Page 1

Czasopismo Krajowej Izy Syndyk贸w


Szanowne Koleżanki i Szanowni Koledzy Syndycy Licencjonowani Miło mi poinformować, iż pierwszy polski samorząd zawodowy syndyków (syndyków licencjonowanych) został zarejestrowany w Krajowym Rejestrze Sądowym i uzyskał osobowość prawną. Krajowa Izba Syndyków jest zarejestrowana pod numerem KRS 0000348299 a jej siedzibą jest miasto Warszawa. Wpis w KRS jest prawomocny. Krajowa Izba Syndyków działa na podstawie Ustawy o samorządzie zawodowym niektórych przedsiębiorców (Dz.U.35.194. z 1989r.) i nie jest kolejnym stowarzyszeniem osób „interesujących się” postępowaniami upadłościowymi, bądź federacją „kandydatów na syndyków”. Jako samorząd zawodowy syndyków licencjonowanych - Krajowa Izba Syndyków chce się aktywnie włączyć we wszelkie prace i projekty dotyczące sfer związanych z szeroko rozumianym zawodem syndyka. Zawodem syndyka postrzeganym nie jako „demon zniszczenia” i likwidator zakładów pracy, lecz jako menadżer zarządzania kryzysowego, specjalista restrukturyzacji i rewitalizacji, zwolennik europejskich trendów „Turnaround”, „Fresh Start” i „Second Chance”. Z powyższych względów Krajowa Izba Syndyków przyjęła za cele między innymi: - zapobieganie niewypłacalności i przeciwdziałanie bankructwom przedsiębiorstw, przez popularyzację instrumentów prawnych umożliwiających wdrażanie postępowań naprawczych i układowych, a jedynie w ostateczności przeprowadzanie likwidacji upadłościowej przedsiębiorstw, - wypracowanie jednolitych standardów zawodowych (analogicznie jak np. standardy zawodowe rzeczoznawców majątkowych), co pozwoli na ujednolicenie czynności syndyków w całej Polsce, zwiększenie efektywności i szybkości prowadzenia postępowań, zwiększenie zaspokojenia wierzycieli przy możliwym do utrzymania bycie przedsiębiorstw, a także zwiększenie bezpieczeństwa prawnego i ekonomicznego w wykonywaniu zawodu syndyka, - rozszerzenie katalogu czynności zawodowych, które może wykonywać specjalista z licencją syndyka np. o literalnie sformułowane prawo do reprezentacji procesowej stron w postępowaniach upadłościowych - tak wierzycieli jak i dłużników (analogicznie jak rzecznicy patentowi czy doradcy podatkowi). Rozszerzenie katalogu czynności zawodowych syndyka, powinno w większym stopniu „urynkowić” zawód i umocnić ekonomiczne podstawy jego wykonywania, co wpłynie korzystnie na poziom organizacyjny kancelarii syndyków, umożliwi zwiększenie profesjonalnych zasobów kadrowych i technicznych. Pozwoli to z kolei, na powstanie profesjonalnego korpusu syndyków licencjonowanych, wyposażonego w odpowiednie środki i narzędzia, który będzie w stanie poprowadzić na europejskim poziomie i w każdych warunkach nawet bardzo dużą liczbę postępowań naprawczych i upadłości układowych czy też w ostateczności upadłości likwidacyjnych. - zmianę dotychczasowego nie najlepszego wizerunku syndyka i budowę etosu zawodowego syndyka licencjonowanego - tak by w odbiorze społecznym, zarówno w kraju jak i poza jego granicami, syndycy licencjonowani jawili się jako wykształceni, dynamiczni profesjonaliści zajmujący się uzdrawianiem przedsiębiorstw i ochroną miejsc pracy, przy jednoczesnym zaspokajaniu wierzycieli w jak najwyższym stopniu. Czynimy to już w obecnej chwili, promując ten wizerunek w mediach, uczestnicząc w konferencjach i organizacjach europejskich jak „INSOL-Europe”, ale i będziemy czynić to w przyszłości poprzez między innymi stworzenie kodeksu etyki czy pogłębianie wiedzy członków organizacji. Jednym z pierwszych planowanych działań organicznych Krajowej Izby Syndyków - jest utworzenie terenowych struktur samorządu w postaci Okręgowych Izb Syndyków - by aktywnie i z pełnym zaangażowaniem mogli się włączyć w prace samorządu wszyscy jego członkowie, bez względu na miejsce zamieszkania i wykonywania zawodu. W najbliższym czasie zamierzamy też rozpocząć program szkolenia ustawicznego (cykliczne szkolenia seminaryjno-konwersatoryjne). Prócz szkoleń prowadzonych w poszczególnych Izbach Okręgowych planujemy organizację dorocznej konferencji ogólnokrajowej, a także po zdobyciu odpowiednich środków finansowych, chcemy rozpocząć interwałowe warsztaty i szkolenia tak dla członków samorządu jak i dla dłużników oraz wierzycieli - przy wykorzystaniu narzędzi IT i internetu. Rozpoczęliśmy już również prace nad wydaniem pierwszego numeru czasopisma Krajowej Izby Syndyków - pisma branżowego poruszającego tematykę naprawczą, restrukturyzacyjną i zagadnienia dotyczące postępowań upadłościowych. By dać wyraz trendom rewitalizacji i sanacji periodyk ten będzie nosił tytuł „Fenix.pl” (zapowiedzi artykułów do pierwszego numeru znajdują się już na stronie internetowej pod linkiem Fenix.pl . W imieniu własnym oraz w imieniu posostałych członków komitetu założycielskiego Krajowej Izby Syndyków bardzo dziękuję wszystkim za wsparcie i zaangażowanie przy tworzeniu samorządu zawodowego. W imieniu wszystkich członków Krajowej Izby Syndyków - stawiamy się już od dziś do dyspozycji wszelkich instytucji i organizacji we wszelkich ich projektach i pracach, w których możemy być pomocni. Serdecznie zapraszam wszystkich syndyków licencjonowanych by wstąpili w szeregi naszego samorządu zawodowego lub choćby podjęli wspópracę z nam. Zgłoszenia prosimy przesyłać na ręce Prodziekan d/s administracyjnych - Syndyk Joanny Opalińskiej: opalinskaj@o2.pl , lub na ręce Kanclerza Izby - Pana Pawła Głodka: pglodek@ onet.eu . Z wyrazami szacunku: Maciej Roch Pietrzak Dziekan Krajowej Izby Syndyków


Słowem Wstępu

Mam zaszczyt przekazać w Państwa ręce efekt pracy kolegium redakcyjnego kwartalnika FeniX PL– numer zerowy. Tworząc ten magazyn pragnęliśmy stworzyć medium do kontaktu praktyków i teoretyków prawa upadłościowego w Polsce z szeroką masą odbiorców, dostarczać wiadomości dotyczących legislacji z tego zakresu, a także stanowić kanał komunikacyjny samorządu syndyków licencjonowanych ze społeczeństwem. Trzymacie Państwo w rękach wstępny szkic naszego projekt, który podlegać będzie ewolucji tak by Fenix PL jak najlepiej wywiązywał się z powierzonych mu zadań. Na dzień dzisiejszy pragniemy by każdorazowo w naszym kwartalniku znalazł się wywiad ze znawcą prawa upadłościowego – tym razem zgodził się go udzielić Przewodniczący X Wydziału Gospodarczego dla spraw upadłościowych i naprawczych, Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy - S.S.R. Marcin Krawczyk. Artykuł z prasy zagranicznej oraz glosa z zakresu naszego zainteresowania również będą stałym elementem naszego magazynu. Z działów nieobecnych pragniemy wprowadzić, dla osób zainteresowanych egzaminem na licencje syndyka, dział porad - rady syndyków posiadających już licencję, a także psychologów z zakresu technik zapamiętywania oraz technik kontroli stresu. Prowadzimy także rozmowy z instytutem Alerhanda oraz redakcją HUK-u. Pragniemy, by zaowocowały one we współpracę tak, by nasze magazyny zamiast konkurować, uzupełniały się, tworzyły komplementarną całość z korzyścią dla naszych czytelników. O postępach tych rozmów będą Państwo na bieżąco informowani. W tym miejscu pragnę także podziękować wszystkim autorom za owocną współpracę , a także Krajowej Izbie Syndyków za ich wsparcie i pomoc. Pragnę także wyrazić nadzieję iż Fenix PL spełni pokrywane w nim oczekiwania. Mateusz Opaliński Jeżeli będą mieli Państwo jakieś uwagi co do formy naszego kwartalnika, a także oczekiwania co do jego treści prosimy przesyłać je na mail: Fenixpluwagi@gmail.com. Do wysyłania ich szczerze zachęcamy ponieważ nasz kwartalnik ma być, niezależnie od naszej redakcyjnej wizji, przede wszystkim tym czego oczekujecie Państwo – nasi czytelnicy.

Prenumerata. W celu zamówienia prenumeraty prosimy o kontakt z kancelarią Krajowej Izby Syndyków http://www.izbasyndykow.pl/index.php/kontakt Kanclerz Izby - Paweł Głodek Adres: Jasnodworska 5 lok. 101a Warszawa 01-745 Mail: kanclerz@izbasyndykow.pl Telefon: 22 633-40-11 Faks: 22 633-41-84 numer 0 maj 2010

Redakcja

Redaktor Naczelny: Mateusz Opaliński Zastępca reedaktora Naczelnego: Andrzej E. Malinowski Redaktor Prowadzący Maciej Szczygielski Grafika, Łamanie, DTP Maciek Szczygielski Wydawnictwo: Firma Prawnicza SEDNO sp. zo.o. ul. Obrońców Tobruku 26 lok. 60, 01-494 Warszawa,

Spis Treści str 2.

Zakaz prowadzenia działalności gospodarczej jako instrument prawny mający na celu wymuszenie wykonanie obowiązków kadry zarządzającej określonych w Prawie upadłościowym i naprawc zym na tle zmieniających się potrzeb rynkowych

str 7

O potrzebie standaryzacji pracy syndyków

str 10 Nadzór sędziego komisarza nad czynnościami syndyka – rozpoznawanie sprawozdań z czynności oraz sprawozdań rachunkowych str 16 Kim Pan jest? – Przedsiębiorcą. A dokładnie? – Syndykiem. str 19 IT W kancelarii syndyka - część I str 21

Rozmowa Przewodniczącym X Wydziału Gospodarczego dla spraw upadłościowych i naprawczych, Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy - S.S.R. Marcinem Krawczykiem o krzywdzącym stereo typie syndyka, interpretacji ustawy o licencji syndyka i samorządzie syndyków licencjonowanych.

str 24 Ocena zasadności podejmowania działań restrukturyzacyjnych w postępowaniu upadłościowym str 28 Pojęcie i kluczowe problemy związane z ustalaniem stanu niewypłacalnościupadłościowym str 41 The German Approach: Restructuring by Insolvency str 44 GLOSA do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2006 r. III CZP 41/06 1


Zakaz prowadzenia działalności gospodarczej jako instrument prawny mający na celu wymuszenie wykonanie obowiązków kadry zarządzającej określonych w Prawie upadłościowym i naprawczym na tle zmieniających się potrzeb rynkowych

mgr Joanna Opalińska Prezes zarządu Firmy Prawniczej SEDNO sp .z o.o. specjalizującej się problematyce upadłościowej od 1992 roku syndyk biegł sądowy przy Sądzie Okręgowym w Warszawie i Sądzie Okręgowym Warszawa Praga z zakresu rachunkowości, organizacji i zarządzania, analizy i wyceny przedsiębiorstw

Zakaz prowadzenia działalności gospodarczej jako instrument prawny mający na celu wymuszenie wykonanie obowiązków kadry zarządzającej określonych w Prawie upadłościowym i naprawczym na tle zmieniających się potrzeb rynkowych Wprowadzenie. Cele i miejsce postępowań upadłościowych jako prawnych możliwości restrukturyzacji przedsiębiorstw i zwiększenia pewności obrotu gospodarczego. Ewolucja podejścia do upadłości przedsiębiorstw i ich aktualne zadania.

N

iewypłacalność przedsiębiorców i ich upadłość jest normalnym zjawiskiem gospodarczym zachodzącym w każdej gospodarce rynkowej, nasilającym się w sytuacji powszechnego kryzysu gospodarczego. Istotnym zagrożeniem dla obrotu gospodarczego nie jest sam fakt niewypłacalności, ale zbyt późna reakcja na ten stan kadry zarządzającej. Niebezpieczne skutki może wywołać nie podejmowanie skutecznych środków naprawczych, restrukturyzacyjnych, nie złożenia wniosku o upadłość w ustawowym terminie. W ostatnich latach trwały intensywne prace mające na celu zmianę przepisów Prawa upadłościowego i naprawczego w taki sposób, aby jego przepisy nadały niewypłacalnym lub zagrożonym niewypłacalnością przedsiębiorcom realną ochronę prawną związaną z szansą na przeprowadzenia restrukturyzacji pod nadzorem sądu gospodarczego, a jednocześnie zapewniły wierzycielom możliwość zaspokojenia ich roszczeń w takim stopniu, w jakim jest to uzasadnione sytuacją majątkową dłużnika. Postępowania upadłościowe i przyczyny, dla których postępowania naprawcze pozostają martwymi przepisami, były i są przedmiotem analiz ekonomistów i praktyków prawa upadłościowego1 . Ma to na celu określenie słabych punktów tych postępowań i przeprowadzenia takich zmian ustawowych, aby zwiększyć ich skuteczność, zwłaszcza w zakresie możliwości restrukturyzacyjnych przedsiębiorstw. 2

Obecnie w praktyce bardzo silnie występuje tendencja, aby postępowania upadłościowe zmierzały do restrukturyzacji zobowiązań dłużnika za zgodą wierzycieli, pod nadzorem sądu upadłościowego. Innymi słowy dąży się do tego, aby w jak najszerszym zakresie prowadzić postępowania upadłościowe przedsiębiorcy z możliwością zawarcia układu2 . Likwidacja przedsiębiorstwa powinna być ostatecznością, stosowaną dopiero wówczas, gdy nie jest już możliwe zawarcie i zrealizowanie układu w taki sposób, aby interes wierzyciel był należycie zabezpieczony. Jednak nawet w przypadku, gdy prowadzone są postępowania upadłościowe z opcją likwidacyjną, to przedsiębiorstwa upadłych dłużników są chronione w taki sposób, iż istnieje ustawowy nakaz, aby w pierwszej kolejności dążyć do ich sprzedaży w całości lub w zorganizowanych częściach. Sprzedaż tego typu pozwala na kontynuowanie działalności przedsiębiorstwa przez nowych właścicieli i to w dodatku z całkowitym uwolnieniem od zobowiązań. W każdej z opcji postępowania upadłościowego należy dążyć do zachowania przedsiębiorstwa upadłego i umożliwienie mu dalszego funkcjonowania na rynku, po jego oddłużeniu w taki sposób, aby mogło skutecznie konkurować na rynku. W tym kierunku dokonane były ostatnie duże zmiany ustawodawcze dotyczące regulacji postępowań upadłościowych www.izbasyndykow.pl


Zakaz prowadzenia działalności gospodarczej jako instrument prawny mający na celu wymuszenie wykonanie obowiązków kadry zarządzającej określonych w Prawie upadłościowym i naprawczym na tle zmieniających się potrzeb rynkowych

– przede wszystkim przyjęcie ustawy z 28 lutego 2003 roku – Prawo upadłościowe i naprawcze (zwanej dalej Puin) oraz jego gruntowna nowelizacja w 2009 roku. W ocenie autora fundamentalne znaczenia w tym zakresie miało także wprowadzenie w życie ustawy z 15.06.2007 roku o licencji syndyka, która doprowadziła do merytorycznej weryfikacji kwalifikacji zawodowych osób mających znaczny wpływ na skuteczność postępowań upadłościowych. Obecnie osoby pełniące funkcje syndyka, nadzorcy sądowego, zarządcy muszą się wykazać w trakcie bardzo trudnego, interdyscyplinarnego egzaminu państwowego znajomością prawa, ekonomii i zarządzania oraz zawodowymi umiejętnościami praktycznymi. Ta weryfikacja kadry pozbawi od października 2010 roku możliwości wykonywania zawodu osoby przypadkowe, bez odpowiedniej wiedzy i doświadczenia, wykonujące funkcje w sposób dorywczy np. jako dodatek do emerytury. Było to możliwe w poprzednim stanie prawnym, w którym kryteria dopuszczenia do wykonywania funkcji syndyka były nadzwyczaj liberalne3 . Zmiana przepisów daje szansę na powstanie profesjonalnych kancelarii syndyka, zdolnych profesjonalnie obsługiwać większą ilość postępowań, na wzór kancelarii z krajów zachodnich. Obecnie tworzy się samorząd zawodowy syndyków licencjonowanych, którego celem jest doprowadzenie do tego, aby syndyk był zawodem zaufania publicznego, a jego kwalifikacje były wykorzystywane nie tylko jako organów postępowań upadłościowych, ale również – a nawet zwłaszcza – w ramach usług świadczonych przedsiębiorcom zagrożonym niewypłacalnością lub niewypłacalnym w ramach tzw. fresh start. Syndycy licencjonowani powinni być tą grupą zawodową, która na podstawie posiadanego doświadczenia zawodowego, w sposób profesjonalny i kompleksowy (pod kątem ekonomicznym, prawnym oraz zarządczym) potrafi ocenić stan przedsiębiorstwa, możliwości jego restrukturyzacji oraz przeprowadzić ten proces współdziałając z przedsiębiorcą, który ma trudności finansowe. Skuteczność postępowań restrukturyzacyjnych, w tym upadłościowych, zależy jednak nie tylko od najlepszych nawet uregulowań prawnych, czy kwalifikacji ich organów. Nie da się uzdrowić przedsiębiorstwa, jeżeli nie chce tego sam dłużnik, jeśli nie jest on zaangażowany w ten proces i jeśli nie wykonuje on ciążących na nim obowiązków ustawowych. Szczególnym zagrożeniem dla obrotu gospodarczego jest masowy proceder nie składania przez dłużników wniosków o upadłość w ustawowym terminie. Nadal w świadomości znacznej części przedsiębiorców pokutuje przekonanie, że upadłość jest złem ostatecznym, którego należy unikać tak długo, jak tylko się da. Efektem tego typu myślenia jest praktyka wskazująca, że sądy ogłaszają upadłość w stosunku do przedsiębiorców, którzy stosowny wniosek złożyli z kilkuletnim opóźnieniem w stosunku do rzeczywistych potrzeb i wymogów prawa lub nie złożyli go wcale, a postępowanie zostało wszczęte dopiero na wniosek wierzyciela. Przedsiębiorstwo, które funkcjonowało w obrocie gospodarczym pomimo, iż było od dłuższego czasu niewypłacalne, jest realnym zagrożeniem dla swoich kontrahentów i całego obrotu gospodarczego. Nie regulując numer 0 maj 2010

swoich zobowiązań powoduje co najmniej zatory płatnicze, zagrożona jest płynność, a nawet wypłacalność osób z nimi współpracujących (pracowników, dostawców, odbiorców, banków kredytujących), powoduje zmniejszenie wpływów do budżetu państwa poprzez niepłacenie podatków i innych danin publicznych, składek ZUS. Przedsiębiorstwa, których zarządy zwlekały ze złożeniem wniosku o upadłość z reguły nie dysponują już majątkiem wystarczającym nawet na koszty postępowania upadłościowego, nie mówiąc już o możliwości spłacenia wierzycieli w jakimkolwiek stopniu. Nie ma szans na sanację takiego podmiotu, można dążyć jedynie do wyeliminowania go z rynku. Należy jednak mieć na uwadze, że przepisy definiujące stan niewypłacalności są bardzo restrykcyjne. W zasadzie wystarczą dwa wymagalne, niezapłacone zobowiązania wobec dwóch różnych kontrahentów dla uznania, że przedsiębiorca jest niewypłacalny w rozumieniu art. 11 ust. 1 Puin. Dłużnik jest zobowiązany, nie później niż w terminie 14 dni od dnia, w którym stał się niewypłacalny, do zgłoszenia w sądzie wniosku o ogłoszenie upadłości. W obecnej sytuacji gospodarczej trudno znaleźć firmę, która nie spełniałaby tak postawionego kryterium niewypłacalności. Dlatego też praktyka stosowania prawa poszła w tym kierunku, że nie są penalizowane wszystkie czynności, jakich zaniechał niewypłacalny przedsiębiorca w związku z nie złożeniem wniosku o upadłość, ale tylko te, które doprowadziły do poniesienia szkody przez jego wierzycieli4 . Bez wątpienia kluczowymi osobami w procesie restrukturyzacji niewypłacalnych przedsiębiorstw jest kadra zarządzająca dłużnika i decyzje, jakie podejmuje w sytuacji wystąpienia przesłanek do zgłoszenia wniosku o upadłość. Mając na uwadze fakt, iż wykonanie przez przedsiębiorców obowiązków określonych w ustawie – Prawo upadłościowe i naprawcze - daje realną możliwość przeprowadzenie działań sanacyjnych niewypłacalnych podmiotów, konieczne stało się określenie sankcji za niezgodne z prawem zachowanie niewypłacalnego dłużnika. Ma to oczywiście na celu przymuszenia przedsiębiorców do zachowań zgodnych z prawem i zapewnienie bezpieczeństwa obrotu gospodarczego. Z tych przyczyn ustawodawca przyjął różnorodne rozwiązania prawne mające na celu wymuszenie działań zmierzających do rzetelnego wykonania obowiązków określonych w ustawie – Prawo upadłościowe i naprawcze. Sankcje za nie zastosowanie się do tych regulacji przewidziano przede wszystkim w tejże ustawie (część I, tytuł X – Postępowanie w sprawach o zakaz prowadzenia działalności gospodarczej i część piąta – Przepisy karne). Kontynuując działalność, bez możliwości regulowania zobowiązań przez niewypłacalnego przedsiębiorcę, bardzo łatwo można narazić się na odpowiedzialność określoną m.in. w Kodeksie karnym (zwłaszcza art. 300-302), Kodeksie karno – skarbowym, Ordynacji podatkowej, Kodeksie spółek handlowych (zwłaszcza art. 299) i Kodeksie pracy ( np. art. 282 & 1 pkt 1). 3


Zakaz prowadzenia działalności gospodarczej jako instrument prawny mający na celu wymuszenie wykonanie obowiązków kadry zarządzającej określonych w Prawie upadłościowym i naprawczym na tle zmieniających się potrzeb rynkowych

Geneza problemu – potrzeba penalizacji niepożądanych zachowań związanych z niewypłacalnością przedsiębiorców. Ewolucja rozwiązań prawnych. Pierwsze postępowania upadłościowe w powojennej Polsce miały miejsce na początku lat 90-tych jako wynik transformacji gospodarczej. Brak było wypracowanych norm postępowania upadłościowego w okresie po 2-giej wojnie światowej. Do przeprowadzenia postępowań upadłościowych wykorzystywane były przepisy z okresu międzywojennego: Rozporządzenia Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 24.10.1934 roku – Prawo upadłościowe oraz Prawo o postępowaniu układowym. Regulacje te nie odpowiadały nowym warunkom rynkowym, ani społecznym, np. inny był społeczny odbiór osoby upadłego. W okresie międzywojennym upadły kupiec był objęty infamią, wykluczony z możliwości dalszego funkcjonowania w obrocie handlowym, jego społeczny odbiór był jednoznacznie negatywny. Taka pozycja upadłego kupca powodowała, że nie było potrzeby, aby w jakikolwiek dalszy sposób eliminować go z życia gospodarczego, taka sankcja zachodziła automatycznie w chwili ogłoszenia go bankrutem. We współczesnej gospodarce rynkowej niewypłacalność i upadłość są traktowane jako normalne zjawisko gospodarcze. Taka zmiana w podejściu do upadłości powoduje, że istnieje konieczność eliminowania z obrotu gospodarczego tylko tych osób, które nie wykonują obowiązków wskazanych w przepisach regulujących postępowania upadłościowe, a tym samym utrudniają lub niweczą osiągniecie celów tego postępowania. Postulaty środowisk przedsiębiorców i praktyków prawa upadłościowego bardzo silnie wskazywały na konieczność dostosowania norm międzywojennych do aktualnych potrzeb gospodarczych i procesowych, w tym na konieczność penalizacji negatywnych zachowań niewypłacalnych dłużników5 . Powszechne krytykowano brak rozwiązań systemowych umożliwiających osobom, które celowo dopuściły się doprowadzenia zarządzanych przez siebie firm do bankructwa, zakładanie nowych podmiotów gospodarczych, którymi z reguły zarządzały w podobny sposób. Stopniowo wprowadzane były rozwiązania ustawowe w zakresie penalizacji zachowań dłużników nie realizujących obowiązków związanych z prawidłowym złożeniem wniosku o upadłość. W dniu 12.10.1994 roku uchwalona została Ustawa o ochronie obrotu gospodarczego, której rozwiązania następnie wprowadzono do kodeksu karnego jako art. 300-302 k.k. Wyodrębniono nowe rodzaje przestępstw: - utrudnianie dochodzenia roszczeń w wypadku zagrożenia niewypłacalnością lub upadłością - pozorne bankructwo (przenoszenie składników majątku na inny podmiot gospodarczy udaremniając lub ograniczając zaspokojenie wierzycieli, doprowadzenie do upadłości lub niewypłacalności, zawieranie nieuzasadnionych ekonomicznie transakcji gospodarczych) 4

- dowolne zaspokajanie wierzycieli w razie grożącej niewypłacalności lub upadłości Nowelą z 31.07.1997 roku do Prawa upadłościowego wprowadzono po raz pierwszy instytucję orzekania o pozbawieniu prawa prowadzenia działalności gospodarczej – art. 17¹ i 17² Prawa upadłościowego. Uregulowania te były jednak bardzo lakoniczne i ograniczały się wyłącznie do przypadku, gdy dłużnik uchybił 14-dniowemu terminowi do złożenia wniosku o upadłość oraz uregulowania odpowiedzialności cywilnej z tego tytułu. W praktyce regulacje te nie miały większego zastosowania6 . Przełomową zmianą dotyczącą instytucji zakazu prowadzenia działalności gospodarczej było uchwalenie ustawy z dnia 28 lutego 2003 roku ustawy – Prawo upadłościowe i naprawcze, która weszła w życie od dnia 1.10.2003 roku7 . Główne kierunki zmian przyjęte w tejże ustawie w zakresie penalizacji zachowań dłużników to: - wprowadzenie odrębnego postępowania w sprawach orzekania zakazu prowadzenia działalności gospodarczej (Tytuł X, art. 373 – 377 Puin) Zasadnicze rozszerzenie katalogu osób, wobec których może być orzeczony zakaz, rozszerzenie katalogu zachowań dłużników stanowiących podstawę do orzeczenia zakazu prowadzenia działalności gospodarczej (zagrożenie karą pozbawienia na okres od 3 do 10 lat prawa prowadzenia działalności gospodarczej) - wprowadzenie części piątej – Przepisy karne – regulujących odpowiedzialność karną w przypadku: a) podania nieprawdziwych danych we wniosku o upadłość, w oświadczeniu o wszczęciu postępowania naprawczego lub innych nieprawdziwych informacji o majątku dłużnika w postępowaniu przed sądem upadłościowym (zagrożenie karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5) b) nie wydania syndykowi całego majątku wchodzącego w skład masy upadłości, ksiąg rachunkowych lub innych dokumentów dotyczących jego majątku ( zagrożenie karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5) Zmiany wprowadzone w ustawie – Prawo upadłościowe i naprawcze spowodowały realny wzrost roli instytucji zakazu prowadzenia działalności gospodarczej, np. w ten sposób, że sąd upadłościowy bierze te okoliczności pod uwagę z urzędu przy orzekaniu o umorzeniu zobowiązań osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą8 . W noweli ustawy - Prawo upadłościowe i naprawcze wprowadzonej ustawą z dnia 6 marca 2009 roku uwzględniono dalsze postulaty środowiska praktyków prawa upadłościowego. Doszło do m.in. usprawnienie procedur, usuwając podstawowe www.izbasyndykow.pl


Zakaz prowadzenia działalności gospodarczej jako instrument prawny mający na celu wymuszenie wykonanie obowiązków kadry zarządzającej określonych w Prawie upadłościowym i naprawczym na tle zmieniających się potrzeb rynkowych

czynniki powodujące brak możliwości stosowania w praktyce przepisów o zakazie działalności gospodarczej. M.in. wskazano, że wygaśnięcie w toku postępowania o zakaz funkcji osób uprawnionych do złożenia przedmiotowego wniosku, nie ma wpływu na dalszy bieg postępowania wszczętego na wniosek tych osób. Chodziło tu o wnioskodawców, którymi najczęściej były organy postępowania upadłościowego (tymczasowy nadzorca sądowy, zarządca przymusowy, syndyk, nadzorca sądowy, zarządca). Dotychczasowa praktyka dowodziła9 , że postępowania o zakaz trwały dłużej (np. z tej przyczyny, że możliwa jest kasacja w sprawach o zakaz)

niż postępowania upadłościowe. Ukończenie postępowania upadłościowego automatycznie powodowało utratę legitymacji procesowej wnioskodawcy (np. syndyka), co uniemożliwiało kontynuowanie procesów z art. 373 i nast. Puin. Aktualnie rola i skuteczność postępowań o zakaz prowadzenia działalności gospodarczej nie doczekała się należytej analizy badawczej, brak jest opracowań monograficznych na ten temat. W ocenie autora istnieje duża potrzeba praktyczna, aby upowszechnić wśród przedsiębiorców wiedzę z tego zakresu.

Postępowanie o zakaz prowadzenia działalności gospodarczej – przedstawienie podstawowych zasad Zakaz prowadzenia działalności gospodarczej określony w art. 373 i nast. Puin jest jednym z najważniejszych instrumentów zwiększenia funkcjonalności egzekucji uniwersalnej, jaką jest postępowanie upadłościowe. Instytucja ta polega na możliwości orzeczenia przez sąd upadłościowy, na wniosek osób wymienionych w art. 376 Puin, zakazu prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek oraz pełnienia funkcji członka rady nadzorczej, reprezentanta lub pełnomocnika w spółce handlowej, przedsiębiorstwie państwowym, spółdzielni, fundacji lub stowarzyszeniu na okres od trzech do dziesięciu lat wobec osoby, która ze swej winy: • będąc do tego zobowiązana z mocy ustawy, nie złożyła w terminie dwóch tygodni od dnia powstania podstawy do ogłoszenia upadłości wniosku o ogłoszenie upadłości albo • po ogłoszeniu upadłości nie wydała lub nie wskazała majątku, ksiąg handlowych, korespondencji lub innych dokumentów upadłego, do których wydania lub wskazania była zobowiązana z mocy ustawy, albo • po ogłoszeniu upadłości ukrywała, niszczyła lub obciążała majątek wchodzący w skład masy upadłości, albo • jako upadły w toku postępowania upadłościowego nie wykonała innych obowiązków ciążących na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądu albo sędziego-komisarza, albo też w inny sposób utrudniała postępowanie. lub niezależnie od winy w przypadku, gdy: • już co najmniej raz ogłoszono upadłość, z umorzeniem jej długów po zakończeniu postępowania upadłościowego; • ogłoszono upadłość nie dawniej niż pięć lat przed ponownym ogłoszeniem upadłości. Istnieje także możliwość orzeczenia tego zakazu wobec dłużnika będącego osobą fizyczną, także wówczas, jeżeli niewypłacalność dłużnika jest następstwem jego celowego numer 0 maj 2010

działania lub rażącego niedbalstwa. Przepis ten stosuje się również do osób, które były uprawnione do reprezentowania osoby prawnej lub spółki handlowej nie mającej osobowości prawnej oraz innych przedsiębiorców. Zakaz możne być orzeczony także w przypadku, gdy postępowania upadłościowego nie wszczęto albo oddalono wniosek o ogłoszenie upadłości lub umorzono postępowanie upadłościowe. Przy orzekaniu zakazu sąd bierze pod uwagę stopień winy oraz skutki podejmowanych działań, w szczególności obniżenie wartości ekonomicznej przedsiębiorstwa upadłego i rozmiar pokrzywdzenia wierzycieli. Sąd może odstąpić od orzekania zakazu, jeżeli sąd upadłościowy oddalił wniosek o ogłoszenie upadłości na podstawie art. 12 Puin i zezwolił na wszczęcie postępowania naprawczego. Zakaz prowadzenia działalności gospodarczej może być orzeczony na okres od 3 do 10 lat. Odpis prawomocnego postanowienia o zakazie prowadzenia działalności gospodarczej sąd upadłościowy przesyła do Krajowego Rejestru Sądowego. Rozwiązanie to powoduje dużą skuteczność wykonania orzeczeń o zakaz. Sąd Rejestrowy z urzędu uwzględnia postanowienie wydane w sprawie o zakaz prowadzenia działalności gospodarczej, co systemowo uniemożliwia dokonanie wpisu do KRS osób, wobec których orzeczono zakaz10 . Tym samym osoby nie wykonujące obowiązków przewidzianych w ustawie – Prawo upadłościowe i naprawcze mogą być realnie pozbawione możliwości prowadzenia działalności gospodarczej w jakiejkolwiek formie prawnej wpisanej do KRS. Niestety, system nie jest już tak skuteczny w sytuacji, gdy osoba wobec której orzeczono zakaz, będzie chciała prowadzić działalność gospodarczą na podstawie wpisu do rejestru prowadzonego przez poszczególne gminy. Problem ten jest znany, ale z uwagi na zasady funkcjonowania rejestrów ewidencji działalności gospodarczych (brak centralnej ewidencji) nadal jest możliwe zarejestrowanie tego typu działalności przez osobę, wobec której zakaz orzeczono. 5


Zakaz prowadzenia działalności gospodarczej jako instrument prawny mający na celu wymuszenie wykonanie obowiązków kadry zarządzającej określonych w Prawie upadłościowym i naprawczym na tle zmieniających się potrzeb rynkowych

Podsumowanie. Wnioski Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie instytucji zakazu prowadzenia działalności gospodarczej jako podstawowego instrumentu zmierzającego do zwiększenia funkcjonalności egzekucji uniwersalnej, jaką jest postępowanie upadłościowe. Omawiając zakaz, przedstawione zostały jej podstawowe zasady, geneza powstania tej instytucji, ewolucja jej uregulowań oraz miejsce w systemie prawnym. Konieczność przymuszenia do wykonania obowiązków niewypłacalnego dłużnika wynika z doświadczeń praktyków prawa upadłościowego i uzasadniona jest potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa obrotu gospodarczego. W pracy zaprezentowano zagrożenia wynikające z funkcjonowania na rynku niewypłacalnych podmiotów dla innych uczestników rynku. Postępowania upadłościowe prowadzone na podstawie przepisów ustawy – Prawo upadłościowe i naprawcze dają przedsiębiorcom możliwość realnej ochrony przed wierzycielami w ramach restrukturyzacji prowadzonej pod nadzorem sądu upadłościowego w celu spłaty zobowiązań w takim stopniu, jaki jest optymalny z punktu widzenia możliwości dłużnika i interesów wierzycieli. Dla osiągnięcia tych celów kluczowa jest właściwa postawa samego dłużnika. Zaniechanie lub zbyt późna reakcja kadry zarządzającej na wystąpienie stanu niewypłacalności może całkowicie uniemożliwić sanację przedsiębiorstwa i narazić jego kontrahentów na daleko idące negatywne skutki ekonomiczne. Ustawodawca dostrzegł ten problem i przewidział szereg sankcji różnego typu mających na celu wymuszenie zgodnych z prawem zachowań niewypłacalnego dłużnika, zarówno w fazie przed ogłoszeniem jego upadłości, jak i po tym zdarzeniu. Zakaz prowadzenia działalności gospodarczej określony w art. 373 i nast. Puin jest podstawową instytucją prawną penalizującą niezastosowanie się niewypłacalnego przedsiębiorcy do wymogów prawa. W pracy wskazano na systematycznie podejmowane działania ustawodawcze zmierzające do dostosowania rozwiązań prawnych regulujących postępowania upadłościowe do zmieniających się potrzeb rynku.

