Page 1

Mariola Wołochowicz

Mariola Wołochowicz

6 zaskakujących PRAGNIEN DZIECI

Rodzice, nie bójcie się wymagać!


707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 2

16.12.2016 13:52


Mariola Wołochowicz

6 zaskakujących PRAGNIEN DZIECI Rodzice, nie bójcie się wymagać!

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 3

16.12.2016 13:53


707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 4

16.12.2016 13:53


PRZEDMOWA Drogi czytelniku, czy zwróciłeś uwagę, że na poprzedniej kartce książki, przy podziękowaniach, jest podana dokładna data? Może zadajesz sobie pytanie: Jakie to może mieć znaczenie? Otóż w tym przypadku ma. Mariola, złożona ciężką chorobą, podyktowała te słowa naszej synowej Gosi, która siedziała przy jej łóżku w naszym mieszkaniu. Chociaż wciąż modliliśmy się o uzdrowienie i spodziewaliśmy się Bożego cudu – to 8 dni później, 10 lipca 2016, moja Ukochana Żona odeszła do domu naszego Ojca w niebie. Miała 55 lat, a małżeństwem byliśmy przez ponad 34. Masz więc w ręku niezwykle cenną książkę: ostatnią, jaką moja śp. Żona dokończyła pisać. Korzenie tego dzieła mają swoje miejsce w pewnym wydarzeniu, do jakiego doszło kilka lat temu podczas naszych wakacyjnych warsztatów dla rodzin – przeprowadzanych rokrocznie od 1997 na campingu na Półwyspie Helskim. O tym, co się wtedy wydarzyło, mówiliśmy na wykładach, wspominaliśmy w publikacjach – Mariolka jednak niosła w sercu pragnienie, by podzielić się tym szerzej, ponieważ coraz bardziej docierała do niej głębia tego przesłania. Dlatego na początku roku 2016 – już podczas zmagań z rozsianymi przerzutami czerniaka – odstawiła na bok inne projekty 7

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 7

16.12.2016 13:53


i skoncentrowała się na tym jednym. A szczególnie owocne było tu kilkanaście dni spędzonych przez nas na przełomie lutego i marca 2016 w Izraelu, w naszym ukochanym Eilacie, nad brzegiem Morza Czerwonego. Z jednej strony wtedy Mariolka nabrała więcej sił (bo była jakby w sanatorium), a z drugiej − miała wielkie natchnienie, by pisać, poprawiać, dopisywać, wykorzystując każdą możliwą chwilę poza posiłkami, pływaniem, spacerami, odpoczynkiem. A nasza przyszła synowa Ola (z Irkiem pobrali się 28 maja) dostawała e-mailem zdjęcia rękopisów i poprawek na wydrukach. Wprowadzała tekst do komputera i odsyłała, po czym w hotelu znowu nam to drukowano. Wprawdzie po Mariolce pozostał jeszcze szereg rozpoczętych, bardziej czy mniej zaawansowanych dzieł, nad którymi ja, dzieci i nasi współpracownicy z Misji Służby Rodzinie będziemy jeszcze pracować – ale to jedno zostało w pełni przez Nią samą dokończone. Niech owoc tej wytężonej pracy będzie dla was, polskich rodziców, błogosławieństwem wspomagającym dzieło wychowania waszych pociech!

Piotr Wołochowicz PS Na załączonych obok zdjęciach widzicie Mariolę pracującą nad tekstem w ogrodzie hotelowym oraz przykładowy fragment nowego rękopisu przesłany do Polski. Zapraszam was również na pamiątkową stronę: www.mariola.wolochowicz.pl

8

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 8

16.12.2016 13:53


707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 9

16.12.2016 13:53


707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 10

16.12.2016 13:53


WPROWADZENIE W dzisiejszych czasach bardzo wielu rodziców, aby nie powiedzieć większość, zdaje się zagubiona w swej roli. Co gorsza, często zupełnie nie są tego świadomi. Myślą, że to tak ma być − mając dzieci, trzeba po prostu przetrwać i nie zwariować. Dlaczego pozwalają się wpędzić w to mylne przekonanie, że dzieci to tzw. hardcore, o ile wręcz nie horror? Odpowiedź jest prosta. Rodzice powszechnie nie kierują się już odwieczną instrukcją obsługi podaną przez Stwórcę. Nic dziwnego więc, że pozbawieni nie tylko norm i zasad, ale nawet wizji i celu, rodzice bardzo często wychowują dziecko spontanicznie, „na czuja”. Rozczarowani trudem, szybko rezygnują, oddają dziecko do przedszkola lub – co gorsza – do żłobka. Czasem, patrząc na zmagania i udręki innych rodziców, rezygnują już z góry, myśląc, że są na nie nieuchronnie skazani. Uciekają w pracę zawodową, licząc, że ktoś wychowa dziecko za nich, robiąc to lepiej niż oni. Przez to unieszczęśliwiają dzieci, a jednocześnie też i samych siebie. Skoro sięgnąłeś po tę książkę, drogi czytelniku, zakładamy, że jesteś jednym z tych, którzy sprawiają, że dziecko czuje się kochane. Zakładamy, że wczuwasz się w jego potrzeby, że

11

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 11

16.12.2016 13:53


mówisz mu słowa, które sprawiają, że jest pewne swojej godności, że jest pewne również twojej wiernej miłości, tego, że go nigdy nie odrzucisz, niezależnie od tego, co zrobi, i że zawsze wyjdziesz ku niemu z pomocą i wsparciem. Zakładamy, że twoje dziecko zawsze może na ciebie liczyć, że go nie wyśmiewasz, że nie faworyzujesz jego brata ani siostry, że masz dla niego czas. Oczywiście, mogą ci się wyżej wymienione błędy nieraz zdarzyć jako potknięcie (nikt z nas nie jest idealny), ale zakładamy, że zasadniczo masz cechy, które wymieniliśmy jako pierwsze. Do takich właśnie rodziców przede wszystkim kierujemy tę książkę. Ale nie tylko. Także do tych, którzy nie potrafią odnaleźć się w swojej roli i potrzebują wsparcia, wskazówek. Bowiem odrzucone psychicznie dzieci sprawiają współcześnie coraz więcej wychowawczych kłopotów. Jak wykazuje Albert Wunsch, niemiecki chrześcijański psychoterapeuta, za obecną, widoczną już gołym okiem katastrofę wychowawczą, odpowiedzialni są rodzice, którzy głupio rozpieszczają i wyręczają swoje dzieci. Potwierdzają to jednoznacznie przeróżne badania naukowe1.

  Np. cytowane przez dr. Alberta Wunscha w niewydanych jeszcze w Polsce książkach dla rodziców: Die Verwöhnungsfalle: Für eine Erziehung zu mehr Eigenverantwortlichkeit, Abschied von der Spaßpädagogik: Für einen Kurswechsel in der Erziehung. Tytuły te można roboczo przetłumaczyć jako: Pułapka rozpieszczania: O wychowaniu ku większej odpowiedzialności oraz Skończmy z pedagogiką frajdy: Zmiana kursu wychowania. 1

12

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 12

16.12.2016 13:53


Dzieci zostały dane rodzicom, a nie wychowawcom. Dlatego właśnie przede wszystkim potrzebują kochających je i odpowiedzialnych rodziców, a nie fachowców z zewnętrznych placówek. Nie idealnych, ale świadomych swego powołania i kompetencji. W obecnych czasach potrzebują koniecznie dodatkowo takich rodziców, którzy potrafią umacniać w wierze samych siebie i zachęcać do tego siebie nawzajem, twardych i nieugiętych wobec swych dzieci – właśnie dla ich dobra. Dokładnie tego od lat uczyliśmy na warsztatach dla rodziców. Już wtedy oznaczało to pójście pod prąd, a współcześnie jest jeszcze trudniej. Bowiem bezradność, a w najlepszym przypadku nieporadność tego pokolenia rodziców stała się i ogromna, i masowa. To ostatni dzwonek, by to odwrócić!

