Page 1

Matka Boża stawia zaporę pomiędzy nami a Szatanem. Ze wszystkich sił stara się obronić nas przed nim. Matka Boża jest gotowa oddać za każdego z nas życie. Kocha nas i troszczy się o nas tak, jakbyśmy byli sami na świecie. ks. Gabriele Amorth SSP

Ksiądz Gabriele Amorth już w dzieciństwie ukochał szczególnie Matkę Bożą, z biegiem czasu to przywiązanie się pogłębiało, nic więc dziwnego, że poświęcił się studiom mariologicznym i zanim rozpoczął posługę egzorcysty, napisał kilka książek o Maryi. Przez wiele lat był również redaktorem naczelnym miesięcznika maryjnego „Madre di Dio” [Matka Boga]. Ostatnie wspólne dzieło ks. Gabriele Amortha i ks. Sławomira Sznurkowskiego ukazuje Maryję w historii zbawienia, zwraca również uwagę na Jej pomoc podczas egzorcyzmów. Ksiądz Amorth nakłania nas do tego, byśmy zwracali się do Maryi w trudnych chwilach naszego życia, bo Ona pomaga nam zwyciężać pokusy Szatana i jest naszą nadzieją w walce ze złem.

Gabriele Amorth MARYJA NADZIEJĄ MOJEGO ŻYCIA

,,

Rozmawia ks. Sławomir Sznurkowski SSP

www.edycja.pl

726A_Maryja_nadzieja mojego zycia_cover_BEZ SPADOW.indd 1

19.10.2017 10:42


726A_Maryja nadzieja_inside.indd 1

13.10.2017 08:31


726A_Maryja nadzieja_inside.indd 2

13.10.2017 08:31


Rozmawia ks. SĹ‚awomir Sznurkowski SSP

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 3

13.10.2017 08:31


Redakcja: Magdalena Syguda Skład i łamanie: Tomasz Mstowski Projekt okładki: Justyna Rzeszutek Zdjęcie na okładce: ks. Ulysses Navarro SSP Cenzor: ks. dr Przemysław Sawa Bielsko-Biała, 9 sierpnia 2017 r. Imprimatur: abp Wacław Depo, Metropolita Częstochowski Częstochowa, 31 sierpnia 2017 r. (L.dz. 1648/6.7/2017) Druk i oprawa: TZG Zapolex Sp. z o.o. – Toruń Cytaty biblijne pochodzą z: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Najnowszy przekład z języków oryginalnych z komentarzem © Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2011 ISBN 978-83-7797-726-2 © Edycja Świętego Pawła, 2017 ul. Św. Pawła 13/15 • 42-221 Częstochowa tel. 34.362.06.89 • fax 34.362.09.89 www.edycja.com.pl • e-mail: edycja@edycja.com.pl Dystrybucja: Centrum Logistyczne Edycji Świętego Pawła ul. Hutnicza 46 • 42-263 Wrzosowa k. Częstochowy tel. 34.366.15.50 • fax 34.370.83.74 e-mail: dystrybucja@edycja.com.pl Księgarnia internetowa: www.edycja.pl

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 4

13.10.2017 08:31


PRZEDMOWA Ksiądz Gabriele Amorth (1925-2016) był niewątpliwie jednym z najbardziej znanych egzorcystów na świecie. Międzynarodową sławę zyskał zarówno dzięki tłumaczonym na wiele języków książkom, jak i licznym wywiadom, które dziś możemy odtwarzać w internecie. Jak sam powiedział, nie szukał uznania ludzi, lecz przyświecało mu gorące pragnienie rozpowszechniania wiedzy na temat egzorcyzmów, czyli modlitw, które kapłan mianowany przez biskupa odmawia nad osobą opętaną czy dręczoną, aby uwolnić ją od wpływu demona. Wywiad, którego udzielił mi w dniach 11-13 maja 2016 roku, jest niestety jego ostatnim wywiadem przeznaczonym do druku, ponieważ po krótkim pobycie w Poliklinice Gemelli w Rzymie zmarł 16 września 2016 roku, pozostawiając po sobie pustkę i smutek w sercach wielu ludzi. O jego odejściu do domu Ojca pisały i mówiły czołowe dzienniki i stacje telewizyjne na całym świecie. Pozytywnie zaskoczyła mnie reakcja wielu osób, które wyrażały swój smutek i mówiły, że modlą się za świętej pamięci ks. Gabriele Amortha. Wówczas pomyślałem, co mogło sprawić, że zupełnie obcy ludzie wspominali go z tak wielką sympatią i smutkiem? Przecież większość osób, które spontanicznie modliły się za niego, nie miała nigdy okazji spotkać się z nim osobiście. Ktoś mógłby zauważyć, że z pewnością byli to czytelnicy jego książek. Niewątpliwie. Ale w dziejach świata mieliśmy wielu 5

