Page 1

ECHO HUFCA — INTERNETOWY MAGAZYN HUFCA ZHP LESZNO

WYDANIE SPECJALNE

Słyszysz Echo? Drodzy Czytelnicy! W Waszych rękach kolejne specjalne wydanie naszego magazynu, ECHA HUFCA—tym razem ECHO HUFCA NA STARCIE. Tym skromnym akcentem chcemy pokazać, ż razem z Wami zaczynamy ten rok harcerski. Mamy nadzieję, że tak jak my śledzimy hufcowe wydarzenia, tak i Wy będziecie śledzić nasze artykuły w ECHU HUFCA. Obozy za nami i czas wziąć się do pracy. Nie pozostaje nam nic innego, jak życzyć Wam wspaniałej zabawy i miłej lektury ;)

Redakcja EH

W tym numerze: Życzenia Noworoczne Relacja z obozu Lgiń Czy można „harcerzyć” się na odległość? Druhu Drużyowy, Druhno Drużynowa— Planuj! Rejs Harcerski Młoda Kadra Praca i harcerstwo Zuchowy Kącik

październik 2011

ŻYCZENIA NOWOROCZNE

T

ak! Na początku ka żd ego roku kalendarzowego wszyscy składamy sobie życzenia tego, co najlepsze. Dlaczego więc, ni em i el ib y ś m y składać sobie życzeń na początku roku harcerskiego? 1 października to wyjątkowy czas dla wielu drużyn z naszego hufca. Drużynowi układają plany pracy, planują akcje naborowe, określają cele na najbliższy rok. Początek roku harcerskiego to też czas obozowych

wspomnień, kiedy świat wydaje się bardziej różowy, chęci do pracy są największe, a nowe pomysły rodzą się same. Czego możemy sobie życzyć? Żeby braterstwo było wśród nas nie tylko 22 lutego. Żebyśmy wytrwale i świadomie przestrzegali Prawa Harcerskiego, nie tylko na obozach i biwakach, ale także w życiu codziennym. Abyśmy wytrwale dążyli do obranych przez nas celów. Nie przejmowali się porażkami, które przecież

każdemu mogą się przytrafić, żebyśmy potrafili wyciągać z nich wnioski i stale szli do przodu! Osobiście życzę wszystkim Druhom i Druhnom z naszego hufca powodzenia w zdobywaniu stopni oraz poznawania nowych, fantastycznych ludzi. Instruktorom zaś życzę, aby przy sobie zawsze mieli zaufanych ludzi, na których mogą liczyć. Życzę też dobrych, przemyślanych decyzji na najbliższym Zjeździe Hufca! Paulina


RELACJA Z OBOZU LGIŃ 2011

N

a nasz piracki

wadzane

obóz

wyru-

kach: dla harcerzy oraz

5

harcerzy starszych i wę-

szyliśmy

w dwóch blo-

sierpnia 2011 roku. Trzy

drowników.

drużyny: 1 Leszczyńska

przede wszystkim dosko-

Drużyna Wędrownicza, 8

nali

Leszczyńska

techniki harcerskie: tere-

Drużyna

ognisk i świecowisk, pre-

Młodsi,

poznane

wcześniej

Harcerska i 11 Leszczyń-

noznawstwo,

ska Drużyna Harcerska,

obozową,

w sumie dwudziestu sze-

pierwszej pomocy, goto-

ściu harcerzy, sześcioro

wanie

instruktorów,

czego

zbudowanej kuchni polo-

czworo pełniło funkcje

wej. Starsi min. uczyli się

wychowawcze. Tak za-

jak przygotować grę fabu-

częliśmy „przygodę ro-

larną

pozorację,

zentowaliśmy nasze pirac-

ku”, obóz harcerski, któ-

uczestniczyli w całodzien-

kie stroje w czasie pokazu

ry zapamiętamy na dłu-

nej pieszej wycieczce do

mody, rozegraliśmy obo-

go…

Wschowy oraz wyprawie

zową

Rozpoczęliśmy tak jak w

rowerowej do Boszkowa,

„siedemdziesiątkę”. Przez

piosence „ustawimy mały

podczas której, dzięki go-

cały czas trwania obozu

obóz, bramę zbudujemy z

ścinności żeglarzy z 12

zastępy rywalizowały ze

serc”, tylko, że nasza bra-

LWDH, poznawali tajniki

sobą o to, który uzbiera

ma

żeglowania.

