezapomnianym czasem spędzonym bez pośpiechu, trosk i zmartwień. Życzymy, aby odbyły się w spokoju, radości wśród rodziny, przyjaciół oraz wszystkich bliskich dla Państwa osób. Wraz z nadchodzącym Nowym Rokiem życzymy dużo zdrowia i szczęścia. Niech nie opuszcza Państwa pomyślność i spełnią się te najskrytsze marzenia. Zarząd Fundacji FLY oraz Redakcja

WIGILIA W CZASACH REYMONTA NA STRONIE 6


2

INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

Przerwa świąteczno-noworoczna Przerwa świąteczno-noworoczna w Fundacji FLY rozpocznie się 18 grudnia 2014 i potrwa do 6 stycznia 2015. Na zajęcia zapraszamy ponownie od środy, 7 stycznia 2015. Informujemy również, że od 18 grudnia do 6 stycznia Biuro Fundacji czynne będzie w zmienionych godzinach – od 9.00 do 16.00. W dniach: 24 grudnia, 31 grudnia, 1 stycznia oraz 6 stycznia biuro będzie nieczynne.

Mikołaje opanowały Gdynię

Odwołany dyżur Studenckiej Uniwersyteckiej Poradni Prawnej W związku z przerwą świąteczno-noworoczną, 18 grudnia (czwartek) dyżur Studenckiej Uniwersyteckiej Poradni Prawnej jest odwołany. Wszystkich zainteresowanych uzyskaniem porady prawnej zapraszamy 8 stycznia 2015 r. w godz. 16.00 - 18.00.

Udany jarmark świąteczny w Fundacji FLY Od końca listopada w Fundacji FLY każdego dnia odbywał się Jarmark Bożonarodzeniowy. Dochód przeznaczony był na działalność Klubu Młodzieżowego FLY. Dzięki o arności wielu mieszkańców Gdyni na naszym kiermaszu nie zabrakło świątecznych ozdób, drobnych prezentów, świątecznych dekoracji. Przedmioty te sprzedawane były za symboliczne kwoty i cie„Gdyński IKS” wydaje:

szyły się dużym zainteresowaniem, bo kupić niedrogo coś ładnego i przy tym pomóc potrzebującym – to jest to! Ogółem do 15 grudnia zebrano 968 zł. Wszystkim Darczyńcom oraz Kupującym składamy serdeczne podziękowania. Jednoczesnie zapraszamy w każdą drugą i czwarta sobotę w godz. 10.00-15.00 do naszego sklepu charytatywnego „Z głębokiej szu ady”. FF

Fundacja FLY ISSN 2353-2157 ul. Świętojańska 36/2, 81-372 Gdynia tel. 693-99-60-88, gdyński.iks@fundacja y.pl Nakład 10.000 egz. Redaktor Naczelna – Dorota Kitowska Sekretarz Redakcji – Radosław Daruk Redakcja: Anna Cichomska, Radosław Daruk, Agnieszka Gondek, Rafał Miotłowski, Sonia Watras-Langowska, Alina Zielińska Współpraca: Żaneta Buba, Magdalena Hoczyk, Iweta Lidzbarska, Paulina Pawelska, Radek Radziejewski, Aleksandra Rekuć Korekta: Mariola Wrońska, Irena Majkowska Gra ka: Łukasz Bieszke, Radosław Daruk Skład: ALFA SKŁAD Łukasz Bieszke, biuro@alfasklad.com.pl Gazeta współ nansowana ze środków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej

Zapisy na zajęcia Rozpoczęły się zapisy na kolejny semestr zajęć komputerowych  na  różnych poziomach.   W nadchodzącym semestrze oferujemy kursy podstawowej obsługi komputera dla osób początkujących, kurs zarządzania komputerem - nauka dostosowywania komputera do swoich potrzeb, kurs zaawansowany - zajęcia tworzone w oparciu o zagadnienia proponowane przez uczestników kursu, komputer dla fotografujących - nauka edycji i obróbki zdjęć oraz plików gra cznych, Windows Movie Maker - nauka tworzenia prezentacji z podkładem dźwiękowym oraz montażu lmów nagrywanych kamerą lub aparatem a także kurs obsługi tabletu - nauka obsługi urządzeń mobilnych działających w systemie ANDROID. Rozpoczęło się również przyjmowanie wpłat za  kontynuację pozostałych zajęć w kolejnym semestrze. Od 7 stycznia zapraszamy nowe osoby na zapisy. Szczegółowy plan zajęć na stronie www.fundacja y.pl. Serdecznie zapraszamy do biura Fundacji, od poniedziałku do piątku w godz. 9.00-19.00

Dobiega końca projekt „Aktywni dla siebie, aktywni dla innych” 31 grudnia dobiegnie końca projekt „Aktywni dla siebie, aktywni dla innych” współ nansowany ze środków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w ramach Rządowego Programu Aktywizacji Społecznej Osób Starszych na lata 2014-2020. Projekt rozpoczął się w marcu. Obejmował organizację zajęć i warsztatów edukacyjnych, artystycznych, hobbystycznych, komputerowych oraz rekreacyjno-ruchowych dla 700 gdyńskich seniorów. Celem projektu było także stworzenie możliwości aktywnego udziału w kulturze. 500 osób wzięło udział w spektaklach teatralnych („Skrzypek na dachu”, „Klub kawalerów”, „Tuwim dla dorosłych”, Grease”, „Ożenić się nie mogę”), kolejne 400 osób w projekcjach lmów („Bogowie”, „Ziemia Maryi”, Obywatel”). Seniorzy brali udział w wielu wystawach, zwiedzali muzea, uczestniczyli w wycieczkach edukacyjne. Głównym larem projektu był międzypokoleniowy wolontariat. W projekcie zaangażowanych było ponad 80 wolontariuszy. Głównym celem projektu była poprawa jakości i poziomu życia starszych mieszkańców Gdyni przez zaktywizowanie ich do udziału w bogatej ofercie zajęć. Jesteśmy przekonani, że cel ten został w pełni osiągnięty. Poza ofertą regularnych zajęć projekt obejmował wydanie w okresie od marca do grudnia dziesięciu numerów „Gdyńskiego IKS-a, miesięcznika o tematyce społecznej. Mimo zakończenia projektu nasza gazeta będzie ukazywała się dalej dzięki zaangażowaniu wspaniałego zespołu redakcyjnego oraz dzięki reklamodawcom. Z kolei grupa pasjonująca się poezją otrzyma tomik własnej twórczości.

Fot. R.Radziejewski

Będzie to podsumowanie ich rocznej pracy. Na zabawach organizowanych przez Fundację bawiło się ponad 400 osób. Uczestnicy wykazali się znakomitą umiejętnością wykorzystania czasu, kondycją, poczuciem humoru i ogromną żywiołowością. W siedzibie Fundacji udało się nam stworzyć miejsce przyjazne seniorom, do którego przychodzi coraz więcej osób. Staraliśmy się, aby seniorzy czuli się u nas jak w domu. Założone wskaźniki zostały w pełni osiągnięte, a w wielu przypadkach znacznie przekroczone. Na naszej liście uczestników na koniec listopada znalazło się ponad 1100 osób. Cieszymy się także z faktu utworzenia Uniwersytetu Trzeciego Wieku przy Fundacji FLY jako nowej formy organizacji naszej oferty skierowanej do starszej młodzieży w Gdyni. Pozyskane środki zostały dobrze wykorzystane dla starszych mieszkańców Gdyni. Czekamy na kolejne edycje konkursu w ramach ASOS 2014-2020, jednak nie przerywamy naszej działalności. Zapraszamy do zapisów na kolejny semestr!

Rozstrzygnięcie konkursu “Tablet za konto” Z wielką radością informujemy, że główną nagrodę w konkursie ogłoszonym przez Fundację FLY i Bank Gospodarki Żywnościowej w poprzednim numerze Gdyńskiego IKS-a wygrał pan Andrzej Ellwardt. Do nagrody Fundacja FLY dodała darmowy udział w kursie obsługi tabletu. Zwycięzcy gratulujemy! FF


INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

3

Literackie życzenia świąteczne Kiedy zbliżają się święta wysyłamy swoim znajomym i najbliższym kartki z życzeniami. My postanowiliśmy złożyć takie życzenia bohaterom literackim, którzy nas wzruszyli, zasmucili lub oburzyli. Droga Pani Różo Eric-Emmanuel Schmitt „Oskar i Pani Róża” Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzę Pani wiele radości, uśmiechu zarażającego każdą osobę, którą się Pani opiekuje, ale przede wszystkim aby pomoc, którą Pani obdarza każdego, wróciła i dała Pani siłę do dalszego czynienie dobra na tym świecie. Julia Łobacz Droga Clary Cassandra Clare „Dary Anioła” Wielkimi krokami zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Z tej okazji chciałabym życzyć Ci abyś doceniła to co masz, by każdy dzień pozwolił Ci odkrywać i doskonalić swoje talenty, a przeszkody, które staną na Twojej drodze nie stanowiły dla Ciebie większego problemu. Abyś pozwoliła rozwinąć się miłości i czasami dała się ponieść innym pozytywnym emocjom. Pamiętaj, że bez uczuć nasze życie byłoby bezwartościowe. Paulina Kowalczyk Kochana Hermiono Joanne Kathieen Rowling „Harry Potter” Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, w ten magiczny czas chciałabym życzyć Ci wszystkiego co dobre. Abyś przy stole wigilijnym, do którego zasiądziesz z pozostałymi uczniami Hogwartu czuła się jak w domu. Życzę Ci również sukcesów w nauce magii i eliksirów. Spełniaj swoje marzenia i nigdy nie zapominaj o tym kim jesteś i o uśmiechu, którym rozświetlasz każdy szary dzień. Klaudia Smolak Droga Balladyno Juliusz Słowacki „Balladyna” Z okazji Świat Bożego Narodzenia życzę Ci żeby w Twoim sercu zagościła miłość do drugiego człowieka i abyś potra ła wybaczać. Niech Twoje święta będą okresem wielkich zmian i re eksji na temat własnego życia. Kinga Raszeja to prawdziwie magiczny czas. Z tej okazji chciałabym złożyć Ci najserdeczniejsze życzenia. Mam także nadzieję, że podczas oczekiwania na narodzenie Jezusa, zobaczenie go tak, jak tego pragnąłeś. Niech obudzi Cię i spełni Twoje najskrytsze marzenia. Marta Kamyszek go Roku życzę Ci rodzinnych, spokojnych chwil spędzonych przy wigilijnym stole. Życzę Ci również wielu przygód i wielu nowych przyjaciół, z którymi spędzisz sylwestrowy wieczór, patrząc na wspaniałe sztuczne ognie. Piotr Lehmann Wszystkim Czytelnikom życzymy wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia. Uczniowie klasy III A Gimnazjum nr 4 w Gdyni

