Page 1

East Midlands News

|

Free Monthly Newspaper

|

www.empp.co.uk

|

October 2018

|

No 138

Brexit? A co z nami… Mimo licznych sporów w rządzie UK o kształt przyszłych relacji z Unią, spekulacji na temat losów Theresy May na stanowisku premiera, przygotowań do twardego Brexitu i nawoływań do ponownego referendum, prace nad określeniem przyszłego statusu obywateli UE na Wyspach podążają do przodu. Beata Polanowska 18 września w SPS odbyło się spotkanie z prawnikiem ds. imigracyjnych, oddelegowanym przez Komisję Europejską, Robertem Bircumshaw. Obecnych było około 50 osób. Tematem wieczoru było przybliżenie obywatelom UE informacji na temat ich sytuacji w UK po Brexicie. Były to już drugie warsztaty w SPS o tej tematyce. Spotkania z prawnikiem ds. imigracyjnych w SPS jest to inicjatywa finansowana przez londyński oddział Komisji Europejskiej. Są to działania lokalizowane niejednokrotnie w placówkach pozalondyńskich i przy współpracy z organizacjami charytatywnymi, takimi jak SPS. Ich celem jest doinformowanie jak najszerszej rzeszy obywateli UE o ich prawach i obowiązkach. Brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (Home Office) nie podejmuje kroków o podobnym zasięgu i charakterze. Poniżej podajemy najważniejsze punkty, o których była mowa podczas spotkania w SPS. Od kiedy i do kiedy Pełne otwarcie procesu wnioskowania nastąpi w marcu 2019. Biorąc pod uwagę wcześniejsze zapewnienia o gotowości systemu online od końca 2018r., Home Office stara się teraz wręcz odwlec nas od składania wniosków we wcześniej promowanym terminie. W publikacjach brytyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych czytamy, że od marca 2019r. system online będzie w pełni przetestowany i że z tego powodu będzie nam wtedy łatwiej z niego korzystać. Nieoficjalnie mówi się, że powodem tego rodzaju argumentacji jest fakt, że Home Office po prostu nie zdąży z dopracowaniem na czas systemu komputerowego, który ma obsłużyć ponad trzy miliony osób. Ponadto nie wszystkie kwestie co do statusu osiedleńca zostały uzgodnione. No i oczywiście mamy coraz mniejszą pewność, czy dojdzie do porozumienia między UK i Unią, czy też dojdzie do twardego Brexitu. Pilotaż systemu online rozpoczął się latem w Liverpoolu. Kandydaci, wspólnie z pracownikami imigracyjnymi, składają wnioski, testując wszelkie możliwe opcje, które mogą pojawić się podczas przyszłego regularnego procesu. Według napływających informacji – tylko do końca 2020r. będziemy mogli przebywać w UK na obecnie obowiązujących zasadach. Jeśli chcemy podróżować po 31 grudnia 2020r., powinniśmy uzyskać settled status (status osiedleńca), żeby nie doświadczyć żadnych trudności podczas powrotu. Wnioskować możemy do końca czerwca 2021r., powinniśmy starać się jednak uzyskać settled status do końca grudnia 2020r. Pierwsze sześć miesięcy 2021r. będzie to okres ‘dodatkowy’,

który zostaje nam przyznany na rozwiązanie sytuacji nieoczekiwanych, problemów, które mogą pojawić się podczas wnioskowania. Jeśli będziemy chcieli podróżować w tym okresie, musimy zaopatrzyć się w ewidencję potwierdzającą, że mieszkamy w UK i że planujemy uzyskać settled status. Możliwe, że zademonstrowanie pracownikom służby granicznej naszych rachunków za np. podatek miejski, odcinków wypłaty lub list od pracodawcy może okazać się wystarczające. Aczkolwiek, bezpieczniej będzie – jeśli chcemy wyjechać na Sylwestra 2020r. do Polski – uzyskać settled status przed wyjazdem.

-Prawo do wyjazdu z UK na okres do 5 lat z zachowaniem statusu osiedleńca (kwestię tę musi zatwierdzić jeszcze brytyjski parlament); -Pełny dostęp do zasiłków. Po uzyskaniu settled status obywatele Europy wschodniej (krajów A10) uzyskają taki sam dostęp do zasiłków, jaki posiadają Brytyjczycy lub obecnie posiadacze karty stałego rezydenta.

W przypadku rodziców, którzy kwalifikują się na settled status, jeśli urodzi się im dziecko w okresie krótszym niż 5 lat do momentu złożenia wniosku, będą oni mogli starać się o settled status dla potomstwa. Zasada ta będzie obowiązywała w przypadku potomstwa poniżej 21 roku życia. Jeśli rodzice kwalifikują się na settled status, to taki sam status przysługuje dzieciom, nawet jeśli nie

Podczas procesu wnioskowania musimy wykazać, że w każdym okresie 12 miesięcy w ciągu 5 lat spędziliśmy tu 6 miesięcy (tzw. ‘continous residency’). Wyjątek stanowią sytuacje takie jak przymusowa służba w wojsku, poważna choroba lub urodzenie dziecka. W przypadku obywateli UE, którzy nadal chcą osiąść w UK i docelowo starać się o settled status, muszą zamieszkać w UK przed końcem grudnia 2020r. – początkowo złożyć wniosek o pre-settled status (status wstępny) a po upływie 5 lat o settled status. Warto też zaznaczyć, że karta ‘permanent residency’, czyli karta pobytu stałego, straci swoją ważność po 31 grudnia 2020r. Oznacza to, że posiadacze takich dokumentów muszą wnioskować w wymaganym czasie. Nie będą musieli uiszczać żadnych opłat, proces w ich przypadku będzie uproszczony.

Od marca 2019r. system online do składania wniosków o status osiedleńca będzie w pełni gotowy Osoby, które posiadają ‘indefinite leave to remain’, mogą to być osoby, które osiadły w UK przed wejściem Polski do UE, nie muszą wnioskować o settled status, ale zaleca się, żeby tak zrobiły. Obecnie jako osoby posiadające status ‘indefinite leave to remain’ mogą opuścić UK na okres do 2 lat. Jako posiadacze statusu osiedleńca, będą mogły wyjechać z UK na okres do 5 lat. Dobre strony nowego statusu Opłata za wnioskowanie będzie wynosić 65 funtów dla dorosłych i 32,50 dla dzieci. Opłaty nie będą musieli uiszczać posiadacze karty rezydenta oraz wizy ‘indefinite leave to remain’, osoby, które uzyskały pre-settled status oraz dzieci w rodzinach zastępczych. Po otrzymaniu settled status uzyskamy: -Prawo nieograniczonego pobytu w UK, prawo do podejmowania pracy, korzystania z usług medycznych, pomocy socjalnej, wyjazdu i wjazdu do UK, edukacji, do starania się o obywatelstwo brytyjskie, etc.;

Fot. zbiory własne SPS

Robert Bircumshaw podczas warsztatów w SPS

Dzieci, które się urodzą w rodzinie, w której rodzice posiadają status osiedleńca, automatycznie otrzymają brytyjskie obywatelstwo. Potwierdzenie statusu osiedleńca będzie to dokument w formie elektronicznej – najprawdopodobniej w formacie PDF – zawierający nasze dane osobowe, zdjęcie oraz numer referencyjny, który umożliwi nam dostęp do usług publicznych w UK (takich jak NHS, opieka socjalna, szkolnictwo, etc.). Osoby, które nie osiągną 5 lat pobytu w UK do końca 2020r., będą musiały złożyć wniosek o pre-settled status. Po uzyskaniu 5 letniego pobytu na Wyspach – osoby te mogą wnioskować o settled status. W okresie oczekiwania na status osiedleńca mogą spędzić poza granicami UK okres do dwóch lat. Dzieci rodziców posiadających pre-settled status kwalifikują się jedynie na pre-settled status.

przebywały one w UK całych 5 lat. Na czym polegać będzie wnioskowanie Musimy zaprezentować: -poświadczanie tożsamości – paszport lub dowód osobisty – które trzeba będzie zeskanować, korzystając z przygotowanej w tym celu aplikacji w telefonach komórkowych lub tabletach typu android lub wysłać pocztą (warto wtedy zainwestować w droższą przesyłkę oraz załączyć opłaconą kopertę zwrotną); -aktualne zdjęcie twarzy – które trzeba będzie wysłać drogą elektroniczną; -poświadczenie pobytu w UK, tzw. ‘continous residence’ (niepotrzebne jeśli posiadamy ‘permanent residency card’ lub ‘indefinite leave to remain’) – w przypadku osób zatrudnionych lub pobierających zasiłki – wystarczy podać National Insurance Number, który poświadczy naszą sytuację zatrudnienia lub pobierania zasiłku dla bezrobotnych, a tym samym nasz pobyt w UK; Ciąg dalszy na str. 7

W tym wydaniu: Wiadomości regionalne

str. 2-5

Brexit - brak postępów

str. 6

Coraz mniej imigrantów

str. 8

Propozycje na październik

str. 9

Każdy przeciwnik jest do ogrania

str. 10


2 Drodzy Czytelnicy Lato za nami, tradycyjnie nadejście jesieni zapowiadają imprezy dożynkowe. W ostatnią niedzielę września odbyły się Dożynki w Kościele Matki Bożej Częstochowskiej w Nottingham zorganizowane przez Harcerstwo oraz Radę Parafialną. W pierwszy tydzień października mieszkańcy Nottingham i okolicznych miejscowości spieszą na Targ Gęsi, największe Wesołe Miasteczko w East Midlands, imprezę wywodzącą się z wielowiekowych brytyjskich tradycji dożynkowych.

East Midlands po Polsku

|

No 138 | October 2018

Polski Dzień w Nottingham Polska organizacja Signpost to Polish Success (SPS) we współpracy z Urzędem Miasta Nottingham oraz partnerami zaprosiła 12 września na Positive Images – rodzinną imprezę promująca polską kulturę. Wydarzenie to było wspólnym wysiłkiem Polskiej Szkoły im. św. Kazimierza w Nottingham, Polskich Harcerzy oraz SPS, a także wielu wolontariuszy.