najwięcej pereł z pirac-

z

symbolizowała

trap

pionierkę udzielanie

na

samodzielnie

czy

baloniadę

i

były

kiego skarbu. Perły były

integracji

nagrodą za zwycięstwo w

prowadzący do pirackiej

Wieczorne

fregaty, a na jej czubku

okazją

powiewała złowroga ban-

wszystkich obozowiczów.

obozowych

dera: „Jolly Roger”. Nie-

Wtedy

do

szczególnie dobrze wyko-

długo potem zaczęły się

księżyca”

pi-

nane zadanie, odznacze-

obozowe zajęcia przepro-

rackie

Str. 2

zajęcia do

„ryczeliśmy śpiewając

szanty

podczas

konkursach,

nie się wzorową postawą.


Najlepsze okazały się dwa

dukatami, lecz sprzedaw-

nież gospodarz harcówki

zastępy:

„Wikingowie”,

cy uważać musieli na fał-

znajdującej się w Parafii

złożony z harcerzy 8 LDH

szywe pieniądze „dukaki”

p.w. św. Antoniego ks. Ma-

oraz „yyyElton John” w

czy „dykaty”. Czy w na-

ciej Grześ. Wspólne świe-

skład którego wchodziły

szych harcerzach rozwinął

cowisko było okazją do

harcerki z 11 LDH i 1 LDW.

się duch ekonomisty, biz-

podziękowania za wspar-

W czasie trwania obozu

nesmena, sprzedawcy? O

cie

nasze obozowisko było od-

tym przekonamy się za

pracy, jakie otrzymujemy

wiedzane przez licznych

kilka lat…

od naszych gości w czasie

gości. W środowe popołu-

W piątek odwiedzili nas

roku harcerskiego.

dnie gościliśmy rodziców,

przedstawiciele

władz

Pakując nasze obozowisko

których zaprosiliśmy

do

Hufca Leszno: Komendant

żałowaliśmy, że wspólnie

udziału w pirackim targo-

Hufca hm. Rafał Maćko-

obozowanie już się koń-

wisku różności. Harcerze

wiak, Przewodnicząca Ko-

czy, lecz jednocześnie by-

wystawili stoiska i kramy,

misji Rewizyjnej hm. Te-

liśmy wdzięczni za to, że

na

sprzedawali

resa Choińska, Przewodni-

los pozwolił nam przeżyć

wyprodukowane przez sie-

czący Komisji Stopni In-

choćby te dziesięć dni at-

bie

struktorskich hm. Jacek

mosfery

ciasteczka z czekoladą,

Cybichowski,

kwater-

przyjaźni. Na koniec dzię-

herbatę własnej produk-

mistrz Hufca hm. Piotr

kujemy wszystkim, któ-

cji, rzeźby z masy solnej,

Majorczyk, instruktor Ko-

rych pomoc w przygoto-

biżuterię,

misji

waniu obozu okazała się

których dobra:

podpłomyki,

nie

zabrakło

Rewizyjnej

hm.

także pokazu sztuk walk,

Edward Matyja wraz

występów

małżonką.

oraz

tanecznych

Przybył

z

rów-

naszej

harcerskiej

braterstwa

i

nieooceniona:

druhowi

Komendantowi,

druhnie

wokal-

Finansowej, całej Komen-

nych. Produkty

dzie Hufca, druhowi Grze-

można

było

gorzowi,

kupować

pła-

oraz druhowi Patrykowi –

cąc obowiązującą walutą –

druhnie

Sylwii

DZIĘKUJEMY! Katarzyna Str. 3


CZY MOŻNA „HARCERZYĆ” SIĘ NA ODLEGŁOŚĆ?