Przesądy świąteczne Stare polskie przysłowie powiada: jaka Wigilia, taki cały rok. Wigilia to najpiękniejszy dzień i wieczór w roku, to również dzień i wieczór cudów, niezwykłych przeżyć, barwnych tradycji i obyczajów. Każda rodzina wypracowała własne zwyczaje i przekazuje je z pokolenia na pokolenie. Ile domów, tyle tradycji. Od niepamiętnych czasów wierzymy, że dzień Wigilii wpływa na nasz przyszły los i dlatego podchodzimy z wielką powagą do wszystkiego, co w tym dniu mówimy i robimy. Warto przypomnieć kilka przesądów, które zna chyba każdy z nas: – w Wigilię należy wstać jak najwcześniej i umyć się w zimnej wodzie, bo to zagwarantuje nam sprawność zyczną, zdrowie i zapał do codziennych zajęć przez cały rok; – zadbajmy o to, by w dzień wigilijny do naszego mieszkania wszedł jako pierwszy mężczyzna lub chłopiec, ponieważ ich wizyta przyniesie powodzenie całemu domowi; – przed Wigilią należy uregulować wszystkie długi, wyjaśnić wszystkie spory i rozwiązać wszystkie kon ikty, aby w nadchodzącym roku nie mieć żadnych problemów; – przed kolacją wigilijną należy zdjąć ze sznurów całe pranie; jeśli zostanie choć jedna sztuka, kłopoty tego roku przeniosą się na następny; – nie należy w tym ważnym dniu niczego pożyczać sąsiadom, aby dostatek i wszelkie dobra nie opuszczały naszego domu; – łuskę z wigilijnego karpia należy przechowywać w portfelu, by pieniądze były w nim przez cały rok; – mak na wigilijne i świąteczne przysmaki powinna ucierać panna, która chce wyjść za mąż w nadchodzącym roku; – jeśli dzieci w dzień wigilijny dostaną lanie, to niestety często będzie się to zdarzać również w nadchodzącym roku; – w trakcie kolacji należy skosztować po trochu każdej potrawy, żeby w nadchodzącym roku nie zaznać głodu; – w czasie wieczerzy wszyscy powinni jeść dużo, by nie zabrakło im jedzenia przez cały rok; – aby zapewnić sobie czyjąś miłość, należy zebrać ości oraz łuski karpia i schować do czerwonego woreczka, a następnego dnia powiesić go na drzwiach domu kochanej osoby; – miłe w tym dniu słowa ukochanej osoby miały gwarantować w przyszłości miłość; – stołu wigilijnego nie należy po kolacji sprzątać, przez całą noc powinny leżeć na nim naczynia, łyżki, resztki potraw świątecznych i okruchy opłatków jako poczęstunek dla dusz zmarłych. Takie przesądy związane są z Wigilią, a co ze Świętami Bożego Narodzenia? Otóż jest to czas odpoczynku, więc nie należy wykonywać żadnej pracy, powinno się pierwszy dzień świąt spędzić w gronie najbliższych i odłożyć wizyty i rodzinne uroczystości na dzień następny. Alina Zielińska

Alicja Malczewska Mosek

Życzenia wigilijne Pobłogosław Boże Dziecię Nam, przy stole tym zebranym, By o każdej porze życia Być potrzebnym i kochanym, Pozwól zgadnąć sens istnienia, Dobro czynić, piękna szukać, Chroń przed bólem i cierpieniem, Które do drzwi naszych puka. Użycz nam, Kruszyno Boża, Świeżej, dziecięcej radości, By w zachwycie świat podziwiać, Nie tkwić w sennej samotności. Wybaw nas od uczuć gorzkich, Złości, wzgardy, nienawiści, Niech dziś ten opłatek biały Wszystkie te życzenia ziści.

Kochany Bilbo Bagginsie Drogi Oskarze John Ronald Reuel Tolkien Eric-Emmanuel Schmitt ”Hobbit, czyli tam i z powrotem” „Oskar i Pani Róża” Z okazji Świąt Bożego NaroOkres Świąt Bożego Narodzenia dzenia i zbliżającego się Nowe-


4

INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO sami nie było to możliwe. Nie jedliśmy karpia a inną rybę, zamiast ziemniaków ryż. Suszony kompot zastępowały miejscowe owoce. IKS: A na obcych statkach... W.P.: Różnie. Pamiętam wieczór wigilijny, gdy załogę stanowili Rosjanie i Ukraińcy. Poleciłem kucharzowi przygotowanie na godzinę 17.30 (czas kolacji na statku) uroczystej wieczerzy. Mimo informacji, że będzie to wspólna uroczysta kolacja, nie czekali na przyjście kapitana, by rozpocząć kolację (jak na statkach z polską załogą), usiedli i „ogołocili” stoły. Zostałem sam z kawałkiem ryby. Na statku z mieszaną załogą irańsko-polską Irańczycy nie uczestniczyli w naszej Wigilii. Nauczyłem irańskiego kucharza jak zrobić pierogi i ugotować nam Polakom bigos.

MARYNARSKIE WIGILIE I ten niemy, symboliczny pusty talerz oczekujący na stole wigilijnym na nieobecnego znowu zamajaczył wszystkim przed oczami. Gdyński IKS z wizytą w domu Państwa Elżbiety i Władysława Pokorny Władysław Pokorny kapitan żeglugi wielkiej, gdynianin, absolwent Państwowej Szkoły Morskiej, 48 lat na morzu, orędownik w walce o pozostawienie „SOŁDKA” w Gdańsku, pisarz marynista. Wielokrotnie nagradzany za twórczość literacką: nagroda Prezydenta Miasta Gdyni za reportaż „Jubileusz z Sufegorem”, nagroda za opowiadanie „Training Wall” i „Celnicy”. Kolejne nagrody w konkursach literackich to: II nagroda w 80 r. i 87 r., III nagroda w 75 r., 78 r., 85 r. , I nagroda w Konkursie Literackim im. kapitana żw. Eugeniusza Wasilewskiego w 89 r. oraz liczne wyróżnienia w konkursach związanych z ludźmi morza. Autor zbioru opowiadań „Powroty na wielki okręt”. Obecnie na emeryturze. Zamierza uporządkować i wydać nowe opowiadania na kanwie wspomnień z rejsów po morzach i oceanach. IKS: Z nami kapitan Władysław Pokorny dzieli się wspomnieniami ze swego marynarskiego życia. W.P.: Stary „Białystok” telepał się w stronę rodzinnych pieleszy. Po opuszczeniu załadunkowego portu Melilla zaświtała szansa zawinięcia do Szczecina na same święta Bożego Narodzenia. Wieźliśmy prawie 10000 ton rudy żelaznej. Znaliśmy możliwości przeładunkowe portu, stąd perspektywa postoju w macierzystym porcie mile łechtała wyobraźnię. Wielu z załogi dawno już nie miało okazji uczestniczenia w rodzinnej kolacji wigilijnej. Z rozrzewnieniem wspominali jakieś bale czy prezenty gwiazdkowe. Niektórych los prześladował złośliwie - przypływali już po wszystkim. Wyczuwało się w tych zwierzeniach jakieś zawiedzenie, niespełnienie nadziei, żal. I nagle w umysłach ludzi ta wymarzona i wyliczona kolacja wigilijna zaczęła oddalać się w wodną poświatę. Na jak długo? Na ile następnych lat? I ten niemy, symboliczny pusty talerz czekający na nieobecnego na stole wigilijnym znowu zamajaczył wszystkim przed oczami. Szef kuchni wraz ze swymi pomocnikami przygotował świetne jedzenie. Ze skromnych zapasów prowiantu kończącego się rejsu wykombinował dwanaście potraw. On też zbierał najwięcej pochwał. Szef zaintonował pierwszy: „Bóg się rodzi, moc truchleje..”. Wszyscy podchwycili słowa kolędy i messa zadrżała od tubalnych głosów. Dla mnie uroczystość dobiegała końca. Czekała mnie wachta i sterowanie przez Zalew Szczeciński. Opuściłem messę szczęśliwy i zadowolony. Żegnały mnie głośno śpiewane kolędy. Sterowałem, rozmawiając z pilotem. Powoli zbliżaliśmy się do Szczecina. Po godzinie drugi wachtowy stanął na moim miejscu. Wyszedłem na skrzydło. Minęło nas kilka statków. Wszystkie grzmiały kolędami. Stałem oparty o wiatrochron, wspominając lata dziecięce i Wigilię w domu. Tatko pierwszy łamał opłatek, potem składaliśmy sobie życzenia. Mama miała doskonałe wyczucie i zawsze kładła pod choinkę prezenty, których nam na co dzień brakowało. Ocknąłem się na głos pilota.(...) Ten człowiek też pracował, też nie korzystał ze świąt w domu. Służba nie drużba. Zresztą, ilu innych stało w tej chwili na posterunku pracy? Tuż przed dwudziestą drugą kapitan wysłał mnie na rufę, by nieco uciszyć kolędników i jednocześnie polecił pobudzić załogę na manewry. Śpiewy rzeczywiście były głośne, widocznie muskatel zaczął działać na struny głosowe. Dochodziłem do czwartej ładowni, ale zatrzymałem się, gdyż naprzeciwko mnie toczyli się dwaj ludzie. Rozpoznałem cieślę i jednego ze smarowników. Kiwali się na boki i darli się na całe gardło. Między nimi balansował kosz na bieliznę z trudem przytrzymywany za wiklinowe ucha. W koszu leżał ululany Heniuś, najmniejszy z palaczy, cały obsypany trocinami, piórami z poduszek, cukierkami i butelkami. Spał smacznie jak nowonarodzony Chrystusek. Z trudem opanowałem śmiech. Kolędnicy parli w stronę pierwszego midszipu. Byłem ciekawy, co zrobią dalej i po cichu udałem się za nimi. Chodzili od kabiny do kabiny i zbierali dary. Leciały więc na małego palacza butelki piwa i łakocie. W podzięce za dary kolędnicy odśpiewywali tę samą frazę: „Bydlęta klękają” i... klękali. Repertuar mieli niewyszukany, bo wciąż słyszałem owe „bydlęta”. Trzymałem się za brzuch ze śmiechu. Z trudem pobudziłem ludzi na manewry. Właściwie to nie wiem, czy coś mówiłem czy się śmiałem? Kiedy wróciłem na mostek, nie mogłem w dalszym ciągu pohamować śmiechu. Kapitan szepnął do trzeciego: „Ten też się schlał”. Zacząłem opowiadać zdarzenie. Po chwili śmiali się wszyscy obecni na mostku. Kapitan wstrzymując z trudnością śmiech, powiedział: „Żeby go tylko nie obrzezali”. Wkrótce rozdzwoniły się sygnały manewrowe. Zacumowaliśmy w Szczecinie tuż przed dwudziestą trzecią. Portklar zrobiliśmy w szaleńczym tempie i zdążyłem jeszcze na pasterkę. IKS: Ile kapitańskich Wigilii spędziłeś na morzu? W.P.: Czternaście.

