Issuu on Google+

R

EDUKACJA

d

PSYCHOLOGIA

ISSN 1689-9180

Bezpłatna

Drodzy maturzyści!

nr 1 listopad/grudzień

www.gazetamaturzysty.com

Trzymacie w rękach pierwszy tegoroczny numer „Gazety Maturzysty”, która powstała specjalnie z myślą o Was. Przed Wami bardzo ważny okres, w którym będziecie podejmować pierwsze istotne życiowe decyzje, mające wpływ na Waszą przyszłość. Mamy nadzieję, że lektura „GM” umili Wam ten pełen napięcia czas i każdy z Was znajdzie w niej coś dla siebie. Zapraszamy do lektury! Redakcja

d

HISTORIA

d

TECHNOLOGIE

d

MODA

[ROZMOWA] Olek Klepacz, lider zespołu Formacja Nieżywych Schabuff str. 7

Miesięcznik dostępny w szkołach, bibliotekach, kinach, Urzędach Gmin i Miast na terenie całego województwa śląskiego, opolskiego i dolnośląskiego.

edukacja

Przyszłość dla inżyniera

Chętnych na uczenie się nigdy nie brakuje. Ambitne osoby czy to po liceum czy też technikum starają się jak najlepiej zdać maturę, aby później dobrze wypaść w rankingach przy dostawaniu się na studia wyższe. Przyszły inżynier przed obroną tego miana przechodzi cykl praktyk, które później najczęściej owocują w postaci dobrej pracy. Jednakże obroniony żak szukający zajęcia na przyszłość ma łatwiej z jego znalezieniem niż licealista. "Praca inżynier" to wyższa sfera, do której mogą wkroczyć tylko osoby uczęszczające wcześniej na studia mające tytuł: magister inżynier (w przypadku jednolitego rodzaju nauki) oraz samego inżyniera ( to studia trwające około trzech lat). Ta ostatnia grupa, w której młodzi ludzie korzy ukończyli swe trudy z wyróżnieniem - ma największe szanse znalezienia swej przyszłościowej pracy. Headhunting to tak zwani łowcy głów, którzy poszukują ludzi wykształconych po studiach i po praktykach. "Praca inżynier" do droga do kariery każdego wykształconego, który nie tylko chce się wykazać umiejętnościami zdobytymi w trakcie swej nauki bądź praktyk, ale wykazuje się często chęcią próbowania nowych rzeczy oraz chęć uczenia się. Dalsza nauka po szkole średniej jest równa sukcesowi nie tylko dla samych broniących tytułu, ale także znalezienia interesującej pracy. Kajstek Wichura/www.artelis.pl

Edukacja, nowe trendy w nauce

str. 4

GARY MOORE

TRYLOGIE - FILM

Legenda rocka, słynny gitarzysta, były muzyk zespołów Colosseum i Thin Lizzy zagra w Polsce.

Ponadczasowe trylogie filmowe, które zapadły głęboko w naszej pamięci.

str. 15

str. 8

Psychologia - myśl pozytywnie

ROCK'N'ROLL Studniówka to bal wyjątkowy, czy wiesz jakie fryzury i kreacje są modne w tym sezonie?

KALENDARZ Kalendarz roku szkolnego 2009/10. Zobacz kiedy wypadają ferie.

str. 10

[100-dniówki] Sukienki na studniówkę – przygotowania czas zacząć! Najbardziej poszukiwane zawody - TOP 10 48% pracodawców w Polsce deklaruje, że ma trudności z obsadzeniem stanowisk z powodu braku kandydatów o odpowiednich kwalifikacjach. Wyniki badań opracowane są na podstawie

wywiadów indywidualnych przeprowadzonych pomiędzy 15 a 28 stycznia 2009 r., obejmujących reprezentatywną grupę 750 pracodawców w Polsce i prawie 39 000 pracodawców w 33 krajach na całym świecie. Najbardziej poszukiwanymi pracownikami w Polsce, tak jak rok temu, są wykwalifikowani pracownicy fizyczni, czyli m.in. elektrycy, cieśle, stolarze, murarze, hydraulicy czy spawa-

str. 14

str. 17

str. 11

cze. Nowym stanowiskiem na liście, które od razu znalazło się na drugim miejscu jest menedżer projektów. Z roku na rok coraz więcej pracodawców zgłasza zapotrzebowanie na przedstawicieli handlowych. Najwięcej pracodawców deklarujących trudności ze znalezieniem odpowiednich kandydatów jest w Rumunii i na Tajwanie (62%), Peru (56%), Japonii (55%). źródło: manpower.pl


gazeta maturzysty

2 edukacja

Magister ekspresowy Niedawno całą Polskę zalały reklamy osobliwej szkoły wyższej, oferującej dyplom magistra w dwa lata. Akcja, która okazała się happeningiem jednego z największych i najbardziej opiniotwórczych polskich dzienników, obnażyła słabość polskiej edukacji i pokazała jednocześnie prawdziwe pobudki adeptów dyplomu, uprawniającego do wpisywania trzech literek „mgr” przed personaliami. Okazało się, że tak naprawdę przyszłym studentom nie zależy wcale na zdobyciu jakichkolwiek kwalifikacji, wiedzy, czy umiejętności, ale na papierku, dzięki któremu do swojego CV można sobie wpisać informację o posiadaniu wyższego wykształcenia. Jasno wynikało to z korespondencji, jaka przychodziła na adres „szkoły”. Najczęściej przewijającym się motywem była chęć zdobycia dyplomu, który jest wymagany w pracy, dzięki któremu można domagać się podwyżki, nie brakowało też śmiałków, którzy pisali, że dziś „wypada mieć magistra”, bo brak tytułu stanowi przyczynek do towarzyskiej degradacji wśród znajomych. Okazało się też, że uczelnia, która nie podała nawet swojego adresu, mogła liczyć na wpisowe w wysokości 300 złotych od 500 osób, co dałoby po tygodniu zapisów kwotę 150 tysięcy złotych. To kolejny dowód na naiwność ludzi, którzy wciąż wierzą w najbardziej nawet absurdalne ogłoszenia. Gdy dochodzi do takiej sytuacji, aż prosi się o pytanie – dokąd zmierza polskie szkolnictwo? Czy fabryki niedouczonych magistrów nie oszukują swoich studentów, mamiąc ich wizją wyższego wykształcenia, które nie ma później żadnego pokrycia na zawodowej drodze wypuszczanych w świat absolwentów? Pytanie pozostaje, póki co, bez odpowiedzi, a coroczny wysyp posiadaczy wątpliwej wiarygodności dyplomów stanowi od wielu lat naszą świecką tradycję, której konsekwencją jest wzrost frustracji wśród młodych ludzi, pozbawionych nagle jakichkolMichał Grzesiek wiek złudzeń co do przebiegu gazetamaturzysty.com swojej przyszłej kariery.

[zdrowie] Spożywanie czerwonego mięsa pod groźbą raka jelit

Mięso zabija? Wybierz zdrowszą alternatywę Zwolennicy czer wonego mięsa! Czas abyście spojrzeli prawdzie w oczy!! Niedawne badania wykazały, że osoby, które spożywają 283 g czerwonego mięsa tygodniowo są bardziej narażone na raka jelit. Pomimo, że nic nie zastąpi apetycznego steku, możesz zamiast tego wybrać wiele innych, zdrowszych rodzajów mięs. Przedstawiamy 5 z nich, które nie nadwerężają twoich jelit. d

Kurczak Każdy wie, że białe mięso jest dużo mniej szkodliwe niż czerwone. Kurczak smażony na niskim tłuszczu stanowi zdrowszą alternatywę dla czerwonego mięsa. Jest bogatym źródłem protein, co więcej kosztuje dużo mniej niż wieprzowina. Pamiętaj jednak, że zawsze istnieje zagrożenie infekcji bakteriami E. Coli. Dlatego powinieneś piec kurczaka w temperaturze przynajmniej 80oC. Również grillowany kurczak może zawierać rakotwórcze substancje chemiczne, przykładowo heterocykliczne aminy, dlatego, jeśli przygotowujesz w ten sposób potrawy, unikaj zbytnio wypieczonej skórki.

Wieprzowina Kotlety wieprzowe są bardzo często polecane przez lekarzy. Jeśli spożywa się je w rozsądnych ilościach, wieprzowina może stanowić zdrową alternatywę dla czerwonego mięsa. Kotlety wieprzowe zawierają stosunkowo niewiele tłuszczu, jednak nadal nie mniej niż niskotłuszczowy kurczak czy ryba. Z drugiej strony badania przeprowadzone przez USDA, University of Wisconsin and Maryland dowiodły, że 85g polędwicy wieprzowej zawiera 2,98g tłuszczu, zaś w takiej samej porcji kurczaka można znaleźć 3.03g tłuszczu. Jeśli jednak nie zamierzasz zrezygnować z kotletów wieprzowych, szukaj tych z niską zawartością tłuszczu oraz zawsze odkrawaj tłuszcz przed przygotowaniem mięsa. Typowy kotlet wieprzowy z odkrojonym tłuszczem zawiera 8g tej niezdrowej substancji. Strzeż się jednak takich wyrobów, jak szynka czy boczek, gdy mogą zawierać azotany, czyli konserwanty, które mogą powodować raka.

Żubr Nawet najlepiej smakujące białe mięso nie zaspokoi kogoś, kto uwielbia czerwone

mięso. Dla każdego, kto tak uważa mamy dobrą wiadomość. Mięso żubra jest jednym z najczerwieńszych rodzajów mięs, a w przeciwieństwie do wołowiny nie szkodzi twojemu zdrowiu. Kawał mięsa żubra zawiera dużo mniej tłuszczu niż stek. Żubry żywią się przede wszystkim trawami, co oznacza, że mają zdrowsze mięso. Typowy hamburger z chudego mięsa zawiera 10% tłuszczu, czyli 9g, natomiast hamburgery z żubra zawierają mniej niż połowę z tego czyli 4g tłuszczu. Istnieje jeden jedyny problem. W Polsce żubry znajdują się pod ochroną.

Ryby Odpowiednio przygotowany kawałek ryby może ci dać równie dużo przyjemności, co krwisty stek. Dodatkowo, wiele rodzajów ryb (najczęściej łosoś i tuńczyk) zawiera duże ilości kwasów omega-3, które jak wiadomo zmniejszają ryzyko chorób serca. C o więcej, chude mięso np. dorsza nie dostarcza tylu korzystnych substancji co mięso ryb zawierających więcej tłuszczu. Badania przeprowadzone przez EPIC dowiodły, że osoby często spożywające mięso ryb, rzadziej chorują na raka jelita. Uważaj

Wszystko z umiarem Nie można zaprzeczyć, że nawet najlepsze i najzdrowsze produkty żywieniowe spożywane w zbyt dużych ilościach stają się szkodliwe dla naszego organizmu. Żywieniowcy zazwyczaj polecają, aby rozmiar spożywanego kawałka mięsa nie przekraczał objętości pięści. Może wydawać się do niewiele, jednak w zupełności wystarcza naszemu organizmowi. Nie zapomnij także, aby dietę zawsze balansować owocami oraz warzywami.

Indyk Indyk domowy znajduje się w proteinowym menu od niedawna. W większości zawiera białe mięso, a jego smak jest bardziej intensywny niż kurczaka. Jego mięso zawiera również stosunkowo mało tłuszczu: 140g pieczonej piersi indyka zawiera około 7g tłuszczu. Panuje ogólne przekonanie, że po zjedzeniu mięsa indyka czujemy się ospali, ponieważ zawiera ono tryptofan kwasu aminowego. Jest to nieprawdą, ponieważ ilość tej substancji, jaka znajduje się w mięsie indyka jest niewystarczająca, aby za-

Dwa egzaminy maturalne w jeden dzień? Bardzo możliwe! Na temat przyszłorocznej matur y przystępujący do niej uczniowie posługują się określeniami, z któr ych „masakra” czy „dramat” prezentują się najłagodniej. Wszystko zaczęło się od projektu Cen-

działać na człowieka.

tralnej Komisji Egzaminacyjnej, która zaplanowała egzaminy w taki sposób, że maturzyści, wybierający poziom rozszerzony z danego przedmiotu, będą musieli dwukrotnie w ciągu jednego dnia zdawać egzamin z jednego przedmiotu, najpierw

jednak! Duże ryb, jak na przykład tuńczyk zawierają rtęć, dla człowieka będącą trucizną. Jakie więc ilości ryb powinno się spożywać, aby być zdrowym? To zależy. Należy unikać dużych ryb, które żywią się innymi rybami (tuńczyk, miecznik, rekin) i raczej wybierać mniejsze, które nie zawierają rtęci. Ilość rtęci, jaką zawierają ryby różni się od miejsca, w którym się znajdujemy. Dlatego powinieneś się dowiedzieć więcej na ten temat w najbliższym instytucie żywieniowym.

Bartosz Rymkiewicz www.menforum.pl

w zakresie podstawowym, później – rozszerzonym. Najciekawsze, że uczniowie klas dwujęzycznych będą zdawać niektóre egzaminy w sobotę. Trudno się zatem dziwić burzy, jaką wywołały decyzje CKE. Uczniowie i nauczyciele zażądali od komisji wyjaśnień. Doczekali się tylko odpowiedzi, że te zmiany były konieczne ze względu na zmianę przepisów, dokonaną przez Ministrstwo Edukacji Narodowej. M.G.


gazeta maturzysty

3

[ciekawostka] Polka triumfuje w Finlandii

19-letnia Polka nowym Einsteinem! 19-letnia Magdalena Kobierska pochodzi z Koszalina, ale kilka lat temu wraz z całą rodziną na stałe przeprowadziła się do Finlandii. Jak się okazało, szybko przekonała do siebie fińskich nauczycieli, zadziwiając niespotykaną pamięcią, błyskotliwością oraz lingwistycznymi zdolnościami. Podczas tegorocznej matury wydarzyło się jednak coś naprawdę niezwykłego – nasza rodaczka uzyskała najwyższe wyniki w skali kraju. d

Dzisiaj rozpisują się o niej wszystkie fińskie gazety, nazywając ją nowym Einsteinem! Sukces Magdaleny jest tym większy, że zdawała testy z aż dziewięciu przedmiotów (podczas gdy statystyczny fiński maturzysta z pięciu) - matematyki, fizyki, biologii, chemii, języka fińskiego oraz angielskiego, szwedzkiego, rosyjskiego i francuskiego. Z każdego z egzaminów młoda geniuszka otrzymała maksy-

malną liczbę punktów, co wcześniej zdarzyło się jedynie dwa razy i to rodzimym obywatelom Finlandii. Magda jest więc pierwszą cudzoziemką w gronie najzdolniejszych maturzystów kraju od lat słynącego z jednego z najlepszych systemów edukacji w Europie. Na pytanie, w czym tkwi sekret jej sukcesu, dziewczyna skromnie odpowiada, że zawdzięcza go dobrej organizacji oraz systematycznej nauce. Znana już w całej Finlandii Polka mieszka na razie w mie-

ście Lappeenranta nad jeziorem Saimaa, gdzie niedawno odebrała świadectwo dojrzałości. Teraz czeka ją ważna decyzja dotycząca wyboru kierunku studiów. Najprawdopodobniej będzie to medycyna na Uniwersytecie Jagiellońskim, bo jak przyznaje Magda, tęskno jej za ojczyzną. My gratulujemy i trzymamy kciuki za kolejne osiągnięcia!

Natasza Lasky www.papilot.pl

Trener na Euro 2012 Znane gwiazdy Z niecierpliwością oczekiwaliśmy wyboru nowego selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski. Wreszcie go mamy. Zanim jednak Franciszek Smuda przystąpi do pracy, pozwolę sobie spojrzeć na ten temat z lekkim przymrużeniem oka.

d

Ja mógłbym ich potrenować do Euro 2012 i wcale nie trzeba być specjalistą, żeby przez trzy lata grać sparingi. Już można by zarezerwować do nich odpowiednie drużyny. Na dobry początek zagrałbym trzy mecze z San Marino, żeby chłopaki znowu nabrali pewności siebie, a potem podniósłbym im poprzeczkę i zaaplikował kolejne dwa mecze z Maltą. Gdyby udało się zremisować to znowu poprzeczka do góry i jakieś zgrupowanko w Szwajcarii i kilka meczyków z klubowymi drużynami ze środka tabeli, żeby chłopcy utrwalili warsztat piłkarski. Gdyby wyniki były zachęcające to znowu poprzeczka w górę i wyjazd na tournee do Indonezji i kilka meczyków z szybkimi i zwinnymi Indonezyjczykami boso na plaży, podczas których oczywiście robiłbym wstępną selekcję z drinkiem z parasolką pod parasolem z liści palmy. Gdyby naszym dzielnym chłopcom udało się jakiś meczyk wygrać to w nagrodę zabrałbym ich do pobliskiej Tajlandii gdzie od roku już przebywa PZPN na odnowę biologiczną, czyli masaż tajski. Tam nasze orły wraz z Prezesem i naszymi szacownymi byłymi trenerami mogliby się relaksować i przy okazji nasiąkać nie tylko olejkami kapiącymi ze zwinnych rączek Tajek, ale także cennymi wskazówkami warsztatu trenerskiego naszych byłych szkoleniowców, bo

ileż ich wiedzy się marnuje, gdy robią te wykresy podczas transmisji Champions League czy eliminacji do Euro 2012, które nasi chłopcy już dawno mają wygrane. Niech trochę porysują dla naszych dzielnych reprezentantów. Na miesiąc przed Euro 2012 przyjdzie czas na poważny mecz między państwowy z Wyspami Owczymi, a gdyby nasi wyselekcjonowani po wyczerpujących dwuletnich treningach i sparingowych meczach przegrali zawsze mogę powiedzieć, że są trochę przeciążeni i świeżość wróci na finał Euro 2012, do którego i tak nie dotrą po przecież jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności i wskutek działających układów nie wyjdą z grupy. No i tak minęłyby mi dwa latka trenowania naszych orłów - oni byliby zadowoleni z moich metod treningowych i jakże wdzięczni, że zostali wyselekcjonowani spośród tak ogromnej rzeszy naszych krajowych i zagranicznych kopaczy. Bo oczywiście do reprezentacji wybrałbym tylko chłopaków, którzy nie grają w klubach żeby sobie, choć w reprezentacji trochę piłkę pokopali, ale nie za dużo, bo by się spocili lub nabawili jakiejś kontuzji. A przed samiuśkim Euro 2012 podałbym się do dymisji argumentując, że już ich wszystkiego nauczyłem i niech ktoś inny ich potrenuje na te trzy grupowe mecze na Euro 2012, bo ja teraz też chciałbym trochę porysować w telewizji i się powymądrzać niczym moi szacowni poprzednicy trenerzy reprezentacji.

Leon Lasa www.artelis.pl

- wzorzec do naśladowania?

W

którą stronę pójść, na kogo skierować swój wzrok, z kogo brać przykład i jaki cel obrać? Pewnie wielu z nas wciąż zadaje sobie to pytanie, szukając na nie odpowiedzi. Jedną z takowych mogą dać nam nasze młodzieńcze ideały.

Któż z nas będąc nastolatkiem nie miał swojego wzorca do naśladowania, któż z nas nie miał kogoś, kogo potocznie przyjęło się nazywać idolem? Prawdopodobnie większość osób przeczytawszy te słowa w myślach przytaknie sobie i powie "tak, rzeczywiście był ktoś taki w moim życiu". Czasami a nawet bardzo często braliśmy przykład i utożsamialiśmy się z kilkoma różnymi gwiazdami jednocześnie. Pisząc słowo gwiazdy na myśli mam tutaj osoby, które znane są z życia publicznego, które odniosły sukces w jakiejś uprawianej przez siebie dziedzinie życia na przykład w sporcie, aktorstwie czy muzyce. Czy pamiętamy kim były te osoby? Czy nadal stanowią one dla nas wzór do naśladowania i ideał do którego dążymy? Co stało się z naszymi planami z młodości, czy udało się nam je w pełni zrealizować, czy doszliśmy do miejsca, w którym pragnęliśmy być przyglądając się naszym idolom? Z pewnością jakiejś części czytających wystarczyło siły, samozaparcia w dążeniu do celu oraz dyscypliny, by swoje cele, które poniekąd ustalali wpatrując się w swoje gwiazdy udało się osiągnąć. A co z pozostałą grupą osób, które gdzieś straciły swój cel z oczu, czy oni nadal trwają w swoich postanowieniach zdobycia i stania się kimś podobnym do swojego idola? To na kim się wzorujemy lub wzorowaliśmy mając lat naście w bardzo dużej mierze ma

wpływ na nasze późniejsze życie, podejmowane przez nas decyzje i kierunek w którym będziemy zmierzać lub zmierzaliśmy. Niezwykle istotną i szalenie ważną sprawą jest wybór naszych ideałów, mentorów, idoli czy jakkolwiek to nazwać, albowiem to ich postawa, dokonania i osiągane rezultaty będą dla nas punktem odniesienia i celem w okolice którego będziemy dążyć. Chcesz mieć wielkie rezultaty, chcesz odnieść sukces w swoim życiu w wybranej przez siebie dziedzinie? Znajdź swój wzór do naśladowania, znajdź swój ideał, znajdź swoją gwiazdę, idola, który już osiągnął to o czym marzysz ty i ucz się od niego, albowiem ten ktoś wie jak dojść do tego do czego zdążasz ty. Staraj się dowiedzieć o tej osobie jak najwięcej, czytaj, oglądaj i praktykuj rzeczy o których mówi lub pisze twój idol, to sprawdzona droga, która daje wymierne rezultaty, najlepszym tego dowodem jest sama wybrana przez ciebie osoba, która tę drogę już przebyła. Wybieraj właściwe wzorce do naśladowania i ucz się od nich, bo to najkrótsza droga do osiągnięcia upragnionych sukcesów. Działaj, twoje życie jest w twoich rękach. Powodzenia.

