Page 1

w w w. E u r o A r i z o n a . c o m w w w. E u r o A r i z o n a . c o m www.EuroArizona.com www.EuroArizona.com

wydanie bezpłatne

* Polonijny tygodnik informacyjno - reklamowy * wydanie bezpłatne

magazyn

Wydanie 3, Numer 3

28 stycznia 2011

Bal Maturalny w Polskiej Szkole Katolickiej im. Jana Pawła II W życiu jest czas pracy i czas zabawy. 15 stycznia 2011 roku w sali parafialnej kościoła pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Phoenix odbyła się Studniówka. To pierwszy Bal Maturalny w historii Polskiej Szkoły Katolickiej im. Jana Pawła II. Studniówkę poprzedziła uroczysta Msza św. z udziałem maturzystów, ich rodzin i gości. Po Mszy św. celebrowanej przez ks. proboszcza Jacka Wesołowskiego w pięknie udekorowanej sali parafialnej rozpoczęła się część oficjalna balu, którą prowadzili sami maturzyści. W tej części głos zabrali: dyrektor szkoły ks. Jacek Wesołowski, s.Weronika Ilnicka, pan Łukasz Grabiec oraz pani Elżbieta Horchem. Odczytany został też list od byłego proboszcza ks. Eugeniusza Boldy. Pan Jan Gacek po góralsku życzył maturzystom powodzenia. W imieniu rodziców przemówiła pani Michaela Joniec. Na koniec wychowawczyni klasy pani Irena Mariotti zaprosiła wszystkich do rozpoczęcia balu tradycyjnym Polonezem. Był to bardzo wzruszający moment podkreślający naszą polską tradycję i charakter balu. Zaraz po Polonezie maturzyści wystąpili w programie artystycznym, przygotowanym z pomocą pani Jadwigi Kurek. Przedstawili w nim sytuacje lekcyjne w postaci wesołych scen przeplatanych pokazem tańca towarzyskiego. Uczniowie śpiewając, grając i tańcząc pokazali swoje talenty oraz doskonałe poczucie humoru. Na cześć swojej wychowawczyni zaprezentowali ułożoną przez siebie piosenkę. Po części artystycznej nastąpiła zabawa taneczna i wspaniały poczęstunek przygotowany przez rodziców - polskie specjały, sałatki, przystawki, obiad i słodycze. Wszyscy byli zachwyceni dekoracja stolików i sali. Zabawa odbyła się w atmosferze przyjacielsko - rodzinnej i trwała do godziny pierwszej nad ranem.

EuroArizona.com

MASZ KŁOPOTY ze spŁatĄ poŻyczki? współpraca z głównymi bankami federalne programy

short sales foreclosures

Anna Galewski Cates

Associate Broker

480-620-8552

annagcates@yahoo.com 7128 E Sahuaro Dr Scottsdale, AZ 85254

W magazynie...

Serdecznie dziękujemy wszystkim za przybycie na naszą Studniówke -Maturzysci z Rodzicami W życiu jest czas pracy i czas zabawy. Czas zabawy byl wyjątkowo miły - teraz przed naszymi maturzystami egzamin z geografii, historii i literatury polskiej. Z daleka od kraju egzamin ten ma szczególne znaczenie jako egzamin dojrzałości.

Impreza WALENTYNKOWA plakat na ostatniej stronie

Pulaski Club!

Walentynki’2011 - 12 lutego

dużo ciekawych atrakcji - zespół “niespodzianka” - DJ non stop music! - Konkursy, nagrody do wygrania - ciepłe jedzenie - otwarty bar - bilety tylko $15 od osoby!

* 10 cudów Jana Pawła II * czy warto modyfikować? * Św. Rita - ciąg dalszy... * zdrowie, uroda i inne... * motywatory... * humor, sport i Walentynki... * marketing sieciowy... * Garb Wielbłąda, San Diego...

i wiele innych...


EuroArizona.com - polonijny tygodnik informacyjno-reklamowy

2

Informacje lokalne

Motywatory

Co powstrzymuje cię przed sukcesem? Czy The Pulaski Club, Inc is a registered non-profit organization and as such, can accept tax-deductible donations from patrons and supporters. Contributions to the Club renovation, at this time, will be greatly welcomed. Donations can be mailed to the: Pulaski Club, Inc. Witajcie Rodacy! Zapraszamy Was do naszego klubu, istniejącego już od 1939r. Budynek był wybudowany i oddany do użytku w 1951r., kompletnie i gustownie wyremontowany wewnątrz i na zewnątrz w 2006r. Klub im. Kazimierza Pułaskiego jest własnością członków i jest prowadzony przez zespół demokratycznie wybranego zarządu. Jesteśmy jedynym polskim klubem towarzyskim i braterskim w Phoenix, oraz jesteśmy właścicielami naszego budynku. Oferujemy Państwu naszą wspaniałą salę bankietową z barem i kuchnią, do wynajęcia na wszelkie imprezy prywatne jak np: wesela, urodziny, chrzciny, prywatki lub zabawy karnawałowe i sylwestrowe. Oferujemy też pełne usługi kulinarne z zastawą na stoły i dekoracją wnętrza. Po informacje proszę dzwonić pod numer: 602-275-9329

Check out our website: www.PulaskiClubAZ.org

Zwiazek Podhalan w Arizonie ZARZĄD KOŁA NR. 70 W ARIZONIE PHOENIX ZWIĄZKU PODHALAN AMERYKI PÓŁNOCNEJ ADRES: 29227 N. 46 STREET CAVE CREEK ,Arizona

Prezes. Jan Gacek (602) 526-0292

Polish American Congress 2828 W County Gables Phoenix, AZ 85353 Phone:(602) 418-3467 www.PACarizona.org

w następnym numerze informacje na temat polskiego festiwalu

polska telewizja z Dish Network zadzwoń już dzisiaj! telefon: 623-466-4757 polska

parafia

pod

wezwaniem

Matki Bożej Częstochowskiej w Phoenix, Arizona 2828 W Country Gables Dr, Phoenix, AZ 85053

Tel: (602) 212-1172 Fax: (602) 212-1173 Duszpasterstwo prowadzą księża z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej i Siostry Misjonarki Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej.

Msza Św: Niedziela: 9:00 i 11:00 rano Poniedziałek: 8:00 rano Wtorek: 8:00 rano Środa: 7:00 wieczorem Czwartek: 8:00 rano (*) Piątek: 7:00 wieczorem Sobota: 5:30wieczorem *Każdy trzeci czwartek miesiąca: 11:00 rano

www.PolishChurchPhoenix.org

wiesz,

czym

jest

siła

rozpędu?

Codziennie miliony ludzi na całym świecie podejmuje działanie, które powinno ich doprowadzić do sukcesu. Ustalają cele, inwestują pieniądze, poświęcają swój czas na działania. Jednak tylko niewielki procent, a nawet ułamek procenta z tych ludzi osiąga sukces. Dlaczego tak jest? Czemu 99% ludzi którzy ustalają

cele noworoczne, NIGDY ICH NIE OSIĄGA?

A teraz przypomnij sobie pewien intrygujący fakt. Czy widziałeś nagrania rakiet kosmicznych? Przykładowo, rakieta Saturn V miała 100 metrów wysokości. Składała się z kilku modułów, z których każdy z nich miał wynieść rakietę na określoną wysokość. P i e r w s z y m o d u ł b y ł n a j w i ę k s z y, m i e r z y ł 4 2 m e t r y. W ciągu zaledwie 150 sekund spalił 2 tysiące ton paliwa! Dzięki niemu, rakieta pokonała... tylko 68 kilometrów. 68 z 400 000 kilometrów + drugie 400 000 na powrót. Drugi moduł miał 25 metrów i zużył kolejne 450 ton paliwa w ciągu tylko 6 minut. Dzięki niemu, rakieta wzbiła się już na wysokość 175 kilometrów. Zobacz: Rakieta zużyła w ciągu 9 minut aż 96% paliwa, pokonując drogę 175 metrów z całych 400 000 jakie ją oddzielało od księżyca (w sumie z 800 000 licząc drogę powrotną). Był jeszcze trzeci moduł, który miał 18 metrów wysokości. Moduł ten napędzał rakietę 2,5 minuty w drodze do orbity, a potem przez 6 minut aby ustawić na odpowiedni kierunek lotu. Na tym etapie rakieta zużyła kolejne 115 ton paliwa, co stanowiło 4% całości zapasu. W tym momencie zużyte było już prawie całe paliwo, a rakieta miała przed sobą 99,9% drogi! Wniosek jest jeden: Start jest zawsze najtrudniejszy. Początek każdej drogi, ten PIERWSZY KROK zużywa większość naszej energii i wysiłku. Potem jest już coraz łatwiej. Jest to związane z prawami fizyki. Na początku działają na Ciebie prawa oporu, takie jak grawitacja która trzyma rakietę przy ziemi. Gdy pokonasz ten opór, możesz wzbić się na wyżyny swoich możliwości. Bowiem w pewnym momencie dochodzi prawo rozpędu. Prawo to pomaga Ci w utrzymaniu prędkości. D o k ł a d n i e t o s a m o d z i e j e s i ę w Tw o i m ż y c i u . Pierwsze kroki ku osiągnięciu swojego celu są z a w s z e n a j t r u d n i e j s z e . Tu t a j l i c z y s i ę w y t r w a ł o ś ć . Dlatego tak mało osób osiąga swoje cele. Brakuje im wytrwałości w podjętym działaniu. Gdy napotykają t r u d n o ś c i , o d p u s z c z a j ą s o b i e . . . Tr a c ą w i a r ę w e własne siły i kończą podróż, zanim się zdążą rozpędzić. A czym są kolejne moduły rakiety w Twoim życiu? To poszczególne etapy celów. Duży cel należy rozbić na mniejsze cele – moduły, aby je po kolei realizować. Zamiast jednym skokiem pokonać drogę z Phoenix do Nowego Jorku, podziel drogę na mniejsze etapy a na pewno tam dotrzesz! Pozdrawiam i życzę samych sukcesów “już na starcie”