IKS: Co łączyło morskie Wigilie? IKS: Czy spędzając Wigilię w domu miałeś swój udział W.P.: Na pewno tradycja. Był w przygotowaniu wigilijnych opłatek. Wszyscy siedzieliśmy dań? przy jednym stole i w jednej messie. Na kolacji wigilij- W.P.: Oczywiście, moja specjalnej nie podawano alkoholu. ność to zupa rybna z kluseczCzłonkowie załogi pochodzi- kami oraz karp w sosie chrzali z różnych regionów Polski, nowym. więc kucharz przygotowywał po najlepszym daniu wigilij- IKS: Towarzyszy nam żona kanym z każdego regionu. Po pitana Elżbieta. - Spędzałaś wikolacji marynarze udawali się gilię z dziećmi rodziną swoją do swoich kabin, by święto- i męża. wać w mniejszym gronie lub też samotnie. Myślami podą- E.P.: Zawsze stawiałam dla żali do swoich bliskich. Oglą- męża talerz. Rozmawialiśmy dali zdjęcia, chwalili się swo- o nim podczas wigilijnej kolaimi dziećmi. Najważniejszym cji, śpiewaliśmy kolędy, a późelementem świąt był kon- niej oglądaliśmy wspólne zdjętakt z rodziną. Czekaliśmy cia i oczekiwaliśmy na dźwięk w kolejce, by pan-radio połą- telefonu, na najważniejszą rozczył nas przez Gdynia-Radio, mowę w roku (często do późczy Szczecin-Radio z bliskimi. nych godzin nocnych). Trudno było opanować wzruszenie. IKS: Ze względu na ograniIKS: Wiem, to też było trudne czone możliwości gabarytodla tych na lądzie. we gazety dokonałam skrótów w opowieści kapitana, ale mam W.P.: Łatwiej rozmawiało się nadzieję, że całość tej opowiebez świadków, gdy powstała ści jak i inne opowiadania niemożliwość rozmów przez In- bawem ujrzą światło dzienne. ternet. Nie zawsze jednak na Dziękuję za serdeczne przyjęWigilii kucharz podawał tra- cie i rozmowę. dycyjne polskie potrawy, czaAnna Cichomska

Magiczne światełka na gdyńskich ulicach

Fot. R.Radziejewski

Fot. R.Radziejewski


INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

5

O zwierzętach, które mówią ludzkim głosem Przekazywana z pokolenia na pokolenie legenda o braciach mniejszych, przemawiających w noc wigilijną językiem człowieka, jest bardzo stara i sięga jeszcze czasów pogańskich, gdy podczas przesilenia zimowego przypadającego 25 grudnia, w dniu rozpoczynającym świętowanie Szczodrych Godów1, dzielono się ze zwierzętami pokarmem i nadsłuchiwano ich mowy, ufając, że mogą przez nie przemawiać duchy przodków. Wiara ludu w niezwykłe możliwości zwierząt nie wygasła wraz z nadejściem chrześcijaństwa. Wedle bożonarodzeniowej ikonogra i do narodzin Zbawiciela miało dojść w ubogiej stajence, w której przebywały obdarzone nadnaturalnymi zdolnościami zwierzęta domowe. Co ciekawe, papież Benedykt XVI w trzeciej części książki pt. Jezus z Nazaretu² pisze, że przy narodzinach Jezusa zwierząt nie było w ogóle. Z kolei Ewangelista św. Łukasz donosi, że opodal stodoły czy groty, w której przyszedł na świat Jezus, znajdowali się pasterze pilnujący stad. Zatem częścią pejzażu akustycznego ówczesnego Betlejem były odgłosy owiec, kóz czy osłów. Ta obecność wszelkiego stworzenia została odnotowana w bożonarodzeniowej pieśni religijnej, zamieszczonej w Śpiewniku ks. Jana Siedleckiego z 1878 r. kolędzie - znanej także wśród protestantów i prawosławnych Ukraińców - Dzisiaj w Betlejem: „Bydlęta klękają, cuda, cuda ogłaszają”, a w radosnej pastorałce w Dzień Bożego Narodzenia występuje cała ptasia orkiestra. W Dzień Bożego Narodzenia radość wszelkiego stworzenia: ptaszki w górę podlatują, Jezusowi wyśpiewują, wyśpiewują. szpak tenorem krzyknie czasem, a gołąbek gruchnie basem, gruchnie basem. [...] A co z mową? Czy to możliwe, że przypowieści o zwierzętach gadających po ludzku zawierają źdźbło prawdy? Coraz więcej dowodów płynących ze świata nauki potwierdza fakt rozumienia i posługiwania się językiem. Dotyczy to tych zwierząt, które mają odpowiednio zbudowany mózg i są wyposażone w sprawnie działający układ oddechowy, aparat głosowy, w tym narządy pełniące tę samą funkcję, co wiązadła (struny) głosowe u człowieka oraz aparat artykulacyjny. Małpy człekokształtne, mimo całej swej inteligencji i możliwości wyuczenia się języka migowego, nie potra ą wyartykułować głosek ludzkiej mowy. Kilka lat temu burzę zachwytu wywołało doniesienie o możliwościach słonia Koshika z ogrodu zoologicznego w Everland w Korei Południowej, który - wkładając do pyska koniuszek trąby i kształtując w ten sposób głoski szczelinowe, półsamogłoski i samogłoski - potra wymawiać po koreańsku słowa, m.in.: annyeong (cześć), anja (siadaj) nuwo (połóż się) choah (dobry) czy aniya ( nie). Według Angeli Stoeger i Tecumseha Fitcha, naukowców z Uniwersytetu w Wiedniu, Koshik nauczył się tych słów pomiędzy piątym a dwunastym rokiem życia, kiedy przebywał sam, bez towarzystwa innych słoni, skazany na rozmowę ze swoimi opiekunami.³ Inaczej sprawa ma się z niektórymi gatunkami ptaków, takich jak papugi żako, ary, gwarki czczone czy szpaki, o których wiadomo, że posiadają wybitne zdolności mimetyczne (naśladują odgłosy swego otoczenia w tym dźwięki ludzkiej mowy). Do niedawna sądzono, że papuga żako bezmyślnie powtarza to, co uprzednio wtłoczył jej do głowy opiekun. Poglądy naukowców zwery kował eksperyment, który przeprowadziła z papugą Aleksem dr psychologii poznawczej Irene Pepperberg. Nim o eksperymencie, kilka słów o mózgu papug i ich skrzydlatych braci: [...] Wbrew powszechnemu mniemaniu ptaki nie stoją niżej od ssaków w drzewie ewolucyjnym, ale stanowią jego równoległą gałąź[...] Pod wieloma względami ptaki, rozwijając się równolegle ze ssakami, wyraźnie je przewyższyły. Przede wszystkim, w odróżnieniu od ogromnej większości ssaków, zdobyły na dobre trzeci wymiar — poruszają się bez kłopotów w powietrzu. Wymagało to olbrzymich adaptacji, zwłaszcza mózgu, który musiał się przystosować kiedy niemożliwe do wypowiedzenia głoski, np. [m], [b], [p] zastępuje się takimi jak [n], [d] lub [t], kształtując ich wymowę aż do momentu, gdy zaczną brzmieć bardzo podobnie do dźwięków zastępowanych. Przed naukowcami zajmującymi się mową ptaków stoi jeszcze wiele zadań. Znane ze swoich talentów wokalnych ptaki, które uczą się od rodziców i innych gatunków śpiewu, cechuje znakomity słuch i wspaniale rozwinięty aparat głosowy. Stanowią pod wieloma względami cud natury. One także, wraz z innymi zwierzętami im towarzyszącymi, mogą przemówić ludzkim głosem w dzień Bożego Narodzenia: A żurawie swoje nosy wykrzykują pod niebiosy; Czajka w górę podlatuje, chwałę Bogu wyśpiewuje.6 Sonia Langowska Bibliogra a 1. Szczodre Gody– dawne święto słowiańskie, przypadające w okolicy przesilenia zimowego. Zwycięstwo światła nad ciemnością, symbolizujące czas, w którym zaczyna przybywać dnia, a ubywać nocy– tym samym przynosząc ludziom nadzieję, optymizm oraz radość [wg Oskara Kolberga] 2. Benedykt XVI - Kardynał. Josef Ratzinger, Jezus z Nazaretu cz. 3. Dzieciństwo, Wydawnictwo ZNAK Kraków 2012; 3. Angela Stoeger i Tecumseh Fitch, An Asian Elephant Imitates Human Speech, Current Biology, 20 November 2012; 4. Piękno neurobiologii, Fascynujący mózg gołębia; blog Jerzego Vetulaniego 5. Irene M. Pepperberg Alex & Me How a Scientist and a Parrot Discovered a Hidden World of Animal Intelligence--and Formed a Deep Bond in the Process 1, 2009; 6. Anna Szweykowska, Polskie kolędy i pastorałki Kraków, Polskie Wydawnictwo Muzyczne, 1989; Tekst identyczny ze śpiewanym do dzisiaj pojawił się w kantyczce karmelitańskiej Chybińskiego oraz w Kantyczce Szlichtyna z 1767 (i 1785) r. Melodię do niego zamieścił Mioduszewski w Pastorałkach i kolędach z 1843 r.

Fot. wikipedia.com

do zupełnie nowych zadań, związanych z nawigacją przestrzenną. „Ptasi móżdżek”, popularne pogardliwe określenie osób niezbyt inteligentnych, bywa równie sprawny, a może sprawniejszy od mózgu ludzkiego.4 Jakie możliwości wytwarzania dźwięku mają ptaki? Do generowania treli służy im aparat głosowy, który jest inny niż u ssaków. Konstrukcja tego narządu, zwłaszcza u ptaków śpiewających, sprawia, że ptaki mogą produkować dźwięki niespotykane w świecie zwierząt. U ssaków krtań z wiązadłami głosowymi, potocznie zwanymi strunami, umieszczona jest na szczycie tchawicy, natomiast u ptaków aparat fonacyjny usytuowany jest u dołu tchawicy, tam gdzie rozdziela się ona na dwa oskrzela. W krtani dolnej znajdują się błony pełniące funkcję wiązadeł (strun) głosowych i szereg drobnych i mocnych mięśni, które kurcząc się, zmieniają napięcie błon. Dźwięk powstaje wtedy, gdy powietrze wychodzące z płuc przepływa przez krtań i wprawia w drgania jej elementy. Do artykulacji głosek są potrzebne: giętki dobrze umięśniony język oraz - do wymawiania niektórych głosek - zęby i wargi, których ptaki nie mają. A jednak – w trwającym trzydzieści lat eksperymencie z papugą żako o imieniu Alex - dr Irene Pepperberg wykazała, że ptak, który nauczył się około 150 słów, wpierw przysłuchując się biernie rozmowie dwóch trenerów, a po trzech dniach biernego uczestnictwa

