Page 1


Fundacja Rozwoju Społecznego DEMOS / Stowarzyszenie Siemacha / Kraków 2010


Dary

Wstęp

„Siemacha” wchodzi w wiek dojrzały. Mamy jasno sprecyzowane cele i  zadania na dziesięć najbliższych lat. Towarzyszy im solidnie ukształtowana podmiotowość. Coraz lepiej rozumiemy, kim jesteśmy i na czym polega nasza społeczna odpowiedzialność. Com-Com Pendium daje temu świadectwo. Książka jest naszym wspólnym dziełem. Autorami tekstów są siemachowcy – pracownicy, wychowankowie i przyjaciele. To, co stworzyli, składa się na wizerunek „Siemachy” Anno Domini 2010. Obraz ten nie powstał na użytek żadnej kampanii marketingowej. Ta książka to opowieść o naszej wspólnej pasji, jaką od blisko 18 lat jest „Siemacha”. Przy tworzeniu Com-Com Pendium inspirowaliśmy się ideą połączenia trzech funkcji: wychowania, rozwoju fizycznego i  terapii. To nasz pomysł urzeczywistniony w nowohuckim Com-Com Zone i wyróż-

niony przez Cities for Children. Dzięki niemu wychowanie uzyskuje nową dynamikę, sport znowu odgrywa swoje pierwotne, wychowawcze role, a terapia wychodzi ze wstydliwych zakamarków. Słowo „Com-com” to także symbiotyczne współistnienie tego, co społeczne (community), z tym, co biznesowe (commercial ). Taka jest właśnie geneza tarnowskiego projektu. Z  połączenia misji społecznej i przedsiębiorczości narodził się nowoczesny obiekt, zlokalizowany tuż obok Gemini Park Tarnów. Wierzę głęboko, że to początek drogi, która zaprowadzi nas do wielu centrów handlowych. ks. Andrzej Augustyński CM Szef Stowarzyszenia „Siemacha” i Fundacji Rozwoju Społecznego DEMOS, pełnomocnik Prezydenta Krakowa ds. młodzieży, autor wielu książek poświęconych problematyce wychowania, członek ASHOKI – światowej organizacji skupiającej przedsiębiorców społecznych, laureat nagrody imienia ks. Józefa Tischnera, odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

«6»


Inwestuję w marzenia Rafał Sonik » Krakowski przedsiębiorca. Aktualnie jest Prezesem między innymi: Gemini Holdings, firmy która zajmuje się budową i zarządzaniem nowoczesnymi galeriami rozrywkowo-handlowymi. Jest sześciokrotnym Mistrzem Polski w  Enduro i  Motocrossie quadów. W 2009 roku, jako pierwszy Polak w 30-letniej historii rajdu Dakar, stanął na podium, zajmując trzecie miejsce. Jego największym osiągnięciem dotychczas jest zdobyty w 2010 roku Puchar Świata FIM Cross – Country w  kategorii quadów. Jest to pierwszy puchar świata w historii polskich sportów motorowych zdobyty pojazdem na czterech kołach.

Każdy chce osiągnąć w życiu sukces. Marzy i  ma nadzieję, że spełnią się jego czasem głęboko skrywane marzenia. Noszę w sobie przekonanie, że los dał mi przywilej. Pozwolił mi nie tylko realizować pasje zawodowe, sportowe, ale i dał szansę udziału w projekcie, który służy młodzieży, pozwala odnaleźć talenty, daje możliwości i siłę do realizowania aspiracji. Dziękuję losowi, który pozwolił mi od niemal dwudziestu lat współtworzyć Stowarzyszenie „Siemacha”. Obserwuję, jak rozwijają się nasi wychowankowie, uczestniczę w ich małych i większych sukcesach. Niezwykłą radość daje mi poczucie, że współtworzę przyszłość tych młodych ludzi. To najlepsze, co mogłem sobie wymarzyć.

«7»


Aktywność Skojarzenia z aktywnością mogą być różne: sport, wysiłek, zaangażowanie, tworzenie i  tym podobne. Aktywność „Siemachy” to setki historii. Łukasz pojawił się pewnego dnia w znanej w kieleckim siemachowskim środowisku „kanciapie”. Na początku przyglądał się uważnie instrumentom i czuwającej nad nimi pani „Wajce”. Potem zaiskrzyło między nim a gitarą. Z początku ich znajomość przebiegała trochę nerwowo i opornie. Z czasem jednak Łukasz oswoił teren, a na horyzoncie pojawił się drogowskaz „Rozwój”. Chłopak, który kiedyś tylko sie-

Agnieszka Wajnberger » instruktor muzyczny w DOS „U Siemachy” w Kielcach


adrenalina / akcja / czynność /energia / dynamika / działanie / cele / gotowość do czynnego działania / imprezy / dział na kanapie, teraz potrzebuje coraz to nowych partii nut. Początkiem tej aktywności była ciekawość. Ciekawość miejsca i ludzi. U  „Siemachy” wychowawcy potrafią przekuć ciekawość na aktywność. Mówią: „Nie siedź, tylko spróbuj”, „Chodź, pokażę ci, jak to działa”. I  tak powstają, jak grzyby po deszczu, zespoły muzyczne, taneczne, drużyny sportowe. Aktywności wychowanków nie ma końca przez trzysta sześćdziesiąt pięć dni w roku. Cieszy nas to i mobilizuje do dalszej pracy.

Klaudia Janowska » pracownik obsługi w Biurze Zarządu Głównego

ASHOKA W sanskrycie słowo ashoka oznacza nieobecność smutku. Ashoka to też nazwa ogólnoświatowego i skupiającego się na rozwiązywaniu problemów społecznych stowarzyszenia przedsiębiorców. Od 1981 roku przyjęło do swojego grona ponad 2,5 tysiąca liczących się przedsiębiorców społecznych, zapewniając im stypendia, profesjonalne usługi i dostęp do globalnej sieci innowatorów społecznych z 70 krajów. W Polsce Ashoka istnieje od 1995 roku i liczy 68 członków. Pracują oni między innymi na rzecz dzieci i dorosłych uwikłanych w sytuacje kryzysowe, niepełnosprawnych, edukacji, ochrony środowiska naturalnego, budowania demokratycznego społeczeństwa, zwalczania bezrobocia. Członkiem Ashoki od 2007 roku jest szef Stowarzyszenia „Siemacha” – ks. Andrzej Augustyński. Anna Obem

«9»


Autorytet

bezpieczeństwo / brak / budować / burzyć / charyzma / dorosły / mistrz / drogowskaz / ideał / kompetencja /

Z pamiętnika wychowanka: „25 lutego 2010 roku. Wysłałam dzisiaj do Chodzącego Regulaminu esemesa o  treści: «Pani Wiolu, poszłam dzisiaj jednak do tej szkoły. I wie pani co? Chyba jestem komuś potrzebna, bo dwie koleżanki mi się zwierzyły». Zaczęłam myśleć, że może jednak jestem ważna. Ojciec ma mnie w nosie. Matka schizofreniczka – oszaleć można! Żadnych normalnych dorosłych wokół. Mieli być obok, doradzać, świat tłumaczyć… A wylądowałam w  kolejnej placówce. A  tu mały zonk – jednak nie jest tak źle! Obcy ludzie, a  potrafią wy-

słuchać. Są normalni, chociaż czasem nudni do bólu w przestrzeganiu zasad. Ciągle trąbią, że alkohol, dopalacze i skakanie z balkonu to niekoniecznie to, o co chodzi, że można pójść inną drogą. Tylko jaka to droga? I dokąd prowadzi? Dla tych ważniaków wszystko jest jasne i oczywiste, a dla mnie to wielki problem. Co wybrać? Za czym pójść? Komu zaufać? Z  pamiętnika wychowawcy: „25 lutego 2010 roku. Dostałam dziś esemesa od Basi. Poczuła się ważna. Dobrze. Zaufała i jej zaufano. Sieć autorytetów w działaniu. Oby jak najdłużej”.

Maria Radwan-Królikowska » wychowawca-koordynator w Młodzieżowej Grupie Usamodzielnienia „Alfa”

Magdalena Zaporowska » wychowawca w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Kozłówce”

« 10 »


Gemini Park Tarnów Gemini Park Tarnów to nowe i największe centrum handlowe w  regionie tarnowskim. Świetne sklepy, prestiżowe marki, komfort zakupów, estetyka na najwyższym poziomie i  rozwiązania logistyczne z górnej półki, a do tego mnóstwo dodatkowych, prospołecznych działań. No i  znakomity zespół ludzi, którzy od początku całym sercem angażują się w życie centrum, ale też lokalnej społeczności. Wsłuchują się w ich potrzeby, realizują je, wychodzą z własnymi pomysłami, konsultując projekty z  zainteresowanymi środowiskami: radami osiedli, szkołami, parafiami. To wyróżnia Gemini i sprawia, że Gemini Park Tarnów to coś więcej niż tylko centrum handlowe. Działając zgodnie ze swoją filozofią, Gemini znalazło znakomitego partnera w  „Siemasze”. To Stowarzyszenie, które wymyśliło i skutecznie realizuje

kapitalne pomysły dla dzieci i młodzieży. Opiekuje się nimi, uczy, bawi, organizuje im czas, ale też wymaga – zaangażowania, myślenia, współdziałania. Gemini Park Tarnów wybudowało tarnowską siedzibę Stowarzyszenia „Siemacha”. Tym samym na terenie centrum handlowego powstał największy w regionie ośrodek opiekuńczy dla dzieci i młodzieży. Inwestycja kosztowała ponad dwa miliony złotych. „Siemacha” już działa, a Gemini ma prawdziwe powody do satysfakcji. Podwójnej satysfakcji: stworzyła coś wartościowego i był to przysłowiowy starzał w  dziesiątkę, co widać po liczbie dzieci, młodzieży już zapisującej się na zajęcia do tarnowskiego ośrodka „Siemachy”. Rafał Sonik Prezes Zarządu Gemini Holdings Sp. z o.o.

« 11 »


Awans duma / działalność / finanse / gratyfikacja / grupa liderska / kariera / kompetencja / kształtowanie / nagroda / nowy poziom / objęcie wyższego stanowiska / obowiązek / osiągnięcie / perspektywa / przyszłość / realizacja / Wyobraźmy sobie, że życie wychowanka jest jak gra komputerowa, a wychowawcy są jej twórcami. Tworząc nowe poziomy gry, pokazujemy, jakie cele gracze mogą osiągać, co zyskają, a co stracą, co powinni z sobą zabrać, żeby przejść do następnego etapu. Gra wciąga. Nie tylko gracza, ale też tych, którzy ją tworzą. Metafora może pójść dalej. Wyobraźmy sobie, że gramy w  sieci. W  ten sposób gracze budują koalicje. Dla wychowanków oznacza to budowanie relacji z innymi. Razem lepiej pokonuje się przeszkody. Wspólnie łatwiej przechodzi się na kolejne poziomy zaawansowania i wypełnia misje specjalne. To nauka współdziałania w  drużynie, bardzo przy-

datna w prawdziwym życiu. A gracze/wychowankowie czują się potrzebni i  razem zdobywają szczyty, na które nie wdrapaliby się samodzielnie. Jeśli misja zakończy się sukcesem, gracze są gotowi, by zaprosić ich do współtworzenia nowej gry. Stają się liderami, którzy mogą wpływać na siemachowską rzeczywistość i młodych ludzi.

Anna Rekel (Kiędra) » psycholog-terapeuta w KIP, oddział nr 3

« 12 »


BONARKA Kompleks Bonarka City Center to potężne centrum handlowe, na terenie którego znajdzie się placówka dla dzieci i młodzieży. Idea stworzenia takiego miejsca w hipermarkecie wiąże się z ważnym dla „Siemachy” pojęciem współczesnego podwórka, którego przestrzeniami są między innymi internet i tereny wielkich centrów handlowych. Choć zmienił się charakter podwórka, pozostał jego znaczny (czasem dominujący) wpływ na kształtowanie młodego człowieka. Chcemy sprawić, by młodzież wyniosła z tego współczesnego podwórka jak najlep-

sze doświadczenia. Wiemy, jaką ofertę zajęć sportowych i rozwojowych zaproponować, by dzieci spędzające czas w centrum handlowym robiły to z pomysłem i twórczo. Dotychczasowa dobra współpraca z inwestorem (firma TriGranit finansowała między innymi paczki świąteczne i wycieczki naszych wychowanków oraz wspierała siemachowską kampanię „1 procenta”) pozwala mieć nadzieję, że ośrodek „Siemachy” w  Bonarka City Center na zawsze zagości w tym centrum handlowym. Ks. Andrzej Augustyński  

« 13 »


Bezpieczeństwo Jeden z wychowawców „Siemachy” opowiada: „Pamiętam, jak pewnego popołudnia wbiegł do ośrodka roztrzęsiony Robert. Miał rany na twarzy. Uciekał przed swoimi rówieśnikami ze szkoły. To oni go tak urządzili”. Chłopiec nie wiedział, gdzie szukać schronienia. Przybiegł do ośrodka, bo tu czuje się najbezpieczniej. Istnieje jeszcze inne bezpieczeństwo u „Siemachy”. Dla Maćka ważne jest, żeby mieć bezpieczną strefę wyrażania swo-

Barbara Kuglin » specjalista ds. kadr i płac w Biurze Zarządu Głównego


budowanie / ciepło / dom / grupa / długoterminowość / gwarancja / harmonia / jednostka /miłość / normy/ obronność / oparcie / opieka / ostoja / ich poglądów. „Tutaj nie boję się mówić. Mogę powiedzieć: jestem za, jestem przeciw, nie znoszę i tak dalej” – stwierdza. W „Siemasze” tworzymy atmosferę wzajemnej akceptacji i otwartości. Każdy ma prawo do wyrażenia swoich poglądów. Staramy się budować społeczność tolerancyjną, bez podziału na lepszych i  gorszych. Nie szufladkujemy ludzi. Stwarzamy możliwość podejmowania niezależnych decyzji.

Agnieszka Jagieła » wychowawca w DOS „U Siemachy” w Kielcach

Jupiter Program Jupiter, stworzony w 2001 roku przez krakowską firmę Elfin, to proste w obsłudze narzędzie do rocznego rozliczenia podatku dochodowego. Nie wymaga od użytkownika praktycznie żadnej wiedzy podatkowej. Wystarczy odpowiadać na pytania, które wyświetlają się na ekranie komputera. Program samodzielnie wybiera właściwy formularz i załączniki, wpisuje kwoty w odpowiednie pola, sumuje, uwzględnia ulgi i limity oraz oblicza podatek. Użytkownikowi pozostaje tylko wydrukowanie, sprawdzenie i  podpisanie gotowego zeznania podatkowego. W ciągu 10 lat kilka milionów ludzi rozliczyło się z fiskusem za pomocą Jupitera. Od 2008 roku rekomendowaną w programie organizacją pożytku publicznego jest Stowarzyszenie „Siemacha”. Wojciech Sobieraj

« 15 »


Budowanie Budowanie to nie tylko odgłos betoniarki. Jest 2004 rok. Korytarz na Osiedlu Górali 19. Są schody, ale sale nie są jeszcze gotowe. W rogu stoi stary skórzany fotel. To symboliczny punkt konsultacyjny. Dzieciaki przychodzą pooglądać i zapytać, co się dzieje. Słyszą: „Tu będzie sala komputerowa, tu będzie aula, a  tam sala plastyczna”. Weszły tylko na chwilę, a zostaną na lata. Zapraszają kolegów i koleżanki. Mija tydzień, dwa. Wciąż nie ma sal, ale już są ludzie. Marlena z Dawidem zmywają podłogę. Mariusz ma kupić listwy do starych szaf. Do-

aktywność / autorytet / chęci / budynek / czas / dom / działanie / efekty / fundament / inwestycja /

staje pieniądze i jedzie do marketu. Nie wiadomo, czy nie zwieje z pieniędzmi. Zaufano mu, choć nikt go wcześniej nie znał. Sam czuje się potrzebny. Kiedyś będzie liderem. Mijają kolejne tygodnie. Szafy są zreperowane, przyjechał stary stół do ping-ponga, używane komputery. Od tamtych chwil minęły lata. W siemachowskim ośrodku na Osiedlu Górali zbudowano więzi, ustalono zasady i podjęto zobowiązania. Narodziło się poczucie przynależności, bezpieczeństwa i  pewność, że tu każdy jest kimś ważnym. Zbudowano środowisko.

Dorota Bubniak »

Celina Lenda »

wychowawca w Dziennym Ośrodku

pracownik obsługi w Dziennym

Socjoterapii „ Na Górali”

Ośrodku Socjoterapii „Na Lea”

« 16 »


Com-Com Zone Nazwa Centrum Rozwoju Com-Com Zone pochodzi od słów: communication, competition, comfort, company, competence, community. Porozumienie, współzawodnictwo, ale też wsparcie, towarzystwo, fachowość i społeczność. Każde z tych słów dobrze się kojarzy, jednak dopiero razem tworzą nową jakość. Centrum łączy: » ludzi w różnym wieku; » odmienne formy działalności (wychowawcza, terapeutyczna i komercyjna); » miasto (właściciela obiektu) z  organizacją pozarządową (zarządza nim Stowarzyszenie „Siemacha”). Nie ma w Polsce drugiej takiej placówki. W tym samym miejscu działają: Młodzieżowy Ośrodek Rozwoju Społecznego, Krakowski Instytut Psychotera-

pii oraz pływalnia, hala, sale treningowe, siłownia, sauna. W MORS-ie każdego dnia około 200 dzieci uczestniczy w  różnego rodzaju zajęciach, które pozwalają im się rozwijać, bawić, uczą radzić sobie z  obowiązkami, ale i  z własnymi problemami. W  KIP-ie z terapii korzystają młodzi ludzie potrzebujący pomocy psychologicznej. Sportowa część obiektu służy uczniom krakowskich szkół, siemachowskim wychowankom i wszystkim krakowianom, którzy chcą skorzystać z komercyjnej oferty Com-Com Zone. W 2010 roku Com-Com Zone dostało jedno z wyróżnień kapituły sieci miast europejskich Cities for Children. Kolejny Com-Com Zone powstaje w  Tarnowie. Rafał Wietoszko

« 17 »


Cel Wojtek (IV klasa szkoły podstawowej). Bystry, inteligentny, ale z problemami: złe oceny, uwagi w dzienniczku, że bije kolegów i  wulgarnie odzywa się do nauczycieli. Wydawało się, że nie przejdzie do następnej klasy. Trafił do „Siemachy”. Początki były trudne: nie był zainteresowany nauką, oszukiwał, że nie ma pracy domowej do odrobienia. Otworzył się dopiero po rozmowie z pedagogiem. Chłopiec nie wierzył, że przejdzie do następnej klasy. Swoim zachowaniem chciał zwrócić uwagę zapracowanych rodziców. Pedagog przekonał go, że jeszcze nie jest za późno na nadrobienie zaległości. Wspólnie ułożyli plan działania. Zaczęli od nauki tabliczki mnożenia. Gdy udało się osiągnąć ten cel, mogli wyznaczyć kolejny, trudniejszy. Krok po kroku Wojtek poprawiał oceny. Poczuł się pewny siebie i zmieniło się jego zachowanie.


ambicja / aspiracje / cierpliwość / idea / człowiek / dążenie / droga / intencja / drogowskaz /działalność / kierunek / Na stacji „Siemacha” możesz zostawić swój bagaż doświadczeń i otrzymać bilet, który możesz wykorzystać. Możesz wsiąść do naszego pociągu i  przejechać kilka stacji w  kierunku, który wspólnie uda nam się wyznaczyć. W  trakcie podróży, na którą składa się praca nad sobą i wytrwałość w dążeniu do celu, pojawia się więź.