Gości specjalnych z Urzędu Miasta Nottingham nie zabrakło. Radna Neghat Khan odpowiedzialna za Tekę Edukacji i Umiejętności otworzyła imprezę. Towarzyszyli jej radny Toby Neal, odpowiedzialny za Tekę Bezpieczeństwa Społecznego, David Walker, Dyrektor Działu Bezpieczeństwa oraz Integracji Społecznej oraz przedstawiciele Departamentu Edukacji,

W życiu publicznym Wielkiej Brytanii wczesna jesień jest to okres konferencji wiodących partii politycznych. Kongres partii Labour już się zakończył, zjazd konserwatystów właśnie rozpoczął. Kwestia Brexitu stanowi główny temat debat i rozmów. Z kręgów Laburzystów wyszło wreszcie orzeczenie, że partia zarówno wesprze referendum nad ostatecznym porozumieniem o wyjściu z unii jak i poprze kolejne referendum w sprawie pozostania w UE. Torysi natomiast debatują nadal nad akceptacją planu Chequers, jego odrzuceniem oraz twardym Brexitem.

Jonny Kirk, Jane Daffe i James MacLean. Ze strony polskiej przybyli przedstawiciele organizacji zaangażowanych w organizowanie polskiego dnia oraz nottinghamska Polonia. Generację powojenną reprezentowała Wanda Szuwalska, była lotniczka Dywizjonu 300. Polski Ośrodek Parafialny reprezentowali ks. Proboszcz Krzysztof Kawczyński oraz ks. Wikary Janusz Sroka. Pełen atrakcji program obejmował m.in. występ uczniów Polskiej Szkoły im. św. Kazimierza z Krakowiaczkiem, śpiewane były polskie piosenki, częstowaliśmy polskimi specjałami przygotowanymi przez Radę Rodziców polskiej szkoły, o swoich osiągnięciach opowiadali przedstawiciele Polskiej Szkoły im. św. Kazimierza, Harcerstwa oraz SPS.

Fot. zbiory własne SPS

W międzyczasie środowiska proeuropejskie organizują spotkania mające na celu zmobilizowanie społeczeństwa do działań zmierzających ku wstrzymaniu procesów rozwodowych z UE i ugruntowanie członkostwa UK w unii. Nottingham European Movement zorganizował na koniec września spotkanie z lokalnymi proeuropejskimi politykami różnych partii, takimi jak posłowie Ken Clarke, Chris Leslie czy Tom Brake. W wieczorze wzięło udział około dwieście osób. Zgromadzeni jednomyślnie opowiadali się za pozostaniem UK w unii. Z podium padały podpowiedzi na publiczne wyrażanie niezadowolenia z decyzji o Brexicie, m. in. proponowano pisanie listów, domagających się powstrzymania procesu rozwodowego, zaadresowanych do lokalnych polityków. Niestety, ponieważ nie posiadamy brytyjskiego obywatelstwa, w kwestii Brexitu nie mamy prawa głosu. Dla nas wyjście z UE, w jakiejkolwiek formie, będzie niełatwe do zaakceptowania. Niemniej, twardy Brexit może przynieść nam wiele trudno wyobrażalnych komplikacji i niedogodności.

Fot. zbiory własne SPS

Nie zabrakło też promocji polskiego biznesu – piekarni Oława w Worksop, pasieki Goldendrops, lokalnych domowych wyrobów wędliniarskich, akcesoriów i przedmiotów użytkowych oraz ręcznie malowanej ceramiki, księgarni Podręczniki i książki dla dzieci Polonijnych: ‘Mówię i Czytam po Polsku’. Był też cieszący się ogromną popularnością kącik turystyczny wraz z ulotkami, broszurami i przewodnikami po Polsce. Ponadto w programie prezentowaliśmy polskie dziedzictwo w Nottingham, w tym informacje nt.

wkładu Polaków w rozwój miasta, ich osiedlania się czy wspólnej budowy kościoła. Dla dzieci przygotowaliśmy zajęcia z tradycyjnej wycinanki, kolorowanki folkowych wzorów oraz inne aktywności. Długa kolejka chętnych ustawiała się do malowania twarzy oraz do kącika fotograficznego – te atrakcje zapewnił UK Photo Fun. Dziękujemy wszystkim za udział w tym fantastycznym wydarzeniu. Zespół SPS n Dziękujemy Piekarni Oława z Worksop, która swoim pieczywem oraz wyrobami cukierniczymi wsparła naszą imprezę. Na Polskim Dniu sprzedaliśmy 10 bochenków chleba piekarni, uzyskując 10 funtów. Fundusze te przeznaczymy na działalność organizacji SPS, która wspiera osoby w potrzebie.

Fot. zbiory własne SPS

Fot. zbiory własne SPS

A teraz zapraszamy do lektury październikowego wydania. Beata Polanowska

The Signpost to Polish Success

East Midlands po Polsku Tennyson, Unit B, Forest Road West, Nottingham NG7 4EP 0115 97 81 396 info.empp@empp.co.uk www.empp.co.uk

EDITOR-IN-CHIEF: Dr Beata Polanowska (editor@empp.co.uk) tel. 0115 97 00 442 ADVERTISING: Natalia Karpińska-Zając (adverts@empp.co.uk) tel. 0115 97 81 396 CONTENTS: Agnieszka Kloc (agnieszka.kloc@empp.co.uk) Dorota Radzikowska (dorota.radzikowska@empp.co.uk)

Peter Brown, Joanna Feliszek, Beata Gorzkiewicz, Danuta Kantyka, Bogusława Motylska, Marcin Orlecki, Monika Savage, Edyta Szromnik, Dominika Potempa, Justyna Czekaj, Katarzyna Kociniewska, Michael Czajkowski LAYOUT: Natalia Karpińska-Zając (natalia.zajac@empp.co.uk)

BI UR O TH E SI GN P OST TO P OL I SH SUC CES S: P OR AD Y I I N F OR M ACJE

Agnieszka Kloc info.sps@empp.co.uk, tel. 0115 97 00 446 W OLON TAR IAT

Dorota Radzikowska volunteering@empp.co.uk Czynne: poniedziałek - czwartek

East Midlands po Polsku jest miesięcznikiem wydawanym przez organizację charytatywną na rzecz nowoprzybyłych Polaków

The Signpost to Polish Success Wszelkie prawa zastrzeżone. Redakcja zastrzega sobie prawo skracania, redagowania oraz publikowania na łamach nadesłanych materiałów. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych.


3

www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk Nottinghamshire

Zmiana okręgów wyborczych – propozycje Polacy, tak jak inni obywatele krajów unijnych, nie mogą głosować w wyborach parlamentarnych w Wielkiej Brytanii, mają jednak prawo zgłaszania zapytań, próśb o interwencję w ich sprawie, pisania zażaleń na działania organów państwa itp. Warto więc wiedzieć, kto jest lokalnym posłem (MP). W najbliższym czasie może jednak nastąpić rewolucja w podziale okręgów wyborczych – część z nich przestanie istnieć, zostanie wchłonięta przez już istniejące lub nowo powstałe okręgi. Ujawnione plany przewidują m.in. wchłonięcie obszaru Gedling – obecnie reprezentowanego przez

posła Partii Pracy Vernona Coakera – do nowo powstałego obszaru Nottingham East i Carlton. Obecnie posłem Nottingham East jest także laburzysta – Chris Leslie. Ten obszar oraz rejon Gedling stworzą jeden okręg wyborczy Nottingham East i Carlton. Także okręg Rushcliffe, obecnie reprezentowany jest przez Kena Clarke z Partii Konserwatywnej, znacznie się zmieni. Po wprowadzeniu zmian obszar ten podzielony byłby pomiędzy dwa okręgi wyborcze, stając się North Rushcliffe i Clifton oraz Loughborough i South Rushcliffe.

Reklama

Broxtowe, które obecnie reprezentowane jest przez posłankę Annę Soubry, będzie obejmować Broxtowe i Hucknall. Nottingham South, w którym wybory wygrała Lilian Greenwood z Partii Pracy, stanie się Nottingham West i Beeston. Są to wyniki wielomiesięcznych konsultacji i planowania. Zadaniem Komisji Wyborczej było zmniejszenie ogólnej liczby okręgów wyborczych w całym kraju z 650 do 600. Obecnie plany czekają na zatwierdzenie przez rząd. n DR

Siedem opcji dla hrabstwa Powraca temat planów zmiany funkcjonowania hrabstwa Nottinghamshire i stworzenia tzw. 'Supercouncilu'. Zakładają one likwidację jednostek administracyjnych takich jak Rushcliffe, Broxtowe czy Gedling Borough Council i stworzenie jednego lub dwóch regionów. Obejmowałyby one całe Nottinghamshire z wyjątkiem miasta (Nottingham City). Kluczowym zwolennikiem tego projektu jest szefowa rady hrabstwa, radna Partii Konserwatywnej Kay Cutts, która przekonuje, że takie rozwiązanie ujednolici zasady działania rad, usprawni i uprości obsługę mieszkańców i – wedle szacunków – zaoszczędzi nawet do 30 milionów funtów rocznie. „Zastąpienie ośmiu szefów rad jednym, zmniejszenie liczby radnych i posiadanie jednego punktu kontaktowego przyniesie znaczne oszczędności, które będzie można zainwestować w pracowników pierwszego kontaktu, co zapewni bardziej efektywne usługi, bez względu na to, w której części hrabstwa kto zamieszkuje.” – powiedziała radna Cutts. Głównymi krytykami pomysłu są członkowie rad dzielnicowych i gminnych, które mogą zostać rozwiązane. Twierdzą, że wyeliminowałoby to lokalny proces decyzyjny i ostatecznie, w dłuższej perspektywie, kosztowałoby więcej. Rada Miejska w Nottingham zaprezentowała alternatywny pomysł – zamierza przedstawić rządowi plan

