Page 1

Wyjdź poza cudzysłów

W numerze

Stanisław Gawłowski Odpiera zarzuty – s. 4

W numerze

WOŚP zagrała nie tylko w Szczecinku – s. 8

Znów zanieczyścili Trzesiecko? Są nowe zarzuty

Hardie-Douglas bronił pracownika Urzędu Miasta, który uczestniczył w pobieraniu próbek przez Kronospan. – Nasz pracownik nie uwiarygadniał zawartości próbek, udokumentował tylko to, co robili pracownicy Kronospanu – mówił burmistrz. Jezioro Trzesiecko jest rewitalizowane od lat. Jego wody pochłonęły już miliony złotych. Naukowcy twierdzą, że nastąpiła istotna poprawa jakości wody. To jednak jest syzyfowa praca, bo co pewien czas do jeziora trafia coś, co nie powinno tam się znaleźć i proces rewitalizacji zaczyna się od nowa. Oczywiście na koszt mieszkańców. RB

Ponad dwa lata temu radni opozycyjni podnosili na sesjach sprawę kursu języka angielskiego dla szczecineckich urzędników. Sprawą zainteresowała się wówczas prokuratura. Okazało się, że kurs był nieopłacalny. Najboleśniej odczuł to zastępca burmistrza Daniel Rak. Prokuratura sformułowała w stosunku do niego zarzut oszustwa wyłudzenia dotacji z Powiatowego Urzędu Pracy na kwotę nie mniejszą niż 60000 zł. Zarzut jednak się nie utrzymał. W toku śledztwa Daniel Rak udowodnił, że jeszcze przed jego wszczęciem wszystkie sprawy finansowe zostały właściwie uregulowane, a nienależne dotacje zwrócone. Długo

w sprawie było cicho. Tuż przed końcem stycznia pojawiły się jednak nowe zarzuty. Burmistrz Jerzy Hardie-Douglas w swoim oświadczeniu podkreślił, że ufa swojemu zastępcy i wierzy, iż zostanie całkowicie oczyszczony z zarzutów. Mówił, że sprawa jest absurdalna i prowadzona na zamówienie polityczne. Pojawienie się zarzutów w roku wyborczym po przeciągającym się śledztwie jest – zdaniem burmistrza – tego dowodem. Obrońca Daniela Raka mecenas Mirosław Wacławski był zniecierpliwiony ślimaczącym się śledztwem. Wyraził nadzieję, że sprawa rozpoznana zostanie jeszcze przed wyborami, by można było wykazać niewinność jego klienta, który jest naturalnym kandydatem na stanowisku burmistrza. Zainteresowany również nie przyznaje się do winy i podkreśla, że to on zwrócił uwagę na nieprawidłowości przy rozliczaniu szkoleń. Sprawa trwa ponad dwa lata. Jeżeli tempo zostanie utrzymane, to nie ma najmniejszych szans na zakończenie jej przed wyborami samorządowymi. RB

Już nie zasłużeni

Podróż w przeszłość

Szansa na pracę

Fala dekomunizacji postępuje. Rada miejska odebrała honory funkcjonariuszom służby bezpieczeństwa. – s. 2

Gratkę dla fanów starych gier przyszykował szczecinecki Klub Fantastyki. Nie wszystkim jednak się podobało. – s. 3

W Juchowie powstaje Zakład Aktywności Zawodowej. Zatrudnienie znajdzie tam 50 niepełnosprawnych. – s. 6

Kontrowersje

Kontrowersje

Zamarznięta tafla jeziora Trzesiecko pokryła się żółto-brązowym nalotem. Wywołało to zaniepokojenie w mieście.

Prokuratura zarzuca Danielowi Rakowi – zastępcy burmistrza Szczecinka – pozyskanie dotacji w sposób sprzeczny z zasadami ich przyznawania. Miało to mu pozwolić na osiągnięcie korzyści majątkowych. W tej sprawie zwołano konferencję prasową bez prawa zadawania pytań przez dziennikarzy.

Jako jedna z pierwszych zareagowała firma Kronospan. Jej przedstawiciele wraz z inspektorem ochrony środowiska Urzędu Miasta Markiem Albrechtem dokonali wizji lokalnej. Pobrali próbki, a inspektor wykonał kilka zdjęć. W oficjalnym komunikacie biuro prasowe firmy stwierdziło, że znajdujące się na jeziorze żółto-brązowe drobinki to nasiona olchy, która rośnie na brzegu Trzesiecka. – Potwierdzam, że inspektor ochrony środowiska uczestniczył w wizji lokalnej na jeziorze w okolicy hangaru dla statków białej floty – mówił rzecznik urzędu miasta Mateusz Ludewicz. – W tej okolicy na tafli lodu znajdowały się nasiona olchy, co dokumentują zdjęcia wykonane przez inspektora. Jezioro monitorowali także przedstawiciele Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych Terra. – Pobraliśmy próbki nalotu z lodu przy Centrum Edukacji ekologicznej – mówi Krzysztof Sobczyk ze stowarzysze-

Fot: RB

nia. – To, co pobraliśmy, zdecydowanie różni się od tego, co jest na oficjalnych zdjęciach. Te żółto-brązowe włókna to najprawdopodobniej efekt działania firmy Kronospan. To, co się stało, to dowód na to, że nie wykonuje ona wyroku sądu nakazującego mu zaprzestanie emisji odorów i pyłów na posesje mieszkańców miasta. Pobrane próbki zostały wysłane do WIOŚ Szczecin z prośbą o ich zbadanie. Po dwóch tygodniach wnioskodawcy otrzymali wyniki badań. Zarówno Kronospan, jak i Stowarzyszenie Terra w pośpiechu zorganizowali konferencje prasowe. Szef wydziału ochrony środowiska

Kronospanu nie mógł ukryć, że we wszystkich próbkach znajdowały się przetworzone włókna drewna. Podkreślał jednak, że najwięcej było nasion olszy czarnej. Na pytanie, skąd w próbkach włókna przetworzonego drewna, odpowiedział, że pochodzą z gałęzi, które opadły do wody. – Woda nie przetworzy włókien, a to jest przetworzone mechanicznie – ripostowali członkowie Terry. Kronospan pobierał próbki pod olszami, blisko brzegu. – Nasza próbka, a także próbka pobrana przez inspektorów WIOŚ nie zawierały nasion, a jedynie przetworzone włókna drewna. Podczas obrad rady miasta burmistrz Jerzy


2 Fakty Szczecineckie Na początek

www.szczecinekinfo.pl luty 2018

Nie ma komu myć Wyprostowali historię bez szans na obronę Kontrowersje

Kobieta jest oburzona. – To wstyd. Niedawno miałam gości z Holandii. Byli zszokowani widokiem wiat przystankowych. Szczecinek ma ambicje być miastem turystycznym. Jednak

Rada Miasta Szczecinek pozbawiła tytułów „Zasłużony dla miasta” dwóch byłych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa: Wojciecha Waligórę i Zdzisława Sieberta. Tytuł odebrano na wniosek represjonowa nego mieszkańca miasta Jana Maszkowskiego. Jeden z żyjących Fot: RB przystanki jego wizytówką f u n k c j o n a r i u s z y źle dla mojej żony. na pewno nie są. O powody nie dostał szansy na Osiwiała i popadła takiego stanu rzeczy zapy- obronę. w depresję – wspominał taliśmy w urzędzie miasta. Jan Maszkowski. Wte– Znamy stan przystanków Ze służbą bezpieczeń- dy jeszcze nie znał on autobusowych – zapewniał stwa Jan Maszkow- nazwisk funkcjonarzecznik Mateusz Lude- ski zetknął się, gdy riuszy, z którymi miewicz. Szansa, że w tym te- jego syn przywiózł do li kontakt. Poznał je macie coś się jednak zmie- Szczecinka nielegalne później, gdy otrzymał ni, jest – delikatnie mówiąc wydawnictwa. Zo- komplet dokumentów – umiarkowana. – Nie ma stał on zatrzymany, z Instytutu Pamięci chętnych do mycia i sprzą- a rodziców wezwano Narodowej. Zaraz potania przystanków. Lada na rozmowę uświada- tem złożył pierwszy dzień ogłosimy jednak ko- miającą ewentualne wniosek o odebranie lejny konkurs ofert na ich konsekwencje, które tytułów. Pozostał on mycie, może ktoś się zgłosi mogą dotknąć całą ro- jednak bez rozpatrze– usłyszeliśmy od urzędni- dzinę. – Ta edukacja nia. Obowiązujący ka. RB skończyła się bardzo wówczas regulamin

Dookoła jeziora

Sylwester nurków Zimne zanurzenie

Fot: RB

Transport Wyczekiwanie na autobus Komunikacji Miejskiej w Szczecinku nie należy do przyjemności. – Przystanki są brudne i zaniedbane – skarżyła się jedna z mieszkanek miasta.

odznaki nie przewidywał bowiem takiej możliwości. Dopiero gdy rada miasta dokonała niezbędnych zmian w regulaminie, temat wrócił pod obrady. – Komisja Prawa i Legislacji zapoznała się z kompletem dokumentów dostarczonych przez wnioskodawcę. Nie mieliśmy żadnych wątpliwości przy rozpatrywaniu tego wniosku i jednogłośnie rekomendowaliśmy radnym

odebranie odznak. Nie rozmawialiśmy z żyjącym jeszcze byłym funkcjonariuszem. Nie daliśmy mu szans obrony, bo dokumenty są jednoznaczne – zapewniał szef Komisji Prawa i Legislacji Jacek Brynkiewicz. Rada jednogłośnie pozbawiła tytułów obu byłych funkcjonariuszy. Jan Maszkowski był tym faktem bardzo usatysfakcjonowany. RB

Bony na zasiedlenie

Transport

Praca

W tym roku ulica Wilczkowska otrzyma nową, asfaltową nawierzchnię. Komfortowo dojechać na Mysią Wyspę będzie można zarówno od strony Świątek, jak i Trzesieki.

