Issuu on Google+

Nr 1 | Luty 2014

wszystko co dobre dla ciała i ducha

foto: wegannerd.blogspot.com

1


Słowo od MeLasek Elo, elo Paniom i Panom! Z niebywałą przyjemnością, a zaszczyt mnie kopnął spory, chcę Panie i Panów przywitać w pierwszym wydaniu e-magazynu pod szyldem Eco Friendly Crew. Tadam! Pomysłodawczynią e-gazetki jest Ruda – to Ona zajęła się całą oprawą graficzną, posklejaniem wszystkiego w jedną całość… To Ona tak naprawdę napracowała się najwięcej ;-) Cieszy mnie to ogromnie, po pierwsze, ponieważ przedsięwzięcie to jest kolejnym dowodem na to, że marzenia się spełniają (i nie są tylko dla dzieci - kto tak myśli, ten osioł) – wy2

dajemy własny magazyn. WOW! Cieszy mnie to ogromnie, po raz drugi, ponieważ z magazynem ruszamy w miesiącu urodzinowym – 13.02.2014 MELASA obchodzi swoje drugie urodziny! Magazyn uważam za gotowy do czytania, rozsyłania i lajkowania! :-) Niech Wam czasem nie przyjdzie do głowy, by chować go przed innymi w przeglądarkowych zakładkach! Co to, to nie! A mój entuzjazm potęguje doborowe towarzystwo, w szeregach którego, przyszło mi pisać. Mamy tu samych fantastycznych Ludzi, których łączy pasja do życia i pracy (to jest możliwe). Nikt z przypadku się tu nie znalazł!


O czym będziemy pisać? O tym, jaką to frajdą wielką jest być Twórcą, a nie tworzywem. Będzie o zdrowiu fizycznym, czyli o żywności, o związkach odżywczych, o sporcie, o tym, co robić, by cieszyć się wzorową kondycją. Będzie o zdrowiu psychicznym, czyli o tym, jak nie zwariować od nadmiaru tego zdrowia fizycznego. Będzie kulturalnie, artystycznie, modowo (bynajmniej nie sieciówkowo). Będą konkursy, gry, zabawy i swawole. A wszystko po to, by umilić Wam czas. Chcemy wepchnąć się drzwiami i oknami w Wasz napięty grafik i skłonić do przeznaczenia czasu na relaks! Jesteśmy stworzeni do tego, by się cieszyć, by szczęśliwymi być, a tak mało czasu przeznaczamy na przyjemności. Koniec z tym.

Jako, że pierwszy numer wydajemy początkiem roku (chociaż na to zawsze jest właściwa pora), z radością wielką chcę przekazać Wam najserdeczniejsze życzenia. Nie będą ani długie ani wydumane, a proste i treściwe. Życzę Wam, byście wobec każdego rozpoczynającego się dnia, żywili tak ogromne nadzieje na zmiany na lepsze, jak w pierwszy dzień każdego Nowego Roku. No to startujemy! Lyda

sklepmelasa.pl 3


ZDROWIE I ROZWÓJ

6. Tak dla życia!

COŚ NA ZĄB

RELAKS

28. Uzależniające czipsy z jarmużu z cynamonem

34. Street art/street fight: koniec rewolucji?

12. Dieta Bezglutenowa

30. Rozgrzewająca, gęsta zupa pomidorowa z jarmużem i kokosem

37. Więcej niż teatr – Barakah, czyli błogosławieństwo

14. Czy dieta bezglutenowa pomaga schudnąć?

32. Dip, sos na zimno z jarmużu i awokado

40. DIY

10. Jarmuż - co dobrego da Tobie

42. 5 niezbędnych akcesoriów rowerowychna zimę

16. Oliwa z oliwek - eliksir długowieczności? 18. Kilka słów na temat uzdrawiania 20. Joga 23. Ajurweda

MODA

46. BY ORIANNE - Fashion. Music. Lifestyle. 48. Sztuka buta

Skład i oprawa graficzna: rudzik-rudzik.tumblr.com

4

POMAGAMY

52. Kocie adopcje


ZDROWIE I ROZWÓJ

5


Tak dla życia! Niejedzenie mięsa w naszej Rodzinie zapoczątkowała moja Mama. Pewnego dnia powiedziała, że nie będzie jadła, bo zwierzęta to nasi młodsi bracia, których nie wolno zabijać. Dała nam jednak wybór, nie narzucała nic. Niedługo po tym, poszłyśmy w Jej ślady. Temat zdecydowanie od strony etycznej nas interesował. Zaczęłyśmy więcej widzieć. Otworzyłyśmy oczy na cierpienie tych istot, dowiedziałyśmy się, że czują podobnie do ludzi, że cierpią, że ich świadomość jest o wiele wyższa niż nam się wydaje. Zdrowie nie miało wówczas żadnego większego znaczenia, to znaczy, nie łączyłyśmy niejedzenia mięsa ze zdrowiem bądź chorobą. Teraz wiem, że to był pierwszy krok w stronę zdrowego stylu życia. Zaczęłam pracować w sklepie ze zdrową żywnością w Krakowie, gdy mia6

łam 19 lat. Okazało się, że temat jest niezmiernie bliski memu sercu, że cieszy mnie taka praca. Wciąż nie rozumiałam jednak, dlaczego miałabym wydawać więcej na jedzenie. Jednocześnie tłumacząc Klientom, o co biega z tymi certyfikatami i czemu morele bez siarki są lepsze od tych z siarką, robiłam zakupy w supermarkecie. Duże zakupy. Zazwyczaj na cały tydzień. Przygotowywałam sobie karteczkę z produktami, których potrzebuję i ładowałam je do koszyka. Dużo czasu musiało upłynąć, gdy poczułam tak naprawdę, jak dużą wartość ma dla mnie zdrowe pożywienie. Zaczęło się od kupowania pojedynczych produktów, ot tak, bo mi smakowały. Potem coraz więcej. Aż w końcu warzywa i owoce kupowałam tylko i wyłącznie tam. Gdy wprowadziłam do jadłospisu niepaloną kaszę gryczaną, jaglaną, brązowy ryż, mleka ro-


ślinne, stała się istna rewolucja. Mama z wielkim zdziwieniem patrzyła jak powoli otwieram się na przeróżne smaki, a do tej pory byłam wielkim niejadkiem. Zakochałam się w zdrowej żywności. Krok drugi. Nie jest tak, że tylko i wyłącznie, że jem produkty z MELASY, kupuję również w konwencjonalnych sklepach. Co prawda jest to tylko kilka wybranych produktów, ale są. Dążę do tego, by jeść 100% BIO. Pomyślicie sobie, że mówię te wszystkie rzeczy po to, by Was zachęcić, byście przyszli do MELASY. Nie mylicie się. Dzięki temu ja mam co jeść, w co się ubrać i gdzie mieszkać. Ale, możecie wierzyć lub nie, przede wszystkim zachęcam Was do zdrowego trybu życia ze zwykłej troski. Co polecam, gdy Ktoś ma ochotę na coś słodkiego? Jabłko albo pomarańczę, banany też słodkie mamy.

Wszystko musi być w równowadze. Gdybym nie kierowała się ideą, MELASA by nigdy nie powstała. Ekologiczne warzywa/owoce – takie, które zgodnie z naturą zostały stworzone, nie podsypywane czy pryskane były żadnymi świństwami, takie, które nasi Dziadkowie uprawiali, takie, których smak jest smakiem dzieciństwa, gdy boso po sadzie się biegało i czereśnie prosto z drzewa zrywało, takie, które moc witamin i minerałów mają w sobie, takie, które są prawdziwe. Takie, które powinny być w każdym sklepie, ale że człowiek już nie jest najważniejszy, a pieniądz, w specjalistycznych sklepikach muszą być sprzedawane. Dobrze, że nie spod lady. Moje życie się bardzo zmienia, odkrywam, co tak naprawdę ma dla mnie największe znaczenie. I wiecie co odkryłam? Że najważniejsza je- ►

7


stem ja sama. Moje dobre samopoczucie, mój spokój wewnętrzny, moje bezpieczeństwo, moje zdrowie. Jak ważna jestem sama dla siebie? Czy jestem na tyle ważna, by podawać swojemu organizmowi ekologiczne pożywienie? Czy moje ciało jest nic nie warte i mogę jeść byle co? Mogę traktować się jak śmietnik? Otóż uważam, że mój organizm jest absolutnie fantastyczny. Jest posłuszny, zawsze robi to, czego zapragnę. Jest bardzo mądry, zawsze wszystko analizuje, chce wiedzy, wiadomości. Jest dobrym obserwatorem, potrafi mówić, ale i wysłuchać, gdy trzeba. Zachodzi w nim mnóstwo procesów w każdej sekundzie. Cały czas stara się, by wszystko grało, bym czuła się dobrze. A gdy coś nawala, daje mi znać, że mam się nim zająć. Jak mogłabym źle traktować kogoś, kto tyle pracy wkłada w to, bym była zdrowa? A więc zakładając, że kocham swój organizm i mam jednocześnie świadomość, jakim syfem jest jedzenie ogólnodostępne, co zrobię? Zjem na kolację dziś sałatę strzępiastą z pomidorkami koktajlowymi albo może krem z dyni zrobię. O co mi tym razem chodzi?

