Page 1

ks. Michał Damazyn

Ludzie miłosiernego

Boga


Redakcja: Ilona Kisiel Skład i łamanie: Anna Kawecka Zdjęcia: archiwum ESP, archiwum Autora, zdjęcie papieża Franciszka AFP/EastNews Druk i oprawa: Signum Poligrafia – Łódź ISBN 978-83-7797-605-0 © Edycja Świętego Pawła, 2016 ul. Św. Pawła 13/15 • 42-221 Częstochowa tel. 34.362.06.89 • fax 34.362.09.89 www.edycja.com.pl • e-mail: edycja@edycja.com.pl Dystrybucja: Centrum Logistyczne Edycji Świętego Pawła ul. Hutnicza 46 • 42-263 Wrzosowa k. Częstochowy tel. 34.366.15.50 • fax 34.370.83.74 e-mail: dystrybucja@edycja.com.pl Księgarnia internetowa: www.edycja.pl

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 2

09.02.2016 11:37


ks. Michał Damazyn

Ludzie

miłosiernego

Boga

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 3

09.02.2016 11:37


Ince, za determinację, wierność prawdzie i zaufanie Bogu

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 4

09.02.2016 11:37


WSTĘP Niezwykły plan Boży względem świata W książce pojawia się wiele postaci, chociaż Boże dzieło miłosierdzia jest jedno. Musimy pamiętać, że objawienia, których doświadczyła s. Faustyna Kowalska, nie są jedynym epizodem ujawienia się miłosierdzia Bożego, choć doniosłość tego objawienia prywatnego należy w pełni docenić. Cierpliwy czytelnik, pozwalając poprowadzić się przez ostatnie cztery wieki historii Kościoła, pozna bliżej grono osób, z których część już została zaliczona do błogosławionych i świętych, a procesy beatyfikacyjne innych są w toku. Niemal wszyscy oni mieli nadprzyrodzone doświadczenia duchowe, w wyniku których nie tylko przeżywali osobiste nawrócenie, ale i otrzymywali od Boga konkretne zadanie do realizacji. Dziś, patrząc z perspektywy czasu, dostrzec można, jak te dzieła układają się w logiczną całość. Zestawienie tych osób pozwala dostrzec niezwykły plan Boży względem świata, choć należy od początku zastrzec, że ta lista pomocników Jezusa Miłosiernego nie jest pełna ani zamknięta. Plan ten rozpoczął się już w XVI wieku widzeniami, jakich doświadczała św. s. Małgorzata Alacoque. Dzięki tej mistyczce rozwinął się i został spopularyzowany kult Najświętszego Serca

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 5

5

09.02.2016 11:37


Wstęp 

6

Jezusa. Zaowocował on na początku XX wieku, ideą intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jego apostołką była także Polka, Rozalia Celak, której historię również poznamy. Od XIX wieku dostrzec można niemal w całym Kościele ziarna miłosierdzia – osoby, które pragną otaczać opieką ludzi przeżywających różne trudności życiowe, widząc w nich Chrystusa będącego w potrzebie. Świadcząc miłosierdzie bliźnim, znajdują wokół siebie wielu naśladowców w tym dziele. Owocem są rozsiane po całym świecie nowe zgromadzenia zakonne, które mają zbliżony charyzmat: czynić miłosierdzie względem bliźnich. Początek XX wieku to również przygotowywanie dzieła miłosierdzia, które dokonywało się w Kościele jednocześnie w kilku odległych miejscach. Tu należy wspomnieć posługę s. Konsolaty Benigny Ferrero we Włoszech i s. Józefy Menéndez w Hiszpanii. W pełni zostało zaś objawione dzięki polskiej mistyczce, s. Faustynie Kowalskiej. Zadaniem wspomnianych sekretarek Bożego miłosierdzia było spisać dokładnie orędzie, jakie Bóg skierował do świata. Jego realizacji podjęli się inni, również wybrani do tego dzieła przez samego Chrystusa. Jako pierwszego należy wymienić krakowskiego spowiednika s. Faustyny – ks. Michała Sopoćkę. Jemu do pomocy, szczególnie przy tworzeniu nowego zgromadzenia zakonnego, Zbawiciel przysłał s. Helenę Majewską, która – jak życzył sobie Chrystus – miała pozostać nieznaną, by swoją osobą nie zakrywała osoby s. Faustyny w jej szczególnym posłannictwie miłosierdzia. Następnie Ludmiłę Roszko, która została pionierką nowej formy życia w Kościele w Polsce, stając się założycielką świeckiej wspólnoty życia konsekrowanego o nazwie Instytut Miłosierdzia Bożego. W tym nurcie należy też przywołać osobę papieża Jana Pawła II, który oddał świat Bożemu miłosierdziu. Jest on często nazywany papieżem miłosierdzia. W tle pojawiają

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 6

09.02.2016 11:37


7 Wstęp

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 7



się inni, którzy również mieli udział w krzewieniu kultu Bożego miłosierdzia. Książka sięga do źródeł, do tekstów, które napisały poszczególne osoby, do ich zapisków i dzienników, a niewątpliwym atutem są dość liczne przytoczenia słów samego Jezusa. Odniesienia do opracowań są nieliczne. To daje czytelnikowi szansę, by sam odkrył analogie pomiędzy słowami Zbawiciela do poszczególnych osób, podobieństwa w ich Bożym prowadzeniu, jak i związek pomiędzy wydawałoby się niezależnymi widzeniami prywatnymi. Mam nadzieję, że uda mi się poprowadzić czytelników drogą, której celem jest odkrycie, że każda z przedstawionych przeze mnie osób stanowi zaledwie kamyk w mozaice dzieła miłosierdzia Bożego. Właściwe ułożenie ich względem siebie i nauki Kościoła (ukazane na tle epoki) pozwala dostrzec, że Bóg od wieków konsekwentnie realizuje swój plan zbawienia. Zapewne w dostrzeganiu Bożego prowadzenia można by cofnąć się w czasie do początku historii zbawienia, a nawet istnienia świata. Jednak zamierzam się oprzeć na dwóch filarach, jakimi są widzenia św. Małgorzaty Alacoque i św. Faustyny Kowalskiej. Oba wykazują wiele podobieństw, tak w okolicznościach prowadzenia samych wizjonerek przez Chrystusa, treści objawień, jak i pomocy kapłanów w realizacji dzieła zapowiedzianego im przez Zbawiciela. Idea królowania Serca Zbawiciela w świecie stanowi treść objawień Jezusa Rozalii Celak. Ponieważ współcześnie bardzo często wypacza się ich sens, dlatego warto w tym miejscu przytoczyć słowa Zbawiciela, które miała ona usłyszeć i przekazać Polsce i światu, oczyszczone jednak z wspomnianych błędów i osadzone w nauce Kościoła.

09.02.2016 11:37


605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 8

09.02.2016 11:37


3 Siostra Faustyna Kowalska Obie wspomniane dotąd, zarówno Maria Benigna Konsolata Ferrero, jak i Józefa Menéndez są przykładami tych sekretarek Bożego miłosierdzia, które w początkach XX wieku powołał Bóg do tego dzieła. Kościół do dziś dnia odkrywa kolejne postaci, przez które Jezus przypominał swoje miłosierdzie. Jedną z nich jest chociażby włoska siostra kapucynka, dziś służebnica Boża Pierina Konsolata Bertone (1903-1946), której Chrystus również miał przekazać orędzie miłości Jego Serca do świata. Głoszenie Jego miłosierdzia wobec maluczkich stało się jej życiową misją28. Jednakże najpełniejszym objawieniem Bożego miłosierdzia jest to, które otrzymała polska zakonnica Maria Faustyna Kowalska.

