Page 1

1

5 908243 495773

3

magazyn blogowy I/ 2015 Cena - pytaj w kiosku ISSN 1234-7690 Indeks 2347659


2


3


Spis treści 5 6 14 20 28 38 50 54 58 64 68 72

Wstęp Czas na szparagi. Wiosenne sałatki. Wiosenne propozycje makijażu. Burgery. Piknik? Rzodkiewka. Nie marnuj jedzenia! Tu i Teraz. Krótka historia o przemijaniu. Oczyść się na wiosnę. Bez glutenu. Miej Mniej. Pasje Małgosi Mielcarek Żuczek

4


Zazieleniło się przyjemnie za oknem. I choć wiosna nie rozpieszcza nas za bardzo ciepłem w tym roku, to i tak sprawia że mamy więcej energii i więcej się nam chce. Na pewno warto wykorzystać ten czas na zmiany. W naszym nowym numerze możecie przeczytać o tym, jak mieć mniej popijając w międzyczasie oczyszczające koktajle i podgryzając zapiekanki z liści rzodkiewki. W tym wydaniu znajdziecie także przepisy na burgery dla twardzieli jak i osób z delikatniejszym podniebieniem. Będzie także coś nie kulinarnego dla ciała a dokładnie przykłady makijaży modnych tej wiosny. Ale także coś kulinarnego czyli przepisy na sałatki. Oczywiście w naszym wiosennym wydaniu nie mogło zabraknąć przepisów na dania, które będziecie mogli zabrać ze sobą na pierwszy piknik w tym roku. No i bym zapomniała wspomnieć, że oczywiście znajdziecie w nim przepyszne przepisy na szparagi, bo jaka by to była wiosna bez nich w roli głównej? Także już nie przedłużam i zapraszam do lektury nowego numeru. Miłego czytania! Redakcja FOOD culture

5


autor: Patrycja Nowak

www: patisonwkuchni.blogspot.com

Sos holenderski nie pochodzi wcale z Holandii, jest klasycznym sosem kuchni francuskiej. Pasuje idealnie nie tylko do szparagów, współgra z wszystkimi warzywami, rybami, owocami morza. Jest bazą do tworzenia innych sosów.

Patrycja Nowak Pani inżynier w kuchni, zamieniła konstrukcje stalowe na serniki i tarty. Smaczna to była zmiana. Nie wyobraża sobie życia bez gotowania i jedzenia.

Szparagi z sosem holenderskim Masa serowa:

Przygotowanie:

125 g zimnego masła 2 żółtka 1/2 łyżeczki soku z cytryny 1 łyżka zimnej wody sól 500 g zielonych szparagów

Do garnka postawionego na bardzo małym ogniu wrzucamy masło pokrojone w drobną kostkę, dodajemy żółtka, łyżkę wody i mieszamy. Gdy konsystencja sosu stanie się kremowa, zdejmujemy garnek z ognia i cały czas mieszając, dolewamy sok z cytryny. Na koniec sos doprawiamy solą. Szparagi oczyszczamy, odłamujemy zdrewniałe części łodyg, myjemy. Do wrzącej, lekko osolonej wody, wrzucamy szparagi i gotujemy 3 minuty. Odsączamy, podajemy polane sosem.

6


7


autor: Patrycja Nowak

www: patisonwkuchni.blogspot.com

Pyszne danie z gnocchi, szparagami, sałatą i serem. Idealne połączenie! No i jeszcze to jajko w koszulce!

Sałata ze szparagami, gnocchi i jajkiem w koszulce Masa serowa:

Przygotowanie:

pęczek zielonych szparagów 2 czerwone cebule 50 g masła 500 g gnocchi (własnoręcznie wykonanych albo kupnych) 75 g sałaty (rukola, tutaj mieszanka sałat) 100 g sera feta 4 jajka

Do garnka postawionego na bardzo małym ogniu wrzucamy masło pokrojone w drobną kostkę, dodajemy żółtka, łyżkę wody i mieszamy. Gdy konsystencja sosu stanie się kremowa, zdejmujemy garnek z ognia i cały czas mieszając, dolewamy sok z cytryny. Na koniec sos doprawiamy solą. Szparagi oczyszczamy, odłamujemy zdrewniałe części łodyg, myjemy. Do wrzącej, lekko osolonej wody, wrzucamy szparagi i gotujemy 3 minuty. Odsączamy, podajemy polane sosem. Usuwamy zdrewniałą część szparagów, kroimy je na 2-3 cm kawałki. Gotujemy w osolonej wodzie 3 minuty. Cebulę kroimy w krążki, podsmażamy na maśle przez 5 minut. Na chwilę dorzucamy ugotowane szparagi i podsmażamy je z cebulą. Gnocchi gotujemy według wskazówek na opakowaniu, żeby były al dente. Układamy na talerzach sałatę, dodajemy cebulę, szparagi i gnocchi. Na to wszystko kruszymy ser feta, solimy, przyprawiamy i pieprzem. Ostatni punkt to jajko w koszulce. W czajniku gotujemy wodę, którą następnie wlewamy do średniej wielkości garnka i solimy. Jajka wbijamy pojedynczo. Kiedy woda się gotuje, łyżką mieszamy w garnku by powstał wir. W ten wir jednym płynnym ruchem wlewamy jajko i czekamy 2 minuty. Zmniejszamy ogień. Po 2 minutach sprawdzamy stopień ugotowania żółtka – jeśli jest bardzo płynne, pozwalamy jajku gotować się jeszcze 1-2 minuty.

dla 4 osób

Następnie delikatnie wyławiam je łyżką cedzakową, dokładnie odcedzam z wody i przekładam na sałatę. Tak postępujemy z resztą jajek.

8


9


autor: Patrycja Nowak

www: patisonwkuchni.blogspot.com

Tarta ze szparagami i boczkiem Składniki:

Przygotowanie:

Ciasto: 200 g mąki pszennej 100 g zimnego masła 1 jajko 1 łyżka zimnej wody 1 łyżeczka soli 1 łyżeczka ziół prowansalskich

W misce umieszczamy mąkę, zimne masło pokrojone w kostkę oraz sól. Ręcznie łączymy składniki, następnie wbijamy jajko. Energicznie wyrabiamy ciasto dodając łyżkę wody. Z ciasta formujemy kulę którą zawijamy w folię spożywczą i wkładamy na minimum 30 minut do lodówki. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni C. Ciasto rozwałkowujemy na prostokąt trochę większy od formy po czym wylepiamy nim formę. Dno ciasta i boki dziurkujemy widelcem , wstawiamy do piekarnika i pieczemy 10 minut. Wyciągamy i studzimy.

Farsz: pęczek zielonych szparagów 50 g boczku w plastrach 2 jajka pół szklanki śmietany 18% trochę startego żółtego sera sól, pieprz

Ze szparagów wykorzystujemy końcówki, wymierzamy ile nam będzie ich potrzeba, docinamy nożem potrzebne długości. Gotujemy je w solonej wodzie 3 minuty, resztę szparagów wykorzystujemy później. Na przygotowane i podpieczone ciasto układamy plastry boczku, na to ugotowane szparagi, w miarę gęsto. Całość polewamy przygotowaną masą śmietanowo jajeczną, mieszamy jajka ze śmietaną, dodajemy starty ser, albo pokrojone drobniej plastry. Masę przyprawiamy solą i pieprzem, wylewamy na tartę. Pieczemy 25-30 minut w 200 stopniach. Podajemy na ciepło.

na blachę 12x 35 cm

Smacznego!