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 5

13.10.2017 08:31


sławnych pisarzy i teologów, a jednak po śmierci nie byli oni wspominani z takim smutkiem. Myślę, że tajemnica jego międzynarodowego uznania i przywiązania ze strony tak wielu ludzi nie tkwi w książkach na temat jego walki z Szatanem, lecz w rzeczywistości należałoby jej szukać w osobie ks. Gabriele Amortha. Dla mnie był on przede wszystkim wyjątkowym kapłanem, kapłanem Chrystusa, świadomym swojej godności i wielkiej odpowiedzialności przed Bogiem za powierzone mu dusze. Dlatego uważam, że miłość do Boga i do ludzi stanowi o tajemnicy jego owocnej posługi kapłańskiej. Dowodem na to jest fakt, że przybywały do niego osoby z całego świata, ponieważ były przekonane, że będzie mógł ulżyć im w cierpieniu albo przynajmniej udzielić im duchowej pociechy. I w istocie tak się działo. Nie było to łatwe zadanie, ponieważ posługa kapłańska, której poświęcił się z całych sił, odnosiła się do nadzwyczajnego działania demona. Nadzwyczajne działanie demona może dotyczyć zarówno ludzi, jak i zwierząt czy rzeczy, jest nim dręczenie diabelskie, obsesja diabelska, nawiedzenie (domy, przedmioty, zwierzęta) oraz opętanie diabelskie. Ksiądz Amorth, sprawując posługę egzorcysty, w pierwszej kolejności starał się przyjść z pomocą osobom dręczonym lub opętanym. W tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że zanim ks. Gabriele był w stanie powiedzieć, czy dana osoba została całkowicie uwolniona od wpływów demona, musiał niekiedy miesiącami lub latami udzielać jej egzorcyzmów. Dlatego tylko Bóg wie, ilu osobom pomógł podczas swojej 30-letniej posługi jako egzorcysta. Jak wiemy, każde zwycięstwo nad demonem było przez niego okupione cierpieniem, wyrzeczeniem i nieustanną modlitwą. On sam uważał, że Różaniec jest najbardziej sku6

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 6

13.10.2017 08:31


teczną modlitwą w walce z demonem. Już od lat dziecięcych modlił się do Maryi. Podczas tego wywiadu opowiedział pewien epizod z okresu drugiej wojny światowej, gdy podczas pościgu zostały oddane za nim 120 strzały. Na szczęście nic mu się nie stało. Kiedy uciekał, błagał Maryję słowami: „Kochana Mamusiu, pokaż, że jesteś potężna, ratując mnie!”. W ostatnim dniu jego ziemskiego życia, kiedy w Poliklinice Gemelli w Rzymie odwiedził go przełożony generalny Towarzystwa Świętego Pawła, ks. Valdir José de Castro SSP, i wraz z innymi braćmi zaczął odmawiać Zdrowaś Maryjo, maszyny podtrzymujące go przy życiu zarejestrowały ogromne poruszenie. Zapewne prosił on Maryję, aby modliła się za niego w ostatniej godzinie jego ziemskiego życia. Dlatego nie powinno nikogo dziwić, że ten ostatni wywiad z ks. Gabriele Amorthem ukazuje go jako mariologa i egzorcystę. Być może nie wszyscy wiedzą, że ks. Amorth, zanim został mianowany przez kardynała Polettiego egzorcystą Rzymu w 1986 roku, był znany jako autor książek o tematyce maryjnej. W sumie napisał ich sześć. Warto także dodać, że przez wiele lat był redaktorem naczelnym miesięcznika maryjnego „Madre di Dio” [Matka Boga] wydawanego do dnia dziesiejszego przez włoskich paulistów. Dlatego pytania, które zadałem mu podczas tego wywiadu, stanowią syntezę jego mariologii. Dziś możemy powiedzieć, że są jego duchowym testamentem, zważywszy na to, że odpowiedzi, których udzielił, zostały wypowiedziane na cztery miesiące przed jego śmiercią. Jestem wdzięczny opatrzności Bożej za to, że natchnęła mnie pragnieniem przeprowadzenia z nim wywiadu na temat Maryi. Nie myślałem wtedy, że będzie to nasze ostatnie spotkanie. Żegnając się z nim, miałem już w głowie kolejne pomysły. Kiedy dzisiaj piszę te słowa, ogarnia mnie mimo7

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 7

13.10.2017 08:31


wolne wzruszenie. Jestem wdzięczny Bogu za tę szczególną łaskę ukazania ks. Amortha, właściwie u kresu jego ziemskiego życia, nie tylko jako światowej sławy egzorcystę, ale także jako jednego z czołowych mariologów naszych czasów. Moim zamiarem było przedstawienie Maryi jako Tej, która pomaga nam w walce z Szatanem. Chciałem w ten sposób uczcić Matkę Bożą w stulecie Jej objawień w Fatimie. Odpowiedzi, których udzielił mi ks. Gabriele, ukazują postać Maryi i Jej działalność na przestrzeni dziejów. Wydobywa się z nich ogrom jego wiedzy mariologicznej, która zaskoczy pozytywnie wielu czytelników. Myślę, że źródłem wiedzy teologicznej ks. Amortha, szczególnie znajomości mariologii, jest Duch Święty, od którego czerpał on prawdziwą mądrość. Inspirowała go także Maryja, którą ukochał całym sercem i czcił po synowsku. To Jej poświęcał wszystkie swoje dzieła. Uważam, że podczas tego ostatniego wywiadu Maryja podsuwała mu odpowiedzi. Na koniec pragnę podziękować ks. Ulyssesowi Navarrowi SSP za nagranie tego wywiadu. ks. Sławomir Sznurkowski SSP

8

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 8

13.10.2017 08:31


Maryja zwycięża pokusy Szatana Chciałbym teraz poruszyć temat zwycięstwa Maryi podczas kuszenia demona. Jej siłą było całkowite zawierzenie Bogu na modlitwie. Jakie znaki wskazują na zwycięstwo Maryi nad Szatanem?