Ja doskonale rozumiem, że straszenie chorobami Was nie przekonuje. Że zdrowe jedzenie działa anti-aging też nie. To, że ma mnóstwo wartości odżywczych, że się one dobrze wchłaniają w organizmie też Was nie obchodzi. Przecież zdecydowana większość z Was jest piękna i młoda i o starości nie myśli nic a nic. A przecież choroby, które dotykają osoby starsze nie są regułą, nie taka kolej losu jak to się ładnie mówi. Można być zawsze pełnym energii, radosnym i zdrowym. To nie bujda. Nasze pokolenie jest dużo słabsze od naszych Rodziców i Dziadków. ALE NASZE POKOLENIA MA DOSTĘP DO WIEDZY. Nasze pokolenie wie, że istnieje prawdziwa żywność, wie, że w sklepach jest naszpikowane chemią dziadostwo. Nasi Dziadkowie nie mieli wyboru - jedli tylko zdrową żywność, bo taką sobie sami wyhodowali. My musimy dokonać wyboru - tak dla życia czy tak dla raka, cukrzycy, chorób serca i innych. Kochasz siebie? Bo ja kocham i mam zamiar troszczyć się o siebie i swoich najbliższych. Pozdrawiam, L. ■

O to, by potraktować siebie jako kogoś wyjątkowego, kto zasługuje na wszystko co najlepsze.

sklepmelasa.pl 8


9


mniam! Przyjeżdża co wtorek. Wpada na chwilkę i zaraz znika. Jest piękny, okazały, kusi. Na jego widok uśmiech na twarzy każdego człowieka się maluje. O kim mowa? O jarmużu. Ten to dopiero ma powodzenie :-) Krótko, treściwie i na temat – jarmuż to bomba odżywcza. Niedoceniony, rzadko uprawiany, zapomniany. Całe szczęście, że ludziska coraz bliżej natury chcą żyć i coraz więcej babcinych warzyw jeść, bo obok jarmużu, na salony powróciły takie warzywa jak: pasternak, biała i czarna rzepa czy brukiew.

Jarmuż – jak rośnie, gdzie, i co musi znosić: Jarmuż to warzywo kapustne o bardzo małych wymaganiach. Nie je10

st wybredny co do rodzaju gleby, w której przyszło mu rosnąć, nie lubi jedynie terenów podmokłych, kwaśnych, piaszczystych. Jest zimnolubny - rośnie nawet przy kilkunastostopniowych mrozach pod śniegiem. Nasz klimat mu zatem bardzo odpowiada. I to jest według mnie jego największa zaleta – zimą, gdy mało krajowych warzyw i owoców może pojawić się na stole, a nasze organizmy domagają się, ba są wręcz spragnione czegoś zielonego, jarmuż daje radę! Bardzo dobrze się przechowuje = spokojnie wytrzymuje w lodówce nawet przez tydzień (sprawdzone przez Rudą MeLaskę). Jarmużu często używa się jedynie do dekoracji potraw ze względu na brak wiedzy na temat jego wartości prozdrowotnych…


Jarmuż – co dobrego da Tobie: Witamina C Naturalnie spożywana witamina C (wystrzegaj się syntetycznych tabletek, bo są mało lub wcale przyswajalne) jest nieocenionym dobrem dla naszego układu odpornościowego. Chcesz być zdrowy i nie dać się przeziębieniom? Wcinaj witaminę C w każdych ilościach! Dodatkowo wit. C poprawia krzepliwość krwi, osłabia uboczne działanie toksycznych leków, chroni przed chorobami serca, wspomaga gojenie się ran.

Witamina E Witamina młodości! Hamuje procesy starzenia się. Bardzo ważna witamina dla kobiet – pomaga jajnikom prawidłowo pracować oraz lepiej znosić dolegliwości związane z menopauzą. Panowie, Wam też jest potrzebna! Chociażby po to, by zachować właściwą strukturę i odpowiednie funkcjonowanie tkanki mięśniowej!

Witamina K Oczywistym jest, że zwiększa krzepliwość krwi. Ale co jeszcze? Okazuje się, że wspiera prawidłowe funkcjonowanie nerek – a z tym często dosyć kiepsko. Dobrze działa też na kości i pracę jelit.

Kwas foliowy Wspomaga i odżywia tworzenie się nowych komórek, poprawia witalność, zwiększa odporność na substancje toksyczne. Niezbędny dla kobiet w ciąży!

Wapń Buduje kości i zęby – to jego główne zadanie i niezmiernie ważne!

Fosfor 80% fosforu jest magazynowane w kościach i zębach, jednak dodatkowo bierze udział np. w procesach przemiany materii.

Żelazo Spełnia ogromnie ważną rolę w transportowaniu tlenu po organizmie – dotlenia komórki! A w praktyce daje nam energię i siły! Naturoterapia na talerzu! Więc nie opowiadaj Człowieku, że go nie lubisz, że Ci się nie chce ruszyć z domu, by go kupić! Jesteś to winien swojemu organizmowi! Zajarmużowania! :-) P.S. Na stronach z przepisami znajdziecie pyszne pomysły z jarmużem w roli głównej. Ja polecam przede wszystkim jeść go na surowo, co by w czasie obróbki termicznej nie stracił swoich wartości! Szejk, szejk z bananami, jabłkami i tym, co lubicie najbardziej! :-) ■

sklepmelasa.pl 11


Dieta bezglutenowa Jesteś chory na celiakię? Masz nieCzym właściwie jest gluten? tolerancję glutenu? Nic nie nie marJest to białko roślinne występujące tw! Wyeliminowanie glutenu z diety w ziarnach: pszenicy, jęczmienia może wprowadzić same pozytywne i żyta. Nie brzmi groźnie. Jednak to zmiany w Twoim samopoczuciu. Co tylko pozory. Gluten może być jedną więcej, nikt glutenu z przyczyn wielu grojeść nie powinien, źnych chorób, które więc nie jesteś sam! oficjalnie nic z gluteNie każdy cierpi tak nem nie mają wspójak Ty po zjedzeniu lnego. Za mało się pszennego chleba. Ale mówi o bezpośredmasz nad resztą przenim wpływie pożywagę – Ty już wiesz, wienia na nasze zdroże gluten szkodzi, wie. Dlaczego medyinni jeszcze nie. Pocyna konwencjonalra więc im o tym pona tak rzadko łączy wiedzieć :-) te dwie sprawy…? Przekreślony kłos na opakRuda od miesiąca nie Jaki jest Twój stan? owaniu daje gwarancję, że je glutenu i cukru. Sporządź listę wszyprodukt jest bezglutenowy Efekt? Ma więcej enstkich swoich dolegliergii, chęci do wszystkiego, więcej wości, z dokładnymi informacjami pracuje, nie jest ciągle zmęczona. o częstotliwości i długości ich wystęOpłaca się! powania. Możesz opisywać również

12


sytuacje, w których się źle poczujesz – wtedy łatwiej będzie Ci odnaleźć ich przyczynę. Obserwuj również dokładnie stan swojej skóry. Jeśli: Twoje jelita szwankują – czujesz często bóle, mdłości, masz wzdęcia, zaparcia, jesteś często zmęczony, osłabiony, masz huśtawki nastrojów, bóle głowy, migreny, nerwobóle, a nawet bóle kręgosłupa – sprawdź, czy Twoje ciało nie reaguje przypadkiem negatywnie na gluten… Mamy pomysł! (Co prawda zaczerpnięty z bloga Pepsi Eliot, ale trzeba korzystać z wiedzy Koleżanek :-))

Program: 60 dni BEZ GLUTENU Podejmij wyzwanie – nie jedz glutenu przez 60 dni razem z MeLaskami. ☺ Zrezygnuj z pszenicy, żyta, jęczmienia, orkiszu, również owsa (chyba, że na produkcie jest adnotacja o tym, że jest bezglutenowy). ☺ Czytaj dokładnie wszystkie etykiety, bardzo często gluten stano-

Mąka gryczana 500g ok. 10zł

wi śladowe ilości, ale tych również unikamy! ☺ W Twoim jadłospisie niech znajdują się: kasza gryczana (lepsza niepalona), kasza jaglana, ryż, kukurydza, soja, fasole, amarantus, quinoa, tapioka, wszystkie warzywa. ☺ Jakich mąk możesz używać? Gryczanej, kokosowej, migdałowej, jaglanej, ryżowej, z kasztanów jadalnych, z pestek dyni, z ciecierzycy… Dużo tego! ☺ Najtrudniej będzie Ci pewnie zrezygnować z pieczywa. Spróbuj zastąpić je waflami ryżowymi czy kukurydzianymi. Spróbujesz? Więcej o programie. Dołącz do nas! :-)

Płatki z quinoa 500g ok. 25zł

P.S. Sprawdźcie ciekawostkę przygotowaną dla Was przez Panią Dietetyk. ►

sklepmelasa.pl 13


Czy dieta bezglutenowa pomaga schudnąć?

