Issuu on Google+

Rodzinę Pilarskich truje dym unoszący się z komina kotłowni sąsiada. Czasami nic nie widać.

17 marca na konferencji o przyszłości regionu: Węgiel, energetyka i co jeszcze? będą debatować m.in. wicepremierzy Bieńkowska i Piechociński.

Gmina Kleszczów powinna rozważyć wypowiedzenie umowy pożyczki na DPS i żądać natychmiastowego zwrotu 3 mln zł z odsetkami.

Fakty 3

4

7

informacje • komentarze

tygodnik regionalny | www.faktybelchatow.pl | e-mail: redakcja@faktybelchatow.pl | Nr indeksu 334 545 ISSN 1425-1442

cena 2,00

(w tym 8% VAT)

12 marca 2014 r.

Dym nie daje żyć

nr 11 (962)


Z d r u g i e j s t r o n y. . .

Same dobre wiadomości

W iN F OR M A T OR b e ł c h at ó w Policja 997 Straż Pożarna 998 Pogotowie Ratunkowe 999 Biuro numerów TP 118 913 Komenda Powiatowa Policji 635 52 00 Straż Miejska 986 635 63 10, 635 63 00 Centrum Powiadamiania Ratunkowego 112 Rejonowy Sztab Ratownictwa 633 56 14 w Bełchatowie 0603 645 871 Pogotowie gazowe 992 Pogotowie 991 energetyczne 735 15 15 Pogotowie 634 82 11 wod - kan. 0605 669 905 Pogotowie ciepłownicze 993 Służba Zdrowia Szpital Wojewódzki w Bełchatowie Sekretariat 635 82 00 Izba Przyjęć 635 85 34 Oddział Ratunkowy 635 83 81 Rejestracja Ogólna 635 84 28 Szpital Wojewódzki w Piotrkowie ul. Rakowska Izba przyjęć 648 04 03 Komunikacja Bilety lotnicze 635 00 34 Bilety PKS - międzynarod. 632 89 20 Informacja PKS 633 33 10 Informacja MZK 633 37 81 Taxi 632 11 00, 633 13 13 633 00 33, 635 22 35, 733 00 30 Taxi bagażowe 632 54 90 0602 38 13 41 Kluby abstynenckie Stowarzyszenie Abstynenckie Klub Wzajemnej Pomocy „Przyjaciel” pon.-piątek 17.00-21.00 632 56 16 Punkt Konsultacyjno - Informacyjny dot. możliwości rozwiązywania problemów alkoholowych czynny: pn. 10.00 - 13.00 tel. 606 805 179 czw. 17.00 - 20.00 tel. 507 053 728 Spotkania grup AA wt., śr., czw. 18.00 ul. Czapliniecka 19 A i wt. 18.00 - Szpital Kultura MCK 635 00 48 Oddziały: nr 1 Grocholice 633 49 59 nr 2 Gwarek 635 36 05 nr 3 Piwnica 635 01 91 Kino „Kultura” 635 00 51 Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna 632 28 71 Muzeum Regionalne 633 11 33 fax 633 06 67  

2

najbliższy poniedziałek 17 marca w Bełchatowie będzie tak jak dawniej. Pojawią się tutaj najważniejsze (oprócz premiera Tuska) osoby w państwie: wicepremierzy Elżbieta Bieńkowska i Janusz Piechociński. Będzie marszałek województwa Witold Stępień i prezes Polskiej Grupy Energetycznej Marek Woszczyk. Wszyscy będą się zastanawiać, co z powiatem bełchatowskim, gdy się skończy węgiel brunatny. Wiadomo, że Elektrownia Bełchatów nadal będzie wytwarzać prąd, ale węgiel już wkrótce nie będzie wydobywany z terenu gminy Kleszczów. Gmina, dziś najbogatsza w Polsce musi więc myśleć, jakie firmy powinny działać w poszczególnych strefach przemysłowych. Przemysł oznacza wpływy podatkowe - i dla samorządów i dla państwa. Państwo i samorządy przemysł powinny więc hołubić. Szczególnie taki przemysł jak ten w Bełchatowskim Okręgu Przemysłowym, zapewniający państwu bezpieczeństwo energetyczne. Samorządy - i ten miejski, i ten powiatowy mówią w sprawie bełchatowskiego przemysłu jednym głosem. Dlatego wróżę im sukces. Zgoda zawsze buduje. Już, choć po zbyt wielu latach, buduje Bełchatowowi obwodnicę. Samorządowcy działali w tej sprawie razem, choć na różnych polach. I obwodnica ma być. Uważam, że podobnie będzie z bełchatowskim przemysłem: będzie istniał nadal i się rozwijał. Działania podjęte po konferencji, która wytyczy kierunki będą ukoronowaniem 18-letniej pracy Andrzeja Szczepockiego, prezesa Fundacji Rozwoju Gminy Kleszczów. Opowiedział nam, jak 18 lat temu właśnie powstała Fundacja Rozwoju Gminy Kleszczów, jak

opracowali strategię dla gminy, jak przez te lata powstało ponad dwadzieścia firm produkcyjnych i co bardzo istotne - o różnych profilach. Pracuję w Bełchatowie od równych dwudziestu lat. Byłam w Bełchatowie świadkiem wielu ważnych dla całej Polski wydarzeń. Ale ostatnimi czasy Bełchatów stracił na znaczeniu. Uważam, że taka konferencja jak ta, która się odbędzie w najbliższy poniedziałek przywraca wielki Bełchatów Polsce. O tym, jak ważne jest bezpieczeństwo energetyczne przekonujemy się każdego, z ostatnich kilkudziesięciu dni. Każdy z nas z coraz większym niepokojem obserwuje wydarzenia na Ukrainie. Prezydent Rosji wyciągnął już nie tylko straszak gazowy. Straszy - bardzo skutecznie - prawdziwą, nie tylko energetyczną, wojną.

A my, także tutaj, w Bełchatowie powinniśmy wyciągać wnioski. Rozwijać energetykę. Dywersyfikować źródła energii. Energetyka to koło zamachowe każdego przemysłu. Dlatego mam nadzieję, że na konferencji usłyszę same dobre wiadomości - i dla Bełchatowa oraz powiatu bełchatowskiego, i dla energetyki. Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, przed kolejnym okresem programowania musimy właśnie tutaj, w Bełchatowie przekonać najważniejsze osoby w państwie do rozwoju na terenie Bełchatowskiego Okręgu Przemysłowego przemysłu nowoczesnych technologii. Do rozwoju również fotowoitaki, solarów, elektrowni wiatrowych. Do rozwoju wszystkiego, co przybliży nas o krok do bezpieczeństwa energetycznego. Anna Staniaszek

Aaa. Aaa. Były sobie kotki dwa. I kochały się bardzo.

FAKTY, Informacje, Komentarze - tygodnik regionalny ISSN 1425 - 1442, Nr Indeksu 334 545 Adres Redakcji: 97-400 Bełchatów, ul. Kwiatowa 6, tel./fax 44 632 62 76 Redaktor naczelna: Anna Staniaszek. Zespół: Magdalena Jaśkiewicz, Maciej Pilarczyk. Dział reklamy: Małgorzata Cych - kierownik, tel. 500 034 714 Redakcja czynna od godziny 9.00 do 16.00. Tel./fax 44 632 62 76, www.faktybelchatow.pl; e-mail: redakcja@faktybelchatow.pl Wydawca: N-Media Sp. z o.o. Skład i korekta: własne redakcji. Druk: Drukarnia ARMMi Roman Grabarz, 97-438 Rusiec, Krasowa 3C. Prenumeratę przyjmuje Ruch S.A. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam i ogłoszeń. Zastrzega sobie prawo do wykonywania skrótów i zmian w nadesłanych tekstach. Materiałów nie zamówionych redakcja nie zwraca. Akwizycja: Piotrków Tryb. - Maria Niebrzydowska, tel. 44 732 61 73, 602 443 797.

Fakty IK nr 11 (962) - 12 marca 2014 r.


T E M A T Z O K Ł A D K I Rodzinę Pilarskich truje dym unoszący się z komina kotłowni sąsiada. Zadymia całą ich posesję, wciska się wszędzie. Czasami nic nie widać. Wybudowali dom na wsi, tam prowadzą działalność gospodarczą. Wsi spokojna, wsi wesoła? Nieprawda, gdy na sąsiada nie ma mocnych.

Dym nie daje żyć

N

iedobrze mieć sąsiada, który truje. Przekonała się o tym rodzina Pilarskich z pięknej miejscowości Ławy pod Bełchatowem. W 2008 r. ich sąsiad uruchomił w budynku gospodarczym kotłownię opalaną miałem węglowym. W kotłowni pali przez cały rok, bo ciepła woda potrzebna jest zawsze, podwórko państwa Pilarkich dym pokrywa tak, że nierzadko nic nie widać. Dym wdziera się wszędzie. Nie tylko nie można otworzyć okna. Trzeba zatykać ręcznikami kanały wentylacyjne. Bywało, że cała wielopokoleniowa rodzina spała pokotem na podłodze w jednym pokoju, bo tam najmniej docierał trujący dym. Ale dym wdziera się wszędzie. Latem nie można rozpalić grilla, bo właśnie wieczorem sąsiad grzeje wodę na kąpiel. W naszej części Polski przeważają wiatry zachodnie. Rzadko więc Pilarscy ze względu na usytuowanie komina nie mają kłębów dymu w domu i na podwórzu. Nie chcą, bym ja czy urzędy do których się zwracali przyjmowali cokolwiek na wiarę. Nakręcili filmy, które udokumentowały groźne zadymianie. W domu mają czujniki dymu i czadu. Sami mają ekologiczną kotłownię na eko-groszek.

zachodnie wiatry Jesienią 2008 r. zaskoczył nas wydobywający się z komina budynku gospodarczego należącego do sąsiada duszący dym. Okazało się, że sąsiedzi właśnie uruchomili kotłownię z piecem na miał węglowy zwilżany wodą. Mokrym (żeby się lepiej palił) miałem opalają sąsiedni budynek, w którym mieszkają. Nas o tym nie poinformowali, nie było żadnych uzgodnień - mówi z żalem Krzysztof Pilarski. Po zewnętrznej stronie budynku gospodarczego są kanały. - Sąsiad zapewniał jeszcze moich rodziców, że będą służyć tylko wentylacji. Budynek gospodarczy powstał w latach 70. ubiegłego wieku. Sąsiedzi prowadzili tam działalność gospodarczo - usługową, zakład stolarski. Potem syn właściciela otworzył mechanikę pojazdową. - Wyraziliśmy na to zgodę na piśmie, że nie będzie to dla

nas utrudnieniem. Ale na kotłownię w budynku gospodarczym nie wyrażali zgody. Zawsze gdy wiatry wieją od zachodniej strony, dym snuje się po podwórzu i wdziera się przez plastykowe okna oraz kanały wentylacyjne do pomieszczeń mieszkalnych. To zagrożenie naszego zdrowia i życia. Uciążliwe i bardzo stresujące - mówią Pilarscy. Budzą się w nocy, by sprawdzić, czy po domu nie pełza dym. Pilarscy obstawili się czujnikami dymu i czadu, żeby normalnie funkcjonować. Cała rodzina ma problemy zdrowotne. Pan Krzysztof leczy się w poradni pulmonologicznej, jego 80 - letni funkcjonujący z rozrusznikiem serca ojciec również. Matka ma problemy z oskrzelami. Przez ponad trzy lata próbowali rozmawiać z sąsiadami, informowali o zagrożeniu jakie stwarza kotłownia. Sąsiad obiecywał, że pomyśli. Niestety nic nie wymyślił, sytuacja się nie zmienia. - Powiedziałem więc, że pójdę po pomoc do urzędu. No to sobie idź - usłyszałem - opowiada Krzysztof Pilarski.

na jakiej podstawie powstała kotłownia? Poszedł do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. 19 czerwca 2012 r. powiatowa inspektor wszczęła postępowanie w przedmiocie prawidłowości użytkowania budynku, w którym znajduje się kotłownia. Postępowanie

To zdjęcie zostało wykonane prawidłowo. Tak wygląda zadymione podwórze państwa Pilarskich. Nic nie widać.

trwa do tej pory. K.Pilarski składał też skargi do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego na pracę powiatowego inspektora, pisał do wojewody. Trzeba było wyjaśnić, czy zgodnie z planem w budynku gospodarczym zawsze była kotłownia. Przez wiele lat była tam przecież prowadzona działalność gospodarcza - warsztat stolarski, mechanika pojazdowa. Odbyły się dwie rozprawy administracyjne: 17 grudnia 2013 r. i 14 stycznia br. Sąsiedzi przedstawili świadków, którzy twierdzili, że kotłownia obok działalności gospodarczej była. - Pamiętam, że sąsiad ogrzewał swój warsztat trociniakiem. Ale to przecież nie kotłownia - mówi Krzysztof Pilarski. Przed ostatnią rozprawą administracyjną złożył wniosek dowodowy, pytał czy sąsiad posiada zmiany sposobu użytkowania budynku. Na podstawie jakiego pozwolenia na budowę lub zgłoszenia w budynku gospodarczym powstała kotłownia. K. Pilarski na pewno słusznie twierdzi, że muszą być dowody na prowadzoną w budynku gospodarczym działalność. Przecież sąsiedzi musieli od tego płacić do gminy podatki. - Oczekuję, że w ten sposób Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wyeliminuje zagrożenia naszego zdrowia i życia. PINB ma podjąć decyzje do 17 marca.