Wydarzenie w namiocie Wagę tej sprawy uświadomiło nam dobitnie ciekawe wydarzenie, którego nie da się zapomnieć. Miało ono miejsce pewnego wieczoru 7 lat temu, podczas warsztatów dla rodziców na Półwyspie Helskim. Codziennie w tych szczególnych tygodniach razem ze wszystkimi rodzicami dużo modliliśmy się za dzieci. Po wspólnym z dziećmi słowno-śpiewnym uwielbieniu Boga poświęcaliśmy czas, by gorąco wstawiać się za nimi do Boga. Nasze rodzicielskie modlitwy nie były jedynie krótkimi wezwaniami. Były konkretne, a zarazem płomienne, trwały nawet i ponad 2 godziny. 13

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 13

16.12.2016 13:53


Aż pewnego dnia jako prowadząca poczułam nagle głębokie przekonanie, że tego dnia wieczorem to dzieci mają modlić się za rodziców. Po pewnym czasie zaczęłam mieć poważne wątpliwości, czy się nie mylę, czy na pewno to przekonanie pochodziło od Ducha Świętego. Uświadomiłam sobie po ludzku ryzyko takiej modlitwy. A co, jeśli dzieci zaczną głośno modlić się, żeby rodzice byli bardziej pobłażliwi, dawali więcej słodyczy lub pozwalali na częstszy dostęp do komputera? W tym momencie zdałam sobie sprawę, że dotychczasowe efekty zyskane ciężką pracą mogą runąć. Odetchnęłam z ulgą, gdy wieczorem na placu boju pozostało już tylko 5 dzieci, w wieku 9-16 lat. Młodsze położono już spać (to u nas priorytet), starsze miały natomiast przyjść dobrowolnie. Te, które przyszły do wielkiego namiotu, w którym mieliśmy spotkania, zrobiły to chętnie, choć musiały się przełamać. Od pewnego czasu przygotowywaliśmy je do samodzielnego słuchania Bożego głosu. Tego dnia miały pierwszą okazję praktykować. Wyjaśniliśmy im jeszcze raz, na czym będzie polegało ich zadanie. Pomodliliśmy się wspólnie, żeby każda ich myśl została poddana pod posłuszeństwo Chrystusowi i żeby nie słuchały własnego rozumu, ale głosu Boga. Można to było nazwać rodzajem ćwiczenia w słuchaniu i przekazaniu rodzicom, co mówi do nich Bóg. Takie wyraźniejsze słyszenie Bożego głosu było w tamtych dniach tematem, który doskonaliliśmy wszyscy. Zgromadzonym dzieciom zadanie ułatwiał fakt, że pozostało niewielu rodziców: akurat przypadkiem wyjątkowo wysoki, 14

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 14

16.12.2016 13:53


poza tym najniższy oraz pewien przeciętnie wyglądający ojciec. Pozostali z matkami usypiali maluchy, m.in czytając im2. Duch Święty wypełniał namiot, ponieważ przedtem, przez nasze wspólne uwielbienie, zaprosiliśmy Go na to miejsce. Intymność potęgował dodatkowo zapadający zmrok; to z pewnością dodało odwagi dzieciakom. Jeden z ojców notował od razu w zeszycie, co po chwili ciszy mówili ci młodzi. Oto, co dzieci przekazały jako słowa od Ducha Świętego. To są dosłowne wezwania, które padły w ciszy: 1. Żeby wszyscy rodzice zachęcali się w wierze. 2. Żeby rodzice nie „darowywali” dzieciom ich przewinień. 3. Żeby dzieci słuchały rodziców, a nie rodzice dzieci. 4. Żeby rodzice się nie zniechęcali. 5. Żeby rodzice nie poddawali się dzieciom. 6. Żeby rodzice byli twardzi. Kiedy następnego przedpołudnia, już w blasku słońca, odczytywaliśmy te słowa publicznie w grupie rodziców – wszyscy wręcz zamarli. Łzy napłynęły im do oczu. Nie ulega   Większość naszych znajomych rodzin ma potomstwo znacznie liczniejsze niż dwoje dzieci. Często, w miarę jak stają się coraz sprawniejszymi rodzicami, decydują się podarować życie kolejnemu dziecku. Polska otrzymuje wówczas wartościowego obywatela. Poza relatywnie wczesnym (to znaczy normalnym) kładzeniem spać, standardem, który proponujemy, jest czytanie na zasypianie dzieciom w każdym wieku. Piszemy o tym w książce: M. P. Wołochowiczowie, Wierzące dzieci, Kraków 2014. 2

15

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 15

16.12.2016 13:53


wątpliwości, że Bóg mocno potwierdzał to, czego uczyliśmy dotąd rodziców, podczas gdy dzieci miały inne zajęcia (część zajęć była dla całych rodzin, a część osobno dla rodziców). Trzeba wiedzieć, że wszyscy uczestniczący w warsztatach rodzice bardzo pragnęli stać się właśnie takimi, jak o to proroczo modliły się dzieci. Dotychczas tkwiła w nich − zasiewana przez świat − wątpliwość, choćby śladowa, czy (poza punktem 1) naprawdę nie krzywdzą dzieci. Dzięki temu wydarzeniu uzyskali pewność, że są na dobrym kursie, i mają tak trzymać. Jesteśmy przekonani, że tak mówił do dzieci sam Duch Święty. Wskazuje na to nawet kolejność wyrażonych intencji, która zawiera piękny ciąg myślowy. Być może uznasz jednak, drogi czytelniku, że nie potrafiły one jeszcze precyzyjnie usłyszeć Jego głosu i przekazały słowa pochodzące wyłącznie z ich serc. Ale jak najbardziej świadczy to o ich tęsknotach, które i tak włożył w nie nikt inny, tylko sam Stwórca. Niezależnie od tego, którą wersję uznasz za prawdziwą (ostatecznie dowiemy się tego dopiero w niebie), i tak trzeba obie potraktować bardzo serio. Rozważmy więc, co oznaczają te szczere słowa, które padły z ust kilkorga dziewcząt i chłopców. Zwróćmy uwagę, że postulaty te na pierwszy rzut oka nie były wygodne dla nich samych, ponieważ na co dzień, po ludzku, dążyli zupełnie do czegoś innego. A czyż w Hbr 12, 11 nie jest napisane o niewygodnych wychowawczo rzeczach: „Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości”? 16

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 16

16.12.2016 13:53


Bitwa o nasze dzieci Jeśli Bóg powierzył ci dzieci, potrzebujesz jasności w sprawie celów i sposobów ich realizacji oraz zapewne wsparcia, by je wychować na wierzących ludzi. Jakże często słyszymy, że rodzice chcą wychować dziecko na „dobrego człowieka”. Dla wierzącego to bardzo mylący cel. Bo co oznacza, szczególnie dziś, określenie: „dobry człowiek”? Co go cechuje? Charakteryzujemy go w różny, często przeciwstawny sposób. Ale to nie my decydujemy o tym, co dobre, a co złe, lecz sam Bóg. Musimy więc znać zarówno Jego odwieczną wolę, jak i ogólny plan zawarty w Jego słowie. To jednak nie wszystko. Nie możemy pozostać na poziomie Jego fanów, którzy raz na zawsze ustalili, czego On od nas oczekuje, i będą się tego trzymać lub – co gorsza – osób pojmujących Jego polecenia służbowo, tylko według regulaminu. Bóg pragnie przecież, byśmy jako Jego przyjaciele, a nie tylko jako posłuszni wykonawcy3, byli z Jego skierowanym do nas świeżym słowem na bieżąco w każdej życiowej sytuacji. Oczywiste jest, że takie aktualne na daną chwilę słowo poznania nie może być sprzeczne z Pismem Świętym. Raczej doprecyzowując na dziś to, co Bóg mówił do swego ludu od wieków,