Lucky Luke www.artelis.pl


gazeta maturzysty

4 [ edukacja ]

Zalety i wady studiowania w internecie

Dariusz Dłużeń www.artelis.pl

Czy e-studia wyprą tradycyjne uczelnie? Niewątpliwe zalety takiej formy nauki nie mogą zasłaniać jej wad. Wchodzimy w nową erę edukacji kiedy wszystko jest dostępne w internecie. Pomimo, że jest bogatym źródłem wiedzy, nauka w internecie nie jest dla każdego.

d

ZALETY KURSÓW INTERNETOWYCH

WADY KURSÓW INTERNETOWYCH

Kursy online są formą nauki na odległość. Kursy internetowe są dostępne w każdym zakątku ziemi. Nie musisz chodzić w określone miejsce o określonym czasie, żeby wziąć udział w zajęciach. To lekcje przychodzą do Ciebie, możesz wysłuchać wykładu w miejscu i czasie najbardziej Ci odpowiadającym. Nie tracisz swojej mobilności, możesz podróżować po kraju i świecie nic nie tracąc. Kolejną zaletą jest to, że możesz uczyć się we własnym tempie. Zawsze kiedy napięty grafik nie pozwala na naukę albo chcesz poświęcić konkretnemu zagadnieniu więcej czasu, czy chcesz trochę przyśpieszyć, studiowanie online daje Ci niezbędną swobodę. E-kursy są bardzo często proponowane pracownikom muszącym się doszkolić lub przekwalifikować. Jest to bardzo wygodnie rozwiązanie, ponieważ nauka nie koliduje z pracą. Przeważnie kursy online są bardzo dobrze przygotowane, zawierają wiedzę, która Ci się przyda. Studiowanie w internecie jest także dużo tańsze niż tradycyjna szkoła.

Niektórzy ludzie uczą się szybciej w tradycyjnych warunkach. Potrzebują interakcji z wykładowcą i innymi studentami. Kursy internetowe mogą naśladować warunki normalnej sali wykładowej jednak jest naśladownictwo mocno niedoskonałe. Decydując się na taki sposób studiowania musisz mieć świadomość, że musisz mieć do tego pewnie predyspozycje. Musisz być mocno zmotywowany, odpowiedzialny za swoją przyszłość i umieć zarządzać swoim czasem. Jeśli nie posiadasz takich cech, zwykłe studia będą dla Ciebie lepszą alternatywą. Kolejną wadą jest konieczność posiadania stałego dostępu do internetu. Na szczęście Polska dogania zachód pod względem informatyzacji społeczeństwa, co nie zmienia faktu, że kilkudniowa awaria sieci lub komputera może być bardzo uciążliwa. Ogromne zalety takiej formy nauki mogą niektórym przesłonić jej wady. Na szczęście nie zanosi na to aby nauka w internecie wyparła tradycyjną szkołę.

Szkoła jutra - czyli jak poznawać książki nie mając czasu ich czytać...

O

Adrian Gamrot

Wynalazek dr uku, któr y od XV wieku wniósł nowe możliwości pr zekazu infor macji sprawił, że z czasem docierała ona do większej r zeszy odbiorców. Dziś otaczają nas setki zadr ukowanych stron papier u. Ale czy tak będzie zawsze? W jaki sposób informacja będzie pr zekazywana w pr zyszłości?

Coraz więcej ludzi o nich mówi. Coraz częściej gazety o nich piszą. Niby nic nadzwyczajnego ale... otwierasz ją i zamiast pier wszego akapitu słyszysz w głośnikach ciepły głos lektora, któr y czyta T woją książkę! Tak właśnie działają książki audio, które zdobywają coraz większą popular ność na świecie. Właściwie nie tyle zdobywają, co odzyskują. Kiedyś dostępne jako płyty i kasety dla dzieci, dziś rewolucjonizują r ynek wydawniczy w formacie cyfrowym jako mp3. Tradycjonaliści hołubiący papierowe publikacje twier-

dzą, że mają one char yzmę i rozwijają miedzy innymi wyobraźnię czytelnika. Wielkie klasyki literatur y poprzez skr upulatne opisy, wyraziste postaci, dobrane słownictwo, powodują, iż czyta się je z zachwytem. Ale tylko w wersji audio czytelnik ma szansę poczuć to niemal na własnej skórze - dzięki fenomenalnej interpretacji lektorów będzie dosłownie w centr um wydarzeń. Do tej por y w formie mp3 królowały bajki dla dzieci, dziś poza nimi mamy pełny wybór tytułów i tematyki od lektur szkolnych, beletr ystyki, przez kursy językowe po najnowsze pozycje psychologiczne i poradniki motywacyjne. W coraz popularniejszych sklepach i księgarniach internetowych z dnia na dzień przybywa tego typu wersji książek. Dzięki innowacyjnej formie produktu cyfrowego, łączą zalety zakupu przez Inter net z natychmiastową możliwością używania. Należy się spodziewać, że gr upą szczególnie zainteresowaną tą formą będą zapewne uczniowie, którzy niechętnie podchodzą do czytania lektur. Edukacja w ogóle jako zjawisko społeczne jest gr untem, któr y

?

Umiejętność pisania i tzw. "lekkie pióro" to nie tylko kwestia talentu. Można nauczyć się konstruowania dobrych tekstów. Istnieją specjalne ćwiczenia i techniki ułatwiające osiągnięcie sprawności w pisaniu.

d

www.artelis.pl

d

Jak nauczyć się pisać? – porady

daje nieograniczone wręcz możliwości wykorzystania książek audio. W tym miejscu należy zaznaczyć, że książki audio nie powinny i nie mogą wyprzeć tradycyjnych publikacji. Powinny być raczej ich uzupełnieniem. Ten komentarz świadczy o jakości i przeznaczeniu najnowszych wydawnictw cyfrowych. Są doskonałym uzupełnieniem tradycyjnych książek Marta Fox - autorka książek dla młodzieży - tak wyraża się o cyfrowym wydaniu "Trylogii" Henryka Sienkiewicza: „Dzięki tej interpretacji na nowo odkrywam język bohaterów "Potopu" i z dziką satysfakcją cytuję go we współczesnej codzienności. Doskonała dykcja aktora powoduje, że i w codziennych rozmowach mam wyjątkową ochotę nie śpieszyć się, nie mówić skrótami, rezygnować z "medialnego" kodu, który bynajmniej nie ma nic wspólnego z pielęgnowaniem polszczyzny, z kulturą języka. Jestem przekonana, że ta interpretacja powieści uczyni wiele dobrego dla zachwaszczonego polskiego języka"

wnosząc coś jeszcze. Ta war tość dodana, to świetna interpretacja lektora i możliwość słuchania wtedy, gdy niemożliwe byłoby sięgnięcie po tradycyjną lekturę. Niektórzy uważają, że książki audio lub też audiobooki, to książki XXI wieku. Niewątpliwie ranga, jaką zyskują stawia je w gronie najpopularniejszych „produktów cyfrowych" oferowanych na r ynku. Tr udno więc nie wierzyć w to, w procesie informatyzacji społeczeństwa staną się dobrami powszechnymi i tak popularnymi jak ich dr ukowane „siostr y" dziś.

Przede wszystkim: czytanie Żeby nauczyć się pisać, trzeba... czytać. Jak najwięcej przeróżnych publikacji, przy czym nie mogą być to tylko np. proste artykuły prasowe. Ważne, by sięgać po różnorodną literaturę, poradniki, opracowania teoretyczne, prasę branżową. Czytanie daje inspirację do tworzenia własnych tekstów, poszerza zasób słownictwa, dostarcza wzorców budowania zdań, argumentowania. Szczególnie ważne jest czytanie tekstów podobnych do tych, które chcemy sami tworzyć, np. początkujący autor literatury fantastycznej powinien czytać dużo pozycji z tego gatunku.

Ćwiczenie czyni mistrza Czym więcej ćwiczymy, tym większą sprawność osiągamy w budowaniu zdań. Warto ćwiczyć choćby poprzez pisanie postów na forum, e-maili, bloga, albo dziennika. Ważne, by robić to systematycznie. Teksty nie muszą być długie, ale powinny wnosić coś nowego, jakieś błyskotliwe sformułowanie, grę słowną, ciekawą fabułę, humor. Możliwości jest bardzo wiele, choćby w samym Internecie - gdzie wystawiamy się odrazu na recenzje czytelników portali blogowych.

Krytyka wzbogaca Aby się rozwijać jako autor tekstów, trzeba mieć świadomość, jakie błędy się popełnia. Trudno je zauważyć samemu, dlatego warto poddać się krytyce - zaprezentować swoje teksty internautom, np. na forach, brać udział w konkursach, wypowiadać się w dyskusjach branżowych, a nawet rozpocząć współpracę z gazetą branżową.

Ciągła praca Nie wystarczy raz osiągnąć sprawność w pisaniu i spocząć na laurach. Umiejętność tę trzeba nieustannie ćwiczyć - jeżeli nie będziemy jej używać, zaniknie. W zamian otrzymujemy coś bardzo cennego. Osiągamy stan, w którym pisanie przestaje być ciężką pracą, a staje się przyjemnością i źródłem satysfakcji. Okazuje się, że dzięki wyobraźni i umiejętności "ubrania" jej w słowa możemy przeżyć fascynującą przygodę. Nie czekaj zatem. Zacznij już dziś! Adrian Gamrot Odwagi i powodzenia. www.artelis.pl


gazeta maturzysty

5

[ historia ]

Najważniejsza bitwa Polska Edwarda II wojny światowej - Gierka

Agata Jeruszka

pytanie o sens poszukiwań

Z

apewne nieraz każdy z Was zastanawiał się na wyborem tej jednej, decydującej o losach świata bitwy II wojny światowej. Ale czy największą zawieruchę wojenną w dziejach ludzkości można w jakikolwiek sposób usystematyzować w kontekście tej najważniejszej i najmniej ważnej batalii?

Człowiek zawsze będzie podświadomie dążył do selekcji wydarzeń historycznych – dla samej pamięci ludzkiej łatwiej jest rozgraniczyć pamięć rzeczy arcyistotnych od tych wydarzeń mniejszej rangi. Punkt ciężkości dla tychże rozważań stanowi polityka historyczna danego narodu i państwa. II wojna światowa ogarnęła cały glob, jak żadna inna wojna wpłynęła na losy milionów osób – w naturalny sposób stając się symbolem pamięci narodowej i wykładnikiem polityki historycznej państw po dziś dzień. Dlatego też jak wiele narodów i państw walczących po obu stronach barykady – tak i tyle wersji historii II wojny światowej. To samo dotyczy już analizy największych bitew wojny w kontekście rozwoju ogólnej sytuacji wojennej. Starając się upowszechnić jedną, decydującą o losach drugiej wojny światowej bitwę, wspartą liczną merytoryczną argumentacją wchodzimy na istne pole minowe wrażliwości historycznej. Nie oszukujmy się – „punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia”, a każde oficjalne podejście do historii ma w sobie widoczny „centryzm” poglądowy. Jest to najczulszy punkt dumy narodowej, której zranienie może wywołać nieprzewidziane konsekwencje w realiach współczesnej polityki. Abstrahując od kontekstu społeczno – politycznego, zastanówmy się nad stricte naukowym podejściem do poszukiwań tej najważniejszej bitwy lat 1939- 1945. W powszechnej świadomości społecznej pamiętamy z czasów II wojny światowej o m.in. bitwie o Anglieę, bitwie stalingradzkiej, bitwie pod Kurskiem, bitwach o El-Alamein. Ale czy mogłyby one zostać wyodrębnione z całości dziejów lat 1939 – 1945? Odpowiedź jest prosta: absolutnie nie. Trudno sobie wyobrazić, że ich podmiotowość wykracza poza rozwój całej wojny. Nie możemy zapominać, iż te batalie rozwinęły się w skutek bieżącej sytuacji, którą nakreśliły mniej ważne, bądź w ogóle niezauważalne wydarzenia. II wojna światowa to nie średniowieczny turniej rycerski, gdzie umawiający się rycerze w jednym starciu starali się zadecydować o swojej pozycji. Przecież żadna ze stron nie umawiała się na spotkanie dotyczące losów kolei wojny, co więcej chociażby bitwa stalingradzka w zamyśle obydwu stron nie była uważana za decydującą bitwę. Historia jednak lubi płatać figle. Tak samo dotyczy się Zachodu: jak bitwa nazwana od stacyjki na egipskiej pustyni stoczona na peryferyjnym teatrze wojennym mogła zadecydować o losach wojny… Argumenty przekonywujące o „niezwykłości” jednej, danej bitwy mają tyle zwolenników, co przeciwników. Łatwo obalić tezy nawet najbardziej zdeterminowanych analityków. I tak trwa i już trwać będzie spór o to czy losy II wojny światowej rozstrzygnęły się na zachodzie, wschodzie, południu, a może na Pacyfiku. Każdy ma swoje racje i prawo do jego argumentowania. Wiem tylko jedno – nie znajdzie się nigdy taki „niepodważalny autorytet” co postawi kres sporom. Jest jednak pewne światełko w tunelu – nieubłagalnie II wojna światowa powoli, acz konsekwentnie odchodzi w mroki historii. Malejąca liczba świadków wojny – powoduje osłabienie bardzo emocjonalnej, żywej historii kultywowanej w obrębie rodziny.

Może osłabienie emocjonalnej pamięci, pozwoli na bardziej obiektywne spojrzenie na główne wydarzenia II wojny światowej? Byleby „pamięć” nie stała się nigdy orężem w rękach pseudo-historycznych populistów i szarlatanów. Marek Grecki / www.artelis.pl

Wojsko polskie w okresie II RP d W roku 1921 Sztab Generalny ustalił strukturę organizacyjną wojska na 30 dywizji piechoty, 11 brygad kawalerii ( w 1924 roku było 16 brygad), 10 pułków artylerii ciężkiej i kilka oddziałów artylerii specjalnej, 6 pułków lotniczych i pułk czołgów. Liczebnie stan armii miał wynosić 277 tys. żołnierzy. Obowiązywał powszechny obowiązek służby wojskowej dla wszystkich mężczyzn w wieku od 21 do 50 lat. Wszystko to za sprawą przechodzenia wojska z etatów wojennych na pokojowe. Polskie siły zbrojne składały się z wojsk lądowych i marynarki wojennej. Lotnictwo były częścią obu rodzajów sił zbrojnych. Poniżej przedstawiony jest procentowy udział rodzajów służb w strukturze organizacyjnej WP na rok 1921:

Piechota - 55,7 % Kawaleria - 11,9 % d Artyleria - 14,7 % d Wojska pancerne (kolei i samochody) 3,5 % d Saperzy - 3,9 % d Łączność - 2,5 % d Lotnictwo - 1,6 % d Marynarka wojenna - brak d Inne - 6,3 % d d

Na podstawie powyższych danych można powiedzieć, że nasze wojsko tamtego okresu miało charakter lądowy, co tak naprawdę nigdy się nie zmieniło, nawet w przededniu wybuchu II wojny światowej. Dominowała piechota kosztem lotnictwa i broni pancernej. Rozwój technologiczny polskiej armii nastąpił dopiero w latach 30-tych XX wieku jednak realizacje te były spóźnione i tak naprawdę nie wystarczyło czasu aby zrealizować większość planów.

Marcin Jankowski www.artelis.pl

www.artelis.pl

Od nazwiska tego człowieka wzięła się nazwa tzw. gierkowskiej dekady. Sposób sprawowania władzy przez niego, w czasach kiedy sprawował funkcje I sekretarza KC PZPR oceniany jest tak samo niejednoznacznie, jak PRL. Dla jednych jest człowiekiem o niezwykłej odwadze cywilnej i sprawcą „cudu gospodarczego”, dla drugich wręcz przeciwnie – człowiekiem, któr y wpędził Polskę w ogromne kłopoty za sprawą kredytów zagranicznych. W 1923 roku wyjechał z rodziną do Francji, gdzie po kilku latach pobytu został górnikiem. Po 11 latach życia we Francji został z niej wydalony. Długo w Polsce jednak nie zagrzał miejsca. W 1937 roku ożenił się ze Stanisławą Jędrusik, z którą wyjechał tym razem do Belgii. Na stałe do Polski wrócił dopiero w 1948 roku. szczecińskim narzucono liczne obowiązki wiąOd samego początku związany ze Śląskiem, zos- żące się ze zobowiązaniami produkcyjnymi. tał tam I sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego. Wszystko to miało świadczyć o tym, że kryzys Przez kilka miesięcy w 1956 roku oraz już przez się skończył. Zaledwie w miesiąc od ustania dłuższy czas począwszy od roku 1959 był człon- strajku, rozpoczął się kolejny - 22 stycznia w Stoczni Szczecińskiej. Edward Gierek udał się kiem Biura Politycznego. Na tym etapie jego kariery politycznej, która na- do strajkujących, wtedy też, podczas osobistej zwana została „okresem katowickim” Edwarda wizyty w Stoczni Szczecińskiej, wypowiedział Gierka oceniano jeszcze pozytywnie. Swoją „za- słynne „Pomożecie?!”. pobiegliwością” miał okazję wykazać się w 1951 Ten etap kariery politycznej Edwarda Gierka roku, kiedy to doszło do strajku górników m.in. oceniany jest pozytywnie. Hasłem przewodnim w kopalni, w której kiedyś zginął ojciec Edwarda rządów „ekipy Gierka” było słynne „Zbudujemy Gierka – w kopalni Kazimierz–Juliusz w Sos- drugą Polskę”. Władze dążyły do wielkiej monowcu. Stanął wtedy przed dylematem czy pod- dernizacji kraju, która miała doprowadzić do jąć się zadania, jakie zlecił mu sam Roman wzrostu znaczenia gospodarczego Polski i fakZambrowski – wygaszenie strajku w kopalni w tycznie to nastąpiło, tyle że ów „cud gospodarzamian za stanowisko I sekretarza KW w Kato- czy” nie był efektem reformy, a kredytów wicach czy stanąć po stronie „swoich”. Ponieważ zaciąganych na zachodzie, których suma wynioswoją przyszłość wiązał z partią, a nie z górnic- sła około 24 miliardów dolarów. twem, w którym nie pracował już od kilku lat wy- Do połowy lat siedemdziesiątych kryzysu jednak w ogóle nie odczuwano. Udział Polbrał oczywiście stanowisko ski w światowym eksporcie nie I sekretarza. przekraczał nawet jednego proZjechał więc do kopalni, gdzie centa, co nie dawało możliwozaczął przekonywać górników Edward Gierek ści spłaty zaciągniętych do kapitulacji. Po kilku go(ur. 6 stycznia 1913 kredytów. Wydłużające się dzinach górnicy przekow Porąbce (ob. dzielnica cykle budowlane, brak nani argumentami podstawowych artykułów Sosnowca), zm. 29 lipca Edwarda Gierka zaniechali strajku. Jednak jakiś 2001 w Cieszynie) – polski konsumpcyjnych, deficyt energii, wzrost cen ropy czas później zwołano zepolityk, działacz komuniswywołany wojną na Blibranie partyjne, na którym skim Wschodzie, wszystko tyczny 1970–1980, wszystkim uczestnikom to powodowało, że kryzys strajku odebrano książeczki I sekretarz KC jedynie się pogłębiał. partyjne. Roman Zambrowski PZPR Wszystko jednak wyciszane było dotrzymał słowa – Edward Gierek za pomocą tzw. „propagandy sukzostał mianowany I sekretarzem KW cesu”. Obywatele nie zdawali się być jednak w Katowicach. W grudniu 1970 roku w Stoczni Gdańskiej do- tak zadowoleni jakby chciały tego władze. chodzi do strajku robotników, wywołanych pod- Zwłaszcza po podwyżce cen do jakich doszło w wyżkami cen artykułów spożywczych. Powołany czerwcu 1976 roku. Ceny niektórych produktów przez Władysława Gomułkę – ówczesnego I se- wzrosły nawet o 100%. Doszło do strajków w kretarza KC PZPR, Sztab Lokalny podjął decyzję Płocku, Radomiu i Ursusie. Nie użyto jednak o użyciu wojska zaopatrzonego w czołgi i trans- broni w trakcie samych strajków, natomiast zaportery, które otoczyło Stocznię Gdańską w trzymano wielu protestujących. nocy z 15 na 16 grudnia. Krwawe walki na uli- Cztery lata później, w lipcu mięso i wędliny przecach wielu miast oraz strajki wkrótce zaczęły się sunięto do kategorii towarów sprzedawanych po również w Szczecinie, Elblągu i Słupsku. Nie wyższych cenach. W wielu miastach rozpoczęły spodobały się one na Kremlu, gdzie już od kilku się kolejne strajki. Władze tym razem nie sięglat władze planowały pozbyć się Gomułki, który nęły po broń, aby tłumić protesty, a postanowiły na wiadomość o planach usunięcia go z urzędu je wyciszać spełniając żądania strajkujących. znalazł się w szpitalu. W związku z tym nie było Efektem tego nie było wcale zmniejszenie się go na posiedzeniu partii, kiedy przewagą więk- liczby strajków, do których cały czas dochodziło, szości głosów zdecydowano o powołaniu na sta- a jej zwiększanie się – skoro władza spełnia żąnowisko I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka, dania, to czemu nie strajkować? co miało miejsce 20 grudnia 1970 roku. Edward Gierek jeszcze tego samego dnia zwrócił się do Sytuacja stawała się coraz trudniejsza dla władz, strajkujących z apelem o powrót do pracy, obie- zwłaszcza że swoje niezadowolenie wyraził amcał również poprawę warunków materialnych basador radziecki. We wrześniu 1980 roku został odwołany ze stanowiska I sekretarza KC PZPR, całego narodu. Od początku stycznia 1971 roku stoczniowcom którym został Stanisław Kania.


