Issuu on Google+

Reklama

Informujemy na bieżąco Raciborska Telewizja Kablowa w internecie

www.naszraciborz.pl

9 stycznia 2009 Rok II, nr 2 (5) cena: 2 zł (w tym 7% VAT) ISSN 1689-5606 nr indeksu 249971 www.naszraciborz.pl

Wi

Raciielka b Krzy orska ż

Ratusz stawia na turystykę

Dlaczego nie wyszło z Raciborem

Jeśli Unia Europejska da pieniądze, to powstanie pierwsza strategia rozwoju turystyki w Raciborzu. Magistrat będzie występował o wsparcie wspólnie z czeskim Krawarzem. Do 29 stycznia do Euroregionu Silesia ma wpłynąć odpowiedni wniosek. » str. 6

Pracownicy raciborskiego browaru otrzymali wypowiedzenia, a jego właściciel nie kryje, że zamierza zwinąć interes, bo wciąż do niego dokłada, bez perspektyw na zyski. Najstarszy w regionie przybytek złocistego napoju przegrywa z realiami rynku. » str. 5

Fikcyjni ojcowie

ówka

Śledztwo prowadzone przez Śląski Oddział Straży Granicznej w Raciborzu pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Katowicach, doprowadziło do ujawnienia procederu legalizacji pobytu w Polsce wietnamskich dzieci, a w konsekwencji również ich matek. » str. 4

POLECAMY – Włoskie kłopoty z raciborskimi paniami lekkich obyczajów » str. 20

KRYZYS

9 771689 560901

02 >

CZY HISTERIA Reklama

Racibórz » Zewsząd płyną medialne doniesienia o kryzysie gospodarczym. – Nam jest niestraszny – twardo stawia sprawę starosta. – Niestety, histeria finansowa dotknęła realny biznes – ostrzega prezes Rafako. – Jak się ludzie tego nasłuchają, to zaczynają się bać – konkluduje prezydent. Jak więc jest i będzie? Bać się, czy nie? » str. 2 Reklama


2 » Aktualności » Kurier tygodniowy

Region » Zewsząd płyną medialne doniesienia o kryzysie gospodarczym. – Nam jest niestraszny – twardo stawia sprawę starosta. – Niestety, histeria finansowa dotknęła realny biznes – ostrzega prezes Rafako. – Jak się ludzie tego nasłuchają, to zaczynają się bać – konkluduje prezydent. Jak więc jest i będzie? Bać się, czy nie?

Z regionu Protest lekarzy

Niech NFZ płaci na zdrowie więcej - pod takim hasłem zaczął się protest Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy na Śląsku. W komunikatach dla mediów śląski OZZL pisze o „wielkim proteście pacjentów i lekarzy”. Na razie wszystko jednak sprowadza się do zawieszenia przez lekarzy w szpitalach plakatów z hasłem „Kto ukradł nasze pieniądze?”. A także do informacji, że wpływy ze składek na zdrowie wzrosły o 10 proc., jednak Narodowy Fundusz Zdrowia, zamiast zwiększyć, zmniejsza kontrakty dla szpitali, zaniżając wycenę wszystkich procedur. - Kontrakty liczone są w punktach. NFZ płacił w 2008 roku za punkt 56 zł, a teraz będzie płacił tylko 51 zł. Tymczasem naszym zdaniem fundusz powinien płacić 61 zł - mówi Maciej Niwiński, szef OZZL-u na Śląsku. Właśnie informacje o wycenie punktu znalazły się na zawieszanych w szpitalach plakatach informujących o proteście. W dużym szpitalu pacjenci reagowali na nie jednak dość obojętnie. O żadnych punktach nie mieli pojęcia. Źródło: gazeta.pl

Wyprowadzają kliniki

Władze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego jeszcze rok temu chciały przejąć na własność Szpital św. Barbary w Sosnowcu, tłumacząc, że potrzebują nowych miejsc do uczenia studentów. Teraz rozważają, czy nie wyprowadzić stamtąd wszystkich swoich klinik, a jako powód podają złe warunki dla kształcenia studentów. Kiedyś Śląski Uniwersytet Medyczny miał w nim około 10 klinik. Stopniowo jednak znikały. Powody były różne: albo brak nauczycieli akademickich, albo kłótnie lekarzy między sobą, albo zarzuty korupcji dla profesorów, którzy kierowali klinikami. W ich miejscu działają dziś zwykłe oddziały, a klinik zostało w szpitalu już tylko pięć. Chodzi o ortopedię, intensywną terapię, urologię, okulistykę i neurochirurgię. Plotki na ten temat krążą od kilku miesięcy. Ostatnio znalazły jednak potwierdzenie w oficjalnych

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

Na zdjęciu prezydent Mirosław Lenk, były wiceprezes Rafako Jerzy Thamm, starosta Adam Hajduk i prezes Mariusz Różacki na spotkaniu przedświątecznym z załogą Rafako. Prezes mówił, że kryzys dotknął realnej gospodarki. Samorządowcy czekają co przyniesie ich budżetom.

Kryzys

– fakt czy twór medialny Grzegorz Wawoczny Słowa Mariusza Różackiego, prezesa Rafako, brzmią wiarygodnie, bo największa raciborska spółka doświadczyła już namacalnych skutków finansowej histerii. Kontrolowane przez nią pszczyńskie Elwo padło ofiarą tzw. opcji walutowych. Kiedy większość z nas szykowała się do Sylwestra, zarząd Elwo zmierzał do sądu z wnioskiem o ogłoszenie upadłości. Dla Rafako

oznacza ona stratę 19 mln zł, ale jak zapewnia zarząd, nie zachwieje to firmą z Raciborza, bo ma wypełniony na ten rok portfel zamówień i działa w branży energetycznej, w której zaległości modernizacyjne są ogromne, co w zalewie hiobowych wieści jest dobrym prognostykiem. Na spotkaniu przedświątecznym prezes Różacki zastrzegł jednak, iż działania osłonowe przed kryzysem i tak będą potrzebne, ale nie ujawnił szczegółów.

O zabezpieczeniu spółki w obliczu kryzysu wypowiadał się także publicznie prezes Mieszka, Marek Moczulski. Czynił to już jesienią, chcąc uspokoić inwestorów nerwowo spoglądających nie tylko na prognozy przychodów i zysków firm giełdowych, ale także perspektywy ich egzystencji. Spółki niepubliczne, czyli pozostałe duże raciborskie firmy, informacji o swojej obecnej sytuacji i portfelach zamówień ujawniać nie muszą i z reguły

Racibórz » Szpital Rejonowy w Raciborzu znalazł się w setce najlepszych polskich szpitali. Ranking przygotowany przez Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia ogłosił dziennik Rzeczpospolita.

Raciborski szpital w setce najlepszych (waw) Raciborska lecznica znalazła się na 78. miejscu w setce najlepszych w całej Polsce. Ranking obejmuje placówki wielospecjalistyczne oraz onkologiczne, powiatowe i wojewódzkie. W 2007 r. nasz szpital był 83, w 2006 r. 58, a

w 2005 63. Trzy lata temu był też w dziesiątce najlepszych szpitali województwa śląskiego, jednocześnie najlepszym powiatowym. W tegorocznym rankingu to ostatnie miano dzierży lecznica w Mikołowie, szesnasta w rankingu ogólnopolskim. O miejscu w rankingu decydują następu-

Reklama

jące kryteria: zarządzanie, jakość opieki, opieka medyczna, jakość usług dla pacjenta, certyfikaty jakości i skargi, komfort pobytu oraz analiza zdarzeń niepożądanych. Zwycięskie Centrum Onkologii w Bydgoszczy zdobyło 891,2 punkty, raciborski szpital 731,02.

Wydawca:

Fabryka Informacji WAW & Margomedia s.c. Grzegorz Wawoczny, Margomedia Sp. z o.o. ul. Opawska 4/6, 47-400 Racibórz, tel. +48 32 755 14 88, fax +48 32 415 84 83

Redaguje zespół:

Redaktor naczelny – Grzegorz Wawoczny Dyrektor artystyczny – Marek Plewczyński Dyrektor techniczny – Łukasz Pawlik

Redakcja dziennikarska:

47-400 Racibórz, ul. Opawska 4/6, tel. +48 605 685 485, tel. +48 32 755 14 88, redakcja@naszraciborz.pl

Redakcja techniczna:

47-400 Racibórz, ul. Staszica 22 IV p., tel./fax +48 32 415 84 83

Reklama w gazecie i na portalu:

tel. +48 32 755 14 88, reklama@naszraciborz.pl Joanna Reichel – jr@naszraciborz.pl, Grzegorz Zimałka – gz@naszraciborz.pl

Druk:

Agora Poligrafia S.A., Tychy Teksty dziennikarskie i zdjęcia są chronione prawem autorskim. Kopiowanie rozwiązań graficznych zabronione. Materiałów nie zamówionych nie zwracamy.

Apteka całodobowa

Pod Różami 24 godziny / 7 dni w tygodniu

Racibórz, ul. Opawska 33

infolinia: 801 000 627

nie chcą tego robić, bo ekonomiści z najlepszych uniwersyteckich katedr nie są zgodni co do tego, czy jesteśmy w apogeum, czy też przed eksplozją kryzysowych zawirowań. Można być optymistą i niemile się zawieść, albo pesymistą i mile rozczarować. Wszystkie prognozy to czyste spekulacje. Z nieoficjalnych informacji z raciborskich firm wynika, że zakładają spadek sprzedaży, a podjęte już działania związane są z szukaniem oszczędności. Podobnie czyni większość polskich przedsiębiorstw. Z ogólnopolskich statystyk publikowanych przez GUS wynika, że gospodarka hamuje. Jeden z raciborskich przedsiębiorców działających w branży obróbki skrawaniem, współpracujący z dostawcami elementów do produkcji samochodów, twierdzi, że sytuacja nie jest różowa. Niemieccy zleceniodawcy nie kryją, że rok będzie wyjątkowo trudny, produkcja znacznie zmaleje, a oznaki ożywienia spodziewane są najwcześniej jesienią. Grudzień był kiepski w raciborskim handlu samochodami, na co wpływ, w opinii prowadzących komisy, ma trudniejszy dostęp do kredytów. Więcej po ostatnim przedświątecznym szale zakupów obiecywali sobie raciborscy Reklama

sprzedawcy sprzętu RTV i AGD. O tym, że coś złego wisi w powietrzu świadczą dane z Powiatowego Urzędu Pracy, bo w grudniu, drugi miesiąc z rzędu, wzrosło bezrobocie: z X na XI o 44 osoby do 1774 i z XI na XII o 76, do 1850 osób. Liczby są kosmetyczne, a do stanu z lutego 2005 r., kiedy to mieliśmy 4815 bezrobotnych w powiecie, jeszcze daleko. Dwa kolejne fakty nie napawają jednak optymizmem. Pierwszy to rejestracja w Polsce bezrobotnych ziomków wracających z Zachodu, drugi to znaczny spadek ofert w pracy. W czerwcu 2008 pracodawcy zgłosili ich 416, w grudniu 65! Dyrekcja PUP na razie uspokaja, twierdząc, że właściwy obraz da nam luty i marzec, ale bez czekania na ten obraz widać, że już dziś pracownicy powinni sobie szanować swoje stanowiska. Kryzysu nie boją się w Starostwie i to nie tylko z tej racji, że pensje i diety są tu wypłacane niezależnie od kondycji firm, ale również z faktu, że dochody powiatu w niewielkim stopniu zależne są od wielkości podatków płaconych przez mieszkańców (głównie są to dotacje i subwencje). Jeśli spadną nasze dochody, a za tym podatki, siła rażenia dla powiatu będzie porównywalna z ukąszeniem komara. Starosta wyliczył, że wahnięcie może wynieść pół miliona złotych, co według niego nie stanowi problemu w realizacji budżetu. Gorzej z miastem i gminami, których egzystencja i zdolność inwestowania w rozwój infrastruktury jest już wprost uzależniona od zysków spółek kapitałowych i zarobków mieszkańców. Jeśli więc wzrośnie bezrobocie, ludzie będą mniej zarabiać, a firmy wyjdą na przysłowiowe zero, to straty samorządowych kas mogą być liczone w milionach złotych. To oznacza już konkretne kłopoty w realizacji inwestycji. Prezydent Mirosław Lenk chciał mówić o możliwych perturbacjach na grudniowej sesji budżetowej, ale nikt nie dał mu szans. Koalicja miała tylko przegłosować budżet, a opozycji nie chciało się w tym temacie dyskutować. Dziś Lenk przyznaje, że najbardziej realne jest wykonanie budżetu na styk, czyli bez wielomilionowej nadwyżki, do jakiej przyzwyczajono się już w polskich gminach w ostatnich tłustych latach. Gminy oszczędzają też na wydatkach, bo o ich zlecenia stara się coraz więcej firm, co prowadzi do spadku cen.


« Aktualności « 3

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

Racibórz » Niecałe 70 tys. zł zapłaci magistrat katowickiej firmie za dokumentację projektową rozbudowy kąpieliska pod Oborą. Właśnie rozstrzygnięto przetarg. - To niska cena biorąc pod uwagę, że najdroższa oferta sięgała kwoty 390 tys. zł - mówi zadowolony prezydent Mirosław Lenk.

Wyłoniono projektanta

super basenu (waw) O zamówienie starało się czternaście firm, a cena 70 tys. zł rzeczywiście nie jest wygórowana biorąc pod uwagę listę życzeń ratusza. Za specyfikacją przetargową podajemy, że objęła ona wykonanie projektu na: 1. basen pływacki otwarty – niecka żelbetowa o długości 50 m i szerokości 25 m ze słupkami startowymi zgodnie z zaleceniami FINA, głębokość basenu powinna wynosić 1,20 m - w najpłytszym miejscu – do 1,85 m, przy czym po stronie głębszej, w odległości do 6 metra od strony słupków, głębokość nie może być mniejsza niż 1,35 m; 2. wyposażenie – aparatura pomiarowa do przeprowa-

dzania zawodów pływackich, układ solarny do podgrzewania wody basenowej – należy również zaprojektować ogrzewanie wody basenowej w basenie już użytkowanym o wymiarach 50 m x 16,7 m i głębokości od 0,70 m do 1,80 m; 3. stacja uzdatniania wody z pełną automatyką; 4. zjeżdżalnia rurowa długości ok. 100 m wraz z hamownią; 5. układ solarny do podgrzewania wody basenowej – należy również zaprojektować ogrzewanie wody basenowej w basenie już użytkowanym o wymiarach 50 m x 16,7 m i głębokości od 0,70 m do 1,80 m; 6. budynek szatniowy z wymaganym zapleczem sanitarnym; 7. zagospodarowanie terenu – drogi dojazdowe (dostawa

chemikaliów oraz wywóz odpadów), oświetlenie terenu, ogrodzenie terenu, dojścia do poszczególnych obiektów, plaża itp. Termin wykonania dokumentacji ustalono na 29 maja. Niestety, nie oznacza to, że prace natychmiast ruszą. W tegorocznym budżecie nie ma bowiem na to pieniędzy. Jest za to 1,5 mln zł na rozbudowę kampingu. Tu magistrat dysponuje już dokumentacją, ale szuka jeszcze pieniędzy, bo zarezerwowana kwota jest za mała. Dodatkowe środki mają pochodzić z programów unijnych. Rozbudowa obecnego kąpieliska o 50-metrówkę rozpocznie się najwcześniej w 2010 r.

Nędza » Już od początku lat 90. kolejni prywatni właściciele zabytkowego pałacu cysterskiego w Łężczoku obiecują jego odbudowę, ale jak dotąd na obietnicach się skończyło. - Teraz mamy naprawdę poważnego inwestora - zdradza wójt Nędzy Anna Iskała.

(waw) Inwestor ten, jak dowiedzieliśmy się mieszkaniec Żor prowadzący biznes w branży hotelarskiej, chce kupić pałacyk i zamienić na swój dom. Nie może się jednak dogadać z obecnym właścicielem. Z informacji Urzędu Gminy wynika, że decyzja w tej sprawie należy do pewnego Ormianina z Katowic. Ponoć żąda za zrujnowany zabytek aż 450 tys. zł. Hotelarz z Żor nie chce tyle zapłacić, tłumacząc to wysokimi kosztami odbudowy, na które wpływa m.in. położenie nieruchomości. Leży ona na terenie rezerwatu. Nie można tu prowadzić ruchu samochodowego. Prace muszą być wykonywane ręcznie, bez użycia maszyn i to od września do stycznia-lutego, tak by wyprzedzić okres lęgowy bytujących tu ptaków. Pałacyk pochodzi z końca XVIII wieku. Wybudowali go

W Krzanowicach nie chciano czekać aż Zarząd Dróg Wojewódzkich dostrzeże fatalny stan podległej sobie drogi do Chuchelnej, zlecono wykonanie dokumentacji na remont, a potem starano się o jej akceptację w Katowicach. W końcu to nastąpiło, a z końcem roku przyReklama

proc. pieniędzy potrzebnych na to zadanie dała Unia Europejska w ramach Programu Operacyjnego Współpracy Transgranicznej Republika Czeska - Rzeczpospolita Polska 2007-2013. Po stronie polskiej wybudowano całkowicie nową drogę (1,4 km), po czeskiej gruntownie odnowiono starą (560 m). Reklama

Agencji Wyłącznej w Raciborzu Iwona Jasińska ul. Bukowa 1/114, 47-400 Racibórz (Biurowiec RAFAKO) tel. 032 793 52 93 tel. kom. 0783 307 645 czynne w godzinach: poniedziałek-piątek 10.00-17.00

Fundacja nadal wspiera

Pałacyk w Łężczoku

roku Niemcy ukryli tu całe archiwum komory książęcej. Po wojnie zostało odnalezione przez władze polskie. Pałacyk nie miał szczęścia do PRL-u. Z wojny wyszedł bez szwanku. Przez lata chylił się ku upadkowi. Teraz grozi zawaleniem.

Na drodze już nie ma szlabanu, ale potrzebny jest jej remont

Fundacja na rzecz Szpitala Rejonowego w Raciborzu przekazała sprzęt dla Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Są to po trzy sztuki analizatorów głębokości znieczulenia IoC View z akcesoriami (wartość 33 tys. zł) oraz analizatorów zwiotczenia EZ Istm II - szt. 3 (wartość 18,8 tys. zł). Łączna wartość sprzętu przekazanego 51 894,66 zł. W chwili obecnej Fundacja oczekuje na kolejną partię sprzętu do szybkich oraz regulowanych przetoczeń płynów infuzyjnych (12 szt.) oraz pompę infuzyjną strzykawkową (24 szt.). Łączna wartość sprzęt oczekiwanego to ponad 52 tys. zł. Po podpisaniu umów na dostaw�� oraz wstępnym podliczeniu roku 2008, zarząd Fundacji postanowił przeznaczyć kwotę 14 tys. zł na zakup kolejnego sprzętu i aparatury medycznej dla Szpitala.

Kto dostanie Mieszka

Do 15 stycznia można zgłaszać kandydatury do Nagrody Starosty Raciborskiego w dziedzinie kultury. Nagroda przyznawana jest corocznie wyróżniającym się animatorom kultury, którzy swoimi dokonaniami przyczyniają się do nobilitacji kultury powiatu raciborskiego. Mogą ją otrzymać animatorzy kultury, których działania mają zasięg ponadlokalny. Przyznawana jest w następujących dziedzinach: literacka, animacja kulturalna, wydarzenie kulturalne, twórczość plastyczna, twórczość estradowa - taniec, twórczość estradowa - muzyka. Nagroda przyznawana jest na wniosek: instytucji kultury, stowarzyszeń lub związków twórczych i kulturalnych, środowiska twórczego, urzędów gmin powiatu raciborskiego. Starosta może przyznać nagrodę honorową

Reklama

Agencja Pracy PRACA W NIEMCZECH

UBEZPIECZENIA Sopockie Towarzystwo Ubezpieczeń Ergo Hestia SA serdecznie zaprasza do nowo otwartej:

Z powiatu

cystersi. Potem książęta raciborscy rezydujący w Rudach urządzili w nim stancję dla myśliwych polujących na ptactwo w Łężczoku. W 1945

Wywalczyli dwa miliony złotych szła informacja, że marszałek przekaże na inwestycję 2 mln zł. Inwestorem będzie gmina. Po zakończeniu prac, których początek zaplanowano na marzec, rozliczy przekazane pieniądze. Po czeskiej stronie droga została już odnowiona. Przypomnijmy, że w grudniu uroczyście otwarto drogę z Krzanowic do Strahowic. 85

wypowiedziach Izabeli Koźmińskiej, rzeczniczki ŚUM. - Rozważamy wyprowadzenie naszych klinik ze Szpitala św. Barbary ze względu na jego ciężką sytuację i coraz gorsze warunki prowadzenia zajęć ze studentami - mówi Koźmińska. Źródło: gazeta.pl

Atrakcyjna ruina, ale cena wygórowana

Krzanowice » Władzom Krzanowic udało się w końcu przekonać Zarząd Dróg Wojewódzkich do akceptacji wykonanego na zlecenie gminy projektu remontu drogi Krzanowice-Chuchelna. Marszałek województwa dał na inwestycję 2 miliony złotych. Magistrat sam ją poprowadzi.

(w)

Kurier tygodniowy

Legalna praca, zameldowanie, ubezpieczenie, zasiłek dla dzieci. Zjazdy co 2 tygodnie. Darmowe mieszkanie.