  „Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego” (J 15, 15). 3

17

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 17

16.12.2016 13:53


po prostu podpowiada nam dostosowaną do naszej konkretnej sytuacji strategię. Bóg pragnie, byśmy znali Jego myśli i zamiary. Również te zamiary, które ma wobec naszych dzieci, wobec każdego z nich. I wobec każdej konkretnej rodziny. Biskup Tadeusz Płoski (zginął 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku) sformułował to następująco w niewygłoszonym wtedy kazaniu: „Musimy umieć zdecydować, kogo i czego będziemy słuchać bardziej, a kogo i czego mniej lub wcale. Z zalecenia, że mamy «bardziej słuchać Boga niż ludzi» wynika, że słyszeć będziemy przynajmniej dwa głosy: ludzki – ten głos łatwo usłyszeć, ale również głos Boży, a to wymaga z naszej strony pewnej postawy i działania”4. Przypomina też, co jest podstawą naszego postępowania: „Jeżeli mamy bardziej słuchać Boga, to musimy być bardziej ludźmi Bożej Księgi Życia. Dzięki Biblii poznajemy bowiem Boże odwieczne zamysły, Boże sposoby działania, Boże zasady i prawa, Boże wartości”5. Nasz Stwórca nie chce, byśmy Jego plany i zamiary znali po łebkach, powierzchownie. Święty Paweł modlił się, by jego podopieczni „doszli do pełnego poznania Jego woli, w całej mądrości i duchowym zrozumieniu” (Kol 1, 9). Masz przed sobą książeczkę o największych pragnieniach, jakie obecnie mają dzieci wobec rodzicielskich działań

  Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi − kazanie bp. T. Płoskiego przygotowane na Mszę św. w 70. rocznicę mordu w Katyniu, w: „Idziemy”, nr 16 (241), 18.04.2010, s. 21. 5   Tamże, s. 21. 4

18

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 18

16.12.2016 13:53


wychowawczych6. Odzwierciedlają one Boże zamysły, Boże sposoby działania, Boże zasady i prawa oraz wartości, o których zamierzał mówić bp Płoski za życia. Trwa bitwa o nasze dzieci. Na szczęście w Panu masz wszystko, czego ci potrzeba, więc śmiało! Twój pochód triumfalny rozbrajania wroga właśnie się rozpoczyna! Jezus ci to już zapewnił w dziele krzyża, w tym, co wtedy się dokonało. A Pan zapewnia: „Ja cię powiodę w triumfie przez wyżyny kraju, karmić cię będę dziedzictwem Jakuba, twojego ojca. Albowiem usta Pańskie to wyrzekły” (Iz 58, 14).

  W innych epokach te największe pragnienia zdecydowanie różniły się od dzisiejszych. Bywało normą, że dzieci dostawały do jedzenia to, czego nie dojedli rodzice, i nie były postrzegane jako osoby godne szacunku. Dziś wahadło przechyliło się w drugą stronę. 6

19

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 19

16.12.2016 13:53


707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 20

16.12.2016 13:53


PRAGNIENIE PIERWSZE:

Rodzice, zachęcajcie się w wierze!

Pragnienie wyrażone przez jedno z dzieci brzmiało: „żeby wszyscy rodzice zachęcali się w wierze”. Nie niektórzy, nie większość – ale wszyscy. To jasne, że koniecznie także rodzice tego dziecka. Wobec tego, co mają robić, żeby siebie samych oraz siebie nawzajem zachęcać? Namawiać można przecież tylko do czegoś konkretnego. Zatem do czego? Rodzice nie mają się zachęcać w czymkolwiek, tylko w wierze. I znowu: w wierze w co? Otóż w to, że mają do zrealizowania tu, na ziemi, pewien cel, i jest to możliwe. Zachęcać w wierzeniu w ogólny cel swojego życia, który już wyznaczył Bóg. W wierzeniu, że da się on odkryć, a także umocnić się w przekonaniu, że go osiągniemy (por. Kol 1, 9). We wspólny cel dla swojej rodziny i w cel indywidualny dla każdego jej członka, aby wypełnił Boży odwieczny plan. Aby królestwo Boże mogło tu, na ziemi, nastawać coraz pełniej i wyraźniej. Czyż nie o to właśnie modlimy się wszyscy (mniej lub bardziej świadomie) podczas każdej modlitwy Ojcze nasz? 21

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 21

16.12.2016 13:53


707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 22

16.12.2016 13:53


Jak możemy się zachęcać? Jak możemy nawzajem zachęcać się w wierze? Słowo Boże mówi o tym jasno: „z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie przez psalmy, hymny, pieśni pełne ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach” (Kol 3, 16). Zatem kiedy zachwycamy się treściami ze słowa Bożego i wyrażamy je w pieśniach – budujemy jedni drugich. Co to znaczy? To znaczy, żeby nie śpiewać tylko od czasu do czasu, np. w niedzielę w kościele7, ani też jedynie wtedy słuchać Bożego słowa. To niedzielne słuchanie czy śpiewanie jest oczywiście bardzo dobre i potrzebne, ale nie wystarczy, by nakarmić nasze dusze i wyraźnie pokazać oczom naszego serca cele, do których mamy dotrzeć (por. Ef 1, 18-19). A także by usłyszeć o sposobach, o których Bóg wie, że dzięki nim dotrzemy do celu. „Śpiewając Bogu w naszych sercach” znaczy, żeby − jak to powiedział nam niegdyś pewien znajomy: „stale w ciągu dnia roztaczać również wokół siebie radosny szum wypowiadanego słowami lub śpiewanego podziwu dla Boga”8. Roztaczać szum   Zwykle odśpiewujemy daną pieśń dość automatycznie, nie zwracając uwagi na jej treść. Rzadko służy ona wtedy autentycznemu kontaktowi z Bogiem. 8   Potocznie nazywamy go „uwielbieniem”. 7

23

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 23

16.12.2016 13:53


słów radości, uznania dla Boga, że jest bliski, dostępny, choć przecież tak wspaniały, niesamowicie mądry, potężny. Słów radości ze zwycięstwa, do którego jesteśmy powołani i które jest nam „dane i zadane” w Chrystusie9, zgodnie z zapewnieniem: „Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo przez Pana naszego Jezusa Chrystusa” (1 Kor 15, 57). Słowa popularnej pieśni Dziś, Kościele żyjącego Boga, wstań mówią: „Jesteśmy ludem nabytym cenną krwią, w radości Bogu oddajemy cześć! Gdy głosimy Bożą wielkość, majestat Jego i moc, to niszczymy moc szatana na ziemi tej”. Powinniśmy roztaczać szum głośnych słów wdzięczności za zmywarkę, do której właśnie wkładasz naczynia, za pralkę, którą właśnie rozładowujesz, oraz za to, że (prawdopodobnie) wcale nie musisz czerpać, przynosić i grzać wody. Słów wdzięczności za to, że masz gdzie mieszkać, co jeść, choćby to było bardzo skromne. Słów wdzięczności za męża, jeśli go masz, lub opiekę, jaką jest dla ciebie Bóg, jeśli męża nie masz. „Ojcem dla sierot i dla wdów opiekunem jest Bóg w swym świętym mieszkaniu” (Ps 68, 6). Słów wdzięczności, że Pan ma co do ciebie dobre zamiary, które są pełne pokoju, a nie zguby, by zapewnić Ci przyszłość, jakiej oczekujesz (por. Jr 29, 11). Słów 9

  Często powtarzał to Jan Paweł II.