Wyrazem tej tendencji jest m.in. odejście od rozwiązań obowiązujących pod rządami Prawa o postępowaniu układowym, zgodnie z którymi propozycje układowe mógł wnosić wyłącznie dłużnik. Puin przewiduje szerszy krąg osób uprawnionych do złożenia propozycji układowych, a tym samym układ może być przyjęty bez zgody upadłego. Szerzej na ten temat: Antoni Witosz „Umorzone, uchylone albo ukończone postępowanie układowe a prawo upadłościowe i naprawcze”, Pr. Spółek nr 2/2004;

2

Poprzednio regulacje dotyczące możliwości wykonywania funkcji syndyka były zawarte w Rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości w sprawie szczególnych kwalifikacji oraz warunków wymaganych od kandydatów na syndyków upadłości z dnia 16 kwietnia 1998 r. (Dz.U. Nr 55, poz. 359)

3

Wskazuje na to m.in. orzecznictwo dotyczące odpowiedzialności członków zarządu określonego w art. 299 ksh oraz przesłanki określone w art. 373 ust. 2 Puin nakazujące sądowi ustalenie skutków podejmowanych przez upadłego (zarządy przedsiębiorstw) działań, w szczególności badanie czy doszło do obniżenia wartości ekonomicznej przedsiębiorstwa upadłego i pokrzywdzenia wierzycieli.

4

Tak np. Piotr Zimmermann, Artykuł 17² Prawa upadłościowego – potrzebny, ale niezgodny z Konstytucją, PPH 2002, Nr 6;

5

Inaczej Piotr Rychwał, który prowadził prace badawcze na terenie okręgu krakowskiego wskazujące, że liczba postępowań o orzeczenie zakazu zmalała diametralnie od 2003 roku w porównaniu z 2002, który był ostatnim rokiem, kiedy te postępowania wszczynane były z urzędu.

6

Iinaczej Stanisław Gurgul w: Prawo upadłościowe i naprawcze. Komentarz, wyd.5, wyd. C.H. Beck, str.939 którego zdaniem konstrukcyjnie poprzednie (Prawo upadłościowe) i nowe (Puin) rozwiązania prawne w zakresie omawianej instytucji prawnej nie różnią się między sobą

7

Chodzi tu o przesłanki określone w art. 369 ust.1 pkt 2 Puin podlegające badaniu w postępowaniu w przedmiocie umorzenia zobowiązań upadłego niezaspokojonych w postękiwaniu upadłościowym

8

Wnioski autora na podstawie obserwacji własnych dotyczących postępowań toczących się przed Sądem Rejonowym dla m. st. Warszawy, X Wydział Gospodarczy ds. upadłościowo - naprawczych

9

Przypisy Do szczególnie ważnych badań ekonomicznych należy zaliczyć kompleksowe analizy prowadzone pod kierunkiem prof. E. Mączyńskiej, których wynikiem są m.in. publikacje: Ekonomiczne aspekty upadłości przedsiębiorstw w Polsce” red. E.Mączyńska, OW SGH 2005; Elżbieta Mączyńska „Bankructwa przedsiębiorstw. Wybrane aspekty instytucjonalne”, Oficyna Wydawnicza SGH, 2008;

1

6

Zdaniem Feliksa Zedlera w: A,. Jakubecki, F. Zedler. Prawo upadłościowe i naprawcze, Komentarze Zakamycza, Zakamycze 2003, str. 962... sąd rejestrowy powinien odmówić wpisu do KRS osoby pozbawionej tych praw, wskazując jednocześnie na ograniczony charakter zakresu badania sprawy w postępowaniu rejestrowym wynikający z art. 23 ustawy o KRS. 10

www.izbasyndykow.pl


O potrzebie standaryzacji pracy syndyków

Zbigniew Miczek Sędzią Sądu Rejonowego w Tarnowie Wykładowca WSB-NLU Wydział Zamiejscowy w Tarnowie

O potrzebie standaryzacji pracy syndyków

P

rzepisy ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze obowiązujące już ponad sześć lat miały wprowadzić nowa jakość w procedurę insolwencyjną, obowiązującą w Polsce. Doświadczenia w stosowaniu tej ustawy pokazały, że nie spełniła ona pokładanych w sobie nadziei, a optymizm jej twórców oraz polityków wieszczących sukces i ułatwienie dla przedsiębiorców, były bezpodstawne. Niedostosowanie przepisów do istniejących uwarunkowań gospodarczych spowodowało konieczność kilkunastu nowelizacji, w tym niektórych, obejmujących znaczną liczbę przepisów. Całkowicie nietrafiona były rozwiązania dotyczące postępowania naprawczego, a wprowadzone nie tak dawno przecież przepisy przewidujące tzw. upadłość konsumencką, poprzez swoją restrykcyjność, nie pozwalają osobom fizycznym wyjść z pułapki zadłużenia. Jedną z nowości, jaka znalazła się w przepisach p.u.n., był wymóg posiadania przez syndyków licencji. Jak w naszym kraju bywa już z tworzeniem prawa, wejście przepisów związanych z licencją, regulowaną w osobnej ustawie, nie było skorelowane z samym wejściem w życie przepisów p.u.n. Ustawa z dnia 15.07.2007 roku o licencji syndyka zaczęła obowiązywać od dnia 10.07.2007 roku, przy czym mając na uwadze potrzebę uzyskania tej licencji przez odpowiednie szerokie grono osób, przewidziano szereg przepisów przejściowych. Zgodnie z art. 23 ust. 1 u.l.s. syndyk, nadzorca sądowy lub zarządca i ich zastępcy, ustanowieni numer 0 maj 2010

w postępowaniu układowym oraz upadłościowym albo naprawczym przed dniem wejścia w życie ustawy, sprawują swoją funkcję do czasu zakończenia tych postępowań, a tymczasowy nadzorca sądowy oraz zarządca przymusowy do czasu wydania postanowienia w przedmiocie ogłoszenia upadłości. Dalej art. 25 u.l.s. stanowi, iż do czasu uzyskania licencji syndyka, nie dłużej jednak niż przez okres trzech lat od dnia wejścia w życie ustawy, osoby wpisane na listę, o której mowa w art. 24, mogą być powoływane do sprawowania funkcji w postępowaniu upadłościowym i naprawczym. Powyższe uregulowania oznaczają, iż od dnia 10.07.2010 roku do sprawowania funkcji syndyka mogą być powoływane tylko osoby, posiadające licencję. W związku z tym należy oczekiwać, iż od tego dnia sądy upadłościowe będą mogły korzystać z przygotowanych i kompetentnych syndyków (co nie znaczy że dotychczas brak było takich), posiadających licencję, co pozwoli na sprawne przeprowadzenie postępowania upadłościowego. Okoliczność, że do tej pory tylko niewiele osób uzyskało licencję, nie powinno wiązać się ani ze zmianami ustawowymi w zakresie wymogów stawianych takim osobom ubiegającym się o nią, ani też z faktyczną liberalizacją procesu weryfikującego wiedzę kandydatów lub przedłużeniem możliwości ustanawiania syndyków na zasadzie art. 25 u.l.s. Pojawiające się wypowiedzi sugerujące takie rozwiązania należy uznać za błędne, gdyż ich uwzględnienie przez 7


O potrzebie standaryzacji pracy syndyków

ustawodawcę, oznaczałoby przyzwolenie na psucie prawa. Okres trzech lat był wystarczający dla tych wszystkich, którzy chcąc uzyskać uprawnienia państwowe, mogli się do tego w sposób należyty przygotować. Krąg osób posiadających licencję syndyka, winien być gronem elitarnym, ale otwartym dla tych wszystkich, którzy posiadając odpowiednią wiedzę, zarówno prawną, jak i ekonomiczną, zdecydują się na przystąpienie do egzaminów i je zdadzą. Zasadnym rozwiązaniem było przyjęcie wysokich kryteriów formalnych przewidzianych w przepisach u.l.s., jak też takich samych kryteriów weryfikacji przez organ przeprowadzający egzaminy na licencję syndyka. Z uznaniem należy przyjąć praktykę Komisji Egzaminacyjnej, że po pierwszych egzaminach, w których odsetek osób pozytywnie zdających egzamin był niewielki, nie zmieniła ona podejścia, w szczególności nie obniżyła stawianych wymogów osobom przystępującym do egzaminów. Jest to przykład prawidłowego zachowania osób pełniących funkcje publiczne, których celem winno być kształtowanie określonych zachowań społecznych, bez zapatrywania się w koniunkturalne potrzeby. Nie może służyć za argument liberalizacji zdobywania licencji to, że nie we wszystkich okręgach, w których istnieją sądy upadłościowe, są osoby posiadające licencję. Przy obecnych możliwościach komunikacyjnych, w tym łączności elektronicznej, kontakt syndyka z sędzią komisarzem czy też sądem upadłościowym, nie jest żadną przeszkodą w wypełnianiu funkcji. Stwierdzić natomiast należy, że pewnym praktycznym utrudnieniem w kontaktach syndyków z sądami jest brak określonych standardów w pacy syndyków. Podkreślić należy, że nie chodzi tutaj o sytuację, że syndycy nie wypełniają należycie swoich obowiązków, lecz to, że na skutek często odmiennej praktyki różnych sądów upadłościowych w zakresie zasad współpracy z syndykami, może częstokroć dochodzić do nieporozumień. W takim znaczeniu przez standaryzację pracy syndyków należy rozumieć wypracowanie jednolitych reguł postępowania syndyka w ramach współpracy z innymi organami i uczestnikami postępowania upadłościowego. Obejmować ona powinna zasady kontaktów z sądem upadłościowym i sędzią komisarzem, w tym nieuniknionych kontaktów osobistych, zasady składania pism procesowych, w tym w szczególności: spisu inwentarza, sprawozdań okresowych, list wierzytelności i planów podziału. Zgodnie z art. 152 ust. 1 p.u.n. sędzia komisarz kieruje sędzia komisarz kieruje tokiem postępowania, sprawuje nadzór nad czynnościami syndyka, nadzorcy sądowego i zarządcy, oznacza czynności, których syndykowi, nadzorcy albo zarządcy nie wolno wykonywać bez jego zezwolenia lub bez zgody rady wierzycieli, jak również zwraca uwagę na popełnione przez nich uchybienia. W ramach bieżącego kierowania oczywista jest konieczność osobistych kontaktów sędziów z syndykami, w celu omówienia strategii działania czy też bieżących problemów. Przepisy dotyczące postępowania ( p.u.n. lub odpowiednie stosowane przepisy k.p.c.), przepisy regulujące pracę sądów (Regulamin lub Instrukcja) nie reguluje jak ze strony sądu mają być dokumentowane takie czynności. W praktyce niekiedy odbywa się to za pomocą zapisków urzędowych, które 8

nie mają jednak podstaw normatywnych. Z drugiej strony charakter współpracy zakładać musi obowiązek lojalności i zaufania, które z założenia nie powinny wymagać urzędowego potwierdzenia ustnych ustaleń czy rozmów telefonicznych. Trudno też wymagać, aby w aktach postępowania upadłościowego, które są dostępne dla wszystkich (przypis) znajdowały się zapiski urzędowe, dotyczące np. instrukcji udzielanych syndykowi przez sędziego komisarza, co do strategii negocjacyjnych z potencjalnymi kontrahentami masy upadłości. Oczywiście kwestia ta wymaga uregulowania w przepisach dotyczących sądów, ale z drugiej strony niezbędna jest tutaj standaryzacja postępowań syndyków. Jak uczy bowiem doświadczenie w tej materii, nie wszyscy syndycy, rozumiejąc charakter funkcji sędziego komisarza, będącego też organem władzy, jako część wymiaru sprawiedliwości, kontakty osobiste sprowadzają do niezbędnego minimum, a podjęte w ich czasie ustalenia, chociaż nie poparte pismem procesowym, realizują sumiennie i lojalnie. Co gorsze, zdarza się, że sędzia komisarz traktowany jest, jako osoba, która winna interweniować w każdej sytuacji, gdy syndyk napotyka problem, który w istocie nie jest problem, ale zachowawczość, aby wręcz nie powiedzieć kunktatorstwo syndyka prowadzi do tego, że absorbuje tym sędziego komisarza. Stwierdzić trzeba zdecydowanie, że kontakty sędziów upadłościowych z syndykami są niezbędne, zarówno indywidualne w bieżącej pracy, jak też zbiorowe, w szerszym kręgu, w ramach szkoleń ustawicznych, konferencji naukowych oraz narad roboczych. Należy przy tym odrzucić hipokryzję, iż kontakty takie będą okazją do zachowań korupcjogennych. Wręcz przeciwnie, to właśnie brak jasno określonych takich reguł postępowania, może stanowić, przy nieuniknionych kontaktach, podstawy do formułowania, jak jestem przekonany, nieuzasadnionych zarzutów. To zarówno na Ministrze Sprawiedliwości, jako organie administracyjnym sądów, jak też na Krajowej Izbie Syndyków jako organizacji licencjonowanych syndyków, spoczywa obowiązek opracowania takich reguł. Nie trzeba dodawać, że w pracach przy ustalaniu tych reguł winni wziąć udział również sędziowie upadłościowi, jako osoby bezpośrednio zainteresowane. Już teraz należy zgłosić postulat organizacji corocznych narad sędziów upadłościowych z udziałem przedstawicieli Krajowej Izby Syndyków oraz przedstawicieli Ministerstwa Gospodarki, Związku Banków Polskich oraz organizacji reprezentujących przedsiębiorców i konsumentów, celem omówienia pojawiających się problemów w postępowaniach upadłościowych. Charakter postępowań upadłościowych, będących dynamicznym postępowaniami sądowymi oraz ekonomicznymi powoduje, że nawet najlepsze regulacje prawne, bez ich umiejętnego, uwzględniającego realia gospodarcze, stosowania, nie odniosą spodziewanego skutku. Wydaje się, że na tym polu działania, przed organizacją zrzeszającą licencjonowanych syndyków jest możliwość wykonania dobrej i efektywnej pracy, jako koordynatora takich narad. Drugi obszar standaryzacji w pracy syndyków, winien dotyczyć biurowości. W chwili obecnej przepisy sądowe www.izbasyndykow.pl


O potrzebie standaryzacji pracy syndyków

nie określają szczegółowo jak winny być sporządzane przez syndyków pisma składane w toku postępowania sądowego. Chociaż p.u.n. wskazuje co winna zawierać lista wierzytelności, to praktyka jest taka, że każdy syndyk posługuje się swoimi wzorami, które niekiedy są nieczytelne, nie tylko dla sędziów upadłościowych, ale przede wszystkim dla uczestników postępowania. Jednocześnie jeśli pisma takie zawierają wszystkie elementy wymagane przez prawo, sędzia komisarz lub sąd upadłościowy nie ma prawa ich zwrotu lub domagania się ich poprawy. Wydaje się, że nie ma przeszkód formalnych, aby wszyscy licencjonowani syndycy, posługiwali się jednolitym systemem pism, najlepiej generowanym w systemie informatycznym. Wyznacznikiem działań winien być tu program komputerowy użytkowany przez komorników, pozwalający na zachowanie czytelności sporządzanych przez nich dokumentów, przy zachowaniu zasad jednolitości ich sporządzania. W takiej sytuacji współpraca syndyków z sądami upadłościowymi byłby w znaczny sposób ułatwiona, niezależnie od tego, czy syndyk pochodzi z okręgu, w którym ma prowadzić upadłość, zaś kontrola tak sporządzonych dokumentów uproszczona. Wręcz idealną sytuacją byłoby, gdyby dokumenty sporządzane przez syndyków również w wersji elektronicznej, w szczególności listy wierzytelności i plany podziałów, mogłyby być bez przeszkód implementowane do elektronicznych systemów biurowości, prowadzonych przez sądy upadłościowe. Dla osób postronnych, nieznających meandrów prowadzenia postępowania upadłościowego, stopnia skomplikowania zagadnień, ilości poświęconego czasu i włożonego wysiłku przez syndyków, zdziwienie nieraz budziły wysokości kwot przyznawanych syndykom z tytułu wynagrodzenia. Gwoli sprawiedliwości, przyznać należy również, że kwoty, nawet przyznane przez sądu upadłościowy, nie znajdowały należytego zrozumienia w sądach odwoławczych. Pod politycznym i społecznym naciskiem, w ocenie Autora nieuzasadnionym, doszło nie tak dawno do obniżenia stawek, jakie mogą zostać przyznane syndykom na zasadzie art. 162 p.u.n. W doktrynie słusznie wskazano, że w praktyce może to doprowadza to w niektórych postępowaniach, do zerwania więzi ekonomicznej pozwalającej zrekompensować syndykowi zwiększoną odpowiedzialność za odpowiednio większy majątek mu powierzony. Wydaje się, że jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy może być niedostateczne przywiązywanie wagi do sprawozdawczości jaka ciąży z mocy przepisów p.u.n. na syndyku, obrazującej nakład jego pracy i osiągnięte efekty. Zdarza się w praktyce, że sprawozdania z czynności i rachunkowe są lapidarne, wręcz skrótowe, albo z drugiej strony rozbudowane, co czyni je wręcz nieprzejrzystymi lub nieczytelnymi, zwłaszcza dla osób niebędących bezpośrednio zaangażowanych w postępowanie upadłościowe. Widać to na przykładzie wątpliwości zgłaszanych przez wierzycieli, czy nawet sędziów wizytatorów, dokonujących kontroli pracy sądów upadłościowych. Krokiem zaradczym może być tutaj opracowanie jednolitych zasad sporządzania sprawozdań, z wyraźnie wyodrębnionymi poszczególnymi częściami, przez co osiągną one dostateczny sposób przejrzystości, a tym samym będą poddawać się łatwej weryfikacji, z oczywistą korzyścią dla syndyków. Ujednoliceniu wymagają również zasady dokumentacji ponoszonych wydatków w toku postępowania upadłościowego. Niekiedy bowiem syndycy numer 0 maj 2010

dołączają do sprawozdań rachunkowych, wszystkie dokumenty księgowe, obrazujące ponoszone wydatki, co prowadzi do tego, że jedno takie sprawozdanie może objąć tom akt sądowych (200 kart), co wydaje się zbyteczne, jeśli nie ma zastrzeżeń co faktycznej celowości ich poniesienia. Autor zdaje sobie sprawę, że jest to często spowodowane niejednolitością wymagań sędziów komisarzy (również wynikającą z zaleceń wizytacji) lub ostrożnością syndyków (którą można chyba określić niekiedy asekuranctwem). Charakter czynności wykonywanych przez syndyków powoduje, że mają one osobiste kontakty z szeregiem osób zaangażowanych w postępowanie upadłościowe, wierzycieli, w tym pracowników upadłego, osób zainteresowanych nabyciem majątku, przedstawicielami upadłego. W ramach działań poddawani są różnego rodzaju naciskom, świadomym lub nie mającym takiego charakteru, formalnym (wnioski o odwołanie lub ukaranie, skargi) lub nieformalnym (lobbing, tendencyjnie inspirowane informacje medialne). Nie zawsze w takich sytuacjach reakcje syndyków są adekwatne do sytuacji, niekiedy zaś, choć w sposób nieświadomy, prowadzą do eskalacji konfliktu. W takich sprawach zauważa się brak działań o charakterze koncyliacyjnym, zaś występują tendencje niejako do rozwiązań o charakterze przymusowym, przypominającym wręcz działania komornicze. Częstokroć dopiero interwencja sędziego komisarza prowadzi do rozwiązania konfliktu, który w ogóle, przy odpowiednim podejściu syndyka, mógłby niezaistnieć. Wydaje się, że w dotychczasowej pracy, w tym przy podnoszeniu kwalifikacji, syndycy zbył mała rolę przykładali do kwestii kontaktów interpersonalnych, mających przecież duże znaczenie przy wykonywaniu obowiązków. Niezbędnym jest więc to, aby standaryzacja pracy syndyków, obejmowała również zasady kontaktów nie tylko z sędzią komisarzem i sądem upadłościowym (o czym mowa była powyżej), ale również z innymi osobami zainteresowanymi przebiegiem i wynikiem postępowania upadłościowego. Umiejętność negocjacji, rozładowywania sytuacji konfliktowych, przedstawiania stanowiska, nawet niekorzystnego dla osób zainteresowanych, winna być podstawowym narzędziem pracy syndyka. Zauważyć tez należy przykładowo, że nie jest niczym nagannym w tym, że syndyk, będzie spotykał się z potencjalnymi nabywcami składników masy upadłości, jeśli sprzedaż nie następuje w drodze przetargu, jak nawet, że to skorzysta z zaproszenia na lunch biznesowy, co jest powszechnie praktykowane w sferach gospodarczych. Jednakże kontakty takie powinny być w odpowiedni sposób dokumentowane, oczywiście mając na uwadze zasady ekonomiki sprawozdawczości. Wprowadzenie licencji syndyka ma doprowadzić do powstanie grupy osób, posiadających umiejętności i kwalifikacji do prowadzenia postępowań upadłościowych i naprawczych, w celu osiągnięcia optymalnych efektów o których mowa w art. 2 p.u.n. Wydaje się, że bez opracowania, wprowadzenia i przestrzegania odpowiednich standardów pracy syndyka osiągnięcie tych celów będzie niemożliwe lub wielce utrudnione.

9


Nadzór sędziego komisarza nad czynnościami syndyka – rozpoznawanie sprawozdań z czynności oraz sprawozdań rachunkowych

dr Anna Hrycaj

Nadzór sędziego komisarza nad czynnościami syndyka – rozpoznawanie sprawozdań z czynności oraz sprawozdań rachunkowych

Z

asadniczym celem postępowania upadłościowego obejmującego likwidację majątku dłużnika jest zaspokojenie roszczeń wierzycieli w możliwie największym stopniu. Celem drugorzędnym, który jednakże powinien być realizowany zawsze, gdy racjonalne względy na to pozwolą, jest zachowanie dotychczasowego przedsiębiorstwa dłużnika (art. 2 pr. upadł. i napr1 .). Stopień realizacji tych celów w konkretnym postępowaniu upadłościowym zależy w głównej mierze od ścisłej i harmonijnej współpracy organów i uczestników tego postępowania. Głównym organem wykonawczym postępowania upadłościowego, obejmującego likwidację majątku dłużnika jest syndyk masy upadłości. Zgodnie z art. 173 pr. upadł. i napr. syndyk obejmuje majątek upadłego, zarządza nim oraz przeprowadza jego likwidację. Tak określony zakres czynności oznacza, że od umiejętności, wiedzy i doświadczenia syndyka w głównej mierze zależy skuteczność i efektywność postępowania, a więc również stopień zrealizowania jego celów. Tezy tej nie zmienia fakt, że w postępowaniu upadłościowym funkcjonuje zasada kierownictwa sędziowskiego, zgodnie z którą kierunki całego postępowania upadłościowego, w ramach przyjętego przez sąd sposobu postępowania, wyznacza sędzia komisarz2 . Zasadę tą expresis verbis wyraża art. 152 ust. 1 pr. upadł. i napr. Wyrażone w tym artykule uprawnienia nadzorcze, kierownicze i dyscyplinarne sędziego-komisarza wobec syndyka są wyrazem uznania nadrzędnej roli sędziego komisarza w postępowaniu upadłościowym. Uprawnienia te mają charakter władczy3 . Nadzór sędziego-komisarza nad syndykiem obejmuje kontrolę legalności czynności syndyka, kontrolę celowości i gospodarności dokonanych czynności oraz kontrolę zasadności zaniechania dokonania czynności4 10

. Poza uprawnieniami kontrolnymi nadzór obejmuje również kompetencje do merytorycznego korygowania działalności syndyka poprzez wydawanie poleceń i wiążących dyrektyw w celu zapewnienia zgodności tej działalności z prawem lub z innymi wartościami szczególnymi5 . W literaturze podkreśla się, że nadzór ten nie powinien ograniczać się wyłącznie do przyjmowania i zatwierdzania sprawozdań syndyka, lecz powinien mieć charakter merytoryczny6 . W ramach sprawowanego nadzoru sędzia komisarz może udzielać syndykowi stosownych poleceń i wskazówek, a także zwracać uwagę na popełnione przez syndyka uchybienia7 .Tak szeroko zakreślony nadzór sędziego komisarza nad czynnościami syndyka nie oznacza jednak całkowitego podporządkowania syndyka sędziemu-komisarzowi. Po pierwsze, syndyk posiada samodzielną i nadrzędną pozycję wobec uczestników postępowania upadłościowego, tj. upadłego i wierzycieli. Po drugie, sędzia-komisarz, nadzorując syndyka, nie może wkroczyć w zakres jego ustawowych kompetencji8 . Oznacza to, że nawet gdyby syndyk nie wykonywał swoich obowiązków, to sędzia-komisarz nie może ich spełnić za niego9 . Zasadniczym celem sędziowskiego kierownictwa oraz nadzoru jest zapewnienie aby czynności syndyka były dokonywane zgodnie z prawem, efektywnie i sprawnie. Nadzór sprawowany przez sędziego komisarza gwarantuje ponadto transparentność i przejrzystość przebiegu postępowania upadłościowego. Prawidłowe sprawowanie nadzoru wymaga bowiem, aby sędzia komisarz posiadał informacje na temat wszystkich czynności syndyka. Oznacza to, że fakt dokonania czynności musi znaleźć określone odzwierciedlenie w aktach postępowania upadłościowego, które są dostępne dla uczestników tego postępowania. Tym samym, nadzór sprawowany przez www.izbasyndykow.pl


Nadzór sędziego komisarza nad czynnościami syndyka – rozpoznawanie sprawozdań z czynności oraz sprawozdań rachunkowych

sędziego komisarza pozwala wszystkim wierzycielom upadłego dłużnika sprawować rzeczywistą kontrolę nad przebiegiem postępowania upadłościowego. Jednak nadzór ten tylko wówczas spełni swoją rolę gwaranta prawidłowego przebiegu postępowania upadłościowego, gdy będzie sprawny i kompetentny. Opieszałe podejmowanie czynności z zakresu nadzoru nie tylko nie zapewnia jego skuteczności ale wręcz szkodzi interesom wierzycieli i upadłego dłużnika. Z kolei możliwość sprawnego wykonywania czynności nadzorczych przez sędziego komisarza w dużej mierze zależy od tego czy informacje pisemne składane przez syndyka do akt postępowania oraz wyjaśnienia ustne składane na posiedzeniach są wyczerpujące, pełne i jednoznaczne. Jedną z głównych form wykonywania przez sędziego komisarza nadzoru nad czynnościami syndyka jest rozpoznawanie sprawozdań rachunkowych i sprawozdań z czynności10 . Sprawozdania składane przez syndyka pozwalają sędziemu komisarzowi oraz uczestnikom postępowania na bieżącą kontrolę czynności syndyka. W razie stwierdzenia, na podstawie analizy sprawozdania, określonych nieprawidłowości w przebiegu postępowania sędzia komisarz może podjąć czynności przewidziane przepisami prawa upadłościowego i naprawczego, zmierzające do zapewnienia prawidłowego toku postępowania upadłościowego z możliwością odwołania syndyka z pełnionej funkcji włącznie. Jednak aby rozpoznawanie sprawozdań syndyka przez sędziego komisarza mogło przebiegać sprawnie i szybko, a w szczególności aby sprawowany w ten sposób nadzór mógł mieć charakter merytoryczny, a nie wyłącznie formalny, sprawozdania syndyka, zarówno rachunkowe jak i sprawozdania z czynności, powinny być sporządzane w sposób czytelny, przejrzysty i zachowujący ciągłość z poprzednimi sprawozdaniami. Analiza akt postępowań upadłościowych pozwala jednak na postawienie tezy, że wielokrotnie sprawozdania składane przez syndyków nie poddają się kontroli gdyż są sporządzane w sposób uniemożliwiający albo znacznie utrudniający ich weryfikację. Stąd też celowe wydaje się przedstawienie w niniejszym artykule rozważań dotyczących sposobu sporządzania sprawozdań syndyka. Rozważania te zostaną przedstawione odrębnie dla sprawozdań z czynności i sprawozdań rachunkowych11 . Wcześniej jednak konieczne jest poczynienie kilku uwag o charakterze ogólnym. Zarówno sprawozdania z czynności, jak i sprawozdania rachunkowe mają charakter dokumentu prywatnego w rozumieniu art. 245 k.c., dlatego powinny być opatrzone własnoręcznym podpisem syndyka12 . Brak podpisu nie pozwala na uznanie złożonego pisma za sprawozdanie syndyka i skutkuje koniecznością wezwania syndyka do złożenia prawidłowo sporządzonego sprawozdania lub do podpisania już złożonego co niewątpliwie niepotrzebnie przedłuża postępowanie. Jeżeli sprawozdanie jest zawarte w piśmie syndyka skierowanym do sędziego komisarza (stanowi jeden z elementów pisma) wystarczy jeżeli podpisem syndyka będzie opatrzone pismo zawierające sprawozdanie. Do sprawozdań syndyka nie stosuje się przepisów kodeksu postępowania cywilnego dotyczących pism procesowych. Wynika to z tego, że zgodnie z art. 125 k.p.c., przez pisma procesowe rozumie się wyłącznie składane poza rozprawą wnioski i oświadczenia stron (uczestników) postępowania13 . Syndyk nie jest uczestnikiem postępowania upadłościowego, numer 0 maj 2010

lecz jego organem14 . Oznacza to, że jakiekolwiek braki lub uchybienia w sporządzeniu sprawozdania nie mogą zostać usunięte w trybie przewidzianym w art. 126 k.p.c. ale syndyk powinien je usunąć w terminie określonym przez sędziego komisarza pod rygorem odpowiedzialności za niewłaściwe wykonywanie obowiązków (art. 169a pr. upadł. i napr.). Przyjęcie założenia, że sprawozdania syndyka nie stanowią pism procesowych w rozumieniu przepisów kodeksu postępowania cywilnego oznacza jednocześnie, że nie istnieje obowiązek doręczania upadłemu odpisu sprawozdania złożonego do akt. Syndyk powinien składać sprawozdania rachunkowe oraz sprawozdania z czynności za określony okres sprawozdawczy jednocześnie. Umożliwi to sędziemu komisarzowi właściwą i pełną ocenę legalności podejmowanych przez syndyka czynności, ich celowości i racjonalności, ekonomicznego uzasadnienia ponoszonych wydatków, sprawności i szybkości postępowania. Sprawozdania okresowe powinny być składane w terminach wyznaczonych przez sędziego komisarza. Literalne brzmienie art. 168 ust. 1 pr. upadł. i napr. wskazuje, że w każdej sprawie sędzia komisarz powinien wyznaczyć syndykowi termin, w jakim powinny być składane sprawozdania. W praktyce sędziowie komisarze nie oznaczają tych terminów uznając, że w razie braku oznaczenia szczególnego terminu zastosowanie ma termin ustawowy. Rozumowanie takie jest błędne gdyż ustawa posługując się pojęciem „przynajmniej co trzy miesiące” wprowadza jedynie ograniczenie maksymalnej długości terminu wyznaczonego przez sędziego komisarza. Jeżeli jednak w danej sprawie sędzia komisarz nie wyznaczy terminu to syndyk powinien składać sprawozdania nie rzadziej niż co trzy miesiące. Nie oznacza to, że sprawozdania powinny być składane za okresy trzymiesięczne ale że nie rzadziej niż co trzy miesiące do akt sprawy powinno zostać złożone sprawozdanie syndyka. Okresowe sprawozdanie z czynności powinno w sposób pełny i szczegółowy przedstawiać wszystkie czynności podjęte przez syndyka w okresie sprawozdawczym. W szczególności, w sprawozdaniu syndyk powinien wskazać, że dokonał tych czynności, które są nakazane szczególnymi przepisami prawa upadłościowego i naprawczego, np. dokonał objęcia i zabezpieczenia majątku upadłego, zawiadomił o ogłoszeniu upadłości wierzycieli i odpowiednie instytucje itd., oraz że dokonał czynności przewidzianych w planie likwidacyjnym. Jeżeli z określonych powodów syndyk nie dokonał czynności przewidzianych w planie likwidacyjnym w zaplanowanym pierwotnie terminie15 to konieczne jest szczegółowe wyjaśnienie w sprawozdaniu z czynności przyczyn opóźnienia, wskazanie planowanego aktualnie terminu dokonania tych czynności oraz wskazanie czy i w jaki sposób powstałe opóźnienie może wpłynąć na przedłużenie czasu trwania postępowania upadłościowego. Co do pozostałych czynności podjętych przez syndyka w okresie sprawozdawczym konieczne jest uzasadnienie, dlaczego podjęcie tych czynności było niezbędne dla prawidłowego biegu postępowania upadłościowego. Ponadto, w każdym sprawozdaniu z czynności syndyk powinien opisać aktualny stan postępowania upadłościowego z zaznaczeniem, jakie 11