Renomowana Niemiecka firma budowlana oferuje pracę dla: » cieśli szalunkowych DOKA, PERI » murarzy » pomocników » operatorów dźwigów

Racibórz, ul. Batorego 5, pok. 215, II piętro tel. 032 410 47 24, kom. 0 603 859 629


4 » Aktualności » Kurier tygodniowy za całokształt dorobku kulturalnego. Wniosek o przyznanie nagrody powinien zawierać: dane osobowe kandydata, informacje dotyczące całokształtu dotychczasowej działalności lub osiągnięcia oraz jego znaczenie dla kultury powiatu, regionu, kraju. Wnioski rozpatruje Kapituła ds. przyznania Nagrody Starosty Raciborskiego w dziedzinie kultury, powołana przez starostę. Można je pobierać w Biurze Obsługi Klienta Starostwa Powiatowego w Raciborzu przy ul. Klasztornej 6. Powinny być złożone w nieprzekraczalnym terminie do 15 stycznia 2009, w sekretariacie Starostwa Powiatowego w Raciborzu, przy ul. Klasztornej 6 lub przesłane na adres e-mail: kultura@powiatraciborski.pl. Bliższych informacji w powyższej kwestii udziela inspektor w Referacie Edukacji, Kultury i Sportu Starostwa Powiatowego w Raciborzu, tel. 415 44 08, wew. 334.

Przyjaciele z Elbe-Elster

Młodzieżowy Dom Kultury w Raciborzu oraz parafia pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Raciborzu serdecznie zapraszają na Koncert Kolęd i Pastorałek, który odbędzie się w ramach XVIII Regionalnego Spotkania Wspólnot Śpiewaczych. W programie koncertu wystąpią zespoły śpiewacze z terenu powiatu raciborskiego oraz gościnnie reprezentacja zaprzyjaźnionego Powiatu Elbe - Elster. Koncert odbędzie się w Kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Raciborzu w niedzielę 18 stycznia 2009 r. Początek godzina 15:30. W programie koncertu będzie można wysłuchać m.in. wspólnego wykonania utworów „Cicha noc” (Fr. Gruber), „Hymn Bożonarodzeniowy” (F. Mendelssohn Bortholdy), „Transeamus usque Bethlehem” (J. Schnabel).

Z Raciborza Zagraj z Owsiakiem

11 stycznia odbędzie się raciborski XVII Finał WOŚP. Tym razem Orkiestra zbiera pieniądze na wczesne wykrywanie nowotworów u dzieci. Głównym celem jest doprowadzenie do sytuacji, w której diagnostyka onkologiczna będzie powszechna, dostępna dla każdej rodziny - bez względu na miejsce zamieszkania. WOŚP chce też zachęcić Polaków do wyjścia z domu i propagować hasło: W zdrowym ciele zdrowy duch! W tym roku WOŚP będzie miała 1500 sztabów w Polsce i na całym świecie. Czerwone serduszka pojawią się także w Raciborzu. Wolontariusze zbierać będą pieniądze do zielonych puszek. W zamian będą wręczać czerwone serduszka, które od zawsze są symbolem WOŚP. W tym roku ogółem przygotowano 12 milionów takich naklejek. W Raciborzu 17. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy rozpocznie się 11 stycznia o godzinie 14.30 na Rynku występami zespołów artystycz-

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

Racibórz » Śledztwo prowadzone przez Śląski Oddział Straży Granicznej w Raciborzu pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Katowicach, doprowadziło do ujawnienia procederu legalizacji pobytu w Polsce wietnamskich dzieci, a w konsekwencji również ich matek.

Fikcyjni ojcowie

dla wietnamskich dzieci ŚOSG Dziewięć osób (pięciu obywateli Polski, w tym jeden narodowości wietnamskiej oraz cztery obywatelki Wietnamu) usłyszało zarzuty popełnienia przestępstwa, a akt oskarżenia trafił właśnie do Sądu Rejonowego w Mysłowicach. Na ślad tego przestępczego procederu, trafili funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej w trakcie realizacji na terenie Śląska, zadań związanych z kontrolą legalności pobytu w Polsce cudzoziemców. Czynności śledcze podjęte pod nadzorem prokuratury, pozwoliły funkcjonariuszom Straży Granicznej na ujawnienie czterech przypadków bezprawnej legalizacji pobytu wietnamskich dzieci, a także zatrzymanie wszystkich zamieszanych w tę sprawę osób, w tym głównego organizatora. Co jednak najważniejsze, udało się obnażyć cały mechanizm nielegalnego działania, którego podstawą były fałszywe oświadczenia o uznaniu wietnamskich dzieci, składane przez obywateli Polski w zamian za obietnicę uzyskania korzyści finansowych. To dzięki fałszywym oświadczeniom dochodziło do wystawienia, zawierających poświadczenie nieprawdy, aktów urodzenia dzieci, który były niezbędne do dopełnienia formalności meldunkowych, a w końcowym etapie, uzyskania dla dzieci obywatelstwa polskiego oraz polskich paszportów. Wyłudzone w ten sposób obywatelstwo, nie tylko legalizowało pobyt w Polsce wietnamskich dzie-

ci, ale zapewniało bezkarność ich matek w odniesieniu do ich bezprawnego (nielegalnego) pobytu w Polsce. Fakt sprawowania matczynej opieki nad dzieckiem posiadającym polskie obywatelstwo, w praktyce uniemożliwiał bowiem zastosowanie wobec wietnamskich matek procedury wydalenia z Polski, a nawet pozwalał im na ubieganie się o kartę czasowego pobytu w Polsce (taką kartę udało się uzyskać jednej z czterech kobiet). Głównym organizatorem procederu, a równocześnie osobą nadzorującą jego realizację, był 46-letni obywatel Polski narodowości wietnamskiej mieszkający od ponad 20 lat w Polsce, aktualnie na terenie Katowic. To do niego, jako osoby zaufanej i cieszącej się dużym autorytetem w środowisku wietnamskich migrantów, zgłosiły się cztery ciężarne Wietnamki, nakłaniając go do pomocy w legalizacji pobytu w Polsce. Mężczyzna kierując się chęcią pomocy rodakom, a równocześnie możliwością osiągnięcia wymiernych korzyści finansowych (trzy tysiące złotych od jednej sfinalizowanej sprawy), opracował szczegółowy plan działania wykorzystując dobrą znajomość polskich przepisów i posiadane uprawnienia tłumacza przysięgłego. Zgodnie z planem i otrzymanymi instrukcjami, Wietnamki po urodzeniu dziecka celowo nie podawały imienia jego ojca. W międzyczasie organizator zajmował się wyszukiwaniem wśród Polaków z kłopotami finansowymi, kandy-

datów na fikcyjnych ojców dla wietnamskich dzieci. Na obietnicę łatwego zarobku skusiło się czterech mieszkańców Śląska, w wieku od 25 do 45 lat, wszyscy stanu wolnego. W zamian za kwotę trzech tysięcy złotych, Polacy zobowiązali się do złożenia przed urzędnikiem państwowym nieprawdziwych oświadczeń oraz dopełnienia niezbędnych formalności, aż do uzyskania przez wietnamskie dzieci polskich paszportów. Odpowiednio poinstruowany „ojciec” dowożony był przez organizatora do warszawskiego Urzędu Stanu Cywilnego (właściwego ze względu na miejsce urodzenia i pobytu wietnamskich dzieci i ich matek), gdzie, po raz pierwszy dochodziło do spotkania obojga „rodziców”. Następnie w obecności urzędnika państwowego i organizatora występującego w roli tłumacza, „rodzice” zgodnie stwierdzali, że ojcem dziecka jest Polak. Wprowadzony tak w błąd urzędnik, sporządzał protokół uznania dziecka, a następnie akt jego urodzenia, który zawierał poświadczenie nieprawdy. Z odpisem aktu urodzenia, „rodzice” pod opieką organizatora-tłumacza, udawali się do urzędu w miejscu stałego pobytu „ojca” (trzech Śląsk, jeden Mazowsze) w celu zameldowania tam uznanych przez siebie dzieci. Kolejnym etapem była wizyta w urzędach wojewódzkich, gdzie „rodzice” uzyskiwali dla dziecka poświadczenie obywatelstwa polskiego. Potem pozostawało już tylko złożyć wniosek o wydanie dla dziecka paszportu i

Racibórz » W jednym z mieszkań przy ulicy Mysłowickiej policjanci znaleźli 6 stycznia zwłoki 65-letniego mężczyzny. Funkcjonariuszy wezwali sąsiedzi zmarłego, których zaniepokoiło, że od tygodnia się nie pokazywał. Miał kłopoty ze zdrowiem i chodzeniem. Rozpalał ponoć ogniska w mieszkaniu.

Znaleziono zwłoki na Mysłowickiej (waw) Policja na miejscu stwierdziła, że mieszkanie jest zamknięte od wewnątrz na klucz. Funkcjonariusze weszli do wnętrza po wyważeniu dykty w jednym z okien. Męż-

czyzna leżał na podłodze. Nie stwierdzono działania osób trzecich. Podejrzewano zaczadzenie. Strażacy dokonali pomiaru tlenku węgla i uznali, że jest w normie. Ekipa Miejskiego Zarządu Budynków, która dokonała oglę-

dzin wentylacji, stwierdziła, że działa poprawnie. O sprawie powiadomiono Prokuraturę Rejonową. Ta uznała, że zgon nastąpił z przyczyn naturalnych. Trwa poszukiwanie krewnych zmarłego.

czekać na jego odbiór. Odebrany przez „ojca” paszport był przekazywany organizatoro-

wi, który dopiero wtedy wypłacał fikcyjnemu tacie obiecane pieniądze. Co ciekawe, tylko dwaj „ojcowie” otrzymali całość ustalonej wcześniej kwoty. Dwaj pozostali, ulegając sugestiom organizatora, odebrali zapłatę pomniejszoną o koszty ich dowozu do urzędów, mimo, że umowa tego nie przewidywała. Po zakończeniu trwającego przeszło pół roku śledztwa, akt oskarżenia w sprawie o ułatwianie nielegalnego pobytu w Polsce obywatelom Wietnamu, został przez prokuraturę skierowany do Sądu Rejonowego w Mysłowicach. Oskarżonym osobom grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Niezależnie od aktu oskarżenia, Prokuratura Okręgowa w Katowicach przekazała do Wojewody Śląskiego i Mazowieckiego informacje pozwalające na wszczęcie z urzędu postępowania administracyjnego o unieważnienie wydanych polskich paszportów. Ponadto na wniosek prokuratury przeprowadzone zostaną sądowe postępowania o unieważnienie (zaprzeczenie) ojcostwa.

RAPORT POLICYJNY Okradł i uszkodził

4 stycznia ok. godz. 15.00 na ul. Parkowej w Raciborzu nieznany sprawca włamał się do samochodu marki polonez caro i dokonał kradzieży radioodtwarzacza oraz dwóch głośników na szkodę mieszkańca Raciborza. Straty wyniosły 300 zł. Ponadto złodziej uszkodził samochód poprzez przebicie opon, rozbicie reflektorów, zarysowanie karoserii oraz zerwanie anteny i tylnej wycieraczki.

Wybił szybę

5 stycznia około godz. 22.00, na ul. Kościuszki w Raciborzu, nieznany sprawca dokonał zniszczenia mienia przez wybicie tylnej szyby w samochodzie osobowym marki VW Passat na szkodę mieszkańca Raciborza. Straty to około 550 zł.

Sypnęło nietrzeźwymi

3 stycznia policjanci Ruchu Drogowego KPP Racibórz w miejscowości Rzuchów na ul. Rybnickiej, zatrzymali 24-letniego mężczyznę, który w stanie nietrzeźwości (1,33 promila w wydychanym powietrzu) kierował rowerem. Policjanci z posterunku w Kuźni Raciborskiej, w miejscowości TuReklama

rze na ul. Kościuszki, zatrzymali 54-letniego mężczyznę, który mając 2,45 promila w wydychanym powietrzu kierował rowerem. 4 stycznia policjanci z Raciborza zatrzymali na ul. Chełmońskiego mężczyznę, który kierował samochodem osobowym w stanie nietrzeźwości. Wynik badania: 1,33 promila.

Wylądowała na barierze

3 stycznia około godz. 24.00, w miejscowości Maków na ul. Raciborskiej, kierująca samochodem mitsubishi 19-letnia kobieta, mieszkanka województwa opolskiego, z nieustalonych przyczyn straciła panowanie nad pojazdem wjeżdżając do przydrożnego rowu i uderzając w metalową barierę. Z ogólnymi obrażeniami ciała przewieziona do Szpitala Rejonowego w Raciborzu. Była trzeźwa.

Nawalił akumulator

5 stycznia w Chałupkach na ul. Bocznej, około godz. 1.00, nieznany sprawca po wybiciu szyby w seacie skradł akumulator na szkodę mieszkanki powiatu raciborskiego. Straty oszacowano na około 300 zł.


« Aktualności « 5

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

Racibórz » Pracownicy raciborskiego browaru otrzymali wypowiedzenia, a jego właściciel nie kryje, że zamierza zwinąć piwny interes, bo wciąż do niego dokłada, bez perspektyw na zyski.

Dlaczego nie wyszło

z Raciborem G. Wawoczny Informacja wypłynęła na ostatniej sesji Rady Miasta. Wiceprzewodniczący Rady Miasta Piotr Klima poinformował, że bez pracy pozostanie 50 osób, a magistrat mógłby się zastanowić, jak pomóc firmie. Dyrektor browaru Mariusz Dudek potwierdził nam informację, tyle, że jak dodał, zakład zatrudnia nie 50, a 25 osób, zaś wypowiedzenia wręczono dziewięciu z nich. – Do końca stycznia będzie wiadomo, co dalej. Czekamy na decyzję odnośnie ważnych kontraktów. Bez nich browar najprawdopodobniej zawiesi działalność – dodaje. Już w lipcu 2008 r. właściciel browaru Jerzy Łazarczyk (żyje z biznesu w innej branży) zapowiadał, że jeśli nowy dyrektor nie postawi piwnego interesu na nogi, to najstarszy w województwie śląskim przybytek złocistego napoju, sięgający tradycjami 1567 r., reaktywowany w 2004 r., zostanie zamknięty. Jego szefem został wówczas Mariusz Dudek, były zarządzający browarem zabrzańskim. Łazarczyk nie krył, że wiąże z nim duże nadzieje, bo dwaj poprzedni dyrektorzy nie spełnili jego oczekiwań. Browar miał nie tylko duże kłopoty technologiczne (dopiero latem minionego roku wyeliminowano problemy z pasteryzacją), ale i nie dorobił się rozpoznawalnej marki oraz dobrze działających służb handlowych. Dziś okazuje się, że nadzieje powoli umierają. Browar zwalnia ludzi i najprawdopodobniej przejdzie do historii. Co stanie się z obiektem, stanowiącym faktycznie ponad połowę kompleksu zamkowego, nie wiadomo. W 2010 r. Starostwo zakończy remont swojej części (kaplica, dom książęcy, dziedziniec i budynek bramny). Oby browar nie straszył jako niszczejący pustostan. Na sesji 30 grudnia radny Piotr Klima apelował do prezydenta, by miasto jakoś wspomogło browar. Jak relacjonował, właściciel skarżył się mu, że magistrat nie wspiera zakładu. Lenk tłumaczył, że miasto kupiło piwo na obchody 900-lecia, do tego wzięło okolicznościowe kufle, na które browar nie znalazł chętnych, a także umożliwiło bezpłatne zajęcie miejsca na rynku pod ogródek (browar ostatecznie nie skorzystał, bo nie dogadał się z wodociągami w sprawie dostawy wody). – Teraz to plajtę Panu przypiszą – mówił z przekąsem do Lenka przewodniczący Rady Miasta Tadeusz Wojnar. Prezydent jednak przypomniał, że zakładowi umarzano podatki lokalne, próbowano nakłaniać restauracje i puby, by kupowały tu piwo. – Oczywiście możemy dalej zwalniać z podatku albo umarzać, ale

to się robi w sytuacji, gdy firma ma szanse utrzymać się na rynku, a tu wchodzi w grę plajta i ulgi nie mają sensu – tłumaczył Lenk. Problemy browaru wcale jednak nie wynikają z braku przychylności miasta, ale fatalnego montażu tego biznesu przez Łazarczyka. Sam nie jest piwowarem i był zdany na fachowców z branży, a ci, niestety, kolejno sprawiali mu zawód. Warzenie co rusz szwankowało (źle zmontowano używaną warzelnię kupioną w Reklama Tymbarku), duże partie piwa nieraz trafiały do kanału, a odbiorcy narzekali, że dostawali w kegach wadliwy produkt. W końcu więc większość z nich najzwyczajniej tego piwa nie chciała. Jeśli jednak udałoby się osiągnąć optymalny produkt i powtarzalność produkcji, bez ryzyka wpadki, to i tak zakład miałby kłopot z upchnięciem swojego towaru, pod swoją marką, na trudnym piwnym rynku, gdyż nie ma odpowiednich służb handlowych i przedstawicieli. Dziś nie jest sztuką wyprodukować piwo, opracować ładną etykietę czy odpalić fajną witrynę internetową. Sztuką jest sprzedać piwo, a by tu osiągnąć sukces, trzeba mieć dużo ludzi w terenie i odpowiednie zachęty dla odbiorców. Racibórz tego nie miał. Pozostało więc tylko warzenie taniego piwa pod inne marki albo sprzedaż napoju w cysternach (piwo nie pasteryzowane, niekonfekcjonowane) i powtarzanie co rusz przez właściciela, że miasto nie pomaga. Mało kto jednak zastanawiał się, że nawet gdyby wszyscy raciborscy piwosze przerzucili się z Warki, Żywca czy Tyskiego na zamkowego Racibora, Hajduka, Bercika, Gobina czy Pilsa, to i tak nie zapewniłoby to wystarczającego grona odbiorców, by utrzymywać ten biznes. Nie pomogła też sobotnio-niedzielna oferta zwiedzania browaru za 5 zł od osoby, choć akurat warto z niej skorzystać, bo za chwilę na bramie mogą być kłódki. Podobne odczucia mają hurtownicy.

– Tym piwem trudno handlować, bo po prostu nie schodzi – mówi jeden z nich, związany od lat z branżą piwną, chcący jednak zachować anonimowość. Racibora miał w ofercie, ale zrezygnował, bo tylko zajmował miejsce w magazynie. – Kibicuję jednak browarowi w Raciborzu ze względów sentymentalnych – dodaje. Sentyment to jednak za mało. Browar w Raciborzu ma co prawda wielu kibiców, ale do przetrwania potrzebny jest

Przedstawiciele Zakonu Krzyżackiego w raciborskim browarze

mu niezawodny proces produkcji, większy niż dotychczas kapitał, sprawny menadżer i służby handlowe, a dopiero potem przywiązanie raciborzan do lokalnej marki, o któ-

re zresztą trzeba umiejętnie powalczyć, a nie tylko mówić, że powinno być. Dodajmy też, że zakonnicy krzyżaccy z Czech chcieli w Raciborzu kupować piwo, by

sprzedawać je pod znaną niegdyś marką browaru w Bruntalu (niem. Freudental), z logo zakonu. Ówczesny dyrektor i właściciel nie wyrazili tym zainteresowania.


6  Aktualności  Kurier tygodniowy nych Stowarzyszenia Kultury Ziemi Raciborskiej „Śródło�, Raciborskiego Centrum Kultury oraz Orkiestry Dętej Rafako. O godzinie 18.00 rozpocznie się licytacja. O godzinie 19.00 wystąpi Małgorzata Ostrowska z zespołem. Na 20.15 zaplanowano tradycyjne „Światełko do nieba� czyli pokaz sztucznych ogni. WOŚP w Raciborzu poprowadzi Piotr Plewa, aktor z Krakowa występujący w kabaretach „Bez Nas� i „Grupa Rafała Kmity�.

PiÄ…tek, 9 stycznia 2009 Âť www.naszraciborz.pl

Racibórz  Jeśli Unia Europejska da pieniądze, to powstanie w końcu pierwsza strategia rozwoju turystyki w Raciborzu. Magistrat będzie występował o wsparcie wspólnie z czeskim Krawarzem. Do 29 stycznia do Euroregionu Silesia ma wpłynąć odpowiedni wniosek pod nazwą "Racibórz-Krawarz blişej".

Pomoc bezdomnym

Pomoc osobom bezdomnym na terenie gminy Racibórz koordynuje Ośrodek Pomocy Społecznej, ul. Sienkiewicza 1, tel. 032/415 2650, 032/419 0642, 032/419 0643, 032/415 1888, Fax 032/419 0659 – w związku z mrozami przypomina magistrat. Poza godzinami pracy Ośrodka Pomocy Społecznej informację moşna uzyskać pod nr telefonu: 0 508 371 704. Bezpłatna infolinia o moşliwościach pomocy osobom bezdomnym dla całego Województwa Śląskiego, nr całodobowy 0 800 100 022. Na terenie RaciboReklama

Radny moşe stracić mandat (w) Sprawa ciągnie się od marca 2007 r. Przypomnijmy, şe raciborska policja zatrzymała wówczas dwóch diagnostów, którzy przyjmowali korzyści majątkowe za fikcyjne przeglądy. Jeden z nich to właśnie radny Parys. Jak twierdzi policja, przyjmował je w zamian za przedłuşanie waşności badań technicznych bez przeglądu pojazdów. Šapówki wynosiły od 20 do 40 zł. Rajca przyznał się do zarzutów, ale stwierdził, şe pieniądze stanowiły jedynie „dowód wdzięcz-

Warsztaty w MDK

Juş po raz dziesiąty Młodzieşowy Dom Kultury w Raciborzu serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych do udziału w Zimowych Warsztatach Wokalnych prowadzonych przez Elşbietę Zapendowską, m.in. jurora programów telewizyjnych Idol, Jak oni śpiewają oraz Andrzeja Głowackiego - reşysera i aktora. Głównym celem warsztatów jest praca nad warsztatem wokalnym, ćwiczenia z intonacji oraz emisji głosu. Uczestnicy pod czujnym okiem ekspertów uczą się właściwie interpretować utwory znane ze sceny krajowej. Koszt udziału w warsztatach wynosi 300 zł od osoby (ewentualne noclegi oraz wyşywienie uczestnik pokrywa we własnym zakresie). Warsztaty przeznaczone są dla młodzieşy w wieku 1425 lat. Przesłuchania eliminacyjne (bezpłatne) odbędą się w siedzibie Młodzieşowego Domu Kultury w Raciborzu przy ulicy Stalmacha 13 stycznia w godzinach 15.00 18.00. Ilość miejsc jest ograniczona. Warsztaty odbywać się będą w terminie 29 stycznia - 01 lutego 2009 r.

