Page 128

127/163

– Nieważne. – Wzruszył ramionami. – Dzięki tobie wrócił też stały klient w mojej skromnej osobie. – A co ja z tego będę miała? – Paige uniosła brwi. – Czego tylko sobie zażyczysz – odpowiedzi-

ał Nicholas z uśmiechem. Wiele lat później, wspominając tę krótką rozmowę, zrozumiał, że nie powinien składać obietnic, których nie potrafi dotrzymać. Wtedy jednak był szczerze przekonany, że w jego mocy jest dać Paige wszystko, czego tylko zapragnie. Miał przeczucie, które

mówiło mu, że to właśnie on jest spełnieniem wszystkich jej potrzeb: on, nie jego sukcesy zawodowe i nie wielkopańska otoczka. Było to dla niego potężnym zaskoczeniem; miał wrażenie, że do tej pory cały świat spoczywał

Linia życia - Jodi Picoult - ebook  
Advertisement