Krzysztof Pilarski opowiada o problemach swojej rodziny autorce artykułu

Znasz fakty - zadzwoń 44 632 62 76 - lub napisz: redakcja@faktybelchatow.pl

A to granica między oboma posesjami. Mur jest zabrudzony nieczystościami z komina.

przeciąganie liny W maju 2012 r. Pilarscy przystąpili do planowanej nadbudowy swego budynku mieszkalnego. Uzyskali wszelkie decyzje, pozwolenia. Po ukończeniu prac głównych zostały wykończeniowe. I wtedy sąsiedzi przystąpili do działania. Wszczęte zostały przez nadzór budowlany postępowania. Chodziło o podważenie pozwolenia na nadbudowę ich budynku mieszkalnego i kontrolę (odbędzie się 25 marca) wszystkich budynków na ich posesji. Będą kontrolowane także wszystkie dotyczące ich dokumenty. Starosta bełchatowski wydał dawno temu w tej sprawie prawomocne postanowienie na nadbudowę. A sąsiedzi zażądali wznowienia postępowania administracyjnego w tej sprawie. Dopatrzyli się, że Pilarscy samowolnie dokonali zmian

3

4


T E M A T z O K Ł A D K I

Pieniądze Krzysztof Pilarski ma przed sobą czujniki dymu i czadu. Boi się zatrucia.

Dym nie daje żyć w stosunku do projektu. Powiatowy inspektor zobowiązał ich do przedłożenie projektu budowlanego zamiennego uwzględniającego samowolnie wykonane zmiany wynikające z dotychczasowych robót budowlanych. Ale koniec końcem 5 marca odmówił wznowienia postępowania administracyjnego ws pozwolenia na nadbudowę. To decyzja organu I instancji, służy od niej zażalenie do wojewody. Najważniejsza jest jednak następująca uwaga PINB: „Po ponownej analizie akt sprawy organ I instancji uznał za niecelowe wdawanie się w niniejszej sprawie w spór kompetencyjny i uznał swą właściwość.” Pilarskim zostały opasłe teczki pełne dokumentów - bo postępowanie nie mogło być zakończone w terminie określonym ustawą z powodu konieczności uzupełnienia materiału dowodowego, z przyczyn niezależnych od PINB - i tak w koło. Państwo Pilarscy narzekają więc bardzo na przewlekłość postępowania. - Gdybym wiedział, że nasza sprawa sprawi tyle trudności urzędnikom... Takie sprawy są opisane w przepisach. Są też artykuły prawa cywilnego o nadmiernej iniekcji spalin - zastanawia się K. Pilarski. 3

wolność Tomku w swoim domku? Większość ludzi tak sądzi. Albo wręcz powtarzają jak Anglicy: mój dom moją twierdzą. Tymczasem na terenie prywatnym zabronione jest to, co ogranicza wolność mieszkańców sąsiednich zabudowań. Złośliwy sąsiad odprowadzający ścieki na podwórko sąsiada musi się liczyć z odpowiedzialnością karną oraz karami za zanieczyszczanie środowiska. Państwa Pilarskich nie przekonują liczne przykłady podobnych spraw. W innych miejscowościach jest również źle. Otóż pewien mieszkaniec Łęczycy przez 10 lat procesuje się z sąsiadem o nie istniejący w planach komin, na który nikt nie wydał pozwolenia na budowę. Komin jednak wcale nie jest wirtualny - zadymia z powodu swego usytuowania cały dom. Gdy sąsiad palił węglem, nie dało się otworzyć okna, bo w domu robiło się czarno. Gdy zaś zamontował instalacje gazową - można się potruć. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zobowiązał do podwyższenia do wysokości 6 m ponad dach tunelu foliowego - komina. Komin był częścią instalacji ogrzewającej wybudowany bez pozwolenia na budowę ani na użytkowanie tunel foliowy z uprawami ogrodniczymi. Był zlokalizowany na terenie osiedla domów. Zadymienie było niezwykle uciążliwe dla mieszkańców. Niestety i ta sprawa ciągnęła się bardzo długo. W Bełchatowie bezwzględne stosowanie przepisów prawa budowlanego i nie tylko doprowadzało mieszkańców ul. Kaczkowskiego i sąsiednich ulic starego osiedla do rozpaczy. Uważam, że z powodu skarg mieszkańców, także na powiatową inspektor nadzoru budowlanego, powiatowa inspektor musiała odejść. Czy nowy powiatowy inspektor Marcin Rumin Pluciński lepiej sobie poradzi? Anna Staniaszek

4

to nie wszystko... Kilka dni temu jeden z ogólnopolskich portali internetowych ogłosił na swoich ekonomicznych stronach ranking najbogatszych dziesięciu gmin w Polsce. Wśród tego - wyjątkowo na skalę kraju zamożnego - grona znalazły się dwie gminy, które naszej społeczności są wyjątkowo bliskie.

Na

szóstym miejscu w rankingu znalazła się gmina Rząśnia. Dochód w przeliczeniu na jednego mieszkańca oscylujący wokół kwoty nieco ponad 5 tysięcy złotych pozwolił pobliskiej gminie powiatu pajęczańskiego wyprzedzić między innymi dolnośląską Jerzmanową i Kobierzyce, a także Puchaczów w województwie lubelskim i wielkopolski Suchy Las. Dziesiątkę najbogatszych na lokacie pierwszej otwiera Kleszczów. Dochód na jednego mieszkańca przekracza według danych ponad 33 tysiące złotych. To oznacza, że dochody podatkowe na jednego mieszkańca są w tej gminie kilkanaście razy wyższe niż w Warszawie. W porównaniu do najbiedniejszej polskiej gminy, Kleszczów jest blisko 100-krotnie bogatszy. Dokładnie połowa gmin, które pojawiły się w zestawieniu przygotowanym na podstawie danych Ministerstwa Finansów za 2013 rok swoje wyjątkowo bogate portfele zawdzięcza kopalniom - miedzi, srebra, soli, węgla brunatnego czy kamiennego - surowcom, jakie są wydobywane na ich terenach. Tak jest w przypadku dwóch „naszych” gmin. Zarówno Kleszczów jak i Rząśnia rokrocznie są zasilane milionami podatków od energetycznych gigantów - odpowiednio dla pierwszej z wymienionych gmin

w 2013 roku było to 160, dla drugiej - 35 milionów złotych. Czy obie gminy wykorzystały szansę, jaka bardzo rzadko spotyka inne polskie samorządy? Czy i w jaki sposób myślą o swojej przyszłości bez „kopania”?

16 mld euro do wzięcia W przypadku Kleszczowa twierdząco można odpowiedzieć na oba te pytania. Dzięki pieniądzom, jakie od kilkudziesięciu lat wpływają do gminnej kasy stworzono dobrą infrastrukturę drogową, nowoczesne obiekty dydaktyczno-sportowe i najważniejsze: kolejne ponad 2 tysiące miejsca pracy. Dały je firmy które zdecydowały się „robić biznes” w kleszczowskich strefach przemysłowych. - 18 lat temu zastanawialiśmy się w Kleszczowie, w jakim kierunku ma się rozwijać nasza gmina. Pomyśleliśmy wówczas tak: węgiel kiedyś się skończy, a my zostaniemy, będziemy chcieli dalej w tej gminie żyć. Tylko jak to zrobić, kiedy zabraknie środków do życia? W związku z tym powstała Strategia Rozwoju Gminy Kleszczów, utworzona została Fundacja Rozwoju Gminy Kleszczów, której powierzono główne cele realizacyjne i koordynacyjne tego projektu - mówi prezes Fundacji Andrzej Szczepocki i dodaje: - W przeciągu ostatnich 15 lat powstało ponad dwadzieścia firm produkcyjnych i co bardzo istotne - o różnych profilach.

Fakty IK nr 11 (962) - 12 marca 2014 r.


P o pi e r w s z e : g o s p o d a r ka

Konferencja zapowiadająca. Od lewej: prezydent Marek Chrzanowski, prezes Andrzej Szczepocki, starosta Szczepan Chrzęst, wicestarosta Marek Jasiński cia działalności bełchatowskiej kopalni. Nieubłaganie więc zbliża się czas końca wydobycia węgla ze złoża w polu Bełchatów. To przewidziane jest na 2017 rok. Jest oczywiście jeszcze pole Szczerców i plany co do Złoczewa. Wykorzystanie zasobów w pierwszym z wymienionych planuje się do 2038 roku. Zostały dwadzieścia cztery lata. To jedno pokolenie, ale trzeba jasno podkreślić, że dzisiejsze zakłady odmiennie niż w latach 70-tych, kiedy rozwijał się bełchatowski potentat kształtują swoją politykę zatrudnienia. Powiedzmy wprost: tej pracy jest coraz mniej. Rodzima KWB już od lat nie zatrudnia szerszych mas pracowników. W tej sytuacji niezbędnym jest podjęcie poważnej debaty nad tym, jak pobudzić region Bełchatowa i Kleszczowa - dwóch najsilniejszych ośrodków naszego powiatu do takiego działania, które uchroni je przed bezrobociem. W jaki sposób kształtować dziś politykę gospodarczą regionu, by pozostać przy tym samym poziomie rozwoju i poziomie życia ludzi, którzy tu mieszkają?

na początek: poważna debata Fundacja Rozwoju Gminy Kleszczów i bełchatowscy samorządowcy zdecydowali zacząć od poważnej debaty. Jej polem ma być konferencja: „Obszar funkcjonalny Zagłębia Górniczo-Energetycznego Bełchatów - potencjał, innowacyjność, rozwój. Węgiel, energetyka i co jeszcze?”. To ma być publiczna dyskusja z udziałem wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej, minister Infrastruktury i Rozwoju, wicepremiera Janusza Piechocińskiego, ministra Gospodarki oraz

marszałka województwa łódzkiego Witolda Stępnia. Oczywiście podczas spotkania, 17 marca nie zabraknie przedstawicieli środowisk naukowych specjalizujących się w tematyce związanej z szansami i zagrożeniami w rozwoju miast oraz stanu społeczeństwa. Celem organizatorów konferencji będzie przedstawienie poglądów i rozpoczęcie debaty różnych środowisk Przedstawicieli rządu, samorządów lokalnych, biznesu - w tym Polskiej Grupy Energetycznej i Regionalnej Izby Gospodarczej oraz pracowników naukowych w zakresie polityki regionalnej, w kontekście monokultury gospodarczej zagłębia paliwowo-energetycznego Bełchatowa. - Potencjał i pozycja gospodarcza tego regionu rozpoczęła się prawie 40 lat temu. Ten potencjał, znaczące miejsce jakie zajmuje Bełchatów na mapie gospodarczej kraju winno pozostać jeszcze przez wiele lat. Ale do tego potrzebna jest nasza praca. Dlatego do udziału w tej konferencji postanowiliśmy zaprosić gości, którzy w naszym przekonaniu mają istotny wpływ na kreowanie wizji regionu z zakresu potencjału gospodarczego,

wizji społecznych - mówił podczas konferencji zapowiadającej jeden ze współorganizatorów, prezydent Bełchatowa Marek Chrzanowski. - Paliwa kopalne mają to do siebie, że w końcu kiedyś na danym obszarze się wyczerpują i wtedy pojawia się problem ekonomiczno-społeczno-gospodarczy - mówi Szczepan Chrzęst, starosta bełchatowski. - Dlatego zawczasu należy podjąć odpowiednie działania, aby zminimalizować skutki ewentualnych przemian przemysłowych na naszym terenie. Już dziś należy zastanowić się, w jaki sposób najlepiej zaplanować dalsze funkcjonowanie miasta i regionu po tej dacie. Zadaniem lokalnych samorządowców, władz wyższego szczebla, przedsiębiorców i naukowców jest stworzenie modelu dalszego działania, wykorzystania potencjału tkwiącego w wysoko wyspecjalizowanej kadrze, w know-how, potencjale i sile nabywczej tego regionu. - Dzisiaj stworzenie choćby stu miejsc pracy w przemyśle jest niebywale ciężkim zadaniem, dlatego też trzeba wybiegać w przyszłość i to tą odleglejszą niż kilka lat, trzeba działać już - podkreśla Andrzej Szczepocki. mj