Powiatowy Urząd Pracy w Szczecinku ogłasza nabór wniosków dla osób bezrobotnych do 30 roku życia na bony na zasiedlenie. To gwarancja otrzymania pieniędzy na pokrycie kosztów zamieszkania w związku z podjęciem zatrudnienia lub działalności gospodarczej.

Dzięki inwestycji jezioro Trzesiecko będzie można objechać asfaltowymi drogami. Ulica otrzyma też oświetlenie. Prace mają rozpocząć się wiosną i zakończyć w sierpniu. Przebudowa będzie wspólnym przedsięwzięciem miasta i Lasów Państwowych. Obie strony przeznaczą na ten cel po około pół miliona złotych. RB

Fot: RB

Tradycja W Sylwestra członkowie Klubu Płetwonurków „Murena” po raz 25. przywitali nowy rok w wodach jeziora Trzesiecko. Kąpiel, a raczej ostatnie w ubiegłym roku zanurzenie trwało kilkanaście minut. Wyjdź poza cudzysłów

Na powierzchni wody pozostały tylko kolorowe baloniki. – W Sylwestra tradycyjnie wchodzimy do wody i szukamy szczęścia. Ci, którzy zanurkowali, na pewno je znajdą – mówił Marek Antoniak, szef płetwonurków. W maju „Murena” planuje obchody jubileuszu 25-lecia klubu. RB

Fot: RB

Zdrowie Miłośnicy zimowych kąpieli spotkali się na plaży wojskowej. Po krótkiej rozgrzewce w samo południe wskoczyli do wody. Morsy szukały w jeziorze przede wszystkim

Wydawca: Redpress Kamil Hońko, Kostenckiego 3c/4, 75-368 Koszalin, Redaktor Naczelny: Marek Łagocki, mail: marek.lagocki@koszalininfo.pl Sekretarz redkacji, skład i łamanie: Kamil Hońko, kamil.honko@gmail.com Druk: Express Media Sp z o.o., Nakład: do 10000 egz.

zdrowia i zimna. – Nie było śniegu, nie było lodu i jak tu się kąpać w jeziorze? Cały czas panują dodatnie temperatury, my chcemy zimy – mówiły morsy. Szczecineccy miłośnicy zimowych kąpieli spotykają się dwa razy w tygodniu: w środę o 18 i w niedzielę o 12. RB

Bon może wynosić 200% przeciętnego wynagrodzenia. Jest jednak kilka warunków. Przede wszystkim odległość nowego miejsca pracy od miejsca zamieszkania musi przekraczać 80 km, a wynagrodzenie lub przychód musi być w wysokości co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę. RB

Reklama: faktyszczecineckie@wp.pl Redakcja: Ryszard Bańka, Wiesław Miller, Dominika Grzyb, Michał Markowski, Elżbieta Subocz, Marcin Chyła, Grafik: Wojciech Spirin www.szczecinekinfo.pl issuu.com/faktyszczecineckie


Po drugiej stronie Fakty Szczecineckie 3

www.szczecinekinfo.pl luty 2018

Do wojska marsz

Rondo dla Jadwigi, czy może dla księdza?

Testują autobusy

Armia

Upamiętnienie

Transport

Prowadzona jest kwalifikacja wojskowa mieszkańców powiatu szczecineckiego urodzonych w 1999 roku. Powiatowa Komisja Lekarska pracuje w dawnym internacie Zespołu Szkol Medycznych do 28 lutego.

W Szczecinku jest już ponad dwadzieścia skrzyżowań z ruchem okrężnym. Jedno z najmniejszych, które zostało oddane do użytku w grudniu, nie ma jeszcze swego patrona. Do biura rady miasta trafiły jednak dwie propozycje. Pierwsza dotyczy księdza Jana Lisa, a druga księżnej Jadwigi Brunszwickiej. – Czekamy na kolejne przez najbliższy miesiąc – mówiła przewodnicząca rady miasta Katarzyna Dudź.

W ubiegłym roku rozstrzygnięto przetarg na 10 autobusów elektrycznych. W drugiej połowie bieżącego roku rozpoczną one regularne kursy w barwach szczecineckiej komunikacji miejskiej.

Przed komisją staną też mężczyźni, którzy urodzili się w latach 1994-98, a dotychczas nie zostali odpowiednio zakwalifikowani. Zaproszone zostaną również kobiety w wieku 19-24 lat posiadające kwalifikacje przydatne armii oraz kończące naukę w szkołach medycznych, weterynaryjnych i na kierunkach psychologicznych. Stawający przed komisją, oprócz dowodu osobistego, powinni mieć aktualne zdjęcie legitymacyjne. Komisja określi kategorię zdrowia, a ci, którzy nie wyrażą chęci zaciągnięcia się do armii, zostaną przeniesieni do rezerwy. RB

Warto przyjrzeć się poszczególnym kandydaturom. Ksiądz prałat Jan Lis tragicznie zginął w 1979 roku podczas budowy Domu Parafialnego. Do jego zasług należy wpisać przebudowanie prezbiterium kościoła mariackiego. Oprócz skromnego nagrobka na cmentarzu komunalnym jego pamięć czci

Fot: RB

To małe rondo będzie mieć swojego patrona. Na razie na giełdzie nazwisk są dwie kandydatury. To sie jednak jeszcze może zmienić. niewielka tablica przy Domu Parafialnym. Księżna Jadwiga Brunszwicka panowała na szczecineckim zamku przez bez mała całe pierwsze półwiecze XVII stulecia. Mieszkańcy Neustettin zawdzięczają jej m.in.

gimnazjum założone w 1640 roku, które przetrwało do końca II wojny światowej. Współcześni natomiast mają dzięki niej do dyspozycji budynki dawnego gimnazjum (w jednym z nich mieści się I LO, w kolejnym przedszkole,

a w następnym przychodnia „Słowianki”). Poza kilkoma skromnymi portretami i repliką jej sukni znajdującymi się w Muzeum Regionalnym księżnej Jadwigi nie przypominają żadne inne formy upamiętnienia w mieście. RB

Umowa na dostawę pojazdów wraz z niezbędnymi ładowarkami została już podpisana. Do Szczecinka przyjechał też kolejny autobus marki Ursus na testy. Zadaniem pracowników Komunikacji Miejskiej jest poznanie specyfiki pracy w takim pojeździe, aby potem bez problemu wozić pasażerów. Autobusy, które przyjadą w drugiej połowie roku, będą zabierały po 70 osób, a ich dobowy przebieg bez ładowania będzie wynosić około 160 kilometrów. RB

Cyfrowa podróż w wirtualną przeszłość Rekord na urzędzie

Fot: RB

Stare komputery i konsole wracają do łask. Chętnych, by na nich znów zagrać, nie brakuje w Szczecinku. Rozrywka Po raz trzeci zorganizowano Festiwal Retro Games. Podróż ku przeszłości komputerowej rozrywki zafundował fanom szczecinecki Klub Fantastyki.

Dawno już niewidziane komputery Atari, Comodore, Amiga oraz jeszcze starsze konsole Nintendo Entertainment System, Sega Saturn i inne podobne pojawiły się w holu kina „Wolność”. Przygotowano

46 stanowisk do gier. – Mamy wszystkie konsole, które wyprodukowano w ubiegłym wieku i na początku tego stulecia. Na każdym można zagrać w gry retro. Dla starszych może to być sentymentalna

podróż w wirtualną przeszłość, dla młodych lekcja historii komputerowej – mówił szef klubu Paweł Kwiecień. Przygotowane stanowiska cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Starsi z łezką w oku wspominali dawne czasy. – W młodości grałem w te gry. Miał je mój kuzyn. Takie wydarzenie to prawdziwy powrót do przeszłości i wspomnienie dzieciństwa – mówił jeden ze starszych graczy. Wśród młodszych uczestników spotkania zdania na temat prezentowanych gier były jednak podzielone. Byli tacy, którzy twierdzili, że są one ciekawsze od tych współczesnych, bo wymagają większego wysiłku intelektualnego. Znaleźli się jednak też tacy, dla których to były nudne starocie z bardzo kiepską grafiką. RB

Fot: RB

Administracja Sekretarz Urzędu Miasta Romualda Wójcik przepracowała w szczecineckim ratuszu 49 lat. Podczas ostatniej sesji rady miasta pożegnano odchodzącą na emeryturę rekordzistkę. Romualda Wójcik pracowała w urzędzie, gdy ratuszem rządził Józef Kowalczyk, naczelnik miasta. Pamięta też rządy jego następcy Witolda Gładkowskiego. Jej fachowość docenił pierwszy po trans-

formacji burmistrz Szczecinka Marian Tomasz Goliński, który pozostawił ja na stanowisku. Również obecny burmistrz nie miał zastrzeżeń do jej kwalifikacji. I właśnie jemu przypadł zaszczyt pożegnania odchodzącej na emeryturę urzędniczki. Samorządowiec życzył wszelkiej pomyślności w życiu osobistym. Z podziękowaniami za współpracę spieszyli też radni i pracownicy ratusza. Panią Romualdę zastąpiła Joanna Gawrych. Do tej pory była ona dyrektorem wydziału organizacyjnego. RB