91

Dzieciństwo i młodość Faustyny Faustyna to imię zakonne, natomiast Marianna i Stanisław Kowalscy nadali córce imię Helena. Była trzecim dzieckiem tych

28

Por. http://www.consolatabetrone-monasterosacrocuore.it, dostęp 1.07.2015 r.

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 91

09.02.2016 11:37


Siostra Faustyna Kowalska Sekretarki Miłosiernego Boga

92 ubogich rolników mieszkających we wsi Głogowiec29, leżącej dziś w województwie łódzkim, diecezji włocławskiej. Urodziła się 25 sierpnia 1905 roku. Dwa dni później została ochrzczona w kościele parafialnym pw. św. Kazimierza30 w pobliskich Świnicach Warckich. O dzieciństwie Heleny wiemy dziś niewiele. Wspomnienia o niej, na polecenie zakonnych przełożonych i krakowskiego spowiednika s. Faustyny, o. Józefa Andrasza SJ, zebrała po latach s. Bernarda Wilczek oraz, na potrzeby przygotowywanego procesu informacyjnego, ks. Jabłoński. Z zachowanych relacji wynika, Sakrament małżeństwa zawarli w 1892 roku w Dąbiu. W Głogowcu kupili 5 ha mało urodzajnej ziemi, z czego 2 ha stanowiły łąki. Por. E. Czaczkowska, Siostra Faustyna. Biografia Świętej, Kraków 2012, s. 20. 30 Kościół ten od 2002 r. nosi tytuł Sanktuarium Urodzin i Chrztu Świętej Faustyny. Por. E. Czaczkowska, dz. cyt., s. 19. 29

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 92

09.02.2016 11:37


Sekretarki Miłosiernego Boga

93 Siostra Faustyna Kowalska

że Helena od najmłodszych lat podejmowała obowiązki w domu i gospodarstwie: pilnowała młodszego rodzeństwa, pasła krowy, bronowała. Jej matka zaświadczała w swoim wspomnieniu, że „chętna była do każdej roboty, nigdy nikomu nic nie odmawiała”31. Jej młodsza siostra Natalia opowiadała, że Helena potrafiła przebierać się w stare ubrania matki i chodzić po wsi, żebrząc i modląc się, by uzyskane w ten sposób rzeczy i żywność przekazywać proboszczowi jako dary dla ubogich. W 1917 roku rozpoczęła trzyletnią edukację. Poszła do szkoły powszechnej w Świnicach, choć czytania i pisania nauczyła się wcześniej od swego ojca (matka nie umiała czytać ani pisać). Siostra Natalia wspomina: „Choć krótko się uczyła […] to bardzo dużo umiała i chciała innych uczyć. Potrafiła nam i dzieciom ze wsi opowiadać różne rzeczy, a najczęściej to żywoty świętych, i uczyć pacierza”32. W 1914 roku przystąpiła po raz pierwszy do Komunii św. w kościele parafialnym w Świnicach Warckich. Jej matka wspominała po latach, że odtąd Helena chciała chodzić do kościoła każdego dnia. Zapisując swoje refleksje z pobytu w domu rodzinnym z 1935 roku, Faustyna wspominała, że brat „Stasio codziennie mi towarzyszył”33 (Dz 400). Lubiła z kościoła wracać sama, tłumacząc, że idzie z Jezusem. Kiedy zaś w niedzielę okazywało się, że nie może iść na Eucharystię, brała książeczkę do nabożeństwa i zaszywała się w jakimś spokojnym miejscu i czytała całą Mszę św. W Dzienniczku napisała po latach: „od najwcześniejszych lat pragnęłam zostać wielką świętą” (Dz 1372).

E. Czaczkowska, dz. cyt., s. 24. Tamże, 26. 33 F. M. Kowalska, Dzienniczek. Miłosierdzie w duszy mojej, wyd. XVI, Warszawa 2007, 400. (Skrót: Dz). 31

32

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 93

09.02.2016 11:37


Siostra Faustyna Kowalska Sekretarki Miłosiernego Boga

94

Od dzieciństwa także miała doświadczać niezwykłych przeżyć duchowych. Zanotowała po latach swoim Dzienniczku: „Mając siedem lat, kiedy byłam na nieszporach, a Pan Jezus był wystawiony w monstrancji, wtenczas po raz pierwszy udzieliła się mi miłość Boża i napełniła moje małe serce, i udzielił mi Pan zrozumienia rzeczy świętych” (Dz 1404). W tym czasie miała także po raz pierwszy usłyszeć głos Jezusa „w duszy, czyli zaproszenie do życia doskonalszego”. Jednakże w tamtym czasie nie potrafiła zrozumieć tego żądania Bożego. Wspomina po latach: „Nie zawsze byłam posłuszna głosowi łaski. Nie spotkałam się z nikim, kto by mi te rzeczy wyjaśnił” (Dz 7). Kilkunastoletniej Helenie zdarzały się również sny, w których widzieć miała Matkę Bożą przechadzającą się po rajskim ogrodzie. Wtedy modliła się nocami, co budziło niepokój matki. Bieda, jaka panowała w domu Kowalskich, zmusiła Helenę (także i jej rodzeństwo) do pracy, by wesprzeć rodzinę. Mając 16 lat, Helena została pomocą domową najpierw w Aleksandrowie Łódzkim, a następnie w Łodzi. Służyła w domu Leokadii Bryszewskiej około roku (w 1921 r.). Tam nadal miała doświadczać widzeń Jezusa. Nieznane są dziś szczegóły tych duchowych przeżyć poza marginalnymi wspomnieniami jej matki. Jednakże być może pod ich wpływem powróciła do Głogowca, by prosić rodziców o zgodę na wstąpienie do klasztoru. Odmówili, tłumacząc, że nie stać ich na jakikolwiek posag, który musiałaby wnieś do wspólnoty zakonnej. Nie pomogła też interwencja miejscowego proboszcza ani tłumaczenia Heleny, że tego pragnie sam Jezus. Posłuszna rodzicom powróciła na służbę na kolejne dwa lata (1922-1924). Tym razem do Łodzi. Mieszkała prawdopodobnie u swego wuja, a początkowo pracowała u trzech członkiń Trze-

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 94

09.02.2016 11:37


95 Siostra Faustyna Kowalska

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 95

Sekretarki Miłosiernego Boga

ciego Zakonu św. Franciszka. Od 2 lutego 1923 roku pracowała u Marcjanny Wieczorek. Jednakże myśl o życiu konsekrowanym nadal jej towarzyszyła. Odchodząc ze służby u tercjarek, miała napisać do rodziców list, by po raz kolejny prosić ich o zgodę na wstąpienie do klasztoru. W swoim Dzienniczku napisała: „Osiemnasty rok życia, usilna prośba rodziców o pozwolenie wstąpienia do klasztoru; stanowcza odmowa rodziców. Po drugiej odmowie oddałam się próżności życia, nie zwracając żadnej uwagi na głos łaski, chociaż w niczym zadowolenia nie znajdowała dusza moja. Nieustanne wołanie łaski było dla mnie udręką wielką, jednak starałam się ją zagłuszyć rozrywkami. Unikałam wewnętrznie Boga, a całą duszą skłaniałam się do stworzeń. Jednak łaska Bożą zwyciężyła w duszy” (Dz 8). Helena w czasie jednego z balów, w których uczestniczyła latem 1924 roku, podczas tańca miała zobaczyć umęczonego Chrystusa, który powiedział jej: „Dokąd cię cierpiał będę i dokąd Mnie zwodzić będziesz?” (Dz 9). Owocem tego doświadczenia była modlitwa podjęta natychmiast w katedrze łódzkiej. Tam miała usłyszeć od Jezusa: „Jedź natychmiast do Warszawy, tam wstąpisz do klasztoru” (Dz 9). Według relacji, jaką Faustyna podała w Dzienniczku, temu wezwaniu była posłuszna. „Wstałam od modlitwy i przyszłam do domu, i załatwiłam rzeczy konieczne. Jak mogłam, zwierzyłam się siostrze z tego, co zaszło w duszy, i kazałam pożegnać rodziców, i tak w jednej sukni, bez niczego przyjechałam do Warszawy” (Dz 10). Nocleg miała wskazać Helenie Maryja, którą poprosiła o pomoc. „Na drugi dzień raniusieńko […] weszłam do pierwszego kościoła, jaki spotkałam, i zaczęłam się modlić o dalszą wolę Bożą. Msze św. wychodziły jedna po drugiej. Podczas jednej Mszy św.