gazeta maturzysty

6

O smaku języka, zmysłach i sylwetce Boisz się, że to Czy można poczuć smak języka? Czy jest związek między fonetyką i pisownią a gustem kulinarnym? Dlaczego Francuzki są szczupłe bez stosowania diet? Gdzie cenią okrągłości? Jakich języków warto się uczyć myśląc o podróżach?

d

Anna Janicka-Galant: Jest Pani z wykształcenia filologiem i muzykiem, z zawodu wykładowcą i tłumaczem. Właścicielką Centrum Języków Romańskich w Łodzi z filią w Roquefort w Południowej Francji. Skąd wziął się pomysł na założenie takiego Centrum? Żaneta Bagińska-Cornily: Myślę, że z potrzeby. Nie było takiego miejsca, które by oferowało poznanie nie tylko języka, ale i kultury. Nazwałam to miejsce "centrum", bo nie jest to tylko szkoła językowa ucząca wymowy, gramatyki i słownictwa, ale także środowisko gdzie w pełni można zanurzyć się w kulturę danego regionu. Poza zajęciami można poczytać, pouczyć się, obejrzeć filmy w oryginalnej wersji językowej. Są spotkania z obcokrajowcami. Są wymiany kulturowe i wieczorki tematyczne. W tym roku w maju zorganizowaliśmy Konkursu Wiedzy o Portugalii "Gdzie ziemia się kończy i morze zaczyna..." a w lipcu współorganizowaliśmy VIII Międzynarodowy Festiwal Kultury Hiszpańskojęzycznej "Viva Flamenco" Skąd u Pani zainteresowanie językami romańskimi? Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Od zawsze, od dziecka, może z zamiłowania do muzyki... W wieku 6 lat grałam na skrzypcach, tańczyłam także w balecie, który jest przecież bardzo francuski. W muzyce wszystko opiera się na języku włoskim. Określenia rytmu, tempa, określenia w partyturach. Może ta styczność od małego dziecka z muzyką spowodowała zaciekawienie językiem? Spędziła Pani kilka lat we Francji i rok we Włoszech? Nadal utrzymuję częste kontakty, bywam kilkanaście razy w roku we Francji i we Włoszech. Ze względu na pracę są to krótkie pobyty. Zanim założyłam szkołę, przez sześć lat mieszkałam we Francji. Po romanistyce w Łodzi studiowałam w Paryżu na Sorbonie, a potem pracowałam na południu Francji. We Florencji spędziłam rok. Przejdźmy do kulinariów. Spróbujmy to oddać w potrawie. Co będzie nam przypominał język włoski a co francuski? Jedna i druga kuchnia, to wiadomo najlepsze kuchnie świata. Dieta śródziemnomorska. Niby używają tych samych produktów, ale obróbka jest zupełnie inna. Kuchnia francuska jest naprawdę bardzo wyrafinowana. Czy to na język też się przekłada? Francuskie połączenia kulinarne i językowe są bardziej skomplikowane i złożone niż włoskie. Włosi nawet używając tych samych produktów serwują je w sposób prostszy i bardziej naturalny. A przy tym są one ucztą dla podniebienia. Tak samo dosłowny i naturalny jest ten język w wymowie i w czytaniu - tak jak widzimy tak czytamy. Oczywiście z małymi wyjątkami. Czyli kuchnia włoska podaje nam dany składnik najczęściej w jego naturalnej postaci. Natomiast we Francji te połączenia są przeróżne, czas trwania przygotowań znacznie się wydłuża. Wyszedł nam smak języka? Wyszedł nam smak języka... (śmiech) Kontynuujmy. Jaka potrawa będzie francuska a jaka włoska? Żeby pasowało do języka... Francuski porównałabym do typowo południowej potrawy, która nazywa się bouillabaisse, czyli dania składającego się z wielu gatunków ryb. Niby to zupa, niby to ryby w potrawce - dostajemy mały talerzyk a w nim całe morze. Francuzi nie dopuszczają jakiejkolwiek zamiany któregoś ze składników. Musi być ten sam skład i te same proporcje. I te akcenty... (śmiech) I te akcenty! Musi być ten sam rytm i ten sam odpowiedni czas. Ten melanż jest naprawdę dość znaczący.Natomiast przy języku włoskim... szukam jakiegoś porównania. Nie chcę przytaczać różnego typu makaronów, pizzy - to wszyscy znają. Myślę o daniu, które jest mało znane w Polsce. Francuzi podają mało dań przygotowanych z warzyw, a Włosi mają tego naprawdę bardzo dużo i w prostej postaci np. bakłażany zapiekane wyłącznie z parmezanem. To naprawdę jest coś wspaniałego, a są to przecież proste składniki podane w czystej postaci. Sylwetka preferowana w różnych krajach romańskich? Wiadomo Francuzki są najbardziej szczupłe... Być może to kwestia genetyki? Jednak nie generalizując, rzeczywiście Francuzki są szczupłe, chociaż z przyjemnością i ze znawstwem korzystają z dobrej kuchni. Lubią jeść a posiłki są ważną

częścią ich życia towarzyskiego i prywatnego. Może dlatego, że poza określonymi godzinami posiłków się nie "pojada"? Mówi się także o kilku sekretach: nie wychodzą z domu bez śniadania, ale lekkiego i nie bardzo obfitego, piją wodę w dużych ilościach, jedzą różnorodnie i mnóstwo sałat, stosują zioła ułatwiające trawienie. Wyśmienite dania jedzą bardzo powoli, długo, zwykle w towarzystwie. Dodatkowo potrawy popijają ułatwiającym trawienie winem. My też będziemy organizować takie spotkania we współpracy z Restauracją Costa del Mar i degustować wina w ramach nauki języka i kursów gastronomicznych :) Większość Francuzek je wszystko, od wspaniałych serów, owoców morza po pyszne ciasta. Cieszą się jedzeniem nie myśląc o diecie. Kobietom, które się odchudzają, zdarza się przejadać, kiedy na diecie nie są. Francuzki jedzą, co chcą, ciesząc się smakiem, swobodą i życiem, a nie mając na punkcie diety obsesji - nie tyją. Warto to od nich przejąć. A te okrąglejsze kobiety? Gdzie są podziwiane? Umiłowanie okrągłości obserwujemy we Włoszech i Hiszpanii. W krainie Rubensa jest wielu wielbicieli "puszystości". Jest to w dużej mierze uwarunkowane kulturowo, trybem życia i dietetycznie. W hiszpańskiej kuchni króluje fasola, groch i przyprawy zaostrzające apetyt. Hiszpanie w 2007 rozpoczęli pracę nad raportem dotyczącym kobiecych sylwetek w ich kraju. Dookreślili, że są kobiety o kształtach walca (zbliżony obwód piersi, talii i bioder), klepsydry (podobny rozmiar piersi i bioder, wcięcie w talii) i dzwonu (obwód bioder szerszy niż piersi i talii). U nas to się nazywa: kolumna, gitara i gruszka...We Włoszech dieta nie należy do najlżejszych (duże porcje makaronu i zawiesistych sosów, posypanych serem), ale rzadko cierpi się tam na niestrawność. Sekret gotowania tkwi w dużej ilości ziół, które są dodawane do przygotowywanych potraw. Najważniejszym jest oregano, które ułatwia trawienie. Będziemy organizować hiszpańskie spotkania kulinarne właśnie z restauracją Costa del Mare - tam będzie można poczuć ten nasz "smak języka" a także skosztować potraw przygotowanych przez hiszpańskiego kucharza. Gdzie ma jechać "puszysta" władająca językami romańskimi na wakacje, by czuć się komfortowo? Dobrze będzie się czuła we Włoszech, Hiszpanii, w krajach Ameryki Południowej, gdzie jest używany zarówno język hiszpański jak i portugalski.. Może też pojechać do Afryki - w wielu krajach postkolonialnych łatwiej się porozumieć po francusku niż po angielsku. Dlatego dla puszystych polecam naukę języka hiszpańskiego, portugalskiego i, z myślą o odwiedzinach Afryki, także francuskiego. Rozmawiamy w nowym, przestronnym Centrum przy al. Kościuszki 39. Jest ciekawa stylizacja, kończone ogromne ścienne malowidło, wiele sal w różnym kształcie a także sala z lustrami. Intr ygują mnie te lustra... W porozumiewaniu się ważny jest także język ciała. W sali z lustrami możemy ćwiczyć specyficzną gestykulację tak ważną np. dla Włochów. Język gestów jest ważnym elementem kulturowym ułatwiającym bycie zrozumianym. Uczymy jaki gest jest ważny w jakim regionie. W niej też odbywały się warsztaty flamenco podczas VIII Międzynarodowego Festiwalu Kultury Hiszpańskojęzycznej "Viva Flamenco". Sala przydaje się także w zajęciach dla dzieci od lat 3-ch, którym oferujemy rozmaite formy nauki języka w połączeniu z tańcem, muzyką, plastyką, warsztatami stylizacji i charakteryzacji czy sportem. Jaka nauka jest atrakcyjna i skuteczna? Taka, w której uczymy się aktywizując wszystkie zmysły. Zarówno wzrok, słuch, smak, dotyk, węch i oczywiście intuicję. Bazujemy na skojarzeniach opartych na wszystkich zmysłach. Wytwarzamy sytuacje charakterystyczne i jak najbardziej symulujące realia danego kraju. Pasje i marzenia? Pasja? Uczenie jest moją pasją. Pasją jest także muzyka. Moim marzeniem jest napisanie podręcznych wskazówek do tego, jak się uczyć. Po tylu latach pracy widzę jakie są problemy, kłopoty i potrzeby. Z zawodowych marzeń chciałabym, aby Centrum Języków Romańskich się dalej rozwijało, żeby trafiali tu ludzie, którzy chcą nauczyć się dobrze języka i poznać kulturę z nim związaną. Ludzie, którzy chcą poznać język praktyczny, a nie tylko książkowy. Chcę rozwinąć pewne innowacyjne działania dające słuchaczom możliwość rozwoju zarówno językowego, jak i kulturowego. Chciałabym, aby każdy mógł w nim znaleźć własne miejsce. Rozmawiała Anna Janicka-Galant/www.artelis.pl

świńska grypa? Zrób test!

Świńska gr ypa może być niebezpieczna przede wszystkim ze względu na powikłania: zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc, zapalenie ucha, zapalenie mięśnia sercowego, zapalenie mózgu, ostrą niewydolność nerek oraz zaostrzenie już istniejących chorób, np. chorób układu krążenia lub układu oddechowego. Wirusem możemy zarazić się drogą kropelkową, głównie przez kichanie lub kontakt z wydzieliną z dróg oddechowych chorego. Dlatego tak ważna jest higiena, a przede wszystkim częste mycie rąk. Po zarażeniu objawy świńskiej grypy przypominają objawy tradycyjnej: wysoka gorączka, dreszcze, bóle mięśniowe, suchy kaszel, brak apetytu, ból w okolicy ucha. Charakterystyczny objaw grypy, który często odróżnia grypę od zwykłego przeziębienia, to suchy i uporczywy kaszel. Dlatego jeśli zauważymy u siebie lub u bliskich wyżej wymienione objawy, nie panikujmy. Możemy wykonać test sprawdzający, czy jest to wirus z grupy A, czyli tej najniebezpieczniejszej grupy wirusów. Na stronie www.domowelaboratorium.pl dostępne są szybkie testy diagnostyczne wykrywające wirusy z grupy A, m.in. wirus świńskiej grypy oraz ptasiej grypy. Do wykonania testu potrzebny jest wymaz lub wydzielina z nosogardła i gardła. Zestaw zawiera wyposażenie niezbędne do wykonania 10 testów, co wystarczy na przebadanie całej rodziny. Wynik testu otrzymuje się w ciągu 15 minut. Test można wykonać samodzielnie lub udać się do lekarza, który pobierze wymaz. www.papilot.pl

Ma 2,5 roku i inteligencję Einsteina! Otrzymanie karty członkowskiej Mensy to niezrealizowane marzenie wielu dorosłych, więc tym bardziej dziwi fakt, że pomyślne zdanie wstępnych testów nie było specjalnym wyzwaniem dla 2,5-letniego Oscara Wrigleya z Berkshire. Chłopiec wykazywał się niezwykłą błyskotliwością już od pierwszych miesięcy życia – zaczął płynnie mówić, gdy miał 9 miesięcy, a jako 1,5-roczny bobas znał na pamięć alfabet. Dzisiaj mały geniusz interesuje się historią starożytnego Rzymu oraz muzyką klasyczną, choć ostatnio zaczął go również fascynować cykl rozrodczy pingwinów. Co zaskakujące, rodzice chłopca mają przeciętny iloraz inteligencji i wszystko wskazuje na to, że Oscar odziedziczył swoje zdolności po… wujku, który został magistrem informatyki, mając zaledwie 13 lat. Tata wybitnego malca, mimo że jest dumny z syna, obawia się, że w przyszłości przestanie za nim nadążać. „Jestem pewien, że nadejdzie dzień, kiedy syn przyjdzie do mnie i powie - Jesteś idiotą" – wyznał. Już teraz bystry maluch ma na swoim koncie osiągnięcie, jakiego pozazdrościłby mu niejeden naukowiec. W wieku 2 lat, 5 miesięcy i 11 dni Oscar dostał się do Mensy, dołączając tym samym do grona najmłodszych członków stowarzyszenia. Nie wiadomo, ile dokładnie wynosi jego iloraz inteligencji, gdyż skala ostatnich testów, jakie rozwiązywał, kończyła się na 160, jednak dyrektor generalny Mensy, John Stevenage, jest pewien, że Oscar to prawdziwy geniusz! „Chłopiec wykazuje ogromny potencjał. Przemiana tego potencjału w osiągnięcia to wyzwanie dla jego rodziców. Jesteśmy zaszczyceni, że zdecydowali się korzystać z naszej pomocy” – powiedział gazecie „DailyMail”. Lilka Tylman/www.papilot.pl


gazeta maturzysty

7

[ROZMOWA]

Olek Klepacz, lider zespołu Formacja Nieżywych Schabuff Uciekałem w literaturę

Na planie teledysku „Ławka” z ostatniej płyty zatytułowanej 24H

Rozmawia: Marcin Sitko d Chciałbym się ciebie zapytać o lata licealne. Czy wspomnienia z tamtego okresu są dla ciebie dobre? Mam na myśli całe to zmaganie się z wiedzą, jej zdobywaniem.

- Jak się tak zastanowić to owszem, wspomnienia są dobre. Mam jednak pewne zastrzeżenia wobec kilku spraw. Zresztą one się nie zmieniają i chyba dzisiaj jest podobnie. Pamiętam, że walczyłem z niektórymi sytuacjami, jakie w szkołach są niejako „zastane”. Prowadziłem swój własny mały bunt. Taki wewnętrzny... Szczególnie irytowało mnie scentralizowanie wszystkiego. Szczególnie programu nauczania i wymagań wobec samego ucznia. Czym się ten bunt objawiał? - Niezrozumieniem. Niezrozumieniem tego, że nie mogę opowiedzieć o książce, jaką właśnie sam dla siebie odkryłem, przeczytałem i w efekcie się nią zachwyciłem. Wiadomo, że w szkole – dla oceny, czyta się to co nam każą. Po to tylko, żeby spełnić jakieś kryteria, do jakich młody człowiek wcale nie musi przecież pasować i ja nie pasowałem... Zaczytywałem się w prozie latynoamerykańskiej. Chyba nie do końca interesował mnie etos perfekcyjnego Polaka ukształtowanego przez Sienkiewicza. Bliski zresztą był mi zawsze model Gombrowicza. Pełen wad, ułomności, dwuznaczności – taki, jakim jest właściwie natura człowieka. Owszem, piękne są opisy przyrody. Trylogię czytałem kilkanaście razy. Nigdy jednak w swoim życiu nie dałem rady sprostać wzorcom, które są tam wykreowane. Nigdy nie byłem takim patriotą, nigdy nie byłem tak waleczny. Biorąc pod uwagę szkolne normy programowe, mogłem pomyśleć, że jestem co najmniej ułomny. Uważam, że system nauczania dość bezlitośnie unifikuje pewne kwestie. Efekt jest według mnie taki, że człowiek zaczyna dążyć do tego, żeby je ominąć i zbytnio nie nadwerężać swojego organizmu nieużyteczną wiedzą. Chyba nie o to powinno w tym wszystkim chodzić. Myślę, że nie o to. - Chyba wciąż jest tak, że szkoła przygotowuje nas właśnie do zda-

nia egzaminu maturalnego, co jest potworną bzdurą. Szkoła ma nas przygotowywać do życia, czyli do umiejętności ciągłego dokonywania właściwych wyborów. Tutaj też przestroga dla młodych ludzi, że zdana matura powinna być jedynie ważnym punktem na tej drodze, a nie celem. Wiele ważnych w życiu rzeczy dzieje się później, w następstwie niejako. No właśnie, a jak wspominasz sam egzamin?

- Polski był dla mnie wyzwaniem. Ja zawsze lubiłem czytać, lubiłem opowiadać. Jeżeli mnie pamięć nie myli to szczęśliwie pisałem o tych rzeczach, jakie były dla mnie ważne... Nałkowska, Medaliony. Nie pisałem o bzdurach. Musiałem jednak poddać się pewnemu schematowi, jaki też nie do końca mnie kręcił. Jakimś absurdem było dla mnie to, by znać cytaty na pamięć. Jestem

Szkoła ma nas przygotowywać do życia, czyli do umiejętności ciągłego dokonywania właściwych wyborów. Tutaj też przestroga dla młodych ludzi, że zdana matura powinna być jedynie ważnym punktem na tej drodze, a nie celem. Wiele ważnych w życiu rzeczy dzieje się później, w następstwie niejako.

kiepski w tym. Zawsze bardziej interesuje mnie związek przyczynowo skutkowy danej sytuacji. Na podstawie, którego potrafię oddać ducha myśli. Nie lubię być bezduszną kserokopiarką. Ja lubię zgłębić i potrafię też zrozumieć dany temat. Nie interesuje mnie uczenie się tylko po to, by zdać i zapomnieć. A stres? Tyle się o nim mówi w aspekcie matur y... - Oczywiście, że matura wiąże się ze stresem. Jak tak teraz wspominam to dla mnie właściwie cała edukacja była wielkim stresem. Mam na myśli próbę wtłoczenia mi do głowy rzeczy, które nie są moje i nie były. Na dodatek ktoś mnie ma za to miał oceniać. Na marginesie to podobały mi się w szkole za to pewne aspekty, które wiem, że lubiane nie były i wciąż nie są. Podobały mi się mundurki szkolne, jednakowe czapeczki, jakie musieliśmy nosić. Chodziłem do szkoły z tradycjami, niektórzy profesorowie nauczali w niej jeszcze przed wojną. Czuło się pewną powagę tego miejsca. Powiew historii. Czuło się też niestety, jak niektóre z tych rzeczy ograniczają młodego człowieka.