rozszerzenia granic miasta o dzielnice West Bridgford, Stapleford, Beeston, Arnold i Carlton. Lider rady miasta Jon Collins twierdzi, że kryzys w finansowaniu samorządów wymusza konieczność reorganizacji rady. Rady miast omawiać będą siedem opcji. Opcja pierwsza przewiduje zachowanie status quo, czyli pozostawienie siedmiu rad (tzw. district lub borough) oraz urząd hrabstwa i Nottingham. Opcja druga to pomysł powstania jednej scentralizowanej rady dla całego Nottinghamshire, czyli dla ok. 817 tys. mieszkańców, z nazwą Nottinghamshire Council i siedzibą w West Bridgford. Opcja trzecia to podział hrabstwa na dwa obszary – południowy (Broxtowe, Gedling i Rushcliffe) oraz północny (Ashfield, Bassetlaw, Mansfield oraz Newark i Sherwood). Opcja czwarta to także podział na dwa obszary ale z inną konfiguracją – na okręg połudnowy złożyłyby się Ashfield, Broxtowe, Gedling i Rushcliffe, a na północny Bassetlaw, Mansfield oraz Newark i Sherwood. Opcja piąta to popozycja podziału na wschód (Bassetlaw, Newark i Sherwood oraz Rushcliffe) i zachód (Ashfield, Broxtowe, Gedling oraz Mansfield). Opcja szósta podobnie jak piąta dzieli hrabstwo na wschód i zachód, ale jako kryterium przyjmuje równomierny podział liczby mieszkań-

ców, tak, aby każdy 'supercouncil' odpowiedzialny był za podobną liczbę mieszkańców. Ten podział przewiduje – na wschodzie: Broxtowe, Gedling, Newark i Sherwood oraz Rushcliffe, na zachodzie: Ashfield, Bassetlaw i Mansfield. Opcja siódma to jeszcze inna konfiguracja – dwie rady, w skłąd których wchodziłyby obszary – pierwszej: Ashfield, Broxtowe i Mansfield oraz drugiej z Bassetlaw, Gedling, Newark i Sherwood oraz Rushcliffe. Zgodnie z przepisami rządowymi nowy obszar gminy musi mieć co najmniej 300 tys. mieszkańców. Istnieje spór o to, czy nowe rady muszą opierać się na obecnych granicach dzielnicowych i gminnych. Muszą również utrzymywać „rozsądne poziomy” gęstości zaludnienia. n DR

Reklama

Reklama


4

East Midlands po Polsku

|

No 138 | October 2018

Newark

Warsaw Air Bridge 2018 Beata Polanowska Tegoroczna ceremonia upamiętniająca Warszawski Most Powietrzny (Warsaw Air Bridge) zgromadziła Brytyjczyków, przedstawicieli Polonii oraz kanadyjskich i amerykańskich sił zbrojnych. Na szczęście pogoda w niedzielę 23 września dopisała - jak zawsze - mimo deszczowej i zimnej prognozy. Uroczystość rozpoczęła się od procesji od głównej bramy cmentarza do pomnika upamiętniającego bohaterstwo członków załóg samolotów podczas przelotów z Włoch do walczącej Warszawy w 1944r. Pomnik znajduje się przy polskiej części cmentarza w Newark. Obchody poświęcone upamiętnieniu mostu powietrznego, służącemu do przerzucania żywności oraz lekarstw walczącej Warszawie, przyciągnęły dziesiątki uczestników. Obecni byli dygnitarze brytyjscy i polscy, Konsul RP w Manchesterze Leszek Rowicki, duchowni, przedstawiciele sił zbrojnych, weterani i seniorzy (m.in. Wanda Szuwalska i Aleksandra Szolin), organizacje,

harcerstwo z Nottingham, mieszkańcy East Midlands oraz innych miejscowości. Po złożeniu wieńców Jim Auton, pomysłodawca pomnika ‘Warsaw Air Bridge’ oraz jeden z byłych lotników mostu powietrznego recytował ‘Epitafium z Kohima’, wiersz odczytywany na brytyjskich uroczystościach kombatanckich rozpoczynający się słowami: „Kiedy wrócisz do domu, powiedz im o nas i powiedz, że poświęciliśmy nasze życie dla waszego jutra…”. Jim Auton odbył dwa loty nad Warszawę. Był jednym ze 105 szczęściarzy, którzy wrócili z misji cali i zdrowi. Śmiertelność uczestników Warszawskiego Mostu Powietrznego wynosiła 90%. Do Warszawy latały na samolotach Liberator i Halifax załogi brytyjskie, polskie i z Republiki Południowej Afryki. Jim służył jako drugi pilot i nawigator. W czasie II Wojny Światowej odbył 37 lotów. Po wojnie często odwiedzał Warszawę, dotarł do miejsca, na które zrzucił prowiant w czasie powstania. Jego

paczki trafiły do celu. Tak wspominał swoją misję: „Było ciemno, lecieliśmy nisko, żeby radary nas nie rozpoznały. Krążyliśmy nad Warszawą 45 min. Wiedziałem, że musimy się pospieszyć, bo nas Niemcy zestrzelą. Rosjanom po drugiej stronie Wisły też nie mogliśmy ufać. Nawigacja wtedy nie była taka precyzyjna jak teraz, policzyłem mosty, orzekłem, że byliśmy nad Żoliborzem, no i zrzuciliśmy nasze paczki. Po latach dowiedziałem się, że nasz prowiant trafił w ręce Armii Krajowej”.

Fot. Peter Brown Składanie wieńców pod pomnikiem Warsaw Air Bridge

Jim żegnał się z nami: „Do następnego roku. Będę z Wami na pewno, jeśli nie w waszym gronie, to będę niedaleko. Moje miejsce na cmentarzu w Newark jest już gotowe i czeka na mnie”. Zebrani potraktowali tę uwagę jako żart i przed rozejściem się życzyli sobie nawzajem kolejnego spotkania na uroczystości przy pomniku na cmentarzu oraz na herbatce w ratuszu, gotowi słuchać dalszego ciągu wspomnień bohatera mostu powietrznego. n Fot. Peter Brown Jim Auton i Wanda Szuwalska w otoczeniu harcerek i zuchów z Nottingham

Wszystkich Świętych i 100 lat niepodległości Uroczystości Wszystkich Świętych 2018r. odbędą się na cmentarzu w Newark 28 października o godz. 15.00. Będą połączone z obchodami setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Rozpoczną się mszą w Kościele Matki Bożej Częstochowskiej w Nottingham o godz. 12.30. Po mszy wierni przejadą do Newark. Na cmentarzu uroczysta procesja wyruszy z parkingu przy Thoresby Road o godz. 14.45. Ze względu na coraz liczniej przybywających

uczestników, w procesji będą mogli wziąć udział jedynie weterani wojenni, zaproszeni goście oraz grupy sztandarowe. Tegoroczne uroczystości zaszczyci swoją obecnością biskup Wiesław Lechowicz. Pozostałe osoby, w tym wszyscy, którzy pragną złożyć wieńce lub kwiaty bądź zapalić świece pod pomnikiem gen. Sikorskiego mogą gromadzić się w wydzielonych miejscach cmentarza przed godz. 14.45, czyli przed rozpoczęciem procesji. Ze wzgledu na

Bleasby, Nottinghamshire

Pomnik dla lotników Michael Czajkowski Około 600 osób pojawiło się 1 września w Bleasby, wiosce położonej na północ od rzeki Trent, na ceremonii odsłonięcia pomnika upamiętniającego lotników. Podczas wojny RAF Syerston, po przeciwnej stronie rzeki Trent, było bazą dla różnych eskadr, w tym polskich dywizjonów bombowych 304 i 305, zanim ekipa 304 przeniosła się do Szkocji. Po 1942r. RAF Syerston był bazą dla kanadyjskich sił powietrznych, zanim stał się szkołą treningową dla załóg latających Lancaster Bombers. Podczas szkoleń miało miejsce wiele wypadków lotniczych, niejednokrotnie śmiertelnych.

Pomnik – replika ogonu bombowca Lancaster – upamiętnia lotników, którzy zginęli lokalnie. Na okrągłej tabliczce z przodu pomnika umieszczono imiona dwóch polskich załóg samolotów, które rozbiły się lecąc bombowcem Wellington w 1941r. Wymienione są również nazwy dwóch ekip Lancaster z 1645 eskadry szkoleniowej HCU RAF i 61 eskadry RAF biorących udział w kolizji powietrznej 1 września 1943 roku. W tylnej części pomnika widnieją także nazwiska trzech innych lotników Lancasterów, które rozbiły się w okolicy Bleasby podczas treningu. W ceremonii uczestniczyli: Lord Lieutenant of Nottingham, Sir John

wyjątkowość obchodów – setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, organizatorzy pragną przypomnieć wszystkim o odpowiednim stoju, a także przypominają o zakazie odpalania rac i petard na terenie cmentarza. Zmotoryzowani proszeni są o korzystanie z parkingu przy Thoresby Road (NG24 4DJ), a nie przy głównej bramie na London Road. Zespół SPS n

Fot. zbiory własne SPS Cmentarz w Newark

Pearce, przedstawiciele Rady Hrabstwa Nottingham i lokalnej rady. Byli także przedstawiciele brytyjskiego Royal Airforce i czterdziestu dwóch krewnych upamiętnionych ofiar. Wśród gości znaleźli się też przedstawiciele australijskiego lotnictwa i kanadyjskiej marynarki wojennej. Jednym z krewnych polskich lotników był Philip Ferić-Methanuen, którego ojciec, Mirosław Ferić, był jednym z najbardziej znanych pilotów dywizjonu 303. Mirosław Ferić, absolwent słynnej akademii dęblińskiej, w trakcie II Wojny Światowej zestrzelił dwa niemieckie samoloty w obronie Warszawy przed ewakuacją do Rumunii, a następnie Francji i przybyciem do Wielkiej Brytanii w 1940r. Został przydzielony do słynnej eskadry 303 i wziął udział w bitwie o An-

Fot. Ken Ogilvie Pomnik w Bleasby

glię. Przed śmiercią w 1942r. zestrzelił osiem samolotów wroga. Pamiętnik, który zaczął pisać 1 września 1939r., uzupełniany także przez innych pilotów i kontynuowany po jego śmierci, stał się oficjalną kroniką eskadry.

