Page 2

Aktualności

»2

Piątek, 9 sierpnia h 11 LAT NA RYNKU www.naszraciborz.pl, www.naszwodzislaw.com, www.naszrybnik.com

Przez media przewinęła się informacja o planach powiązania raciborskiego Muzeum z zamkiem. Jako że jestem autorem tej koncepcji, a za zgodą JM p. Rektor PWSZ mogę również wzmiankować, iż robię to jako pracownik uczelni, warto nakreślić o co w tym chodzi, bez wchodzenia w szczegóły, bo te z końcem sierpnia, uwzględniając potencjalne korzyści samego Raciborza, zostaną zaprezentowane radnym miejskim (powiatowi już opowiedzieli się ZA wdrożeniem koncepcji w życie). Racibórz, jak wiadomo, należy do najciekawszych historycznie miast górnośląskich, dysponując - nie waham się użyć tego słowa - najciekawszym zestawem zabytków oraz miejsc atrakcyjnych przyrodniczo. Jak dotąd zasób ten nie został sformatowany jako produkt turystyczny, przez co o turystyce chętnie mówimy, ale na niej nie zarabiamy, mimo iż z rynku od lat płyną doniesienia o dynamicznym rozwoju tzw. turystyki weekendowej, impulsowej albo mikrowyjazdów. Mniejsza z tym, jakiej terminologii użyjemy. Ważne

jest to, że coraz więcej polskich miast chce na takiej turystyce zarabiać - bezpośrednio poprzez zwiększenie wpływów z biletów do kasy np. muzeów, co pozwala przeznaczać pieniądze podatników na inne cele, np. drogi, oraz pośrednio poprzez dopływ klientów (turystów) do sektora gastronomiczno-hotelowego. Jedno i drugie ma ogromne znaczenie dla Raciborza, bo nasz zamek i muzeum generują dziś symboliczne wpływy z biletów, pochłaniając rokrocznie 2,5 mln zł z naszych podatków. Centrum Raciborza również wymaga ożywienia, szczególnie Długa, na której za odświeżeniem wyglądu nie poszło zapełnienie wolnych lokali użytkowych. Mamy dziś do czynienia z sytuacją, w której miejskie muzeum dysponuje ogromnym zasobem zabytków z ograniczoną liczbą powierzchni wystawienniczych, a powiatowy zamek z kolei nie ma czego, ale ma za to gdzie pokazywać. Koncepcja stawia na realną, wymierną ekonomicznie współpracę miasta i powiatu. To jest fundament. Znajduje to akceptację w obu jednostkach samorzą-

Grzegorz Wawoczny redaktor naczelny

du. Po politycznej zgodzie na zamkowo-muzealną rewolucję przyjdzie czas na szczegóły, czyli wypracowanie scenariusza działań, kalendarza i wskazanie narzędzi, z udziałem wszystkich zainteresowanych, którzy zechcą wnieść swoją wiedzę, doświadczenie i pomysły. Nie chodzi tu więc o ocenę tego, co było, ale wskazanie tego, co być powinno, by dziedzictwo Raciborza przynosiło lokalnej społeczności profity w erze dynamicznego rozwoju sektora turystycznego, z zachowaniem funkcji kulturotwórczych dla nas samych, raciborzan.

Dziś o pieniądzach dla naszego powiatu. O pieniądzach rzeczywistych. O pieniądzach, za którymi stoi konkretna praca i przygotowania, a nie tylko obietnice bądź „załatwianie” po politycznych koneksjach. O trudnych negocjacjach, bo z odwiecznym hegemonem regionu - Rybnikiem, który chciał jak zwykle bywało połknąć całą pulę. Wtedy na swój odcinek Regionalnej Drogi Racibórz-Pszczyna. Jednak we współpracy z partnerami udało nam się po raz pierwszy przełamać tę praktykę. Temat Zamku Piastowskiego wywołały ostatnie publiczne debaty i dyskusje; jakie powinien mieć funkcje i jak działać. Przypomnę, bo niektórzy nie pamiętają zamku w wieloletniej ruinie i ogrodzonych zardzewiałą siatką chaszczy. Dziś to zupełnie inne miejsce i cieszę się z tej dyskusji, bo świadczy o społecznym zaangażowaniu, chętnie się też w nią włączę. Bo zamek i wizja jego funkcjonowania jako ponadgranicznego centrum dziedzictwa kulturowego to przecież „moje dziecko”! Na początku, pracując jeszcze w urzędzie namówiłam skonfliktowanych wtedy włodarzy miasta i powiatu do posprzątania obiektu i choć udostępnienia go raciborzanom, by mogli odpoznać, że to przecież symbol niegdysiejszej stolicy księstwa

i poczuć rzeczywistą dumę i potrzebę powrotu do jego świetności. A wcale nie było łatwo zdobyć poparcie dla tej koncepcji! Argumentem mogły być tylko realne widoki na europejskie pieniądze. Tak więc najpierw była kwerenda skąd je można zdobyć, opracowanie koncepcji i pisanie wniosków: najpierw do tzw funduszy norweskich a potem do puli projektów kluczowych dla województwa. Do trzech razy sztuka: udało się w ramach puli dla subregionu! 5 mln euro! - to była najwyższa po dziś dzień dotacja dla powiatu raciborskiego - a projekty też dla gmin w imieniu naszego powiatu negocjowałam osobiście. W sumie 14 mln euro! Pozostałe to: kanalizacja w gminie Krzanowice – 1,1 mln Euro, oczyszczalnie ścieków dla Kuźni Raciborskiej– 1,3 mln Euro, gospodarka odpadami w Raciborzu – 3,06 mln Euro i dla Kornowaca na termomodernizację gminnych obiektów – 0,4 mln Euro Była też wśród nich rewitalizacja poprzemysłowych obiektów pod centrum społeczno-kulturalne i funkcje wystawienni-

ARTYKUŁ SPONSOROWANY

ZAMKOWE MUZEUM

KONKRETNIE O PIENIĄDZACH na raciborski zamek i nie tylko

cze, na które Pietrowice Wielkie 1,7 mln euro! Dziś cały powiat jest dumny z odbywającej się w tych obiektach EkoWystawy! A ten projekt, tak jak i Zamek, też był mojego pomysłu a dokumentacja aplikacyjna mojego autorstwa. Tak wygląda jedna z moich odpowiedzi na tytułowe pytanie „A konkretnie, to co?”. Będą kolejne, bo mam o czym pisać; o dworcu PKS, o targowisku, o przebiciu Pocztowej, o projektach po powodzi i o tych środowiskowych zwłaszcza. To konkret w czasie, gdy mamy festiwal obietnic i przypisywania sobie cudzych zasług. Jedni są wniebowzięci samymi sobą (tudzież rządowymi samolotami, których taksówkarskiej roli tak „dzielnie” bronią), a drudzy pracują rzetelnie pełniąc swoją społeczną misję. Do tej pory myślałam, że nie trzeba się tym chwalić. Ale widać czasem trzeba choćby przypomnieć. Gabriela Lenartowicz Posłanka Stąd

ARTYKUŁ SPONSOROWANY

Profile for fabrykainformacji

Nasz Racibórz 31-2019-[545]  

Nasz Racibórz 31-2019-[545]  

Advertisement