Rozumiem, że męczyło cię to? - Wiadomo, że wszyscy chcielibyśmy, by nauka wyglądała, jak w filmie „Stowarzyszenie Umarłych Poetów”. Ja też bym tak chciał... Udowodnić, że można nauczać inaczej. Na zasadzie inspirowania ucznia, a nie tworzenia systemu nakazów i zakazów. Moje lata licealne na dodatek zbiegły się z trudnymi uwarunkowaniami politycznymi i gospodarczymi co nie było bez wpływu na kondycję „człowieka” w tym naszym świecie. Ja wewnętrznie jakoś zawsze byłem zwolennikiem demokracji, także wobec siebie i swoich zachowań czy wyborów. „Ucz się Olek ucz, bo nauka to potęgi klucz”. Wiedziałem, że to się nie do końca przekłada na efekt. Na życie. A szkolne przedmioty – co najbardziej lubiłeś? - Tak, jak wspomniałem - polski mnie zawsze kręcił. No może poza gramatyką... Oczywiście każdy zauważony błąd ortograficzny budził i do dziś nudzi mój niepokój. Mam tutaj raczej na myśli pewną swobodę językową, którą wyznaję. Oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu. Zazwyczaj jest tak, że jak ktoś lubi język polski to trochę mniej lubi matematykę. U ciebie było podobnie? - Odpowiem na to pytanie w taki sposób. Pamiętam dobrze egzamin maturalny. Pamiętam pustkę, jaka zrodziła się w mojej głowie. Związaną ze stresem. Właśnie na egzaminie z matematyki. Wstyd przyznać, ale ściągnąłem wszystkie zadania. Dzięki Bogu, bo bym po prostu tej matematyki, a co za tym idzie – matury, nie zdał! Nie ma się oczywiście czym chwalić, nie jest to dla mnie powodem do dumy. Staram się jedynie szczerze odpowiedzieć na zadane mi pytanie. Matematyka mi nigdy dobrze nie szła. Pomimo tego, że moi rodzice są fizykami z wykształcenia. W domu wszystkie te mądre książki leżały na podorędziu, ale nigdy nie sięgałem po nie. Może na zasadzie przekory? Sięgałeś za to po literaturę... - Tak. Zawsze uciekałem od matematyki w nauki humanistyczne. To w nich znalazłem swoją pasję. Interesował mnie człowiek – w całej swojej naturze, a nie szeregi nic nie mówiących mi liczb czy cyfr. Oczywiście teraz, z perspektywy czasu wiem, że matematyka i fizyka, a przede wszystkim filozofia łącząca obie te nauki - są częścią naszego codziennego życia. Są ważne po prostu. W humanizmie też jest matematyka. Czuję się chyba teraz trochę ułomny o brak wiedzy matematycznej. Do tej pory dodaję na palcach. To śmieszne i groteskowe, ale do mnie cyfry i liczby zupełnie nie przemawiają. Nie niosą ze sobą żadnej treści. Być może stworzyłem sam dla siebie takie mechanizmy obronne. Matematyka wiązała się dla mnie z takim stresem, że chyba działo się to wszystko podświadomie. - Co byś powiedział tym, którzy już za pół roku będą zdawać maturę? - Ci młodzi ludzie będą już wkrótce ważną częścią naszego społeczeństwa. Będę kształtować prawo, będą zakładać firmy, będą realizować swoje talenty i marzenia. Jeżeli znajdą prawidłową i mądrą równowagę pomiędzy oczekiwaniami ze strony szkoły, rodziców i otoczenia, a własnym wnętrzem – będzie OK.


gazeta maturzysty

8

Felieton: Znów za rok matura, czyli co nuci sobie pod nosem zestresowana młodzież stukając do bram dojrzałości Matura to dla każdego młodego osobnika okres wyjątkowy. Tr wa krótko, ale odznacza się niezwykłą intensywnością doznań i przeżyć. Wykwintne garnitur y, eleganckie sukienki połączone z pełnymi skupienia i przerażenia licami adeptów dojrzałości to nieodłączne elementy maturalnego krajobrazu, któr y dominuje późną wiosną każdego roku. To także okres pierwszych posunięć i przemyśleń, od któr ych zależy przyszłość kształtującej się jednostki. Dyskusyjnym bywa fakt, że – idąc tropem myślenia Adasia Miauczyńskiego w „Dniu świra” – najważniejsze decyzje podejmuje się za młodu „gdy jest się kretynem”, niemniej przed takim wyzwaniem staje każdy, komu marzy się ucieczka spod kurateli gderliwych staruszków i pełna niezależność – duchowa, osobowościowa i oczywiście finansowa. Czas jest najlepszym wer yfikatorem słuszności podjętych kroków, ale ten problem bynajmniej nie zaprząta rozpalonych nastoletnich głów.

d

Synonimem muzyki popularnej, a – traktując problem szerzej – całej popkultury, jest reagowanie na rynkową koniunkturę, wychodzenie naprzeciw potrzebom młodych, co pozwala trafiać do serc i portfeli nastolatków (a ściślej mówiąc – portfeli ich rodziców). Przełom, jakim niewątpliwie jest seria maturalnych konfrontacji, wydawał się ku temu tematem wymarzonym. Rodzimi twórcy – bo na nich skupimy tu swoją uwagę – zareagowali na to zjawisko błyskawicznie. Powojenny okres, mozolne dźwiganie się kraju po wojennej zawierusze nie sprzyjały rozrywkowemu podejściu do problemu, ponadto smutne, brutalne stalinowskie realia tępiły jakiekolwiek próby indywidualnego i zdystansowanego podejścia do rzeczywistości. Przełomem w kulturze, zarówno w Polsce jak i na świecie, były szalone lata sześćdziesiąte. Chyba nie ma w Polsce nikogo, kto nie słyszałby o Czerwonych Gitarach, jakby nie było, najpopularniejszym zespole w historii polskiej muzyki. Nie dziwi więc fakt, że w połowie lat sześćdziesiątych wtedy jeszcze kwintet pod wodzą Krzysztofa Klenczona i Seweryna Krajewskiego przedstawił zestresowanej polskiej młodzieży epoki gomułkowskiej jedną z pierwszych i po dziś dzień chyba najsłynniejszą maturalną piosenkę, zatytułowaną – a jakże! – „Matura”. Prosty, sielankowy rytm, charakterystyczne, kroczące partie basu i gitar, przebojowa melodia (stały element niemal całej twórczości grupy) wryły się w świadomość maturzystów do tego stopnia, że utwór zyskał status ponadpokoleniowy i ponadustrojowy, choć do poważnego tematu muzycy podeszli ze sporym przymrużeniem oka, portretując

– jak okazuje się w finale utworu – matu- szybkie usunięcie piosenki z listy, która ralnego nieudacznika, którego pierwsza nie wiedzieć czemu nagle gwałtownie zapróba zmierzenia się z dorosłością pali częła tracić na popularności. Sam Niedźwiecki wielokrotnie wspominał, że na panewce. Szyderczy śmiech, gdy tego typu praktyki ze strony po pytaniu „i co dalej?” pada odwszędobylskich cenzorów powiedź „znów za rok ma„Mój były w tamtych czasach tura”, świadczyć może kolega ma dzina porządku dziennym, tylko o złośliwości podofiarami tych niecnych miotów lirycznych teksiaj maturę, nie ma procederów padły takstu, mocno odstającej czasu na piwo w że zespoły Maanam od wizerunku miłych, ogóle, puchną oczy, w i Exodus. Czas okazał uśmiechniętych i bezgardle suszy, szkoda się jednak dla piosenki pretensjonalnych nad wyraz łaskawy chłopców z sąsiedztwa, mi tak młodej i „Mniej niż zero” ma już pasowanych na polskich duszy” zapewnione stałe miejsce w The Beatles. Dziś, by usłyrejestrze klasyki polskiego szeć „Maturę” (40 lat od jej porocka, a z tekstem mogą się identyfikowstania!), wystarczy włączyć jakiekolwiek medium na przełomie wać kolejne pokolenia dorastających kwietnia i maja - prawdopodobieństwo jej ludzi, których znaczny procent nadal nie usłyszenia jest porównywalne z lincol- widzi dla siebie jakichkolwiek perspeknowskim przekonaniem o nieuchronno- tyw na godne życie w teatrze absurdu, fundowanym nam przez coraz to nowe ści „śmierci i podatku”. Hit Czerwonych Gitar może stanowić środowiska politycznych i gospodarwzorcowy przykład poważnej maturalnej czych włodarzy. Czy dziś, w pierwszej dekadzie notematyki przeniesionej na stricte rozrywkowy grunt, doprawionej szczyptą ironii wego tysiąclecia można odnaleźć pioi złośliwości, niemniej pozbawionej ak- senki, mogące choć w pewnym stopniu centów kontrowersyjnych. Kilkanaście zbliżyć się poziomem do dwóch wyżej lat później Polska usłyszała kolejny opisanych? Wydaje się, że problem wielki przebój, traktujący tematykę matur odszedł nieco w odstawkę, w meznacznie szerzej, wyposażony w silne po- diach górę wzięły miałkie produkty autolitykierskie konotacje i obrazujący w rstwa znerwicowanych melodystów dziwnie bezpośredniej jak na czas po- i rymotwórców, dla których jedyną wstania formie brak pespektyw dla mło- miarą wartości piosenki jest dodatni bidego pokolenia. Całość została podana w lans finansowy. Jeden w najświeższych zabójczo przebojowym opakowaniu, co tekstów maturalnych – piosenka „Majeszcze bardziej ułatwiło komunikat na tura 2001” bardzo dobrej skądinąd punlinii twórca-słuchacz. Nagle okazało się, kowej grupy Farben Lehre jest że posiadanie świadectwa dojrzałości nie- faktycznie świeżości pozbawiony, choć koniecznie musi stanowić otwarcie, czy pojawia się niespotykany wcześniej elechoćby nieśmiałe uchylenie furtki do ment współczucia: „moja dziewczyna ma przywilejów dorosłości. Tytuł piosenki – dzisiaj maturę, nie ma czasu dla mnie w „Mniej niż zero” mówił właściwie ogóle, nie śpi po nocach, strasznie się boi, szkoda mi dziewczyny mojej”, Wojwszystko… Jeden z największych przebojów Lady ciech Wojda – wokalista i autor słów nie Pank – grupy mocno czerpiącej z twór- zapomina też o kumplu ze szkolnej ławy czości The Police, choć będącej blisko czy może raczej – barowego stolika: rock and rollowej filozofii „złych chłop- „Mój kolega ma dzisiaj maturę, nie ma ców” z The Rolling Stones – wzbudził czasu na piwo w ogóle, puchną oczy, w olbrzymie kontrowersje i na złość gardle suszy, szkoda mi tak młodej ówczesnym cenzorom zyskał zjawiskową duszy”. Toż to postawa godna syna główpopularność wśród słuchaczy, a skoczny nego bohatera sitcomu „Świat według refren nuciła latem 1983 roku cała Pol- Kiepskich” – wielce błyskotliwego Walska. Słowa „są tacy to nie żart, dla któ- dusia, którego treść życia stanowią hanrych jesteś wart mniej niż zero” mogły tle i puszka browara „mocny full”. ówczesnych dziewiętnastolatków przy- Śpiewanie o koledze-maturzyście, w prawić zaledwie o przygnębienie, ale przypadku blisko 40-letniego wówczas fragment „zawodowi macherzy od losu, Wojdy brzmi jednak mało wiarygodnie specjaliści od śpiewu i mas, choćbyś nie Czerwone Gitary i Lady Pank prezentochciał i tak znajdą sposób, na swej wadze wały swoje piosenki przyjmując postawę położą nie raz” fundował spory ból obserwatorów, Farben Lehre subtelnie głowy, gdy okazywało się, jak mocno i być może nieświadomie przemyca komzbladła aktualność popularnego powie- pleks Piotrusia Pana. Aluzje do kaca dzonka o byciu kowalem swojego losu. można przyrównać do stanu, w jakim Prawdziwą szpilą dla cenzorów był jed- znajduje się obecnie polska muzyka roznak wers „twoje miejsce na ziemi tłuma- rywkowa, ze sztucznie pompowanymi czy zaliczona matura na pięć”. Kilka medialnie gwiazdami, którym na oczach tygodni przed debiutem utworu Polską otępiałej publiczności wręcza się legitywstrząsnęła śmierć maturzysty Grzego- macje z napisem „idol”. Mało istotne, że rza Przemyka, syna opozycyjnej poetki obrażana publika błyskawicznie drze Barbary Sadowskiej. Cenzura dziarsko owe legitymacje na strzępy. Na szczęście wkroczyła do akcji w momencie, gdy egzamin dojrzałości jest instytucją bez kompozycja Jana Borysewicza do tekstu porównania trwalszą i nie zostaje nic inAndrzeja Mogielnickiego przez okrągły nego jak trzymać kciuki za tegorocznych miesiąc deklasowała konkurencję na maturzystów. Odrobinka konstruktywogromnie wówczas popularnej radiowej nego stresu nie zaszkodzi, ale pamiętajliście przebojów programu trzeciego, cie – nie taki lew straszny jak go malują! Michał Grzesiek prowadzonej przez Marka NiedźwiecMaturzysta A.D. 1993 kiego. Tym chyba należy tłumaczyć

Najlepsze filmowe trylogie Bartosz Rymkiewicz

www.menforum.pl

Trzy to magiczna liczba. Która symbolizuje Trójce Świętą, czy trzy prawa dialektyki: tezę, antytezę i syntezę. Symbolizuje też formę, do której dążą ambitni twórcy filmowi. Jak to więc jest z tymi tr ylogiami?

MIEJSCE 7. TRYLOGIA DOLAROWA Świetna trylogia westernowa Sergio Leone z Clintem Eastwoodem w roli głównej. Składają się na nią trzy filmy: "Za garść dolarów", "Za kilka dolarów więcej" i w końcu "Dobry, zły i brzydki". Uznawany za kiczowaty gatunek filmowy „spaghetti western” od czasu premiery kolejnych części trylogii „dolarowej” wpisał się w historię kina, a telewizyjnego kowboja Clinta Eastwooda zmienił w wielką gwiazdę, która stała się prawdziwą potęgą kina światowego przez kolejnych 40 lat. Ta trylogia to także mnóstwo kultowych scen, i niesamowita muzyka Sergio Leone. Trzy „dolarowe” filmy Leone to zdecydowanie najlepsza trylogia westernowa w historii kina!

MIEJSCE 6. TRYLOGIA SIENKIEWICZA Epicka ekranizacja prozy Sienkiewicza to jedna z polskich filmowych „lektur obowiązkowych”. Jerzy Hoffman stworzył filmy, które jako jedyne z nielicznych produkowanych w naszym kraju opowiadają historię Rzeczypospolitej szlacheckiej w ciekawy i efektowny sposób.

MIEJSCE 5. POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI „Powrót do przyszłości” 1,2 i 3 z kultową rolą Michaela J. Foxa to jedna z bardziej przemyślanych, jeśli nie najbardziej przemyślana trylogia w historii kina. Każda kolejna część nawiązuje do poprzedniej i ciekawie bawi się z zawirowaniami czasowymi. Momentami może i brakuje tym szaleństwom logiki, ale - powiedzmy sobie szczerze - jakiemu filmowi o podróżach w czasie jej nie brakowało?

MIEJSCE 4. SAMI SWOI Kolejny polski akcent w tym zestawieniu, i to na wysokim – 4. miejscu. Trzy filmy Sylwestra Chęcińskiego: „Sami Swoi”, „Nie ma mocnych” i „Kochaj albo rzuć” to znakomite, ponadczasowe komedie. Całość bawi, a momentami śmieszy do łez. Każda część jest znakomita i opowiada o innym absurdzie polskiej (i nie tylko) rzeczywistości. Z kolei dwie główne role: Pawlaka (Wacław Kowalski) i Kargula (Władysław Hańcza) to kreacje, które w przypadku pojawienia się w filmie amerykańskim, z pewnością przyniosłyby obu aktorom oskary.

MIEJSCE 3. OJCIEC CHRZESTNY Ktoś przypuszczał, że tych legendarnych filmów o mafii tutaj zabraknie? Pierwsza i druga część trylogii Francisa Forda Coppoli to arcydzieła kinematografii. Wyraźnie odstaje dość przeciętna część trzecia, bez której jednak "Ojca chrzestnego" nie można by uznać za trylogię. No ale to nie zmienia faktu, że kiedy mówi się o mafii czy kinie gangsterskim, to pierwsza na myśl przychodzi właśnie trylogia Francisa Forda Coppoli. Ponadto, trójka w przypadku filmów o rodzinie Corleone, to nie tylko cyfra oznaczająca ilość części. „Ojciec Chrzestny” to również trzy niezapomniane role, które odbiły od dna Marlona Brando i wyniosły na hollywoodzki piedestał Ala Pacino oraz Roberta de Niro.

MIEJSCE 2. WŁADCA PIERŚCIENI Zdecydowanie jedna z dwóch najlepszych trylogii w historii kina. Od pierwszej minuty części pierwszej, do ostatniej minuty części trzeciej widać olbrzymią konsekwencję reżysera w zamiarze zrealizowania perfekcyjnej trylogii z doskonale zazębiającymi się trzema częściami. Reżyser – Peter Jackson dokonał na pozór niemożliwego, w satysfakcjonujący dla niemal wszystkich fanów sposób odtworzył gigantyczny świat wymyślony przez Tolkiena.

MIEJSCE 1. GWIEZDNE WOJNY Fani ekranizacji Tolkiena będą mieli mi za złe, ale na pierwszym miejscu plasuje się klasyczna trylogia „Gwiezdnych Wojen”. Mimo, że dzieło Lucasa nie reprezentuje tak wyrównanego poziomu jak „Władca Pierścieni”, to jego rola dla rozwoju masowej, filmowej popkultury jest olbrzymia. Głos i strój Dartha Vadera, pojedynki na miecze świetlne, powiedzonko: "niech moc będzie z Tobą", czy muzyka Johna Williamsa to ikony.


gazeta maturzysty

9

[studia za granicą]

Szkoła życia i wielka przygoda na wyciągnięcie ręki. Studia w Anglii. Perspektywy na przyszłość Rozmawia: Marcin Sitko d Pamiętasz ten moment, kiedy zdecydowałeś się na studiowanie w Wielkiej Br ytanii? Co tobą kierowało: chęć przeżycia czegoś niezwykłego, ciekawość czy może chłodna kalkulacja – tam mnie lepiej wyedukują?

- Ukończyłem już jedne studia w Polsce. Uznałem je jednak za "easy level". Właściwie też to nie było to o czym zawsze marzyłem. Po uzyskaniu tytułu inżyniera, miałem jednak możliwość kontynuowania studiów na szczeblu magisterskim, lub wybrania innej ścieżki. Chciałem zostać programistą komputerowym, zacząłem więc rozglądać się za informatyką w Krakowie. W tym samym czasie mój ojciec znalazł małe ogłoszenie o spotkaniu organizowanym przez panią Bożenę Kuczabińską z „Brytanki”, poszedłem na nie od niechcenia. Chodziło u studia właśnie poza granicą kraju, w Wielkiej Brytanii. Okazało się że oferta jest na prawdę ciekawa. Postanowiłem spróbować, zwłaszcza że pani Bożena obiecała pomóc we wszelkich formalnościach. Wywiązała się z tego znakomicie, czym bardzo wspomogła moją motywację do wyprawy „po wiedzę”. Wcześniej studiowałem już przez pewien czas w Czechach na wymianie studenckiej, więc uznałem że to było takie preludium i przygotowanie do znacznie dalszej eskapady i przeskoczenia na "hard level" Gdybyś miał wymienić kilka najważniejszych „plusów”, jakie przyniosła ze sobą ta decyzja? - Zacznijmy od tego, że jestem bardzo zadowolony z poziomu nauczania na tej uczelni, Czuje, że w końcu uczę się tego co mnie na prawdę interesuje, a uczelnia daje mi spore i realne możliwości rozwoju. Mamy dostęp do wszystkich materiałów, jakie tylko są nam potrzebne, by skutecznie zgłębiać tematy związane z naszym Maksym Kondej pochodzi z Radomia, drugi rok studiuje informatykę w Walii na Uniwersytecie w Aberystwyth. Wcześniej studiował transport na Politechnice Radomskiej, gdzie uzyskał tytuł inżyniera. Ma 24 lata. Interesują go nowoczesne technologie, a także ich zastosowanie w komunikacji międzyludzkiej.

POLECAMY Więcej o studiach za granicą: www.brytanka.com

kierunkiem. Organizowane są warsztaty które mają nam pomóc w znalezieniu dobrej pracy po studiach, a nawet podczas! Uczelnia idzie z duchem czasu, np. tworzymy właśnie aplikacje na komórkowy system operacyjny Android, który niedawno wszedł do powszechnego użytku.

Możesz opisać dokładnie - co studiujesz i jakie są różnice programowe względem analogicznych kierunków w Polsce?