Małgorzata Franczyk » psycholog w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Kozłówce”

DEMOS Fundacja Rozwoju Społecznego Demos współpracuje ze Stowarzyszeniem „Siemacha” i prowadzonymi przez nie placówkami, które wspiera organizacyjnie i finansowo. Demos utrzymuje i rozwija ośrodek wypoczynkowy dla podopiecznych stowarzyszenia w Odporyszowie. Buduje Dom Pracy Twórczej w Zubrzycy Dolnej. Udziela stypendiów młodzieży, która chce zdobywać wykształcenie i doskonalić swoje umiejętności zawodowe. Organizuje spotkania szkoleniowo-integracyjne dla młodych liderów (między innymi Małopolskie Forum Liderów Młodzieżowych, projekt KORBA na Śląsku). Prowadzi działalność wydawniczą (Jan Wnęk, Dziennikarstwo i Polityka, Coca Kocha Colę). Więcej informacji na stronie internetowej: www.demos.org.pl. Ks. Andrzej Augustyński

« 19 »


Czlowiek

bliskość / charakter / dawanie / dom / druga osoba /działanie / emocje / empatia / homo sapiens / humanizm / indywidualność /

„Beton. Szare, zimne mury. Ostatnie prace wykończeniowe, murarskie poprawki. Nowo powstały ośrodek dla młodzieży gotowy! Basen, siłownia, duża hala sportowa, nowocześnie wyposażone sale. Beton. Szare, zimne mury, pusto, nowe, szklane drzwi zamyka i otwiera wiatr. Koniec tygodnia, niedziela – wielkie otwarcie. Niech się stanie… CZŁOWIEK. Jeden, drugi, piąty, dziesiąty, mały, duży, biega, skacze, tańczy, śpiewa, gra w piłkę. Każdy inny – wszyscy równi, biorą sobie w posiadanie miejsce im przygotowane. Na szarym betonie pojawiają się kolorowe rysunki. Robi się coraz cieplej. Zimne mury zaczynają gromadzić emocje, energię, dobro”. Oto historia powstania Com-Com Zone. Nie o  budynek tu jednak chodzi, ale o to, co nadaje sens nie tylko tej przestrzeni, ale każdej instytucji. Czło-

wiek! Istota wolna – jak mawiał ks. Józef Tischner – w swej wolności odpowiedzialna, nie tylko za siebie, lecz przede wszystkim za innych. Martyna Jakubowicz śpiewa o  „domach z  betonu”, w których nie ma wolnej miłości. W siemachowskich „domach z  betonu” jest wolność. I  jest miłość. Miłość do grupy i do każdego człowieka, który tę grupę tworzy. To człowiek jest źródłem, sensem i celem naszego działania.

Dominik Mojżyszek » instruktor zajęć muzycznych w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Długiej”

« 20 »


DŁUGA 42 Budynek przy ul. Długiej 42 (dawniej 38) w Krakowie kupił ks. Kazimierz Siemaszko 26 marca 1886 roku od Marcina Płatka za 19 100 złotych austriackich. Pieniądze na zakup domu pochodziły z ofiar i  pożyczki zaciągniętej u osób prywatnych. Magistrat zwolnił ks. Siemaszkę z  opłat podatkowych. Ponieważ był to dom mieszkalny, wymagał dostosowania do potrzeb zakładu. Charakter i cel placówki określono w nazwie: „Dom schronienia i dobrowolnej pracy dla biednych i  opuszczonych chłopców”. Z  pomocą finansową pospieszyli ks. Siemaszce: księżna Maria Ogińska, księżna Marcelina Czartoryska, hrabina Tarnowska, Wołodkiewiczowa oraz ks. Jan Schindler. Schronienie w zakładzie znaleźli chłopcy, których ks. Siemaszko spotykał na ulicach, i  ci, których kierowała tutaj krakowska gmina. W  1886 roku w  zakładzie wycho-

wywało się 66 chłopców. W grudniu tego samego roku Okręgowa Rada Szkolna Stołecznego Miasta Krakowa zezwoliła na otwarcie szkoły. Dwa lata później szkoła zyskała status państwowej placówki, a  uczęszczali do niej nie tylko wychowankowie ks. Siemaszki, ale też chłopcy z miasta. Na Długiej duchowny otworzył introligatornię i  założył orkiestrę. Nigdy tu nie mieszkał, ale w tej kamienicy spędzał całe dnie. Funkcję zarządcy domu pełniła Kazimiera Jakubowska i to ona tam mieszkała. W czasach PRL-u nie można było prowadzić zakładu wychowawczego na Długiej. Działalność wznowiono dopiero w 1993 roku pod nazwą Centrum Młodzieży „U Siemachy”. Dziś na Długiej mieści się Dzienny Ośrodek Socjoterapii i  siedziba Biura Zarządu Stowarzyszenia „Siemacha”. Ks. Andrzej Augustyński

« 21 »


Droga O drogę pytają zwykli ludzie i  wielcy filozofowie. Pytają poeci i religie. Pytając o drogę, możesz trafić do „Siemachy”, która też jest drogą. Możesz skorzystać z tej drogi jako małe dziecko w krótkich spodenkach, zbuntowany nastolatek, a zejść z niej jako maturzysta w garniturze. Na naszej drodze są drogowskazy i tablice informacyjne, które podpowiedzą, w  jakim punkcie jesteś i dokąd zmierzasz. Są też granice, których nie wolno przekroczyć. Droga, w której chcemy ci towarzyszyć, jest bezpieczna, otwarGrażyna Kucharzewska–Gostomska » dyrektor Dziennego Ośrodka Socjoterapii „Na Kozłówce”


bruk / cel / ciekawość / czas / dążenie / długa / do celu / do gwiazd / doliny / doświadczenie / etap / historia / ta, wielokierunkowa. Daje szansę na zmianę, na nowe doświadczenia, ale również na kontynuację tego, co do tej pory sprawdziło się w twoim życiu. Na tej drodze każdy ma swoje prawa i musi respektować prawa innych. Na tej drodze nie jesteś sam. Tę drogę wybierają też inni, których możesz poznać, z którymi możesz się zaprzyjaźnić. Ta droga to twój wybór. Nie zawsze prosty i nie zawsze łatwy. Na każdym etapie tej drogi inne są zadania, inne problemy, inne wyzwania. Pamiętaj, że to ty realizujesz swoją drogę. Iwona Zych » pedagog w Młodzieżowym Ośrodku Rozwoju Społecznego w Nowej Hucie

DOS DOS to skrót nazwy Dziennego Ośrodka Socjoterapii, czyli specjalistycznej placówki wsparcia dla dzieci i młodzieży. Siemachowskie DOS-y to miejsca, w których młodzi ludzie mogą odkrywać i rozwijać talenty, doskonalić umiejętności, pogłębiać wiedzę. Przede wszystkim jednak to miejsca, w których najważniejsza jest społeczność. Tutaj proponujemy jasne i obowiązujące wszystkich wychowanków i wychowawców zasady. Tutaj można znaleźć przyjaciół i wspólnie z nimi ciekawie i aktywnie spędzać czas. Tutaj można spotkać mądrych dorosłych, którzy będą towarzyszyli młodym ludziom w  ich drodze rozwoju i poszukiwaniach. U nas nie ma narzucania dorosłego punktu widzenia, ale wskazuje się możliwości wyboru. „Siemacha” to miejsce, w którym najważniejsi są ludzie i łączące ich więzi. Mariola Szewczyk

« 23 »


Estetyka Wyjazd do Prądówki. Namiot, a w  nim elita estetyczna „Siemachy”. Młode, piękne, zadbane. Czas, który poświęcają swojemu wyglądowi, można by liczyć w godzinach. Estetyka zewnętrzna – nienaganna. Gorzej z namiotem: ubrania i kosmetyki porozrzucane dosłownie wszędzie. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Nad wejściem do namiotu ukazuje się wielki napis: „Stajnia”. Przytwierdzili go wychowawcy. Oscar Wilde napisał, że tylko puści ludzie nie oceniają po wygląKatarzyna Basza » logopeda w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Lea”

« 24 »


dbałość / dobro / dobry smak /gust / dokładność / dopasowanie / elegancja / dopracowanie / dzieło / harmonia / dzie. Dodać by trzeba, że tylko puści ludzie na wyglądzie kończą… Historia „Siemachy” to nie tylko smakowanie piękna, ale także jego budowanie. Troska o własny wizerunek i  wygląd otaczającego środowiska to sposób na wyrażanie szacunku do siebie i innych. Sposób podania do stołu, przyjęcie gości, zwracanie się do drugiego człowieka, kontakt z wychowawcą, dbałość o wygląd – każda z tych czynności związana jest z estetyczną wrażliwością. Świat piękny to świat dobry. Michał Żebrowski » psycholog w Młodzieżowym Ośrodku Rozwoju Społecznego w Nowej Hucie

EFEKTYWNOŚĆ Jesteśmy efektywni, bo: » tworzymy atrakcyjne i stabilne środowiska młodzieżowe, w których nasi wychowankowie zyskują szansę rozwoju i  pełnego uczestnictwa w  społeczeństwie obywatelskim; » wyznaczamy wzorce i standardy pracy wychowawczej; » ukazujemy znaczenie grupy rówieśniczej; » proponujemy atrakcyjną i  bogatą ofertę spędzania wolnego czasu; » ciągle pracujemy nad zwiększaniem zasięgu naszej działalności i  poprawą jakości naszej pracy; » systematycznie sprawdzamy naszą skuteczność; » wzmacniamy społeczne zaangażowanie w problemy dzieci i młodzieży; » zwiększamy grono osób i instytucji wspierających naszą działalność; » solidarnie dzielimy się radością z odnoszonych sukcesów i  wspieramy w  trudnościach; » współpracujemy z administracją publiczną. Ks. Andrzej Augustyński

« 25 »


Forum Wtorek, 18 maja 2010 roku. „Progres” tonie. W środku półtora metra wody. Zajęcia odwołano. Ktoś przypomniał sobie o stronie internetowej http://progres.dmplaza.eu. W  ciągu kilku dni prawie 30 osób zarejestrowało się na forum internetowym i tu przeniosły się pytania i dyskusje. W  sobotę, 22 maja, kiedy woda opadła, ponad 30 osób stawiło się do pracy. Umówiły się przez forum internetowe. W szlamie i mule przez dziesięć godzin przenosiły krzesła, sprzęty, zdejmowały ze ścian obrazy. Poczuły się wspólnotą – bo forum „Siemachy” to nie tylko wymiana myśli w interneDorota Wądzyńska » pedagog w Młodzieżowym Klubie Umiejętności „Progres” i koordynator ds. szkoleń w Biurze Zarządu Głównego

« 26 »


dialog / arena / argumenty / centrum / grupa / decyzyjność / demokracja / debata / głosowanie / gremium / cie. To przede wszystkim nieustanny plac budowy, na którym spotykamy się, by kłaść fundamenty pod wspólny dom. Każdy ma prawo głosu: od najmłodszych wychowanków po wychowawców. Siemachowskie forum to żywy organizm. Zmiany i zwroty akcji są naszą codziennością. Zdarza się, że wychowankowie wymyślą coś, na co nie wpadli wychowawcy. Zdarza się, że ktoś wyjdzie i już nigdy do nas nie wróci. Zdarza się, że ktoś do nas przychodzi i  mówi: „Jestem tu, bo nie chcę być sam”. Piotr Danek » kierownik Obiektów Sportowych w Com-Com Zone w Nowej Hucie

EWALUACJA W środowisku „Siemachy” ewaluacja to złożony proces, dzięki któremu uczymy się i rozwijamy jako organizacja. Ponieważ pracujemy na rzecz Stowarzyszenia, wydaje nam się, że znamy je od podszewki. Ta wiedza jest jednak złudna, bo czerpana przede wszystkim z codziennej pracy i bieżących wydarzeń. Brakuje dystansu i czasu na refleksję. Potrzebujemy więc ewaluacji, która pozwala zatrzymać się na chwilę i spojrzeć z zewnątrz na naszą działalność. W badaniach ewaluacyjnych sprawdzamy, czy działania „Siemachy” są: trafne, skuteczne, efektywne, trwałe i użyteczne. Dzięki ewaluacji poznajemy mocne i słabe strony „Siemachy”. Stosując ewaluację, korzystamy z  różnych metod i  narzędzi. Wspierają nas naukowcy, między innymi korzystamy z doświadczeń Instytutu Socjologii i Instytutu Psychologii UJ. Agata Otrębska 

« 27 »


Granice Telefon wychowanka do mamy: „Nie uwierzysz! Jestem na szczycie Śnieżki! Jakie widoki, zrobię ci parę fotek. Szliśmy tutaj wieki! Już myślałem, że nie dojdę! Na początku było fajnie. Po drodze musieliśmy przeskoczyć przez strumień, starsi mi pomagali i była przy tym kupa śmiechu. Darek zgubił buta, a Weronika poślizgnęła się na kamieniu. Potem zaczęło się pod górę. Masakra! Buty strasznie mnie obtarły. Plecak ciężki, skończyło mi się picie, a  w  lesie nigdzie nie ma sklepu! Mówię panu Pawłowi, Małgorzata Bletek » psycholog w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Długiej”


asertywność / autorytet / bariera / bezpieczeństwo / bliskość / budować / cel / dystans / elastyczne / fizyczne / no wiesz, temu wychowawcy, że te buty, że ten plecak i że już nie mogę… A on mi na to, że dam radę, że już blisko. A ja przecież widziałem, że do szczytu jeszcze bardzo daleko. Chciałem się nawet wypisać z «Siemachy», ale nie miałem wyjścia, nie pozwolili mi zostać samemu. Pan Paweł wziął mnie za rękę, a  taki kolega Tomek, który jest liderem, pomógł mi nieść plecak. Jakoś doszliśmy i nikt nie umarł! A  teraz to jest bosko! Siedzimy, odpoczywamy i to nic, że nie ma sklepu!”. Wioleta Szczurek » pedagog w Młodzieżowym Klubie Umiejętności „Progres”

FILANTROP Kiedy węgierski biznesmen Sándor Demján, prezes TriGranitu, zaczynał inwestować w Krakowie, poprosił swoich współpracowników o  znalezienie organizacji, którą mógłby wesprzeć. Wybór padł na Stowarzyszenie „Siemacha”. Ofiarowane przez biznesmena cztery tysiące prezentów gwiazdkowych rozdaliśmy ekspresowo. Węgierski biznesmen jeszcze kilkakrotnie wspierał finansowo Stowarzyszenie „Siemacha” i  współpracuje z  nami do dziś. W 2007 roku Sándor Demján otrzymał tytuł Filantropa Krakowa. Rok wcześniej tytuł uzyskała Karolina Witek, która od lat pomaga Stowarzyszeniu. Laureatem tej prestizowej nagrody jest też firma Oknoplast, również jeden z głównych partnerów Stowarzyszenia. Ks. Andrzej Augustyński

« 29 »


Grupa

aktywność / atmosfera / cel / działanie / forma / idea / inni / interakcja / jedność / komunikacja / kontakty / lider / ludzie / miniwspólnota / młodzieżowa /

Opowiada Staszek, wychowanek „Siemachy”: „Kilka lat temu trafiłem do «Siemachy». Pochodzę z biednej rodziny, mam dwóch niepełnosprawnych braci. Wychowywałem się bez ojca. Mama nigdy nie pracowała, bo zajmowała się braćmi. Na początku trafiłem do grupy kandydackiej. Jeździliśmy na wycieczki. Polubiłem jazdę na nartach i  górskie wędrówki. Grupa mi zaufała. Wcześniej w  szkole nie radziłem sobie zbyt dobrze, byłem nieporadny. Dzięki więziom z siemachowcami odzyskałem wiarę w  siebie i  odkryłem swoje możliwości. Powoli

stawałem się ważną postacią. W końcu zostałem liderem. Odnalazłem swoją pasję – zainteresowałem się muzyką. Dostrzeżono moje osiągnięcia i zaangażowanie. Zdałem maturę, idę na studia, chcę kontynuować edukację muzyczną. Każdy z nas przychodzi z jakiejś grupy: rodziny, grupy osiedlowej, studenckiej i tak dalej. Każdy u «Siemachy» znajduje swoje miejsce. To, w  jakiej grupie jesteśmy, określa nas, odzwierciedla wybór drogi życiowej. Cieszę się, że trafiłem na grupę, która pozwoliła mi rozwinąć mój potencjał”.