GABINET NZOZ „OSS - Dent”

Z punktu widzenia naszego regionu zbliżamy się milowymi krokami do trzech ważnych dat, które regionem mogą poważne zatrząsnąć. Po pierwsze wedle zapisów polityki energetycznej Unii Europejskiej właśnie w 2014 ma zostać zakończony proces budowy wewnętrznego rynku energii elektrycznej i gazu. Co za tym idzie? Prąd do odbiorców w całej Unii popłynie z tego kraju, w którym będzie on najtańszy. Jak poradzimy sobie z gigantami w postaci naszych zachodnich sąsiadów Niemców i Francji? Rynek to na pewno zweryfikuje skutecznie, oby niezbyt boleśnie dla nas. Po drugie właśnie wchodzimy w perspektywę unijnego dofinansowania na lata 2014-2020. Komisja Europejska, w rozporządzeniach unijnych na nową perspektywę, wskazała w jedenastu ogólnych punktach (tzw. celach tematycznych) obszary, na które będzie można przeznaczyć fundusze. Na dwa z tych celów, które są skierowane bezpośrednio do firm i dotyczą ich inwestycji w badania i innowacje oraz podnoszenia konkurencyjności przewidziano prawie 16 mld euro! Wedle założeń to właśnie te pieniądze mają zbudować konkurencyjność polskiej gospodarki głównie poprzez innowacje, które mają być efektem współpracy przedsiębiorców i naukowców. - Będzie to najprawdopodobniej ostatnia „dawka” środków finansowych z UE, bez wątpienia jest to rzeka pieniędzy. Kto będzie mógł po nie sięgnąć? Ano ci, którzy będą na to przygotowani, będą mieli pomysły, koncepcje - podkreśla Szczepocki. Trzecim - zdecydowanie najbardziej lokalnym - elementem jest fakt, że zbliżamy się do 40-le-

Protetyka Estetyka Implanty Licówki Porcelanowe Wybielanie Chirurgia Stomatologiczna Leczenie Stomatologiczne zapraszamy DZIECI i DOROSŁYCH

Bełchatów, pl. Narutowicza 18 www.oss-dent.pl

O 44 635 36 42

Znasz fakty - zadzwoń 44 632 62 76 - lub napisz: redakcja@faktybelchatow.pl

STOMATOLOGICZNY • protetyka • implanty • stomatologia estetyczna • chirurgia ul. Wojska Polskiego 23 H Tel. 44 632 56 35 510 626 733, godz. otwarcia od 12 do 19.

5


W mi e ś c i e i w p o w i e c i e

Fakty z  radiowozu Ranna w Rasach 9 marca o 6.30, w Rasach (gmina Drużbice), doszło do zderzenia skody felicji, kierowanej przez 46-letnią bełchatowiankę, z dostawczym fiatem ducato, którym kierował 45-letni mieszkaniec Działoszyna. Kierująca skodą kobieta doznała w wypadku obrażeń i została przewieziona do bełchatowskiego szpitala. Oboje kierujący samochodami byli trzeźwi.

Młodzi bandyci 6 marca kilka minut po 10. przed jednym z bloków na osiedlu Dolnośląskim dwaj 18-letni mieszkańcy gminy Kleszczów zajechali skodą drogę rowerzyście z Bełchatowa. Zadali rówieśnikowi kilka ciosów w głowę, a następnie zabrali rower marki Maxim o wartości około 500 zł i telefon komórkowy nokia wart 200 zł. Intensywne czynności śledcze bełchatowskich policjantów doprowadziły do wykrycia młodych bandytów w kilkanaście godzin po przestępstwie. Policjanci odzyskali skradzione przedmioty. Wkrótce zwrócą je pokrzywdzonemu bełchatowianinowi. Podejrzanym o dokonanie rozboju grożą kary od dwóch do nawet dwunastu lat pozbawienia wolności.

Pijany za kółkiem 5 marca o 22.25, policjanci patrolujący Bełchatów zwrócili uwagę na kierowcę renaulta scenica, jadącego ulicą Wojska Polskiego. Miał bowiem wyraźny problem z zapanowaniem nad torem ruchu swojego pojazdu. Po zatrzymaniu do kontroli przyczynę tego stanu ujawnił zapach ulatniający się z kabiny. Badanie stanu trzeźwości wykazało 0,92 promila alkoholu w organizmie 37-letniego kierowcy. Bełchatowianinowi za kierowanie po pijanemu grozi utrata prawa jazdy i kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

Odzyskane tiry 3 marca około 7.20, policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie pełniący służbę patrolową na drodze krajowej nr 8, zauważyli w Helenowie (gmina Bełchatów), ciągnik siodłowy marki MAN, którego kierowca niewprawnym manewrem wzbudził podejrzenie o nietrzeźwość. Na sygnał do zatrzymania podjął próbę ucieczki. Po krótkim pościgu uciekający stracił panowanie nad pojazdem, który zjechał do przydrożnego rowu. Mężczyzna został zatrzymany. Badanie stanu trzeźwości wykazało 2,2 promila alkoholu w jego organizmie. Policjanci sprawdzili również samochód kierowany przez 51-letniego Łotysza. W policyjnym systemie informatycznym widniał wpis, że auto zostało ukradzione w rejonie Bremy w Niemczech. Tir trafił na policyjny parking, a kierujący nim 51-latek do policyjnego aresztu. Wartość odzyskanej ciężarówki wstępnie oszacowano na około 200 tysięcy złotych. W rezultacie dalszych czynności policjanci z Bełchatowa wykryli, że kilka dni wcześniej ten sam mężczyzna przyprowadził do Polski inny, także ukradziony w Niemczech, ciągnik siodłowy tej samej marki. Kryminalni ustalili, że samochód aktualnie znajduje się w województwie lubelskim, na terenie jednej z tamtejszych firm transportowych. Także drugi odzyskany tir został przez funkcjonariuszy zabezpieczony na policyjnym parkingu, do czasu wydania go prawowitemu właścicielowi. Decyzją bełchatowskiego sądu, na podstawie zebranych przez funkcjonariuszy dowodów, 51-letni Łotysz został tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Zrabowali i pobili 24 lutego w jednej z klatek schodowych bloku przy ulicy Żeromskiego w Bełchatowie dostawca restauracji, który przywiózł zamówiony telefonicznie posiłek, został znienacka napadnięty przez dwóch nieznanych sprawców. Został pobity i utracił jedzenie warte 260 zł. Policjanci szybko wykryli i zatrzymali podejrzanych - dwóch bełchatowian w wieku 17 i 19 lat. Mężczyźni już usłyszeli zarzuty dokonania rozboju, za który grozi im kara od dwóch do dwunastu lat więzienia. A.S. na podst, mat. KPP

6

Gdy karmnik jest eko

B

utelki, zakrętki, stare gazety, niepotrzebne deseczki... Właściwie wszystko to co podpowiada wyobraźnia, może dostać drugie życie i to w jak zaskakującej formie! Starostwo powiatowe zaprosiło najmłodszych bełchatowian do zabawy w konstruktora Eko-karmnika. Uczestnikami tej rywalizacji mogli być uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów z terenu całego powiatu. „Ograniczenie” było tylko jedno: karmniki musiały zostać wykonane z ma-

teriałów „recyklingowych” bądź naturalnych. Na konkurs łącznie wpłynęło ponad sto dwadzieścia prac! Najwięcej karmników - aż ponad sto - przygotowali uczniowie szkół podstawowych, niespełna dwadzieścia gimnazjaliści. Grand Prix wywalczyła Sylwia Kowalska uczennica VI klasy SP w Domiechowicach. Pozostała klasyfikacja prezentuje się następująco:

W kategorii Szkoły Podstawowe kl. „0” - III: Anna Bożek SP nr 1Bełchatów Blanka Gorgoń ZS-P nr 9 Bełchatów Krystian Pawluś SP Kurnos W kategorii Szkoły Podstawowe kl. IV - VI: Aleksandra Kowal SP Wygiełzów Justyna Pieronkiewicz SP Kurnos Norbert Sztajerowski SP Janów Aleksandra Woszczyk SP nr 8 Bełchatów W kategorii Szkoły Gimnazjalne przyznano miejsca: Konrad Dróżdż SOS-W Bełchatów Klaudia Nowak ZSO Zelów

VET-MEDICA

Przychodnia dla zwierząt Bełchatów, ul. Reymonta 9 B tel: 603 297 419. Specjalny rabat dla czytelników FAKTÓW Zadzwoń i zapytaj co możesz zrobić dla swojego pupila. w w w. w e t e r y n a r z . b a i . p l

Ekspresowe Wynajmę mieszkanie o pow. 35 m2 w  centrum Bełchatowa. Mieszkanie w pełni wyposażone. Telefon: 500 596 942 NZOZ POLMED Dłutów zatrudni lekarza spec. chorób wewnętrznych lub medycyny rodzinnej. Info: polmed@op.pl

Fakty IK nr 11 (962) - 12 marca 2014 r.


W mi e ś c i e i w p o w i e c i e Komisja rewizyjna rady gminy Kleszczów winna zbadać zgodność z prawem, celowość, rzetelność i gospodarność udzielania 3 - milionowej pożyczki na budowę przez fundację Servire Homini DPS w Kleszczowie. Zdaniem prawników zasadnym jest skierowanie do Regionalnej Izby Obrachunkowej wniosku celem zbadania prawidłowości gospodarki finansowej gminy.