Nadzór sędziego komisarza nad czynnościami syndyka – rozpoznawanie sprawozdań z czynności oraz sprawozdań rachunkowych

dalsze czynności są niezbędne dla jego dalszego prowadzenia i zakończenia. W szczególności, syndyk powinien dokładnie przedstawiać stan likwidacji masy upadłości opisując podjęte czynności i wskazując jakie jeszcze składniki masy upadłości nie zostały zlikwidowane i jakie czynności w najbliższym okresie syndyk zamierza w związku z tym podjąć. Właściwą praktyką jest również wskazywanie jakie składniki majątku zostały zbyte w okresie sprawozdawczym. Dodatkowo, syndyk winien również przedstawić stan prowadzonych postępowań sądowych i administracyjnych. Według poglądów większości autorów sprawozdanie z czynności nie podlega zatwierdzeniu przez sędziegokomisarza16 . Odmienne stanowisko reprezentuje jedynie S. Gurgul, który podkreśla, że słownikowa definicja zwrotu „rozpoznanie sprawozdania” zakłada merytoryczną ocenę określonego przedmiotu rozważań, która powinna znaleźć swój wyraz w odpowiedniej decyzji procesowej. Zdaniem tego autora taką wykładnię art. 168 pr. upadł. i napr. potwierdza również wykładnia logiczna. Otóż, gdyby postępowanie dotyczące sprawozdania syndyka z czynności ograniczało się jedynie do złożenia tego sprawozdania, wystarczające byłoby postanowienie ust. 1 art. 168, a postanowienie ust. 3 tego artykułu byłoby zbędne17 . Z poglądem tym nie można się zgodzić. Sprawozdanie z czynności ma charakter informacyjny. Przedstawia ono czynności dokonane przez syndyka, a więc zawiera opis pewnych faktów, które miały miejsce. Trudno sobie wyobrazić jakie miałoby być znaczenie ewentualnego sprostowania sprawozdania syndyka z czynności, skoro nie można cofnąć i zmienić faktu, który już w rzeczywistości zaistniał. W istocie więc celem sprawozdania z czynności jest umożliwienie sędziemu-komisarzowi rozpoznania sprawozdania rachunkowego i zapewnienie możliwości sprawowania rzeczywistego nadzoru nad czynnościami syndyka. W takim więc znaczeniu sędzia komisarz rozpoznaje sprawozdanie syndyka z czynności. Dokonuje jego analizy i w razie gdy nie zaakceptuje określonych czynności syndyka może wydać odpowiednie postanowienie w trybie w trybie art. 152 lub 169 a pr.upadł. i napr. Ujawnione w sprawozdaniu z czynności uchybienia mogą też być podstawą odwołania syndyka z pełnionej funkcji. Wzmacniając przedstawioną wyżej argumentację należy zauważyć, że gdyby obowiązek sędziego komisarza zatwierdzania sprawozdań z czynności miał wynikać z samego tylko wskazania w treści ust. 3 art. 168 pr. upadł. i napr., że sędzia komisarz rozpoznaje złożone sprawozdania to ust. 5 tego artykułu byłby całkowicie zbędny18 . Przechodząc do analizy sprawozdań rachunkowych należy na wstępie podkreślić, że zgodnie z art. 168 ust. 6 pr.upadł. i napr., nie stosuje się do nich przepisów ustawy o rachunkowości. Uregulowanie powyższe jest wyrazem założenia, że przedmiotowe sprawozdania są sporządzane wyłącznie na potrzeby postępowania upadłościowego. Okresowe sprawozdanie rachunkowe powinno określać początkową i końcową datę okresu sprawozdawczego i obejmować wskazanie łącznej wysokości wpływów w okresie sprawozdawczym oraz wskazanie łącznej wysokości wydatków poniesionych przez syndyka w tym okresie. Trzeba przy tym wyraźnie podkreślić, że przedmiotem sprawozdania 12

rachunkowego są wyłącznie wydatki poniesione przez syndyka masy upadłości, a nie wszystkie wydatki lub inne rozchody środków pieniężnych obciążające masę upadłości. Może się bowiem zdarzyć, że po ogłoszeniu upadłości określone środki pieniężne zostaną wydatkowane przez upadłego bez wiedzy i zgody syndyka19 . Może się również zdarzyć, że wskutek innych nadzwyczajnych zdarzeń (np. kradzież) dojdzie do zmniejszenia stanu środków pieniężnych masy upadłości. Wówczas, okoliczność ta powinno zostać ujawniona w piśmie syndyka skierowanym do sędziego komisarza (np. w piśmie przewodnim, do którego jest załączone lub w którym jest zawarte sprawozdanie) ale wydatki te nie powinny być ujęte w samym sprawozdaniu rachunkowym. Sędzia komisarz nie może bowiem zatwierdzić sprawozdania rachunkowego, w którym zostaną ujęte rozchody nie dokonane przez syndyka, ale dokonane sprzecznie z przepisami prawa upadłościowego i naprawczego wbrew jego woli, a czasami nawet wbrew jego wiedzy przez inne, nieupoważnione do tego, osoby. Sprawozdanie powinno zawierać wskazanie wartości poszczególnych wpływów do masy upadłości z podaniem tytułu i wysokości wpłaty oraz wskazanie wartości poszczególnych wydatków masy upadłości z podaniem tytułu i wysokości wydatku. Nie jest konieczne, aby syndyk wyszczególniał w sprawozdaniu każdą poszczególną wpłatę i wypłatę środków z masy upadłości. Tym bardziej, że w przypadku dużych upadłości byłoby to bardzo utrudnione i czasochłonne. Wystarczy, jeżeli syndyk w sposób zbiorczy wskaże, że uzyskał wpływy w określonej wysokości, np. ze sprzedaży ruchomości, sprzedaży nieruchomości itd. Również nie jest konieczne, aby syndyk wyszczególniał każdy pojedynczy wydatek masy upadłości. Syndyk powinien podzielić poniesione w okresie sprawozdawczym wydatki z uwagi na tytuł ich poniesienia, np. syndyk powinien wskazać, że poniósł wydatki w określonej kwocie z tytułu opłat sądowych, zakupu artykułów biurowych, wynagrodzenia osoby zajmującej się księgowością itd. Trzeba przy tym podkreślić, że sprawozdanie ma wskazywać ostateczną wysokość wpływów i wydatków poniesionych przez syndyka, a nie obrazować przepływy środków finansowych pomiędzy rachunkami bankowymi, a kasą. Zdarzają się w praktyce przypadki składania przez syndyków sprawozdań, w których są wskazywane wszystkie operacje finansowe na rachunkach bankowych masy upadłości łącznie z wypłatą środków z rachunku bankowego i wpłatą do kasy, jak również operacje polegające na dokonywaniu przelewów pomiędzy różnymi rachunkami masy upadłości. Praktyka taka jest błędna. Prowadzi to do zafałszowania obrazu sprawozdania rachunkowego i uniemożliwia jego prawidłowe rozpoznanie. Ze względów praktycznych, w sprawozdaniu należy osobno wyróżnić wpływy uzyskane z likwidacji masy upadłości oraz wpływy uzyskane z innych tytułów (np. środki uzyskane z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych). Jest to przydatne przy późniejszym ustalaniu wynagrodzenia ostatecznego syndyka masy upadłości, które zależy od wysokości funduszów masy upadłości20 oraz sum uzyskanych z likwidacji rzeczy i praw obciążonych rzeczowo (art. 162 ust. 1 pr. upadł. i napr.), a nie od wartości wszystkich wpływów do masy upadłości. Z tych samych względów należy w sprawozdaniu wyraźnie wyszczególniać wydatki stanowiące www.izbasyndykow.pl


Nadzór sędziego komisarza nad czynnościami syndyka – rozpoznawanie sprawozdań z czynności oraz sprawozdań rachunkowych

koszty postępowania upadłościowego (w tym głównie koszty zatrudnienia innych osób w związku z czynnościami syndyka21 ) oraz inne rozchody (w tym zwłaszcza rozchody związane z zaspokojeniem wierzycieli). Uzasadnienie sprawozdanie rachunkowego powinno wskazywać na konieczność poniesienia wydatków ujętych w sprawozdaniu. Należy przy tym podkreślić, że poszczególne pozycje wydatków wskazanych w sprawozdaniu rachunkowym muszą mieć związek z czynnościami podjętymi przez syndyka w okresie sprawozdawczym, a wykazanymi w sprawozdaniu z czynności22 . Ustawa nie rozstrzyga czy syndyk do sprawozdania powinien dołączać kserokopie dokumentów wykazujących poniesienie wydatków (faktury, wyciągi bankowe itd.). Przepisy nie nakładają wprost takiego obowiązku, ale nie ulega wątpliwości, że zatwierdzenie sprawozdania rachunkowego może nastąpić dopiero wówczas gdy okoliczność uzyskania określonych wpływów i poniesienia określonych wydatków zostanie udowodniona. Praktyka polegająca na składaniu wraz ze sprawozdaniem rachunkowym kserokopii dokumentów potwierdzających poniesienie określonych wydatków służy więc usprawnieniu i przyspieszeniu postępowania choć może być również i tak, że dokumenty te zostaną okazane sędziemukomisarzowi na wyznaczonym w tym celu posiedzeniu i następnie zwrócone syndykowi. Należy jednak podkreślić, że kserokopie dokumentów złożonych do akt sprawy wraz ze sprawozdaniem rachunkowym powinny na odwrocie zawierać adnotację wskazującą rodzaj i cel wydatku poniesionego na podstawie danego dokumentu. Wynika to z tego, że niektóre dokumenty jednoznacznie wskazują czego dotyczył wydatek, a w przypadku innych ustalenie tej okoliczności na podstawie samej tylko treści dokumentu jest niemożliwe. Adnotacje na rewersach dokumentów umożliwią więc sędziemu komisarzowi sprawowanie rzeczywistego nadzoru nad wydatkowaniem środków masy upadłości, a ponadto zapobiegną zbędnemu wzywaniu syndyka do wyjaśnienia powstałych wątpliwości. Zgodnie z art. 168 ust. 3 pr.upadł. i napr., sprawozdania rozpoznaje sędzia-komisarz po wysłuchaniu w miarę potrzeby i możliwości syndyka, nadzorcy sądowego lub zarządcy, upadłego i członków rady wierzycieli. Zgodnie z art. 168 ust. 5 pr.upadł. i napr., sędzia-komisarz zatwierdza sprawozdanie rachunkowe lub dokonuje odpowiedniego sprostowania sprawozdania. Sędziakomisarz zatwierdza sprawozdanie rachunkowe wówczas, gdy uznaje wszystkie wydatki poniesione przez syndyka w okresie sprawozdawczym za celowe i to zarówno co do zasady, jak i co do wysokości oraz gdy sprawozdanie nie zawiera błędów rachunkowych. Niekiedy, dla prawidłowego rozpoznania sprawozdania rachunkowego może być konieczne przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego. Decyzja o przeprowadzeniu tego dowodu należy wyłącznie do sędziego komisarza. Należy jednak podkreślić, że w większości postępowań upadłościowych nie ma takiej potrzeby. Stąd też, zgłaszany w literaturze postulat wprowadzenia, w prawie upadłościowym i naprawczym, obowiązku badania dokumentacji finansowej syndyka przez biegłego23 jest niezasadny. numer 0 maj 2010

Sędzia-komisarz dokonuje sprostowania sprawozdania rachunkowego wtedy, gdy nie uznaje celowości jakiejś czynności podjętej przez syndyka i związanego z tą czynnością wydatku, gdy uznaje, że wydatki poniesione przez syndyka w związku z określoną czynnością były zbyt wysokie bądź gdy sprawozdanie zawiera błędy rachunkowe. W razie sprostowania sprawozdania rachunkowego przez sędziego-komisarza w sentencji postanowienia należy dokładnie wskazać jakiego konkretnego wydatku dotyczy sprostowanie. Zgodnie z art. 168 ust. 5 pr. upadł. i napr. w przypadku sprostowania sprawozdania rachunkowego sędzia komisarz orzeka o zwrocie do masy upadłości kwoty niezatwierdzonej. Skutkiem sprostowania sprawozdania rachunkowego jest ustalenie, że określony wydatek poniesiony przez syndyka nie stanowi kosztu postępowania upadłościowego. W praktyce oznacza to, że syndyk powinien niezwłocznie zwrócić wypłaconą kwotę masie upadłości. Jeżeli syndyk tego nie zrobi, to takie zachowanie powinno być podstawą odwołania syndyka z pełnionej funkcji. Postanowienie sędziego komisarza orzekające zwrot do masy upadłości kwoty niezatwierdzonej stanowi tytuł egzekucyjny, który po nadaniu mu klauzuli wykonalności może być podstawą egzekucji przeciwko syndykowi24 . Wbrew poglądowi wyrażonemu w literaturze25 należy uznać, że sędzia komisarz nie może wydać postanowienia o odmowie zatwierdzenia sprawozdania rachunkowego26 . Odmowa zatwierdzenia sprawozdania rachunkowego stanowiłaby bowiem ostateczną decyzję procesową rozstrzygającą sprawozdanie za określony okres sprawozdawczy. Należy uznać, że jeżeli sprawozdanie jest niepełne albo jest sporządzone w sposób, który uniemożliwia jego merytoryczną ocenę, a syndyk wbrew wezwaniu sędziego komisarza nie uzupełni ani nie poprawi sprawozdania w wyznaczonym terminie to sędzia komisarz powinien rozważyć konieczność odwołania syndyka z pełnionej funkcji. Nowy syndyk powinien poprawić lub uzupełnić sprawozdanie rachunkowe tak, aby sędzia komisarz mógł wydać postanowienie o jego zatwierdzeniu, ewentualnie o sprostowaniu w określonym zakresie. Na postanowienie sędziego-komisarza o zatwierdzeniu lub sprostowaniu sprawozdania rachunkowego przysługuje zażalenie (art. 168 ust. 5 pr.upadł. i napr.). Postanowienie o zatwierdzeniu lub sprostowaniu sprawozdania wydane na posiedzeniu niejawnym jest, wraz z uzasadnieniem, doręczane z urzędu syndykowi oraz upadłemu ( art. 357 § 2 k.p.c. w zw. z art. 299 pr. upadł. i napr.). Postanowienie wydane na posiedzeniu jawnym jest uzasadniane wyłącznie na wniosek złożony w terminie tygodniowym od dnia ogłoszenia postanowienia (art. 357 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 pr. upadł. i napr.). Postanowienie o zatwierdzeniu lub sprostowaniu sprawozdania rahchunkowego jest również wykładane w sekretariacie wydziału. O wyłożeniu postanowienia należy uczynić wzmiankę na sentencji postanowienia z zaznaczeniem daty wyłożenia (art. 220 ust. 2 pr. upadł. i napr.). Zgodnie z art. 168 ust. 4 pr.upadł. i napr., po zakończeniu swojej działalności syndyk składa sprawozdanie ostateczne obejmujące sprawozdanie ze swoich czynności oraz sprawozdanie rachunkowe. W pierwszej kolejności należy ustalić, co oznacza „zakończenie 13


Nadzór sędziego komisarza nad czynnościami syndyka – rozpoznawanie sprawozdań z czynności oraz sprawozdań rachunkowych

działalności syndyka”. Wskazanie końcowej daty pełnienia funkcji syndyka nie jest proste. W literaturze wskazuje się, że za końcowy termin należy uznać datę uprawomocnienia się postanowienia kończącego postępowanie, którym będzie postanowienie stwierdzające jego ukończenie lub umorzenie, lub też datę postanowienia o uchyleniu postanowienia o ogłoszeniu upadłości. Wówczas syndyk traci legitymację do wykonywania czynności, które wiązały się ze skutkami ogłoszenia upadłości27 . Z poglądem tym nie można się zgodzić. Prawomocne zakończenie postępowania upadłościowego nie jest jednoznaczne z zakończeniem czynności przez syndyka. Wynika to z następujących względów. Zgodnie z art. 364 ust.1 pr.upadł. i napr., z dniem uprawomocnienia się postanowienia o umorzeniu postępowania upadłościowego upadły odzyskuje prawo zarządzania swoim majątkiem i rozporządzania jego składnikami. Zgodnie z ust. 2 cytowanego artykułu, syndyk ma obowiązek niezwłocznie wydać upadłemu jego majątek, księgi, korespondencję i dokumenty. Uregulowanie powyższe wskazuje na istnienie obowiązku określonego działania (wydania majątku) po prawomocnym umorzeniu postępowania upadłościowego. Zgodnie z art. 365 ust. 1 pr.upadł. i napr., jeżeli upadły nie odbiera ksiąg, korespondencji lub dokumentów w terminie wyznaczonym przez syndyka, to ten oddaje je na przechowanie na koszt upadłego. Powyższe przepisy stosuje się odpowiednio w razie ukończenia postępowania (art. 368 ust. 3 pr.upadł. i napr.). Zgodnie z art. 85 § 1 k.s.h., w przypadku ogłoszenia upadłości spółki jej rozwiązanie następuje po ukończeniu postępowania upadłościowego; wniosek o wykreślenie spółki z rejestru składa syndyk. Oczywiście, wniosek taki syndyk składa po prawomocnym ukończeniu postępowania upadłościowego. Wskazane wyżej okoliczności uzasadniają przyjęcie tezy, że o zakończeniu działalności syndyka można mówić wtedy, gdy syndyk wykona wszystkie przewidziane przepisami prawa czynności, które wiążą się z pełnieniem funkcji syndyka28 . Dopiero po ich dokonaniu syndyk może złożyć sprawozdanie ostateczne29 . Kolejny problem związany ze sprawozdaniem ostatecznym sprowadza się do ustalenia, czy sprawozdanie ostateczne powinno obejmować wszystkie czynności podjęte w toku postępowania upadłościowego, a w części rachunkowej, czy powinno wskazywać wszystkie wpływy i wydatki masy upadłości w trakcie trwania postępowania, czy też sprawozdanie to powinno obejmować jedynie czynności podjęte od momentu zakończenia ostatniego okresu sprawozdawczego. Trzeba bowiem pamiętać, że sprawozdania rachunkowe zarówno okresowe, jak i ostateczne podlegają zatwierdzeniu przez sędziego-komisarza. Gdyby ostateczne sprawozdanie rachunkowe miało zawierać wskazanie wszystkich przychodów i wydatków masy upadłości w okresie trwania postępowania upadłościowego, to ewentualne sprostowanie tego sprawozdania co do wydatku poniesionego w okresie wcześniejszym naruszałoby wydane wcześniej przez sędziego-komisarza postanowienie o zatwierdzeniu sprawozdania okresowego. Zgodnie z art. 365 § 1 k.p.c., orzeczenie prawomocne (postanowienie sędziego-komisarza o zatwierdzeniu okresowego sprawozdania rachunkowego) wiąże uczestników postępowania upadłościowego i sędziego-komisarza, który je wydał. Okoliczności objęte przedmiotowym postanowieniem nie mogą być więc ponownie badane. Postanowienie to może być jedynie zmienione w trybie art. 359 pr.upadł. i napr., 14

jeżeli zachodzą wskazane w tym przepisie przesłanki. Stąd też czynności syndyka oraz przychody i wydatki masy upadłości wskazane we wcześniejszych sprawozdaniach nie powinny być ujmowane w sprawozdaniu ostatecznym. Istota sprawozdania ostatecznego sprowadza się do tego, że obejmuje ono wszystkie końcowe („ostateczne”) czynności syndyka, jakie zgodnie z przepisami prawa syndyk ma wykonać. W części rachunkowej sprawozdania ostatecznego syndyk powinien wskazać wydatki związane z dokonanymi „ostatecznymi” czynnościami30 . Nie ulega wątpliwości, że zasadnicze trudności związane ze sporządzaniem i rozpoznawaniem sprawozdań syndyka, a zwłaszcza sprawozdań rachunkowych wynikają z tego, że ustawodawca uregulował tą kwestię dość lakonicznie i nie przyjął żadnego ustawowego wzoru sprawozdania rachunkowego. Stwierdzenie to jednak nie stanowi zarzutu pod adresem ustawodawcy gdyż wbrew pozorom nadmierna kazuistyka prawa nie ułatwia jego stosowania. Jest jednak oczywiste, że dla zapewnienia prawidłowego i sprawnego toku postępowania upadłościowego konieczne jest aby syndyk od samego początku znał oczekiwania sędziego komisarza co do tego jak powinno wyglądać sprawozdanie. Sędzia komisarz może przedstawić swoje oczekiwania w tym zakresie w formie zarządzenia zobowiązującego syndyka do składania sprawozdań w określonym terminie i w określonej formie, wskazując jakie treści powinno zawierać sprawozdanie oraz jaką powinno przybrać formę graficzną. Właściwą praktyką jest również przygotowanie (po naradzie i za zgodą sędziów orzekających w danym wydziale) ogólnego zarządzenia na temat sporządzania sprawozdań, stanowiącego rodzaj wytycznych dla syndyków współpracujących z danym wydziałem. Niezależnie jednak od przyjętej metody współpracy dla zapewnienia możliwości sprawnego i szybkiego rozpoznawania sprawozdań syndyka masy upadłości konieczne jest wzajemne zrozumienie i współpraca.

Przypisy Ustawa z dnia 28 lutego 2003r. – Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz. U. Nr 60, poz. 535 z późn.zm.) dalej jako pr. upadł. i napr.

1

F. Zedler [w:] A. Jakubecki, F. Zedler, Prawo upadłościowe i naprawcze. Komentarz, Zakamycze 2006, komentarz do art. 152, s. 501.

2

Tak, nadal aktualnie na gruncie Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 października 1934r. – Prawo upadłościowe (tekst jednolity Dz. U. z 1991r., Nr 118, poz. 512 z późn.zm.; dalej jako pr. upadł.) M. Koenner, Syndyk masy upadłości, Sopot, 1999, s. 41. 3

www.izbasyndykow.pl


Nadzór sędziego komisarza nad czynnościami syndyka – rozpoznawanie sprawozdań z czynności oraz sprawozdań rachunkowych

D. Zienkiewicz [w:] Prawo upadłościowe i naprawcze. Komentarz, Warszawa, 2004, komentarz do art. 152, s. 283.

4

por. co do pojęcia nadzoru: S. Sołtysiński, J. Szwaja, Kodeks handlowy, Komentarz, Warszawa,1998, s. 559; J. Boć, Prawo administracyjne, Wrocław, 2000, s. 222; E. Ochendowski, Prawo administracyjne, Część ogólna, Toruń, 1999, s. 363.

5

6

F. Zedler [w:] A. Jakubecki, F. Zedler, op. cit., s. 501.

A. Pokora. [w:] Prawo upadłościowe i naprawcze. Komentarz, (red.) A. Witosz, Warszawa, 2007, komentarz do art. 152, s. 227.

7

Tak, na gruncie pr.upadł., nadal aktualnie, M. Koenner, op.cit., s. 47; J. Korzonek, Prawo upadłościowe i prawo o postępowaniu układowym, Komentarz, tom 1, Bydgoszcz, bez daty wydania, komentarz do art. 87, s. 205.

17

Zgodnie z art. 168 ust. 5 pr. upadł. i napr. sędzia komisarz zatwierdza sprawozdanie rachunkowe lub dokonuje odpowiedniego sprostowania oraz orzeka do zwrocie do masy upadłości kwoty niezatwierdzonej. 18

Jest to zwłaszcza prawdopodobne w ciągu pierwszych dni po ogłoszeniu upadłości. 19

Pojęcie „fundusze masy upadłości” jest zdefiniowane w art. 335 pr. upadł. i napr. 20

21

por. art. 165 ust. 2 pr. upadł. i napr.

22

A. Hrycaj, op. cit., s. 324.

8

9

A. Hrycaj, Syndyk masy upadłości, Poznań, 2006, s. 88.

Zgodnie z art. 168 ust. 1 pr.upadł. i napr., syndyk składa sędziemu-komisarzowi w terminach przez niego wyznaczonych - przynajmniej co trzy miesiące - sprawozdanie ze swoich czynności oraz sprawozdanie rachunkowe z uzasadnieniem. Jeżeli w sprawie powołano zastępcę syndyka, to składa on sprawozdanie w terminie wyznaczonym przez syndyka, a syndyk składa to sprawozdanie wraz ze swoim sprawozdaniem sędziemu- komisarzowi. 10

Sprawozdania składane przez syndyka można również podzielić na podstawie czasu ich składania na sprawozdania okresowe oraz sprawozdanie ostateczne. 11

12

A. Hrycaj, op. cit., s. 322.

S. Gurgul, Prawo upadłościowe i naprawcze, Komentarz, Warszawa 2004, komentarz do art. 168, s. 512; A. Hrycaj, op. cit., s. 323. 13

Syndyk jest podmiotem prywatnym, który pełni w postępowaniu upadłościowym funkcje organu postępowania o charakterze publicznoprawnym - por. szerzej na ten temat A. Hrycaj, op.cit., s. 46. Por. również pogląd odmienny wyrażony przez G. Harlę, Syndyk masy upadłości w polskim prawie cywilnym (materialnym i procesowym), Warszawa 2007, s. 349, zgodnie z którym syndyk jest uczestnikiem postępowania upadłościowego na równi z upadłym i jego wierzycielami. 14

W literaturze słusznie wskazuje się, że syndyk musi dokonać stosowanych wyjaśnień w przypadku gdy był zobligowany do przeprowadzenia określonych czynności (wymaganych obowiązującymi przepisami lub zaistniałym okolicznościami), ale ich nie wykonał, w sposób świadomy dokonując zaniechania w tym zakresie – tak, P. Skorupa, Wybrane aspekty sprawozdawczości syndyka masy upadłości w spółkach prawa handlowego, Prawo Spółek 2009, nr 5, s. 34. 15

M. Allerhand, Prawo upadłościowe Komentarz, BielskoBiała 1991 (reprint); F. Zedler, [w:] op. cit., s. 511; 16

numer 0 maj 2010

S. Gurgul, op. cit., s. 511-512.

P. Skorupa, op.cit., s. 35 wskazuje, że takie unormowanie pozwoliłoby sędziemu komisarzowi na uzyskiwanie informacji o stanie masy upadłości od profesjonalnego podmiotu, jakim jest biegły z zakresu problematyki księgowo-podatkowej, a jednocześnie uniemożliwiłoby dokonywanie nieuzasadnionych transakcji czy prowadzenie w sposób niepełny lub nierzetelny zapisów rachunkowo-księgowych masy upadłości. 23

W uzasadnieniu projektu ustawy z dnia 6 marca 2009r. o zmianie ustawy - Prawo upadłościowe i naprawcze, ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym oraz ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym (Dz. U. nr 53, poz. 434), którą dokonano nowelizacji art. 168 ust. 5 pr. upadł. i napr. wskazano, że „zmiana art. 168 ust. 5 uzasadniona jest względami praktycznymi. Przy obecnej regulacji odzyskanie kwot wydatkowanych przez syndyka, które nie zostały uznane przez sędziego-komisarza możliwe jest tylko w drodze procesu cywilnego przeciwko syndykowi, co nie jest rozwiązaniem optymalnym. Dlatego proponuje się, żeby o zwrocie tych kwot orzekał sędzia-komisarz” – druk sejmowy (VI kadencji Sejmu) nr 654 dostepny na www.sejm.,gov.pl, wejście z dnia 8 stycznia 2010r. 24

por. F. Zedler, [w:] Prawo upadłościowe i naprawcze. Komentarz, A. Jakubecki, F. Zedler, Zakamycze 2006, s. 535, Nb 8 do art. 168. 25

Artykuł 168 ust. 5 pr. upadł. i napr. wyraźnie stanowi, że sędzia komisarz zatwierdza sprawozdanie rachunkowe lub dokonuje odpowiedniego sprostowania. 26

Tak, na gruncie pr.upadł., D. Kłodnicki, Odpowiedzialność porządkowa syndyka w postępowaniu upadłościowym, Pr.Sp. 2000, nr 6, s. 26 i n. 27

28

Por. A. Hrycaj, op. cit., s. 326-327.

W literaturze, pod rządami pr.upadł., wyrażono jednak pogląd, że sprawozdanie ostateczne syndyk powinien złożyć najpóźniej z planem ostatniego podziału – tak. O. Buber, Polskie prawo upadłościowe, Warszawa 1936, s. 180. 29

A. Hrycaj, op. cit., s. 327.

30

15


Kim Pan jest? – Przedsiębiorcą. A dokładnie? – Syndykiem.

Kim Pan jest? – Przedsiębiorcą. A dokładnie? – Syndykiem. Czyli nowe spojrzenie na syndyka, jego kwalifikacje, cele i obowiązki, egzamin na licencję oraz przyszłość i etos tego zawodu - z punktu widzenia już licencjonowanego syndyka. Ostatnie półtora roku przyniosło wiele zmian w charakterze wykonywania funkcji syndyka. Kim jest syndyk? Do niedawna istniał jeszcze spór, co do definicji tej profesji...

D

o października 2007 roku można było jeszcze próbować bronić tezy, że syndyk to nie zawód. Jeśli nie zawód to cóż, powołanie? Misja? Może hobby? Dla dokładniejszego niedookreślenia definicji przyjęto że to „funkcja” - choć słownikowa definicja tego pojęcia określa, że funkcja to powtarzalna, okresowa czynność czy czynności, mające określony cel czy zadania. A jeśli funkcja jest wykonywana przez człowieka powtarzalnie i dla uzyskania dochodu, w dodatku jeszcze z wymogiem stosownych kwalifikacji i podwyższoną starannością (profesjonalizmem) to wszak staje się ta funkcja profesją czyli zawodem.

Mimo ustawy o licencji syndyka – społeczne wyobrażenie zawodu syndyka jest jednak nadal błędne. Syndyk kojarzy się z likwidatorem rozprzedającym majątek w kawałkach, uosobieniem destrukcji, grabarzem zakładów pracy etc.

Cóż tam - było minęło, ustawa o licencji syndyka położyła kres tym sporom konstytuując nowy zawód regulowany (regulowany ustawowo wolny zawód) obłożony wymogiem zdania wszechstronnego państwowego egzaminu kompetencyjnego i uzyskania licencji zawodowej. Dopiero ta „Licencja” uprawnia do wykonywania zawodu syndyka tj. sprawowania rozlicznych funkcji w postępowaniach sądowych, a mianowicie takich jak zarządca przymusowy w postępowaniach zabezpieczających, regulowanych przepisami kpc, zarządca przymusowy w postępowaniach egzekucyjnych wobec przedsiębiorców również regulowanych przepisami procedury cywilnej (funkcje te syndyk wykonuje pod nadzorem sądu cywilnego) oraz oczywiście funkcje nadzorcy sądowego, zarządcy czy syndyka w postępowaniach upadłościowych i naprawczych (pod nadzorem sądów gospodarczych).

Zgodnie z ROZPORZĄDZENIEM MINISTRA GOSPODARKI l PRACY z dnia 8 grudnia 2004 r. w sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności dla potrzeb rynku pracy oraz zakresu jej stosowania - syndyk jest w grupie zawodowej wyższej kadry kierowniczej (Prezes, Dyrektor Generalny, Dyrektor Wykonawczy, Syndyk). Nie ma więc wątpliwości, że syndyk jest powołany do zarządzania przedsiębiorstwami w sytuacji kryzysowej - jest menadżerem zarządzania kryzysowego (choć czyni to zawsze w toku egzekucji, czy to uniwersalnej - pod rządami puin, czy generalnej - pod rządami kpc). Cele prowadzonej działalności – to jest egzekucja zobowiązań – mogą powodować skojarzenia syndyka z komornikiem, ale obowiązki zarządzania personelem, majątkiem i nader wszystko „zasada optymalizacji” potwierdzają zasadniczość

16

Część osób uważa, że syndyk to zawód prawniczy tak jak np. komornik (bo zdawać by się mogło, że tym zawodom do siebie najbliżej). A jednak jest inaczej – o czym nie wie, jak się okazuje – nawet bardzo wielu syndyków. Otóż syndykowi bliżej do menedżera niż komornika.

www.izbasyndykow.pl


Kim Pan jest? – Przedsiębiorcą. A dokładnie? – Syndykiem.

umieszczenia zawodu syndyka w grupie kadry kierowniczej najwyższego szczebla.

A jak wyglądały egzaminy? Czy z mojego punktu widzenia były trudne?

I tu rodzi się pytanie o kwalifikacje osoby, której można będzie powierzyć – w szczególnie trudnej sytuacji – zarząd przedsiębiorstwa o wartości niekiedy setek milionów złotych? Wg obowiązujących przepisów od października 2010 roku – te zadania będzie można powierzyć tylko i wyłącznie syndykom licencjonowanym.

Uważam, że egzaminy są bardzo trudne. Nie neguję już tego stanu rzeczy bo zdałem – ale co się przeszło to wiedzą ci co zdawali. Egzamin wymagał naprawdę solidnego przygotowania się. Czy tak trudne egzaminy – to tylko wymóg ustawodawcy dla kontroli wiedzy i kwalifikacji (bowiem jak wspomniałem syndyk licencjonowany ma zarządzać w przyszłości powierzonym majątkiem o wartości nieraz kilkuset milionów złotych); czy też (czemu przychyla się znaczna część środowiska syndyków) to celowa „czystka” i zaplanowane uderzenie poprzedniej opcji politycznej w środowisko starych syndyków?