Katarzyna Ramus »

Paweł Zaporowski »

psycholog-terapeuta w KIP, oddział nr 1

pedagog w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Górali”

« 30 »


DZIAŁALNOŚĆ Promujemy wierność zasadom i konsekwencję w  działaniu. Jesteśmy otwarci i  partnerscy, a  przy tym przejrzyści, jednoznaczni i  wymagający. Tworzymy nowoczesne i estetyczne otoczenie dla naszej pracy. Doceniamy postęp – wobec punktu wyjścia. Uznajemy, że każdy ma własną miarę sukcesu. Nagradzamy wysiłki i motywujemy do dalszych starań. Ukazujemy wartość wykształcenia i pomagamy wypełniać obowiązki szkolne oraz zdobywać doświadczenie życiowe. Dostarczamy wiedzy praktycznej i stwarzamy okazję do zdobywania nowych umiejętności. Otwieramy młodych ludzi na świat wartości społecznych. Uczymy racjonalnego gospodarowania wolnym czasem i odpowiedzialności za rozwój osobisty. Tworzymy możliwości aktywnego działania i  sprawdzania się w  sytuacjach trudnych. Uwalniamy pomysły i wyzwalamy procesy twórcze. Wyzna-

czamy ambitne cele i stwarzamy możliwość czerpania satysfakcji z pokonywania trudności. Zapewniamy udział w kulturze i ciekawą rozrywkę. Oferujemy środowisko wykorzystanej szansy. Wzmacniamy poczucie odpowiedzialności, opierając się na twórczej aktywności i silnej pozycji młodych liderów. Nowe środowiska wychowawcze budujemy wokół stabilnych grup rówieśniczych, którym znany jest etos naszej organizacji. Zatrudniamy ludzi ambitnych, wykształconych i zaangażowanych. Motywujemy do poprawy warunków życia i podniesienia statusu społecznego. Uczymy konsekwentnego pokonywania barier. Otaczamy szacunkiem naszych dobrodziejów. Promujemy ludzi sukcesu i dobre wzory postępowania. Angażujemy się w budowanie społeczeństwa obywatelskiego. Ks. Andrzej Augustyński

« 31 »


Humor Sytuacje z siemachowskiego życia: » Jedna z wychowanek uspokaja zdenerwowaną siostrę. „Magda, ty weź i uspokój te swoje hormony” – mówi ze stoickim spokojem. Te same słowa kieruje do kolegi siostry, a  on odpowiada: „Nie umiem. Musi mi w tym ktoś pomóc”. » Podczas konkursu „Różnowiedzy” wręczono nagrody, między innymi za kreatywność. Po spotkaniu jedna z wychowanek pyta: „To za co ja dostałam tę nagrodę? Za krytywność?”. Podobnych sytuacji u „Siemachy” jest wiele. Staramy się wykoAngelina Dudek » pedagog w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Mogilskiej”


akceptacja / ambitny poziom humoru / ciepło / dowcip / dystans do siebie i innych / entuzjazm / inteligencja / rzystywać humor w codziennej pracy. Zdarzają się trudne sytuacje, które rozładowujemy humorem, i  w  ten sposób obniżamy napięcie. Innym razem korzystamy z humoru, który może być elementem spajającym zespół, bo buduje przyjazną atmosferę. Często jest też doskonałym sposobem na przełamywanie lodów w  pierwszym kontakcie. Dowcip jest konieczny do stworzenia dobrej atmosfery, ale z zachowaniem dobrego smaku. Potrzebujemy śmiechu, by zachować dystans wobec siebie i świata. Jest również źródłem nowych pomysłów. Grażyna Niedźwiedź » pracownik obsługi w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Długiej”

HOMO CREATOR Dyktatowi popkultury trzeba przeciwstawić silną wiarę w to, że człowiek jest istotą zdolną do rzeczy po stokroć wspanialszych niż choćby najbardziej wyrafinowana konsumpcja. Człowiek jest bowiem usposobiony do bycia twórcą, i to w dziedzinach wykraczających poza codzienność. Trzeba przełamać bierną receptywność i zaciekawić innym stylem życia. Uruchomić wyobraźnię, wyzwolić potencjał twórczy i pozwolić działać! Mimo ryzyka pomyłek, za cenę goryczy porażek i zniechęcenia. Wolność najpełniej przejawia się w procesie twórczym i ma ścisły związek z rozwojem zainteresowań i udziałem w życiu kulturalnym. Podmiotowe traktowanie młodego człowieka rodzi w nim odkrycie, że wolność jest jemu samemu i innym do czegoś potrzebna. Ks. Andrzej Augustyński

« 33 »


Informacja Co? Gdzie? Kiedy? Kto? W jaki sposób? Dlaczego? Podczas spotkania wychowawców trwa narada nad podziałem obowiązków na wyjazd weekendowy. Ustalamy listę uczestników. Każdy podaje kandydatów ze swojej pracowni. Okazuje się, że Dominik świetnie daje sobie radę na zajęciach plastycznych, ale nie chodzi na zajęcia edukacyjne. Od pedagoga szkolnego wiemy, że jest zagrożony z historii. Wychowawca Dominika porozmawia z nim, i jeśli chłopiec poprawi oceny, pojedzie na weekend. Gdy podajemy listę uczestników, słychać okrzyKarolina Turbak » psycholog w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Długiej”


aktualności / dane / dostęp / internet / horyzont / jednoznaczność / list / komunikacja / komunikat / konkret / ki zadowolenia („zajefajnie”), ale też rozczarowania („Czemu ja nie jadę?”). „A gdzie jest ten Orelec?” – pada pytanie. „Sprawdź w  internecie” – odpowiada dyrektor. Na koniec ogłoszenia: próba zespołu w czwartek o 18:00. Informacja w  „Siemasze” jest wszechobecna. Do sprawnego funkcjonowania ośrodka niezbędna jest wymiana informacji pomiędzy wychowawcami, wychowankami i  rodzinami. Konieczny jest także kontakt z  instytucjami, m.in. kuratorium, szkołą, Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej. Aneta Bednarz » pedagog, pracownik administracyjny w KIP, oddział nr 2

INSTYTUCJE Instytucje co prawda wolniej niż świat nieformalny reagują na zmieniające się okoliczności, jednak to one właśnie gwarantują stabilność społecznych funkcji. Jednym z największych problemów współczesnych instytucji jest nieprzestrzeganie zasad i łamanie procedur. Oczekujemy od nich zachowań zgodnych z  ich charakterem, a  więc trwałych i  przewidywalnych sposobów działania. Prawidłowo funkcjonujące instytucje pozostają w  ścisłym związku z rzeczywistością i zgromadzone doświadczenie stopniowo przetwarzają na wiedzę. Gruntowna wiedza pozwala im osiągać coraz lepsze efekty dla naszego wspólnego dobra. Przyszłość należy do organizacji pozarządowych. Ich rola w życiu publicznym będzie rosła, pod warunkiem że skutecznie odpowiedzą na rzeczywiste społeczne potrzeby. Ks. Andrzej Augustyński

« 35 »


Jakość Grupa dzieci z „Siemachy” wybrała się do kościoła Franciszkanów, by zwiedzić zabytkową świątynię. Po mszy spotkali się z  przewodnikiem, który opowiedział historię witrażu Bóg Ojciec Stanisława Wyspiańskiego. Nie wszystkie dzieci słuchały go z uwagą. Część oglądła konfesjonały, ktoś zaczął pisać esemesa, kolejny ziewnął znudzony, kilka osób odeszło w inną część kościoła. Tylko jedno dziecko, zafascynowane historią, słuchało przewodnika. Witraże Wyspiańskiego nie przemawiają do wszystkich. Tak samo jak nie dla wszystkich jest teatr Mariola Szewczyk » Kierownik Działu Nadzoru nad Placówkami i Koordynacji Projektów w Biurze Zarządu Głównego


cecha / cel / cena / certyfikat / dbałość o szczegóły / doskonałość / gatunek / dostępność / efekt / efektywność / Kantora, Tosca, obrazy Picassa, muzyka Chopina czy kawior. „Siemacha” też nie jest dla wszystkich. Bo nie dla każdego ważne są nowoczesne urządzenia audiowizualne, dobrej jakości sprzęt muzyczny, estetyczne i zadbane wnętrza, specjalistyczna i dostosowana do potrzeb oferta pomocy. Nie każdy przywiązuje wagę do rozwoju osobistego, nie każdy szuka pomocy kompetentnych ludzi. Nie dla każdego ważne są w życiu relacje opierające się na zaufaniu, przyjaźni, szacunku. „Siemacha” nie jest dla wszystkich. Ty decydujesz: „jakoś” czy „jakość”. Kamila Wierba » psycholog-terapeuta w KIP, oddział nr 2

JULIADA Juliada to cykliczna, organizowana od 1999 roku, letnia impreza sportowo-rekreacyjna dla młodych mieszkańców Krakowa spędzających wakacje w mieście. Organizuje ją Urząd Miasta Krakowa. Celem jest popularyzowanie sportu jako atrakcyjnej formy spędzania wolnego czasu. Podczas Juliady dzieci i młodzież uczestniczą między innymi w  rozgrywkach podwórkowej piłki nożnej, koszykówki ulicznej (streetball). Finał odbywa się w połowie lipca, ale eliminacje angażują dzieci przez cały rok. W zawodach mogą uczestniczyć zarówno drużyny profesjonalne (ze szkół, klubów sportowych), jak i  skompletowane spontanicznie na podwórku czy „pod blokiem”. Oprócz rywalizacji w turniejach dzieci mają do dyspozycji ścianki wspinaczkowe, piłki, skatepark. Tomek Talaczyński

« 37 »


Jawność

bez tajemnic / bezpieczeństwo / demokracja / bezpośredniość / biel / brak prywatności / klarowność / informacja / jednoznaczność /

U „Siemachy” demokrację mamy, i SMonit codziennie wszyscy uzupełniamy. Czasem się wkurzamy, ostro przeklinamy, ale wszystko jawne mamy. Na kolegium bez tajemnic ze sobą gadamy, czasem się spieramy, lecz zaufaniem się obdarzamy. Z dziećmi szczerze rozmawiamy, więc klarowne sytuacje mamy i w jednym kierunku działamy. Sprawozdania sporządzamy

i na przychylność MOPS-u czekamy. Finanse zawsze dokładnie rozliczamy i przed nikim nie chowamy. Dostęp do informacji ułatwiamy, bo dobre strony internetowe mamy. W publikacjach jesteśmy zamieszczani, bo na wielu obszarach działamy. Specjaliści dobrze pracują i strategię przygotowują. Bo wierni zasadom pozostają i młodym ludziom je wpajają.

Iwona Dargiewicz »

Barbara Furgał »

pedagog w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Górali”

pracownik obsługi w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Długiej”

« 38 »


Dary

KAS

KRAKOWSKA AKADEMIA SAMORZĄDNOŚCI (KAS) to forum edukacji obywatelskiej dla uczniów krakowskich gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych. KAS powstała w 2006 roku z inicjatywy redaktorów magazynu „Śmigło”. Podczas cyklicznych spotkań „Klubów Śmigła” powracał temat niewykorzystanego potencjału instytucji samorządów uczniowskich. Tak, oddolnie i lokalnie, narodził się pomysł zorganizowania konkursu dla szkolnych samorządów oraz utworzenia Krakowskiej Akademii Samorządności. Akademia propaguje postawy obywatelskie, budzi zainteresowanie sprawami społeczności lokalnej, kształtuje liderów środowiskowych, łączy sukces indywidualny z  troską o  dobro wspólne oraz o  słabszych i wykluczonych. Zajęcia w formie warsztatów są przeznaczone dla członków samorządów szkół

oraz młodzieży zainteresowanej aktywnością społeczną. Podczas zajęć uczestnicy dowiadują się, jak pracować w grupie, jak planować zadania, jak rozwiązywać konflikty i wreszcie – jak przygotowywać oraz realizować projekty społeczne. Oprócz zajęć praktycznych nastoletni samorządowcy słuchają wykładów i dyskutują z zaproszonymi ekspertami, wśród których są pracownicy naukowi wyższych uczelni. Na spotkaniach omawia się problemy społeczne, dyskutuje o samorządności, społeczeństwie obywatelskim, organizacjach pozarządowych, a także o patriotyzmie lokalnym. Edukacja w KAS trwa dwa lata. Co roku absolwenci otrzymują certyfikaty ukończenia kursu liderów młodzieżowych. Projekt realizuje Urząd Miasta Krakowa w ramach programu „Młody Kraków”. Tomasz Talaczyński 

« 39 »


Kolegium Poniedziałek. O 7.00 dzwoni budzik. Muszę wstać! W  radiu Violetta Villas zawodzi: „Słoneczko późno dzisiaj wstało i  w  takim bardzo złym humorze…” i przypomina mi, żebym na kolegium może się ruszył. Nie chce mi się iść do pracy, bo szef na pewno będzie pytał, co z przygotowaniami wyjazdu. A ja zostałem z tym sam. Zośka znowu się wykręciła. Zebrałem manatki i pobiegłem na kolegium. Zająłem miejsce. Zaczyna się. Wszyscy mają opuszczone głowy. Napięcie rośnie. Dyrektor rozdał karteczki z punktami do opracowania. Zaczyna się dyskusja. Małgorzata Dudek » wychowawca w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Mogilskiej”


celowość / decyzje / dyskusja / forum / grupa / informacje / kompromis / konstruktywność / grono / idea / Rozmawiamy o wszystkim, co dzieje się w ośrodku. Doszliśmy do mojego projektu. Mówię, że ciężko, że nie ma sponsora, że mało czasu na zorganizowanie… Czuję, że mam już dość. I nagle słyszę Zośkę: „Słuchaj, damy radę! Podziel obowiązki”. Zaczęła się burza mózgów. Kazek zrobi z dziećmi grafikę. Anka ruszy znajomości i zdobędzie kasę. Michał zredaguje tekst, a Zbyszek pomoże mi ogarnąć całość. Jednak lubię te nasze poniedziałkowe spotkania. Można spokojnie omówić plany, zorganizować pracę na cały tydzień i ustalić sposób działania. Stanisław Świstak » specjalista ds. księgowych w Biurze Zarządu Głównego

KĘPIŃSKI Znakomity krakowski psychiatra i filozof prof. Antoni Kępiński mawiał, że „kto nie buduje, ten musi burzyć”. Ta prosta teza wyznaczyła nasze spojrzenie na problemy dzieci i młodzieży. Gdy u początku działalności Stowarzyszenia w 1993 roku pytaliśmy młodych ludzi, co na co dzień najbardziej im dokucza, odpowiadali, że nuda! Działo się tak, ponieważ ich rodziny z  powodu różnych problemów i  ograniczeń nie były w  stanie zapewnić im atrakcyjnego i rozwijającego sposobu spędzania wolnego czasu. Wyszliśmy z przekonania, że bycie twórcą to naturalna potrzeba człowieka. Ale świata nie zmienia się w pojedynkę. Potrzebujemy, aby inni stali się naszymi partnerami w  działaniu. Wtedy okazuje się, jak bardzo liczą się umiejętności i sprawności. Warto je więc zdobywać. Ks. Andrzej Augustyński

« 41 »


Kreatywność „Stawiamy na jakość”, „Orientuj się”, „Podróż w głąb ziemi”, „Męska rzecz”, „Męstwo to za mało”, „Wysokie obcasy i  adidasy”, „Jestem dziełem sztuki”, „Dosięgnąć gwiazd”, „Mediacje rówieśnicze”, „Hallo Newton”, „Dźwiękoczuli” – to tylko niektóre z projektów realizowanych w „Siemasze”. Ich autorami są wychowawcy, pedagodzy i  psycholodzy. „Dla mnie jest to niesamowite, że można mieć tyle mądrych i twórczych pomysłów. Fantastyczne tytuły przyciągają uwagę i pozwalają się domyślić, czego

aktywność / błyskotliwość / chęć / ciekawość / działanie / dzieło / efektywność / ekstrawagancja / grupy /

projekty dotyczą. Ciągle zaskakują mnie swoją oryginalnością” – mówi Ania, która zajmuje się rozliczaniem projektów. Autorzy projektów przyznają, że inspirują ich potrzeby wychowanków i własne pasje. Adrian, wychowanek DOS „Na Kozłówce”, po uczestnictwie w jednym z  projektów złapał filmowego bakcyla. Zaczął samodzielnie tworzyć proste filmiki. Dziś czternastolatek przygotowuje aplikacje do zajęć filmowych dla innych wychowanków.

Bogumiła Ostafin »

Piotr Lisiecki »

specjalista ds. kadr i płac w Biurze Zarządu Głównego

instruktor zajęć plastycznych w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Mogilskiej”

« 42 »


Dary KORBA Projekt KORBA to inicjatywa dla ambitnych i przedsiębiorczych młodych ludzi, którzy chętnie podejmują działania w  swoim otoczeniu: sąsiedztwie, szkole czy mieście. Dla tych, którzy mają mnóstwo pomysłów, pasję i  zapał. Dla pozytywnie zakręconych. Projekt zainicjowało Biuro Zamiejscowe Stowarzyszenia „Siemacha” w  Katowicach. Inspirację czerpano z projektu o nazwie „Małopolskie Forum Liderów Młodzieżowych”. Korba „kręci się” na razie na Śląsku, lecz mamy apetyt także na inne regiony. Chcemy rozwijać kompetencje obywatelskie wśród młodzieży w  wieku gimnazjalnym i  ponadgimnazjalnym. Zależy nam na tym, by aktywni młodzi ludzie zdobyli umiejętności liderskie, które pozwolą im na podejmowanie ambitnych wyzwań i  realizację nowatorskich działań we wszystkich zakątkach

swojego województwa. W ramach Projektu KORBA zapewniamy: udział w profesjonalnych warsztatach, fachowe eksperckie konsultacje, praktyczną realizację własnego projektu lokalnego oraz komunikację pomiędzy liderami z regionu za pomocą moderowanej platformy internetowej. KORBA rozwija Kreatywność, zwiększa możliwości Organizacji, pozwala wstąpić na drogę ciągłego Rozwoju, wzmacnia umiejętność Budowania wartościowych relacji i pobudza do coraz większej Aktywności. Kreatywność, organizacja, rozwój, budowanie i  aktywność, w  skrócie KORBA. Dzięki naszym pomysłom zakręciliśmy Śląskiem, a będziemy kręcić w całej Polsce! Więcej o projekcie Korba na stronie internetowej: www.projektkorba.pl. Agata Otrębska 

« 43 »


Lider „Kim dla ciebie jest lider?” – pytamy Pawła, byłego siemachowca, dziś dorosłego człowieka i lidera. Odpowiada: „Przypomina mi się dzień, gdy pierwszy raz przyszedłem do «Siemachy». W środku duża grupa ludzi. Spotkanie prowadzili Agnieszka i Wojtek. Byłem zaskoczony tym, że są tak młodzi. Nie czuli tremy, byli ważni dla grupy. Pomyślałem, że fajnie być liderem i działać w grupie i na rzecz grupy. Lider to dla mnie ktoś, kto przeszedł jakąś drogę, zdobywał doświadczenia, kształcił swoje umiejętnoAneta Horowicz » wychowawca w Młodzieżowej Grupie Usamodzielnienia „Delta” w Kłaju


obowiązek / odpowiedzialny / pomoc / postawa /osiągnięcie / otwartość / podejmowanie zadań i wyzwań / pomysłowość / prestiż / przebojowość / ści, a dziś jest blisko wychowanków i otaczających ich spraw. Lider musi być w swojej roli wiarygodny zarówno dla rówieśników, jak i dla dorosłych. Rola lidera nie kończy się poza murami Stowarzyszenia «Siemacha»”. W naszym stowarzyszeniu lider jest pośrednikiem między wychowankami a wychowawcami. O świecie nastolatków wie więcej niż dorośli. Wychowawcy uczą się od niego.