09.02.2016 11:37


Siostra Faustyna Kowalska Sekretarki Miłosiernego Boga

96

usłyszałam te słowa: „idź do tego kapłana i powiedz mu wszystko, a on ci powie, co masz dalej czynić (Dz 12). Był nim ks. Jakub Dąbrowski, w tamtym czasie proboszcz parafii św. Jakuba, który był początkowo zdziwiony planami Heleny. Zdecydował się jednak odesłać ją do Aldony Lipszycowej, której mąż prosił go nieco wcześniej o pomoc w znalezieniu pomocy domowej. Tam też Helena zamieszkała do czasu wstąpienia do klasztoru. „W tym czasie szukałam klasztoru – wspomina w Dzienniczku – jednak gdzie zapukałam do furty, wszędzie mi odmówiono. Ból ścisnął mi serce i rzekłam do Pana Jezusa: Dopomóż mi, nie zostawiaj mnie samej. Aż wreszcie zapukałam do naszej furty34. Kiedy wyszła do mnie matka przełożona […] po krótkiej rozmowie każe mi iść do Pana domu i zapytać się, czy mnie przyjmie. Zrozumiałam zaraz, że mam zapytać Pana Jezusa. Poszłam do kaplicy z wielką radością i zapytałam Jezusa: Panie domu tego, czy mnie przyjmujesz? – tak mi kazała zapytać jedna z tych sióstr. I zaraz usłyszałam głos taki: Przyjmuję, jesteś w sercu moim. Kiedy wróciłam z kaplicy, matka przełożona najpierw zapytała: «no, czy Pan przyjął cię?» – odpowiedziałam, że tak. – «Jeżeli Pan przyjął, to i ja przyjmuję». Takie było moje przyjęcie” (Dz 132-15). Z jakichś powodów Helena pozostała jeszcze przez rok u pani Lipszycowej. W tamtym czasie złożyła też ślub wieczystej czystości, o czym napisała w Dzienniczku: „od tej chwili czułam większą zażyłość z Bogiem, Oblubieńcem swoim. Od tej chwili uczyniłam celkę w sercu swoim, gdzie zawsze przestawałam z Jezusem” (16).

34 Klasztor, o którym wspomina tu s. Faustyna, należał do sióstr Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia i mieścił się przy ul. Żytniej 3/9 w Warszawie.

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 96

09.02.2016 11:37


Życie zakonne

97 Siostra Faustyna Kowalska

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 97

Sekretarki Miłosiernego Boga

Do klasztoru została przyjęta 1 sierpnia 1925 roku, w wigilię święta Matki Bożej Anielskiej. Było to dla niej niezwykle ważne wydarzenie i spełnienie jej pragnień. „Czułam się niezmiernie szczęśliwa, zdawało mi się, że wstąpiłam w życie rajskie. Jedna się wyrywała z serca mojego modlitwa dziękczynna” (Dz 17). Jednakże po kilku tygodniach nastąpił kryzys, który skutkował rozważaniem wystąpienia z tej wspólnoty zakonnej, by szukać bardziej kontemplacyjnej. Wówczas Jezus w widzeniu miał ukazać się jako bolejący i utwierdzać Helenę w podjętej decyzji. Usłyszała wówczas: „Tu cię wezwałem, a nie gdzie indziej, i przygotowałem wiele łask dla ciebie”(Dz 19). Doświadczenie to, omówione przez Helenę w czasie spowiedzi, spowodowało, że porzuciła myśl o zmianie zakonu. Szukała swojego miejsca we wspólnocie. Była siostrą drugiego chóru, a więc jej codziennością były rozmaite prace służebne. Jednakże Helena czuła, że Bóg żąda od niej czegoś więcej. Pytając Jezusa, za kogo ma się modlić, otrzymała widzenia czyśćca. Niezwykłe doświadczenia duchowe towarzyszyły jej przez cały okres formacji zakonnej. Tak w nowicjacie, który odbywała w Krakowie, jak i choćby w chwili obłóczyn, gdy miała zobaczyć cierpienia, które Bóg na nią ześle. Po pierwszych ślubach Chrystus żądał od niej cierpień i modlitwy, które ma ofiarowywać za grzeszników. Miała też modlić się o kierownika duchowego dla siebie. Faustyna wspomina także widzenie, podczas którego miała zostać wezwana na Sąd Boży. Wówczas miał być jej oznajmiony plan Boga względem niej: „Wystarczy jedno. Zejdziesz na ziemię i cierpieć będziesz wiele, ale niedługo, i spełnisz wolę moją i życzenia Moje, a dopomoże ci ją spełnić jeden wierny sługa mój [ks. Michał Sopoćko]. Połóż głowę na piersiach Moich, na sercu

09.02.2016 11:37


Siostra Faustyna Kowalska Sekretarki Miłosiernego Boga

98

Moim i zaczerpnij z niego siły i mocy na wszystkie cierpienia, bo gdzie indziej nie znajdziesz ulgi, pomocy ani pociechy. Wiedz o tym, że wiele, wiele cierpieć będziesz, ale niech cię to nie przeraża, Ja jestem z tobą” (Dz 36). Spełnieniem tych słów były zarówno cierpienia fizyczne (choroby, jakich doświadczała), jak i duchowe. Faustyna spotykała się wielokrotnie również z brakiem akceptacji i zrozumienia ze strony współsióstr i przełożonych zakonnych, czego przykładem może być choćby następująca sytuacja, opisana przez nią w Dzienniczku: „W pewnej chwili przywołała mnie jedna ze starszych matek i jakby z jasnego nieba zaczęły się gromy ogniste, tak, że nawet nie wiedziałam, o co się rozchodzi. Jednak pokrótce zrozumiałam, że to jest za to, co wcale ode mnie nie zależy. Mówi mi, że: niech siostra sobie wybije z głowy, żeby Pan Jezus miał z siostrą tak poufale przestawać, z taką nędzną, z taką niedoskonałą. Pan Jezus tylko ze świętymi duszami obcuje, zapamiętaj to sobie. – przyznałam, że jestem nędzna, ale jednak ufam miłosierdziu Bożemu. Kiedy się spotkałam z Panem, upokorzyłam się i mówiłam: Jezu, Ty z takimi nędznymi podobno nie obcujesz? – «Bądź spokojna, córko moja, właśnie przez taką nędzę chcę okazać moc miłosierdzia swego». Poznałam, że matka ta chciała mnie tylko upokorzyć” (Dz 133). Zakonnicą, którą tu wspomina s. Faustyna, była najprawdopodobniej s. Janina Bartkiewicz, która w początkowym etapie jej formacji była mistrzynią nowicjatu, co oznacza, że jej opinia i osąd miały duże znaczenie. Także i posłuszeństwo decyzjom przełożonych było dla Faustyny trudne. Szczególnie wówczas, gdy ich decyzje były odmienne od poleceń, które słyszała od Jezusa. Jednakże bardziej niż cierpień fizycznych Jezus oczekiwał cierpienia będącego owocem jej posłuszeństwa przełożonym.