Kto był pomysłodawcą wprowadzenia obecnego systemu licencji? Zdaniem niektórych – w ramach naprawy prawa, ustawa o licencji syndyka została stworzona wyłącznie w linii „woli politycznej” poprzedniej władzy. Że nie wzięto pod uwagę głosu środowiska zawodowego, zamierzając przeprowadzić „czystkę”. Jak się jednak okazuje, egzamin i licencja syndyka zostały wprowadzone nie tylko w naszym kraju, że wymogi takie są stawiane również w innych krajach członkowskich Unii Europejskiej (nasza ustawa jest ponoć na wzór angielski). A to właśnie z uwagi na ogromną odpowiedzialność związaną z tym zawodem i wymaganą wiedzę. Z Zachodu płyną też wzorce zmiany etosu zawodu syndyka i jego postrzegania. Trendy restrukturyzacji i rewitalizacji, angielskich „Turnaround”, „Fresh start” czy „Second Chance”. Na Zachodzie odżegnuje się środowisko syndyków od słowa bankructwo czy upadłość. Mówi się co najwyżej o niewypłacalności i to najczęściej przejściowej. Edukuje się środowiska przedsiębiorców, że tzw. postępowania insolwencyjne to dobrodziejstwo i ochrona przed cywilną banicją dla uczciwych przedsiębiorców jako tych, którzy kreują rzeczywistość gospodarczą, ryzykując swym majątkiem. To niewątpliwie dobra droga szczególnie w dobie kryzysu, spowolnienia gospodarczego, konieczności ochrony przedsiębiorstw i miejsc pracy. Zanim przejdę do egzaminów to jeszcze słowo o głośnej walce o „prawa nabyte” dla dotychczasowych kandydatów na syndyków. Świadomie tak to określam, bowiem dotychczasowe listy prowadzone przez Prezesów Sądów Okręgowych są właśnie listami „Kandydatów na Syndyków” a nie listami syndyków. Stąd też nie można mówić o nabyciu prawa tj. stania się syndykiem po wpisie na listę a jedynie o prawie nabytym do bycia kandydatem. I tu zasadnicza różnica, bo dotychczas było się syndykiem tylko jak zostało się powołanym do pełnienia funkcji w upadłości likwidacyjnej. Dopiero ustawo o licencji syndyka ukonstytuowała zawód syndyka w szerszym wymiarze i docelowym kształcie – zgodnym z najnowszymi trendami myśli ekonomicznej. Obecnie po uzyskaniu licencji syndyka, jest się syndykiem, a jeśli jest się syndykiem – to jak pisałem można być zarządcą przymusowym w postępowaniach regulowanych procedurą cywilną oraz nadzorcą, zarządcą i syndykiem w postępowaniach regulowanych prawem upadłościowym i naprawczym. Tak więc o prawach nabytych można raczej mówić dopiero teraz w oparciu o ustawę o licencji syndyka. numer 0 maj 2010

Pewnie prawda leży gdzieś pośrodku. Część osób wpisanych na dotychczasowe listy kandydatów na syndyków – była wszak osobami z przypadku, nie legitymizującymi się odpowiednią wiedzą teoretyczną czy doświadczeniem w zarządzaniu przedsiębiorstwami. Część nie traktowała tej pracy jak zawód, lecz tylko jako sposób na dorobienie do pensji czy emerytury. To było szkodliwe i odbiło się wiele razy złym echem w mediach. Niektóre programy telewizyjne (tu również podobieństwo zawodu syndyka i komornika) specjalizują się w piętnowaniu nawet drobnych uchybień syndyków czy komorników. Wracając jednak do egzaminu – to już po jego zdaniu uważam, że dobrze iż go wprowadzono (zmienia się człowiekowi perspektywa), że pozwoli to wyselekcjonować grupę osób poważnie myślących o zawodzie syndyka, kierujący się najwyższymi standardami etycznymi (co bardzo wskazane dla zmiany powszechnego odbioru zwrotu „wejdzie to syndyk”) zamierzających realizować cele zawodowe w zorganizowanych kancelariach syndyków, podnosząc profesjonalizm jego wykonania i dbając o etos tego zawodu. Czy sama forma egzaminu jest dobra – czas pokaże. Na chwilę obecną poprzeczka postawiona jest naprawdę bardzo wysoko i to nawet dla syndyków bardzo, bardzo doświadczonych, z gruntowna wiedzą teoretyczną i praktyką. Zakres wiedzy z której egzaminowani są syndycy jest interdyscyplinarny i niezwykle szczegółowy. Syndycy egzaminowani są z całego prawa (tj. oczywiście prawo upadłościowe i naprawcze ale i kc, kpc, kp, kpa, ksh, itd.), podatków (tj. ordynacja podatkowa, poszczególne ustawy podatkowe itd.), rachunkowości i finansów (tj. zasady rachunkowości, bilanse i sprawozdania finansowe, analiza wskaźnikowa, zarządzanie finansami), zarządzania przedsiębiorstwem (tj. struktury organizacyjne, struktury rynkowe itd.) mikro i makro ekonomii ( w tym pytania typu: co to są dobra komplementarne? Czy co to jest monopson?) a także wiele, wiele innych pytań z różnych dyscyplin. Jak widać nie jest to łatwy egzamin ani dla prawnika, ani ekonomisty – a pytania potrafiły zaskoczyć niejednego. Egzamin składa się z trzech części, dwóch pisemnych i ustnej. 17


Kim Pan jest? – Przedsiębiorcą. A dokładnie? – Syndykiem.

Sam regulamin egzaminów pisemnych jest niezwykle wymagający. Pierwsza część to test składający się ze stu pytań. Odpowiedzi są punktowane: 2pkt prawidłowa odpowiedź, 0pkt brak odpowiedzi, -1pkt błędna odpowiedź. Tak więc nie można strzelać na chybił trafił, bo traci się dodatkowe punkty. Co gorsza nie można dokonywać żadnych poprawek, nawet w sytuacji gdy zdający zorientuje się, że podął błędną odpowiedź, to nie może już jej poprawić przez np skreślenie i zaparafowanie. To dokłada dodatkowy czynnik stresu. By test został zaliczony trzeba uzyskać minimum 80% maksymalnej liczby punktów co nie jest równoznaczne z 80-cioma prawidłowymi odpowiedziami z uwagi na ujemne punkty za błędne odpowiedzi. By zaliczyć test można się pomylić jedynie w 13 pytaniach. To naprawdę wąski margines błędu ( w teście na lekarski stopień specjalizacji – minimum to 75%) Tu widać może trochę – tę „wolę polityczną” naprawy prawa. W drugiej części pisemnej rozwiązuje się zagadnienie problemowe polegające na rozstrzygnięciu konkretnego kazusu, rozpoznaniu sprawy i sporządzeniu czy to planu podziału, czy listy wierzytelności lub innych. W ocenie uwzględniania jest tak treść jak i forma pracy pisemnej. Szczególnie ocena co do schludności formy jest dziwnie postrzegana przez część zdających syndyków a to z uwagi na dobę wszechobecnych komputerów, drukarek, wydruków (szczególnie nie podoba się to osobom które mają nieładny charakter pisma).

Kto zaliczy obydwie części egzaminu pisemnego (czas oczekiwania na wyniki do dwóch tygodni) – zostanie dopuszczony do egzaminu ustnego. Egzamin ustny odbywa się w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie siedmioosobowa komisja złożona z profesorów i doktorów prawa oraz ekonomii, sędziów i praktyków – zadaje egzaminowanemu 10 pytań ze wszystkich wspomnianych dziedzin wiedzy (znamienne, że ministerstwo w żaden sposób nie określiło granic materiału). Można więc teoretycznie było się spodziewać pytań z chemii bądź literatury czy polityki (jak na egzaminach adwokackich). Na szczęście innych nauk ścisłych, prócz matematyki nie było. Z matematyki trzeba było zaś wyliczyć jedynie kwotę odsetek ustawowych. Że łatwo nie jest i że pytania na ustnym nie są „wyciągające” niech świadczy fakt, iż tak w pierwszej turze egzaminacyjnej (wiosennej) jak i w drugiej (jesiennej) były osoby które nie zdały egzaminu ustnego. Reasumując egzamin jest bardzo trudny w porównaniu z innymi egzaminami zawodowymi – ale przyjąć należy, że w przyszłości taki stan rzeczy tylko zaprocentuje. Jak przygotować się do egzaminu i jak go zdawać… można rzec, że ci co zdali wiedzą już co nieco ale to materiał na odrębny felieton, prelekcję czy spotkanie.

Co do zawodu syndyka, jego etosu i jego przyszłości Asumptem do rozważań i utwierdzenia się w założeniu, że syndyk to (dla niektórych „o dziwo”) przedsiębiorca - były orzeczenia sądów administracyjnych w sprawie opodatkowania wynagrodzeń syndyków podatkiem VAT, gdzie sądy stwierdziły jednoznacznie, iż działalność syndyka jest działalnością gospodarczą polegającą na świadczeniu usług zarządzania innymi podmiotami z nakazu władzy publicznej. Linia orzecznicza została ugruntowana kilkoma orzeczeniami WSA, NSA - a było to jeszcze przed wejściem w życie ustawy o licencji syndyka. Skoro zawód syndyka to działalność gospodarcza opodatkowana VAT (to przesądziły już sądy) - to oznacza to całkowicie bezdyskusyjnie, że syndyk jest przedsiębiorcą i chyba nie ma już z tym co polemizować. Skoro syndyk jest przedsiębiorcą i musi wystawiać faktury VAT, to powinien zarejestrować działalność gospodarczą, a więc trzeba mu dopasować PKD i PKWiU. Wspominane przeze mnie rozporządzenie w sprawie klasyfikacji zawodów umieszcza zawód syndyka w grupie wyższej kadry menadżerskiej (Prezes, Dyrektor Generalny, Dyrektor Wykonawczy, Syndyk). W oparciu o powyższe przyjąłem, że gospodarcza działalność syndyka w PKD to 74.90 Z tj. „Pozostała działalność profesjonalna, naukowa i techniczna, gdzie indziej niesklasyfikowana” a więc między innymi zarządzanie innymi podmiotami na zlecenie organu władzy publicznej. Za główne PKWiU uznałbym 74.14.22 „Usługi 18

zarządzania gdzie indziej nie sklasyfikowane” W oparciu o powyższe wywodzę obecnie, iż zawód syndyka może być wykonywany indywidualnie w ramach prowadzonej działalności gospodarczej (kancelarii syndyka) przez osobę fizyczną lub w ramach spółki handlowej jako wspólnik spółki osobowej lub członek zarządu spółki kapitałowej zgodnie z art. 157 ust 1 i 2 puin (tj. gdy wspólnicy w spółkach osobowych a członkowie zarządu w spółkach kapitałowych – posiadają licencję syndyka). Na koniec należy się jeszcze mocno zastanowić nad etosem zawodu syndyka i jego perspektywami. Jego dalszymi drogami rozwoju. Możliwościami wypracowania standardów i najlepszych praktyk zawodowych. Czy będzie to możliwe bez samorządu zawodowego? Korporacje zawodowe - szczególnie prawnicze - nie mają najlepszej prasy. Zwykło się je opisywać jako zamknięte klany, zajmujące się tylko ograniczaniem dostępu do zawodu. Często pomija się, że samorząd zawodowy (obojętnie czy rzemieślników, czy lekarzy, czy prawników), ma na celu zwiększanie profesjonalizmu wykonywania zawodu, podnoszenie poziomu świadczonych usług, zasad ich świadczenia, tworzenie metodyk i standardów pracy służących wszystkim. Każdy zawód od rzemiosła po medycynę czy naukę wymaga www.izbasyndykow.pl


Kim Pan jest? – Przedsiębiorcą. A dokładnie? – Syndykiem.

IT W kancelarii syndyka - część I

okresu praktyki, aplikowania, doskonalenia się. Okresu specjalizacji i zdobywania poszczególnych tytułów zawodowych czy naukowych - tak by w efekcie uzyskać tytuł mistrzowski. Na głęboką wodę można się rzucać we własnym biznesie ryzykując własnymi pieniędzmi. Trudno uznać za uzasadnione twierdzenia, że można tak samo swawolnie czynić w zawodach regulowanych, zarządzając powierzonym majątkiem. Student medycyny nie powinien bezpośrednio po studiach robić przeszczepów serca - potrzebuje praktyki. Student prawa nie powinien bezpośrednio po studiach bronić klienta w sprawie zagrożonej karą pozbawienia wolności - również potrzebuje praktyki, bo nawet będąc wirtuozem prawa, może nie wiedzieć jak się prowadzi książkę nadawczą i przegrać sprawę nie merytorycznie, ale formalnie. Każdy odpowiedzialny zawodowiec wie, że praktyka czyni mistrza. Tak było od zarania dziejów, że mistrz szkolił ucznia który często go przerastał. Na tym polega konstrukcja świata

i jego rozwój. Tak jest i dziś. Nie widzę argumentów przemawiających za odstąpieniem od zasady doskonalenia zawodu wg reguł doskonalenia świata. Moim zdaniem świat ma budowę elitarną. Elitarne są grupy naukowe, uniwersytety, elitarne są środowiska, jednostki wojskowe, elity polityczne i zawody. Każdy chciałyby dostać się do jakiejś elity, wieść prym. To naturalne. Rodzice kształcą dzieci by były mądre i bogate - by były elitą a nie szarą masą. Sama walka z elitami tylko dla walki - to walka z porządkiem świata. Dlatego uważam że samorządy zawodowe jako elity, były, są i będą. Uważam że korporacje powinny samodoskonalić się i doskonalić swych członków. Walczyć ze swymi wewnętrznym patologiami i samodoskonalić się. Liczę, że w tej mierze będziemy mogli jako syndycy licencjonowani, skorzystać z doświadczeń innych środowisk zawodowych i stworzyć jeden wspólny, aktywny samorząd zawodowy syndyków licencjonowanych.

Jerzy Sławek

IT W kancelarii syndyka - część I

T

rudno sobie wyobrazić współczesną kancelarię syndyka bez urządzeń wykorzystujących nowe technologie. Cykl artykułów „IT w kancelarii syndyka” przybliży Czytelnikom urządzenia i oprogramowanie niezbędne lub co najmniej przydatne w pracy syndyka. Autor cyklu artykułów Jerzy Sławek – syndyk licencjonowany lic. Nr 2, bazując na swoich doświadczeniach zawodowych i wiedzy nie tylko prawniczej, będzie starał się w przystępny sposób przedstawić przydatne syndykom zdobycze techniki. Dziś – Notebook – czyli nierozłączny przyjaciel syndyka. Rynek komputerów typu Notebook to jeden najbardziej rozwijających się rynków światowych. Jeszcze zupełnie niedawno koszt zakupu tzw. laptopa stanowił wydatek od 1500 EUR, co powodowało, że były to urządzenia niedostępne dla przeciętnego użytkownika. Obecnie sytuacja uległa zdecydowanej zmianie i koszt zakupu tego typu urządzenia wynosi od 300 EUR. Postawmy sobie pytanie – Jaki notebook powinien zakupić syndyk, żeby był dobry numer 0 maj 2010

i tani? Kiedyś odpowiedź była następująca – musi kupić dwa, jeden dobry a drugi tani! Obecnie da się pogodzić oba wymagania i za kwotę z rzędu 800 EUR można zakupić całkiem porządne urządzenie. Codzienne potrzeby syndyka (pod kątem używania notebooka) to: edycja tekstów, obsługa poczty elektronicznej, przeglądanie stron www, arkusze kalkulacyjne, programy prawnicze, terminarze i notatki elektroniczne. Do tego współpraca ze skanerem i przenośnymi urządzeniami pamięci ( pendrive, karta pamięci lub dysk przenośny). Innymi słowy, oczekujemy, żeby nasz notebook sprawnie obsługiwał pakiet programów MS Office lub Open Office. Najnowsze wersje Windows 7 i Office 2007 (wkrótce na rynku pojawi się Office 2010) wymagają dla sprawnej pracy silnych procesorów i dużej ilości pamięci RAM. Szybkość ładowania się systemu i aplikacji dla użytkownika jakim jest syndyk, ma ogromne znaczenie, gdyż notebook, który ładuje się kilka lub kilkanaście minut ( tak tak, znane są takie przypadki) zniechęca do nas do używania go codziennej pracy np. do robienia bieżących notatek, czy prow19


IT W kancelarii syndyka - część I

adzenia terminarza. A więc notebook musi mieć szybki procesor. Oobecnie na rynku najbardziej wydajny jest model procesora Intel® Core™ i7, jeszcze niedawno dostępny wyłącznie w dużych, stacjonarnych jednostkach. Jednakże ceny urządzeń wyposażonych w ten procesor, zaczynają się od ok. 1000 EUR. Modele z procesorami i7 ale także nieco tańszymi i5, są wyposażone w technologie Intel Turbo Boost – która w zależności od potrzeb zwiększa moc procesora, powodując szybszą i bardziej wydajną pracę, jednocześnie oszczędzając energię baterii przenośnego komputera. Ucieszyła mnie decyzja szefów od marketingu firmy Intel, którzy zdecydowali, iż wydajność procesorów oznaczać będą gwiazdkami (tak jak producenci METAXY) i tak pięć gwiazdek pod logotypem procesora, oznacza najwyższą dostępną obecnie (w otwartej dystrybucji) wydajność procesora. Jednakże cóż nam po „mocnym silniku jak mamy kiepskie zawieszenie”? Do najnowszego procesora, należy odpowiednio dobrać pozostałe podzespoły, płytę główną, pamięć i dysk twardy. Tu obowiązuje zasada – im większy producent, tym pewniejszy produkt. Nie sprawdziło się to w przypadku ostatnich modeli Toyoty, jednakże w świecie komputerów przenośnych nie słyszałem jeszcze o tak szeroko zakrojonej akcji, związanej z wymianą np. wadliwych podzespołów notebooka. Przyczyna jest oczywista – ilość poddostawców w przemyśle samochodowym jest dużo, dużo większa niż w przemyśle IT. Im mniej poddostawców tym większa stabilność produktu końcowego. Zatem sięgajmy po notebooki znanych producentów: ACER, ASUS, DELL, FUJITSU-SIEMENS, HP, IBM - LENOVO, SAMSUNG, SONY, TOSHIBA itp. Jako syndyk poważnie zastanowiłbym się nad notebookiem firmy APPLE ale raczej by go nie kupować. Mimo sympatii do tej marki (jeden z moich pierwszych komputerów w 1985 roku), żeby używać niektórych programów prawniczych, trzeba się będzie ze ślicznym skądinąd makiem nieźle nagimnastykować. Pamięć RAM i pojemność twardego dysku – to następna w kolejności istotna cecha komputera. Pamięć RAM, to nic innego jak układ scalony w którym wykonywane są programy. Ponieważ pamięć RAM ma bardzo krótki czas dostępu w porównaniu do dysku twardego, nasza maszyna wyposażona w dużą ilość pamięci RAM będzie działać szybko i sprawnie. Minimalna obecnie wielkość pamięci

20

RAM w nowokupowanym notebooku, winna wynosić co najmniej 4 GB. Dysk twardy jest magazynem programów i danych. Tu zasada jest prosta - porównajmy dysk do teczki syndyka – moja teczka jest na kółkach i jest w niej wszystko. Przyzwoita obecnie pojemność dysku w notebooku to minimum 300 GB. Kwestię przekątnej wyświetlacza i rodzaju zastosowanej matrycy pozostawmy otwartą i do wyboru według własnego uznania syndyka. Warto jednak przed zakupem popatrzeć trochę w wyświetlacz, być może dojrzymy tam „martwe pixele” czyli wady produkcyjne wyświetlacza, które się czasem trafiają i o dziwo nie podlegają reklamacjom, przy stwierdzonych pojedyńczo. Przy okazji wspomnę o układach graficznych, czyli układach scalonych odpowiadających za wydajność i jakość wyświetlania na matrycy. Warto, by układ taki posiadał własną dedykowaną pamięć RAM, najlepiej 1 GB. Alternatywa to pamięć przydzielana do układu graficznego wprost z pamięci RAM komputera. Ważnym dla syndyka wyposażeniem notebooka winien być czytnik kart i złącza USB, HDMI, VGA, FIRE WIRE itp. Tu również obowiązuje zasada „od przybytku głowa nie boli”, gdyż zdarzają się czasem sytuacje w których musimy skorzystać z innego urządzenia, które musimy przyłączyć do naszego notebooka. Bardziej wtajemniczeni z pewnością będą szukać modeli z łącznością Bluetooth, która umożliwia bezprzewodową wymianę danych z telefonami lub innymi komputerami. Warto również aby notebook syndyka był wyposażony w modem tzw. trzeciej generacji GSM, najlepiej fabrycznie wbudowany i bez blokady operatora komórkowego. Pozwoli to na ciągły kontakt przez Internet z biurem syndyka przy umiarkowanej cenie za połączenia, nawet kiedy syndyk przebywa za granicą. Alternatywą jest modem dołączany poprze port USB ale jest to rozwiązanie na dłuższą metę mniej wygodne. Pozostaje nam jeszcze nagrywarka DVD, porządne baterie na których popracujemy minimum 2 godziny, no i oczywiście karty sieciowe bezprzewodowe i przewodowe do komunikacji z sieciami lokalnymi. To w komplecie zawiera każdy prawie notebook Całość winien spinać najnowszy system operacyjny firmy Microsoft – Windows 7 . Miłej pracy na notebooku życzy – Jerzy Sławek - syndyk

www.izbasyndykow.pl


Rozmowa z Przewodniczącym X Wydziału Gospodarczego dla spraw upadłościowych i naprawczych, Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy S.S.R. Marcinem Krawczykiem

rozmawiał Mateusz Opaliński

Rozmowa Przewodniczącym X Wydziału Gospodarczego dla spraw upadłościowych i naprawczych, Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy - S.S.R. Marcinem Krawczykiem o krzywdzącym stereotypie syndyka, interpretacji ustawy o licencji syndyka i samorządzie syndyków licencjonowanych. Jaka była opinia o środowisku syndyków przed wprowadzeniem w życie ustawy o licencji syndyka, a jak według Pana sędziego spostrzegani są obecnie syndycy w Polsce? Wydaje mi się, ze ta opinia jeszcze się tak nie zmieniła. Dotyczy ona jakości pracy wykonywanej przez syndyków, ale i sądów upadłościowych. Jak się czyta prasę i słucha się innych, to ta opinia nie jest zbyt dobra. Choć się poprawia, to cały czas pokutuje w naszym społeczeństwie przekonanie, że syndyk, sąd upadłościowy to grabarze, którzy wysprzedają za bezcen majątek, nie zaspakajają wierzycieli, w dodatku syndyk zarabia niesamowicie duże pieniążki, a sędzia mu pomaga, bo akceptuje tą jego grabieżczą działalność. Czyli zero korzyści, same straty - to jest wizja postępowania upadłościowego według naszego społeczeństwa. Tylko, że to jest pogląd osób, które nie mają w ogóle pojęcia o postępowaniu upadłościowym. To już się zmienia powoli i mam nadzieję, że ustawa o licencji syndyka doprowadzi do podniesienie poziomu wiedzy syndyków poprzez ich egzaminowanie, wyeliminuje tych mniej przygotowanych do zawodu. Oczywiście ten stereotyp syndyka nie wziął się z kosmosu. Były w Polsce przypadki patologii, jak w każdym zawodzie zdarzają się patologiczne sprawy, które trudno wyeliminować, ale wydaje mi się, że aktualnie zostaje ten krąg zacieśniony, wy-selekcjonowany, co pomoże zapobiegać takim wypadkom. Dla przykładu w samej Warszawie na liście Prezesa okręgowego jest ponad pięciuset kandydatów syndyków, z tego 80-100 czynnych, a reszta to są osoby, które prawdopodobnie ledwie mają pojęcie o postępowaniu upadłościowym.

numer 0 maj 2010

Nawiązując do stereotypów postępowania upadłościowego, czy mógłby Pan sędzia wskazać prawdziwy jego obraz, jak np. wycenia się majątek upadłego w postępowaniu upadłościowym? Wracając do stereotypu sprzedaży za bezcen – to nieprawda. Zwykle do sprzedaży majątku zlecane są wyceny sporządzane przez rzeczoznawców, fachowców. Jak wiemy, jest kilkanaście metod wyceny majątku. Postępowanie upadłościowe jest postępowaniem egzekucyjny uniwersalnym, a to również powoduje komplikacje i ma wpływ na metodologię wyceny. Stosunkowo rzadko mamy do czynienia z sytuacją, że upadła firma funkcjonuje, jest prężna, prowadzi działalność gospodarczą, ma zatrudnionych pracowników. Zwykle już są to jakieś resztki po tej działalności, niezwiązane funkcjonalnie składniki majątkowe, które często nie nadają się do tego, żeby po ich sprzedaży od razu generowały zysk, były podstawą do prowadzenia działalności gospodarczej. Postępowanie egzekucyjne wymusza przy wycenie pewne standardy, założenia, trzeba bowiem uwzględnić realia wynikające z tego, ze sprzedaż ma charakter egzekucyjny - przymusowy. Jednak te wyceny bywają kwestionowane. Jeśli są zarzuty wobec wycen wykonanych czy to przez rzeczoznawców, czy przez syndyków, to ja zawsze mówię, że tak naprawdę coś jest warte tyle, ile ktoś za to chce dać. Stwierdzenie to jest logiczne i sprawdza się w życiu. Syndyk sprzedaje zawsze za cenę wskazaną przez sędziego-komisarza i jest to cena minimalna. Co to oznacza? 21


Rozmowa z Przewodniczącym X Wydziału Gospodarczego dla spraw upadłościowych i naprawczych, Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy S.S.R. Marcinem Krawczykiem

Nabywcy mogą kupić za cenę nie mniejszą niż ta wskazana. W sytuacji, gdy jest zainteresowanie daną rzeczą, nieruchomością, przedsiębiorstwem – to zwykle następuje sprzedaż poprzez konkurs lub przetarg. Jeśli ofert na zakup jest dużo, ludzie chcą kupić daną rzecz, podbijają cenę i sprzedaje się za cenę wyższą niż cena oszacowana, syndyk wybiera najlepszą ofertę. Jeżeli była tylko jedna oferta to znaczy, że ktoś chce dać tyle, na ile ten majątek został wyceniony czyli ten składnik majątkowy jest warty tyle, a nie więcej. Sytuacja jest inna wtedy, kiedy w ogóle nie ma oferty – wtedy cenę oszacowania trzeba obniżać. Syndyk musi sprzedać ten majątek za choćby minimalne kwoty. Ale należy do jego obowiązków, żeby dążyć do uzyskania jak najwyższej ceny. Skoro syndyk próbuje, daje do sprzedaży nieruchomość i nie ma chętnych na zakup za pierwszym razem, w pierwszym przetargu, no to dokonuje przeceny. Skoro nikt nie chciał kupić tego majątku za milion złotych, przecenia na siedemset tysięcy i z powrotem próbuje sprzedać. Jeśli nikt nie chce kupić za siedemset – musi tę cenę dalej obniżać. Czasami są to kwoty niskie, ale to wynika po prostu z ogólnych uregulowań czy też prawa rynku. Jeżeli ktoś chce kupić, to kupi za wyższą cenę. Jeśli nie, to majątek trzeba sprzedać po cenie niższej. To jeśli chodzi o sprzedaż za tak zwany bezcen, to jest nieprawda. A mityczna kwestia wynagrodzeń syndyków? Tu też nie jest tak dobrze syndykom, jak się wydaje ludziom postronnym. Syndycy czasem dostają wynagrodzenie rzędu kilkudziesięciu czy kilkuset tysięcy, ale nikt nie bierze pod uwagę to, że to wynagrodzenie dotyczy całego okresu postępowania upadłościowego, które się toczy trzy, cztery czy pięć lat. Gdybyśmy podzielili te dwieście-trzysta tysięcy, które syndyk otrzyma jako ostateczne wynagrodzenie, na cztery lata ciężkiej pracy, to wychodzi miesięcznie po kilka tysięcy złotych normalnego wynagrodzenia i jest to kwota brutto, przed opodatkowaniem. Co więcej, zwróćmy uwagę, że i tak to wynagrodzenie jest kilkunasto- czy kilkukrotnie mniejsze niż to, co otrzymywał poprzedni zarząd. Dowodzi to, że syndyk tak naprawdę pracuje za bardzo niewielkie pieniądze. Do tego tak wysokie wynagrodzenia nie są częstą sytuacją. Dokładnie tak. Wynagrodzenia w wysokości kilkuset tysięcy są rzadkie. Oczywiście słyszy się, że syndyk dostał na przykład trzysta tysięcy wynagrodzenia, ale mówi się właśnie tylko o tych sprawach, rzadkich, pojedynczych , natomiast nie wspomina się, ile dostaje syndyk przeciętnie, normalne postępowanie upadłościowe. Chciałbym też zauważyć, że ostatnio ustawodawca obniżył możliwości zarobkowe syndyków poprzez zawężenie widełek. Jakiś czas temu sąd mógł przyznać syndykowi wynagrodzenie od 3 do 5 procent uzyskanej kwoty ze sprzedaży majątku. Teraz nastąpiła zmiana i tak naprawdę, syndyk może otrzymać maksymalnie około czterystu tysięcy złotych wynagrodzenia – to jest maksymalne wynagrodzenie. Jeżeli syndyk prowadził upadłość, która ma majątek warty kilka-, kilkanaście miliardów złotych, a zdarzają się takie upadłości – to takie wynagrodzenie 400 tysięcy jest śmieszne, a jaka odpowiedzialność ? Nie należy zapominać, że syndyk odpowiada własnym majątkiem za należyte prowadzenie postępowania upadłościowego. Plus dołożymy do tego jeszcze ubezpieczenie, które syndyk obligatoryjnie musi zapłacić. Może się okazać, że przy takiej upadłości, gdzie wartość majątku jest kilka miliardów to ubezpieczenie jest wyższe nawet niż to wynagrodze22

nie, które syndyk uzyska. To jest mit, że syndycy zarabiają niesamowite pieniążki. Jak się ktoś przyjrzy bliżej, to jest minimalne wynagrodzenie, a duże wynagrodzenia zdarzają się rzadko. Ostatnio przez zmianę ustawy, jest to maksymalnie czterysta tysięcy, a przy dużym postępowaniu syndyk nie ma żadnej motywacji do pracy. Być może wielu najlepszych syndyków będzie odmawiało podjęcia tej funkcji przy dużej upadłości. Czy sądzi Pan Sędzia, czy rozwiązania ustawy o licencji syndyka zapobiegną patologiom na przyszłość i pomogą zmienić ten krzywdzący obraz procedury upadłościowej w Polsce? Teraz mamy egzamin ogólnopolski, wybieramy tych najlepszych z dawnych list kandydatów na syndyków i to daje nam gwarancję podniesienia poziomu świadczenia usług i może pozwolić, ale na to trzeba jeszcze trochę czasu, żeby nastawienie społeczeństwa było lepsze i do procedur upadłościowych i do syndyków. W kontekście ustawy o licencji syndyka pojawiają się spory o interpretację przepisu dotyczącego faktu, czy syndycy bez licencji będą dalej mogli prowadzić sprawy, które otrzymali w okresie przejściowym. Czyli od czasu wejścia ustawy w życie do momentu, kiedy mogą wykonywać zawód syndyka, czyli października 2010 roku. I jaka jest interpretacja Pana Sędziego ? Jest z tym problem, niewątpliwie. W mojej ocenie mamy do czynienia z luką prawną. Jak sobie przypominam artykuł dwudziesty trzeci ustawy o licencji syndyka, to jest napisane wprost, że „syndyk, nadzorca sądowy i zarządca, ich zastępcy, ustanowieni w postępowaniu układowym oraz upadłościowym albo naprawczym przed dniem [wejścia] w życie ustawy, sprawują swoją funkcję do czasu zakończenia tych postępowań.” Tu jest sprawa oczywista – ci, którzy byli ustanowieni przed wejściem w życie ustawy dalej mogą prowadzić swoje postępowania aż do ich ukończenia. Tak jak pan powiedział jest problem, bo artykuł kolejny, w tej samej sprawie, stwierdza, że „do czasu uzyskania licencji syndyka, nie dłużej jednak niż przez okres trzech lat od dnia wejścia w życie ustawy, osoby wpisani na listę, o której mowa w art. 24, mogą być powoływane do sprawowania funkcji w postępowaniu upadłościowym i naprawczym” Pytanie jest teraz takie : czy te organy mogą wykonywać swoje funkcje? Czy ci którzy byli powołani po wejściu w życie ustawy o licencji syndyka, mogą wykonywać swoje funkcje do października 2010 roku tylko i wyłącznie, chyba że uzyskają status czy licencję syndyka. Czy też mogą wykonywać tę funkcję dalej do czasu zakończenia postępowania. Czytając literalnie tą ustawę wydawałoby się, że nie. Wydaje mi się, że w tym momencie mamy do czynienia z luką prawną, bądź jakąś niedokładnością, niechlujstwem ustawodawcy. Sądzę, że sens tej ustawy jest taki, żeby również dać szansę dokończenia postępowań upadłościowych, przez te organy, czyli syndyka, nadzorcę sądowego i zarządcę, którzy byli również powołani po wejściu w życie tej ustawy i do października 2010 roku nie uzyskali licencji syndyka. Ze względów celowościowych wydaje mi się, że byłby to dla nas duży problem gdybyśmy w tym momencie, czytając literalnie tą ustawę eliminowali te osoby z rynku. Bo jaki byłby skutek? Wypadałoby te osoby odwołać po upływie października 2010 roku, jeśli by tej licencji nie mieli. A tych postępowań jest bardzo dużo i syndyków również. W chwili obecnej syndyków, którzy www.izbasyndykow.pl


Rozmowa z Przewodniczącym X Wydziału Gospodarczego dla spraw upadłościowych i naprawczych, Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy S.S.R. Marcinem Krawczykiem

mają licencję w Polsce jest bardzo mało. Z punktu widzenia ekonomiki opłacalności, należałoby tą ustawę czytać w ten sposób, żeby artykuł 23 rozciągać na te organy, które były powołane po wejściu w życie ustawy o licencji syndyka.

Co Pan Sędzia sądzi o wprowadzeniem jednej krajowej listy syndyków, zamiast list okręgowych, jak ocenia to rozwiązanie? Czy będzie taka praktyka, ze sędzia z Warszawy będzie powoływał syndyków na przykład z Krakowa czy z Gdańska?

A gdyby interpretować literalnie?

