Page 153

152/163

nazrywałam na poboczu autostrady – opowiadała nerwowym głosem – ale nie mogłam znaleźć żadnego wazonika, więc wyjadłam ci masło orzechowe… Nicholas skinął głową. – Nawet nie wiedziałem, że mam masło

orzechowe – powiedział, wciąż wodząc wzrokiem po pokoju. Nigdy w życiu nie słyszał o magazynie „Mademoiselle”. Jego matka wolałaby umrzeć, niż postawić na stole dzikie kwiaty zerwane przy autostradzie – miała

własną szklarnię, gdzie hodowała róże herbaciane, specjalnie do domu. Jeśli zaś chodzi o kołdrę, to Nicholas dorastał w przekonaniu, że jej miejsce jest w pawilonie myśliwskim, a nie w salonie. Kiedy zaczynał studia na akademii medycznej, pozostawił urządzenie swojego

Linia życia - Jodi Picoult - ebook  
Linia życia - Jodi Picoult - ebook  
Advertisement