Racibórz  Niewykluczone, şe juş wkrótce Rada Miasta będzie głosować nad stwierdzeniem wygaśnięcia mandatu radnego Jerzego Parysa. Rajca ma problem z prawem.

ności�. Sąd pierwszej instancji uznał go winnym i orzekł wobec niego karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. Wyrok nie jest prawomocny, ale jeśli sąd apelacyjny go podtrzyma, wówczas radny Parys, który dostał się do Rady Miasta z listy będącego w koalicji rządzącej w mieście Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej, straci mandat. Wygaśnie on z mocy ustawy. Podobnie stało się niedawno z mandatem Ludwika Gorczycy, byłego policjanta, który równieş wszedł z konflikt z prawem i ma prawomocny wyrok.

Minister dał na drogi (w)

Parada na Dni Raciborza 2008

Ratusz bierze się za turystykę (waw) Euroregion Silesia dysponuje środkami z Programu Operacyjnego Współpracy Transgranicznej Republika Czeska-Rzeczpospolita Polska 2007-2013. Władze Raciborza i Krawarza chcą pozyskać pieniądze na opracowanie strategii rozwoju turystyki na lata 2010-2017. Ma być spójna ze strategiami rozwoju obu miast, a przygotowaniem dokumentu zajmie się zewnętrzna firma we współpracy z grupą społeczną, której skład wskaşą urzędnicy. Spotkania warsztatowe zaplanowano na okres od czerwca do września. Racibórz jak dotąd nie realizował şadnej spójnej polityki na rzecz rozwoju turystyki. Nie ma nawet hasła promocyjnego, choć sąsiedni Rybnik wymyślił juş kolejne. Po Rybnik

miasto z ikrą lansowane jest teraz Rybnik to dobry adres. Na poczet nowej kampanii zarezerwowano tam w budşecie 450 tys. zł. Swoje hasło promocyjne Zielona oaza kultur ma natomiast powiat raciborski, który wiosną na zamku chce umieścić agencję. Zajmie się ona m.in. rozwojem turystyki weekendowej w Raciborskiem. Daleko przed Raciborzem są Krzyşanowice, które rozwinęły sieć ścieşek rowerowych, doprowadziły do utworzenia obszaru chronionego Meandry Odry, a teraz myślą o odbudowie zamku w Tworkowie, gdzie moşna teş zwiedzać zabytkowy młyn i unikalną kolekcję trumien moşnowładców z XVII wieku. W sąsiednich Bieńkowicach gmina lansuje najstarszą w Polsce kuźnię. Racibórz to tymczasem historyczna stolica Górnego Ślą-

1

ska. To jedno z nielicznych śląskich miast, które ma zamek ksiąşęcy i szereg gotyckich kościołów, ponadto zasobne w zabytki muzeum z unikalną mumią egipską, a do tego arboretum. Odwiedzający Racibórz turyści podkreślają, şe miasto nie pasuje do stereotypowego wizerunku Górnego Śląska, jest zielone i czyste, pełne atrakcji historycznych. Niestety, jak dotąd şadna z ekip rządzących od 1990 r. nie starała się tego wykorzystać na szerszą skalę. Chwalono się tylko uzyskaniem certyfikatu ISO 14001. Walory Raciborza doceniła natomiast Poczta Polska, wydając znaczek z okazji ubiegłorocznych obchodów 900-lecia, a wcześniej Narodowy Bank Polski emitując monetę 2 zł z wizerunkiem raciborskiej baszty w serii Historyczne Miasta w Polsce.

Reklama

1S[ZLPNJOLV 2%34!52!#*!

Powiat raciborski i Racibórz dostały pieniądze z tzw. Schetynówki. Minister spraw wewnętrznych i administracji ogłosił właśnie na swojej stronie internetowej listę samorządów, którym przyznano ogłoszenie urzędowe

WĂ“JT GMINY NĘDZA na podstawie ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o dziaĹ‚alnoĹ›ci poĹźytku publicznego i o wolontariacie (Dz. U. z 2003 r. nr 96 poz. 873 z późn. zm.),

OGĹ ASZA NA ROK 2009

otwarte konkursy ofert na zadania publiczne Gminy Nędza w zakresie:

1. kultury, sztuki, ochrony dóbr kultury i tradycji, 2. upowszechniania kultury fizycznej i sportu, I. ZADANIE I OKREŚLENIE RODZAJU ZADANIA 1. Z zakresu kultury, sztuki, ochrony dóbr kultury i tradycji a) organizacja przedsięwzięć wspierających propagowanie tradycji i kultury regionalnej. Na realizację zadania z zakresu kultury, sztuki, ochrony dóbr kultury i tradycji zabezpieczono w budşecie Gminy Nędza na rok 2009 kwotę 14.900,00zł. Kwota środków przeznaczonych na realizację tego zadania w roku 2008 wynosiła 14.900,00zł. 2. W zakresie upowszechniania kultury fizycznej i sportu a) organizacja i koordynowanie zajęć, treningów i zgrupowań sportowych dzieci i młodzieşy, udział we współzawodnictwie sportowym oraz godne reprezentowanie Gminy, stałe poprawianie warunków uprawiania sportu dla dzieci i młodzieşy oraz utrzymania obiektów sportowych; Na realizację zadania w tym zakresie zabezpieczono w budşecie Gminy Nędza na rok 2009 kwotę 57.000,00zł. Kwota środków przeznaczonych na realizację tego zadania w roku 2008 wynosiła 37.000,00zł. b) organizacja i uczestnictwo w imprezach sportowo-rekreacyjnych o charakterze gminnym i ponadgminnym, oraz organizacja innych form aktywnego wypoczynku dla mieszkańców Gminy Nędza ze szczególnym uwzględnieniem wypoczynku dzieci i młodzieşy (w tym organizacja festynu majowego). Na realizację zadania – organizacja festynu majowego w budşecie Gminy Nędza na rok 2009 zabezpieczono kwotę 30.000,00zł. Kwota środków przeznaczonych na realizację tego zadania w roku 2008 wynosiła 20.000,00zł. c) organizowanie zadań w zakresie programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych oraz przeciwdziałanie narkomanii ( w tym zwiększenie dostępności pomocy terapeutycznej i rehabilitacyjnej dla osób uzaleşnionych od alkoholu, prowadzenie profilaktycznej działalności informacyjnej i edukacyjnej w zakresie rozwiązywania problemów alkoholowych i przeciwdziałania narkomanii, w szczególności dla dzieci i młodzieşy, w tym prowadzenie pozalekcyjnych zajęć sportowych, róşnorakich kółek zainteresowań, a takşe działań na rzecz doşywiania dzieci uczestniczących w pozalekcyjnych programach opiekuńczo wychowawczych i socjoterapeutycznych. Na realizację zadania w tym zakresie zabezpieczono w budşecie Gminy Nędza na rok 2009 kwotę 20.000,00zł. Kwota środków przeznaczonych na realizację tego zadania w roku 2008 wynosiła 20.000,00zł. Oferent musi w przedstawionej ofercie wykazać zdolność do realizacji zadania .

1

0SHBOJ[VKFNZ

XFTFMB LPNVOJF CBOLJFUZ TUVEOJĂŠXLJ VSPE[JOZ LPNFSTZ TUZQZ [BCBXĂ TZMXFTUSPXÂ? JOOFJNQSF[ZPLPMJD[OPuDJPXF

2ACIBĂ?RZ -ARKOWICE UL'LIWICKA TEL KOM

rządowe wsparcie. Racibórz zdobył niecałe 3 mln zł na remont 1,23 km drogi ul. 1 Maja, a powiat raciborski na 3-kilometrowy odcinek drogi Pietrowice Wielkie-Pawłów. Inwestycja Starostwa szacowana jest na 3,49 mln zł. Dotacja rządowa to 3 mln zł.

II. TERMINY I WARUNKI REALIZACJI ZADANIA 1. Termin realizacji zadań zgłoszonych do konkursu ofert ustala się od dnia podpisania umowy. 2. W celu realizacji zadania oferent musi: – wykazać zdolność realizacji zadania (przedsięwzięcia muszą się mieścić w działalności statutowej oferenta); – wykazać, şe dysponuje odpowiednimi zasobami kadrowymi o właściwych kwalifikacjach, – wykazać, ze dysponuje odpowiednimi zasobami rzeczowymi, sprzętem i innymi środkami III. TERMIN SKŠADANIA OFERT 1. Oferty naleşy składać w terminie do dnia 10. 02. 2009 r. do godz. 8.30 w Urzędzie Gminy / pokój nr 17 – Sekretariat/ . W przypadku nadesłania oferty pocztą liczy się data jej wpływu do Urzędu Gminy. Szczegółowe informacje na temat konkursu dostępne są na stronie internetowej www. nedza.pl , na tablicy ogłoszeń w Urzędzie Gminy Nędza, u głównego specjalisty ds. oświaty i sportu Pani Edyty Szajt i inspektora ds. problemów alkoholowych Pani Joanny Ratuszniak pod numerami telefonu 032 410-23-99 lub 410-20-18.


« Aktualności « 7

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

Racibórz » Dawni i obecni członkowie zespołu MIRAŻ oraz laureaci konkursu Z wesołą nowiną wystąpili w Koncercie Kolęd Tradycyjnych i Pastorałek autorstwa Elżbiety i Andrzeja Biskupów. Wszystko odbyło się w kościele p.w. św. Paschalisa na Płoni.

MIRAŻ

kolędował na Płoni

które jak można było zauważyć, wywołały największe emocje. I choć trochę stremowane, jednak odważnie prezentowały walory swoich głosów, bo kolędowały przecież z gwiazdami, które chcą naśladować. W koncercie wzięła udział również Anna Wyszkoni, która śpiewać uczyła się właśnie w Mirażu, a teraz jest już powszechnie znana i koncertuje z największymi gwiazdami polskiej muzyki, Jednak sentyment, jaki wiąże ją z Mirażem, sprawił, że nie tylko zaśpiewała, ale również zgodziła się zostać przewodniczącą jury w konkursie Z wesołą nowiną. Podczas koncertu z poezją świąteczną autorstwa Andrzeja Biskupa, zaprezentowała się także grupa teatralna Irrealis. Aranżacji muzycznych dokonał Andrzej Wojaczek, akompaniujący również na gitarze. Na klawiszach towarzyszył mu Jan Kucznierz, zaś realizacją dźwięku zajął się Rafał Wojaczek. Większości utworów towarzyszyła muzyka Elżbiety Biskup.Swoją obecność na koncercie licznie zaznaczyli mieszkańcy Płoni, jak również zaproszeni goście, wśród których byli m.in. starosta raciborski Adam Hajduk, pod którego honorowym patronatem odbywał się konkurs Z wesołą nowiną oraz prezydent Raciborza Mirosław Lenk. Organizatorami tego bożonarodzeniowego koncertu byli: proboszcz parafii p.w. św. Paschalisa w Raciborzu – Płoni oraz Młodzieżowy Dom Kultury.

Iwona Świtała

Jako pierwszy, z kolędą Wśród nocnej ciszy, wystąpił dyrektor Gimnazjum nr 5, Dariusz Malinowski, który, jak mówiła Elżbieta Biskup witająca gości, był również pierwszym chłopakiem w Mirażu. I to on rozdał nagrody laureatom Konkursu na interpretację Kolędy Tradycyjnej Z wesołą nowiną. Zaraz po tym zabrzmiała kolejna piosenka bożonarodzeniowa Święta, święta w wykonaniu zespołu Miraż, a następnie poszczególni wokaliści popisywali się już solo. Można było usłyszeć Hannę Hołek, Agnieszkę Błońską, Agnieszkę Busuleanu oraz Dawida Koczego. Pomiędzy ich występami, publiczności, prezentowali się oczywiście laureatki konkursu – Martyna Wiesner, Natalia Tul, Natalia Sroka oraz Marlena Golijasz, Reklama

Kurier tygodniowy rza działają następujące instytucje, gdzie osoby bezdomne mogą uzyskać bezpośrednią pomoc: Dom Dla Bezdomnych „Arka.N” i Noclegownia przy Domu dla Bezdomnych prowadzona przez Stowarzyszenie Przyjaciół Człowieka „Tęcza”, ul. Topolowa 15 w Raciborzu, tel. 0 32 415 51 69 „Bar Różany” prowadzony przez Caritas Diecezji Opolskiej, siedziba w Raciborzu - ul. Kozielska 65, adres jadłodajni - ul. Różana 6 , tel. 0 32 414 05.

Dyżury radnych

Plan dyżurów radnych miejskich, które odbywają się w biurze Rady Miasta przy ul. Batorego 6, pok. 106, co poniedziałek w godzinach od 15.00 do 16.00. 12 stycznia – Elżbieta Biskup, 19 stycznia - Ryszard Wolny oraz 26 stycznia - Eugeniusz Wyglenda.

Z Kuźni Racib. Potrzebna zmiana numeru

Starostwo pilotuje sprawę przydzielenia pogotowiu w Kuźni Raciborskiej numeru 999. Teraz, dzwoniąc pod ten numer, osoby potrzebujące pomocy łączą się ze szpitalem w Raciborzu. Stamtąd dopiero informacja trafia do pogotowia w Kuźni. Samorządowcy tej gminy oraz sąsiedniej Nędzy chcą, by miało ono swoje odrębne 999. Odpowiednie pisma trafiły już do starosty, który wystąpi do TP SA z odpowiednim wnioskiem.

Piękny jubileusz

Państwo Genowefa i Rudolf Storcowie z Rudy Kozielskiej obchodzili jubileusz 60-lecia pożycia małżeńskiego. Pochodzą z tej miejscowości, ale w okres narzeczeństwa weszli dopiero po zakończeniu wojny, kończąc go w sierpniu 1948 r. ślubem. W związku z jubileuszem gościli burmistrz Ritę Serafin, kierowniczkę USC Katarzynę Rosińską oraz sołtysa Wojciecha Węglorza.

Klub już działa

Zainaugurowano działalność Klubu Krótkofalowców SP9PRR przy Ochotniczej Straży Pożarnej w Siedliskach. Klub powstał we wrześniu bieżącego roku z inicjatywy krótkofalowców Reklama

Reklama

Smaczna domowa kuchnia

Przyjęcia, Wesela, Komunie iny erm wolne t

Wi Fi darmowy dostęp do internetu na terenie Restauracji

Jedzenie na telefon

Zadzwoń przyjedziemy 032 410 81 14

ul. Opawska 1a, Krzanowice tel. 032 410 81 14, kom. 0600 729 936 restauracja@restauracja-kosel.eu, www.restauracja-kosel.eu


8 » Aktualności » Kurier tygodniowy zamieszkujących naszą gminę. Zamiast tradycyjnego przecięcia wstęgi burmistrz Rita Serafin wraz z prezesem 31 Oddziału Terenowego Polskiego Związku Krótkofalowców Antonim Magierą SP9FRZ przeprowadzili łączność radiową z operatorem radiostacji amatorskiej w Rybniku. Nawiązanie tej łączności było symbolicznym „zielonym światłem” dla krótkofalowców. Krótkofalowcy przedstawili cel swych zainteresowań oraz zakres wiedzy, jaką trzeba opanować by zdać egzamin przed komisją Urzędu Komunikacji Elektronicznej i otrzymać swój znak wywoławczy. Wspominali o udanych połączenia z krajami Afryki, Ameryki Południowej i Azji. Nawiązywanie łączności nie jest jedynym celem radioamatorów. Członkowie Klubu Krótkofalowców SP 9 PRR utworzyli Gminną Amatorską Radiową Sieć Ratunkową Polskiego Związku Krótkofalowców. Sieć ta może być wykorzystana do wspomagania systemu łączności profesjonalnych służb ratunkowych na terenie Gminy Kuźnia Raciborska w czasie klęsk żywiołowych, katastrof oraz innych zagrożeń. Jeżeli ktoś chciałby zdobyć wiedzę z zakresu radiotechniki, elektrotechniki, przepisów BHP oraz zasad prowadzenia łączności radiowych i zostać krótkofalowcem powinien spotkać się z doświadczonymi radioamatorami w siedzibie klubu w Kuźni Raciborskiej przy ul. Jagodowej 15 (teren byłej jednostki wojskowej). Spotkania w klubie odbywają się w poniedziałki od godziny 17.00 do 19.00 (www.kuzniaraciborska.pl).

Z Krzyżanowic Pieniądze ze Schetynówki

Gmina Krzyżanowice otrzymała dofinansowanie w ramach Programu Wieloletniego pod nazwą: „Narodowy program przebudowy dróg lokalnych 2008-2011”. Lista zatwierdzonych przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosków jednostek samorządu terytorialnego, zakwalifikowanych do dofinansowania w 2009 roku, została podpisana 31 grudnia. Krzyżanowice dostały pieniądze na Reklama

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

Racibórz » Budynek po dawnym przedszkolu w Raciborzu - Sudole czekał 4 lata, by znowu móc służyć mieszkańcom dzielnicy. Starania, żeby to miejsce zaczęło tętnić życiem trwały od września. Ludzie sami odnowili wnętrza. Dzisiaj dokonano uroczystego otwarcia niepublicznej placówki.

Sudół ma swoje przedszkole

Przedszkole poświęcił ks. Józef Przywara

Iwona Świtała Warunkiem, żeby stworzyć przedszkole było powołanie do życia stowarzyszenia, które pozyska fundusze na jego funkcjonowanie i zajmie się prowadzeniem placówki. W tym celu powstało Stowarzyszenie Rozwoju Dzielnicy Sudół - mówi jego prezes - Irena Seeman. Dzisiaj dokonano uroczystego otwarcia, w którym udział wzięli nie tylko mieszkańcy Sudołu ze swoimi pociechami, które to będą spędzać czas w tym miejscu, ale również przedstawiciele władz miasta w osobie prezydenta Raciborza Mirosława Lenka, wiceprezydent Ludmiły Nowackiej oraz naczelnika Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu UM - Marka Kurpisa. Powiat raciborski reprezentował starosta Adam Hajduk. Na otwarcie przybyli także poseł na Sejm RP - Henryk Siedlaczek i oczywiście zarząd Stowarzyszenia Rozwoju Dzielnicy Sudół w składzie: Irena Seeman (prezes), Marcin Komor i Weronika Tchórz (wiceprezesi). Tradycyjnego

Praca w Polsce Praca w Holandii AGENCJA PRACY

SZUKASZ PRACY? SZUKASZ PRACOWNIKA? znajdziemy rozwiązanie! R E K R U TA C J A , S E L E KC J A , L E A S I N G , O U T S O U R C I N G

od poniedziałku do piątku w godz. 8.00 do 16.00 Racibórz, ul. Długa 12

tel. 032 419 18 76-77 kom. 0695 452 125, 0609 632 957 e-mail: raciborz@inperson.pl

poświęcenia dokonał tutejszy ksiądz proboszcz - Józef Przywara. Niepubliczne przedszkole w Sudole będzie świadczyć mieszkańcom dzielnicy pięciogodzinną opiekę nad 23-osobową grupą dzieci. W jej ramach

nością objęła proponowane jej stanowisko i zapewnia, że da z siebie wszystko, żeby przedszkole pracowało prężnie i dynamicznie, bo praca przedszkolanki jest dla niej najlepszym zajęciem na świecie. Pomagać jej będzie Weronika Tchórz, która kocha dzieci i ma nadzieję, że dzięki współpracy z Janiną Adamek podniesie swoje kwalifikacje. W tej chwili rodzice za świadczenie opieki nad ich dziećmi poniosą koszt jedynie 30 zł miesiecznie. Stowarzyszenie ma zamiar uruchomić jeszcze kuchnię, co planowane jest na wrzesień, by móc zapewnić dzieciom wyżywienie, a z czasem także 8-godzinną opiekę - mówi prezez Irena Seeman. Przedszkole zostało odnowione oraz wyposażone w sprzęt i środki dydaktyczne z funduszów miejskich. Mieszkańcy sami jednak malowali wnętrza. W trakcie prowadzenia placówki przez Stowarzyszenie, na każdego przedszkolaka będziemy przeznaczać kwotę, która stanowi 40 % całkowitego kosztu jego utrzymania w skali roku, co wynika z ustawy o systemie oświaty - mówi wiceprezydent

Racibórz » Pierwsze dziecko urodzone w nowym roku w raciborskim szpitalu zamieszka co prawda w Wodzisławiu Śląskim, ale już 2 stycznia stolica naszego powiatu wzbogaciła się o dwie nowe obywatelki - bliźniaczki Monikę i Magdalenę.

Bocian łaskawy dla Raciborza Iwona Świtała Monika i Magdalena Woitena to siostry bliźniaczki. Przyszły na świat 2 stycznia 2009. W momencie narodzin ważyły tyle samo - po 3100 g, jednak starsza Monika była o centy-

Noworoczne raciborskie bliźniaczki

metr większa - miała 53 cm, a Magdalena 52 cm wzrostu. Szczęśliwymi rodzicami są Karina i Dariusz, którzy oprócz bliźniaczek mają jeszcze dwójkę dzieci - Łukasza i Barbarę. Rodzina mieszka w Raciborzu. Państwu Woitena życzymy wszystkiego dobrego w nowym roku i pociechy ze wspania-

przeprowadzane będą planowane zajęcia, a w tym zajęcia logopedyczne, usprawniające pracę narządów mowy, lekcje języka niemieckiego oraz katechezy. Szefową przedszkola będzie Janina Adamek, wykwalifikowana nauczycielka z 32-letnim stażem dyrektora przedszkola w Bojanowie, która, jak mówi, z wielką przyjemReklama

Ludmiła Nowacka. Po części oficjalnej, gości zaproszono na jasełka w wykonaniu uczniów SP nr 6 w Sudole. Mieszkańcy tej dzielnicy mają cichą nadzieję, że ponowne otwarcie przedszkola będzie wstępem do zachowania szkoły, którą magistrat, z powodu małej liczby dzieci, chce wygasić.

Przyszła na świat dokładnie w Nowy Rok - 1 stycznia 2009 roku. W chwili narodzin ważyła 3500 g i miała 54 cm wzrostu. Była wspaniałym prezentem noworocznym dla swoich rodziców - Niny i Adama, mieszkających w Wodzisławiu Śląskim, których jest pierwszym dzieckiem.