Generalnie nie przeszkadza to, że jest lista krajowa syndyków, jeśli będzie wystarczająca liczba syndyków, którzy uzyskają licencję. Problem może być, kiedy się okaże, że na liście krajowej będzie ich zbyt mało. Dla przykładu, jeśli będzie w granicach pięciuset to ja sobie z tych pięciuset będę mógł wybrać stu czy stu pięćdziesięciu tych, którym mógłbym zaoferować pracę, którzy mieszkają na terenie Warszawy. Z doświadczenia życiowego wiem, że osoba, która mieszka daleko poza miejscem, w którym będzie wykonywać swoją funkcję, to może to komplikować współpracę z sędzią komisarzem oraz wpływać negatywnie na pełnienie obowiązków. Lista krajowa to chyba dobre rozwiązanie. Teraz zawsze można sprawdzić tą listę. Wcześniej było tych list dużo, przy każdym prezesie sądu okręgowego, co powodowało komplikacje. Ponieważ syndyk był odwołany na przykład w okręgu warszawskim, a działał dalej w Koszalinie, bo nie wiedziano że jest odwołany i że może mieć to jakieś konsekwencje dla ich postępowań. Jeśli chodzi jedną listę ogólnopolską będzie na pewno czytelniejsza i informacja o zawieszeniach, odwołaniach będzie dostępna dla wszystkich. Sędziowie będą mieli jasną sytuację jeśli chodzi o status danej osoby, która będzie wykonywała funkcję.

Wydaje mi się, że byłoby to sprzeczne z zamiarami ustawodawcy. Komplikowałoby pracę sądu, bo wypadałoby w takim przypadku odwołać tych syndyków, nadzorców bez licencji po upływie terminu wejścia w życie tej ustawy. Mając na uwadze to, że syndyków z licencją jest w chwili obecnej bardzo niewielu, mogłoby spowodować, w większych miastach, dezorganizację prac. Nie sądzę, żeby ich liczba dramatycznie przyrosła do października 2010 roku. Takie jest moje zdanie. Ale czytając literalnie rzeczywiście jest problem, ale wydaje nam się, że ustawodawca nie to miał na myśli konstruując tą ustawę. Po prostu wyszło to z powodu niechlujstwa ustawodawcy, ale raczej nie było zamiarem owego wyeliminowanie tych osób. Czy środowisko sędziowskie jest jednolite pod względem takiej interpretacji? Szczerze mówiąc, jeśli chodzi o opinię całej Polski, nie jestem w stanie powiedzieć Panu na sto procent. W naszym wydziale przyjmujemy co do zasady, że dajemy szansę tym syndykom, mówiąc już skrótowo, na dokończenie swoich postępowań, mimo że byli powołani po wejściu w życie ustawy i nie uzyskają licencji syndyka. Wydaje mi się w inne sądy będą stać na podobnym stanowisku jak nasz , ale to jest moje przypuszczenie. Z tymi sędziami, z którymi rozmawiałem, to uważają, że też tak należy to czynić. Poruszył już Pan sędzia problem liczby licencjonowanych syndyków, która jest w tej chwili stosunkowo niewielka. Już nawet w mediach odzywały się głosy, że po zakończeniu tego terminu - października 2010 roku, syndyków po prostu może zabraknąć. I ilu syndyków byłoby potrzebnych do funkcjonowania wydziału upadłościowego na Czerniakowskiej w Warszawie według opinii Pana Sędziego? Obecnie jest czynnych około osiemdziesięciu syndyków, takich którzy prowadzą co najmniej jedną upadłość. Musimy mieć pewną nadwyżkę, że tak powiem, nigdy nie wiadomo, ile będzie upadłości w przyszłym roku, zawsze się może coś pogorszyć. W związku z tym wydaje mi się, że potrzeba około stu syndyków, przynajmniej, jeśli chodzi o lewą stronę Warszawy. Przypominam, jest jeszcze sąd praski upadłościowy – tam też pewnie kilkudziesięciu syndyków. To jest minimum, które w mojej ocenie powinno funkcjonować na rynku warszawskim. Z kolei w całym kraju trudno mi powiedzieć. Musi ich być kilkuset w każdym razie, bo trudno sobie wyobrazić, aby syndyk z Koszalina przyjeżdżał do pracy tutaj. Czyli obecna liczba jest zdecydowanie za mała. Ta liczba syndyków, którzy mają licencje jest za mała na samą Warszawę, nie mówiąc o skali całego kraju.

numer 0 maj 2010

Czy aktualnie jest dużo syndyków spoza Warszawy zainteresowanych prowadzeniem spraw w stolicy? Pojawiają się syndycy, którzy rzeczywiście składają swoje oferty. Nie jest ich co prawda zbyt dużo, jak miałbym szacować to ostatnio kilkunastu syndyków spoza Warszawy, ale były to miejscowości, niezbyt dalekie od Warszawy. To był raczej Lublin, powiedzmy, Łódź, nie Kraków, Gdańsk. Takie miejscowości, gdzie jeszcze do Warszawy nie było tak daleko. Niedawno została powołana przez syndyków licencjonowanych Krajowa Izba Syndyków, jakie nadzieje wiąże Pan Sędzia z tą organizacją? Dochodziły do mnie sygnały, że syndycy mają zamiar stworzyć samorząd ogólnopolski i wydaje mi się, że jest to naprawdę dobry pomysł. Czy to się państwu uda to nie wiem, bo pozostają kwestie biurokratyczne. Natomiast taka rzesza syndyków jaka jest i będzie w Polsce powinna mieć swój samorząd. Należałoby go zbliżać do takich struktur, jakie mają radcy, adwokaci, którzy mają własne samorządy. Trzeba w jakiś sposób ubrać to w strukturę organizacyjną, co byłoby pozytywne nie tylko dla syndyków, ale i dla innych podmiotów. Zawód syndyka byłby wolnym zawodem takim jak inne wolne zawody; żeby syndycy mieli wpływ na pewne działania prawne czy też ustawodawcze. Posiadanie organu, jakim jest samorząd, niewątpliwie to ułatwia. Stowarzyszeń jest bardzo dużo, natomiast nie mają takiej siły przebicia jak samorząd ogólnopolski i nie są reprezentatywne dla innych podmiotów – czy to dla władzy ustawodawczej czy sądowniczej i nie mogą się wypowiadać w imieniu wszystkich syndyków w Polsce. Samorząd jest to partner do rozmowy, do tego, żeby działał na korzyść syndyków i innych osób, poprzez podniesienie jakości pracy syndyków, jakości pracy, organizował szkolenia, wyciągał wnioski dyscyplinarnych wobec syndyków, którzy się sprzeniewierzyli. Niewątpliwie jest to dobry pomysł i jak najbardziej go popieram. 23


Ocena zasadności podejmowania działań restrukturyzacyjnych w postępowaniu upadłościowym

Syndyk Małgorzata Anisimowicz

Ocena zasadności podejmowania działań restrukturyzacyjnych w postępowaniu upadłościowym

Z

jawisko upadłości jest złożonym procesem zależnym od wielu czynników, a jego skala wpływa bezpośrednio na sytuację gospodarczą . O wielkości i złożoności zjawiska upadłości stanowią jego skutki, które dotykają nie tylko upadłe firmy, ale mają przełożenie na całe społeczeństwo. Mając na uwadze skalę zjawiska należy zadać sobie pytanie. Czy upadłość podmiotu musi być końcem dla przedsiębiorstwa w rozumieniu jego zasobów?. Powodem podjęcia tematu jest wskazanie, iż wszczęcie procedury upadłościowej w trybie likwidacyjnym wobec organizacji w kryzysie nie musi stanowić o jej końcu w rozumieniu określonego zbioru zasobów. W związku ze złożonością problemu w literaturze opinie w zakresie istoty i celowości podejmowania działań restrukturyzacyjnych wobec upadłego przedsiębiorstwa są podzielone. W Polsce brak jest szczegółowych badań w temacie, co w z znacznym stopniu spowodowane jest znikomym procentem restrukturyzowanych w postępowaniach upadłościowych firm. Dla zobrazowania problemu posłużę się wynikami badań przeprowadzonymi w USA w wyniku których określono, iż około 50% upadłych jednostek dzięki udanej restrukturyzacji powraca do stabilnej sytuacji ekonomicznej. Krytyczne widzenie możliwości restrukturyzacji w postępowaniu upadłościowym w związku z brakiem narzędzi w postaci szczególnych norm prawnych reprezentuje B. Śliwiński. Analizując wysuwane przez autora argumenty, w szczególności zaś podniesienie braku ochrony upadłego, w zakresie wdrożenia programu naprawczego, przez nacisk poszczególnych grup wierzycieli nie sposób się nie zgodzić. Sądzę natomiast, iż istniejące ograniczenia i problemy nie mogą stanowić o braku podej24

mowania działań restrukturyzacyjnych wobec uzasadnionych ekonomicznie przypadków . Analizując zapisy ustawy ( art. 2 Prawa Upadłościowego i Naprawczego ) należy zauważyć, iż ustawodawca określając sposoby prowadzenia postępowań upadłościowych, pomimo iż na pierwszy plan wysuwa podstawową zasadę, jaką jest zasada optymalizacji, przejawiająca się w dążeniu do zaspokojenia wierzycieli w jak najwyższym stopniu, nie zapomina jednak o funkcji społecznej, jaką niewątpliwie jest idea aby przedsiębiorstwo dłużnika było zachowane, gdy względy ekonomiczne za tym przemawiają. Dla pełnego zobrazowania sytuacji należałoby przeanalizować ilość sprzedanych firm stanowiących przedsiębiorstwo w brzmieniu art. 551 KC nie zaś poszczególnych składników majątkowych wchodzących w skład przedsiębiorstwa . Tego typu dane nie są gromadzone co zasadniczo utrudnia analizę. W celu przedstawienia powyższego problemu przeprowadziłam badanie wśród grupy sześciu syndyków prowadzących postępowania upadłościowe w latach 1999-2007 . Źródło: Opracowanie własne na podstawie przeprowadzonych badań. Mając na uwadze powyższe dane, biorąc pod uwagę stopień przeżywalności przedsiębiorstw na rynku, dokonałam oceny dalszej egzystencji zbytych w całości w postępowaniu upadłościowym przedsiębiorstw. Uzyskane w badaniach dane obrazują, iż efektywne przeprowadzenie postępowania upadłościowego jest koniecznością i nie powinno być tylko wynikiem ułamkowym. www.izbasyndykow.pl


Ocena zasadności podejmowania działań restrukturyzacyjnych w postępowaniu upadłościowym

Źródło: Opracowanie własne na podstawie przeprowadzonych badań. Postępowanie upadłościowe powinno być efektywne i nie sprowadzać się tylko i wyłącznie do przeprowadzenia procedury upadłościowej. Przedsiębiorstwa w upadłości należy traktować jak organizację w kryzysie i w taki sposób przeprowadzać postępowania upadłościowe aby sprzedaż majątku dokonana została z uwzględnieniem wszelkich czynników ekonomicznych, nie ograniczając się do przeprowadzenia procedury sądowej. W uzasadnionych ekonomicznie przypadkach restrukturyzacja winna być postrzegana jako narzędzie stosowane dla poprawy adaptacyjności upadłej firmy. Zastosowanie działań restrukturyzacyjnych w prowadzonym postępowaniu upadłościowym warunkuję poprawę efektywności zasobów, a poprzez co umożliwia zachowanie przedsiębiorstwa jako odrębnej jednostki organizacyjnej. Już określenie celu ekonomicznego postępowań upadłościowych jako „eliminowanie przedsiębiorstw nieefektywnych” powoduje, iż ocena zasadności podejmowania działań restrukturyzacyjnych wobec danej organizacji odbierana może być jako selekcja przedsiębiorstw pod względem efektywności i alokacji kapitału. Mając powyższe na uwadze można określić, iż celem podjęcia działań naprawczych w postępowaniu upadłościowym jest optymalizacja zaspokojenia wierzycieli przy określonych wartościach ekonomiczno-prawnych, czyli stworzenie takiej struktury zarządzania masą upadłości aby mogła w sposób profesjonalny realizować cele postępowania upadłościowego. Analiza zasadności podjęcia działań naprawczych wobec danego podmiotu powinna konkretyzować się wokół koncepcji likwidacji bądź sanacji danej jednostki z jednoczesnym określeniem dynamiki, norm jakościowych prowadzonego procesu, aż po sprecyzowanie konkretnych zadań w czasie. Stopień realizacji tych założeń zależy w dużej mierze od uczestników prowadzonego postępowania i ich współpracy . W tym przypadku podejście proceduralne syndyka ma negatywny wpływ zarówno na możliwość zachowania firmy jak i na stopień pokrycia wierzytelności. Restrukturyzacja w postępowaniu upadłościowym sama w sobie nie gwarantuje sukcesu. Problematyka restrukturyzacji przedsiębiorstw ściśle wiąże się z zarządzaniem w warunkach kryzysowych. Związek ten jest najbardziej widoczny w przypadku restrukturyzacji naprawczej przedsiębiorstwa . W takiej sytuacji brak wdrożenia szeregu koniecznych zmian w określonym czasie może prowadzić do zagrożenia dalszego funkcjonowania przedsiębiorstwa. W takich przypadkach ten sposób restrukturyzacji jest więc koniecznością. Restrukturyzacja naprawcza w związku z jej najistotniejszymi przesłankami jakimi są: • Działania skierowane na ściśle określone obszary działalności przedsiębiorstwa • Ściśle określony horyzont czasowy • Koncentracja na podtrzymaniu bieżącej działalności organizacji • Osiągnięcie przez przedsiębiorstwo szybko odczuwalnych korzyści • Pełniejsze wykorzystanie aktywów firmy • Odpowiednia gospodarka posiadanymi zanumer 0 maj 2010

sobami- wydzielenie spin-off może się stać „programem ratunkowym” dla przedsiębiorstwa wobec którego ogłoszona została upadłość poprzez likwidację . Efektem wdrożenia działań restrukturyzacyjnych jest poprawa funkcjonowania przedsiębiorstwa, co daje szansę bytu gospodarczego dla nowej jednostki organizacyjnej, wyłonionej w trybie postępowania likwidacyjnego, w toku prowadzonej wobec dłużnika upadłości. Zgodnie z metodologią prezentowaną w literaturze proces restrukturyzacji podmiotu winien obejmować zmiany w strukturze własności, aktywów, oraz szeroko rozumianej reorganizacji jednostki. Sam sposób przeprowadzenia działań restrukturyzacyjnych w postępowaniu upadłościowym nie wymaga, zarówno zgodnie z przyjętymi w literaturze założeniami, jak i normami zawartymi w przepisach prawnych, sformalizowania ich poprzez tworzenie poszczególnych dokumentów będących usystematyzowaniem procesów restrukturyzacyjnych, tworzonych w celu ich właściwej koordynacji oraz kontroli. W toku działań likwidacyjnych za plan spełniający ogólne założenia restrukturyzacji podmiotu można uważać, sporządzane przez syndyka dokumenty sprawozdawcze (art.168 PUiN) w postaci: • Planu likwidacyjnego , zawierającego : proponowane sposoby sprzedaży majątku upadłego przedsiębiorstwa , - ekonomiczne uzasadnienie dalszego prowadzenia działalności gospodarczej w postępowaniu upadłościowym, • Planu prowadzenia postępowania upadłościowego, • Oszacowania majątku masy upadłości, które pomimo, iż nie zawierają poszczególnych części składowych procesów restrukturyzacyjnych, stanowią swoisty plan działań zmierzający do likwidacji przedsiębiorstwa upadłego poprzez: • restrukturyzację majątku, • określenie newralgicznych zasobów przedsiębiorstwa, • ocenę możliwości prowadzenia działalności gospodarczej w postępowaniu upadłościowym, • określenie trybu i możliwości sprzedaży, • określenie terminu sprzedaży, co można określić jako swoistą strategię działania, gdyż poszczególne założenia określone w planie likwidacyjnym i zatwierdzone Postanowieniem Sędziego Komisarza w sprawie, są zgodne z przyjętą koncepcją działania w postępowaniu upadłościowym . Sporządzenie dokumentacji, której zakres określony jest ustawowo, aby mógł stanowić strategię działań, nie może wynikać jedynie z analizy stanu upadłego przedsiębiorstwa. W celu właściwego określenia działań w prowadzonym postępowaniu upadłościowym syndyk winien dobrze orientować się w zakresie czynników oddziałujących na dane przedsiębiorstwo, w szczególności zaś odnieść się do analizy danego sektora rynku oraz oddziaływania sił konkurencji. Poziom atrakcyjności danej branży ma bezpośredni wpływ na celowość podejmowanych działań co do utrzymania zasobów upadłego przedsiębiorstwa. Mając na uwadze, iż zarówno w aspekcie ekonomicznym, jak i prawnym, o atrakcyjności sektora, a w przypadku postępowania upadłościowego w trybie likwidacyjnym atrakcyjność sektora 25


Ocena zasadności podejmowania działań restrukturyzacyjnych w postępowaniu upadłościowym

należy zrównać z atrakcyjnością rynkową przedsiębiorstwa w rozumieniu jego zasobów, decydują : dostawcy, odbiorcy, posiadane zasoby ludzkie, poziom konkurencji, siły technologiczne oraz chociażby zagrożenie ze strony substytutów, pełna analiza pozwoli na określenie kluczowych czynników sukcesu Po dokonaniu analizy stanu przedsiębiorstwa z uwzględnieniem charakteru i dynamiki procesów gospodarczych, konkurencyjności w branży, oszacowaniu wartości rynkowej aktywów, analizie wartości niematerialnych i prawnych, należy określić czy działania likwidacyjne wszczęte wobec upadłego dłużnika powinny uwzględniać konieczność przeprowadzenia działań restrukturyzacyjnych dla celów sprzedaży przedsiębiorstwa w całości. Realizacja w tym przypadku opcji sanacyjnej ma na celu zagwarantowanie pełniejszego pokrycia wierzycieli poprzez restrukturyzację ekonomiczno-prawną upadłego przedsiębiorstwa i jego sprzedaż jako zdrowej jednostki gospodarczej. W przedmiotowym zakresie należałoby dokonać analizy płynności operacyjnej upadłego przedsiębiorstwa, możliwości generowania dochodów z posiadanych aktywów przy uwzględnieniu braku obciążeń z tytułu istniejącego zadłużenia. Poprzez powyższe działania syndyk ma możliwość oceny zasadności prowadzenia działalności gospodarczej w postępowaniu upadłościowym w celu restrukturyzacji przedsiębiorstwa dla jego późniejszej sprzedaży. Dla zobrazowania powyższych kwestii należy wziąć pod uwagę posiadane przez firmę wartości niematerialne i prawne, ze szczególnym naciskiem na markę, rozpoznawalność na rynku oraz know-how. Jest to szczególnie istotne, gdyż sprzedaż masy upadłości na poszczególne składniki majątkowe, powoduje w wielu przypadkach całkowitą utratę wartości niematerialnych i prawnych. Ponieważ czynnikami wyróżniającymi poszczególne przedsiębiorstwa są tradycja, pozycja na rynku, wysoka jakość, rozpoznawalności marki oraz szczególne kwalifikacje i doświadczenie poszczególnych grup pracowniczych, zaniechanie podjęcia prób w zakresie wprowadzenia zmian dla celów sprzedaży jednostki, w rozumieniu zasobów, może doprowadzić do utraty jej wartości rynkowych. W tym przypadku przeprowadzenie procedury upadłościowej bez nastawienia na zachowanie zasobów spowoduje utratę ich wartości , zaś składnikami majątkowymi przeznaczonymi do likwidacji w celu pokrycia wierzytelności upadłego będą jedynie aktywa w postaci nieruchomości i ruchomości. Mając na uwadze poziom zużycia, stan techniczny poszczególnych składników majątkowych, w wielu przypadkach można jednoznacznie stwierdzić, iż ten tryb sprzedaży w znacznie mniejszym stopniu wpłynie na stopień pokrycia wierzytelności dłużnika aniżeli sprzedaż zrestrukturyzowanej jednostki gospodarczej. Brak działań w tym zakresie powoduje, iż z przedsiębiorstwa w trakcie podejmowanych działań likwidacyjnych wyzbywane są strategiczne zasoby , co powoduje iż organizacja staje się niezdolna do realizacji swoich podstawowych działań gospodarczych. Konkretyzując, należy jednoznacznie stwierdzić, iż syndyk na podstawie analizy stanu upadłego przedsiębiorstwa, określa strategię działania poprzez sprecyzowanie celów oraz kierunków działania przy użyciu istniejących zasobów niezbędnych do osiągnięcia zamierzonych efektów. Z zasadnością realizacji tego typu analiz , które stanowią swoistą strategię zarządzania upadłym przedsiębiorstwem zgadza się wielu teoretyków i 26

praktyków, gdyż to „syndyk masy upadłości jest odpowiedzialny za zapewnienie racjonalnej realizacji praw wierzycieli poprzez gospodarne zarządzanie majątkiem masy upadłości, jego spieniężenie , ewentualnie zrestrukturyzowanie”. Rzetelne sporządzenie przedmiotowych analiz powinno stać się punktem wyjściowym co do określenia planu prowadzenia postępowania upadłościowego. Dla przedsiębiorcy w kryzysie – jakim można nazwać upadłego, skupienie zaangażowania na newralgicznych ekonomicznie obszarach, może stać się podwaliną przetrwania firmy w danej gałęzi gospodarki. Poszczególne działania naprawcze w określonych obszarach pozwolą na zdefiniowanie jednostki dla jej zachowania z jednoczesną likwidacją zbędnych z ekonomicznego punktu widzenia zakresów działalności. Poparciem wyrażanej argumentacji są wyniki badań w zakresie identyfikacji przyczyn, objawów, stosowanych działań w przedmiocie wystąpienia objawów kryzysowych w organizacji. Umiejętność powiązania ze sobą działań i decyzji w postępowaniu likwidacyjnym wraz z integracją zasobów podmiotu, przy aktywnej współpracy z otoczeniem organizacji pomoże przygotować przedsiębiorstwo do sprzedaży, której celem jest zapewnienie dalszej jego egzystencji. W tym konkretnym przypadku samo określenie „likwidacja” jest sprzeczne z dalszą egzystencją. W ujęciu podmiotowym należałoby dla potrzeb analizy sprecyzować pojęcie „likwidacji”, które winno być odbierane jako zamknięcie działalności danej jednostki gospodarczej , nie zaś jej zasobów, tradycji, możliwości , czy też knowhow. Poparciem niniejszego stanowiska może być chociażby klasyfikacja przyczyn powodujących zamknięcie działalności gospodarczej przedsiębiorcy co do konieczności przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego w stopniu pełnym , czy też co do danego zakresu w strukturze zasobów. Zgodnie z zasadą wolności gospodarczej zakończenie działalności gospodarczej zależy od woli przedsiębiorcy, z zachowaniem norm określonych przepisami prawa. W praktyce wszczęcie wobec przedsiębiorcy postępowania upadłościowego prowadzi do zakończenia jego, w rozumieniu danego podmiotu, działalności statutowej. W zakresie dalszego bytu przedsiębiorstwa stanowiącego składnik określonej wartości duże znaczenie ma zarówno tryb postępowania jak i samo podejście osoby pełniącej w postępowaniu funkcje syndyka. Precyzując wnioski co do zasadności podejmowania działań w zakresie restrukturyzacji podmiotu postawionego w stan upadłości należy odnieść się do literatury z zakresu rozwoju firmy, procesu prowadzenia czy też istniejących teorii przedsiębiorczości. Zgodnie z opracowaniami w przedmiotowym zakresie przedsiębiorstwa przechodzą różne fazy rozwoju, które nie zawsze przebiegają w sposób płynny. Każda organizacja działająca w danym środowisku narażona jest na wpływ czynników kryzysowych i nie zawsze potrafi podnieść się z „choroby”. Mając powyższe na uwadze, postępowania upadłościowe prowadzone wobec firm, które znalazły się w sytuacji kryzysowej, powinny być prowadzone dla podnoszenia efektywności ekonomicznej oraz oczyszczania rynku z jednostek, które nie potrafią funkcjonować zgodnie z jego regułami. Oznacza to, iż decyzja o sprzedaży majątku przedsiębiorstwa upadłego powinna być dokonana w najkorzystniejszy sposób. Sam sposób oceny powinien być poprzedzony wnikliwą, przeprowadzoną z należytą starannością analizą , co również świadczy o jakości jednostki w zakresie podejścia do danej sytuacji. Podejście to dobrze ilustruje pogląd , symptom auwww.izbasyndykow.pl


Ocena zasadności podejmowania działań restrukturyzacyjnych w postępowaniu upadłościowym

torstwa słynnego ekonomisty F. Bastiata, który określa dwa podejścia do zarządzania jednostką w kryzysie : „strategię wspólnego pastwiska” oraz „ błąd zbitej szyby” . Według autora „mierny ekonomista widzi tylko to co bezpośrednio uderza wzrok(..) czyli skutki, dobry patrzy dalej , uwzględniając konsekwencje długofalowe i pośrednie (..) czyli bada skutki w szerszym zakresie i perspektywie”. Mając na uwadze narzucone ustawą obowiązki oraz możliwości, wraz z funkcją społeczną realizowanego postępowania bezpośrednio wynikającego z brzmienia art. 2 oraz art. 306-324 PUiN proces upadłościowy prowadzony wobec przedsiębiorstwa dłużnika daje nam możliwości restrukturyzacji oraz narzędzia do jej przeprowadzenia jakimi są zapisy poszczególnych aktów prawnych. Restrukturyzacja w tym konkretnym przypadku ściśle związana jest z prowadzonym postępowaniem upadłościowym wobec jednostki i nie stanowi działań przeciwdziałających likwidacji . Specyfika działań w tym zakresie sprowadza się do swoistej „naprawy” newralgicznych gałęzi jednostki w celu przywrócenia jej równowagi ekonomicznej i majątkowej dzięki możliwości skorzystania z norm prawnych , z których przedsiębiorca działający w normalnym trybie gospodarczym, skorzystać nie może . Poprzez zastosowanie szczególnych uwarunkowań prawnych ,wobec firm względem których wszczęto postępowanie upadłościowe, dla przeprowadzenia restrukturyzacji mamy możliwość : • przeprowadzenia zmian z zakresie posiadanych składników majątkowych, • skupienie się na wybranych obszarach działalności , • relatywnie krótki horyzont czasowy, • możliwości gospodarowania majątkiem bez konieczności posiadania zgody zarządu przedsiębiorstwa, • zmiana struktury zatrudnienia bez konieczności ponoszenia wysokich kosztów pracowniczych bezpośrednio wynikających z Prawa Pracy. a dzięki temu syndyk może zbyć przedsiębiorstwo w całości, jako zrestrukturyzowaną jednostkę gospodarczą. Wnioski końcowe, postulaty de lege ferenda Mając na uwadze przesłanki bezpośrednio zawarte w ustawie prawo upadłościowe i naprawcze, jak i badania dotyczące przyczyn zaistnienia sytuacji kryzysowych w przedsiębiorstwach, podejmowanie działań restrukturyzacyjnych w postępowaniu upadłościowym w trybie likwidacyjnym, w ekonomicznie uzasadnionych przypadkach, winno być odbierane jako działania dla ochrony zasobów przedsiębiorstwa. Przedstawiona analiza problemu udawania, iż działania restrukturyzacyjne w postępowaniu upadłościowym pozwalają na utrzymanie przedsiębiorstwa w rozumieniu jego zasobów oraz pozytywnie wpływają na stopień pokrycia wierzycieli, otoczenie społeczne oraz gospodarcze przedsiębiorstwa. Mając powyższe na uwadze nasuwa się pytanie, dlaczego działania restrukturyzacyjne wobec dłużników postawionych w stan upadłości podejmowane są tak rzadko?. W tym miejscu należałoby odnieść się do obowiązujących norm prawnych, w szczególności zaś do regulacji dotyczących osoby syndyka. Niewątpliwie zarządzanie organizacją w kryzysie, jaką jest dłużnik, wobec którego wszczęto postępowanie upadłościowe, numer 0 maj 2010

wymaga od syndyka przygotowania i szczególnych kwalifikacji menadżerskich. Zmiany obowiązujących przepisów w zakresie uprawnień do pełnienia funkcji syndyka (ustawa z dnia 15 czerwca 2007r. o licencji syndyka) pozwalają przypuszczać, iż od momentu wejścia w życie przedmiotowych regulacji osoby powoływane na syndyków będą posiadały odpowiednie kwalifikacje, nie zmienia to jednak faktu, iż obecny stan prawny w dalszym ciągu nie motywuje syndyka do podejmowania tego rodzaju działań. Mając na uwadze, iż proces restrukturyzacji naprawczej w postępowaniu upadłościowym to duże wyzwanie dla osoby syndyka od strony organizacyjno – prawnej, który niedoceniany i niezrozumiały jest przez wierzycieli, instytucje współpracujące i nadzorujące upadłego ( postrzeganie zawodu syndyka),mając na względzie konieczność ponoszenia ryzyka jednoosobowo przez syndyka i związanej z tym odpowiedzialności, przy jednoczesnym braku odpowiednich systemów motywujących, powoduje, iż osób podejmujących się restrukturyzacji w trybie postępowania upadłościowego jest nadal niewiele. W tym miejscu należałoby odnieść się do konieczności pracy nad zmianą etosu zawodu syndyka. W opinii społecznej zawód ten jest równoznaczny z komornikiem a jego zadania równoznaczne z egzekucją. Zmiana świadomości społeczeństwa co do osoby syndyka, już nie egzekutora lecz menadżera kryzysowego - w rozumieniu „ostatniej deski ratunku” dla przedsiębiorstwa, wpłynie pozytywnie również na efektywność wprowadzanych zmian restrukturyzacyjnych w postępowaniu upadłościowym. Problematyka ta jest bardzo szeroka, skomplikowana i budzi wiele kontrowersji, natomiast już tylko uświadomienie sobie możliwości, przeszkód, oraz konieczności wdrożenia wielu zmian w obecnym systemie prawnym, stanowić może swoiste podwaliny do dalszych działań. Należy również zgodzić się z wnioskiem często wysuwanym przez praktykujących syndyków iż „ratowanie bankruta” to droga przez mękę dla wszystkich uczestniczących w tym procesie osób . Sądzę, iż takie podejście zarówno wśród syndyków jak i sędziów komisarzy, wynika z doświadczeń, postrzegania i niedookreślenia tego zawodu i jego znaczenia w bycie ekonomicznym przedsiębiorstw przez wiele lat, przy jednoczesnym braku odpowiednich norm prawnych, co powoduje, iż prób ratowania przedsiębiorstw w celu ich sprzedaży jako zrestrukturyzowaną sprawnie działająca jednostkę jest niewiele. Niewątpliwie mamy tutaj często do czynienia z problemami praktycznymi, których rozwiązanie pozwoliłoby na przychylniejsze spojrzenie na problem zarówno przez syndyków jak i przedsiębiorców. W początkowej fazie może warto by było zastanowić się nad : • wprowadzeniem do obowiązujących przepisów zachęty dla syndyków do podejmowania działań restrukturyzacyjnych mających na celu sprzedaż przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części, • wprowadzeniu regulacji prawnych ułatwiających restrukturyzację przedsiębiorstw: - być może powrót do stanu prawnego, w którym to syndyk miał możliwość wystąpienia z wnioskiem do Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych o udzielenie pożyczki ( najlepiej w formie zaliczek) na wynagrodzenia pracownicze przypadające po dniu ogłoszenia upadłości, co w przypadku braku płynności finansowej pozwoliłoby 27


Pojęcie i kluczowe problemy zwiazane z ustalaniem stanu niewypłacalności

Ocena zasadności podejmowania działań restrukturyzacyjnych w postępowaniu upadłościowym

na utrzymanie bieżącej działalności, zachowanie strategicznych zasobów ludzkich, wpłynęło na świadomość i postrzeganie pracowników upadłego przedsiębiorstwa (co często jest przeszkodą we wdrażaniu zmian naprawczych), oraz stanowiłoby system motywacyjny w początkowym stadium postępowania upadłościowego, - być może zasadnym byłoby stworzenie funduszu celowego, udzielającego pożyczki ( chociażby poprzez wykorzystanie FGŚP), lub zmiana trybu funkcjonowania martwego dotychczas funduszu wsparcia upadłości przy Ministerstwie Skarbu, umożliwiłyby syndykowi skorzystanie ze środków obrotowych dla uruchomienia produkcji w celu udrożnienia płynności finansowej.

Wprowadzanie zmian restrukturyzacyjnych w postępowaniu upadłościowym winno być odbierane jako działania naprawcze będące podstawą właściwej restrukturyzacji jednostki gospodarczej. Ponieważ dalsza egzystencja przedsiębiorstwa uzależniona jest od wielu czynników, działania naprawcze w trybie upadłościowym pełnią podstawową funkcję, którą w sposób precyzyjny obrazują słowa o. Innocentego M.J. Bocheńskiego „ (…).Aby funkcjonować przedsiębiorstwo musi istnieć , aby przeżyć musi być dostatecznie silne i aby przetrwać w walce z konkurencją musi postępować gospodarnie”.