O polskich wydarzeniach poinformuj nas i wyślij E-mail na adres:

info@EuroArizona.com 28 stycznia 2011


EuroArizona.com - polonijny tygodnik informacyjno-reklamowy

Motywatory

Ludzie często są głupi, nielogiczni i dbają tylko o własny interes. Napisz nam co Cię uskrzydla i daje Przebaczaj im mimo wszystko. kopa do życia. Co Cię motywuje do pracy? Co sprawia, że wciąż chcesz na nowo odkrywać świat, siebie, bliskich .

Jeśli jesteś życzliwy, ludzie oskarżą Cię o egoizm i niskie pobudki. * Pozostań życzliwy, mimo wszystko.

* * * * Prosiłem o siłę, abym mógł osiągnąć sukces Uczyniłeś mnie słabym, abym nauczył się posłuszeństwa Prosiłem o zdrowie, żebym mógł dokonać wielkich rzeczy Uczyniłeś mnie kaleką, abym mógł czynić rzeczy lepsze Prosiłem o bogactwo, abym mógł być szczęśliwy Otrzymałem ubóstwo, aby być mądrym Prosiłem o władzę, aby uzyskać poszanowanie wśród ludzi Uczyniłeś mnie słabym, abym miał potrzebę Ciebie Prosiłem o przyjaźń, abym nie był sam Dałeś mi serce do kochania wszystkich ludzi NIE OTRZYMAŁEM NIC, O CO PROSIŁEM

Jeśli osiągniesz w życiu sukces, znajdziesz wielu fałszywych przyjaciół i w i e l u p r a w d z i w y c h w r o g ó w. Staraj się osiągnąć sukces mimo wszystko. J e ś l i j e s t e ś s z c z e r y i o t w a r t y, ludzie mogą to wykorzystać. Bądź szczery i otwarty mimo wszystko. W jedną noc ktoś może zniszczyć to, co budowałeś przez lata. Buduj mimo wszystko. Jeśli odnajdziesz pokój i szczęście, wielu będzie Ci zazdrościć. Bądź szczęśliwy mimo wszystko. O dobru, które czynisz dzisiaj, ludzie zapomną pewnie już jutro. Czyń dobro mimo wszystko.

Dawaj z siebie ile możesz, a często powiedzą Ci, że to za mało. OTRZYMAŁEM WSZYSTKO TO, Mimo to dawaj z siebie wszystko.

CZEGO OCZEKIWAŁEM!

„Panie, daj mi siłę, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi cierpliwość,abym zniósł to czego zmienić nie mogę i daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.” – Fredrich Christoph Oetinger * * * * * * * Nie pragnij by coś było łatwiejsze, pragnij byś TY był lepszy. - Jim Rohn Kiedy wiesz czego chcesz, i chcesz tego wystarczająco mocno, znajdziesz drogę by to zdobyć - Jim Rohn 28 stycznia 2011

3

Marketing sieciowy - co to jest?

Większość nowych dystrybutorów, gdy przystępuje do współpracy z firmą marketingu sieciowego, często idzie zaprezentować swoim znajomym nowe możliwości, nie posiadając podstawowej wiedzy na temat MLM. W skrócie dialog takiego dystrybutora z osobą negatywnie nastawioną do tego typu działalności (lub także bez elementarnej wiedzy) można przedstawić tak: - Cześć! Chciałem Ci przedstawić ofertę mojej firmy [X]... -To to z telefonami, prądem, witaminy...itp (płynami, odświeżaczami, finansami, itp. itd. – wstaw cokolwiek)? -Eeeeee, noo.................Tak! - To ł a d n i e c i ę w r o b i l i , p i r a m i d a ! -Nie, to nie jest piramida!! - No jak to? Przecież zarabiasz na tych, co są pod tobą, tak? I większość nowych ludzi już nie wie co odpowiedzieć, no bo i skąd mają wiedzieć. Celem tego artykułu jest ukazanie właśnie różnic pomiędzy piramidą finansową, a marketingiem sieciowym. Jeśli chodzi o historię, to pierwsze kroki MLM stawiał w latach 50′ w Stanach Zjednoczonych. Przełomem dla marketingu sieciowego był rok 1979, gdy sąd orzekł, że wielpoziomowy program marketingowy firmy Amway (oskarżonej w 1975 przez FTC – Federal Trade Comission, że działa jako nielegalna piramida) jest legalnym i dopuszczalnym modelem biznesowym. Idąc dalej, piramidy finansowe mamy wszędzie! Popatrzmy na przykład na strukturę jakiejś zwykłej, małej firmy: 20 zwykłych pracowników etatowych z kiepską pensją, nad nimi 4 kierowników z trochę lepszą pensją, następnie nad kierownikami prezes z dobrą pensją, no a nad prezesem jeszcze właściciel. Czy to nie jest piramida finansowa? Spróbujcie sobie to rozrysować na kartce, zobaczcie, co Wam wyjdzie. I tutaj należałoby zauważyć, że w klasycznej firmie, np. prezes zarabia pieniądze na ludziach, którzy pracują za jakąś tam pensję. W marketingu sieciowym nie zarabiasz NA LUDZIACH, ale Z LUDŹMI !!! W MLM każdy każdemu pomaga w miarę możliwości, bo każdemu przynosi to korzyści! Teraz przejdźmy do tej właściwej części, czyli definicji „piramidy finansowej”. Otóż klasyczne piramidy finansowe działają w ten sposób, że zysk bierze się ze wciągnięcia nowej osoby do struktury, a do tego nie ma produktu – ludzie płacą za jakąś fikcyjną rzecz (której nikt nigdy nie widział), a pieniądze trafiają zazwyczaj na szczyt piramidy i do ludzi, którzy aktywnie pozyskują nowych jej członków. Bardzo dobrze znanym przykładem piramidy finansowej jest „Piramida Madoffa”. Bernard Madoff oszukał wtedy inwestorów na ponad 35 miliardów dolarów! W marketingu sieciowym nie mamy natomiast zysku z samego faktu pozyskania nowego członka do naszej struktury. Oprócz tego oczywiście w marketingu sieciowym sprzedajemy prawdziwny, najczęściej świetny jakościowo produkt lub usłgę i zyski czerpane są z faktu pozyskiwania nowych klientów dla naszej firmy! I na koniec miły aspekt, który dobitnie potwierdza coraz większą popularność marketingu sieciowego. Uwaga! W Polsce – od października 2010 w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu można studiować na kierunku ściśle powiązanym z Marketingiem Wielopoziomowym. Gratulacje dla osób, dzięki którym jest to możliwe!!!! M L M


4

EuroArizona.com - polonijny tygodnik informacyjno-reklamowy Znasz dobry żart? Zabawne historie? Podziel się ze wszystkimi. Wyślij do nas, a my to opublikujemy w magazynie. Zapraszamy do współpracy!

Humor

Ciekawostki Ślimaki giganty “pustoszą” południe Hiszpanii

Rozmawiają dwa bobasy w wózkach: - Jesteś zadowolony ze swojej mamy? - W zasadzie tak, chociaż pod górkę trochę zwalnia. * * * * * Fąfara mówi do kolegi: - Ten nowy lekarz jest niesamowity! W kilka sekund wyleczył moją żonę ze wszystkich dolegliwości! - Jak to zrobił? - Powiedział jej, że to objawy nadchodzącej starości. * * * * * - Jaki jest najlepszy kandydat na męża? 9 0 n a 6 0 n a 4 2 . - ??????? - 90 lat, 60 milionów dolarów na koncie i 42 stopnie gorączki. * * * * * Mieszkaniec Moskwy rozmawia ze swoim kolegą z Syberii i mówi: - Stary, ale tam u was musi być teraz zimno. - Eee, nie tak strasznie. Jakieś minus 30. - A w telewizji mówili, że minus 50. - Naprawdę? Tak w telewizji mówili? - No tak. - Minus pięćdziesiąt? z niedowierzaniem pyta ten z Syberii. - Ale to chyba na zewnątrz.