Świąteczna zbiórka adk

Na otwarcie przyszła grupa rodziców i mieszkańców

łych bliźniaczek. Miejmy też nadzieję, że to dobry znak dla naszego powiatu i przyrost naturalny w 2009 będzie wyższy niż w roku minionym. Pierwszym tegorocznym dzieckiem urodzonym w Raciborzu była Zuzanna Czarny.

Jak co roku pracownicy Rafako S.A. wsparli potrzebujące dzieci. Tuż przed świętami na terenie zakładu odbyła się zbiórka darów, przeznaczonych dla dzieci z Powiatowe-

go Domu Dziecka w Gorzyczkach. Zabawki, słodycze, przybory szkolne, środki czystości zostały przekazane placówce 23 grudnia. Radość dzieci z otrzymanych prezentów była ogromna i stanowiła najwspanialsze podziękowanie.

Wychowawczynie placówki Irena Skrzypek i Anna Winiarska oraz Piotra Karaś z Rafako S.A. przy prezentach przekazanych przez pracowników raciborskiej firmy Reklama


« Aktualności « 9

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

To WZBUDZA EMOCJE! – zobacz komentarze na portalu www.naszraciborz.pl Racibórz » Nad sprawami kultury pochylił się w Raciborzu cały tabun działaczy i lokalnych polityków, ale w poważniejszych sprawach gospodarki komunalnej głos zabiera tylko położna z raciborskiego szpitala. Taki dziś urok raciborskiej demokracji, w której wszyscy mają coś do powiedzenia, ale zwykle wtedy, gdy nie trzeba się zbytnio znać na omawianej materii.

Położna

to cała opozycja Grzegorz Wawoczny Ostatnia zadyma z Końcem świata jest tego przykładem. Dyskutowali wszyscy. Kiedy przyszło oceniać tegoroczny budżet, cisza. Radna Biskup (PiS) zapytała niemrawo o termin odnowienia ul. Fabrycz-

Oborą, ma już dawno za sobą. Były radny Ryszard Frączek, z którym Urbas współpracuje, upatrywał w tym młodym prawniku dobrego kandydata na prezydenta. Może i była w nim dawniej jakaś moc, ale dziś widać, że Urbas nie może znaleźć nowej ścieżki samorządo-

Drogowych. Ostatnio podniosła kwestię Miejskiego Zarządu Budynków i Przedsiębiorstwa Komunalnego. Wszystkie te firmy łączy jedno – są własnością miasta, które od lat nie ma pomysłu na ich działanie w dłużej perspektywie. Prezydent mówi co rusz, że

śladowe ilości autobusów i to zwykle używanych, gdzieś tam okazyjnie wyszperanych. Nie przez przypadek więc prezydent mówi o przetargach na obsługę poszczególnych linii, bo powoli nic innemu mu nie zostanie. Komunikacyjna gałąź PK schnie i za chwilę całkiem odpadnie, co można było zresztą przewidzieć, bo nie można przecież utrzymywać autobusów kosztem zysków i inwestycji w usługi stanowiące trzon działalności PK. Pamiętam dyskusje z lat 90., kiedy radni co rusz majstrowali przy przekształceniach, rozwalając u samych źródeł Zakład Usług i Higieny Komunalnej. Obecny prezydent był wtedy naczelnikiem wydziału oświaty, pracował nad siatką godzin w szkołach, a zapomniani już rajcy przekonywali, że ich działania przyczynią się do wzmocnienia konkurencyjności miejskich firm. Dziś wiadomo, że ci pseudo demiurgowie dopiero co zrodzonego kapitalizmu bardzo się mylili. Myli się też radna Lenart, mó-

eliminowała z rynku PRD. A teraz wracając do reszty opozycji. Szanowni radni. Prezydent i koalicja (jej radni podobnie jak opozycja też niczym nie imponują) rozgrywają was jak chcą. W rocznym planie pracy ciągle te same kotlety, co zawsze. A to sprawozdanie z realizacji inwestycji i budżetu po pierwszym półroczu, dyskusja o profilaktyce alkoholowej, czy zapowiadana na maj dysputa o kulturze. Nic o strategii rozwoju, wspieraniu przedsiębiorczości, promocji miasta, kosztach utrzymania oświaty w kontekście niżu demograficznego, czy tempie prac nad nowym planem przestrzennym. Nie będziecie się więc mogli wypowiedzieć w ważkich dla miasta kwestiach, ujawnić własnych koncepcji i pomysłów. Pozostaną wam tylko interpelacje i wiara, że tradycyjne przedwyborcze narzekanie na układ Wileńskiej, Wojnara i Lenka razem wziętych wystarczą do zdobycia mandatu. No chyba, że rzeczywiście nie macie nic

Kurier tygodniowy przebudowę ulicy Spacerowej na Nowym Dworze w Zabełkowie o długości 1136 metrów. Całkowity koszt zadania to 1,72 mln zł. Dofinansowanie to 860 tys. zł. Projekt przewiduje przebudowę drogi gminnej, która pozwoli w sposób płynny połączyć drogę z drogami krajowymi DK 45 i DK78. Głównym celem projektu jest poprawa infrastruktury komunikacyjnej użytkownikom drogi jadącym z kierunku Raciborza do Wodzisławia, Rybnika i Republiki Czeskiej

Koncert kolęd

Gminny Zespół Oświaty, Kultury, Sportu i Turystyki w Krzyżanowicach oraz parafia w Tworkowie zaprasza na Koncert Kolęd i Pastorałek „Święta z Kolędą - Weihnachten mit Weihnachtsliedern”. Rozpocznie się 11 stycznia godzinie 14.30 w kościele p.w. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Tworkowie. W koncercie wystąpią zespół wokalny „Miraż” Młodzieżowego Domu Kultury z Raciborza oraz laureaci IV Gminnego Przeglądu Kolęd i Pastorałek.

Świątecznie u św. Anny

Radna Małgorzata Lenart

nej. Reszta opozycji nie pisnęła słowem, czy jest rozwojowy, czy nie. Niedoszły prezydent Tomasz Kusy (PiS), poza nagrywaniem sesji kamerką internetową, niczym specjalnym od początku tej kadencji się nie wyróżnił. Radna Katarzyna Dutkiewicz (PiS) ostatnio zagrzmiała w sprawie, a jakże!, kultury, choć wcześniej podniosła ważny temat otwarcia placówki NFZ w Raciborzu. Wielu podchwyciło jej pomysł, od prezydenta, przez starostę po posła Siedlaczka, a NFZ-tu w stolicy powiatu, jak nie ma, tak nie ma. Radna Biskup nie może się wyzwolić z kręgu pretensji i żalów o niedocenianie jej kulturotwórczej roli przez magistrackich decydentów, jakby było czymś dziwnym to, że najzwyczajniej nie chcą promować człowieka z opozycji. Grzegorz Urbas (Oblicza dla rozwoju Raciborza) przez całą sesję w przegląda coś w laptopie, czasem pokłóci się o interpretację przepisów, ale szczyt formy, kiedy wstrzymywał budowę centrum handlowego pod

wej kariery i raczej trwa przy tym laptopie niż działa. Roman Wałach (Oblicza) nie wykracza zainteresowaniami poza rodzimą dzielnicę Studzienna, a świeżo upieczony radny Fica (też Oblicza) nie zabrał dotąd na sesji głosu, nie licząc roty ślubowania. Robert Myśliwy (niezależny) ostatnio również milczy, nie wiedząc za bardzo jak zdyskontować zapominaną powoli awanturę o Koniec świata i podtrzymać wrażenie o konflikcie pokoleń, który może pomóc młodym w sukcesie wyborczym. Rolę opozycjonistki wzięła na siebie radna Małgorzata Lenart, na co dzień położna, z niezłym temperamentem, szczyptą wymaganej pretensjonalności, ostatnio coraz bardziej śmiała, która nie grzmi już z powodu zużytych prezerwatyw porzuconych przez klientów Pubu 13, ale pyta o rzeczy istotne. Widać, że ma swoje źródła informacji, bo to ona wywołała temat balansującego na krawędzi bankructwa Przedsiębiorstwa Robót

czeka na analizy, które mają mu odpowiedzieć, co dalej? Ale bez tych analiz wiadomo na przykład, że trwanie przez lata przy Edmundzie Pazurku na fotelu prezesa PRD i brak właściwego nadzoru zaowocuje teraz rozpaczliwą próbą sprzedania przez ratusz części udziałów w PRD i to taniej niż można to było uczynić jeszcze rok-dwa lata temu, w szczycie budowlanej hossy. Przedsiębiorstwo Komunalne sp. z o.o. przynosi zyski, a straty generują tylko przewozy pasażerskie – to można najczęściej usłyszeć z ust prezydenta. Ratusz nie widzi więc powodu do niepokoju. Może to i prawda, ale tylko przy założeniu, że za jakiś czas PK nie będzie konkurować o każdy 110-litrowy kubeł śmieci w Raciborzu. Konkurencja opanowała już sąsiednie gminy. Stan autobusów miejskich każdy zna i problemem nie jest to, że do komunikacji trzeba dopłacać, ale to, że miasto nie jest już w stanie odtworzyć taboru, bo przez ostatnie lata kupowano

wiąc, że może warto pomyśleć o połączeniu MZB z PK. W Raciborzu minął już czas na tworzenie silnej miejskiej spółki działającej w sferze komunalnej, która mogłaby samodzielnie konkurować na rynku bądź też zostać częściowo sprywatyzowana za niezłe pieniądze, z korzyścią dla miasta. Nie myli się jednak radna co do MZB, bo ta niewydolna organizacyjnie i pozbawiona najlepszych pracowników firma, jako zakład budżetowy będzie powoli dogorywała, aż w końcu ktoś zadania pytanie, czy nietaniej czasem zlecić zarząd miejskimi budynkami prywatnemu zarządcy? Na plus radnej trzeba zapisać, że zadaje ważne pytanie. Na minus prezydentowi, że się na to obrusza, zamiast uczciwie przyznać, iż ostatni dzwonek na poważną restrukturyzację w sektorze miejskich przedsiębiorstw był u progu kadencji Jana Osuchowskiego, a teraz można co najwyżej przyglądać się niewidzialnej ręce kapitalizmu, która już wy-

ciekawego do powiedzenia i stąd to ciche trwanie. Na razie najbardziej uczciwie pracuje na swoje poparcie tylko położna. Z całym szacunkiem dla pani radnej Lenart!

Reklama

Okazję do posłuchania oraz pośpiewania kolęd i pastorałek mieli mieszkańcy gminy Krzyżanowice podczas Koncertu Świątecznego połączonego z nabożeństwem, który odbył się 4 stycznia w kościele św. Anny w Krzyżanowicach. W programie oprócz kolęd i pastorałek wysłuchano muzyki Haendla, Beethovena, Mascagniego, Cacciniego, Vivaldiego, Francka i Webbera. Wykonawcami byli: chór parafii św. Mateusza z Haci, chór parafii św. Anny z Krzyżanowic, kwartet smyczkowy „Kubinovo Kvarteto” z Ostrawy z towarzyszeniem rogów oraz soliści Ewa Stoschek – sopran i Pavel Kozel – baryton, a także Petr Kozel, grający na rogu. Koncert zakończył się kolędą „Cicha noc” wykonana w języku czeskim, niemieckim i polskim przy udziale wszystkich zgromadzonych w kościele. Słuchacze bardzo przychylnie przyjęli występy chórów i solistów, nagradzając artystów na stojąco brawami. Nie mniejsze brawa otrzymali instrumentaliści, którzy


10 » Aktualności » Kurier tygodniowy wykonali utwory nawiązujące do okresu Bożego Narodzenia, jak również towarzyszyli śpiewom chóralnym i solistom. Podobny koncert, w wykonaniu tych samych artystów, miał miejsce kilka godzin wcześniej w kościele św. Mateusza w Haci.

Harmonogram wywozu odpadów

Firma Ekoland zajmująca się wywozem śmieci z terenu gminy Krzyżanowice przygotowała szczegółowy harmonogram wywozu odpadów, który będzie obowiązywał w sezonie zimowym do 31 marca. Chałupki, Zabełków, Rudyszwałd: 12.01., 19.01., 26.01., 02.02., 09.02., 16.02., 23.02., 02.03., 09.03., 16.03., 23.03., 30.03; Tworków, Bieńkowice: 14.01., 21.01., 28.01., 04.02., 11.02., 18.02., 25.02., 04.03., 11.03., 18.03., 25.03; Krzyżanowice, Nowa Wioska, Owsiszcze, Roszków, Nowy Dwór: 09.01., 16.01., 23.01., 30.01., 06.02., 13.02., 20.02., 27.02., 06.03., 13.03., 20.03., 27.03; Bolesław: 13.01., 27.01., 10.02., 24.02., 10.03., 24.03.

Z Krzanowic Zebranie u strażaków

2 stycznia odbyło się zebranie sprawozdawczo-wyborcze w OSP Bojanów. Nowym prezesem, w związku ze śmiercią Wernera Zięcia, został Bernard Płaczek. Zarząd pozostał bez zmian. Nowym kronikarzem obwołano Adama Makosza. 14 stycznia strażacy z Bojanowa jadą po nowy wóz strażacki. Podarowała im go niemiecka gmina Meppen. Samorząd Krzanowic zapłaci tylko za koszty sprowadzenia i wyposażenie, w sumie około 2 tys. euro.

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

Racibórz » Od kilku lat wśród społeczności uczelnianej można spotkać studentów niedosłyszących i słabosłyszących. Aby zwiększyć stopień kontaktu pomiędzy nimi a wykładowcami, uczelnia zainstalowała urządzenia wspomagające słyszenie.

PWSZ przekracza bariery Iwona Świtała Urządzenia te zakupiono dzięki pieniądzom pozyskanym w ramach programu PITAGORAS - program pomocy osobom z uszkodzeniem słuchu z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz funduszom własnym uczelni - mówi kanclerz PWSZ, Joachim Raczek. W system wspomagający słyszenie i rzutnik multimedial-

ny, wyposażono dwie sale salę 315 w budynku głównym oraz 33 w obiekcie przy ulicy Cecylii. Podobne urządzenia już od trzech lat znajdują się w uczelnianej auli. Wszystkie są oznaczone specjalnymi nalepkami. - Wciąż jest jeszcze mało takich uczelni w kraju, które przyjmują niesłyszących i słabosłyszących do grona studentów, a mówimy tak wiele o humanizmie i integracji – mówi

Agata Tańska, dyrektor ośrodka. Trzy jego tegoroczne absolwentki odebrały właśnie indeksy: Karolina Łącka z Czerwionki-Leszczyny, Aleksandra Krasnowska z Dąbrowy Górniczej i Kinga Hołda z Katowic. Dwie pierwsze wybrały historię, Kinga edukację artystyczną, która zawsze była jej marzeniem. W poprzednich dwóch latach już dwie absolwentki zakładu dla niesłyszących w Raciborzu studiowa-

Racibórz » Sala obrad Rady Miasta odpowiada już wszystkim wyzwaniom nowoczesności. Rajcy mają nie tylko nowe, wygodne krzesła, ale i dostęp do Internetu, zamontowano im mikrofony, rzutnik z ekranem i monitor plazmowy.

Jak w Europarlamencie

Z Nędzy Władze Nędzy rozpoczęły przygotowania do organizacji tradycyjnego festynu majowego. Trzydniowa impreza, od 1 do 3 maja, jest okazją do obejrzenie gwiazd polskiej sceny. Jak zdradziła nam wójt Anna Iskała, prowadzone są negocjacje z zespołem Wilki.

Lepsze www

Dodatkowe opłaty

Radni Nędzy ustalili opłaty za świadczenia przekraczające podstawę programową w przedszkolach. Wynoszą one m.in.: nauka języków obcych 15 zł, zajęcia umuzykalniające 12 zł, zajęcia logopedyczne 10 zł, zajęcia plastyczne 12 zł oraz korekcyjne 10 zł.

ły na tym kierunku. - Jest to możliwe, bo dzięki wytrwałej pracy kanclerza Cezarego Raczka oraz życzliwości rektorów na zajęciach z naszymi wychowankami są tłumacze języka migowego, pozyskano aparaturę wzmacniającą słyszenie, a studenci służą pomocą i są wyrozumiali – dodaje Tańska. Oprócz nowych urządzeń wspomagających słyszenie, na każdych zajęciach, mają

Na warunki do obradowania radni nie mogą już narzekać

(waw) Unowocześnianie tzw. sali kolumnowej magistratu trwało etapami. Najpierw pojawiła się klimatyzacja, bo latem panowała tu niesamowita duchota, i bezprzewodowy Internet, dzięki czemu rajcy mogą na bieżąco śledzić to, co się dzieje w sieci bądź w miarę potrzeby wchodzić do biuletynu informacji publicznej ratusza. Radny Tomasz Kusy stale przychodzi z laptopem, nagrywając nawet kamerką to, co się dzieje na sesji. Radny Grzegorz Urbas na swoim laptopie przegląda co rusz strony z przepisami, często powołując się na wyśledzone paragrafy podczas swoich interpelacji i wypowiedzi. Wiesław Szczygielski stawia na

mobilny Internet w swojej komórce. Pozostali reprezentanci wyborców stronią podczas obrad od elektroniki, pozostając tym samym daleko w tyle za radnymi powiatu, którym Starostwo kupiło laptopy i teraz zamiast kserować projekty uchwał, przesyła je w plikach Internetem. Rocznie pozwala to zaoszczędzić powiatowi około 70 tys. zł, łącznie z kosztami przesyłki dokumentów. Inwestycja w przenośnie komputery szybko się więc zwróci Niedawno w sali kolumnowej odmalowano ściany podium dla prezydium Rady Miasta, wymieniono krzesła (stare, produkcji Ramety, zaczynały się rozlatywać), a na ostatniej sesji pojawiły się mikrofony (radni nie muszą te-

raz pochodzić do mównicy, wystarczy, że uaktywnią mikrofon przy swoim miejscu), rzutnik z ekranem i telewizor plazmowy. Na premierowy pokaz wybrano najnowszą kompozycję zdjęć Bolesława Stachowa pt. Cztery pory roku. Fotosy prezentują nasze miasto wiosną, latem, jesienią i zimą. Prezydentowi przypadły do gustu, bo wzbudzają furorę, m.in. ostatnio w Senacie, gdzie odbyła się wystawa z okazji 900-lecia Raciborza. Zamówił więc 100 sztuk do rozdania gościom. Jedyna stara rzecz to fotel przewodniczącego Rady Miasta Tadeusza Wojnara. Wysłużone siedzisko towarzyszy mu niezmiennie od lat 90., kiedy to jeszcze za rządów prezydenta Markowiaka sala kolumnowa przeszła generalny remont.

oni także do dyspozycji tłumacza języka migowego, dzięki temu można powiedzieć, że prowadzone zajęcia stają się dla nich prawie w 100% zrozumiałe. Dzięki takim wyzwaniom, PWSZ od 2005 roku pozyskuje fundusze ze wspomnianego wcześniej programu, a tym samym otwiera się na osoby, które jeszcze do niedawna nie miałyby możliwości studiowania w normalnym trybie.

Racibórz » Lubię książki i tym odstaję od wizerunku lansowanego przez media i szkoły, utrzymującego, że współczesna młodzież oczekuje tylko pisma obrazkowego. Wybieram przede wszystkim literaturę fantasy oraz SF i pewnie to zadecydowało o mojej pierwszej pasji: bractwo rycerskie. A może było odwrotnie: spotkania w bractwie ukierunkowały mnie na ten typ książek?

Rycerstwo wyrzeźbiło antropologa spisała Barbara Sput

Wilki na festynie

Wkrótce ruszy nowa strona internetowa gminy Nędza (www.nedza.pl). Modernizację przeprowadziła firma Intracom. Witryna będzie miała nie tylko nową szatę graficzną, ale i nowoczesny system zarządzania, dzięki któremu urzędnicy sami będą mogli aktualizować dane. Dzięki temu, jak zapewnia wójt Anna Iskała, zmniejszą się koszty administrowania stronę. Gmina zaoszczędzi miesięcznie 1500 zł. Koszt modernizacji strony opiewa na 24 tys. zł.

Dyrektor Agata Tańska i jej byłe podopieczne, obecnie studentki PWSZ w Raciborzu

O istnieniu bractwa rycerskiego w Raciborzu dowiedziałem się od mojej nauczycielki na lekcji historii. Uparcie sugerowała, że powinniśmy skorzystać z możliwości poznawania historii przez tę formę przekazu. I rzeczywiście pierwszy występ bractwa poruszył we mnie strunę pasjonata historii. Stwierdziłem, że w bractwie będę miał możliwość zobaczenia wszystkiego "na żywo", po prostu przeżycia fragmentu historii ludzkości. Rycerstwo to pewien styl spędzania wolnego czasu. Wy-

magający aktywności, krzepy i ogólnej sprawności. Wytchnieniem po turniejach stały się spotkania w całkiem innym kręgu, a mianowicie w pracowni rzeźby w domu kultury. Początki rzeźbienia nie są łatwe i dlatego nowym podopiecznym zaczynającym zajęcia u mojej instruktorki Katarzyny Baron – Roguli zalecam

cierpliwość. Po paru godzinach babrania się w glinie lub w gipsie przychodzi zniechęcenie. Pierwsza myśl „po co mi to”. Skóra dłoni strasznie się wysusza, a paznokci nie można domyć czasem nawet przez dwa dni. Powalane gliną robocze ubranie coraz bardziej uwiera, a natchnienie nie zawsze chce przyjść wtedy, kiedy tego oczekujemy. Potem tworzywo nabiera kształtu, nagle powstaje dzieło. Własne i niepowtarzalne. Pierwsza wystawa i radość bliskich, podziw rodziny i niedowierzanie rówieśników, pytających: „Sam to zrobiłeś?” Mam już za sobą 5 wystaw. Ostatnią, prezentującą głowy, można zobaczyć w holu domu kultury Strzecha. Głowa jest tematem, który podjąłem już dwukrotnie. Anatomia ludzkiego ciała, trudny motyw w sztuce, pociągała mnie szczególnie. Łączy się to z moją kolejną pasją, z którą zresztą związałem swoje plany zawodowe – z biologią. W liceum świadomie wybrałem profil biologicznochemiczny, a teraz rozpoczynam studiowanie biologii na Uniwersytecie Łódzkim. Mam nadzieję, że tu wykorzystam moje zainteresowania człowiekiem: jego miejscem w historii, jego anatomią, symetrią jego ciała – ideałem piękna. Jako specjalizację zamierzam wybrać antropologię. Myślę, że to dziedzina nauki, która pozwoli pogodzić te moje – wydawałoby się - zróżnicowane zainteresowania.