3 mln do zwrotu

Na

45. sesji rada gminy Kleszczów zdecydowała, że komisja rewizyjna zbada dokumenty ws. budowy Domu Pomocy Społecznej w Kleszczowie. Pozwoli to na spokojne i rzeczowe przyjrzenie się całości zagadnienia, choć akurat o spokój trudno. Przypomnę, że wójt gminy Kleszczów Sławomir Chojnowski zlecił dr inż. Marii Szyprowskiej dokonanie wyceny faktycznie wykonanych prac budowlanych w budynku DPS w Kleszczowie. Wnioski, jakie przedstawiła biegła były porażające: DPS grozi katastrofa budowlana. Zrezygnowano z 6 zaprojektowanych słupów konstrukcji nośnej, są w nich ogromne szczeliny. Wykonane roboty zostały wycenione na 2,5 mln zł. Inwestor, fundacja Servire Homini pożyczyła od gminy Kleszczów 3 mln zł i domagała się kolejnych 3 mln zł. Radni zapoznali się także z opinią prawną sporządzoną przez renomowaną łódzką Kancelarię Adwokacką Wentlandt&Walkiewicz z 4 listopada ub. roku. Również ta opinia jest porażająca. Znakomici prawnicy twierdzą, że umowa zawarta 16 listopada

2010 r. wraz z ustanowioną hipoteką kaucyjną jest nieważna. Zasadnym jest więc zbadanie przez komisję rewizyjną gospodarki finansowej gminy pod względem zgodności z prawem, celowości, rzetelności i gospodarności w procesie udzielania 3 - milionowej pożyczki na budowę przez fundację DPS oraz form jej zabezpieczenia. Zdaniem prawników zasadnym jest skierowanie do Regionalnej Izby Obrachunkowej wniosku celem zbadania prawidłowości gospodarki finansowej gminy. Kancelaria prawna zwraca uwagę, że termin zakończenia budowy DPS został przekroczony, co stawia realizację całego przedsięwzięcia w wątpliwym świetle. Gmina mając na uwadze swój interes fiskalny powinna rozważyć wypowiedzenie umowy pożyczki w całości z żądaniem natychmiastowego zwrotu 3 mln zł z odsetkami. Niepodjęcie powyższych kroków może rodzić odpowiedzialność osób kierujących gminą za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Przypomnę, że umowa ogromnej pożyczki - 3 mln zł pożyczki została zawarta 10 listopada 2010  r. między ówczesną wójt

Goździki i tulipany na Dzień Kobiet

Z

okazji Dnia Kobiet przedstawiciele i sympatycy lewicy pamiętali o płci pięknej. Bełchatowianki, które spacerowały w sobotnie przedpołudnie ulicą Kościuszki otrzymały kilkaset czerwonych goździków i tulipanów wraz z najserdeczniejszymi życzeniami. Również w Zelowie w centrum miasta przy placu Dąbrowskiego na panie czekała identyczna, miła niespodzianka. W akcji uczestniczyli m.in. obecni i byli radni SLD: Tadeusz

Rozpara, Sławomir Komidzierski, Marcin Rzepecki, Robert Jaszczuk oraz Dominik Szajbler przewodniczący SLD w Zelowie. Fot. Remigiusz Dobrzyński

Znasz fakty - zadzwoń 44 632 62 76

Dom Pomocy Społecznej powinien działać od dawna. Miał być ukończony 30 czerwca 2013 r Widnieje to na tablicy informacyjnej.

gminy Kazimierą T. (w maju 2011 r. została aresztowana w związku z „aferą gruntową” - przyp. red.) a prezesem fundacji Servire Homini ks. Sławomirem Bednarskim i członkiem zarządu Rafałem Chinalskim. Fundacja zobowiązała się do przeznaczenia pożyczonych milionów wyłącznie na dofinansowanie budowy i organizacji DPS w Kleszczowie. Zabezpieczeniem spłaty pożyczki stanowił weksel in blanco wraz z deklaracją wekslową, pełnomocnictwo do dysponowania rachunkiem bankowym, poręczenie oraz hipoteka umowna ustanowiona przez poręczyciela na na zabezpieczenie wierzytelności nieruchomości. Co ważne, zgodnie z umową pożyczki gmina fakultatywnie wypowiada umowę i żąda natychmiastowego zwrotu wypłaconych kwot wraz z odsetkami, m.in. gdy fundacja nie realizuje zadania w terminie i nie zakończy DPS w terminie, gdy nastąpiło zagrożenie terminowej spłaty. 16 listopada 2010 r. została zawarta umowa poręczenia między gminą Kleszczów a parafią pw. NMP Anielskiej w Kleszczowie reprezentowaną przez ks. Andrzeja Pękalskiego. Parafia jest jedynym

fundatorem fundacji Servire Homini. Ks. A Pękalski oświadczył, że do umowy poręczenia nie jest wymagana zgoda władz kościelnych. Niestety to nieprawda. Zgoda musiała być. A skoro jej nie było, taki akt notarialny zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa jest nieważny. Warto zauważyć, że dopiero 30 grudnia 2013 r. a więc trzy lata po podpisaniu umowy pożyczki i umowy poręczenia ks. A. Pękalski na mocy aktu notarialnego zobowiązał się do spłaty na rzecz gminy 3 mln zł. Do aktu notarialnego było dołączone pismo wikariusza biskupiego Archidiecezji Częstochowskiej z 12 grudnia 2013 r. z którego wynika, że Kuria Metropolitalna wyraża zgodę na poręczenie pożyczki i ustanowienie hipoteki na działce należącej do parafii. Kancelaria prawna jednak twierdzi, że działania ks. Andrzeja Pękalskiego jawią się jako mocno spóźnione. Poprzednie umowy w rażący sposób naraziły gminę Kleszczów na realną stratę finansową. Fundacja Servire Homini naruszyła umowę pożyczki, którą gmina winna obligatoryjnie wypowiedzieć. A.Staniaszek


Wygramy razem! źródło: morealtitude.wordpress.com

Annapurna – Dzika Góra Mówią, że wschody słońca na Pokahara są najpiękniejsze na świecie… Wielkie góry złocą się tam w promieniach słońca, podczas gdy otaczające je równiny, małe miasteczko, jezioro, wciąż drzemią w cieniu… To właśnie tam Annapurna, będąca najniższym z ośmiotysięczników dominuje w krajobrazie. Południowa ściana tej góry ma ponad sześć kilometrów szerokości i ponad dwa kilometry długości. To monstrum, które dla Nepalczyków jest „tą, która jest pełna żywności” – tak właśnie określana jest Annapurna, będąca boginią urodzaju. Szlak prowadzący wokół góry jest oceniany przez przewodniki i turystów jako jedna z najpiękniejszych widokowo wędrówek górskich na świecie. Annapurna w historii himalaizmu była tą pierwszą – to właśnie na jej szczycie jako na pierwszym z czternastu ośmiotysięczników swoją stopę postawił człowiek. Było to 64 lata temu, dokładnie 3 czerwca 1950 roku. Maurice Herzog wraz z Louis’em Lachenal’em pokonali Dziką Górę w dramatycznych warunkach. Zmierzymy się najpierw z upałem, wilgocią i pająkami Nephilia wielkości dłoni dorosłego człowieka. Potem będzie już tylko trudniej. Skały, błoto, pewnie śnieg, a na pewno wyniszczające nachylenia i brak tlenu. A wszystko po to żeby stanąć na przełęczy Thorung La (5.416 m n.p.m) i zobaczyć najwyższa ścianę Świata, ścianę Annapurny (8.091 m n.p.m) – tak kilka tygodni temu wyprawę 23 Polaków w Himalaje opisał jeden z uczestników wyprawy - Paweł Kurek, który za kilkanaście dni wjedzie jednośladem w niebiańskie piekło. To wyprawa po przygodę życia, ale też cel wyższy…osobiście uważam tak bardzo zbieżny z tym co napisał pierwszy zdobywca Annapurny – Maurice Herzog: „są inne Annapurny w życiu człowieka”. Jakie? Każdy ma je w sobie, a o swoich górach do zdobycia Paweł opowie Państwu sam. mj

Rozmowa z Pawłem Kurkiem uczestnikiem rowerowej wyprawy w Himalaje vv Dlaczego trzeba jechać w Himalaje, żeby pojeździć rowerem? W pewnym sensie zaczyna brakować miejsc do jeżdżenia w Polsce. Mam na myśli miejsca, gdzie można się ekstremalnie sprawdzić i przetestować samego siebie - oczywiście nie idzie mi tu o typowo kondycyjny trening, ale głównie o psychikę. Drugim aspektem tego wyjazdu jest klasyczna ludzka ciekawość, chęć zobaczenia innego zakątka świata, zupełnie innej kultury, ludzi żyjących w warunkach i na wysokościach dla nas nieprzyjaznych. vv Dziś świat, który jest globalną wioską można obejrzeć na monitorze komputera. W sieci znajdziemy różnych ludzi, którzy robią różne dziwne rzeczy w bardzo różnych, dziwnych miejscach. Czego po tej wyprawie spodziewasz się Ty? Gór (śmiech). Spodziewać się mogę tylko tego, co do tej pory widziałem i co znalazłem właśnie w Internecie. A tam można znaleźć różne rzeczy. Można trafić na ładne zdjęcia, można znaleźć ekstremalne rowerowe zjazdy… Ja natomiast chyba bardziej oczekuje tego, co można tam zobaczyć w kontekście różnic kulturowych. Sporo rozmawiałem z ludźmi, którzy w Himalajach już byli i przeważająca część moich rozmówców podkreśla zdumiewające zderzenie dwóch rzeczywistości. Niektórzy nawet idą dalej określając to jako zderzenie dwóch światów przesuniętych na osi czasu o kilkadziesiąt lat, a nawet kilka stuleci. To w swojej istocie musi być piękne i niesamowite doświadczenie. vv Mówisz teraz o wątku typowo „podróżniczym”, wręcz etnograficznym, ale… Twoja wyprawa jest niezwykła, bo rowerowa i tu wchodzimy w zagadnienia sportowe, wręcz z zakresu sportów ekstremalnych. Obawiasz się czegoś? Sama znam

kilku „twardzieli”, którzy jeżdżąc w najdalsze zakątki świata zostawali na przykład przez tak „prozaiczną” sprawę jak choroba wysokościowa (czego nie życzę oczywiście) pokonywani. Jest to moim zdaniem największy problem. O ile kondycyjnie można się do takiej wyprawy przygotować doskonale, można spędzić długie godziny na treningach jeżdżąc po polskich górach z obciążeniem, pokonując strome, bardzo strome i długie podjazdy, to na brak tlenu i bardzo niskie ciśnienie nie ma odpornych. Można się zabezpieczyć biorąc leki, natomiast tu jest jeszcze jeden aspekt: wspinaczka rowerowa jest dramatycznie inna od pieszej. Druga z wymienionych przebiega znacznie wolniej, a tym samym aklimatyzacja przebiega nieco bardziej harmonijnie. My będziemy wjeżdżać około pięciu, siedmiu dni. Wjechanie na jedną z najwyżej położonych przełęczy na świecie Thorung La na 5.416 metrów n.p.m, czyli nasz docelowy pułap i przebywanie tam więcej niż 40 minut powoduje straszliwe bóle głowy. Problemy ze snem i apetytem występują już powyżej 3 tysięcy…to są te rzeczy, których obawiam się najbardziej. vv Nadmieniłeś już o wysokości jaką chcecie osiągnąć. Powiedz teraz pokrótce o planie tej podróży.

Zaczynamy 27 marca w Warszawie. Około południa wylatujemy do New Delhi z międzylądowaniem w Doha w Katarze. Po dotarciu do New Delhi, będziemy podróżować autobusem do miejscowości Siddharthanagar, pokonamy ponad tysiąc kilometrów by znaleźć się pod nepalską granicą. Od granicy nepalskiej przedostajemy się do Pokhary, potem do Besisahar i z tego miejsca będziemy bezpośrednio „wbijać się” na szlak wokół Annapurny (8091m). Dystans od granicy nepalskiej do wjazdu na Annapurna Circuit to około 250 km, i tą trasę pokonamy rowerami. Później zaczyna się „zabawa” na szlaku. Kulminacyjny moment podróży, czyli „zdobywanie” Thorung La to niespełna 250 kilometrów. Raz łatwiej, raz trudniej, raz bardzo trudno… vv Jaką różnicę poziomów pokonacie? Start jest z poziomu 900 metrów nad poziomem morza, a wjeżdżamy na 5.416 metrów. vv Będziecie jeździć z całym ekwipunkiem czy za całą 23-osobową grupą będzie podążał samochód „techniczny”? Nie, jesteśmy zdani tylko wyłącznie na siebie i siłę swoich mięśni. Wszystko bowiem będziemy mieć w sakwach. Namiotów nie bierzemy, bo tam jest dobrze przygotowana baza noclegowa


POżYCZKA szybko i uczciwie nawet do 25000 zł

 726-029-653 koszt połączenia wg stawki operatora

tzw. tea house’ów, tak więc ograniczamy się do zabrania śpiworów, karimat. I oczywiście reszta, dość standardowa część ekwipunku: kuchenki gazowe, jedzenie, choć i z tym nie powinno być problemów, bo na szlaku jest sieć „restauracji”. Tyle tylko, że na dole można zjeść obiad za 50 eurocentów, ale ceny te szybują wprost proporcjonalnie do wysokości nad poziomem morza. vv A pogoda? Na co się przygotowujecie? Temperatury są bardzo różne. Będziemy przejeżdżać w zasadzie przez każdą strefę klimatyczną. Na dole będzie las, pola ryżowe, będzie gorąco i wilgotno, czasem pewnie powyżej 30 stopni. Wiadomo, im wyżej, tym będzie coraz zimniej. W nocy można się spodziewać nawet -10 stopni. Problem polega jeszcze na tym, że na dużych wysokościach między cieniem, a słońcem w dzień potrafi być nawet 15 stopni różnicy. vv Jak się więc do tego przygotować jadąc rowerem? Zdecydowanie jest to problem. O ile jeździmy w miarę„naturalnych” warunkach, nie wiem przykładowo w cieniu lasu, potem z jego linii wyjeżdżamy i robi się nam gorąco, to możemy stanąć i się przebrać. Tam czasami pewnie będzie mało miejsca, żeby się zatrzymać na postój, momentami może być na tyle wąsko, że przeprowadzenie roweru będzie stanowić kłopot... Tak więc jazda w takich warunkach na pewno wymaga dobrej, doskonałej wręcz bielizny. Będzie się trzeba wyjątkowo pilnować, by z jednej strony się nie przegrzewać, a z drugiej nie dopuścić do nadmiernego wychłodzenia. vv Wiele w naszej rozmowie jest pytań. I tak sobie myślę, że nawet jeśli miałbyś wokół siebie sztab ludzi, którzy taką wyprawę przeżyli na własnej skórze to i tak na te pytania nie byłbyś w stanie odpowiedzieć. Takie wyprawy zawsze ze sobą niosą wielki poziom niewiadomej. I tu blisko mamy już do ryzyka. Warto je podejmować? Będzie mi na to pytanie łatwiej odpowiedzieć jak wrócę... Ja na rowerze jeżdżę od zawsze, ale na rowerze terenowym, górskim od niecałego roku. Zobaczyłem, że jestem w tym coraz lepszy, sprawia mi to wielką przyjemność dając poczucie wolności i bezpośredniego kontaktu z przyrodą...