Powiedziałbym bez wahania, że tym, co pomogło Maryi nie ulec pokusom Szatana – o czym Ona wciąż nam przypomina – była modlitwa. Bo jeśli ktoś jest zjednoczony z Bogiem na modlitwie, to wówczas jest wierny swym obowiązkom względem Boga i zachowuje Boże przykazania. Ta reguła jest ważna również i dla nas. Maryja była zawsze rozmodlona, do tego stopnia, że zastanawiano się nawet, odnosząc się do pewnych treści zawartych w Protoewangelii Jakuba, którą należy czytać krytycznie, że Maryja w wieku trzech lat poświęciła się w świątyni Bogu i że potem mieszkała i była wychowywana w świątyni. Wtedy nie było kolegiów dla dziewczynek. Powstały dopiero w naszych czasach. Dziewczynki nie mieszkały także przy świątyni i były wychowywane przez obce osoby, np. przez jakąś wdowę, świętą, dobrą jak wdowa, którą spotykamy, kiedy Jezus jest przedstawiany w świątyni. Ta kobieta żyła siedem lat ze swoim mężem, po tym czasie poświęciła się całkowicie Bogu, służąc Mu dniem i nocą w świątyni. Ale nie była ona wychowawczynią powierzonych jej dziewcząt. Absolutnie nie. Jej zadaniem było służenie w światyni. Wi70

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 70

13.10.2017 08:31


dzimy więc, że Najświętsza Maryja Panna zawsze podążała drogą wyznaczoną Jej przez Boga. Z pewnością nie byłoby tak, gdyby nie była wspomagana przez Boga koniecznymi łaskami, np. łaską dziewictwa. Maryja, mając jednak wolną wolę, zawsze mogła je odrzucić, ale poprzez modlitwę pozostała zjednoczona z wolą Bożą. Zobaczmy więc, że modlitwa daje nam siłę, aby żyć zgodnie z wolą Bożą. Możemy powtórzyć za wielkim moralistą, jakim był św. Alfons Maria de Liguori: „Kto się modli, z pewnością się zbawia; kto się nie modli, z pewnością się potępia”. Modlitwa pomaga nam wytrwać w zjednoczeniu z Bogiem. Pomaga nam powrócić do Boga, jeżeli Go utraciliśmy, jeśli zapomnieliśmy o Nim. Często spowiednik wyznacza nam jako pokutę jakąś modlitwę do odmówienia. Chce, abyśmy dzięki niej nie popełniali więcej grzechów, lecz pozostali zjednoczeni z wolą Bożą. Matka Boża bardzo dobrze to zrozumiała. Dzięki swej nieustannej modlitwie nigdy nie uległa podszeptom Szatana, których z pewnością nie brakowało. Myślę, że warto pochylić się nieco nad tym tematem, ponieważ czasami o tym nie myślimy. Wiele razy spowiadając się, prosiłem Pana o przebaczenie. Już jako dziecko, będąc w Akcji Katolickiej, miałem zwyczaj spowiadać się co tydzień. Nawet teraz spowiadam się co tydzień, prosząc Pana o przebaczenie moich win, również tych, przed którymi mnie zachował, broniąc mnie przed pokusami Szatana. Myślę, że mogłem być kuszony tylko do pewnego stopnia, nie na tyle, aby popełnić grzech. Problem tkwi w tym, że wielokrotnie nie żałujemy. Kiedy Jezus przed pójściem do Ogrodu Oliwnego odmawia nad apostołami tę wspaniałą modlitwę, którą mamy zwyczaj nazywać modlitwą kapłańską Jezusa, to jedyne, o co prosi 71

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 71

13.10.2017 08:31


dla nich – a byli Mu tak bardzo drodzy, że wyznaczył ich na swoich następców – to: „Ojcze, proszę Cię, abyś nie zabierał ich z tego świata, lecz zachował ich od Złego”. Zły dla Jezusa oznacza Szatana. „Zachowaj ich od Złego”, czyli nie dopuść, aby ulegli zsyłanym na nich pokusom. Również Matka Boża, nie możemy w to wątpić, miała tę łaskę zachowania od Złego, a to oznacza, że doświadczała pokus, ale nie były one tak silne, żeby im uległa. Modlitwa była wystarczająca, aby dodać Jej siły przeciwko pokusom Szatana. To dlatego pozostała nietknięta grzechem od narodzin aż do śmierci. Maryja jest jedynym stworzeniem całkowicie posłusznym Bogu, bez jakichkolwiek rys. Ta bezgrzeszność Maryi nie oddala Jej jednak od nas. Ona jest wzorem dla nas, grzeszników niemających Jej łaski, jak powinniśmy pokonywać pokusy demona. Pan Bóg da nam siłę do ich całkowitego pokonania, jeżeli użyjemy koniecznych środków. Przede wszystkim mamy unikać okazji. Jakże smutny obraz przedstawia dzisiejsza młodzież. Ten obraz posiada jasno określone imię. Tak, tym imieniem jest Szatan. I środki, którymi on się posługuje, mają także jasno sprecyzowaną nazwę. Na pierwszym miejscu postawiłbym internet. Przedwczoraj rozmawiałem z pewną kobietą, która przyszła do mnie wraz z mężem, gdyż nie wie, jak pomóc swojemu synowi, który nie uczy się i nie pracuje. Ma dwadzieścia lat. Nie ukończył studiów, za to spędza, jak obliczono, co najmniej dwadzieścia godzin na dobę przed komputerem. Kiedyś był bardzo dobrym dzieckiem, a dziś jest nie do poznania. Mieszka z rodzicami tylko dlatego, że ma zapewnione jedzenie i spanie. W przeciwnym razie, jak sam to wyraźnie mówi, poszedłby na swoje. Ale nie może pójść spać pod mostem i żyć jak jakiś bezdomny. Dlatego 72