4 Fakty Szczecineckie Publicystyka

www.szczecinekinfo.pl luty 2018

Dwa zegarki jak dwa wybuchy w Tupolewie Marek Łagocki koszalininfo.pl

POLITYKA Stanisław Gawłowski zapowiada walkę o całkowite uniewinnienie. Lider Platformy Obywatelskiej w Zachodniopomorskiem wspomina przeszukania jego mieszkań przez CBA i konsekwentnie obala stawiane mu zarzuty. Zdecydował się Pan na dobrowolne uchylenie immunitetu. Jest Pan absolutnie spokojny? Obecnie żyjemy w państwie, w którym wykorzystuje się prokuraturę i służby do walki z opozycją. Z tego powodu nie mogę być zupełnie spokojny. Jestem jednak całkowicie niewinny. Mam nadzieję, że mimo tak zaciekłej walki z opozycją, będę w stanie udowodnić tę niewinność przed sądem. Udało mi się dotrzeć do wniosku prokuratury o uchylenie mojego immunitetu. Dowiedziałem się, że jestem pomawiany przez trzy osoby związane z PiS-em. Tym osobom zostały przedstawione poważne zarzuty dotyczące popełnienia przestępstwa. Jednemu z nich zasądzono nawet wyrok. Jestem przekonany, że sprawa wokół mnie jest szyta grubymi nićmi. W sądzie będę musiał jednak udowodnić swoją niewinność, choć w normalnym państwie prawa to prokurator powinien udowadniać moją winę. Jak dokładnie wyglądały przeszukania Pańskich domów? Nie wiem czemu, ale agentów, którzy dokonywali przeszukania, szczególnie interesowały talerze i kubki. Takie przedmioty zostały zabrane w największej ilości. Zarekwirowane zostały też różnego rodzaju nośniki elektroniczne, na których miałem zapisane swoje prywatne, jak i służbowe notatki. Dotyczą one między innymi mo-

jej pracy jako sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej. Zabrany został również prywatny zegarek. W komunikacie prokuratury jest informacja, że miałem go otrzymać w formie łapówki w 2011 roku. Posiadam go jednak od 2007 roku i na szczęście zachowałem dowód zakupu. Mam ten zegarek na ręku na wielu zdjęciach. Łatwo to sprawdzić. Między innymi na mojej stronie internetowej stanislawgawlowski.pl jest relacja z wizyty Janusza Palikota w Koszalinie z 2008 roku. Na jednym ze zdjęć wyraźnie widać zegarek. Ponoć śledczy mają e-mail, w którym rzekomo żądał Pan zegarków w zamian za pozostawienie Łukasza L. na stanowisku. CBA pisze, że z nieustalonego adresu e-mailowego wysłano wiadomość do jednej z pomawiających mnie osób. Kłopot polega na tym, że wiadomość została wysłana z niewiadomego źródła, nie wiadomo kiedy i przez kogo. Prokuratura uważa jednak, że skoro ktoś takiego maila wysłał, to równie dobrze mogłem to być ja. To jest totalna bzdura i kolejny przykład na niechlujne działanie PiS-owskiej prokuratury. Obciąża mnie dwóch byłych pracowników Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. W dokumentach sądowych jest nagrana około godzinna rozmowa między nimi. Toczy się wokół tego, że domagam się zwolnienia jednego z nich. Mężczyźni są w związku homoseksualnym i snują wizję, jak uniknąć mojej presji na zwolnienie jednego z nich. W rozmowie ani słowem nie pada jednak nic o tym, że mieliby wręczyć mi cokolwiek w postaci łapówki. Co więcej, u jednego z nich znaleziono fakturę na zakup dwóch zegarków tej samej marki, jaką ja posiadam. Są to jednak zupełnie inne modele. Mój to chyba najtańszy z możliwych. Tamte dwa z kolei to egzemplarze z bardzo wysokiej półki. Wystarczy na nie spojrzeć, by rozpoznać, że mowa o zupełnie innych zegarkach.

Jeden z zarzutów ma dotyczyć rzekomego plagiatu Pańskiej pracy doktorskiej. Jak to było z tymi brakami w przypisach? Wszystko zaczęło się, gdy dwóch posłów PiS-u zgłosiło wniosek do prokuratury, że moja praca doktorska jest plagiatem. Rada wydziału uczelni podjęła decyzję o powołaniu komisji, która ponownie zbadała moją pracę. Zlecono wykonanie ekspertyz czterem wybitym naukowcom. Stwierdzili, że w jednym z rozdziałów brakuje kilku przypisów. Między innymi zabrakło odniesienia do osoby, która recenzowała moją rozprawę doktorską. Zaznaczyłem za to przypis do mojego własnego tekstu, który zamieściłem w jednym z czasopism naukowych. Nie da się jednak przecież splagiatować samego siebie. Jeśli chodzi o pozostałe przypadki, to prawidłowo zaznaczeni byli autorzy i literatura, z której korzystałem. Na końcu komisja oraz Rada Wydziału stwierdziła, że w pracy są błędy, które nie powinny się pojawić. Jej zdaniem trudno jednak zarzucić, że praca posiada charakter plagiatu, ponieważ cały obszar badawczy jest absolutnie indywidualny i samodzielnie wykonany. Co z pozostałymi zarzutami? Czy jest Pan pewny, że w ich przypadku też popełniono błędy? Jestem tego pewny. Jeden z zarzutów dotyczy ujawnienia tajemnicy państwowej. Nawet Biuro Analiz Sejmowych wykazało jednak, że prokuratura powołuje się na przepisy, które wówczas nie istniały. Widać, że wszystko było przygotowywane na kolanie i na potrzeby chwili, żeby przed świętami PiS dał sygnał Polakom, że Platforma Obywatelska to wielka banda złodziei. Chciano również wystraszyć wszystkich, którzy działają po stronie opozycji. PiS pokazał, że skoro mogą przyjść po sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej, to w każdej chwili mogą

Fot: Archiwum prywatne

zapukać do drzwi każde- mojej sprawy. Pan mecego z opozycji, właściwie nas nie ma wątpliwości, że każdego Polaka. cała historia ma wymiar polityczny. Na podstawie Stwierdził Pan, że to przedstawionych sejmoakcja Joachima Brudziń- wi dowodów z wniosku skiego, który miał zabły- o uchylenie immunisnąć jako nowy minister. tetu, jak również przez Skąd takie podejrzenia? doświadczenia z czasów koalicji z PiS-em Roman Jestem przekonany, że stoi Giertych wie, że to element za tym właśnie Joachim strategii Jarosława KaczyńBrudziński. Prowadzi skiego. Stara się on stawiać on bezpardonową walkę zarzuty liderom opozycji, o województwo zachod- aby z nimi w ten sposób niopomorskie. Jest tutaj walczyć. Zaskakujące dla szefem rady regionalnej mecenasa było to, że zaPiS-u. Jego ugrupowanie stępca prokuratora genezawsze jednak przegry- ralnego, który podpisał się wało wybory w naszym pod wnioskiem o uchylewojewództwie. Z całą nie mojego immunitetu, to pewnością wiedział o za- osoba, która w 2005 roku planowanej akcji służb. zajmowała się sprawą dziaZaraz po moim pierwszym łania na szkodę jednego wystąpieniu publicznym z banków w Wielkopolsce. w sejmie w tej sprawie wy- W tamtą sprawę zamieszedł jednak na mównicę szany był obecny senator i zapewnił, że nie ma żad- PiS-u Grzegorz Bierecki, nej wiedzy w tej sprawie twórca SKOK-ów. Proi że dowiadywał się wszyst- kuratura miała już wtedy kiego z mediów publicz- przygotowany akt oskarnych. Prawda jest jednak żenia i chciała postawić taka, że w 2014 roku grupa zarzuty między innymi działaczy PiS-u napisa- właśnie senatorowi Bieła do niego list w sprawie reckiemu. Wówczas pojednego z zatrzymanych stępowanie przekazano inczłonków tej partii w afe- nemu śledczemu. Sprawa rze melioracyjnej. W liście ciągnęła się przez kolejne zawarte było tłumaczenie, dwa lata. Została zupełnie że ta osoba jest niewinna rozmydlona i ostatecznie i to zła władza Platformy umorzona. Roman GierObywatelskiej go zatrzy- tych uważa, że stało się tak mała. Dziś ten właśnie pomimo twardych dowodów. Teraz ta sama pani człowiek mnie pomawia. prokurator, opierając się Skąd pomysł, by Pańskim na miałkich dowodach, stawia dość poważne zaobrońcą został Roman rzuty pod moim adresem. Giertych? Jak ocenił on Pańską sprawę? Czy obawia się Pan, że Mecenas Giertych an- będą kolejne przeszukagażuje się wyraźnie po nia, przesłuchania stronie bezpodstawnie i naloty tak, jak to było oskarżanych polityków za poprzedniej kadencji opozycji. Zajmuje się mię- rządów PiS-u? dzy innymi sprawą syna Donalda Tuska. Jest dla Jestem o tym wręcz przemnie bardzo istotne, że konany. Będą następne chciał się podjąć również tego typu działania za-

równo wśród działaczy Platformy, jak i osób z pierwszych stron gazet. Będzie budowana presja, która ma na celu pokazywać, że opozycja, a szczególnie Platforma, składa się z nieuczciwych ludzi. Chodzi o budowanie wizerunku, że tylko ludzie PiS-u są uczciwi i prawi. Jednak każdy, kto przygląda się działaniom członków tej partii, widzi, że z tą uczciwością i prawością nie mają nic wspólnego. Jak Pan prognozuje, że to wszystko się zakończy? PiS będzie teraz prowadził teatr. Będzie domagał się zgody na aresztowanie mnie. Z wniosku z prokuratury o uchylenie immunitetu, którego – swoją drogą – dobrowolnie się zrzekłem, dość jednoznacznie wynika jednak, że na tym etapie prokuratura nie widzi potrzeby zatrzymania. PiS-owi i prokuraturze będzie zależało, żeby gonić króliczka, ale go nie złapać. Będą budować napięcie, że z tym Gawłowskim coś jest na rzeczy. I niektórzy w to uwierzą. Z jednej strony mam świadomość, że jestem całkowicie niewinny. Część wyborców uzna jednak te pomówienia za prawdziwe. Prywatnie cała ta sprawa jest dla mnie osobistą tragedią. Nie dotyczy to bowiem tylko mnie, ale całej mej rodziny. Przeszukania odbywały się na kilkanaście godzin przed wigilią. To był dla nas trudny czas. Najgorsze jest to, że zrealizowano to tylko po to, aby Polacy przy okazji wigilijnej kolacji mieli o czym rozmawiać. PiS w tych sprawach jest po prostu bezwzględny. Obecnie wielu dziennikarzy śledczych na własną rękę próbuje wyjaśnić sprawę w Warszawie. Pokazują kolejne dowody mej niewinności. Myślę, że kolejne zarzuty uda mi się właśnie w taki sposób podważyć i udowodnię swoją niewinność. Dobitnie pokażę wówczas, że cała sprawa ma jedynie wymiar polityczny.


