Issuu on Google+

W Kuźni Operatorów W zakresie standardów ochrony osobistej kierunki wyznaczają Stany Zjednoczone. Na poziomie formuły rządowej są to Secret Service i U.S. Army Protective Service Batalion. Na rynku cywilnym to dynamicznie rozwijające się korporacje ochroniarskie takie jak Blackwater, Halliburton czy DynCorp. Głównym motorem napędowym prywatnych firm, realizujących także kontrakty rządowe, jest irackie oraz afgańskie „eldorado”, w którym pracuje ok. 10 tys. operatorów. Oprócz Bliskiego Wschodu amerykańskich agentów ochrony można spotkać jeszcze w Ameryce Środkowej oraz Południowej, a coraz częściej także w Afryce. Afryka staje się powoli alternatywą zarobkową dla rynku zawodowych agentów ochrony. Warto wspomnieć, że rynek agentów ochrony oraz prywatnych operatorów w ostatnich latach bardzo się zmniejszył. Nie przeszkodziło to jednak, żeby

60

osiągnął gigantyczną wartość wynoszącą prawie 100 miliardów dolarów, przede wszystkim dzięki amerykańskim firmom. Jest to główny powód, dla którego do Stanów przyjeżdżają szkolić się najlepsi w tym fachu agenci z całego świata.

Kalifornijskie wyzwanie – International Traning Group International Traning Group to obok Blackwater główna akademia w USA szkoląca kompleksowo ochroniarzy zarówno w formule close protection (CP), jak i private military contractor (PMC). Firma zajmuje się także przekwalifikowaniem byłych oficerów policji i armii w bodygardów. Jej założycielem jest legendarny w środowisku rządowej i prywatnej ochrony David L. Johnson, który w latach 80. ub. wieku z ramienia S. Army Protective Service Unit odpowiadał za bezpieczeństwo generała Fredericka Kroesena. Generał Kroesen był wówczas głównym doradcą dowództwa Armii USA oraz Sekcji NATO w Europie. Był wtedy obiektem polowania ze strony niemieckiej organizacji terrorystycznej – RAF-u (Red Army Fraction). W latach 90. podczas operacji „restore hope” w Somalii odpowiadał za bezpieczeństwo Colina Powella. Głównym wykładowcą w ITG jest Mark Moore, były marines, team leader w zespołach ochronnych Bila Gatesa i Henry’ego Kissingera oraz prezydenta Haiti René Garcia Prévala. Mark

5/2009


Ochrona osobista Moore przysparza swą osobą akademii wielkiej sławy, a sam posiada bardzo dobrą reputację na całym świecie. Baza treningowa ITG, choć mniejsza niż ta należąca do Blackwater w Moyock, jest również imponująca. Świetnie rozmieszczona i zaprojektowana strzelnica, głównie pod trening zadaniowy high pisk (HR). W skład obiektu wchodzi m.in. specjalna otwarta 50-metrowa oś do prowadzenia ognia z karabinków oraz pistoletów maszynowych, oddzielna strzelnica służy do prowadzenia działań ogniowych z pojazdów w kolumnie, jest „killing house” dla PMC, trasa asfaltowa do manewrów autami oraz tor off roadowy do prowadzenia działań ochronnych na samochodach opancerzonych. Na zaproszenie International Traning Group do Stanów jako pierwsi ludzie z Europy Środkowo-Wschodniej wyjechali instruktorzy European Security Academy – Valdez oraz Rapid. Chętnie podjęli wyzwanie rzucone im przez najlepszych z najlepszych.