Sławomir Mazurek biegły sądowy, syndyk doktorant na Wydziale Nauk Ekonomicznych i Zarządzania, Uniwersytet Szczeciński syndyksm@wp.eu

Pojęcie i kluczowe problemy związane z ustalaniem stanu niewypłacalności

Wstęp

N

iewypłacalność jako stan ekonomiczno-finansowy, ale również prawna podstawa upadłości i odpowiedzialności przedsiębiorców wobec wierzycieli jest ważną kategorią w teorii i w praktyce ekonomicznej oraz w teorii i w praktyce stosowania prawa. W niektórych dziedzinach nauk ekonomicznych (np. teoria bankructwa) oraz w niektórych obszarach prawa (np. prawo upadłościowe i naprawcze, prawo zobowiązaniowe) niewypłacalność jest kategorią o znaczeniu podstawowym. Nie znaczy to, że w obydwu systemach niewypłacalność ma to samo znaczenie i

28

jest tak samo rozumiana. W literaturze ekonomicznej problem niewypłacalności poruszany jest najczęściej w związku z analizą i oceną kondycji finansowej przedsiębiorstw (badanie płynności finansowej i zadłużenia), a w literaturze prawniczej najpełniejsze definicje znajdują się w opracowaniach z zakresu upadłości i odpowiedzialności za zobowiązania. Podobne problemy pojawiają się przy praktycznym ustalaniu stanu niewypłacalności, gdzie wzajemnie uzupełniają się treści ekonomiczne i prawne takich kategorii jak: majątek i zobowiązania). www.izbasyndykow.pl


Ocena zasadności podejmowania działań restrukturyzacyjnych w postępowaniu upadłościowym

Przegląd piśmiennictwa ekonomicznego i prawniczego w zakresie pojęcia niewypłacalności Poniżej przedstawiony jest przegląd definicji oraz komentarzy dotyczących wypłacalności i niewypłacalności spotykanych w polskiej literaturze ekonomicznej i prawniczej, a także w literaturze zagranicznej. Definicje i poglądy publikowane w literaturze ekonomicznej zostały uporządkowane w trzech grupach ze względu na akcentowaną w nich perspektywę czasową: - definicje akcentujące długoterminowy wymiar majątkowy i finansowy, - definicje akcentujące krótkoterminowy (bieżący) wymiar majątkowy i finansowy,

- definicje uwzględniające zarówno aspekty krótkoterminowe jak i aspekty długoterminowe. Z kolei definicje, poglądy i komentarze prawne zostały podzielone na: - definicje publikowane w literaturze prawniczej, - definicje zawarte w polskich aktach prawnych, - definicje zawarte w sądowej wykładni aktów prawnych, - definicje zawarte w aktach prawnych UE i w aktach prawnych wybranych krajów (USA, Niemcy, Rosja).

Definicje niewypłacalności spotykane w literaturze ekonomicznej

Definicje akcentujące długoterminowy wymiar majątkowy i finansowy Autorzy

Definicje, poglądy, komentarze

M. Sierpińska

Wypłacalność oznacza zdolność pokrycia łącznych długów posiadanym majątkiem. Wypłacalność jest niekiedy określana jako płynność finansowa długoterminowa. Natomiast przez płynność finansową rozumie się najczęściej zdolność do terminowego wregulowania zobowiązań bieżących.

1

Niewypłacalność jest związana z sytuacją majątkowo - kapitałową, tzn. z nadwyżką zobowiązań wobec wartości rynkowej aktywów. Pojecie to należy odróżniać od płynności finansowej. Niewypłacalność przedsiębiorstwa występuje wówczas, gdy wartość rynkowa jego majątku nie wystarcza na spłatę wszystkich zobowiązań, natomiast brak płynności w przypadku, gdy przedsiębiorstwo nie jest w stanie regulować swoich zobowiązań na czas. Oznacza to, że przedsiębiorstwo może charakteryzować się jednocześnie wypłacalnością i brakiem płynności oraz występowaniem stanu niewypłacalności, przy zachowaniu płynności.

B. Prusak2

Wypłacalność jest jednym z najważniejszych finansowych problemów działania każdego podmiotu i powinna być uznana za niezwykle złożoną i wielowymiarowa kwestię o charakterze strategicznym. O niewypłacalności mówi się wtedy, gdy wartość jej zobowiązań przekracza wartość wszystkich tytułów własności, która jest liczona wg wartości sprawiedliwej. Tym samym bilansowy wymiar oceny wypłacalności nie może stanowić jedynego źródła informacji o sytuacji finansowo-majątkowej podmiotu

A.N. Duraj, R. Pastusiak3

Niewypłacalność ma postać długotrwałego zaprzestania płacenia długów lub niewystarczalności jego majątku do zaspokojenia długów.

A. Łodziana4 S. Ryżewska5

B. E. Needles (Jr.)

6

D. Davies7

C.J. Bond8 Bernard & Colli9

numer 0 maj 2010

Wypłacalność przedsiębiorstwa to możliwość spłaty zobowiązań z jego majątku.

Wypłacalność jednostki gospodarczej wiąże się z jej przetrwaniem na rynku w długim okresie.

Niewypłacalność (insolvency) oznacza brak możliwości uregulowania zobowiązań finansowych. Płynność jest kategorią krótkookresową, natomiast wypłacalność jest kategorią długookresową.

Dłużnik uważany jest za niewypłacalnego, kiedy całkowite jego zadłużenie jest większe od całkowitego majątku. Wypłacalność to zdolność płatnicza, zdolność podmiotu do wywiązywania się ze zobowiązań. Źródłem wypłacalności jest całość posiadanych zasobów składających się na majątek podmiotu.

29


Pojęcie i kluczowe problemy zwiazane z ustalaniem stanu niewypłacalności

Definicje akcentujące długoterminowy wymiar majątkowy i finansowy Autorzy

L. Bednarski

10

I. Olchowicz12

D. Krzemińska J. Gajdka, E. Walińska14

13

W. Gos15 R. Koch16 D. Myddelton17 E. A. Hendriksen, M. F. van Breda18

C. F. Lee20

Wypłacalność przedsiębiorstwa to jego zdolność do regulowania wymagalnych zobowiązań, przy wykorzystaniu posiadanych lub dających się szybko upłynnić środków. Przy ocenie stopnia płynności aktywów i wymagalności zobowiązań należy zachować ostrożność.

Niewypłacalność to brak zdolności przedsiębiorstwa do wywiązywania się z krótkoterminowych zobowiązań.

S. Nahotko11

R. Lucke19

Definicje, poglądy, komentarze

Wypłacalność to zdolność płatnicza.

Wypłacalność przedsiębiorstwa to posiadanie przez nie środków pieniężnych na rachunku rozliczeniowym w wysokości pozwalającej na zapłacenie zobowiązań przypadających na kolejne dni płatności miesiąca (kwartału, roku).

Wypłacalność to zdolność przedsiębiorstwa do spłaty długów w terminie. Jej wyznacznikiem jest płynność finansowa jako zdolność firmy do regulowania jej bieżących zobowiązań. Podmiot gospodarczy, który nie przestrzega tej zasady jest niewypłacalny. Wypłacalność to zdolność regulowania bieżących zobowiązań i spłaty długów. Niewypłacalność to sytuacja, w której osoba lub firma nie jest w stanie regulować swoich zobowiązań.

Niewypłacalność oznacza problemy z bieżącymi płatnościami, które wynikają ze zbyt małej płynności, która z kolei oznacza łatwość z jaką następuje wymiana majątku rzeczowego na gotówkę. Wypłacalność odnosi się do zdolności firmy uzyskania środków pieniężnych lub do posiadania dostępnych środków pieniężnych na jakikolwiek cel związany z działalnością przedsiębiorstwa. Ściślej mówiąc, wypłacalność jest zdolnością firmy do spłaty jej zobowiązań, kiedy te stają się wymagalne. Wypłacalność jest pojęciem węższym niż elastyczność finansowa, ale szerszym niż płynność. Od wypłacalności zależy kontynuacja działania firmy.

Wypłacalność to zdolność do spłaty wymagalnych zobowiązań. Rachunek przepływów pieniężnych jest ważnym źródłem informacji o wypłacalności. Wypłacalność przedsiębiorstwa, to możliwość regulowania zobowiązań, które wynikają ze zwykłych transakcji, niespodziewanych zdarzeń oraz zaistniałych sytuacji pozwalających na „okazyjny zakup dóbr”.

Definicje uwzględniające aspekty krótkoterminowe i długoterminowe Autorzy

E. I. Altman21

D. Wędzki22

30

Definicje, poglądy, komentarze

Niewypłacalność (insolvency) jest jednym z określeń opisującym stopień problemów ekonomicznych i ujemnych wyników firmy obok takich terminów jak: niewydolność (failure), zaprzestanie spłaty zobowiązań (default) i upadłość (bankruptcy). Autor wyróżnia: niewypłacalność techniczną, niewypłacalność w sensie upadłości, pogłębiającą się niewypłacalność. Niewypłacalność techniczna ma miejsce wówczas, gdy firma nie może spłacić bieżących zobowiązań, co oznacza brak płynności finansowej. Niewypłacalność w sensie upadłości jest sytuacją bardziej krytyczną i zazwyczaj odnosi się do zjawiska chronicznego, a nie przejściowego i służy do określenia sytuacji przedsiębiorstwa, którego zobowiązania są wyższe niż wartość całego majątku wg uczciwej wyceny. Pogłębiająca się niewypłacalność ma zastosowanie do określenia stanu firmy potencjalnie kwalifikującej się do upadłości, jeśli jest ona utrzymywana przy życiu bez potrzeby i ze szkodą dla jej majątku, szczególnie z punktu widzenia wierzycieli. Wypłacalność związana jest z płynnością finansową rozpatrywaną w aspekcie majątkowokapitałowym, który dotyczy wzajemnej relacji zobowiązań finansujących majątek oraz majątku stanowiącego zabezpieczenie terminowej spłaty tych zobowiązań. Rozpatrując te relacje z punktu widzenia czasu niezbędnego do spłaty zobowiązań, można wyróżnić: - wypłacalność długoterminową (solvency) oznaczającą długookresową nadwyżkę majątku przedsiębiorstwa nad finansującymi go zobowiązaniami, - wypłacalność krótkoterminową (technical solvency), która jest krótkookresową zdolnością do płacenia aktualnych zobowiązań. www.izbasyndykow.pl


Pojęcie i kluczowe problemy zwiazane z ustalaniem stanu niewypłacalności

T. Kiziukiewicz

Wypłacalność należy rozumieć jako zdolność firmy do terminowego wywiązywania się ze zobowiązań płatniczych. Zdolność ta powinna być zapewniona w każdym momencie istnienia firmy. Oznacza to, że nie wystarcza zachowanie bieżącej wypłacalności, ale należy także zapewnić ją w dalszej perspektywie czasowej.

E. Śnieżek24

Wypłacalność podmiotu to zdolność do spłaty zobowiązań w terminie, podmiot zdolny do spłaty długów w terminie określa się jako wypłacalny, w przeciwnym wypadku jest on niewypłacalny.

23

Jaroszewicz25

Wypłacalność należy rozumieć jako zdolność do pokrycia wszystkich zobowiązań przedsiębiorstwa. Częścią wypłacalności jest płynność finansowa krótkoterminowa. Ocena wypłacalności nie może ograniczać się do analizy relacji między aktywami obrotowymi a zobowiązaniami bieżącymi, jak w analizie płynności finansowej, ale powinna uwzględniać relacje zadłużenia do rynkowej wartości składników majątku przedsiębiorstwa, jego strukturę i możliwość generowania gotówki w przyszłości.

G. Gołębiowski26

Z punktu wiedzenia ekonomii bankrutem jest przedsiębiorstwo, które nie jest w stanie regulować swoich długów oraz wartość jego majątku nie wystarcza na spłacenie wszystkich zobowiązań.

A. Kusak27

Wypłacalność może być pojmowana w aspekcie majątkowo-kapitałowym oraz w aspekcie przepływów pieniężnych. W pierwszym przypadku wypłacalność jest zachowana, gdy wartość całkowitego majątku (aktywów) przekracza wartość długów. Wypłacalność w aspekcie przepływów pieniężnych jest charakteryzowana przez długoterminową zdolność generowania wpływów na pokrycie wydatków niezbędnych do prowadzenia działalności bieżącej. Obok wypłacalności długookresowej występuje także wypłacalność krótkoterminowa, która oznacza krótkoterminową zdolność płacenia aktualnych zobowiązań.

K. Stępień

Wypłacalność to zdolność do terminowego regulowania ogółu zobowiązań, a więc zarówno zobowiązań krótkoterminowych, jak i długoterminowych. Aby jednostka mogła być uznana za wypłacalną musi spełnić dwa warunki: 1) realizuje swoje wymagalne zobowiązania (posiada zdolność płatniczą) oraz 2) posiada majątek w wysokości umożliwiającej w całości pokrycie wszystkich zobowiązań.

V. Jog, C. Suszyński29

Wypłacalność krótkoterminowa to płynność rozumiana jako zdolność firmy do realizowania zobowiązań krótkoterminowych. Wypłacalność długoterminowa związana jest z zarządzaniem długiem i dotyczy zdolności firmy do realizacji całego długu, a nie tylko zobowiązań krótkoterminowych.

P. Stępień30

Wypłacalność należy traktować jako możliwość pokrycia pełnych zobowiązań z posiadanego majątku, a także m.in: - spłaty zobowiązań długoterminowych czyli kredytów i pożyczek podjętych w celach inwestycyjnych i modernizacyjnych, - regulowania zobowiązań krótkoterminowych związanych z działalnością eksploatacyjną, - spłaty zobowiązań nie spłacanych dłużej niż 3 miesiące. Pojęcie niewypłacalności różni się od pojęć: upadłość i bankructwo. Różnice pomiędzy nimi wynikają z uwzględnienia aspektów finansowych, prawnych i psychologicznych. Bankructwo jest stanem skrajnym i oznacza trwałą niewypłacalność przedsiębiorstwa.

J. Czekaj, Z. Dresler31

Niewypłacalność przedsiębiorstwa ujawnia się najczęściej w formie niezdolności przedsiębiorstwa do regulowania zobowiązań. Niewypłacalność może mieć przejściowy charakter i wtedy nie prowadzi do ogłoszenia bankructwa przedsiębiorstwa. Strukturalna niewypłacalność powstała w wyniku nieefektywnego gospodarowania w nieuchronny sposób prowadzi do upadłości.

B. Świecka32

Niewypłacalność to efekt narastającego zadłużenia, czyli trwała utrata możliwości obsługi zadłużenia przez dłużnika.

J. Mońka33

Wypłacalność oznacza zdolność do pokrycia łącznych długów posiadanym majątkiem. Niewypłacalność ekonomiczna ma miejsce wówczas gdy wpływy firmy nie pokrywają całości kosztów własnych łącznie z kosztem kapitału.

28

Wypłacalność to możliwość oddania wszystkich długów, zarówno w krótszym, jak i dłuższym czasie. R. PałczyńskaNiewypłacalność to trwała niezdolność przedsiębiorstwa do pokrycia swoich zobowiązań, wynikająca z Gościniak34 faktu, że wartość jego zobowiązań przewyższa, w dającym się przewidzieć okresie wartość majątku.

numer 0 maj 2010

31


Pojęcie i kluczowe problemy zwiazane z ustalaniem stanu niewypłacalności

Definicje niewypłacalności spotykane w literaturze prawniczej

Definicje spotykane w literaturze prawniczej Autorzy O. Buber35 A. Rembeliński36 A. Ratajczak37

K. FlagaGieruszyńska38

K. Piasecki

39

S. Gurgul

40

P. Zimmerman41

J. Makarewicz42 A. Marek 43

Definicje, poglądy, komentarze

Niewypłacalność jest to taki stan majątkowy, przy którym dłużnik nie jest w stanie trwale wypełniać swoich zobowiązań pieniężnych, niezależnie od tego czy to spowodowane jest nadmiernym zadłużeniem czy tez innymi przyczynami. O niewypłacalności dłużnika można mówić wtedy, gdy jego majątek nie wystarcza na pokrycie wierzytelności.

Niewypłacalnym dłużnikiem jest ten, którego majątek nie wystarcza na pokrycie wymagalnych zobowiązań lub który zaprzestał płacenia długów.

Niewypłacalność jako podstawa ogłoszenia upadłości wyraża zarówno niewykonywanie wymagalnych zobowiązań o charakterze pieniężnym (niepłacenie należności), jak i niepieniężnym (np. nie wywiązywanie się z obowiązku dostawy towaru. Istotne znaczenie maja następujące cechy niewykonywania wymagalnych zobowiązań: trwały charakter takiego stanu, stan rzeczywisty a nie przewidywany. Dla drugiej przesłanki upadłości tj. nadmiernego zadłużenia jedynym istotnym wskaźnikiem jest to, że wartość zobowiązań przekracza wartość aktywów przedsiębiorcy.

Niewypłacalność jest to taki stan majątkowy, przy którym dłużnik nie jest w stanie trwale wypełniać swoich zobowiązań pieniężnych, niezależnie od tego, czy jest to spowodowane nadmiernym zadłużeniem, czy też innymi przyczynami. Objawem niewypłacalności jest zaprzestanie płacenia długów. W doktrynie proponuje się, aby przez „niewypłacalność” rozumieć taki stan rzeczy, w którym majątek dłużnika nie wystarczy na pokrycie wierzytelności, choćby stan ten nie został stwierdzony orzeczeniem sądu. Nie jest jednak niewypłacalnością stan krótkotrwałego i przejściowego wstrzymania wypłat.

Każdy, kto nie płaci w terminie określonym umową lub w ustawą drugiego z kolei zobowiązania pieniężnego lub nie wykonuje w terminie drugiego z kolei zobowiązania niepieniężnego, staje się od tej chwili niewypłacalny. Nawet, ten kto krótkotrwale lub przejściowo zaprzestał płacenia długów staje się niewypłacalny, chociaż nie musi w tym przypadku być ogłoszona jego upadłość. Drugą postacią niewypłacalności jest stan, kiedy zobowiązania dłużnika przewyższają jego aktywa. W takim przypadku przez aktywa należy rozumieć majątek dłużnika wyceniany wg rzeczywistej wartości ekonomicznej, a nie wg wartości księgowej. Niewypłacalność oznacza niemożliwość płacenia długów (co odróżnić należy od chwilowego wstrzymania wypłat na skutek braku gotówki), niemożliwość będącą bądź to skutkiem przerostu pozytywów nad aktywami, bądź niemożliwością zlikwidowania majątku dla pokrycia pozytywów zadłużenia.

Przez niewypłacalność należy rozumieć sytuację dłużnika, który na skutek braku substancji majątkowej lub załamania finansowego (zadłużenia) trwale utracił możliwość wypełniania swoich zobowiązań finansowych.

J. Majewski44

W doktrynie prawa cywilnego na ogół zgodnie przyjmuje się, że przez niewypłacalność dłużnika należy rozumieć taki stan, w którym jego majątek - niezależnie od przyczyny – nie wystarcza na pokrycie długów; stan w którym dłużnik nie jest w mocy zadośćuczynić swoim zobowiązaniom z powodu braku substancji majątkowej. Objawem niewypłacalności dłużnika może być m.in. faktyczne zaprzestanie wypłat Znaczenie jakie na ogół przypisuje się terminowi niewypłacalność w cywilistyce, nie w pełni pokrywa się ze znaczeniem tego terminu ustalonym w prawie upadłościowym i naprawczym.

M. Kozaczek45

Definicję uznającą za stan niewypłacalności taki stan kiedy dłużnik nie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań należy uznać za definicję klasyczną. Definicję tę w odniesieniu do osób prawnych uzupełnia stan kiedy zobowiązania przekraczają wartość majątku dłużnika. Niewypłacalność w przeciwieństwie do upadłości jest stanem faktycznym, a nie prawnym. Należy odróżniać stan niewypłacalności od stanu zagrożenia upadłością, tj. sytuacji, w której przedsiębiorca pomimo wykonywania swoich zobowiązań, wg rozsądnej oceny jego sytuacji ekonomicznej w niedługim czasie stanie się niewypłacalny.

32

www.izbasyndykow.pl


Pojęcie i kluczowe problemy zwiazane z ustalaniem stanu niewypłacalności

M. Bojarski46 D. Czajka47 O. Górniok48

M. Pannert49

P. Konik, S. T. Szymański50

R. Zawłocki51 J. Petraniuk52 L. L. Petersen, N. Ørgaard53

Niewypłacalność jest stanem faktycznym, który oceniać należy obiektywnie, a nie subiektywnie.

Niewypłacalność potwierdzana jednocześnie przez dwie przesłanki wymienione w Prawie upadłościowym i naprawczym może być określona jako kwalifikowana postać niewypłacalności wywołana podwójna zdolnością upadłościową. Niewypłacalnym podmiotem może być każdy dłużnik, niezależnie od tego, czy jest podmiotem gospodarczym, czy takiego przymiotu nie ma. Niewypłacalność bowiem nie jest związana wyłącznie z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Prawo upadłościowe i naprawcze zawiera autonomiczną definicje niewypłacalności, uznając dłużnika za niewypłacalnego, jeżeli nie wykonuje on swoich wymagalnych zobowiązań, a jeżeli dłużnik jest osobą prawną albo jednostką organizacyjną nie posiadającą osobowości prawnej, której odrębna ustawa przyznaje osobowość prawną, to jest ona niewypłacalna również w przypadku, gdy jego wszystkie zobowiązania, choćby na bieżąco wykonywane, przekroczą wartość jego majątku. Niewykonywanie wymagalnych zobowiązań jest podstawową i powszechną postacią niewypłacalności. Jest to stan faktyczny, którego stwierdzenie należy oprzeć o obiektywną weryfikację rzeczywistości w zakresie wymagalności zobowiązań i braku ich wykonania.

Niewypłacalność nie może być mylona ze stanem utraty płynności finansowej, tj. stanem, w którym dłużnik nie dysponuje odpowiednimi środkami finansowymi, by terminowo regulować swoje płatności. Stan niewypłacalności zależy od rozmiarów całego majątku dłużnika. Jeśli więc dłużnik nie ma dostatecznej ilości pieniędzy, ale dysponuje innymi składnikami mienia, których wartość pozwala na zaspokojenie wszystkich wierzycieli i mogą one posłużyć na zaspokojenie wierzycieli, nie można zasadnie stwierdzić, iż jest on niewypłacalny. Doktryna prawa cywilnego za niewypłacalność uznaje stan, w którym majątek dłużnika nie wystarcza na pokrycie długów. Chodzi więc o niewypłacalność całkowitą (niemożność zaspokojenia wszystkich wierzytelności), co należy odróżnić od niewypłacalności częściowej. Niewypłacalność w tradycyjnym tego słowa znaczeniu stanowi cechę majątku dłużnika. W przypadku niewypłacalności jako przesłanki upadłości wskazana byłaby wykładnia zawężająca to pojęcie do niewykonywania zobowiązań pieniężnych.

Dłużnik jest niewypłacalny jeśli nie jest w stanie zaspokoić skierowanych do niego wierzytelności i taka niezdolność do zapłaty nie ma charakteru tymczasowego. O stanie niewypłacalności decyduje zatem ocena stanu płynności dłużnika.

Definicje niewypłacalności zawarte w polskich normach prawnych Definicje wyrażone w polskich normach prawnych Ustawa z dnia 28.02.2003 – Prawo upadłościowe i naprawcze54

Dłużnik jest niewypłacalny, jeżeli nie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań. Dłużnika będącego osobą prawną uważa się za niewypłacalnego także wtedy, gdy jego zobowiązania przekroczą wartość jego majątku, nawet wówczas, gdy na bieżąco wykonuje wymagalne zobowiązania (art.11). Dłużnik jest zagrożony niewypłacalnością, jeżeli pomimo wykonywania swoich zobowiązań, według rozsądnej oceny jego sytuacji ekonomicznej jest oczywistym, że w niedługim czasie stanie się niewypłacalny (art.492).

Ustawa z dnia Stan niewypłacalności spółdzielni zachodzi wtedy, gdy według sprawozdania finansowego spółdzielni 16.09.1982 – ogólna wartość jej aktywów nie wystarcza na zaspokojenie wszystkich zobowiązań (art.130). Prawo spółdzielcze55 Ustawa z dnia 20.08.1997 o Krajowym Rejestrze Sądowym56

numer 0 maj 2010

Niewypłacalność definiowana jest poprzez wyszczególnienie katalogu dłużników niewypłacalnych. Dłużnikiem niewypłacalnym są ( na podst. art.55 i 56): upadłe osoby fizyczne wykonujące działalność gospodarczą; wspólnicy upadłych spółek osobowych ponoszący odpowiedzialność całym swoim majątkiem; dłużnicy zobowiązani w postępowaniu egzekucyjnym do wyjawienia majątku; osoby pozbawione przez sąd upadłościowy prawa prowadzenia działalności gospodarczej i pełnienia funkcji związanych z kierowania firmą; dłużnicy, od których komornik w ciągu roku nie zdołał ściągnąć długu; dłużnicy, którzy w ciągu 30 dni nie spłacili należności stwierdzonych wyrokiem sadowym.

33


Pojęcie i kluczowe problemy zwiazane z ustalaniem stanu niewypłacalności

Definicje wyrażone w polskich normach prawnych Wykładnia art. 458 Kodeksu Cywilnego Wykładnia art. 527 Kodeksu Cywilnego

W art. 458 k.c., podobnie jak w innych przepisach kodeksu cywilnego mówiących o niewypłacalności dłużnika, chodzi o stan, w którym majątek dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie wierzytelności. Stan niewypłacalności może być wykazany za pomocą jakiegokolwiek dowodu wskazującego na to, że dłużnik nie może zadośćuczynić swoim zobowiązaniom z powodu braku majątku.57

Niewypłacalność dłużnika w rozumieniu art. 527 k.c. oznacza stan majątku dłużnika, w którym egzekucja nie może przynieść zaspokojenia wierzytelności pieniężnej przysługującej przeciwko temu wierzycielowi.58 Niewypłacalność w rozumieniu art. 527 § 2 k.c. to aktualny brak możliwości wywiązywania się ze zobowiązań finansowych. Oznacza on taki obiektywny stan majątku dłużnika, wykazany wszelkimi dostępnymi środkami dowodowymi, w którym egzekucja prowadzona zgodnie z przepisami k.p.c. nie może przynieść zaspokojenia wierzytelności pieniężnej przysługującej od dłużnika.59

Definicje niewypłacalności zawarte w normach prawnych UE i normach prawnych wybranych krajów

Definicje zawarte w normach prawnych UE Dotychczas w żadnym akcie prawnym UE nie zawarto jednolitej definicji niewypłacalności, a także nie ustalono jednolitych przesłanek upadłości. W kwestiach tych akty prawne UE odwołują się do rozwiązań zawartych w narodowych aktach prawnych państw członkowskich. Natomiast w kilku aktach prawnych zawarte zostały zapisy mogące być wskazówką odnośnie rozmienia niewypłacalności Komunikat do państw członkowskich zgodnie z art. 93 ust. 1 Traktatu WE dotyczący stosowania art. 92 i 93 Traktatu do krótkoterminowego ubezpieczania kredytów eksportowych (97/C 281/03)60 .

Wspólnotowe wytyczne dotyczące pomocy państwa na rzecz wspomagania i restrukturyzacji przedsiębiorstw przeżywających trudności (1999/C 288/02)61

34

Niewypłacalność ma bliskie związki z przedłużającym się nie wywiązywaniem się z płatności ( na podst. p.2.6)

Niewypłacalność wiązania jest z najpoważniejszymi przypadkami trudności przedsiębiorstwa, do których należy zaliczyć m.in.: wzrastające zadłużenie, osłabienie lub zanik aktywów netto (p. 6).

www.izbasyndykow.pl


Pojęcie i kluczowe problemy zwiazane z ustalaniem stanu niewypłacalności

Definicje zawarte w normach prawnych wybranych krajów Generalnie dłużnik jest niewypłacalny jeżeli suma jego długów jest większa aniżeli wszystkie jego aktywa uczciwie wycenione (at a fair valuation), z tym, że w przypadku spółki jest ona niewypłacalna jeżeli suma długów spółki jest większa aniżeli zagregowana uczciwa wartość (§ 3302 a, c) : 1) wszystkich aktywów spółki, i 2) nadwyżki wartości aktywów każdego wspólnika nie należących do spółki ponad wartość zobowiązań wspólnika nie będących zobowiązaniami spółki. Domniemuje się, że niewypłacalny jest dłużnik, który nie płaci wymagalnych zobowiązań (§ 3302 b).64 Termin „niewypłacalny” oznacza taką sytuację finansową jednostki, USA spółki, jednostki komunalnej, w której suma zobowiązań jest U.S. Code62 większa niż cały uczciwie wyceniony majątek, z tym, że w Chapter 176 odniesieniu do każdego rodzaju podmiotu do majątku zalicza U.S. Code się lub wyłącza składniki wymienione w przepisie (§ 101)65 . Chapter 1, 7, 11, 12, 13 of the Bankruptcy Code, Postępowanie upadłościowe (bankruptcy) może być prowadBankruptcy Reform Act z 1978 roku z późniejszymi zmi- zone jako postępowanie dobrowolne (voluntary cases) wszcanami znowelizowane w 2005 roku przez uchwalenie przez zynane na wniosek dłużnika lub postępowanie przymusowe Kongres USA Bankruptcy Abouse Prevention and Consumer (involuntary cases) wszczynane na wniosek wierzycieli. W Protecion Act 63 drugim przypadku wniosek do sądu (petycję) może złożyć trzech lub więcej wierzycieli, którzy dysponują bezspornymi wierzytelnościami i które to wierzytelności na wartość co najmniej 10 tys. USD w przypadku każdego z nich nie są zabezpieczone na majątku dłużnika. Jeśli łączna liczba wierzycieli jest mniejsza niż 12 (nie wliczając do tego niektórych kategorii wierzycieli, w tym gł. pracowników), wówczas petycję może złożyć jeden lub więcej wierzycieli, którzy łącznie posiadają wierzytelności o wartości co najmniej 10 tys. USD. (§ 301 i 303).66 Postępowanie upadłościowe może być prowadzone jako postępowanie likwidacyjne (postępowanie wg Chapter 7) lub postępowanie restrukturyzacyjne (postępowania wg Chapter 11, 12 i 13)67

Niemcy Insolvenzordnung prawo o niewypłacalności z dnia 05.10.1994.68

Rosja Prawo o niewypłacalności (bankructwie) z dnia 27.10.2002.69

numer 0 maj 2010

Dłużnik jest niewypłacalny wówczas, gdy nie jest w stanie regulować wymagalnych zobowiązań płatniczych. Niewypłacalność (die Zahlungsunfähigkeit) występuje co do zasady wtedy, gdy dłużnik nie reguluje swoich płatności (§17 InsO). Dłużnik jest zagrożony niewypłacalnością (die drohende Zahlungsunfähigkeit) wówczas, gdy przewiduje, że nie będzie w stanie regulować swoich wymagalnych płatności w terminach zapłaty (§18 InsO). Odrębną przesłanką upadłości jest nadmierne zadłużenie (die Überschuldung), które występuje wtedy, gdy majątek dłużnika nie pokrywa obciążających go zobowiązań. Przy ocenie wartości majątku dłużnika przyjmuje się założenie o dalszym prowadzeniu przedsiębiorstwa dłużnika, jeśli takie założenie uzasadniają uprawdopodobnione okoliczności (§19 InsO).

Niewypłacalność jako podstawa ogłoszenia upadłości osób prawnych występuje wówczas, gdy dłużnik nie płaci swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, a opóźnienie wynosi więcej niż 3 miesiące (art.3 §2). Dodatkowym warunkiem ogłoszenia przez sąd upadłości osoby prawnej jest wymóg, aby suma długów nie była mniejsza niż 100.000 rubli (art.6 §2)

35


Pojęcie i kluczowe problemy zwiazane z ustalaniem stanu niewypłacalności

Próba zdefiniowania niewypłacalności jako kategorii ekonomiczno-prawnej

Na podstawie powyższego przeglądu definicji i kontekstu używania pojęć wypłacalność i niewypłacalność można dokonać następujących uogólnień: 1. Pojęcie wypłacalności i niewypłacalności jest różnie rozumiane i definiowane w literaturze ekonomicznej i prawniczej. Wynikająca z tego wieloznaczność pojęcia powoduje, że nie ma powszechnie uznanej i uniwersalnej definicji tych pojęć. Tym niemniej mają one taką samą podstawę konstrukcyjną. Jest nią zdolność lub brak zdolności podmiotu do regulowania zobowiązań. 2. W literaturze ekonomicznej uwaga badaczy koncentruje się na wypłacalności, a niewypłacalność jest zazwyczaj definiowana wtórnie jako przeciwieństwo wypłacalności. Z kolei w literaturze prawniczej głównym obszarem zainteresowań jest niewypłacalność jako przesłanka odpowiedzialności cywilnej i karnej oraz przesłanka upadłości przedsiębiorców. 3. Dorobek badań ekonomicznych pozwala na dokonanie klasyfikacji wypłacalności wg różnych kryteriów. Wg klasyfikacji opartej na wymiarze czasowym można wyróżnić definicje akcentujące krótkoterminową (płatniczą) zdolność regulowania zobowiązań, definicje akcentujące długoterminowe (oparte na całym majątku) pokrycie zobowiązań oraz definicje postrzegające wypłacalność zarówno w wymiarze bieżącym jak i w wymiarze długoterminowym. 4. Z ilości i treści publikowanych definicji wynika, że do niedawna w literaturze ekonomicznej dominowało podejście krótkoterminowe. W tym podejściu wypłacalność rozumiana była jako zdolność do regulowania wymagalnych zobowiązań. W nowszej literaturze ekonomicznej dominuje tendencja do rozumienia wypłacalności w aspekcie krótkoterminowym i długoterminowym z zaakcentowaniem wypłacalności długoterminowej. 5. Wypłacalność w naturalny sposób łączona jest z płynnością finansową. Jednak tych pojęć nie powinno się utożsamiać. Chociaż zwolennicy krótkoterminowego postrzegania wypłacalności zazwyczaj identyfikują ją z płynnością finansową, to zwolennicy wypłacalności jako kategorii

w wymiarze bieżącym i długoterminowym uważają, że wypłacalność jest pojęciem szerszym niż płynność finansowa. 6. Niewystarczalność majątkowa w powiązaniu ze skalą zobowiązań traktowana jest jako właściwa (przyczynowa) postać niewypłacalności. Z kolei niewypłacalność krótkoterminowa polegająca na braku krótkookresowej zdolnością do płacenia aktualnych zobowiązań jest techniczną (skutkową) postacią niewypłacalności. 7. W ujęciu ekonomicznym podkreśla się strukturalne przyczyny niewypłacalności, co przekłada się na nieprzypadkowy (a wiec trwały i istotny co do rozmiarów) charakter stanu niewypłacalności. 8. W szerokim rozumieniu prawnym (cywilistycznym i karnym) niewypłacalność kojarzona jest najczęściej z niedoborem majątku na pokrycie długów. Jednak w prawie upadłościowym i naprawczym na pierwszym miejscu wymienia się brak zdolności regulowania wymagalnych zobowiązań pieniężnych jako podstawową postać niewypłacalności, a dopiero na drugim miejscu niedobór majątku na pokrycie zobowiązań. 9. Pierwotnym źródłem pojęcia niewypłacalność był rozwój transakcji handlowych i ich rozliczeń – stąd zostało ono zaadoptowane do przepisów prawnych. Skoro w literaturze prawniczej akcentuje się potrzebę obiektywnej oceny stanu niewypłacalności i zarazem stan ten (a raczej jego przeciwieństwo tj. wypłacalność) jest przedmiotem badań ekonomicznych, to wskazane jest bazowanie na pierwotnym tj. ekonomicznym rozumieniu wypłacalności i niewypłacalności. 10. Przy próbach definiowana niewypłacalności w badaniach ekonomicznych pomocniczo wykorzystywany jest dorobek nauk prawniczych, a szczególnie rozumienie niewypłacalności w prawie upadłościowym i naprawczym. To powoduje, że pojęcie niewypłacalności staje się kategorią ekonomiczno-prawną. Powyższe uogólnienia pozwalają na zaproponowanie następującej definicji niewypłacalności

Niewypłacalność to taki faktyczny stan finansowy i majątkowy dłużnika, przy którym dłużnik nie jest w stanie trwale i w istotnym zakresie wypełniać swoich zobowiązań wobec wierzycieli. Szczególnym przypadkiem niewypłacalności biznesowej jest niewypłacalność insolwencyjna, która stanowi podstawę wszczęcia postępowania insolwencyjnego (upadłościowego lub naprawczego) i która może występować łącznie lub osobno w dwóch postaciach: − jako niewypłacalność płatnicza (pieniężna, płynnościowa, strumieniowa, bieżąca, krótkoterminowa) oznaczająca brak zdolności dłużnika biznesowego do terminowego uregulowania wymagalnych zobowiązań pieniężnych 36

wobec więcej niż jednego wierzyciela, − jako niewypłacalność majątkowa (strukturalna, bilansowa, zasobowa, długoterminowa) mająca zastosowanie do dłużnika będącego osobą prawna lub jednostką organizacyjną posiadającą zdolność prawną i oznaczająca niedobór majątku wg jego wartości rynkowej (godziwej) na pokrycie wszystkich zobowiązań dłużnika wg ich wyceny rynkowej (godziwej). www.izbasyndykow.pl


Pojęcie i kluczowe problemy zwiazane z ustalaniem stanu niewypłacalności

4. Identyfikacja parametrów ustalania stanu niewypłacalności insolwencyjnej Zaproponowana definicja niewypłacalności wykorzystuje dwie podstawowe kategorie ekonomiczne: majątek i zobowiązania. Identyfikacja i stosowanie tych kategorii nie rodzi problemów tylko na poziomie ogólnych rozważań. Praktyczne stosowanie odsłania całą złożoność zagadnienia, która wynika z prawnego charakteru celów dla jakich najczęściej prowadzone są ustalenia stanu niewypłacalności. Te cele można sprowadzić do kilku pytań: • czy badany podmiot jest jeszcze wypłacalny, czy już jest niewypłacalny;

• od kiedy podmiot jest niewypłacalny; • kiedy najpóźniej należało złożyć w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości; • czy niewypłacalność jest trwała i znacznych rozmiarów. W odniesieniu do majątku i zobowiązań wykorzystywanych przy ustalaniu stanu niewypłacalności występują trzy problemy wymagające każdorazowego zbadania70 : ➢ kompletność i adekwatność ujęcia, ➢ adekwatność wyceny, ➢ dostępność i jakość informacji.