10


11


autor: Patrycja Nowak

www: patisonwkuchni.blogspot.com

W maju zdarzają się już upalne dni, jest też sezon na szparagi. Można wtedy sięgnąć po taki chłodnik.

Chłodnik ze szparagów i awokado Składniki:

Przygotowanie:

500 g zielonych szparagów 1-2 limonki (wg upodobań) 250 ml śmietany kremówki 15 g świeżej mięty 1 awokado 100 ml wody sól, pieprz

Odcinamy twarde końcówki szparagów, wyrzucamy. Szparagi kroimy na kawałki, główki szparagów odkładamy, będziemy je gotować osobno. Główki szparagów gotujemy 2 minuty w osolonej wodzie. Pozostałe gotujemy 3 minuty, odcedzamy, wkładamy do miski. Dodajemy startą skórkę z limonki i wyciśnięty z niej sok. Dodajemy także liście mięty, śmietanę i awokado (obieramy ze skóry, usuwamy pestkę). Wszystko miksujemy blenderem na gładką masę, jeśli będzie za gęsta dodajemy wodę. Przyprawiamy solą i pieprzem.

12


13


autor: Magdalena Karbowiak

www: magdalenakarbowiak.pl

Obalam mit ziemniaka, jest zdrowy i może być głównym składnikiem wiosennych sałatek. Ziemniaki moi mili są niskokaloryczne i bogate w takie witaminy jak: C, beta-karoten, fosfor i potas. Najwięcej tej witaminy mają młode... nie, nie dziewczyny ...tylko pyry ;) Kto ich nie lubi? Co? Ja postaram się pokazać je w wersji delikatnej, lekkiej, z oliwą z oliwek i masą swieżych ziół.

Zapiekane ziemniaki z chrupiącą szałwią Składniki:

Przygotowanie:

Młode ziemniaki Świeża szałwia-dużo sól pieprz oliwa z oliwek serek kozi

Młode ziemniaki gotujemy do średniej miękkości tak około 15-20 min. Delikatnie przestudzamy i kroimy na połówki. Na każdą połowę dajemy łyżeczkę oliwy, listek szałwi, sól i pieprz. Pieczemy w 180 stopniach około 25 min. Podajemy jako dodatek do mięsa albo jako główne danie z serem kozim. Boskie !

14


15


autor: Magdalena Karbowiak

www: magdalenakarbowiak.pl

Magdalena Karbowiak fotograf, stylista

Delikatna sałatka z młodego ziemniaka Składniki:

Przygotowanie:

6 młodych ziemniaków pęczek rzodkiewki pęczęk szczypioru pęczek kopru oliwa z oliwek parmezan sól pieprz

Ziemniaki gotujemy w mundurkach, są młode więc obranie ze skórki nie będzie trudne. Ugotowane ziemniaki zostawiamy do wystudzenia, po czym kroimy w plasterki średniej grubości. Rzodkiewkę kroimy na cieńkie plasterki, szczypior siekamy. Oliwę z oliwek łączymy z posiekanym koprem, solą, pieprzem i tak powstałym sosem polewamy ziemniaki. Na to wszystko trzemy parmezan i gotowe … smaczne, zdrowe i fitowe.

2 porcje

16


17


autor: Magdalena Karbowiak

www: magdalenakarbowiak.pl

Sałatka z młodych ziemniaków z sosem koperkowym Składniki:

Przygotowanie:

7 małych młodych ziemniaków 2 pomidory jeden duży ogórek pokrojony w plasterki oliwa z oliwek pęczęk kopru kapary pieprz, sól

Ugotowane ziemniaki kroimy w ćwiartki, układamy na talerzu. Następnie dodajemy pokrojone pomidory i ogórki. Wszystko polewamy sosem z kopru oliwy z oliwek soli pieprzu. Całość posypujemy kaparami. Szybka, sycąca i smaczna sałatka.

2 porcje

18


19


autor: Kasia Pawlak

Jeśli coś nie wyjdzie zawsze możesz to zmyć.

20

www: facebook.com/KasiaPawlakMakeUp


21


autor: Kasia Pawlak

22

www: facebook.com/KasiaPawlakMakeUp


WIOSNA! Na pewno uwielbiasz ten czas kiedy wszystko wokół budzi się do życia. Z wystaw sklepowych wołają Cię nowe kolekcje ubrań. Nowe zestawy lądują w Twojej szafie. Nowa fryzura i w ogóle cała nowa Ty. Również w sferze makijażu to bardzo optymistyczny czas. Tak właśnie działa wiosna. Wszystko dookoła promienieje, staje się bardziej radosne i Ty też chcesz olśniewać. Zanim jednak zaczniesz eksperymentować z makijażem pamiętaj o paru rzeczach. Skóra na twarzy. Makijażem możesz wiele zatuszować, ale nie możesz zapominać o odpowiedniej pielęgnacji. Moim zdaniem przygotowanie twarzy jest najważniejsze. W dużej mierze trwałość Twojego makijażu będzie zależała od jej kondycji. Nie używaj mocno kryjących podkładów jeśli Twoja skóra tego nie potrzebuje. Na pojedyncze zmiany na skórze zastosuj korektor. Idealnie wyrównany kolor cery to podstawa do każdego rodzaju makijażu. Twarz powinna wyglądać promiennie więc śmiało sięgnij po rozświetlacz.

Kasia Pawlak wizażystka Sztuka przemiany jaką jest makijaż i charakteryzacja wciągnęła mnie na dobre. Dla mnie każda kobieta to inna historia, dlatego zawsze szukam indywidualnych rozwiązań. Najważniejsze żeby czuła się piękna. Namawiam wszystkie Panie do eksperymentowania z makijażem, to świetna zabawa. Nie musimy przecież codziennie wyglądać tak samo :)

23


autor: Kasia Pawlak

24

www: facebook.com/KasiaPawlakMakeUp


25


autor: Kasia Pawlak

26

www: facebook.com/KasiaPawlakMakeUp


Teraz możesz zacząć szaleć z kolorami. Marsala, złoto, wielki błękit, jarzębinowa czerwień to hit tego sezonu. Jeżeli nie używasz cieni do powiek, a chcesz przemycić kolor na oczy, sięgnij po kolorowy tusz do rzęs (np. niebieski) lub kredkę. Nie zapomnij o brwiach, które są ramą dla oka. Wybierając jaskrawy kolor pomadki to Ty decydujesz o jej intensywności. Możesz nałożyć ją opuszkiem palca delikatnie na usta i uzyskać bardziej naturalny look. Jeżeli chcesz żeby usta wyglądały na pełniejsze ich kontur zaznacz cielistym ołówkiem lub korektorem jaśniejszym od podkładu. Zrezygnuj z mocnego konturowania twarzy bo to wygląda dość ciężko. Na kości policzkowe nałóż subtelnie róż. Pamiętaj aby Twój makijaż pasował do Ciebie, Twojej stylizacji i miejsca do którego się wybierasz. Makijaż to nie tatuaż. Jeśli coś nie wyjdzie zawsze możesz to zmyć.