Czemu ryzykować? Nie wiem. Jeszcze niedawno bałbym się jeździć w lesie pomiędzy drzewami, dziś nie mam z tym już problemu. Trenuję w każdą pogodę i bez względu na porę roku. Podjeżdżam i zjeżdżam w terenach gdzie nachylenie przekracza czasem nawet 25%. vv Jeśli już na początku tej „rowerowej” drogi wyznaczyłeś sobie ekstremalnie trudny cel. To gdzie pojedziesz za dwa lata? Też się już na tym zastanawiałem. Na razie nie wiem. Moi współtowarzysze z tej wyprawy jeżdżą rowerami w różnych miejscach świata. Byli w Boliwii, Maroku, Indiach… Góry są wszędzie... A czemu padło na te najwyższe? Namawiano mnie, pukałem się początkowo bardzo mocno w głowę, ale pomysł zakiełkował i drążył myśli, łaskotał marzenia... Z moim kolegą, Darkiem Rudzkim pojechaliśmy pewnego razu do Gdańska, oczywiście rowerami. Podczas całodniowej 400 km jazdy mieliśmy mnóstwo czasu na rozmowy. To on zaczął rozważać wyjazd w Himalaje. I gdyby on odpuścił, ja też dałbym spokój. On się jednak zaparł, więc i ja zacząłem kombinować. Sport nigdy nie był mi obcy, i stwierdziłem, że przecież jest jeszcze sporo czasu, i że zdążę się przygotować. To były wakacje ubiegłego roku. Decyzję o wyjeździe podjąłem będąc w Gdańsku i... vv i już wiedziałeś, że teraz nie ma zmiłuj się i trzeba trenować? Zgadza się. Jeszcze w międzyczasie pojechałem z rodziną na wakacje. W trakcie tego urlopu„główka pracowała” i już zaczęły przychodzić paczki - do Darka, do moich rodziców - z niezbędnym wyposażeniem roweru, amortyzatory, hamulce, itd. Po powrocie z wakacji złożyłem rower, ostro ruszyłem z trenowaniem i tak po dziś dzień. A za dwadzieścia dni stanę oko w oko z - jak do tej pory - największą życiową przygodą. Chciałbym ją zadedykować mojemu Przyjacielowi, który walczy z chorobą nowotworową i który ją wygra. Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. vv Życzymy więc powodzenia i szczęśliwego finału w walce Wam obu! Dziękuję za rozmowę

PRACA DLA CIEBIE DORADCA FINANSOWY ATRAKCYJNE PROWIZJE

Zapewniamy szkolenia i wsparcie marketingowe

 726-029-653  joanna.zarebska@proficredit.pl koszt połączenia wg stawki operatora

Magda Jaśkiewicz



9


Dr Wolniak radzi Na pytania Czytelników odpowiada Sławomir Wolniak, lekarz specjalista psychiatra, ordynator Kliniki Wolmed w Dubiu k. Bełchatowa:

Niebezpieczna fobia Od zawsze bałam się zarazków, byłam wychowywana w kulcie czystości. Przez wiele lat rodzina uznawała moje nawyki za nieszkodliwe dziwactwa, określając je „fobią czystości”. Zaczęłam się jednak niepokoić, bo jakiś czas temu stwierdziłam, że te zachowania wynikają z coraz większego lęku, który zaczyna mnie paraliżować. Moja wyobraźnia pełna jest różnych drobnoustrojów, które widzę w gardle, żołądku, jelitach, na skórze. Jedynym rozwiązaniem są środki odkażające, których używam w ogromnych ilościach. Mam też coraz częściej wrażenie, że produkty spożywcze są zakażone, mam opory przed ich dotykaniem. Moi bliscy mówią, żebym przestała histeryzować i zaczęła normalnie funkcjonować, ale to jest silniejsze ode mnie. Czy to psychoza? Czy powinnam szukać pomocy u lekarza psychiatry? Zuzanna, 47 lat Badania przeprowadzone z dziedzin neurobiologii i psychofarmakologii wykazały, że większość zaburzeń lękowych wynika z predyspozycji genetycznych, powodujących zmiany w działaniu neuroprzekaźników mózgowych, często także w strukturze ośrodkowego układu nerwowego. Szacuje się, że cierpi na nie ok. 10 proc. populacji. Zaburzeń jest wiele rodzajów, wśród nich wymienia się m.in. nozofobię jako nieuzasadniony lęk przed zachorowaniem. Z kolei do odmian należą bakteriofobia, czyli strach przed mikroorganizmami, mizofobia - strach przed zanieczyszczeniem i brudem. Osoba cierpiąca na tego rodzaju zaburzenia natrętnie myśli o o zagrożeniach i podejmuje wiele nieracjonalnych działań. W taki sposób chce zmniejszyć niepokój i osiągnąć poczucie panowania nad sytuacją. A to oznacza, że wykonuje szereg kompulsywnych czynności - myje ręce, często się kąpie, odkaża mieszkanie - po tym czuje ulgę, uspokaja się. Natomiast gdy lęk się nasila, występuje szereg objawów psychosomatycznych - przyspieszenie akcji serca, wzrost ciśnienia, nudności i zawroty głowy. Wydaje się, że jedynym lekarstwem na to są kolejne, przymusowe czynności. W krańcowych przypadkach chorzy mają zniszczoną skórę od środków dezynfekujących, zatruwają się substancjami odkażającymi i nie są w stanie zrezygnować z czynności, które zagrażają zdrowiu. Chorzy zazwyczaj zdają sobie sprawę z bezzasadności własnych zachowań. To z kolei jeszcze bardziej pogłębia ich niepokój i cierpienie. Właśnie ta cecha - świadomość niepokojących objawów i krytycyzm wobec swoich reakcji - różni nerwicę od psychozy. W leczeniu zaburzeń lękowych najlepsze efekty przynosi psychoterapia, która pomaga pacjentowi porządkować i rozumieć swoje stany emocjonalne i rozpoznawać błędy w myśleniu. Wnikliwe poznanie podłoża, przebiegu i terapii choroby pozwala pacjentowi zwiększyć krytycyzm wobec swoich zachowań i zwiększyć poczucie panowania nad swoim zachowaniem. Pomaga także rodzinie wniknąć w istotę zaburzeń i aktywnie uczestniczyć w procesie ich pokonywania. W wielu przypadkach niezbędne jest zastosowanie środków psychofarmakologicznych. Zawsze niezbędna jest konsultacja z psychiatrą, gdyż zaniedbanie leczenia zaburzeń lękowych może prowadzić do psychozy.

10

Fikołki Towarzyskie  

Zabawa w kotka i myszkę? Od kilku miesięcy trwają dziwne przepychanki między Jarosławem Brózdą, b. starostą a Szczepanem Chrzęstem, starostą obecnym. Otóż w październiku ubiegłego roku J. Brózda złożył w imieniu Stowarzyszenia Razem wniosek o nadanie tytułu Zasłużony dla Powiatu Bełchatowskiego trzem osobom: Franciszkowi Zochniakowi, i nieżyjącym Konradowi Leśniewskiemu i Ludwikowi Danielakowi. Franciszek Zochniak to Honorowy Obywatel Miasta Bełchatowa a wizerunek Ludwika Danielaka znalazł się na sławnym muralu obok Muzeum Regionalnego. Konrad Leśniewski przez wiele lat pracował w kopalni i wszystkim znana była jego bohaterska przeszłość Wszystko więc wskazywało na to, że zasługi pretendentów do miana zasłużonych są znane i to szerokiej publiczności. Okazuje się jednak, że są trudności w uzyskaniu powiatowego tytułu Najpierw starosta zarzucił, (bo on odpowiadał na sesji swemu poprzednikowi, dziś radnemu) że wniosek jest zbyt lakoniczny. Brózda więc uzupełnił licząc, że na lutowej sesji zostanie poddany pod głosowanie - i skończy się - jak o określił zabawa w kotka i myszkę. Tym bardziej, że 1 marca to Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych a Ludwik Danielak żołnierzem wyklętym był. Niestety nic bardziej mylnego. Zarząd powiatu zapoznał się z uzupełnionymi wnioskami w przeddzień sesji, więc radni nad nimi nie głosowali. A odpowiadając na pytania radnego J. Brózdy starosta stwierdził, że owszem, pozytywnie zaopiniował wnioski o nadanie tytułu Zasłużonego dla Powiatu Bełchatowskiego dla Franciszka Zochniaka i Konrada Leśniewskiego, ale złożone przez ...Strzelca. Czyli Strzelec może składać wnioski i osiągnie pozytywny efekt, a Stowarzyszenie Razem - nie. I nie chodzi wcale o zasługi, kto jest bardziej zasłużony dla powiatu a kto mniej. Bo tego problemu starosta nie podnosił Przyznamy, że zupełnie się w tych animozjach pogubiliśmy. I skołowani jesteśmy.

To pierwszy raz Tytuły Zasłużonych dla Powiatu Bełchatowskiego są przyznawane od 9 lat. I nigdy się jeszcze nie zdarzyło, by wniosek jakiejkolwiek organizacji został odrzucony. Społeczna Inicjatywa Patriotyczna Razem jest więc pierwsza, została wyróżniona negatywnie. Zawsze kiedyś jest pierwszy raz? W tej sytuacji tak być nie powinno, szczególnie że jedyny żyjący pretendent do tytułu Zasłużonego, a już Honorowy Obywatel Miasta Bełchatowa kończy 91 lat.

Starosta nie ukrywa Fotograf, który nie jest pracownikiem starostwa będzie za 1300 zł brutto obsługiwał powiatowe wydarzenia w roku 2014. - Pracownicy wydziału promocji czy rzecznik prasowy nie zawsze dysponują czasem weekendy - tłumaczyła radnym Agnieszka First, naczelnik wydziału promocji i rozwoju. I dlatego wolny strzelec będzie obsługiwał starostwo. Będzie też je obsługiwać Twoja Telewizja Lokalna, która będzie robić programy „Nie ukrywam, od ręki powiem.” Zdaniem pani naczelnik starostwu udało się wynegocjować dobrą cenę. I choć programy prowadzi pracownik starostwa - redaktor naczelna „Echa Powiatu” Agnieszka Zawodzińska, to naczelnik First uważa, że i tak większość zadań związanych z programem jest po stronie TTL. Swoją drogą to fajny pomysł. Starosta często, może nawet zbyt często, używa sformułowania „nie ukrywam”. Pracownikom promocji udało się to przekuć w sukces.

Zasłyszane: Klasyfikacja urzędników: Klasa I - urzędnik rycerz (ma zakuty łeb) Klasa II - urzędnik bojowy (wszystkiego się boi) Klasa III - urzędnik liniowy (działa po linii najmniejszego oporu) Klasa IV - urzędnik inwalida a) ma plecy, ale bez głowy b) ma głowę ale bez pleców c) nie ma ani pleców ani głowy

Fakty IK nr 11 (962) - 12 marca 2014 r.