O

c z y wiś c ie, że można. Tak naprawdę trzeba tylko chcieć. Żyjemy w XXI wieku, nowe technologie wkraczają w coraz więcej dziedzin naszego życia. Wielu z nas już nie potrafi sobie wyobrazić życia bez telefonu komórkowego, komputera czy Internetu. Te zdobycze nauki ułatwiają a nierzadko nawet umożliwiają osiągnięcie tego, co jeszcze piętnaście, dwadzieścia lat temu można by określić jako scince-fiction. Dzięki dwóm wymienionym niżej wynalazkom, dzisiaj śmiało mogę powiedzieć, że można „harcerzyć” się na odległość. Telefon – jakiś czas temu, drogi gadżet, potocznie zwany smyczą – więcej ograniczeń aniżeli wolności dziś nieodzowny element każdego obywatela, niStr. 4

czym prawa ręka. To dzięki niemu możemy porozumiewać się niemalże w każdej chwili z osobami znajdującymi się nie tylko po drugiej stronie Polski, ale także miasta. Ponadto wszechobecne telefony są fantastycznym ułatwieniem życia obozowego – nie trzeba wszędzie biegać, wystarczy zadzwonić. Internet, czyli mój ulubiony punkt programu. Bez niego definitywnie nie dałoby się „harcerzyć” na odległość. Prym wiodą tu przede wszystkim różnego rodzaju komunikatory,

takie jak gg, tlen, chaty na nk.pl czy Facebook’u. To dzięki nim możemy „za darmo” pisać ze znajomymi. Jest też cudowny Skype – Internetowy wideotelefon. Niesamowicie pomocna jest też możliwość jednoczesnego edytowania dokumentów przez kilka osób online za pomocą Google Documents. Co dają nam te zdobycze techniki? Radę drużyny, która nierzadko nie odbyła by się, ze względu na zjazdy, wyjazdy i rozjazdy członków, gdyby nie konferencje na Skypie. Szybką i efektywną pracę nad planem pracy drużyny, dzięki Google Documents. Możliwość wymieniania się materiałami z szybkością niemalże światła (chyba każdemu, to ma drukarkę chociaż raz niespodziewanie skończył się tusz ;p) bez wychodzenia z domu.


A jak działać, gdy naprawdę jesteśmy daleko? Polecam EH ;-), gdy na pierwszym roku studiów nie miałam zbyt wiele czasu, a mimo wszystko

chciałam działać, EH było dla mnie namiastką harcerskiego świata. Można też stworzyć stronę Internetową poświęconą harcerstwu lub drużynie.

Tym, którzy się przed tym bronią, pozostaje pomagać na odległość, czytać harcerską prasę i… tęsknić. Paulina

DRUHU DRUŻYNOWY, DRUHNO DRUŻYNOWA—PLANUJ!

N

aszym głównym zadaniem jest wychowanie dzieci na aktywnych obywateli, ludzi pewnych siebie, odpowiedzialnych, empatycznych i pracowitych. Stawiamy sobie zatem ambitne cele, do których wielu chce iść drogą na skróty. Czym jest dla mnie owa droga na skróty? To wychowanie bez planu, przemyślenia celów i analizy zastanej sytuacji. Niestety, w ZHP coraz częściej można obserwować takie właśnie działanie. Skąd płyną tak przykre refleksje? Obserwuję pilnie ilość i jakość różnego rodzaju planów pracy pisanych przez instruktorów naszego Hufca. Nie dość, że planów z roku na rok powstaje coraz mniej, to także ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Zastanawiam się zatem, czy drużynowi, którzy nie dostarczyli planów, jed-

nak je mają, ale boją się przekazać je Komendzie Hufca, może jednak planów w ogóle nie tworzą. Jeśli potraktować jako bardziej prawdopodobną drugą odpowiedź, należy spytać o to w jaki sposób owe drużyny pracują, gdyż nie jestem sobie w stanie wyobrazić, by taka nieprzemyślana praca instruktorska niosła z sobą choć trochę treści wychowawczych. Traktując planowanie pracy drużyny jako bezsensowne, nie nauczymy wiele naszych harcerzy, a w dodatku sami będziemy ponosić tego konsekwencje. Bez planu bowiem trudniej będzie solidnie podzielić się obowiązkami ze swoimi pomocnikami, większym problemem stanie się też zdobywanie funduszy na bieżącą dzia-