« Aktualności « 11

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

Racibórz » 27 sierpnia cały Racibórz zelektryzowała wiadomość o odkryciu bomby przy ul. Opawskiej. Ważący 300 kg ładunek wybuchowy detonowano na terenie Polderu Buków. Zdobyliśmy zdjęcia z przygotowań do detonacji.

Kurier tygodniowy Nowe ceny na odpady

Tego nikt nie azał (w)

pok

Polder Buków wyznaczono do detonacji znalezionych niewybuchów i niewypałów zarządzeniem wojewody śląskiego. Kiedy w Raciborzu czekano na patrol saperski, w Krzyżanowicach przygoto-

wywano się do budowy specjalnej kwatery ziemnej. Polecono wykonać wykop o szerokości 4 m, długości 40 m i głębokości 3,5 metra. To tu wjechała ciężarówka z bombą. Ładunek ostrożnie złożono w dole i obłożono materiałem detonującym. Całość za-

Rada Gminy zaakceptowała nowe maksymalne stawki opłat za wywóz odpadów. Wynoszą one teraz: pojemniki 120 l - 15 zł, pojemniki 240 l - 25 zł, kontenery 1100 l - 60 zł.

Z Pietrowic WLK. 600 tys. zł na drogi

600 tys. zł wyda w tym roku gmina Pietrowice Wielkie na drogi. Zaplanowano m.in.: budowę fragmentu chodnika Kolonia Pawłów-Żerdziny, dofinansowanie remontu drogi w Pawłowie, budowę chodników od ul. Parkowej do świetlicy w Kornicach, pomiędzy ul. Szkolną i Polną oraz wzdłuż ul. Janowskiej i Słonecznej w Cyprzanowie, a także wzdłuż ul. Wiejskiej w Amandowie, utwardzenie zatoczki autobusowej koło sklepu GS w Makowie, zamknięcie rur od przystanku PKS w kierunku Pietrowice-Gródczanki oraz remont dróg ul. Szkolnej w Samborowicach i transportu rolniczego ul. Leśna w Kornicach.

sypano a następnie usypano duży kopiec ziemi. Przed detonacją policja i saperzy zabezpieczyli przed ingerencją ludzi teren w obrębie około 800 m. Prezentowane zdjęcia publikujemy dzięki uprzejmości Urzędu Gminy w Krzyżanowicach.

Rozbudowa sieci

Ponad 640 tys. zł zarezerwowali w tym roku radni na inwestycje związane z infrastrukturą wodociągową. Najdroższa będzie budowa wodociągu Pawłów-Żerdziny. Koszt oszacowano na 500 tys. zł. 35,6 tys. zł będzie kosztować wykonanie spinki ze stacji uzdatniania wody w Makowie z siecią w tym sołectwie. Za 30 tys. zł gmina chce kupić beczki do transportu wody pitnej na wypadek awarii sieci. 75 tys. zł zapisano na budowę suchego zbiornika w Pawłowi, który ma ochronić pobliski teren, w tym drogę do Krowiarek, przed podtopieniami.

Dalej zielone centra

Gmina nie przestaje inwestować w poprawę otoczenia wsi. Pierwsze pół miliona trafi na budowę nowoczesnego centrum wystawienniczego w Pietrowicach Wielkich. Ta inwestycja będzie finansowana głównie z dotacji unijnej w ramach podziału środków dla subregionu zachodniego obejmującego gminy raciborskie, rybnickie i wodzisławskie. 30 tys. zł gmina ma rewitalizację parku w Kornicach oraz 130 tys. zł na dokończenie tzw. zielonych centrów w Krowiarkach i Pietrowicach Wielkich.

Z Rudnika Z Kietrzem sprawa

Zdjęcia dzięki uprzejmości Urzędu Gminy w Krzyżanowicach

Podpisane w X 2008 porozumienie w sprawie współpracy Rudnika i Kietrza zaowocuje w tym roku kolejnymi imprezami. Z okazji Dni Kietrza zostanie rozegrany turniej piłkarski z udziałem drużyn szkolnych i oldbojów. 1 czerwca odbędzie się Bieg Rudnicki, w którym wezmą udział kietrzanie. Z kolei rudniczanie pojadą na półmaraton Kietrz-Rohov oraz wezmą udział w turnieju tenisa stołowego o puchar burmistrza Kietrza. W Rudniku, w tej ostatniej dyscyplinie, odbędzie się „Turniej sołtysa”. Zaplanowano także amatorski turniej badmintona dla pracowników oświaty.


12 » Kultura »

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

Otwarcie stoku na Urbanku

Czy Tworków

może być miastem? Tworków » Tytuł najpiękniejszej wsi województwa śląskiego w 2008 roku nie jest przypadkowy. Tworków jest silny swoimi mieszkańcami i jako jedyna miejscowość w powiecie ma basen i stok narciarski. Padła nawet sugestia, że mógłby być miastem. Czy to możliwe? Grzegorz Wawoczny Było o tym głośno wiosną 2007 roku. Omawiano wówczas opracowanie pt. „Aglomeracja rybnicka. Zarys typologii osadniczej”, przygotowane przez dr. Roberta Krzysztofika z Uniwersytetu Śląskiego. Z treści opracowania wynika, że w aglomeracji najważniejszą rolę odegrałyby Racibórz, Rybnik i Jastrzębie-Zdrój. Nazwano je rdzeniami rozwojowymi.

Mają zdecydowanie największe potencjały. Rolę wspomagającą nadano Wodzisławiowi Śląskiemu i Żorom. Zdaniem Krzysztofika, urodzajna lewobrzeżna Raciborszczyzna powinna postawić na innowacyjność w rolnictwie i przetwórstwie. Powiat ze stolicą w Raciborzu ma ogromny potencjał tkwiący w dziedzictwie historycznym i przyrodniczym. To pozwala rozbudować sektor turystyczny, pełniący rolę za-

plecza wypoczynkowego dla całego województwa, przy jednoczesnym utrzymaniu funkcji przemysłowo-usługowej i rolniczo-usługowej. Ważne będzie także wykorzystanie przygranicznego położenia. W opracowaniu wskazano na ważną rolę kilku wsi, w których obserwowane są silne procesy urbanizacyjne. Poza Krzyżanowicami, Nędzą, Pietrowicami Wielkimi i Rudami wskazano właśnie na Tworków.

- Traktujemy to opracowanie jako ciekawostkę. Jest nam znane, ale w żadnych planach czy strategii rozwoju gminy nie wpisano starań o pozyskanie dla Tworkowa, i Krzyżanowic zresztą też, praw miejskich. Nie ma takiego tematu, bo nie jest to potrzebne – mówi wójt Leonard Fulneczek, na co dzień mieszkaniec Krzyżanowic. Można przypuszczać, że gdyby nawet gmina podjęła taki krok, to nie tylko Tworków, ale i wspomniane Krzyżanowice musiałyby się stać miastem, bo trudno przypuszczać, by w miasteczku Tworków nadal był sołtys, a na czele gmi-

ny stał wójt. A tak awans obu miejscowości zrobiłby z Fulneczka burmistrza i stolica gminy pozostałaby zapewne w starym miejscu. Trudno jednak w powiecie a nawet regionie szukać wsi mającej tak wiele atutów. Z początkiem roku otwarto tu stok narciarski z orczykiem, a świadkiem przecięcia wstęgi był nawet prezydent Raciborza. W pierwsze dni zjechały się tu setki narciarzy i saneczkarzy, nawet z Czech. W minionym roku Tworków bezapelacyjnie wygrał konkurs na najpiękniejszą wieś województwa śląskiego. Władze gminy myślą o odbudowie tu-

tejszego zamku, spalonego w latach 30., który już teraz jest jednym z częściej odwiedzanych miejsc przez nowożeńców, szukających zakątka na ciekawe sesje fotograficzne. Osada ma swój basen, duży ośrodek zdrowia, rozbudowane usługi (np. miejscowy zakład fryzjerski oblegają panie z całych okolic), prężne centrum kultury, wyjątkowy w skali Górnego Śląska barokowy kościół świętych Piotra i Pawła z unikalną kolekcją trumien możnowładczych z XVII wieku, zabytkowy młyn otwarty dla turystów, staw z rybaczówką, dogodne położenie przy drodze krajowej Opole-

Sołtys Tworkowa z Rafał Morawiec z pucharem dla najpiękniejszej wsi fot.: Witold Trólka (ŚUM)

Kąpielisko Tworków

Piłkarze z Tworkowa


« Kultura « 13

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl Chałupki, duży dom weselny i spory potencjał ludzki. To tu potrafiono postawić nie tylko na młodego sołtysa, ale i juniorów, którzy zaczynają sobie coraz śmielej poczynać w rozgrywkach. To tu też odbywają się co roku festiwale jedzenia, bo wyjątkowo prężne jest lokalne koło gospodyń wiejskich. Setki ludzi przychodzi nie tylko na imprezy i festyny gminne, ale również te parafialne czy organizowane przez DFK. Wieczorki autorskie mają nieraz większą frekwencję niż w Raciborzu. Wypada jeszcze wspomnieć o ks. Emilu Szramku, wywodzącym się stąd budowniczym katowickiej katedry. Szramek to pierwszy i jak na razie jedyny

błogosławiony rodem z Raciborszczyzny. Ochrzcił go tworkowski proboszcz ks. Augustyn Weltzel, autor pierwszej monografii Raciborza. Niezależnie do tego, czy naukowa sugestia zostanie przez samorządowców potraktowana poważnie, warto zwrócić uwagę na fakt, że takie wsie jak Tworków stawiają dla innych poprzeczkę. I nie chodzi tu tylko o rozwiniętą infrastrukturę, ale i współdziałanie ludzi, dla których rodzinna miejscowość nie jest tylko sypialnią. Tworków zawsze wyróżniał się swoją specyfiką, wśród innych lokalnych społeczności. Analizując historycznie, aż po czasy współczesne… można

śmiało powiedzieć, że trudno wskazać inną wieś, która mogłaby dorównać (pod wieloma względami) Tworkowowi. Obszar terytorialny, liczba ludności, a przede wszystkim mnogość ciekawych i bardzo interesujących miejsc, stawia Tworków na samym szczycie, gdzie spora grupa mieszkańców okolicznych sołectw, a nawet miast chciałaby się znaleźć. Prawa miejskie „na papierze” nie są konieczne do dalszego rozwoju i pielęgnacji tego, czym Tworków obecnie wszystkich zaskakuje... i tak zapewne zostanie jeszcze bardzo długo – kończy Artur Krzykała, mieszkaniec Tworkowa, niegdyś przewodniczący Rady Gminy.

Ruiny zamku

Kościół parafialny

Kościół św. Urbana

Wyciąg orczykowy na Urbanku

Fotografie: E. Sycha, G. Utracki, G. Wawoczny Reklama

DobreButy

Reklama


14 » Oświata » HOROSKOP Baran W tym tygodniu we wszystkich Twoich działaniach dominować będą napięcia związane z szokiem, który wywoła powrót do pracy po długiej przerwie. Będzie tak szczególnie w pierwszej części tygodnia. Nie ulegaj im jednak. Swoim zachowaniem nie psuj też humoru swoim bliskim. W miłości nie opuści Cię za to dobra passa.

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

Region » W gimnazjach korepetycje to rzadkość, ale w klasach maturalnych na korki chodzą niemal wszyscy. Jakie są tego powody?

Byk Po długim weekendzie wrócisz do pracy wypoczęty i pełen pozytywnej energii. Dzięki niej, sprawy, które do tej pory sprawiały problemy, uda się szczęśliwie rozwiązać. Unikaj zdenerwowania, a z pewnością nie opuści Cię dobre samopoczucie. Zadbaj też o zdrowie.

Bliźnięta Powrót do codziennych obowiązków po długim weekendzie niezbyt korzystnie wpłynie na Twoje samopoczucie. Wraz z obowiązkami, może też wzrastać skłonność do zdenerwowania. Zadbaj o potrzebny Ci spokój. Pomyśl o relaksujących spacerach.

Rak W ciągu tego tygodnia atmosfera w pracy i w domu będzie mocno napięta. Nadmierna pobudliwość może poważnie utrudniać wszelkie działania. Próby porozumienia się z otoczeniem, będą w większości nieudane. Przeczekaj trudne chwile i nie wymuszaj na nikim czegoś, do czego nie do końca jest przekonany.

Lew Zapowiada się, że przed Tobą wyczerpujący tydzień. Szczególnie pod względem obowiązków zawodowych. Niewykluczone, że pewne Twoje decyzje przyniosą poważne rozstrzygnięcia w kwestiach finansowych. Staniesz się pewniejszy siebie drogi Lwie, co na pewno zauważą inni.

Panna Przed Tobą tydzień o zróżnicowanych wibracjach. W sprawach dotyczących pracy, wykażesz się dynamiką i odwagą. Należy się jednak liczyć z tym, że splot jakichś wydarzeń, może spowodować problemy. Nie daj się jednak zbić z tropu, przecież jesteś mistrzyną w radzeniu sobie z każdą sytuacją droga Panno.

Waga W Twoim przypadku miła Wago, tydzień bardziej sprzyja odpoczynkowi niż pracy. Nie marnuj więc energii na bezproduktywne działania. Staraj się też reagować mniej emocjonalnie na sugestie innych. Doceń czyjeś dobre chęci. Pod koniec tygodnia wróci energia, która na pewno przyda się w czasie spotkań z przyjaciółmi.

Skorpion W tym tygodniu drogi Skorpionie będziesz podatny na frustracje i wpływ negatywnych emocji. Możliwe nerwowe sytuacje i napięcia z bliską osobą. Najlepiej zrobisz, jeśli wykorzystasz ten tydzień na odpoczynek i relaks. Zaś nadmiaru złych emocji pozbędziesz się na basenie lub siłowni. Pobądź trochę sam, by nikt Cię nie rozpraszał.

Strzelec

Dzięki korepetycjom maturzyści chcą zwiększyć szanse na indeks dobrej uczelni

Co z tymi korepetycjami? Barbara Sput Sprawdziliśmy wyrywkowo, że korepetycje w przeciętnej klasie gimnazjalnej to sprawa marginalna. Kilkoro uczniów systematycznie umawia się na korepetycje, pojedyncze osoby korzystają z tej formy nauki okazjonalnie. W klasie licealnej na 36 osób 15 chodzi na korki, w tym 10 tylko na język angielski, pozostałe to: matematyka, chemia, fizyka. Niektórzy uczą się w ten sposób 2 i 3 przedmiotów. W klasach maturalnych na korki chodzą niemal wszyscy. Zatrzymajmy się nad powodami sięgania po korepetycje.

Gdy zaczynają się problemy

W tym tygodniu szczęście będzie Ci sprzyjać w życiu osobistym i zawodowym. Dzięki dobrym wpływom gwiazd zwiększy się sprawność intelektualna i fizyczna. Warto podjąć bardziej kreatywne działania, które na pewno w przyszłości zaprocentują i zapewnią Ci nie tylko stabilizację, ale także przekonanie, że stać Cie na więcej niż myślisz.

Największą grupę korzystających z zajęć dodatkowych stanowią ci, którym nauka sprawia trudności. Prym wiodą przedmioty ścisłe. - Nie rozumiem twierdzeń z fizyki, nie umiem wyprowadzać wzorów – skarży się uczeń. – Może to zaległości z gimnazjum, a może brak zdolności. Nie wiem, ale muszę opanować te podstawy, więc pomocy szukam na korepetycjach. Kolejne są języki obce. - Pierwsze korepetycje z angielskiego brałem już w podstawówce – wspomina inny licealista. Nie nadążałem za klasą i nie potrafiłem wybrnąć z zaległości. W domu nikt mi nie mógł pomóc, ale na szczęście rodziców stać było na prywatne lekcje. Gdy kłopoty minęły, chodziłem dalej ze strachu, by znów nie wpaść w tarapaty i tak zostało.

Ryby

Douczyć się

Zbyt długi okres bezczyności wszystkim zaczyna się dawać we znaki. U Ciebie zaś może powodować wewnętrzne napięcia. Będziesz skłonny do wywoływania kłótni. Uważaj na słowa, by swoimi humorami nie popsuć tego, na co długo pracowałeś Strzelcu. Później możesz długo żałować, bo odbudowa tego, co zniszczyłeś może już być niemożliwa.

Koziorożec Najbliższe dni warto poświęcić na robienie planów. Tym bardziej, że rok zapowiada się całkiem pomyślnie. Gwiazdy nie poskąpią Ci pozytywnej energii. Postaraj się, by jej nie zmarnować. Zastanów się, co w tej chwili jest dla Ciebie najważniejsze, a na co nie warto marnować energii. Później swoje postanowienia zacznij stopniowo wcielać w życie.

Wodnik

W tym tygodniu skomplikuje się wiele spraw. Pohamuj swoje emocje, zanim narobisz sobie kłopotów. Zdobądź się raczej na drobne ustępstwa i większą dozę dyplomacji. Koniec tygodnia będzie już spokojniejszy i będziesz mógł odetchnąć z ulgą, ale pod warunkiem, że wcześniej nie dasz się nikomu sprowokować. Zadbaj o relaks.

Na korki zgłaszają się w ostatniej chwili, gdy grożą im oceny niedostateczne na koniec semestru lub gdy grozi im powtarzanie klasy. Tak było z Wojtkiem, który na korepetycje zaczął chodzić pod koniec pierwszej klasy, gdy posypały

się jedynki z bieżącego materiału. – Trzeba było ratować się przed powtarzaniem klasy i etykietką spadochroniarz - mówi. Jego koleżanka Ania miała braki z gimnazjum. – Chemia stała się moją kulą u nogi, musiałam wyrównać braki na płatnych zajęciach pozaszkolnych.

Żeby mieć lepsze oceny

Agata z LO z korepetycji korzysta tylko pod koniec semestru, żeby poprawić oceny i średnią. Pewna gimnazjalistka dodatkowe lekcje bierze ze wszystkiego. Chodzi na polski, historię, języki i przedmioty ścisłe. Wszystko to po to, żeby mieć piątki, a nie trójki i czwórki.

Motywacja

Chłopcy z mat. – inf. tłumaczą: z korepetycjami to tak jak z ćwiczeniami fizycznymi. W domu rowerek stoi, drążek wisi, hantle leżą pod szafą, ale nie chce się ćwiczyć, a na siłowni jest ok. Tak samemu trudno codziennie usiąść z książką i przerobić te czterdzieści stron, a jak już wyjdziesz z domu, zapłacisz, to i motywacja jest.

Rozwijanie i poszerzanie

Z korepetycji korzystają prymusi, by pogłębić swoją wiedzę przed konkursami i olimpiadami przedmiotowymi. Tu zdobywają wiedzę daleko wykraczającą poza program szkolny, dzięki temu wygrywają stypendia, indeksy, staże.

Ambicje

Dla niektórych korepetycje są szansą na dobre studia. Wzorowi uczniowie chcą być jeszcze lepsi, mieć więcej informacji i prześcignąć rówieśników. Ambitni znajdą swoją szansę na renomowanej uczelni. - W szkole nie ma czasu na porządne przygotowania - tłumaczą. Wśród naszych respondentów pojawiły

się też opinie, że wielu uczniów boi się bazować na materiale przygotowanym przez swoich nauczycieli. – Mam wrażenie, że wiadomości są przekazywane w dość okrojonym zakresie – mówi jedna z uczennic. - Po okazjonalnych lekcjach prywatnych zorientowałam się, że w innej szkole, w równoległej klasie, na tym samym profilu nauczyciel zalewa uczniów wiedzą, analizuje zagadnienie na wielu płaszczyznach, o których nie miałam pojęcia, no i więcej wymaga. Jej koleżanki dopowiadają, że nie czują się pewne swej wiedzy, bo nauczyciel nie dba o systematyczne jej sprawdzanie. – W szkole jest zbyt niski poziom, żeby tylko na tym bazować – skarżą się.

Moda

Korepetycje to po prostu moda – mówią nauczyciele. Rodzice zapisują dzieci na dodatkowe lekcje, bo słyszą, że w klasie tak zrobił jeden, drugi i trzeci rodzic. Z myślą „moje dziecko nie może być gorsze” podążają owczym pędem. Dla niektórych dzieci korepetycje to szpan - dodaje nauczycielka – chodzę, płacę, jestem lepszy. Nawet, w przypadku języków obcych, nie mówią: idę na korepetycje, tylko na konwersacje.

Uczelnie

Uczelnie coraz bardziej śrubują wymagania. Z roku na rok podwyższają progi. Od wstępujących do Alma Mater oczekują więcej niż gruntownych podstaw. Uczniowie kończący liceum mają tego świadomość i starają się posiąść maksimum wiedzy. Dziewczyna, która zdecydowała się na medycynę, już rok wcześniej wie, jakie czekają ją obciążenia na pierwszym roku. Już zawczasu na korepetycjach chce przerobić program akademicki. Absolwenci szkół średnich mówią, że bez dodatkowych lekcji nie

sposób dobrze zdać maturę rozszerzoną, a to warunek, żeby dostać się na atrakcyjne studia.