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 98

09.02.2016 11:37


Sekretarki Miłosiernego Boga

99 Siostra Faustyna Kowalska

Siostra Faustyna cierpiała także mękę Pańską, choć stygmaty nie były naznaczone na jej ciele. Śluby wieczyste złożyła 1 maja 1933 roku w Krakowie. Cenne świadectwo o jej życiu duchowym z tego czasu dała jedna z jej przełożonych w Wilnie i Krakowie, matka Irena Krzyżanowska. Pisała między innymi: „[Faustyna] odznaczała się prawością, wyczuwało się, że kocha samotność, milczenie i modlitwę. Widzę ją jeszcze klęczącą w swoim klęczniku w kaplicy, wpatrzoną w tabernakulum, nigdy jej nie widziałam w leżącej pozie na klęczniku. Oczy jej nabierały blasku, gdy patrzyła na Najświętszy Sakrament, były promienne, jakby widziała samego Pana Jezusa. Nie była wylewną na zewnątrz, przez co ukrywała swą świętość. Pochwał i uznania ludzkiego unikała, lecz otoczenie jej uważało ją za wybitnie cnotliwą, zdawało sobie sprawę z łask, którymi ją Pan Bóg obdarzył i często proszono ją o modlitwę, wierząc w skuteczność takowej. Widziałam ją zawsze pogodną, również odznaczała się cierpliwością i męstwem, szczególnie w ostatniej chorobie, którą znosiła cierpliwie, wzbudzając często akty miłości Bożej. Przepowiedziała dzień swojej śmierci, mówiąc, że umrze 5 października. Gdy chodziło o sprawy Miłosierdzia Bożego, wiele ją kosztowało wyrzekać się woli własnej; z czasem zmieniła się bardzo i wszystko podporządkowywała woli Bożej, cokolwiek by się jej powiedziało, mówiąc: «Jeśli to wola Boża, to dobrze». Rażących wad nie spostrzegałam; małe niedoskonałości, które nie odstręczały, powoli znikały, a w ostatnich tygodniach wyczuwało się, że jej dusza jest mocno złączona z Panem Jezusem, duchowość jej promieniowała na zewnątrz, tak, że żal było odchodzić z separatki”35. 35 Wspomnienie m. Ireny Krzyżanowskiej przełożonej Siostry Faustyny w Wilnie i w Krakowie, w: www.faustyna.pl, dostęp 7.01.2015 r.

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 99

09.02.2016 11:37


Siostra Faustyna Kowalska Sekretarki Miłosiernego Boga

100

Siostra Faustyna mieszkała w różnych klasztorach swego zgromadzenia, między innymi w Krakowie, Warszawie, Płocku, Ostrówku, Skolimowie i w Częstochowie. Jednakże bardzo istotnym miejscem było Wilno, w którym przebywała dwukrotnie: pomiędzy lutym a czerwcem 1929 roku i majem 1933 roku a marcem 1936 roku. Podczas jej pobytu w tym mieście powstał między innymi (i jest przedmiotem kultu do dziś) obraz popularnie nazywany „Jezu, ufam Tobie”. Tam Jezus podyktował jej Koronkę do Bożego miłosierdzia i zażyczył sobie tworzenia nowego zgromadzenia zakonnego. Tam poznała swego spowiednika i kierownika duchowego – ks. Michała Sopoćkę, którego Chrystus wskazywał jako pomoc dla niej w realizacji dzieła miłosierdzia. Poznała go najpierw w widzeniach (będąc w Krakowie i w czasie trzeciej probancji w Warszawie), a dopiero później rzeczywiście, w czerwcu 1933 roku. W tym miejscu warto wspomnieć, że to z jego polecenia s. Faustyna swoje duchowe przeżycia, znane powszechnie jako Dzienniczek. On także, z woli przełożonych zakonnych, rozeznawał źródło i znaczenie doświadczeń duchowych, o jakich opowiadała s. Faustyna. Do przekazywanych mu informacji, postępując zgodnie ze wskazaniami teologii życia wewnętrznego, zachowywała roztropny dystans oraz daleko posuniętą dyskrecję36. Szukał duszpasterskiej przydatności szerzenia tegoż kultu. Siostra Faustyna darzyła tego kapłana wielkim zaufaniem, powierzając mu (także z polecenia Chrystusa) największe tajniki swej duszy i pozostawała mu ostatecznie zawsze posłuszna. Radziła się go także wówczas, gdy mieszkała w Krakowie, a jej kierownikiem duchowym był o. Józef Andrasz SJ. 36 Por. H. Ciereszko, Życie i działalność ks. Michała Sopoćki (1888-1975). Pełna biografia apostoła miłosierdzia Bożego, Kraków 2006, s. 230.

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 100

09.02.2016 11:37


Źródłem niemal wszystkich słów Jezusa przekazanych Faustynie jest jej Dzienniczek. W pierwotnej wersji był pisany przez nią na polecenie wileńskiego spowiednika, ks. Michała Sopoćki, a zatem od połowy 1933 roku. Jednakże Faustyna spaliła swoje kilkumiesięczne notatki wiosną 1934 roku (tłumacząc to nakazem otrzymanym od ducha w postaci anioła, którego ujrzała w jednym z widzeń37). Następnie na polecenie wspomnianego kapłana 37

101 Siostra Faustyna Kowalska

Sekretarka miłosierdzia Bożego

Sekretarki Miłosiernego Boga

Siostra Faustyna na kilka lat przed śmiercią skarżyła się na rozmaite słabości. Spośród nich jako największe zagrożenie dla jej zdrowia i życia rozpoznano chorobę płuc. Zmarła w krakowskim klasztorze swego macierzystego zgromadzenia 5 października 1938 roku o godz. 22.45. Została pochowana we wspólnym grobowcu na cmentarzu zakonnym w ogrodzie Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. W październiku 1965 roku rozpoczął się w archidiecezji krakowskiej proces informacyjny. 31 stycznia 1968 roku został otwarty jej proces beatyfikacyjny. W święto Miłosierdzia Bożego 1993 roku została przez papieża Jana Pawła II ogłoszona błogosławioną, a siedem lat później włączona w poczet świętych Kościoła. Krakowskie Łagiewniki stały się dziś nie tylko miejscem czci tej świętej, ale i najważniejszym w świecie ośrodkiem kultu miłosierdzia Bożego. W 2002 roku Jan Paweł II dokonał tam poświęcenia nowej świątyni-sanktuarium i zawierzył świat Bożemu miłosierdziu.

Por. tamże, s. 223.

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 101

09.02.2016 11:37


Siostra Faustyna Kowalska Sekretarki Miłosiernego Boga

102

próbowała odtworzyć utracone zapiski. Stąd obecny jego kształt, w którym zauważalne są pętle czasowe i niekiedy chaotyczność opisywanych zdarzeń. Stąd nie tylko sam Dzienniczek, ale i późniejsze listy s. Faustyny do ks. Sopoćki i innych osób, ale także słowa oraz pisma tego kapłana należy traktować jako części tego prywatnego objawienia. Chrystus żądał, by Faustyna spisała Jego słowa. Żądania te dotyczyły odnowy czci wobec Bożego miłosierdzia w świecie. Miało się to dokonać przy pomocy tej zakonnicy, także poprzez rozpowszechnienie nowych form kultu. Pierwszym z nich było żądanie czci wobec Jego wizerunku. Będąc w klasztorze swego zgromadzenia w Płocku, 22 lutego 1931 roku, s. Faustynie ukazał się Jezus w białej szacie, który zażądał od niej wówczas: „Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: «Jezu, ufam Tobie». Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie. Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. Obiecuję także, już tu na ziemi, zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinę śmierci. Ja sam bronić ją będę jako swej chwały” (Dz 47-48). W innym widzeniu Faustyna usłyszała: „Spojrzenie Moje z tego obrazu jest takie jako spojrzenie z krzyża. […] Podaję ludziom naczynie, z którym mają przychodzić po łaski do źródła miłosierdzia. Tym naczyniem jest ten obraz z podpisem: Jezu, ufam Tobie” (Dz 324-325). Na obrazie tym widoczne są dwa promienie, których następujące znaczenie podał swej sekretarce sam Chrystus: „te dwa promienie oznaczają Krew i wodę – blady promień oznacza wodę, która usprawiedliwia dusze; czerwony oznacza krew, która jest życiem dusz… Te dwa promienie wyszły z wnętrzności miłosierdzia Mojego wówczas, kiedy konające serce Moje zostało włócznią otwarte na krzyżu. Te promienie osłaniają dusze przed