zabierając głos, był w stanie rozumować i używać słów kreatywnie. Alex nauczył się rozróżniać siedem kolorów i pięć kształtów, rozumiał pojęcia większy, mniejszy, taki sam, różny i był w trakcie przyswajania przyimków: nad i pod. Okazywał zaskoczenie i złość w konfrontacji z nieistniejącym obiektem albo przedmiotem różnym od tego, który spodziewał się zobaczyć. Kiedy był zmęczony testami, zwykł mówić: I am gonna go away (Zamierzam odejść). Jabłko określał słowem bannery, zbitką słów nazywających dwa owoce, które najlepiej znał: banana (banan) i cherry (wiśnia, czereśnia). Jeśli badacz okazywał irytację, Alex potra ł go rozbroić frazą: I am sorry (Wybacz mi). Znał również pojęcie zera. Jeśli był pytany o różnicę między dwoma różnymi przedmiotami, odpowiadał prawidłowo, ale kiedy pokazywane mu rzeczy były takie same, mówił none (zero). Dr Irene Pepperberg z Uniwersytetu Harvarda trenowała swojego ulubieńca w rozpoznawaniu angielskich fonemów, żywiąc nadzieję, że mógłby się nauczyć czytać. W rezultacie ptak był w stanie zidenty kować wyrazy utworzone przez kombinację dźwięków [sh] i [or]. Przed przedwczesna śmiercią Alex powiedział swojej opiekunce, że ją kocha...5 Odpowiedzi, w jaki sposób papugi żako i pozostałe ptaki mimetyczne mogą bez zębów czy warg kształtować dźwięki mowy ludzkiej, należy być może szukać w arkanach sztuki brzuchomówstwa, czyli mówienia bez używania warg,


6

INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

Wigilia w czasach Reymonta „W Wigilię przed Godnymi świętami już od samego świtania wrzał przyspieszony, gorączkowy ruch w całych Lipcach. (…) Wieczór już stał u proga, słońce padało za bory, a czerwone zorze rozlewały się po niebie krwawymi zatokami, że śniegi gorzeć się zdawały, jakby zarzewiem posypane – ale wieś głuchła i przycichała. (…) W każdej chałupie, zarówno u bogacza jak i u komornika, jak i u tej biedoty ostatniej, przystrajano się i czekano z namaszczeniem, a wszędy stawiano w kącie od wschodu snop żyta, okrywano ławy czy stoły płótnem bielonym, podścielano sianem i wyglądano oknami pierwszej gwiazdy. (…) (U Borynów) Józka z Witkiem dobrze byli przemarzli, bo stali na zwiadach przed gankiem, nim pierwszą gwiazdę uwidzieli. - Jest! Jest! – wrzasnął naraz Witek. (…) Rocho uklęknął na śniegu, a za nim drugie. - Oto gwiazda Trzech Króli, betlejemska gwiazda, przy której blasku Pan nasz się narodził, niech będzie święte imię Jego pochwalone! (…) - Czas wieczerzać, kiedy słowo ciałem się stało! - rzekł Rocho. Weszli do domu i zaraz też obsiedli wysoką i długą ławę. (…) tylko Jagusia przysiadała na krótko, bo trzeba było o jadle i przykładaniu pamiętać. Uroczysta cichość zaległa izbę. Boryna się przeżegnał i podzielił opłatek pomiędzy wszystkich, pojedali go ze czcią, kiedy ten chleb Pański. (…) A chociaż głodni byli, boć to dzień cały o suchym chlebie, a pojadali wolno i godnie.

Wigilia Bożego Narodzenia to dla wielu z nas najważniejszy i najpiękniejszy wieczór w roku. Przygotowujemy się do niego bardzo starannie, przestrzegając związanych z tym wieczorem tradycji. A jak było kiedyś? Władysław Reymont, w nagrodzonej nagrodą Nobla powieści „Chłopi”, pisze:

W.Korecki. Pejzaż zimowy (artyzm.com)

Najpierw był buraczany kwas, gotowany na grzybach z ziemniakami całymi, a potem przyszły śledzie w mące obtaczane i smażone w oleju konopnym, później zaś pszenne kluski z makiem, a potem szła kapusta z grzybami, olejem również omaszczona, a na ostatek podała Jagusia przysmak prawdziwy, bo racuszki z gryczanej mąki z miodem zatarte i w makowym oleju uprażone, a przegryzali to wszystko prostym chlebem, bo placka ni strucli,

że z mlekiem i masłem były, nie godziło się jeść dnia tego. (…) Nie skończyli jeszcze, gdy ktosik zapukał do okna. (…) - (…) Ktosik potrzebujący; w ten dzień nikto nie powinien być głodny ni ostawać bez dachu – odezwał się Roch, podnosząc się drzwi otwierać. Jagustynka to była, stanęła pokornie u proga i przez łzy, co się jej jak groch sypały, prosiła cicho: - Dajcie kąt jaki i choćby to, co psu wyrzucicie! Zmiłujcie

się nad sierotą… Czekałam, że mnie dzieci zaproszą… czekałam… w chałupie mróz… na darmo wyziębłam… na darmo (…) - Siadajcie z nami. Trzeba było przyjść wam zaraz z wieczora, a na dziecińską łaskę nie czekać…(…) I z wielką dobrością zrobił jej miejsce wedle siebie. (…) Aż Rocho wyjął z zanadrza książkę okręconą w różaniec i zaczął czytać cichym a głęboko wzruszonym głosem: - „Jako to stała się nam no-

wina, Panna porodziła Syna; aż w judejskiej ziemie, w Betlejem, nie bardzo podłym mieście, narodził się Pan w ubóstwie (…) Umilkli naraz, bo ostry, przenikliwy głos sygnaturki przedzierał się do izby. - Sygnują na pasterkę, trza się nam zbierać!” Władysław Stanisław Reymont, Chłopi, Zakład Narodowy im Ossolińskich, Wrocław 1999 Fragmenty wybrała Helena Broks

REKLAMA Zadzwoń lub odzwiedź nas tel. 693-99-60-88 gdynski.iks@fundacja y.pl ul. Świętojańska 36/2 81-372 Gdynia


INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

7

Święta u sąsiadów Boże Narodzenie tuż, tuż. Zaczął się zgiełk przygotowań. Zaraz pierwsza gwiazdka, dwanaście wigilijnych potraw na stole i pasterka. Tak w przybliżeniu wyglądają święta u nas. A jak to wygląda w innych częściach świata? U naszych zachodnich sąsiadów okres Bożego Narodzenia jest bardzo zbliżony do naszego, jednakże u nich wielkie znaczenie mają same przygotowania do tej magicznej daty. W czasie adwentu w niemieckich miastach organizowane są jarmarki świąteczne, podczas których można kupić regionalne potrawy, różnorodne wyroby rzemieślnicze, a także napić się grzanego wina. Wielki świąteczny szał już w połowie listopada zaczyna się w Anglii. Wszędzie, gdzie się rozejrzymy, zobaczymy świąteczne ozdoby i błyszczące światełka. W Londynie ludzie zbierają się przy wielkiej choince, gdzie można wysłuchać chórów z całego świata. W dniu św. Ignacego, czyli 20 grudnia Bułgarzy wyruszają z domów w celu zakupu choinki. Tego dnia również zaczynają się przygotowywania do Wigilii. Podczas wieczerzy na stole mogą pojawić się takie dania, jak na przykład: chleb maczany w sosie pomidorowym bądź soczewica. Ważnym miejscem przy stole jest kołacz, w którym gospodyni zapieka monetę. Osoba, która ją znajdzie będzie bogata w przyszłym roku. Bogatą osobą również będzie ta, która w czasie wieczerzy wigilijnej pod swój talerz położy łuski karpia. Czeski gospodarz tego wieczoru przekraja jabłko na pół – wtedy cała rodzina wróży sobie z pestek owocu. W Finlandii 24 grudnia największy popyt jest na saunę. Tego dnia po porannej mszy każdy powinien się do niej udać, aby oczyścić duszę i ciało. Na deser po niepostnej wieczerzy serwowany jest deser ryżowy, w którym jest ukryty migdał. Kto go znajdzie, dostaje prezent migdałowy. Jednej z podobnych do polskich tradycji bożonarodzeniowych można doszukać się w Portugali. Tam, tak jak i u nas zostawia się dodatkowe wolne miejsce przy stole. W Polsce jest ono przeznaczone dla niespodziewanego gościa - w Portugali dla osoby zmarłej, która zapewni opiekę nad domem przez kolejny rok. Najciekawszą tradycję zostawiłam na koniec. We Włoszech, zamiast Świętego Mikołaja, do dzieci przychodzi dobra wiedźma Befana. Przynosi im prezenty w nocy z 5 na 6 stycznia Jest ona ubrana w stare poszarpane ubrania i lata na miotle, dzięki której wlatuje do komina i zostawia prezenty. Aby zachęcić ją do obdarowywania, zostawia się dla niej na stole pomarańczę bądź kieliszek wina. Jeśli dziecko jest niegrzeczne, zamiast pięknych prezentów dostaje popiół. Legenda głosi, że Trzej Królowie spotkali Befanę i powiedzieli jej o narodzinach Jezusa, jednak wiedźma zabłądziła i nie dotarła do szopki. Od tego momentu czarownica zostawia podarunek w każdym domu, w którym mieszka dziecko , na wypadek gdyby okazało się, że mieszkał w nim Jezus. Iweta Lidzbarska

W Londynie ludzie zbierają się przy wielkiej choince, gdzie można wysłuchać chórów z całego świata

Wigilijna symbolika

ba powszedniego, chleba życia, • ryba – symbol Chrystusa i znak rozpoznawczy chrześcijan, • owoce – są symbolem rozwoBoże Narodzenie to najpiękniejsze święto chrześcijańskie w polskim ju ( każda roślina dąży do wykalendarzu. Pierwsze informacje o nim pojawiły się w 354 roku n.e. Troszkę dania owocu), później – w wieku VI – do liturgii bożonarodzeniowej wprowadzono wigilię. • jabłko – symbolizuje biblijny zakazany owoc, Wigilia (łac. Vigilia) ozna- sem nadano nowe znacze- i chwały, • mak – to sen spokojny i głęcza czuwanie. Jest to czas nia. W ten wyjątkowy czas • zielone drzewko – jest sym- boki, oczekiwania na narodzenie przywiązujemy wielką wagę bolem nadziei, • miód – słodycz, czystość, Chrystusa, czas, w którym do odpowiednich zachowań, • czerwone ozdoby – czerwo- pokonanie złych mocy przygotowujemy się na jego przygotowujemy specjalną ny to kolor siły i młodości, i zepsucia przyjście. W Polsce wigilia we- wieczerzę, w wystroju naszych barwa ognia, pokuty, miłości, szła na stałe do tradycji dopie- domów dominują tradycyjne • żółte siano – kolor żółty Symbolika ozdób: ro w XVIII wieku. kolory i ozdoby. Wszystko co (złoty) wskazuje na wieczne • gwiazda – prowadziła Mędrrobimy i jemy ma swoją sym- światło, chwałę, potęga, do- ców, dzisiaj ma pomagać, ukaKorzenie tradycji związa- bolikę. zywać kierunek powrotu do brobyt, siłę, ob tość. nych z Bożym Narodzeniem domu, sięgają odległych czasów. Bar- Symbolika kolorów: • światełka – bronią dostępu Symbolika potraw: dzo często zwyczaje te wy- • biały obrus – jest wyrazem 12 potraw, czyli 12 apostołów, przed złymi mocami, wodzą się jeszcze z rytuałow radości i świątecznego na- 12 miesięcy w roku, • dzwoneczki – zwiastują dobre pogańskich, którym z cza- stroju, symbolem czystości • zboże – jest symbolem chle- nowiny i radosne wydarzenia,

• Anioły – mają opiekować się domem, • owoce zawijane w sreberko – dobrobyt i siła, • papierowe łańcuchy – mają przypominać o zniewoleniu. Dzisiaj odchodzi w zapomnienie wiele wigilijnych zwyczajów, ale jedno pozostaje bez zmian jest to szczególny dzień,. Dzień życzliwości, wybaczania, dobroci i bez względu na przekonania wspólnie siadamy przy wigilijnym stole. Życzę spokojnych i radosnych Świąt spędzonych z najbliższymi. Alina Zielińska Źródło: Dorothea Forstner „Świat symboliki chrześcijańskiej: Leksykon”, Warszawa 1990.