27


autor: Anna Witkiewicz

www: everydayflavours.blogspot.com

Uwielbiam burgery ze względu na niezli Można je przygotować z czego sobie je t to być tylko mięso. Ja użyłam popularne jaglanej wzbogacając ją pieczarkami. W komosę ryżową będącą źródłem pełnow macie ochoty na zbytnie eksperymenty w na bardziej klasycznego burgera wołow burgera z indyka. Tak więc zachęcam do wymyślicie w trakcie nich jakiś nowy rew wtedy koniecznie znać bo dobry burgeró

28


iczoną możliwość ich modyfikacji. tylko wymyślicie i niekoniecznie musi ej ostatnio w naszej kuchni kaszy Wykorzystałam także quinoę czyli wartościowego białka. Ale jeśli nie w kuchni to znajdziecie także tu przepis wego i mniej klasycznego włoskiego o działania i zabawy w kuchni, może welacyjny przepis na burgera. Dajcie ów nigdy za wiele.

Anna Witkiewicz Anna Witkiewicz autorka bloga Everyday Flavours. Z zawodu budowlaniec w wolnych chwilach fotograf kulinarny i nie tylko. Swoją blogową przygodę zaczęła od robienia zdjęcia chowając je do szuflady gdy w końcu założyła bloga jej przygoda z nim trwa już ponad trzy lata. Ciągle poszukuje odpowiedzi na pytanie czy bardziej lubi fotografować, jeść czy gotować, jednak chyba nie szybko znajdzie na nie odpowiedź co zapewne doprowadzi do nowych eksperymentów kulinarnych.

29


autor: Anna Witkiewicz

www: everydayflavours.blogspot.com

Burgery wołowe z gorgonzolą i pomidorami Składniki:

Przygotowanie:

500 g świeżo zmielonej wołowiny ½ cebuli 1 ½ łyżeczki musztardy Dijon 2 łyżki sosu Worcestershire Sól Pieprz Wędzona ostra papryka Olej

Do przygotowywania burgera najlepiej użyć świeżo zmielonej wołowiny. Dodać do niej bardzo drobno pociętą cebulę, musztardę, sos Worcestershire oraz doprawić solą, pieprzem i wędzoną, ostrą papryką. Składniki wymieszać i odstawić na około 30 minut. Na patelni rozgrzać porządnie niewielką ilość oleju. Z mięsa uformować w miarę płaskie kotlety i ułożyć na rozgrzanym tłuszczu. Smażyć z każdej strony około 4 minut. W międzyczasie bułki umieścić pod grillem w piekarniku i zrumienić. Pomidory pokroić w plasterki, korniszony i gorgonzolę również. Gdy burgery będą usmażone złożyć wszystko razem.

4 bułki Pomidor Korniszony Gorgonzola Rukola Majonez

SMACZNEGO!!!

4 sztuki

30


31


autor: Anna Witkiewicz

www: everydayflavours.blogspot.com

Burgery z quinoa, marchewką i sosem miętowym Składniki:

Przygotowanie:

½ szklanki ziaren Quinoa 1 duża marchew Sól Pieprz Płatki chili ½ łyżeczki kurkumy 1 łyżeczka mielonego kuminu 1 jajko 3 łyżki błyskawicznych płatków owsianych 1 łyżka oliwy

Quinoę umieścić na sicie i przelać wrzątkiem. W garnku zagotować 1 ½ szklanki wody po czym wrzucić do niej przepłukaną quinoę i gotować około 20 minut. Piekarnik nagrzać na 200 stopni C. Do ugotowanej komosy dodać startą na dużych oczkach marchewkę, wszystkie przyprawy, jajko oraz błyskawiczne płatki owsiane uprzednio zalane małą ilością wrzątku. Wszystko dokładnie wymieszać po czym z masy ulepić 5 burgerów. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia po czym ułożyć na niej burgery. Piec je w nagrzanym piekarniku około 30 minut obracając w międzyczasie. Gdy burgery będą się piec wszystkie składniki sosu połączyć ze sobą. Upieczone burgery umieszczać w grillowanych bułkach przekładając rukolą, ogórkiem oraz sosem.

5 bułek Rukola Ogórek zielony SOS 4 łyżki jogurtu greckiego 2 łyżki majonezu Sól Pieprz Kilka listków mięty drobno posiekanych

5 sztuk

32

SMACZNEGO!!!


33


autor: Anna Witkiewicz

www: everydayflavours.blogspot.com

Burgery z kaszy jaglanej z pieczarkami i pesto pietruszkowym Składniki:

Przygotowanie:

BURGERY 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej 70 g pieczarek ½ cebuli 1 łyżka oliwy 2 łyżki błyskawicznych płatków owsianych 1 łyżka uprażonych ziaren słonecznika 1 łyżka drobno posiekanej pietruszki Sól Pieprz Olej

Piekarnik nagrzać na 200 stopni C. Pieczarki zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Cebulę pokroić w drobną kostkę i zeszklić na rozgrzanym oleju. Następnie dorzucić do niej starte pieczarki i smażyć do czasu aż cały płyn z grzybów odparuje. W misce umieścić kaszę, usmażone pieczarki, ziarna słonecznika, posiekaną drobno pietruszkę oraz płatki owsiane uprzednio zalane małą ilością wrzątku. Całość wymieszać i doprawić do smaku. Z masy uformować 4 burgery po czym ułożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec około 30 minut w międzyczasie przerzucając je na drugą stronę. W międzyczasie gdy burgery będą się piekły przygotować pesto umieszczając wszystkie składniki w malakserze. Podsmażyć także pieczarki pokrojone w plasterki na oliwe truflowej. Gdy burgery się upieką złożyć je w całość układając w grillowanej bułce roszponkę, burgera, podsmażone pieczarki oraz pesto.

PESTO PIETRUSZKOWE 60 g płatków migdałowych lub słupków 100 ml oliwy 2 pęczki pietruszki Sok z ½ cytryny 1 ząbek czosnku Sól Pieprz Pieczarki Oliwa truflowa Roszponka

4 sztuki

34

SMACZNEGO!!!


35


autor: Anna Witkiewicz

www: everydayflavours.blogspot.com

Włoskie Burgery z indyka z mozarellą i szynką prosciutto Składniki:

Przygotowanie:

500 g mięsa mielonego z indyka 40 g parmezanu startego na drobnych oczkach 2 łyżeczki oregano 1 ząbek czosnku Sól Pieprz Płatki chili olej

W misce umieścić mięso, parmezan, oregano, przeciśnięty przez praskę czosnek oraz przyprawy. Rozgrzać patelnię wraz z olejem. Z mięsa z dodatkami uformować 4 burgery. Smażyć je za złoto z każdej strony uważając aby nie przypalić. W międzyczasie pod grillem w piekarniku umieścić plasterki szynki ułożone na blaszce i grillować aż staną się chrupiące. Następnie pod grilla włożyć także ciabatty przekrojone na pół. Gdy kotlety będą gotowe umieścić ja w bułce przekładając wszystkimi składnikami.

4 ciabatty Ser mozarella Plasterki szynki prosciutto Sałata rzymska majonez

SMACZNEGO!!!