Małgorzata Kaczmarczyk » pedagog w Młodzieżowym Ośrodku Rozwoju Społecznego w Nowej Hucie

LUDZIE Po dwóch, może trzech latach działalności ośrodka na Długiej 42 w Krakowie postanowiliśmy przeprowadzić sondaż wśród naszych podopiecznych. Pytaliśmy m.in. o motywy przynależności do siemachowskiej wspólnoty, o zaufanie i autorytety. Blisko 70 procent wychowanków ośrodka wybrało odpowiedź „niektórzy rówieśnicy”. Na drugim miejscu znaleźli się „wszyscy wychowawcy”. Wartości społeczne: przyjaźń, akceptacja i bliskość innych osób − wskazywane jako najcenniejsze zasoby − dopełniały ten obraz. Opracowane wyniki skłoniły nas do zaakcentowania znaczenia i atrakcyjności rówieśniczego wsparcia. Stanowiły także podstawę do utworzenia pierwszej grupy liderskiej oraz przygotowania wieloletnich programów pracy z liderami. Ks. Andrzej Augustyński

« 45 »


Motywacja Muszę wyrosnąć na dobrego człowieka; muszę zdobyć wykształcenie; muszę mieć przyjaciół; muszę się dobrze zachowywać; muszę osiągnąć sukces; muszę mieć porządek w głowie i na biurku; muszę być najlepszy; muszę szanować innych; muszę zdobyć dobrą pracę; muszę być miły;

Anna Żmudzińska » instruktor zajęć edukacyjnych w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Długiej”


cele / chęć działania / dążenie / napęd / nagroda /dopingowanie / działanie / edukacja / kierunek / konsekwencja / muszę wierzyć w siebie; muszę być wytrwały; muszę być kreatywny; muszę być cierpliwy; muszę być tolerancyjny; muszę być aktywny i pracowity; muszę być ambitny i zaangażowany; muszę mieć potencjał. Zamień „Muszę” na „Chcę”!

Katarzyna Socha » instruktor zajęć edukacyjnych w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Kozłówce”

MEDIA » Chętnie współpracujemy z przedstawicielami mediów lokalnych i ogólnopolskich. Zawsze jednak na pierwszym miejscu stawiamy dobro i  godność naszych wychowanków oraz służbę prawdzie. » Nie dopuszczamy do używania naszych podopiecznych i ich osobistych historii do celów komercyjnych. Unikamy taniej sensacji i  apelowania do prostych uczuć. » Tworzymy nowy język i wysokie standardy w opisywaniu zjawisk społecznych. Stronimy od uproszczeń i stereotypowego ukazywania rzeczywistości. » Współtworzymy nowoczesne narzędzia służące przekazywaniu wiedzy. » Przedstawicieli mediów uznajemy za partnerów i  sprzymierzeńców w  odkrywaniu prawdy o  człowieku i naturze zjawisk społecznych. Ks. Andrzej Augustyński

« 47 »


Nadzieja „Nie ma nikt takiej nadziei jak ja, nie ma nikt takiej wiary w ludzi i  cały ten świat…” – zaśpiewała Kasia, nagrywając ścieżkę dźwiękową do filmu Gabryś. Dziewczyna nagrała swoją partię za pierwszym razem, nie były konieczne żadne powtórki. W jej głosie było słychać nadzieję. Kiedy zjawiła się w „Siemasze”, była osobą zamkniętą, z wieloma kompleksami, niechętnie nawiązującą kontakty. Nie wierzyła w to, że może zrealizować swoje marzenia, a  chciała Krzysztof Fiszer » instruktor zajęć muzycznych w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Górali”


budować / cnota / droga / energia / lepsze jutro / łagodność / marzenia / młodzież / motywacja / możliwości / niepoddawanie się / oczekiwania / odwaga / optymizm / otucha / pomoc / śpiewać od zawsze. Ciężko pracowała nad doskonaleniem swojego warsztatu wokalnego, ale nie potrafiła dostrzec efektów. Dopiero udział w profesjonalnej sesji nagraniowej pozwolił jej uwierzyć w siebie. W siemachowskiej codzienności często spotykamy ludzi, którym nadzieja została odebrana. My pomagamy ją odnaleźć. Tym, którzy nadziei nie stracili, staramy się pokazać, jak przkuć ją na sukces i realizację swoich marzeń.

MISJA » Tworzymy otwarte, zasobne i uczące się społeczności oparte na wolnym wyborze, szczerym dialogu i poszanowaniu zasad. » Pomagamy poszukującym wsparcia młodym ludziom. Wspólnie odkrywamy świat wartości i głębię osobistych potencjałów. » Wzmacniamy wzajemne zaufanie, więzi społeczne i obywatelskie zaangażowanie oraz poczucie odpowiedzialności za siebie i innych. Ks. Andrzej Augustyński

Wojciech Łanda » wychowawca w Młodzieżowym Ośrodku Rozwoju Społecznego w Nowej Hucie

« 49 »


Nagroda

docenienie / drogowskazy / efekty / finanse / gratyfikacja / Mały Lider Roku / metoda / Mistrz Edukacji / motywacja / narzędzia /

Zuzia przyszła do nas z ulicy. Ma dziewięcioro rodzeństwa, gnieżdżą się z  rodzicami w  50-metrowym mieszkaniu. Jakoś sobie radzą. Od miesiąca Zuzia przychodzi do „Siemachy” codziennie. Zapytana przez pedagoga, po co tu przychodzi, do czego potrzebuje „Siemachy”, zdziwiona odpowiedziała: „Jak to do czego? Tu jest mój pokój. Moje miejsce. Tu mam mój komputer, moje krzesło, mój posiłek”. Błażej marzył o  laptopie. Koledzy powiedzieli mu, że może zapisać się do „Siemachy”, bo „Siemachowiec Roku” dostaje laptop. Z  pełnym wyracho-

waniem postanowił się zapisać. Okazało się jednak, że by zdobyć nagrodę, musi mieć minimum trzyletni staż w ośrodku, poprawić oceny w szkole i zmienić swoje zachowanie. W biegu po laptop Błażej został siemachowskim liderem, „Mistrzem Edukacji” i wyjechał na wspaniałe wakacje na Węgry. Po trzech latach został „Siemachowcem Roku” i w końcu dostał laptop. Tyle że wcześniej komputer dostał też od babci na święta. Postanowił, że ten wygrany trafi do potrzebujących. I tak, od chęci posiadania przeszedł do potrzeby dawania.

Katarzyna Bugańska »

Hanna Trzeciak »

pedagog w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Długiej”

psycholog w Młodzieżowym Ośrodku Rozwoju Społecznego w Nowej Hucie

« 50 »


MGU Młodzieżowe Grupy Usamodzielnienia (MGU) to całodobowe placówki opiekuńczo-wychowawcze dla nastolatków. Warunkiem umieszczenia dziecka w MGU jest postanowienie sądu rodzinnego lub wniosek opiekunów prawnych oraz skierowanie z ośrodka pomocy społecznej. Zgodnie ze standardami, w MGU zatrudnieni są dyrektor i wychowawcy. Nie zatrudnia się personelu obsługowego. Wszystkie domowe obowiązki, takie jak zakupy, przygotowywanie posiłków, pranie pościeli i rzeczy osobistych, wykonują podopieczni pod okiem wychowawców. Każdy młody człowiek ma przypisanego jednego opiekuna, który odpowiada za jego rozwój. Dzięki temu domownicy uczą się odpowiedzialności za samodzielnie podejmowane decyzje. Wychowawca stara się być ich dorosłym przyjacielem, który wspiera, ale nie nakazuje. W MGU buduje się

społeczność. Wszyscy członkowie spotykają się codziennie po kolacji. Sami muszą uzgodnić zasady życia w grupie, wspierać się wzajemnie, chwalić za osiągnięcia i krytykować za niedociągnięcia. Nie rzadziej niż raz na pół roku odbywają się posiedzenia stałego zespołu ds. okresowej oceny sytuacji dziecka, na których specjaliści formułują opinię dotyczącą zasadności dalszego pobytu podopiecznego w placówce. MGU współpracuje z rodzinami biologicznymi, ośrodkami adopcyjno-opiekuńczymi, szkołami, pracownikami socjalnymi, kuratorami sądowymi, lekarzem pierwszego kontaktu i  innymi specjalistami. Wychowankowie korzystają z opieki terapeutów Krakowskiego Instytutu Psychoterapii oraz oferty zajęć dziennych ośrodków socjoterapii, Młodzieżowego Ośrodka Rozwoju Społecznego i Com-Com Zone. Joanna Migacz

« 51 »


Odpowiedzialność Marysia podchodzi do Marka i prosi o klucz do szatni. Już prawie cała grupa wróciła z boiska i chce przygotować się do wyjścia. Umówili się, że dziewczyna dopilnuje, by za 15 minut szatnia była zamknięta, a  klucze oddane. Po 20 minutach Marysi i  klucza wciąż nie ma. Wychowawca rusza na poszukiwania, a  czas na dojazd do kina kurczy się bezlitośnie. W  końcu Marek znajduje Marysię beztrosko integrującą się z dzieciakami z innej grupy. Niestety, bilety do kina Katarzyna Twardowska (Nagi) » psycholog-terapeuta w KIP, oddział nr 3


obowiązek / oddanie / praca nad sobą / opieka / powaga /oswajanie / postawa / podporządkowanie normom / powierzanie zadań / prawdziwość / przepadły. Takich sytuacji zdarza się wiele. Za brak odpowiedzialności jednej osoby odpowiada cała grupa. Dzieci uczą się odpowiedzialności na błędach. Jeśli dać im drugą szansę, zwykle wykorzystują ją z zyskiem dla siebie i dla dobra grupy. Na dorosłym spoczywa odpowiedzialność dostosowania zadania do możliwości dziecka.

Katarzyna Łysek » instruktor zajęć plastycznych w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Lea”

MIŁOSIERDZIE Litość żywi się patrzeniem i znika, gdy zamykamy oczy. Współczucie karmi się uczuciami innych i lubi wygrzewać się w cieple romantycznych historii. Jedynie miłosierdzie zdobywa się na wysiłek rozumienia. Ono rozumie, że wszystko jest jeszcze do uratowania. Nie ma sytuacji bez wyjścia, stanów beznadziejnych ani ludzi przegranych. Wciąż żywa jest nadzieja. Nadzieja zaś boli, bo jest trudna i długodystansowa. Ale ból jest jedną z oznak życia. Nadzieja uczy patrzeć na człowieka nie poprzez to, kim jest dzisiaj, ale kim mógłby być w przyszłości. Nadzieja uznaje, że człowiek jest godny litości i współczucia, a nade wszystko miłosierdzia. Litość każe przystanąć, współczucie zbliża, ale dopiero miłosierdzie uczy patrzeć i rozumieć. Ks. Andrzej Augustyński

« 53 »


Pasja Dresiarz Piotrek pewnego dnia pojawił się w pracowni muzycznej Dziennego Ośrodka Socjoterapii. Najpierw tylko słuchał, w końcu – po namowach – usiadł za perkusją. Spodobało mu się, ćwiczył coraz częściej. Muzyk prowadzący zajęcia przekonał go do słuchania jazzu. Piotrek wybrał się też posłuchać muzyki, którą polubił, na żywo. Na koncert jazzowy nie został wpuszczony, bo wybrał się w… dresie. Dziś jest studentem szkoły jazzowej, a muzyka stała się jego życiową pasją. Pracując z młodymi ludźmi, musimy zmierzyć się z ich brakiem poEwelina Gawlik-Libera » dyrektor Dziennego Ośrodka Socjoterapii „Na Górali”


czas wolny / dążenie / hobby /energia / entuzjazm / inspiracja / jakość / misja / kreatywność / miłość / muzyka / mysłów na siebie, poczuciem nudy, kompleksami, stereotypami, czasem z lenistwem. „Siemacha” pomaga odkryć i realizować pasje. Można grać na gitarze, fotografować, pływać, kręcić filmy albo chodzić po górach – możliwości są nieograniczone. By z  nich skorzystać, nie trzeba być supertalentem. Ważne jest testowanie, co sprawia frajdę, w  czym można wyrazić siebie. Zdarza się, że chwilowe zainteresowanie staje się sposobem na życie. Nie tylko osobiste, ale też zawodowe. Może też stać się źródłem utrzymania w dorosłym świecie. Kamila Konfederak » pedagog w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Długiej”

MISJONARZE Zgromadzenie Księży Misjonarzy założył we Francji w 1625 roku św. Wincenty à Paulo – patron dzieł miłosierdzia. Podstawowym charyzmatem Zgromadzenia jest głoszenie Ewangelii ubogim. Jego członkowie angażują się w kształcenie i formację duchowieństwa, pomoc ludziom ubogim, w  szczególności dzieciom. Misjonarze przybyli do Polski w 1651 roku na zaproszenie królowej Marii Ludwiki Gonzagi, żony Władysława IV i osiedlili się początkowo na Zamku Królewskim w Warszawie, a później w  parafii św. Krzyża. Dom prowincjalny Zgromadzenia mieści się w Krakowie przy ul. Stradomskiej 4. Misjonarzem był ks. Kazimierz Siemaszko. Do zgromadzenia należą ks. prof. Władysław Bomba oraz  ks. Andrzej Augustyński – członkowie władz statutowych Stowarzyszenia „Siemacha”. Ks. Andrzej Augustyński

« 55 »


Perspektywy doświadczenie / możliwości / nadzieja / nowy horyzont / plan / pomysły / planowanie rozwoju / potencjał / przewidywanie / przyszłość / punkt widzenia / Perspektywa to nie jest to, co widać na pierwszy rzut oka. Z okien naszych ośrodków widać: szpital i  podjeżdżające na sygnale karetki, blokowisko pełne smutku i marazmu, podwórko z zepsutą huśtawką, mroczne przejście podziemne, brudną ulicę, stadion pełen policji, agencję towarzyską, która jest miejscem mafijnych porachunków, kuchnię dla ubogich i kraty w oknach.

Dla nas perspektywa to spojrzenie w przyszłość, sięganie po możliwości, które wydają się niedostępne, gdy spoglądamy na przygnębiający widok z  okna. Ktoś, kto patrzy na brudny świat za oknem, może myśleć, że bycie znanym architektem jest poza jego zasięgiem. „Siemacha” jest po to, by patrząc na szpital, blokowisko, podwórko, ulicę i  stadion, zobaczyć coś więcej – perspektywę marzeń, które można spełnić niezależnie od widoku za oknem.

Kamila Łukasiewicz »

Anna Kaczmarska-Maderak »

psycholog w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Mogilskiej”

terapeuta w KIP, oddział nr 2

« 56 »


Kardynał Macharski Kardynał Franciszek Macharski, były metropolita archidiecezji krakowskiej, to dobry duch i legenda „Siemachy”. Niech za dowód tego, jak ważną jest dla naszego środowiska postacią, posłuży pismo z  20 czerwca 2009 roku uzasadniające przyznanie mu honorowego członkostwa naszej organizacji. „Walne Zgromadzenie Stowarzyszenia «U  Siemachy» składa ks. kard. Franciszkowi Macharskiemu najgłębsze wyrazy hołdu za Jego postawę służby drugiemu człowiekowi, w szczególności zaś dzieciom i  osobom potrzebującym pomocy. Czujemy siłę dobra, mądrości i szlachetnej delikatności w słowach i  czynach ks. kardynała. Za wyjątkowy przywilej uznajemy przyjaźń, jaką ks. kardynał obdarza

naszą społeczność od chwili jej zawiązania. Najważniejsze momenty naszej historii związane są nierozdzielnie z osobą Jego Eminencji. Najwyższemu Bogu składamy dzięki za ten szczególny dar! Świadomi, że nie mamy nic, co mogłoby równać się z  udzielonym darem, wdzięcznie skłaniamy głowy i napełniamy serca miłością. Jako wyraz naszej czci i  uznania prosimy Jego Eminencję o  przyjęcie tytułu HONOROWEGO CZŁONKA Stowarzyszenia «U  Siemachy». Rozumiemy równocześnie, że przyznając ten tytuł po raz pierwszy w naszej historii, po stokroć bardziej sami odbieramy zaszczyt niż oddajemy go Jego Eminencji”. Ks. Andrzej Augustyński

« 57 »


Pomoc

altruizm / bezinteresowna / bezpieczeństwo / dar / bliskość / dłoń / dobro / dom / działanie / gest / edukacyjna / empatia / globalność / gotowość /

Boże Narodzenie 2008 roku. Wielki, świątecznie nakryty stół, długa kolejka siemachowców po paczki z prezentami. Ozdobne opakowania z trudem mieściły cenną zawartość. Na twarzach widać było promienne uśmiechy. Niejeden z  nich po raz pierwszy dostał tak bogate bożonarodzeniowe prezenty. Dzisiaj, gdy rozmawiamy z siemachowcami, pamięć o tym wydarzeniu nie jest już tak wyraźna. Częściej wracają wspomnienia długich wieczornych rozmów podczas wakacyjnych wyjazdów, pierwszych akordów zagranych na gitarze, pierwszego nakręconego

filmu, przeprowadzonego wywiadu. Głęboko w pamięci zostało doświadczenie pierwszego konfliktu rozwiązanego bez użycia rąk. Zapomnieli już, że kiedyś myśleli, że liceum i wyższe wykształcenie są dla nich nieosiągalne. Dla „Siemachy” pomoc to mądre i przemyślane, długofalowe i motywujące do wysiłku działanie, dające poczucie współdziałania i uczące odpowiedzialności. Wychowawca towarzyszy gdzieś obok, nie wyprzedza, nie wyręcza, a kiedy przychodzi właściwy moment, otwiera drzwi do samodzielności.