Zabrał poślubną

w po dr óż swoją mamę

Podróż poślubna do Paryża, w którą świeżo upieczony małżonek zabrał swoją mamę, skłoniła 36-letnią Włoszkę do złożenia pozwu o rozwód, w niecały miesiąc po ślubie - podała agencja Ansa. 13 grudnia, dwa dni po ślubie, młoda żona ku własnemu zaskoczeniu - spotkała teściową na rzymskim lotnisku Fiumicino, skąd małżonkowie mieli wylecieć do Paryża. Gdy zaczęła protestować, mąż wyjaśnił, że nie może zostawić bez towarzystwa mamy, która nie czuje się najlepiej - poinformowali adwokaci kobiety. Po spędzonym we trójkę miesiącu miodowym Włoszka wróciła do Neapolu, do swoich rodziców, i zażądała rozwodu, powołując się na “nadmierne przywiązanie e m o c j o n a l n e ” m a ł ż o n k a d o m a m y.

problem z komputerem? zadzwoń!

telefon: 623-466-4757

W Andaluzji na południu Hiszpanii szybko rozprzestrzeniają się afrykańskie ślimaki lądowe (Achatina fulica), osiągające gigantyczne rozmiary. Do tej pory nie powiodły się próby wytępienia intruzów. Ich wielkość dochodzi do 30 cm, a ciężar wynosi ponad 200 g, może jednak przekroczyć nawet pół kilograma. Ślimaki te są roślinożerne i potrafią wyrządzić duże szkody na terenach uprawnych. Są także źródłem pasożytów ludzkich. Pochodzą ze wschodniego wybrzeża Afryki, ale trafiły m.in. na południe Hiszpanii, gdzie, nie mając naturalnych wrogów, doskonale się zaaklimatyzowały. Lokalny rząd Andaluzji włączył ślimaki giganty do opracowywanego programu kontroli egzotycznych gatunków inwazyjnych. Ślimak afrykański to jeden z najłatwiej rozmnażających się gatunków ślimaków; składa średnio ok. 100 jaj. Jego długość życia wynosi od 3 do 5 lat (w tym czasie może złożyć ponad tysiąc jaj), ale są osobniki, które żyją nawet 9 lat. Jest bardzo odporny i wszystkożerny. Codziennie pochłania pokarm ważący 1/10 jego masy. Jak ostrzega lokalny rząd, intruz może być niebezpieczny dla człowieka jako potencjalny nosiciel nicieni. Gdy pasożyty dostaną się do ludzkiego organizmu, niszczą jelita albo umiejscawiają się w mózgu, wywołując rzadkie rodzaje zapalenia opon mózgowych. Dlatego lokalny rząd Andaluzji przestrzegł przed spożywaniem, a nawet d o t y k a n i e m a f r y k a ń s k i c h ś l i m a k ó w. W Hiszpanii ślimaki uchodzą za przysmak, ale te przeznaczone do konsumpcji pochodzą prawie wyłącznie z hodowli.

Rozrywka

Trudy

życia

Trudy życia jeszcze pestką, kiedy jest się przed czterdziestką, Lecz gdy piąty krzyżyk stuknie, tam cos łupnie, tam cos puknie, tu coś pęknie, tam wysiądzie, wzrok zmętnieje, błędnik zbłądzi, pęcherz puści, wzwód zawiedzie, hemoroid...trudno siedzieć! W stawach strzyka, w sercu pika, dupa boli po zastrzykach. Szczęka z dziąsłem nie pasuje, klimakterium humor psuje. Gęba zmienia się w rzodkiewkę, gdy prostata sciśnie cewkę. Tętno tętni jak sto koni, w uszach dzwon Zygmunta dzwoni. S y p i e p i a c h w m a s z y n y t r y b y, w g ł o w i e l u p i e ż , w b u t a c h g r z y b y. . . . . Jeszcze gorzej jest niewiastom, tu za sucho, tam za ciasno, tu obwisnąć coś p o t r a fi , z t y m b y t r z e b a d o m a m m o g r a fi i . W krzyżu młotem bólu gruchnie, papierosem z gęby cuchnie! Czas wciąż kradnie brak pamięci, reumatyzm w pałąk skręci. Człek się potknie, coś ukłuje, czasem się jak ZOMBI snuje! Przed oczyma mu ciemnieje, aż do reszty nie zgłupieje. W mózgu śmietnik i badziewie... W końcu NIC już prawie nie wie...

5-letni chłopiec został zawieszony, po tym jak przyniósł na zajęcia w przedszkolu naładowaną broń. Jak twierdzi policja z Florydy, fakt przyniesienia broni do przedszkola wykryła przedszkolanka, która zwróciła uwagę na dziwny przedmiot, który wypadł z kieszeni pięciolatka. Broń miała pełny magazynek, ale pustą komorę. Dziecko twierdzi, że znalazło pistolet półautomatyczny w garażu ojczyma. Policja prowadzi w tej sprawie dochodzenie - usatoday.com.

OPRÓCZ JEDNEJ RZECZY MOŻE. ZA ROK BĘDZIE JESZCZE GORZEJ !!!

alarmy ADT do domu i biznesu - zadzwoń!

Ryszard Lysikowski accountant tel: 623-925-9953 cell:347-393-2083

telefon: 623-466-4757

autor - nieznany

Richard Tax Services, LLC

rozliczenia podatkowe indywidualne i biznesowe zakładanie korporacji, księgowość

tanio-szybko-solidnie

28 stycznia 2011


EuroArizona.com - polonijny tygodnik informacyjno-reklamowy

Odkrywanie Arizony Garb Wielbłąda

Donna “Danusia “ Laguna

Powszechny obraz Arizony jest nam wszystkim znany skorpiony i węże, pustynia poprzetykana gdzieniegdzie kaktusami i nieznośne upały. Dopiero po przeprowadzce tutaj ze zdumieniem stwierdzamy, że rzeczywistość jest diametralnie bardziej zróżnicowana i kolorowa, niż ta którą próbują straszyć stereotypowcy. Jednak nawet miejscowi, zamknięci pomiędzy pracą, samochodem, domem handlowym i monitorem komputera, do końca nie zdają sobie sprawy z uroków naszego stanu, co sprawia że jest on (jakby powiedzieli tubylcy ) “best kept secret”. Założę się, że jednym z państwa postanowień noworocznych było - “mniej telewizji, więcej świeżego powietrza”. Wychodząc naprzeciw tej rezolucji, niniejszym chciałbym rozpocząć cykl krótkich artykułów odkrywających uroki słonecznej Arizony. Zacznijmy od lokalnej gimnastyki z siedzibą w Paradise Valley (takim naszym Beverly Hills), często z rozpędu wrzucanej do jednego worka ze Scottsdale. Mowa będzie o górze Camelback. Jednym z jej uroków i sekretów jest to, że z dołu nie prezentuje się wybitnie okazale. Ot, kolejny pagórek w naszej dolinie. Kryje jednak w sobie bardzo unikalną trase, a należytego rozmiaru i majestatu nabiera dopiero w trakcie wspinaczki. Zaatakować ją można z dwóch stron , wschodniej (Cholla Trail) lub zachodniej (Echo Canyon). Osobiście proponuję stronę zachodnią. Parkujemy przy McDowell Drive, zaraz obok skryżowania z Tatum Ave. (uprzedzam, że będzie tłoczno) i zanim ruszymy w górę , radzę się przyjrzeć pionowym skałom, na południe od parkingu. Trzeba mieć dużo szczęścia, bo nie zdarza się to regularnie, ale można być świadkiem spadających z tych skał postaci. Jest to plac zabaw dla skoczków BASE. 67 metrów, akurat tyle by po sekundzie otworzyć spadochron. Co nas czeka na szlaku? Miły dla oka obraz “mniej obfitej” części społeczeństwa, prawie dwa kilometry wędrówki w jedną stronę, wspaniałe widoki, 385 metrów różnicy wzniesień, towarzystwo sportowców, dla których jest to poligon do treningu kondycyjnego i w zależności od zapału, od 30 do 90 minut marszruty. Trasa jest dość specyficzna. Nie jest to typowa, wydeptana ścieżka, a raczej “lawina” głazów. W kilku miejscach, dla asysty umieszczono metalowe poręcze. Mimo, że szlak jest w stanie pokonać prawie każdy, wywołuje on chęć poddania się i nawet wytrawni piechurzy czują go w nogach na następny dzień. Co nas czeka na szczycie? Ogromna satysfakcja i niesamowity, panoramiczny widok na całą aglomerację. Każdemu kto zechce się skarżyć, że to żadna rewelacja, stawiam kolację! Gdy zobaczycie starszego, dziarskiego pana w rękawicach ochronnych, zagadajcie Go - to zapewne Sunny i chętnie się podzieli z Wami swoją obsesją. Facet wchodzi na Camelback kilka razy dziennie. Codziennie!. O!... przepraszam, oprócz niedzieli, kiedy to ma przerwę na tenis. Robi to nieprzerwanie od 30 lat. Szacuje, że zdobył górę 30,000 razy! Ma…..70 lat! Gdy Go spotkałem po raz pierwszy, wchodziłem na Camelback tego dnia trzykrotnie. Sunny też trzy razy. Łączny czas miał o 27 minut lepszy. Od tamtej pory witałem Go przyjacielską przytyczką – “Ty znowu tutaj?”

domy odebrane przez banki, niskie ceny, miła obsługa, szybko, tanio, solidnie, niepowtarzalne okazje!