4 sztuki

36


37


autor: matka_Wariatka

www: matkawariatka.net

PIKNIK? TAK! TAK! TAK! W końcu wiosna! Coraz cieplej i przyjemniej. Zaczyna się zielenić, pachnieć. Weekend można spędzić z rodziną lub przyjaciółmi na pikniku. Jezioro, las, polana, trochę cienia, koc, okulary przeciwsłoneczne, książka, gazeta i przede wszystkim dobry humor. Zabierzcie ze sobą koniecznie kawę w termosie, przyda się do ciasta. Soki i wodę mineralna dla dzieci. Na przekąskę jogurty i przede wszystkim świeże owoce – truskawki, jabłka, wiśnie, czereśnie, maliny, borówki. Jednorazowe talerzyki, kubki, sztućce. Wieczorem przed planowanym piknikiem upieczcie ciasto czekoladowo-waniliowe / Przepis z książki Erica Lanlarda „Czekolada. Kuszące przepisy”. Rankiem zróbcie brioszki, w międzyczasie chrupiące grissini. Wszystko gotowe? Ruszamy na piknik! Nie zapomnijcie zabrać dla dzieci: przede wszystkim nakrycie głowy /czapka z daszkiem, kapelusz/, środek odstraszający komary, piłka nożna, plażowa, paletki do grania w lotki, latawiec, gry karciane, puzzle, książka. Zostawcie w domu: telefony komórkowe i tablety, to ma być czas spędzony na łonie natury z rodziną. Po pikniku dokładnie sprawdźcie czy nie przynieśliście ze sobą kleszczy! I pozostawcie po sobie porządek w miejscu wypoczynku.

38


matka_Wariatka Monika Adamczyk gotuje, smakuje, fotografuje. Uwielbia to, co robi. Król Julian: Dlaczego mój zadek nagle przestał pasować do siedziska co?

39


autor: matka_Wariatka

www: matkawariatka.net

Ciasto czekoladowo-waniliowe Składniki:

Przygotowanie:

125g stopionego masła 125g czekolady mlecznej lub gorzkiej 5 jaj 125g cukru trzcinowego 125g mąki pszennej 2 łyżeczki proszku do pieczenia 2 łyżeczki pasty waniliowej

Czekoladę topimy w miseczce żaroodpornej ustawionej na garnku z ledwie gotującą się wodą, odstawiamy do ostygnięcia. W misce miksujemy żółtka oddzielone od białek z cukrem na puszystą masę. Stopniowo dolewamy stopione masło, następnie przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Dokładnie miksujemy całość. Ciasto dzielimy na dwie miski. Do jednej miski dodajemy pastę waniliowa, mieszamy. Do drugiej miski dodajemy czekoladę, mieszamy. Białka ze szczyptą soli ubijamy na sztywna masę. Dzielimy je na pół i dodajemy do każdej miski, delikatnie mieszamy.

Bardzo łatwe i szybkie w wykonaniu. Smakuje prawdziwie waniliowo. Zróbcie je wieczorem a rano zapakujcie do kosza piknikowego.

Formę keksową smarujemy masłem /u mnie 24x11cm/ wlewamy naprzemiennie obie masy a następnie kilkakrotnie przeciągamy całość szpikulcem, aby otrzymać marmurkowy efekt. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni, ciasto pieczemy 4045 minut do suchego patyczka. Pozostawiamy w formie do ostygnięcia. Smacznego!

40


41


autor: matka_Wariatka

Czekoladowa tarta z kremem kajmakowym

42

www: matkawariatka.net


43


autor: matka_Wariatka

www: matkawariatka.net

Chrupiące paluszki, które zasmakują dzieciom i nie tylko. Super przekąska do piwa dla faceta. Nic prostszego i szybszego na piknik! Podczas pieczenia brioszek zagniatamy ciasto, formujemy paluchy i do piekarnika. Bez czekania na wyrastanie i kombinowania. Z dowolnym dodatkiem – makiem, sezamem, solą. U mnie z czarnuszką.

GRISSINI Składniki:

Przygotowanie:

250g maki pszennej 150ml ciepłej wody 1 łyżeczka cukru ½ łyżeczki soli 2 łyżki oliwy z oliwek 2 łyżeczki drożdży instant

Wszystkie składniki umieszczamy w większej misce i wyrabiamy gładkie, elastyczne ciasto. Z ciasta odrywamy kawałki wielkości orzecha włoskiego, w rękach formujemy wałeczki, układamy je na blaszce do pieczenia wyłożonej papierem. Zachowujemy odstępy. Paluszki smarujemy stopionym masłem, posypujemy czarnuszką. Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni, pieczemy 10-13 minut do ładnego zezłocenia.

czarnuszka odrobiona stopionego masła

Smacznego!

44


45


autor: matka_Wariatka

www: matkawariatka.net

Świeże powietrze i aktywność fizyczna podczas pikniku powoduje ogromny głód! Mam w tej kwestii doświadczenia. Brioszki będą świetna alternatywą dla bułek z piekarni czy przydomowego sklepiku. Do kosza piknikowego zabierzmy ulubiony dżem lub słoik Nutelli i wszyscy będą szczęśliwi i najedzeni. Z podanego przepisu wychodzi 12-14 brioszek, z połowy składników wiadomo.

Puszyste BRIOSZKI Składniki:

Przygotowanie:

500g mąki pszennej 75g masła 75g cukru 200ml mleka 30g świeżych drożdży 2 jaja szczypta soli

Drożdże rozcieramy z łyżką cukru i odrobiną mleka, dodajemy 2-3 łyżki mąki, by powstał zaczyn o konsystencji gęstej śmietany. Odstawiamy w ciepłe miejsce na 20 minut. Do miski wsypujemy mąkę, cukier, sól, mleko, roztopione i przestudzone masło, jaja, dodajemy zaczyn i zagniatamy elastyczne ciasto. Odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Ciasto ponownie zagniatamy, dzielimy na 16/18 kawałków, formujemy kulki, układamy je w naczyniu wysmarowanym masłem, zachowujemy odstępy. Piekarnik nagrzewamy do 49 stopni, wkładamy brioszki i czekamy aż ładnie podrosną. Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni, pieczemy 20-25 minut do suchego patyczka. Smacznego!

46


47


48


49


autor: Ewelina Wawrzyniak

Nie marnuj jedzenia! Liście rzodkiewki również są jadalne.

50

www: przykubkukawy.blox.pl


51


autor: Ewelina Wawrzyniak

www: przykubkukawy.blox.pl

Ewelina Wawrzyniak Lubię jeść. Lubię kuchnię, jej ciepło, rozmowy, zapachy. Lubię poznawać nowe smaki i wciąż ciągnie mnie do eksperymentów. Kulinaria nie są nudne, trzeba mieć tylko odrobinę odwagi by łączyć smaki i nie bać się nowych potraw. Gotowanie to zabawa. Nie bój się! Skorzystaj z przepisów na blogu, daj się ponieść fantazji, by coś w nich zmienić i podziel się opinią.

Zapiekanki z liśćmi rzodkiewki Składniki:

Przygotowanie:

podstawa: - 1 sztuka długiej bagietki, - jeden pęczek liści rzodkiewek, - 150 g sera mozzarella, - sól, pieprz, - 3 łyżki oliwy z oliwek lub oleju

Liście rzodkiewki dobrze umyj, pozostaw do osuszenia, a gdy będą suche, posiekaj je. Ser zetrzyj na tarce. Bagietkę pokrój na ok 1,5cm kromki. Ser, liście i oliwę wymieszaj. Dopraw solą i pieprzem.