W mojej praktyce dietetyka coraz częściej pojawia się temat diety bezglutenowej, ale nie tylko wtedy, gdy dotyczy to chorych na celiakię, lecz także osób z nadwagą. Okazuje się, że podobno taki sposób odżywiania, jest doskonałym pomysłem na dietę wspomagającą odchudzanie. Być może dlatego właśnie stał się on tak popularny wśród gwiazd, takich jak Miley Cyrus, Gwyneth Paltrow czy Victoria Beckham. Jak to działa? Niektórzy eksperci twierdzą, że nie ma korelacji pomiędzy dietą bezglutenową i utratą masy ciała. Dlaczego więc jest tak modna wśród osób dbających o utrzymanie zgrabnej sylwetki? Powodem tego może być fakt, że ten rodzaj diety oferuje nowy sposób 14

kontroli tego, co się je, a to z kolei pozwala kontrolować zawartość kaloryczną produktów, co w konsekwencji prowadzi do zrzucania zbędnych kilogramów. Trzeba jednak wiedzieć że, nie zawsze spożywanie produktów bez glutenu jest gwarancją utraty masy ciała. Wraz z zapotrzebowaniem, wzrosła ilość specjalistycznych sklepów, oferujących szeroki wybór produktów spożywczych dla osób cierpiących na celiakię, jednak nie wszystkie są niskokaloryczne. Przekąski i słodycze z przekreślonym kłosem nie gwarantują pożądanej skuteczności! Ponadto, często są nafaszerowane chemicznymi dodatkami, które z całą pewnością, nic dobrego do naszego organizmu nie wnoszą.


Jem bez glutenu Odżywianie bez glutenu jest znacznie bardziej skomplikowane niż mogłoby się wydawać. „Jem bez glutenu” nie oznacza wyłączenia z diety tylko pieczywa czy makaronu, gdyż gluten można znaleźć w składach większości przetworzonych produktów (tych powinniśmy unikać). Dieta bez glutenu wymusza więc ciągłego czytania etykiet i składu żywności, którą chcemy skonsumować. Trzeba być czujnym :-)

Oczywiście niezaprzeczalnie, spore ograniczenie kalorii oznacza szybką utratę kilogramów, a unikanie ciężkostrawnych produktów, które zawierają gluten, także wpływa na poprawę sprawności fizycznej.

Rezultaty stosowania diety bezglutenowej Fani tej diety mówią o niesamowitych wynikach: szczuplejsze uda, płaski brzuch i znaczący wzrost energii. Należy jednak pamiętać, że jedzenie bez glutenu jest stosowane leczniczo, a nie jako dieta odchudzająca. Dlatego nie można naukowo potwierdzić tego, czy faktycznie korzystnie wpływa na zmniejszenie masy ciała.

Aspekt negatywny Unikanie glutenu jest dość trudne, zwłaszcza kiedy jesteśmy w podróży i chcemy coś zjeść, kiedy jesteśmy zaproszeni na przyjęcie albo idziemy do Babci na urodziny… bo w tym ostatnim przypadku odmowa choćby nawet małego kawałka ciasta może się dla nas kiepsko skończyć :-) ■

Aspekt pozytywny Żywienie bez glutenu kieruje nas w stronę świadomego wyboru zdrowszej żywności i zmusza do przygotowywania dla siebie i swojej rodziny bardziej zbilansowanych kalorycznie posiłków.

Agata Cantini-Lipińska sklepmelasa.pl/dietetyk-radzi

15


Oliwa z oliwek - eliksir długowieczności? Oliwa z oliwek to podobno „eliksir długowieczności”. Prześwietlmy ją spożywczo i kosmetycznie…

Kuchnia Najlepsze oliwy są oznaczone jako EXTRA VIRGIN, innych nie opłaca się kupować, bowiem filtracja pozbawia je wartości odżywczych. Extra Virgin oznacza, że nie są rafinowane, nie były poddane żadnej obróbce chemicznej, a jedynie mechani16

cznej. Mimo, że znalazłam informacje o tym, że kilkakrotne tłoczenie oliwek już nie jest praktykowane, to byłabym przezorna i poszukała na etykiecie dodatkowo: „pierwsze tłoczenie”. Używam jej do wszystkiego. Tak bardzo uwielbiam jej smak, że polewam oliwą wszystko, co tylko można polać ;-) Czy wolno tak robić? Są różne zdania. Znalazłam bardzo rozbieżne informacje co do zalecanej


dziennej porcji, ale optymalnym rozwiązaniem będą średnio 2-3 łyżki. Oliwę dodaję do wszystkich sałatek, polewam nią ziemniaki, fasolkę szparagową, dodaję do zup, duszę na niej warzywa (jak to bestialsko brzmi ;)). Sporną sprawą jest smażenie. Spotkałam się z różnymi opiniami. Na początku długi czas byłam przekonana, że nie wolno na niej w ogóle smażyć, jednak od prawdziwych smakoszy oliwy dowiedziałam się z kolei, że można smażyć, ale nie w głębokim tłuszczu. Zakładając, że smażenie samo w sobie jest niezdrowe, to przyjmijmy, że ewentualnie można na niej szybciutko coś podsmażyć. Ale bardzo króciutko!

Kosmetyka Oliwa zasłynęła również w kosmetyce. Ma niesamowicie dobry wpływ na naszą skórę, nadając jej gładki, zdrowy wygląd. Dzięki zawartości witaminy E działa odmładzająco, dzięki witaminie F chroni skórę przed utratą wilgoci. Wspaniale na-

Oliwa z oliwek BIO 500ml ok. 36zł

Fantastyczne właściwości oliwy: • jest bardzo dobra dla naszego serca, układu krwionośnego • obniża poziom złego cholesterolu • zawiera mnóstwo antyoksydantów, wobec czego działa aniaging • jest źródłem witamin A, E, D i K • zawiera kwas oleinowy, który przeciwdziała zachorowaniom na astmę (odnotowuje się niską zachorowalność na tę chorobą w krajach Basenu Morza Śródziemnego) • wyrównuje poziom cukru we krwi - doskonała dla diabetyków

daje się do kąpieli, maseczek, peelingów, może zastępować balsam do ciała. Szczególnie dobrze się naoliwić tuż po kąpieli… Dla mojej suchej skóry oliwa z oliwek to świetny kosmetyk :-) Jedynym mankamentem jest jej specyficzny zapach, ale do tego też można się przyzwyczaić. ■

Oliwa z oliwek 500ml ok. 27zł

sklepmelasa.pl 17


Kilka słów na temat uzdrawiania Wokół tzw. „uzdrawiania” narosło w naszej kulturze wiele stereotypów i uprzedzeń. W powszechnym podejściu uzdrowiciel to jest ktoś, kto uzdrawia stosując techniki szeroko określane jako niekonwencjonalne. Gros społeczeństwa traktuje takie działania mające na celu poprawę zdrowia i samopoczucia jako zwykłą szarlatanerię, a osoby z nich korzystające za zwykłych naiwniaków, dających się nabić w butelkę. W kulturze Zachodu powszechne uznanie budzi jedynie zawód lekarza, jego status skarbnicy wiedzy na temat zdrowia ciała i psychiki ludzkiej, wiedzy – dodajmy – niedostępnej zwykłym zjadaczom chleba. Z kolei ktoś taki, jak uzdrowiciel i jego raczej mało tradycyjne metody, budzić mogą nieufność – przede wszystkim u tych, dla których jedyną prawdą o człowieku

18

i jego zdrowiu jest ta mieszcząca się w ramach racjonalnego porządku diagnoz i farmakologii. W świecie Zachodu medycyna konwencjonalna i niekonwencjonalna to wciąż dwa zupełnie oddzielne, wręcz wrogie wobec siebie światy. Zamiast współpracować i zmierzać ku lepszemu poznaniu ludzkiego ciała oraz psychiki, tkwią w nieustannym sporze. Lekarze nie traktują poważnie uzdrawiania, niezwykłe przypadki powrotu do zdrowia swoich pacjentów po skorzystaniu z metod niekonwencjonalnych przypisują efektowi placebo, albo samoistnej remisji.

Samoświadomość a uzdrawianie Z mojego doświadczenia wynika, że każde ciało potrafi uzdrowić się


samo. Wystarczy jedynie stworzyć ny medycyna najczęściej tylko mu odpowiednie ku temu warunucisza symptomy, nie dociera natoki oraz odczytać wiadomość jaka miast do ich przyczyny, do sedna stoi za chorobą. Bo większość chosprawy. Niestety jeżeli choroba już rób to informacja, list od ciała się pojawiła to jest to najwyższa i podświadomości o tym, że nie dopora na odczytanie zawartej w niej puszczamy do siebie trudnych emowiadomości i rozpoczęcie wewnęcji, nie chcemy się z czymś skonfrotrznej podróży, która będąc drogą do ntować, czy po prostu sobie czesamopoznania będzie jednocześnie goś uświadomić. Ci, którzy już zdedrogą uzdrowienia. Często wystarcydują się na cza uświado“Lecząc choroby w sposób spotkanie z uzmienie sobie drowicielem, konwencjonalny medycyna blokowanych często chcą wieprzez lata najczęściej tylko ucisza rzyć, że uzdroemocji – smutsymptomy, nie dociera wiciel w cudowku, złości, żalu ny sposób spow- natomiast do ich przyczyny, – i ich uwoloduje, że nagle nienie z ciała, do sedna sprawy.” wyzdrowieją, albo uświadoa ich problemy się rozwiążą, jak za mienie sobie niezdrowych przekodotknięciem czarodziejskiej różdżki. nań, które odbierają nam siłę i wolę Wyobrażają sobie taki proces jako do życia. Nie jest to łatwa podróż bierny, zupełnie niezależny od nich i u każdego przebiega ona inaczej, samych, a jedynie od niezwykłych ale właśnie ona poszerza nasze zroumiejętności uzdrowiciela. zumienie tego kim jesteśmy i po co Cuda niewątpliwie się zdarzają i co tu jesteśmy. do tego nie mam żadnych wątpliKiedy uzdrowiciel – ja wolę słowo wości, ale moim zdaniem na tzw. obserwator – poprzez swoje ciało cud trzeba być gotowym, a nawet przekazuje wyższe wibracje klienna niego zapracować. To jest trochę towi, wtedy właśnie to wszystko, co tak, jak z ludźmi, którzy wygryzablokowane, zduszone ma szansę wają ogromne kwoty w loteriach, wydostać się na powierzchnię i wtpo czym je tracą w przeciągu kilku edy zaczynają się dziać prawdziwe lat i zostają całkowitymi bankrucuda. Proces uzdrawiania nie zależy tami, bez grosza przy duszy, bo i nigdy nie zależał tylko od uzdronajwidoczniej nie byli gotowi na wiciela – jest to spotkanie dwóch takie bogactwo. Na uzdrowienie istot posiadających wolną wolę, dlateż trzeba być gotowym. Mówiąc tego wola i gotowość na głęboką wprost, samo otrzymanie np. dużej zmianę potrzebna jest zarówno dawki energii nie rozwiąże naz jednej jak i z drugiej strony. ■ szych problemów, jeżeli nie pójdzie za tym zmiana świadomości. Lecząc Ula Miklasiewicz-Ziomek choroby w sposób konwencjonalkujata@op.pl 19