Bleasby, niewielka wioska zamieszkana przez niespełna 800 osób, zdołała zdobyć fundusze na projekt w wysokości 20 tys. funtów. Otrzymali również dotację w wysokości 5 tys. funtów od Nottinghamshire County Council. n


5

www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk Nottingham

Masz pomysł? Rozwiń skrzydła! Przedsiębiorcy i małe firmy mogą korzystać z nowej, unikalnej usługi, która umożliwia ochronę, badanie i komercjalizację ich pomysłów. 20 września w głównej bibliotece w Nottingham otwarto centrum biznesu i własności intelektualnej (British Library Business & Intelectual Property (IP) Center). Motto projektu brzmi: twój pomysł plus nasze wsparcie równa się twój pomyślny biznes. Inicjatywa wzorowana jest na odnoszącym sukcesy centrum biznesu w Londynie i umożliwia przedsiębiorcom korzystanie z darmowej porady nt. obowiązujących praw patentowych lub własności intelektualnej oraz informacji biznesowych i ekspertyz. Centrum biznesu

w Nottingham jest jednym z osiemnastu w Wielkiej Brytanii – wszystkie mieszczą się w miejskich bibliotekach i współpracują z Brytyjskim Urzędem ds. Własności Intelektualnej. W dzień otwarcia można było wziąć udział w praktycznych warsztatach lub wysłuchać prezentacji o tym, jak chronić swoje pomysły, pisać biznesplan, korzystać i zarządzać mediami społecznościowymi, a także inwestować. Podobne porady oraz nauka praktycznych umiejętności dostępne będą w godzinach otwarcia biblioteki (drugie piętro). Od czasu do czasu organizowane będą również spotkania z przedsiębiorcami, księgowymi, specjalistami od marketingu itp.

Reklama

Oprócz działającego już w Londynie British Library Business & IP Center, swoje centra otwarły też biblioteki w Barnstaple, Birmingham, Cambridge, Exeter, Glasgow, Hull, King's Lynn, Leeds, Liverpool, Manchester, Newcastle , Northampton, Norwich, Thetford, Sheffield i Worcester. Zachęcamy każdego, kto ma pomysł na biznes, aby odwiedzić lokalną bibliotekę i zrobić pierwsze kroki przekształcenia idei w realne działania. Najnowsze informacje dotyczące centrum biznesu, w tym planowane wydarzenia, publikowane są na Twitterze ‘bipcnottingham’. Zapytania można także kierować na adres mailowy bipc@nottinghamcity.gov.uk. n DR

Mansfield

Obowiązek licencji HMO W kwietniu br. Mansfield District Council wprowadził zmianę co do wytycznych, jakim podlega wymóg wykupu licencji House in Multiply Occupation (HMO). Właściciele wynajmowanych nieruchomości w Mansfield mieli czas do 1 paździer-

nika, aby wykupić tę licencję. Wcześniejsze przepisy obejmowały domy o minimum trzech kondygnacjach. Zmiana oznacza, że wszystkie domy niezależnie od ilości pięter objęte są licencją HMO, jeśli spełniają pozostałe kryteria, czyli są

zamieszkałe przez pięć lub więcej osób stanowiących dwie rodziny lub więcej i gdzie lokatorzy dzielą przestrzenie tj. kuchnia lub łazienka. Jeśli mamy podejrzenia, że właściciel lub administrator wynajmowanej przez nas nieruchomości podlega pod wykup licencji HMO, możemy to zgłosić do urzędu miasta. Licencja przyznawana jest, gdy dom spełnia standardy dotyczące minimalnej wielkości pokoi sypialnianych. Inspektorzy sprawdzą też warunki sanitarne, ilość koszy na odpady oraz surowce wtórne czy ogólną jakość wynajmowanej nieruchomości. Koszt wykupu licencji to 634,60 funta, istnieje możliwość zapłaty w dwóch ratach. Właściciele nieruchomści, którzy nie wykupili licencji przed 1 października, będą karani grzywną. n DR

Fot. zbiory własne SPS

Leicester

Program dla sąsiedztwa W Leicester ruszył wart 400 tys. funtów program mający na celu poprawę warunków życia mieszkańców. Fundusze zainwestowane będą m.in. w poprawę bezpieczeństwa na drogach, naprawę chodników oraz szeroko pojętej przestrzeni publicznej. Inwestycje mają też zostać poczynione w kierunku większego zazielenienia miasta – posadzone zostaną drzewa – oraz odnowienia świątecznych dekoracji. Co konkretnie ma być zrobione? Aby zwiększyć bezpieczeństwo na drogach w wielu miejscach pojawią się słupki, stojaki na rowery, poręcze i podwójne oznaczenia żółtej linii, a także podjazdy dla wózków dziecięcych czy inwalidzkich. Po-

wstaną także przejścia dla pieszych na Ethel Road, Thurncourt Road i Evington Lane. Natomiast ulice Mere Road, Doncaster Road, Marsden Lane, Sanvey Lane oraz Asfordby Street (i okolice) zostaną zmienione na jednokierunkowe. Fundusze zostaną spożytkowane także na remonty przestrzeni publicznej: malowanie, naprawa lub instalacja nowych ławek, naprawa stopni, murków itp. w pierwszej kolejności w miejscach takich jak St Stephens Road, Heyford Road i Wharf Street North oraz w Aylestone Village. Burmistrz miasta Leicester, Peter Soulsby, powiedział: „Wiele zadań w tym programie jest stosunkowo

niewielkich rozmiarów, są one jednak ważne i wychodzą naprzeciw potrzebom mieszkańców. W niektórych przypadkach poproszono nas o poprawę bezpieczeństwa pieszych, rowerzystów lub osób poruszających się na wózkach inwalidzkich na przejściach dla pieszych, a w innych mieszkańcy poprosili nas o zainstalowanie żółtych linii lub innych środków uniemożliwiających parkowanie w celu rozwiązania problemów drogowych.” Prace ruszą jesienią i mają być zakończone do kwietnia 2019r. Władze miasta zapewniają, że postarają się, aby remonty były jak najmniej uciążliwe. n DR

Ogłoszenie


6

East Midlands po Polsku

|

No 138 | October 2018

Brexit – brak postępów Szczyt Unii Europejskiej w Salzburgu był pierwszym z serii szczytów, które powinny rozstrzygnąć kwestie umowy o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE. Rada Europejska spotka się ponownie 18 października. Dorota Radzikowska Świadoma trudności wewnętrznych, z którymi zmaga się Theresa May, UE dopiero po konwencji Partii Konserwatywnej – ok. 3 października – ma rozesłać do państw członkowskich wstępny tekst konkluzji. Najprawdopodobniej dopiero wtedy pojawią się kompromisy w sprawie przyszłych relacji (czyli już po publikacji październikowego wydania EMpP). Na razie realnych postępów w negocjacjach nie ma. Rosną emocje, a mieszkańcy Wysp – w tym imigranci – oraz przedsiębiorcy i rynek coraz mocniej obawiają się scenariusza „no deal”. Nadzwyczajny szczyt Nie wszystko jednak stracone – przywódcy UE zaproponowali w Salzburgu nadzwyczajny szczyt w sprawie Brexitu, jeśli uda się zbliżyć stanowiska. „Tylko jeśli uda się poczynić odpowiednie postępy w negocjacjach przed planowym szczytem 18 października, przywódcy UE zaproponują nadzwyczajny szczyt w sprawie Brexitu w połowie listopada.” – powiedział przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Przypomnijmy – jeśli Parlament Europejski i Izba Gmin ratyfikują umowę na czas, 29 marca 2019r. Wielka Brytania wystąpi z UE i rozpocznie się dwuletni okres przejściowy, podczas którego strony będą negocjować traktat o przyszłych relacjach. Nie ma jednak postępu w części projektu traktatu o wystąpieniu dotyczącej Irlandii Północnej. W grudniu 2017r. strony zdecydowały, że tzw. backstop – gwar a n c j a utrzy-

mania specjalnego statusu prowincji i otwartej granicy z Republiką Irlandii w sytuacji, gdyby po zakończeniu okresu przejściowego, nie wypracowano nowej gwarantującej to umowy – musi znaleźć się w protokole dołączanym do tekstu umowy o wystąpieniu. „Kompromisowa” propozycja Michel Barnier zaproponował, aby Irlandia Północna pozostała w unii celnej i wspólnym rynku, a kontrole na powstałej w ten sposób granicy celnej wewnątrz Zjednoczonego Królestwa były ograniczone do minimum. Barnier miał też zaproponować, by przedsiębiorcy wypełniali deklaracje celne przed wysyłką towaru, a w portach skanowano by jedynie kody kreskowe kontenerów. To taka sama procedura jak obowiązująca obecnie między Hiszpanią a Wyspami Kanaryjskimi. Deklaracje służyłyby też do wyliczania VAT-u i akcyzy, natomiast kontrole zgodności ze standardami odbywałyby się w miejscu sprzedaży. Z punktu widzenia UE takie rozwiązanie pozwoliłoby utrzymać otwartą granicę między Republiką Irlandii a Irlandią Północną.

Branża samochodowa Szef grupy lobbingowej Society of Motor Manufacturers and Traders – Mike Hawes – powiedział natomiast, że twardy Brexit będzie kosztować branżę 5,7 mld euro. Dodał, że wyzwaniem będzie też ruch 1100 ciężarówek z częściami samochodowymi, które co-

nych preferencyjnego dostępu do brytyjskiego rynku pracy „o ile kwestia ta nie będzie elementem negocjacji nowej umowy handlowej”. Dzień wcześniej minister handlu międzynarodowego Liam Fox zasugerował, że na przykład Indie liczą, iż po Brexicie ich obywatele otrzymają łatwiejszy dostęp do Wielkiej Brytanii i Londyn będzie traktował politykę migracyjną jako kartę przetargową w negocjacjach przyszłych umów o wolnym handlu nie tylko z UE, ale także z każdym innym państwem. Prawa obywateli UE A co z nami? Przemawiając na Downing

Pomysł nie znalazł jednak akceptacji premier Theresy May, która nie zgadza się na stworzenie jakiejkolwiek granicy wewnątrz swojego państwa. Ostatnia oficjalna brytyjska propozycja z czerwca tego roku zakłada, że w przypadku braku umowy o przyszłych relacjach, całe Zjednoczone Królestwo musiałoby pozostać w unii celnej z UE. Londyn chciał jednak, by trwało to nie dłużej niż rok. Theresa May potwierdziła, że nie przyjmie propozycji UE dotyczących rozwiązania kwestii irlandzkiej. Zdaniem May propozycja z Chequers jest najlepszą opcją i rozwiązuje dwa kluczowe problemy: północnoirlandzkiego backstopu i przyszłych relacji. Zapowiedziała jednak, że przedstawi w najbliższych dniach nową propozycję backstopu.W słowach, które sugerują pewne ustępstwa, May zapowiedziała, że w jej propozycji backstopu pojawi się możliwość. by to Zgromadzenie Północnoirlandzkie decydowało, czy prowincja ma podlegać regulacjom UE, czy Wielkiej Brytanii. Brytyjska premier zakończyła oświadczenie słowami: „Nikt nie chce dobrego porozumienia bardziej niż ja, ale UE musi mieć jasność, że nie odwrócę wyniku referendum, ani nie podzielę mojego państwa”.