łalność drużyny, w końcu realizowanie prób na stopnie harcerskie i instruktorskie stanie się zadaniem graniczącym z cudem. Instruktorska niezaplanowana praca będzie żmudniejsza, a wykonywana bez przemyślenia i naprędce na pewno nie przyniesie tyle satysfakcji, co zaplanowane i przeanalizowane działanie. Podsumowując, planowanie to droga do sukcesu. Przygotowując we wrześniu plan pracy drużyny na cały rok harcerski pokazujemy harcerzom jak należy stawiać sobie cele, konsekwentnie je realizować, a także ostatecznie osiągać i podsumowywać. Naprawdę wystarczy zacząć od napisania we wrześniu rocznego planu pracy, by iść dalej zielonym szlakiem, a nie drogą na skróty. Agnieszka Str. 5


REJS HARCERSKI IŁAWA-ELBLĄG-IŁAWA 25 LIPCA-6 SIERPNIA 2011

P

oniedziałek 25.07.2011, godzina 700 „Dom Harcerza” ul. Sokoła 20 – tutaj zaczęła się przygoda żeglarska. Po spakowaniu bagaży do auta, uczestnicy udali się na dworzec PKP celem przejechania z Leszna do Iławy, gdzie czekało już na wszystkich pięć jachtów. I tutaj nastąpiło pierwsze zdziwienie dla uczestników, którzy po raz pierwszy uczestniczyli w takim rejsie –„druhu czy my będziemy spać na tych jachtach?” Tak jest, podczas rejsu spaliśmy, jedliśmy i żeglowaliśmy na jachtach wyczarterowanych w miejscowości Iława. Trasa rejsu była bardzo ambitna, oraz zawierała bardzo dużo atrakcji. A mianowicie na Kanale Elbląskim pochylnie „Buczyniec, Kąty, Oleśnica, Jelenie, Całuny” i Str. 6

śluzy Miłomłyn, oraz Zielona. W czasie rejsu odwiedziliśmy stanice innych Hufców. Na jeziorze Ruda Woda stołowaliśmy się i nocowaliśmy w stanicy ZHP Łódź Polesie. W Elblągu cumowaliśmy w Harcerskim Ośrodku Wod-

nym „Bryza”. Jest to przystań bardzo ładna i rozbudowana na duże jednostki pływające po wodach śródlądowych, oraz morskich. Na jeziorze Jeziorak korzystaliśmy z wyżywienia na stanicy ZHP Hufca Kwidzyń. Na wszystkich bazach

wzbudziliśmy duże zainteresowanie i podziw dla takiego przedsięwzięcia. Podczas naszego rejsu żeglowaliśmy po jeziorach : Jeziorak, Ruda Woda, Ilińsk, Drwęckie Płaskie. Pozostała część trasy niestety została pokonana, ze względów technicznych, na silniku spalinowym, który każdy z jachtów miał na wyposażeniu. Nie mniej jednak uważam, że trasa była przepiękna i warta tych wszystkich zmagań z przygotowaniem. Mam nadzieję, że wszyscy uczestnicy rejsu wzbogacili swoje umiejętności żeglarskie, oraz zgłębili doświadczenie podczas śluzowania.


Pogoda w czasie trwania naszej przygody żeglarskiej była różna. Iława przywitała nas deszczem , drugi dzień deszcz jeszcze bardziej dał się we znaki uczestnikom rejsu. W butach było czuć chlupanie wody, natomiast trzeciego dnia opady deszczu już się zmniejszyły. W czwarty dzień rejsu już bez opadów kontynuowaliśmy naszą przygodę a od piątego dnia coraz więcej słońca w ciągu dnia.

był tylko poranny letni deszczyk, a na stację PKP w Iławie już jechali wszyscy w słońcu.

Ostatni dzień w sobotę poranny opad deszczu przypomniał nam o tym, że żeglarze nie mogą bać się żadnej pogody. Ale to

Na pewno została nutka niedosytu, a mogliśmy jeszcze tam popłynąć, a jeszcze to zobaczyć itd… To dobry znak, ponieważ kiedyś może padnie po-

mysł, aby ponownie zrealizować rejs po Kanale Elbląskim. Mam nadzieję, że wszystkim uczestnikom podobała się taka forma wypoczynku letniego i wszyscy są zadowoleni z pięknej , malowniczej trasy. Ze swojej strony jako organizatora dałem wszystko, aby wszystko było zapięte na ostatni guzik i żeby wszyscy uczestnicy byli zadowoleni. Z harcerskim pozdrowieniem „CZUWAJ” Komendant rejsu hm. Piotr Majorczyk

Str. 7


MŁODA KADRA—SAMO ZŁO?