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 72

13.10.2017 08:31


możemy powiedzieć, że internet stał się zagrożeniem numer jeden. Istnieją także i inne zagrożenia, np. złe towarzystwo czy telewizja. Powiedzmy też, że zaczyna się zawsze od opuszczenia modlitwy, również w przypadku kapłana czy siostry zakonnej, którzy odchodzą od Boga. Przychodzi mi na myśl pewien kawał. Jest w nim mowa o statku podczas burzy. Morze zaczyna być wzburzone, dlatego statek z trudem się porusza. I wtedy kapitan zwraca się do podróżnych: „Proszę, aby każdy wyrzucił to, co według niego jest najcięższe. Musimy odciążyć statek!”. I wtedy mąż wyrzuca żonę, a kapłan brewiarz. To tylko kawał, ale odnosi się on również do osób poświęconych Bogu. Oddalenie od Boga zaczyna się zawsze od rezygnacji z modlitwy. Tak samo powrót do Boga zaczyna się zawsze od powrotu do modlitwy. W ten sposób Maryja wyjawia nam tajemnicę swojej świętości: „Zawsze się modliłam i ty też się módl. Nie potrzebujesz odmawiać modlitw, które Ja odmawiałam, których żądał ode Mnie Pan Bóg. Powinieneś wykorzystywać te modlitwy, o które prosi cię Bóg”. Zawsze pytam osoby przychodzące do mnie na egzorcyzm, czy w każdą niedzielę uczęszczają na Mszę św. Tylko nieliczni odpowiadają mi, że tak. Wtedy mówię im: „Dziecko, czy nie znasz przykazań? Czy nie znasz trzeciego przykazania: «Pamiętaj, abyś dzień święty święcił»!? Czy nie słyszałeś opowieści o stworzeniu świata, w której sam Bóg dał nam przykład. Przez sześć dni stwarzał świat, a dnia siódmego odpoczywał”. Mamy uświęcać dni święte! A we wszystkie dni mamy obowiązek się modlić. Przynajmniej rano i wieczorem. Oto tajemnica Maryi. Ona nią żyła i uczy nas stałości w modlitwie. Nie podlega wątpliwości, że czyni to również w czasie tych nadzwyczajnych objawień, które trwają do dziś w Medjugorie. Trojgu z sześciorga widzących nie objawia 73

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 73

13.10.2017 08:31


się każdego dnia. Obiecała im, że przyjdzie do nich raz albo dwa razy w roku, i powiedziała, kiedy dokładnie się to stanie. Trojgu z nich objawia się każdego dnia już od 35 lat. Maryja najczęściej wypowiada słowa: „Módlcie się!”. Na drugim miejscu jest: „Nawróćcie się!”. Natomiast trzecim słowem, które może wydawać się zbyt wymagające, jest: „Pośćcie!”. Musicie panować nad sobą, gdyż ten, kto panuje nad swoim żołądkiem, umie zapanować nad sobą. Kto nie umie sobie odmówić, ten nie będzie mógł zapanować nad sobą! „Módlcie się!” objawia tajemnicę Maryi, aby zachować siebie wierną Bogu. Również Jezus dał nam przykład modlitwy. Czy powinniśmy prosić Maryję, aby pomogła nam zwyciężać pokusy?

Oczywiście, powinniśmy o to prosić Matkę Bożą, powinniśmy też być posłuszni słowom Jezusa: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie” (Mt 26, 41). Pierwszą koniecznością, aby nie ulec pokusie, jest modlitwa. Uważam, że drugą jest czujność. Trzeba zwracać uwagę na to, co oglądamy, na to, co czytamy itd. Zawsze mówię rodzicom: „Dzisiaj nie można obejść się w rodzinie bez telewizora i internetu. Musicie więc nauczyć wasze dzieci, jak z nich korzystać, jak wybierać dobre programy, a jak unikać złych”. Dlatego czuwajcie i módlcie się. Módlcie się i czuwajcie! Maryja zawsze była posłuszna tym słowom. Gdyby ich nie wykorzystywała w swym życiu, to nie mogłaby być „Cała Święta”. Wśród teologów trwa dyskusja, czy Maryja rzeczywiście była bezgrzeszna. Gdybyśmy powiedzieli, że Maryja jest bezgrzeszna, że nie może zgrzeszyć, to uczynilibyśmy z Niej marionetkę, a nie wolną kobietę. Natomiast Bóg stworzył Maryję jako wolną istotę. Wiemy, że obdarzył Ją nadzwy74

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 74

13.10.2017 08:31


czajnymi łaskami, niezbędnymi dla Jej stanu i misji, której od Niej żądał. Ale Maryja w odpowiedzi na nie była zawsze wolna. Również wobec ciągłych, coraz bardziej wyszukanych pokus demona. Demon miał nadzieję, że uda mu się nakłonić Ją, by stanęła po jego stronie. Chciał, aby Maryja, będąc Matką Boga, przekonała Jezusa, by wybrał inny sposób zbawienia ludzkości. W żaden sposób nie mogła to być droga cierpienia, a następnie krzyża. Czy demon nie mógłby przekonać matki, mówiąc: „Nie chcę, aby twój syn cierpiał. Pokażę ci, jak będzie mógł uniknąć cierpienia!”. Czyż to nie jest ogromna pokusa dla matki, która kocha swojego syna!? Ale Maryja zbyt dobrze wiedziała, że Jej Syn żyje, aby pełnić wolę Ojca. Wiedziała też, że niekiedy czynienie woli Boga oznacza poświęcenie najbardziej ukochanej osoby. Mam tego najbardziej wymowny przykład. Chodzi o fragment z Ewangelii, który przytacza pierwsze słowa Jezusa w wieku dwunastu lat: „Dlaczego Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że muszę być w tym, co jest mego Ojca?” (Łk 2, 49). Maryja i Józef nie zrozumieli tych słów, ale nie poprosili Jezusa o wyjasnienie. Myślę, że Maryja rozważała je w swoim sercu i zrozumiała dopiero po licznych cierpieniach, których doświadczyła. Kolejnych straszliwych dni doświadczyła w czasie agonii i śmierci Jezusa. Zdaje się nam, że słuszną rzeczą byłoby powiedzieć: „Ależ Jezu, przecież mogłeś powiedzieć Twoim rodzicom: «Idźcie już, a Ja dołączę do Was później». Mogłeś powiedzieć im choć jedno słowo. To jest oczywiste, że nie rozumieli, kiedy powiedziałeś do nich: «Dlaczego Mnie szukaliście?»”. Czy ojciec i matka, którzy zgubią swoje dziecko, nie powinni go szukać? Wydaje się nam, że również i my nie zrozumielibyśmy takiej odpowiedzi. Dlatego uważam, że Matka Boża mogła je w pełni zrozumieć tylko wtedy, kiedy przeżyła podobne 75

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 75

13.10.2017 08:31


chwile: były to trzy dni. Od wieczora pierwszego dnia do poranka trzeciego dnia, kiedy oczekiwała na zmartwychwstanie Jezusa. Czy mógłby Ksiądz przytoczyć przykłady pomocy Maryi osobom kuszonym?