Fot. European Union

grozi to recesją. Szef Banku Anglii Mark Carney ostrzegł, że w najgorszym scenariuszu ceny mieszkań spadną o jedną trzecią. W takiej sytuacji znacznie wzrosną raty kredytów hipotecznych, a rynek nieruchomości może się załamać. Największe niebezpieczeństwo tkwi jednak w nieprzewidywalności kursu funta. Carney zakłada, że jego wartość gwałtowanie by spadła.

Czarny scenariusz Silne emocje po szczycie w Salzburgu ponownie zwracają uwagę opinii publicznej na ryzyko opcji twardego Brexitu, czyli braku porozumienia. Jeśli do wypracowania i ratyfikacji porozumienia z UE nie dojdzie,

Fot. European Union

dziennie wjeżdżają z Europy do Wielkiej Brytanii. Części te wracają potem na kontynent w kompletnych silnikach lub samochodach. „Musimy mieć pewność, że w listopadzie dojdzie do finalizacji porozumienia o wystąpieniu, ponieważ na brak porozumienia nas nie stać. To najgorsza z możliwych do wyobrażenia opcji dla naszego sektora.” Według grupy 7 na 10 samochodów zarejestrowanych w Wielkiej Brytanii pochodzi z Europy, a Brytyjczycy wysyłają do Europy 40% swojej produkcji. Przepływ pracowników Obawy o przepływ pracowników po Brexicie pojawiły się także po publikacji 18 września raportu niezależnej komisji na temat wpływu imigracji z EU na brytyjską gospodarkę. Części pracodawców – szczególnie z sektorów budowlanego, transportowego i turystycznego – nie spodobało się zalecenie ograniczenia napływu niewykwalifikowanych pracowników. Autorzy raportu przygotowanego na zlecenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych postulują, by nie dawać obywatelom krajów unij-

Street dzień po nieformalnym szczycie Rady Europejskiej w Salzburgu, Theresa May jednostronnie zadeklarowała gwarancję ochrony praw obywateli UE mieszkających na Wyspach, gdyby doszło do twardego Brexitu. „Jesteście naszymi przyjaciółmi, sąsiadami i kolegami z pracy. Chcemy, żebyście pozostali” – powiedziała do obywateli UE premier May. Tuż przed publikacją obecnego wydania EMpP pojawiły się informacje dotyczące polityki imigracyjnej Partii Konserwatywnej. Theresa May powiedziała, że priorytetem będzie ograniczenie emigracji nisko wykwalifikowanych pracowników z UE. Jednocześnie brytyjski rząd chce ułatwić przepływ turystów. Aby zapewnić jak najlepsze sprawdzenie podróżujących na Wyspy pod względem karnym, Home Office będzie korzystał z amerykańskiego systemu kontroli bezpieczeństwa. Na razie rząd nie zapowiada ograniczeń w wydawaniu wiz dla studentów. Nowy plan emigracyjny ma wejść w życie w styczniu 2021r. n


www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk Ciąg dalszy ze str. 1

Brexit? A co z nami... -poświadczanie pokrewieństwa, jeśli staramy się o settled status na tej podstawie. Nie potrzebujemy prezentować dokumentów WRS – czyli poświadczenia rejestracji w Workers Registration Scheme. Nie musimy także wykazywać ciągłości dochodów (jako osoba zatrudniona, samozatrudniona, pobierająca zasiłek, itd.). Przedstawiamy dokumenty tylko za okres, do którego odnosimy się we wniosku, niekoniecznie musi to być okres 5 lat od daty wnioskowania. Jeśli w naszych danych, które znajdują się w posiadaniu urzędu Department of Work and Pension, istnieją luki, wtedy możemy być poproszeni o przedstawianie dodatkowych dokumentów na poświadczanie naszego ciągłego pobytu w UK, takich jak P60 lub P45, odcinki wypłaty, wydruki wyciągów bankowych, rachunki domowe, kontrakty zatrudnienia, roczne bilanse dla osób samozatrudnionych, listy z placówek edukacyjnych, bilety podróży/pieczątki w paszporcie potwierdzające wjazd i wyjazd z UK. Nie musimy przesyłać oryginałów, wystarczy, że załączymy skany. Jeśli nadal pozostaną luki w ewidencjonowaniu pobytu w UK, wtedy można poprosić organizacje pożytku publicznego o poświadczenie, że np. dana osoba w danym czasie korzystała z ich usług. Przeszłość kryminalna We wniosku nie musimy deklarować szczegółów lub sprowadzać poświadczenie przeszłości kryminalnej z zagranicy. Wyrażamy jedynie zgodę pracownikom imigracyjnym na sprawdzenie naszej przeszłości kryminalnej. Obecnie mówi się, że kryterium oceny będzie stanowił fakt, czy dana osoba odbywała karę więzienia. Jeśli od momentu wyjścia z więzienia minęło 5 lat i wnioskujący nie popełnił żadnego przestępstwa, to ma szanse na otrzymanie statusu osiedleńca. Aczkolwiek, każdy przypadek będzie oceniany indywidualnie przez urzędnika imigracyjnego, co niestety może sprawić, że proces ten stanie się w jakimś stopniu subiektywny. W grę mogą wchodzić osobiste uprzedzenia pracownika imigracyjnego. Wnioskujący mogą apelować, jeśli nie będą zadowoleni z decyzji jaką otrzymają. Podczas spotkania w SPS prowadzący prawnik Bircumshaw zaznaczył, że można i należy apelować, jeśli nie zgadzamy się z decyzją. Aczkolwiek, w przypadku, kiedy odmowa wynika z naszego błędu lub przeoczenia, wygodniejsze może być złożenie nowego wniosku, ponieważ koszt apelacji przewyższa koszt złożenia wniosku. Napełniające optymizmem są zapewnienia, że wnioskowanie o settled status ma być procesem dążącym do osiągnięcia pozytywnych rezultatów. Urzędnik imigracyjny nie powinien doszukiwać się problemów. Założenie Home Office jest takie, że w przypadku każdej osoby wnioskującej należy dążyć do pozytywnego rozpatrzenia sprawy. Jeśli wnioskujący popełni błąd, pracownik imigracyjny skontaktuje się z nami, żeby błąd poprawić. Nikt na tej podstawie nie odeśle nam dokumentów bez rozpatrzenia lub z decyzją negatywną, jak to było w przypadku starania się o ‘permanent residency’. Taki tryb pracy Home Office, to ogromna

zmiana w sposobie funkcjonowania urzędu. Miejmy nadzieję, że pozytywnie nastawieni do nas urzędnicy zrekompensują nam wszystkie możliwe problemy i trudności techniczne, jakie mogą pojawić się w trakcie składania wniosków. Kolejne spotkania w sprawie settled status odbędą się w SPS na początku 2019r. n

Reklama

7

Sytuacje wyjątkowe Przewlekłe i obłożne choroby - Jeśli przestaliśmy pracować lub prowadzić działalność z powodu poważnej choroby – tzw. ‘permanent incapacity’ – wtedy musimy przebywać w UK 2 lata bezpośrednio przed chorobą, żeby uzyskać settled status. Jeśli osoba zbliża się do brytyjskiego wieku emerytalnego lub odchodzi na emeryturę wcześniej – musi pracować przez cały rok przed złożeniem wniosku i mieszkać w UK przez 3 lata (6 miesięcy w każdych 12 miesiącach przez 3 lata) – i wtedy kwalifikuje się na settled status. W przypadku zgonu – dotyczy to tylko członków rodziny – kwalifikują się na status osiedleńca, jeśli mieszkali z osobą zmarłą przed jej śmiercią – osoba zmarła musiała pracować w UK lub być samozatrudniona przez okres dwóch lat.


8

East Midlands po Polsku

|

No 138 | October 2018

Coraz mniej imigrantów

Reklama

Rząd Theresy May opublikował główne punkty raportu na temat rynku pracy zleconego Migration Advisory Committee. Jego autorzy sugerują wprowadzenie wiz dla obywateli Unii Europejskiej, którzy chcieliby pracować lub osiedlić się w Wielkiej Brytanii po Brexicie. Poza tym zalecają ułatwienie napływu wykwalifikowanych imigrantów także tych spoza UE przez likwidację limitu 20 tys. wiz rocznie. Jest to szczególnie niezrozumiałe kontekście innego raportu, przygotowanego przez Oxford Economics. Wynika z niego, że pracujący imigranci z UE wnoszą rocznie średnio ok. 2,3 tys. funtów więcej do budżetu Wielkiej Brytanii niż przeciętny Brytyjczyk. Autorzy raportu twierdzą, że jeżeli umowa Wielkiej Brytanii z UE ws. Brexitu będzie się wiązała z redukcją migracji, możliwy jest wzrost podatków. Imigranci przez całe swoje życie pozostawiają w skarbie państwa ok. 78 tys. funtów więcej niż otrzymują od państwa, np. pod postacią usług publicznych i innych świadczeń. Dla porównania, bilans udziałów Brytyjczyka równy jest zeru.