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 102

09.02.2016 11:37


103 Siostra Faustyna Kowalska

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 103

Sekretarki Miłosiernego Boga

zagniewaniem Ojca mojego. Szczęśliwy, kto w ich cieniu żyć będzie, bo nie dosięgnie go sprawiedliwa ręka Boga” (Dz 299). Obraz ten nosić ma tytuł Jezus, Król miłosierdzia. Drugim żądaniem, które wielokrotnie usłyszała Faustyna od Zbawiciela było ustanowienie Święta Miłosierdzia. 17 lutego 1937 roku mistyczka ta zapisała w Dzienniczku: „Dusze giną mimo mojej gorzkiej męki. Daję im ostatnią deskę ratunku, to jest święto Miłosierdzia Mojego. Jeżeli nie uwielbią miłosierdzia Mojego, zginą na wieki. Sekretarko Mojego miłosierdzia, pisz, mów duszom o tym wielkim miłosierdziu Moim, bo blisko jest dzień straszliwy, dzień Mojej sprawiedliwości” (Dz 965). We wrześniu 1936 roku Zbawiciel pouczał swą sekretarkę, podając nie tylko jego wymowę i cel, ale i termin: „Córko moja, mów światu całemu o niepojętym miłosierdziu Moim. Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego; która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św., dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar; w dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat. […] Święto Miłosierdzia wyszło z wnętrzności Moich, pragnę, aby uroczyście obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia Mojego” (Dz 699). Święto to ma być zatem obchodzone z woli samego Zbawiciela w Niedzielę Przewodnią, to znaczy pierwszą po uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego. Trzecim życzeniem Chrystusa było upowszechnienie nowych modlitw, wielbiących i przyzywających miłosierdzie Boże. Faustyna zapisała pod datą 13 września 1935 roku widzenie, w którym

09.02.2016 11:37


Siostra Faustyna Kowalska Sekretarki Miłosiernego Boga

104

dostrzegła anioła – „wykonawcę gniewu Bożego” (Dz 474), który jednak nie mógł wykonać swego zadania, gdyż powstrzymywała go jej modlitwa. „Słowa, którymi błagałam Boga, są następujące: «Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, za grzechy nasze i świata całego; dla Jego bolesnej Męki miej miłosierdzie dla nas». Na drugi dzień rano, kiedy weszłam do naszej kaplicy, usłyszałam te słowa wewnętrznie: Ile razy wejdziesz do kaplicy, odmów zaraz tę modlitwę, której cię nauczyłem wczoraj. Kiedy odmówiłam tę modlitwę, usłyszałam w duszy te słowa: Modlitwa ta jest na uśmierzenie gniewu mojego, odmawiać ją będziesz przez dziewięć dni na zwykłej cząstce różańca w sposób następujący: najpierw, odmówisz jedno «Ojcze nasz» i «Zdrowaś Maryjo» i «Wierzę w Boga», następnie na paciorkach «Ojcze nasz» mówić będziesz następujące słowa: Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego a Pana naszego Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i świata całego; na paciorkach «Zdrowaś Maryjo» będziesz odmawiać następujące słowa: Dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas i świata całego. Na zakończenie odmówisz trzykrotnie te słowa: Święty Boże, Święty Mocny, Święty a Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem” (Dz 475-476). Tę podyktowaną przez Jezusa modlitwę, nazywaną niekiedy „koroneczką”, Faustyna często odmawiała. Chrystus zaś przypominał jej skuteczność: „Odmawiaj nieustannie tę koronkę, której cię nauczyłem. Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinę śmierci. Kapłani będą podawać grzesznikom jako ostatnią deskę ratunku; chociażby grzesznik był najzatwardzialszy, jeżeli tylko raz zmówi tę koronkę, dostąpi łaski z nieskończonego miłosierdzia Mojego” (Dz 687).

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 104

09.02.2016 11:37


105 Siostra Faustyna Kowalska

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 105

Sekretarki Miłosiernego Boga

W kolejnym widzeniu: „Przez odmawianie tej koronki podoba Mi się dać wszystko, o co mnie prosić będą. Zatwardziałym grzesznikom, gdy będą ją odmawiać, spokojem napełnię dusze, a godzina ich śmierci będzie szczęśliwa. Napisz to dla dusz strapionych: Gdy dusza pozna ciężkość swych grzechów, gdy się odsłoni duszy cała przepaść nędzy, w jakiej się pogrążyła, niech nie rozpacza, ale z ufnością niech się rzuci w ramiona Mojego miłosierdzia, jak dziecko w objęcia ukochanej matki. […] żadna dusza, która wzywała miłosierdzia Mojego, nie zawiodła się, ani nie doznała zawstydzenia. Mam szczególne upodobanie w duszy, która zaufała dobroci Mojej. Napisz: Gdy tę koronkę przy konających odmawiać będą, stanę pomiędzy Ojcem, a duszą konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny” (Dz 1541). Czwartym życzeniem Chrystusa było powstanie nowego zgromadzenia zakonnego. Celem jego zaistnienia ma być wypraszanie dla świata Bożego miłosierdzia, „jednanie ziemi z niebem i łagodzenie słusznego gniewu Bożego” (Dz 625) oraz obrona przed sprawiedliwością Bożą. Siostra Faustyna w czerwcu 1936 roku usłyszała od Jezusa: „Zgromadzenie to, Miłosierdzia Bożego, będzie w Kościele Bożym jako ul we wspaniałym ogrodzie, ukryte, ciche. Siostry jako pszczółki pracować będą, aby miodem karmić dusze bliźnich, a wosk ma płynąć na cześć Boga” (Dz 664). 9 czerwca 1935 roku zapisała: „Zesłanie Ducha Świętego. Wieczorem, jak szłam przez ogród, usłyszałam te słowa: Będziesz wypraszać z towarzyszkami swymi miłosierdzie dla siebie i świata. Zrozumiałam, że nie będę z Zgromadzeniu, w którym jestem obecnie” (Dz 435). Widzenia dotyczące tak nowego zgromadzenia, jak i konkretnego miejsca, w którym miałby znajdować się jego klasztor, powtarzały się. Ksiądz Sopoćko, postępując bardzo roztropnie, odradzał swej penitentce pochopne decyzje, z których