Oczywiście. Ludzie w niektórych sytuacjach zachowują się podobnie. A jak nas kusi demon? Wielokrotnie ma zwyczaj zachęcania ludzi, aby poszli obejrzeć takie spektakle, które nie są dobre. Innym razem doprowadza do spotkania z nieodpowiednimi osobami i wzbudza między nimi uczucie przyjaźni. Niewątpliwie Matka Boża również posługuje się ludźmi. Niekiedy doprowadza do spotkania z jakimś księdzem, który porozmawia z daną osobą, wysłucha jej zwierzeń i potem jej pomoże. Czasami sprawia, że osoby te spotykają kogoś, kto potrafi ich zachęcić do modlitwy, do powrotu do Boga. Czasami posługuje się różnymi środkami, np. wkładając komuś do ręki jakieś ulotki. Mój kolega ze święceń, który pochodził z Sycylii, jeśli dobrze pamiętam, będąc w czwartej klasie, nie został dopuszczony do kolejnej. Któregoś dnia jego ojciec, idąc ulicą, przypadkiem znalazł jakąś zapisaną kartkę papieru. Podniósł ją i przeczytał. Było to jedno z zaproszeń, które kazał wydrukować bł. Jakub Alberione, kiedy pod koniec czerwca czy na początku lipca zamierzał ogłosić nabór nowych kandydatów do szkoły znajdującej się w Albie, w Piemoncie. On mieszkał na Sycylii, czyli daleko od Alby. Z niedowierzaniem czytał, że tam można skończyć gimnazjum, a potem liceum. Jemu zależało najbardziej na liceum, gdyż w tamtych czasach w małych miejscowościach były tylko szkoły podstawowe. To powodowało, że rodzice z troską pytali: „Gdzie mój syn będzie mógł się dalej uczyć?”. Tym bardziej że nie posiadali pieniędzy, aby płacić na jego 76

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 76

13.10.2017 08:31


utrzymanie w mieście. Okazało się, że w tamtej szkole była niska opłata i że było ich stać na pokrycie tych kosztów. Po powrocie do domu zawołał swojego syna, a mojego drogiego kolegę ze święceń, chwycił go za ubranie i powiedział: „Nie zdałeś do następnej klasy, to ja ciebie teraz wyślę do szkoły prowadzonej przez księży i będziesz zmuszony się uczyć”. I w ten sposób mój kolega pojechał do Alby. Dopiero po kilku latach pobytu w Albie poczuł powołanie. Wcześniej wcale o tym nie myślał. Uważał, że trafił tam za karę, bo nie dostał się do następnej klasy. Tak czasami działa Pan Bóg! Spotykaliśmy się często i lubiliśmy być razem, pomimo że nie było takiego dobrobytu jak dziś, np. wszyscy spaliśmy w jednym pomieszczeniu. A teraz każdy ma swój pokój z łazienką. Wtedy sami sprzątaliśmy. A dziś, również z tego powodu, że się starzejemy, musieliśmy zatrudnić inne osoby do sprzątania, do gotowania. Brakuje nam młodych. Czasami Pan Bóg posługuje się takimi środkami. Nie mówiąc już o natchnieniach. Bywa tak, że w danej chwili idziesz sobie ulicą, jesteś zamyślony, przechodzisz obok kościoła i spostrzegasz, że jest otwarty. Nie namyślając się zbyt wiele, wchodzisz do niego. Być może to Matka Boża cię zainspirowała, żebyś poszedł tą ulicą, żebyś się odwrócił i zauważył, że drzwi tego kościoła były otwarte, i żebyś wszedł do środka. Może twój wzrok przyciągnęło tabernakulum. A ponieważ w kościele nie było nikogo, zdobyłeś się na odwagę, żeby uklęknąć. Bo gdyby był tam ktoś, to absolutnie byś tego nie zrobił. Możemy więc powiedzieć, że to Matka Boża stwarza nam okazje spowodowane przez osoby czy też wydarzenia. Zachęca nas do czynienia dobra, do życia w łasce Bożej. Kiedyś w Modenie kościół jezuitów był najbardziej obleganym przez wiernych kościołem w mieście. Swego czasu był otwarty przez wiele godzin w ciągu dnia. Nad jednym 77

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 77

13.10.2017 08:31


albo dwoma konfesjonałami była włączona lampka, która oznaczała, że w środku jest kapłan. Dlatego wstępując do tego kościoła, można było w pewnym momencie zdecydować: „Nic nie stoi na przeszkodzie, żebym poszedł się wyspowiadać”. Bo nie trzeba było się fatygować, aby poprosić o spowiedź, nie narażano się także na ryzyko usłyszenie odmownej odpowiedzi. Ktoś mi kiedyś opowiedział – myślę, że nie stałoby się to bez wyraźnego natchnienia Matki Bożej – że pewnego dnia wszedł właśnie do tego kościoła, bo był otwarty. Zauważył wówczas, że przy konfesjonale świeciła się lampka, co oznaczało, że był w nim kapłan. Nie musiał więc czekać i poszedł się wyspowiadać. Była to jego spowiedź życia. Wyznał mi wówczas: „Ojcze, to nie była tylko spowiedź. To było moje nawrócenie, ponieważ od tamtego dnia zacząłem powoli powracać na drogi Boże”. W czasie kuszenia pomaga nam również modlitwa do Matki Bożej, np.: „Matko Boża, pomóż mi pokonać tę pokusę”.