Człowiek boi się że nowa sytuacja go przerośnie, że nie poradzi sobie ze wszystkimi problemami. Musi jednak przezwyciężyć strach i zmotywować się do działania. Trzeba myśleć pozytywnie i przeanalizować dokładnie, atuty brytyjskiego wykształcenia i znajomości języka podczas poszukiwania pracy w wymarzonym zawodzie

- Oczywiście. Studiuję Computer Science, ze specjalizacją - Mobile and Wearable Computing. Różnice programowe moim zdaniem polegają głównie na tym, że w Polsce na podobnych studiach, na pierwszym roku musiałbym przejść przez dwie matematyki i fizykę, zanim zaczęliby nas uczyć prawdziwej informatyki. Tutaj natomiast od razu profesorowie skupiają się na właściwych przedmiotach i znakomita większość wykładów poświecona jest właśnie informatyce. Po prostu podejście brytyjskich uczelni jest takie, że kładą nacisk dokładnie na to co chce się studiować, i nie zaprzątają sobie i studentom głowy pobocznymi tematami. Starają się zrobić z nas specjalistów w danej dziedzinie. Kładą też bardzo duży nacisk na praktykę i ćwiczenia. Ciekawostką jednak może być fakt, że brytyjscy studenci uważają, że my w Polsce mamy lepiej, bo po studiach będziemy bardziej wszechstronni. Ale br ytyjskim studentom póki co nie spieszno, by studiować u nas.... Jakie masz plany na czas, już po zakończeniu studiów? - Pragnę zostać programistą aplikacji na smartfony i wszystkie urządzenia, które mogą się z nich rozwinąć, gdyż ta gałąź technologii ulega ciągłym zmianom. Myślę też, aby wrócić do Polski lub osiąść w Czechach, znaleźć porządną prace i wykorzystać całą wiedzę, którą zdobyłem w Wielkiej Brytanii. Co było najtrudniejsze w momencie opuszczenia kraju? - Człowiek myśli o uporządkowaniu wszystkiego, co pozostawia za sobą, nie chce by ścigały go problemy ze starego miejsca zamieszkania, nie chce zaprzątać sobie już głowy przeszłością, stara się rozpocząć nowy etap w życiu i skoncentrować jedynie na nim. Obawia się też utraty przyjaciół, do których jest tak mocno przywiązany, tego że jedzie w nowe miejsce i będzie musiał pracować na swoją pozycję w środowisku rówieśników właściwie od zera. Człowiek boi się że nowa sytuacja go przerośnie, że nie poradzi sobie ze wszystkimi problemami. Musi jednak przezwyciężyć strach i zmotywować się do działania. To nie jest wcale trudne. Trzeba myśleć pozytywnie i przeanalizować dokładnie, jakie atuty da brytyjskie wykształcenie i znajomość języka podczas poszukiwania pracy w wymarzonym zawodzie. Na miejscu trzeba przezwyciężyć blokadę językową, co nie jest trudne, gdy obcy język

otacza cię ze wszystkich stron. Zrozumienie wykładowców szybko staje się pestką, a rozmowa z Anglikami przyjemnością. Jak studenci z Polski odnajdują się wśród swoich br ytyjskich rówieśników? - To zależy tylko od nich. Jeśli Anglicy widzą, że staramy się z nimi rozmawiać, przebywać, integrować to wtedy nie mają najmniejszych oporów przed akceptacją nas. Natomiast jeśli Polacy przebywają we własnym gronie, siedzą w jednej zgranej grupie na wykładach, wtedy buduje się bariera. Oni to odczytują automatyczne jako nasze izolowanie się, poza tym mamy nad nimi przewagę: my znamy ich język, oni naszego nie. To również ich odpycha, gdyż kiedy miedzy sobą używamy języka ojczystego oni nie maja szansy nas zrozumieć. Jak wygląda życie poza uczelnią? Gdzie mieszkasz, jak spędzasz czas... wiadomo, że nie samą szkołą człowiek żyje. - W mieście jest mnóstwo pubów, barów, dyskotek. Ciężko natomiast znaleźć imprezy z alternatywna muzyką, nad czym troszkę ubolewam. Ale jeśli ktoś lubi dyskoteki lub rockoteki to będzie się tutaj czuł, jak w domu. Oczywiście w pubach obowiązuje całkowity zakaz palenia papierosów, dzięki czemu po powrocie do domu, ubrania nie śmierdzą dymem. Obecnie mieszkam w mieście, w wynajmowanym mieszkaniu w samym centrum. Rok temu mieszkałem w akademiku w którym nie miałem żadnych zmartwień, obecnie muszę płacić rachunki, kombinować z internetem. Jest ciężej. Posiadanie pracy jest przydatne w takich sytuacjach. Ja jestem barmanem w studenckiej dyskotece, z czego się cieszę gdyż mam ciągła styczność ze studentami i językiem. Żeby dostać pracę w Aberystwyth, trzeba się postarać. Jest duża konkurencja, wiec należy być zdeterminowanym w poszukiwaniach. Uważam jednak, że dla chcącego nic trudnego. Jeśli ktoś na prawdę potrzebuje pracy to w końcu ją znajdzie. - Odnoszę wrażenie, że naprawdę jesteś zadowolony z tego, jaką drogę wybrałeś... Uważam, że takie studia są na prawdę dobrą szkoła życia, nie jest wcale super łatwo, ale za to satysfakcja ze sprostania wszystkim przeciwnościom losu jest ogromna. Poza tym wykształcenie jest na dobrym poziomie, które zadowoli niejednego pracodawcę. Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia!


gazeta maturzysty

10 [ moda ]

Trendy 2009/2010 ROCK'N'ROLLOWE KREACJE Sex, drugs and rock'n'roll w zestawieniu z peace and love! Styl kojarzony jednoznacznie z dynamicznym, gitarowym riffem – ćwieki, nity i mocny makijaż zestawiono w tym sezonie z delikatnym i romantycznym stylem etnicznym. Różnorodność i mnogość propozycji sprawia, że tego sezonu każdy powinien znaleźć coś odpowiedniego dla siebie.

S Beata Ber en dow icz

Sławek Kublin Beata Berendowicz i Sławek Kublin stworzyli grupę renomowanych stylistów, którzy tylko w tym roku, dbali o fryzury finalistek Elite Model Look i gwiazd Festiwalu w Opolu. Wcześniej zajmowali się m.in.: uczestnikami Tańca z Gwiazdami finalistkami Miss Polski oraz Miss Nastolatek. Z ich talentu skorzystały już: Cosmopolitan, Glamour, Olivia, Twój Styl, Świat kobiety, Uroda, Viva oraz Viva Style Book, a także Telewizja Polska i TVN. Beata i Sławek założyli najbardziej cenioną akademię w kraju i pomogli w rozwoju zawodowym ponad 2300 fryzjerom.

t y l uczesania zawsze idzie w parze z trendami w modzie, a ten sezon obfituje w kontrastowe propozycje. Z jednej strony energetycznie, odważnie i seksownie z drugiej romantycznie, marzycielsko i zmysłowo. Najnowsza kolekcja Akademii Berendowicz & Kublin obfituje w wiele przeciwstawnych cech, ale bez wątpienia łączą je inspiracje latami '60. - Wpływ muzyki rockowej dotyczy w równym stopniu ubioru co fryzur. Rock'n'rollowy nieład na głowie jest fantastycznym dopełnieniem drapieżnego wizerunku. W tym sezonie nawiązujemy do korzeni współczesnego rocka, a więc czasów jego rozkwitu w latach '60 mówi Sławek Kublin, dyrektor artystyczny Akademii Berendowicz & Kublin. Tegoroczne stylizacje to przede wszystkim geometryczne cięcia, dynamiczny nieład, agresywne kolory i mocno zaakcentowane kontrasty. Do stworzenia prawdziwie drapieżnej fryzury potrzebujemy produktów utrwalających i usztywniających - pianki, żele i lakiery wracają do łask. Po lekkiej, wakacyjnej stylizacji, teraz możemy pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa na głowie! - Nasze stylizacje tworzymy głównie z myślą o klientkach, ale zależy nam również, żeby mogły być inspiracją dla osób wykonujących nasz zawód - mówi Sławek Kublin. Propozycje przygotowane przez Akademię Berendowicz & Kublin jak zawsze uwzględniają różne upodobania. Dlatego każda kolekcja zawiera zarówno stylizacje dla osób, które chcą wyróżniać się z tłumu swoją niebanalną, opartą o mocne kolory i wyraziste cięcia, fryzurą, jak i dla tych, którzy wolą naturalne formy fryzur, lub po prostu nie mogą sobie pozwolić na szaleństwo na głowie. Propozycją dla tych drugich jest część kolekcji w stylu etnicznym, nawiązująca do stworzonego z początkiem lat '60 ruchu hipisowskiego. Wolność i niczym nieskrępowana swoboda najlepiej określa przygotowane stylizacje. Królują fryzury naturalne, lekkie i delikatne, dotyczy to zarówno cięć jak i koloryzacji. Tej jesieni zobaczymy na ulicach łagodne fale i naturalnie noszone włosy. Jeśli koloryzacja to tylko w naturalnych i ciepłych barwach. Romantycznie, kobieco i zmysłowo! Pamiętajmy jednak, że nawet najmodniejsza fryzura nie będzie ozdobą, jeśli włosy są suche, zniszczone i łamliwe. Włosy podobnie jak skóra potrzebują odpowiednio dobranych zabiegów pielęgnacyjnych. Aby zawsze były piękne i lśniące trzeba po prostu poświęcić im odrobinę swojego czasu i troski.


gazeta maturzysty

11

[100-dniówki] Trendy mody w sezonie 2009/10

Małe kolorowe na studniówkę – tak czy nie?

Agata Stefanowicz

www.artelis.pl

Studniówka zbliża się coraz większymi krokami, jeśli jednak już teraz rozpoczniesz przygotowania i zdasz się na nasze porady, możesz być pewna, że zachwycisz nienagannym wyglądem oraz klasą na miarę hollywoodzkiej gwiazdy. Ostatnio zaprezentowałyśmy wam klasyczne, ultraeleganckie i bardzo kobiece zestawy z małą czarną w roli głównej. Dzisiaj mamy nieco odważniejszą propozycję – kolorowe sukienki typu bustier, seksownie odkr ywające dekolt i efektownie eksponujące biust. d

Tego typu fason posiada wspaniałe zdolności rzeźbiarskie – podnosi piersi, podkreśla talię i wydłuża szyję. Należy jednak pamiętać, że odkryte ramiona nie posłużą każdej sylwetce, a w niektórych przypadkach staną się wręcz zbrodnią! Przede wszystkim unikaj ich, jeśli masz nieproporcjonalnie szerokie górne partie ciała, bardzo duży biust i masywne ręce, ponieważ wycięcie w stylu bustier tragicznie je uwydatni. Decydując się na tego typu sukienkę, powinnaś również zadbać o odpowiednią biżuterię, najlepiej w postaci dużych, ale krótkich naszyjników. Jeśli jednak masz krótką szyję, zrezygnuj z błyskotek w tych rejonach i zdecyduj się na długie kolczyki lub bransoletki.

Triki i pułapki noszenia bustier: 1. Dekolty typu bustier wprost wymagają odpowiednio dobranej bielizny. Nigdy, przenigdy nie łącz ich z silikonowymi albo cielistymi ramiączkami – będziesz wyglądać nieelegancko. Zasada, że biustonosz nie powinien wystawać spod wieczorowej kreacji, ale jednocześnie musi modelować piersi, jest nadal aktualna. Najlepiej więc wybrać stanik bez ramiączek albo samonośny, wykonany z silikonu. Jeśli masz mały i jędrny biust, wzorem hollywoodzkich gwiazd możesz sobie pozwolić na wyjście bez biustonosza. 2. Pielęgnację dekoltu zacznij na kilka tygodni przed studniówką – nawilżaj, odmładzaj, ujędrniaj i peelinguj! Pamiętaj przy tym, że nie powinnaś stosować zbyt energicznych zabiegów, ponieważ skóra w tym miejscu jest bardzo cienka i pozbawiona podściółki tłuszczowej. Wystarczy, że dwa razy w tygodniu delikatnie ją złuszczysz przy pomocy peelingu enzymatycznego, a na co dzień będziesz ją oczyszczać żelem, którego używasz do mycia twarzy. Tuż przed snem w skórę dekoltu i ramion wmasuj balsam z witaminami A i E, a co kilka dni aplikuj sobie ekspresową maseczkę nawilżającą albo serum. Na przebarwienia po trądziku i opalaniu stosuj kremy rozjaśniające z retinolem i witaminą C. Pamiętaj o tym, że skóra dekoltu i ramion powinna mieć taki sam odcień, co twarz. 3. Tuż przed wyjściem zatuszuj korektorem wszystkie nie-

Płaskie buty na studniówkę - odważnie Nie umiesz chodzić na 10-centymetrowych obcasach i ponad wszystko cenisz komfort? A może obawiasz się, że w szpilkach a’ la Victoria Beckham będziesz wyższa od swojego studniówkowego partnera? Mamy dla ciebie dobrą wiadomość – w tym sezonie nawet gwiazdy na czer wonym dywanie pokazują się w balerinkach, a projektanci lansują wielki powrót płaskiego obuwia. Bez obaw możesz więc wystąpić w nich na studniówce! Równocześnie powinnaś pamiętać o bezwzględnym przestrzeganiu kilku zasad:

d

1. Twoje koleżanki będą wzbudzać zainteresowanie wysokością obcasów, dlatego ty musisz postawić na fantazyjny model. Najlepiej szykowny, błyszczący i mocno zdobiony. 2. Jeśli zastanawiasz się nad wyborem butów, a swoją decyzję uzależniasz tylko i wyłącznie od tego, że twój partner może okazać się niższy, jak najszybciej porzuć wątpliwości! Dopóki czujesz się dobrze we własnej skórze oraz nie przeszkadza ci twój wzrost, nie powinnaś przejmować się opinią innych i nosić takie buty, jakie lubisz.

3. Płaskie buty nie poprawiają proporcji sylwetki, dlatego zadbaj o nienagannie skrojoną sukienkę, która zamaskuje pewne dysproporcje. Jeśli nie wiesz, jaki fason posłużyłby

Jeśli jednak zależy ci na wygodzie, wybierz duet długiej, balowej sukienki i płaskich balerinek. twojej figurze, zaufaj rozkloszowanemu dołowi i zaznaczonej talii. 4. Masywne łydki, brak wcięcia w kostce i masywne uda sprawiają, że w twoim przypadku wysokie buty to konieczność. Inaczej nogi będą się prezentować mało zgrabnie, a cała sylwetka bardzo ciężko. Weronika Woronowska www.papilot.pl

SUKIENKI TYPU BUSTIER doskonałości, których nie udało ci się pozbyć. Jeśli chcesz tylko wyrównać koloryt skóry i boisz się, że pobrudzisz sukienkę, zmieszaj podkład z balsamem. Na koniec muśnij swój dekolt pudrem brązującym z opalizującymi drobinkami i nie zapomnij o kilku kroplach perfum w tych seksownych rejonach. 4. Nawet najpiękniejsza sukienka nie będzie się dobrze prezentować, jeśli przyjmiesz nieodpowiednią sylwetkę. Nie garb się i poćwicz chodzenie na obcasach - twój biust wyda się pełniejszy, a brzuch bardziej płaski.

Jak utrwalić studniówkowy makijaż? d Błyszcząca skóra, rozwarst-

wiony podkład, zwarzony puder… Jeśli chcesz tego uniknąć, koniecznie zastosuj nasze kosmetyczne triki, które sprawią, że twój makijaż stanie się bardziej wytrzymały i zniesie naprawdę wiele – namiętne pocałunki, całonocne bal, szaleństwo na parkiecie, a nawet… łzy (szczęścia!). Lekko i świeżo, czyli jak zadbać o naturalność skór y Powinna wyglądać świeżo, młodo i promiennie, dlatego nie obciążaj jej zbyt dużą ilością kosmetyków. Każdy specyfik stosuj z umiarem

i zawsze nakładaj bardzo cienkie warstwy. Warto, abyś pomiędzy aplikacją kolejnych kosmetyków odciskała makijaż na chusteczce higienicznej – dzięki temu wszystkie specyfiki idealnie stopią się ze skórą i będą wyglądać naturalniej. Pamiętaj też, że kosmetyki nie trzymają się przesuszonej cery, dlatego tak ważne jest jej regularne nawilżanie. W dniu imprezy możesz zrobić delikatny peeling enzymatyczny oraz maseczkę intensywnie nawilżającą. Wybieranie bazy Odpowiednio dobrana baza delikatnie wyrówna koloryt skóry, spłyci drobne zmarszczki i nie-

równości oraz zahamuje wydzielanie sebum. Jeśli masz cerę tłustą lub mieszaną, wybierz bazę przeznaczoną specjalnie dla niej – w ten sposób widocznie zmniejszysz pory oraz na dłużej ją zmatujesz. Bazę wklepujemy w twarz opuszkami palców albo dokładnie rozsmarowujemy. Z powodzeniem możemy ją stosować jako kosmetyk sam w sobie, bez nakładania kolejnych warstw makijażowych specyfików. Jeśli jednak cieszysz się czystą i młodą cerą bez zmarszczek - wklep w skórę lekki krem nawilżający.

Lilka Tylman www.papilot.pl


gazeta maturzysty

12 [ technologie ]

CB radio - przydatne w samochodzie i nie tylko Od pewnego czasu na naszych krajowych drogach i autostradach zauważamy coraz więcej samochodów osobowych z dodatkowymi antenami. Do czego one służą? Są to różne modele anten mobilowych, które w połączeniu z radiotelefonem na pasmo 11 metrów są jedną z najbardziej przydatnych rzeczy podczas podróży w naszych polskich realiach.

d

Każdy z nas posiadaczy dokumentu uprawniającego do kierowania samochodem zwanego „prawem jazdy”, chciałby aby jego przygoda z „czterema kółkami” trwała przez długie lata bez potrzebnego stresu i obciążenia dla naszego portfela. W tym celu właśnie wynaleziono CB radio (CB radio – od angielskiego słów citizen band – radio na pasmo obywatelskie). Znane kierowcom samo-

Elektronicznej.

CB radio w samo-

Przepisy prawa, a CB radio W świetle obecnych przepisów prawnych użytkowanie CB radio w Polsce nie wymaga żadnych pozwoleń. O tym mówi wyraźnie rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 24 października 2005 r. w sprawie urządzeń nadawczych lub nadawczo-odbiorczych, które mogą być używane bez pozwolenia radiowego. Radio musi spełniać jednak pewne kryteria: 40 kanałów, 4 W maks w AM i 12 W w SSB. Do kontrolowania tych urządzeń prawo i kwalifikacje posiadają tylko pracownicy Urzędu Komunikacji

M

agic Mouse to zaawansowana mysz działająca na zasadzie „wskaż i kliknij”. Możesz pojedynczo i dwukrotnie klikać w dowolnych miejscach powier zchni MultiTou ch. Przeciągasz jednym palcem po pow i e r z c h n i m y s z y M u l t i - To u c h , a b y przewijać i panoramować stronę w

dowolny m ki er unk u. Przytrzymasz klawisz Control na klawiaturze i przesuń palcem po myszy Magic Mouse, aby powiększyć e lemen ty n a ek r ani e. Wykonasz gest machnięcia dwoma palcami w lewo lub w prawo po powier zchni Multi-Touch, aby pr zechodzić do poprzedniej lub następnej st r on y w Sa far i. www.apple.pl

chodzie Zainstalowanie radiotelefonu w aucie, jest rzeczą stosunkowo prostą. Po lekturze forum CB radio możemy wybrać się na zakupy. W sklepie ze sprzętem wybierzemy odpowiednie radio, antenę mobilową oraz inne potrzebne akcesoria. Jeśli wybraliśmy antenę magnesową (95% wybieranych anten do aut osobowych) stawiamy ją na dachu, podłączmy wtyczkę do zamontowanego radia i na tym polega praktycznie cała „polityka” . Zalecane jest jednak przed nadawaniem

mórkowych nie było, lub ceny wykonywanych połączeń było horrendalnie wysokie. Z pomocą wtedy przychodziło CB, przez które godzinami można było rozmawiać bez opłat ze znajomymi w promieniu kilkudziesięciu lub nawet przy podwyższonych warunkach do kilkuset kilometrów. Teraz moda na takie łączności odżywa, gdyż wielu z nas ma już dosyć siedzenia przed komputerem. Wystarczy zakupić prosty odbiornik, antenę bazową i mikrofon - najlepiej stacjonarny. Pozwoli to nam rozmawiać bez jakichkolwiek opłat, w każdych warunkach. Nie ma tu czegoś takiego jak zapchana sieć lub zerwane linie telefoniczne.

Kilka słów na koniec chodów ciężarowych już od dawna, zagościło teraz w autach osobowych i nie tylko.

Magic Mouse Apple

udanie się do serwisu CB radio wyposażonego w odpowiednią aparaturę i zbadanie parametrów (minimum SWR), bo należy pamiętać, że nie każda antena do każdego auta pasuje swoją długością. Wybór anteny na uchwyt lub montażowej, to tylko trochę więcej czasu poświęconego na montaż i lutowanie odpowiednich wtyczek. Jednak ten wysiłek później owocuje lepszym dostrojeniem anteny do samochodu.