30,000razy? Chyba nie uda się go dogonić, ale raz to chyba można ? Damian Engelman 28 stycznia 2011

5

Twój Agent Nieruchomości

tel: 602-882-8483

donnalaguna@realtor.com Z siostrzanego stanu: Kalifornia P i e r w s z e k r o k i w N o w y m R o k u .

Nowy Rok rozpoczął się z rozmachem. To mój drugi rok w San Diego i rozmach ten zupełnie mnie zdziwił. Wydawało mi się bowiem do tej pory, że San Diego to miasto dla ludzi, którzy surfują, chadzają na szlaki, jeżdżą na rowerach i ogólnie wiodą życie aktywne. Kultura, a zwłaszcza ta muzyczna, jakoś tak kojarzyła mi się zawsze z Nowym Jorkiem. Kluby, koncerty, muzyka na żywo, owszem, bywały i w San Diego ale jeśli nie rock to reggae stanowiły dwie żelazne opcje jedynie dostępne na muzycznym rynku. Znużona tym muzycznym trendem, przebudzona w Nowym Roku, wpisałam w Google: jazz w San Diego. Wyskoczyło „Anthology , klub jazzowy z ofertą, która zadowolić może najbardziej wyszukane jazzowe gusta. Mój wybór padł na Diane Schuur – jazzową legendę, której możliwości woklane mogą wprawić w osłupienie. Nie rozczarowałam się ani trochę. W osłupienie wpadłam jak przysłowiowa śliwka w kompot. “Anthology” w San Diego to eleganckie miejsce dla wyszukanej publiczności. Fantastycznie zaaranżowana przestrzeń gwarantuje doskonałą widoczność sceny praktycznie z każdego miejsca. Stoliki na sali parterowej, stoliki na balkonach. Super widoczność, doskonałe nagłośnienie. W karcie samkołyki, wybór win też niczego sobie. Jednym słowem miejsce, w które człowiek znużony codziennością, poszukujący kulturalnego wyzwania połączonego z dobrą kuchnią, musi udać się na ucztę. Google po raz drugi: jazz w San Diego. Tym razem “Humphreys by the Bay” – backstage concerts. Program wskazywał na smooth jazzowego saksofonistę, który w klubie tym wystąpić miał niezobowiązująco w niedzielę. Jackiem Joyner – trzydziestoletni, ciemnoskóry talent. Takiego koncertu nie spodziewałam się wcale. Na dodatek w niedzielny wieczór! Czterech ludzi na scenie roztańczyło cały klub. Publiczność na parkiecie poruszała się jak koty. Z gracją i elegancją. No i z poczuciem rytmu, który rzadko można zaobserwować w miejscach, w których tłum tłoczy się w nieustających próbach zwanych tańcem. Koncert trwał do północy. Z atmosfery jaka panowała w klubie wywnioskowałam, że poniedziałek wykreślono z kalendarza. “Humphreys by the Bay” nie ma w sobie elegancji i smaku “Anthology”. Ma jednak jedyny w swoim rodzaju widok na przystań i przyjazny bar. Nade wszystko jednak potrafi stworzyć atmosferę, w której człowiek zapomina o bożym świecie, a już z pewnością o poniedziałku! Za trzecim razem, Google zawiódł mnie do miejsca zwanego “The Turquoise Cafe Bar Europa” w Pacific Beach w San Diego. Miejsce klimat ma, to bez dwóch zdań. Reklamuje się jako tapas bar. Deska serów pycha! Muzyka całkowicie na żywo. Moim udziałem stał się zespół Straight Ahead Jazz with Jazzilla. Trąbka i gitara i mnóstwo przyjemnej muzyki. Tak zatem rozpoczął się Nowy Rok. Pod znakiem dobrej muzyki i smakowitej przekąski. No i dlaczego nie – myślę sobie. Zamiast siedzieć wieczorami w domu przed szklanym ekranem telewizora, może raczej powinnam zerknąć na wydarzenia kulturalne w okolicy. Okazać się bowiem może, że ta właśnie okolica, o której człowiek myśli, że zna ją na wylot, ma znacznie więcej do zaoferowania. Koncert, przedstawienie teatralne, wystawa czy wernisaż nie są przy tym li tylko kulturalnym przeżyciem. Ich cudowny wpływ sięga znacznie dalej, gdyż przełamuje rutynę dnia codziennego. Człowiek czuje się jakiś taki odświeżony, pozytywnie doładowany. Zyskuje energię na kolejne dni. W kwestii zatem noworocznych postanowień proponuję znaleźć miejsce na jedno takie, które przełamywaniem rutyny się zwie. Zróbmy sobie prezent i wygooglujmy coś, co wzbogaci nasz dzień. Ja wygooglowałam jazz bo lubię. W nagrodę, pierwsze dni Nowego Roku zamieniły się w inspirującą improwizację, a srebrny ekran telewizora pokrył się już nawet małym kurzem. Agata Sliwowski


6

EuroArizona.com - polonijny tygodnik informacyjno-reklamowy

Czy warto modyfikawać pożyczkę na dom? Od kilku lat tematem, o którym bardzo często słyszymy są modyfikacje pożyczek hipotecznych. Niemal

na każdym spotkaniu towarzyskim, w pracy i na urlopie ludzie dyskutują czy warto modyfikować, kto zmodyfikował, a komu się nie udało. Niestety nie jest to temat przyjemny. Nie tak dawno niemal nikt o modyfikacjach nie słyszał. Trwająca od kilku lat recesja w gospodarce, nieprzemijający kryzys na rynku nieruchomości, czy rosnące bezrobocie zmusiły wielu właścicieli domów do podjęcia decyzji czy dom, w którym mieszkają powinni opuścić, czy też próbować przetrzymać ciężkie czasy. Ze wględu na skalę problemu banki zmuszone zostały do wchodzenia w układ z właścicielem domu. Dzięki takiemu układowi osoby, które w innym wypadku musiałyby się wyprowadzić, są w stanie utrzymać nieruchomość i spłacać pożyczkę na czas. W p r a k t y c e m o d y fi k a c j a to nic innego jak zmiana obecnie obowiązujących warunków pożyczki. Bank, który obecnie obsługuje nasz kredyt może zmniejszyć oprocentowanie, wydłużyć okres spłaty, zamrozić albo nawet umorzyć część naszej pożyczki. Z racji, że nieruchomość to z reguły nie jest mała inwestycja, każdy kto jest posiadaczem domu zapewne słyszał o możliwości zmodyfikowania kredytu. Niestety bardzo często zdarza się, iż dochodzi do zniekształcania informacji na ten temat. Jest to poniekąd zrozumiałe, ponieważ skala problemu jest ogromna i niemal każdy jest żywo tym tematem zainteresowany. Dlatego każda wiadomość jest interpretowana w sposób dla nas korzystny. I to jest częto źródłem wielu rozczarowań kiedy zaczniemy już rozmowy z bankiem na temat modyfikowania naszego kredytu. Sam proces modyfikacji nie wydaje się być skomplikowany i niemal każdy posiadacz domu jest w stanie ją przeprowadzić. Należy tutaj zastrzec, iż jest to proces długotrwały ponieważ niektóre modyfikacje ciągną sie nawet ponad rok. Aby modyfikacja pożyczki zakończyła się sukcesem należy uzbroić się w cierpliwość.

