Page 1


Niniejsza darmowa publikacja zawiera jedynie fragment pełnej wersji całej publikacji. Aby przeczytać ten tytuł w pełnej wersji kliknij tutaj. Niniejsza publikacja może być kopiowana, oraz dowolnie rozprowadzana tylko i wyłącznie w formie dostarczonej przez NetPress Digital Sp. z o.o., operatora sklepu na którym można nabyć niniejszy tytuł w pełnej wersji. Zabronione są jakiekolwiek zmiany w zawartości publikacji bez pisemnej zgody NetPress oraz wydawcy niniejszej publikacji. Zabrania się jej od-sprzedaży, zgodnie z regulaminem serwisu. Pełna wersja niniejszej publikacji jest do nabycia w sklepie internetowym Bookarnia Online.


EUROPEJSKI TRYBUNAŁ PRAW CZŁOWIEKA Wybór orzeczeń 2011

opracował Marek Antoni Nowicki

Warszawa 2012


Spis treści Od autora ................................................................................................................................................... 9 Prawo do życia ....................................................................................................................................... 13 Artykuł 2 .................................................................................................................................................. 13 Berü v. Turcja .................................................................................................................................... 13 Palić v. Bośnia i Hercegowina ........................................................................................................ 16 Tsintsabadze v. Gruzja ..................................................................................................................... 21 Lăpuşan i inni v. Rumunia ............................................................................................................. 28 Giuliani i Gaggio v. Włochy ........................................................................................................... 30 Ciechońska v. Polska ........................................................................................................................ 45 Movsayevy v. Rosja ......................................................................................................................... 49 Girard v. Francja............................................................................................................................... 53 Al-Skeini i inni v. Wielka Brytania ................................................................................................. 58 Paçacı i inni v. Turcja ........................................................................................................................ 68 Finogenov i inni v. Rosja................................................................................................................. 71 Zakaz tortur ............................................................................................................................................ 90 Artykuł 3 .................................................................................................................................................. 90 M.S.S. v. Belgia i Grecja ................................................................................................................... 90 Elefteriadis v. Rumunia ................................................................................................................. 104 Premininy v. Rosja ......................................................................................................................... 107 Rahimi v. Grecja ............................................................................................................................. 118 R.R. v. Polska ................................................................................................................................... 125 Khodorkovskiy v. Rosja ................................................................................................................ 135 Sufi i Elmi v. Wielka Brytania ....................................................................................................... 154 M. i C. v. Rumunia ......................................................................................................................... 165 Auad v. Bułgaria ............................................................................................................................. 171 Hristovi v. Bułgaria ........................................................................................................................ 180 V.C. v. Słowacja ............................................................................................................................... 184 Zakaz niewolnictwa i pracy przymusowej ..................................................................................... 194 Artykuł 4 ................................................................................................................................................ 194 Stummer v. Austria ........................................................................................................................ 194 Graziani-Weiss v. Austria ............................................................................................................... 202 Prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego .......................................................................... 205 Artykuł 5 ................................................................................................................................................ 205 Haidn v. Niemcy ............................................................................................................................ 206 Seferovic v. Włochy ....................................................................................................................... 213 