Anna Litwora »

Dorota Kurek »

dyrektor Dziennego Ośrodka Socjoterapii „Na Długiej”

wychowawca w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Lea”

« 58 »


MŁODY KRAKÓW Młody Kraków to program aktywizacji społecznej młodzieży realizowany przez Urząd Miasta Krakowa. Rada miejska uchwaliła go w kwietniu 2009 roku jako kontynuację realizowanego od 1999 roku „Miejskiego Programu Przeciwdziałania Przestępczości Młodzieży” (MPPPM). Uchwalenie nowej formuły programu było odpowiedzią na zmieniającą się sytuację młodych ludzi. Adresatem nowego programu są młodzi krakowianie w wieku szkolnym oraz studenci. Program angażuje też tych, którzy zajmują się edukacją, wychowaniem, zagospodarowaniem czasu wolnego i  przeciwdziałaniem patologiom wśród

młodych ludzi. Do najważniejszych celów „Młodego Krakowa” należą: edukacja obywatelska młodzieży, budowanie sieci profesjonalnych instytucji i organizacji pozarządowych wspierających dzieci i młodzież, współpraca ze środowiskami eksperckimi, budowanie adekwatnej diagnozy społecznej oraz ewaluacji wdrażanych dobrych praktyk. Koordynatorem programu jest ks. Andrzej Augustyński, pełnomocnik Prezydenta Miasta ds. Młodzieży. Zadania zapisane w  programie realizuje Referat ds. Młodzieży (Wydział Sportu i Inicjatyw Społecznych UMK). Tomasz Talaczyński

« 59 »


Potencjal

bogactwo / chęci / drzemiąca siła / doświadczenia / energia / inwestowanie / kreatywność / kształcenie / liderzy / ludzie / marnowanie/ młodzież /

Kiedy Julka przyszła na zajęcia do naszego ośrodka, nie bała się dorosłych, była radosna, chętnie rozmawiała z innymi. Podczas prób do przedstawienia świątecznego okazało się, że dziewczynka ma zdolności aktorskie i talent wokalny. Wygrała konkurs recytatorski. Szkoły nie zaniedbała, choć kosztuje ją to dużo pracy i samozaparcia. Wychowawcy wspierają ją i  namawiają, by rozwijała swoje talenty. Dziewczynka najpierw uczestniczyła w  zajęciach muzycznych, edukacyjnych, grupowych, a  póź-

niej jako liderka zaczęła pomagać wychowawcom w organizowaniu imprez. Przy wsparciu pani Marysi wzięła udział w olimpiadzie historycznej, w  której nagrodą był indeks na uczelnię. Zarywała noce, zdobywała książki i  spędzała mnóstwo czasu w bibliotece. Marzyła o wygranej, ale się nie udało. Na początku była smutna, płakała. Chciała nawet zrezygnować ze swoich planów. Po rozmowach z  panią Marysią zdecydowała, że chce wystartować jeszcze raz za rok.

Katarzyna Ślęzak »

Urszula Gałuszka »

psycholog-terapeuta w KIP, oddział nr 1

instruktor zajęć edukacyjnych w MORS w Nowej Hucie

« 60 »


MORS Młodzieżowy Ośrodek Rozwoju Społecznego to placówka opiekuńczo-wychowawcza wsparcia dziennego dla dzieci i młodzieży w wieku 10–20 lat. Środowisko siemachowskie określa go skrótem MORS. Placówka mieści się w  Com-Com Zone, pod jednym dachem z  Krakowskim Instytutem Psychoterapii. Podstawowym zadaniem MORS-u  jest praca z  młodymi ludźmi z  Nowej Huty. Zajęcia odbywają się pod okiem kadry psychologów oraz pedagogów. Młodzi nowohucianie mają możliwość uczestniczenia w grupach zadaniowych (praca na rzecz in-

nych, na przykład wolotariat), grupach zainteresowań (rozwijanie m.in. zainteresowań muzycznych, edukacyjnych, sportowych), grupach psychoedukacyjnych (rozwijanie kompetencji społecznych), grupach specjalistycznych (praca z konkretnym problemem, na przykład nieśmiałością), grupach adaptacyjnych (dla nowych siemachowców). Zajęcia grupowe prowadzone w  MORS-ie wspierają młodzież w  rozwoju społecznym, emocjonalnym, duchowym oraz poprawiają zdrowie fizyczne. Mariusz Hornowski

« 61 »


Prawda aksjomat / dążenie / dobro / dogmat / fakt / fundament / idea / ideały / jedna / informacja / informacje zwrotne / jasność / jawność / klarowność / komunikacja / W Zakopanem spędzała ferie grupa chłopców z „Siemachy”. Przez pierwsze dni pyskowali, udawali dorosłych, nie chcieli się angażować, bojkotowali pomysły dorosłych, cwaniakowali. Wychowawcy cierpliwie znosili ich upór. Któregoś wieczoru wychowawczyni poszła uspokoić chłopców, którzy – jak zwykle – hałasowali. Na stole leżały baśnie. Wychowawczyni wzięła książkę i zaczęła ją przeglądać. Chłopcy popatrzyli: „Proszę nam poczy-

tać” – drwiącym głosem i z ironicznym uśmiechem na twarzy zaproponował jeden z nich. Wychowawczyni usiadła przy stole i zaczęła czytać spis treści. Chłopcy przekomarzali się, którą baśń wybrać. Gdy rozpoczęło się czytanie baśni, umilkli. Najpierw uważnie słuchali w ciszy i skupieniu, w końcu wszyscy zasnęli. Siedemnastoletni chłopcy okazali się spragnionymi ciepła i uwagi dorosłych dziećmi.

Kinga Bujak-Brodowicz »

Grzegorz Konik »

psycholog-terapeuta w KIP, oddział nr 2

dyrektor ds. technicznych w Centrum Rozwoju Com-Com Zone

« 62 »


ODPORYSZÓW Odporyszów w pogodny wieczór oczarowuje zachodem słońca i  niebem rozświetlonym tysiącami gwiazd. W dzień pachnie ziołami i chlebem, a o poranku, gdy pieją koguty, otula się pierzyną mgieł. W  maju zaś, gdy kwitną miododajne akacje, cała wioska tonie w  zapachach. Odporyszów ma dla mnie smak dziecięcych wakacji, pierogów z  truskawkami, zapiekanych ziemniaków i  gruszek „panien” zrywanych prosto z drzewa. Jest także miejscem licznych śladów zdarzeń tajemniczych i odległych w czasie, które żyją w świadomości zbiorowej i powracają podczas rodzinnych spotkań.

Odporyszowski rzeźbiarz Jan Wnęk jest jedną z postaci między historią a legendą, między faktem a mitem. Tu, w  Odporyszowie, wszyscy o  nim słyszeli: o jego lotach z wieży kościelnej, rzeźbach, wynalazkach… Słyszeli, choć opowiadają o tym jakoś niepewnie, bez wewnętrznego przekonania, że historia ta zasługuje na powszechną uwagę. Współcześnie Odporyszów to także miejsce spotkań młodych ludzi, którzy mimo rozlicznych ograniczeń życiowych, tak jak kiedyś Jan Wnęk, pragną „wzlecieć” i sięgnąć po to, co niezdobyte. Ks. Andrzej Augustyński

« 63 »


Projekt finanse / fundusze / inicjatywa / innowacja / intencja / jakość / kierunek / idea / rozwoju / koncepcja / konstruować / koordynator / kreatywność / schemat / Był to pierwszy dzień pracy młodego Adama Projektowicza, który zrządzeniem losu dostał swój pierwszy angaż u „Siemachy”. Na początku tylko obserwował. Po pewnym czasie uznał, że jego podopieczni mają braki w podstawowych nawykach higienicznych, nie radzą sobie z własną seksualnością, nie mają wzorców do naśladowania. Wymyślił program, który pomoże im nadrobić te deficyty. W  ten sposób narodził się projekt ,,Męska rzecz”, na który składają się cotygodniowe spotkania i zajęcia praktyczne podczas wyjazdów weekendowych. Chłopcy uczą się między innymi, jak wiązać krawat, jak się ogolić, jak wymieniać żarówki, jak wbijać gwoździe. Uczą się sztuki przetrwania w  trud-

nych warunkach (budowania szałasu, strugania wioseł, rozpalania ogniska, pływania). Dlaczego warto było napisać taki projekt? Bo już nie mówią do koleżanek „lachonku”, bo potrafią wiązać krawat i wystrugać wiosło, bo się golą, bo fajnie usłyszeć od nich, że „kiełbaski z  ogniska smakują najlepiej”. Projekty „Siemachy” mogą wymyślać i  pisać wszyscy. Niezależnie od wieku, stażu pracy i  stanowiska. Liczy się pomysł i zapał. Kinga Saniak » dyrektor Dziennego Ośrodka Socjoterapii „Na Lea”

« 64 »


POMAGANIE Pomagać innym trzeba w sposób przemyślany. Potrzebna jest do tego wrażliwość matki czuwającej nad niemowlęciem, która usłyszy każdy szmer i zrozumie każdy sygnał. Ale równie nieodzowny jest rozsądek lekarza, który leczenie poprzedzi diagnozą i nie przepisze wszystkim chorym aspiryny. Pomagać trzeba w sposób zorganizowany. Siemachowcy są zwolennikami instytucjonalnych form pomocy. W  ten sposób można zdziałać więcej i  ustrzec się osobistego uwikłania, od którego trudno uciec. Pomagać trzeba blisko i  daleko od siebie. Blisko – to znaczy rodzinie, sąsiadom i  przyjaciołom. Daleko – czyli za pośrednictwem organizacji, które w naszym imieniu i  za nasze pieniądze pomogą wska-

zanym przez nas środowiskom. Szczególnie unikać trzeba „pomagania” anonimowym osobom na ulicy. Takie pomaganie jest nieskuteczne i przynosi poważne i  długotrwałe szkody. Darowane pieniądze są wydatkowane niezgodnie z  deklarowanym przeznaczeniem. Obdarowany uczy się żyć na rachunek innych i pielęgnuje swoje dysfunkcje. Rośnie liczba oszukanych darczyńców, a w ślad za tym spada społeczne zaufanie. W pomaganiu innym należy skoncentrować się na efektach działania, a nie na swoim dobrym samopoczuciu. Liczy się głównie to, czy odbiorca naszej pomocy dokona oczekiwanej i trwałej zmiany w swoim życiu. Ks. Andrzej Augustyński

« 65 »


Przywództwo decyzje / grupa / inspiracja / komunikacja / lider / mądrość / polityka / emocje / Kropla atramentu wpuszczona do szklanki wody rozchodzi się w każdą stronę, tworzy nieregularne kształty, jęzory. Po zmieszaniu powstaje mętna woda. Grupa nie jest mętną wodą. Przenika się i dzieli w sposób nieprzypadkowy, nie jak atrament w wodzie. To nie grupa wyłania przywódcę, ale przywódcy ujawniają się w grupie. Przywódca musi być nie tylko inteligentny, ale mądry życiowo. Musi umieć stwarzać cele. Musi umieć wpływać na ludzi

i nimi kierować. Jest przodownikiem, choć to słowo dziś niemodne. Jest kimś, kto porządkuje rzeczywistość, umie pokazać drogę, jasno identyfikuje i nazywa cele, do których dąży. Dobry przywódca to ktoś, kto widzi potencjał grupy, umie pochwalić i docenić zaangażowanie, inspiruje. Wymaga wiele od siebie i innych. Myśli strategicznie. Przywódca nie jest kroplą atramentu. Jest raczej jak kropla tłuszczu, która nie tonie, ale pływa na powierzchni wody.

Marzena Piech »

Jacek Wądzyński »

pracownik administracyjny w KIP, oddział nr 3

dyrektor Młodzieżowego Klubu Umiejętności „Progres”

« 66 »


SIEMASZKO Urodził się 19 grudnia 1847 roku na Litwie. Do Krakowa przybył, by zostać misjonarzem św. Wincentego á Paulo. Szybko stał się wielkim i cenionym społecznikiem. Był twórcą i  wieloletnim kierownikiem Zakładów Wychowawczych nazwanych później jego imieniem. Przełomowym momentem w jego pracy wychowawczej było wyznanie jednego z  napotkanych chłopców: „Co nam po katechizmie księdza, kiedyśmy głodni, bośmy nic dziś jeszcze nie jedli”. Wspominając to zdarzenie po latach, napisał: „Ten chłopak powiedział mi prawdę, którą warto, żeby wszyscy mądrzy wieku naszego moraliści dobrze sobie zapamiętali, że zanim moralność ludu poprawiać zaczniemy, usiłujmy pierwej zapobiec, żeby głodnym nie był, bo głód bardzo złym bywa doradcą! Poprawa bytu materialnego koniecznie poprawę moralności poprze-

dzać, a przynajmniej równocześnie z nią postępować winna”. Odtąd ks. Siemaszko nie zaczynał już od katechizmu. Stworzył instytucję, która mogła zapewnić jego podopiecznym wszechstronny rozwój. Charakter i  cel utworzonego zakładu zawarł w  nazwie: „Dom schronienia i dobrowolnej pracy dla biednych i opuszczonych chłopców”. Centrum jego działalności wychowawczej był budynek przy ul. Długiej 42 w Krakowie. W ciągu ponad 30 lat działalności publicznej stworzył nowoczesną organizację pomagającą młodzieży. Ściśle współpracował z krakowskim magistratem i dobroczyńcami. Był wielkim autorytetem i znakomitym organizatorem. Jego podopieczni nazywali go „Siemachą”. Zmarł 20 maja 1904 roku w Zakładzie im. Helclów w Krakowie. Ks. Andrzej Augustyński

« 67 »


Psychoedukacja dobro / dojrzałość / działanie /emocje / grupa / ilustracja zjawiska / jakość / Przekraczamy próg „Siemachy”. Zawadzamy o stół do ping-ponga. Gdzie są wszyscy? Otwieramy drzwi z napisem „Świat Zmysłów”. Tajemnicza kraina zapachów, kolorów, smaków, wrażeń dotykowych. W  środku grupa dzieciaków testuje zmysły. Zamykamy drzwi, żeby nie przeszkadzać. Skradamy się do „Groty”. Brzmi groźnie. Nie wiesz, jaki jesteś? Dobrze trafiłeś. Tutaj każdy staje się ekspertem od siebie. Przełamuje nieśmiałość, aktywnie słucha,

uczy się przyjmować krytykę i rozwiązywać konflikty. Z  „Groty” wychodzi się odmienionym i  bogatszym o wiedzę o sobie. Psychoedukacja „Siemachy” to przede wszystkim praca w grupie. Obejmuje kształtowanie kompetencji społecznych, podnoszenie umiejętności interpersonalnych, wzmacnianie zasobów i potencjałów. Myślimy o niej jak o pasjonującej podróży, w  której towarzyszymy naszym wychowankom.

Łukasz Szczur »

Grzegorz Sudoł »

instruktor zajęć informatycznych w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Długiej”

dyrektor Biura Zamiejscowego w Tarnowie

« 68 »


STOWARZYSZENIE » Jesteśmy stowarzyszeniem obywatelskim mającym status organizacji pożytku publicznego. Zrzeszamy osoby, które – inspirowane chrześcijańskim systemem wartości lub z jakichkolwiek innych szlachetnych powodów – pragną pomagać dzieciom i  młodzieży poszukującym wsparcia, pomocy i opieki. » Tworzymy spójny system wsparcia dla dzieci i  młodzieży oraz ich rodzin. Prowadzimy dzienne i  całodobowe placówki opiekuńczo-wychowawcze, poradnictwo i terapię (Krakowski Instytut Psychoterapii) oraz organizujemy różnorodne zajęcia sportowe (Centrum Rozwoju Com-Com Zone w Nowej Hucie). » Wychowujemy nowoczesnych i twórczych patriotów. Nasi wychowankowie stają się świadomymi i odpowiedzialnymi członkami społeczeństwa oby-

watelskiego. Efektem naszej pracy jest wzrost poziomu społecznego zaufania i odbudowa więzi międzyludzkich. » Realizujemy projekty społeczne nastawione na młodzież oraz szkolimy wychowawców i pracowników socjalnych. Współpracujemy z  administracją publiczną, sektorem pozarządowym, przedsiębiorcami oraz socjologami, przy pomocy których oceniamy efekty naszej pracy. » Współdziałamy z wysokiej klasy fachowcami, dla których praca jest pasją i motorem osobistego rozwoju. Rzetelnie wykorzystujemy powierzane nam środki finansowe. Dbamy o  estetykę i  nowoczesność wyposażenia placówek. Starannie dobieramy partnerów i  współpracujemy z  nimi długoterminowo. Ks. Andrzej Augustyński

« 69 »


Psychoterapia dialog / empatia / fachowiec / gabinet / grupowa / indywidualna / katharsis / KIP / klient / konfrontacja / konieczność / kontakt / interpretowanie / kryzys / Spotkanie terapeutów ze skonfliktowaną rodziną. Okazuje się, że ci ludzie potrafią mówić o swoich kłopotach z  ciepłem i  humorem. Dociera do nich, że zdarza im się tak porozmawiać. Na razie tylko w obecności terapeuty, ale kto wie, co będzie dalej… To ich pierwszy sukces. Półtorej godziny bez kłótni i złości. Psychoterapia pozwala odkryć potencjał, który jest w każdym człowieku i w każdej rodzinie. Trzeba

się „zaciekawić” człowiekiem, żeby mu pomóc. Trzeba umieć tę ciekawość odkryć w kimś, kto potrzebuje psychoterapii. Chodzi o ciekawość tego, jak żyć inaczej, jak żyć z korzyścią dla siebie i rodziny. Spotkanie terapeutyczne daje okazję do rozmowy, w której jest miejsce na słuchanie, zrozumienie i poczucie bezpieczeństwa. Można dzięki temu mówić o sobie otwarcie i szczerze, rozmawiać o swoich trudnościach i sukcesach, a to zachęca do zmiany.

Arletta Badzińska »

Wojciech Sowa »

koordynator indywidualnego programu usamodzielnienia w Mieszkaniu Chronionym „Przystań”

psychoterapeuta w KIP, oddział nr 3

« 70 »


PRĄDÓWKA Prądówka – leśniczówka i gospodarstwo w  lasach na pograniczu Wielkopolski i Ziemi Lubuskiej. Właściciele tego urokliwego miejsca – Elżbieta i  Zygmunt Kosterowie – od lipca 1994 roku wielokrotnie oddawali je w czasie wakacji we władanie młodzieży i wychowawców „Siemachy”. Tutaj wakacyjna aktywność i rekreacja przeplatała się z pracą, na przytulnym strychu realizowane były programy, tutaj w końcu wypowiadano idee, które zaważyły na współczesnym kształcie Stowarzyszenia i jego filozofii wychowania.