MODYFIKACJE i POŻYCZKI

Solidnie i Tanio Rafał Sztorc 623-388-3798 Oprócz tego musimy się bardzo starannie do niej przygotować. Musimy też mieć sporo czasu, ponieważ rozmowy, negocjacje przygotowanie dokumentów i wreszcie korygowanie błędów banku oznacza długie godziny spędzone na telefonie i nad dokumentami. Między bajki należy włożyć opowieści jak to bank sam prosił kredytobiorcę, aby ten zgodził się łaskawie na proponowaną modyfikację. Sporo takich historii słyszałem, ale żadnej nie udało mi się nigdy potwierdzić. Modyfikacja to żmudny proces i jeżeli ktoś chce ją zrobić samodzielnie, musi założyć iż będzie to jego dodatkowa praca, wymagająca sporo wysiłku i cierpliwości. W następnej części zobaczymy jak banki podchodzą d o m o d y fi k a c j i . W p r z y p a d k u jakichkolwiek pytań proszę o kontakt autor: Rafał Sztorc 623-388-3798

Miejsce na TWOJĄ REKLAMĘ! „...Prowadzenie biznesu bez reklamy jest jak puszczanie oka do dziewczyny po ciemku. Nikt poza tobą nie wie, co robisz....” zadzwoń już dzisiaj! 623-466-4757 bezpłatne ogłoszenia drobne

EuroArizona.com

S

P

O

R

A dam

T

Małysz , który w wyniku upadku w niedzielnym konkursie Pucharu Świata w skokach w Zakopanem doznał urazu kolana, wystartuje w najbliższych zawodach w Willingen - poinformował prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner. “Adam Małysz jedzie do Willingen i wystartuje w zawodach. Zrezygnuje jedynie z piątkowych kwalifikacji” Małysz upadł podczas lądowania w pierwszym skoku niedzielnego konkursu na Wielkiej Krokwi. Z zeskoku został zwieziony przez ratowników, ale do szatni wrócił już o własnych siłach. Badania potwierdziły, że uraz kolana, którego doznał, nie jest poważny. Zdaniem lekarza kadry Aleksandra Winiarskiego, nie ma medycznych przeciwwskazań do startu zawodnika z Wisły w Willingen. Marcin Gortat jest w zespole Phoenix Suns od miesiąca. Zdążył zaliczyć kilka bardzo dobrych występów, ale zdarzyły mu się też słabsze mecze. - Wniósł do gry “Słońc” wiele rzeczy, których ta drużyna naprawdę potrzebowała. Twardo walczy pod koszami, dobrze broni i zbiera. Musi jednak pracować nad swoją grą w ataku, aby partnerzy i trener mogli polegać na jego indywidualnych zagraniach - mówi Paul Coro - dziennikarz “Arizona Republic”, który razem z Suns jeździ na wszystkie mecze wyjazdowe. R obert Kubica jest zauważany nie tylko w Polsce. Nasz kierowca oprócz startów w Formule 1, uczestniczy także w rajdach samochodowych. Włoski portal rallylink.it wybrał go “rajdową osobowością 2010 roku”. K rzysztof Hołowczyc (BMW), który w zakończonym w sobotę Rajdzie Dakar zajął piąte miejsce, powiedział po powrocie do kraju, że ze swojego wyniku jest zadowolony, a wyższość musiał uznać jedynie najwybitniejszych kierowców. – Każdy sportowiec marzy o takim przywitaniu – powiedział Krzysztof Hołowczyc na widok kibiców i dziennikarzy zgromadzonych w hali przylotów warszawskiego lotniska. – Tegoroczny Dakar był niesamowicie ciężki. Organizator bardzo wziął sobie do serca, że to ma być trudny rajd. Wystartowało przeszło 170 załóg, a dojechało na metę ponad 50, czyli mniej niż co trzeci startujący.

oferuję polskie jedzenie na każdą okazję !

ciasta, pierogi, bigos, flaki...

623-546-0872 Grażyna 28 stycznia 2011


7

www.ReNETsystems.com * www.ReNETsystems.com * www.ReNETsystems.com * www.ReNETsystems.com

EuroArizona.com - polonijny tygodnik informacyjno-reklamowy

Zamów zestaw do odbioru polskiej telewizji satelitarnej z Dish Network a otrzymasz prezent niespodziankę wartą $50, poleć znajomemu polską telewizję a otrzymasz dodatkowe $50 - tylko do 14lutego! Polska Telewizja na Walentynki! 28 stycznia 2011


8

Rita!

B

EuroArizona.com - polonijny tygodnik informacyjno-reklamowy

i

liźniacy nie przebaczyli tak łatwo jak matka. W ich ustach były tylko słowa zemsty, uczucie ludzkie, lecz mało chrześcijańskie. Rita długo im tłumaczyła, że ten, kto nie przebacza, sam nie otrzyma przebaczenia i poważnie zagraża to jego zbawieniu. Nie chcieli zrozumieć. Rita podwoiła modlitwy i pokuty dla ich nawrócenia, a oni z uporem trwali w chęci zemsty. Rita była przekonana, że lepiej umrzeć przebaczając niż żyć bez przebaczenia. Kilka miesięcy po śmierci ojca bracia powrócili z pola w gorączce. Żaden środek nie okazał się skuteczny, choroba szybko postępowała. Matka poprosiła dla nich o sakramenty. Wtedy wybaczyli zabójcy ojca. Umarli w odstępie kilku dni. AKONNICA W AUGUSTIAŃSKIM KLASZTORZE Rita od dawna nie miała już rodziców. A teraz w ciągu kilku miesięcy straciła męża i dzieci. Pozostawszy całkiem sama, powróciła do myśli o drodze życia zakonnego i zapukała do drzwi klasztoru świętej Marii Magdaleny w Cascia. Przeorysza przyjęła ją, wysłuchała i obiecała przedstawić jej sprawę kapitule. Jednak kiedy Rita przyszła ponownie, odpowiedź była negatywna. Przeorysza oświadczyła, że zgromadzenie przeznaczone dla panien nie może przyjąć wdowy. Odmowa nie zniechęciła Rity. Po jakimś czasie znowu zapukała do bram klasztoru. Otrzymała tę samą odpowiedź negatywną. Przyszła więc po raz trzeci i tym razem spotkała ją odmowa. Wydawało się jednak, że prawdziwy powód tej odmowy był inny. W klasztorze w Cascia przebywały zakonnice pochodzące z dwóch wrogich sobie rodzin z okolicy. Niektóre z nich były więc z rodziny zabójcy Paolo. Przed przyjęciem Rity trzeba było pogodzić obydwa rody. Rita była przekonana o tym, że to właśnie stanowiło zasadniczą przeszkodę jej przyjęcia do klasztoru. Wzięła więc do ręki laskę podróżną i zaczęła pukać od drzwi do drzwi jako posłanniczka pokoju. I dokonał się cud: wszyscy mieszkańcy wioski pogodzili się ze sobą. Ona zaś oddała się modlitwie i tak stało się to, co było dotąd niemożliwe. Pewnego zimowego wieczoru usłyszała, że ktoś wywołuje ją na dwór. Otwarła drzwi i zobaczyła nieznajomego, odzianego w zwierzęcą skórę. Przypominał św. Jana Chrzciciela z kościoła. Osobnik dał znak, aby szła za nim. Rita ubrała płaszcz i poszła. Doszli do skały wznoszącej się nad całą osadą Roccaporena. Tam przyłączyli się do nich dwaj inni święci, znani Ricie z wizerunków: Augustyn i Mikołaj. I nagle, nie wiedząc jak, nasza bohaterka znalazła się w kaplicy klasztoru! Przeorysza odniosła się do tego widocznego cudu początkowo nieufnie. Zaczęła wypytywać siostrę furtiankę, czy wszystkie drzwi były wieczorem dobrze zamknięte.

Z

róża...

Po otrzymaniu odpowiedzi twierdzącej, poprosiła o wyjaśnienia tę, która pozwoliła sobie na takie wtargnięcie. Rita odrzekła po prostu: «Pan tego chciał, moja Matko!» Nie przekonana przeorysza pytała dalej: «Kto stał się twoim wspólnikiem, umożliwiając ci wejście tutaj?» Rita opowiedziała jej więc w szczegółach, kto jej dopomógł. W tej sytuacji przeorysza wraz z innymi siostrami podjęła wreszcie tak długo oczekiwaną decyzję: Rita zostaje przyjęta po to, by „nie przeciwstawiać się woli Bożej”. Postulantka, a potem wzorowa nowicjuszka, oderwana od wszelkich ziemskich uczuć mogła wypowiedzieć bez trudu trzy zakonne śluby. Przeorysza i mistrzyni nowicjatu niczego jej nie oszczędziły: żadnej udręki, żadnego upokorzenia, ale nigdy nie pozbawiły jej cierpliwości i słodyczy. Aby ją doświadczyć przełożona żądała od niej np. podlewania codziennie rano i wieczorem kawałka drewna włożonego do wysuszonej ziemi. Mogłoby się to wydawać absurdem, ale... siostra Rita nie stawiała pytań i była posłuszna... Niespodzianka czekała za to przełożoną, bowiem po jakimś czasie kawałek drewna wypuścił pączki, potem zakwitł, aż wreszcie dał wspaniałe kiście winogron. Po daniu dostatecznych dowodów posłuszeństwa, pokory i pobożności siostra Rita otrzymała pozwolenie na złożenie ślubów. Przyrzeka żyć odtąd według reguły św. Augustyna. Z innymi siostrami nowa profeska mogła wychodzić udzielać pomocy ubogim i chorym. Doskonale się do tego nadaje. UDZIAŁ W CIERPIENIACH ZBAWICIELA – S T Y G M AT C I E R N I A S i o s t r a R i t a chciała się we wszystkim upodobnić do Boskiego Mistrza. Aby cierpieć jak On nosiła włosiennicę, biczowała się kilka razy w ciągu dnia tak mocno, że jedna z sióstr znalazła ją kiedyś nieprzytomną w celi. Jednak jej to nie wystarczało. W roku 1443, w okresie Wielkiego Postu rekolekcje głosił znany franciszkanin. Cała wioska chciała go usłyszeć. Siostry także należały do grona słuchaczy. W Wielki Piątek kiedy wyjaśniał z wielkim realizmem boleści Zbawiciela, siostra Rita błagała Pana, by móc odczuć ból przynajmniej jednego z cierni Jego korony... I nagle jeden z gipsowych cierni wielkiego krucyfiksu oderwał się i spadł na sam środek jej czoła. Ból był tak straszny, że siostra Rita straciła przytomność. Nazajutrz rana powiększyła się i zaczęła wydzielać nieprzyjemną woń. Rana nie goiła się. Odpychający zapach pozostawał. Przeorysza ze względu na pozostałe siostry przeznaczyła jej więc celę w głębi korytarza. Minęło kilka lat. Papież ogłosił rok 1450 rokiem jubileuszowym. Delegacja klasztoru miała wziąć udział w uroczystościach w Rzymie. Siostra Rita też wyraziła chęć pojechania. Przeorysza chętnie by ją wysłała,

