Page 93

92/163

podziemnym tunelem wyśpiewywał – tak mu się zdawało – jej imię. Wieczorem, przy zamykaniu restauracji,

Paige opowiedziała mu, jak to było z jej imieniem. Zaproponował je ojciec: dobre,

tradycyjne, z rodzinnej Irlandii. Matka nie chciała o tym słyszeć: imię „Paige” czyta się tak samo jak page, a page to paź, giermek, boy hotelowy – jednym słowem czyjś służący. Takie imię dla córki to przekleństwo, skazanie na los chłopca na posyłki. Mąż jednak poradził jej przespać się z tym problemem i tak też zrobiła, a w nocy przyśniło jej się drugie, homonimiczne znaczenie słowa page: karta, stronica. Może jednak, mimo wszystko, takie imię mogło przynieść jej córce dobrą wróżbę, zapewnić życiowy start z cudownie czystym kontem, które będzie mogła wypełnić według

Linia życia - Jodi Picoult - ebook  
Advertisement