O

czywiście! Przecież… - nam tylko zabawa w głowie! Nic tylko byśmy się bawili z naszymi harcerzami, wszystkiego byśmy się uczyli tylko przy zabawie, a przecież „Szara lilijka” to wystarczająca forma rozrywki… - wprowadzamy ogromną różnorodność form pracy, a przecież krzyżówki, od czasu do czasu jakieś podchody i dłużące się gawędy to prawdziwie harcerskie, tradycyjne formy… - jesteśmy drużynowymi przez średnio ok. trzy, cztery lata! Nie stajemy się w ogóle przez ten czas autorytarnymi pseudo-mentorami, tylko – O ZGROZO! – pozostajemy w partnerskich stosunkach z członkami drużyny… - w kontaktach z członkami komendy hufca, czy z innymi drużynowymi i instruktorami walczymy o swoje, bronimy swoich Str. 8

drużyn i, co najgorsze!, mamy rację „mądrując się” powszechnie znanymi zasadami, prawami itp. - znamy się na pierwszej pomocy przedmedycznej i śmiemy wychylać się przed szereg poprawiając doświadczonych instruktorów!

- uczymy się, studiujemy, pracujemy, zdobywamy stopnie, a do tego jeszcze chce się nam jeździć na kursy, które nas doszkalają i rozwijają… - w gronie swoich rówieśników wymyślamy jakieś niestworzone gry i zabawy, które „za czasów starszej, doświadczonej kadry” były nie do pomyślenia! - mamy czelność nazywać

się doświadczonymi w wieku około 20 lat, po ukończeniu kilku kursów, uczestnictwie w wielu warsztatach, prowadzeniu drużyny i organizacji różnych harcerskich imprez… - nie wiadomo skąd mamy prawo być członkami komend hufców, chorągwi, zespołów programowych itd. dbamy o umundurowanie całkowicie zgodne z regulaminem… jesteśmy MŁODZI! – to chyba nasza największa wada… Ubi peccat aetas maior, male discit minor – Gdzie grzeszy starość, tam młodość uczy się zła. By właśnie tak się nie stało, Starsza Kadro, może czas zaakceptować Młodych? Może czas zauważyć ich potencjał, wykorzystać ich zapał do pracy, świeżość umysłów i głowy pełne pomysłów? Może by tak po prostu dać im szansę…? Jędrzej


PRACA I HARCERSTWO-MISSION IMPOSSIBLE?

P

raca zawodowa jest dość absorbującym elementem mojego życia. Połączenie jej i studiów zaocznych to już bardziej skomplikowana sprawa. Ucząc się w trybie zaocznym funkcjonowanie w środowisku harcerskim w weekendy, czyli wtedy kiedy maja miejsce wszystkie rajdy, biwaki i inne imprezy harcerskie jest utrudnione. Jednak mimo codziennych obowiązków znalazłam kilka rozwiązań, które umożliwiają mi angażowanie się w działalność mojej drużyny: Grafik - orientując się wcześniej w kalendarium wydarzeń harcerskich można czasem zaplanować wspólny weekend z drużyną spędzając go na rajdzie czy biwaku. Pomocy szukamy wtedy u współpracowników. Elastyczność grafiku powala tak dopasować dzień wolny aby wypadał on w dniu, który chcę poświęcić na przebywanie w harcerskim gronie; Terminarz - w natłoku wydarzeń jakie maja

miejsce w pracy, na studiach i w życiu prywatnym niezbędnym narzędziem porządkującym ca-

wanie całej drużyny. Harcerze samodzielnie pracując uczą się odpowiedzialności, wykonywanie powierzonych im zadań. Uczą się kreatywności, dojrzałego odpowiedzialnego podejmowania decyzji. Drużynowy jest koordynatorem działań, zadaniem zastępu jest wykorzystywanie swoich umiejętności i zdobywanie nowych.