Szkoła/system/ nauczyciele

- Wszystko przez to szkolne tempo. Lekcje to jeden wielki pośpiech. Nauczyciel nie ma czasu, by tłumaczyć coś raz jeszcze i raz jeszcze, aż do skutku – mówią zgodnie nauczyciele, rodzice, uczniowie. - Klasy są zbyt liczne, a lekcji zbyt mało, dlatego nie ma możliwości skutecznego przygotowania do egzaminu na poziomie rozszerzonym wszystkich zainteresowanych – tłumaczą się pedagodzy. Pomoc nauczycieli na lekcjach jest albo jej nie ma – dorzucają uczniowie raciborskich szkół. Na korepetycjach nauczyciela ma się tylko dla siebie, a w szkole trzeba się podzielić jeszcze z trzydziestoma kilkoma uczniami. Korepetycje to praca indywidualna, ewentualnie nauka w kilkuosobowej grupie – o takim procesie nauczania marzą. Tymczasem rząd planuje państwowe korepetycje. Dobra wiadomość: resort edukacji ufunduje uczniom obowiązkowe lekcje uzupełniające z matematyki i języka polskiego. Zła wiadomość: To dopiero projekt. Uzupełniające lekcje z dwóch głównych przedmiotów mają być realizowane w każdej szkole, przez nauczyciela przedmiotu, w ramówce zajęć szkolnych. Na tych godzinach słabsi uczniowie pod okiem nauczyciela będą nadrabiali zaległości, a zdolni rozwiązywali dodatkowe ćwiczenia. Czy w ten sposób zostanie zredukowany rynek korepetycji? Może zachwiany – oceniają zainteresowani – no i tylko z tych dwóch przedmiotów. - Korki z języków obcych były normą od lat, a po nich jest jeszcze fizyka – odpowiadają dający i biorący korepetycje.


« Kultura « 15

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

Bojanów » Bez rozgłosu, ale w zapełnionej po brzegi bojanowskiej świątyni, 3 stycznia dał koncert zespół Universe. Znani muzycy zaśpiewali kolędy, a potem poszli do miejscowego domu kultury, gdzie przez chwilę bawili się razem z mieszkańcami. Koncert sfinansował tajemniczy sponsor.

Tajemniczy

sponsor (waw) Ks. proboszcz Krzysztof Niebudek z parafii Wszystkich Świętych w Bojanowie, wcześniej wikariusz na Ostrogu, ujawnia tylko, że jedna z jego parafianek poinformowała, iż koncert tej znanej grupy w małej podraciborskiej wsi jest możliwy, a sponsor, który wyłożył pieniądze, to tajemnicza osoba spoza parafii. Woli zachować anonimowość. Ludzie byli zachwyceni. Przyjechało trochę osób z sąsiednich parafii. Bojanowski proboszcz nie reklamo-

wał zbytnio wydarzenia. Krótka zapowiedź koncertu była na jej oficjalnej stronie. - Zadzwoniłem do księdza w Sudole i w Krzanowicach. Trochę się rozeszło pacztą pantoflową - dodaje ks. Niebudek. Zaczął koncert od czytania fragmentu z księgi Izajasza, a zakończył modlitwą Anioł Pański. Grupa grała godzinę lekcyjną. Po koncercie, w bojanowskim domu kultury odbyła się organizowana przez miejscowe DFK doroczna bożonarodzeniowa wieczornica. Wystąpiły miejscowe dzieci, pojawił się też nieco spóźniony Mi-

kołaj, ale za to z prezentami, a muzycy zasiedli z ludźmi przy stole z kawą i ciastakmi. Można było kupić płyty Universe i jednocześnie zdobyć autografy wszystkich członków grupy. -Przygotowaliśmy specjalny program kolędowy, który bardzo się podoba. Gramy już 25 lat i zawsze ceniliśmy sobie to, że jesteśmy blisko ludzi. Nie jesteśmy gwiazdami na mega sylwestra. Taka publiczność jak w Bojanowie jest dla nas bardzo ważna - powiedział nam lider zespołu, Henryk Czich.

Henryk Czich – lider Universe z Mikołajem


16 » Kuchnia regionalna »

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

Zwierzyna uwielbia dym

Racibórz » W XIX wieku myślistwo było modną rozrywką dla bogatych mieszczan, raciborskich przemysłowców oraz okolicznej szlachty. Dziś także nie brakuje amatorów polowań i znawców myśliwskiej kuchni.

Polędwica z sarny

W 1806 roku w polowaniu w lasach rudzkich wziął udział Joseph von Eichendorff. Wybitny poeta doby romantyzmu odnotował to w swoim pamiętniku. Pisał: „Byliśmy obaj z Forchem i dyrektorem zakładu królewskiego ziemskiego v. Schimonskym na polowaniu w Kuźni Raciborskiej, gdzie Miketta ustrzelił sarnę i lisa, a ja na starym pniaku wypaliłem dwie fajki (zwierzyna uwielbia myśliwych, sygnalizujących dymem tytoniowym, gdzie oni stoją). Obiad spożywaliśmy u p. inspektora lasów. (...) Po obiedzie polowania na zające i kuropatwy”. Innym razem wspomina: „następnie wielkie polowanie na kaczki i słonki na stawie Brzezina, zakończone piciem wina na grobli. Hurra, wiwat, salwy. Rzucano do góry próżną beczułkę po winie i wszyscy ją przestrzeliwali w locie”. Po łowach w grudniu 1806 roku, Eichendorff spotkał się z przyjaciółmi w należącej do dóbr raciborskich leśniczówce w Kuźni Raciborskiej. Delektował się tam zimną pieczenią z dziczyzny, winem, ponczem, aromatycznym dymem z fajek oraz graniem w karty. Nocleg odbywał się na słomie. Po kolejnym polowaniu w Bargłówce, z którego Eichendorff nic nie przyniósł, wspomniany jest zjedzony z dużym apetytem posiłek myśliwski. Ucztowano w domku myśliwskim, a poeta opychał się „niby strudzony łowca”. W rzeczywistości był znacznie lepszy w piórze niż w celowaniu do dzikich zwierząt. Całkowite przeciwieństwo zamiłowanego w krwawych, myśliwskich jatkach cesarza Wilhelma II. Jego relacje z

polowań to w istocie dionizyjskie wręcz opowieści o beztroskim lenistwie. Częściej bowiem Eichendorff delektował się paleniem fajki i zajadaniem czarnych jagód niż ustrzeloną przez siebie zwierzyną. Jadł za to chętnie to, co przynieśli z lasu inni. „Wczesną porą pojechaliśmy z p. Adamtzem na polowanie do Krowiarek, na obiad spożyliśmy w pewnym folwarku krzepki posiłek myśliwski” - pisał. Podczas polowań dostarczał kompanom sporo dobrego humoru. Lubił wszak nie tylko romantyzm, ale i komedię. „Rozeszliśmy się około północy. My całą armią legliśmy na słomie. Pan Adametz ryczący lew w pełnym szale – Hanke kurzący tytoń. Ja ciągle nieśpiący, albo roześmiany, albo poprzez wspomnienia bardzo poetycki. Nota bene. Przed zaśnięciem jeszcze długie dialogi o tresowanej świni Adamtza”. Innym razem: „Po południu poszliśmy obaj, mama, pan wikary i Luizka, przystawająca koło każdego robaczka, do Ganiowic, gdzie piliśmy czekoladę, wino etc., paliliśmy tytoń, byliśmy weseli. Moja szarża na madame Adamtzową przy drzwiach piwnicy na wino z powodu butelki”. Znawcą myśliwskiej kuchni jest Alfred Polaczek z Nędzy, podobnie jak jego ojciec, jest leśniczym Leśnictwa Nędza oraz myśliwym w kole Ponowa z Kędzierzyna Koźla. Z wielką wprawą, głównie z okazji uroczystości rodzinnych, przygotowuje potrawy z dziczyzny, głównie pasztety, udźce oraz gulasze w kociołku. Twierdzi, że zamiłowanie do pichcenia odziedziczył po babce – właścicielce restauracji w Zabrzu

Mikulczycach. Chętnym do skosztowania dziczyzny proponuje polędwicę z dzika w sosie serowym oraz schab z dzika faszerowany czosnkiem i słoniną. Na myśliwskiej kuchni zna się też Rudolf Klimek z Raciborza. Jest z wykształcenia technikiem żywienia zbiorowego, pracował w Powszechnych Spółdzielniach Spożywców w Knurowie i Raciborzu. Był kelnerem w Jubilatce w Oborze oraz w Raciborskiej. Od 1984 roku prowadził w Rudach bar Malinka, a od 1989

Schab z dzika

roku szefuje restauracji Pod kasztanami, której jest dziś właścicielem. Lokal posiada w menu liczne dania kuchni myśliwskiej. Rudolf Klimek poluje w kole Ostoja z Gliwic. Jest też prezesem spółki Las Huberta, która zajmuje się dystrybucją na całą Polskę mięsa z dziczyzny (sarna, jeleń, dzik) upolowanej w rudzkich lasach. Mięso to zyskuje sobie coraz większą popularność. Jego propozycje, to: Polędwica z jelenia ze śliwkami, Polędwica z sarny z borowikami oraz Gicz z jelenia.

Polędwica z jelenia


« Kuchnia regionalna « 17

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

Polędwica z dzika w sosie serowym Składniki: 6 polędwiczek z dzika, ser pleśniowy typu lazur, śmietana 12 proc. olej z oliwek, 100 ml wytrawnego białego wina, czerwona łagodna papryka, biały pieprz, zioła prowansalskie, sól. Sposób przyrządzania: polędwiczki przez przynajmniej dwie doby muszą się moczyć w bejcy , przygotowanej z litra maślanki zmieszanej z ziołami – po dziesięć rozkruszonych ziaren pieprzu i jałowca, pięciu ziarenek ziela angielskiego i kilku listków laurowych. Bejcowane polędwiczki trzeba kilka razy przekładać. Cały czas powinny znajdować się w chłodnym miejscu. Po dwóch dniach należy je wyciągnąć, umyć i wysuszyć, po czym natrzeć solą i białym pieprzem. Następnie powinny trafić na dwie godziny do lodówki żeby “skruszały”. Przed smażeniem rozgrzewamy na patelni masło z oliwą z oliwek. Kładziemy na niej polędwiczki pokrojone w plastry o grubości trzech-czterech centymetrów i lekko rozbite. Smażymy kilka minut na pół-krwisto. Podajemy z sosem serowym. By go przygotować należy zetrzeć na tarce ser i wsypać na patelnię. Po rozpuszczeniu dodać trzy-cztery łyżeczki śmietany i, do smaku, łagodną paprykę, pieprz, zioła prowansalskie a na koniec białe wino. Całe danie konsumuje się z bagietką posmarowaną masłem czosnkowym i posypaną pietruszką oraz popija czerwonym winem.

Polędwica z dzika

Schab z dzika faszerowany czosnkiem i słoniną Składniki: 1 kg schabu z dzika, 10 dag masła, 2 główki czosnku,10 dag słoniny wędzonej, 0,5 kg marchwi, 20 dag pietruszki korzennej, zioła prowansalskie, sól, pieprz. Sposób przyrządzania: przed przyrządzeniem schab należy przez dwa dni bejcować (skład bejcy taki sam, jak przy polędwicy z dzika). Eliminuje to z mięsa przykre zapachy. Po wyjęciu z bejcy natrzeć solą, pieprzem i ziołami, po czym włożyć do lodówki na dwie godziny. Następnie rozgrzać na patelni masło z olejem. Mięso obsmażać aż do mocnego zarumienienia. Naciąć co kilka centymetrów, a do szczelin włożyć czosnek i słoninę. Całość włożyć do brytfanny z olejem na dnie, obsypać z góry i z boku marchwią oraz grzybami leśnymi (prawdziwki, podgrzybki) po czym wstawić na godzinę do piekarnika. Piec w temperaturze około 200 stopni C.

Polędwica z jelenia ze śliwkami Mięso z jelenia należy przez przynajmniej dwa dni marynować (bejcować) w marynacie przygotowanej z oleju roślinnego, czerwonego wytrawnego wina, warzyw, tymianku, jałowca i vegety. Przed smażeniem na oleju polędwicę posolić, posypać pieprzem i oprószyć mąką. Śliwki w occie należy przysmażyć na oleju po czym położyć na usmażoną polędwicę.

Polędwica z sarny z borowikami Bejcować jak poprzednio, do marynaty dodać paprykę. Smażyć na oleju. Borowiki poddusić na oleju, dodać sól i pieprz, następnie śmietanę i lekko zagęścić mąką.

Gicz z jelenia Bejcować jak poprzednio, piec na oleju roślinnym około 1,5 godziny.

Na zdjęciach gotuje leśniczy Alfred Polaczek


18 » Gospodarka » z rynku Równy handel alkoholem

- Rada Miejska w Raciborzu zwiększyła liczbę punktów sprzedaży napojów alkoholowych. Wynosi 120 dla sprzedaży napojów zawierających powyżej 4,5% alkoholu (z wyjątkiem piwa) do spożycia poza miejscem sprzedaży oraz 100 dla napojów zawierających powyżej 4,5% alkoholu (z wyjątkiem piwa) do spożycia w miejscu sprzedaży. Uchwała, jak tłumaczy magistrat, jest wyrazem dostosowania tego aktu prawa miejscowego do zmieniających się warunków gospodarczych. Utrzymanie dotychczasowej mniejszej liczby punktów byłoby traktowane jako administracyjne ograniczenie swobody podejmowania działalności gospodarczej oraz naruszenie zasady równości. Warto jednak podkreślić, że przyznanie przez ustawodawcę dla rady gminy kompetencji do regulowania liczby punktów sprzedaży funkcjonujących na terenie jej działania nie stanowi jedynego instrumentu ograniczania dostępności alkoholu. Poprzez konieczność ustanowienia w drodze uchwały zasad usytuowania na terenie gminy miejsc sprzedaży i podawania tych napojów oraz przyjęcie stosownych regulacji w Programie Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych rada gminy podejmuje równie skuteczne i efektywne działania profilaktyczne.

Zwolnienia z opłat

- Na grudniowej sesji radni miejscy zdecydowali o zwolnieniu zakładających biznes w Raciborzu od 100 zł opłaty za zgłoszenie o dokonanie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej. Dotychczas takiej opłaty nie uiszczali absolwenci i bezrobotni. Nie trzeba też będzie płacić za zmianę w treści wpisu. Projekt uchwały zwalniający osoby podejmujące działalność gospodarczą na terenie Raciborza wychodzi na przeciw oczekującym zwłaszcza pomocy wsparcia głównie finansowego w początkowym okresie działalności. Warto zaznaczyć, że jest to propozycja skierowana do osób przedsiębiorczych, kreatywnych, z inicjatywą, a w szczególności ludzi młodych a także pomoc w stworzeniu warunków do pozostania w Raciborzu i skoncentrowanie w nim swoich wszystkich spraw życiowych.

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

Racibórz » Zwiększenie tempa rozwoju gospodarczego to sztandarowe hasło każdego lokalnego polityka. Gorzej z podaniem recepty na biznesowy sukces. Dotychczasowe doświadczenia przekonują bowiem, że nie jest to wcale takie proste.

Wnętrze hali Rafako, fot: archiwum spółki

Recepta na

dobry biznes Grzegorz Wawoczny O skutecznych sposobach na rozbudzenie lokalnej prosperity łatwiej mówić w ujęciu historycznym, a ostatni przykład pochodzi z minionych już czasów Polski ludowej. Żadna z ekip rządzących po 1990 r. sukcesu na tym polu, niestety, nie odniosła, za to kolejni włodarze, jak jeden mąż, wpisywali sobie rozwój gospodarczy do wyborczych ulotek. Dlaczego im nie wyszło?

wili zasiedlić górną Odrę osadnikami z Zachodu. W ciągu kilkudziesięciu lat nastąpił potężny transfer ludności i technologii z dolnych Niderlandów w okolice Raciborza – stolicy rosnącego w siłę księstwa, którego władca – Mieszko I zdołał nawet opanować tron krakowski. Z końcem XIII wieku, liczący ponad 3000 mieszkańców Racibórz, był znacznie ludniejszy od Opola. Jego siłą był handel, funkcjonowanie centrum władzy i prężna organizacja kościelna.

wieku. Dawna stolica Górnego Śląska marniała jednak przez wieki, podobnie jak cała zaniedbana przez Habsburgów prowincja na północnym skraju ich monarchii. Upadek miasta spowodowany był rosnącymi przywilejami patrycjatu, czyli bogatych mieszczan, emigracją centrum władzy (po wymarciu Piastów zamek raciborski stracił stołeczny charakter w księstwie) i wyrzuceniem w XVI wieku Żydów poza mury miejskie i prawo. Wyposażenie cechów w rozle-

naruszenie wolności handlu nie służą zbyt dobrze.

Po torach do dobrobytu

Drugi New Deal przydarzył się w połowie XIX wieku. Było nim doprowadzenie pod centrum miasta kolei żelaznej, o co silnie zresztą zabiegały władze miejskie, a także udostępnienie przemysłowcom z głębi Niemiec prawie darmowych terenów pod inwestycje. Obydwa czynniki, podparte pruską awersją do zbyt silnej władzy samorządowej i

Polska potrzebuje kotłów

Elwo upadnie?

- Zarząd Rafako S.A. poinformował, iż 30 grudnia otrzymał od spółki zależnej Elwo S.A. w Pszczynie raport o złożeniu tego samego dnia w Sądzie Rejonowym w Katowicach wniosku o ogłoszenie upadłości tego przedsiębiorstwa. Do Rafako S.A. należy kontrolny pakiet akcji Elwo. Pszczyńska

i to z taką siłą rozpędu, że podział Górnego Śląska po plebiscycie (wiele raciborskich firm utraciło wówczas rynki zbytu) doprowadził jedynie do chwilowego załamania lokalnej gospodarki. Po kryzysach z lat 30. położone w połowie XIX w. fundamenty zaowocowały kolejną prosperitą, a – co może niektórych bawić – znaczący odsetek toalet na półpiętrach raciborskich kamienic był wręcz symbolem dynamicznego rozwoju. W Polsce bowiem w tym czasie chodzono głównie do sławojek. Raciborzanie oblegali tymczasem dziesiątki restauracji i hoteli. Zaplecze gastronomiczne miasta było przed 1945 r. znacznie bardziej rozbudowane niż teraz. Miało też miasto swój teatr, dziś synonim dużych aglomeracji, i było ważnym centrum handlu.

Pracownicy firmy Doms, największego niegdyś w Niemczech producenta tytoni

Ach, ci Piastowie

Pierwszy dobry pomysł na biznes można datować na przełom XII/XIII wieku, kiedy to piastowscy władcy postano-

To był prawdziwy New Deal, niestety z biegiem stuleci marnotrawiony, choć na piastowskim dorobku Racibórz egzystował praktycznie do XIX

głe przywileje naruszyło wolność rynku i doprowadziło do marginalizacji Raciborza jako ośrodka handlu. Widać więc wyraźnie, że protekcjonizm i

likwidacją przywilejów cechowych, sprawiły, że Racibórz rozwinął się jako prężny ośrodek przemysłowy (metalurgiczny, spożywczy i tytoniowy)

Trzeci New Deal zdarzył się po II wojnie. To bez wątpienia ulokowanie w Raciborzu dużej fabryki kotłów. W 1945 roku sytuacja zniszczonego przez Rosjan Raciborza była katastrofalna. Wedle różnych szacunków, w gruzach legło od 60 do 80 proc. śródmiejskiej zabudowy. Z mozołem przystąpiono do odbudowy domów i fabryk. Tymczasem rosnące potrzeby energetyczne kraju sprawiły, że pilna stała się budowa fabryki kotłów dla elektrowni i elektrociepłowni. Rząd wytypował trzy lokalizacje: Nysa, Elbląg i Racibórz. Bliskość górnośląskich hut, dobre połączenia kolejowe z całą Europą, rozwojowy potencjał ludzki a także przychylność władz lokalnych przekonały decydentów w Warszawie, że fabryka powinna powstać w Raciborzu. Magistrat poinformowano o


« Gospodarka « 19

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl tym 4 kwietnia 1949 r., prosząc jednocześnie o wskazanie odpowiedniego terenu. Rychło odpowiedziano do stolicy, że najlepsze są tzw. masarskie łąki – oddalone od śródmieścia tereny w pobliżu linii kolejowej. Raciborzanie mogli mówić o wielkim szczęściu. Dla zrujnowanego w 1945 r. miasta był to poważny czynnik wspomagający rozwój gospodarczy i ludnościowy. Do dziś zresztą Rafako jest największym pracodawcą. Fabryka zbudowała osiedla, szkołę i przedszkole. Obraca większymi pieniędzmi niż miasto. SGL (dawny ZEW) oraz Rafamet (dawny Hegenscheidt) to schedy po okresie niemieckim. Bez Rafako Racibórz byłby dziś miastem może 30-40-tysięcznym o randze ciut większej od Głubczyc.

Ludzie, technologie, liberalizm

Te trzy przykłady pokazują, jakie czynniki decydują o prospericie miast. Są to: zdolność generowania napływu ludności, silne i rzutkie centrum władzy, najlepiej o charakterze państwowym, transfer technologii i otwarcie na nowe osiągnięcia cywilizacyjne a także pełny liberalizm gospodarczy i przychylność władz centralnych. Niemałe znaczenie ma też stworzenie dogodnych warunków do egzystencji ludności (infrastruktura mieszkaniowa, rekreacyjna, kulturalna itd.). Wszystkie te czynniki muszą być spełnione razem, by odnotować czwarty New Deal dla Raciborza. Nie ma się co czarować. Na razie nic takiego nie

nastąpi, niezależnie kto pyta, kto odpowiada, kto obiecuje czy krytykuje. Obecnie notujemy bowiem znaczący odpływ ludności, mamy niedorozwiniętą infrastrukturę miejską (zapóźnienia w rozwoju sieci handlowej, zaniedbane zabytkowe śródmieście, deficyt mieszkań na wynajem) i sztampowe strategie na papierku, robione tylko jako podkładka pod programy unijne. Faktem jest bardzo niskie bezrobocie, ale nie jest ono spowodowane osiągnięciami lokalnych władz, tylko wypłukaniem rynku przez pracodawców z Zachodu. Miejscowi emigranci zarobkowi powinni dobrze zarabiać na miejscu, co ożywiłoby sferę handlu i usług. Te dwie ostatnie są zapóźnione, bo w latach 90., wbrew dziejowej logice, władze w magistracie preferowały protekcjonizm. Chcąc wspierać lokalny handel, opóźniały wejście wielkich sieci, co tylko ułatwiło marsz do sukcesu po-

z rynku firma straciła miliony złotych na tzw. opcjach walutowych. Rafako zapewniło, że chce zapewnić kontynuację działalności operacyjnej prowadzonej przez Elwo przy uwzględnieniu pełnego wsparcia pracownikom oraz wyjściu naprzeciw interesom jej kontrahentów.