jednak z jej raną ropiejącą i cuchnącą...! Podróż była niemożliwa. Siostra Rita była głęboko przekonana, że w stosownym czasie zostanie uzdrowiona. Rzeczywiście na kilka dni przed wyjazdem zakonnic, na czole nie było widać najmniejszego śladu stygmatu, choć nie zniknął ból. Przeorysza umieściła ją więc na czele delegacji. Siostry po drodze zastanawiały się, czy mają dość pieniędzy na dotarcie do celu, Rita widząc w ich zachowaniu brak wiary w Opatrzność, na oczach przerażonych zakonnic, wrzuciła wszystkie pieniądze do potoku. Niczego im nie zabrakło ani w drodze do Rzymu, ani w drodze powrotnej. O S TAT N I E C H W I L E Ż Y C I A Po powrocie do Cascia, zgodnie z prośbą siostry Rity stygmat znowu pojawił się na jej czole, a z nim odrażający odór. Siostra podjęła na nowo życie w całkowitym odosobnieniu, rozmyślając nad Męką Zbawiciela i poszcząc. Karmiła się jedynie Eucharystią. W 1457 r. była już całkowicie wyczerpana życiem pełnym cierpień i pokuty. Zbliżał się jej koniec i nikt w to nie wątpił. Siostra przydzielona jej jako pielęgniarka lękała się każdego wejścia do celi tak bardzo odpychała woń wydobywająca się z rany. Ritę odwiedzała jednak kuzynka, zwróciła się więc do niej z zaskakującą prośbą. Miała przynieść jej różę z krzaka rosnącego w ogrodzie, którym kiedyś się zajmowała. Trwała surowa zima! Ziemię pokrywał śnieg, więc wszyscy sądzili, że chora majaczy. Jednak kuzynka zaciekawiona poszła i wbrew oczekiwaniu wszystkich znalazła przepiękną różę o wspaniałym zapachu. Urwała ją i przyniosła Ricie. Sadzonka tej róży włożona do ziemi klasztornego ogrodu rośnie tam od pięciu wieków. Innym razem Rita poprosiła o przyniesienie fig z jej dawnego figowca. I tym razem kuzynka znalazła w ogrodzie wszystkie drzewa ogołocone: pobawione liści i owoców... z wyjątkiem figowca. Tylko na nim znajdowały się dwie wspaniałe fi g i . U r w a ł a j e i z a n i o s ł a c h o r e j . Z każdym dniem chorej ubywało sił. Pewnego dnia oświadczyła, że zjawił się jej Pan Jezus ze Swą Matką. Na jej pytanie: «Kiedy, mój Jezu, będę mogła posiąść Ciebie na zawsze?», otrzymała odpowiedź: «Za trzy dni będziesz ze Mną w Niebie.» Siostra Rita poprosiła o sakramenty. W dniu zapowiedzianym przez Jezusa poprosiła przeoryszę o błogosławieństwo. W chwilę po jego otrzymaniu jej życie łagodnie zgasło. Było to 22 maja 1457 roku.

ciąg dalszy - strona 11

28 stycznia 2011


9

EuroArizona.com - polonijny tygodnik informacyjno-reklamowy

Ogłoszenia drobne

W pierwszym tygodniu tracisz 7 kg, w drugim 700g dziennie. Nie wolno absolutnie spożywać: soli, cukru i alkoholu! Płyny są dozwolone do litra na dzień I dzień: Śniadanie - 1 kubek herbaty, kawy. Obiad - 2 jajka na twardo. Kolacja kawałek mięsa i sałatka z cytryny. II dzień: śniadanie - 1 kubek herbaty, kawy, kawałek sucharka. Obiad - 2 jajka na twardo. Kolacja - kawałek szynki herbata z cytryną i 1 kubek jogurtu. III dzień: Śniadanie - 1 kubek herbaty, kawy. Obiad - warzywa i owoce. Kolacja2 jajka na twardo, szynka, sałatka. IV dzień Śniadanie - 1 kubek herbaty, kawy. Obiad - 2 jajka na twardo, szklanka soku z marchwi. Kolacja- mięso, sałatka z cytryny. V Dzień: Śniadanie - rozdrobnione marchewki z cytryną. Obiad ryba pieczona. Kolacja - nie jeść VI dzień: Śniadanie - 1 kubek herbaty, kawy. Obiad - 2 duże kawałki kurczaka i sałatka. Kolacja - 2 jajka na twardo i rozdrobnione marchewki. VII dzień: Śniadanie - 1 kubek herbaty, kawy. Obiad - kawałek mięsa i owoców. Kolacja – to, na co masz ochotę! Od siódmego do czternastego dnia diety powtarza się schemat diety. Mięso w ilości do 200g zawsze gotowane!

KSIĘGOWOŚĆ, ROZLICZENIA PODATKOWE, USŁUGI NOTARIALNE

* rozliczenia podatków [biznes i personalne] * zakładanie firm, payroll, sales tax, use tax * tłumaczenia dokumentów, notariusz

Iwona Mierzwa, CPA tel: 623-703-7378

mail: ijmservices@gmail.com

Zdrowie Uroda

Jak należy dbać o skórę żebyśmy mogli długo cieszyć się jej pięknem?

Większośc dolegliwości skórnych jakie obserwuję w moim gabinecie to efekt niedoborów odżywczych. Jednym z problemów jest niedobór witaminy C. Daje to bardzo charektyrystyczne objawy skórne - rozszerzanie naczynek krwionośnych, a nawet ich pękanie oraz wylewy podskórne. Skóra pozbawiona tej witaminy łatwo ulega starzeniu posłonecznemu oraz brązowym przebarwieniom tak zwanymi “kwiatami starosci”. Słabe samo-oczyszczanie sie skóry, wynika przede wszystkim z niedoboru cynku i witaminy A oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych typu omega-3. Wiele substancji oraz czynnikow odżywczych w organizmie spełnia ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu i regeneracji naszej skóry. Większość składników dostarczyć można od wewnątrz, wraz z pożywieniem albo przy pomocy suplementów. Wchłonięte w przewodzie pokarmowym mikro oraz makro-elementy

*Permanent make-up *Microdermabracion *Glycolic peels *Massages *Make-up *Henna *Nails email: *Wax

trafiaja do krwi odżywiając nasza skórę. Skóra piękna i długo młoda to skóra biologicznie sprawna oraz zadbana zewnetrznie. Najlepszym rozwiązaniem na skórę która sprawia nam kłopoty to wewnętrzne dożywienie organizmu. W wielu przypadkach gabinet k o s m e t y c z n y s t a j e s i ę głównym źródłem porad jak się odżywiać i ogólnie jak dbać o siebie żeby zabiegi kosmetyczne przynosiły jak najlepszy efekt. Jeżeli nasza skóra potrzebuje totalnego oczyszczenia na zewnątrz, osobiście polecam zabiegi „peelingu”, cieszące się wielką popularnością w wszelkich gabinetach k o s m e t y c z n y c h . Glycolic peel (peeling kwasowy z waty cukrowej) złuszcza od 2 do 3 warstw skóry, wygładza oraz wysusza oleje które są produkowane przez skóre. Jest jednym z bezbolesnych i szybkich sposobów na upiększanie naszej cery. Microdermabracion ( złuszczanie za pomoca kryształów) głebokie wygładzanie skóry, złuszcza od 3 do 9 warstw skóry. Wspomaga pracę kolagenu, wygładza zmarszczki, brązowe plamy posłoneczne oraz przebarwienia skóry. na podstawie materiałów: Forever Living Products Małgorzata Murawska licencjonowana kosmetyczka “Beauty Den” LLC w Surprise, AZ Dzwoń po darmowe konsultacje!