Służby Fakty Szczecineckie 5

www.szczecinekinfo.pl luty 2018

ZK do likwidacji Podsumowali rok Jest nowy radiowóz

Fot: RB

Więziennictwo Taką decyzję podjął minister sprawiedliwości. Likwidacja szczecineckiego Zakładu Karnego odbędzie się jednak tylko na papierze. Obecnie jest on nawet rozbudowywany. Fizycznie zakład pozostanie na swoim miejscu, osadzeni również. Pracy szukać będzie musiała jednak dotychczasowa dyrekcja jednostki. Decyzją ministra szczecinecka jednostka będzie funkcjo-

Reklama

nowała jako Oddział Zewnętrzny Zakładu Karnego w Czarnem. Obecnie w zakładzie trwają prace związane z budową hali przywięziennej, w której przy produkcji różnych podzespołów elektrycznych będą pracowali osadzeni. Budowa jest realizowana w ramach ogólnopolskiego programu „Praca dla więźniów”. W ostatnich dniach postawiono również zewnętrzną konstrukcję budynku garażowego. Planowane zakończenie inwestycji przypada na czerwiec 2018 roku. RB

Fot: RB

POLICJA W Komendzie Powiatowej Policji w Szczecinku odbyła się uroczysta odprawa roczna. Podsumowano wyniki pracy uzyskane przez funkcjonariuszy w 2017 roku. W wydarzeniu brał udział Komendant Wojewódzki Policji insp. Jacek Cegieła. Obecni byli też lokalni samorządowcy i przedstawiciele wymiaru

sprawiedliwości. Komendant Powiatowy Policji w Szczecinku omówił osiągnięte w roku ubiegłym wyniki pracy poszczególnych wydziałów oraz działania pod kątem zwalczania i zapobiegania przestępczości. Podziękował też policjantom za pracę na rzecz poprawy bezpieczeństwa mieszkańców oraz za wkład wniesiony w uzyskane wyniki pracy. Na spotkaniu przedstawiono też priorytety na rok bieżący. RB

Fot: Ewa Żaglewska

pOLICJA Funkcjonariusze z Bornego Sulinowa mogą cieszyć się nowym radiowozem. Uroczyście przekazano im wartego ponad 81 tysięcy zł Opla Mokkę. Jest to czwarty pojazd w borneńskiej jednostce i będzie służył dzielnicowym. Połowę kosztów pokryła Komenda Główna, a resztę pozyskano z lokalnych samorządów. Powiat szczecinecki przekazał

30 tysięcy zł z Funduszu Wsparcia Policji, natomiast gmina Borne Sulinowo dołożyła 12,5 tysiąca zł. – Samorząd od zawsze dostrzegał nasze potrzeby, a bezpieczeństwo mieszkańców traktował w kategorii priorytetu – powiedział Andrzej Dziemianko, Komendant Powiatowej Policji w Szczecinku. Opel Mokka to nie jedyny pojazd, który zasili policyjną flotę. Do szczecineckiej jednostki trafi niebawem również Volkswagen T6. Ewa Żaglewska


6 Fakty Szczecineckie Okolice

www.szczecinekinfo.pl luty 2018

Zimowy Poligon w Bornem Sulinowie to już historia zlotowym można było podziwiać sporo pojazdów w tym sprzętu dużego kalibru. – Tym razem jest on tylko do podziwiania. Podczas zimowych spotkań nie oferujemy przejażdżek po tankodromie ze względu na bezpieczeństwo. Mimo to zainteresowanie jest duże – mówił Andrzej Urban. Uczestnicy zlotu podkreślali, że do Bornego Sulinowa przyciąga ich przede wszystkim atmosfera. Ich zdaniem ma na nią wpływ militarna historia Leśnego Miasta. Po trzech dniach pobytu w Bornem uczestnicy powiedzieli sobie do zobaczenia na XV jubileuszowym Międzynarodowym Zlocie Pojazdów Militarnych „Gąsienice i Podkowy”. Impreza jak co roku zostanie zorganizowana w sierpniu. RB

Militaria W tegorocznym, siódmym zimowym zlocie pojazdów wojskowych uczestniczyło ponad tysiąc miłośników militariów. – Ta liczba przerosła nasze oczekiwania – mówił szef sztabu zlotu Andrzej Urban. By wziąć udział w Poligonie Zimowym, entuzjaści wojskowości przyjechali dosłownie z całej Polski. Były osoby z Podkarpacia, Mazowsza, Śląska i – oczywiście – Polski Północnej. Organizatorzy zapewniali, że wszystkie miejsca w okolicznych hotelach i pensjonatach od dawna były zarezerwowane, a wiele osób – mimo zimowej aury – spało na zlotowisku w przyczepach i namiotach. Atrakcji nie brakowało. W miasteczku

Fot: RB

Rowerowe okolice Praca z myślą o niepełnosprawnych Infrastruktura W szczecineckim starostwie powiatowym odbyło się spotkanie z przedstawicielami Urzędu Marszałkowskiego poświęcone realizacji projektu budowy ścieżek rowerowych. Pełnomocnik Marszałka ds. komunikacji rowerowej Wanda Nowatarska przedstawiła wstępy projekt trasy rowerowej wiodącej z Bornego Sulinowa przez Szczecinek do Białego Boru. Koncepcja zakłada, że sieć tras rowerowych będzie przebiegała wzdłuż głównych dróg po liniach kolejowych, wałach, drogami serwisowymi i bocznymi, a także parkowymi alejami. Projekt jest wariantem preferowanym. Przygotowany został przez Urząd Marszałkowski. Spotkanie miało na celu uwzględnie-

nie wszelkich sugestii lokalnych samorządów. Wiele czasu podczas dyskusji poświęcono również turystycznym atrakcjom, które powinny znaleźć się na mapie rowerowego szlaku. Współpraca z samorządem województwa zakłada, iż po jego stronie pozostanie opracowanie koncepcji realizacji przedsięwzięcia, dokumentacji oraz pozyskanie dofinansowania i partycypacja finansowa w kosztach budowy, a także oznakowanie dojazdu do atrakcji o randze wojewódzkiej. Natomiast uczestniczące w projekcie powiaty i gminy partycypują w kosztach przedsięwzięcia, odpowiadają za pozyskanie gruntów pod inwestycje, utrzymanie tras rowerowych, a także zaopatrzenie ich w miejsca odpoczynku i atrakcje i odpowiednie oznakowanie. Piotr Rozmus

Niepełnosprawni Zakład Aktywności Zawodowej powstaje w Juchowie w gminie Borne Sulinowo. Zatrudnionych zostanie tam 50 pracowników. To osoby z niepełnosprawnością, głównie intelektualną. Opiekę nad nimi sprawować będzie 16-osobowy personel. Realizatorem projektu jest Fundacja im. Stanisława Karłowskiego w Juchowie. ZAZ oprze swoją działalność o rolnictwo i przetwórstwo ekologiczne. – Zakład Aktywności Zawodowej to dla osób niepełnosprawnych szansa na nabycie nowych kompetencji oraz rozwój ich wewnętrznego potencjału – mówił Adam Wyszomirski, radny sejmiku zachodniopomorskiego. Powstają budynki, w których będą się mieścić przetwórnia owoców, suszarnia, a także inne miej-

Fot: RB

Na budowie budynków ZAZ widać postępy. sca pracy. Ponadto ZAZ postawi na usługi związane z ochroną przyrody, pielęgnację otoczenia oraz rękodzielnictwo. Surowce do produkcji pochodzić będą z własnych upraw, jak również z gospodarstwa prowadzonego przez spółkę rolniczą Juchowo.

Co więcej, podopieczni zakładu zostaną objęci szkoleniami zawodowymi, które mają ich przygotować do zatrudnienia na otwartym rynku pracy. Swe umiejętności niepełnosprawni udoskonalą w takich w zawodach jak ogrodnik i zbieracz ziół, pomocnik piekarza, pra-

cownik produkcji przetwórczej, pracownik gospodarczy, czy rękodzielnik. Koszt powstania infrastruktury to prawie 11,2 mln zł. Program Regionalny wesprze inwestycję dotacją w wysokości ponad 6 mln zł. ZAZ w Juchowie zostanie uruchomiony w bieżącym roku. RB


www.szczecinekinfo.pl luty 2018

Reklama Fakty Szczecineckie 7


8 Fakty Szczecineckie Fotoreportaż

www.szczecinekinfo.pl luty 2018

Nie tylko mieszkańcy Szczecinka pokazali wielkie serca Ryszard Bańka Kurier Szczeciński

WOLONTARIAT 26. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przeszedł do historii. Pięćdziesięcioro wolontariuszy kwestowało na ulicach Szczecinka. Orkiestra grała także w Białym Borze. Mimo przejmującego zimna, wielu mieszkańców Szczecinka chętnie wsparło akcję. Zdarzało się, że wolontariuszom brakowało czerwonych serduszek. – Prawdziwe żniwa mieliśmy po mszach w kościołach. Ludzie sami podchodzili i wrzucali pieniądze – wspominali wolontariusze. Działania orkiestrowe odbywały się m.in. w hali przy ulicy Jasnej, gdzie zorganizowano turniej dla przedszkolaków. – Opiekunowie i rodzice dzieci chętnie uczestniczyli w licytacjach. Zebraliśmy kilka tysięcy złotych – powiedział Przemysław Pasieczny, organizator turnieju. Na Placu Kamińskiego prym wiedli zmotoryzowani. Obecna była Szczecinecka Grupa Motocyklowa, Klub