Dodatki: (proporcja na całą bagietkę) -90 g kabanosów lub - ok. 30 g orzechów włoskich

Kromki bagietki umieść na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Na każdą kromkę nałóż masę serowo-rzodkiewkową. Blaszkę włóż do nagrzanego do 200 stopni (z funkcją termoobiegu) piekarnika i piecz ok. 5 minut, aż ser się stopi.

Do mieszanki sera, liści, oliwy i przypraw dodaj pokrojone kabanosy lub posiekane orzechy lub pozostaw bez dodatków.

52


53


autor: Anna Gawrońska

Tu

54

www: anna.gawronska79@gmail.com

i

Teraz


Czyli krótka historia o przemijaniu „Kiedy zaczynasz rozwiązywać jakiś problem, pierwsze rozwiązania, na które wpadasz, są zwykle skomplikowane i większość ludzi na tym poprzestaje. Jeśli pójdziesz dalej, zżyjesz się z problemem i obierzesz cebulkę z kolejnych warstw, to często dojdziesz do wytwornych i prostych rozwiązań. Wielu ludzi nie poświęca czasu i energii na to, aby dotrzeć do tego miejsca.” Steve Jobs Mamy XXI wiek. Czasy odznaczające się wieloma zawrotnymi sprzecznościami, czasy, które przejdą prawdopodobnie do historii, jako kolejny ewenement na drodze ludzkości. Są to na pewno czasy niełatwe, (czy któreś czasy były łatwe? Chyba tylko te, w których nie przyszło nam żyć), tym bardziej ludzie bardzo często poszukują stałych definicji, utwierdzają siebie i otoczenie, że są specjalistami w każdej dziedzinie i mają odpowiedź na wszystko. Coraz więcej ludzi ma również własną definicję na wszystko, co ich otacza. To próba odnalezienia się w nowej i często niełatwiej sytuacji. Ja wiem. Więc skoro wiem, na wszystkim się znam to nikt nie zauważy, że nie wiem. A Sokrates, często nazywany Ojcem coachingu pytał. I mówił „Wiem, że nic nie wiem”. Coraz częściej ludzie są zabiegani lub czują się zabiegani. Ci, którzy nie są zabiegani próbują być zabiegani. Nie jest modne ani na czasie nie być w pędzie, mieć czas dla rodziny, przyjaciół i siebie. A jakże komfortowo czujemy się próbując umówić spotkanie, kiedy słyszymy takie słowa jak, mam czas, dopasuję się do Ciebie i Twoich planów, wiem, że masz dużo na głowie. Już mniej komfortowo czujemy się, kiedy przyjaciel, znajomy opowiada, że ma czas na sen, odpoczynek, że dobrze mu się wiedzie, cieszy się z urlopu, weekendu, aa po pracy ma czas dla rodziny, bliskich, na hobby lub pasję. Wielu z nas pędzi, w sumie nie zawsze wie dokąd pędzi, ale najważniejszy jest pęd i określenie siebie : „czuję się jak chomik w kołowrotku”, (co we mnie od razu wzbudza uczucia negatywne), niestety coraz częściej jest wyrazem sukcesu i osiągnięcia odpowiedniej pozycji społecznej. Czym jest tzw. odpowiednia pozycja społeczna to temat na inną okazję. Nadchodzi dzień, kiedy okazuje się, że biegniemy zbyt szybko, ze nie ma dziś, jest wczoraj, które przeminęło, jest jutro, które nadejdzie, a dziś nam umyka. Wstając rano, jesteś albo jeszcze we wczoraj, w pracy, w rozmowie, w kłótni, w niedopowiedzeniu, zawieszeniu lub w szczęśliwych chwilach dnia wczorajszego. Pijąc poranną kawę nie zauważasz jej smaku, zapachu, uśmiechu ukochanej osoby lub jeśli jesteś sam/sama, uśmiechu świata do Ciebie, niezależnie od pogody. Biegniesz przez cały dzień. Głos podpowiada szybciej, jeszcze odebrać dziecko z przedszkola, szkoły, odgrzać, ugotować obiad, nie masz czasu zatrzymać się nad książką, nad tym, co ma Ci do powiedzenia mąż, przyjaciel, partner, dziecko, rodzice, mama, tata, Twój pies, kot …

55


autor: Anna Gawrońska

Kładziesz się do łóżka, gonitwa myśli dnia dzisiejszego, który jest już dniem wczorajszym. Plany na jutro. Budzisz się w nocy zlany/zlana potem, czy wszystko jest zrobione, wykonane, rachunki zapłacone, wysłane ważne wiadomości w pracy. O dziwo o wiadomości prywatne martwi się zdecydowanie mniejsza grupa. Co będzie jutro, za tydzień. Jeśli tak czujesz, to znaczy, że coś umknęło, że umknął Ci dzień, nieprzeżyty, zmarnowany, rzucony gdzieś w kąt, przecież będzie jutro, pojutrze, odpocznę na urlopie, w weekend. Przychodzi urlop, weekend i pojawia się frustracja, bo nie da się nadrobić straconych dni. Często to nasz organizm zaczyna głośno krzyczeć, że coś jest nie tak. Pojawia się nerwowość, nagłe bóle głowy, problemy ze snem, czasem złość, frustracja lub wręcz przeciwnie nadmierna senność, pobudzenie, euforia, za którą kryje się „chomik w kołowrotku”. Przychodzi moment, kiedy zaczynasz zadawać pytania. O sens, o cel. Poszukiwanie drogi, metody, narzędzia, co zrobić, aby mniej się urobić. I wtedy może się okazać, że zetkniesz się z coachingiem. Nie tylko wtedy. Także w momencie, w którym czujesz, że robisz 100-200%, a efekty są może na 20, 30% Twoich możliwości i wkładu własnego. Pojawia się metoda, która przy dużym zaangażowaniu może sprawić, że zaczniesz kierować swoje działania na najwłaściwsze dla Ciebie tory, a jednocześnie zrobisz to praktycznie sam, nikt Ci niczego nie narzuci. Może się też okazać, że okaże się dla Ciebie niewłaściwa lub pojawi się niegotowość, zwątpienie i będziesz szukać dalej. Ale najważniejsze jest to, że zaczynasz szukać. Tu i Teraz. Dziś. Zamiast szukać wymówek, zaczynasz szukać rozwiązań. Teorii coachingu, coachów, szkół coachingowych jest z dnia na dzień coraz więcej. 82 % amerykańskich menedżerów korzysta z coachingu i usług coacha. W Polsce z dnia na dzień rośnie liczba coachów, szkół coachingowych i coachów akredytowanych przez ICF (International Coach Federation, największej organizacji coachingowej, która reprezentuje środowisko coachów profesjonalnych). W chwili obecnej ICF liczy ponad 25 000 członków na całym świecie. Są zrzeszeni w ponad 100 krajach.