Spis treści

Shimovolos v. Rosja ....................................................................................................................... 215 Al-Jedda v. Wielka Brytania .......................................................................................................... 218 Prawo do rzetelnego procesu sądowego ......................................................................................... 227 Artykuł 6 ................................................................................................................................................ 227 Lacerda Gouveia i inni v. Portugalia ........................................................................................... 228 Šekerović i Pašalić v. Bośnia i Hercegowina ............................................................................... 231 RTBF v. Belgia ................................................................................................................................. 234 Apanasewicz v. Polska ................................................................................................................... 240 Sutyagin v. Rosja ............................................................................................................................ 245 Konstas v. Grecja ............................................................................................................................ 250 Sabeh El Leil v. Francja .................................................................................................................. 254 Sigma Radio Television Ltd. v. Cypr ........................................................................................... 258 Ashendon i Jones v. Wielka Brytania .......................................................................................... 263 Ullens de Schooten i Rezabek v. Belgia ...................................................................................... 267 Agrokomplex v. Ukraina ............................................................................................................... 271 Nejdet Şahin i Perihana Şahin v. Turcja ...................................................................................... 278 Al-Khawaja i Tahery v. Wielka Brytania ..................................................................................... 285 Zakaz karania bez podstawy prawnej ............................................................................................. 299 Artykuł 7 ................................................................................................................................................ 299 Soros v. Francja ............................................................................................................................... 299 Prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego ........................................................... 303 Artykuł 8 ................................................................................................................................................ 303 Haas v. Szwajcaria .......................................................................................................................... 303 Karoussiotis v. Portugalia .............................................................................................................. 306 Geleri v. Rumunia .......................................................................................................................... 309 Négrépontis-Giannisis v. Grecja .................................................................................................. 313 Sipoş v. Rumunia ............................................................................................................................ 318 Mosley v. Wielka Brytania ............................................................................................................ 320 Osman v. Dania .............................................................................................................................. 326 Krušković v. Chorwacja ................................................................................................................ 331 Georgel i Georgeta Stoicescu v. Rumunia .................................................................................. 334 Emre v. Szwajcaria (nr 2) .............................................................................................................. 339 Khelili v. Szwajcaria ....................................................................................................................... 343 S.H. i inni v. Austria ....................................................................................................................... 347 Wolność myśli, sumienia i wyznania .............................................................................................. 356 Artykuł 9 ................................................................................................................................................ 356 Siebenhaar v. Niemcy .................................................................................................................... 356 Bayatyan v. Armenia ..................................................................................................................... 360 Wolność wyrażania opinii .................................................................................................................. 367 Artykuł 10 .............................................................................................................................................. 367 Hoffer i Annen v. Niemcy ............................................................................................................. 367 Mouvement Raëlien Suisse [Szwajcarska Sekcja Ruchu Raëliańskiego] v. Szwajcaria ...... 369 Donaldson v. Wielka Brytania ..................................................................................................... 372 Editorial Board of „Pravoye Delo” [Redakcja „Pravoye Delo”] i Shtekel v. Ukraina .......... 376 Pinto Coelho v. Portugalia ............................................................................................................ 379 Wizerkaniuk v. Polska ................................................................................................................... 382 


Spis treści

Uj v. Węgry ...................................................................................................................................... 389 Heinisch v. Niemcy ........................................................................................................................ 391 Palomo Sánchez i inni v. Hiszpania ............................................................................................ 398 Altuğ Taner Akçam v. Turcja ......................................................................................................... 403 Wolność zgromadzania się i stowarzyszania się ........................................................................... 409 Artykuł 11 .............................................................................................................................................. 409 Republican Party of Russia [Republikańska Partia Rosji] v. Rosja ......................................... 409 Association Rhino i inni v. Szwajcaria ........................................................................................ 418 Ochrona własności .............................................................................................................................. 422 Artykuł 1 protokołu nr 1 .................................................................................................................... 422 Herrmann v. Niemcy ..................................................................................................................... 422 Vistiņš i Perepjolkins v. Łotwa ..................................................................................................... 425 Potomska i Potomski v. Polska ..................................................................................................... 433 Ruspoli Morenes v. Hiszpania ..................................................................................................... 438 Shesti Mai Engineering OOD i inni v. Bułgaria ........................................................................ 441 Zafranas v. Grecja .......................................................................................................................... 446 Valkov i inni v. Bułgaria ................................................................................................................ 450 Althoff i inni v. Niemcy ................................................................................................................. 456 Göbel v. Niemcy ............................................................................................................................. 462 Prawo do nauki .................................................................................................................................... 466 Artykuł 2 protokołu nr 1 .................................................................................................................... 466 Ali v. Wielka Brytania .................................................................................................................... 466 Lautsio v. Włochy ........................................................................................................................... 470 Anatoliy Ponomaryov i Vitaliy Ponomaryov v. Bułgaria ......................................................... 475 Dojan i inni v. Niemcy ................................................................................................................... 479 Prawo do wolnych wyborów ............................................................................................................. 483 Artykuł 3 protokołu nr 1 .................................................................................................................... 483 Paksas v. Litwa ................................................................................................................................ 483 Prawo do swobodnego poruszania się ............................................................................................ 489 Artykuł 2 protokołu nr 4 .................................................................................................................... 489 Soltysyak v. Rosja ........................................................................................................................... 489 Zakaz dyskryminacji .......................................................................................................................... 494 Artykuł 14 .............................................................................................................................................. 494 Andrle v. Czechy ............................................................................................................................ 494 Kiyutin v. Rosja ............................................................................................................................... 498 Wykaz tematyczny orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wydanych w 2011 r. ............................................................................................................................. 505