09.02.2016 11:37


Siostra Faustyna Kowalska Sekretarki Miłosiernego Boga

106

najradykalniejszą było wystąpienie ze swojego zgromadzenia, by natychmiast tworzyć nowe. W Dzienniczku znajduje się także konstytucja tej projektowanej wspólnoty. Nie jest ona jednak owocem widzeń ani zapisem konkretnych postanowień Chrystusa, ale stanowi wynik jej przemyśleń, których bazą była konstytucja obowiązująca ówcześnie w jej zgromadzeniu. Podczas widzenia, jakiego Faustyna doznała 27 czerwca 1937 roku, miała ujrzeć klasztor nowego zgromadzenia: „Obszerne i wielkie pomieszczenie, zwiedzałam każdą rzecz po kolei, widziałam, że wszędzie Opatrzność Boża dostarczyła tego, co było potrzeba. Osoby w tym klasztorze żyjące chodziły w sukniach świeckich na razie, lecz duch panował zakonny w całej pełni, i urządzałam wszystko tak, jak sobie życzył Pan” (Dz 1154). Wówczas miała także dostrzec trzy odcienie nowego zgromadzenia. Pierwsze stanowiły osoby, które będą „odosobnione od świata palić się będą w ofierze przed tronem Bożym i upraszać miłosierdzie dla świata całego” (Dz 1155). W drugim kręgu znajdowały się osoby, które modlitwę łączyły z czynem miłosierdzia, szczególnie broniły dzieci przed złym duchem. W trzecim zaś były osoby niezwiązane żadnym ślubem i swoim zasięgiem obejmowały cały świat. „Członek tego odcienia powinien przynajmniej jeden uczynek dziennie spełniać miłosierdzia, przynajmniej, a może ich być wiele, […] bo to jest potrójne wykonanie miłosierdzia: słowo miłosierne – przez przebaczenie i pocieszenie; drugie – gdzie nie możesz słowem, to modlić się – i to jest miłosierdzie; trzecie – uczynki miłosierdzia” (1158). Także w jednym z listów do ks. Sopoćki, z kwietnia 1936 roku, Faustyna zapewniała: „Widziałam zgromadzenie to, jego rozwój zewnętrzny i wewnętrzny z całą dokładnością. Wiele rzeczy nie jest mi tajne, czekam z cierpliwością godziny, która blisko jest,

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 106

09.02.2016 11:37


107 Siostra Faustyna Kowalska

38

Sekretarki Miłosiernego Boga

aby przystąpić do czynu. Nie lękam się niczego, bo wiem dobrze, że Bóg jest ze mną. […] Widzę jasno, że nie tylko będzie zgromadzenie żeńskie i męskie, ale widzę, że będzie wielkie stowarzyszenie osób świeckich, do którego mogą należeć i czynem przypominać miłosierdzie Boże, czyniąc miłosierdzie jedni drugim”38 (Ls 13-14). Miała widzieć także pierwsze śluby pierwszej wspólnoty nowego zgromadzenia. Zanotowała: „widziałam kapliczkę i w niej sześć sióstr, które przyjmowały Komunię św., której udzielał nasz spowiednik, ubrany w komżę i stułę. W kaplicy tej nie było ani ozdób, ani klęczników, po Komunii św. ujrzałam Pana Jezusa w takiej postaci, jako jest na tym obrazie” (Dz 613). Wtedy miał On pobłogosławić tak nowej wspólnocie zakonnej, jak i całej ojczyźnie. Ostatnim z wymienionych, jednakże obecnym we wszystkich poprzednich, jest życzenie Zbawiciela, by miłosierdzie Boże było na powrót znane i przyzywane w świecie. Na początku 1938 roku Faustyna usłyszała: „Otworzyłem Swe Serce jako żywe źródło miłosierdzia, niech z niego czerpią wszystkie dusze życie, niech się zbliżą do tego morza miłosierdzia z wielką ufnością. Grzesznicy dostąpią usprawiedliwienia, a sprawiedliwi w dobrym utwierdzenia. Kto pokładał ufność w miłosierdziu Moim, napełnię duszę jego w godzinę śmierci Swym Bożym pokojem” (Dz 1520). Podczas innego z widzeń Jezus miał powiedzieć: „Powiedz duszom, aby nie stawiały tamy Mojemu miłosierdziu we własnym sercu, które tak bardzo pragnie w nich działać. […] Dusze dążące do doskonałości niech szczególnie uwielbiają Moje miłosierdzie, bo hojność łask, które im udzielam, płynie z miłosierdzia Mojego. Pragnę, aby te dusze odznaczały się bezgraniczną Listy świętej siostry Faustyny, Kraków 2005, 13-14. (Skrót Ls).

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 107

09.02.2016 11:37


Siostra Faustyna Kowalska

ufnością w Moje miłosierdzie. Uświęceniem takich dusz Ja sam się zajmuję, dostarczę im wszystkiego, czegokolwiek będzie potrzeba dla ich świętości. Łaski z Mojego miłosierdzia czerpie się jednym naczyniem, a nim jest – ufność. Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma. Wielką mi są pociechą dusze o bezgranicznej ufności, bo w takie dusze przelewam wszystkie skarby Swych łask. Cieszę się, że żądają wiele, bo Moim pragnieniem jest dawać wiele, i to bardzo wiele. Smucę się natomiast, jeżeli dusze żądają mało, zacieśniają swe serca” (Dz 1577-1578). Z lektury Dzienniczka wynika, że Zbawiciel mówi Faustynie zarówno o miłosierdziu Bożym jako przymiocie Trójcy Świętej, jak i używa sformułowania „miłosierne Serce”, odnosząc je do swojej Osoby.

Sekretarki Miłosiernego Boga

108

Dzieło miłosierdzia Siostra Faustyna nie od razu zrozumiała i zaakceptowała swoją misję w dziele szerzenia miłosierdzia Bożego. Na początku Dzienniczka napisała: „od dziś nie istnieje we mnie wola własna” (Dz 374), następnie przekreśliła te słowa na znak przekreślenia woli własnej, to przez długi czas uważała, że musi być aktywną w przekazywaniu tego orędzia możliwie dużej grupie osób i realizowaniu kolejnych życzeń Chrystusa. Budziło to niekiedy sprzeciw ks. Michała Sopoćki, co znalazło wyraz w korespondencji. W liście z dnia 10 lipca 1936 roku do swej penitentki kapłan ten starał się przekonać ją do większej rozwagi i powtórnego przemyślenia swoich planów w tym zakresie. Pisał: „Z woli Bożej obecnie Siostra ma swego kierownika w Krakowie, któremu winna ze wszystkim się zwierzać i bez wyraźnego zezwolenia

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 108

09.02.2016 11:37


109 Siostra Faustyna Kowalska

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 109

Sekretarki Miłosiernego Boga

Jego na zewnątrz niczego nie przedsiębrać. Skoro nie zabrania i wyraźnie nie pozwala, nie wypada samej niczego się imać. […] Tylko w pełnieniu woli Bożej należy zachować wielki spokój i cierpliwość, zwalczając pośpiech i gorączkę. Święto Miłosierdzia Bożego, którego się domaga Pan Jezus przez Siostrę, będzie ustanowione bez udania się Siostry do Ojca Świętego, zresztą osobiste udanie się Siostry do Rzymu sprawy nie posunęłoby naprzód, a mogłoby nawet zaszkodzić. […] Co się zaś tyczy zgromadzenia, to ono również powstanie, jeżeli taka jest wola Boża. Według mnie na razie takie zgromadzenie musiałoby powstać bez Siostry, jako zgromadzenie diecezjalne, a potem dopiero Siostra może doń przejść, jako do już istniejącego. […] We wszystkich sprawach tu poruszonych potrzeba dużo i bardzo dużo pomocy Bożej, o którą winniśmy się modlić, a szczególnie potrzebna jest modlitwa Siostry. Modlić się zaś na razie Siostra może i w tych warunkach, w jakich się znajduje dotychczas” (Ls 49-51. 99. 129). Argumentowanie to pojawia się kilkakrotnie, zawsze jest prośbą o rozważenie pochopnie podjętych przez Faustynę postanowień. Dopiero pod koniec swojego życia Faustyna zrozumiała wolę Bożą w tym względzie. Zapisała: „imię moje ma być «ofiara»” (Dz 135, por. 923). Miała modlić się i cierpieć, wypraszając przez to łaski dla grzeszników. Czyniła zadość temu zadaniu bardzo ofiarnie. Poza wymienionymi już nowymi formami pobożności należy odnotować i nowennę przed świętem miłosierdzia, której zażyczył sobie Chrystus (w sierpniu 1937 roku) od swej sekretarki. „Pragnę, abyś przez te dziewięć dni sprowadzała dusze do zdroju mojego miłosierdzia, by zaczerpnęły siły i ochłody, i wszelkiej łaski, jakiej potrzebują na trudy życia, a szczególnie w śmierci godzinie. W każdym dniu przyprowadzisz do serca mego odmienną grupę dusz i zanurzysz je w tym morzu miłosierdzia