56

www: anna.gawronska79@gmail.com

Na czym polega więc sukces tej stosunkowo nowej dziedziny? John Whitmore ujmuje coaching, jako narzędzie, które „koncentruje się na przyszłych możliwościach, a nie na minionych błędach”, wg Carol Wilson „coaching to proces, dzięki któremu człowiek odnajduje i wdraża rozwiązania najbardziej zgodne ze swoim światopoglądem i adekwatne dla niego samego”. Coaching jest uczeniem się, a nie nauczaniem, nie jest również narzucaniem pewnych jasnych i stałych rozwiązań. Często spotykanym określeniem pracy coacha jest „coach zadaje pytania i słucha odpowiedzi” – już samo to określenie, sprawia, że nasuwa się skojarzenie, że coach idzie obok swojego klienta niczego mu nie narzucając. Używa też wielu narzędzi, które pozwalają klientowi na wydobycie maksimum potencjału, jakim dysponuje. Relacja ta jest nastawiona na przyszłość, ale przyszłość zaczyna się Tu i Teraz. Mimo, że wielu z nas potrzebuje gotowych recept i rozwiązań , to nie lubimy, gdy są nam narzucane z góry. Człowiek w swej istocie czuje się najbardziej komfortowo, kiedy na skutek pewnych wskazówek i uwarunkowań sam dojdzie do wniosków i pozornie sam osiągnie swój cel. Coaching jest jednocześnie rodzajem procesu pomiędzy coachem, a klientem, jest zarówno dziedziną nauki, jak i sposobem na zahamowanie galopujących zaburzeń pomiędzy życiem zawodowym, a życiem prywatnym człowieka, pomiędzy własnymi ambicjami i potrzebami, a wymaganiami rynku pracy. Może stać się stałym elementem na drodze rozwoju człowieka, jak szkoła, matura czy studia. Pokuszę się o stwierdzenie, że coaching staje się po prostu metodą na to, jak żyć, aby czuć się dobrze w życiu zawodowym, w relacjach zawodowych, a przez to, jak po prostu być szczęśliwym spełnionym człowiekiem. Bo życie zawodowe ma ogromny wpływ na życie prywatne człowieka, a co za tym idzie na jego pogodę ducha, stan umysłu i dobre samopoczucie.


Podróż zaczyna się tam gdzie jesteśmy. Wczoraj już było, to piękny efekt tego, co już osiągnęliśmy. Jutro nadejdzie i każdy dzień to nasz dzień. Jedyny i niepowtarzalny. Możemy z nim zrobić, co chcemy, ale pod warunkiem, że Tu i Teraz wykreujemy swoją rzeczywistość. W trakcie podróży, drogi, może okazać się, że będą zmieniać się cele i priorytety. A raczej na pewno. Cel tej podróży doskonale oddają Słowa Thomasa Carle”a w książce Dale’a Carnegie: „Jak przestać się martwić i zacząć żyć”: „Naszym głównym celem nie powinno być wypatrywanie tego, co odległe i niewyraźne, lecz czynienie tego, co leży w zasięgu naszej ręki”. W tym ujęciu coaching jest pomocnym narzędziem, procesem, który jest nastawiony na cel, jakim jest odkrycie potencjału i możliwości jego realizacji, łatwości podejmowanych działań w zgodzie z samym sobą, a nie pokonywaniu cudzych gór do zdobycia i nie swoich marzeń do spełnienia. Znalezieniem Tu i Teraz, jako trampoliny do wydobycia ogromnych pokładów siły, możliwości i potencjału w tym, czym jesteśmy najlepsi. Co jest naszym szczytem i naszym marzeniem. Motywacją do znalezienia tego co jest za zakrętem i wskazówek prowadzących do wyboru tego zakrętu. Bo zakręty są również bardzo pozytywne, a proces zmiany i wyjście ze strefy komfortu, mimo że nie jest procesem łatwym, to prowadzi nas tam, gdzie nigdy byśmy nie doszli nie podejmując ryzyka i nie zostawiając własnych lęków, ograniczeń i uprzedzeń. Za zakrętem może być leśna polana, górski szczyt, rajska plaża lub pprosta droga do celu. Ale jeśli Tu i Teraz nie ruszymy z miejsca, to ten zakręt będzie po prostu zakrętem symbolizującym niespełnione możliwości.

57

Anna Gawrońska Pasjonatka kontaktów personalnych, osobistych, czystych relacji z klientem. Zajmuję się również szerokon pojętą sprzedażą, tłumaczeniami, organizacją eventów i pobytów grup zagranicznych w Polsce. Prywatnie pasjonatka sportu, zdrowego odżywiania, decoupage i celebrowania chwil. Praktyk metody Points Of You, coach w trakcie certyfikacji ICF.


autor: Małgorzata Ziółkowska

www: smakialzacji.blogspot.com

Czujesz się zmęczony lub wyczerpany? Czujesz się źle fizycznie ? Zjadasz zbyt dużo fast food ? Pijasz zbyt często alkohol? Te trzy odpowiedzi wskażą czy Twój organizm powinien być oczyszczony z toksyn. Jeśli zacząć to na pewno teraz jest odpowiednia pora czyli wiosna, to najlepszy moment! Jeśli wybierzesz odpowiedni program oczyszczający nastaw się na wyrzeczenia i bezwzględnie podporządkuj się wybranemu programowi. Detox w dzisiejszych czasach to bardzo modny sposób na oczyszczenie organizmu szczególnie przechodząc z zimowej pory na letnią. Po co stosuje się detox? Głównym celem jest odtruwanie organizmu z toksyn a także pozbycie się kilku zbędnych kilogramów. Oczywiście każdy może zastosować swój własny program oczyszczania stosując się do pewnych zasad, które dla naszego organizmu a w szczególności zdrowia są bardzo ważne! Po pierwsze dieta oczyszczająca nie może zastąpić codziennej diety! Jeśli stosujesz oczyszczanie raz w tygodniu to wielki plus dla Ciebie! Dzięki temu nabierzesz energii i witalności a przy tym nie narazisz własnego zdrowia. Jedną z wielu diet oczyszczających jest dieta płynna polegająca na spożywaniu czystych soków owocowych oraz warzywnych lub też połączeń owocowo warzywnych z domieszką ziół, które zadziałają jak eliksir młodości dla naszej skóry a także samopoczucia, warto spróbować!

58


59


autor: Małgorzata Ziółkowska

Cytrusowy sok oczyszczający Składniki: 2 pomarańcze sycylijskie 1 różowy grejpfrut 2cm kawałek startego imbiru Pół łyżeczki średnio pikantnej chili

Przygotowanie: Wszystkie składniki koktajlu umieścić w dzbanku miksera i zmiksować, przelać do szklaneczek i wypić! Smacznego!

Czerwony koktajl oczyszczający Składniki: jeden burak pół pęczka czerwonej bazylii duża garść mrożonych malin sok wyciśnięty z jednej cytryny

Przygotowanie: Wszystkie składniki koktajlu umieścić w dzbanku miksera i zmiksować, przelać do szklaneczek i wypić! Smacznego!

Sok witalny Składniki: 2 łodygi selera naciowego 2 marchewki kawałek imbiru startego na tarce sok z jednej cytryny jabłko

Przygotowanie: Wszystkie składniki soku umieścić w sokowirówce, przelać do szklaneczek i wypić! Smacznego!

60

www: smakialzacji.blogspot.com


61


autor: Małgorzata Ziółkowska

Zielony koktajl oczyszczający Składniki: Garść świeżego jarmużu Garść świeżego szpinaku Garść natki pietruszki Jedno kiwi Jedna gruszka Jeden świeży zielony ogórek Gałązka rozmarynu

Przygotowanie: Wszystkie składniki koktajlu umieścić w dzbanku miksera i zmiksować, przelać do szklaneczek i wypić! Smacznego!