Małgorzata serwisy kosmetyczne dla całej rodziny!

tel(623) 414-1654

KUPON

$50 OFF permament make-up

“Beauty Den” LLC w Surprise, AZ

(623) 414-1654

*pewne ograniczenia istnieją, pokaż wycięty kupon

28 stycznia 2011

9150 W Indian School Rd, Suite 108A Phoenix, AZ 85037

beautyden@ymail.com

euroarizona.com

D I E TA - J A P O Ń S K I C U D

IJM Services PLLC

euroarizona.com

KATERING - Organizacja imprez - każda okazja! Pełny serwis! Przygotowujemy jedzenie polskie i amerykańskie! Organizujemy każdy rodzaj przyjeć - nie ma dla nas imprez za małych lub za dużych. Jedzenie na ZAMÓWIENIE! PIEROGI, GOŁĄBKI, CIASTA i INNE... Pełny serwis...serwis od A do Z !!! Jolanta Malachowska tel: 623-398-5259 * Nowy polonijny zespół myzyczny “RELAX” w Arizonie! Nowy, polonijny zespół muzyczny o nazwie “RELAX” zagra profesjonalnie na twojej imprezie okolicznościowej: wesele, komunia, urodziny, zabawa, bankiety itp.... R o z b a w i m y W a s , wymęczymy i zRELAXujemy! Dzwoń (623)328-8276 lub (347)244-9731 SERDECZNIE ZAPRASZAMY !!! * Potrzebna pani z dowiadczeniem do noworodka i 3-letniego chłopca na 3 dni w tygodniu od 8-mej do 5-tej po południu. Angielski nie wymagany. Praca od lutego. Okolice 101 i Cactus w północnym Scottsda l e. Dzw oń 7 73 -67 7-5 42 8. * Niekrępujący pokój do wynajęcia z osobną łazienka od zaraz! 32nd Street/ Union Hills, $450/miesiąc. Po szczegóły proszę dzwonić pod numer: 630-215-7575

KUPON

25% OFF

zabieg kosmetyczny “Beauty Den” LLC w Surprise, AZ

(623) 414-1654

*pewne ograniczenia istnieją, pokaż wycięty kupon


10

EuroArizona.com - polonijny tygodnik informacyjno-reklamowy

10 niezwykłych cudów, które dokonały się za wstawiennictwem Jana Pawła II

Od śmierci papieża Jana Pawła II, który w wielu środowiskach cieszy się sławą największego Polaka w historii, minie w tym roku 6 lat. Niemal tyle samo

trwa już proces beatyfikacyjny Ojca Świętego. Pomimo donośnych okrzyków, jakie można było usłyszeć na Placu św. Piotra podczas uroczystości pogrzebowych papieża-Polaka, wzywających do natychmiastowego uznania jego świętości, Watykan zdecydował się na przeprowadzenie postępowania. Większość ludzi nie ma jednak wątpliwości, że ogłoszenie Jana Pawła II błogosławionym, a potem świętym, to tylko kwestia czasu. Do pomyślnego zakończenia toczącego się procesu beatyfikacyjnego niezbędne jest uznanie cudów dokonanych za wstawiennictwem Jana Pawła II. Specjalna komisja, która zajmuje się badaniem niezwykłych przypadków uzdrowień zaopiniowała już kilka medycznych fenomenów. Poza sprawami, które są przedmiotem badań watykańskich komisji istnieje szereg innych casusów, co do których wierni nie mają wątpliwości, że są dziełem boskiej interwencji. Na całym świecie odnotowano już dziesiątki niesamowitych wypadków, które wyznawcy przypisują poparciu Jana Pawła II. I pomimo tego, że nie zostały oficjalnie uznane przez Kościół niezwykle

skrupulatnie badający każdą sprawę, wniosły radość do życia osób, które doświadczyły ich “na własnej skórze”. Oto 10 niezwykłych cudów, które dokonały się za wstawiennictwem Jana Pawła II: R a f a ł z L u b a c z o w a 16-letni Rafał z Lubaczowa, chorujący na raka węzłów chłonnych i podopieczny fundacji “Mam marzenie” poprosił o audiencję u Ojca Świętego. Jego prośba została spełniona. Pomimo małych problemów organizacyjnych 1 lipca 2004 r. chłopak wziął udział w prywatnej audiencji. W jej trakcie odbył kilkuminutową rozmowę z Ojcem Świętym. Jak się później okazało, kilka miesięcy potem Rafał wyzdrowiał. Historia ta ujrzała światło dzienne już po śmierci Jana Pawła II. Opowiedział ją Polskiej Agencji Prasowej Piotr Piwowarczyk z fundacji “Mam marzenie”. F r a n c e s c o Pochodzący z Włoch Francesco cierpiał na różne dolegliwości spowodowane niedorozwojem układu odpornościowego. Chłopiec cierpiał na chroniczne zmęczenie i nieustannie trapiony był przez infekcje. W 2002 r., kiedy chłopiec miał 9 lat, wraz ze swoją mamą wziął udział we Mszy Świętej celebrowanej przez Jana Pawła II.W jej trakcie Ojciec Święty pobłogosławił dziecko. Po wyjściu z kaplicy, wszystkie dolegliwości ustąpiły, a Francesco powiedział, że uczucie zmęczenia minęło.

Młody Włoch przyznał, że w trakcie błogosławieństwa poczuł się tak, jakby na jego ciało z dłoni papieża spłynęło cudowne ciepło. A n g e l a B a r o n n i Pochodząca z Kanady Angela Baronni cierpiała na raka szpiku kostnego. W 2002 r., kiedy miała 16 lat brała udział w Światowych Dniach Młodzieży, które odbywały się w Toronto. W trakcie cyklicznej imprezy, dziewczyna spotkała się z Janem Pawłem II, który położył ręce na jej głowie i jej błogosławił. Odbył z nią też krótką pogawędkę. Tuż po spotkaniu objawy choroby zaczęły ustępować, a Angela, która była zmuszonado poruszania się na wózku inwalidzkim, wstała o własnych siłach. Wkrótce jej lekarz prowadzący stwierdził, że Kanadyjka jest zdrowa. Przedstawiciel świata medycyny nie potrafił jednak znaleźć argumentów, które mogłyby racjonalnie wytłumaczyć tak nagły powrót Angeli do zdrowia. Siostra Marie Simon-Pierre Ten cud został właśnie uznany przez Watykan. Chodzi o głośny przypadek uzdrowienia siostry zakonnej Marie Simon-Pierre, która przez lata cierpiała na chorobę Parkinsona. Kilka lat temu zakonnica wyjawiła, że tuż po śmierci Jana Pawła II, siostry z jej zgromadzenia zaczęły się za nią modlić do papieża. Efekty modlitwy były zdumiewające - wszystkie objawy choroby całkowicie ustąpiły, a ciąg dalszy na następnej stronie >>>>

28 stycznia 2011


EuroArizona.com - polonijny tygodnik informacyjno-reklamowy

Święta Rita...ciąg dalszy

Wywołało to niewyobrażalne przepychanie się, a co za tym idzie – nieporządek, krzyki wygrażających sobie osób. Ponieważ cuda nie były naszej Świętej obce... podniosła głowę, otwarła oczy i spojrzała na przepychających się. Natychmiast zapadła cisza! Jeszcze wiele razy powtórzył się cud otwarcia oczu. Papież Leon XIII kanonizował ją 24 maja 1900 roku, wyznaczając jej święto na dzień 22 maja. WSTAWIENNICTWO ŚWIĘTEJ RITY Aby uczcić Świętą można pojechać do Cascia: zobaczyć bazylikę i ciało Świętej. Lekko już zbrązowiało, ale pozostaje niezepsute. Można zobaczyć dom rodzinny, zamieniony od czasu beatyfikacji na kaplicę, lazaret, w którym siostra Rita pomagała chorym, biednym i kościół parafialny oraz ogród, z którego pochodziła róża i figi. W Cascia wszystko mówi o niej. Wiele sanktuariów jest poświęconych św. Ricie także we Francji. Wierni, szukając jej potężnego wstawiennictwa w szczególnie trudnych sprawach, praktykują specjalne modlitwy przez piętnaście czwartków lub nowennę przez dziewięć dni każdego miesiąca. Dlaczego piętnaście czwartków? Dla upamiętnienia 15 lat, w czasie których św. Rita nosiła stygmat ciernia na czole. Wierni najczęściej odprawiają to nabożeństwo przez piętnaście tygodni poprzedzających dzień 22 maja, poświęcony Świętej.