W Prądówce powstała grupa „Progres” – grupa nastolatków, z którą można było przez lata realizować sen o wspólnocie i bliskości, najbardziej karkołomne metodycznie pomysły; grupa, z którą zbudowano relacje oparte na zaufaniu i sympatii. Prądówka i jej urok sprzyjał traktowaniu wychowania jako nieustającej kreacji. Wspomnienia o  Prądówce mają w  2010 roku charakter nostalgiczny. Dziś przez niezapomnianą leśniczówkę biegnie autostrada A-2... Jacek Wądzyński

« 71 »


Relacje „Przebywanie wychowanków w kuchni jest zabronione” – to zasada obowiązująca w każdym ośrodku „Siemachy”. Zdarza się jednak, że kuchnie stają się miejscem spotkań towarzyskich. Dzieci przychodzą do pań kucharek i  opowiadają, co zdarzyło się w ciągu dnia, zwierzają się z kłopotów, dzielą się nawet prywatnymi sekretami. Jaki fenomen tkwi w tych „spotkaniach”? Okazuje się, że kuchnia i  panie w  fartuchach kojarzą się dzieciakom z  ciepłem i spokojem, miejscem, gdzie zawsze usłyszą dobrą radę, ktoś je pocieszy. Dzieci przywiązują Magdalena Twarduś » instruktor zajęć edukacyjnych w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Górali”


emocje / empatia / gesty / granice / grupa / jakość / hierarchia / interakcje interpersonalne / inwestycja / kłótnia / się. „Moje relacje z wychowankami są bardzo ciepłe. Zdarzyło się, że jedna z wychowanek powiedziała do mnie «mamo»” – mówi pani Bożena. Relacje wychowanków i  pracowników „Siemachy” wytrzymują próbę czasu. Nawet dorośli siemachowcy, spotykając panią kucharkę, nie wstydzą się okazywać uczuć. Wielu byłych wychowanków nadal utrzymuje kontakt z  „Siemachą”. Paweł, który współpracuje ze Stowarzyszeniem, przyznaje, że dzięki pomocy znalazł pomysł na siebie, może się rozwijać i realizować swoje marzenia. Dorota Skwarczewska » pedagog w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Kozłówce”

Jan Wnęk Postać tyleż odległa, ile interesująca. Dla siemachowców to nie tylko legenda, ale historia życia pełnego pasji i ambicji. Wnęk urodził się w  1828 roku niedaleko Odporyszowa. Był artystycznym i  naukowym geniuszem – samoukiem. Nie skończył szkoły artystycznej, nie miał też szans na porządną edukację. Mimo to przeszedł do historii jako rzeźbiarz i  pionier lotnictwa. W  Odporyszowie, w  parafialnym muzeum, można dziś jeszcze obejrzeć jego rzeźby. Miłośnicy lotnictwa wspominają go jako pioniera lotnictwa. Miejscowi przekazują z  pokolenia na pokolenie opowieść o  tym, że skonstruował lotnię i skakał z nią z kościelnej wieży. Zmarł w 1869 roku. Ks. Andrzej Augustyński

« 73 »


Rozwój

ambicje / cel /chęci / czas / dążenie / determinacja / dorastanie / doskonalenie / droga do przodu / dynamika / działanie / dziecko / ewaluacja / ewolucja / horyzonty / myślenie / inwestycja /

Zamiast chodzić do szkoły, Tomek jeździł autobusami miejskimi. Zaprzyjaźnił się z kierowcą MPK. Marzył o  tym, by kiedyś usiąść za kierownicą autobusu. Każdy przejechany kilometr i  opuszczona lekcja przybliżały go do umieszczenia w placówce wychowawczej. W  końcu jego sprawa trafiła do sądu rodzinnego. Coś, co wydawało się karą, stało się szansą. Trafił na wychowawców, którzy uwierzyli, że może się zmienić. Pomogli mu pokonywać słabości. Dwieście godzin nieobecności zamienił na jedynie sześć spóźnień. Przeszedł do następnej klasy. Sukcesy pozwoliły mu uwierzyć, że jest gotowy zmierzyć się ze swoim największym marzeniem. Wydawało się, że zawód kierowcy jest na wyciągnięcie ręki, jednak skończył 18 lat i postanowił żyć po

swojemu. Miał dość powrotów na wyznaczoną godzinę, tłumaczenia się z każdego wyjścia i  wypełniania obowiązków. Przestraszył się wyzwań dorosłości. W  rozmowie z  wychowawcą powiedział, że nie da rady, że się poddaje. Dziś znowu jest w placówce wychowawczej, ale nie z nakazu sądu. Zdecydował sam i z pomocą wychowawców przygotowuje się do samodzielnego życia. Jest w szkole mechanicznej, kończy kurs prawa jazdy. Joanna Migacz » dyrektor Młodzieżowych Grup Usamodzielnienia „Alfa” i „Delta”

« 74 »


RDD Rodzinny dom dziecka (RDD) – gdy zabraknie rodziny albo najbliżsi nie spełniają swoich rodzicielskich funkcji, pojawiają się zastępcze środowiska przejmujące opiekę nad dzieckiem. Wśród kilku form rodzinnej pieczy zastępczej jest również rodzinny dom dziecka. Ustawa mówi, że jest to miejsce, w którym rodzina prowadząca żyje wraz z  czworgiem – ośmiorgiem dzieci przyjętych na podstawie postanowienia sądu. Dzieci przebywają tu do 18. roku życia lub do dnia ukończenia nauki. Uczą się, jak może wyglądać ich własna rodzina, jakie są relacje między małżonkami, rodzicami i  dziećmi. Dowiadują się,

jak rozwiązywać problemy i planować wydatki. Życie w RDD nie jest łatwe, bo trzeba pogodzić rolę matki i cioci, ojca i wujka, trzeba wszystkie dzieci traktować sprawiedliwie, dając jednocześnie tym biologicznym poczucie, że są jedyne i wyjątkowe. Jednym z  głównych zadań RDD jest przygotowanie dziecka do powrotu do rodziny i samodzielnego życia. Ze Stowarzyszeniem „Siemacha” rodzinne domy dziecka są związane od listopada 2005 roku. Wtedy powstał RDD „Mały Książę”. Dziś Stowarzyszenie prowadzi też „Tęczowy Ogród” i „Narnię”. Elżbieta Matusiak

« 75 »


Socjoterapia Z pamiętnika nastolatki: „Kaśka zaczepiła mnie na szkolnym korytarzu. Powiedziała, że po lekcjach pokaże mi fajne miejsce. Pomyślałam: czemu nie? I tak nie miałam nic lepszego do roboty niż włóczenie się po osiedlu. Nie chcę wracać do domu. Kaśka rzuciła jeszcze hasło «wakacje». Podobno, jak będę regularnie chodziła na zajęcia, mam szansę na wyjazd. To jest pomysł. Może uda mi się wreszcie wyrwać z  domu. Tylko co pomyślą o mnie ci wszyscy ludzie? Ciuchy z  tandety, buty też. Wrażenia to na nich nie zrobię”. Michał Czerski » dyrektor KIP, oddział nr 3


grupa / interakcje / inwestycja / ludzie / komunikacja / korekta /metoda / odbudowa / wpływ / wsparcie / Trzy miesiące później: „Właśnie skończyliśmy fotografię, idziemy na spotkanie w grupie. Już mi przeszło po rozstaniu z Krzyśkiem. Czuję się ze sobą lepiej. Powoli przestaje mnie dziwić, że inni mnie lubią. Staram się być bardziej aktywna. Na następnych zajęciach mam prezentację swoich zdjęć z wyjazdu do Odporyszowa”.

Karolina Wejchenig » pedagog w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Lea”

SOKRATES Sokrates objaśniał, że wychowawca jest jak akuszerka, która towarzyszy przy narodzinach. Jego zadaniem jest pomóc dziecku przyjść na świat. Nie jest ani ojcem, ani matką dziecka. Nie ma ani władzy rodzicielskiej, ani też rodzicielskich zobowiązań. Nie lęka się tak jak rodzice o jego bezpieczeństwo. Nie ma obowiązku go kochać. Jego stosunek do dziecka jest więc w jakimś sensie neutralne. Opiera się na wiedzy i rozumieniu. Dostrzega w nim zarówno potencjały, jak i braki. Gdy rodzice na talenty dziecka odpowiadają bezkrytycznym zachwytem, a na ich brak zawstydzeniem, wychowawca zawsze odpowiada pracą. Jest to praca nad rodzącym się człowiekiem. Gdy narodzi się człowiek, wychowawca odchodzi. Nie zatrzymuje się przy nim ani chwilę dłużej. Ks. Andrzej Augustyński

« 77 »


Spoleczność bezpieczeństwo / człowiek / decyzje / demokracja / dorobek / energia / grupa / informacja / jedność / kultura / ludzie / możliwości / normy / oddziaływanie / Mówi wychowanek „Siemachy”: „Mam 16 lat. Gdy trafiłem do stowarzyszenia, byłem kibicem Wisły. Po prostu kibolem. W ośrodku poznałem ludzi z  różnych bajek: klubów, środowisk, stron Polski, z różnymi problemami, radościami, pasjami, różnymi pomysłami na życie. Pomimo tych różnic znalazłem z nimi wspólny język. Fajnie się z sobą czujemy, gramy w  piłkę, spotykamy się, śmiejemy, działamy. W  ciągu roku jest wiele okazji do spo-

tkań z innymi ludźmi z różnych ośrodków. Z końcem czerwca spotykamy się wszyscy na uroczystym zakończeniu roku siemachowskiego. Zjeżdżają się ludzie z różnych dzielnic, ośrodków, znajomi, przyjaciele. Mimo że nie widujemy się na co dzień, jesteśmy wspólnotą. Dzięki temu, że tu jestem, odkryłem, że inny jest fajny. Różnice poglądów czy nawet to, jakiemu klubowi kibicujemy, nie muszą nas dzielić.

Marta Ryznar »

Justyna Wojnarowska »

stażystka w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Długiej”

asystentka biurowa w Biurze Zarządu Głównego

« 78 »


WIOSKA Afrykańskie przysłowie: „potrzebna cała wioska, aby wychować jedno dziecko” to syntetyczne wyrażenie idei społeczeństwa wychowującego. Wedle tego obrazowego przedstawienia wszyscy członkowie społeczeństwa są wychowawcami. Obok rodziców, nauczycieli, wychowawców oraz innych dorosłych w procesie wychowania niezbędni są także rówieśnicy. Obok instytucji potrzebna jest nieformalna przestrzeń ludzkich relacji. „Oprócz” w żadnym razie nie znaczy „zamiast”. Nie znaczy również, że w sposób całkowicie separowany i oderwany od społecznie aprobowanego kontekstu. „Obok” i „oprócz” znaczy blisko, w sąsiedztwie i w porozu-

mieniu, jakkolwiek z zachowaniem odmiennych charakterów obydwu tych światów. Społeczeństwo wychowujące jest harmonijną kombinacją świata instytucjonalnego i nieformalnego. Potrzebna jest jeszcze przestrzeń relacji nieformalnych, w której w sposób spontaniczny będą urabiane, utrwalane i promowane postawy obywatelskie. Idea społeczeństwa wychowującego nie ma więc nic wspólnego z  instytucjonalizacją wychowania. Polega na tworzeniu równowagi, w której z różnych obszarów życia płynie do obywateli jednoznaczne wezwanie do zachowywania się w sposób powszechnie aprobowany. Ks. Andrzej Augustyński

« 79 »


Sukces dar / determinacja / docenienie / kompetencja / konkursy / łatwość /możliwości / nauka /odkrywanie / pasja / perspektywy / pielęgnacja / potencjał / praca / Staramy się dostrzec i zwrócić uwagę wychowanków na każdy sukces, nawet ten najmniejszy. W  Kielcach zaczynaliśmy od zera. Na początku mieliśmy jedynie dostęp do sali gimnastycznej w  jednej ze szkół, gdzie odbywały się wszystkie zajęcia: muzyczne, plastyczne, sportowe i edukacyjne. Pomimo tak trudnej sytuacji pracowaliśmy z 60 wychowankami jednocześnie. Dziś mamy do dyspozycji budynek z  wieloma pracowniami i  ciągle się rozPatrycja Osman » dyrektor Biura Zamiejscowego w Kielcach

wijamy. To tylko jeden z niewielu sukcesów w Kielcach. Mamy też inne osiągnięcia. Kuba był zagrożony z większości przedmiotów. Także z religii, wychowania fizycznego i plastyki. Chłopiec jest niepełnosprawny intelektualnie w  stopniu lekkim. Przyczepiono mu etykietę „głupka”. Trafił do naszej pracowni edukacyjnej. Być może po raz pierwszy usłyszał, że jest w stanie nadrobić wszystkie zaległości i odnieść sukces. Udało się. Poprawił oceny i zdał do następnej klasy. Weronika zaczęła się uczyć grać na gitarze od podstaw. Z trudem układała palce na strunach. Po miesiącu zagrała pierwszą piosenkę, opartą na prostych dwóch akordach. Każdy sukces, nawet najmniejszy, daje nam siłę.

« 80 »


ULICA Ulica jest miejscem, gdzie człowiek wkracza w rzeczywistość ponadprywatną, gdzie dokonuje wyborów związanych nie tylko z kierunkiem przemieszczania się, ale gdzie może także sprzedawać lub konsumować usługi i towary, gdzie również sprawdza się jako element ludzkiej zbiorowości. Ulica, wraz z pojawieniem się dużych miast, niesie zarówno szanse, jak i  zagrożenia związane z  wchodzeniem w życie zbiorowe. Czasy się zmieniają, a wraz z nimi szanse i zagrożenia, jakie niesie ze sobą ulica. Zawsze jednak kontakt z rzeczywistością reprezentowaną przez ulicę był z jednej strony niebezpiecz-

ny, z drugiej rozwijający. Trudno nie wspomnieć także tych, dla których ulica stanowiła ostatnią deskę ratunku, ponieważ jedynie na jej czarnym rynku usług mogli sprzedać coś, co dawało im szansę przetrwania. Współcześnie ulica stała się także rzeczywistością wirtualną. Nie trzeba wychodzić z  domu, aby się na niej znaleźć. Niemalże nieograniczony dostęp do ulicy i jej zasobów można uzyskać za pośrednictwem telewizora, telefonu, a przede wszystkim internetu. Ks. Andrzej Augustyński

« 81 »


Superwizja analiza / bezpieczeństwo / doskonalenie / doświadczenie / dystans / ekspert / grupowa / indywidualna / inne podejście / jakość / jasność / kompetencja / Pracując z dziećmi i młodzieżą w środowisku siemachowskim, spotykamy się z  trudnymi sytuacjami. Kiedy psycholog lub pedagog znajdzie się pod ścianą, może skorzystać z superwizji pod okiem certyfikowanego superwizora. Podczas takiego spotkania dzieli się z innymi własnymi doświadczeniami, wątpliwościami i pomysłami. Dzięki wspólnym, regularnym spotkaniom pedagodzy i psycholodzy mają okazję poznać nowe metody pracy. Uczą

się też strategii interwencyjnych, które pomogą im w codziennej pracy. Każda superwizja to spotkanie z bardziej doświadczonymi kolegami, które daje szansę spojrzeć z  dystansu na własną pracę i  doświadczenia. Superwizja to proces brania i dawania, dzięki któremu poszerzamy swoje możliwości i doskonalimy warsztat pracy. Może przebiegać w grupie, gdy w większym gronie konsultujemy problemy naszych podopiecznych albo indywidualnie.

Anna Ziomek »

Mariusz Hornowski »

psycholog w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Lea”

dyrektor Młodzieżowego Ośrodka Rozwoju Społecznego w Nowej Hucie

« 82 »


PODWÓRKO Podwórko istnieje na styku czy raczej na przecięciu wielu różnych światów. Na podwórko wychodzą okna mieszkań i instytucji. Obok tętni życie ulicy. Podwórko ma jednak swoją tożsamość. Podwórko jest przestrzenią nieformalnych relacji międzyludzkich. Nie obowiązują tutaj szkolne zasady. Nie sięga domowa dyscyplina. Nie oznacza to jednak, że jest to świat bez zasad. Rodzą się one w drodze społecznego kompromisu i  obyczaju. Podwórko jest miejscem, gdzie stawia się pierwsze samodzielne kroki w  „przestrzeni publicznej”. Tutaj spontanicznie kształtują się nasze społeczne umiejętności. Obecność na podwórku nie jest obowiązkowa, jest to więc

świat naszych pierwszych wolnych wyborów. Bardzo wiele inicjacyjnych wspomnień ma związek właśnie z podwórkiem. Na podwórko trafia się za pośrednictwem rówieśników. Podwórko jest dostępne dla każdego, kto został na nie przyprowadzony i  zaakceptował jego reguły. Wraz z upływem lat zmieniają się nasze podwórka. Zwiększa się także ich odległość od domu, w  dosłownym i  metaforycznym sensie. Podwórko w  okresie dzieciństwa reprezentuje ten rodzaj aktywności, który w dorosłym życiu będziemy kontynuować między aktywnością zawodową a  życiem rodzinnym. Ks. Andrzej Augustyński

« 83 »


Systemowość mądrość / mechanizm / modułowość / niezawodność /pomoc / polityka / planowanie / podejście holistyczne / poukładanie / powiązania / metoda / Wyobraźmy sobie, że siedzimy na teleskopie Huble’a. Chcemy popatrzeć na Ziemię. Wciskamy zoom i widzimy różę (całkiem jak z Małego Księcia). Ta róża to „Siemacha”. Jeszcze raz wciskamy zoom i  dostrzegamy płatki – to Dzienne Ośrodki Socjoterapii, Rodzinne Domy Dziecka, Grupy Usamodzielnienia, Mieszkania Chronione, Progres, KIP-y, Com-Com Zone. Na płatkach można dostrzec rosę – to wychowankowie. Każda kro-

pla jest inna, inaczej rozbija światło. Cząsteczki wody wiążą się z sobą. Wychowawcy są jak liście, które umożliwiają proces fotosyntezy warunkujący życie kwiatu. Stabilność zapewniają korzenie – zarząd stowarzyszenia. Żaden z systemów nie może istnieć oddzielnie. Wiążą je wzajemne relacje, bez których nie byłoby życia. A ten kwiat żyje, i to jak! Rośnie w różnych kierunkach i chroni to, co ma cennego.