Kluczowe problemy związane z wykorzystaniem parametrów ekonomicznych przy ustalaniu stanu niewypłacalności

MAJĄTEK kompletne i adekwatne ujęcie

adekwatna wycena

• majątek należy rozumieć szeroko jako ogół podmiotowych praw majątkowych, a składniki majątkowe jako przysługujące danemu podmiotowi poszczególne prawa majątkowe o charakterze materialnym i niematerialnym, • należy unikać uproszczeń poprzez zrównywanie majątku z aktywami bilansu, majątek jest kategorią szerszą niż aktywa bilansu.

• metodę wyceny należy dobrać wg czynników ogólnych (np. cel wyceny) i czynników specyficznych (np. dostępne źródła informacji), • należy dążyć do ustalenia aktualnej ceny rynkowej, która nie jest tożsama z wartością księgową, • podstawową metodą wyceny majątku przy badaniu niewypłacalności w postaci niedoboru majątkowego powinna być metoda wyceny likwidacyjnej, w konkretnych warunkach właściwe mogą być inne metody wyceny np. metoda dochodowa. ZOBOWIĄZANIA

kompletne i adekwatne ujęcie • ze względu na złożoną pojemność terminu ”zobowiązania” należy dostosować zakres pojęcia do celu badania – w przypadku badania niewypłacalności w postaci niepłacenia długów będą to zobowiązania wymagalne, w przypadku badania niedoboru majątkowego na pokrycie długów będą to zobowiązania ogółem, • analizując zobowiązania należy mieć w polu widzenia wszystkie postaci zobowiązań: − rezerwy na zobowiązania, − zobowiązania krótkoi długoterminowe, − rozliczenia międzyokresowe, − zobowiązania pozabilansowe. numer 0 maj 2010

dostępność i jakość informacji • w przypadku uproszczonych form ewidencji konieczne jest dostosowanie i uzupełnienie treści generowanych danych o majątku w celu wypełnienia zakresu badanego pojęcia, • w przypadku pełnej rachunkowości dane zawarte w bilansie należy uzupełnić o dane zawarte w informacji dodatkowej, • w każdym przypadku należy zweryfikować rzetelność danych w celu wyeliminowania efektu agresywnej (oszukańczej) księgowości.

adekwatna wycena

dostępność i jakość informacji

• metodę wyceny należy dobrać wg czynników ogólnych (np. cel wyceny) i czynników specyficznych (np. dostępne źródła informacji), • dążenie do wykazania aktualnej wartości rynkowej powinno w szczególności polegać na wykazaniu obok kwoty głównej również kwot ubocznych , w tym odsetek za zwłokę.

• w przypadku uproszczonych form ewidencji konieczne jest dostosowanie i uzupełnienie treści generowanych danych o zobowiązaniach w celu wypełnienia zakresu badanego pojęcia, • w przypadku pełnej rachunkowości dane zawarte w bilansie należy uzupełnić o dane zawarte w informacji dodatkowej, • w każdym przypadku należy zweryfikować rzetelność danych w celu wyeliminowania efektu agresywnej (oszukańczej) księgowości. 37


Pojęcie i kluczowe problemy zwiazane z ustalaniem stanu niewypłacalności

Wnioski Niewypłacalność jest kategorią ekonomiczno-prawną. Traktowanie jej wyłącznie jako kategorii ekonomicznej lub wyłącznie jako kategorii prawnej może być źródłem poważnych nieprawidłowości we wnioskowaniu i w końcowych rozstrzygnięciach. Z tego powodu: ➢ przy prowadzeniu analiz, ocen i kwalifikacji prawnych w obszarach związanych z niewypłacalnością konieczne jest zrozumienie sensu ekonomicznego wielkości kształtujących stan niewypłacalności, np. konieczne jest dostrzeganie różnicy pomiędzy majątkiem a aktywami, różnicy pomiędzy wyceną bilansową a wycena rynkową, należy dostrzegać różne postaci prezentacji zobowiązań, ➢ przy prowadzeniu badań i analiz ekonomicznych w obszarze związanym z niewypłacalnością wskazane jest uwzględnienie regulacji i poglądów prawnych mogących doprecyzować zakres pojęcia niewypłacalność ze względu na cel badania, np. przy badaniach nad bankructwem przedsiębiorstwa należy uwzględnić prawne regulacje dotyczące niewypłacalności jako przesłanki upadłości, ➢ należy sformułować postulat nowego zredagowania ustawowego pojęcia niewypłacalności insolwencyjnej akcentujące nieprzypadkowy charakter stanu niewypłacalności biznesowej poprzez wyłączenie z tego pojęcia niewypłacalności krótkotrwałej i niewielkich rozmiarów.

S. Ryżewska, Bankowa analiza przedsiębiorstwa na potrzeby oceny ryzyka kredytowego, Twigger, Warszawa, 2002, s. 15. Podaję za: Z. Krysiak, Ryzyko kredytowe a wartość firmy. Pomiar i modelowanie, Oficyna ekonomiczna, Kraków, 2006, s. 17-18.

5

B. E. Needles (Jr.), Financial Accounting, Fourth Editio, Houghton Mifflin Company, Boston, 1992, s.772. Podaję za: A. N. Duraj, R. Pastusiak, Analiza zjawiska upadłości banków i instytucji finansowych w kontekście światowego kryzysu i wydarzeń na rynkach kapitałowych, [w:] Zarządzanie finansami firm – teoria i praktyka, Prace naukowe Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu nr 48, Wrocław, 2009, s. 165.

6

D. Davies, Sztuka zarządzania finansami, PWN, Warszawa-Londyn, 1993, s. 49, 51, 167.

7

C.J. Bond, Credit Management Handbook, A Complete Guide to Credit and Accounts Receivable Operations, McGraw-Hill, Inc., New York, 1993, s. 492. Podaję za: K. Stępień, Rentowność a wypłacalność przedsiębiorstw, Difin, Warszawa, 2008, s. 40.

8

Bernard & Colli, Słownik ekonomiczno-finansowy, Wyd. Książnica, Szczecin, 1994, s. 153. Podaję za: E. Mioduchowska-Jaroszewicz, Metody i kierunki analizy wypłacalności przedsiębiorstwa, Wydawnictwo Naukowe US, Szczecin, 2005, s. 21.

9

L. Bednarski, Analiza finansowa w przedsiębiorstwie, PWE, Warszawa 1994, s.68-69.

10

Przypisy M. Sierpińska, T. Jachnia, Ocena przedsiębiorstwa według standardów światowych, Wyd. PWN, Warszawa, 2005, s. 145 oraz M. Sierpińska, D. Wędzki, Zarządzanie płynnością finansową, PWN, Warszawa, 1998, s. 7.

1

T. Korol, B. Prusak, Upadłość przedsiębiorstw, a wykorzystanie sztucznej inteligencji, Wyd. CeDeWu, Warszawa, 2005, s.15-16.

2

A. N. Duraj, R. Pastusiak, Analiza zjawiska upadłości banków i instytucji finansowych w kontekście światowego kryzysu i wydarzeń na rynkach kapitałowych, [w:] Zarządzanie finansami firm – teoria i praktyka, Prace naukowe Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu nr 48, Wrocław, 2009, s. 165.

3

A. Łodziana, Rachunkowość w jednostkach zagrożonych upadłością, Rachunkowość nr 1/2003, s. 25.

4

38

S. Nahotko, Zarządzanie przedsiębiorstwem w warunkach zagrożenia upadłością, Wydawnictwo AJG sp. z o.o., Bydgoszcz, 2003, s. 25. Podaję za: K. Stępień, Rentowność a wypłacalność przedsiębiorstw, Difin, Warszawa, 2008, s. 37. 11

I. Olchowicz, Podstawy rachunkowości, Difin, Warszawa, 2002, s. 314. Podaję za: K. Stępień, Rentowność..., op. cit., s. 37.

12

D. Krzemińska, Finanse przedsiębiorstwa, Wyd. Wyższej Szkoły Bankowej, Poznań 2000, s. 28. Podaję za: E. Mioduchowska-Jaroszewicz, Metody i kierunki ..., op. cit. s. 16.

13

J. Gajdka, E. Walińska, Zarządzanie finansami, T. II, Wyd. FRR w Polsce, Warszawa 1998, s. 465-466. Podaję za: E. Mioduchowska-Jaroszewicz, Metody i kierunki ...,

14

www.izbasyndykow.pl


Pojęcie i kluczowe problemy zwiazane z ustalaniem stanu niewypłacalności

op. cit. s. 16. W. Gos, Przepływy pieniężne w systemie rachunkowości, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego, Szczecin, 2001, s. 33.

15

R. Koch, Słownik zarządzania i finansów, Wydawnictwo Profesjonalnej Szkoły Biznesu, Kraków, 1997, s. 154, 182, 291.

16

D. Myddelton, Rachunkowość i decyzje finansowe, PWE, Warszawa, 1997, s. 20, 257.

17

E. A. Hendriksen, M. F. van Breda, Teoria rachunkowości, PWN, Warszawa, 2002, s. 287.

18

R. Lucke, Finanse dla menedżerów, Harvard Bussiness Essentials, MTBiznes, Warszawa, 2003, s. 37.

19

C. F. Lee, J. E. Finnerty, Coroprate Finance: Theory, Method and Applications, HBJ, Orlando, 1990, s. 540.

20

E. I. Altman, E. Hotchkiss, Trudności finansowe a upadłość firm, Wyd. CeDeWu, Warszawa, 2007, s. 1819.

21

D. Wędzki, Strategie płynności finansowej przedsiębiorstwa, Oficyna Ekonomiczna-Oddział Polskich Wydawnictw Profesjonalnych sp. z o.o., Kraków, 2003, s.33-34.

22

V. Jog, C. Suszyński, Zarządzanie finansami przedsiębiorstwa, Wyd. Centrum Informacji Menedżera, Warszawa 1993, s. 35, 38.

29

P. Stępień, System wypłacalności kontrahenta w obrocie gospodarczym, praca doktorska, Uniwersytet Szczeciński, Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania, Szczecin, 2007, s. 6, 12-13.

30

J. Czekaj, Z. Dresler, Podstawy zarządzania finansami, PWN, Warszawa, 1997, s. 199. Podaję za: E. Mioduchowska-Jaroszewicz, Metody i kierunki ..., op. cit., s. 21.

31

B. Świecka (red.), Bankructwa gospodarstw domowych. Perspektywa ekonomiczna i społeczna, Difin, Warszawa, 2008, s. 191.

32

J. Mońka, Wartość jako cel i płynność finansowa jako determinanta funkcjonowania przedsiębiorstwa [w:] E. Nowak (red.), Rachunkowość a controlling, Prace naukowe nr 14 Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, Wrocław, 2008, s. 280-281.

33

R. Pałczyńska-Gościniak, Ocena przedsiębiorstwa w aspekcie kontynuacji działania, Monitor Rachunkowości i Finansów, nr 3 (27), 2001, s. 9. Podaję za: K. Stępień, Rentowność..., op. cit., s. 38.

34

Buber O., Polskie prawo upadłościowe, Warszawa, 1936, s. 20.

35

T. Kiziukiewcz, Sprawozdanie z przepływu środków pieniężnych w zarządzaniu firmą, Wyd. Ekspert, Wrocław, 1995, s. 5.

36

E. Śnieżek, Rachunek przepływów pieniężnych w teorii i praktyce rachunkowości, Wyd. FRR w Polsce, Warszawa, 1994, s. 14. Podaję za: E. MioduchowskaJaroszewicz, Metody i kierunki ..., op. cit.., s. 21 oraz K. Stępień, Rentowność..., op. cit., s. 39.

37

23

24

E. Mioduchowska-Jaroszewicz, Metody i kierunki analizy wypłacalności przedsiębiorstwa, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego, Szczecin, 2005, s. 25.

25

G. Gołębiowski, Trendy upadłości przedsiębiorstw w Polsce [w:] Zarządzanie finansami firm. Teoria i praktyka, Prace naukowe nr 1109 AE we Wrocławiu, Wrocław, 2006.

26

A. Kusak, Płynność finansowa. Analiza i sterowanie, Wydawnictwo Naukowe Wydziału Zarządzania UW, Warszawa, 2006, s. 5, 12.

27

K. Stępień, Rentowność a wypłacalność przedsiębiorstw, Difin, Warszawa, 2008, s. 42, 150.

28

numer 0 maj 2010

Kodeks cywilny z komentarzem, praca zb. pod red. J. Winiarza, tom 1, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa, 1989, s. 463 - komentarz do art. 458 kc wg A. Rembelińskiego. A. Ratajczak, Ochrona obrotu gospodarczego. Praktyczny komentarz, Wyd. Zrzeszenia Prawników Polskich, Warszawa, 1994, s. 64. K. Flaga-Gieruszyńska, Prawo upadłościowe i naprawcze, Wyd. C.H.Beck, Warszawa 2004, s. 24-27.

38

K. Piasecki, Prawo upadłościowe i prawo o postępowaniu układowym, Wyd. Branta, Bydgoszcz, 1992, s.10.

39

S. Gurgul, Prawo upadłościowe i naprawcze, Komentarz, Wyd. C.H.Beck, Warszawa 2005, s.44.

40

P. Zimmerman, Prawo upadłościowe i naprawcze, Komentarz, C.H.Beck, Warszawa, 2007, s. 17-18.

41

J. Makarewicz, Kodeks karny z komentarzem, Lwów, 1932, s. 282 . Podaję za: Prawo karne gospodarcze, praca zb. pod red. O. Górniok, C.H.Beck, Warszawa, 2003, s.108.

42

39


Pojęcie i kluczowe problemy zwiazane z ustalaniem stanu niewypłacalności

43

A. Marek, Kodeks karny. Komentarz, Dom Wydawniczy ABC, 2006, wyd. III - komentarz do art. 300 kk.

58

A. Barczak-Oplustil, Z. Ćwiąkalski, M. DabrowskaKardas, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Rodzynkiewicz, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll, Kodeks karny. Część szczególna, tom III, Komentarz do art. 278-368, Wyd. Zakamycze, 2006, wyd. II - komentarz do art. 301 kk.

59

M. Kozaczek, Niewypłacalność i upadłość jako znamiona czynu zabronionego, Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego nr 6/ 2007, s. 16, 21.

62

44

45

Kodeks karny. Komentarz, red. O. Górniok, Wyd. ARCHE, Gdańsk, 2002, s. 887.

46

D. Czajka, Prawo upadłościowe, Warszawa, 2004, s. 69.

47

O. Górniok, S. Hoc, S. M. Przyjemski, Kodeks karny. Komentarz, Gdańsk, 1999, tom III, s. 407 - komentarz do art. 300 kk.

48

z wyroku Sądu Najwyższego III CKN 554/98 (LEX nr 52736). z wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie w sprawie I ACa 737/97 (LEX).

60

Dz.U.UE L z dnia 17.09.1997

61

Dz.U.UE C z dnia 09.10.1999

Termin code jest tutaj użyty w rozumieniu właściwym dla amerykańskiego systemu prawnego jako zbiór (kompilacja) ustaw sporządzona przez znane amerykańskie wydawnictwa U.S. Code – patrz: R. Tokarczyk, Prawo amerykańskie, Wyd. Oficyna Wolters Kluwers Polska sp. z o.o., Warszawa, 2007, s. 40. Ustawa o zapobieganiu nadużyciom przy upadłości oraz o ochronie konsumentów (tzw. BAPCPA uchwalona 20.04.2005 – większość zapisów ustawy obowiązuje w USA od 17.10.2005.

63

U.S. Code, Title 28, Part VI, Chapter 176, §3302, http://www.law.cornell.edu.uscode

64

49

M. Pannert, Niewypłacalność jako przesłanka ogłoszenia upadłości, Monitor Prawniczy nr 16/2004, s. 734, 736.

65

50 P. Konik, S. T. Szymański, Rewindykacja wierzytelności jako środek zwalczania przestępstw na szkodę wierzycieli, Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych, 1998, nr 1-2.

66

R. Zawłocki, Przestępstwa przeciwko wierzycielom. Komentarz do art. 300-302 KK, C.H.Beck, Warszawa, 2001, s. 13.

51

J. Petraniuk, Upadłość i jej podstawy w prawie upadłościowym i naprawczym, Przegląd Prawa Handlowego, 2003, nr 12/17 - t.2.

52

L.L. Petersen, N. Ørgaard, Danish Insolvency Law- a survey, Jurist- og Økonomforbundets Forlag, Kopenhaga, 1996, s. 44.

53

Dz.U. z 2003 r. nr 60, poz. 535 z późniejszymi zmianami.

54

Dz.U. z 1995 r. zmianami.

55

nr 54 poz. 288 z późniejszymi

Dz.U. z 2001 r. nr 17 poz. 209 z późniejszymi zmianami.

56

z wyroku Sądu Najwyższego II CKN 874/98 (LEX nr 50878).

57

40

Ogólna definicja wynikająca z treści pojęcia „insolvent” zawarta w U.S. Code, Title 11 Bankruptcy, § 101 (Definitions), http://www.law.cornell.edu.uscode U.S. Code, Title 11 Bankruptcy, Chapter 3, http://www. law.cornell.edu.uscode U.S.Code, Title 11 Bankruptcy, Chapter 7 (Liquidation), Chapter 11 (Reorganization), http://www.law.cornell. edu.uscode. Restrukturyzacja wg Chapter 12 dotyczy rolników indywidulanych, a restrukturyzacja wg Chapter 13 dotyczy osób firycznych prowadzących działalność gospodarczą z zadłużeniem do 1 mln USD – www. legallawhelp.com/legal_law_channels/bankruptcy_law/

67

Insolvenzordnung (InsO) – niemieckie Prawo o niewypłacalności uchwalone w dniu 05.10.1994, BGBI. I S. 2866, http://www.bundesrecht.juris.de/inso

68

Fiederalnyj zakon o niesostojatielnosti (bankrotstvie) z dnia 26.10.2002, http://www. bankrotstvo.ru

69

Rozwinięcie tych zagadnień zawarte jest w: S. Mazurek, Majątek jako kluczowy parametr przy ocenie zdolności upadłościowej, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego nr 520, Szczecin, 2008, s. 127-138 oraz S. Mazurek, Bilans jako źródło informacji o zobowiązaniach, Materiały z konferencji: Polska w Unii Europejskiej a uwarunkowania rozwoju gospodarczego, Uniwersytet Szczeciński

70

www.izbasyndykow.pl


The German Approach: Restructuring by Insolvency

Dr. Steffen Koch, Partner, hww wienberg wilhelm, Germany

The German Approach: Restructuring by Insolvency

Recent trends in Germany

1) Out-of-court restructuring

restructuring

versus

in-court

In Germany the market for restructurings is actually divided in two parts: out-of-court restructuring and in-court restructuring. The out-of-court restructuring in Germany has no specially designed legal framework and is simply based on non regulated negotiations between the debtor and its creditors. Because of strict regulations in the company law the time frame for such negotiations is very limited because of the duty to file for insolvency within three weeks after being insolvent –either by illiquidity or over-indebtedness-. On the other hand such negotiations are becoming increasingly difficult because the financial structure even of smaller companies often has changed dramatically in the last years. Formerly -beside the suppliers- the socalled “Hausbank” has been the only financial creditor to numer 0 maj 2010

negotiate with. Nowadays the financial structure of companies is often a multi-layered one, why? The former “Hausbanks” have changed their policy in the last years and have very often sold at least the NPL’s (non performing loans) to financial investors. These NPL’s regularly have been traded either as a whole or in tranches and/or on different levels of securitization again and again. As a result on one hand the pure number of financial creditors involved in troubled companies has risen significantly. And on the other hand these financial creditors might have and often do have totally different approaches and objectives when it comes to a crisis. Having in mind the very limited time frame it is obvious that under these conditions the probability of achievieving a solution is a very limited one. A well known example for failed out-of-court restructuring is “Schieder-Möbel” a German home furniture manufacturer 41


The German Approach: Restructuring by Insolvency

with production sites mainly in Germany and Poland, where even a significant bridge financing couldn’t buy enough time for finding a solution. The only solution in these cases – and not only in these! – in Germany is the in-court restructuring via formal insolvency proceedings. That happens in the “Schieder-Möbel” case. After the negotiations for finding an out-of-court solution failed, also because of revealed balance sheet manipulations in the past, the HoldCo (Holding company) and all subsidiaries filed for insolvency. The business was then continued by a court appointed (preliminary) administrator, who restructured the business within the insolvency proceedings. The administrator now has already sold parts of the business. It is expected that the vast majority of the business will be sold in the future, saving up 9.500 of formerly 10.500 jobs there. In this context an important fact to mention is, that in Germany reorganization or restructuring of the business very often is achieved by formal insolvency proceedings. So basically it is not a question of either insolvency or reorganization but a question of by which means the reorganization of the business in trouble can be achieved. The in-court restructuring needs a filing either by the debtor or a creditor. The court then regularly appoints a preliminary administrator. He keeps the business going on regularly using the “Insolvenzgeld”, allowing him to get the employees paid up to three months from filing. The “Insolvenzgeld” is funded by all companies and then distributed by the the state agency of labour. The preliminary administrator also regularly convinces the suppliers to restart/continue their deliveries even by submitting personal guarantees. Once the insolvency proceedings are formally opened the preliminary administrator is appointed as administrator, who continues the business if it is not sold then. The German administrators regularly sell the business via an asset deal to the investors. The success ratio of preserved companies goes up to remarkable 85% within the top administrators in Germany. Besides this most common approach there are two new options implemented in the German insolvency law renewed in 1999: First the so called insolvency plan similar to Chapter 11 which allows to preserve the legal entity which might useful in cases where licenses etc. cannot be transferred to the NewCo (New Company). The consent of the different groups of creditors is needed. And second the so called self administration which is similar to the debtor-in-possession and which has to be 42

approved by the insolvency court. These two options are used increasingly in Germany. German insolvency law offers a lot of opportunities for companies in crisis to get restructured. Insolvency in Germany doesn’t mean at all liquidation but regularly an opportunity for the business in trouble for a restructuring not only on the financial but also on the operational side. The reorganization via an in-court restructuring needs highly qualified administrators with an entrepreneurial approach, willing and able not only to take personal risks but also able to communicate with the (financial) creditors and their advisors from the first day of his appointment in order to achieve the common goal: the restructuring by formal insolvency.

2)

Recent developments

The formal insolvency proceedings and the German Insolvency Law are under permanent discussion especially last year: Although the courts are regularly appointing highly qualified (preliminary) administrators the creditors and their advisors tend to play a more active role in the whole process starting with selection of the (preliminary) administrator by the court. There is a lively discussion under way, where the pros (e.g. creditors will try to establish highly qualified administrators by proposing them to the courts) and the cons (e.g. the administrators will no longer be an independent trustee of all creditors but dependent executor of the major creditors) tend to be both valuable. The administrators and the creditors also claim that the procedure of the insolvency plan is far too complex and as a result even minor creditors can delay the realization of such an insolvency plan by going to court etc. They also claim that the very popular debt-to-equity-swap needs the consent of the (old) shareholder which often leads to time consuming negotiations. But in each case the efforts of the administrators, organized in the VID (Verband Insolvenzverwalter Deutschlands e.V.), and the creditors and their advisors, mainly organized in the German Chapter of the TMA, will support the ongoing effort of improving the German insolvency law. But also the German government has recently established a commission of experts to review the German insolvency law and to make proposals if amendments might be useful. Last but not least the German administrators have taken the challenge and tend to merge to form larger, nationwide www.izbasyndykow.pl


The German Approach: Restructuring by Insolvency

entities which are able to respond to every size of troubled companies and to the competition with the large players in other jurisdictions. This development will lead to a concentration process in this field of practice. . It is for that reason the current trend in Germany goes to full time professional administrators with no other field of practice beside (e.g. advisory work). These professional administrators are ready to let them and their offices certified by ISO 9001 and are willing for an external rating by independent experts to prove their high level and standards towards the market. Finally, because of the ongoing internationalization of insolvency cases, the leading players in the German insolvency market have either founded their own international network of insolvency cooperation partners or joined an international network, thus strengthening their capability to handle large, cross-border insolvencies.

3)

Summary and Outlook

In Germany the in-court restructuring offers excellent opportunities for companies in trouble by reorganizing not only the financial but also the operational side within the formal insolvency proceeding. The German administrators are going through a process of even higher professionalism certified by ISO 9001 and rated by independent rating agencies. But even in the past they achieved remarkable results in acting with an entrepreneurial approach and with the ability to take even personal risks to keep the business of the company in trouble going (e.g. Stella Musical, Babcock, Schieder Möbel etc.). Because of their membership in international networks, the large German players are ready for crossborder insolvencies. The administrators and the creditors and their advisors tend to play an more active role in the whole process and will help to improve the German insolvency system to an even higher level. The German government has installed a group of experts to verify if improvements are necessary.

focus. With the world financial crisis and rising interest rates and the lost confidence on the side of the banks, this business model is in serious trouble. The companies once bought are difficult to sell and the banks – who had sold their NPL’s are not keen to enter in new loans that might not perform... Additionally banks have been hit seriously by the world financial crisis and not only Lehman Bros. had to file for bankruptcy. Given the fact, that the financial side of many companies is a multi-layered one, an out-of-court restructuring is regularly impossible especially when the limited time frame is taken into account. Under these circumstances formal insolvency will be the only possible outcome. The highly qualified German administrators, who are willing and able to restructure not only the financial but also the operational side during the insolvency proceeding in order to “release” a completely restructured business to the market, are ready for this new challenge that already made many insolvency professionals busy in 2009 and even busier in 2010. Also the creditors and their advisors who do not only want to protect their particular interests but also have a focus on the business in trouble will play an important role in this process. But it will be important that the independence of the German administrator will not be affected in order to maintain the basic principle –not only of German insolvency lawthe “conditio par creditorum” (equal rights for every (unsecured) creditor). This in mind, Germany is ready for the downturn we are facing also in 2010.