24

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 24

16.12.2016 13:53


wdzięczności, że patrzysz na kwiaty10. Pismo Święte bowiem jasno mówi: „Wstępujcie w Jego bramy wśród dziękczynienia, wśród hymnów w Jego przedsionki; chwalcie Go i błogosławcie Jego imię!” (Ps 100, 4). Pewnego razu podczas spotkania wspólnoty En Christo zachęcono nas, byśmy tę wyżej zacytowaną pieśń zaśpiewali, zwracając się ku innym śpiewającym obok osobom, patrząc im w oczy i gestykulując zgodnie z wyrażanymi prawdami. Od tej pory wraz z rzeszą współpracowników Misji Służby Rodzinie zaczęliśmy tę formę praktykować częściej. Cóż stoi więc na przeszkodzie, byście z innymi rodzicami wobec dzieci, a także jako małżonkowie wobec siebie również zaczęli to praktykować? W trudnych sytuacjach my oraz nasi współpracownicy śpiewamy do siebie nawzajem, podstawiając konkrety pod bardziej ogólne słowa, np. zamiast: „Dziś, Kościele żyjącego Boga, wstań”, śpiewamy: „Dziś, rodzicu żyjącego Boga, wstań”. Albo gdy trudno jest komuś uwierzyć, że da radę – zamiast słów: „Armia Pana powstaje dziś, do walki w pełni teraz gotowa jest. Silna mocą Jego ramienia, przejdzie zwycięsko każdy bojowy szlak”, śpiewamy o moim mężu: „Piotr Wołochowicz powstaje dziś, do walki w pełni teraz gotowy jest”. Albo zamiast słów: „Choćby wszyscy zawiedli – On całą wieczność będzie wierny nam”, śpiewamy: „Choćby dziecko kaszlało – On całą wieczność będzie wierny nam”. To naprawdę bardzo budujące – a tak z wiarą wyrażone słowo Boże ma moc (por. Hbr 4, 12).   Ja akurat siedzę teraz obok odkopanych murów Nehemiasza w Jerozolimie, pod przepięknymi, barwnymi bugenwillami. 10

25

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 25

16.12.2016 13:53


Zwróćcie uwagę, drodzy rodzice, co mówi papież Franciszek: „Zachęcam was, byście codziennie poświęcili kilka minut na lekturę Ewangelii i zobaczyli, co się wydarzy. Słuchanie Jezusa i Jego słów, które każdego dnia wchodzą do naszych serc, umacnia nas w wierze. Zachęcam was, byście mieli maleńką Ewangelię i nosili ją w kieszeni, torebce i kiedy macie wolną chwilę, choćby w autobusie zaglądali do niej i czytali kilka słów. Ewangelia zawsze z nami! O niektórych męczennikach pierwszych wieków mawiano, np. o św. Cecylii, że zawsze mieli przy sobie Ewangelię. Ponieważ naszym pierwszym posiłkiem jest Słowo Jezusa, które karmi naszą wiarę”11. Czyż właśnie nie o tym mówił kuszony Jezus, że nie samym chlebem żyje człowiek? Twoje dzieci chcą widzieć wielkiego Boga, Jego cele i ich wypełnienie. Także duchowe i finansowe. Pokazuj zatem nieustannie twojemu dziecku jako normalność wielkiego Boga i Jego cele i daj mu doświadczyć waszej wspólnej ich realizacji. Przez pieśni i słowa pełne Ducha zachęcamy się, by trwać i wzrastać w naszej tożsamości jako Boży synowie i córki, śmiało korzystający z dóbr Jego domu.

  Papież Franciszek, 16 marca 2014, wizyta w rzymskiej parafii MB Modlitwy. 11

26

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 26

16.12.2016 13:53


Jak mamy budować się rozumem? Nie tylko nasz duch, ale także i rozum oraz emocje potrzebują silnej zachęty od innych. Napisane jest: „przemieniajcie się przez odnawianie umysłu” (Rz 12, 2). Początek wersetu o tym, że mamy ciągle Bogu śpiewać (i w ten sposób zachęcać się w wierze), mówi, że to nauczanie i napominanie nas ma odbywać się z wszelką mądrością. Wszelką. Angażujmy więc naszą pomysłowość i inne zdolności umysłu, by się nowych rzeczy nauczyć, a gdy odeszliśmy od czegoś, to – jak mówi Pismo – napomnieć się. Tak, tak! Po tych dobrych postanowieniach, w których nie wytrwałeś, czas wreszcie zacząć napominać samego siebie. Mądre jest, byśmy pokazywali sobie nawzajem cele. Mówmy świadectwa o tym, co już się udało, oraz o tym, co jeszcze prędzej czy później uda się zrobić, ponieważ… Jezus już nam to wykupił na krzyżu. Droga wolna! To takie oczywiste – a tak powszechnie o tym zapominamy − że przechodząc przez życie, mamy pozostawiać za sobą owoce. Nawet przechodząc przez pustynię, zadaniem dla nas, będącym według Pisma Świętego całkowicie w naszym zasięgu, jest przemienienie jej w urodzajny grunt. A nawet jeśli trafiamy na coś jeszcze gorszego niż pustynia – jeśli wręcz trafiamy na przysłowiową Dolinę Baka, czyli coś strasznego12 − to mamy przemienić ją w coś przeciwnego: w źródło!   Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czym była Dolina Baka z Ps 84,7. Wystarczy, że uchodziła za synonim łez czy płaczu. 12

27

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 27

16.12.2016 13:53


Niezależnie od tego, co jest w twoim życiu Doliną Baka, jakieś okoliczności, twoje dziecko, a może ty sam, z Psalmu 84 wynika, że do jej przemienienia w źródło potrzebne jest tylko jedno – wystarczy, że nasza moc jest w Bogu. Słyszysz? Nie masz więc, drogi rodzicu, tchórzyć, ale korzystać z Bożej mocy! Psalmista podkreśla, że te właśnie osoby są szczęśliwe. Nic dziwnego! To przecież cudowna satysfakcja widzieć efekty przemian fizycznych i duchowych w sobie i wokół siebie. Dlatego życzymy każdemu z was, drodzy rodzice, aby Pan dał wam „światłe oczy serca”. Niech oczy waszych serc nie będą już uśpione w półmroku – lecz abyście rozpoznali „czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących – na podstawie działania Jego potęgi i siły” (Ef 1, 18-19). Czy rozumiesz to słowo? Po co masz mieć, drogi rodzicu, światłe, a nie zamroczone oczy serca? Po to, żebyś jasno i wyraźnie uświadomił sobie rzeczy, których prawdopodobnie nie dostrzegasz, a jeśli już – to mgliście i niewyraźnie. Oto te trzy rzeczy: 1. Mamy wyraźnie zobaczyć, czym jest „nadzieja naszego powołania”. W naszym przypadku jest to powołanie rodzicielskie. Masz się więc zacząć orientować, do czego ciebie jako rodzica powołał Bóg. A powołał cię nie tylko do ochrony i wykarmienia dziecka, ale do takiego wychowania go, aby w przyszłości stało się samodzielne i potrafiło odnaleźć się zarówno w świecie fizycznym, jak i duchowym. 28