ły ten rozgardiasz jest kalendarz. Skrupulatne zapisywanie wszystkich zobowiązań, spotkań, zadań pozwalana na zaplanowanie czasu wolnego, który możemy przeznaczyć na harcowanie.

Rodzice - zdarzają się sytuacje gry drużynowy czy przyboczny nie mogą uczestniczyć w zbiórce. Niezbędna okazuje się wtedy chęć pomocy ze strony rodziców, którzy chcą uczestniczyć w pracy harcerzy. Zastęp spotyka się wtedy w domu któregoś z harcerzy gdzie rodzice ochoczo wcielają się w rolę drużynowego czy przybocznego. Tematyka zbiórki jest ustalana wcześniej a harcerze sami ją przeprowadzają.

Przyboczny - przyboczny jest dla drużynowego niezastąpioną pomocą. W chwilach nieobecności drużynowego powierzone są zadania i opieka nad drużyną. Przyboczny będąc w pełni zaufana osobą jest gwarantem dobrze przeprowadzonych zbiórek, zdobycia nowej wiedzy a także dobrego spożytkowania czasu wolnego. Zastępy - praca w zastępach ułatwia funkcjono-

W działalności harcerskiej nie jest się skazanym na pracę w pojedynkę. Zawsze znajdzie się szereg rozwiązań a co najważniejsze przyjaciół drużyny, którzy zawsze służą wsparciem i pomocą. Maga Str. 9


Z

myślą o najmłodszych członkach naszego Hufca, redakcja EH postanowiła przygotować specjalny dział dla Zuchów. Mamy nadzieję, że przypadnie on Wam do gustu!

WYKREŚLANKA ♦ Poniżej ukryte zostały słowa związane z harcerstwem i zuchami. Wyszukaj je. Kierunki poszukiwań to: w górę, w dół, na skos i wspak. BIWAK DRUHNA HARCERSTWO

Str. 10

GROMADA OGNISKO

ZWIAD GITARA RAJD


HARCOGRAFIA ♦♦ Przeczytaj historię Julki, która opowiada o swojej przygodzie z harcerstwem. Zapomniała jednak jak się pisze niektóre słowa zuchowe i harcerskie. Potrafisz jej pomóc? „ Wstępując do gromady zuchowej stałam się z_ _ _ em. Spotykamy się na zbi_rkach raz w tygodniu. Nasz dr_ _ ynowy nie tylko przygotowuje nam zajęcia, ale też bawi się z nami. Jesteśmy podzieleni na sz_stki, z których każda ma swojego sz_stkowego. Zdobywamy sprawności i gwiazdki. Ja jestem już Z_ _ _em Gospodarnym i niedługo przejdę do dr_ _ yny _ arcerskiej. Tam zło_ ę P_ _ y _ _ czenie i stanę się _ arcerką. Mówcie mi wtedy dr_ _ no!”

KOLOROWANKA ♦♦♦ Pokoloruj obrazek:

Kącik opracowała i przygotowała: pwd. Sylwia Wawrzyniak Drużynowa Gromady Zuchowej „Tęczowe Słoneczka”

Str. 11


Redakcja: ECHO HUFCA INTERNETOWY MAGAZYN HUFCA ZHP LESZNO

www.echohufca.zhp.net.pl http://ww.facebook.com/pages/EchoHufca E-mail redakcji: echohufca@gmail.com E-mail redaktor wydania specjalnego: paulina.wozniak@zhp.net.pl

pwd. Paulina Woźniak phm. Katarzyna Skóra pwd. Agnieszka Skóra pwd. Magdalena Kaczmarek pwd. Jędrzej Celer pwd. Sylwia Wawrzyniak

Gościnnie: hm. Piotr Majorczyk

W tworzeniu ZUCHOWEGO KĄCIKA wykorzystano: http://tools.atozteacherstuff.com/wordsearch-maker/wordsearch.php http://superkid.pl/pl/dla-dzieci/dlanajmlodszych/kolorowanki-dla-maluchow/

Echo Hufca  

Internetowy Magazyn Hufca ZHP Leszno

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you