JOGA Sposób na zachowanie zdrowia, witalności i dobrego samopoczucia Życie współczesnego człowieka wypełnione jest milionami stresogennych bodźców. Nasze oczy nieustannie karmione są reklamami z ulicznych bilboardów, neonów i mediów. Nasze uszy niemal nieprzerwanie narażone na przyjmowanie hałasów

“Często nie zdajemy sobie sprawy, że nasze ciało zapisuje i utrwala w pamięci wszystkie najdrobniejsze doznania, których później bardzo trudno się pozbyć.” ulicznych, nachalnej muzyki w centrach handlowych oraz głośnych reklam, płynących z radia lub telewizji. Wszystkie zmysły i mózg zmu20

szone, są odbierać oraz przetwarzać ogrom zbędnych informacji, co raz szybciej bijącego pulsu planety, którą zamieszkujemy. Ciało i umysł nie pozostają na to obojętne. Pod wpływem emocji i bodźców zewnętrznych, nieświadomie napinamy mięśnie. Gdy zdarza nam się rozpoznać uczucie dyskomfortu w ciele, próbujemy się rozluźnić, jednakże mimo to, negatywne emocje osadzają się w ciele na dłużej, usztywniając nas i blokując. Często nie zdajemy sobie sprawy, że nasze ciało zapisuje i utrwala w pamięci wszystkie najdrobniejsze doznania, których później bardzo trudno się pozbyć. Przykładowo, dochodzi do zwichnięcia stawu. Mimo wyleczenia, zostaje


w nas uczucie niepewności i podświadomie chronimy to miejsce. Jest to swoista pamięć ciała zwana Life Impression czyli Odcisk Życia. Dotyczy on wszystkich struktur naszego ciała zbudowanych z tkanki łącznej, która posiada „pamięć” zachowującą doświadczenia danej osoby. Stąd właśnie biorą się późniejsze przykurcze mięśni, sztywność stawów a z czasem całych partiiciała. Przez lata narażamy się na stałe, nieświadome napięcia, tracąc przy tym wiele cennej energii, która źle użyta powoduje, że zaczynają dokuczać nam choroby o podłożu psychosomatycznym. Do tego dołącza się stres, z którym przychodzi nam żyć niemal każdego dnia. Warto zatem dążyć do bezpiecznego uwalniania złych wzorców przetrzymywanych w naszym ciele. Taka przemiana powinna iść w parze z odkrywaniem coraz głębszych pokładów własnej osobowości. Wspaniałą i bardzo wszechstronną techniką zapobiegania i usuwania skutków blokad, jest praktyka hatha jogi. Joga jest wywodzącym się z Indii rodzajem uniwersalnego psychofizycznego treningu. W tradycji indyjskiej joga pozwalała na harmonijny rozwój ciała, umysłu i duszy. Zgodnie z powiedzeniem „w zdrowym ciele zdrowy duch” zakładała, że poprzez świadomą pracę z ciałem, można polepszyć zarówno stan zdrowia fizycznego

jak i sprawność umysłu, zyskać dobre samopoczucie, równowagę emocjonalną, pewność siebie, a także rozwój sfery duchowej. Na zachodzie, system ten stosunkowo niedawno zyskał szersze poparcie i popularność. Jego skuteczność na orgnizm człowieka potwierdziły i rozpowszechniły prowadzone w XX i XXI w badania naukowe, w efekcie których joga została oficjalnie zaliczona do komplementarnych metod zwalczania stresu. Udowodniono, że praktyka jogi wyraźnie podnosi poziom kwasu gamma-aminomasłowego, którego niedobór prowadzi do depresji i zaburzeń lękowych. Ponato zaobserwowano pozytywne oddziaływanie asan w leczeniu konkretnych schorzeń.

Badania wykazały, że praktyka jogi: • regeneruje siły fizyczne i psychiczne, • zwiększa odporność na stres, • wzmacnia układ immunologiczny, • poprawia pamięć i koncentrację, • obniża ciśnienie krwi, • opóźnia procesy starzenia, • poprawia percepcję zmysłową, • pomaga rzucić nałogi i pozbyć się złych nawyków, • zapewnia harmonijną budowę ciała i utrzymuje je w zdrowiu, • zwiększa siły obronne i zdolności adaptacyjne człowieka, • pomaga zbudować i pielęgnować zdrowe nawyki.

► 21


Popularność jogi w świecie naukowym stale rośnie. Do badań nieustannie włączają się prestiżowe ośrodki medyczne w wielu państwach. W Indiach joga od dawna używana jest jako narzędzie do leczenia różnych schorzeń. B.K.S. Iyengar, (największy współczesny nauczyciel jogi, który uleczył m. in. Yehudiego Menuhina z poważnej choroby kręgosłupa) opracował i udostępnia swoim uczniom formy

ASAN – specjalnych pozycji ciała, leczących konkretne dolegliwości. Warto dodać, że nieustannie praktykujący Gurui B.K.S. Iyengar, obchodził w zeszłym miesiącu 95. rocznicę swych urodzin. Jest żywym świadectwem pozytywnego wpływu jogi na ludzkie życie. Szerzej o korzyściach płynących z praktykowania poszczególnych asan w kolejnych artykułach. ■

Emilia Figurniak Z wykształcenia mgr. Sztuki. Dyplomowana nauczycielka jogi, m.in. metodą Iyengara. Praktykuje od 1996r. Od dziecka zorientowana na tematy związane z ziołolecznictwem oraz kontakt człowieka z naturą. www.jogapodgorze.pl www.centrumraj.pl

22


AJURWEDA Ajurweda jest tradycyjną, indyjską Ajurweda jest nie tylko wiedzą o żymedycyną naturalną. Potocznie pociu człowieka, ale przede wszystkim daje się, że ma ona ok 3 tys lat lub sposobem życia. więcej, jednak pierwszym namacaDzięki niej możemy nauczyć się jak lnym dowodem na istnienie spójdbać o zdrowie, jak je zachować oraz nego systemu leczniczego jakim jest jak rozwijać uważność i samoświaajurweda jest dopiero Charaka Samdomość, by dostroić się do życia w hahita i Suśruta Samhita (niecałe 2 tys rmonii z naturą (cykle dnia, pory rolat). Ajurweda to medycyna wglądowa, ku, itd.). Jednym z założeń ajurwedy tzn. że nie skupia się na badajest to, że My oraz świat wokół nas niach naukojesteśmy wza“Ajurweda to medycyna wych, ale wykojemnie powiąrzystuje wgląd wglądowa, tzn. że nie skupia zani. To powiąm e d y t a c y j n y się na badaniach naukowych, zanie wyjaśnia i uważność w cakoncepcja 5 żyale wykorzystuje wgląd łościowym lewiołów, mówiąmedytacyjny i uważność czeniu i diagnoca, że wszystko zowaniu. we wszechśww całościowym leczeniu iecie powstaje i diagnozowaniu.” Częścią ajurwez 5 elementów: dy jest bardzo złożony system anapowietrza, przestrzeni, ognia, wody, tomii i fizjologii, który opiera się na ziemi. koncepcji 3 dosz (vata, pita, kaAjurweda skupia się na właściwopha), ukazujący szerokie spektrum ściach konkretnych żywiołów i ich działania i funkcjonowania owych przejawie zarówno w świecie w któenergii oraz sposobu ich równorym żyjemy jak i organizmie człoważenia. wieka. Zrozumienie tej zależno- ► 23