8

INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

Z PRZYMRUŻENIEM OKA

Święta bez kłótni?! sch Fot. olar is.p l

Tym razem się uda, czyli jak przechytrzyć postanowienia noworoczne! Co roku ponad 80% społeczeństwa przygotowuje postanowienia noworoczne. Z najnowszych badań wynika, że tylko 11% dotrzymało swoich decyzji. Jest szansa, że jeżeli już teraz dokładnie przemyślimy zmiany, które chcemy wprowadzić w życie, w roku 2015 te dane diametralnie się zmienią. Właściwie temat postanowień noworocznych powraca tradycyjnie co roku. Rzucam palenie, przechodzę na dietę, biorę się za naukę - nic nowego. Wraz z rozpoczęciem kolejnego roku podejmujemy wyzwanie, często impulsywnie, bez głębszego zastanowienia. Dlaczego? Ponieważ jest to mement, w którym każdy z nas podsumowuje ostatni czas, rozmyśla nad sprawami, które udało mu się zrealizować oraz nad takimi, z którymi mimo prób boryka się do teraz. Wówczas nadchodzi przełom. Łatwiej jest zacząć wszystko od początku i tutaj idealnym pretekstem do zmian jest Nowy Rok. Jesteśmy zdecydowani, obiecujemy sobie pełen rygor i ogromnie wierzymy, że tym razem się uda, że ten rok będzie inny niż poprzednie. Niestety zabawa się powtarza, bo jak się okazuje wcale nie jesteśmy tak zdyscyplinowani jak byśmy chcieli. Jednak trzeba pamiętać, że pomimo niepowodzeń jest to doskonały czas na metamorfozę. 1 stycznia ma przede wszystkim symboliczną moc, która pozwala nam odciąć się grubą kreską od wydarzeń minionego roku. Jest to czas, kiedy możemy zacząć życie od nowa. Dla niektórych to będzie kolejny rok pod hasłem „zrzucam zbędne kilogramy”, dla innych „wyjdę z nałogu”. Każdy z nas ma inne problemy - mniej lub bardziej ważne. To czas zmian, z którego standardowo chcemy skorzystać, ale sukces nie przyjdzie sam. Początki są nad wyraz obiecujące. Jesteśmy pełni energii i sił, aby realizować założenia. Siłownie przechodzą oblężenie podobnie jak sklepy ze zdrową żywnością. Praca pali nam się w rękach, a popołudniowe zajęcia z angielskiego są wyjątkową przyjemnością. Dlaczego w takim razie ten zapał tak szybko ulega osłabnięciu i co zrobić, aby w tym roku ambitne plany nie poszły w niepamięć? Oto kilka najważniejszych zasad, które pomogą wytrwać w postanowieniach, przy okazji trenując naszą silną wolę. PLANUJ Decyzję o zmianach zazwyczaj podejmujemy pochopnie. To błąd, ponieważ każdą, nawet najmniejszą kwestię udoskonalenia siebie powinniśmy szczegółowo zaplanować znacznie wcześniej. Na początku stawiamy sobie cel. Ma być realny, osiągalny, a przede wszystkim dokładnie zmierzony w czasie. Nic nie dzieje się błyskawicznie, każdy z nas zdaje sobie sprawę, że aby uzyskać widoczną poprawę, potrzebujemy czasu. Dlatego też nie poddajemy się po miesiącu czy po dwóch. Walczymy do końca. ZDOBYWAJ INFORMACJE Skoro już wiemy, co chcemy osiągnąć, kolej na następny etap, który pomoże nam wygrać ze słabościami. I tutaj należy pamiętać, że podejmując się jakiegokolwiek wyzwania, podstawą do jego realizacji jest przygotowanie. Jeżeli chcemy schudnąć, musimy zasięgnąć porady u dietetyka, trenera lub poczytać wydawnictwa specjalizujące się w tej dziedzinie. Gdybyśmy mieli w planach oszczędzanie na upragnioną wyprawę latem, musimy zorientować się w cenach wycieczek , nauczyć się sporządzać plan wydatków lub założyć lokatę. Każda z planowanych zmian wymaga pewnej wiedzy, której musimy zaczerpnąć, aby nasze plany się powiodły. ZMIENIAJ ZACHOWANIA Pamiętajmy, że każde działanie, które odbywa się z dnia na dzień, od samego początku skazane jest na niepowodzenie, jeżeli nie będzie się odbywało stopniowo. Decydując się na zmiany nie możemy sobie nagle odmówić wszystkich rzeczy, które dzień wcześniej stanowiły podstawę naszego funkcjonowania. Sukcesywnie powinniśmy zmieniać nasze zachowania, przyzwyczajenia czy postawy. Rzucając palenie odmawiajmy sobie dziennie o jednego papierosa mniej. Podobnie podczas diety, zamiast batonika zjedzmy jabłko. Powoli wprowadzając zmiany, nauczymy się zasad, które wejdą nam w krew i które później będzie znacznie ciężej złamać. PODZIEL SIĘ PLANAMI Przyjaciółka też chciałaby schudnąć? Idealnie! Im więcej mamy sprzymierzeńców, tym lepiej dla nas. Nie wstydźmy się mówić o planach. Możemy być pewni, że każdy będzie nas wspierał, a to dodatkowy zastrzyk motywacji, dzięki któremu nie będziemy chcieli się tak łatwo poddać. DZIAŁAJ Zapiszmy na kartce, co chcemy osiągnąć i ile dajemy sobie na to czasu. Po kolei wypisujmy szczegółowo w jaki sposób chcemy to zrobić, co dzięki temu zyskamy i na ile zmieni się nasze życie. Wielu badaczy stwierdza jednogłośnie, że dokładnie sprecyzowany plan to już połowa sukcesu. Najlepiej go wydrukować i wywiesić w kilku widocznych miejscach, tak aby pamiętać o nim na każdym kroku. Musimy pamiętać również, że zdarzają się wpadki. Czasem pomimo silnej motywacji i precyzyjnego planu coś nie wychodzi. Nie warto się jednak poddawać. Pojedynczy incydent może zdarzyć się każdemu, ale trzeba umieć sobie z tym poradzić i po szybkim otrząśnięciu się z porażki powrócić do wypracowanych nawyków. DOCENIAJ Czas oraz siły włożone w postanowienia to już bardzo dużo. To, że czasem nie wychodzi - to norma, ale nie strofujmy się za każdym razem, kiedy coś nie idzie po naszej myśli. Zauważajmy nawet mikroskopijne zmiany, bo to one nadają tempa całości. Doceniajmy to, co już udało nam się zdobyć, myślmy pozytywnie i stopniowo zmieniajmy życie na lepsze. Poprzez drobne zmiany najlepiej wypracowuje się metodę na codzienność. Coś, co kiedyś było dla nas abstrakcyjne, już niedługo może stać się zwyczajem. Jeżeli Nowy Rok jest dla nas takim czasem, kiedy jesteśmy w stanie zdecydować się na postęp, wykorzystajmy go w pełni. Powodzenia i wytrwałości! Żaneta Buba

Kolędy, kolorowa choinka, zastawiony przysmakami stół, pierwsza gwiazdka na niebie, atmosfera radosnego oczekiwania i wigilijnych przygotowań… Święta w rodzinnym gronie, we wspaniałym nastroju i z głową pełną dobrych myśli. Brzmi znajomo? Oczywiście. Właśnie taka świąteczna rzeczywistość jest nam znana…, choć najczęściej chyba głównie z telewizyjnych reklam. Chociaż Coca-Cola już od miesiąca ogłasza, że „coraz bliżej święta”, to dla niektórych osób przygotowania do tych kilku dni w roku stanowią nie lada wyzwanie. Chcemy, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik, zapominając przy tym o odpoczynku i własnym komforcie psychicznym. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy to na nasze barki spada obowiązek przygotowania wigilijnej kolacji, a rąk do pomocy jakoś brak. Budzimy się pewnego poranka i nagle zdajemy sobie sprawę, że za tydzień święta, a na nas czeka jeszcze milion rzeczy do zrobienia. Napięcie rośnie, co często staje się przyczyną prawdziwych „spięć”…, zwłaszcza między małżonkami. W tradycyjnym modelu małżeństwa takie sytuacje mają największe konsekwencje. Punkt kulminacyjny przypada wówczas na 24 grudnia, na godzinę przed rozpoczęciem uroczystej kolacji. Wtedy to zaaferowana żona, z ewentualną pomocą innych kobiet, uwija się jak w ukropie, by wszystko podgrzać, usmażyć i elegancko podać. Bardzo często mąż – stworzenie niedostosowane do zbyt długiego oczekiwania na jedzenie, co powoduje u niego rosnący stan naburmuszenia, bo „ile jeszcze mam czekać na tę kolację” – wzmaga poczucie stresu małżonki, kręcąc się bezsensownie po kuchni lub (co gorsza) podjadając co popadnie. W niektórych przypadkach potra nawet narzekać na swój los oczekującego, co wyjątkowo skutecznie podnosi ciśnienie zabieganej Pani Domu. Oczywiście najskuteczniejszym sposobem na uświadomienie mężowi (lub dzieciom, ponieważ niektórzy panowie chętnie się angażują) ogromu posiadanych obowiązków, byłoby odpowiednie podzielenie się pracą. Szukanie kompromisów to jedna z lepszych dróg do spędzenia świąt bez kolejnej wojny. Dla męża mogą być to typowo „męskie zajęcia”, jak np. pastowanie podłogi, sprawianie ryb, dźwiganie zakupów. Twój Superman z pewnością nie odmówi pomocy! Dzieciom może przypaść praca przy gotowaniu, ciastach, ubieraniu choinki. Pamiętaj, że nie musisz robić wszystkiego samodzielnie! Pomoc w przygotowaniach może dać dużo satysfakcji twoim bliskim. Jeśli zaczną marudzić, przypomnij, że święta są dla wszystkich i każdy powinien przyczynić się do tego, aby były udane (możesz sparafrazować ulubiony cytat Ferdka Kiepskiego, który zwykł mówić: „karpia każdy chętnie zje, a robić ni ma komu!” – takiego argumentu nie zbiłby nawet sam Marian Paździoch). Z pewnością jest to okres stresujący dla niektórych osób, zwłaszcza gdy rzadko miały one okazję organizować wigilię lub tegoroczna kolacja stanowi ich debiut. Wiele osób spędza wigilię u rodziny, dzięki czemu wszyscy dzielą się pracą. Niestety, niektórzy przyjeżdżają „na gotowe”. Gorączka przygotowań zostaje wtenczas na głowach gospodarzy. Mimo wszystko, gdy wybija odpowiednia godzina i zasiadamy do stołu w gronie najbliższych osób, nawet największa kłótnia nie jest w stanie przekreślić uczuć budzących się podczas składania bożonarodzeniowych życzeń. Wtedy zapominamy o sporze sprzed pięciu minut i z uśmiechem oraz dobrym słowem życzymy sobie wszystkiego, co najlepsze. Przełamując opłatek, rozmawiając przy stole o jakości tegorocznego karpia, czy obserwując radość z wręczanych sobie podarunków, uświadamiamy sobie, że najważniejszy w świętach jest czas, który poświęcamy bliskim i świadomość, że to właśnie otaczający nas ludzie nadają tym dniom magii i uroku. Magdalena Hoczyk


INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

9

Maska – początki karnawałowego atrybutu Karnawałowe maski weneckie początkowo służyły do ukrycia tożsamości, płci, pochodzenia społecznego, a nawet do zmiany głosu właściciela. W okresie, w którym tak często korzystamy z masek, warto wrócić do ich początków. Według antropologów powstały one w czasie, gdy ludzie próbowali podporządkować sobie wszelką odrębność istniejącą w świecie poprzez wykreowanie jej symbolicznego odwzorowania. Zgodnie z najstarszymi legendami sekret maski posiadły najpierw kobiety, które zostały obdarowane tą umiejętnością przez zjawy i to one namówiły mężczyzn do użycia ich w  obrządkach. Wyobrażały one bóstwa, portrety zmarłych, jak również oblicza zwierząt. Ich funkcje były różne, poczynając od rytualnych, a kończąc na pogrzebowych. Charakterystyczne jest, iż Afrykanie oraz Indianie dla celów burleskowych, pastiszowych wykonywali maski przedstawiające blade twarze nieznajomych. Europejczycy początkowo używali masek w analogiczny sposób, lecz później, w reprezentatywnych maskaradach, królowały już maski spełniające funkcje estetyczne. Teatr nowożytny, ponownie, choć okazjonalnie, stosuje maski, ale nie  zawsze czyni to ze zrozumieniem jej niegdysiejszych funkcji, określonych na

Niezastąpionym atrybutem każdej karnawałowej zabawy jest maska, najlepsza jako element kostiumu na karnawałowy bal. Najbardziej znane są prawdopodobnie maski z weneckich widowisk karnawałowych.

Fot. konstancja.am

podstawie badań, a także analiz kulturowych. Jednak świat masek z jego dziewiczymi prawidłowościami nie zniknął dokumentnie. Przetrwał próbę czasu w zwyczajach regionalnych, jak również karnawałowych festynach. Pozostała również w pamięci świadomość, jak bardzo inwazyjnie maski oddziaływały na teatr grecki.

W kulturze europejskiej maski kojarzą się właśnie z grecką tragedią, a ona z kolei z wyidealizowanym człowiekiem, jako że była wyrazem glory kacji życia złotego wieku (aurea prima). Ale maska nie była tutaj lustrem odbijającym moce nieznanego świata, a przedstawicielem dzielnego męża, którego trzeba prezentować jako wzorzec.

Artyści zmieniali w trakcie przerw swoje maski, żeby móc grać różnorodne kreacje. Zapewne właśnie ta cecha maski wpływa na to, że do dziś chętnie z nich korzystamy. Bo któż nie chce, chociaż na chwilę, stać się kimś innymi? Szczególnie, jeśli się bierze pod uwagę wszechstronność masek już od początku Wysyłając kartki możemy napisać co tylko chcemy. Dostając pocztówkę z innej części świata, można poczuć się tak, jakby poznawało się nową osobę. Często ludzie piszą o sobie, przekazują ciekawostki z ich kraju czy polecają jakąś książkę, którą właśnie przeczytali i bardzo im się spodobała. Minusem tej akcji jest to, iż serwis jest prowadzony w języku angielskim, tak jak REKLAMA

ich istnienia. Założenie maski uwalnia od rozsądku, daje za to odwagę, której bez niej nie mamy. Na potwierdzenie przypomnijmy sobie kadr z lmu „Hrabina Cosel”, w którym bohaterka posługuje się maską, by w czasie balu podejść do króla i pozostać nierozpoznaną. Paulina Pawelska i pocztówki pisze i dostaje się właśnie w tym języku. Jeszcze jeden minus to fakt, iż znaczki są trochę droższe niż te wysyłane w obrębie Polski. Jednak to nie powinno nikogo zrazić do spróbowania na własnej skórze, jaka to jest przyjemność, kiedy otwieramy skrzynkę, w której oprócz kopert z rachunkami zawieruszy się też pocztówka z nieznanego nam miejsca na Ziemi. Iweta Lidzbarska

Pocztówki z całego świata Boże Narodzenie już za niespełna tydzień. Kiedyś w tym czasie do mojego domu często zaglądał listonosz i obdarowywał nas kartkami od całej rodziny. Teraz, kiedy jest Internet, darmowe minuty do wszystkich sieci, nie ma już mowy o tuzinie świątecznych pocztówek. Jednak są wśród nas i tacy Polacy, którzy nie tylko w święta, ale i przez cały rok nie przestają obdarowywać innych kolorowymi kartkami. To wszystko dlatego, że zaczęli bawić się w „postcrossing”. Postcrossing to międzynarodowy serwis internetowy, za którego pośrednictwem można wysyłać i tym

Fot. pxleyes.com

samym dostawać pocztówki z całego świata. Jeśli chcemy dostać pocztówkę z jakiegoś zakątka na świecie, najpierw sami musimy taką wysłać. A jak to zrobić? Wystarczy zarejestrować się na stronie, uzupełnić swój profil i wy-

losować adres. Niestety nie możemy sami wybrać, dokąd chcemy wysłać kartkę. Jest to świetna zabawa dla tych, którzy tęsknią za taką formą korespondencji jak i dla tych, którzy zbierają pocztówki.


10

INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

Z NOTATNIKA STYLISTKI

Świąteczna moda Wieczór wigilijny wymaga szczególnej oprawy modowej. Nie obowiązuje drescode, ale mówimy NIE mini, dużym dekoltom, legginsom, skórzanym spodniom, dżinsom, kolorowym tunikom, dzianinom, bieliźnianym i letnim sukienkom, błyskom od góry do dołu oraz przesadnej ilości biżuterii. Nadchodzą najbardziej magiczne święta. Boże Narodzenie i poprzedzająca je Wigilia to wyjątkowy czas narzucający określone polską tradycją wymagania, również w zakresie stroju. Niezależnie od tego, gdzie spędzimy Wigilię, obowiązuje odświętny strój. Tego wieczoru chcemy się poczuć radośnie, wyjątkowo. Pomoże nam w tym odpowiednio dobrany ubiór. Przede wszystkim należy odREKLAMA

rzucić wszystko, co świadczy o ekstrawagancji. Preferuję klasyczną elegancję, oczywiście z dozą własnej inwencji, dzięki której powstanie niepowtarzalna stylizacja. W centrach handlowych widziałam wiele prostych szmizjerek i koktajlowych sukienek z rękawkami krótkimi, długimi i bez. Jeżeli nie planujemy zakupu nowej sukienki, prawdopodobnie znajdziemy ją w naszej sza e, wystar-

czy dodać efektowny pasek i dobrać biżuterię. Nie jestem zwolenniczką małej czarnej, ale jeśli któraś z pań zdecyduje się na taką, warto narzucić na nią ładny szal lub chustę, by odwrócić uwagę od czarnego koloru. Zamiast czerni polecam sukienki w kolorach: czerwieni, granatu, zieleni i tak modnego w sezonie popielu. Ciekawie wyglądają sukienki z elementami koronki. Żywe barwy ozdabiamy

Fot. R.Radziejewski

delikatną biżuterią. Zawsze eleganckie będą białe koszule (nie sportowe), bluzki ze zdobieniami, kokardami, stójką, ciekawym kołnierzykiem. Bardzo wizytowo prezentują się bluzki z jedwabiu i koronki w zestawieniu z czarną spódnicą lub klasycznymi spodniami. W odpowiednio dobranym do sylwetki garniturze, niekoniecznie z białą bluzką, też wygląda się nieźle. O efekcie końcowym decyduje bluzka. Gdy założymy błyszczącą bluzkę, żakiet, pozostała część garderoby nie powinna błyszczeć. Pamiętamy, że materiały z błyskiem pogrubiają. Proponuję przywrócić do łask klasyczne obuwie: niewysokie czółenka, baleriny i lakierowane sandałki. UWAGA! Robimy wyjątek i nie zmuszamy gości do zdejmowania butów nawet, jeżeli to standard w naszym domu. Spodziewam się, że niektórym młodym ludziom nie spodobają się moje modowe, świąteczne propozycje, dlatego pozwolę sobie zaapelować : Kochani, zostawcie wystrzałowe kreacje na sylwestra! Wigilia to międzypokoleniowe, szczególne spotkanie i modowy luz jest nie na miejscu. Boże Narodzenie to spokój i harmonia, harmonia również w stroju. Z elegancji nie zwalniają nas kolejne dwa świąteczne dni, dni odwiedzin bliskich i przyjaciół. Na wyjścia popołudniowe przy-

gotujemy stroje takie jak do teatru. Stroje sylwestrowe mają swoje prawa. Wyraziste stylizacje mile widziane. Podkreślamy kształty, dopuszczamy duże dekolty, również na plecach. Zgodnie z trendami tego sezonu w ubiorze dominuje przepych. Faktury materiałów obszyte kamieniami połyskują świetliście. Błyszczymy srebrem i złotem od góry do dołu. Wszystkie długości dozwolone. Króluje midi-max, czyli dwa w jednym, krótki przód, długi tył. Czerń łączymy z cekinami. Ciekawy zestaw to cekinowe spodnie i smokingowa czarna marynarka plus niebotyczne szpilki ! Przypomnę, iż ubiór powinniśmy dostosować do miejsca, w którym spędzimy ostatni mijający dzień roku. Na domówkę (ja chodziłam na prywatki) ubierzemy się inaczej niż na wielki bal, ale równie kolorowo i błyszcząco. Moje wskazówki modowo-świąteczne zaaprobowały panie uczęszczające na warsztaty stylu. Przygotowały dla siebie eleganckie stylizacje wigilijne. Ich stroje na pewno podkreślą nastrój świątecznego spotkania. Atmosferę świąt Bożego Narodzenia tworzymy sami, a odpowiedni strój sprawi, iż będziemy się dobrze czuli i świetnie bawili. I tego życzę czytelniczkom „Notatnika stylistki”! Anna Cichomska


INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO TEGO NIE MOŻNA PRZEGAPIĆ

11

OSOBOWOŚCI MINIONEGO STULECIA

… czyli najbardziej oczekiwane premiery lmowe Tegoroczny koniec grudnia i nadchodzący wielkimi krokami styczeń stanowią okres, w którym zdecydowanie warto wybrać się do kina. Wśród lmowych premier znajdują się perełki, które mogą wywrzeć wrażenie na niejednym widzu. Wiele z nich jest mocnymi kandydatami do Oscarów 2015. Nominacje do najważniejszej nagrody w świecie kina poznamy już 15 stycznia, a sama uroczystość odbędzie się 22 lutego. Przyjrzymy się więc najbardziej wyczekiwanym lmom, które ukażą się w polskich kinach w najbliższym czasie: Hobbit: Bitwa Pięciu Armii – to już trzecia część ekranizacji Hobbita J.R.R. Tolkiena. Wielu fanów twórczości pisarza jest przeciwnych rozciąganiu fabuły tej stosunkowo krótkiej powieści i dodawaniu nieistniejących w książce scen oraz postaci. Mimo to lm co roku przyciąga do kin tłumy fanów. Bitwa Pięciu Armii stanowi nalną część lmowej trylogii, w której drużyna dowodzona przez orina Dębową Tarczę dociera do Samotnej Góry strzeżonej przez smoka Smauga. Film zawiera motyw odwiecznej walki dobra ze złem, posiada magiczny klimat rodem z Władcy Pierścieni i z pewnością będzie prawdziwą gratką dla fanów fantastyki oraz dopracowanych efektów specjalnych. Hobbit jest lmem, na który zdecydowanie warto pójść do kina – odpowiednia głośność i duży ekran dodatkowo spotęgują wrażenia, które z pewnością zapewnił reżyser Peter Jackson. Data premiery: 26 grudnia 2014. Gra tajemnic – historia opowiada o brytyjskim matematyku Alanie Turingu, który w kluczowym momencie II wojny światowej złamał niemiecki kod Enigma. Kolejnym efektem jego badań była jedna z większych rewolucji wszechczasów, czyli powstanie komputera. Film zapowiada się bardzo obiecująco. W rolę charyzmatycznego geniusza wcielił się Benedict Cumberbatch, któremu już teraz zarówno widzowie, jak i krytycy przepowiadają Oscara za najlepszą rolę męską. W lmie zobaczymy również piękną Keirę Knightley.

Nicolae Ceauşescu (1918-1989) Nicolae Ceauşescu rządził Rumunią twardą ręką przez prawie ćwierć wieku, bo od 1965 do 1989 roku. Nie ufając obcym, najważniejsze stanowiska w państwie obsadził swoimi krewnymi, m.in. żonę Elenę ustanowił wicepremierem. Był to rodzaj tzw. socjalizmu dynastycznego, obserwowanego jeszcze w Korei Północnej (rodzina Kimów) i na Kubie (bracia Castro). Rozbudował do monstrualnych rozmiarów tamtejszą policję polityczną – Securitate – stojącą na straży systemu. Polityka Nicolae Ceauşescu spowodowała, że Rumunia stała się właściwie najbiedniejszym i najbardziej zacofanym krajem Europy Wschodniej (poza Albanią). Niewiele z ambitnych projektów forsowanych przez władze zakończyło się sukcesem. Absurdalny pomysł „systematyzacji wsi”, mający „cywilizować” wiejskie obszary, poniósł klęskę. Innym razem dyktator polecił zburzyć zabytkowe dzielnice Bukaresztu, aby na ich miejscu postawić monumentalny, liczący ponad tysiąc pokoi, „Pałac Ludowy”. Za realizację tych „koncepcji” płacili zwykli Rumuni, pozbawieni nierzadko dostępu do ogrzewania i energii elektrycznej. Mimo to prezydent USA, Richard Nixon, chwalił swego czasu N. Ceauşescu za „głębokie rozumienie problemów świata”. Natomiast brytyjska królowa, Elżbieta II, przyjęła go w pałacu Buckingham i udekorowała Wielkim Krzyżem Orderu Łaźni, czyli najwyższym odznaczeniem, jakim mogła obdarzyć zagranicznego gościa. W przeciwieństwie do wielu zachodnich liderów przeciętni mieszkańcy Rumunii nie byli pod wrażeniem swego przywódcy. Z kolei przywódca ZSRR, Michaił Gorbaczow, prywatnie zaczął określać go jako „rumuńskiego führera”, nie ukrywając przy tym, iż z radością powitałby jego odejście. Upadek dyktatora zapoczątkowały niepokoje w mieście Timişoara, na zachodzie kraju, gdzie tysiące demonstrantów stanęły w obronie miejscowego pastora szykanowanego przez reżim za działalność na rzecz praw człowieka. Z rozkazu Ceauşescu żołnierze otworzyli ogień do tłumów, zabijając dziesiątki ludzi. Rozruchy bardzo szybko rozlały się na całą Rumunię. Funkcjonariusze Securitate w wielu miastach zawzięcie bronili się do końca. Tworzyli atmosferę zupełnego zamieszania i przerażenia, strzelali do przypadkowych osób i próbowali przejąć główne budynki rządowe. Groteskowa rozprawa nad pojmanym małżeństwem Ceauşescu odbyła się 25 grudnia 1989 r., w małej klasie szkolnej, przekształconej w salę sądową. Postępowanie trwało niecałą godzinę. Nie trudzono się specjalnie, ażeby udowodnić postawione zarzuty (wiele z nich wyolbrzymiono). Sędzia wojskowy pełnił tu też rolę jednego z oskarżycieli, a obrońca z urzędu na koniec „procesu” potwierdził winę oskarżonych. Ustalony z góry wyrok kary śmierci, zaraz po jego ogłoszeniu, został wykonany na obojgu. Rozstrzelano ich na zewnątrz budynku. Rafał Miotłowski

Benedict Cumberbatch jako Alan Turing w kadrze lmu Gra tajemnic

Początkowo na wieść o fabule Gry Tajemnic wśród Polaków zawrzało. W końcu to nasi rodacy znacząco przyczynili się do złamania kodu Enigmy. Okazuje się jednak, że możemy być spokojni, gdyż nie pominięto zasług polskich naukowców, a wzmianki na ich temat pojawiają się w lmie niejednokrotnie. Data premiery: 16 stycznia 2015. Foxcatcher – kolejna hollywoodzka superprodukcja inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, tym razem z okresu lat 80. XX wieku. Film opowiada historię zapaśnika Marka Schulzta, który nawiązuje współpracę z Johnem du Pontem – dziedzicem fortuny i schizofrenikiem. Ich współpraca prowadzi do nieoczekiwanych wydarzeń… Foxcatcher jest mocnym kandydatem do Oscara. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się jedynie kolejnym klasycznym lmem sportowym, to oryginalna fabuła, zaskakujące zakończenie i fakt, że historia wydarzyła się naprawdę, potra ą dosłownie „wbić widza w fotel”. Data premiery: 9 stycznia 2015. Magdalena Hoczyk

Niedziela Melomana – kolejna odsłona Styczniowy koncert z cyklu Niedziela Melomana odbędzie certowych. W 1992 roku Zespół się pod nazwą Pejzaż klawiaturą malowany. Muzyki Dawnej Cappella Gedanensis otrzymał status instytucji Na dobry początek roku, Maciej Markiewicz to nie- kultury. Jego specjalnością jest podczas Niedzieli Melomana, zwykle doświadczony pianista, barok a także arcydzieła dawnej na którą kolejny raz zaprasza- który tworzy muzykę już ponad muzyki gdańskiej. W repertują Centrum Kultury oraz mia- 30 lat, nadając jej zarówno for- arze zespołu znalazły się m.in. sto Gdynia, wystąpi Maciej my czysto klasyczne, jak i przed- utwory C. Fórstera, C. BűthneMarkiewicz (fortepian) oraz stawiając własne aranżacje. ra, Ch. Wernera oraz dzieła braci Cappella Gedanensis. Koncert Dzięki niekonwencjonalnym Freislich. Oprócz muzyki dawodbędzie się 18 stycznia 2015 połączeniom różnorodnych sty- nego Gdańska zespół wykonuje roku o godzinie 16.00 w Te- lów oraz gatunków muzycznych także utwory oratoryjno – kanatrze Miejskim im. Witolda (muzyka lmowa, jazz, blues, tatowe – G.F. Händla, J.S. Bacha, Gombrowicza w Gdyni. Ze boogie-woogie) jego utwory są A. Vivaldiego, G.B. Pergolesiego, sceny popłyną m.in. dźwięki: jedynymi w swoim rodzaju. W.A. Mozarta, F. Schuberta. ZeRevolution Boogie (Fryderyk Działalność Cappelli Geda- spół ma w posiadaniu dwie plaChopin), e Winter Games nensis sięga natomiast swoimi tynowe płyty: Antoniego Vival(David Foster), Maple Leaf Rag początkami roku 1981, prze- diego Pory roku – 2000 r. oraz (Scott Joplin), Pinetop’s Boogie dłużając od tamtej pory trady- kolędy Nowy Rok u Ojca ŚwięteWoogie (Frank Muschalle), cję XVI-wiecznej Kapeli Rady go  – 2002 r. Forrest Gump Suite (Alan Si- Miejskiej. Niemal cała Europa, Bilety w cenie 20 zł do nabylvestri), Pada śnieg (Antonio jak również Ameryka Północ- cia w Culture Box, na www.ckgVivaldi). Muzyczne wydarze- na i Azja, miały już przyjem- dynia.pl, www.interticket.pl oraz nie poprowadzi Krzysztof Dą- ność gościć Cappellę w trakcie w miejscu i dniu koncertu od gobrowski. festiwali oraz występów kon- dziny 15.00. Paulina Pawelska