Autostrada Możliwości

Raciborska stacja towarowa przed wojną

New Deal Rybnika). Lata 90., głównie przez krótkowzroczną i minimalistyczną politykę Andrzeja Markowiaka, zostały stracone i odbija się to do dziś, wyłączając dorobek familii Gajdzińskich, której udało się stworzyć w tym czasie prężną spółkę giełdową Mieszko.

W nowy rok na szampana

Gajdzińscy pokazują, że rozwój to nie tylko skuteczne lokalne władze, ale i prężny biznes. Ten funkcjonuje w Raciborzu całkiem nieźle (Rafako, Mieszko, SGL), z dala jednak od magistratu, którego kontakty z prezesami tych firm ograniczają się właściwie do noworocznych spotkań Reklama cukierniczego imperium Sobtzick’a prezydenta i starochodzącemu z Raciborza Ada- sty przy lampce szampana. Ramowi Fudalemu, prezydento- ciborski samorząd ma jednak wi Rybnika (lata 90. to właśnie inne, poważniejsze problemy.

Od lat 90. jest silnie spolaryzowany. Spory opozycji i koalicji nie milkną w żadnej kadencji. Prezydenci są łajani, a opozycja zdolna jedynie do krytykowania i nawoływań: - zróbmy coś!. Większość rajców to społecznicy, pracownicy sfery budżetowej, potrafiący wydawać, ale nie zarabiać.

Bez gmin leżymy

Okoliczne gminy, nieraz lepiej radzące sobie z zarządzaniem, to poza dużymi raciborskimi spółkami największy potencjał Raciborza. To zaplecze mieszkaniowe i ludnościowe dla sklepów i zakładów usługowych. Istotne dla stolicy powiatu jest więc stworzenie forum wymiany poglądów i pomysłów między magistratem a dużymi firmami oraz umocnienie więzi z gminami. Razem z nimi bowiem Raciborszczyzna nabiera odpowiedniej skali ponad 110 tys. mieszkańców. Bez nich mamy tylko stolicę powiatu z 56 tys. ludzi. Sam Racibórz nie posiada porządnych gruntów inwestycyjnych. Mają je gminy. Co więcej, Pietrowice Wielkie wybudują nowoczesne centrum targowe. Majo-

we Eko-targi zgromadziły w tej wsi corocznie więcej ludzi niż Doda na raciborskim Memoriale.

Bez strzelania w gwiazdy

Czy będzie w historii Raciborza czwarty New Deal? Może trzeba go upatrywać w zbiorniku Racibórz jako stałym akwenie z raciborskim portem u początku kanału Odra-Dunaj. To napisana już ponad 100 lat temu koncepcja, nie mogąca się jednak doczekać realizacji. Zostają więc na razie rzeczy mniejsze, ale ważne, na których powinny się skupić władze. Chodzi o zbudowanie sprawnej i skutecznej administracji, aquaparku i nowoczesnych galerii handlowych, rewitalizację centrum, odnowienie zamku, ożywienie OSIR-u i zamarłej dziś Długiej, wsparcie małej i średniej przedsiębiorczości ulgami, lekcje biznesu w szkole, strefę inwestowania, dobre drogi w centrum i na dzielnicach, efektywnie uczące szkoły, silną PWSZ, a także modę na turystykę weekendową w Raciborskiem itd.

- Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach informuje o realizacji projektu Autostrada Nowych Możliwości - dotacje dla firm w latach 2007-2013, realizowanego w ramach konkursu dotacji na działania informacyjne i promocyjne o funduszach europejskich organizowanego przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Celem projektu jest przede wszystkim upowszechnianie informacji o możliwościach finansowania projektów ze środków funduszy strukturalnych oraz podniesienie świadomości n temat korzyści związanych z funduszami UE. Cel ten będzie realizowany poprzez organizację bezpłatnych sesji informacyjnych na obszarze województw: dolnośląskiego, małopolskiego, opolskiego i śląskiego. Uczestnicy sesji otrzymają bezpłatne publikacje na temat dotacji UE dla przedsiębiorstw oraz dostęp do narzędzi internetowych, które ułatwią im poruszanie się w tematyce dotacji Unii Europejskiej i pomogą w przygotowaniu dokumentacji aplikacyjnej do wybranego programu.

Proces wygrany

Rafako S.A. poinformowało, że do spółki dotarło orzeczenie Sądu Gospodarczego Obwodu Donieckiego w związku ze złożonym w październiku powództwem o odszkodowanie wobec Spółki Akcyjnej Donieckobłenergo (Ukraina) z powodu ostatecznego zaniechania przez klienta realizacji budowy kotła. Tytułem odszkodowania zasądzono na rzecz Rafako odsetki za zwłokę, koszty sądowe i zastępstwa procesowego, łącznie kwotę 56,74 mln hrywien (około 11,5 mln dolarów). Doniecki sąd apelacyjny podtrzymał to orzeczenie. Zarząd Rafako S.A. ocenił, iż w związku z utworzeniem w ubiegłych latach rezerw na ewentualną stratę, skuteczna egzekucja orzeczenia może stanowić źródło istotnych wpływów spółki oraz pozytywnie wpłynąć na jej wyniki finansowe.

Parcele do wzięcia

Pracownicy Rafako, fot: archiwum spółki

Gmina Nędza wystawiła na sprzedaż kolejne trzy parcele budowlane przy ul. Jana Pawła II (0,129 ha, cena wywoławcza 55 tys. zł) oraz Akacjowej (po 0,073 ha za cenę wywoławczą 35 tys. zł). Licytacja odbędzie się 6 lutego o godz. 12.00 w Urzędzie Gminy.


20 » Historia »

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

Powiat » Po I wojnie światowej policja, a szczególnie obyczajowa, miała w Raciborzu ciężkie życie. Powojenne trudności gospodarcze, recesja i bezrobocie - spowodowane głównie przyłączeniem wschodnich gmin powiatu do odrodzonej Polski, odcięciem miasta od pobliskiego taniego węgla - rodziły biedę i ubóstwo a przy tym niepokoje społeczne i konflikty.

Życie nocne płatne w lirach Ryszard Kincel W myśl postanowień traktatu wersalskiego w lutym 1920 r. przybyły na Górny Śląsk wojska francuskie, włoskie i angielskie pod dowództwem generała Julesa Gratiera, które miały za zadanie zabezpieczyć porządek i bezpieczeństwo na terenie objętym zaplanowanym plebiscytem. Do Raciborza w charakterze alianckich

uno-duo (raz-dwa, raz-dwa), wzbudzały sporą wesołość i były głośno przedrzeźnianie przez łobuzów. Aliści jak się okazało raciborskie panny miały znacznie pozytywniejszy stosunek do ognistych południowców. Z pilnowaniem mostów przez żołnierzy włoskich związana jest zresztą znana anegdota. Otóż raciborski Dyl Sowizdrzał, Krzysztofek, pewnego

łączeniem wschodnich gmin powiatu do odrodzonej Polski, odcięciem miasta od pobliskiego taniego węgla - rodziły biedę i ubóstwo a przy tym niepokoje społeczne i konflikty. Ustanowienie granicy polsko-niemieckiej u bram miasta podzieliło liczne rodziny, przemieszczenia ludnościowe zachwiały stabilnością społeczności miejskiej, w mieście zaś rosła przestępczość, szerzyła się zakaza-

cje. Już w czasach, gdy księstwo raciborskie i duża część Włoch pod berłem Habsburgów, a przede wszystkim dobrotliwej cesarzowej Marii Teresy, tworzyły jedno państwo, w Raciborzu osiadali kupcy włoscy. Rodziny: Bordollo, Cecola, Galli, Rapstani, Rossi, Saluci, Scotti i Toscana mają znaczne zasługi dla miasta, w którym zajmowały się kupiectwem i bankierstwem.

Początkowo pewną barierą w rozwoju raciborsko-włoskich nomen omen stosunków była trudność w porozumiewaniu się nocnych dam z południowymi soldati. Na tym etapie strony prawdopodobnie uruchomiły powszechny kod miłości w postaci odpowiednich gestów, mimiki, mowy oczu i ciał. Najmniej kłopotu było z końcową fazą miłości a właściwie z jej rozliczeniem. Wy-

ne ustalenia i końcowe rozliczenia. Ba, niektóre amatorki włoskiego nawet nauczyły się języka Dantego i Petrarki o czym wiem dzięki relacji dzielnicowego wachmistrza policji niejakiego Wewerki. Otóż dnia 9 września 1921 r. na zarządzenie włoskiego kapitana Nura musiał on o godz. 10.45 wieczorem usunąć spod koszar i deportować do więzienia politycznego (?) dwie prostytutki: Gertrudę P. i Paulinę S. oraz robotnicę Marię P. Pan kapitan doniósł bowiem policji, że owe panie zjawiły się pod koszarami około godz. 9.15 i wszczęły zawodową konwersację z włoską załogą. Kiedy zdenerwowany tą sytuacją kapitan Nura udał się do nich i zażądał opuszczenia placu przed koszarami, kobiety w ogóle nie zareagowały. Co gorsza: „Oprócz tego S. przeklinała kapitana i rzucała na niego ciężkie obelgi rzekomo w języku włoskim”. Jak widzimy wachmistrz Wewerka był niedowiarkiem: nie wierzył ani w relację kapitana ani w zdolności językowe raciborzanek.

Od żołnierza do armii

Dawne centrum Raciborza było najeżone restauracjami i kafejkami, przez co życie nocne kwitło w najlepsze

wojska okupacyjnych trafił 4 baon 135 Pułku Strzelców Alpejskich armii włoskiej pod dowództwem pułkownika Francesco Salvioniego. Żołnierze włoscy rozlokowali się w koszarach przy dzisiejszej ul. Dąbrowskiego. Stacjonowali tam do lata 1922 r. 4 baon 135 pułku stacjonował również w Krzanowicach. Strefą wojska włoskiego było nadto powiaty: rybnicki, strzelecki, kozielski, głubczycki i prudnicki. Włosi pilnowali m.in. trzech miejskich mostów na Odrze. Starsi raciborzanie opowiadają, że maszerujące przez miasto trochę egzotyczne wojsko i jego komendy uno-duo,

razu rozpowszechnił wiadomość, że nocą zostanie wysadzony most zamkowy. Włosi zarządzili oczywiście ostre pogotowie, tymczasem wieczorem pojawił się Krzysztofek z polewaczką i ku zdumieniu Włochów a radości raciborzan solidnie spryskał most wodą, gdyż w języku niemieckim sprengen znaczy zarówno wysadzić jak i pokropić.

Kłopoty policji

Po I wojnie światowej policja, a szczególnie obyczajowa, miała w Raciborzu ciężkie życie. Powojenne trudności gospodarcze, recesja i bezrobocie - spowodowane głównie przy-

na prostytucja oraz zgorszenie publiczne. Policja obyczajowa miała więc sporo roboty w walce z marginesem społecznym, kiedy to jej zakres obowiązków znacznie się poszerzył po przybyciu do miasta batalionu włoskich i niewielkiej ilości angielskich żołnierzy. Rzecz idzie o kłopotliwą dla policji seksualną obsługę aliantów o czym świadczy fascykuł akt pt. Sitten-Polizei 1920-1924 przechowywany w raciborskim Archiwum Państwowym.

Tradycje współpracy

Współpraca raciborsko-włoska miała zresztą duże trady-

Kupcy włoscy zakładali w Raciborzu domy handlowe, fundowali szpitale a kilku obywateli włoskich było nawet senatorami czyli rajcami. Zatem wojakom ze słonecznej Italii przyszło kontynuować tradycje współpracy raciborsko-włoskiej w dziedzinie niezbędnych usług i obrotu pieniężnego. Albowiem ku radości raciborskich pań lekkich obyczajów temperamentni Włosi okazali się znakomitymi klientami, którzy wnet zdynamizowali życie nocne miasta i nadali mu nowych, intensywniejszych barw.

Lekcje konwersacji

starczyło na palcach pokazać stosowną kwotę, która liczona w markach - przelicznika w lirach nie znamy - w Raciborzu oscylowała od 5 marek do…nieznanej nam sumy. Z górną granicą mamy znaczny ambaras, gdyż jedna z panienek szczerze wyznała policji, iż za jedną usługę zainkasowała 1000 marek a to wtenczas było bardzo dużo pieniędzy. Albo więc panienka była wyjątkowo atrakcyjna, albo przechwalając się nadmiernie łgała w żywe oczy. Później panienki i panie opanowały podstawowy zasób włoskich słów, przeto nie mitrężono czasu na wstęp-

Najczęściej policja obyczajowa zarzucała panienkom i paniom detaliczne uwodzenie włoskich żołnierzy lub oficerów. Zdarzały się jednak również posądzenia o hurtową demoralizację armii, tworzącą wówczas południową flankę aliantów. Na przykład 5 sierpnia 1920 r. Marta U. oskarżyła Agatę L. następującymi słowy: „Ona wraz z Z. szwenda się z włoskimi oficerami i żołnierzami”. Przesłuchana na tę okoliczność Agata L. zaprzeczyła publicznemu puszczaniu się, ale jednocześnie przyznała : „Pewnego razu rozmawiałam z U., która mi powiedziała, że jeżeli się zadam z Włochami, to powinnam zażądać od stosunku co najmniej 20 marek”. O podobną działalność hurtową oskarżono 16 czerwca 1921 r. siostry K., które ustawicznie „obcują z Włochami i ciągle włóczą się w pobliżu koszar oraz miejsc przebywania Włochów”. Wachmistrz Czekalla miał nawet dokładniejsze informacje o jednej z nich: „Ona codziennie obcuje z Włochami u Czaji”, czyli w popularnym lokalu. Wszak rekordzistką wśród demoralizatorek wojsk mię-


« Historia « 21

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

dzysojusznicznych okazała się Maria U. Jej policyjne dossier zawiera dokumenty z dość zróżnicowanymi informacjami, których ciężar moralny rósł z miesiąca na miesiąc wraz z rozwojem usług. Dnia 20 maja 1921 r.: „U. obcuje z Włochami”, 19 grudnia 1921 r: „Jak poprzednio U. zadaje się z włoskimi i angielskimi żołnierzami”, 21 stycznia 1922 r.: Ona obcuje jak przedtem z międzysojuszniczymi wojskami okupacyjnymi”. Wprost nie do wiary.

Groźby Wenery

Raciborsko-włoska miłość za marki albo liry rozkwitała w najlepsze, kiedy doszło do namiastki konfliktu włosko-niemieckiego w ważnej sprawie. Dowodem na to jest doniosłe pismo opatrzone aż trzema pieczęciami: Powiat Miejski Racibórz. Nr 1872 de prot. PILNE. Racibórz, dnia 4 stycznia 1921. Do Zarządu Policji w Raciborzu. Lekarz batalionowy poinformował nas, że niektórzy żołnierze zostali zarażeni chorobą weneryczną przez następujące kobiety: Paulinę S. ul. Mariacka 2b i Elżbietę D. Ul. Mariacka 64. Doniesienie przesyłamy z prośbą o wszczęcie stosownego postępowania. Major Invrea - Kontroler Miejskiego i Wiejskiego Powiatu Racibórz”. Okrągła pieczątka miała napis: „Commission Interalliee de Gouvernement et de Plebiscite de Haute-Silesiie. Controle de Cercle Ratibor (Racibórz) Ville. Policja natychmiast podjęła energiczne dochodzenie w sprawie moralnego i fizycznego osłabienia włoskiej armii, która okazała się jednak nierzetelnym informatorem. Mianowice po doprowadzeniu obu kobiet do badania krwi w szpitalu wyszło na jaw, że Paulina S. może nie była czysta jak lelija, ale choroby wenerycznej u niej też nie stwierdzono. Kto więc w Raciborzu siał spustoszenie wśród chłopców spod lazurowego nieba? Otóż Elżbieta D., owszem nosiła w łonie krętki blade, aliści do szpitala nie została przyjęta „z powodu braku miejsc”. Już wtenczas szpital był za mały.

zadających się z Włochami” do wenerologa, tam ustalono nie tylko ich stan zdrowia, ale również wiek. Te dane są zastanawiające i smutne. Otóż średnia wieku wynosiła 20 lat. Najstarsza miała 29 lat, najmłodsza 15. Niektóre z tych biednych dziewcząt, które przecież nie z radości życia wyszły na ulicę, ale głównie z niedostatku, tak dalece zagustowały w cudzoziemskich żołnierzach, tak dalece stroniły od kontaktów z ziomkami, że wyjazd batalionu włoskiego z Raciborza stał się ważną cezurą w ich życiu. O jednej z nich, Jadwidze N. pisał wachmistrz w protokole z 1 sierpnia 1922 r.: „Od czasu odjazdu stąd wojska okupacyjnych nie zauważono, aby N.

oddawała się zawodowo nierządowi”.

Amoroso

W aktach policji obyczajowej znajduje się sporo anonimów w sprawie niemoralnego prowadzenia się dziewcząt i kobiet. Część z nich była na pewno kłamliwa, podyktowana może prostą zawiścią albo podłością. Niekiedy przeczuleni rodzice zupełnie niepotrzebnie wszczynali dochodzenie wobec swych latorośli, jeżeli tylko ich zachowanie wzbudzało jakieś podejrzenia. Pewien maszynista kolejowy doniósł policji i spowodował regularne śledztwo, ponieważ w pokoju 17-letniej córki Gertrudy znalazł elegancką kartę wizytową (wpiętą przez poli-

cję do akt) włoskiego oficera: „Chiozzi Mario Sottotenente”. Nikomu nie przyszło jakoś na myśl, iż dżentelmeni w dwuznacznych sytuacjach nie posługują się wizytówkami. Niekiedy policja miewała sporo kłopotów z odróżnieniem płatnej miłości o miłości spontanicznej i bezinteresownej, w którą stróże prawa raczej mało wierzyli. Mnóstwo perypetii było np. z ekspedientką panną Bertą G., na którą być może zawistne koleżanki najpierw doniosły, że już od dłuższego czasu ciągle przebywa między włoskimi żołnierzami, a później, że uprawia zawodowy nierząd. Tymczasem skrupulatne dochodzenie wykazało, iż ona utrzymuje stałą znajomość z

pewnym włoskim oficerem, z którym też niedawno temu była na basenie. Sama Berta podczas przesłuchania przyznała: Od 4 miesięcy przestaję z pewnym Włochem zatrudnionym w Komisji Międzysojuszniczej. To jest trwała znajomość. Z innymi mężczyznami nie obcowałam płciowo. Lecz zanim zapewne ładna dziewczyna znalazła się poza kręgiem podejrzeń o prostytucję, przeszła przez mnóstwo upokorzeń, włącznie z przebadaniem w szpitalu. Straciła dobrą opinię wśród znajomych i w środowisku. Liczne kontakty raciborzanek z żołnierzami i oficerami włoskimi były na pewno całkiem niewinne; bądź co bądź byli to młodzi, przystojni lu-

dzie, a serce nie sługa. Oderwani na długo od swych domów rodzinnych, przyjaciół i środowisk, przebywając w warunkach koszarowych, osamotnieni młodzieńcy szukali ciepła i szczęścia w ramionach ładnych raciborzanek, niekiedy je nawet znajdywali. Wiele raciborzanek bowiem rzeczywiście zakochało się na zabój w urodziwych południowcach, niektóre nawet powychodziły za nich za mąż i wyjechały do słonecznej Italii. Wspominający te lata znany raciborzanin dr Herbert Hupka pisze, że te romanse i zamążpójścia szokowały miejscową opinię publiczną. Z archiwum Ziemi Raciborskiej

W Cafe Residenz u zbiegu obecnych ulic Nowa i Drzymały można było spotkać przed wojną raciborskie kurtyzany

Legia cudzoziemska

W tym podtytule jest trochę przesady, z panienek i pań współpracujących w Raciborzu z międzysojuszniczymi wojskami okupacyjnymi nie udałoby się utworzyć legii, ale na zgrabny pluton nocny nie zabrakło by kandydatek. Albowiem wedle informacji policji obyczajowej w 1922 r. aż 42 raciborzanki oraz panienki spod Rybnika (czyli wówczas z Polski) i spod Głubczyc były zaangażowane w tę współpracę. Jak na około 45 tys. mieszkańców Raciborza była to spora liczba. Prawie wszystkie były stanu wolnego, dwie były wdowami, dwie inne mężatkami. Najpopularniejszym imieniem wśród nich była Truda (aż osiem Gertrud), ponadto były cztery Any (Anny), Jadwigi, Mariki (Marie) i Marty. Nie o wszystkich posiadamy dokładne dane osobowe, lecz z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że były to w większości bardzo młode dziewczyny. Kiedy w lutym 1922 r. policja obyczajowa doprowadziła 14 „kobiet

Włosi rezydowali w koszarach przy obecnej ul. Dąbrowskiego


22 » Sport »

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

Powiat » Przełom roku jest najlepszą okazją do różnego rodzaju podsumowań. Idąc już za tą niemal tradycją specjalnie dla sympatyków piłko nożnej postaraliśmy się w liczbach oddać piętnaście kolejnych weekendów, podczas których na boiskach raciborskiego podokręgu zmagali się piłkarze.

Runda jesienna w liczbach

Piłkarze z Chałupek (biało-niebieskie stroje) mogą nazwać rundę jesienną niemal dramatyczną. Nie wygrali meczu, przegrali ich najwięcej spośród wszystkich drużyn, stracili najwięcej bramek i chyba przyjdzie im przyzwyczaić się z myślą o graniu w klasie B.