Domowe zacisze, a CB radio Używanie radiotelefonu w samochodzie, to nie jedyna możliwość wykorzystania tego sprytnego urządzenia. Każdy przecież pamięta czasy, kiedy telefonów ko-

Zachęcam wszystkich do zakupu tego urządzenia, a będzie służyło wam jak wierny przyjaciel w każdej sytuacji w podróży, a może nawet w domu. Zachowujcie się kulturalnie, gdyż w wielu innych autach jadą z rodzicami dzieci, które słyszą wasze przepychanki słowne. Pamiętajcie, że naciśnięcie mikrofonu uniemożliwia innym poprawny odsłuch, dlatego nie próbujcie „nakładać” się z innymi użytkownikami. Radio ma 40 kanałów, więc wszelkie rozmowy, wytłumaczenie drogi itp. prowadźcie jak najdalej od kanału drogowego – 19-stki. Najważniejsza dewiza dla wszystkich:

„Radio to nie telefon komórkowy, musi szumieć ! Przemysław Kalinowski www.artelis.pl

Filmy Blu-Ray przyszłością rynku? Filmy Blu-Ray stają się powoli rozwiązaniem, które w przyszłości ma wielkie szanse na to, aby zastąpić królujący od jakiegoś czasu format DVD. Jest to zmiana nieunikniona i już dzisiaj trzeba przygotować się na to, że za kilka lat pojawi się także następca tego typu nośnika, a swoje filmy będziemy kolekcjonowali na innym, dziś jeszcze nieznanym materiale. Filmy Blu-Ray są najbardziej popularne w Stanach Zjednoczonych, oraz Azji. Kiedy na stałe zagoszczą one w kraju nad Wisłą, ciężko powiedzieć. Na dzień dzisiejszy format DVD oraz HD DVD jest o wiele bardziej popularny, ze względu na to, że do odtwarzania płyt w formacie BluRay niezbędny jest oczywiście odpowiedni sprzęt. Jego zakup może być jeszcze dzisiaj sporym wydatkiem, ale za rok, kto wie? Obecnie jednak znajdują się już w sprzedaży urządzenie kompatybilne z tą techniką, chociażby niektóre konsole do gier mogą posłużyć jako odtwarzacze dysków Blu-Ray. Dlaczego płyty zapisywane niebieskim laserem są lepszym wyjściem od techniki zapisywania czerwonym laserem (DVD)? Przede wszystkim ze względu na pojemność płyt. Może być nawet 50 razy większa niż płyta DVD, chociaż te najpopularniejsze są wielkości 25 GB. Oznacza to więcej danych na jednej płycie i lepszą ich jakość. Dzięki temu, na jednej płycie zmieścimy nie jeden, ale pięć filmów o jakości high defini-tion. Dla prawdziwych fanatyków sprzętu i nowych technologii, a także dla wielbicieli kina format blu ray to po prostu dar z nieba! A także obowiązkowy zakup odpowiedniego sprzętu, prędzej czy później konieczny z powodu normalizacji używania takiej techniki utrwalania danych. Za rok lub dwa taki sposób będzie po prostu standardem! d

Odtwarzacz Blu-Ray SONY BDP-S360

Technologia Blu-Ray d zapis 25 GB danych na płytach jednowarstwowych d długość fali – czerwony ma 650 albo 635 nm (nanometrów), podczas gdy niebieski tylko 405 nm d dwie warstwy: pierwsza o grubości 1,1 mm, druga – zapisywalna – o grubości 0,1 mm d przerwa między ścieżkami to 0,32 µm, a średnica plamki lasera wynosi 0,48 µm d istnieją wersje BD-ROM (Read Only Memory), BD-R (Recordable) i BD-RE (REwritable, do 1000 zapisów) d firmy promujące ten format zapisu dostarczają na rynek zarówno odtwarzacze BD jak i napędy komputerowe d format ten jest też obsługiwany przez konsolę do gier Sony PlayStation 3 d format ten wygrał walkę z HD DVD o miano następcy DVD

Matyjasz www.artelis.pl


gazeta maturzysty

13

GM Radzi: Jak uniknąć manipulacji W

szyscy słyszymy o manipulowaniu, czy to w reklamie, czy sprzedaży bezpośredniej. Handlowcy oraz marketingowcy stosują różne metody poprawiające sprzedaż produktów i usług, które w większości wbrew pozorom są oparte o proste mechanizmy i proste w użyciu. Zapraszam do lektury - przedstawię tu jedną z metod manipulacji nakłaniającą do kupna produktu - dowiedz się jak nie pozyskać klienta, albo - jak nie dać się zmanipulować!

"Ja niczego nie sprzedaję!" Oczywiście, większość z nas nie jest zawodowymi sprzedawcami, częściej za to jesteśmy klientami. Niemniej każdy z nas czasem coś musi sprzedać... najpopularniejsze są tutaj chyba czas i wiedza, czyli nasza praca :). Rozmowy kwalifikacyjne to nic innego jak próba sprzedaży siebie - swojego czasu i umiejętności. Od ta ego jak się zaprezentujesz, jak przedstawisz swoje kwalifikacje, a przede wszystkim przydatność dla firmy będzie zależeć powodzenie tej rozmowy. Czy wciąż patrzysz na siebie wyłącznie jako konsumenta?... Tak więc, każdy z nas coś sprzedaje, niekoniecznie na codzień, ale transakcje te niekiedy bywają dla nas kluczowe. Zaś zawodowi sprzedawcy żyjący z "procentu" docenią już każdy haczyk jaki mogą zastosować na kliencie poprawiając sprzedaż. Przejdźmy jednak do istotny artykułu...

Czy wiesz, że ludzie zdecydowanie bardziej boją się stracić to co już mają, niż zyskać często wielokrotnie więcej? Mając 50% szans na stratę 100 lub zyskania 200 zł większość z nas pomimo prostego rachunku prawdopodobieństwa będzie chciała zachować swoje pieniądze. wyżej technikę, otrzymamy np.: "Nie trać kupując drogie wycieczki! Oferty last minute pozwolą Ci zaoszczędzić pieniądze, zwiedzić świat i wzbudzić zazdrość znajomych!" Wydaje się to nieprawdopodobne, ale na wielu z nas po prostu działa. Sprawdź zresztą samodzielnie ile ofert na które się natykasz zamiast proponować nowe korzyści skupia się na tym co możesz stracić wybierając inną ofertę. Samo hasło "strata" od razu wizualizuje w naszych umysłach bardzo realne obrazy, w przeciwieństwie do zysku, który wydaje się - i często faktycznie jest - bardzo ulotny.

Nie daj się zmanipulować!

Ta prosta zależność daje nam wielkie pole do popisu. Wystarczy klientowi zamiast rozwodzić przed nim wizje możliwych zysków, przedstawić scenariusz strat które poniesie nie decydując się na naszą ofertę!

Skoro już wiesz, jak działa technika skupiania się na budowaniu wizji straty - staraj się przed nią bronić! Nie jest oczywiście powiedziane, że sprzedawany produkt przy takiej formie promocji będzie zły, niemniej świadomy zakup pozwoli Ci uniknąć tych nieprzemyślanych, spowodowanych właśnie grą na emocjach. Gdy więc następnym razem natkniesz się np. na budowlańca, który będzie Cię przekonywać że za chwilę materiały budowlane zaczną bardzo szybko drożeć, i właśnie teraz jest ostatni dzwonek kiedy budowa domów jest jeszcze opłacalna usiądź i przemyśl jeszcze raz samodzielnie na chłodno, czy aby nie padasz właśnie ofiarą manipulacji. Hasła nie poparte żadnymi wiarygodnymi danymi często nie okazują się prawdą, co widać po wielkim boomie budowlanym i obecnym załamaniu tego rynku, kiedy ceny mieszkań i domów znacząco spadają. Niestety, zmanipulowani medialnym szumem w większości zabraliśmy się za budowę domów w czasie, gdy koszty budowy były najwyższe, a zaciągnięty kredyt trzeba będzie spłacić niezależnie od spadku cen.

Przykładowo, prowadząc biuro podróży możemy zaproponować wycieczkę: "Najtańsze oferty last minute - Meksyk, Egipt, Tunezja - cały świat czeka na Ciebie! " Modyfikując powyższe hasło reklamowe w oparciu o opisaną

Pomyśl o tym gdy następnym razem ktoś będzie mówić o nadchodzących zmianach, które boleśnie na Tobie się odbiją, jednocześnie próbując sprzeMarek Skok dać Ci "złoty środek" na ich uniknięcie. www.artelis.pl

Strata zamiast zysku Czy wiesz, że ludzie zdecydowanie bardziej boją się stracić to co już mają, niż zyskać często wielokrotnie więcej? Mając 50% szans na stratę 100 lub zyskania 200 zł większość z nas pomimo prostego rachunku prawdopodobieństwa będzie chciała zachować swoje pieniądze. Im bardziej jednak rozmyta zależność strat i zysków tym bardziej wzrasta nasz strach przed utratą, choćby małej części tego co już mamy. To po części wyjaśnia fakt, że tak niewielu z nas inwestuje pieniądze, ale też - paradoksalnie - dlaczego niektórzy przetrzymują zakupione na giełdzie akcje, gdy ich wartość regularnie spada i nie daje prognoz na poprawę.

“Michael Jackson's This Is It” Pod koniec października ukaże się ścieżka dźwiękowa do filmu "Michael Jackson's This Is It", któr y oferuje fanom piosenkarza oraz miłośnikom muzyki na całym świecie wyjątkowe spojrzenie na artystę podczas prac nad niezwykłym widowiskiem, jakim miały być jego koncerty w londyńskiej O2 Arena w lipcu tego roku.

d

Film jest swoistą kroniką intensywnych przygotowań do powrotu Michaela Jacksona rejestrowanych od kwietnia do czerwca 2009 roku i wykorzystuje ponad 100 godzin nakręconego materiału. "Michael Jackson's This Is It" to intymny portret Jacksona, w którym możemy poznać go od innej strony jako piosenkarza, tancerza, filmowca, architekta, twórczego geniusza i wielkiego artystę wyczarowującego swój ostatni show. Całość wyreżyserował Kenny Ortega ("High School Musical"), który był współtwórcą wizualnej oprawy przygotowywanego koncertu. Dokument ma pełne poparcie spadkobierców piosenkarza. Film za pośrednictwem UIP trafił do polskich kin 28 października i będzie pokazywany przez dwa tygodnie. Ścieżka dźwiękowa do filmu oprócz albumowych i singlowych wersji największych przebojów Michaela, które pojawiły się na próbach do koncertów przed występami w londyńskiej O2 Arena,

dodatkowo zawiera wcześniej niepublikowany utwór, zarejestrowaną w 2009 roku piosenkę tytułową 'This Is It' w wersji podstawowej oraz nagranej z udziałem orkiestry. Wydanie limitowane płyty, to podwójny zestaw CD z 36 stronnicową książeczką oraz 4 bonusami audio w postaci 3 znanych piosenek Michaela w wersjach demo oraz zaprezentowany po raz pierwszy, recytowany przez Króla Popu i napisany przez niego wiersz 'Planet Earth'. źródło: menforum.pl

Najpiękniejsze Polki

MISS Polonia 2009 24 października w Białej Fabr yce Ludwika Geyera w Łodzi odbył się finał jubileuszowej edycji konkursu Miss Polonia. W Polsce wybory te organizowane są od 80 lat, a wśród laureatek znalazły się triumfatorki wielu światowych konkursów piękności, m.in. zdobywczyni tytułu Miss World, Aneta Kręglicka. W tym roku do walki o tytuł Miss Polonia 2009 stanęło 20 finalistek, wyłonionych na drodze kilkuetapowych eliminacji. 4 października kandydatki do korony wyjechały na dziesięciodniowe zgrupowanie do malowniczej Tajlandii, gdzie wzięły udział w realizacji materiałów telewizyjnych oraz sesjach zdjęciowych. Po powrocie do Polski dziewczyny udały się nad polskie morze, gdzie pod okiem stylistów i choreografów przygotowywały się do wielkiej gali. Niestety, mimo dołożonych starań, wybory nie zaskoczyły rozmachem na miarę imprez, które znamy z Fashion TV. Jak zwykle uderzyły nas nuda, nijakość i sztuczne uśmiechy. Kandydatki zaprezentowały się w strojach kąpielowych, sukniach ślubnych oraz kreacjach Małgorzaty Mocnej Lazarowicz, Natashy Pavluchenko czy Teresy Kopias. Wieczór poprowadził duet Beaty Sadowskiej oraz Tomasza Karolaka, który jako jedyny potrafił zachował swobodę i naturalność na scenie. Jedyną niespodzianką okazała się nowatorska formuła konkursu. Już drugi raz w historii Miss Polonia o tym, kto dostanie koronę, zadecydowali widzowie. Tuż przed ogłoszeniem wyników wszystkim laureatkom towarzyszyły ogromne emocje. Nic zresztą dziwnego – stawka, o jaką walczyły, była naprawdę wysoka – tytuł Najpiękniejszej Polki, kluczyki do Fiata 500 Sport, ekskluzywna biżuteria firmy YES, wakacje marzeń oraz reprezentacja naszego kraju podczas konkursu Miss Universe 2010. Ostatecznie koronę Miss Polonia otrzymała Maria Nowakowska. I Wicemiss została Agata Biernat, a II Wicemiss - Katarzyna Suberska.

Miss Polonia Maria Nowakowska

Fot. Piotr Krzyżanowski

I Wicemiss Agata Biernat

Fot. kostkowski.pl

II Wicemiss Katarzyna Suberska

Fot. PAP / Bogdan Borowiak

Lilka Tylman www.papilot.pl


gazeta maturzysty

14 [ psychologia ]

Przetestuj się na negatywność Sprawdź czy jesteś na nią narażony.

N

egatywna osoba rzadko myśli o sobie jako o kimś negatywnym. Przeważnie będzie się spierać, jeśli się choćby najsubtelniej zasugeruje, że mogłaby być negatywna. Dam Ci teraz bardzo prosty test, który wykaże bez cienia wątpliwości, czy Twój umysł skłania się ku negatywnej, czy też ku pozytywnej stronie.

Oto 15 zwyczajnych słów. Przeczytaj je powoli, uważnie obserwując, jakie mentalne skojarzenia z każdym z nich się wiążą. Te skojarzenia będą albo pozytywne, albo negatywne. Jeśli stwierdzisz, że większość z nich jest negatywna — ciesz się! Powtarzam: ciesz się, ponieważ w Twoim życiu nastąpi wielka zmiana, która da Ci zdrowie, bogactwo i szczęście. Wiele z tych słów wydaje się negatywnymi, inne zaś wydają się pozytywne, jednak zaraz przekonasz się, że każde z nich może być zarówno negatywne, jak i pozytywne. d Miłość. Skojarzeniem przelatującym przez myśl komuś negatywnie nastawionemu do życia może być: „Nikt mnie nie kocha”. Z drugiej strony — obraz ukochanej osoby może się pojawić w umyśle kogoś o pozytywnym nastawieniu. d Zarośla. Skojarzeniem negatywnym mógłby być obraz kolczastych krzewów, na których można sobie podrzeć ubranie, albo krzaków i innych niebezpiecznych rzeczy tuż przy drodze, na które można wpaść samochodem i zrobić sobie krzywdę. Jednak zarośla dodają przecież także urody zboczom pagórków, co akurat mogłoby przyjść na myśl osobie myślącej pozytywnie. d Pieniądze. Negatywne: długi, brak pieniędzy itp. Pozytywne: Wygoda, bezpieczeństwo, hojność. d Samochód. Negatywne: jego brak albo nędzny stan obecnie

Pokonaj stres w zarodku! Zwolnij tempo Cały świat pędzi do przodu. Szukamy czegoś co tak naprawdę nie jest najistotniejsze. Żyjąc z zegarkiem w ręku, żałując, że doba ma „tylko 24 godziny" narażamy siebie na życie w ciągłym napięciu i stresie.

d

Warto? Pytanie względne i każdy musi odpowiedzieć sobie na nie indywidualnie. Faktem jednak pozostaje to, że w takim rozpędzonym świecie, przyszło nam żyć i nie mamy wpływu na otoczenie, możemy jednak nauczyć się radzić sobie z występującym napięciem, rozdrażnieniem, które zwane jest stresem i to tym w nadmiarze. Życie w ciągłym stresie potrafi skutecznie obniżyć twoją chęć do działania, które prowadzi do zniechęcenia. Co robić? Jak się przed nim bronić? Jak działać? Każdego cieszy co innego, każdy też będzie wolał inaczej odreagować własny stres, jak wiele ludzi tak wiele sposobów, lecz na pewno znajdziesz coś dla siebie. Ważna rzecz jednak - musisz chcieć go znaleźć, łatwo jest narzekać, ciężko wziąć się do pracy nad samym sobą, ale jeśli nie chcesz, aby twoje życie było nie ustającym napięciem, podejmij wysiłek! Z drugiej strony, wszystkie sposoby niwelacji stresu, są bardzo przyjemne i rozluźniające, trzeba starać się robić to co się lubi i na co ma się ochotę więc precyzyjnej mówiąc to nawet nie wysiłek lecz sprawianie sobie przyjemności - bądź co bądź wszystko zależy znów od naszego nastawienia :) 1. Bądź aktywny - siedzenie w domu i próbowanie „rozładować się" przed

telewizorem, wcale nie da pożądanego efektu jeśli mało się ruszasz, to mało w tobie witalności i chęci do życia. Nie siedź ciągle w domu, wychodź na regularne spacery - powrót z pracy to nie spacer dla przyjemności i odpoczynku! 2. Muzyka - Usiądź wygodnie włącz swoją ulubioną muzykę i słuchaj jej z zamkniętymi oczami. Słuchając tego co lubimy, wprawimy się w dobry nastrój i pozbędziemy niepotrzebnego napięcia! 3. Śmiech to zdrowie - Czujesz, że za chwile eksplodujesz? Poczytaj śmieszne historie, kawały, obejrzyj komedię, kabarety, humor murowany i nawet nie zauważysz jak szybko opuści cię zgubne napięcie! 4. Zjedz coś co lubisz - pozwól sobie na chwile zapomnienia, nie muszę tu chyba za wiele tłumaczyć J:) po prostu to zrób, lecz nie objadaj się do granic wytrzymałości, bo może wcale ci to nie pomóc, a tylko zaszkodzić. 5. Oddechy - aby się odprężyć weź 10 głębokich oddechów, wdychając powietrze nosem a wydychając buziom, to uspokoi cię i przyniesie wewnętrzne odprężenie 6. Oddaj się temu co lubisz robić - zajmij się czymś co sprawia ci radość, masz jakieś hobby? Bądź po prostu na coś ochotę? Zainwestuj w to czas, chociaż chwilę - opłaci się. Najważniejsze to znaleźć coś co sprawi ci radość i pozwoli znów być odprężonym i szczęśliwym. Elżbieta Maszke www.artelis.pl

posiadanego. Pozytywne: miłe przejażdżki, radość dla całej rodziny. d Jedzenie. Negatywne: niesmaczne potrawy, niestrawność. Pozytywne: miły posiłek w towarzystwie krewnych i przyjaciół. d Seks. Negatywne: resentyment, jeśli nie jesteś szczęśliwy z swym partnerem albo mało popularny wśród płci przeciwnej. Pozytywne: odwrotność negatywnych. d Ciemność. Negatywne: samotność. Pozytywne: wypoczynek, odprężenie. Książka. Negatywne: nauka, czyli nuda. Pozytywne: interesująca informacja, miłe spędzanie czasu. d Egzaminy. Negatywne: niewiara we własną zdolność zdawania egzaminów. Pozytywne: dają nam szansę sprawdzenia naszych umiejętności. Twoja własna reakcja na powyższe słowa może być całkiem inna od podanych tu przykładów, jednak na ich podstawie będziesz potrafił ocenić, czy Twoje pierwsze skojarzenia były negatywne, czy też pozytywne. Badania psychologiczne wykazały, że 95 procent ludzi skłania się ku negatywności. Tak się składa, że w innym badaniu okazało się, iż nie więcej niż 5 procent ludzi odnosi w życiu powodzenie. Jeśli należysz do tych 95 procent ludzi nastawionych do świata negatywnie, to z pewnością Twe odruchowe reakcje na podane wyżej słowa były negatywne. Jeśli tak właśnie Paweł Nowakowski było, to jak mówiłem wcześniej www.artelis.pl ciesz się!

Myśl pozytywnie o przyszłości Moda na pozytywne myślenie, optymizm przyszłości - lansowane przez psychologów, to niby prosta recepta na szczęście, ale czy znękany kłopotami człowiek umie się tak programować?

d

Od wieków istniały osoby, które w różnego rodzaju cywilizacjach, plemionach spełniały i spełniają do dzisiaj rolę przewodników duchowych, wróżbitów, znachorów, czarowników. Bez żenady korzystali z ich usług ludzie różnych stanów. Wiele słynnych wyroczni (np. Delfy) wskazywało, co czynić i jak postępować. Mówiono ludziom, jak zmienić osobowość, jak naprawić złe czyny, co ich czeka itp. Dziś otacza nas zracjonalizowany świat. Świat komercji konsumpcyjny i wyuzdany. Ci, którzy dorobili się szybkich pieniędzy twierdzą, że uzyskali to będąc optymistami, a tajemnicą poliszynela jest to, że są bezduszni, bezwzględni i aroganccy.

Szare życie zwykłego człowieka Ulice miast i miasteczek są pełne “kandydatów” na samobójców z różnych powodów: zawiedziona miłość, bieda, trudne dzieciństwo, brak pracy itp. Niechaj wszyscy ci, którzy głoszą hasła pozytywnego myślenia spróbują dotrzeć do tych szarych ludzi. Czasem pomaga im modlitwa, ale kiedy bieda i smutno - to nie wystarcza. Cóż więc można zrobić? Coraz częściej w miastach można spotkać wróżbitów, jasnowidzów, magów. Na Zachodzie taka forma działalności jest uznaną formą psychoterapii. U nas przebija się przez pancerz dulszczyzny i religijnej hipokryzji. Karty tarota to ciągle “biblia szatana”, chiromancja to bzdury, chociaż z drugiej strony prześmiewcy takich zainteresowań często dają naciągać się Cygance lub jadą prostować sobie kręgosłup do kręgarza, który był ślusarzem do momentu odkrycia “cudownego przeznaczenia”.

Dobra i zła wróżba Szukajmy więc pozytywnych sugestii, które jeśli nas na to nie stać - poda nam osoba bardziej wrażliwa lub wtajemniczona. Często nieodkryte możliwości ludzkiego mózgu i symbolikę można spożytkować dla “osłodzenia” ciężkiego ludzkiego życia. Cóż bowiem się stanie, kiedy wróżba wypowie się pozytywnie? Wracamy weseli i gotowi do przełamania złej passy czy pecha. Pozytywna sugestia działa, daje napęd życiowy, często zmienia ludzki los, postępowanie, poprawia zdrowie. Jeżeli będzie mniej korzystna - stanie się formą ostrzeżenia i przestrogi. Wiadomo, że los można odmienić przez zmianę zachowania. A więc, czy można, korzystając z takiej sugestii, przepowiedni, ponieść jakikolwiek uszczerbek w psychice lub physis? Jest to ponadto zawsze dobra i ciekawa rozrywka.