Historie znane i nieznane Irena Kryszczak, poetka serdeczna

O

ludowej poetce, Irenie Kryszczak z domu Sokołowska wiemy niewiele, ale znamy jej twórczość i działalność. Bo pani Irena działaczka Ligi Kobiet a potem Ligi Kobiet Polskich pozostawiła po sobie 150 wierszy. W Lidzie Kobiet wspólnie pracowała z Jadwigą Nadaną, Honorową Obywatelką Miasta Bełchatowa. Obie pozostawiły po sobie pamięć serdeczną. Pani Irena, Ligi podpora Do każdej pracy zawsze jest skora. Koło seniorek dzielnie prowadzi, W pracy Zarządu co środa radzi. Świetnie gotuje, na drutach robi I różyczkami bluzkę ozdobi - napisała o niej Janina Szewczyk 20 października 1961 r.

zajęła I miejsce w konkursie organizowanym przez klub Seniora za wiersze Poranek, Klub seniora i Sarenka. Wielokrotnie otrzymywała nagrody, dyplomy, książki i puchary w konkursach organizowanych przez Ligę Kobiet Polskich - w 1978 r. - otrzymała puchar a w 1983 r. zajęła I miejsce w przeglądzie artystycznym klubów seniora za wiersz Jak powstawał Bełchatów. W 1984 r. w konkursie pod hasłem „Moje miasto w prozie, poezji i piosence” wierszem Moje miasto zajęła III miejsce. W 1994 r. otrzymała wyróżnienie w I Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim „O Rajskie Jabłko” a 1995 r. - wyróżnienie za zbiór wierszy Bełchatów w poezji w konkursie na pamiętnik lub wspomnienie o Bełchatowie „Między rajem a Węglem”. Warto podkreślić, że poetka miała wtedy 80 lat. - Uroda jej wierszy tkwi w serdecznym postrzeganiu ludzi, przyrody. W jej wierszach jest także dużo szczególnej urody naszego miasta i jego historii. Tej powojennej, ale współczesnej również. Swój wyraz w wierszach pani Ireny znajduje też wszystko, co się dzieje w najbliższym otoczeniu. Takim przeżyciem był początek budowy elektrowni. Tak powstał wiersz Wioska i inne utrwalające obraz miejscowości, jakich już nie ma - ocenia twórczość pani Ireny Janina Moskalczuk W swoich wierszach poetka odzwierciedla różne chwile swego życia, życia miasta a także daje wyraz wrażliwości na otaczającą przyrodę. Bełchatowskie przemiany ceniła, ale w swych wierszach powracała także z nostalgią do dawnych lat. Nie ma nigdzie czystej wody I lasów już takich nie ma. Pod budowę znika nam ziemia, Gdzie rosły zboża, ogrody i gaje Wielki Kombinat Energetyczny powstaje.

Irena Kryszczak

napisała w 1978 r. w wierszu „Moje miasto rodzinne.” Łódzki poeta Mirosław Kuźniak powiedział, że urok jej wierszy tkwi w prostocie i ludowości; dużo w nich poetyckiego nastroju, piękna przyrody i radości. Irena Kryszczak od 1945 r. działała w Lidze Kobiet. Z Jadwigą Nadaną i innymi paniami, które tutaj Ligę organizowały, prowadziła kursy gotowania, kroju i szycia. Instruktorki z Ligi uczyły robienia swetrów na drutach. W mieście działała spółdzielnia, która dostarczała wełnę i wypłacała określoną stawkę za robociznę. Kursy były organizowane także w remizach strażackich i szkołach, po zakończeniu prac polowych, a więc jesienią i zimą. Mieszkanki wiosek uczyły się jak pięknie nakryć stół, uszyć spódnicę, wyhaftować serwetę, jak przygotować surówkę, ugotować gołąbki, upiec ciasto. Dzięki kursom ich uczestniczki zdobywały odpowiednie kwalifikacje i w rezultacie nawet pracę. Irena Kryszczak również aktywnie działała w Stowarzyszeniu Przyjaciół Bełchatowa i Regionalnym Stowarzyszeniu Społeczno - Kulturalnym. Zmarła 26 stycznia 2006 r. Marian Wójcik

11 listopada 1993 r. Od lewej: Halina Trawińska, Jadwiga Nadana, Irena Kryszczak

Irena Kryszczak urodziła się 12 listopada 1914 r. w Bełchatowie - W Publicznej Szkole Powszechnej w Bełchatowie dała się poznać jako osoba, której pisanie sprawia przyjemność. Lubiła też popisywać się publicznie, co sprowadzało się do recytowania wierszy na szkolnych uroczystościach. Z czasem przyszła chęć utrwalania aktualnych przeżyć w postaci poezji - pisze Janina Moskalczuk dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej we wstępie do wydanego przez bibliotekę w 1998  r. tomiku „Raj”. Irena Kryszczak pisała swe wiersze głównie w latach 1977 - 1988, gdy pełniła funkcję przewodniczącej Klubu Seniora „Złota jesień”. Jej wiersze były atrakcją organizowanych przez klub imprez. Ma za nie wiele dyplomów i wyróżnień. W 1983 r.

Na wystawie w Domu Rzemiosła z okazji 11 listopada 1993 r. Od lewej: Halina Trawińska, Jadwiga Nadana, Irena Kryszczak

Znasz fakty - zadzwoń 44 632 62 76 - lub napisz: redakcja@faktybelchatow.pl

11


Ogłoszenia Drobne MEDYCZNE

Gabinet Stomatologiczny ul. Kalinowa 21, tel. 691 479 888 (0541)

GABINET PSYCHIATRYCZNY

- dolegliwości kobiet okresu przekwitania, psychozy, depresje, uzależnienia nikotynowe, specjalista psychiatra Marcin R.Budnik, tel. 044 632 96 36 (3127) Lekarz STOMATOLOG Katarzyna Gawdzik, ul. Jaworowa 18. Tel. 44 632 11 14 (3128) CHOROBY SKÓRY - lekarz dermatolog - Wanda Michalak - Sękowska. Tel. 44 633 61 94, 509 116 610 (3129)

PSYCHOLOG Agnieszka Frączek. Terapia indywidualna i rodzinna, life coaching i executive coaching - Instytut Psychoedukacji i Coachingu, Bełchatów ul.Cegielniana 82, tel. 504 925 636 (0567) PSYCHOLOG Monika Kwiecińska-Bukowiec. Psychoterapia indywidualna i rodzinna, coaching (coaching rodzicielski). Bełchatów, ul.Cegielniana 82, tel. 504 076 373 (0568) NEUROLOGOPEDA - dojazd do pacjenta, tel. 507 870 164 (0570)

KOMPUTERY: NAPRAWA, SPRZEDAŻ. Dojazdy do klienta. www.it-house.com.pl Tel. 608 452 832 (0241) Remonty, budowy, wykończenia od A do Z, docieplenia, kostka, dachy. Szybko, tanio, solidnie, VAT, tel. 726 325 664 (0442) Wylewki agregatem 509  038  623 (0535)

USŁUGI

Docieplenia budynków, tynki, gładzie, wykończenia poddaszy, tel. 602  719  707 (0548)

PODCIŚNIENIOWE PRANIE DYWANÓW I TAPICERKI. Tel. 44 632 45 55, 606 399 165. (2980)

Gabinet stomatologiczno-protetyczny. Protezy i naprawy - tanio, szybko. Tel.502 637 670, 44 632 67 40

Kompleksowe budowy domów, referencje oraz dobra cena, tel. 669 206 642 (0576)

Usługi transportowe - przeprowadzki 606 242 223 (0365)

Remonty mieszkań, malowanie, płytki, 514 555 716 (0578)

Gabinet ortodontyczny. Aparaty ruchome i stałe. Budryka 2, tel. 44 635 36 42 (0063)

Usługi remontowo-budowlane, kostka, ogrodzenia 606 242 223 (0366)

STOMATOLOGIA - AQUARIUS implanty - 3200 zł, RTG pantomograficzne, tomografia komputerowa. Os. Dolnośląskie 113. Tel. 44  633  13  30, 531  532  533, www.implanty.in (3130)

Masaż leczniczy, gimnastyka korekcyjna J. Dudkiewicz. 605 651 723 (0129) SPECJALISTA PSYCHIATRA lek med. WIOLETA KOMAR 604 589 519 (0251) Gabinet Stomatologiczny ul. Wojska Polskiego 23H, tel. 44  632  56  35 lub 510 626 733 (0531)

Lekarz STOMATOLOG Marzena Klepczyńska ul. Św. Barbary 4

tel. 507 872 194 (0276)

KLINIKA WOLMED

Ocieplenia poddaszy, glazura, terakota, malowanie. 889 315 453 (3352) Stolarstwo - meble kuchenne i pokojowe, schody, szafy wnękowe. SOLIDNIE, TERMINOWO. Tel. 609 184 587 (0042)

w Dubiu

Ł azienki kompleksowo. Remonty mieszkań, tel. 600 467 204 (0451))

KWATERA DO WYNAJĘCIA DLA PRACOWNIKÓW W CENTRUM BEŁCHATOWA

Betonowe wylewki agregatem, tel. 608 577 428 (0450) HD videofilmowanie. TANIO tel. 662 058 742 (0569)

Zapraszamy osoby potrzebujące pomocy, które chcą odbyć 4-tygodniową terapię bez konieczności całodobowego pobytu w ośrodku.

MASAŻE lecznicze, kosmetyczne, odchudzające

Tylko my prowadzimy program terapeutyczny tworzony indywidualnie dla pacjenta. Więcej informacji pod nr. tel. 44/635-63-03

www.ZDROVITAL.pl tel. 500 551 151

Anna i Jerzy Ogłuszka

• Chirurgia dziecięca (609 500 775) • Chirurgia ogólna i onkologiczna (601 367 418) konsultacje•zabiegi•obdukcje•Esperal

12

Drewno opałowe od 100 zł, transport w cenie, tel. 502 582 791 (0581) MIESZKANIA

Docieplenia, elewacje, malowanie, podbitka, trawertyny, tel. 600 817 186 (0565)

PRYWATNA PRAKTYKA CHIRURGICZNA

Remonty mieszkań, łazienek i kuchni, tel. 698 571 125 (0582)

Gładzie, malowanie, tapetowanie, tel. 793 622 242 (0377)

otwiera Oddział Dzienny Terapii Uzależnień.

Klinika Wolmed: odtrucia poalkoholowe oraz Oddziały Psychiatryczny, Leczenia Zaburzeń Nerwicowych i Psychosomatyczny.