SCS i przedstawiciele stowarzyszenia „Jazda 4x4”. Uczestnikom oferowano poczęstunek, ciepłe napoje i słodkości, ale przede wszystkim atrakcje motoryzacyjne. Była wystawa motocykli, „Wrak Race” i przejażdżki samochodami offroad. Oczywiście odbywały się one za drobny datek do puszki. Na chętnych czekały konie nie tylko mechaniczne. Dzieci mogły bowiem skorzystać z przejażdżek kucykami. W akcję włączyły się też służby. Strażacy ochotnicy demonstrowali możliwości swojego samochodu. Można było też zrobić sobie zdjęcie fotoradarem straży miejskiej. – Ten niegdysiejszy postrach kierowców i dziś zarabia pieniądze. Jest tylko drobna różnica, teraz przeznaczone będą one na szczytny cel – mówiła Paulina Peciak -Nazarewska ze straży miejskiej. W kinie „Wolność” zorganizowano koncerty i licytacje. W holu na jarmarku różności można było za określony datek do puszki kupić przeróżne przedmioty. Dzieci mogły skorzystać z malowania twarzy i innych atrakcji. Natomiast w licytacjach pod młotek szło

Materiał wydawcy

Fot: RB

wszystko, co ofiarowali mieszkańcy, a także orkiestrowe gadżety. Niektóre osiągały zawrotną kwotę. Np. orkiestrowy zegar poszedł za 300 złotych. Podobną cenę osiągnęła orkiestrowa koszulka. Tort został

wylicytowany za 1000 złotych. Licytant przekazał go jednak wolontariuszom. O 19.00 rozpoczął się finałowy koncert w wykonaniu uczniów i nauczycieli College’u Muzycznego oraz

Fot: BCKiR

zaproszonych gości. W programie był prawdziwy muzyczny galimatias: muzyka świąteczna, klasyczna, jazzowa, filmowa i popularna w aranżacjach Arka Makowskiego. Program artystyczny zakończył się tradycyjnym światełkiem do nieba. W tegorocznym finale szczecineckiej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zebrano ponad 66 tys. zł. Jest to wynik zbliżony do ubiegłorocznego.

Białoborzanie również okazali się bardzo hojni. Zebrali ponad 14,2 tys. złotych. Podczas finałowych działań w Białoborskim Centrum Kultury i Rekreacji wystąpił między innymi: Kris Talizman, Katarzynki i warsztatowicze z BGKiR. W przerwach między występami również prowadzono licytacje gadżetów i przedmiotów przekazanych przez mieszkańców.


www.szczecinekinfo.pl luty 2018

Patron strony: PGK Koszalin Fakty Szczecineckie 9

Szerzyli ideę „Segregując odpady, chronisz środowisko” Edukacja Koszalińska spółka Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej zorganizowała wspólnie z samorządowcami z Bobolic wyjątkowe wydarzenie sportowo-edukacyjne. Gośćmi środowego spotkania, które odbyło się w Centrum Edukacji Sportu i Rekreacji w Bobolicach, byli koszykarze AZS -u Koszalin. Zawodnicy poprzez zabawę i pokazy sportowe zachęcali uczniów szkół podstawowych z terenu gminy do segregacji odpadów. W duchu hasła „Segregując odpady, chronisz środowisko” uczyli dzieci, jak ważne jest trafianie odpadami do odpowiedniego kosza, czyli selektywne zbieranie odpadów. – Ulotki i broszury informacyjne są niewystarczające i bywają nudne. Chcemy więc zachęcić do segregacji w niekonwencjonalny sposób. Wspólna zabawa z koszykarzami przyniosła dzieciom wiele radości oraz wrażeń. Wydarzenie było perfekcyjnie przygotowane pod względem organizacji i cieszyło się ogromnym z a i nteresowa niem. Dziękuje wszystkim organizatorom, uczniom, nauczycielom oraz władzom gminy – mówił Tomasz Uciński, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. Jesteśmy na szarym końcu Europy w kwestii segregacji odpadów. Prowadzone działania, nie tylko przez spółkę PGK, mają jednak odmienić ten stan rzeczy. – Wyznaczono nowe zadania związane z segregacją odpadów. Pozyskujemy odpady zielone, teraz dojdą odpady kuchenne. Zdaję sobie sprawę, że sprostanie oczekiwaniom związanym z przepisami wymaga dużego wysiłku mieszkańców. To jednak jedyna słuszna dro-

ga – zapewniał prezes Uciński. Uczestnicy spotkania otrzymali pamiątkowe medale oraz puchary. Rozstrzygnięto też konkurs na najlepszą pracę plastyczną związaną tematyką z selektywną zbiórką odpadów. W planach są kolejne podobne spotkania. Następne zostanie zorganizowane w Polanowie. Więcej zdjęć z wydarzenia znajdziecie na www. szczecinekinfo.pl. MŁ


10 Fakty Szczecineckie Zdrowie

www.szczecinekinfo.pl luty 2018

„Jeśli zadbamy o nasz organizm, będzie nam lepiej służył” dzialny za szereg dolegliwości. W następnym kroku układamy plan i rodzaj treningu. Warto mieć świadomość, że to jednak dieta w bardzo dużym stopniu przyczynia się do sukcesu, jaki odnosimy na siłowni.

Publicystyka Rozmowa z trenerem personalnym Bartłomiejem Zakrzewskim o tym, jak zadbać o zdrowie i czerpać radość z własnego życia. Jak wyglądała Twoja przemiana z chłopaka z nadwagą w wysportowanego trenera? Właściwie zawsze miałem jakąś styczność ze sportem. Od czasów szkolnych grałem w piłkę. Jeździłem też na zawody szkolne. Jednak w tamtym czasie nie byłem zadowolony ze swojego wyglądu. Mój styl życia na pewno nie był wzorem do naśladowania. Naturalne było imprezowanie i alkohol. Często stołowałem się też w fast foodach i pochłaniałem duże ilości przetworzonej żywności. Mimo wysiłku fizycznego, mój metabolizm nie był w stanie poradzić sobie z taką ilością jedzenia. Pewnego dnia, będąc u siostry w Szczecinie, stanąłem na wadze. Pokazała ona aż 118 kilogramów. W tamtym momencie postanowiłem coś ze sobą zrobić. Uświadomiłem sobie, że jeśli nie zmienię swojego postępowania, w przyszłości będę miał poważne problemy ze zdrowiem. Od tego momentu minęło już pięć lat. Teraz regularnie trenuję i dbam o swoje odżywianie. Czy trudno było zmienić swoje nawyki? Mam kolegę, który namówił mnie na treningi. Na pewno jego wsparcie było bardzo istotne. Na początku w dziesięć minut mogłem przebiec około jednego kilometra. Serce po biegu tak mi łomotało, że myślałem, że wybuchnie! Z czasem mój organizm zaczął przyzwyczajać się jednak do takiego wysiłku i lepiej znosiłem treningi. Przez pierwsze pół roku schudłem dziesięć kilogramów. Teraz ćwiczę na siłowni cztery, pięć razy w tygodniu. Dodatko-

Jaki cel mają zazwyczaj osoby, które do Ciebie przychodzą? Fot: MM

wo wykonuję ćwiczenia aerobowe. Gdy nie ma sprzyjającej pogody do aktywności na zewnątrz, używam bieżni, orbitreka albo roweru stacjonarnego. A kwestia diety? Na początku przestałem zajadać się chipsami, słodyczami i innymi niezdrowymi przekąskami. Zacząłem też szukać w Internecie informacji na temat zdrowego odżywiania. Dowiadywałem się, co warto jeść i w jaki sposób łączyć produkty, żeby jak najlepiej mi służyły. Jeździłem na szkolenia z układania diet. Tam zaczerpnąłem rzetelnej wiedzy na temat komponowania różnego rodzaju posiłków w zależności od potrzeb danej osoby. Sam na sobie testowałem te diety i obserwowałem, jak działają. Dzięki temu jestem w stanie lepiej doradzić osobom, które zgłaszają się do mnie po poradę. Na czym dokładnie polega praca trenera personalnego? Gdy ktoś się do mnie zgłasza, zaczynam od przeprowadzenia badań. Najpierw należy się dowiedzieć, co się dzieje z organizmem. Sprawdzamy morfologię, poziom elektrolitów i poziom witaminy D3. Ważne są informacje dotyczące chorób, problemów z ruchem i wszelkich kontuzji. Później zajmujemy się dietą danej osoby. Często nie zdajemy sobie sprawy, że śmieciowe jedzenie potrafi rozchwiać nasz układ hormonalny. Taki stan może być odpowie-