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 28

16.12.2016 13:53


Do tego jesteś powołany: nieść przed Bogiem odpowiedzialność za dziecko, za jego rozwój i szczęście. Masz też do tego mądrość i doświadczenie, których ono w swej niedojrzałości nie posiada i musi polegać na tobie13. Ksiądz Marek Dziewiecki, doktor psychologii, ujmuje to tak: „Odpowiedzialnym wychowawcą może być tylko ten, kto rozumie podopiecznych w sposób całościowy i realistyczny, czyli uwzględnia w wychowaniu wszystkie sfery człowieczeństwa14, a nie tylko ciało, popędy, subiektywne myślenie i emocje. Taki wychowawca wie, jakie są silne strony i możliwości dzieci, ale bierze pod uwagę także ich ograniczenia i słabości. W konsekwencji zdaje sobie sprawę, że być wychowawcą to bronić podopiecznych nie tylko przed płynącymi z zewnątrz zagrożeniami, ale także przed nimi samymi, gdy – jak syn marnotrawny z przypowieści Jezusa – zaczynają marnotrawić i trwonić własne człowieczeństwo”15. Wielu rodziców zachowuje się tak, jakby ich dzieci posiadały tylko jedną sferę, którą miałyby doskonalić – umysł. Mają się po prostu dobrze uczyć i ewentualnie rozwijać jeszcze jakiś talent, np. muzyczny czy sportowy. Masowo jednak natykamy się na rodziców, którzy nie planują nic w innych dziedzinach. Sprawdza się przysłowie: „Jeśli w nic nie celujesz – po prostu   Oczywiście do czasu. Poprzez stopniowe przejmowanie odpowiedzialności za poszczególne sfery swego życia, dziecko będzie w stanie prowadzić samodzielne życie. 14   Podkreślenie Autorki. 15   Ks. M. Dziewiecki, Od urwisa do bohatera, Kraków 2013, s. 24. 13

29

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 29

16.12.2016 13:53


w nic nie trafisz”. Spójrz jednak – o Jezusie wyraźnie powiedziane jest przecież, że rozwijał się w każdej z czterech dziedzin życia: „Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi” (Łk 2, 52). Wzrastać w mądrości to rozwijać się w dziedzinie intelektualnej. Mądrość zaś – zwróćmy uwagę – to coś więcej niż tylko wiedza. To umiejętność podejmowania słusznych decyzji i przewidujących wyborów. Wzrastanie w latach dotyczy rozwoju fizycznego – prawidłowego budowania ciała i nabierania sprawności, np. manualnej. To także przemyślana dbałość o ciało: konsekwentne pilnowanie godzin snu i odpoczynku, dostarczanie organizmowi odpowiednich składników odżywczych i ruch, który Jezus wówczas miał zapewniony automatycznie (w czasach Jezusa ogromne przestrzenie pokonywano pieszo). Ponieważ naszym dzieciom, zamiast je wyręczać, pozwalaliśmy na samodzielność zgodną ze stopniem ich rozwoju – szybko opanowały podstawowe sprawności życiowe. Bóg zaplanował, że każdy maluch w wieku 8 miesięcy zaczyna sięgać po widelec lub łyżkę. Pozwalając wtedy na chwilowy nieporządek – potem nie trzeba już było karmić naszych rocznych dzieci, a dwuletnich ubierać. Jezus rozwijał się też w łasce u Boga oraz w łasce u ludzi. Jego relacja zarówno z Bogiem, jak i z ludźmi stawała się coraz lepszej jakości. Podobnie i my musimy jako ludzie świadomie wyćwiczyć się w skutecznym porozumiewaniu się z innymi, wczuwaniu się w ich potrzeby i czytelnym okazywaniu im miłości. Rozwinąć trzeba zatem w dziecku takie cechy, jak: sku30

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 30

16.12.2016 13:53


pianie uwagi, chęć samodoskonalenia, a także odnoszenie się z szacunkiem do płci odmiennej. To wszystko wymaga od nas czasu. Nie tylko świadomego brania odpowiedzialności za własne ciało i psychikę, ale też za to, by zaplanować spotkanie z ważnymi dla nas osobami. Może to dotyczyć zarówno rodziny i przyjaciół, jak i osób, z którymi znajomość chcemy dopiero rozwinąć, np. po to, aby stopniowo mogli od nas poznać i pokochać Jezusa. Najważniejsze, żeby to rzeczywiście zrealizować, wyznaczając termin, a nie tylko mówić, że „kiedyś musimy się spotkać”. Podobnie jest z celami duchowymi: każdy rodzic powinien jasno uświadomić sobie, gdzie chce w tej dziedzinie doprowadzić swe dziecko16. Nie wystarczy mgliste założenie: „żeby moje dziecko było wierzące, chodziło do kościoła”. Niech cele będą konkretne, np. nauczenie: czytania i rozumienia Pisma Świętego, samodzielnego rozmawiania z Bogiem, otwartego mówienia o Nim innym, słyszenia Go coraz wyraźniej i posługiwania się Jego mocą. Jako klucz do celów możesz przyjąć po prostu naśladowanie Jezusa17. Pewnego razu przybyła do nas rodzina spoza Warszawy, ucząca się od nas wiary i zasad wychowania. Byli to gorliwi wierzący, duchowo spragnieni i stanowczo wyróżniający się na tle   Nasze cele dla potomstwa opisujemy we wspomnianej już książeczce Wierzące dzieci. 17   Doskonałe przybliżenie tego tematu znaleźliśmy w książce: M. Bühlmann, Kochać Kościół, Kraków 2011; natomiast rewelacyjną pomoc w słuchaniu głosu Bożego stanowi książka: J. B. Struik, Lecąc, zobaczyłem łabędzia, Wrocław 2006. 16

31

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 31

16.12.2016 13:53


innych. Naprawdę sporo inwestowali w swoją rodzinę – dbali o modlitwę, kształcili dzieci muzycznie itp. Posadziliśmy tatę dzieci przy stole w kuchni i poleciliśmy temu zwykle bardzo zapracowanemu mężczyźnie (jak wielu innym) podzielić kartkę na krzyż tak, by powstały cztery ćwiartki. Każda ćwiartka została nazwana jak dziedzina w rozwoju Jezusa, odpowiednio: umysłowa, fizyczna, duchowa i społeczna. Miał zastanowić się i idąc za ciosem wypisać cele, jakie ma dla swoich dzieci w każdej z tych czterech dziedzin. I wyobraźcie sobie, że − wypisawszy kształcenie muzyczne − zastygł i siedział tak, nie potrafiąc nic więcej skonkretyzować. Sam był zszokowany, że tak naprawdę nigdy jeszcze się nad tym nie zastanawiał! W przeciwieństwie do żony, która coś napisała, miał z tym duży problem. Jednak z tego, co wiemy, zdarzenie to dało mu sporo do myślenia i poczynił w tej sprawie pewne zmiany. Zapewne i ty nie wyznaczasz regularnie celów, do których dążysz w rozwoju swojego dziecka. Głowa do góry, drogi czytelniku! Przecież również i my nie robiliśmy tego, dopóki o tym kiedyś sami nie przeczytaliśmy, i do czego poza tym zachęcił nas ktoś inny. A teraz przyszła kolej na ciebie. Masz doskonałą okazję zabrania się do tego od razu18. Bóg chce po prostu, żebyś wiedział, jakie masz odpowiedzialne, a zarazem chlubne zadanie, i na czym ono polega. I że jesteś do tego dobrze wyposażony. Tak jak kierowca jest uzdol  Nie zapomnij jednak, by na początku pomodlić się do Ducha Świętego. Niech pomoże ci rozpoznać, nazwać i skonkretyzować te cele, jak najbardziej precyzyjnie, a potem je pilotować do skutku. 18