Ewa Stanowska »

Łukasz Zieliński »

wychowawca w Młodzieżowym Ośrodku Rozwoju Społecznego w Nowej Hucie

instruktor zajęć edukacyjnych w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Kozłówce”

« 84 »


MOPS MOPS, czyli Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Krakowie. Z tą miejską instytucją pomocową Stowarzyszenie „Siemacha” współpracuje od wielu lat. Fundusze, którymi dysponuje MOPS, pomagają realizować zadania siemachowskich dziennych ośrodków socjoterapii, młodzieżowych ośrodków rozwoju społecznego, grup usamodzielniania i rodzinnych domów dziecka. W  2009 roku w  sferze zainteresowania Miejskiego Ośrodek Pomocy Społecznej w  Krakowie znalazło

się około pięciu procent mieszkańców miasta. Z pomocy instytucji skorzystało ponad 19 tysięcy rodzin, w tym ponad pięć tysięcy rodzin z dziećmi. Filozofia MOPS-u: głównym celem pomocy społecznej jest umożliwienie osobom i rodzinom przezwyciężania trudnych sytuacji życiowych oraz doprowadzenie do samodzielności i integracji ze środowiskiem. MOPS angażuje się też w ogólnopolskie i lokalne akcje społeczne. Opr. na podstawie źródeł MOPS

« 85 »


Talent Arek gra na perkusji, Magda śpiewa, Karol tworzy filmy, Nikola rysuje manghi, Kaśka gra w siatkówkę, Michał wziął udział w olimpiadzie matematycznej, Olesia zdała maturę i dostała się na studia, Konrad tworzy graffiti, Roksana została finalistką ogólnopolskiego konkursu historycznego, Michał robi animacje komputerowe, Agnieszka organizuje wyjazdy i  uroczystości, Radek tworzy sieci komputerowe, Paweł chętnie pomaga młodszym… Przykłady można mnożyć. Wszyscy spotkali się w  „SieDorota Sobczyk » stażystka w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Mogilskiej”


odkrywanie / pasja / praca / skarb / perspektywy / pielęgnacja /sukces / potencjał / predyspozycja / rozwijanie / smykałka / sztuka / umiejętności / masze”. Każdy z nich miał wiele możliwości do wyboru. I każdy wybrał, odkrywając kawałek swojego świata. Każdy przekuł ten potencjał na talent. Zapyta ktoś: i co z tego? Ciut więcej radości, szczypta przyjemności, chwile z przyjaciółmi, poczucie sukcesu, duma w oczach bliskich. Warto było, o czym codziennie się przekonujemy. W „Siemasze” wszyscy mają szansę i  możliwości przekucia umiejętności na talent. Trzeba tylko podjąć decyzję i dokonać wyboru. Konrad Wolak » instruktor zajęć informatyczno-edukacyjnych w MORS w Nowej Hucie

NGO NGO to skrót angielskiego wyrażenia non-governmental organisation, używany zamiennie z określeniami „organizacje pozarządowe”, „trzeci sektor”, „organizacje non-profit” czy „organizacje społeczne”. Określenie nawiązuje do podziału aktywności społeczno-gospodarczej na trzy sektory: pierwszy – publiczny/rządowy realizowany przez administrację państwową, drugi – prywatny/biznesowy, zajmujący się działaniami nastawionymi na osiągnięcie zysku, oraz trzeci sektor, czyli organizacje prywatne realizujące cele społeczne bez nastawienia na zysk. Nazwa „organizacja pozarządowa” akcentuje niezależność organizacji trzeciego sektora od rządu, nazwa „organizacja non-profit” podkreśla zaś, że jej działalność nie jest nastawiona na zysk. Agata Otrębska

« 87 »


Trwalość Jestem tutaj bo: mam się gdzie uczyć, mam tu przyjaciół, mam swoje zwyczaje, tu mogę rozwijać swoje pasje, tu jest czysto (wspólnie o to dbamy), tu komuś na mnie zależy, tu wszystko jest przewidywalne, tu razem coś budujemy, tu nie będę głodny, tu są stałe zasady, tu czuję się bezpiecznie,

czas / diament / długoterminowość / doświadczenie / efektywność / misja / finansowe / fundamenty /jakość / wiem, czego się mogę spodziewać, wiem, że tu na mnie czekają, wiem, że zawsze mogę tu wrócić, wiem, czego ode mnie oczekują, wiem, że mam tu swoje miejsce, ufam ludziom, to miejsce jest od lat i nie zniknie, to miejsce ciągle się rozwija, bo tu wszystko jest TRWAŁE, bo ważna jest dla mnie TRWAŁOŚĆ.

Krzysztof Gondek »

Patrycja Szuba »

psycholog-terapeuta w KIP, oddział nr 1

instruktor zajęć plastycznych w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Kozłówce”

« 88 »


ŻEGLARZ Wychowawca ma optymizm żeglarza. Solidna wiedza pozwala mu bezpiecznie nawigować. Każdy dzień traktuje jak nową przygodę i wyzwanie. Znosi każdy rodzaj pogody. Jest gotów do dalekich wypraw. Dostrzega odległe cele, ale nie traci z pola widzenia czyhających za burtą mielizn. Dzięki temu nie jest drobiazgowy i nie narzeka. Nie wpada w  panikę ani zły nastrój. Ma zdrowy dystans do siebie i  poczucie humoru. Nie jest jednak typem lekkoducha i  wesołka. Nie poklepuje po ra-

mieniu, w geście, że „jakoś to będzie”. Nie hołduje przesądom ani spiskowej teorii dziejów. Nie głosi, że wszyscy odgrywamy wcześniej zadane role i odczytujemy zapisane scenariusze. Ze statku schodzi zawsze jako ostatni. Do końca nie rezygnuje. Z porażek wyprowadza sukcesy. Przy całej zmienności świata pełnego nieposkromionych żywiołów, wierzy, że wszyscy znajdziemy drogę do bezpiecznego portu. Ks. Andrzej Augustyński

« 89 »


Umiejętności Czas: koniec wakacji. Miejsce: Odporyszów. Akcja: grupa wychowanków obserwuje pokaz plucia ogniem. Płomienie sięgają kilku metrów wzwyż. Słychać okrzyki zachwytu. Jeszcze pół roku temu ogień kojarzył im się jedynie z zapalniczką. Czas: 23 grudnia. Miejsce: DOS „Na Długiej”, kuchnia. Akcja: Adam – czarne glany, bojówki, bluza z  kapturem. Obok niego Robert – adidasy, dresy, koszulka Wisły, ogolona głowa. Adam właśnie rozwałkował ciasto i wycina z niego trójkąty. RoEwelina Szczupider » pedagog w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Lea”


biegłość / cechy indywidualne / coś wrodzonego / atuty / możliwości / doświadczenie interpersonalne / kwalifikacje / kompetencje / bert układa na nich marmoladę i sprawnie je zawija. Pół godziny później jedenastoletnia Ania stawia na świątecznym stole ciepłe i pachnące rogaliki. W Stowarzyszeniu są wychowankowie, którzy rozwijają swoje talenty, ale też tacy, jacy dopiero odkrywają swoje pasje. Siemachowcy przygotowują posiłki podczas wyjazdów, organizują koncerty, wystawy. Nowe umiejętności to nowe możliwości. Czasem zupełnie niespodziewane dla wychowanków. To wiara w siebie, radość i poczucie satysfakcji. Magdalena Wyszyńska » instruktor zajęć edukacyjnych w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Mogilskiej”

TISCHNER W Historii filozofii po góralsku ks. Józefa Tischnera Józek Bryjka z Ochotnicy, rozpoznany w Grecji jako Diogenes, „był cłekiem ślebodnym. Nie doł se dusy przywiązać przez ziemskie bogactwa. Jak nojmniej mieć, jak nojbardziej być”. Mówi on: „To co mos, mo i Ciebie” (…). „A jak cie tak syćko powiąze, to ani się spostrzezes, ze ni mos już siebie”. Posiadanie nieuchronnie prowadzi do bycia posiadanym. I nie ma to nic wspólnego z działalnością pracowitego przedsiębiorcy, który z fascynacją udoskonala świat, czerpiąc satysfakcję z twórczej aktywności, a nie samego aktu własności. I jak przedsiębiorca współtworzy porządek świata, planuje, dobiera narzędzia, podejmuje ryzyko, tak posiadacz głównie gromadzi, a  użyteczne przedmioty sprowadza do rangi gadżetów. Ks. Andrzej Augustyński

« 91 »


Umowa dokumenty / dotrzymywać / finanse / grafik zajęć / gwarant / jasne granice / konieczność / kontrakt / lojalność / łamać /obowiązki / odpowiedzialność / Umówiła się Urszula z Łukaszem we czwartek, Że popłyną gdzieś łódką lub pójdą na spacer, a że Ula do Łukasza uczuciem pałała, to na randkę czwartkową chęć ogromną miała. „Ukaszu kochany, jeśli jam ci droga, Wyrzuć «Ł» z imienia, to dla mnie przeszkoda, wedle tej umowy między nami zawsze «U» będzie królować, Bo jest mi najdroższe”. Chłopiec tylko spojrzał i wzruszył ramieniem: „Na imię mam Łukasz i wolę Helenę”.

U „Siemachy” umowa to partnerskie ustalenia. Każdy z wychowanków zawiera z ośrodkiem umowę dobrowolnie. Zmuszanie do zobowiązań nie miałoby najmniejszego sensu i przyniosłoby odwrotny do zamierzonego efekt wychowawczy. Reguły społeczności siemachowskiej są jasne i klarowne, co ułatwia przestrzeganie przyjętych umów. Wykonywanie ustaleń wynikających z umowy to wynik wzajemnego zaufania i odpowiedzialności. Marcin Zaporowski » wychowawca w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Mogilskiej”

« 92 »


ŚMIGŁO Magazyn „Śmigło” to krakowskie pismo aktywnych nastolatków. Ukazuje się regularnie od 2003 roku. W przygotowaniu czasopisma uczestniczą uczniowie krakowskich gimnazjów i  szkół średnich. Pierwsze numery były redagowane przez siemachowców, od 2005 roku magazyn jest projektem realizowanym przez Urząd Miasta Krakowa. „Śmigło” to coś więcej niż czasopismo młodzieżowe – to szkoła działania obywatelskiego. Przygotowując numer, młodzi ludzie dokonują ważnych wyborów,

rozwijają talenty, uczą się wiary w swoje możliwości i odpowiedzialności za słowo. Nawiązują twórczy dialog z dorosłymi. Decyzja o tym, jaki tekst i w jakiej formie należy go opublikować, wiąże się z pytaniem o to, jaki świat chce się budować, co należy zmienić w środowisku. Miesięcznik jest bezpłatnie rozprowadzany w krakowskich gimnazjach w  nakładzie trzech tysięcy egzemplarzy. Tomasz Talaczyński  

« 93 »


Wartości O człowieku mówi się, że jest wartością samą w sobie. Coś, co ma wartość, jest cenne, ważne, znaczące, niezbędne. Wartością w  „Siemasze” jesteś ty. Dostrzegamy, co umiesz, jakie masz talenty, możliwości, jak wpływasz na innych, w jaki sposób budujesz relacje, czy możesz być wzorem dla innych. Widzimy twoje słabe i  mocne strony. Te pierwsze próbujemy dodatkowo wzmacniać. Nad tymi drugimi pracujemy razem z tobą. Wiemy, że można ci zaufać, że pomożesz innym. Dla nas jesteś Piotr Wereszczyński » psycholog w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Lea”


aksjomat /alternatywa / cel / dobro / człowiek /chrześcijańskie / ideały / coś cennego / fundament / godność człowieka / hierarchia /kierowanie /

ZNANIECKI

kimś ważnym. Wiemy, że czasami trudno uwierzyć w to, że możesz być ważny. Szczególnie gdy do tej pory twoja rodzina nie dała ci tego odczuć. Tworzymy dla ciebie świat wartości, w którym możesz doświadczać, szukać sensu i  celu, sprawdzać, co jest ważne w kontaktach między ludźmi. Akcentujemy szacunek dla drugiego człowieka, uczciwość, poszanowanie godności, siłę zaangażowaną w  obronę słabszych, wytrwałość, moralność, szczerość i odwagę. Jeżeli przemówią do ciebie nasze wartości, jesteś na właściwej drodze. Ostrzegamy, że łatwo nie będzie. Na tej drodze możesz poczuć się jak Indiana Jones, który zdobywał i tracił skarb. Najważniejsze, żebyś skorzystał z  możliwości, które się przed tobą otwierają. To będzie twój kapitał na przyszłość.

Florian Znaniecki uważał, że „samorzutne zrzeszenia dzieci i młodzieży” mają do odegrania istotną rolę, której w żaden sposób nie mogą podołać sformalizowane instytucje, takie jak choćby szkoła. Znaniecki był przekonany, że istnieje niebagatelna potrzeba „wytworzenia w naszym kompleksie społecznym” miejsca dla „grup młodocianych rówieśników” i nadania im wyraźnej funkcji społecznej ustanowionej przez dorosłych. Chodzi o powierzanie grupom rówieśniczym zadań wychowawczych czy raczej samowychowawczych. Żadne środowisko młodzieżowe nie jest w stanie rozwijać się harmonijnie, jeśli nie wytworzy grupy rówieśników będących jego lokomotywą. Grupa równieśnicza to dobra stymulacja rozwoju osobowości. Ks. Andrzej Augustyński

« 95 »


Więzi budowla / emocje / fundament / integracja / interpersonalne / kapitał / pomoc / lojalność / łączność / oparcie / potrzeba / przynależność / przywiązanie / „Z moich obserwacji wynika, że bardziej otwarci na współpracę z terapeutą są klienci, którym nasz ośrodek polecili bliscy lub znajomi” – mówi Kasia z  Krakowskiego Instytutu Psychoterapii. Bardzo podobny mechanizm daje się zauważyć w  Dziennych Ośrodkach Socjoterapii: dzieci przyprowadzone przez rówieśników lub rodzeństwo częściej zostają w  „Siemasze” na dłużej. Patrycja miała kłopoty z  fizyką. Jej przyjaciółki szukały dla niej po-

mocy. Motywowały też dziewczynkę, by się nie poddawała. Udało się pomóc Patrycji dzięki sieci więzi, które sprowadziły ją do „Siemachy”. Zdarza się, że dla wychowanków więzi z innymi dziećmi w „Siemasze” i wychowawcami to pierwsze pozytywne relacje. W  domu nie doświadczyli więzi, które pozwoliłyby budować trwały i  bezpieczny związek. Pierwsze dobre doświadczenie zapamiętają na całe życie.

Zuzanna Oleś-Binczyk »

Andrzej Rosiek »

koordynatorka projektów w Biurze Zarządu Głównego

instruktor zajęć informatycznych w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Mogilskiej”

« 96 »


OPP OPP, czyli organizacje pożytku publicznego. W Polsce jest ich około ośmiu tysięcy i  mają uprawnienia do otrzymywania wpłat z  1 procenta podatku. Ta grupa co rok się powiększa, rośnie też kwota wpłat. Ten postęp cieszy, ale – paradoksalnie – ci, którzy wygrywają w  rankingach skuteczności pozyskania wpłat, nie zawsze potrafią dobrze wykorzystać fundusze. Recepta na sukces? O  zaufanie można się starać, prezentując sprawozdania i  wyniki pracy, ale też przygotowując plan działań na

lata. Konkretny i jawny. Stowarzyszenie „Siemacha” rozlicza się więc skrupulatnie, a pieniądze z 1 procenta wydaje na rozwój i inwestycje, a nie pensje, reklamę czy koszty codziennej działalności. Blisko 700 tysięcy złotych wpłat z  ubiegłego roku wydaliśmy w  całości na remont ośrodka „Na Kozłówce”. Nasz plan inwestycji i  rozwoju to osiem gotowych do realizacji projektów na kwotę około 10 milionów złotych. Rafał Wietoszko

« 97 »


Wsparcie

akceptacja / bezpieczeństwo / bliskość / bycie obok / dezintegracja pozytywna / drugi człowiek / edukacja /emocjonalne / grupa wsparcia / grupa / humanitarność /

Kuba. Łobuz i ignorant balansujący na granicy prawa. Mieszkał sam w opuszczonym budynku. Gdyby nie otwarte drzwi w „Siemasze”, pewnie byłby teraz kryminalistą. Skorzystał z tych otwartych drzwi, które pokazują, że jesteśmy, że czekamy na takich jak on. Mamy ludzi, umiejętności i środki, by pomagać takim jak Kuba. Nam się chce nawet wtedy, kiedy inni nie dają już rady. Dla nas nie ma ludzi bezwartościowych. Każdy, jeśli tylko chce powalczyć o siebie, jest do uratowania przy wsparciu. Malwina Borowiecka » p.o. dyrektora Dziennego Ośrodka Socjoterapii „U Siemachy” w Kielcach

Jakub uwierzył w swoje możliwości. Zaakceptowaliśmy go. Wspierali go nie tylko wychowawcy, ale też rówieśnicy. Ciężko pracował. Miał chwile załamania. Czasami tak trudne do przezwyciężenia, że koniec drogi wychowawczego nawrócenia się oddalał. Zdarzało się, że jednym zachowaniem niszczył to, do czego dochodził przez wiele miesięcy. Dziś jest mężem i ojcem. Prowadzi z sukcesami własny biznes. Jemu się udało. Może tobie też się poszczęści? Skorzystaj z szansy, którą daje „Siemacha”. Marcin Kucharski » wychowawca w Młodzieżowym Klubie Umiejętności „Progres”

« 98 »


BEZPIECZEŃSTWO Dorośli sądzą, że na młodych ludzi pozostawionych bez kontroli czyha wiele zagrożeń. Opiekunowie niepełnoletnich przyznają jednak, że młodsze pokolenie musi gdzieś rozwijać swoje poczucie niezależności i czerpać radość z bycia nastolatkiem. Zdają sobie też sprawę, że tradycyjne formy wychowania nie dają młodzieży tej szansy. Dorośli często nie uświadamiają sobie, jak ważną rzeczą dla młodego człowieka jest czas spędzony w gronie rówieśników. Młodzi ludzie mają natomiast skłonność do bagatelizowania lub niezauważania realnych zagrożeń. Uznają pojawianie się elementów ryzyka za sytuację przy-

jemną i pożądaną. Mówią: „jest ryzyko, jest zabawa”. Potrzeba bezpieczeństwa jest jedną z najbardziej podstawowych ludzkich potrzeb, ale jej nadmiar może prowadzić do poczucia stagnacji, a następnie do nudy. Dla młodego człowieka czas jako kategoria psychologiczna jest wartością, pod warunkiem że stwarza okazję do bycia aktywnym. W przeciwnym wypadku jest to czas neutralny, pozbawiony osobistego wymiaru i znaczenia, dlatego nadmiar ochrony ze strony dorosłych jest równie niebezpieczny, jak jej brak. Ks. Andrzej Augustyński

« 99 »


Wybór

alternatywa / decyzja / definiowanie / dokonywać / drogi / dylemat / kompetencja / konieczność / mieć / konsekwencje / możliwości / myślenie / skrzyżowanie /

Dzienny Ośrodek Socjoterapii. Grupa siedemnastolatków stoi na korytarzu, kończy się przerwa. „Idziemy na osiedle” – decydują. „Ja zostaję, idę na matmę” – mówi Jacek i zarzuca plecak na ramię. Koledzy wytrzeszczają oczy. Nie wierzą, że Jacek wybrał lekcje zamiast wagarów. Chłopak wybrał samodzielnie. Sztuki odpowiedzialnego wyboru nauczył się w „Siemasze”. Pierwsza zasada siemachowskiego „Pentalogu” brzmi: „W tym domu nie ma przymusu. Jesteś tu, bo tego chcesz”. Staramy się kształtować samo-

dzielne i odpowiedzialne wybory. Zaczynamy od wyboru zajęć hobbystycznych i  edukacyjnych. Chcemy stworzyć młodemu człowiekowi możliwości świadomego podejmowania decyzji. Często okazuje się, że te wybory determinują życie wychowanków i wpływają na to, kim będą w dorosłym życiu. Wychowawcy są po to, by ułatwić im wybór i dać poczucie, że mają na kim się oprzeć. Łatwiej dokonać wyboru, gdy jest ktoś, kto nas wspiera. Zawsze jest jednak szansa na zmianę, gdyby wybór nie okazał się strzałem w dziesiątkę.