Firma Piobet świadczy usługi budowlane. Fachowo i rzetelnie. Tel. 509 450 763 (0580)

Cyklinowanie. Tel. 721 649 745 (0059)

Wylewki posadzek agregatem, tel. 600 086 995 (0450) ®

Usługi transportowe do 3,5 t., przeprowadzki - tanio, tel. 785 619 646 (0579)

ODNOWA BIOLOGICZNA w kapsule SPA

ul. Czapliniecka 5 (HOTEL ODRA) pytaj o bezpłatne konsultacje zabiegi

Tel. 607 678 637

Sprzedam mieszkanie - kawalerkę na Osiedlu Żołnierzy POW nr tel. 502  356  243 (0194) Do wynajęcia M3. W pełni wyposażone. Centrum Bełchatowa. Tel. 502  242  661 (0305)

Kupię bursztyn

Sprzedam działki rolno-budowlane 29 000 zł/ 3 000 m kw. Kałduny-Bełchatów, tel. 502 166 782 (0456) Oddam w najem mieszkanie 36 m kw. Tel. 606 242 223 (0367) Spr zedam mieszkanie po remoncie na os. Dolnośląskim, szczegóły 790 833 283 (0195) NIERUCHOMOŚCI

Działki budowlane

od 13 do 16 arów, media, Postękalice, tel. 602 181 187 (0573) Sprzedam działkę budowlaną 0,65 ha po 15 zł i rolno-budowlaną 2,5 ha po 4zł, przy ulicy, lasek, uzbrojona. Rożniatowice tel. 500 551 151 (0310) Hala w Rogowcu - sprzedaż lub wynajem: 3.300 m kw., 2 suwnice, zaplecze socjalno-biurowe, plac 1 ha. tel. 515  201  150, 502 427 802 (0236) Hala w Woli Krzysztoporskiej - sprzedam: 2.000 m kw., rampa, zaplecze socjalno biurowe, plac 1 ha, możliwa produkcja szkodliwa, blisko DK1, tel. 515  201  150, 502 427 802 (0237) Sprzedam działki budowlane od 10 do 13,5 ara, media, Bełchatów, Domiechowice, 693 122 683, 70 zł m kw. (0429) Sprzedam działkę budowlaną 7 arów w Dobiecinie przy drodze głównej, tel. 506 142 751 (0543) Sprzedam działki budowlane i leśne od 1400 do 4000 m kw. Wola Rożniatowska gm.Drużbice, tel. 797 311 078 (0571) Wynajmę lokal na os. Dolnośląskim 25 m kw. Ogrzewany, tel. 505 137 303 (0575) PRACA Praca w remontach, tel. 726  325  664 (0443)

tel. 660 940 810

INNE

Prywatny gabinet psychologiczny w Bełchatowie: ee s zerokie spektrum diagnostyki psychologicznej ee terapia indywidualna osób uzależnionych - każdy pacjent objęty programem tworzonym specjalnie dla niego ee psychoterapia nerwic i depresji ee gwarantowana pomoc i dyskrecja Bełchatów, ul. Opalowa 9, tel. 44/635-63-03

Po k o j e c a ł o r o c z n e n a d m o r z e m , tel.504 038 583 (0483) Przeróbki krawieckie 600 988 038 (0513) KOREPETYCJE Szkoła matematyki 2+2 zaprasza na korepetycje z matematyki i chemii, 605 948 804 (0577)

PARKIETY, SCHODY, TARASY

profesjonalne usługi stolarskie. Układanie i cyklinowanie podłóg montaż schodów i tarasów drewnianych tel. 506 072 036

Fakty IK nr 11 (962) - 12 marca 2014 r.


T E M A T Z O K Ł A D K I

S P OR T

Miasto i powiat nie zwróciły sobie nawzajem działek przy Czaplinieckiej i Pabianickiej. 11 z 22 działek przy Czaplinieckiej została zwrócona - ale spadkobiercom dawnych prywatnych właścicieli.

Nikt nie zrobił interesu życia

Do

powtórnej zamiany działek Czapliniecka - Pabianicka na razie nie doszło, choć zarówno rada miejska jak i rada powiatu podjęły równe trzy lata temu uchwały ws. powtórnej zamiany działek 8 (?) hektarów przy Czaplinieckiej znów będzie własnością miasta, działka przy Pabianickiej - powiatu. Ale Powiatowe Centrum Sportu ze stadionem na 15 tysięcy miejsc nie powstanie, interes życia nie zostanie zrobiony. - Takie sprawy trwają latami mówi Krzysztof Borowski, rzecznik prasowy starostwa. Starostwo, jego zdaniem, zrobiło wszystko, co było można. W ogólnopolskiej prasie ukazały się ogłoszenia, wydział administracyjno - gospodarczy nadal prowadzi poszukiwania spadkobierców dawnych właścicieli. Ustalanie przynosi efekty. Z 22 działek do tej pory zwrócono 9. Trwają dwa kolejne post��powania ws. zwrotu. - Ale przecież nie wszyscy muszą domagać się zwrotu - mówi Borowski. - To nie jest obowiązek. I nie ma w tym nic dziwnego, że postępowania trwają tak długo. Panie zmieniły nazwiska, wiele osób wyjechało z Bełchatowa. Tymczasem władze powiatu były w 2003 r. przekonane, że zrobiły interes życia. 12 listopada 2003 r. został podpisany akt notarialny dotyczący zamiany gruntów między miastem Bełchatów a powiatem bełchatowskim. W 2003 r. powiat bełchatowski stal się właścicielem nieruchomości położonej przy Czaplinieckiej, między Zespołem Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 a II Liceum Ogólnokształcącym. Grunt o pow. 8 hektarów był własnością miasta, które zamieniło się z powiatem na działkę w centrum przy Pabianickiej, przy dawnej szkole rolniczej o pow. 1,18 ha. Niestety po dokonaniu formalności związanych z zamianą, gdy powiat stał się właścicie-

ENERGO EKO DOSTAWY GAZU NA TELEFON Propan - Butan Zawsze najniższa cena! Tel. 508 502 307, 508 508 616 w ofercie także GAZY TECHNICZNE

lem działek przy Czaplinieckiej a przed wykonaniem dokumentacji projektowo - kosztorysowej zgłosiły się pierwsze osoby z roszczeniami do części gruntów, które uważały, że teren nie został wykorzystany zgodnie z celem wywłaszczenia. Bo działki przy Czaplinieckiej wcześniej były własnością prywatną. W latach 70. gdy budowano nowy Bełchatów sprzedano je na rzecz skarbu państwa pod budowę zaplecza edukacyjno - sportowego. Nie była to sprzedaż dobrowolna. Przy Czaplinieckiej powstały trzy szkoły, potrzebne było zaplecze. Ale ono - koniec końcem nie powstało. Ba, na spornym terenie nie powstało nic. Działki zostały jednak skomunalizowane. W ten sposób stały się własnością miasta Bełchatów. A miasto właśnie na takie działki zamieniło się z powiatem. Już pod koniec 2003 r. dawni właściciele zaczęli się domagać zwrotu swej własności. Prawo było po ich stronie. Ich nieruchomości stały się zbędne na cel określony w wywłaszczeniu. Skoro właścicieli zmuszono do sprzedaży na ściśle określony cel, a ten nie został zrealizowany - działki należało zwrócić. Procesy, postępowania administracyjne jednak ciągnęły się latami. Wreszcie pod koniec ubiegłej kadencji zapadły pierwsze, prawomocne wyroki. Powiat, nowy właściciel działek musiał ją (najpierw jedną działkę) zwrócić nieodpłatnie. W listopadzie 2010 r. tuż przed wyborami samorządowymi powiat bełchatowski złożył w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie pozew przeciwko miastu Bełchatów. Zdaniem starosty Jarosława Brózdy miasto poświadczyło w akcie notarialnym z listopada 2003 r. nieprawdę. Chodziło o to, że tej własności nie obciążają żadne roszczenia na rzecz osób trzecich. A obciążały. Dawni właściciele nie

zostali poinformowani o fakcie zbycia nieruchomości. 4 lutego 2011 r. starostwo wycofało jednak z Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim pozew przeciwko miastu. Nowy starosta Szczepan Chrzęst był zadowolony, że oba samorządy dogadały się poza sądem. Powiat zadeklarował, że nie będzie prowadził przy Czaplinieckiej żadnych prac inwestycyjnych a nieruchomość nie jest niezbędna do Powiatowego Centrum Sportu. Miasto z kolei wyraziło zgodę na ponowne przejęcie nieruchomości przy Czaplinieckiej i zadeklarowało przekazanie z powrotem powiatowi działki przy Pabianickiej. Powtórna zamian miała się odbyć bez konieczności dopłat wynikających z różnicy w wartości zamienionych działek W marcu 2011 r. a więc trzy lata temu oba samorządy podjęły uchwały o wyrażeniu zgody na przeniesienie własności nieruchomości. Zarówno rada miejska jak i rada powiatu. I cisza. Już dawno radni nie pytali, ile działki - i ta miejska i ta powiatowa są warte. 10 lat temu działki przy Czaplinieckiej wyceniono na ponad 4 mln zł. Powiat był ich właścicielem przez 7 lat. Włożył w te działki prawie pół mln zł. To koszty notarialne, sądowe, opracowanie dokumentacji projektowej, przyłącza dla stadionu lekkoatletycznego. Działka przy Pabianickiej była 10 lat temu warta 468 tys. zł. A teraz wszystko wisi w próżni. Powiat ma działki, które winien przekazać z powrotem miastu, ale wcześniej musi je zwrócić spadkobiercom dawnych właścicieli. Ile zwróci - nie wiadomo. I długo jeszcze nie będzie wiadomo. Miasto ma oddać powiatowi z powrotem działkę przy Pabianickiej w samym centrum miasta. I także ta sprawa jest zawieszona w próżni. Nikt więc interesu życia nie zrobił. A.Staniaszek

Postrzeganie kobiety

P

onad 230 prac plastycznych z bełchatowskich szkół podstawowych i gimnazjów wpłynęło na konkurs pt. Postrzeganie kobiety, którego organizatorem było Miejskie Centrum Kultury w Bełchatowie. Wybrane prace, w tym nagrodzone i wyróżnione, zaprezentowane zostaną w galerii Miejskiego Centrum Kultury od 6 do 23 marca.

Znasz fakty - zadzwoń 44 632 62 76 - lub napisz: redakcja@faktybelchatow.pl

Szkoleniowiec PGE GKSu Bełchatów Kamil Kiereś nie był zachwycony debiutem swoich podopiecznych w rundzie wiosennej.

Pierwsze (skromne) zwycięstwo

P

G E G KS B e ł c h a t ó w pokonał na wyjeździe Okocimski KS Brzesko 1:0 i umocnił się na pozycji wicelidera piłkarskiej 1. ligi. Zwycięstwo choć cieszy to z pewnością nie zachwyca. Goście mierzący o awans do ekstraklasy minimalnie pokonali zespół z samego końca tabeli. Rundę wiosenną piłkarze PGE GKS Bełchatów rozpoczęli po ponad trzech miesiącach bez gry o stawkę, wielotygodniowych przygotowaniach i zimowych zmianach w kadrze . Jedyną bramkę w sobotnim meczu w 31. minucie spotkania zdobył Mateusz Mak, który wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie Adriana Basty. Goście stworzyli sobie jeszcze kilka dogodnych sytuacji, ale nie potrafili ich wykorzystać. Najwięcej zmarnował nowy nabytek bełchatowian, czyli Hristijan Kirovski. Macedończyk raz trafił nawet do siatki, ale sędzia dopatrzył się spalonego. -Na pewno nie jestem zachwycony tym spotkaniem, ale najważniejsze są punkty - ocenił po spotkaniu szkoleniowiec Brunatnych Kamil Kiereś. Następne spotkanie rundy wiosennej zostanie rozegrane na stadionie przy Sportowej. W sobotę, 15 marca PGE GKS Bełchatów podejmie Chojniczankę Chojnice. Konfrontację wicelidera rozgrywek z silnym beniaminkiem 1 Ligi zaplanowano na godz. 18.

13


S P OR T

Trzeci set niedzielnego spotkania w hali Energia - gospodarze, mimo usilnych starań siatkarzy z Warszawy, byli nie do zatrzymania.