Fot. touristinromania.net

Nicoale Ceausescu z żoną Eleną


12 IKS W KUCHNI

INFORMACJE – KULTURA – SPOŁECZEŃSTWO

Makowiec zawijany (p. Agaty Dobrowolskiej) Smak świąt nierozerwalnie wiąże się z drożdżowym makowcem. Lekkie, wilgotne ciasto oraz przepyszna masa makowo – bakaliowa są uwieńczeniem każdej świątecznej kolacji. Zawijany makowiec to ciasto, które powinno królować na naszych stołach znacznie częściej, niż tylko na święta. Z przepisu wychodzą aż 3 makowce. Jeśli to za dużo na raz, to można go spokojnie zamrozić. Bardzo polecam! Składniki na masę makową: 1/2 kg maku (sparzyć w wodzie, przemielić 2 razy) 1/2 kostka margaryny (roztopić) 4 jaj (białka ubić, żółtka roztrzepać) 250 dag cukru ½ łyżeczki proszku do pieczenia 1 łyżka mąki olejek migdałowy rodzynki, migdały, orzechy Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Składniki na ciasto drożdżowe: 1/2 kg mąki 1 kostki margaryny (roztopić) 4 łyżki cukru 2,5 dag drożdży 2 jajka (całe roztrzepane) 100ml mleka szczypta soli

Fot. pelnytalerz.blogspot.com

KRÓLEWSKA CHOROBA Dawniej cierpiących na schizofrenię nazywano „wybrańcami Boga”. Ze względu na przedziwne objawy, które prezentowali, uważano, że zapadają na nią jedynie ponadprzeciętne jednostki. Do dziś schizofrenia stanowi niemałą zagadkę dla psychiatrów i psychologów – nadal w tym temacie rodzi się więcej pytań niż odpowiedzi. Cały czas nie wiemy co ją powoduje i jaki jest mechanizm powstawania tak niesamowitych, momentami absurdalnych dla laików objawów. Jakie są objawy schizofrenii? Schizofrenia (wbrew nazwie) nie jest pojedynczym zaburzeniem tylko całą grupą różnych chorób spowodowanych nieprawidłowym funkcjonowaniem mózgu człowieka. Pacjenci cierpiący na odmienne typy schizofrenii mogą bardzo różnić się zachowaniem i przejawianymi dolegliwościami. Do głównych objawów schizofrenii należą: Omamy (halucynacje) – wrażenia zmysłowe nie pochodzące z zewnątrz, lecz będące skutkiem powstających w mózgu nieprawidłowych impulsów; najczęściej przybierają formę omamów słuchowych – pacjent słyszy „głosy” – z reguły nieprzyjemne, obraźliwe, komentujące jego zachowanie; mogą występować również omamy wzrokowe (pacjent widzi rzeczy, których nie ma), smakowe (choremu może się wydawać, że ktoś dosypał mu truciznę do posiłku), czuciowe (chory jest przekonany, że ktoś go dotyka, sprawia mu ból); Urojenia – chorobliwe, błędne przekonania chorego, co do których jest on całkowicie przeświadczony o ich prawdziwości – np. pacjent czuje się prześladowany, uważa, że został owładnięty przez jakąś obcą siłę, sądzi, że wszystko co dzieje się wokół odnosi się bezpośrednio do niego; Zaburzenia myślenia – wypowiedzi niezgodne z zasadami logiki, niezrozumiałe, rozkojarzenie, rozwlekłość mowy; Apatia – brak motywacji do wykonywania jakichkolwiek działań; Spłycenie emocjonalne – chory okazuje emocje w sposób szczątkowy lub niedostosowany, np. oświadcza radosnym głosem, że zmarł jego przyjaciel; Anhedonia – niemożność odczuwania przyjemności; Autyzm – pacjent wycofuje się z otocznia, zamyka się w swoim zniekształconym chorobowo świecie; Nieświadomość choroby – chory jest przekonany, że słyszy głosy, które chcą mu „dokuczyć”, nie przyjmuje do wiadomości, że są one objawem choroby; Kto może zachorować? Niezależnie od rasy, płci i środowiska na schizofrenię cierpi statystycznie 1 na 100 osób. Choroba ujawnia się najczęściej do 40 roku życia ale może pojawić się też znacznie wcześniej lub później.

Wykonanie ciasta: Mąkę wygrzaną przesiać do misy, dodać roztopiony tłuszcz. Do lekko rozgrzanego mleka włożyć rozkruszone drożdże, cukier, 2-3 łyżki mąki. Po wyrośnięciu drożdży wlać do mąki, dodać roztrzepane jajka z solą i wyrabiać na gładkie i plastyczne ciasto, odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ciasto podzielić na 3 części, ułożyć na papierze, rozwałkować, wyłożyć mak i zawinąć. Piec 45 min w 1700C. Przygotować lukier. ½ szkl. cukru pudru rozetrzeć razem z 2 łyżkami gorącej wody na gładką masę. Makowce polać lukrem i posypać makiem. Smacznego życzy Dorota Kitowska

Święty Walenty to nie tylko zimowy patron zakochanych ale także opiekun cierpiących na choroby i zaburzenia psychiczne. Spośród tych wszystkich dolegliwości duszy i rozumu – schizofrenia uważana jest za chorobę wyjątkową, prawie królewską. Badania pokazują, że co czwarty dorosły Polak nie słyszał nic o schizofrenii i nie wie co oznacza to słowo. Wiedza pozostałych jest bardzo skromna i stereotypowa, w związku z tym osoby chorujące nadal są spychane na „margines społeczeństwa”. Spowodowane jest to licznymi mitami dotyczącymi choroby, niechęcią i strachem przed tym, czego nie rozumiemy. Panuje przekonanie, że chorzy są szaleni i niebezpieczni. Nie jest to prawdą - osoby chore popełniają przestępstwa (w tym poważne jak zabójstwo) tak samo często jak zdrowi. Nie ma powodów, by bać się osoby cierpiącej na schizofrenię. Schizofrenia jest powszechnie uważana za chorobę, której należy się wstydzić. Z myślą o osobach nią dotkniętych i ich rodzinach opracowano listę 10 tez, których celem jest zapobieganie dyskryminacji przez społeczeństwo: SCHIZOFRENIA 10 TEZ Schizofrenia jest chorobą – nie jest jakimkolwiek wykroczeniem, nikt nie ponosi za nią winy, wiąże się z cierpieniem i imperatywem pomocy. Schizofrenia jest chorobą o wielu wymiarach – nie tylko neurobiologicznym, lecz także osobowym, społecznym i duchowym. Schizofrenia jest nie tylko chorobą, lecz także indywidualnym i społecznym doświadczeniem człowieka. Schizofrenia nie jest chorobą dziedziczną – czynniki genetyczne wywierają wpływ, lecz nie determinują zachorowania w sposób jednoznaczny, bez udziału czynników niegenetycznych. Schizofrenia nie jest chorobą nieuleczalną – rokowanie jest poważne, lecz nie zawsze niepomyślne, a niemal zawsze można w istotnym stopniu chorym pomóc. Jest schizofrenia – nie ma „schizofreników” – choroba nie określa osoby chorego, zawsze zachowuje on podmiotowość i znaczne obszary zdrowego funkcjonowania. Chory na schizofrenię pozostaje człowiekiem, osobą, obywatelem – jak każdy z nas, choroba nie odbiera człowieczeństwa, godności ani praw obywatelskich. Chorzy na schizofrenię nie zagrażają innym bardziej niż osoby zdrowe – agresja stanowi problem u zdecydowanej mniejszości chorych, a leczenie umożliwia jej kontrolę. Chorzy na schizofrenię oczekują szacunku, zrozumienia, pomocy – należy przeciwdziałać stygmatyzacji, niezrozumieniu i dyskryminacji. Schizofrenia rzuca światło na pytania egzystencjalne wspólne chorym i zdrowym – chorzy mają wiele do powiedzenia, trzeba ich tylko uważnie słuchać. („Psychiatria – podręcznik dla studentów medycyny” pod redakcją Adama Bilikiewicza). Agnieszka Gondek

Smacznie na Świętojańskiej Ludzie mówią, że umarła. Że zabiły ją banki i centra handlowe. A nawet jak nie umarła to dogorywa i nic z niej nie będzie. Że zaorać i posadzić kwiatki, bo na co innego szkoda pieniędzy. Ludzie mówią, że nie ma tu po co przychodzić. I odwracają się od niej. Ale pogłoski o jej śmierci są mocno przesadzone. Jest, żyje i odzyskuje blask. Obrasta nową tkanką i powoli wraca do życia. Ulica Świętojańska. Nasza reprezentacyjna. Od zawsze główna oś miasta po kilku latach dominacji banków i salonów telefonicznych, które wyparły sklepy czy restauracje odbudowuje mozolnie pozycję najważniejszej arterii Gdyni. Nie aspiruje do roli centrum biznesu i rozrywki, ale to akurat dobrze – na Świętojańskiej mieszkają ludzie i oby mieszkali jak najdłużej. W miejsce banków wracają jednak niewielkie, eleganckie sklepiki, salony usługowe i knajpki. Te ostatnie sprawiają, że warto tu przyjść nie tylko w ciągu dnia, ale także na wieczorne spotkanie z przyjaciółmi czy kolację po spektaklu teatralnym. Albo wybrać się z rodziną na niedzielny spacer i zatrzymać się na obiad lub kawę i deser w którymś z coraz liczniejszych lokali. Chcemy pokazać, że Świętojańska to miejsce atrakcyjne kulinarnie. Funkcjonują tu lokale oferujące kuchnię z różnych stron świata. Ich właściciele dokładają wszelkich starań, żeby było pysznie i wysokiej jakości. Wykorzystują oryginalne receptury, zatrudniają utalentowanych kucharzy, są kreatywni i pracowici. I bardzo potrzebują klientów, którzy zagoszczą u nich na dłużej. A gdynianie potrzebują sprawdzonych miejsc, w których mogą spędzić miło czas i skosztować wyjątkowych dań. Chcemy pomóc jednym i drugim odnaleźć się nawzajem. Już w styczniu ruszamy z cyklem artykułów „Kulinarny szlak Świętojańskiej”. Będziemy pisać o smakach i smaczkach, jakie można tu spotkać. Opowiemy o tym, co jest już i o planach na najbliższą przyszłość. Zajrzymy w boczne uliczki blisko Świętojańskiej, aby również tam odkryć miejsca godne polecenia. Spróbujemy przekonać wszystkich, że Świętojańska to naprawdę reprezentacyjna ulica Gdyni. I że koniecznie trzeba tu przychodzić jak najczęściej. Zapraszamy na szlak! Aleksandra Rekuć

Profile for Fundacja FLY

2015 01 gdynski iks  

Strona 1 Życzenia świąteczno-noworoczne Strona 2 Zapisy na zajęcia i inne wieści Strona 2 Mikołaje opanowały Gdynię (fot. R.Radziejewski) St...

2015 01 gdynski iks  

Strona 1 Życzenia świąteczno-noworoczne Strona 2 Zapisy na zajęcia i inne wieści Strona 2 Mikołaje opanowały Gdynię (fot. R.Radziejewski) St...