Specjalistyczny podział Cały kompleksowy trening egzecutive protection (EP i PMC) trwa miesiąc. Jest on bardzo intensywny pod względem psychicznym oraz fizycznym. Kończy się egzaminem pisemnym oraz oceną praktycznych umiejętności z dwudniowej realizacji CP. Trening zaczyna się od dwóch tygodni kursu podstawowego. Zawiera on wprowadzenie w nurt amerykańskiej szkoły EP/PMC. Szkolenie zaczyna się od poznania różnych formacji ochronnych zarówno rządowych, jak i cywilnych. Kolejnym etapem jest wykazanie różnic pomiędzy pracą EP a PMC, aż po taktykę strzelań. Ważnym elementem szkoleń amerykańskich bodyguardów jest trening „time reaction with target perceptron” – TRTP. Wizytówką tego systemu jest tzw. index shot – strzał z biodra. W formacjach PMC prym wiedzie obecny na całym świecie „diamond formation” – diament angażujący pięciu agentów ochrony, a czasami sześć osób z tzw. overwatch agent, zabezpieczający otoczenie (ochrony). W formacjach cywilnych, również w krajach wysokiego ryzyka, szczególnie w Kolumbii, gdzie Amerykanie konsekwentnie zdobywają rynek cywilny, preferowane są formacje „linear” - linia lub „triangle” - trójkąt, angażujące trzech agentów. Amerykańska idea ochrony osobistej wyklucza pracę z VIP-em, w pojedynkę, ponieważ jest sprzeczna z amerykańską filozofią EP. Wyjątkiem są tutaj przypadki pracy dla gwiazd amerykańskiego show-biznesu, które bardziej niż prawdziwej ochrony potrzebują odganiaczy paparazzi i łowców autografów. Kolejnym elementem szkolenia w ITG jest bardzo wymagający kurs „surveillance detection”

5/2009


Ochrona osobista

– który oprócz elementów prowadzenia działań wywiadowczych i kontrwywiadowczych wedle amerykańskich standardów uczy, jak używać i stosować najnowsze techniki i środki inwigilacji oraz wszelkie formy zabezpieczeń przed nimi. Ostatnim etapem w ITG, ale nie mniej wymagającym, jest tygodniowy kurs „high risk environment” dla PMC pracujących w warunkach wysokiego ryzyka. Podczas intensywnego tygodnia operatorzy przygotowują pod każdym kątem do podejmowania działań ochronnych w najniebezpieczniejszych zakątkach globu. Trening praktyczny opiera się głównie na nauce taktyki strzeleckiej na karabinku M4 i podmianach na broń krótką – Berettę 92 FS lub HK USP. Bardzo interesującym dodatkiem w tej części szkolenia jest kluczowy w warunkach „high risk covoy security driving”. Zasadniczym jego elementem jest tzw. „pit maneuver”, polegający na umiejętnym zepchnięciu wrogiego pojazdu z drogi lub tzw. „drive through”, czyli przejazd przez barykadę lub zastawione auta.

62

Treningi te są bardzo realistyczne i odbywa ją się na specjalnie wydzielonym torze. Tam też są prowadzone dodatkowe zajęcia z zakresu prowadzenia ognia z pojazdów i do pojazdów w ruchu. W trakcie treningu high risk operatorzy otrzymują ogólną wiedzę na temat ładunków wybuchowych, rozpoznania pirotechnicznego oraz przekonują się na własne oczy o sile rażenia poszczególnych materiałów wybuchowych używanych zwłaszcza w Iraku i Afganistanie.

Okiem fachowca Valdez i Rapid jako pierwsi w Europie ukończyli szkolenie w ITG z wyróżnieniem i nie kryją swojego uznania dla metodyki treningu oraz rozwiązań taktycznych. Valdez, który zdobywał swoje doświadczenie m.in. w Izraelu oraz Rosji, stwierdził: „W amerykańskiej szkole EP/PMC doceniam nakład środków na treningi oraz dostęp do nowości technologicznych podczas kursu, które powodują, iż szkolenie staje się bardzo zbliżone do realnych warunków. Przy tym doceniam otwartość i wiedzę praktyczną instruktorów, którzy są bardzo elastyczni co do rozwiązań taktycznych w pracy bodyguarda”. Z kolei Rapid, instruktor ESA, który odbywał wcześniej wiele międzynarodowych szkoleń, a w Kalifornii również demonstrował szybkość pracy na broni krótkiej, docenia walory treningu strzeleckiego pod kątem pracy PMC: „Amerykanie podczas szkoleń nie żałują wiedzy, amunicji oraz blachy samochodowej. Szczególnie przypadła mi do gustu taktyka działań ochronnych przy użyciu M4 oraz Beretty 92FS. Widzę szerokie uzasadnienie tych rozwiązań”. Amerykańscy instruktorzy z ITG w ramach wymiany doświadczeń jeszcze w tym roku przylecą do European Security Academy poznać tajniki BAS 3 oraz przeprowadzić wykłady podczas kolejnego zjazdu operatorów CP/PMC. l Wojciech Żmija

5/2009


E.S.A.Komandos2.5,2009