Because of the credit crunch caused by the subprime-crisis in the U.S., German administrators are in the middle of a seamless downturn. Many investments in recent years have been calculated only on financial parameters strongly supported by low interest rates, a flood of liquidity and the possibility of a short term exit. The operational restructuring often has not been the primary numer 0 maj 2010

43


GLOSA do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2006 r. III CZP 41/06

Cezary Zalewski Asesor Sądowy w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy X Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i naprawczych

GLOSA do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2006 r. III CZP 41/06 Powstałe przed ogłoszeniem upadłości należności z tytułu składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe pracowników nie podlegają zaspokojeniu w kategorii pierwszej (art. 342 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe i naprawcze, Dz.U. Nr 60. poz. 535 ze zm.) Glosowana uchwała jest niezwykle istotna z dwóch względów. Został w niej zaprezentowany kontrowersyjny sposób wykładni przepisów ustawy, który może mieć istotne znaczenie nie tylko dla sposobu rozumienia przepisów ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze. Ponadto problem zaliczenia należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne do właściwej kategorii występuje niemal w każdym postępowaniu upadłościowym. Sąd Najwyższy podjął uchwałę na skutek zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Rejonowy w K.: Czy powstałe przed datą ogłoszenia upadłości należności z tytułu składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe pracowników podlegają zaspokojeniu w kategorii pierwszej na mocy art. 342 ust. 1 pkt. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze1 . Uchwała zapadła na tle następującego stanu faktycznego: Wierzyciel Zakład Ubezpieczeń Społecznych zgłosił do masy upadłości P. sp. z o.o. w Pińczowie wierzytelności na łączną kwotę 3.662.249,50 zł. W zgłoszeniu wierzytelności wniósł między innymi o uznanie wierzytelności z tytułu nieopłaconych składek na ubezpieczenie społeczne emerytalne, rentowe i chorobowe pracowników za okres od lutego 2001 r. do czerwca 2004 r. w kwocie 1 963178, 60 44

zł – w kategorii pierwszej. W sporządzonej przez syndyka i przedstawionej Sędziemu Komisarzowi liście wierzytelności zgłoszone przez tego wierzyciela wierzytelności zostały uznane w łącznej kwocie 3 616 323, 23 zł. Do pierwszej kategorii została zaliczona jednak tylko wierzytelność w kwocie 50 576, 32 zł. Pozostałe wierzytelności zostały uznane w kategorii drugiej i trzeciej. Zakład Ubezpieczeń Społecznych złożył sprzeciw zarzucając, że w świetle art. 342 ust. 1 pkt 2 ustawy a dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze2 (dalej „p.u.n.”) w pierwszej kategorii zaspokojenia powinny być umieszczone wierzytelności należne z tytułu składek na ubezpieczenie emerytalne rentowe i chorobowe, gdy tymczasem za okres do ogłoszenia upadłości zostały umieszczone w kategorii drugiej i trzeciej. Postanowieniem z dnia 2 września 2005 r. Sędzia Komisarz sprzeciw ten oddalił, oceniając, że do pierwszej kategorii zalicza się składki na ubezpieczenie społeczne jedynie za okres po ogłoszeniu upadłości, natomiast należności z tytułu ubezpieczeń społecznych za okres poprzedzający ogłoszenie upadłości podlegają zaspokojeniu w zasadzie w kategorii drugiej (art. 342 ust. 1 pkt 2 p.u.n.). Przy rozpoznawaniu przez Sąd Rejonowy w K. zażalenia Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na to postanowienie wyłoniło się zagadnienie prawne, które zostało przedstawione Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcie o treści jak na wstępie. Sąd ten zauważył, że wykładnia językowa art. 342 ust. 1 pkt 1 p.u.n. może wskazywać, że kategorią pierwszą objęte są składki na ubezpieczenie społeczne zarówno www.izbasyndykow.pl


GLOSA do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2006 r. III CZP 41/06

należne za okres sprzed ogłoszenia upadłości, jak i po jej ogłoszeniu. Analiza tego przepisu w zestawieniu z treścią art. 230 p.u.n. zawierającego definicję legalną kosztów postępowania upadłościowego prowadzi do wniosku, że użyte w art. 342 ust. 1 pkt 1 wyrażenie „… należności z tytułu składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe pracowników…” swym zakresem obejmuje należności powstałe przed ogłoszeniem upadłości, gdyż należności te powstałe po tym terminie wchodzą w skład kosztów postępowania upadłościowego. Taka interpretacja z kolei może mieć wpływ na interpretację art. 342 ust. 1 pkt 2 p.u.n., który do kategorii drugiej zalicza niepodlegające zaspokojeniu w kategorii pierwszej należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne należne za ostatni rok przed datą ogłoszenia upadłości, tj. prowadzić do wniosku, że z kolei ten przepis obejmuje – we wskazanym w nim okresie – należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne dotyczące osób nie będących pracownikami i pracowników nie objęte kategorią pierwszą. Odwołując się do wykładni systemowej wskazał, że zakres podmiotowy ubezpieczenia społecznego obejmuje, nie tylko pracowników, ale również osoby wykonujące pracę na podstawie innych tytułów prawych, np. umów zlecenia (art. 6 oraz art. 11 i 12 ustawy a dnia 13 października 1998 o systemie ubezpieczeń społecznych3 ), natomiast jego zakres przedmiotowy obejmuje nie tylko ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe, ale także ubezpieczenie wypadkowe (art. 1 tej ustawy). Należności z tytułu składek na ubezpieczenie wypadkowe pracowników nie podlegają zaspokojeniu w kategorii pierwszej, lecz w ramach kategorii drugiej za ostatni rok przed ogłoszeniem upadłości a w kategorii trzeciej należności z tytułu składek na ubezpieczenie wypadkowe pracowników i z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne podmiotów niebędących pracownikami za okresy wcześniejsze niż za ostatni rok przed ogłoszeniem upadłości. Z drugiej strony podkreślił, ze w praktyce stosowana jest także odmienna od zasygnalizowanej i dominująca w literaturze, wykładnia art. 342 ust. 1 i 2 p.u.n., że odrębna wzmianka w art. 342 ust. 1 pkt 1 p.u.n. o należnościach z tytułu składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe pracowników nie powinna prowadzić do wniosku, że składki z tego tytułu, które powstały przed ogłoszeniem upadłości podlegają zaspokojeniu w kategorii pierwszej. Są one zaspokajane, w zależności od okresu ich powstania, w kategorii drugiej i trzeciej, zaś praktyczne jej znaczenie wyraża się w tym, że pozwala na zaspokojenie w kategorii pierwszej, przypadających za okres po ogłoszeniu upadłości tzw. naprawczej należności z tytułu składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe pracowników zatrudnionych w przedsiębiorstwie upadłego, gdy następuje zmiana trybu postępowania upadłościowego z układowego na likwidacyjny. W uzasadnieniu uchwały Sąd Najwyższy stwierdził, iż już samo brzmienie art. 342 ust. 1 pkt 1 p.u.n. budzi wątpliwości interpretacyjne, jeśli zauważyć, ze przy określeniu kategorii drugiej ustawodawca posłużył się ogólnym pojęciem składek na ubezpieczenie społeczne, gdy tymczasem - w świetle reguł językowych - zasadniczą ich część objąć numer 0 maj 2010

miałby kategorię pierwszą. Wątpliwość ta uzasadniała sięgnięcie do pozajęzykowych metod wykładni, w celu ustalenia zakresu powołanych przepisów. Wykładnia zaprezentowana przez Sąd Rejonowy zdaniem SN budzi jednak poważne zastrzeżenia systemowe i celowościowe. Szerszy kontekst normatywny i założenia dotyczące modelowej kategorii pierwszej wskazują, iż jest stworzona dla kosztów postępowania i wierzytelności przysługujących w stosunku do masy upadłości, czyli do długów powstałych już po ogłoszeniu upadłości.. SN zwrócił uwagę, iż ustawodawca w art. 342 ust. 1 pkt 1 nie realizuje konsekwentnie wskazanego modelu, gdyż zakwalifikował do kategorii pierwszej również takie należności, które nie są długami masy upadłości we wskazanym znaczeniu, jednak aksjologiczne, tj. z przyczyn społecznych, uzasadnienie dla takiego rozwiązania można znaleźć tylko dla wierzytelności ze stosunku pracy, dla należności rolników z tytułu umów o dostarczanie produktów z własnego gospodarstwa oraz wierzytelności rentowych i alimentacyjnych. Takiego waloru nie posiadają natomiast należności z tytułu składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe. Ten aspekt w sposób szczególny uwidacznia się na gruncie regulacji zawartej w art. 1025 k.p.c., w świetle której wierzytelności alimentacyjne, rentowe oraz należności za pracę za okres trzech miesięcy do wysokości minimalnego wynagrodzenia zaspokajane są bezpośrednio po kosztach egzekucji. podczas gdy należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne dopiero w kategorii siódmej, po zaspokojeniu wierzytelności zabezpieczonych rzeczowo j należności za pracę. SN zauważył, iż w praktyce należności z nieopłaconych składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe stanowią wysoką pozycję w ogólnej sumie wierzytelności. Udzielenie więc pozytywnej odpowiedzi na postawione pytanie rzutowałoby na możliwość zaspokojenia innych należności uprzywilejowanych z przyczyn aksjologicznych, tj. rent, alimentów i kosztów postępowania, do czego brak jakichkolwiek ważnych względów. W braku środków bieżących pozwalających na zaspokojenie na zasadzie art. 343 p.u.n. in principio, należności kategorii pierwszej zaspokajane są bowiem analogicznie jak należności pozostałych kategorii stosunkowo w oparciu o plan podziału. W uzasadnieniu uchwały SN podkreślił że przyjęcie, iż należności te podlegają zaspokojeniu w ramach kategorii pierwszej oddziaływałoby negatywnie na samą możliwość ogłoszenia upadłości (art. 13 ust 1 p.u.n. i prowadzenia postępowania upadłościowego - art. 361 pkt 1 p.u.n.), co jest nie do przyjęcia w świetle ogólnych założeń prawa upadłościowego. Rozstrzygając w przedmiocie wniosku o ogłoszenie upadłości Sąd musiałby wziąć pod uwagę, że na równi z kosztami postępowania upadłościowego należy zaspokoić powstałe przed ogłoszeniem upadłości, należności wskazane w art. 342 ust 1 pkt 1 p.u.n. z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne. W piśmiennictwie trafnie zauważono, że koncepcja kwalifikująca należności z tytułu składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i chorobowe do kategorii pierwszej 45


GLOSA do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2006 r. III CZP 41/06

bez względu na termin ich powstania, pociąga za pewną niespójność co do sposobu zaspokajania odsetek. Za tym, że ustawodawca nie miał nawet zamiaru wprowadzenia do systemu prawnego normy, która należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne za okres poprzedzający ogłoszenie upadłości lokowałaby w kategorii pierwszej przekonuje uzasadnienie projektu prawa upadłościowego i naprawczego (druk Sejmu IV kadencji; nr 809). Potrzebę zachowania dwóch pierwszych kategorii uprzywilejowanych motywowano w nim istnieniem wierzytelności uprzywilejowanych osób słabszych ekonomicznie. W uzasadnieniu kategorii pierwszej pomimo, że wzmianka o należnościach z tytułu składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe znajdowała się już w pierwotnym projekcie art. 342 ust 1 pkt 1 p.u.n., nawet nie wspomniano o unormowaniu dotyczącym składek na ubezpieczenie emerytalne , rentowe i chorobowe pracowników. Podkreślono z kolei, że utrzymanie kategorii drugiej związane jest nie tylko z istnieniem w polskim systemie prawnym uprzywilejowanej pozycji zobowiązań publicznych, ale wymaga tego obowiązujący systemem ubezpieczeń społecznych, wskazując wprost że część tych świadczeń jest odprowadzana na indywidualne konta pracowników. Symptomatyczne jest więc to, że o potrzebie realizacji uprawnień emerytalnych pracowników mowa jest w kontekście uzasadnienia drugiej, a nie pierwszej kategorii zaspokojenia. Tymczasem gdyby kierować się tylko wykładnią językową należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne pracowników nie podlegałyby zaspokojeniu w kategorii drugiej i w związku z tym powołany fragment uzasadnienia projektu pozbawiony byłby sensu. Poza tym, z wnioskami z treści omawianego uzasadnienia projektu koresponduje posłużenie się przez ustawodawcę w art. 342 ust. 1 pkt 2 p.u.n. ogólną formułą “należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne za ostatni rok przed datą ogłoszenia upadłości”, Stylistyka tego przepisu rzeczywiście wskazuje, że ustawodawca temu unormowaniu nadał jednak walor uniwersalny. Przy przyjęciu tylko wykładni literalnej czasowe ograniczenie uprzywilejowania należności z tytułu składek do należnych za okres roku licząc wstecz od daty ogłoszenia upadłości, miałoby znaczenie wyłącznie symboliczne, a w rezultacie jego sens byłby wątpliwy. W praktyce bowiem w ogromnej większości upadłości należności z tytułu składek na ubezpieczenie pracowników stanowią, w ogólnej sumie wierzytelności, pozycję przytłaczająco wyższą od pozostałych składek na ubezpieczenie mogących ewentualnie podlegać zaspokojeniu z funduszów masy, takich jak: składki należne od samego upadłego zleceniobiorców, czy też wyjątkowo na rzecz Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (por. art. 6 pkt 5 p.u.n.). Z punktu widzenia upadłości, jako zjawisk o charakterze gospodarczym, znaczenie innych należności na ubezpieczenie poza składkami na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe pracowników, jest minimalne. Argumentu tego nie niweczy spostrzeżenie, że bez wątpienia w kategorii drugiej podlegają zaspokojeniu wierzytelności z tytułu składek na ubezpieczenie wypadkowe. Udział ich w całości składki ubezpieczeniowej odprowadzanej na rzecz 46

Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie jest jednak wysoki. Mając na uwadze wskazane argumenty natury systemowej i funkcjonalnej, należy przyjąć, że należności z tytułu składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe pracowników należne za okres do chwili ogłoszenia upadłości podlegają zaspokojeniu w kategorii drugiej, a mogąca prowadzić do odmiennego wniosku treść art. 342 ust. 1 pkt 1 p.u.n. jest efektem niedokładności legislacyjnej. Tę wadę można usunąć w drodze wykładni, gdyż koncepcja zakładająca kwalifikację rozważanych należności do kategorii drugiej, przy jednoczesnym przyjęciu, że w kategorii pierwszej podlegają zaspokojeniu należności z tytułu. Powyższą uchwałę Sądu Najwyższego należy ocenić krytycznie. Najważniejszą częścią uzasadnienia uchwały SN jest ta, która wskazuje na to, że już samo brzmienie art. 342 ust. 1 pkt 1 i 2 p.u.n. budzi poważne wątpliwości interpretacyjne. Miałoby na to wskazywać użycie przy określeniu kategorii drugiej ogólnego pojęcia składek na ubezpieczenie społeczne, gdy tymczasem – w świetle reguł językowych zasadniczą ich część objąć miałyby kategorią pierwszą. Uzasadnienie SN w tym zakresie jest niezwykle enigmatyczne, lakoniczne i po prostu niezrozumiałe. Ust. 2 art. 342 p.u.n. mówi o pozostałych należnościach z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne. Wyrażenie „pozostałe” nie zawiera w sobie tego rodzaju znaczenia, treści, aby można było stwierdzić, która część jest większa, główna: czy jak w art. 342 p.u.n. ujęta w kategorii pierwszej, czy też w kategorii drugiej. Nie sposób zgodzić się z SN, że wyrażenie „pozostałych” miałoby wskazywać, że w kategorii pierwszej ujęta jest wyłącznie , mniejsza część należności z tytułu składek, zaś w kategorii drugiej ich zasadnicza część. Po prostu wyrażenie „pozostałe” jest pod tym względem neutralne i jego zakres wynika wyłącznie z zakresu tychże należności ujętych w kategorii pierwszej. Sąd Najwyższy nie wskazał żadnych innych podstaw i argumentów do stwierdzenia, że w istocie samo brzmienie tych przepisów budzi wątpliwości. Przede wszystkim regulacje w art. 342 ust. 1 pkt 1 p.u.n. nie jest ani sprzeczna z innymi przepisami, nie jest też nielogiczna, nieracjonalna czy sprzeczna z podstawowymi zasadami prawa cywilnego czy postępowania upadłościowego. Należy wskazać na bogatą linię orzeczniczą wskazującą na pierwszeństwo wykładni językowej przed innymi rodzajami. Sąd Najwyższy stwierdził m.in., iż „według utrwalonych w orzecznictwie zasad interpretacji przepisów prawa podstawowe znaczenie ma wykładnia językowa, a dopiero wtedy, gdy ta zawodzi, prowadząc do wyników niedających się pogodzić z racjonalnym działaniem ustawodawcy i celem, jaki ma realizować dana norma, sięga się do dyrektyw wykładni systemowej i funkcjonalnej”4 . Również inne sądy jasno stwierdzają, że „skoro literalna wykładnia przepisu (...) jest jednoznaczna, nie zachodzi praktycznie konieczność sięgania do innych rodzajów wykładni, a w szczególności do wykładni systemowej i funkcjonalnej (celowościowej). (...) Wykładnię celowościową, jako pomocniczą, można i należy stosować www.izbasyndykow.pl


GLOSA do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2006 r. III CZP 41/06

wówczas, gdy na tle dopuszczalnych reguł znaczeniowych języka sens przepisów prawa jest wieloznaczny albowiem wykładnia ta nie może być stosowana w oderwaniu od wykładni językowej i wbrew tej wykładni”5 . „Niedopuszczalne jest doszukiwanie się znaczenia normy prawnej wbrew jej oczywistemu literalnemu brzmieniu”6 . W tym miejscu należy podkreślić, iż wykładnia językowa art. 342 ust. pkt 1 p.u.n. zaprezentowana przez Sąd Rejonowy zadający pytanie prawne jest logiczna, spójna i przekonywująca. Sąd dokonujący wyłącznie wykładni językowej tych przepisów, potrafiący konsekwentnie zastosować zasadę, że wykładnia ta ma pierwszeństwo w stosowaniu, nie będzie miał żadnych podstaw do sięgania po inne rodzaje wykładni. Doktryna w tej kwestii zajmuje niejednolite stanowisko. Stanisław Gurgul stwierdza, iż „należności ze stosunku pracy” obejmują wszystkie należności za pracę, niezależnie od tego, czy powstały przed ogłoszeniem upadłości, czy po tej dacie, z wyjątkiem jednak wynagrodzenia z tytułu zatrudnienia, o którym mowa w art. 230 ust. 2 pkt 2 i ust. 3 pkt 2 PrUpN, wynagrodzenie to bowiem stanowi część „kosztów postępowania upadłościowego”7 . Językową wykładnię podziela również Zdzisław Świebioda8 . Jedynie zdaniem Andrzeja Jakubeckiego9 wzmianka w art. 342 ust. 1 pkt 1 p.u.n. o należnościach z tytułu składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe pracowników może nasuwać pewne niejasności. Należności te, przypadające za czas po ogłoszeniu upadłości obejmującej likwidację majątku masy upadłości, stanowią bowiem składnik kosztów postępowania upadłościowego. Co się zaś tyczy należności z tego tytułu za okres przed ogłoszeniem upadłości, to zdaniem tego autora – jak wynika z art. 342 ust. 1 pkt 2 p.u.n. – podlegają one zaspokojeniu w zasadzie w kategorii drugiej, a nie pierwszej. Praktyczne znaczenie owej wzmianki wyraża się jednak w tym, że pozwala ona na zaspokojenie w kategorii pierwszej, przypadających za czas po ogłoszeniu upadłości z możliwością zawarcia układu, tych należności, w sytuacji, gdy nastąpiła zmiana postanowienia o ogłoszeniu upadłości z możliwością zawarcia układu na postanowienie o ogłoszeniu upadłości obejmującej likwidację majątku dłużnika. Autor ten nie przytacza żadnych argumentów mających świadczyć o zasadności takiego poglądu, nie wskazuje na żadne przesłanki uzasadniające taką wykładnię. Lektura uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego wskazuje na to, że w uchwale tej SN dał prymat wykładni systemowej i celowościowej, która wprost przeczy treści ustawy. Nieprzekonywujący charakter tej części uzasadnienia, która ma usprawiedliwiać zastosowanie innych sposobów wykładni, jest zasadniczy i przesądza o tym, że uchwałę tę należy ocenić krytycznie. Jednakże również dalsze argumenty Sądu Najwyższego budzą wątpliwości. SN wskazał, iż modelowo kategoria pierwsza stworzona jest dla kosztów postępowania i wierzytelności przysługujących w stosunku do masy upadłości. Ustawodawca nie realizuje konsekwentnie wskazanego modelu z przyczyn społecznych. Jednocześnie SN stwierdza, że należności z tytułu składek na ubezpieczenie emerytalne, numer 0 maj 2010

rentowe i chorobowe takiego waloru nie posiadają. Należy bowiem zauważyć, iż ustawodawca w uzasadnieniu projektu ustawy (na co SN się powołuje) podkreślił, iż szczególne potraktowanie składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe pracowników (znamienne, że zostały wymienione tylko te należności z tytułu ubezpieczeń społecznych, które ostatecznie zostały wymienione w kategorii pierwszej; w uzasadnieniu projektu nie użyto zaś ogólnego sformułowania należności z ubezpieczenia społecznego) związane jest nie tylko z istnieniem w polskim systemie prawnym uprzywilejowanej pozycji zobowiązań publicznych, ale wymaga (!) tego obowiązujący system ubezpieczeń społecznych, wskazując wprost, że część tych świadczeń jest odprowadzana na indywidualne konta pracowników. Ewidentnie więc istnieją aksjologiczne podstawy do uprzywilejowania składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe pracowników. Czym innym jest zaś ocena w jakim stopniu należałoby je wyróżnić, czy tylko na tyle by umieścić je w kategorii drugiej czy też aż w kategorii pierwszej. Oceny tej winien dokonać jednakże ustawodawca w treści przepisów, nie zaś sąd dokonujący wykładni celowościowej i funkcjonalnej. W efekcie ten argument SN w żadnym razie nie przesądza o tym, że ustawodawca całość należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne pochodzących sprzed ogłoszenia upadłości zamierzał umieścić w kategorii drugiej. SN wskazuje również na regulację art. 1025 k.p.c. i umieszczenie należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne dopiero w kategorii siódmej. Argument ten jest bardzo wątpliwy. Przede wszystkim skoro ustawodawca widział „od zawsze” potrzebę odrębnej regulacji w prawie upadłościowym sposobu podziału uzyskanych kwot (mimo istnienia teoretycznej możliwości, aby ustawodawca również w prawie upadłościowym nakazał stosować odpowiednio regulacje z k.p.c.) to odwoływanie się do zasad ogólnych jest zawsze nieprzekonywujące. W ten sposób można byłoby w ogóle zakwestionować ujęcie w kategorii pierwszej należności rolników indywidualnych, gdyż k.p.c. nie przewiduje uprzywilejowania tychże należności. Ponadto w istocie należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne umieszczone są dopiero w kategorii siódmej, ale w kategoriach wcześniejszych występują wyłącznie należności uprzywilejowane w kategorii pierwszej wg ustawy upadłościowej, ewentualnie zabezpieczone rzeczowo podlegających zaspokojeniu w ramach odrębnych planów podziału. K.p.c. „rozbija” bowiem na drobniejsze kategorie (między innymi należności na pracę są w kategorii 3 i 6 z art. 1025 k.p.c.) te wszystkie należności, które wg. Prawa upadłościowego ujęte są w jednej kategorii. Wyciąganie wniosków z różnicy w brzmieniu art. 1025 k.p.c. i art. 342 p.u.n. jest więc niezasadne. Znacznie bardziej przekonywujące jest odwołanie się do ustawy, która bezpośrednio odwołuje się do ochrony roszczeń pracowniczych, których aksjologiczne uzasadnienie uprzywilejowania nie budzi wątpliwości, tj. ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy z dnia 13 lipca 2006 r.10 . 47


GLOSA do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2006 r. III CZP 41/06

Artykuł 12 ust. 2. tej ustawy stanowi, iż zaspokojeniu ze środków Funduszu podlegają należności główne z tytułu nie tylko wynagrodzenia za pracę, również z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne należnych od pracodawców na podstawie przepisów o systemie ubezpieczeń społecznych. Oczywistym jest więc, że racjonalny ustawodawca tworząc spójny system ochrony pewnych roszczeń jest konsekwentny i w różnych ustawach przyznaje tę samą ochronę. Przepisy art. 342 ust. p.u.n. (odczytywane literalnie) są więc całkowicie zbieżne z regulacją art. 12 ust. 2 w/w ustawy. Przyjmując interpretację SN dochodzimy do przeciwnego wniosku. Należy też rozważyć sytuację w której nastąpi zaspokojenie przez Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych również składek na ubezpieczenie społeczne. Wówczas z uwagi na treść art. 12 ust. 1 w/w ustawy, gdzie znajduje się legalna definicja roszczeń pracowniczych i regulację z art. 342 ust. 3 p.u.n. (Przepisy dotyczące zaspokojenia należności ze stosunku pracy stosuje się odpowiednio do roszczeń FGŚP o zwrot z masy upadłości świadczeń wypłaconych przez Fundusz pracownikom upadłego), całość roszczeń FGŚP zostanie uznana w kategorii pierwszej. W efekcie przyjmując wykładnię SN część roszczeń z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne zostanie uznana w kategorii pierwszej (w części zaspokojonej ze środków FGŚP), a część w kategorii drugiej (uznanej bezpośrednio na rzecz ZUS). Kłóci się więc to z elementarnymi zasadami równości i konsekwencji przepisów prawa. Argumentem za równym traktowaniem wynagrodzeń może być również fakt, że na liście wierzytelności są uznawane niewypłacone wynagrodzenia pracowników w kwocie tzw. brutto, czyli wraz ze składkami na ubezpieczenie społeczne. Taki zasługujący na aprobatę pogląd wyraził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7.8.2001 r.11 , stwierdzając, że sąd zasądzając wynagrodzenie za pracę nie odlicza od tego wynagrodzenia zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych oraz składek na ubezpieczenie społeczne. Pogląd ten ma w pełni zastosowanie również w postępowaniu upadłościowym. W planie podziału syndyk zobowiązany jest do naliczenia i wpłaty do ZUS składek na ubezpieczenie społeczne (podobnie w przypadku podatków do US) od wynagrodzenia wypłacanego pracownikowi, który otrzymuje kwotę netto. Ponadto syndyk z uwagi na fakt, iż w momencie wypłaty wynagrodzeń wykonuje obowiązki pracodawcy (i płatnika) w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym, zobowiązany jest on do zapłaty składek na ubezpieczenia społeczne należnych od pracodawców (traktowane są one wówczas jako koszt postępowania upadłościowego). W przypadku częściowego zaspokojenia należności kategorii pierwszej również w tej samej części zaspakajane są należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne zarówno finansowane przez pracowników i jak i pracodawców. Mając na uwadze powyższe należy stwierdzić, iż zdaniem SN należałoby potraktować inaczej należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne w sytuacji, gdy pracodawca (przyszły upadły) wypłacił przed ogłoszeniem upadłości wynagrodzenia pracowników (wówczas należności zgłasza 48

ZUS i zdaniem SN winny być one uznane w kategorii II), a sytuacją, gdy pracodawca nie wypłacił żadnego wynagrodzenia (wówczas wynagrodzenie pracownika jest uznane w całości w kategorii I wraz ze składkami na ubezpieczenie społeczne finansowane przez ubezpieczonego). Brak jest racjonalnych powodów do rozróżniania tych dwóch sytuacji. Logicznym byłoby zaś sytuacja w której w każdej sytuacji i bez względu na czas wypłaty wynagrodzenia i uiszczania składek na ubezpieczenie z tytułu składek na ubezpieczenie emerytalne rentowe i chorobowe pracowników zaliczone były one do jednej kategorii. Zupełnie nie trafny jest argument odwołujący się do możliwości samego ogłoszenia upadłości z uwagi na treść art. 13 ust. 1 p.u.n. w sytuacji, gdyby przyjąć literalną wykładnie art. 342 ust.1 p.u.n. Artykuł 13 ust. 1 p.u.n. mówi bowiem jedynie o kosztach postępowania upadłościowego, nie zaś o należnościach kategorii pierwszej. Stwierdzenie SN, że Sąd musiałby wziąć pod uwagę, że na równi z kosztami postępowania upadłościowego należy zaspokoić powstałe przed ogłoszeniem upadłości należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne wynika z niewłaściwej oceny charakteru kosztów postępowania umieszczonych w pierwszej kategorii wraz z innymi należnościami. SN całkowicie pomija bowiem treść art. 343 ust. 1 i 2 p.u.n. Należności pierwszej kategorii zaspakajane są w miarę wpływu do masy upadłości stosownych sum. Nie dotyczy to kosztów postępowania upadłościowego, które pokrywane są niezwłocznie w miarę posiadanych funduszy. Różnica jest zasadnicza. Ustawodawca nakazuje w pierwszej kolejności pokrywanie kosztów, a dopiero, gdy pozwolą na to fundusze masy upadłości, zaspokojenie należności kategorii pierwszej. Możliwa jest sytuacja, że koszty postępowania upadłościowego zostaną pokryte w całości, a należności zaspokojone w planie podziału w 50% i nastąpi ukończenie postępowania, nie zaś umorzenie postępowania z uwagi na brak środków na koszty postępowania (pokrycie w całości tych kosztów). Sąd rozstrzygając o ogłoszeniu upadłości, czy też umorzeniu postępowania upadłościowego bierze pod uwagę wyłącznie koszty postępowania, nie zaś wszystkie należności kategorii pierwszej. Przeciwny wniosek byłby absurdalny i sprzeczny również z brzmieniem wielu innych przepisów. Należy podkreślić, że SN dokonując wykładni wbrew literalnemu brzmieniu ustawy i stwierdzając, że należności z tytułu składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe pracowników należne za okres do chwili ogłoszenia upadłości podlegają zaspokojeniu w kategorii drugiej nie wyjaśnia w żaden sposób, co mieści się pod tym pojęciem w ramach kategorii pierwszej. W doktrynie (A. Jakubecki) przyjmuje się np. że pod tym pojęciem mieszczą się należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne po ogłoszeniu upadłości z możliwością zawarcia układu. Na marginesie należy stwierdzić, iż brak również jakichkolwiek podstaw prawnych do takiego wnioskowania – żadne słowo przepisu art. 342 p.u.n. na to nie wskazuje. SN nie przyjął nawet tego rodzaju wykładni. W efekcie mielibyśmy do czynienia z sytuacją, gdy pod pojęciem www.izbasyndykow.pl


GLOSA do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2006 r. III CZP 41/06

użytym przez ustawodawcę nie kryje się żadna treść, żadna należność. Taka wykładnia byłaby sprzeczna z logiką i zasadą racjonalności ustawodawcy. Należy zwrócić uwagę na inne orzeczenie SN12 , w którym SN dokonał wykładni w oparciu o literalne brzmienie mimo istnienia wielu argumentów racjonalnych i logicznych natury funkcjonalnej przemawiających za odejściem od wykładni językowej. W tamtym przypadku podjęciu uchwały nie przeszkodziło ewidentne istnienie skutku polegający na ograniczeniu możliwości ogłoszenia upadłości, gdy w skład masy wchodzą przede wszystkim rzeczy obciążone rzeczowo. Najważniejszym (i najbardziej czytelnym i jasnym) argumentem uzasadniającym podjęcie uchwały jest treść uzasadnienia projektu ustawy, gdzie wprost jest mowa o należnościach z tytułu składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe w kontekście kategorii drugiej. I tu dochodzimy do drugiego tak istotnego punktu uzasadnienia uchwały SN, który wskazując na powyższe, stwierdza, że mamy do czynienia z efektem niedokładności legislacyjnej i tę wadę można usunąć w drodze wykładni. Wniosek taki w świetle niniejszej sprawy budzi sprzeciw. W istocie mamy bowiem do czynienia z sytuacją, gdy zamiar ustawodawcy wyrażony w uzasadnieniu projektu kłóci się z treścią uchwalonego prawa. Nie ma racji SN uznając, że treść tych przepisów jest niejasna. Wątpliwości budzą się dopiero wtedy, gdy czytamy uzasadnienie projektu, czy komentarz rzeczywistych autorów ustawy. Wówczas dochodzimy do wniosku że ustawodawca chciał inaczej, że jego cel był inny. Czy w takiej sytuacji, gdy uchwalone przepisy są mimo to spójne i jasne, sąd winien sięgać do uzasadnienia projektu? Czy wówczas nie powstanie sytuacja, że uzasadnienie projektu będzie miało decydujący wpływ, a nie sam tekst ustawy? Czy wówczas sąd interpretując tekst przepisów nie powinien wpierw sięgnąć po uzasadnienie projektu? Jakie są granice wykładni prawa i czy one sięgają aż tak daleko by można było je interpretować wbrew oczywistej ich treści? Czy jest to zgodne z konstytucyjną zasadą państwa prawa? Należy również wskazać, iż projekt nowelizacji ustawy przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego przewiduje zasadnicze zmiany w tym zakresie. Zgodnie z tym projektem całość należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne zaliczona jest do kategorii drugiej, ale razem z przypadającymi za czas przed ogłoszeniem upadłości należności ze stosunku pracy. Ustawodawca zamierza więc po raz kolejny w jednakowym stopniu uprzywilejować należności ze stosunku pracy i należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne. Przepis w tym brzmieniu nie będzie budził żadnych wątpliwości. Rozważania Sądu Najwyższego mówiące o braku aksjologicznych podstaw do uprzywilejowania należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne w tym samym zakresie co należności ze stosunku pracy również nie znajdują potwierdzenia w projektowanych zmianach. numer 0 maj 2010

Przypisy 1

Dz.U. Nr 60, poz. 535 ze zm.

2

Dz.U. Nr 60, poz.535

3

Dz.U. Nr 137, poz. 887 ze zm.

uchwała Sądu Najwyższego w składzie siedmiu sędziów z dnia 15 marca 2006 r., III CZP 106/05

4

wyrok WSA z dnia 27 października 2004 r., IV SA 1694/03

5

wyrok NSA z 21 października 2004 r., FSK 571/04 z glosą aprobującą E. Łętowskiej OSP 2005/5/71

6

Prawo upadłościowe i naprawcze. Komentarz, Wydawnictwo C.H.BECK, Warszawa 2004, s. 873

7

Prawo upadłościowe i naprawcze. Komentarz, Wydawnictwo LexisNexis, Warszawa 2003, s. 410411

8

Prawo upadłościowe i naprawcze, Komentarze Zakamycza, Zakamycze 2003, s. 871-872

9

10

Dz.U. z 2006 Nr 158, poz.1121 z późn. zm.

11

III ZP 13/01, OSNP 2002/2/35

12

uchwała z dnia 07 czerwca 2006 r., III CZP 34/06

49


Informator

Krajowej Izby Syndyków W dniu 28.11.2009 w budynku Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie odbył się Zjazd Założycielski Krajowej Izby Syndyków. W dniu 05 lutego 2010 roku Krajową Izbę Syndyków wpisano do Krajowego Rejestru Sądowego pod nr 0000348299 i z tą chwilą samorząd zawodowy syndyków licencjonowanych uzyskał osobowość prawną. Krajową Izbą Syndyków kieruje Konwent Dziekanów na czele którego stoi Dziekan Izby. W skład pierwszego Konwentu Dziekanów wybrani zostali: Na stanowisko Dziekana Krajowej Izby Syndyków: Syndyk Licencjonowany - Maciej Roch Pietrzak, Na stanowiska Prodziekanów wybrani zostali: Syndyk Licencjonowany - Joanna Elżbieta Opalińska, Syndyk Licencjonowany - Lechosław Kochański, Syndyk Licencjonowany - Jerzy Sławek, Syndyk Licencjonowany - Paweł Sadowski. Organem nadzoru jest Komisja Rewizyjna w składzie: Rzecznik Dyscyplinarny i Zastępca: Syndyk Licencjonowany - Danuta Wieczorek, - Syndyk Licencjonowany - Adam Bernacki Syndyk Licencjonowany - Marek Ziembiński, - Syndyk Licencjonowany - Andrzej Wrzesiński Syndyk Licencjonowany - Wojciech Makuć, Syndyk Licencjonowany - Łukasz Zagórski. Sąd Dyscyplinarny w składzie: Wyższy Sąd Dyscyplinarny w składzie: Syndyk Licencjonowany - Ewa Bosy - Syndyk Licencjonowany - Michał Smoleń Syndyk Licencjonowany - Piotr Krupanek - Syndyk Licencjonowany - Jacek Zaborowski Syndyk Licencjonowany - Małgorzata Anisimowicz - Syndyk Licencjonowany - Dariusz Jędrzejewski Syndyk Licencjonowany - Dariusz Chudy - Syndyk Licencjonowany - Mariusz Niziołek Syndyk Licencjonowany - Ludwik Noworolski - Syndyk Licencjonowany - Marek Świtała

W dniu 13 marca 2010r. ukonstytuowała się Okręgowa Izba Syndyków w Warszawie. Prezes zarządu Okręgowej Izby Syndyków w Warszawie: syndyk Wojciech Makuć, Warszawa - licencja nr 37 (który z uwagi na dokonany wybór zrezygnował z funkcji członka komisji rewizyjnej Krajowej Izby Syndyków) Członkowie zarządu OIS Warszawa: Syndyk Licencjonowany Halina Hawryluk ,Olsztyn – licencja nr 59 Syndyk Licencjonowany Małgorzata Kardas – Gołębiowska, Warszawa – licencja nr 69 Syndyk Licencjonowany Piotr Głodek, Warszawa – licencja nr 102 Syndyk Licencjonowany Leszek Jarosz, Lublin - licencja nr 62 W dniu 10 kwietnia 2010r. w Krakowie ukonstytuowała się Okręgowa Izba Syndyków w Krakowie. Prezes zarządu Okręgowej Izby Syndyków w Krakowie Syndyk Licencjonowany Adwokat Mariusz Niziołek, Kraków licencja nr 50 Członkowie zarządu OIS Kraków: Syndyk Jan Nowak – wpisany na listę kandydatów na syndyków SO Kraków i SO Katowice Syndyk Licencjonowany, Radca Prawny Maria Kubica , Bielsko – Biała , licencja nr 79 w dniu 16 kwietnia 2010r. zawiązana została Okręgowa Izba Syndyków we Wrocławiu. Prezes zarządu Okręgowej Izby Syndyków we Wrocławiu Syndyk Licencjonowany Małgorzata Anisimowicz - licencja nr 74 Członkowie zarządu OIS Kraków: Syndyk Licencjonowany Adam Bernacki - wiceprezes, licencja nr 19 Syndyk Małgorzata Duleba Syndyk Licencjonowany Dariusz Chudy - licencja nr 14

Fenix PL nr 0  

Numer zerowy czasopisma Fenix PL