ści daje nam dobre fundamenty do długiego, zdrowego i harmonijnego życia. Ajurweda różni się od medycyny akademickiej całościowym spojrzeniem na człowieka, co jest niezwykłe pożyteczne w przypadku pojawienia się choroby. Unikalny sys tem opisu praw rządzących naszym ciałem, daje głębokie zrozumienie funkcjonowania naszego organizmu. Dosze to energie, których nie możemy zobaczyć i dotknąć. Ich obecność oraz natężanie w ciele wpływają na nasz wygląd i emocje, nadając ciału charakterystyczne właściwości i jakości. Vata, pita oraz kapha formułują się z 5 żywiołów. Vata powstaje z połączenia elementu powietrza i przestrzeni a jej cechy to lekki, zimny, szorstki, mobilny, zmienny. Pita jest połączeniem elementu po wietrza i ognia, a jej cechy to lekki, wilgotny oraz gorący. Kapha jest połączeniem elementu wody oraz ziemi, i cechuje ją ciężkość, statyczność, zimno, wilgoć, oleistość i ociężałość. Dosz, ponieważ są energiami nie widać, natomiast możemy zobaczyć ich przejaw w ciele: silna lub delikatna budowa ciała, konkretny kolor oczu lub włosów, mocne lub słabe trawienie, upodobania, tendencje umysłowe itp. Dosze odpowiadają za wszelkie funkcje w ciele od formułowania się komórek ciała po… wszystko: pracę układów krwionośnego, ner24

wowego, trawiennego, mięśniowego itp. Naszym ciałem zarządzają wszystkie 3 dosze, ale występują one w różnych proporcjach. Ich naturalny rozkład (a dokładniej mówiąc naturalny rozkład właściwości opisujący każdą z dosz) nazywamy prakriti – to pierwotny, naturalny stan, z którym przychodzimy na świat. Prakriti może ulec zmianie pod wpływem różnych czynników zewnętrznych jak np.: środowisko w którym dorastamy, klimat, dieta, rodzaj aktywności fizycznej lub jej brak, itp. Dla zachowania zdrowia i równowagi psychofizycznej idealnie było by utrzymać pierwotny stan (prakriti) w równowadze. Wszelkie zaburzenia na poziomie dosz przyczyniają się do powstawania choroby. Osoby typu vata są szczupła, mają delikatną sylwetkę, suchą skórę, włosy oraz paznokcie. Ich oczy również są suche w kolorze szarym, szaroniebieskim lub czekoladowym. Włosy mają tendencję do przesuszania się, są ciemne, mocno kręcone czasami tylko lekko falowane. Osoby vata są kreatywne, z dużą fantazją oraz bardzo aktywne i lubiące zmiany. Ponadto spontaniczne, spostrzegawcze, mają dobrą ale krótką pamięć. Z reguły są nieśmiali, raczej introwertyczni, brak im pewności siebie, mają dużo obaw i lęków. Osoby typu pita są średniej budowy, a ciało mają dobrze i proporcjonalnie zbudowana. Mają gładką cerę z tendencjami do zaczerwienienia, pieprzyków, trądziku, wysypek oraz


stanów zapalnych skóry. Włosy z reguły mają cienkie, proste, w rudym kolorze czasami blond lub brąz. Zbyt dużo doszy pita w organizmie często przejawia się zbyt wczesnym łysieniem lub siwieniem. Oczy u tego typu ludzi są zielone lub intensywnie niebieskie. Personalnie są to osoby tolerancyjne, pewne siebie, uwielbiające się uczyć i poznawać nowe rzeczy. To doskonali liderzy. Pita bywają agresywne i zachłanne. Osoby typu kapha mają mocną i silną budowę ciała z tendencjami do nadwagi. Dzięki żywiołowi wody, który u kaphy dominuje, posiadają dużą elastyczność, ich skóra jest błyszcząca, nawilżonaoraz długo sprę-

żysta i jędrna. Oczy mają duże, niebieskie lub ciemno brązowe, z białymi błyszczącymi białkami. Włosy mocne, grube, falowane, w kolorze ciemny brąz. Uwielbiają gorąco i suchy klimat. Apetyt u osób kapha jest umiarkowany, ale trawienie wolne. Z reguły są to osoby sympatyczne, kochające, przyjacielskie, można im zaufać. To typowi domatorzy i zbieracze, którym ciężko pozbyć się starych, niepotrzebnych rzeczy. Nie lubią zmian, mają tendencję do depresji i obniżonego nastroju. Dosze krążą w naszym ciele wpływając na rozmaite funkcje. Zewnętrzne czynniki takie jak pogoda, klimat, energia ludzi z którymi się sty- ►

25


kamy, zła dieta, siedzący lub zbyt aktywny tryb życia, brak snu, przejadanie się itp. wpływają na zmiany poziomu dosz w organizmie. Jak pisałam wcześniej, ludzki organizm (czyli tworzące go dosze) posiada te same właściwości, co otaczający go świat. Np. gorące lato, ostre przyprawy wpłyną na zwiększenie jakości gorąca w ciele, wietrzna zimna pogoda zwiększy suchość, sztywność, mobilność. Deszczowa pogoda i nabiał zwiększą wilgoć i chłód. „Podobne wzmaga podobne” dlatego aby zrównoważyć zaburzoną dosze, należy wprowadzić działanie które będzie miało właściwości przeciwne do zaistniałych. W gorący dzień, stosujemy chłodne kąpiele oraz chłodne (ale nie zimne) napoje, w deszczową pogodę (wilgoć) zastosujemy dietę,

Agnieszka Wielobób Nauczycielka jogi, współwłaścicielka szkoły jogi w Krakowie, pasjonatka ajurwedy. Prowadzi warsztaty kulinarne i seminaria jogi i ajurwedy. Pisze bloga o ajurwedzie, jak również felietony dla magazynu JOGA czy portali JogaSutry.pl i Joga ABC. Strona i blog Agnieszki: www.ajurwedawkuchni.pl Strona Pracowni Jogi: www.joga-krakow.pl

26

która osuszy organizm czyli użyjemy ostrych rozgrzewających przypraw. Ajurweda jest bardzo obszerną nauką, która oferuje wiele sposobów jak zachować zdrowie, zwiększyć energię i cieszyć się życiem. Zrozumienie, tego że anatomia i fizjologia wg ajurwedy opiera się na koncepcji humorów (dosz), zrozumienie zależności między światem, a człowiekiem, oraz otwartość, uważność, ale przede wszystkim zdrowy rozsądek pozwolą to zdrowie zachować lub przywrócić. ■


COŚ NA ZĄB

27


UZALEŻNIAJĄCE CZIPSY Z JARMUŻU Z CYNAMONEM

Dobrze jest coś przegryźć. Przed komputerem, do herbaty, napoju, ot tak po prostu, oczywiście dobrze jest coś podgryzać przy piwie. Możemy rzecz jasna podjadać ziarna, suszone owoce, albo możemy podjadać... czipsy. Ale nie byle jakie! Żadne tam zwyczajne, kupne, tłuste nafaszerowane chemią. Warto zrobić zdrowe czipsty samej/samemu. Polecam czipsy z jarmużu. Są tak pyszne, że po pierwszej porcji od razu myśli się o następnej, więc bez skrupułów przygotuj tych porcji więcej. Jeśli nie zjecie wszystkiego, śmiało przechowuj czipsy z jarmużu w lodówce, w zamknietym opakowaniu. Będą pyszne przez kolejne, parę dni. 28

Osoba, która wpadła na domowe czipsy z jarmużu wiedziała co robi i przydałoby się odznaczyć ją wielkim orderem. Czipsy z jarmużu nie dość, że bardzo zdrowe (bo o szalonych właściwościach jarmużu nie trzeba przypominać) są po prostu genialne. Możesz przygotować je na różne sposoby; z odrobiną soli morskiej, z ostrą papryką lub na słodko. Wybrałam ten ostatni wariant. Połączenie słodkiego syropu z cynamonem to chyba moje ulubione.


Co będzie potrzebne: ♥ liście jarmużu (duża garść) ♥ łyżka stołowa słodkeigo syropu (golden syrup, domowy syrop z cukru trzcinowego, melasa, sok z agawy) ♥ sok z połowy małej cytryny ♥ 3/4 łyżeczki cynamonu (można mniej, ja uwielbiam cynamon) ♥ szczpyta soli morskiej ♥ łyżka oliwy

ZACZYNAMY! ♥ Rozgrzej piekarnik do 170 stopni. ♥ Jarmuż umyj i osusz. ♥ Potargaj liście na mniejsze kawałki i usuń grube, nieprzyjemne “żyłki” ♥ W misce dokładnie wymieszaj słodki syrop z cynamonem, sokiem z cytryny, solą i oliwą. ♥ Przełóż jarmuż do miski i zacznij potrząsać miską tak, by liście zanurzyły się w słodkim sosie i całe się nim pokryły. ♥ Przygotuj blachę do pieczenia i wyłóż ją papierem do pieczenia. ♥ Poukładaj jarmuż na blaszce, tak by listki nie leżały zbytnio na sobie. ♥ Piecz około 5-10 minut. Sprawdzaj czy czpispy zrobiły się chrupkie.* *Kiedy piekłam czipsy po raz pierwszy użyłam starego piekarnika gazowego. Temperatura była wysoka, więc czipsy zrobiły się w mig. Przy piecykach gazowych należy sprawdzać stan czipsów, by jarmuż się nie spalił. Jeśli masz piecyk z możliwością nawiewu nagrzej go do 140 stopni.