Reklama

Niezależnie od ewentualnych przyszłych ograniczeń, migracja netto

Fot. unsplash.com

obywateli UE do Wielkiej Brytanii od czasu referendum już zaczęła spadać, osiągając w ostatnim roku podatkowym najniższy poziom od sześciu lat. Najnowsze dane urzędu statystycznego ONS pokazują bowiem, że napływ imigrantów z krajów UE spadł o jedną trzecią do 37 tys. osób rocznie. W tym samym czasie brytyjscy sadownicy otrzymali zapewnienie, że będą mogli rekrutować pracowników sezonowych spoza UE. Home Office chce w ten sposób uzupełnić braki kadrowe, jakie powstały w efekcie Brexitu i które mogą się pogłębić. Do pracy przy zbiorach

przestali przyjeżdżać pracownicy z UE. Sadownicy alarmowali, że brakuje rąk do pracy, co w efekcie prowadzi do zmarnowania części zbiorów. Home Office zapowiedział pilotaż nowego systemu wizowego między wiosną a grudniem przyszłego roku. O półroczne wizy będzie mogło ubiegać się 2,5 tys. osób. Jak podreśla ministerstwo, jeśli okaże się, że pracownicy sezonowi spoza UE po wygaśnięciu wizy nie wrócą do swoich krajów – program zostanie zamknięty. n DR

Przedsiębiorco – przygotuj się na Brexit Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało broszurę „Brexit. Co powinien wiedzieć przedsiębiorca”. Informator ma pomóc w przygotowaniach na różne scenariusze opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię. Pokazuje też przygotowania polskiej administracji do tego procesu. „Wielka Brytania to jeden z najważniejszych partnerów handlowych Polski. Dlatego też konsekwencje Brexitu wpłyną na setki tysięcy przedsiębiorców, eksportujących i importujących towary i usługi z jednolitego rynku. Wczesne podjęcie przygotowań może zniwelować niektóre konsekwencje Brexitu. Świadomość potencjalnych skutków (jak powrót ceł czy kontroli granicznych) może uruchomić działania przygotowawcze” – czytamy w broszurze.

Ogłoszenie

Broszura dostępna jest w formie elektronicznej na stronie www.msz.gov.pl i – w zależności od przebiegu negocjacji – będzie odpowiednio aktualizowana. Obecna wersja krytykowana jest przez przedsiębiorców za brak konkretnych informacji na temat tego, jak będzie wyglądała wymiana handlowa między Polską a Wielką Brytanią, trudno jednak, aby było inaczej, ponieważ konkretne procedury i przepisy określające współpracę firm polskich i brytyjskich po Brexcie są nadal jedną wielką niewiadomą. Według danych polskiego Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, obecnie ponad 5700 polskich firm eksportuje towary do Wielkiej Brytanii. Brexit może jednak w praktyce dotknąć znacznie większej

ilości przedsiębiorców, gdyż część firm to podwykonawcy w pracach związanych z rynkiem brytyjskim. Firma w Anglii to najpopularniejszy kierunek ekspansji zagranicznej polskiego biznesu. Według minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigi Emilewicz Polacy założyli na Wyspach Brytyjskich już ponad 60 tys. firm. Dziwi zatem brak informacji z perspektywy Polaka prowadzącego biznes na Wyspach - broszura jest dość jednostronna i prezentuje możliwe skutki Brexitu dla polskich przedsiębiorców eksportujących towary do Wielkiej Brytanii. Miejmy nadzieję, że z czasem powstanie broszura dedykowana rodzimym przedsiębiorcom importującym towary z Polski. n DR

Bez ulgi dla samozatrudnionych

REKLAMA w EMpP adverts@empp.co.uk

Jak podaje telewizja BBC rząd Theresy May wycofał się z wprowadzenia ulgi podatkowej dla osób samozatrudnionych. Od kwietnia przyszłego roku osoby te miały zostać zwolnione z płacenia składki na ubezpieczenie społeczne Class 2. Składka wynosi 2,95 funta tygodniowo.

Składka miała zostać zlikwidowana już w tym roku, ale zmianę przesunięto w czasie o rok. Teraz zupełnie zrezygnowano z jej likwidacji. Jak podaje BBC zaszły obawy, że likwidacja składki skomplikuje system podatkowy i spowoduje, że samozatrudnieni będą musieli płacić więcej, by uzyskać prawo do

emerytury. Wyliczenia wskazały bowiem, iż ponad 300 tys. osób pracujących na własny rachunek i zarabiających mniej niż 6 tys. funtów rocznie, którzy dobrowolnie płacili składkę Class 2, aby uzyskać dostęp do emerytury państwowej, utraciliby ten przywilej. n DR


9

www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk

Propozycje na październik NOTTINGHAM

Family Scream Park 13 października - 4 listopada godz. 10.00 - 17.00 (pon.-pt.)

Goose Fair 3 - 7 października Śr. 17.30 - 23.00 Czw. 12.00 - 23.00 Pt. 11.00 - 23.30 Sob. 11.00 - 23.00 Nd. 13.00 - 21.00

W Leicester po odpowiednią dynię musimy udać się do Family Scream Park. Oprócz poszukiwania okazu będziemy mogli również na miejscu ją wydrążyć i pomalować. Nie obejdzie się oczywiście bez polowania na duchy. Szczegóły na stronie internetowej twinlakespark.co.uk. Twinlakes Family Theme Park, Melton Spinney Road, Melton Mowbray, Leics, LE14 4SB

cie udziału w zabawie to 11,25 funta, dzieci do 2 roku życia mogą wziąć udział w zajęciach bezpłatnie. National Forest Adventure Farm, Tatenhill, Burton Upon Trent, Staffordshire DE13 9SJ Discovery Days 27 października - 4 listopada

NEWARK

Słynnego festynu Goose Fair nie trzeba nikomu przedstawiać. Każdego roku na Forest Recreation Ground ściągają miłośnicy wesoło-miasteczkowej atmosfery z całego Nottinghamshire. Szaleńcze karuzele, odpustowe smakołyki, loterie czy wróżbici zostaną z nami przez 5 dni, więc bez pośpiechu, każdy zdąży, zwłaszcza, że wesołe miasteczko pozostanie czynne do późnych godzin nocnych. Forest Recreation Ground Nottingham NG7 6JP Mayhem Film Festival 2018 11 - 14 października Zapraszamy wszystkich do Broadway Cinema na 14 edycję festiwalu filmowego Mayhem. W programie festiwalu nie znajdziemy żadnych wysokobudżetowych produkcji, za to będziemy mogli zapoznać się ze współczesnymi horrorami czy filmami z gatunku science-fiction z całego świata. A że festiwal rośnie w siłę z roku na rok, podczas najnowszej edycji będzie można spotkać międzynarodowych twórców kina gatunkowego, wziąć udział w warsztatach czy w pokazie kina na żywo. Aby się przekonać co to takiego, należy koniecznie odwiedzić Broadway Cinema. Po program festiwalu odsyłamy na stronę www.mayhemfilmfestival.com.

LEICESTER Appollo Half Term - Wyścig w kosmos 13 października - 4 listopada godz. 10.00 - 17.10 Podczas przerwy szkolnej dowódcy misji kosmicznej zabiorą nas w podróż na Księżyc! Wyścig w kosmos pomiędzy dwoma mocarstwami ZSRR i USA zakończył się pierwszym lądowaniem człowieka na Księżycu. Pierwszą rakietą, która rozpoczęła walkę o dominację w przestrzeni kosmicznej był Saturn IB, prekursor słynnego Saturna V. Fascynujące? To jedynie przedsmak tej arcyciekawej historii podbojów kosmicznych, po więcej należny udać się do National Space Centre podczas przerwy semestralnej. National Space Centre, Exploration Drive, Leicester, LE4 5NS

Half Term w Bransby Horses 22 - 26 października godz. 11.00 - 16.00 Brak szkoły nie musi oznaczać wcale nudy! Przekonają się o tym wszyscy, którzy wybiorą się do stadniny dla ponad 400 koni. Organizatorzy przygotowali moc atrakcji nie tylko związanych ze zwierzakami. Malowanie twarzy, przygotowywanie dyń i spacer z duchami w ramach próby generalnej przed Halloween również w programie. Bransby, Lincoln, Lincolnshire, LN1 2PH Upamiętnienie ofiar I Wojny Światowej 18 października godz. 19.00

Haunted Happenings 27 i 31 października godz. 19.00 Fot. unsplash.com

Miejsce spotkania: Minster Yard (first Stop), Lincoln, LN2 1PX

Jeśli ktoś jest na tyle odważny, żeby przeszukiwać mury zamku pod nadzorem łowców upiorów, to zapraszamy na nocne poszukiwania. Śmiałkowie powinni zgłosić swoje uczestnictwo telefonicznie dzwoniąc pod numer - 0115 9720570, pytania można kierować również drogą elektroniczną customerservices@nsdc.info. Newark Castle and Gardens, Castlegate, Newark, NG24 1BG

DERBY Polowanie na idealną dynię 20 - 31 października godz. 10.00 - 16.00

Fot. derwentvalleymills.org

Wszyscy, którzy podczas Discovery Days udadzą się do Derwent Valley, z pewnością nie doznają zawodu. Derwent Valley Mills uzyskał w 2001r. szczytne miano dziedzictwa narodowego uzyskując wszelkie przywileje ochrony zabytku, będąc miejscem chronionym ze względu na historyczną wartość. To właśnie Derwent Valley jest miejscem narodzin rewolucji przemysłowej. Jeśli chcemy wziąć udział w tej jakże ważnej lekcji historii, a przy okazji popodziwiać zapierające dech w piersiach widoki, koniecznie musimy wpisać Discovery Days w kalendarz naszych jesiennych imprez. Aby uniknąć rozczarowań warto zarezerwować miejsce dzwoniąc pod numer tel. 01629 536831 (od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00-17.00) bądź wysłać email na adres info@derwentvalleymills.org. W Discovery Days możemy wziąć udział bezpłatnie, organizatorzy jednak gorąco namawiają do zostawiania datków przeznaczonych na renowację tych jakże cennych budynków. Więcej informacji na stronie internetowej www.derwentvalleymills.org/discovery-days

LINCOLN Fot. unsplash.com

Pomarańczowa czy żółta, bardziej okrągła czy owalna, z niespotykanymi charakterystycznymi cechami czy wyjęta jak z obrazka? Jaka ma być idealna dynia na Halloween? Jakakolwiek będzie odpowiedź, jedno jest pewne – ten idealny okaz na pewno znajduje się na Lime Farm, gdzie znajdziemy ich ponad 20 tysięcy! Nie ma co czekać, bo na poszukiwania można wybrać się już od 20 października. Udanych zbiorów! Telefon kontaktowy 07967362215. Mr Pumpkin 2018, Lime Farm, Mansfield Road, Morley, Derby, Derbyshire, DE7 6JU Halloween Spook-tacular 26 października - 4 listopada Jeśli ktoś uważa, że Halloween to jedynie poszukiwanie doskonałej dyni to jest w błędzie. National Forest Adventure Farm przygotuje wszystkich odwiedzających na noc duchów poprzez szkolenia w zakresie latania na miotle jak i polowania na upiory. Opłata za wzię-

Lincoln Ghost Bus Tour 13 października godz. 18.00 - 19.00 Halloween Ghost Bus Tour of Lincoln 28 października godz. 17.00 - 19.00 Przyłącz się do słynnego już tropienia duchów z zespołem specjalistów z Lincoln! Oczywiście nie ma lepszej okazji do spotkania z wszelkiej maści zjawami jak Halloween, ale dla tych, którzy nie mogą się doczekać tego strasznego wyzwania, Lincoln przygotowało równie straszną wycieczkę 13 października. Śladami duchów podążymy otwartym autobusem pod przewodnictwem zespołu łowców duchów, którzy uraczą nas strasznymi historiami z zaświatów. Podróż potrwa ok. 50 minut. Bilety w cenie 6 funtów należy zakupić na stronie internetowej visitlincoln.com. W razie jakichkolwiek pytań zapraszamy do centrum turystycznego Lincoln. Dane kontaktowe organizatorów 01522 545458, e-mail: visitorinformation@lincolnbig.co.uk.