Odwieczna tęsknota poznawania przyszłości Czy istnieje człowiek, który nie pragnąłby poznać tego, co go czeka? Głownie dlatego, że przepełniony jest strachem i lękiem przed tym, co będzie, szczególnie w dzisiejszych niepewnych czasach. Czytając przepowiednie Nostradamusa całe legiony naukowców, historyków, językoznawców dopasowują enigmatyczne wersety do dzisiejszej rzeczywistości. Naukowcy niemieccy i izraelscy odkryli podobno komputerowy kod tekstów Biblii. Cała rzeczywistość człowieka jest zdeterminowana potrzebą uchylenia rąbka przyszłości. Skoro więc tak wszyscy tego pragniemy, to należy być może szukać wszelkich możliwych dróg poznania nieznanego - głównie po to, aby stać się lepszym, spokojniejszymi i zdrowszymi. Hasła pozytywnego myślenia zostawmy tym, którzy nie cierpią z powodu niepewności, kompleksów, lęków i braku siły w walce z ludzkimi słabościami.

Anna Rosłaniec

www.artelis.pl


gazeta maturzysty

15

[ strefa kultury ] muzyka

BLUES ALIVE

C

o r oku w połowie listopada w Chor zowie swój finał ma polsko-czeski festiwal Blues Alive. Impreza, której pier wsza część odbywa się w malowniczym mieście Sumperk, już na stałe zadomowiła się także w chor zows k im MDK-u „Bator y” .

Dzięki temu także polscy fani bluesa będą mogli usłyszeć największe gwiazdy

harmonijkarza Carey'a Bella. Jak większość afroamer ykańs k i c h m u z y k ó w, p r z y g o d ę z muzyka zaczynał nie od bluesa, ale od gospel - śpiewając i grając na gitarze w kościołach w Mississppi, gdzie jako d z i e cko mi e s z kał z b a bc i ą . Gitarę po raz pier wszy wziął do r ęk i j ako pi ę ci ol a tek ; w wi e ku 14 la t z a gr ał p i e r wszy k onc e r t b lu e s o wy, a po 5 ko l ejn yc h l a t ac h by ł już s t a ł ym c zł on ki e m zespołu Królowej Bluesa K o k o T a y l o r. W 1 9 7 7 r o k u wraz z Billym Branchem i Freddiem Diksonem założył z e s p ół So ns of th e B l u es ( "S y nowie Bluesa"), będący jed-

Płyty na jesień Na dzień

Pearl Jam - „Backspacer”

Lurrie Bell, fot. Andrzej Matysik

(Uniersal Music Group) Nowa płyta legenedy z Seattle przynosi kawałek „The Fixer”, który posłuchany z rana nastraja energetycznie na resztę dnia. Na płycie znajdziemy także stary PJ w utworach „Amongst the waves” oraz „Unthought Known”. Zespół pomimo komercyjnego sukcesu, konsekwentnie robi swoje pozostając po dziś dzień muzyczną alternatywą. Wytarte dzinsy i luźne koszule górą!

Na wieczór

Archive - „Controlling crowds”

występujące w czasie tr zydniowego święta bluesa w Czechach. W tym roku 15 listopada (star t o 17.00) zagrają: wir tuoz gitar y akustycznej ze Szkocji Dave Arcari, młode zespoły wybrane drogą k onku rs u - c z e s ki Ch a rl i e S l a v i k & S t. Jo h nny B an d i p o l s k i Around the Blues, oraz gwiazdy pier wszej ligii światow eg o b lue s a: P a ul L am b & t h e King Snakes oraz Lur rie Bell & Hi s Ch ica g o B l ue s Ban d . Paul Lamb to muzyk, o któr ym bez przesady można powiedzieć "Pier wsza Harmonijka Wielkiej Br ytanii". Wielokrotnie zdobywał czołowe miejsca w ankietach czytelników pism bluesowych, zarówno w rodzinnej Anglii, jak i za granicą. Paul Lamb and the King Snakes to marka świetnie znana również słuchaczom w Polsce. Ich koncer ty zapisują się w pamięci przede wszystkim dzięki muz yc e, kt ó r e j to n n ad aj e o s o b owość lidera, choć ten poz os ta wia j e d n ak t o wa r z ys z ącym mu muzykom okazję do zaprezentowania swoich atut ó w. A l e m u z y k a t o n i e wszy s tko , c o te n z e s p ó ł m a do zaoferowania: ich koncer ty to również szampańska zabawa, napędzana siłą typowo angielskiego poczucia humor u tych p i ę c i u w y s p i a r z y. Z k o l e i L u r rie Bell to muzyk z ojczyzny b l u e s a – u r o d z i ł s i ę w 1 9 5 8 r. w Chicago jako syn słynnego

Największe klapy kina

n y m z naj ba r dz i e j pow aża ny c h chicagowskich zespołów bluesowych ostatnich lat. Na p r z e ł o mi e l at 7 0 . i 80 . b y ł u wa żany z jednego z najbardziej obiecujących muzyków młodego pokolenia; wielu mówiło o nim po prostu "geniusz gitar y". Jednak problemy zdrow ot ne na w i e l e l a t wy k l uc zył y go z muzycznego obiegu, i, choć nigdy całkiem nie zaniechał grania, to dopiero w dr ugiej połowie lat 90. zaczął od nowa budować swą karierę. Wziął udział w nagraniu ponad 50 płyt (jego ostatni solowy album "Let's Talk About Love", ukazał się w 2007 r.). W ankiecie prestiżowego amer yk a ńs ki e go p i s ma Li v i n g B l ue s za rok 2008 został uhonorow a ny ty tuł e m Gi ta r zy sty R ok u (dr ugi raz z rzędu), i Wykonawcy Roku; dostał też trzy nominacje do „bluesowych oscarów” Blues Music Awards. Jest jednym z najbardziej cenionych gitarzystów chicagowskich swojego pokole ni a, uw i e l bi an ym zar ó wn o w swym rodzinnym mieście, jak i poza nim. Od kilku lat regular nie występuje na największym bluesowym festiwalu świata - Chicago Blues Festival, gdzie jego koncer ty niezmiennie gr omadzą r ekor dowe tłumy i zbierają burze oklas k ó w. J e go g ra i śp ie w są n ad zwyczaj proste, ale - a może właśnie dlatego - chwytają za s a m o s e r ce .

1. Romanssidło (2001) 95 milionów w plecy! 2. Pluto Nash (2002) 93 miliony w plecy! 3. Wyspa Piratów (1995) 82 miliony w plecy!

(Warner Music Poland) „Controlling crowd” to już 6-ty studyjny album trip-hopowej grupy z Londynu. Nie brakuje tutaj rozbudowanych melancholijnych kompozycji do jakich przyzwyczaił nas zespół. Zespół stosuje te same zabiegi stylistyczne co na poprzednich płytach czyli łagodne intra przeradzające się w ostre finisze, natomiast jest to cały czas swieże i warte uwagi. Płyty poleca: Patryk Sobczyk

koncert

Legenda gitary zagra w Polsce - Gary Moore Gar y Moore, słynny gitarzysta, były muzyk zespołów Colosseum i Thin Lizzy, od wielu lat z powodzeniem działający jako solista, zaprezentuje się polskiej publiczności w dniu jej święta narodowego, 11 listopada na scenie warszawskiego Torwaru.

d

Dave Arcari fot. T.Simpson

Paul Lamb, fot. Victor Czura

4. I uderzył grom (2005) 74 miliony w plecy! 5. Alamo (2004) 69 milionów w plecy! 6. Małpiszon (2001) 65 milionów w plecy!

15 listopada 2009

Chorzów

7. Trzynasty Wojownik (1999) 64 miliony w plecy! 8.Wysłannik Przyszłości (1997) 63 miliony w plecy! www.menforum.pl

56-letni artysta ma za sobą bogatą i długą karierę. Zaczynał jeszcze w lata sześćdziesiątych w zespole Skid Row, w którym poznał późniejszego lidera Thin Lizzy, Phila Lynotta. Jego działalność jako artysty solowego, która przyniosła mu największy poklask i uznanie, nabrała tempa w latach osiemdziesiątych, dzięki takim albumom jak „Run For Cover” czy „Wild Frontier”. Największą popularnością cieszyła się jednak, wydana w 1990 roku, płyta „Still Got The Blues”, z gwiazdorską obsadą i wielkim, tytułowym przebojem. Melodyjny gitarowy motyw często gości w radiowych rozgłośniach do dnia dzisiejszego, a piosenka okazała się być wizytówką muzyka wśród tak zwanej szerokiej publiczności. Późniejsze płyty stanowiły kontynuację bluesowej ścieżki. Spełnieniem młodzieńczego marzenia była współpraca z eks-członkami legendarnego tria Cream – Jackiem Bruce’m i Gingerem Bakerem, z którymi pod szyldem BBM nagrał świetnie przyjęty album „Around The Next Dream”, pokazując, że jest godnym (choć chwilowym i tymczasowym) następcą Erica Claptona. W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych Moore uległ fascynacji współczesnym brzmieniom elektronicznym, a albumy wydane w tym okresie – „Dark Days In Paradise” i „A Different Beat” należą do najbardziej kontrowersyjnych i dyskusyjnych od względem zawartości artystycznej. Na szczęście dla wszystkich fanów, po kilku latach Moore przypomniał sobie, co wychodzi mu najlepiej i od 2001 roku regularnie wydaje świetne płyty, zawierające porywające adaptacje bluesowej i rock and rollowej klasyki, przeplatane udanym materiałem autorskim. Ostatni jak dotąd album – „Bad For You Baby”, pokazuje Irlandczyka w świetnej formie, zarówno jako ekspresyjnego gitarzystę i nie uciekającego od lirycznych perełek romantyka. O jego scenicznej formie przekonają się wkrótce polscy fani. Michał Grzesiek


gazeta maturzysty

humor ystycznie

16 Uśmiechnij się :) szkolny humor Klient reklamuje w sklepie kupiony rower: - Panie to siodełko jest do d…! - A do czego by pan chciał?! d

Ojciec pyta syna: - Co robiliście dziś na matematyce? - Szukaliśmy wspólnego mianownika. - Coś podobnego! Kiedy ja byłem w szkole, też szukaliśmy wspólnego mianownika! Że też nikt go do tej pory nie znalazł... d

- Ech, ta 4B! Nie wytrzymam z tymi baranami! Pytam ich kto wziął Bastylię, a oni krzyczą, że to nie oni! - Niech się pan tak nie denerwuje - uspokaja dyrektor - może to rzeczywiście ktoś z innej klasy. d

Na zajęciach z biologii na studiach, nauczyciel kończy przemowę: - I tak oto właśnie ciecz ścieka. Na to student z zagranicy mówi: - Polska języka dziwna. Pies ścieka i woda ścieka. d

Dzwoni student do profesora o trzeciej nad ranem i pyta: - Panie profesorze, co pan robi? - Jak to co? Śpię!!! - odpowiada profesor. - No, a ja przez Pana się uczę!!! d

Generałowi narodził się wnuk, więc postanowił wysłać swego adiutanta do szpitala, aby się dowiedział czegoś więcej. Po powrocie generał pyta: - I jak wygląda?!

Na to adiutant: - Jest bardzo śliczny… Podobny do Pana generała. - Podać więcej szczegółów! - Melduję, że niski, łysy i bez przerwy drze mordę.

- Proszę pani! Pamięta mnie pani?! To ja, pani uczeń! Podwiozę panią! - Och Adasiu, poznałeś mnie po tylu latach? - Nie, panią nie, ale pani płaszczyk tak!

d

d

Napis na grobie informatyka - “Jankowski.zip”. d

Żona informatyka wysyła go po zakupy. - Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć. Chłopina po wejściu do sklepu pyta: - Czy są jajka? - Tak - odpowiada sprzedawca. - To poproszę dziesięć parówek. d

Przychodzi facet do psychiatry i upiera się ze umie latać. Psychiatra mu oczywiście nie wierzy, ale klient się upiera ze umie latać. Psychiatra już zdenerwowany otwiera okno i każe facetowi lecieć. Facet bierze rozbieg, wylatuje. Robi parę kółek i wraca do gabinetu. Lekarz zachwycony pyta się czy on tez mógłby tak polatać. Na co facet, że i owszem tylko trzeba szybko machać rękami. Lekarz wyskakuje i się oczywiście zabija. Na co facet: - Jak na anioła stróża to ze mnie niezły kawał drania. d

Profesor podczas wykładu wścieka się na spóźnialskich: - To nie są wykłady, to jest Wędrówka Ludów! W tym momencie, mocno spóźniony wpada na salę czarnoskóry student. Prof. wydaje się, że wybuchnie, ale w końcu uspakaja się ze słowami: - Panu wybaczam, pan z daleka... d

Emerytowana nauczycielka obładowana zakupami idzie ulicą. Nagle z piskiem opon podjeżdża nowiutki mercedes:

Było sobie dwóch matematyków - kobieta i mężczyzna. Jedzą kolację przy świecach i nagle mężczyzna się pyta: - Myślisz o tym samym co ja? - Tak... - I ile Ci wyszło? d

Koniec roku szkolnego. Synek przychodzi ze szkoły. - Tato, Ty to masz szczęście do pieniędzy. - Dlaczego? - Nie musisz kupować książek na przyszły rok zostaję w tej samej klasie. d

- Zrobiłeś zadanie? - Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić... - Siadaj, pała! A ty Witku, zrobiłeś zadanie? - Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu... - Siadaj, jedyna! A ty Jasiu zrobiłeś zadanie? - Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać! - Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója. d

W pewnym okresie życia, Einstein regularnie prowadził zajęcia na uczelni, jeden z jego studentów ze zdziwieniem stwierdził: - Panie profesorze, pytania na tegorocznym egzaminie były takie same jak w latach poprzednich! - To prawda - powiedział Einstein - lecz w tym roku odpowiedzi są inne.

:):)

Poleniuchuj w pracy

Przyjemne i mało stresujące zawody

C

o roku powstają rankingi najtr udniejszych i najniebezpieczniejszych zawodów świata. Opierają się one głównie na l i c z b i e w y p a d k ó w p r z y p r a c y, na które narażeni są pracown i c y. To , j a k w y g l ą d a p r a c a n a k rawę dzi, na p ełny ch obr otach, czując ciągłą presję i adrenalinę można podejr ze ć n a kan al e Discover y Channel, któr y we wtorkowe i czwar tkowe wieczor y emituje pr ogramy poświecone ekstremalnym zawodom. Praca nie musi być jednak tak wyczerpują ca. Możemy zarabi ać na życie dużo lżej. Z pr zymr użeniem oka wytypowaliśmy 6 najłatwiejszych i najmniej stresujących sposobów na zarabianie pienię dzy. Oto one!

Układacz horoskopów

Skąd się biorą horoskopy w gazetach? Część jest układana na podstawie kart tarota przez wróżki, część jednak pisana jest przez te same osoby, które tworzą chociażby listy od czytelników, jeśli okazuje się, że do redakcji nikt nie pisze! Tworzenie dla każdego znaku zodiaku tajemniczych wskazówek i prognoz dotyczących najbliższych dni nie jest wyczerpujące

Krytyk kulinarny

Wrażenia po spróbowaniu potrawy przez krytyka kulinarnego powinny być głosem i opinią większości. To odpowiedzialne zadanie, które wymaga też wysublimowanego podniebieni a i sporej wiedzy, ponieważ pomylenie nazw przypraw czy rodzajów mięs może okazać się niewybaczalnym błędem. W takiej pracy nie można kierować się własnymi gustami i należy próbować także potraw, które nie są szczególnie lubiane. Jednak fakt, że praca krytyka kulii musi przychodzić z łatwością. Szczególnie, że nikt nie wymaga od horoskopów sprawdzania się w życiu i można je wyssać z palca. Układacz horoskopów, oczywiście, nie jest zawodem, lecz zajęciem, jednak wróżka jest już wpisana do klasyfikacji zawodów i specjalności! W praktyce oznacza to, że jeśli do Urzędu Pracy zgłosi się osoba poszukująca zajęcia związanego z przepowiadaniem przyszłości, a urząd nie będzie w stanie znaleźć dla niej odpowiedniej oferty, jasnowidz jest uprawniony do pobierania zasiłku…

Bibliotekarz

Praca w bibliotece nie wydaje się być zawodem stresującym i wyczerpującym. Sprawia raczej wrażenie zajęcia typu „8 godzin i do domu!” W bibliotekach jest ciepło i sucho, cicho i spokojnie. W godzinach porannych po książki nie przychodzą tłumy i można poświęcić się czytaniu. Jeśli w swoim życiu przeczytałeś co najwyżej podręcznik do przysposobienia obronnego, a liczyć potrafisz do 10, to możesz mieć problemy ze sprostaniem postawionym przed Tobą zadaniom. W innym wypadku podołasz.

narnego to wizyty w lokalach (tych z wyższej półki i całkiem przeciętnych) i oddawanie się jedzeniu wystarcza, żeby nazwać to zajęcie przyjemnym.

Pomoc muzealna

W każdym muzeum i większości galerii natknąć się można na osoby, których obowiązkiem jest siedzenie na krzesłach i lustrowanie przechodzących osób pod kątem posiadania obuwia ochronnego. Do ich obowiązków należy także sprawdzanie, czy nikt z turystów nie dotyka eksponatów i nie żuje gumy. I tak przez

cały dzień. Nie jest to zajęcie wymagające, jednak nawet z takiej pracy można „wylecieć”. Za co? Na przykład za niedopilnowanie obowiązków w muzeum, w małym miasteczku, poza sezonem, w późnej godzinie, kiedy oczy mimowolnie same się zamykają… Podobne zmartwienia może mieć stróż nocny pracujący w spokojnej okolicy. Radio, telewizor, krzyżówki, prasa, książki, kawa – to narzędzia pracy, bez których trudno się obyć, pilnując czegoś, czego nikt na pewno nie będzie chciał ukraść.

TV Discoverer

Do miana najłatwiejszego zajęcia przynoszącego wymierne korzyści finansowe można również zaliczyć pracę na stanowisku Telewizyjnego odkrywcy. Polega ona na oglądaniu wybranych programów z ramówki kanału Discovery Channel i opisywaniu swoich wrażeń na blogu. Zakończono właśnie rekrutację i wyłoniony spośród tysięcy kandydatów szczęśliwiec na początku listopada rozpocznie swoją pracę. Dla wielu ludzi może jawić się to jako praca idealna, ponieważ jedynym zajęciem wybranej osoby będzie przez miesiąc spędzanie 6 godzin tygodniowo na kanapie, oglądając interesujące programy z jesiennej ramówki kanału. Będą to: Zabij szkodnika!, Najniebezpieczniejszy zawód świata, Czarne złoto i Brudna robota. Trudno uznać to za wymagające zajęcie. Właściwie to sama przyjemność, za którą wybraniec dodatkowo zarobi 1000 zł prosto do kieszeni i otrzyma kablówkę na rok. Istnieje wiele zajęć, w których odnajdzie się nawet najprawdziwszy leń. Oczywiście, coś za coś. Brak odpowiedzialności, stresu i miła atmosfera pracy oznacza najczęściej niewielkie zarobki. Trzeba się z tym liczyć. A to, co nazwiemy pracą najłatwiejszą czy najprzyjemniejszą to tak naprawdę kwestia priorytetów i naturalnych predyspozycji.

Magdalena Stefaniak www.artelis.pl


gazeta maturzysty

17

KALENDARZ ROKU SZKOLNEGO 2009/2010 Rozpoczęcie rocznych zajęć dydaktyczno – wychowawczych

1 września 2009 r.

Zimowa przerwa świąteczna

23 – 31 grudnia 2009 r.

Ferie zimowe

18 stycznia – 31 stycznia 2010 r.: kujawsko-pomorskie, lubuskie, małopolskie, świętokrzyskie, wielkopolskie 25 stycznia - 7 lutego 2010 r.: Podlaskie, warmińsko - mazurskie 1 - 14 lutego 2010 r.: dolnośląskie, mazowieckie, opolskie, zachodniopomorskie 15 – 28 lutego 2010 r.: lubelskie, łódzkie, podkarpackie, pomorskie, śląskie

Wiosenna przerwa świąteczna

1 – 6 kwietnia 2010r.

Zakończenie zajęć w klasach (semestrach) programowo najwyższych w szkołach ponadgimnazjalnych

30 kwietnia 2010 r.

Dni wolne od zajęć dydaktyczno-wychowawczych:

4 czerwca 2010 r.

Zakończenie rocznych zajęć dydaktyczno – wychowawczych

25 czerwca 2010 r.

Ferie letnie

26 czerwca – 31 sierpnia 2010 r.

[drogi kariery] Kusząca alternatywa i ciekawe perspektywy

Dlaczego warto

studiować w UK?

T

o co przyciąga ludzi na uczelnie br ytyjskie to ich światowa renoma i prestiż, atrakcyjny system nauczania z przewagą praktyki, nowoczesne i bogate zaplecze do nauki oraz przyjazne podejście do studenta. Polscy studenci są zwykle mile zaskoczeni kiedy ich wykładowcy chcą, aby zwracać się do nich po imieniu i kiedy razem bawią się przy grillu czy w pubie. Niestety w kraju daleko nam do takiego systemu. Na studiach w Polsce dominują: teoria i ogromne ilości wiedzy do zapamiętania. Studenci skarżą się, że nie mogą liczyć na wsparcie wykładowców. W UK jest inna kultura i mentalność stąd i studia są atrakcyjniejsze.

Finansowanie studiów W UK jest udzielane ogromne wsparcie finansowe dla studentów pochodzących z Unii Europejskiej. Rządowy program pokrywający czesne oraz stypendia pokrywające koszty utrzymania (też dla Polaków) dają ogromne możliwości. Polacy mogą liczyć na pokrycie całości czesnego przez rząd Walii w formie nieoprocentowanej pożyczki, która może okazać się bezzwrotną.