62

www: smakialzacji.blogspot.com


Małgorzata Ziółkowska Z wykształcenia pedagog, handlowiec ... pasjonatka dobrego jedzenia i fotografii, jej miłością jest przede wszystkim kuchnia orientalna a także wypieki francuskie, uparta w dążeniu do celu, obecnie pracująca w gastronomii jako cukiernik.

63


autor: Magdalena Radajewska

www: magdalena-w-kuchni.blogspot.com

Magdalena Radajewska Miłośniczka dobrego jedzenia i amatorka nowych smaków. Blogerka kulinarna i dietetyk. Od roku na diecie bezglutenowej i bezmlecznej. Propagatorka zdrowego stylu życia. W wolnym czasie pochłania kilogramy książek i czekolady.

Śniadaniowe gofry bezglutenowe Składniki:

Przygotowanie:

4 łyżki mąki kukurydzianej 4 łyżki mąki ryżowej 2 łyżki mąki ziemniaczanej 75ml mleka 75ml wody 10 gram świeżych drożdży 1 łyżka cukru 1 jajko 1 łyżka oleju szczypta soli

Mleko i wodę delikatnie podgrzać, a następnie rozpuścić drożdże razem z łyżka cukru. Wszystkie mąki połączyć w dużej misce i przesiać. Mikserem połączyć mąki z wyrośniętymi drożdżami oraz jajkiem i oliwą. Ubijać chwilę, aż wszystkie składniki się połączą. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany. Gofry piec w gofrownicy do uzyskania brązowego koloru. Smacznego!

64


65


autor: Magdalena Radajewska

66

www: magdalena-w-kuchni.blogspot.com


Chleb powszedni Składniki:

Przygotowanie:

300 gram Mix B Schar 100 gram mąki owsianej 100 gram mąki gryczanej 2-3 łyżki ziaren słonecznika 20 gram świeżych drożdży 400 ml letniej wody 1 łyżeczka cukru 2 łyżki oleju rzepakowego pół łyżeczki soli oliwa z oliwek

Drożdże, cukier i pół łyżeczki mąki rozpuścić w ok. 50 ml wody i odstawić do wyrośnięcia. W tym czasie przesiać i połączyć wszystkie mąki w dużej misce. Dodać sól, ziarna słonecznika, olej, pozostałe 350 ml wody, a na końcu wyrośnięty zaczyn. Wymieszać dokładnie mikserem z hakiem do wyrobu ciasta drożdżowego. Ciasto wyrabiać ok. 5 minut. Jeśli jest zbyt gęste dodajemy bardzo powoli wodę, ale nie więcej niż 70 ml, w innym wypadku chleb po upieczeniu będzie ciężki i mocno wilgotny. Ciasto powinno trzymać się łyżki i mieć konsystencję budyniu. Całość przekładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawiamy do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić objętości. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 180 st. C. Wyrośnięty chleb smarujemy oliwą z oliwek i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 10minut. Po tym czasie podnosimy temperaturę do 200 st. C i pieczemy jeszcze 40 minut. Chleb powinien mieć chrupiący wierzch. Wyjmujemy go z foremki i odstawiamy na kratkę do całkowitego wystygnięcia. Smacznego!

67


autor: miejskalegenda

Mniej

Miej

68

www: miejskalegenda.blogspot.com


Honorata Dzierżak-Antczak Wojtek Antczak Wielbiciele kotów i entuzjaści kultury hip-hopowej. Kiedy nie spędzają czasu razem, Honoratę pochłaniają książki, a Wojtek fotografuje. Wrażeniami z lektur i efektami pracy z obiektywem dzielą się na blogu Miejska Legenda.

69


autor: miejskalegenda

www: miejskalegenda.blogspot.com

Wokół nas pełnia wiosny. Czy jest ktoś, kto nie uwielbia tego momentu? Wszystkich cieszy wszechobecna świeża, soczysta zieleń, słońce rozpieszcza nas coraz bardziej, a my czujemy przypływ energii, który chcielibyśmy spożytkować jak najlepiej. Czasem sobie myślę, że idealnym momentem na podjęcie nowych postanowień nie jest Nowy Rok, a właśnie pierwsze, słoneczne, wiosenne dni. Czy nie przyjemniej i skuteczniej jest wprowadzać w życie śmiałe plany, kiedy cały otaczający nas świat budzi się do życia i pracuje na zwiększonych obrotach? Jeśli czujecie, że potrzebujecie zmian i jesteście na nie gotowi, co powiecie na nadanie im skromnego, ale wiele w sobie kryjącego hasła przewodniego: minimalizm? O minimalizmie słyszymy coraz częściej, jednak nie każdy traktuje to pojęcie w kategoriach idących dalej, niż wystrój wnętrz. Tak naprawdę minimalizm to niezwykle szerokie pojęcie, które obejmuje nie tylko kwestie materialne, ale i aspekty duchowe. Przyszło nam żyć w rzeczywistości, gdzie podaż znacznie przewyższa popyt. Jesteśmy nieustannie zachęcani do kupowania i co zaskakujące – im więcej kupujemy, tym mniej przynosi nam to satysfakcji. I właśnie tak to ma działać. Bo im krótsze zadowolenie z nabytku, tym szybciej wrócimy po następny. Rzeczy są coraz gorszej jakości, służą coraz krócej. Wymieniamy je bez sentymentu. Dodatkowo bezustannie możemy podglądać stan posiadania innych, np. znajomych na portalach społecznościowych, czy

znanych osób w mediach. Często chcemy im dorównać, tylko… po co? I dla kogo tak naprawdę to robimy? Idea minimalizmu polega na odcięciu się od zbyt łapczywego konsumpcjonizmu i kształtowaniu w sobie odporności na pokusy. Namawia do umiaru w jedzeniu i pielęgnacji swojego ciała. Zachęca do przewietrzenia i uporządkowania swojego otoczenia, co pozwoli oddychać głębiej, zrzucić z siebie niewidzialny, ale odczuwalny bagaż. Wprowadzenie jej w życie czyni je prostszym i bardziej komfortowym. Pozwala zyskać więcej czasu i nabyć umiejętność dostrzegania źródeł przyjemności, które nic nie kosztują. Eliminuje chaos oraz wprowadza ład i spokój. Sprzyja nawiązaniu kontaktu z naturą, pogłębianiu relacji z bliskimi i ułatwia pozbycie się z otoczenia ludzi toksycznych. Kształtuje umiejętność spojrzenia w głąb siebie i uzyskania odpowiedzi na pytania: jacy jesteśmy, czego nam trzeba i co jest dla nas najważniejsze. Pomaga nam w dokonywaniu właściwych wyborów. I wreszcie uwalnia w nas uczucie radości z tego co mamy. Nawet jeśli nie jest tego wiele. Czy to nie brzmi wspaniale? Mamy zatem kilka stref naszego życia, które możemy uczynić piękniejszymi, doskonalszymi i przyjemniejszymi, właśnie dzięki stosowaniu idei minimalizmu. Są to, najogólniej pisząc, następujące obszary: duch (nasze wnętrze oraz relacje ze światem i ludźmi), ciało (pielęgnacja i kuchnia) oraz otoczenie (nasz dom oraz garderoba). Jeśli temat minimalizmu Was zaintrygował i chcielibyście osobiście przekonać się, czy istotnie stanowi on punkt wyjścia do wielu wspaniałych zmian, zachęcam Was do pogłębienia wiedzy na jego temat. Na szczęście internet obfituje w inspirujące blogi, które opisują minimalizm w każdym aspekcie i zawierają niezliczoną ilość praktycznych wskazówek, jak wprowadzić go życie. Do moich ulubionych blogów o minimalizmie należą: http:// www.prostyblog.com/ (którego autorka napisała również godną polecenia książkę „Minimalizm po polsku”), http:// simplicite.pl/, http://www.prostejestpiekne.pl/, http:// www.slowdaylong.pl/, http://drogadominimalizmu.pl/ oraz http://wystarczy-mniej.blogspot.com/. Fantastyczne zestawienie tego typu blogów znajdziecie również na stronie http://podcytatem.pl/, gdzie codziennie aktualizowane są najnowsze wpisy rodzimych minimalistów. Warto również zajrzeć do książek autorstwa prawdziwej guru minimalizmu – Dominique Loreau. Uskrzydlającej lektury!