Adrianna Mączyńska »

Bożena Kędzior »

psycholog-wychowawca w Młodzieżowej Grupie Usamodzielnienia „Alfa”

pracownik obsługi w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Mogilskiej”

« 100 »


PAW Postmodernistyczny Anonimowy Wychowawca (PAW) to twór amorficzny i bezosobowy. Paw zmienia się jak w kalejdoskopie, na życzenie. Może niepokoić, wzruszać, bawić albo ekscytować. Paw mieni się wszystkimi kolorami tęczy i przybiera różne postaci. Nie ma żadnych światopoglądowych wyróżników. On chce się tylko podobać: stroszy więc pióra, podnosi głowę i  wydaje przeraźliwy okrzyk. Nie ma w nim żadnej ideowej zawartości. Paw reprezentuje koniec wielkich metanarra-

cji i ukierunkowanej kultury. Jest średnią statystyczną, wypadkową gustów i ich braku. Jest czystą formą nieskończenie przerastającą treść. Jest samym opakowaniem. Paw to symbol kultury masowej, homogenicznej, bezpłodnej i  pozbawionej choćby cienia heroizmu. Kocha się ona sama w sobie, a w tym kazirodczym akcie rodzi karły, pokraki i mieszańce, mutując w kierunku form coraz bardziej jednorodnych. Ks. Andrzej Augustyński

« 101 »


Zasady Jedna z naszych zasad mówi, że na ferie czy wakacje może wyjechać tylko ten, kto zaliczył semestr bez jedynek. Łukasz (zwany Ufo) bardzo chciał wyjechać z grupą siemachowców do Zakopanego. Niestety, miał siedem jedynek. Walczył, by poprawić oceny. Siedział po nocach, trzymał nogi w miednicy z zimną wodą, wkuwał i wszystkie jedynki poprawił. Pojechał do Zakopanego, ale tam złamał kolejną naszą zasadę: nie wolno palić i pić. Już drugiego dnia Ufo wpadł. Jeden papieros wystarczył, by odesłać go do Krakowa. Chłopak klął jak szewc, ale musiał wyKatarzyna Michałkiewicz » była wychowanka Stowarzyszenia „Siemacha”; doktorantka literaturoznawstwa UJ


budować / chemia /drogowskazy / godność / granice / grupy / jasność / klasa / konsekwencja / łamać /

POMYSŁY

jechać. Wszystkim się wydawało, że nie wróci już do „Siemachy”. Ufo zjawił się jednak w ośrodku. Przyznał, że wychowawcy mieli rację, a on zaprzepaścił to, o co wcześniej tak zawzięcie walczył. „Siemacha” nie istniałaby bez fundamentu zasad. Jest ich niewiele, ale są jednoznaczne. Respektowanie zasad oznacza dla nas wzajemny szacunek. Dzięki nim rodzi się uporządkowana rzeczywistość, która daje poczucie bezpieczeństwa. Jeśli znam zasady zachowania przy stole, mogę ze swobodą cieszyć się towarzystwem innych ludzi.

Pomysły są jak grzyby – rosną po ciepłym deszczu, zrywa się je o poranku i przyprawia do smaku. Pomysły są jak dzieci – cenniejsze, jeśli własne. Pomysły są jak ptaki – jutro mogą nie przylecieć. Pomysły są jak przyjaciele – spotykaj się z nimi, aby je lepiej poznawać. Pomysły są jak alpiniści – im wyżej docierają, tym bardziej chcą iść dalej. Ks. Andrzej Augustyński

ks. Andrzej Augustyński » Przewodniczący Zarządu Głównego, Dyrektor Generalny Stowarzyszenia „Siemacha”

« 103 »


Zasoby

atuty / baza / bogactwo / dobra / doświadczenie / emocjonalne / fundamenty / fundusze / gromadzić / informacyjne / intelektualne / logistyka / ludzie /

Czternastoletni Tomek mógł wybrać budkę z piwem albo fajkę z ziomalami z osiedla. Przypadek sprawił, że trafił na zajęcia muzyczne do „Siemachy”. Gdy przyszedł po raz pierwszy, jego rówieśnicy grali Smoke on the water Deep Purple. Charyzmatyczny perkusista przykuł uwagę nastolatka. „Pomyślałem, że skoro on potrafi, to dlaczego ja mam nie spróbować” – wspomina Tomek, dziś perkusista znanego krakowskiego zespołu. Marian zawsze chciał być gwiazdą. Szukał tylko miejsca, gdzie mógłby się zrealizować. My daliśmy Magdalena Kawalec » instruktor zajęć plastycznych w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Długiej ”

mu kamerę i profesjonalnego nauczyciela. Pod jego okiem Marian rozwinął swój talent. Teraz kręci profesjonalne filmy dla krakowskich instytucji. Paulina interesowała się tańcem. Przez lata uczestniczyła w naszych zajęciach tanecznych i teatralnych. W 2009 roku została „Indywidualnością Artystyczną Siemachy”. W nagrodę dostała szansę na profesjonalne szkolenie. Gdy środowisko i sytuacja materialna ograniczają możliwości rozwoju, wkracza „Siemacha” ze swoimi możliwościami, wiedzą, doświadczeniem i kadrą. Dariusz Wojna » pedagog w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Lea”

« 104 »


WIZJA Zawsze pamiętamy o wizji, którą kieruje się Stowarzyszenie „Siemacha”: » Każdy młody człowiek znajduje w swoim otoczeniu szanse rozwoju i świadomie wykorzystuje je dla własnego dobra oraz ku pożytkowi innych osób. » Każda rodzina posiada solidne i trwałe podstawy swego istnienia oraz buduje rozumne i bezpieczne środowisko wzrastania. » Wszyscy ludzie tworzą społeczeństwo wychowu-

jące, w którym dzieci są traktowane w sposób odpowiedzialny i partnerski. » Organizacje niosące pomoc działają transparentnie i profesjonalnie oraz kierują się nade wszystko dobrem swoich beneficjentów. » Środowisko pracy naszej organizacji tworzą ludzie etyczni, kreatywni i kompetentni, darzący się zaufaniem i wzajemnym szacunkiem. Ks. Andrzej Augustyński

« 105 »


Zaufanie

autorytet / baza / bezpieczeństwo / bliskość / budowanie / ciepło / eksperci / czas /grupa / człowiek / dyskrecja / fundament / intymność /

W Odporyszowie grupa siemachowskich nastolatków wybrała się nad Kakałko (lokalne jeziorko). W pewnym momencie wychowawcy usłyszeli dialog: – Ale ciacho, widziałaś? – A wiesz, kąpałam się z nim pod prysznicem… Trudny moment dla wychowawców. Trzeba interweniować. Po powrocie ze spaceru poprosili dziewczynę o  rozmowę. Przerażona nastolatka zaczęła tłumaczyć, że całą historię wymyśliła, bo chciała zaimponować koleżankom. „To nie była prawda! Powiedziałam to, żeby się pochwalić, pomyślałam, że będę fajniejsza, że będą mnie bardziej lubić” – tłumaczyła się skonsternowana i  przerażona, że będzie musiała wyjechać z Odporyszowa. Wychowawcy zaufali jej, choć mieli wątpliwości. Uznali jednak, że warto zaryzykować. Nie tylko dla dobra tej dziewczynki, ale całej grupy.

Zaufanie nie jest łatwe. Wiąże się z odpowiedzialnością za siebie i innych. Bez zaufania nie da się jednak zbudować grupy. Jest konieczne, by wychowywać i  edukować społecznie. Bez zaufania nie ma wspólnej drogi, nie buduje się społeczności i wreszcie nie ma bez zaufania świata wartości. Atmosfera zaufania wyzwala w młodych ludziach niezwykły potencjał, który warto wykorzystywać w  codziennych sytuacjach. Bez zaufania nie zbuduje się społeczeństwa obywatelskiego, które nie będzie ksenofobiczne i będzie pamiętało o wartościach. Dominika Siwko » instruktor zajęć plastycznych w Dziennym Ośrodku Socjoterapii „Na Górali”

« 106 »


PENTALOG 1. W tym domu nie ma przymusu. Jesteś tu, bo tego chcesz. 2. Nie jesteś tutaj sam. Bądź miły dla innych. Jesteśmy sobie potrzebni. 3. Spróbuj dużo wiedzieć, a rozumieć jeszcze więcej. Dobrze wykorzystaj czas. 4. Nie niszcz rzeczy, które masz wokół siebie. Jutro też będą Ci potrzebne. 5. Czuj się w tym domu dobrze. Od ciebie zależy, co się tutaj wydarzy. Ks. Andrzej Augustyński Jacek Wądzyński

« 107 »


gemini park tarnów

Tarnów

Gemini Park Tarnów to największe centrum handlowe w Tarnowie i regionie. Na łącznej powierzchni 80 tys. m kw. zlokalizowanych jest niemal sto sklepów i obiektów usługowych. W większości są tu niedostępne dotąd w Tarnowie marki, a wśród nich tak znane i cenione jak: Tesco, Castorama, Media Markt, Jysk, KFC czy Intimissimi. Znakomita lokalizacja Centrum Handlowego, parking na ponad tysiąc samochodów i  dogodne połączenia komunikacyjne sprawiają, że zakupy w Gemini Park Tarnów są przyjemnością. Gemini Park Tarnów z powodzeniem realizuje także społeczną misję biznesu, m.in. ściśle współpracując ze Stowarzyszeniem „Siemacha”.

Tarnów to polski biegun ciepła. Wyjątkowy mikroklimat, najwyższa średnia roczna temperatura powietrza 8,8°C i rekordowa liczba słonecznych dni w roku sprawiają, że miasto uznawane jest za polski biegun ciepła. Okres wegetacyjny trwa 210–225 dni i należy do najdłuższych w Polsce. Organizacje pozarządowe są partnerami samorządu Tarnowa niemal we wszystkich dziedzinach. Nakłady na zadania realizowane we współpracy z  organizacjami pozarządowymi stale rosną – od 912 tys. złotych w  2006 roku do ponad 2 milionów w roku 2010. Współpraca ze Stowarzyszeniem „Siemacha” będzie realizowana na mocy porozumienia z UM Tarnów.


TOYOTA Kobos

azoty tarnów

TOYOTA KOBOS to firma z prawie 20-letnią tradycją. Jako autoryzowany dealer Toyota zapewnia kompleksową obsługę Klientów użytkujących tę markę samochodów. Zaangażowanie właścicieli oraz pracowników firmy spowodowało, że klienci są członkami Wielkiej Rodziny Toyoty. W roku 1993 do rodziny dołączyło również Stowarzyszenie „Siemacha”. Od tak wielu lat Stowarzyszenie użytkuje jedynie samochody marki Toyota, będące pod opieką tego dealera. Dziś, kiedy tak blisko – na terenie Tarnowa – powstała placówka Com-Com Zone, firma zobowiązała się w większym stopniu wspierać Stowarzyszenie „Siemacha”.

Azoty Tarnów – spółka notowana na GPW, jedno z największych przedsiębiorstw branży chemicznej w Polsce. Uznany producent tworzyw konstrukcyjnych, kaprolaktamu i nawozów mineralnych. Jeden z 16 uczestników elitarnego indeksu RESPECT, zrzeszającego odpowiedzialne społecznie polskie spółki giełdowe. Firma wspiera działania i  inicjatywy na rzecz wspólnoty lokalnej. Pomagamy tarnowskim placówkom oświatowym oraz okolicznym ośrodkom edukacyjnym i  wychowawczym. W  Tarnowie wspieramy Młodzieżowy Ośrodek Rozwoju Społecznego (MORS) prowadzony przez Stowarzyszenie „Siemacha”.


karpacka spółka gazownictwa

Oknoplast GROUP

Obszar działania KSG sp. z o.o. obejmuje cztery województwa Polski południowo-wschodniej: małopolskie, podkarpackie, świętokrzyskie i  lubelskie. Na tym obszarze przebiega jeden z  głównych gazociągów krajowego systemu przesyłowego, zasilany gazem ziemnym pochodzącym z  importu, a  także ze złóż krajowych. Spółka nie tylko dba o dynamiczny rozwój własnej przedsiębiorczości, lecz także wspiera ważne inicjatywy o charakterze społecznym i kulturalnym. KSG angażuje się w działalność Stowarzyszenia „Siemacha”, bo dzięki niemu tysiące młodych ludzi w  regionie zyskuje poczucie bezpieczeństwa i nowe możliwości rozwoju.

Marzeniem założyciela firmy OKNOPLAST-Group Adama Placka, było stworzenie innowacyjnego przedsiębiorstwa o zasięgu europejskim, które stanie się synonimem najwyższej jakości w branży stolarki PVC. Po 10 latach funkcjonowania na rynku lokalnym firma osiągnęła status lidera w Polsce i rozpoczęła ekspansję na rynki zagraniczne. Pomagamy także organizacjom pozarządowym. W  ostatnich latach wspieraliśmy Stowarzyszenie „Siemacha”. Pomogliśmy zmodernizować dwie placówki dla dzieci w  Krakowie, ufundowaliśmy też stypendia i nagrody dla wyróżniających się wychowanków.


Inter-bud Developer

POLDIM

Od 1989 roku INTER-BUD kompleksowo realizuje inwestycje, pozostając otwartym na nowe wyzwania rynku deweloperskiego. Zachowanie najwyższych standardów wykonania oraz odpowiednich parametrów ekonomicznych, zapewnia nam zadowolenie naszych klientów, jak również umożliwia dalszy, dynamiczny rozwój firmy. Aktywny udział w realizacji projektów podejmowanych przez Stowarzyszenie „Siemacha” uważamy za ważne zaangażowanie firmy na rzecz budowy społeczeństwa obywatelskiego. Wspieramy zarówno modernizację placówek dla dzieci, jak również chętnie pomagamy bezpośrednio jej podopiecznym.

POLDIM S.A. – w najwyższym standardzie jakości i z zachowaniem zaplanowanych terminów wykonujemy zlecenia budowlane. Oferujemy usługi związane z utrzymaniem dróg. Mamy też wyjątkowo bogatą ofertę produkcyjną. Od 2010 roku jesteśmy częścią litewsko-polskiej Tiltra Group. Filozofia spółki, która definiuje się w triadzie: Dobrze – Na Czas – Z  Gwarancją, uzyskała formalne potwierdzenie już na początku XXI wieku. Od 2002 roku posiadamy certyfikat ISO 9001:2000. Działania spółki obejmują nie tylko przedsięwzięcia o charakterze komercyjnym, lecz także projekty związane ze wsparciem ważnych inicjatyw społecznych.


BRUK-BET

MPEC Tarnów – strefa ciepła

Firma BRUK-BET wytwarza wyroby betonowe od 1984 roku, a wibroprasowane kostki brukowe już od ponad 14 lat – jako pierwszy producent w południowo-wschodniej Polsce. Jesteśmy jednym z czołowych producentów kostki dekoracyjnej w Polsce. Naszym flagowym przedsięwzięciem jest obecnie produkcja bloczków z betonu komórkowego „Termalica”. Od kilku lat wspieramy działalność Stowarzyszenia „Siemacha” i  Fundacji Rozwoju Społecznego DEMOS. Pomogliśmy urządzić podwórka i  place zabaw dla dzieci w Krakowie, Tarnowie i Odporyszowie. Dzięki naszemu zaangażowaniu ukazał się album o pionierze lotnictwa – Janie Wnęku z Odporyszowa.

Zaopatrujemy w ciepło systemowe ponad 80 tys. mieszkańców Tarnowa, Niedomic i Żabna oraz kilkaset przedsiębiorstw i  instytucji publicznych. Realizując naszą misję odpowiedzialności społecznej, angażujemy się w działania, których celem jest poprawa jakości życia mieszkańców regionu. Szczególną troską otaczamy przedsięwzięcia służące wszechstronnemu kształtowaniu intelektualnej i sportowej aktywności dzieci. Stowarzyszenie „Siemacha” może liczyć na nasze wsparcie oraz pomoc finansową. Doceniamy to, że działalność Stowarzyszenia koncentruje się na dostarczaniu wartości społecznych i wzmacnianiu więzi międzyludzkich.


Wsparli nasz projekt w Tarnowie


com-compendium

Redakcja: Małgorzata Skowrońska

© Copyright by Stowarzyszenie Siemacha Fotografie Alfabetu: Nikko Biernacka / Machina Fotografika Podziękowania dla Młodzieżowego Ośrodka Rozwoju Społecznego w Nowej Hucie za pomoc w realizacji sesji. Wystąpili w niej: Rafał Kasperek, Gabrysia Marat, Przemek Madejski, Ania Salamon, Karolina Gaborek, Sandra Zając, Marzena Watarzyszyn Portrety fotograficzne siemachowców: Michał Łepecki Korekta: Monika Ples, Anna Poinc Wydawca: Fundacja Rozwoju Społecznego DEMOS Stowarzyszenie Siemacha

Koordynator projektu: Dominik Rogóż/ Stowarzyszenie Siemacha

ISBN 978-83-928122-2-7 Kraków 2010

Projekt i opracowanie graficzne: Magdalena Koziak-Podsiadło / ARTCARDS


Uznajemy, że każdy ma własną miarę sukcesu. Nagradzamy wysiłki i motywujemy do dalszych starań. Ukazujemy wartość wykształcenia i  pomagamy wypełniać obowiązki szkolne oraz zdobywać doświadczenie życiowe. Dostarczamy wiedzy praktycznej i  stwarzamy okazję do zdobywania nowych umiejętności. Otwieramy młodych ludzi na świat wartości społecznych. Ks. Andrzej Augustyński

Com-Com Pendium  
Com-Com Pendium  

Ta książka to oryginalny elementarz pojęć i definicji, które od 1993 roku tworzą kulturę Stowarzyszenia SIEMACHA. Opisy poszczególnych haseł...

Advertisement