Susz czipsy gorącym powietrzem ok. 10 minut. ♥ Gotowe czipsy powinny z łatwością, same odchodzić od papieru. ♥ Smacznego!

wegannerd.blogspot.com 29


Rozgrzewająca gęsta zupa pomidorowa Z jarmużem i kokosem Zupa pomidorowa to moja ulubiona. Ta musi być gęsta i po prostu nie ma innej możliwości - musi być zrobiona ze świeżych pomidorów, inaczej nie wyjdzie taka doba. Warto kupić też świeżego kokosa. Sprawi, że danie nabierze rajskiego, karaibowego charakteru. Chili i imbir nadają zupie ostrego smaku. Oczywiście mleczka w kokosie nie było dużo. Jeśli chcecie, można taką zupę rozbielić mlekiem kokosowym z puszki. Mnie wystarczyły duże soczyste wióry kokosowe pływające w zupie. Mniam! Pyszne, chrupiące 30

i jednocześnie lekko łagodzące ostrość potrawy. Co będzie potrzebne: ♥ 8 dużych świeżych pomidorów ♥ 2 cebule ♥ upieczona główka czosnku ♥ szczypta imbiru ♥ szczypta chilli ♥ szczypta cynamonu ♥ cukier ♥ sól ♥ pieprz ♥ jarmuż ♥ kokos ♥ oliwa


Zabieramy się do pracy! ♥ Główkę czosnku w całości wrzuciłam do piekarnika. Najlepiej zrobić to podczas pieczenia czegoś innego. Pieczony czosnek jest bardzo aromatyczny i wyśmienicie słodki i ah !najlepszy! ♥ Umyłam pomidory i pokroiłam na kawałki. Jestem leniem, nie sparzyłam ich i nie obrałam ze skórki. ♥ Cebule obrałam i pokroiłam w kostkę.

♥ Dodałam garść posiekanego drobno jarmużu (około 2 liście), ale można zastąpić go dużą ilością natki pietruszki. ♥ Zupę jeszcze raz zagotowałam posoliłam i popieprzyłam do smaku. ♥ Wlałam niedużą, ale zawsze podkręcającą smak, ilość mleka prosto z kokosa (około 1/2 szklanki). ♥ Podawałam z dużymi wiórami kokosowymi. Mniam!

♥ Do garnka nalałam oliwy i rzuciłam cebule. Od czasu do czasu mieszałam. ♥ Dodałam pokrojone pomidory i przykryłam. Niech pomidory zmiękną i rozpadną się podczas duszenia. ♥ Dodałam przyprawy: szczyptę ostrej chilli, pół łyżeczki cynamonu i pół łyżeczki suszonego imbiru, pół łyżeczki cukru. ♥ Dodałam chyba z 4 ząbki upieczonego czosnku. ♥ Kiedy pomidory zmiękną należy je zmiksować na krem w blenderze. ♥ Następnie przelałam wszystko przez sitko. Zupa jest bardziej kremowa i ma gęstą cudną konsystencję. No i tak pozbyłam się skórek z pomidora i ewentualnych pestek. Jeśli zupa jest za gęsta, można rozcieńczyć ją wodą. 31


Dip, sos na zimno z jarmużu i awokado Sos z jarmużu i awokado. Ma super lekką konsystencję. Nadaje się jako dip do dań z grilla, pasta na kanapkę, sos do RAW sałatki itp.

♥ Jarmuż umyj, podrzyj i usuń najgrubsze łodygi. Wrzuć do pojemnika do blenderowania.

Co będzie potrzebne: ♥ 2 dorodne gałęzie jarmużu

♥ Awokado przekrój na pół, usuń pestkę, pokrój i dodaj do reszty.

♥ awokado

♥ Dolej kilka łyżek oliwy z oliwek.

♥ parę gałązek pietruszki

♥ Dopraw szczyptą soli i ząbkiem czosnku.

♥ oliwa ♥ sól ♥ czosnek

32

♥ Umyj pietruszkę i dodaj do jarmużu.

♥ Wszystko zmiksuj zostawiając widoczne kawałki jarmużu.


RELAKS

33


STREET ART / STREET FIGHT: KONIEC REWOLUCJI?

Czasami kondycja świata przyprawia mnie o takie mdłości, że nie potrafię dokończyć drugiej porcji szarlotki. Banksy Banksy i jedna z jego pacyfistycznych prac.

34

Warto na samym wstępie zaznaczyć, że street art to nie to samo, co wandalizm, choć ze względu na często nielegalnie metody powstawania jest z nim utożsamiany. Jakkolwiek trudno z pełną odpowiedzialnością jasno wskazać granicę pomiędzy street artem a wandalizmem, to granica ta istnieje, a wyznacza ją z jednej strony poziom artystyczny ulicznych malowideł, a z drugiej ich przekaz. Dla niektórych to oczywiście za mało, bo street art wchodząc w przestrzeń miejską, tak czy inaczej ingeruje w znajomy, swojski krajobraz – nieważne jak bardzo szary, przeźroczysty w swym braku znaczeń czy też zawłaszczony przez reklamę by on nie był, ważne, że podważenie tego, co znajome już samo w sobie może być zagrożeniem. A dodać trzeba, że to właśnie naruszenie jest istotą i, być

może, najprostszą definicją sztuki ulicy (czy sztuki ulicznej). W końcu tym, co łączy rozmaite jej odmiany (od graffiti przez stencil art po różnego rodzaju instalacje) jest ingerencja w zastaną rzeczywistość na poziomie estetycznym oraz na poziomie generowania znaczeń. Ten pierwszy dotyczy zmiany czysto wizualnej, w tym drugim chodzi o przekaz – najczęściej krytyczny wobec oficjalnie promowanych i dominujących wizji świata oraz modeli życia. Ulica wydaje się idealnym miejscem do walki o świadomość społeczną, o czym chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Najlepszym na to dowodem jest ilość rozmaitych reklam, billboardów, plakatów sprzedających marznia o lepszym życiu, które jest na wyciągnięcie ręki – wystarczy kupić nowy samochód, plazmę, szampon lub za-


głosować na daną partię w wyborach: jeden gest i świat – nasz świat – będzie lepszy. Wiele prac street artu – tego zaangażowanego społecznie – powstaje właśnie z niezgody na tego typu komunikaty. Przypominają wirusy powodujące pęknięcia w spójnych konstrukcjach przygotowanych przez speców od marketingu i wizerunku. Podważają sens marzeń sprzedawanych przez wielkich producentów i znane marki. W ulicznej walce artyści występują przeciwko korporacjom, przywódcom państw i ich imperialistycznym zapędom. Ważnym elementem zaangażowanego street artu są też działania proekologiczne czy w obronie

Oczywiście zaangażowane politycznie i społecznie prace stanowią tylko część zjawiska określanego mianem street artu. Cała reszta skoro nie broni się na poziomie wyższego celu i idei, której ma służyć, musi bronić się estetycznie. Na szczęście władze dużych miast – także w Polsce – coraz częściej decydują się na współpracę twórcami street artu. Zamiast walczyć z artystami, oddają im część miejskiej przestrzeni, gdzie ci mogą działać już zupełnie legalnie. Niektórzy idą o krok dalej i zamawiają konkretne prace u konkretnych grafficiarzy. Murale na blokach czy fasadach kamienic to coraz powszechniejsza, także nad Wisłą, praktyka

Praca polskiego artysty działającego pod pseudonimem Edward Abramowski, który w taki oto sposób postanowił wyrazić swój sprzeciw wobec kampanii reklamowej dezodorantu Axe, którą uznał za seksistowską.

praw człowieka. Często nielegalne bądź półlegalne metody, prowadzą jednak do celu, który w tym przypadku wydaje się absolutnie uświęcać środki.

odświeżania miejskiego krajobrazu i – co warto zaznaczyć – proces ten dokonuje się już całkowicie zgodnie z prawem. ► 35


www.etamcru.com

Mural polskiego duetu Etam Cru na bloku w Sofii (Bułgaria). Street Art przebył więc długą drogę, został przynajmniej częściowo oswojony i zaakceptowany. Nie jest już wyłącznie domeną artystycznej i społecznej dywersji. Tam, gdzie to konieczne, oczywiście wciąż działa z ukrycia i zaskoczenia, ale jedną nogą jest już na salonach, w muzeach, galeriach i prywatnych zbiorach kolekcjonerów sztuki współczesnej. Te coraz bliższe relacje z mainstreamem mają oczywiście swoje dobre, jak i złe strony. Pojawia się coraz większe i chyba coraz bardziej uzasadnione

ryzyko, że w ślad za prawnym przyzwoleniem, społeczną akceptacją i artystyczną modą, pójdzie utrata niezależności twórców i osłabienie potencjału krytycznego ich prac. Na szczęście niezależnie od liczby graffiti i murali powstających obecnie na zamówienie dużych firm, koncernów i znanych marek, trudno póki co wyobrazić sobie taką sytuację, by na ulicach zabrakło miejsca na głos sprzeciwu, na prawdziwą artystyczną i światopoglądową niezależność. ■