18 października mieszkańcy Lincoln oddadzą cześć żołnierzom, którzy walczyli na froncie zachodnim podczas I Wojny Światowej oraz konstruktorom sprzętu militarnego, którzy dzięki swojej innowacyjnej myśli znacznie wzmocnili siłę walczącej armii brytyjskiej poprzez skonstruowanie pierwszego na świecie prototypu, a następnie pierwszego czołgu w wojennej historii.

Fot. lincolndrillhall.com

Dzięki twórcy filmowemu Andrew Blow, który dotarł do niezwykle rzadkich materiałów sprzed 100 lat, będziemy mogli zobaczyć czołg w akcji podczas pierwszych testów oraz materiały pokazujące produkcję samolotów wojskowych. Patronat nad uroczystością objęło radio BBC. Bilety w cenie 10 funtów należy zakupić poprzez stronę internetową www.lincolndrillhall.com. Lincoln Drill Hall, Freeschool Lane, Lincoln, LN2 1EY Halloween w Cogglesford 31 października godz. 18.00 - 19.30 Jeśli ktoś woli stacjonarne spotkanie z duchami musi udać się do Sleaford do starego wodnego młyna, w którym – a jakże – postraszy! Impreza przeznaczona dla osób w każdym wieku, przebrania mile widziane. East Road, Sleaford, NG34 7EQ Propozycje przygotowała Agnieszka Kloc. n


10

East Midlands po Polsku

|

No 138 | October 2018

Każdy przeciwnik jest do ogrania Dobry parkiet, pełnowymiarowe boisko i piłka. Na dwie godziny dwa razy w tygodniu spotykają się, aby pograć. Co ich łączy? Miłość do koszykówki. Obecnie poszukują podobnych zapaleńców do swojej drużyny Nottingham Eagles. Dorota Radzikowska

nowe osoby, pojawił się trener...

Rozmowa z Łukaszem Rybakiem i Markiem Łukomskim – współorganizatorami inicjatywy oraz Grzegorzem Żerańskim – wspierającym zespół trenerem.

No właśnie, trener. Proszę nam trochę o sobie opowiedzieć. Grzegorz Żerański: Można powiedzieć, że rodzina i koszykówka to całe moje życie. Koszykówkę uprawiałem profesjonalnie przez 13 lat, niestety ciężka kontuzja kolana i w konsekwencji operacja spowodowała zawieszenie butów na kołku. Nie chciałem żegnać się z koszykówką, więc uzyskałem uprawnienia sędziowskie, co dało mi możliwość sędziowania meczy kosza męskiego jak i żeńskiego na szczeblu ligowym. Chętnie też kontynuuję swoją pasję pomagając, kiedy tylko mogę, w treningach.

Od czego się zaczęło? Marek Łukomski: Większość moich znajomych, w tym ja, kiedyś uprawiało jakiś sport. Oczywiście to były czasy przed przyjazdem na Wyspy. Pewnego słonecznego dnia, gdy wszyscy się spotkaliśmy, znajomy wystrzelił z pomysłem żeby porzucać do kosza. Było to ponad dwa lata temu, od tego momentu stało się to naszą regularną rozrywką. Dni mijały, chętnych przybywało, pogoda wymusiła na nas wynajęcie sali i, o dziwo, wszystko zadziałało! Łukasz Rybak: Ja do grupy przyłączyłem się kilka miesięcy temu, wtedy był to godzinny trening raz w tygodniu. Z czasem doszliśmy do wniosku, że chciałoby się pograć trochę więcej, że jedna godzina tygodniowo to za mało. I zdecydowaliście się założyć drużynę? MŁ: Myślę, że zwykła gra po prostu zaczynała nudzić chłopaków, wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Ktoś coś tam powiedział, ktoś rzucił temat, że może jakieś treningi by zrobić. Pewnego dnia dostałem telefon z propozycją utworzenia sekcji koszykówki dla innej już istniejącej drużyny sportowej i tak zaczęło wszystko iść w tym kierunku. Ostatecznie jednak zdecydowaliśmy się na indywidualność, zwiększyliśmy i unormowaliśmy nasze treningi, znaleźliśmy profesjonalnego trenera z wieloletnim doświadczeniem, który postanowił nas wesprzeć i staramy się ciągle iść do przodu. ŁR: Wszystko dobrze się złożyło – postanowiliśmy działać pod własną egidą i inicjatywa ruszyła siłą własnego rozpędu. Ktoś narobił trochę pozytywnego hałasu na Facebooku, ktoś inny zarezerwował salę, zgłosiły się

Nieczęsto zdarza się, aby osoba z profesjonalnym doświadczeniem sportowym angażowała się w takie niewielkie inicjatywy amatorskie. GŻ: Jest to moim zdaniem szansa na popularyzację basketu na terenie Nottinghamshire, również wśród naszych rodaków mieszkających tutaj. Moim marzeniem jest, żeby nasza drużyna była jak magnes – na parkiet przyciągała nowych zawodników a na trybuny kibiców, całymi rodzinami, niewykluczone bowiem, że niedługo zaczniemy nabór do drużyny dziecięcej. Myślę, że moje kilkunastoletnie doświadczenie związane z basketem zaprocentuje i pozwoli wielu moim podopiecznym rozwinąć skrzydła. ŁR: Ze swojej strony mogę powiedzieć, że posiadanie tak doświadczonego trenera w drużynie robi niewiarygodną różnicę. Każdy ma okazję nauczyć się czegoś nowego, trener swoim autorytetem trzyma na treningach dyscyplinę, no i nie jest to zwykłe bieganie za piłką, bo ćwiczymy również technikę, obronę, czy proste rozwiązania taktyczne. MŁ: Tym większego kopa dostaliśmy, by cała ta inicjatywa się udała! Trener pokazał nam tak naprawdę, jak to pociągnąć dalej, nie można zapominać, że jesteśmy amatorami a większość z nas nigdy nie grała wcześniej w koszykówkę. Pomoc z jego strony okazała się bezcenna. Brzmi profesjonalnie, pewnie macie bardzo mocną drużynę? ŁR: A skąd, jest nas grupa ok. 12-14 osób z różnym zasobem umiejętności. Proszę mi wierzyć, że część z tych chłopaków jeszcze 2-3 lata temu nie potrafiła grać w koszykówkę. Mamy również kilka osób ze sporym doświadczeniem z lokalnych parkietów, ale nawet jak na lokalne warunki nie jesteśmy mocną ekipą. Mamy nadzieję, że wraz z naborem się to zmieni, wciąż szukamy nowych graczy. MŁ: Byłoby wspaniale gdyby poziom naszej gry był chociaż w 1/100 jak u profesjonalnych zawodników. Nie

można natomiast odmówić nam zapału do gry! Każdy daje z siebie wszystko i to jest to, co trzyma nas razem. Wzajemnie się motywujemy i wspieramy, dlatego każdy kto do nas trafi może być pewny, że będzie dobrze się czuł będąc częścią drużyny. Czy wasz zespół nastawiony jest na polskich zawodników, czy może się zgłosić każdy, kto zainteresowany jest graniem? Czy istnieją jakieś kryteria – poza oczywiście umiejętnością gry w koszykówkę?

szy, na każdego zadziała mobilizująco. Myślę, że warto spróbować swoich sił na zasadzie wspólnej rywalizacji. A propos, jak prezentujecie się na tle rywali? GŻ: Niestety nie miałem dotąd możliwości przyjrzeć się innym drużynom, z którymi przyjdzie nam rywalizować, ale jestem już po kilku miesiącach przepracowanych z chłopakami i mogę powiedzieć, że mamy ekipę walczaków budujących zespół, który na parkiecie zostawia serducho i wylewa litry potu. Każdy

Fot. zbiory własne SPS

ŁR: Zgłosić się może praktycznie każdy, komu gra w koszykówkę sprawia frajdę. Narodowość, czy doświadczenie koszykarskie nie ma tu żadnego znaczenia. Oczywiście, solidni, ograni gracze to ideał, ale i osoby z tzw. doświadczeniem podwórkowym, które chcą się uczyć, są jak najbardziej mile widziane. W końcu łączy nas wszystkich pasja. MŁ: Do drużyny wstęp ma każdy niezależnie od pochodzenia, jak już wspominałem, każdy z graczy ma czuć się dobrze w drużynie. Cel jest taki, aby w miłym towarzystwie spędzać aktywnie wolny czas. Wszelkie oznaki nietolerancji w drużynie będą skutkowały wyrzuceniem z niej i ta zasada jest konsekwentnie przestrzegana. Jak wyglądają Wasze treningi? GŻ: Nie będę ukrywał, że na pierwszym treningu, na który przyszedłem zjawiło się aż 17 chłopaków i po wstępnej analizie doszedłem do wniosku, że... będę zmuszony ich wziąć za rękę i przerobić podstawowe zasady koszykówki. Umiejętności i poziom zaawansowania różniły się u poszczególnych zawodników, ale wszyscy chcieli zostać bohaterami w pierwszych sekundach trwania akcji. ŁR: Chyba większość drużyny się zgodzi, że treningi są zróżnicowane, każdy z nich wynosi coś dla siebie, choć pewnie czasami chciałoby się więcej pograć. Może jednak przez ten niedosyt wracamy na parkiet. Dodam, że spotykamy się w dwóch różnych miejscach dwa razy w tygodniu – w środy w Wildcats oraz w piątki w sali treningowej Djanogly Learning Trust o 19.30. (szczegóły na plakacie – przyp. red.) GŻ: Drzwi dla wszystkich chętnych są szeroko otwarte, wystarczy tylko przyjechać na trening i pokazać swój charakter, waleczność. Gwarantuję, że atmosfera panująca podczas zajęć i pozytywna energia, jaka nam towarzy-