09.02.2016 11:37


Siostra Faustyna Kowalska Sekretarki Miłosiernego Boga

110

mojego. A ja te wszystkie dusze wprowadzę w dom Ojca mojego. Czynić to będziesz w tym życiu i w przyszłym. I nie odmówię żadnej duszy niczego, którą wprowadzisz do źródła miłosierdzia mojego. W każdym dniu prosić będziesz Ojca mojego przez gorzką mękę moją o łaski dla tych dusz. Odpowiedziałam: Jezu, nie wiem, jak tę nowennę odprawiać i jakie dusze wpierw wprowadzić w najlitościwsze Serce Twoje. – I odpowiedział mi Jezus, że powie mi na każdy dzień, jakie mam dusze wprowadzić w Serce Jego” (Dz 1209). W kolejnych dniach tejże nowenny Faustyna miała modlić się za: całą ludzkość, szczególnie grzeszników; dusze kapłańskie i zakonne; dusze pobożne i wierne; pogan i tych, którzy jeszcze nie znają Boga; heretyków; dusze ciche, pokorne i dusze małych dzieci; dusze, które szczególnie czczą miłosierdzie Boże; dusze czyśćcowe oraz dusze oziębłe. Modlitwa przyzywająca Bożego miłosierdzia miała być praktykowana przez Faustynę jako owoc rozważania męki Pańskiej szczególnie w godzinie Jezusowej śmierci. Chrystus pouczał ją: „O trzeciej godzinie błagaj Mojego miłosierdzia, szczególnie dla grzeszników, i choć przez krótki moment zagłębiaj się w Mojej męce, szczególnie w Moim opuszczeniu w chwili konania. Jest to godzina wielkiego miłosierdzia dla świata całego. Pozwolę ci wniknąć w Mój śmiertelny smutek; w tej godzinie nie odmówię duszy niczego, która mnie prosi przez mękę Moją…” (Dz 1320). To opuszczenie Jezusa rozważała też św. Małgorzata, tyle że jej Jezus polecał trwogę konania w Ogrójcu, a Faustynie – na krzyżu. W czasie innego widzenia Faustyna usłyszała: „Przypominam ci, córko moja, że ile razy usłyszysz, jak zegar bije trzecią godzinę, zanurzaj się cała w miłosierdziu Moim, uwielbiając i wysławiając je; wzywaj jego wszechmocy dla świata całego, a szczególnie dla biednych grzeszników, bo w tej chwili zostało

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 110

09.02.2016 11:37


111 Siostra Faustyna Kowalska

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 111

Sekretarki Miłosiernego Boga

na oścież otwarte dla wszelkiej duszy. W godzinie tej uprosisz wszystko dla siebie i innych; w tej godzinie stała się łaska dla całego świata – miłosierdzie zwyciężyło sprawiedliwość. Córko moja, staraj się w tej godzinie odprawiać drogę krzyżową, o ile ci na to obowiązki pozwolą; a jeżeli nie możesz odprawić drogi krzyżowej, to przynamniej wstąp na chwilę do kaplicy i uczcij moje serce, które jest pełne miłosierdzia w Najświętszym Sakramencie; a jeżeli nie możesz wstąpić do kaplicy, pogrąż się w modlitwie tam, gdzie jesteś, chociaż przez króciutką chwilę” (Dz 1572). W Dzienniczku można odnaleźć wiele zapisków dowodzących modlitwy ofiarowanej przez Faustynę w intencji podanej przez Jezusa lub własnej bądź ofiarowanej za bliźnich. Drugim zadaniem, które zlecił jej Chrystus, było spisywanie Jego słów. Pouczał ją: „Córko Moja, co ty piszesz? – Odpowiedziałam: piszę o Tobie, Jezu, o Twoim utajeniu w Najświętszym Sakramencie, o Twojej niepojętej miłości i miłosierdziu ku ludziom. I powiedział mi Jezus: – Sekretarko najgłębszej tajemnicy Mojej, wiedz o tym, że jesteś w wyłącznej poufałości ze Mną, twoim zadaniem jest napisać wszystko, co ci daję poznać o Moim miłosierdziu dla pożytku dusz, które czytając te pisma doznają w duszy pocieszenia i nabiorą odwagi zbliżać się do Mnie. A więc życzę sobie, abyś wszystkie chwile wolne poświęciła pisaniu” (Dz 1693). Ostatecznie Faustyna zrozumiała Boży plan względem siebie. Uczyniła z siebie ofiarę, miłą Bogu, za zbawienie grzeszników. Wycofała się z prób realizacji żądań Chrystusa, zgadzając się z wolą Zbawiciela, by być tą, która spisuje i przekazuje orędzie miłosierdzia, innym pozostawiając jego wypełnienie. Jako pokusę odczytała też chęć i próby opuszczenia własnego zgromadzenia, by tworzyć nowe.

09.02.2016 11:37


Siostra Faustyna Kowalska Sekretarki Miłosiernego Boga

112

Zbawiciel nazywał Faustynę nie tylko sekretarką Bożego miłosierdzia, ale także apostołką, narzędziem, szafarką, powierniczką i wstawienniczką, a także świętą. Sam objawiał się jej jako Król miłosierdzia, który niebawem przyjdzie jako Sędzia sprawiedliwy. Jednocześnie żądał od swej sekretarki, by ta głębiej poznawała Jego miłość do człowieka grzeszącego, przez co pełniej zrozumie Jego miłosierdzie. Zanotowała Jego następujące pouczenie: „Córko Moja, pragnę, aby serce twoje było ukształtowane na wzór miłosiernego Serca Mojego. Miłosierdziem Moim musisz być przesiąknięta cała” (Dz 167, por. 229). W czasie innego widzenia, usłyszała: „Powiedz, że miłosierdzie jest największym przymiotem Boga”39. „Wszystkie dzieła rąk Moich są ukoronowane miłosierdziem” (Dz 301). Siostra Faustyna kilkakrotnie pisała, że Boże miłosierdzie nie ma granic. Jezus opisywał wielkość tego przymiotu Bożego, przyrównując je do morza, przepaści lub wprost mówił, że jest ono niezgłębione. W marcu 1937 roku Faustyna napisała: „Jezus każe mi odprawić nowennę przed świętem miłosierdzia i dziś mam zacząć o nawrócenie świata całego i o poznanie miłosierdzia Bożego. – Aby wysławiła wszelka dusza dobroć Moją. Pragnę zaufania od swych stworzeń, zachęcaj dusze do wielkiej ufności w niezgłębione miłosierdzie Moje. Niechaj się nie lęka do Mnie zbliżyć dusza słaba, grzeszna, a choćby miała więcej grzechów niż piasku na ziemi, utonie wszystko w otchłani miłosierdzia Mojego” (Dz 1059). Jego ogrom ma uzmysłowić człowiekowi, że zawsze może on odwrócić się od swego grzechu, który jest obrazą Boga i zwrócić się do Niego. Jezus powtarzał: „Serce moje jest przepełnione miłosierdziem wielkim dla dusz, a szczególnie dla biednych grzeszni39 Ks. M. Sopoćko rozwija tę myśl Jezusa i buduje swoją definicję miłosierdzia Bożego. Por. M. Sopoćko, Miłosierdzie Boga w dziełach Jego, t. 4, Paryż 1967, s. 13-14.