Placebo www.placebostudio.wordpress.com www.facebook.com/PlaceboStudio 36


WIĘCEJ NIŻ TEATR – BARAKAH, CZYLI BŁOGOSŁAWIEŃSTWO Teatr Barakah to na krakowskiej mapie teatralnej miejsce nienowe i nowe zarazem. Nienowe dlatego, że Teatr ma już dziesięć lat, swoją wierną publiczność i kilka nagród zdobytych na ogólnopolskich festiwalach, nowe natomiast dlatego, że pod koniec zeszłego roku zyskał nową siedzibę przy ulicy Paulińskiej 28. Widzom teatralnym ta lokalizacja nie powinna być obca, gdyż przed kilku laty działał tu inny teatr – Łaźnia Nowa – zanim nie przeniósł się z Kazimierza do Nowej Huty. Teatr Barakah to autorska inicjatywa dwóch absolwentek krakowskiej PWST Any Nowickiej i Moniki Kufel, które w wypełnionej wydawałoby się po brzegi kulturalnej i artystycznej przestrzeni Krakowa znalazły dla swojej wizji teatru osobne miej-

sce. Wszystko zaczęło się od wspólnej pracy nad monodramem Szafa w wykonaniu Moniki Kufel, który reżyserowała Ana Nowicka. Repertuar Teatru stanowią z jednej strony mało w Polsce znane i rzadko (lub wcale) wystawiane teksty: Statek dla lalek Mileny Marković, Klinika dobrej śmierci Jacka Getnera czy Damska toaleta Rodolfo Santany, a z drugiej utwory dobrze znanych, cenionych i rozpoznawalnych dramatopisarzy jak Hanoch Levin (Szyc, Królowa wanny) i Martin McDonagh (Jednoręki ze Spokane). W tym towarzystwie to właśnie Levin wyrasta na najważniejszego autora Teatru Barakah. W przeciągu trzech ostatnich lat Ana Nowicka wyreżyserowała w prowadzonym przez siebie Teatrze dwa spektakle wg jego tekstów i w obydwóch przypadkach ►

SZYC - Monika Kufel, Karol Śmiałek fot. Lukasz Popielarczyk

37


38

odniosła sukces. Szyc zdobył kilka ważnych nagród na ogólnopolskich festiwalach, w tym za reżyserię, muzykę (dla Renaty Przemyk) i nagrodę aktorską dla Karola Śmiałka za rolę Czerhesa. Z kolei Królowa wanny będąca kompilacją tekstów kabaretowych Levina to premiera, którą Teatr Barakah inaugurował działalność

tów, pozwala z optymizmem spoglądać w przyszłość i zachęca do tego, by przyjrzeć się bliżej temu nowemu miejscu na krakowskim Kazimierzu. Zwłaszcza, że teatr ten to obecnie coś więcej niż tylko scena, widownia i spektakle. Paulińska 28 to adres, który powinni zapamiętać nie tylko widzowie.

swojej nowej sceny i zarazem nowej siedziby przy Paulińskiej 28. Bardzo dobre przyjęcie spektaklu przez krakowską publiczność i recenzen-

Teatr Barakah to również miejsce otwarte na (i dla) innych artystów – kabaretowych, stand-upowych, performerów, muzyków, jednym słow-


em wszystkich tych, którzy mają pomysł i twórczą pasję, aby go zrealizować. Z drugiej strony to otwarcie wiąże się także z rozszerzeniem kulturanej oferty. Oprócz działającego już od dłuższego czasu Dramatorium – cyklu scenicznych czytań dramatu, prozy i poezji – w nowej siedzibie narodziły się zupełnie nowe projekty i nowe przestrzenie działalności: filmowe, muzyczne, związane ze sztukami plastycznymi i teatrem tańca. Raz w tygodniu odbywają się tematyczne pokazy filmowe w ramach Akademii Filmowej Barakah, poprzedzone prelekcją, a zakończone wymianą opinii po seansie. Do tego cotygodniowe koncerty (Muzyczna Wieża Ciśnień) i wystawy fotografii, grafik i malarstwa, a także teatr tańca pod kierunkiem wybitnej tancerki i choreografki Iwony Olszowskiej. Wkrótce pełną parą ruszy też kawiarnia ArtCafe. Bogata i naprawdę zróżnicowana propozycja kulturalna Teatru Ba-

rakah robi wrażenie. Można by wręcz przypuszczać, że oprócz talentu i ciężkiej pracy potrzeba było tu też sporo szczęścia. Być może, w końcu Barakah znaczy tyle, co błogosławieństwo. ■

LZ www.teatrbarakah.com 39


W każdej szafie znajdzie się choć jedna rzecz, która od roku nie była z niej wyciągana. Ja znalazłam tunikę. Cienka bawełna, zimny brąz. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że jest na mnie już za duża i źle się układa. Zaczęłam więc się zastanawiać, co mogłabym

z nią zrobić. Pierwszym pomysłem, na jaki wpadłam, było jej zwężenie, ale obawiałam się, że może stracić swój fason. Zresztą jestem początkującą krawcową i mogłabym jeszcze ją tylko zepsuć, a tego nie chciałam. Podpatrzyłam więc na jednym z blogów jak dziewczyna z męskiej koszuli zrobiła sobie spódnicę ołówkową. I to był strzał w dziesiątkę! W pasmanterii kupiłam czarną gumkę i wzięłam się za przeróbkę. Efekty możecie zobaczyćobok.

Co potrzeba?

Jeżeli materiał jest cienki lub ma tendencję do strzępienia się, zawijamy go na dwa razy.

DIY

Gumka - ja wybrałam szeroką na 1cm.

Ile tej gumki? Wystarczy, że zmierzysz sobie obwód i odejmiesz od niego 5-10 cm.

Krok 1. Rozłóż tunikę na płasko. W wybranym miejscu przetnij materiał w linii prostej. Polecam zaopatrzenie się w dobre nożyczki, aby nie postrzępić materiału.

Krok 2. Overlockiem lub po prostu ściegiem zygzakowym proponuję obrobić krawędzie na linii cięcia.

Krok 3. Zamiast używania szpilek, można materiał zaprasować na zakładkę.

Krok 4. Szyjemy ściegiem prostym, pamiętając, żeby zostawić miejsce na wprowadzenie do zakładki gumki.

Krok 5. Gumkę najlepiej wprowadzić na agrafce. Tzn. Przyczepiamy jeden koniec gumki do agrafki i powoli wsuwamy ją. Należy uważać, aby nie wciągnąć całej gumki do środka! Na sam koniec można zrobić supeł z gumki lub zszyć oba końce na maszynie do szycia - drugie rozwiązanie jest bardziej estetyczne!

Krok 6. Możemy podziwiać swoje dzieło!

www.facebook.com/kimbbNEdesign 40


41


5 Nigdy nie rozumiałam idei “sezonu rowerowego” - dotyczy to chyba tylko sportowców (do których się nie zaliczam) i rowerzystów “weekendowych” (do których również się nie zaliczam). Oczywiście rozumiem, że niektórzy wsiadają na rower tylko wtedy, gdy temperatura nie schodzi poniżej 20 stopni, a wzdłuż ścieżek* rowerowych piękne hostessy roz-

NIEZBĘDNYCH AKCESORIÓW ROWEROWYCH NA ZIMĘ

dają darmowe lody, ale pragnę zaapelować: nie idźcie tą drogą! Kiedy jest chłodno nie tylko można, ale i jest po prostu fajnie używać roweru jako środka transportu. Wystarczy tylko zadbać o ułatwienie sobie rowerowego życia. Oto, co może nam pomóc, kiedy nad Polskę nadciąga powietrze polarnomorskie (albo arktyczne, albo inne potworne).

1. Ciepły pokrowiec na siodełko. Szydełkowy pokrowiec na siodełko, ocieplający,  LIS, 69zł

42

Polecam takie z naturalnej wełny albo robione na drutach, jak ciepły sweter. Taki pokrowiec należy zabrać ze sobą rano, kiedy wyciągamy rower z gdziekolwiek-on-się-tamznajduje i założyć na wyziębione siodełko - ciepłe siedzenie to podstawa. Po zaparkowaniu roweru pokrowiec zabieramy ze sobą, żeby nie marzł razem z rowerem.


2. Rękawiczki. Koniecznie dobrej jakości - warto zainwestować w porządną parę z uwagi na to, że to własnie ręce wyziębiają się pierwsze, kiedy pedałujemy w chłodne dni. Dobrze, jeśli są ze skóry - lub imitacji skóry - dzięki temu dodają też przyczepności naszym rękom trzymającym kierownicę. Odradzam rękawiczki z polaru (ślizgają się po chwytach) i ze sztucznym “miiem” w środku (w tych ręka szybko się poci).

Skórzane ocieplane rękawiczki, idealne na rower,  99.90zł

3. Dobre oświetlenie. Pojawiają się w całych setkach, kiedy dzień robi się krótszy, a z pracy wychodzimy po ciemku. Nieoświetleni - lub źle oświetleni - rowerzyści to problem, który wydaje się być częścią systemu jak śmierdzące dworce albo kolejki na poczcie 30 kwietnia. Długo zastanawiałam się, skąd bierze się ten suicydalny trend, aż przeczytałam gdzieś rozbrajająco szczere wyjaśnienie pewnego rowerzysty, który stwierdził, że przecież miejskie latarnie świecą, więc jest jasno. Otóż nie jet na tyle jasno, żeby poruszający się z przepisową prędkością kierowca miał szansę widzieć nas tak dobrze, jak my widzimy jego. Dobre oświetlenie to podstawa. Sama jeżdżę z dużą chromowaną lampką LED  i dodaję do tego jedną lub dwie mniejsze zakładane na kierownicę silikonowe światełka, nie zapominając tez o lampie tylnej! ►

Kolorowa lampka rowerowa LED, AXA Vintage, zielona, 69,90zł

Zestaw światełek rowerowych LED pastylki, 16,90zł

Lampka Ikzi Led tylna 5LED, 22,90zł

43


4. Błotniki, chlapacze, osłony kołaczyli wszystko to, co pomaga ochronić odzież przed zabrudzeniami pryskającymi spod kół.