mecz rozpoczyna się wynikiem 0:0, niezależnie od tego, kto gra w drużynie przeciwnej. Lekcja, którą otrzymałem od swojego trenera została ze mną do dzisiaj, a mianowicie – nazwiska same nie grają, a każdy przeciwnik jest do ogrania. Porozmawiajmy trochę o najbliższej przyszłości, planujecie rejestrację drużyny w Basketball Associacion. Jakie działania się z tym wiążą? ŁR: Tak, rejestracja w BA jest koniecznością, jeżeli chcemy pograć w lokalnej amatorskiej lidze basketu. Same formalności są bardzo uproszczone, rejestracja kosztuje 50 funtów, osoba wyznaczona musi okazać certyfikat niekaralności oraz przejść odpowiednie szkolenie, dostępne nawet on-line. MŁ: Zgadza się, rejestracja w BA jest naszym następnym krokiem, który zrobimy w bardzo bliskiej przyszłości. Determinuje nas to, że bez tego nie możemy wystartować w lidze. Jeśli uda wam się skompletować i zarejestrować drużynę, myślicie że udział w lidze amatorskiej traktowalibyście bardziej profesjonalnie czy jako dobrą zabawę? MŁ: Dla większości chłopaków przede wszystkim jest to dobra zabawa, ale wiadomo co się dzieje, jeżeli grupie facetów damy piłkę. Zaangażowanie i emocje, jakie towarzyszą nam podczas gry, będą wymuszać na nas profesjonalizm samo przez się. Będzie to też następna motywacja, aby iść do przodu i rozpalać w nas pasję do gry jeszcze mocniej! ŁR: Dla mnie to także przede wszystkim dobra zabawa. Sama możliwość pogrania w takiej strukturze ligowej, z sędziami i kibicami wyzwala dodatkową adrenalinę. Człowiek czuje, że robi coś fajnego w życiu, a do tego uprawia ukochaną dyscyplinę sportową. GŻ: Ewentualny udział w lidze traktował-


11

www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk bym zdecydowanie jako zabawę, choć trzeba przyznać, że nic tak nie podnosi adrenaliny jak rywalizacja, gra o punkty i zwycięstwo. Taki cel będzie przyświecał naszej drużynie. Sala, wyposażenie, mecze w lidze, w przyszłości profesjonalny trener, to wszystko kosztuje. W jaki sposób finansujecie drużynę? ŁR: Na chwilę obecną z comiesięcznych wpłat członkowskich, koszty się jednak zwiększą wraz z nadejściem ligi, w związku z czym poszukujemy również sponsorów. Jeżeli więc jakiś przyjazny sportowi przedsiębiorca chciałby wesprzeć naszą nową inicjatywę i umieścić swoje logo na naszych koszulkach, serdecznie zapraszamy. Chciałbym jeszcze powiedzieć, że bylibyśmy gotowi na zmianę nazwy drużyny, w przypadku znalezienia wspierającego sponsora strategicznego. MŁ: Pieniądze to zawsze problem, ale gdy się chce, to można góry przenosić, dlatego traktuje to jako nasze następne wyzwanie. Na chwilę obecną wszelkie koszty pokrywamy z własnych kieszeni. Oczywiście w niedługim czasie dojdą nam koszty związane z utrzymaniem drużyny i opłatami ligowymi, dlatego z zaangażowaniem poszukujemy przedsiębiorców i osób prywatnych chcących wesprzeć naszą inicjatywę. Myślę, że może to być szansa dla firm na świetną reklamę w innym środowisku, dlatego gorąco zapraszamy do współpracy. Kończąc już, jak oceniacie zainteresowanie koszykówką na Wyspach? ŁR: Z mojej perspektywy zainteresowanie stale rośnie. Chodziłem na różne amatorskie treningi w Nottingham i czasami bywa tak, że przychodzi po 20-25 osób, często z jedynie podstawowymi umiejętnościami, ale widać, że ludzie chcą grać. Z perspektywy kilku lat mogę powiedzieć, że takich amatorskich sesji było sporo, a obecnie jest ich jeszcze więcej. Obecnie wynajęcie dobrej sali do gry wczesnym wieczorem graniczy z cudem. MŁ: Myślę, że nie jestem osobą kompetentną, aby na ten temat się wypowiadać, gdyż moja przygoda z koszykówką, jak już wspomniałem, zaczęła się przed dwoma laty. Natomiast niewątpliwie jest to, że koszykówka wraca do łask co widać po boiskach, które zaczynają zapełniać się nowymi graczami. Mam nadzieję, że więcej ludzi nie tylko zacznie interesować się sportem, ale samemu zacznie go uprawiać, Nottingham Eagles jest jedną z opcji, na którą serdecznie zapraszam. Dziękuję za rozmowę i życzę wielu sukcesów. Zainteresowanych grą w koszykówkę zapraszamy do zgłaszania się do zespołu, a potencjalnych sponsorów na otwarcie się na tę prężną inicjatywę. Kontakt: tel. 07388788597 eagles.nottingham@gmail.com

Jeść czy nie jeść

„E” nie takie straszne Kiedy analizując etykiety produktów spożywczych czy kosmetycznych, zauważymy dodatek oznaczony złowrogą literą „E”, ogarnia nas popłoch. Odkładamy produkt na półkę lub konsumujemy go z wyrzutami sumienia. Tymczasem wiele z tych składników jest neutralnych dla zdrowia, bezpiecznych, a czasem wręcz pożytecznych. Justyna Czekaj Zgodnie z prawem UE wszystkie dodatki do żywności i kosmetyków muszą zostać oznaczone symbolem E z odpowiednio przypisanym numerem. Oto przykłady kilku jakże przyjaznych nam dodatków spożywczych: E163 Antocyjany ekstrahowane ze skórek winogron lub z czerwonej kapusty. W produktach spożywczych pełnią rolę zupełnie bezpiecznych barwników. Natomiast w organizmach żywych pełnią funkcje ochronne, więc ich spożycie jest nie tylko nieszkodliwe, ale wręcz pożyteczne. Badania naukowe potwierdziły na przykład, że antocyjany występujące w kwiatach hibiskusa mogą zapobiegać schorzeniom wątroby, w borówce kanadyjskiej chronią przed chorobami układu krążenia, natomiast antocyjany wchodzące w skład soku z winogron i czerwonego wina obniżają ryzyko zawału. E309 Pod groźną nazwą delta-tokoferol kryje się niewinna witamina E, która w produktach spożywczych pełni rolę przeciwutleniacza, a dla organizmu ludzkiego jest wręcz niezbędna. E403 Alginian amonu, czyli sól amonowa kwasu alginowego, uzyskiwana z glonów morskich. W produktach spożywczych pełni funkcję zupełnie bezpiecznego zagęstnika, stabilizatora, substancji żelującej, podobnie jak popularny agar. E406 To wyżej wspomniany agar, również uzyskiwany z glonów. Jest bardzo popularnym produktem stosowanym w kuchni wegańskiej jako zamiennik żelatyny.

Fot. unsplash.com

E460 Celuloza, produkowana z pulpy drzewnej, uznawana za nieszkodliwą w zastosowaniach spożywczych. E460 dodaje się do produktów spożywczych w celu zagęszczenia danej substancji. E551 Krzemionka, która w produktach spożywczych pełni funkcję środka zbrylającego i substancji klarującej. To składnik o korzystnym wpływie na zdrowie, w związku z faktem, że w dzisiejszych czasach znaczna część populacji cierpi na niedobór krzemu. To tylko kilka przykładów. Lista bezpiecznych lub korzystnych dla zdrowia dodatków „E” jest o wiele dłuższa. Jak to sprawdzić? Korzystając z aplikacji w smartfonie, na przykład: eFood, E-kody, Zdrowe Zakupy, E Numbers, E dodatki do żywności czy Chemiczne dodatki do żywności. A jeśli – tak jak ja – jesteście starej daty, gorąco polecam kieszonkowy poradnik „E213 Tabele dodatków i składników chemicznych, czyli co jesz i czym się smarujesz” autorstwa Billa Stathama. W tej poręcznej książeczce opis dodatków do

Ciasto francuskie z brokułem Składniki: opakowanie ciasta francuskiego, 1 brokuł, 3 ząbki czosnku, olej, sól, pieprz, sezam do dekoracji.

Fot. zbiory własne SPS

Ugotować różyczki brokuła (ok. 3 min., najlepiej na parze). Czosnek pokroić i krótko podsmażyć na oleju. Na blaszce rozwinąć ciasto francuskie, po środku ułożyć ugotowanego brokuła. Pasy, które zostały po bokach pokroić w poprzek w paski ok. 2 cm szerokości. Brokuła polać czosnkiem, przyprawić solą i pieprzem. Zawinąć krótszą krawędź ciasta na jednym końcu i zapleść boczne paski w warkocz. Posypać sezamem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na ok. 30 minut lub do czasu aż się zarumieni. Smacznego!

żywności i kosmetyków jest dokładniejszy niż w aplikacjach w telefonie. To niewielki wydatek, a zapewniam, że ta niepozorna książka na zawsze zmieni wasze podejście do czytania etykiet i sprawi, że nie będziecie już drżeli na widok złowrogiej litery E. W poradniku wszystkie dodatki do żywności i kosmetyków zostały podzielone na trzy kategorie: zielone – składnik bezpieczny dla większości lub bezpieczny i/lub pożyteczny (kilka przykładów podałam powyżej); żółte – zalecana ostrożność; czer-

Reklama

wone – składniki, których lepiej unikać lub takie, w przypadku których stwierdzono niebezpieczeństwo. Co istotne dla wegan i wegetarian: książka zawiera także informacje o tym, w jaki sposób pozyskiwane są poszczególne związki chemiczne. Możecie więc sprawdzić, czy produkt, którego etykietę analizujecie, zawiera składniki pochodzenia zwierzęcego, roślinnego czy syntetycznego. n


12 Reklama

East Midlands po Polsku

|

No 138 | October 2018

East Midlands po Polsku 138  
East Midlands po Polsku 138  
Advertisement