32

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 32

16.12.2016 13:53


niony, by prowadzić samochód, a cukiernik, by piec pyszne ciasta, tak ty jesteś w pełni wyposażony do wychowania dziecka. A jak ktoś w swojej dziedzinie czegoś nie wie lub coś mu nie wychodzi? Zwraca się o pomoc do osoby, która się na tym zna lub sięga po instrukcję. Coś w tej sprawie robi. 2. Mamy mieć jasność, czym jest „bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych”. „Święci”19 w języku biblijnym to ci, którzy zgodzili się być oddzieleni do Bożych rzeczy, czyli oznacza to po prostu… ludzi wierzących. Ale wierzących w Boga naprawdę, a nie tylko nazywających się ludźmi wierzącymi, bo chodzą do kościoła. Wierzących, że prawdą jest to, co mówi o nich i o każdej sytuacji słowo Boże, a nie ich rozum czy emocje. Rozwińmy to trudne zdanie o świętych i dziedzictwie. Wśród świętych, czyli innych wierzących, mamy dziedzictwo, które obfituje w bogactwo Jego chwały. Teraz łatwiej pojąć, co tu mamy dostrzegać światłymi oczami serca. Otóż mamy pojąć, że mamy dziedzictwo. Czym ono jest? Dziś się już tego określenia nieczęsto używa, ale chodzi o wszystko to, w co wyposaża nas Ojciec, co od Niego w życiu dostajemy na start. Może bardziej to rozumieją dzisiaj rolnicy, gdy dziedzicząc lub przejmując ziemię po starszych już rodzicach, pracują na ojcowiźnie. Nie musieli jej kupić, ale mają ją teraz sensownie zagospodarować.   W Piśmie Świętym użyte są dwa różne słowa, które po polsku tłumaczymy jako „święty”: 1) oddzielony dla Bożych spraw; 2) nieskalany, tej samej natury co Bóg. 19

33

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 33

16.12.2016 13:53


Często zupełnie sobie nie uświadamiamy, że stając się chrześcijanami i my otrzymujemy od Boga dziedzictwo20. Dostajemy tego samego Ducha Świętego, który był do dyspozycji Jezusa, Jego mądrość i Jego moc. Bardzo czytelnie ujmuje to nieżyjący już twórca ruchu oazowego − ks. Franciszek Blachnicki: „Trwać w Chrystusie znaczy żyć w świadomej zależności od Niego, uznając, że to Jego życie, Jego moc, Jego mądrość, Jego bogactwo, Jego siła, Jego zdolności istnieją w tobie, działają przez ciebie i umożliwiają ci życie według Jego woli”21. Dla nas jako rodziców ważne jest to, że całe bogactwo chwały otrzymujemy wśród dziedzictwa świętych. Oznacza to, że do niego należą konkretni wierzący. I na to właśnie chcemy zwrócić, i to jak najbardziej realnie, twoją uwagę, drogi czytelniku. Najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że Bóg chętnie wyświadcza nam łaskę. Robi to z przyjemnością. Nie robi nam „łachy”, ale − jak mówi o sobie w Księdze Jeremiasza (32, 40): „Zawrę zaś z nimi przymierze wieczne, mocą którego nie przestanę im wyświadczać dobra”. Sprawia Mu radość wyświadczanie nam dobra. No cóż – przecież i nam sprawia radość pomoc dziecku, które się np. zaplątało w sznurek i nie potrafi się samo wydobyć. A On jest o wiele bogatszy w łaskę niż my.

  A to dzięki usynowieniu, jako Boże dzieci, otrzymujemy wszystko to, co otrzymał do dyspozycji Jezus, Syn Boży (Rz 8, 17). 21   Ks. Franciszek Blachnicki, 8 spotkań poewangelizacyjnych, Kraków 2012, s. 13. 20

34

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 34

16.12.2016 13:53


3. Mamy dostrzec, „czym (jest) przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących”. Zdaliśmy sobie niedawno sprawę z tego, że mamy nie tylko uświadomić sobie, jak wielka jest Boża moc, która potężnie działa w nas (por. Kol 1, 29). Nie tylko mamy pojąć, że On ma moc i że jest ona wielka. Mamy pojąć jej ogrom. Pismo Święte ma tu na myśli otaczających nas wierzących ludzi. Bóg nie przypadkiem postawił cię w tym, a nie w innym środowisku – pośród takich, a nie innych ludzi. Oczywiście, nie każdy chodzący z tobą do kościoła człowiek jest źródłem Bożej chwały. Rozejrzyj się raczej uważnie, od kogo ta chwała płynie, ciebie buduje i zachęca w wierze. Pomyśl zatem: które osoby świeckie lub duchowne wypełniają to rzeczywiście, a nie tylko formalnie i na niby. Może są to osoby w twojej rodzinie, może w parafii – a jeśli nie, to rozejrzyj się dalej. Skąd płynie prawdziwa, autentyczna zachęta, która rozpala chrześcijan w wierze? Tam się udawaj i z tymi ludźmi przebywaj, od nich czerp, a potem koniecznie przynieś ją do swego bliskiego otoczenia i wznieć ją tam, gdzie jej nie ma. Motywację, że z Jezusem dam radę. Siłę wiary, która mówi jak Dawid w najtrudniejszej sytuacji: „Osaczyły mnie wszystkie narody, lecz starłem je w imię Pańskie” (Ps 118, 10). Skoro Bóg dał mi powołanie rodzica, czyli dał zadanie, to jest ono jak najbardziej wykonalne, choćby nie wiem, jakie trudności mnie osaczyły. Czy wiecie, kto obecnie najbardziej potrzebuje naszej zachęty? Obywatele Izraela. Mają podobne problemy z dziećmi jak my, ale przede wszystkim codziennie obawiają się o swoje 35

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 35

16.12.2016 13:53


życie i przyszłość. Izrael ponosi wielkie nakłady na armię, bez której państwo przestałoby już dawno istnieć z powodu mnóstwa agresywnych wrogów. Słowa: „Pocieszcie, pocieszcie mój lud!”, które Bóg w Księdze Izajasza (40, 1) kieruje do nas, dosłownie oznaczają także – „wstawiajcie się za nimi”, za niewielkim i nie we wszystkim wzorowym narodem, który Bóg sobie po prostu wybrał. Wczuwając się z wrażliwością w ich sytuację, opowiadajmy więc co dzień Bogu nie tylko o własnych, ale także o ich potrzebach. A może zbierzecie się na śmiały krok wiary (tak jak i my) i zrobicie coś, czego jeszcze nie robiliście: wybierzecie się do Ziemi Świętej22 i (tak jak i my) będziecie rozdawać wszędzie wokół uśmiech i słowa solidarności z nimi w języku, jaki znacie (rosyjski, angielski). Nasze dzieci to od nas przejęły23. Nie znam prawie angielskiego. Pewnego razu jednak podczas posiłku bardzo przejęłam się zdesperowaną młodą izraelską mamą z niemowlęciem i robiącym wokół siebie dużo bałaganu maluchem, który starał się samodzielnie jeść (w wysokim foteliku). Obsługa hotelowej restauracji fukała na nią, a ona była bliska łez. Objęłam ją i z uśmiechem zapewniłam: „You are a good mother”. Tylko tyle potrafiłam i mogłam dla niej zrobić. Jej uśmiech i wdzięczne „Thank you” były ziarnem zachęty.   Można obecnie niedrogo kupić bilety do Tel Awiwu w tanich liniach lotniczych. Jednak trzeba je nieraz wykupić na ok. pół roku albo rok wcześniej; ale skoro są tak tanie – mała strata, jeśli w tym terminie podróż okaże się dla nas niemożliwa. 23   Każde z nich poświęciło co najmniej kilka miesięcy życia, aby służyć w Izraelu jako wolontariusze. 22