To jest niezwykle istotne. Wiemy, że odmawiając Zdrowaś Maryjo, prosimy Matkę Bożą o łaski, których potrzebujemy. Maryja ma wielką władzę nad Sercem Boga. Nie możemy w to wątpić! Dlatego Jej wstawiennictwo znaczy o wiele więcej niż wstawiennictwo jakiegoś świętego. Oczywiście wstawiennictwo świętych jest czymś dobrym, ludzie wypraszają wiele łask i cudów za ich przyczyną, dlatego tym bardziej powinniśmy mieć zwyczaj zwracania się o pomoc do Matki Bożej. Od kiedy jestem egzorcystą, czyli od jakichś 30 lat, opiekuję się kobietą, która cierpi z powodu strasznego opętania diabelskiego. Mimo licznych egzorcyzmów odprawianych przez różnych kapłanów, niekiedy ludzi obdarzonych cha78

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 78

13.10.2017 08:31


ryzmatami, nie została ona dotąd uwolniona. Pan Bóg wciąż prosi ją o cierpienie, ponieważ wyjednuje ono zbawienie wielu duszom. To jest powód, dla którego wciąż przybywa osób, które ją poznają i modlą się za nią. Rzeczywiście jest ich wiele. Ja też od dłuższego czasu modlę się za nią każdego dnia. Nawet nie pamiętam już od kiedy. Nazywa się Giovanna. Już wiele razy zostało powiedziane, że Pan Bóg uwolni ją, ale będzie musiała jeszcze poczekać. Nawiązując do niej, mówiłem wielokrotnie, że czasami Pan Bóg dopuszcza u osób dręczenie diabelskie, jeżeli jest to zgodne z Jego wolą i ma na celu zbawienie dusz. Nie zapomnijmy nigdy tych ważnych słów, które Matka Boża powiedziała do trojga dzieci z Fatimy (Hiacynta miała wtedy siedem lat, Franciszek dziewięć, a Łucja dziesięć), kiedy pokazała im piekło i dusze, które tam wpadają: „Wiele dusz idzie do piekła, ponieważ nie ma nikogo, kto by się za nie modlił i poświęcał”. I te małe dzieci zaczęły się więcej modlić, cierpieć i umartwiać, np. nosiły pod ubraniem sznur. Z powodu odczuwanego bólu dzieci nie były jednak w stanie zasnąć w nocy. Wtedy Matka Boża zwróciła im uwagę, mówiąc: „Bóg jest zadowolony z waszych ofiar za grzeszników, ale nie chce, żebyście spali z tym sznurem”. I choć dzieci były małe, robiły to dla zbawienia grzeszników. Nie znały ich, a czyniły tak wielkie ofiary, że nawet my, dorośli, nie bylibyśmy w stanie tego uczynić. Pan Bóg prosi o cierpienie. Poznałem wiele takich osób w moim kapłańskim życiu, osób naprawdę świętych, które są nieuleczalnie chore. Zdają sobie sprawę, że aż do śmierci pozostaną przykute do łóżka. Zrozumiały jednak, że jest to ich misja, że jest to apostolstwo ich życia. I dlatego nie tylko przyjmują cierpienia, ale dziękują za nie Bogu. I gdyby Bóg dał im możliwość wyboru: „Chcesz pozostać chory 79

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 79

13.10.2017 08:31


czy chcesz wyzdrowieć?”, z pewnością odpowiedziałyby: „Jeśli Ci się to podoba, to chcę pozostać chory/chora”. Czy Matka Boża nie wprowadza nas na drogę naśladowania Jezusa nawet w cierpieniu? Ona nas w tym podtrzymuje, pociesza za każdym razem, gdy cierpimy z powodu nieustającego bólu. Typowym przykładem jest św. Paweł, który cierpiał na coś, czego nie umiemy dokładnie określić. Spróbuję to wyjaśnić. Spoliczkował go wysłannik Szatana. Paweł prosił Chrystusa trzykrotnie, aby oddalił od niego to cierpienie. Trzy razy oznacza w języku hebrajskim, że Paweł nieprzerwanie zwracał się do Jezusa z tą prośbą. Wtedy Jezus mu odpowiedział: „Nie, wystarczy ci mojej łaski” (por. 2 Kor 12, 8-9). Z woli Jezusa Paweł cierpiał z tego powodu aż do śmierci. Jestem prawie przekonany o tym i wielu myśli podobnie jak ja, że chodziło o jakiś ból fizyczny, ale nie wiadomo jaki. Z pewnością Jezus obdarzył go łaską, aby mógł znosić to cierpienie. Dodał jeszcze jedną motywację, ponieważ świętość doskonali się w cierpieniu. Virtus in infirmitate perficitur. Słowo virtus, czyli ‘cnota’, przetłumaczyłbym jako świętość, bo jest tym samym, doskonali się w cierpieniu (por. 2 Kor 12 6-9). Myślimy, że zbawimy duszę bez wkładu cierpienia, o którym św. Paweł mówi bardzo wyraźnie. Chciałbym to powtórzyć osobom, które cierpią: „Dopełniam w moim ciele tego, czego brakuje męce Chrystusa” (por. Kol 1, 24). Czyż takie zdanie nie jest natchnionym słowem Bożym? Przecież nikt z nas nie odważyłby się powiedzieć, że męce Chrystusa czegoś brakuje. Wkład naszego cierpienia jest niezwykle ważny, bez względu na to, czy jest on duży, czy mały. Pan Bóg umie dostosować cierpienie do naszej osobistej wytrzymałości. Dlatego są osoby, które za życia cierpiały dużo, i takie, które 80