Od autora Rok 2011 upłynął w dużym stopniu pod znakiem wykorzystywania przez Trybunał wszystkich nowych instrumentów mających usprawnić i przyspieszyć rozpatrywanie spraw, w tym w szczególności obowiązującego od 1 czerwca 2010 r. protokołu nr 14 do konwencji. Sygnały napływające ze Strasburga są raczej pozytywne. Sam Trybunał jest przekonany, że dzięki nowym możliwościom proceduralnym (przede wszystkim orzekania przez sędziów jednoosobowo w tysiącach skarg, które muszą być odrzucone, ponieważ są oczywiście bezzasadne lub nie spełniają wymogów konwencji), a także wyrokom pilotażowym i priorytetowemu traktowaniu określonych kategorii spraw, będzie sobie lepiej niż wcześniej radzić z napływającą liczbą spraw nowych oraz zaległych, czekających od dawna na jakąkolwiek decyzję. Na wnioski, czy to się powiedzie, na razie jest nieco za wcześnie. Czas pokaże, czy obecne instrumenty wystarczą. Jeśli nie, system będzie wymagał kolejnych i głębokich reform. Dlatego też niezbędna jest ustawiczna poważna refleksja nad drogami, jakimi powinien pójść w przyszłości strasburski system ochrony praw człowieka. Utknęły, jak się wydaje, w miejscu żywo do niedawna toczące się dyskusje i uzgodnienia w sprawie szczegółowych rozwiązań niezbędnych, aby wprowadzić w życie przyjętą w gronie państw Unii Europejskiej i Rady Europy decyzję (zapisaną wyraźnie w traktacie lizbońskim i protokole nr 14) o przystąpieniu Unii do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Na poziomie eksperckim prace w tej materii są bardzo zaawansowane, znacznie gorzej jest jednak na poziomie politycznym. Nie można się zresztą bardzo temu dziwić. W sytuacji głębokiego kryzysu, nie tylko gospodarczego, w jakiej znalazła się Unia, trudno oczekiwać większej uwagi i zainteresowania kwestią, która – chociaż ogólnie ważna – zdaniem wielu nie jest aktualnie pierwszoplanowa. Przynajmniej w tej chwili. Nadal słyszy się krytykę Trybunału ze strony niektórych państw za zbyt daleko ponoć ostatnio idące ingerowanie w dziedziny, w których – w ich mniemaniu – ustawodawca i sądy krajowe muszą mieć możliwość zachowywania dla siebie odpowiednio dużej swobody decyzji. Celuje w tym zwłaszcza Wielka Brytania, gdzie – nie po raz pierwszy – publicznie pojawiły się nawet tak daleko idące głosy, że tamtejsze sądy nie powinny uważać się związane wnioskami wynikającymi z orzeczeń strasburskich. Pojawiły się one zwłaszcza, ale nie tylko, na tle orzeczenia Trybunału dotyczącego nierozwiązanej od lat na Wyspach kwestii prawa skazanych więźniów do głosowania w wyborach. Wielka Izba Trybunału w październiku 2005 r. w sprawie Hirst uznała automatyczne odbieranie go więźniom za naruszenie prawa do wolnych wyborów. Po 