I tak Święta odeszła do Nieba. Dzwon w klasztorze sam ogłosił to zdarzenie. Cela, do której nikt nie chciał się zbliżyć z powodu wywołującego mdłości odoru rany, napełniła się światłem i cudnym zapachem. Można naprawdę powiedzieć, że Rita umarła otoczona zapachem świętości. Jedna z sióstr w klasztorze miała sparaliżowane ramię. Kiedy pochyliła się nad zmarłą, by ją pocałować prostując się stwierdziła, że jej ramię zostało w jednej chwili uzdrowione. Ciało siostry Rity, umieszczone w bazylice w Cascia, od ponad 5 wieków zachowuje się w doskonałym stanie. K U LT Ś W I Ę T E J R I T Y rozpoczął wraz z jej śmiercią. Cuda nie przestały się mnożyć: uzdrowienia i nawrócenia. O jednym z pierwszych doniósł wiejski stolarz. Nie mógł już wykonywać zawodu z powodu paraliżu i deformacji ręki. Przyzywał więc wstawiennictwa św. Rity wystawionej na śmiertelnym łożu. Obiecał, że jeśli odzyska władzę w ręce, wykona dla niej trumnę. Ledwie skończył modlitwę, stwierdził, że ręka odzyskała swobodę ruchów i rzeczywiście on wykonał trumnę, w której złożono ciało. Po 3 dniach od śmierci św. Rity liczba cudów stale wzrastała. Czas mijał i trzeba było pochować zmarłą. Jednak jej ciało pozostawało nienaruszone i nadal wydzielało piękny zapach. Postanowiono więc zachować je w kaplicy, pod ołtarzem. I tak nigdy nie złożono go w ziemi. W roku 1595 kiedy napływ pielgrzymów zbytnio przeszkadzał wspólnocie zakonnej, zadecydowano przenieść ciało Świętej do wiejskiego kościoła. Było to wygodniejsze i dla sióstr i dla pielgrzymów. W kilka lat później na stolicy Piotrowej zasiadł Urban VIII. Jedna z jego siostrzenic zainteresowana życiem i sławą Rity, przekonana o jej świętości udała się do Rzymu przedstawić tę sprawę do szczegółowego zbadania. Papież powołał komisję. Mając przed sobą niezniszczone od 170 lat ciało, wydzielające nadal piękny zapach i po zbadaniu akt stwierdzających liczne cuda, przypisywane wstawiennictwu Rity, doniesienie komisji było tak przychylne, że Urban VIII podpisał dekret o beatyfikacji w roku 1628. Ceremonia odbyła się w kościele parafialnym w obecności niezliczonego tłumu.

Autor Victor A. Żółciński www.RadioPomost.com

10 niezwykłych cudów- ciąg dalszy... pochodząca z Francji siostra wróciła do pracy. Zakonnica, która z powodu choroby nie mogła wykonywać swoich obowiązków, wróciła do pracy i jak twierdzą przedstawiciele Watykanu, pracuje teraz ciężej, niż kiedykolwiek. Nie przyjmuje też już żadnych lekarstw. J o h n P a u l L i e o John Paul Lieo to chłopiec, który urodził się w Kanadzie. Został tak nazwany, ponieważ przyszedł na świat dzięki błogosławieństwu, które zostało udzielone jego matce przez Jana Pawła II. Mieszkająca w Kanadzie i pochodząca z Chin pani Lieo przez lata nie mogła zajść w ciążę. Podczas audiencji u Jana Pawła II opowiedziała o swoim problemie. Papież pobłogosławił jej i zapewnił o swojej

Stan Zarkowski - Associate Broker nieruchomości w Arizonie!

*domy przejęte przez bank (REO)* *trustee sales*short sales*kupno-sprzedaż* Welcome Home Realty 13020 W Santa Fe Blvd#102 Avondale, AZ 85392

623-512-7336

Phone: email: szarkowski@cox.net

www.stanzarkowski.com

-fachowość-doświadczenie-prywatność-uczciwość28 stycznia 2011

11 modlitwie. Zapewnił też, że wkrótce doczeka się upragnionego potomstwa. Tak też się stało. Pani Lieo urodziła syna, którego na cześć papieża nazwała Jan Paweł. D a w i d z G d a ń s k a Pochodzący z Gdańska Dawid cierpiał na raka nerek. Kiedy z 9-letnim chłopcem było już naprawdę źle, rodzice zabrali go do Watykanu, gdzie w Grotach Watykańskich przy grobie Jana Pawła II modlili się o zdrowie dla syna. Lekarze, którzy nie dawali chłopcu większych szans na wyzdrowienie, musieli się bardzo zdziwić. Już po wyjściu z krypty chłopiec poczuł się znacznie lepiej i o własnych siłach zaczął chodzić. E m i l B a r b a r Emil Barbar urodził się z poważną chorobą mózgu, która uniemożliwiała mu chodzenie. Lekarze nie dawali chłopcu najmniejszych szans na to, że kiedykolwiek stanie o własnych siłach. W 1980 r. pochodzący z Australii chłopiec pojechał wraz ze swoją mamą do Rzymu. Na Placu Świętego Piotra, chłopczyk zawołał papieża. Jan Paweł II podszedł do niego i dotknął jego głowy. Kiedy matka Emila powiedziała, co dolega jej synowi, papież polecił, by udała się z nim do Lourdes. Zapewnił też, że po wizycie w sanktuarium malec zacznie chodzić. Zgodnie z zaleceniem papieża matka zabrała go do miejsca kultu maryjnego Kilka tygodni po powrocie do Australii chłopiec zaczął chodzić. Niedawno ukończył studia. P i o t r u ś Pochodzący z Polski Piotruś cierpiał na raka mózgu. Zdaniem specjalistów, nie było szans na to, że malec powróci do zdrowia. W 1997 r. zdruzgotana matka wysłała do papieża list, w którym opisała przypadek swojego syna. Wkrótce z Watykanu nadeszła odpowiedź - kobieta znalazła w liście zapewnienie o modlitewnym wsparciu papieża. Nie minęło zbyt wiele czasu, a wszystkie o b j a w y c h o r o b y u P i o t r u s i a m i n ę ł y. Lekarze po wykonaniu serii badań potwierdzili, że po guzie nie ma śladu. A m e r y k a n i n Pochodzący ze Stanów Zjednoczonych mężczyzna cierpiał na raka mózgu. Zamożny Amerykanin pragnął przed śmiercią spotkać się z papieżem i jego życzenie się ziściło. W 1998 r. wziął udział we mszy papieskiej, która odprawiona została w Castel Gandolfo. Pomimo tego, że ów mężczyzna był żydem, przyjął Komunię od Jana Pawła II. Po kilku tygodniach Amerykanin wrócił do zdrowia. Ten niezwykły przypadek opisał kardynał Stanisław Dziwisz. To właśnie znajomy jego przyjaciela doznał cudownego ozdrowienia. 1 1 - l e t n i a S ł o w a c z k a Córka pochodzącego ze Słowacji Tibora Uljackiego ciężko chorowała na białaczkę. W 2002 r. zrozpaczony mężczyzna w trakcie audiencji poprosił papieża o modlitwę w intencji córki. Dziewczynka wróciła do zdrowia. Rok później zdrowa już młoda Słowaczka przyjęła komunię z rąk Jana Pawła II podczas Mszy, która została odprawiona w Bratysławie. Z ostatniej chwili: Beatyfikacja Jana P a w ł a I I o d b ę d z i e s i ę 1 m a j a 2 0 11


*WALENTYNKI* Pulaski Club!

12 lutego od 7pm do 2am muzyka na żywo non stop D J live zespół nies podzianka mnóstwo atrakcji, konkursy, nagrody do wygrania wspaniała zabawa gwarantowana !!! gorące polskie dania, dobrze zaopatrzony bar bilety tylko $15 od osoby ZAPRASZAMY! tańsze

bilety

do

kupienia

na

Internecie

E u r o A r i z o n a . c o m Magazyn “EuroArizona” jest wydawany przez firme “EuroArizona Magazine” (projekt,grafika,artykuły)Zastrzegamy sobie prawo do zmiany terminów i częstotliwości druku bez podania przyczyny. Wszelkie prawa do artykułów zastrzeżone. Wszelkie znaki handlowe zastrzeżone. Redakcja zastrzega sobie prawo do zmian w wydawaniu tygodnika oraz prawo do odmowy wydruku ogłoszenia bez podania przyczyny. Wszelkie materiały nadesłane, artykuły nadesłane, listy, komentarze itp od czytelników automatycznie stają się własnością Magazynu bez kompensacji finansowej. Magazyn “EuroArizona” ma prawo do dystrybucji tych materiałów bez zgody autorów w dowolnej formie medialnej. Magazyn nie ma obowiązku do zachowania anonimowości autora. Materiałów niezamówionych nie zwracamy. Kontakt: telefon: 623-466-4757, fax: 623-505-9652, www.EuroArizona.com e-mail: info@euroarizona.com Adres: “EuroArizona Magazine”, 13794 W Waddell Rd, suite203, unit207, Surprise, AZ 85379

Magazyn "EuroArizona" - numer 3  

Polinijny magazyn informacyjno reklamowy! Dwutygodnik dostepny w polskich miejscach w Phoenix i okolicach! Zapraszamy do lektury!

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you