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 80

13.10.2017 08:31


cierpiały niewiele. Pan Bóg daje każdemu tyle, ile może znieść. Każdy musi dać swój wkład cierpienia dla zbawienia innych. Również i to pomaga nam nieco zrozumieć, jak Matka Boża w cichości, w ukryciu, dała swój wkład strasznych cierpień w odkupienie dokonane przez Jezusa. Choć nikt nie opisał cierpień Maryi, to wielu przypisywało Jej słowa: „Ty, który przechodzisz tą drogą…”; „Spójrz, czy jest cierpienie porównywalne z moim cierpieniem!”. Jest wiele wizerunków przedstawiających cierpiącą Matkę Bożą, trzymającą w ramionach Jezusa. Kiedy na Nią patrzymy, to mamy wrażenie, że chciałaby powiedzieć: „Ty, który przechodzisz obok mnie, powiedz, czy istnieje cierpienie podobne do mojego?”. Nigdy nie istniało i nie będzie istnieć w ludziach cierpienie, które by można porównać z cierpieniami Maryi jako Jej wkład w odkupienie. Czy to prawda, że Matka Boża płacze, ponieważ ludzie, nie zważając zarówno na mękę Chrystusa, jak również na Jej liczne napomnienia i łzy, zatracają się w piekle?

Maryja płacze zarówno z powodu tych, którzy idą do piekła i dla których nie ma już ratunku, jak również tych, którzy żyją w grzechu, który sprowadzi ich do piekła. Płacze, bo ma nadzieję, że zdążą się jeszcze opamiętać, że może – tak jak w ostatniej chwili Dobry Łotr – będą mogli jeszcze okazać skruchę. Nie powinniśmy nigdy mówić: „Nie ma się co śpieszyć. Zdążę jeszcze się nawrócić przed śmiercią”. Ewangelia mówi: „Synu, bądź zawsze gotowy, bo nie znasz godziny śmierci. Masz być zawsze na nią przygotowany” (por. Mt 25, 13). Bardzo dobrze ilustruje taką postawę życie św. Alojzego Gonzagi. Mając dwanaście lat, grał z kolegami w piłkę. W tym czasie 81

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 81

13.10.2017 08:31


przechodził obok pewien kapłan, który go przywołał i zapytał: „Alojzy, gdyby ktoś ci powiedział, że za godzinę umrzesz, to co byś zrobił?”. Na co on z właściwą sobie naturalnością odpowiedział: „Grałbym nadal”. Czuł się przygotowany, nie musiał pójść do spowiedzi. Kiedyś mój proboszcz (przez wiele lat był kapelanem szpitala) często opowiadał o pewnym mężczyźnie, który miał na imię Piotr. Człowiek ten był ciężko chory i liczono się z tym, że pozostanie w szpitalu aż do śmierci. Mój proboszcz za każdym razem, kiedy przechodził obok jego sali, pytał go: „Czy chcesz, abym cię wyspowiadał?”. Na co ten za każdym razem odpowiadał: „Ojcze, jest jeszcze czas”. I tak też zmarł, choć w tym dniu przebywało w szpitalu trzech księży. Przysłowie mówi: „Kto ma czas, niech nie czeka na stosowny czas!”. Jeżeli widzisz, że masz coś do zrobienia, to zrób to od razu!

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 82

13.10.2017 08:31


SPIS TREŚCI PRZEDMOWA. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 5 WPROWADZENIE. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 9 I. ROLA MARYI W HISTORII ZBAWIENIA . . . . . . . 33 Maryja w Piśmie Świętym. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 35 Maryja w nauczaniu Kościoła . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 53 II. MARYJA A POKUSY SZATANA. . . . . . . . . . . . . . . . . 63 Maryja kuszona przez Szatana. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 65 Maryja zwycięża pokusy Szatana. . . . . . . . . . . . . . . . . . 70 III. MARYJA – MATKA ZATROSKANA O NASZE ZBAWIENIE. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Maryja uczy, że istnieje piekło. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Maryja wskazuje, co czynić, aby uniknąć piekła. . . . . Maryja chroni przed atakami demona. . . . . . . . . . . . .

83 85 94 99

IV. POMOC MARYI PODCZAS EGZORCYZMÓW . . 107 V. MODLITWY O UWOLNIENIE ZA PRZYCZYNĄ MARYI. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 127 VI. MARYJA NADZIEJĄ LUDZKOŚCI W WALCE ZE ZŁEM. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 145 ZAKOŃCZENIE . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 157

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 163

13.10.2017 08:31


726A_Maryja nadzieja_inside.indd 164

13.10.2017 08:31


EDYCJA ŚWIĘTEGO PAWŁA poleca:

Jak się bronić przed złym duchem? Jakie są objawy obecności i działania Szatana? Czy istnieją gusła, czary, uroki? Czy możemy się od nich uwolnić? Autor dzieli się długoletnim doświadczeniem egzorcysty. Zachęca do przeciwstawiania się działaniu Szatana mocą Słowa Bożego, sakramentów i autentycznego życia chrześcijańskiego.

Dlaczego tak trudno znaleźć egzorcystę? Dlaczego trudno spotkać kapłana, który byłby ekspertem albo przynajmniej uznawałby możliwość występowania chorób pochodzących od złego ducha? Ks. Gabriele Amorth w swej książce udziela odpowiedzi na te pytania, ilustrując je przykładami ze swej działalności. Książka jest cennym poradnikiem dla kapłanów i świeckich, ucząc, w jaki sposób można przyjść z pomocą osobom cierpiącym.