Osłona koła Montegrappa Dress Guard, brązowa, 73,90zł

Szczególnie przydatne w czasie deszczu, ale także tuż po nim, kiedy jest plucha, na ulicach rozpłaszczyły się kałuże, a błoto atakuje nas z każdej strony. Błotniki to absolutna konieczność, chlapacze pomogą dodatkowo chronić buty, a osłona koła zadba o to, żebyśmy nie musieli bać się konieczności oddania płaszcza do pralni po każdym zejściu z roweru.

5. Rozweselacze. Nakrętki na wentyle Bike Bake Luv, Cupcake Pink 32,90zł

Na koniec - warto mieć ze sobą coś, co poprawi nam humor w czasie szarugi. Może to być  fajny dzwonek (ja jeżdżę z ciasteczkowym potworem), kolorowe zapięcie do roweru  czy  fajna sakwa albo torba  na bagażnik. Możecie też poszaleć po całości i  ubrać rower we włóczkę  wtedy rower rozweseli nie tylko Was, ale i całe miasto. ■

Dzwonek Rowerowy Biedronka II 26,90zł

Dzwonek rowerowy Bike Bake Luv, Candy Blue, 69,90zł

www.bikebelle.pl 44


MODA

45


BY ORIANNE Fashion. Music. Lifestyle.

46

By Orianne to autorska marka krakowskiej djki i producentki muzycznej Oriany Czepiec. Idea marki zrodziła się z połączenia dwóch pasji autorki - mody i muzyki. To właśnie muzyka jest jedną z głównych inspiracji projektantki, dla której stworzenie marki odzieżowej było dopełnieniem jej muzycznych przedsięwzięć. Odzież by Orianne przeznaczona jest dla kobiet, które cenią sobie wygodę, ale jednocześnie chcą wyglądać i czuć się kobieco. Projektując stawiamy przede wszystkim na funkcjonalność ubrań, jak również na detal, który sprawia, że każda rzecz wyróżnia się. By Orianne cechuje jakość, dokładność i wielka dbałość o szczegóły.


kolekcja INNOCENCE SS/2014 Innocence czyli niewinność, to nazwa najnowszej kolekcji marki by Orianne na sezon wiosna/lato 2014. Słowo Innocence idealnie opisuje styl wiosenno-letniej linii, którą charakteryzuje lekkość formy i kolorów. Główną inspiracją do stworzenia tej kolekcji była szeroko rozumiana czystość i transparentność. Kolekcję Innocence charakteryzuje minimalizm, sportowy styl z odrobiną kobiecości. W kolekcji znajdziemy oversize’owe, asymetryczne bluzy i klasyczne sukienki, które świetnie układają się na sylwetce. Całość kolekcji dopełniają detale w postaci transparentnych elementów, dzięki czemu linia Innocence nabiera lekkości i subtelności. Paleta barw utrzymana jest w oszczędniej i stonowanej kolorystyce. Dominuje czerń i biel. Pojawiają się akcenty szarości. Innocence można uznać za kolekcję uniwersalną z nutą sportowej elegancji i ze szczyptą kobiecości. Jesteśmy przekonani, że spotka się z zainteresowaniem i zz pewnością trafi w gusta szerokiego grona kobiet, które już niedługo będą komponować swoją wiosenną garderobę. ■

Kolekcja dostępna w Forum Mody www.facebook.com/forumody 47


SZTUKA BUTA

Bryan Oknyansky fot. Phil Scott

Dla wielu Buty są fetyszem, buty są pasją, buty są uzależniejące – dla mnie wszystko z trzech. Świadczą często o człowieku więcej niż jego słowa i określają go. O historii butów, o ich wpływie na społeczeństwo i Świat można pisać doktoraty. Osobiście uwielbiam szpilki we wszelkiej formie i dziś, po 15 latach chodzenia w nich z pewnością mogę przyznać, że dosłownie mnie ukształtowały. Ostatnio jednakże zafascynowały mnie buty, których forma i idea wymykają się spoza szablonów. To wszystko dzięki zetknięciu z kilkoma projektami twórców z Polski i Świata.

Anka Walicka fot. Piotr Kierat 48

Sztuka buta, czyli but, czy sztuka. Z przyjemnością i dumą nosiłabym każdą z tych par. Przede wszystkim popatrzcie! Polski twórca: Rok temu zaskoczyła mnie i wprawiła w podziw Anka Walicka. Stworzyła kolekcję butów, które równie dob-


rze można by określić mianem rzeźby obuwniczych. Zaskoczyła, gdyż tak wspaniale zagrała sztuką i funkcjonalnością. A wprawiła w podziw, gdyż połączyła rzemieślniczy kunszt z lekkością piórka. Ta krakowska projektantka zdobyła mnóstwo polskich, jak i zagranicznych nagród za kolekcję, której integralną częscia są „ręczne” buty. Anka piszę o ‘liniach papilarnych’ będących kodem charakterystycznym dla drewna lipowego, z kórego wykonane są podeszwy – czyż nie jest to poezja?! Czyż nie jest to szuka?!

Inspiracja: Buty Bryan’a Oknyansky poraziły mnie artystycznym piorunem, aż zamarłam na chwilę. Bryła metalu zamieniona w formę buta to jest COŚ! TAKA jest właśnie twórczość młodego amerykańskiego projektanta i architekta, który przeniósł się do Londynu i stworzył obuwnicze cuda. Patrząc na metalicznie lśniące buty trudno się dziwić, iż otrzymał nagrodę Red Dot, a jego projekty gościły na najciekawszych europejskich fasion week’ach. Jego projekty są awangardowe, wizjonerskie i podobno szalenie wygodne. Oknyasky kładzie naciśk na piękno i funkcjonalnosć. W tym przypadku obliczem piękna, które tworzy jest sztuka - bez dwóch zdań. ►

Anka Walicka fot. Piotr Kierat

Bryan Oknyansky fot. Phil Scott 49


Anna Kodłubańska fot. Paweł Biegun

Anna Kodłubańska fot. Paweł Biegun

Polski twórca: Na koniec warto wspomnieć o pochodzącej z okolić Łodzi młodziutkiej projektantce Annie Kodłubańskiej. Jej pierwsza kolekcja, kolekcja dypomowa w KSA jest uzupełniona w całości nietuzinkowymi butami. Siedem różnych, ciekawych form. Odważna, bo biała kolekcja butów – połączenie klasyki z kosmicznymi wycięciami w cielęcej skórze – robi wrażenie i ma się ją ochotę nosić od zaraz... Kodłubańska składa ukłon zarówno w stronę mężczyz, jak i kobiet, co rzadko zdaża się przy tworzeniu pierwszej kolekcji - tym bardziej obuwia! Jak widać miłośniczki i fascynatki szpilek odrywają od nich wzrok, jeśli na horyzońcie pojawia się coś naprawdę pobu-

dzającego. Moda zawsze czerpała ze sztuki i sztuka z mody – z butami jest identycznie. Wspaniałym jest, jeśli tą sztukę da się użytkować, jak pokazują przykłady. Za Bryan’a dodatkowo trzymajmy kciuki w konkursie VOGUE’a, a Panią życzmy odwagi do udziału w takich konkursach, gdyż mają czym się szczycić. Z zapartym tchem czekam na nowe kolekcje. ■ Anna Maria Kwiatek

inspiruje IDEA FIX promuje polskich twórców, inspiracje czerpie z kosmosu www.ideafix.pl 50


POMAGAMY

51


Kocie adopcje PARO – piękna czarna kotka o białej krawatce pod brodą, z białymi końcówkami łapek. Bardzo gadatliwa, lubi rozmawiać, opowiadać. Około roczna kotka. Bytowała od lata na jednym z krakowskich osiedli, gdzie ktoś ją wyrzucił z domu, zapewne tuż przed wakacjami. Po pewnym czasie wzięła ją do domu kobieta, jednak po 2 tygodniach stwierdziła, że ma alergię i wyrzuciła kotkę z powrotem na ulicę. Koteczka jest mega przytulska, dogaduje się i z ludźmi i ze zwierzętami, uwielbia się przytulać, chodzi za człowiekiem i ociera się o niego, chce spędzać z nim czas i być głaskana.

KLUSKA – biało – czarna koteczka, około 3 letnia, ma kikut ogonka. Została wyrzucona przez kogoś i błąkała się przez pół roku na terenie szpitali dokarmiana przez panie karmicielki. Jest przepiękna, dostojna, ma charakter – potrafi powiedzieć innym kotom co o nich myśli. Całkowicie oswojona, uwielbia przebywać z człowiekiem, głaskana momentalnie przewraca się na plecy i pokazuje brzuszek do głaskania. Jest wysterylizowana.

FRED - około 4 miesięczny kocurek, trafił do Owcy z kamienicy, która ma zostać zamieniona na apartamentowce, lokatorzy są wyrzucani, oswojone koty nie miały by tam szans przetrwać. Fred jest oswojony, przytulski, przepiękny, miał problemy z ogonkiem, który mu w połowie samoistnie odpadł. W tym momencie Fred jest zdrowy, ogonek jest doleczony (choć krótszy). Kotek miał robiony test białaczkowy - jest zdrowy, został odrobaczony. Czeka na domek.

52


Kontakt w sprawie adopcji: Fundacja Czarna Owca Pana Kota mail: fundacja@czarnaowca.org albo wiadomość priv na Facebooku facebook.com/CzarnaOwcaPanaKota 53


KONIEC

54


Eco Friendly Crew | Nr 1 | Luty 2014