36

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 36

16.12.2016 13:53


Ogrom mocy Boga wobec nas, wierzących, ujawnia się w różnych okolicznościach. Oto świadectwo o naszym malutkim Monte Cassino. W zmaganiach o szafki kuchenne Bóg uczynił cud i jako pierwszym dał nam wywalczyć teren, którego nikt jeszcze nie zdobył. Kiedy w roku 1998 wprowadziliśmy się do obecnego mieszkania, przenieśliśmy wszystkie meble, jednak poza wyposażeniem kuchni. Dlaczego? Z kilku powodów: – staramy się z założenia żyć bardzo skromnie, oszczędnie gospodarując tym, co mamy; – wszystko, co mamy, należy przecież do Boga, a więc zarządzamy Jego, a nie naszymi zasobami (cóż masz, czego byś nie otrzymał?); – jako „misjonarze” żyjemy wyłącznie z dobrowolnych ofiar, gospodarując oszczędnie każdą złotówką; – bierzemy przykład z osób za granicą, gdzie nieraz nawet ludzie niewierzący np. nie zmieniają mebli na nowocześniejsze lub lodówkę ze zdezelowaną uszczelką wolą domykać na gumkę i haczyk, zamiast kupić nową, lecz za to utrzymują np. afrykańskie dziecko lub prenumerują specjalnie dla nas jakieś ważne czasopismo. Dlatego i my, zamiast kupić coś nowego dla siebie, wolimy przeznaczyć pieniądze dla prześladowanych chrześcijan. Dlaczego więc przeprowadzając się, nie przenieśliśmy naszych mebli kuchennych? Otóż w naszym poprzednim mieszkaniu miewaliśmy prusaki. Przeniesienie więc szafek czy lodówki to było ryzyko zasiedlenia robactwem całego bloku. 37

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 37

16.12.2016 13:53


Od znajomych udało się nam przejąć kontakt do solidnego i taniego, bo wiejskiego, stolarza, który u nich też robił kuchnię. W końcu w Warszawie ceny robocizny są najwyższe. Ale z czego ma nam te szafki zrobić? Wymarzyłam sobie fronty typu przepiórka, ale nakrapiane nie brązowymi, lecz zielonymi punkcikami. Pasowałyby do zielonych terakotowych kafelków. Przy tak dużej liczbie stale przewijających się przez nasz dom osób – byłyby i niebrudzące się, i ładne. Kłopot polegał na tym, że takie fronty miała wówczas tylko jedna fabryka mebli. Zakład oferował je wyłącznie z usługą wykonania szafek na wymiar. Wbrew temu zdecydowaliśmy się nie rezygnować. Spytaliśmy o możliwość złożenia podania. Usłyszeliśmy, że – owszem – możemy je złożyć, już ok. 100 osób przed nami to zrobiło, ale nikt nie dostał pozwolenia na zakup samych frontów. Mimo to zdecydowaliśmy się złożyć podanie. Codziennie modliliśmy się z wiarą i zachęcaliśmy wzajemnie, by wierzyć, że Bóg zadziała, mimo trudnych okoliczności. Wyobraźcie sobie teraz, drodzy czytelnicy, że nasze podanie zostało rozpatrzone pozytywnie jako pierwsze w historii! Co więcej, fabryka przysłała te wielkie, pierwotne płyty do pocięcia na fronty, prosto do naszego stolarza. Szafkami, choć już są podniszczone, cieszymy się do tej pory i wciąż opowiadamy o Bożej dobroci. To była wspaniała Boża odpowiedź na naszą modlitwę. Każdy z kolejnych takich cudów budował naszą wiarę w przychylność Boga, w moc wiary, że On chce nam pomóc, i w moc wzajemnego zachęcania się, by wierzyć i nie prze38

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 38

16.12.2016 13:53


stawać „bombardować niebo” modlitwą. Czyż nie jest napisane: „A Bóg mój według swego bogactwa zaspokoi wspaniale w Chrystusie Jezusie każdą waszą potrzebę” (Flp 4, 19)? Nasze dzieci były w to od początku włączone i uczyły się tak żyć. Przejęły to automatycznie. Gdy starają się o cokolwiek, co wydaje się niemożliwe – nawzajem zachęcają się w wierze, mówiąc np.: „Czyż Pismo Święte nie mówi, że…”, i przypominają na głos, jak Bóg zmieniał dotąd różne okoliczności, gdy Go o to prosiliśmy. Oczywiście, nie dotyczy to tylko rzeczy materialnych. W podobny sposób zachęcaliśmy się w wierze, że Bóg pogodzi ze sobą zwaśnionych członków naszej rodziny albo przemieni zranione serce naszego synka Daniela24. Świadectwo Ani i Wojtka Wraz ze zmianą miejsca zamieszkania dzieci zmieniły szkołę. Starszy syn – Mateusz jest w gimnazjum, młodszy syn – Filip w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Mateusz bez problemu zaaklimatyzował się w nowej szkole, natomiast Filip – nie. Wręcz nie chciał do niej chodzić, jęczał, płakał i czuł się nielubiany i prześladowany przez dzieci. Ciągle opowiadał, jak go zaczepiają, poszturchują i nie chcą się z nim bawić. Nowe wymodlone mieszkanie daje nam ogromną ulgę jako rodzinie. Wszędzie mamy bliżej i mamy wreszcie czas dla siebie nawzajem. Ale gdy ktoś nas pytał, jak tam po przeprowadzce, to najpierw zaczynaliśmy narzekać, a nawet lamentować.   Można o tym przeczytać w naszej książce Wierzące dzieci na str. 25-26.

24

39

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 39

16.12.2016 13:53


Wreszcie, gdy zwrócono nam na to uwagę, zmieniliśmy nasze dotychczasowe zachowanie. Dobrze, że też ktoś przypomniał nam fakty o tym, kim jesteśmy w Chrystusie, i zachęcił w wierze. Zobaczyliśmy, że i narzekanie, i niepodejmowanie kroków, by zmienić tę sytuację, to była postawa niegodna dzieci Bożych. Słowo Boże każe nam przecież: «W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was» (1 Tes 5, 18). Habakuk mówi, że decyduje się mieć radość, pomimo że wokół wszystko idzie źle (por. Ha 3, 17-18). Zaczęliśmy się więc modlić i ogłaszać, że przecież pośród ciemności Filip jest «światłością świata» (Mt 5, 14), czyli światłem, na które czekają świadomie lub nieświadomie jego koledzy. Pismo Święte nie mówi, że może być światłem, ale o każdym wierzącym mówi, że jest światłem. I nie można go chować pod korcem (por. Mt 5, 15). Wyobraźcie sobie, że wkrótce stał się cud. Filip przełamał niechęć i zaczął powoli sam z siebie ogłaszać błogosławieństwo nad całą swoją klasą i panią wychowawczynią. Poczuł się lepiej, zmienił nastawienie do dzieci. Już po tygodniu zaczął przychodzić do domu w lepszym humorze. Po niedługim czasie jeden z kolegów… poprosił panią, czy może usiąść z Filipem w ławce. Zrobił to sam z siebie! List do Hebrajczyków mówi wprost: „Jego domem my jesteśmy, jeśli ufność i chwalebną nadzieję aż do końca wytrwale zachowamy” (Hbr 3, 6) oraz „Jesteśmy bowiem uczestnikami Chrystusa, jeśli pierwotną nadzieję do końca zachowamy silną” (Hbr 3, 14). I co ciekawe, w Liście do Hebrajczyków (6, 11) 40

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 40

16.12.2016 13:53


św. Paweł wyraża dokładnie to samo o konieczności aktywnego zachęcania się w wierze, mówiąc: „Pragniemy zaś, aby każdy z was okazywał tę samą gorliwość w doskonaleniu nadziei aż do końca”. Co więc każdy z nas ma okazywać?  Tę samą gorliwość co św. Paweł. W czym?  W doskonaleniu nadziei. Jak długo?  Aż do końca. Popatrzcie, kochani! Tu nie jest napisane, że tę nadzieję mamy tylko zachować (byłaby to postawa trzeciego sługi z przypowieści, który dostał straszną burę za to, że − co prawda − nic nie uronił, nic nie stracił, ale też niczego nie pomnożył), ale my tę nadzieję mamy doskonalić z identyczną gorliwością jak św. Paweł. Doskonalić to znaczy ulepszać. Na każde dziecko bez wyjątku musi to też działać destrukcyjnie, jeśli nie widzi u rodziców pewności życia wiarą, lecz różnego rodzaju powątpiewania.