70


71


autor: Małgosia Mielcarek Żuczek

Ja, odkąd pamiętam, lubiłam dwie rzeczy. Przyrodę i materiały. W czasie spędzanym u babci, na wsi, zachwycała mnie różnorodność otoczenia. Wyjście na pola, łąki, do lasu, przyprawiały niemal o zawrót głowy. Niebieskie chabry w łanach zbóż, pole maków na horyzoncie, pnący powój na starej jabłonce, jeżyny tuż pod lasem, aleja lipowa za wsią. Wszystko dodawało chęci życia, kolorowało dziecięce dni, popychało do biegu „na złamanie karku”, żeby tylko dotrzeć z miasta na wieś, do dziadków. Drogą przy rzece, przez lasek nad zalewem, potem z dwa kilometry szosą i już, za zakrętem, za wielką lipą przy skrótach na Słomowo…zaczynał się inny świat. Świat uczący otwartości, uwagi, poszanowania. Kształtujący wewnętrzną wrażliwość połączoną z hardością ducha. Beztroskość zmieszaną z odpowiedzialnością. Chłonęłam więc otoczenie, obserwowałam i starałam się wybrać rzeczy dla mnie najważniejsze. Drugi świat, miejski, oferował mi, bowiem równie ciekawe doznania. Pamiętam, że gdy budziłam się w nocy, w kuchni, za harmonijkowymi drzwiami pachniała gotowana na następny dzień zupa i słuchać było miarowy stukot maszyny. Mama znowu coś szyła. Szyła, gotowała, słuchała radia. Teraz pomyślałabym, że spać mi nie dawała, hałasowała. Wówczas była to niezapomniana kołysanka. Utulenie wyrwanego koszmarem ze snu dziecka. To mnie tak fascynowało, że gdy zostawałam sama wyciągałam z kosza skrawki materiału. Dotykałam je badając strukturę, możliwości zastosowania. Potem rozkładałam maszynę na kuchennym stole i…łamałam igły, plątałam nici, przestawiałam wszystko, co można było, za każdym razem słysząc karcące krzyki, które w ogóle nie przeszkadzały mi zrobić tego ponownie. Gdy więc stanęłam przed trudnym wyborem drogi życiowej, nie wiedziałam czy mam zostać ogrodnikiem czy krawcową. Babcia podniosła larmo, żebym nie siadała do maszyny, mama nic nie mówiła. Wyuczyłam się więc na ogrodnika. Po latach, gdy szłam z między blokami, w jednej ręce trzymając smycz z psem, drugą pchając wózek z dzieckiem, z perspektywą samotnego wieczoru, zobaczyłam przy śmietniku maszynę do szycia. Stała, całkiem zadbana, jakby czekając na mnie. Obejrzałam się więc badawczo.

72

www: wgarzemieszane.blogspot.com

Sprawdziłam czy nikt mnie nie obserwuje i…ziemniaki spod wózka wcisnęłam dziecku w nogi a do pustego kosza upchnęłam szybko maszynę. Po przywiezieniu jej do domu i uruchomieniu trzęsącymi się z wrażenia rękami okazało się, że jest całkiem sprawna. Ucieszyłam się. Wiedziałam, że to znak, żeby powrócić do zapomnianej pasji. Wyciągnęłam więc stare prześcieradło, jakieś skrawki materiału i zaczęłam szyć. Pierwsze, co powstało, to zestaw koszy na zabawki. Nie były idealne. W końcu nigdy nie uczyłam się szyć! Nie znałam podstaw, zasad. Do wszystkiego dochodziłam sama, czytając, pytając i prując na okrągło. Szyłam jednak coraz więcej. Serwety, zasłony, poduszki – wszystko dla domu. Następnie rzuciłam się na zabawki. Pierwszy mój królik był jakąś parodią. Nie wiem jak mógł zachęcić koleżanki z forum do zamawiania przytulanek dla swoich dzieci. Spodobał się jednak na tyle, że moje dni podporządkowane odtąd były córce i rękodziełu. Pluszaki znalazły się w wielu domach w Polsce, ale i powędrowały do innych krajów. Niektóre zamieszkały w USA, inne na Lazurowym Wybrzeżu. Inne osiedliły się bliżej, w Niemczech, Rosji, Czechach, Anglii. Zamówienia były okazjonalne, pojedyncze, ale również zdobyłam klientów stałych, powracających przy kolejnych świętach, narodzinach dzieci, wyjazdach. Niesamowitą przygodą była realizacja zamówienia dla Gminy Krobia. Szyłam dla zespoły folklorystycznego całą armię Biskupian i Biskupianek. Otrzymały je dzieci z zespołu, ale również parka powędrowała do aktorki z Rancza Wilkowyje. To dopiero wyróżnienie! Odtąd szyję nieustannie. Coraz różnorodniej i głównie pod specjalne zamówienia klientów. Króliki, owce, żyrafy czy konie. Lalek z kilka rodzajów. Potrafię spełniać marzenia i wywoływać uśmiech na twarzy, nie tylko dzieci. Jestem otwarta, chętna i…nadal nie znam się na materiałach… Każdy kawałek musze dotknąć, badać strukturę, możliwości zastosowania. Potem rozłożyć maszynę na kuchennym stole, nie raz złamać igłę, poplątać nici, poprzestawiać wszystko, co można. Nie słyszę już jednak karcących krzyków… Jakiś postęp jest.


Małgosia Mielcarek Żuczek Wciąż rozdarta między garnkami, maszyną do szycia a klawiaturą komputera. Prowadzi, od 3 lat blog kulinarny wgarzemieszane. blogspot.com oraz, od 5 lat, rękodzielniczy szyjemy.blogspot. com, redaguje autorskie rubryki kulinarne dla ogólnopolskich czasopism a z wykształcenia jest mgr inż. ogrodnictwa. Krytykiem kulinarnym jej potraw jest córka Kinga, a zabawki przez nią uszyte obecne są na każdym kontynencie. Znana w sieci jako MamaKini.

73


autor: Małgosia Mielcarek ŝuczek

74

www: wgarzemieszane.blogspot.com


75


autor: Małgosia Mielcarek ŝuczek

76

www: wgarzemieszane.blogspot.com


77


teksty i foto:

Projekt i sklad: M icha Ĺ‚ K arbowiak

78


foodculturee@gmail.com

www.facebook.com/pages/Food-Culture

79

Food culture WIOSNA  

Magazyn kulinarno kulturalny stworzony przez blogerki :)

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you