Jednym z najpoważniejszych problemów jest rozróżnienie między chorobami psychicznymi a chorobami pochodzącymi od złego ducha. Ten właśnie temat zostaje przedstawiony w formie rozmowy ks. Gabriele Amortha z grupą psychiatrów. Autor odsyła do zwyczajnych środków łaski i do modlitw o uwolnienie. W książce nie brakuje też innych interesujących zagadnień, m.in. czy możliwa jest obecność w danej osobie duszy zmarłego. Ponadto załączono tłumaczenie formuły egzorcyzmu z Rytuału Rzymskiego.

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 165

13.10.2017 08:31


Ksiądz Gabriele Amorth w rozmowie z ks. Sławomirem Sznurkowskim ukazuje zwyczajne i nadzwyczajne działanie Szatana. Objaśnia, jak każde z tych działań objawia się w życiu człowieka i jakie mogą być jego przyczyny. Wyjaśnia również, czym jest egzorcyzm, jak żyć po uwolnieniu oraz kto może modlić się o uwolnienie.

Ksiądz Amorth w rozmowie ze swoim współbratem paulistą, ks. Angelem De Simonem, tym razem prowadzi nas po dobrych, choć czasem niezwykle trudnych ścieżkach Bożych i ostrzega przed zasadzkami Szatana. Co zawiera duchowy testament tego niezwykłego kapłana? Czy zdradza nam sposób, jak zwykły chrześcijanin może obronić się przed diabłem? Książka nie pozostawia nikogo bez odpowiedzi na wiele pytań.

Najdłuższy wywiad, jakiego udzielił ten najsłynniejszy egzorcysta świata. Rozmawia z nim ks. Sławomir Sznurkowski SSP, który swego czasu pomagał ks. Amorthowi w posłudze egzorcysty. Książka zawiera m.in. odpowiedzi na pytania: Jak rozpoznać opętanie? Jak rozróżnić chorobę psychiczną od opętania? Co to jest klątwa, zły urok? Kiedy potrzebny jest egzorcysta? Co zrobić, aby przezwyciężyć pokusy Szatana? W Dodatku do książki zamieszczono wybrane modlitwy o uwolnienie.

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 166

13.10.2017 08:31


Ksiądz Gabriele Amorth wyjaśnia, kim jest Szatan i jego słudzy, w jaki sposób mogą działać w życiu człowieka i jak możemy się uchronić przed ich atakami. Proponuje również modlitwy, które są przeznaczone do odmawiania przez wszystkich. Jednocześnie ostrzega przed wielką władzą, jaką zły duch może mieć nad światem, zwłaszcza wtedy, gdy się go lekceważy, błędnie interpretuje jego działanie albo kiedy szuka się pomocy w niebezpiecznych rejonach czarów i okultyzmu.

Ksiądz Gabriele Amorth opowiada Marco Tosattiemu o walce, jaką już od wielu lat prowadzi z Szatanem. książka nie jest klasycznym wywiadem, ale zachowuje styl opowieści przeplatanej przywołaniem najtrudniejszych przypadków szatańskich dręczeń i opętań oraz autentycznymi świadectwami osób. Światową popularność zdobyła dzięki niezwykłej szczerości ks. Amortha, który m.in. zdradza tajemnicę, dlaczego Szatan tak bardzo nienawidził Jana Pawła II, oraz odkrywa własną prawdę o działaniu Złego, także wśród duchowieństwa.

Najbardziej znany na świecie egzorcysta, włoski

paulista ks. Gabriele Amorth, przypomina, że życie jest ciągłą walką ze złem. Chcąc pokonać przeciwnika, trzeba go najpierw poznać. Włoski dziennikarz Roberto Italo Zanini pełni rolę uważnego ucznia ks. Amortha i bacznego obserwatora jego poczynań jako egzorcysty. Z tych lekcji wynosi prawdę, że zwycięstwo nad Szatanem można odnieść tylko przez siłę miłości, która płynie z modlitwy i ufnego zawierzenia Bogu.

726A_Maryja nadzieja_inside.indd 167

13.10.2017 08:31


Matka Boża stawia zaporę pomiędzy nami a Szatanem. Ze wszystkich sił stara się obronić nas przed nim. Matka Boża jest gotowa oddać za każdego z nas życie. Kocha nas i troszczy się o nas tak, jakbyśmy byli sami na świecie. ks. Gabriele Amorth SSP

Ksiądz Gabriele Amorth już w dzieciństwie ukochał szczególnie Matkę Bożą, z biegiem czasu to przywiązanie się pogłębiało, nic więc dziwnego, że poświęcił się studiom mariologicznym i zanim rozpoczął posługę egzorcysty, napisał kilka książek o Maryi. Przez wiele lat był również redaktorem naczelnym miesięcznika maryjnego „Madre di Dio” [Matka Boga]. Ostatnie wspólne dzieło ks. Gabriele Amortha i ks. Sławomira Sznurkowskiego ukazuje Maryję w historii zbawienia, zwraca również uwagę na Jej pomoc podczas egzorcyzmów. Ksiądz Amorth nakłania nas do tego, byśmy zwracali się do Maryi w trudnych chwilach naszego życia, bo Ona pomaga nam zwyciężać pokusy Szatana i jest naszą nadzieją w walce ze złem.

Gabriele Amorth MARYJA NADZIEJĄ MOJEGO ŻYCIA

,,

Rozmawia ks. Sławomir Sznurkowski SSP

www.edycja.pl

726A_Maryja_nadzieja mojego zycia_cover_BEZ SPADOW.indd 1

19.10.2017 10:42

Maryja nadzieją mojego życia  

O ukochaniu Maryi w dzieciństwie, zawierzeniu Jej swojego życia i obraniu Jej za Wspomożycielkę i Orędowniczkę w walce z Szatanem. O tym i n...

Maryja nadzieją mojego życia  

O ukochaniu Maryi w dzieciństwie, zawierzeniu Jej swojego życia i obraniu Jej za Wspomożycielkę i Orędowniczkę w walce z Szatanem. O tym i n...