41

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 41

16.12.2016 13:53


Spis treści PODZIĘKOWANIA . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 5 PRZEDMOWA . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 WPROWADZENIE . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11

PRAGNIENIE PIERWSZE:

Rodzice, zachęcajcie się w wierze! . . . . . . . . . . . . . . 21 Jak możemy się zachęcać? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 23 Jak mamy budować się rozumem? . . . . . . . . . . . . . . 27 Jak wykrywać zniechęcenie? . . . . . . . . . . . . . . . . . . 42

PRAGNIENIE DRUGIE:

Rodzice, nie „darowujcie” nam naszych przewinień! . . . 45 Wyznaczaj granice . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 47 Bądź wiarygodny i konsekwentny . . . . . . . . . . . . . . . 47 Wdrażaj instrukcję, trening i poprawę . . . . . . . . . . . . 48 Wymagaj, ale nie popadaj w złość . . . . . . . . . . . . . . 49

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 125

16.12.2016 13:53


Kochasz, więc nie „darowuj” . . . . . . . . . . . . . . . . . . 50 Zawsze traktuj na serio to, co mówisz . . . . . . . . . . . . . 51 W razie potrzeby bądź elastyczny . . . . . . . . . . . . . . . 51 Nie pobłażaj . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 53 Bądź wymagającą mamą . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 54 Bądź wymagającym tatą . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 55

PRAGNIENIE TRZECIE:

Rodzice, to dzieci mają was słuchać! . . . . . . . . . . . . 57 Słuchaj ze wzajemnością . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 59 Bądź świadomy celów słuchania . . . . . . . . . . . . . . . . 61 Słuchaj ku chętnemu i radosnemu posłuszeństwu . . . . . 62 Słuchaj ku mądremu prowadzeniu . . . . . . . . . . . . . . . 62 Tam, gdzie można, dawaj dziecku

możliwość decydowania . . . . . . . . . . . . . . . . . . 63

Nie ustępuj w autorytecie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 65 Ucz posłuszeństwa poprzez zaufanie . . . . . . . . . . . . . 66

PRAGNIENIE CZWARTE:

Rodzice, nie zniechęcajcie się! . . . . . . . . . . . . . . . . 71 Używaj oręża obronno-zaczepnego . . . . . . . . . . . . . 73 Nie ulegaj niewłaściwym wpływom

ze strony dalszej rodziny . . . . . . . . . . . . . . . . . . 79

Wzmacniaj w dziecku poczucie prawości i lojalności . . . . 84 Nie zrażaj się okolicznościami . . . . . . . . . . . . . . . . . 85

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 126

16.12.2016 13:53


Żyj w bliskości z Bogiem i ludźmi . . . . . . . . . . . . . . . 88 Skutecznie odpieraj ataki zniechęcenia . . . . . . . . . . . . 94 Walcz o przemianę współmałżonka . . . . . . . . . . . . . . 95

PRAGNIENIE PIĄTE:

Rodzice, nie poddawajcie się dzieciom! . . . . . . . . . . . 99 Rozpoznawaj typy rodziców . . . . . . . . . . . . . . . . . .101 Stawaj się rodzicem z autorytetem . . . . . . . . . . . . . . 103

PRAGNIENIE SZÓSTE:

Rodzice, bądźcie twardzi! . . . . . . . . . . . . . . . . . . .107 Nie użalaj się nad sobą . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 109 Mów świadectwa wielbiące Boga . . . . . . . . . . . . . . . 113 Reaguj spokojnie i zdecydowanie . . . . . . . . . . . . . . .116

REFLEKSJE KOŃCOWE . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .119

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 127

16.12.2016 13:53


Redakcja: Ewelina Michniowska-Addario Skład i łamanie: Ewa Burdzicka Projekt okładki: Ireneusz Wołochowicz Zdjęcie na okładce: © iStock.com/RichVintage Rysunki: © hittoon.com/Fotolia.com Druk i oprawa: Signum Poligrafia – Łódź Cytaty biblijne pochodzą z: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, wyd. 5, Pallottinum, Poznań 2012. ISBN 978-83-7797-707-1 © Edycja Świętego Pawła, 2017 ul. Św. Pawła 13/15 • 42-221 Częstochowa tel. 34.362.06.89 • fax 34.362.09.89 www.edycja.com.pl • e-mail: edycja@edycja.com.pl Dystrybucja: Centrum Logistyczne Edycji Świętego Pawła ul. Hutnicza 46 • 42-263 Wrzosowa k. Częstochowy tel. 34.366.15.50 • fax 34.370.83.74 e-mail: dystrybucja@edycja.com.pl Księgarnia internetowa: www.edycja.pl

707A_6 pragnień dzieci_srodek.indd 128

16.12.2016 13:53


• Mariola Wołochowicz (-) – germanistka, teolog, żona Piotra, mama trójki dorosłych dzieci, babcia. Razem z mężem prowadzili wiele kursów, szkoleń, rekolekcji dla młodzieży, narzeczonych, małżeństw, rodziców. Popularyzowanie Bożego modelu rodziny było ich pasją. Napisali wspólnie wiele książek o tej tematyce. Od  r. prowadzili razem Fundację Misja Służby Rodzinie (www.msr.org.pl). „6 zaskakujących pragnień dzieci” to ostatnia książka Marioli, którą napisała do końca. Mąż wspierał ją i z oddaniem opiekował się nią w ciężkiej chorobie. Strona jej poświęcona: www.mariola.wolochowicz.pl

Twoje źródło inspirujących książek

707A_6 zaskakujacych pragnien dzieci_okladka_298x205.indd 1

www.edycja.pl

6 zaskakujących PRAGNIEN DZIECI

Książka omawia sześć aspektów rodzicielstwa, opracowanych na podstawie próśb dzieci, wypowiedzianych przez nie w modlitwie za rodziców. Zachęca, by odnieść je do naszego życia rodzinnego i wprowadzić zmiany, by nasze pociechy były szczęśliwe.

Mariola Wołochowicz

Bardzo wielu rodziców, aby nie powiedzieć większość, jest zagubiona w swej roli. Myślą, że mając dzieci, trzeba po prostu przetrwać i nie zwariować. Dlaczego pozwalają się wpędzić w to mylne przekonanie, że dzieci to hardcore, o ile wręcz nie horror?

6 zaskakujących pragnień dzieci  

Książka omawia sześć aspektów rodzicielstwa, opracowanych na podstawie próśb dzieci, wypowiedzianych przez nie w modlitwie za rodziców. Zach...

6 zaskakujących pragnień dzieci  

Książka omawia sześć aspektów rodzicielstwa, opracowanych na podstawie próśb dzieci, wypowiedzianych przez nie w modlitwie za rodziców. Zach...