Z jakimi kosztami trzeba się liczyć?

Koszty utrzymania w przypadku Polaków mieszczą się w przedziale 3-5 tys. funtów na rok akademicki. Można jednak otrzymać wysokie stypendia socjalne i naukowe. Na każdy rok studiów można uzyskać: 1000 f stypendium socjalnego, plus 660 f za dobre wyniki z matury, plus 500 f zniżki na akademik, plus 500 f za osiągnięIstotne różnice cia sportowe plus 400 f za osiągnięcia muzyczne: co daje 2560 f na każdy rok studiów. StypenFirma Brytanka reprezentuje najstarszy uniwer- diami można pokryć większą część kosztów. sytet w Walii - Aberystwyth University . Uczel- Można także wziąć udział w egzaminie o dodatnia oferuje ok. 80 kierunków a najbardziej znana kowe stypendia, który po raz drugi odbędzie się jest z pierwszego w świecie Wydziału Nauk Po- we Wrocławiu 4 lutego. Do wygrania jest 50 litycznych. Studia stypendiów po 3000ukończył tam sam 3600f i 300 stypenorga- diów po 1000 f. Nie Książę Karol. W co- „Brytanka” nieodpłatnie pomaga w orgarocznym badaniu nizacji całości wyjazdu, we wszelkich for - jest to egzamin ze prowadzonym przez malnościach związanych za aplikacją na szczegółowej wiedzy magazyn Times studia i o stypendia. Wszystkie formalności z jakiegoś przeduczelnia jest od można „załatwić” przez internet, drogą miotu. Chodzi genekilku lat na pierw- emailową. Można też się z nami spotkać w ralnie o luźną szym miejscu w biurze we Wrocławiu lub w ramach spotkań wypowiedź w formie Walii w rankingu informacyjnych w różnych miastach Polski wypracowania na „satysfakcji ze stu- podanych na stronie www.brytanka.com jakiś określony temat diów” i na 6 w całej z dziedziny, którą Wielkiej Brytanii. Uczelnia może się poszczycić sobie sami wybierzemy spośród 30 zapropononowoczesnym i bogatym zapleczem: bezpłat- wanych. Z większości dziedzin nauki pytania nym dostępem do komputerów i internetu, no- mają charakter wypowiedzi własnej. Ważne jest woczesnymi akademikami. Informatyzacja jest to, że poprawność językowa nie odgrywa tu widoczna na każdym kroku - każdy student na głównej roli, najważniejsze są nasze myśli i jak przykład ma własne uniwersyteckie konto emai- je przekazujemy. Polacy odnoszą na tym polu lowe, na które dostaje „notatki” z wykładów. sukcesy, a w zeszłym roku to właśnie nasz rodak Nauka jest zorganizowana tak, aby student od zgarnął najwyższe stypendium. początku wiedział co go czeka w każdym semestrze. Czego będą dotyczyć wykłady i semi- Jak radzą sobie Polacy? naria, punkt po punkcie jak się przygotować do zajęć, z czego będzie zaliczenie i kiedy, jaką Polacy zwykle wyróżniają się pilnością i pracoformę będzie miał egzamin (wszystko to jest w witością na tle innych narodowości a to bardzo informatorze, który każdy student dostaje na po- pomocne cechy jeśli studiuje się w języku czątku roku). Studia w UK to studia dla ludzi za- obcym. Na większości wydziałów spotykamy się równo dla tych mniej jak i bardziej zdolnych. z opinią: „they are excellent students”. To Dużo łatwiej jest się na nie dostać (i utrzymać), prawda, bo Polscy studenci np. z Wydziału Inniż na polskie uczelnie. Natomiast, aby mieć bar- formatyki zostają zatrudnieni jeszcze w czasie dzo dobre oceny trzeba się oczywiście solidnie studiów w firmach typu Hewlett Packard, napracować. Games International itp. Mamy bardzo zdolną młodzież często niedocenianą w Polsce a potraczytaj więcej na @ www.brytanka.com fiącą wybić się zagranicą.


gazeta maturzysty

18 [ rozrywka ]


gazeta maturzysty

19

Jaka praca czeka na studenta? Praca wcale nie czyni wolnym. Zwłaszcza studentów. Sytuacja na polu walki wygląda następująco: w lodówce przeraźliwa pustka, w kieszeni nic, prócz wyżutej z ostatnich soków orbitki i kilku przedwczorajszych petów, prąd przed godziną wyłączyli bezlitośni panowie o mrocznych licach, a kiszki coraz donośniej wołają papu. Już wiesz, że wybiła najczar niejsza z godzin. Czas znaleźć pracę! – słusznie konstatujesz drogi studencie/studentko. Tyle, że to zaledwie połowa sukcesu. A właściwie licha małpka, bo – jak? Przez głowę wypatroszoną intensywnym konsumowaniem życia studenckiego przelatują setki myśli. W końcu bierzesz nikczemne jestestwo w garść, gazetę w dłoń, lupę w oko i zaczynasz.

sukcesem. Dążenie do celu. Prestiż. Rozwój. Pasja. Trochę zbyt energiczny facet włożony w gar niak od Ar maniego. Wskaźnik trzaskający zawzięcie w miliony wykresów. Przyjazny nastrój. Kategoryczny brak stresu w pracy. Wyśmienicie. Wciąż nie wiesz, czym masz się zajmować.

rączkowo przetrząsasz wygniecione z podniecenia strony w poszukiwaniu jeszcze smaczniejszych kąsków. Ambitni. Do działu obsługi klienta/ administracji/ magazyn. Zarobki 25006000 zł/m-c. Nie jest jasne, czym mieliby się zajmować preferowani kandydaci, lecz końcówka ogłoszenia skłania cię do błyskawicznej odpowiedzi na tę ofer tę. Od razu widać, że solidna i konkretna firma!

– Sprzedawać? My nie SPRZEDAJEMY. Nie jesteśmy akwizytorami. Zapewniam cię, że po szkoleniach, nigdy więcej nie odczujesz potrzeby używania tak negatywnego słownictwa. Powtarzam, my nie sprzedajemy. DAJEMY naszym klientom możliwość skorzystania z nieprawdopodobnego wachlarza zalet naszych produktów- uśmiech, nie wiedzieć czemu, osiągnął już monstrualne wymiary. Dowiadujesz się, że cykl szkoleń rozpocząć trzeba jak najprędzej i jest absolutnie niezbędny do dalszej twej egzystencji. Kilka świstków do podpisania, ażeby formalności stało się za dość i o mało co, a twój portfel uszczupliłby się o 700 zł, bo tyleż pakiecik szkoleniowy kosztuje. Zanim Karaiby, palmy daktylowe, wielbłądy i drinki w szklankach, koniecznym jest bezwarunkowe wykupienie licencji. Niebywała przyjemność o 300 kolejnych złotych zuboża konto. Długo nie rozpaczasz po pierwszej nieudanej próbie podjęcia działania zarobkowego. Niespodzianie odzywa się ogłoszenie drugie. Firma „y” tym razem zaprasza na spotkanie. Sceneria podobna. Mikroskopijne biuro. A w nim ciasno stłoczeni młodzi przodownicy pracy. Dowiadujesz się, że trzeba do przodu, bez wahania, z przebojem na ustach, prężnie i dynamicznie. Pozytywne nastawienie. W pracy nie narzekać i uśmiechać się bez przerwy. W pakiecie dla początkujących dostajesz kilka flaszek per fum o aromacie, który z powodzeniem mógłby służyć, jako gaz bojowy. W tej paczce obfitości przewidziano jeszcze gratis w postaci osobistego trenera. Jedziesz z nim w teren. Musisz uważnie obser wować, bo pod koniec dnia spotka cię test. Odczuwasz mały dyskomfort powodowany przybitym do twarzy psychodelicznym uśmiechem twojego mentora. Klepie cię po plecach i nakazuje nastawić się pozytywnie. Momentami zaczynasz wątpić w jego zdrowie psychiczne, lecz jest to dopiero przedsmak naj-

d

Radosny oczekiwania czas

Ogłoszenie numer jeden. Celujesz wysoko, bo dostrzegasz istny brylancik: Prawdziwy doradca klienta. W głowie zamieszanie niewielkie powstaje, bo jakiż to nieprawdziwy? Zamiatasz szybko ten bałaganik, twarzy maskę profesjonalizmu przydając. Czytasz dalej: Nie oczekujemy od Ciebie wysoko rozwiniętych umiejętności, znajomości podstaw sprzedaży i znajomości języków. Bezwzględnie wymagamy orientacji, sympatii i otwar tości. Dalej doczytujemy o służbowych gadżecikach: samochód, telefon, laptop. Już wiesz, że ofer ta skierowana jest właśnie do ciebie. Oto otwierają się bramy raju. W tle słychać szelest świeżuchnej mamony. Widzisz już siebie rozbijającego się luksusowymi kałamaszkami po miasteczku, błyszczące apar tamenty, pięciogwiazdkowe restauracje, wakacje na Teneryfie, drinki z parasolkami... Ogłoszenie nr 2. Ekscytacja sięga zenitu. Go-

Dzień pierwszy. Częstotliwość spoglądania na telefon i podglądania skrzyni pocztowej: 12 razy na dobę. Twarde przekonanie, że to tobie praca marzeń się należy. Dzień trzeci. Obsesyjność towarzysząca notorycznym odświeżaniu korespondencji elektronicznej zamienia się w natręctwo: 60 razy na godzinę. Niepewność. Teraz nadzieja. Jeszcze niedawno tak rzeczywisty obraz pęczniejącego od hedonistycznych uciech życia po znalezieniu pracy, teraz jakby zalany mgłą. Piąta doba namiętnego wyczekiwania przynosi niespodziankę. Telefon. Sekretarka kipi entuzjazmem i optymizmem zapraszając na spotkanie. Oczywistym jest, że nie jest to efekt wydojenia nadmier nej ilości kawy. Wyczuli drzemiący w tobie potencjał. Jesteś na dobrej drodze do wielkiej kariery. Nie ma, co do tego żadnych wątpliwości.

Rozrachunek z prawdą Niepewność chowasz do kieszeni. Odbłyszczony. Lśniący. Pachnący. Wbity w przykrótki gar niturek z I Komunii przychodzisz na rozmowę kwalifikacyjną do firmy „x”. Niewielkie biuro. Potencjalnie olbrzymie pieniądze. Pełen profesjonalizm. Powtarzają nieustannie spięte w ciasnym uśmiechu usteczka. Atmosfera trąci

Ze świata czyli co kraj to obyczaj

Zakaz wieszania krzyży w szkołach!

E

uropejski Tr ybunał Praw Człowieka orzekł, że wieszanie krzyży w klasach narusza prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz łamie prawo uczniów do wolności religijnej. Orzeczenie wydano w związku ze skargą na obecność krzyża, którą wniosła obywatelka Włoch, Soile Lautsi Albertin, matka kilkorga dzieci. Sprawa toczyła się od 2002 roku - Soile zaczęła od skarg do dyrekcji i włoskich sądów. Nikt jednak nie odpowiadał na jej wołanie o respektowanie prawa. Teraz, po siedmiu latach, wywalczyła nie tylko zdjęcie krzyży, ale także pokaźne odszkodo-

wanie - otrzyma 5 tysięcy euro zadośćuczynienia. Włoski rząd na tę wieść zareagował bardzo ostro. Jego zdaniem krzyż jest nie tylko religijnym symbolem, ale także elementem tradycji, którą powinno się szanować. W Polsce praktycznie w każdej klasie jest krzyż. W wielu szkołach dzień zaczyna się od modlitwy, a każde większe święto wiąże się z nakazem uczestnictwa we mszy świętej. Czy to słuszne podejście? Czy religijna indoktrynacja (bo jak inaczej to nazwać w przypadku szkół deklarujących wszem i wobec swoją świeckość?) to łamanie podstawowych praw człowieka? Ciekawi Natasza Lasky jesteśmy www.papilot.pl waszych opinii.

– Przepraszam, że przerywam, ale co my właściwie mamy sprzedawać? Ktoś wyskoczył z różowego pudełka na obietnice.

lepszego. Wieczorem do biura. Słyszysz, że masz się uśmiechać, spotkanie zaraz się zacznie. Taki codzienny rytuał rozliczający pracowników z postępów w pracy. Na środek wychodzi szef, kilka godzin wstecz sprawiający wrażenie poważnego i zdrowego, teraz zamienia się w skaczącego orangutana. Wszyscy wokół śpiewają śliczną piosnkę: Słońce czy deszcz, dzwonek zawsze jest! Wszak przyswoiłeś, że dzwonek to 20 upchniętych pachnideł. Cyrk dopiero nabiera tempa. Wodzirej całej błazenady wyciąga z ciemnej grążeli pudła banany i rzuca w rekordzistów. Wyróżniona brać pożera owoc, a skórką obrzuca nieudaczników, którzy nic nie sprzedali. Gromkie brawa. Gratulujesz udanego spektaklu, dziękujesz uprzejmie za możliwość napisania testu i bierzesz nogi za pas póki pogotowie psychiatryczne nie nadjechało. Znajdujesz się w punkcie wyjścia. Bez pracy. Z dziurawą kieszenią i lupą w oku dumasz nad gazetą o czasach, które prawdopodobnie cie ominęły, a może nigdy nie miały miejsca. Jakże zgrabnie i prosto wyglądałby rynek pracy, gdyby ogłoszenie informowało, jakiego rodzaju pracę mamy wykonywać. Szukamy kasjerów KFC. Ulotkarz pilnie potrzebny. Kelnera do restauracji. Odkładasz marzenia o bogactwie na półkę między Braci Grimm a Ander- Katarzyna Mikołajczyk sena. I dzwonisz. www.artelis.pl

Obozy i kolonie językowe

W

dzisiejszych czasach znajomość przynajmniej jednego języka obcego to podstawa. Polska jest już kilka dobr ych lat w Unii Europejskiej, śmiało możemy jeździć za granicę w poszukiwaniu pracy bądź studiowania. Jaki język wybrać? Najlepiej taki, który przyda się nam najbardziej, jednak jego nauka nie powinna nam sprawiać trudności. Pewnie nie jeden z nas uczył się w szkołach języka kilka lat a nic z tych zajęć nie wyniósł. Podczas obozu nie tylko nauczysz się języka obcego. Jego organizatorzy zapewnią Ci dodatkowo wiele atrakcji, np. gry, tańce, grill itp. Jest to odejście od standardowego i monotonnego wpajania nauki. Naukowcy już niejednokrotnie udowadniali, że nauka będzie o wiele szybsza, jeśli będziemy jak najczęściej się posługiwać danym językiem, nawet niekoniecznie w poprawnej formie. Czy można się tak nauczyć języka… raczej nie. Podstawy owszem, jednak, jeśli chcemy coś wynieść z zajęć powinniśmy chociaż godzinę dziennie poświę- Tomasz Rachwał www.artelis.pl cić na naukę.


gazeta maturzysty

20 [WORD] Wybierz miasto, które znasz najlepiej

Egzamin na prawo jazdy w innym mieście Wiktor Śnieżyński

www.artelis.pl

d Często słyszy się opinię, że łatwiej zdać egzamin przenosząc papier y do ośrodka egzaminowania w innym mieście. Istnieje wielu przeciwników jak i zwolenników tej teorii. Z doświadczeń własnych, jak również z doświadczeń moich znajomych spróbuję odpowiedzieć na to pytanie prezentując zalety i wady takiego rozwiązania.

Często słyszy się opinię, że łatwiej zdać egzamin przenosząc papiery do ośrodka egzaminowania w innym mieście niż przynależącym się pod kątem adresu zameldowania. Istnieje wielu przeciwników jak i zwolenników tej teorii. Z doświadczeń własnych, jak również z doświadczeń moich znajomych spróbuję odpowiedzieć na to pytanie prezentując zalety i wady takiego rozwiązania. Niezaprzeczalną i podstawową zaletą zdawania w swoim mieście jest znajomość ulic samego miasta. Robiąc niewielkie rozeznanie szybko dowiemy się jak przebiegać będzie potencjalna trasa naszego egzaminu i w których miejscach należy zwrócić szczególną uwagę na przepisy i znaki. W naszym własnym mieście łatwiej znaleźć kogoś znajomego, kto wesprze nas i zawiezie do ośrodka w dniu egzaminu. Ponadto decydując się na taki krok zazwyczaj nasz instruktor prowadzi nas często po trasach egzaminacyjnych. Wybierając ośrodek w innym mieście możemy przede wszystkim liczyć na większą przychylność egzaminatora.

Jak wiadomo główną przyczyną negatywnych wyników egzaminów jest ogromny stres spotęgowany karygodnym zachowaniem samych egzaminatorów. W innym ośrodku egzaminator ma świadomość, że przepuszczając osobę z innego miasta otwiera furtkę dla nowych klientów, którzy zachęceni dobrym traktowaniem ich kolegów na egzaminie również zdecydują się tam zdawać. Dodatkowym plusem jest przeniesienie dokumentów z dużych aglomeracji. W miastach prowadzi się trudno, szczególnie w przypadku obowiązku stosowania się do wszystkich przepisów gdzie zmiana pasa często graniczy z cudem. Nie ma możliwości włączyć się w kolumnę pojazdu pędzącą 3040 km/h szybciej niż jadąca przepisowo nauka jazdy. Przenosząc papiery do małego

Co w reklamie piszczy d Do napisania tego artykułu sprowo-

kowało mnie wydarzenie, które niedawno miało miejsce - działam w kilku programach partnerskich m.in. w programie partnerskim złotych myśli. Pewnego dnia, wygenerowałem wszystkie dostępne darmowe fragmenty ebooków. Wydawnictwo „Złote myśli" skupia się głównie na ebookach i książkach z zakresu samodoskonalenia i przedsiębiorczości, jednak ma w swojej ofercie m.in. kilka poradników komputerowych, książek kucharskich bajek, jak również książki o tematyce erotycznej. Wygenerowane ebooki umieściłem na darmowej platformie p2p (wymiany plików)

miasteczka problem ten przestaje nas dotyczyć. Jest luźno a kierowcy zazwyczaj jeżdżą trochę wolniej. Zdecydowanym problemem jest w tym przypadku dojazd i znajomość miasta. Z tym też można sobie jednak poradzić przede wszystkim biorąc lekcję na terenie miasta w którym zdecydujemy się zdawać. Nie jedna auto szkoła przyjmie nas na jazdy doszkalające w celu poznania nowego miasta. Decyzję pozostawiam Wam. Jeżeli czujecie się pewnie w swoim mieście, a stres nie jest dla Was problemem - lepiej zdawać w swoim mieście. Jeżeli jednak nie znacie zbyt dobrze swojego miasta, a stres podczas egzaminu paraliżuje każdy Wasz ruch - dajcie szansę ośrodkom z innych miast.

zrzeszającej bardzo dużą społeczność. Regulamin platformy zakładał, że plik nie ściągany przez miesiąc zostaje kasowany. Kilka dni temu sprawdziłem jak się mają moje darmowe fragmenty. Po pół roku z ponad 300 ebooków o różnej tematyce zostały trzy: „angielskie czasy", „psychologia wywierania wpływu" i „odważnie o seksie" przy czym ostatni tytuł był niekwestionowanym liderem, pod względem ilości pobrań. Z powyższego przypadkowego eksperymentu można wywnioskować, że tematyka seksu cieszy się stałym (ebook pobierany znacznie częściej niż raz w miesiącu) i bardzo dużym zainteresowaniem. Wobec tego nie powinien dziwić fakt przesycenia reklam seksem i erotyką. Praktycznie w każdym medium niezależnie czy jest to medium bardziej tradycyjne jak radio i prasa czy bardziej nowoczesne jak np. Internet (mini gry flash,

kampanie wirusowe) wyraźnie widać podteksty seksualne. I tak w radiu mamy rozmowę pary, która bardziej pasuje do próby zaciągnięcia kobiety do łóżka niż przedstawienia oferty sprzedaży mebli, w pobliżu jednej z niemieckich dróg zakazano umieszczania billboardów reklamujących bieliznę, przez półnagą modelkę (z powodu drastycznego wzrostu wskaźnika wypadków samochodowych) w telewizji mogliśmy podziwiać Kubę Wojewódzkiego uciekającego przed modelkami w strojach kąpielowych.

żeli seks i erotyka spełnia powyższe warunki dlaczego jej nie wykorzystywać? Dawid Kowalski www.artelis.pl

Z jednej strony można mieć pretensje do momentami monotematycznych kampanii reklamowych (obecnie reklamy bardzo niewielu produktów nie zawierają podtekstów seksualnych), jednak należy również wziąć pod uwagę fakt, że kampanie musza zwracać uwagę, prowokować i co najważniejsze podnosić wskaźniki sprzedaży. Wiec je-

Wydawca: ERMAT PRESS Biuro Handlowe Al. Niepodległości 39, 42-200 Częstochowa tel. 034 323 52 44, 051 601 66 60, fax. 034 366 27 91 www.ermat.pl, biuro@ermat.pl Redaktor prowadzący: Michał Grzesiek, e-mail: michal@ermat.pl ul. Biskupa Burschego 3, lok. 816, 43-100 Tychy, tel. 032 780 25 98, 0 515-156-987; nakład 80 000 egz.


GM 01/2009/2010