Każda osoba, z którą pracuję, jest inna. Jedni przychodzą, bo chcą poprawić wygląd swojej sylwetki, inni, aby wzmocnić mięśnie albo swoją wydolność. Najczęściej chcą jednak schudnąć. Do trenera zgłaszają się zazwyczaj ci, którzy już próbowali coś zrobić na własną rękę, ale nie są do końca zadowoleni z efektów. Czasem zdarza się, że ktoś po znalezieniu informacji w Internecie przez ponad miesiąc je tylko warzywa, nie dodając żadnego tłuszczu. Jest on jednak niezbędny, chociażby po to, aby nasz organizm wchłaniał witaminy z jedzenia. Na takiej diecie można szybko schudnąć, ale może ona poważnie odbić się na naszym zdrowiu. W Internecie można znaleźć mnóstwo informacji o treningach i diecie. Czy to rzetelna wiedza? Co właściwie daje trener personalny? Człowiek może się łatwo zgubić w internetowym gąszczu informacji. Nieraz to, co znajdujemy na jednej stronie, jest sprzeczne z czymś, co czytaliśmy na innej. Dodatkowo co rusz zmieniają się trendy w żywieniu. Wcześniej była moda na dietę tłuszczową, obecnie na dietę zbilansowaną. Być może niedługo przyjdzie jeszcze inny trend. Ludzie mają prawo nie wiedzieć, co właściwie będzie dla nich dobre. Dodatkowo nasi bliscy nie zawsze mówią nam prawdę o naszym wyglądzie, a trener nie będzie przed nami nic ukrywał. Mam kolegę, który miał nadwagę i wynikające z niej poważne problemy z sercem. Dostał warunek,

że musi coś z tym zrobić, bo inaczej może się to dla niego źle skończyć. Pomagałem mu ułożyć odpowiednią dietę. W ciągu trzech miesięcy zrzucił dziesięć kilogramów. Obecnie nadal jest osobą aktywną, trenuje i ma się dobrze. Trenerzy są więc potrzebni. W jakich okresach roku ludzie zazwyczaj zaczynają ćwiczyć? Czy są wytrwali w tym postanowieniu? Nowe osoby przychodzą na siłownię zazwyczaj w styczniu i lutym ze względu na postanowienia noworoczne. W marcu jest już trochę mniej chętnych. Następnie przychodzą ci, którzy chcą zrobić formę na wakacje. Z moich obserwacji wynika, że z dziesięciu osób, które przychodzą jako nowe, na stałe zostaje tylko jedna. Niektórzy dość szybko zaczynają trenować w kratkę. Przychodzą przez miesiąc, następnie przez miesiąc albo dwa się nie pojawiają, po czym znowu wracają. Widać więc, że siłownia u wielu osób zakorzenia się jako sposób na dbanie o zdrowie, ale nie wszyscy muszą przecież traktować to priorytetowo. Sukcesem jest już sama zmiana nawyków na te zdrowsze i te, które lepiej nam służą. Jeśli ktoś zacznie ćwiczyć i zmieni dietę, to osiągnie rezultaty. Organizm można porównać do samochodu. Jeśli o niego zadbamy, będzie nam lepiej służył.

Czy na siłownię przyCzy trening wyklucza chodzi więcej kobiet, czy spożywanie alkoholu mężczyzn? nawet w niewielkich ilościach? Do klubu przychodzi zdecydowanie więcej Trzeba mieć świadomężczyzn. Jeśli jednak mość, że trunki alkohochodzi o konsultacje z lowe to w dużej mierze trenerem, częściej po- cukier. Alkohol również jawiają się kobiety. Nie wytrąca z równowagi goglikemiczną. unoszą się one dumą i spodarkę są w stanie zaakcepto- Będzie więc przeszkadzał wać, że czegoś jeszcze w utrzymaniu odpowiednie wiedzą. Panie są też niej diety. Dodatkowo na wytrwalsze w postano- drugi dzień będziemy się wieniach. Z osób, które źle czuć i w takim stanie zaczynają ćwiczyć, pro- nie warto ciężko ćwiczyć. centowo na stałe zostaje Oczywiście można czadużo więcej kobiet niż sem wypić, ale trzeba robić to z rozwagą i umiarem. mężczyzn. Lampka wina, czy butelka piwa mocno nam nie Czy kalistenika, czyli ćwiczenia wykorzystu- zaszkodzi. Oczywiście nie pijmy alkoholu przed trejące masą własnego ningiem. Odradzam rówciała, nie może zanież codzienne spożywastąpić treningów na nie ze względu na dietę. siłowni? Jeśli chcemy poprawić swoją sylwetkę, to oczywiście można wykonywać ćwiczenia typu brzuszki, pompki, czy podciągnięcia na drążku w domu. Rozpoczynając przygodę z treningiem, nawet dobrze jest skupić się właśnie na nich. Angażują one bowiem jednocześnie dużo mięśni, więc rozwijamy ogólną masę mięśniową. Przewagą siłowni jest jednak większa różnorodność ćwiczeń oraz to, że z czasem masa własnego ciała może okazać się za mała, żeby dalej rozwijać sylwetkę. Prowadzę zajęcia z wykorzystaniem linek TRX. Są to właśnie ćwiczenia wykorzystujące własną masę. Bardzo dobrze modelują sylwetkę oraz wzmacniają mięśnie posturalne.

Kiedyś siłownia kojarzyła się z umięśnionymi i agresywnymi „koksami”. Czy obecne kluby dalej tak wyglądają? Moda na zdrowy tryb życia spowodowała, że trenować przychodzą normalne osoby, które po prostu chcą zadbać o swoje zdrowie i sylwetkę. Stereotyp związany z „koksami” na siłowniach nie jest już aktualny. Szczególnie w klubach fitness zazwyczaj panuje przyjazna atmosfera. Nieraz widzę, jak w czasie treningów nawiązują się przyjaźnie. Poza tym osoby ćwiczące już jakiś czas zazwyczaj mają sporą wiedzę i chętnie się nią dzielą. Teraz większą wagę przykłada się do jakości wyrzeźbionych mięśni niż tylko do ich wielkości. Michał Markowski


www.szczecinekinfo.pl luty 2018

Reklama Fakty Szczecineckie 11


12 Fakty Szczecineckie Felietony

www.szczecinekinfo.pl luty 2018

Pocztówka dla burmistrza Czy to powrót cenzury? WYŚLEDZONE „Tyle dziur jest zapadłych w Polsce i że akurat Tobie przyszło żyć w najgorszej” – ten fragment utworu rapera Łony brzmiał mi w głowie, gdy przeglądałem ostatnie doniesienia ze Szczecinka. Rysował się z nich obraz miasta, w którym władze wraz z wielkim zakładem dosłownie zatruwają życie lokalnej ludności i bezczelnie próbują to ukryć, wymyślając absurdalne tłumaczenia. Fakty są niezaprzeczalne. Zły stan powietrza w Szczecinku stanowi zagrożenie dla zdrowia mieszkańców. Mieliśmy pokrętne tłumaczenia dotyczące próbek pobranych z jeziora Trzesiecko. To, co usłyszałem, to obraza inteligencji mieszkańców Szczecinka. Przykładów arogancji tutejszej władzy nie trzeba jednak daleko szukać. Burmistrz otwarcie mówi, że swoją pracę na rzecz miasta postrzega jako

Materiał zamawiany

Marek Łagocki szczecinekinfo.pl użeranie się z ludźmi, o których ma jak najgorsze zdanie. Żali się, że z piastowania urzędu nie czerpie już satysfakcji. To skrajny egoizm, a to, że burmistrz jest lekarzem, którego praca również jest misją, jeszcze to wrażenie potęguje. Burmistrz musi kochać swoje miasto, kochać żyjących tam ludzi, chcieć z nimi przebywać i dla nich pracować. Włodarz Szczecinka nie ma na to jednak czasu. Zajmuje mu go ostatnio obrona osoby z zarzutami prokuratorskimi, która w dodatku ponoć ma być jego następcą, oraz urzędnika niewłaściwie wykonywującego swoje zadania. Burmistrzowi czas płynie też na zwoływaniu konferencji, na

których dziennikarze nie mogą zadawać pytań. Czyżby zabrakło odwagi, by się na poważnie zmierzyć z tematem? Takie działanie to znany skądinąd brak szacunku dla ludzi prasy. Po co marnować czas dziennikarzy? Równie dobrze swoje oświadczenie można rozesłać zaprzyjaźnionym redakcjom, które posłusznie publikują wszystko, czego szef oczekuje. Problemów jest więcej. Szczecinek to na przykład zaniedbane przystanki autobusowe. To wprawdzie bolączka wielu miast. Szczecineccy urzędnicy, którzy chcą je myć, zamiast wymienić, z rozbrajającą szczerością przyznają, że nie ma komu tego robić. To już jednak osobliwość na skalę ogólnopolską! Pocieszająca może być jedynie puenta przytoczonej na początku piosenki. Jej autor radzi, by swoje problemy spisać na pocztówce i wysłać gdziekolwiek w świat, tam „prawdopodobnie jest jeszcze gorzej”.

Zasłyszane Polska po roku 1989 stała się krajem bez cenzury. Ta bezcenna zdobycz przemian demokratycznych nie została podważona przez żadne ugrupowania polityczne. Niedawno jednak piewca „dobrej zmiany”, Ryszard Montusiewicz – dyrektor TVP Lublin – postanowił zmienić ten stan rzeczy. Tamtejszy oddział TVP zorganizował debatę polityczną „Pod ciśnieniem”, w której uczestniczyli przedstawicielki i przedstawiciele wszystkich najważniejszychpartiipolitycznych w kraju. Wśród zaproszonych gości była między innymi Elżbieta Kruk z PiS-u, była przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Tematem debaty miały być zmiany w ustawie o IPN -ie. Dyskusja była gorąca. Jak wynika z wypowiedzi niektórych uczestników, pani Kruk w pewnym momencie zaczęło brakować argumentów. Wynik debaty był ponoć wręcz katastrofalny wizerun-

Jan Kuriata Rektor PWSZ kowo dla reprezentantki PiS-u. Niestety, widzowie nie mieli szansy dokonania samodzielnej oceny sytuacji, bo dyrektor Montusiewicz stanął na posterunku. Program nie został dopuszczony do emisji z powodu… dziennikarki prowadzącej. Dyrektor oświadczył, że program wycofano, bo „zaplątała się” i zadawała „peryferyjne pytania” w stosunku do głównego tematu. Na szczęście on – strażnik mądrości i wiedzy o tym, czym jest peryferyjność pytań i czym jest dziennikarskie zaplątanie – powiedział emisji „nie”. Oczywiście to nie jest cenzura. Według piewcy „dobrej zmiany” to wyłącznie decyzja o zdjęciu programu z anteny. A zaproszeni goście? A ich opinie? Tu

brak odpowiedzi, mimo oburzenia uczestników debaty i niektórych mediów. Dyrektor Montusiewicz wiedziony partyjnym instynktem obronił Elżbietę Kruk przed kompromitacją. Przetarł też zasypane szlaki wiodące na ulicę Mysią w Warszawie, gdzie mieściła się peerelowska cenzura. To były czasy wewnętrznego upodlenia twórców i dziennikarzy. Usuwano fragmenty książek, zawieszano emisje programów i łamano moralne kręgosłupy dziennikarzy, pisarzy, poetów i innych artystów. Czy znów czekają nas czasy, w których reporter nie opisze rzeczywistości, nauczyciel nie powie prawdy na lekcji historii, a pani od biologii nie wspomni o in vitro? Ten zły czas, gdy ktoś za nas decydował, co nam wolno wiedzieć, widzieć i słyszeć, już był. Cenzura nie pozwala demokracji być demokracją. Odbiera nam wolność i poddaje intelektualnemu zniewoleniu. Nie dajmy nałożyć sobie tego knebla na dusze.