Raz, dwa, trzy półfinał dla Skry? Kapitan drużyny PGE Skry - niekwestionowany bohater niedzielnego meczu

W

iele wskazuje na to, że tak! W miniony weekend w hali Energia zostały rozegrane pierwsze dwa mecze rundy play-off. Skra wygrała obydwa. Drugie ze spotkań to był ewidentny popis siatkarskiej siły żółto-czarnych. W tej chwili w rywalizacji do trzech zwycięstw bełchatowianom brakuje już tylko jednej wygranej. Trzeci mecz odbędzie się 24 marca w Warszawie. A wszystko zaczęło się w sobotę, 8 marca. Skra pierwsze spotkanie wygrała z rezultatem 3:1, gospodarze wygrali, choć ich gra daleka była od ideału. - Na pewno to my kontrolowaliśmy pierwszy set. W drugim Politechnika zagrała dużo lepiej. My pamiętamy zawsze pojedynki z tą drużyną i wiemy, że zawsze jest ona dla nas groźna. Wiemy, że jeśli zagra swoją mocną zagrywką, to możemy mieć kłopoty. I tak się stało w drugim secie. W następnych setach też wzmocnili tę zagrywkę, ale staraliśmy się im jakoś przeciwstawić. Seria kilku udanych zagrywek z mojej strony w czwartym secie to był na pewno ważny moment, bo udało nam się odsko-

14

czyć na te trzy, cztery punkty i dalej swobodnie kontrolować przebieg spotkania. Cieszę się, że w ten sposób mogłem pomóc drużynie. Mam nadzieję, że w następnym meczu zagramy lepiej w każdym elemencie - mówił po meczu I rundy kapitan PGE Skry, Mariusz Wlazły. Na niedzielne spotkanie Skra wyszła praktycznie w tym samym ustawieniu poza Stephane’em Anitgą, którego zastąpił jego rodak - Samuel Tuia. Pierwszy set był wyraźnym sygnałem, że Warszawski AZS przyjechał, by stawić silny opór. Na pierwszą przerwę techniczną zespoły schodziły zaledwie z jednopunktowym prowadzeniem gospodarzy. Później Skrze przytrafiło się kilka niewymuszonych błędów i to AZS objął prowadzenie 14:13. Kiedy wynik na tablicy uplasował się na poziomie 18:16 dla gości trener Falaska poprosił o przerwę. Po chwili na boisku pojawił się Antiga, który zastąpił Conte, ta zmiana na niewiele się zdała, bo akademicy ze stolicy dalej zdobywali punkty. Przy stanie 24:23 szkoleniowiec Politechniki poprosił o czas, zrobił to dwukrotnie. Po pauzach na zagrywce stanął Mariusz Wlazły i rozpoczęło się piekło… Dwa asy serwisowe, wzmocnione blokiem i to Skra schodziła po pierwszej partii jako zespół zwycięski. Początek drugiego seta to znów popis umiejętności gry kapitana PGE Skry. Wlazły zaliczył kolejne

trzy asy z kolei. AZSowi jednak jakby to nie przeszkadzało i zespół ze stolicy szybko doprowadził do remisu. Bełchatowianie grali jednak skupieni i nie zważali co się dzieje na tablicy wyników, na boisku robili swoje. Ta taktyka przyniosła określony rezultat, pierwsza przerwa techniczna i stan 8:5 dla gospodarzy. Później był jeszcze lepiej, bo bełchatowianie podwyższyli prowadzenie do sześciu oczek. Oglądając spotkanie od tego momentu miało się wrażenie jakby z AZSu zeszło powietrze. Na boisku doskonale sprawdzał się Saumel Tuia. Nie tylko zatrzymywał ataki rywali, ale również zdobył punkt po asie serwisowym. Dobrze funkcjonował blok, goście już nie byli w stanie zatrzymać Skry, zresztą przy stanie 20:12 dla naszych byłoby to wręcz niemożliwe. Losy drugiego seta były już przesądzone. Set trzeci, a właściwie jego początek to dejavu tego co działo się w partii drugiej. PGE Skra objęła prowadzenie 3:0, a tym razem na zagrywce stanął Karol Kłos, który zaliczył też jednego asa serwisowego. Nie było żadnego elementu, w którym bełchatowianie by zawiedli. Brak słabych punktów pozwolił im na utrzymanie przez całą tę partię kilkupunktowej przewagi. Ostatecznie niedzielny mecz wygrali bardzo pewnie i jedną nogą są już w półfinale play-off.

Po meczu powiedzieli: Karol Kłos: - Najtrudniejszy był pierwszy set, ale po dwóch przerwach trenera Bednaruka Mariusz poszedł, zaryzykował i oddał takie strzały, że mało kto by to przyjął. Mariusz poszalał na zagrywce i zasłużenie dostał nagrodę MVP. Kilka asów było tak piekielnych, że aż przeciwnicy rozkładali ręce. Mariusz brylował w tym elemencie. Czy już jesteśmy jedną nogą w półfinale? Poczekajmy. W Warszawie na pewno nie będzie się grało tak łatwo. Na razie skupiamy się na Pucharze Polski. Andrzej Wrona: - Myślę, że całe spotkanie ustawił ten pierwszy set. Gdyby Politechnika postawiła kropkę nad ,,i” to spotkanie mogło wyglądać trochę inaczej. Na szczęście my mamy Mariusza, który w takich trudnych momentach bierze odpowiedzialność na siebie. W kolejnych dwóch setach też świetnie zagrywał i od razu drużyna poszła za nim i też dużo lepiej graliśmy we wszystkich elementach. Po pierwszym meczu powiedzieliśmy sobie co musimy zmienić, żeby drugi mecz wyglądał inaczej i żebyśmy grali lepiej. Widać było, że do drugiego spotkania podeszliśmy dużo bardziej skoncentrowani i zmobilizowani. Wykonaliśmy 2/3 planu, który sobie założyliśmy na tę rundę play-offów. Mj

Fakty IK nr 11 (962) - 12 marca 2014 r.


Horoskop  Koziorożec  Niewykluczone, że popadniesz w kłopoty ze swoim listonoszem. Twoim zdaniem nie wykonuje on należycie swoich obowiązków... Bzdura! To Ty się idiotycznie uczepiłeś, że Twoja korespondencja ma być pieczołowicie ułożona w skrzynce! Listonosz ma dostarczyć listy, a nie je elegancko układać pod linijkę. Uspokój się, bo inaczej bo wszystkie przesyłki będziesz musiał biegać na pocztę.  Wodnik  Musicie uważać drogie Wodniki na pewną używkę - uściślając na kawę. Wykazujecie zbyt duże zainteresowanie tym napojem, wręcz kompulsywnie go pożądając codziennie rano. Zamiast popijać hektolitrami kawę postawcie na wcześniejsze chodzenie spać. Zyska na tym przede wszystkim Wasz organizm, a i w pracy może nagle zaczniecie wyrabiać się ze wszystkimi obowiązkami.  Ryby  Wpadniesz w sieć zakupów internetowych. Jeden zakup uświadomił Ci jakie to wygodne i zaplątał Cię w ofertę rozmaitych sklepów on-line. Będziesz oglądać wszystko od ciuchów, poprzez sprzęt elektroniczny na ogrodniczych kończąc. Rada wróżki: zapanuj nad tym jak najszybciej się da, inaczej katastrofa finansowa gwarantowana!

Krzyżówka z... niespodzianką

piękno uzależnia Bełchatów, Pl. Narutowicza 14 tel. 44 632 52 20, 535 293 300

NR

11

Poziomo: 1. Centralny punkt, 4. W muzyce tr zy dźwięki jednocześnie, 8. Drewniany obrazek, 9. Samochód z rodziny Daewoo, 10. Wpływowy człowiek, 16. Polityczne porozumienie, 17. Autor „Edypa”, 18. Tłum w złym słowa znaczeniu, 19. Delicja.

Pionowo: 2. Ser z niebieską pleśnią, 3. Alighieri, 5. Cztery mendle, 6. Informuje kierowcę, 7. Upieczona piana z białek, 11. Bluesmen, lider Breakautów, 12. Na Opty, 13. Kompromitacja, 14. Na twarzy muzułmanki, 15. Europejski łańcuch górski. Do wygrania bon uprawniający do otrzymania w prezencie biżuterii wartości 40 zł do w Sklepie Jubilerskim Opium. Rozwiązanie krzyżówki wycięte z gazety prosimy przesyłać na adres redakcji, ul. Kwiatowa 6, 97-400 Bełchatów, w terminie 7 dni od ukazania się numeru. Można je też przynieść do redakcji lub wrzucić do skrzynki na zewnątrz naszego budynku. Rozwiązanie i nazwisko zwycięzcy opublikujemy w numerze 13/2014 r.

 Baran  Panuj nad swoją kuchnią. Rozmaite eksperymenty kulinarne jakie w ostatnim czasie uskuteczniasz doprowadzają tę część Twojego domu do stanu nędzy i rozpaczy! Spontaniczność i praca twórcza - jak najbardziej godne pochwalenia - nie zwalniają Cię ze sprzątania i kontrolowania! Rada od wróżki: jeden dzień w tygodniu poświęć nie na gotowanie, a na mycie, szorowanie i porządkowanie.  Byk  Zakochacie się! Ci, którzy nie mają na oku przysłowiowej drugiej połówki zrobią to we własnym odbiciu. Idzie wiosna, czujecie ją każdym fragmentem swojego ciała, hormony szaleją... Pamiętajcie tylko o jednym: racjonalnym żywieniu. Nawet najbardziej uskrzydlona dusza nie „pofrunie” bez dawki węglowodanów.  Bliźnięta  Niewykluczone, że niebawem przyjdzie Wam spełnić swoje marzenia o dalekiej podróży. Będziecie mieć obawy, ale pokusa będzie zbyt duża. W szklanej kuli wiele szczegółów nie widać, na pewno: będzie ciepło, bardzo słonecznie i zielono... W tej sytuacji ryzyko warte jest podjęcia!  Rak  Postanowicie, w związku z pierwszymi objawami wiosny zmienić coś w swoim wyglądzie. Chcecie radykalnej odmiany, taką macie wewnętrzną potrzebę. Wróżka radzi byście postawiły na zmianę koloru włosów, z cięciem na ten moment jeszcze się powstrzymajcie, bowiem Wasz fryzjer nie jest w najlepszej formie. Koloryzacja wyjdzie, strzyżenie - niekoniecznie.  Lew  Sucha skóra - w ostatnim czasie to Twój problem numer jeden. Postaw nie tylko na kosmetyki, na które nomen omen wydajesz majątek, ale także na odpowiednią ilość wypijanej wody. Kompletnie o tym nie pamiętasz. 1,5 litra dziennie to absolutne minimum! Miej przy sobie zawszę butelkę wody, a będzie Ci wdzięczna nie tylko Twoja cera, ale i umysł, który również nie domaga.  Panna  Ostrożnie z myciem głowy. Przyzwyczajenie sprawia, że na ten zabieg wykonujecie rano. Mokra głowa i chłodne poranki... Niedobrze. Możesz nabawić się solidnych kłopotów ze zdrowiem. Niech nienaganny wygląd nie będzie sprawą nadrzędną i nie przesłania Ci racjonalnego myślenia. Jeśli nabawisz się poważnego bólu głowy, z myślenia na pewno będą przysłowiowe nici.  Waga  U Wag poruszenie i to zarówno w sferze zawodowej jak i prywatnej. W pracy burza, w miłości partner obdaruje Cię błogim nastrojem. To sprawi, że możesz czuć się skołowana. By nie utracić cierpliwości partnera warto umiejętnie oddzielać pracę od domowego zacisza. Przekraczając próg domu zostaw problemy na zewnątrz. Zdrowotnie: uwaga na problemy z gardłem.  Skorpion  Skorpiony wreszcie sfinalizują długo wyczekiwaną sprawę: pójdą na pierwszą randkę, albo podpiszą dobrą umowę! Taki obrót spraw będzie powodem wyśmienitego humoru i postawy pełnej optymizmu. Nic więc dziwnego, że ludzi urodzonych pod tym znakiem przez najbliższe dni nie będą dotyczyły problemy zdrowotne.  Strzelec  Wszelkie decyzje finansowe odłóżcie drogie Strzelce na przyszły tydzień. Teraz nie jest dobry moment na wydawanie pieniędzy, bo patrzycie na świat mało racjonalnie! Wszystko przez pozytywne emocje i sygnały jakie otrzymujecie od otaczających Was ludzi, doceńcie ich mówiąc jak wiele dla Was znaczą, oni na to czekają. Uwaga na kontuzje!

Rozwiązanie krzyżówki nr 9 Faktów: Poziomo: cebula, koral, kolej, pustak, synagoga, korona, pastor, mintaj, Aladyn. Pionowo: erotyk, ulena, Orso, likwidacja, spąg, gajowy, anonim, krosta, Apia, ospa. Nagrodę za poprawne rozwiązanie krzyżówki nr 6 - bon wartości 50 zł do wykorzystania w restauracji Górka u Fabrykanta - Ewa Rudzka z Bełchatowa. Gratulujemy i zapraszamy do redakcji po nagrodę.

piękno uzależnia

tel. 44 632 52 20, 535 293 300

www.opium.pl

ZŁOTO•SREBRO•PERFUMY obrączki ślubne - klasyczne

od 699,- /za parę (5 g pr. 585)

obrączki dwukolorowe

od 1199,- /za parę (6 g pr. 585)

FA K T Y

Biuro Ogłoszeń tel. 44 632 62 76 | kom. 500 034 714

Znasz fakty - zadzwoń 44 632 62 76 - lub napisz: redakcja@faktybelchatow.pl

15


AIGLEDENT

vv vv vv vv vv vv

dentystyka estetyczna implanty cyrkonowe chirurgia dentystyczna ortodoncja protezy licówki

PEŁNY ZAKRES USŁUG NAJWYŻSZA JAKOŚĆ! Bełchatów, ul. Kalinowa 21

tel. 691 479 888 www.aigledent.pl


962 calosc