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 112

09.02.2016 11:37


113 Siostra Faustyna Kowalska

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 113

Sekretarki Miłosiernego Boga

ków” (Dz 367), a podczas innego widzenia: „nie znajdzie żadna dusza usprawiedliwienia, dokąd nie zwróci się z ufnością do miłosierdzia Mojego” (Dz 570). Jest ono jedynym ratunkiem dla człowieka i ludzkości, która by ocalić siebie, winna się w nim zanurzyć (Dz 206). Mistyczka miała być tą, która ma grzeszników przyprowadzać do zdroju łaski i przez posługę której prawda o tym przymiocie Bożym będzie ponownie znana całemu światu. W czasie jednego z widzeń Zbawiciela, powiedział jej: „Odmawiaj nieustannie tę koronkę, której cię nauczyłem. Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinę śmierci. Kapłani będą podawać grzesznikom jako ostatnią deskę ratunku; chociażby był grzesznik najzatwardzialszy, jeżeli raz tylko zmówi tę koronkę, dostąpi łaski z nieskończonego miłosierdzia mojego. Pragnę, aby poznał świat cały miłosierdzie moje; niepojętych łask pragnę udzielać duszom, które zaufają mojemu miłosierdziu” (Dz 687). Chrystus zapewniał też swą sekretarkę, że świat cały dopóty nie odzyska swojego spokoju, dopóki „nie zwróci się do źródła miłosierdzia” (Dz 699). Pouczał: „Zapisz te słowa, córko Moja, mów światu o Moim miłosierdziu, niech pozna cała ludzkość niezgłębione miłosierdzie Moje. Jest to znak na czasy ostateczne, po nim nadejdzie dzień sprawiedliwy. Póki czas niech uciekają się do źródła miłosierdzia Mojego, niech korzystają z Krwi i Wody, która dla nich wytrysła” (Dz 848). Pomocą człowiekowi w odkryciu i umocnieniu swej ufności do Boga mają być wspomniane powyżej nowe formy pobożności, których praktykowania życzył sobie Jezus. Podobnie jak dwom poprzednim swym sekretarkom również Faustynie Jezus mówił, jak bardzo boleje nad niewiernością dusz konsekrowanych, wzywając je równocześnie do odnowy i poprawy życia. „Najboleśniej rani Moje serce niewierność duszy

09.02.2016 11:37


szczególnie przeze Mnie wybranej, te niewierności są ostrzami, które przebijają serce Moje” (Dz 367). Wprawdzie w pismach s. Faustyny pojawia się motyw Serca Jezusa, które kocha człowieka, jednakże termin ten poprzedzony był często określeniem najmiłosierniejsze lub wyjaśniony jako źródło miłosierdzia. Miłość Boga ma przejawiać się w Jego miłosierdziu. Siostra Faustyna napisała: „Miłosierdzie jest kwiatem miłości; Bóg jest miłością, a miłosierdzie jest Jego czynem, w miłości się poczyna, w miłosierdziu się przejawia” (Dz 651). Ono jest największym przymiotem nie tylko Syna Bożego, ale całej Trójcy Świętej, co stanowi pewną nowość w teologii miłosierdzia XX wieku.

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 114

09.02.2016 11:37


ZAKOŃCZENIE Łaska Boża czeka na każdego z nas Dzieło miłosierdzia, które Bóg czyni przez posługę Kościoła i wybranych osób, wciąż trwa. Współcześnie nadal są powoływani nowi ludzie do kontynuacji tej wielkiej pracy, ponieważ wciąż rozwija się Królestwo Boże na ziemi, a „nowa Pięćdziesiątnica” Kościoła dopiero nadchodzi. Dopiero uczymy się dostrzegać elementy tego wielkiego planu zbawiania człowieka i ratowania ludzkości, odnajdując i umieszczając kolejnych powołanych przez Boga uczniów niczym kamienie mozaiki obok siebie, by zachwycić się wyłaniającym się obrazem miłosiernego Boga, który konsekwentnie nam się objawia, starając się dotrzeć ze swoją łaską do każdego, nawet największego grzesznika. Mam nadzieję, że przedstawione postaci ludzi miłosiernego Boga, jak ich nazywam, a przede wszystkim oddanie głosu w tej książce samemu Jezusowi oraz im samym jako świadkom zaufania Jezusowi Miłosiernemu stało się inspiracją do rozwoju osobistej pobożności miłosierdzia, a także własnych poszukiwań duchowych, sięgnięcia po kolejne publikacje, jak na przykład dzienniki poszczególnych osób, które ukonkretniać będą zaledwie

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 227

227

09.02.2016 11:37


wspomniane tu osoby, ich postawy zawierzenia i podejmowane dzieła apostolskie. Najlepszym zakończeniem dla tej książki będzie niekończące się podejmowanie przez czytelników własnych zobowiązań w duchu miłosierdzia Bożego – czy to związanych z określonymi instytucjami Kościoła, czy indywidualnych, apostolskich, duchowych, modlitewnych – owocujących wzrostem ufności do Boga bogatego w miłosierdzie.

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 228

09.02.2016 11:37


Spis treści WSTĘP Niezwykły plan Boży względem świata. . . . . . . . . . . . . . . . . 5 Wykaz skrótów. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 9 I. ORĘDOWNICZKI NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSA. . . . . . . . . . . . 11 1. Siostra Małgorzata Maria Alacoque . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 15 2. Rozalia Celak. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 35 II. SEKRETARKI MIŁOSIERNEGO BOGA. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 45 1. Siostra Maria Benigna Konsolata Ferrero . . . . . . . . . . . . . . . . 53 2. Siostra Maria Józefa Menéndez. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 69 3. Siostra Faustyna Kowalska. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 91 III. APOSTOŁOWIE MIŁOSIERNEGO BOGA . . . . . . . . . . . . . . . . . . 1. Ksiądz Michał Sopoćko . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 2. Siostra Helena Majewska. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 3. Ludmiła Roszko . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

115 117 147 173

IV. PAPIEŻE MIŁOSIERDZIA. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 201 1. Jan XXIII. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 203 2. Paweł VI. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 207 3. Jan Paweł II. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 213 4. Benedykt XVI. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 217 5. Franciszek. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 221 ZAKOŃCZENIE Łaska Boża czeka na każdego z nas. . . . . . . . . . . 227 Bibliografia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 229

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 239

09.02.2016 11:37


Zdrój miłosierdzia mojego został otwarty…

ks. Michał Damazyn

Lista pomocników Boga, którzy przekonują świat o Jego miłości, jest długa i wciąż otwarta. Wśród nich są znani wszystkim: s. Faustyna, ks. Michał Sopoćko, papieże: Franciszek, Jan Paweł II, a także osoby mniej znane, jak s. Maria Benigna Konsolata Ferrero, s. Józefa Menéndez czy Rozalia Celak.

Ludzie miłosiernego Boga

Niewątpliwą zaletą tej książki jest to, że autor nie komentuje objawień, ale dosłownie przekazuje słowa samego Jezusa, które są konkretnymi propozycjami dla wszystkich. Zachęta Jezusa skierowana do Jego ludzi ma w sobie tak ogromną dynamikę, że jest w stanie przenieść czytelnika razem z jego monotonną codziennością w rejony Bożego miłosierdzia, które nadaje życiu sens i znaczenie.

…nikogo nie wyłączyłem. Jezus

Ks. Michał Damazyn – ur. w 1976 r., ksiądz diecezji bydgoskiej, doktor teologii, wykładowca i duszpasterz akademicki, socjoterapeuta, autor publikacji z zakresu teologii duchowości i historii najnowszej.

www.edycja.pl

605A_Ludzie milosiernego_inside.indd 240

09.02.2016 11:37

Profile for Edycja Świętego Pawła

Ludzie miłosiernego Boga  

Lista Bożych pomocników, którzy przekonują świat o Jego miłości, jest długa i wciąż otwarta. Autor nie komentuje objawień, ale dosłownie pr...

Ludzie miłosiernego Boga  

Lista Bożych pomocników, którzy przekonują świat o Jego miłości, jest długa i wciąż otwarta. Autor nie komentuje objawień, ale dosłownie pr...

Profile for edycja