Rozmaitości Fakty Szczecineckie 13

www.szczecinekinfo.pl luty 2018

Miesięczny szczecinecki kalejdoskop kulturalny Dominika Grzyb dziennikarka

Kalendarium Piątek, 16 lutego Któż z nas nie chciałby być bogaty? Dróg na dojście do bogactwa jest wiele. Niektóre są bardziej uczciwe, niektóre mniej. Z pewnością wie o tym główny bohater spektaklu Przekręt (nie) doskonały, czyli kto widział Pannę Flint. Jego próby wzbogacenia się prowadzą do wielu zabawnych sytuacji. Sztuka zostanie wystawiona przez aktorów warszawskiego Teatru Capitol na scenie kina „Wolność” o 17. Zobaczymy między innymi Dorotę Chotecką oraz Łukasza Nowickiego. Bilety kosztują 80 zł. Piano Bar zaprasza wszystkich zakochanych oraz poszukujących drugiej połówki na Walentynkowe Karaoke. Nie zabraknie nastrojowego

Materiał wydawcy

życie pisze najciekawsze scenariusze. Film Zwyczajna dziewczyna będzie można zobaczyć w ramach DKF-u w kinie „Wolność” o 18:30. Bilety kosztują 10 zł.

miłosnego repertuaru oraz licznych konkursów. DJ Seba zadba również o taneczne rytmy. Start o 21. Wstęp na imprezę kosztuje 5 zł.

tajemnicza Włoszka. Jak łatwo się domyślić, pojawi się miłość, co jest przyczyną wielu niebezpiecznych sytuacji na froncie. Film z Emirem Kusturicą i Monicą Belluci w rolach głównych Sobota-niedziela, będzie można zobaczyć 17-18 lutego w ramach DKF w kinie „Wolność”. Start o 18:30. Beata Patrycja Klary Bilety jak zwykle kosztują i Marek Stachowiak za- 10 zł. praszają na Warsztaty Poetyckie. Rozpoczną Czwartek, się one o 15 w Centrum 22 lutego Konferencyjnym Zamek. Wstęp jest darmowy. Kamil Bednarek zyskał Następnego dnia arty- popularność dzięki wyści zapraszają natomiast stępowi w telewizyjnym na wieczór autorski Kto show “Mam Talent”. Ten kocha kobiety w Piano znany wokalista młodeBarze. Wydarzenie dla go pokolenia wykonuje fanów liryki z towarzy- muzykę reggae z lekką stwem muzyki rozpocz- domieszką innych ganie się o 16. Wstęp jest tunków. W grudniu 2017 bezpłatny. wydał swój trzeci album „Talizman”. Utwory z tego Środa, krążka oraz jego wcze21 lutego śniejszych wydawnictw będzie można usłyszeć Akcja filmu Na mlecznej w kinie „Wolność” o 19. drodze dzieje się w czasie Koszt biletów to 45 zł. wojny. Głównym bohaterem jest mleczarz, który Sobota-niedziela, codziennie przekracza linię 24-25 lutego frontu, aby dowozić żołnierzom jedzenie. Pewnego Rumba, samba oraz jive dnia do wioski przybywa to przykłady tańców

Czwartek, 8 marca

Fot: materiały promocyjne

Kamil Bednarek nie raz udowodnił, że potrafi przekazywać publiczności pokłady pozytywnej energii. latynoamerykańskich, które będzie można zobaczyć w Szczecinku, Wszystko za sprawą Mistrzostw Polski Federacji Tańca Sportowego, które odbędą się w Hali OSiR przy ul. Wiatracznej. Tańczyć będą pary w każdym wieku – młodzież, dorośli i seniorzy. Turniej rozpocznie się o 12. W niedzielę odbędzie się dodatkowo Ogólnopolski Turniej Tańca Towarzyskiego „Memoriał Barbary Krzyżanowskiej-Ksok”. Bilety na to wydarzenie

kosztują 30 zł za miejsca na trybunach oraz 130 zł za miejsce przy stoliku. Środa, 28 lutego Catrin to młoda scenarzystka, która po raz pierwszy dostaje wymarzoną pracę na planie. Jej zadaniem będzie wymyślanie kobiecych dialogów. Dziewczyna poznaje drugiego scenarzystę, który przekonany jest o swojej doskonałości. Oboje szybko przekonają się, że to

Monodram Kobieta pierwotna w wykonaniu Hanny Śleszyńskiej to opowieść, jak znaleźć faceta po przekroczeniu trzydziestki. Oczywiście taki proces nie może obejść się bez przygód i zabawnych historii, o których aktorka z pewnością – w typowy dla siebie, komediowy sposób – opowie. Wydarzenie rozpocznie się o 18 w kinie „Wolność”. Bilety kosztują 55 zł. Organizujesz jakieś wydarzenie kulturalne? Wiesz o jakimś ciekawym wydarzeniu w naszym mieście? Propozycje do tej rubryki prześlij na adres email: dominika.grzyb1989 @gmail.com


14 Fakty Szczecineckie Różności

www.szczecinekinfo.pl luty 2018

Kolędy na ludowo Od małego przeglądu po wielką scenę śPIEWANIE

Fot: RB

Śpiewanie Kilkanaście zespołów śpiewaczych rywalizowało w IV Ludowym Przeglądzie Kapel i Pastorałek. – Ludowe śpiewanie przeżywa swój renesans – zapewniali uczestnicy. Organizatorem przeglądu był zespół Swojacy z Sitna. – Od kilku lat zapraszamy kapele ludowe do udziału w przeglądach. Zawsze spotykamy się z pozytywnym odzewem i przyjeżdża wiele kapel

Dwadzieścia lat temu nauczyciel wychowania fizycznego z podszczecineckiego Wierzchowa postanowił zorganizować przegląd kolęd i pastorałek. Z czasem urósł on do rangi festiwalu, przeniósł się do Szczecinka, a niewielka sala gimnastyczna z tru– zapewniała Marzena dem pomieściła wykoNowacka ze Swojaków. nawców, nie mówiąc Uczestnicy podkreśla- o publiczności. li, że śpiewanie to ich pasja. – Organizowane Przez dziewiętnaście są kolejne przeglądy, lat festiwal ukierunkopowstają nowe zespoły. wany był na tematykę Jedynym mankamen- związaną z zimą. Potem jest niewielkie zain- jawiały się kolędy i pateresowanie młodzieży storałki, ale także piomuzyką ludową – żalili senki luźno związane z tą tematyką. W jubisię uczestnicy. Gościem specjalnym leuszowej dwudziestej przeglądu był zespół wo- edycji odmieniono jedkalny Primo ze szkoły nak formułę spotkania. nr 1. Warto podkreślić, Festiwal „Piosenka jest że gospodarz imprezy dobra na zimę” stał się w tym roku obchodzi konkursem piosenki jubileusz 15-lecia istnie- o dowolnej tematyce. Do Szczecinka przynia. RB jechało kilkudziesięciu wykonawców z całej Polski. – Nie każdy chętny może zaśpiewać w Szczecinku – mówi pomysłodawca festiwalu i jego współorganizator Krzysztof Leśniewski. – Kandydaci nadsyłają dema utworów, które chcą zaprezentować i na tej podstawie dokonujemy wstępnej selekcji. Uważam, że ta forma jest dobra. Musimy trzymać poziom i tak jest. Ci, którzy przed laty zdobywali laury na festiwalu, dziś spotykani są na scenach Chwilę po zakoń- teatrów muzycznych czeniu pokazu strażacy i krajowych estradach. otrzymali zgłoszenie od Zawsze jurorami są szczecineckiego opiekuna znani muzycy, a przełabędzi, pana Stanisława. wodniczącym – gwiazWypatrzył on rannego da polskiej estrady. Teptaka najprawdopodob- gorocznej edycji jury niej ze złamaną łapą na przewodniczyła Małzamarzniętej tafli. Użyty gorzata Ostrowska. podczas pokazu sprzęt zoW sobotę przed postał ponownie rozwinięty łudniem jury oceniało i strażacy kolejny raz we- wykonawców w trzech szli na lód, który niebez- kategoriach wiekopiecznie trzeszczał pod wych. Wieczorem, ich nogami. Gdy jednak podczas koncertu galozbliżyli się do rannego ła- wego ogłoszono wynibędzia, ten wystraszył się ki i wręczono nagrody. i uciekł. Próba udzielenia W najmłodszej katemu pomocy skończyła się gorii (do lat 14) pierwniepowodzeniem. RB szą nagrodę przyznano

Fot: RB

Strażacy na lodzie

Fot: RB

Służby Szczecineccy strażacy zaprosili dzieci z przedszkoli i półkolonii na pokaz akcji ratowniczej na zamarzniętym jeziorze. Tego dnia jednak czekała ich jeszcze jedna akcja. Podczas pokazu jeden z uczestników wpadł do wody. Strażacy przy pomocy specjalnego sprzętu bezpiecznie sprowadzili go na brzeg. Tłumaczyli, że przebywanie w lodowatej wodzie często kończy się tragicznie.