Grzegorz Zuber

A Klasa

B Klasa

• Ilość strzelonych bramek: 526 • Średnia bramek na kolejkę: 35 • Najwięcej strzelonych bramek w jednej kolejce: 51 (6,3 na mecz) w VII kolejce • Najmniej strzelonych bramek w jednej kolejce: 26 (3,7 na mecz) w VI kolejce • Najlepszy bilans bramkowy: Gosław Jedłownik: + 77 (84 -7) • Najgorszy bilans bramkowy: LKS Chałupki: - 73 (10-83) • Najwięcej zwycięstw: Gosław Jedłownik 13 • Najmniej zwycięstw: LKS Chałupki 0 • Najmniej porażek: Gosław Jedłownik 0 • Najwięcej porażek: LKS Chałupki 14 • Najwięcej remisów: LKS Dąb Gaszowice 5 • Najwięcej zwycięstw z rzędu: Gosław Jedłownik 11 • Najwięcej porażek z rzędu: LKS Lyski 11 • Najwięcej strzelonych bramek: Gosław Jedłownik: 84 • Najmniej strzelonych bramek: LKS Chałupki 10 • Najmniej straconych bramek: Gosław Jedłownik 7 • Najwięcej straconych bramek: LKS Chałupki 83 • Najwięcej zmian pozycji w tabeli: LKS Czarni Nowa Wieś oraz Dąb Gaszowice 11 • Najmniej zmian pozycji w tabeli: Gosław Jedłownik oraz LKS Chałupki 5 • Najdłużej swoją pozycję w tabeli utrzymał: Gosław Jedłownik pierwsze miejsce przez 11 kolejek • Najdłużej niestracona bramka: LKS Naprzód Krzyżkowice 4 kolejki

Tabela z meczów u siebie (mecze, zwycięstwa, remisy, porażki, bramki strzelone/stracone, punkty) 1. 3. 4. 5. 2. 6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14. 15. 16.

Rafako Racibórz LKS Samborowice LKS Górki Śląskie KS 05 Krzanowice Gosław Jedłownik Dąb Gaszowice KS Kornowac LKS Naprzód Krzyżkowice Czarni Nowa Wieś LKS Tworków LKS Buk Rudy Wielkie Strzelec Rzuchów Unia Turza Śląska LKS Lyski LKS Ocice LKS Chałupki

8 8 8 8 7 8 7

7 6 5 6 6 4 4

0 2 3 0 0 2 1

1 0 0 2 1 2 2

36-6 31-8 32-6 18-10 42-3 22-9 20-12

21 20 18 18 19 14 13

8

3

2

3

17-9

11

7 7 8 8 7 7 7 7

3 3 2 2 1 1 1 0

1 0 2 2 1 0 0 1

3 4 4 4 5 6 6 6

12-16 9-14 14-15 19-20 6-19 5-14 9-33 8-34

10 9 8 8 4 3 3 1

8 7 7 7 7 8 8 7 8 7 7 8 7 7 8 8

7 5 5 4 4 4 3 3 4 1 1 2 2 1 1 0

1 1 1 3 1 0 2 1 1 2 2 1 0 2 1 0

0 1 1 0 2 4 3 3 3 3 3 5 5 4 6 8

42-4 15-10 13-8 20-9 15-8 16-26 12-11 15-15 14-14 15-21 10-12 8-28 12-27 12-23 8-22 2-49

22 16 16 15 13 12 11 10 10 10 8 7 6 5 4

Tabela z meczów na wyjeździe 1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14. 15. 16.

Gosław Jedłownik LKS Górki Śląskie Naprzód Krzyżkowice Dąb Gaszowice KS 05 Krzanowice Nowa Wieś LKS Tworków Rafako Racibórz KS Kornowac LKS Ocice LKS Buk Rudy Wielkie Unia Turza Śląska Strzelec Rzuchów LKS Samborowice LKS Lyski LKS Chałupki

C Klasa

• Ilość strzelonych bramek: 587 • Średnia bramek na kolejkę: 39 • Najwięcej strzelonych bramek w jednej kolejce: 52 (6,5 na mecz) w II kolejce • Najmniej strzelonych bramek w jednej kolejce: 31 (3,8 na mecz) w IV, X, XV kolejce • Najlepszy bilans bramkowy: LKS Ruda Kozielska: 28 (5628) • Najgorszy bilans bramkowy: LKS Olza: -56 (21-77) • Najwięcej zwycięstw: Wypoczynek Buków oraz MKS Kuźnia Raciborska 12 • Najmniej zwycięstw: LKS Olza 0 • Najmniej porażek: Wypoczynek Buków i MKS Kuźnia Raciborska 2 • Najwięcej porażek: LKS Olza 13 • Najwięcej remisów: LKS Brzezie 3 • Najwięcej zwycięstw z rzędu: Wypoczynek Buków i MKS Kuźnia Raciborska 6 • Najwięcej porażek z rzędu: LKS Olza 8 • Najwięcej strzelonych bramek: LKS Ruda Kozielska 56 • Najmniej strzelonych bramek: KS Pietraszyn 19 • Najmniej straconych bramek: Wypoczynek Buków 18 • Najwięcej straconych bramek: LKS Olza 77 • Najwięcej zmian pozycji w tabeli: LKS Płomień Siedliska 13 • Najmniej zmian pozycji w tabeli: LKS Olza 2 • Najdłużej swoją pozycje w tabeli utrzymała: LKS Olza przez 11 kolejek pozostawała na 16 pozycji • Najdłużej nie stracona bramka: Wypoczynek Buków i LKS ruda Kozielska 2 kolejki

Tabela z meczów u siebie (mecze, zwycięstwa, remisy, porażki, bramki strzelone/stracone, punkty) 1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14. 15. 16.

Wypoczynek Buków Odra Nieboczowy KS Kuźnia Raciborska LKS Ruda Kozielska LKS Zabełków LKS Brzezie LKS Markowice LKS Buk Rudy Wielkie LKS Studzienna Wicher Płonia LKS Pstrążna LKS Dzimierz Sparta Babice KS Pietraszyn Płomień Siedliska LKS Olza

8 8 7 7 7 8 8 6 7 8 7 8 7 7 7 7

7 6 6 4 5 5 5 4 4 4 3 3 3 2 1 0

1 0 0 2 1 1 0 0 0 0 2 1 0 1 0 2

0 2 1 1 1 2 3 2 3 4 3 4 4 4 6 5

24-9 30-14 20-9 18-12 22-7 16-12 30-15 28-19 11-7 26-33 16-12 10-13 19-14 15-16 14-22 6-32

22 18 18 17 16 16 15 12 12 12 11 10 7 7 3 0

8 8 7 8 7 8 7 7 7 8 8 7 7 8 8 8

6 5 5 6 4 4 3 3 2 2 2 2 2 1 0 0

1 1 0 0 1 0 2 1 1 1 1 0 0 1 1 0

1 2 2 2 2 4 2 3 4 5 5 5 5 6 7 8

26-13 20-16 21-9 28-16 17-11 15-20 23-15 12-12 15-15 13-17 20-26 14-21 8-17 4-30 9-37 12-41

19 16 15 14 13 12 11 10 7 7 7 6 6 4 1 0

Tabela z meczów na wyjeździe 1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14. 15. 16.

KS Kuźnia Raciborska LKS Studzienna Wypoczynek Buków LKS Ruda Kozielska LKS Brzezie Płomień Siedliska Odra Nieboczowy LKS Dzimierz LKS Markowice LKS Zabełków Sparta Babice Wicher Płonia LKS Pstrążna KS Pietraszyn Ruch Bolesław LKS Olza

• Ilość strzelonych bramek: 385 • Średnia bramek na kolejkę: 25,6 • Najwięcej strzelonych bramek w jednej kolejce: 38 (5,4 na mecz) w I kolejce • Najmniej strzelonych bramek w jednej kolejce: 20 (2,8 na mecz) w VI i XIV kolejce • Najlepszy bilans bramkowy: LKS Naprzód II Syrynia 21 (32-11) • Najgorszy bilans bramkowy: LKS Czernica: -25 (13-38) • Najwięcej zwycięstw: LKS Naprzód II Syrynia 11 • Najmniej zwycięstw: LKS Jankowice 1 • Najmniej porażek: LKS Naprzód II Syrynia 1 • Najwięcej porażek: LKS Jankowice 10 • Najwięcej remisów: LKS Gamów 4 • Najwięcej zwycięstw z rzędu: LKS Naprzód I Syrynia 7 • Najwięcej porażek z rzędu: LKS Czernica 6 • Najwięcej strzelonych bramek: LKS Pawłów 41 • Najmniej strzelonych bramek: LKS czernica 13 • Najmniej straconych bramek: LKS Naprzód II Syrynia 11 • Najwięcej straconych bramek: LKS II Górki Śląskie oraz LKS Grzegorzowice- 40 • Najwięcej zmian pozycji w tabeli: LKS Raszczyce 11 • Najmniej zmian pozycji w tabeli: LKS Pawłów oraz LKS Czernica 4 • Najdłużej swoją pozycje w tabeli utrzymała: LKS Czernica przez 10 kolejek utrzymała 14 pozycję • Najdłużej nie stracona bramka: LKS Naprzód II Syrynia, LKS Cyprzanów, LKS Bieńkowice po dwie kolejki

Tabela z meczów u siebie (mecze, zwycięstwa, remisy, porażki, bramki strzelone/stracone, punkty) 1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14.

LKS Naprzód II Syrynia LKS Pawłów LKS Cyprzanów LKS Rudnik LKS Raszczyce LKS Gamów LKS Zawada Książęca LKS Adamowice LKS Owsiszcze LKS II Górki Śląskie LKS Bieńkowice LKS Czernica LKS Grzegorzowice LKS Jankowice

6

6

0

0

22-5

18

6 7 7 7 7 6 7 7 6 7 6 6 6

5 5 5 4 4 5 4 3 3 3 2 1 1

1 1 0 2 2 0 1 2 1 0 1 2 0

0 1 2 1 1 1 2 2 2 4 3 3 5

26-7 17-8 20-15 18-5 21-13 12-5 16-11 17-8 8-12 14-11 10-15 13-15 9-19

16 16 15 14 14 13 13 11 10 9 7 5 3

Tabela z meczów na wyjeździe 1.

LKS Naprzód II Syrynia

7

5

1

1

18-8

16

2.

LKS Bieńkowice

6

5

0

1

20-10

15

3.

LKS Cyprzanów

6

4

1

1

18-12

13

4.

LKS Gamów

6

3

2

1

17-8

11

5.

LKS Pawłów

7

3

2

2

15-18

11

6.

LKS Adamowice

6

2

2

2

10-8

8

7.

LKS Grzegorzowice

7

2

0

5

12-25

6

8.

LKS Rudnik

6

1

1

4

11-17

4

9.

LKS Raszczyce

6

4

0

2

5-12

4

10.

LKS Owsiszcze

6

1

1

4

7-15

4

11.

LKS Zawada

7

1

0

6

5-17

3

12.

LKS Jankowice

7

0

2

5

6-18

2

13.

LKS Czernica

7

0

1

6

3-23

1

14.

LKS II Górki Śląskie

7

0

0

7

3-29

0


« Sport « 23

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

Region » Od pewnego czasu tematy związane z dalekowschodnimi sztukami walki cieszą się szerokim zainteresowaniem. Jednak nie wszyscy orientują się w różnicach pomiędzy tymi kierunkami, jak i w tym, co jest w nich dobre, a co złe.

Sztuki walki,

czyli jak uniknąć McDojo Jacek Ostrowski Dla laika w tej dziedzinie, każda z nazw sporty, sztuki czy systemy walki oznacza to samo, więc nikt nie zastanawia się nad tym, komu i czemu dany kierunek służy. Jednak każda z tych dziedzin oznacza

na wspomagaczy, dopingu oraz układów klubowych. Oczywiście nie możemy wszystkiego uogólniać, nie wszyscy trenerzy dążą do sławy, majątku czy też gwiazdorstwa medialnego. Jest z pewnością duża grupa instruktorów i trenerów, którzy upra-

Kolejna sprawa związana z udziałem dzieci w sportach walki jest związana ze zdrowiem. Stosowanie rożnego rodzaju dźwigni i przeciążeń w wieku rozwojowym jest niewskazane. Zostawiamy to jednak rodzicom i lekarzom klubowym, którzy prowadzą kartę

Sensei Jacek Ostrowski 3 dan Aikido 2 dan Hakko Den Shin Ryu Ju-Jutsu 1 dan Combat Ju-Jitsu

coś innego i czemu innemu służy, przez co każda z nich ma swoich zwolenników i przeciwników. W często używanym określeniu sporty walki mamy tylko kilka dyscyplin olimpijskich, takich jak: boks, judo, taekwondo, czy apasy. Jest również kilka innych, takich jak np. ju-jitsu sportowe, brazylijskie Jiu-jitsu, kick-boxing itd. Każdy z tych sportów wnosi wiele dobra w życie codzienne naszych dzieci i młodzieży, poprzez wychowanie, dyscyplinę, obowiązkowość. Jednakże w sportach walki zanikają czasami takie wartości jak uczciwość, szacunek dla przeciwnika, czy też zdrowa rywalizacja pozbawioReklama

wiają dane dyscypliny z miłości do nich i przekazują wiedzę młodszym adeptom społecznie, wpajając im dobre wartości, a przede wszystkim to, że mają ćwiczyć dla przyjemności, a nie dla medali, pucharów itd. Patrząc na kolejny aspekt związany ze sportami walki, należy pamiętać o wieku startowym i zakończeniu kariery. O wieku startowym dyskusja nie jest potrzebna, bo określa go ustawa o uprawianiu sportów walki na terenie RP. Tylko czy wszyscy pamiętają o tym, że wiek startowy w zawodach, to 11-12 rok życia, a wcześniej to tylko formy bezkontaktowe (tzw. kata, pokazy)?

zawodnika z jego historią (jeśli w ogóle maja taką założoną). Każdy zawodnik kiedyś musi się „wypalić”. Mając przeważnie 35-40 lat kończy się kariera i dopiero wtedy można zaobserwować, czy to była miłość do sportu, czy tylko sposób na sławę i pieniądze. Przeważnie zawodnicy otwierają prywatne biznesy, reklamując się własną osobą, zapominając o sporcie. Bardzo dobrze pasuje tutaj amerykańskie określenie „McDojo”. Takim mianem jest określane Dojo (sala ćwiczeń przyp. autora), które jest głównie nastawione na wyciskanie pieniędzy. Pobieranie dużych skła-

Kluby z terenu Raciborza: dek członkowskich, wymuszenie kupna sprzętu tylko w jednym wyznaczonym sklepie, zawieranie niekorzystnych umów pomiędzy Dojo a uczniem, które uniemożliwiają mu opuszczenie sekcji, wprowadzenie opłat egzaminacyjnych wraz z mnożeniem liczby egzaminów (egzaminy warunkowe, połówkowe i inne wynalazki wspomnianych wcześniej „mistrzów”), to niektóre niekorzystne zjawiska. Takie praktyki często są zauważane i wyśmiewane. Neal Fletcher założył stronę internetową www.bullshido.net. Wprowadził termin bullshido - jest on pomieszaniem japońskiego słowa bushido (droga wojownika) z angielskim idiomem bullshit, dosłownie znaczącym „bycze g…. Na swojej stronie autor prezentuje różne opowieści o dziwacznych praktykach i wyczynach rzekomych mistrzów. Tylko niewielka grupa byłych zawodników zajmuje się otwieraniem UKS-ów w szkołach, ucząc młodzież zdrowego stylu życia. Są również tacy, co szukają kontynuacji w sztukach walki ćwicząc je przez resztę życia. Sztuki walki to grupa wielu starych styli wraz z uzbrojeniem, wywodzących się z odległych krajów Dalekiego Wschodu, takich jak Chiny, Japonia, Tajlandia, Korea oraz Filipiny. Tradycyjne Budo (tłum. wojenna droga) posiada coś, czego nie mają ani sporty walki, ani systemy walki. Jest to filozofia. Głębokie przemyślenia i wskazówki dawnych mistrzów, nie

• Miejski Klub Zapaśniczy Unia Racibórz • Klub Karate Kyokushinkai w G-5 • Pszczyńska Akademia Sztuk Walki w SP 15 oraz w Ośrodku dla Głuchoniemych • Klub Łamator, brazylijskie jiu-jitsu w Międzyszkolnym Ośrodku Sportowym • Raciborski Ośrodek Aikido w SP 15 oraz Międzyszkolnym Ośrodku Sportowym • UKS GLOB w SP 1 (judo) • UKS BUSHIDO w SP 15 (aikido, jujutsu, shodo)

faworyzując żadnych ze sztuk, mówią jednoznacznie: prawdziwe zwycięstwo, to zwycięstwo nad samym sobą a nie nad „przeciwnikiem”. W wolnym tłumaczeniu adepci sztuk walki nie dążą do konfrontacji i dominacji w grupie, lecz pracują nad własnym samodoskonaleniem, byciem lepszym dla wszystkich, podnoszeniem poprzeczki w życiu, gdy tylko osiągną dany poziom, uczą się uczciwości, skromności, pokory i szacunku dla każdego człowieka. Sztuki walki, zwłaszcza te dalekowschodnie, mają potężne zaplecze kulturowe, do którego się przyzwyczajamy i które staje się częścią naszego życia. Jest oczywiście kilka spraw, które nurtują każdego chrześcijanina. A mianowicie zadają sobie pytanie, czy nie mamy czasem do czynienia z religią? Porównywanie tych dwóch spraw jest nieporozumieniem. Oczywiście, patrząc na twórców danych styli, którzy byli wyznawcami religii Buddy, Shinto, Tao itp., oraz błędnej interpretacji przez instruktorów prowadzących można, wyciągnąć takie wnioski, jednakże tak jak w sporcie, tak i w sztukach nie możemy wszystkich wrzucać do jednego worka.

Roman Palczewski WARSZTATY 47-400 Racibórz ul. Londzina 51 tel. 032 414 08 21 kom. 0502 298 028

WYMIANA spodów, fleczków, rzepów, stalek, obcasów damskich i męskich, wkładek ortopedycznych

47-400 Racibórz ul. Nowa (SDH Bolko) kom. 0509 770 118

Naprawa i renowacja tapicerki samochodowej, obszywanie skórą kierownicy, lewarka skrzyni biegów oraz innych elementów wnętrza samochodu

OTWARTE 9.00-17.00, sob. 9.00-13.00

WSZYWANIE zamków błyskawicznych do: cholewek, neseserów, torebek, namiotów, tornistrów szkolnych i in.

NAPRAWA obuwia do wspinania się na ścianie i w górach

MALOWANIE obuwia, torebek, kurtek

ROZCIĄGANIE OBUWIA do 1,5 numeru wszerz i wzdłuż oraz podbicia

masz problem z dojazdem? możesz oddać buty w SDH Bolko (Ip.)

Skupiając się na przeróżnych nazwach sztuk walki należy pamiętać, że tradycyjne kierunki mają również nazwę szkoły np. Ju-jutsu, Daito-ryu, Karate Shorin-ryu, Iaido Muso Shinden-ryu czy też Katori Shinto-ryu. W czasie okupacji Japonii przez Amerykanów zakazano uprawiania bojowych sztuk walki i wprowadzono termin samoobrona. Jednocześnie zaczęto uprawiać na szeroką skalę Aikido, które powinno mieć nazwę Jujutsu Aikido-ryu bądź też Aiki-jujutsu. W miarę upływu czasu oraz potrzeb wojska, policji i służb więziennych, rosło zapotrzebowanie na szybkie szkolenia funkcjonariuszy. Widząc, że sztuki walki wymagają ogromnego poświęcenia oraz czasu na szkolenia, zaczęto tworzyć na ich bazie systemy, których celem jest szybkie obezwładnienie, kontrola, a czasami również eliminacja przeciwnika. W Polsce powstały m.in.: BAS-3, założony przez dr. Bryla, na jego fundamentach COMBAT-56 mjr. A. Kupsa, jak również COMBAT Jujitsu (Polski Związek Instruktorów Służb Mundurowych). Narodziły się też szwedzki system ESDS, izraelska KRAV MAGA czy też SYSTEMA naszych dawnych towarzyszy z bloku wschodniego. Patrząc na te przerażające nazwy, widzimy, że są one przeznaczone wyłącznie dla służb mundurowych. Systemy te są niesamowitą bronią w rękach dobrze wyćwiczonego mundurowca i tylko w tym gronie powinny pozostać. Tak, niestety, nie jest. Prowadzi się grupy młodzieżowe, uczy się wbijania palców w oczy, uderzeń w gardło itp. Wniosek nasuwa się jeden: nie ma złych sportów, sztuk czy też systemów. Winni są prowadzący i opiekunowie, nieraz bez uprawnień państwowych (np. trener, instruktor sportu walki czy tez instruktor samoobrony), ubezpieczenia OC, zarejestrowanego klub i co najważniejsze niekaralności. Szkodliwa jest też obojętność rodziców, którzy nie sprawdzają kompetencji trenerów i co ich pociecha ćwiczy.


Kupon nr 2/09

24 » Rozrywka »

Krzyżówka

Nagrodę za rozwiązanie hasła z krzyżówki z numeru drugiego, otrzymuje Pani Plura Gabriela z Bolesławia – Gratulujemy! Prosimy o odbiór nagrody w siedzibie redakcji w godz. 9.00-15.00.

Litery z pól ponumerowanych od 1 do 24 utworzą rozwiązanie – myśl „nieuczesaną” Stanisława Jerzego Leca

Piątek, 9 stycznia 2009 » www.naszraciborz.pl

Wygraj opracowanie Grzegorza Wawocznego pod tytułem „Kuchnia raciborska – kulinarne podróże po dawnej i obecnej ziemi raciborskiej”. Wśród naszych Czytelników, którzy nadeślą na kartkach pocztowych hasło będące rozwiązaniem krzyżówki wraz z naklejonym kuponem (z lewej strony), wylosujemy jedną osobę, która otrzyma egzemplarz tej książki. Czekamy do 16 stycznia 2009.


2-2009-[5]