Elenie Tomaszewskiej z Lubina. Drugą nagrodę otrzymała Hania Sztachańska z Rokietnicy, a trzecią przyznano Martynie Maciąg ze Złocieńca oraz Michałowi Słobodzianowi z Koszalina. W kategorii 14-16 lat jurorzy przyznali dwie pierwsze nagrody. Otrzymały je Wiktoria Zwolińska z Krakowa i Martyna Ćwik z Koszalina. Trzecią nagrodę otrzymała Maja Wasserman z Warszawy. W tej kategorii wyróżnienie otrzyma-

ła też Paulina Cholewa z Chojny. W kategorii 17 lat i starsi pierwszą nagrodę wyśpiewała Maja Wysoczańska ze Szczecinka, drugą otrzymała Maja Mędrek z Warszawy, a trzecią przyznano Aleksandrze Mierzwiak z Letnina. W tej kategorii jury wyróżniło trzy wokalistki: Natalię Szczęśniak i Julię Leśniewską ze Szczecinka oraz Magdalenę Kucharską z Wrocławia. Nagrodę główną festiwalu Grand Prix zdobył Mateusz Pawłowski ze Świecia.

Laureaci pierwszych nagród w poszczególnych kategoriach oraz zdobywca nagrody Grand Prix jeszcze raz zaprezentowali się jurorom i publiczności. Po koncercie laureatów sceną zawładnęła Małgorzata Ostrowska z zespołem. Wokalistka swoją karierę muzyczną rozpoczynała w Szczecinku, toteż zawsze z sentymentem wraca do miasta swojej młodości. Publiczność usłyszała stare i te najnowsze przeboje artystki. RB


Sport Fakty Szczecineckie 15

www.szczecinekinfo.pl luty 2018

MKP nie dał rady w meczu ze Spartą Sportowe różności Futbol na stole

Piłka nożna Zawodnicy Miejskiego Klubu Piłkarskiego Szczecinek rozegrali na euroboisku w Drawsku Pomorskim swój drugi zimowy mecz towarzyski. Przeciwnikiem była Sparta Węgorzyno. W pierwszej połowie spotkania nie padły żadne bramki. Po zmianie stron Sparta zaatakowała skuteczniej. Drużyna, która po rundzie jesiennej IV ligi zajmuje 15. pozycję, znalazła drogę do szczecineckiej bramki dwukrotnie. Piłkarze MKP na listę nie wpisali się ani razu. To nie pierwsza porażka ostatnich czasów. We wcześniejszym sparingu zawodnicy MKP Szczecinek również przegrali w Koszalinie z miejscową Gwardią z II ligi 1:10. Przed rundą wiosenną szczecineccy piłkarze rozegrają jeszcze kilka sparingów. Czeka ich na przykład spotkanie

Fot: KP

Sparta Węgorzyno pokonała Miejski Klub Piłkarski Szczecinek 2:0. z rezerwami Chojniczanki Chojnice. Rundę wiosenną MKP wznowi 3 marca zaległym meczem ostatniej kolejki jesieni. Zagra w Stargardzie z miejscową Kluczevią. Do rozegrania będzie także mecz z Lechem Czaplinek w ramach V rundy Pucharu Polski KOZPN.

Przypomnijmy, że z klubem ze Szczecinka trenuje Denis Fedosenko z Ukrainy oraz Mariusz Bedliński, który zimą zeszłego roku trafił z MKP do Vinety Wolin. Oprócz nich do treningów przed rundą wiosenną dołączyli także juniorzy z Akademii

MKP Szczecinek: Patryk Kozioł, Przemysław Trzciński, Jakub Drzewiecki, Dominik Zenel i Adrian Bednarski. Cały czas nie wiadomo, czy zobaczymy jeszcze w koszulce MKP Mateusza Malczyka, Cezarego Palusa i Miłosza Krzysztofiaka. KP

Amatorska Liga Halowa Piłki Nożnej Halówka W niedzielne popołudnie w hali OSiR-u przy ulicy Wiatracznej rozegrano decydujące mecze w Amatorskiej Lidze Halowej Piłki Nożnej im. Zbigniewa Ponichtery. W meczach półfinałowych JONEX pokonał GT Projekty 5:0. Wynik może świadczyć o dużej przewadze pierwszego zespołu. Jednak nic bardziej mylnego. Skuteczność strzelecka w tym meczu ekipy GT była bardzo słaba. Projekty miały atrakcyjne sytuacje, lecz niestety zawodnicy nie mogli ich wykorzystać. W drugim półfinale KasTech niespodziewanie pokonał OPAK 7:3. Mecz był ciekawym widowiskiem. Choć OPAK próbował stwarzać więcej sytuacji oraz częściej utrzymywał się przy piłce, to KasTech kontrował i wykorzystywał nada-

Miłośnicy gier stołowych, a konkretnie piłkarzyków spotkali się w Wilczych Laskach na II Turnieju Futbolu Stołowego. Turniej zorganizował wójt gminy Szczecinek we współpracy z sołectwem Wilcze Laski. Ponad 40 zawodników w dwóch kategoriach rywalizowało przy stołach. W pierwszej kategorii suma wieku zawodników nie mogła przekroczyć 32 lat, w drugiej zaś nie było ograniczeń. Najlepsi otrzymali puchary i nagrody pieniężne. Wszystkim uczestnikom zapewniono też posiłek regeneracyjny. Ze Szczecinka do kadry narodowej Zawodnik Miejskiego Klubu Pływackiego Igor Siódmiak otrzymał powołanie do Kadry Polski w Triathlonie. Jego wieloletnia praca i trud treningowy zostały docenione. Igor Siódmiak w ostatnich dwóch latach był wielokrotnym medalistą Pucharu Polski w Triathlonie, a w zeszłym roku został Mistrzem Polski w Aquathlonie. 11 lutego Igor wyleciał z kadrą Polski na obóz treningowy do Hiszpanii. STS Pomerania w stolicy województwa

Fot: RB

rzające się sytuacje. Finał dla zespołu KasTech to największa niespodzianka VII Edycji ALHPN w Szczecinku. Przegrani z półfinałów zmierzyli się w meczu o III miejsce. Drużyna GT Projekty tym razem zdecydowanie pokonała OPAK 6:0. Zwycięstwo przyszło im nadzwyczaj łatwo.

W wielkim finale JONEX, zdecydowany faworyt tej ligi, wygrał z KasTechem 7:3. Wygrana przyszła im raczej bez trudu. Przy wyniku 6:3 zawodnicy KasTechu próbowali jeszcze powalczyć o korzystniejszy wynik, lecz próby okazały się bezskuteczne. JONEX obronił tytuł

z poprzedniej edycji. KasTech, który znalazł się w finale dzięki m.in. walkowerowi z ćwierćfinałów, to największa niespodzianka tych rozgrywek. Trzecia pozycja przypadła dla GT Projekty. Zespół ten po rundzie zasadniczej również był na trzeciej pozycji. RB

W Szczecinie odbyły się Mistrzostwa Województwa Zachodniopomorskiego w Lekkiej Atletyce. Doskonale wypadli w nich zawodnicy STS Pomerania. Zdominowali wręcz bieg płotkarski na 60 metrów. W kategorii U-18 zwyciężył Natan Frąckiewicz, a tuż za nim był Igor Szelągowski. Obydwaj uzyskali rekordy życiowe. Najlepszy w kategorii U-23 był Wiktor Santkiewicz, a w kategorii OPEN – Dominik

Staśkiewicz. Również Magdalena Tomczak-Gołowicz zajęła I miejsce w biegu na 60 m z rekordem życiowym 9,63. Srebrny medal w biegu na 60 m zdobył Kacper Śmidowicz, a Łukasz Podgórski triumfował w skoku w dal. Trening z rodzicami Klub Sportowy Basket Szczecinek od wielu lat prowadzi różnorodną działalność sportową. Oprócz treningów, meczów ligowych, gier i turniejów towarzyskich stara się integrować lokalną społeczność. W hali sportowej przy ulicy Jasnej zorganizowano wspólny trening dzieci z rodzicami. Na zajęciach pojawiło się blisko 50 uczestników. Zaczęło się od zabaw biegowych i ćwiczeń ogólnorozwojowych. Celem treningu była przede wszystkim zabawa i uświadomienie uczestnikom, jak wiele ćwiczeń można wykonywać wspólnie z dzieckiem. Młode siatkarki Na początku lutego na hali sportowej w Środzie Wielkopolskiej odbył się III Memoriał imienia Zbigniewa Staszaka w mini piłce siatkowej w kategorii dwójek i trójek. W zawodach udział wzięły drużyny z całego kraju. W gronie startujących nie zabrakło klubu ze Szczecinka. Każdy zespół musiał rozegrać po 17 spotkań w swojej kategorii. Zawodniczki z MKS Gryf Szczecinek, które są trenowane przez Dorotę Gutowską, w kategorii dwójek zajęły 22. miejsce na 32 występujące drużyny. W kategorii trójek na 27 zespołów dwa składy Gryfa uplasowały się na 11. i 19. pozycji. W lutym i marcu odbędą się kolejne turnieje z udziałem młodych siatkarek.


16 Fakty Szczecineckie Autopromocja

www.szczecinekinfo.pl luty 2018

Profile for Fakty Szczecineckie

Fakty Szczecineckie 08  

16.02.2018

Fakty Szczecineckie 08  

16.02.2018