Od autora

kilku latach, zniecierpliwiony brakiem postępów, Trybunał wrócił do tego problemu, wyznaczając Wielkiej Brytanii w sprawie Greens i M.T. kilkumiesięczny termin na przedstawienie projektu przepisów, które umożliwiłyby ostateczne dostosowanie tej sytuacji do standardów konwencji. Równocześnie do Dumy Państwowej w Rosji wpłynął projekt ustawy, która – gdyby została przyjęta – dawałaby praktycznie tamtejszemu sądowi konstytucyjnemu prawo blokowania wykonywania orzeczeń strasburskich w sprawach przeciwko Rosji. Powodem takiego kroku było m.in. wydane w październiku 2010 r. orzeczenie w sprawie Konstantina Markina, w którym Trybunał zalecił wprowadzenie zmian prawnych umożliwiających mężczyznom służącym w armii korzystanie, podobnie jak kobiety, z urlopów wychowawczych. Niezależnie od ewentualnych konkretnych negatywnych dla systemu strasburskiego skutków takich głosów i inicjatyw, sam fakt ich pojawienia się w tym czasie i ton związanych z nimi dyskusji musi budzić niepokój. Ważną okazją do podsumowania toczących się w różnych miejscach w Europie debat nad Trybunałem i jego rolą w ochronie praw człowieka w Europie, a także obowiązkami państw członkowskich, była konferencja Rady Europy na wysokim szczeblu w Izmirze, zwołana mniej więcej rok po podobnym spotkaniu w szwajcarskim Interlaken. Organizatorom chodziło o pierwsze oceny wpływu protokołu nr 14 na zwiększenie skuteczności systemu kontrolnego konwencji; podsumowanie rezultatów reform podjętych w rezultacie konferencji w Interlaken; rozważenie dalszych idei w procesie ich kontynuacji. Sformułowano wiele zaleceń i postulatów adresowanych do ciał Rady Europy, zwłaszcza Komitetu Ministrów, rządów i samego Trybunału, w szczególności dotyczących m.in. potrzeby bardziej rygorystycznego stosowania kryteriów dopuszczalności skarg, bardziej konsekwentnego pamiętania o subsydiarnej roli Trybunału i całego systemu strasburskiego, położenia jeszcze skuteczniejszej tamy skargom oczywiście bezzasadnym. Rządy mają obowiązek nadal rozwijać i doskonalić krajowe mechanizmy prawne ochrony, lepiej współpracować z Komitetem Ministrów nadzorującym wykonywanie orzeczeń, szkolić sędziów i urzędników w znajomości standardów konwencji. Zostały zobowiązane do przedstawienia do końca 2011 r. odpowiednich raportów o swoich działaniach i problemach w tej materii. Kolejne spotkanie „przeglądowe” wyznaczono na kwiecień 2012 r. w brytyjskim Brighton. Wśród orzeczeń wydanych przez Trybunał w 2011 r., podobnie jak w latach ubiegłych, sporo było takich, które z pewnością zajmą ważne miejsce w jego dorobku i będą częstym punktem odniesienia w podobnych sprawach w przyszłości, zarówno w Strasburgu, jak i, oby jak najczęściej, w sądach krajowych państw konwencji. Kilka z nich zasługuje na szczególną wzmiankę. W sprawach Al-Skeini i inni oraz Al-Jedda v. Wielka Brytania Wielka Izba Trybunału musiała się zająć problemami na tle odpowiedzialności państw konwencji za działania swoich sił zbrojnych poza własnym terytorium, w tym przypadku podczas wojny w Iraku. Orzeczenie M.S.S. v. Belgia i Grecja dotyczyło z kolei wpływu niewypełniania przez państwa standardów konwencji na sytuację uchodźców znajdujących się na ich terytorium, a także znaczenia właściwej współpracy w ochronie uchodźców w ramach mechanizmów istniejących w Unii Europejskiej. I wreszcie długo oczekiwane orzeczenie Wielkiej Izby w sprawie Lautsi v. Włochy, a więc obecności 10


Od autora

krucyfiksu w klasie w szkole państwowej. Po wcześniejszym orzeczeniu Izby, która stwierdziła jednogłośnie, że fakt ten narusza konwencję, przez Europę przetoczyła się szeroka dyskusja. Reakcje na ten wyrok, w tym bardzo krytyczne, nie ominęły również Polski. Wielka Izba zupełnie inaczej niż Izba podeszła do tej ważnej i delikatnej kwestii i znaczną większością głosów uznała, że nie doszło do naruszenia. Dyskusja na ten temat będzie jednak z pewnością kontynuowana. Niniejszy wybór obejmuje 85 orzeczeń (w tym dwie decyzje w sprawie dopuszczalności), wybranych przez autora, jak zwykle (pierwszy taki zbiór ukazał się w 1993 r. i obejmował lata 1991–1993), ze względu na ich znaczenie dla rozwoju orzecznictwa Trybunału i problematykę oraz sposób podejścia do wybranych zagadnień, który z różnych powodów może wzbudzić zainteresowanie polskiego czytelnika. Warszawa, luty 2012 r.

Marek Antoni Nowicki

11


12


Prawo do życia Artykuł 2 1. Prawo każdego człowieka do życia jest chronione przez ustawę. Nikt nie może być umyślnie pozbawiony życia, wyjąwszy przypadki wykonania wyroku sądowego skazującego za przestępstwo, za które ustawa przewiduje taką karę. 2. Pozbawienie życia nie będzie uznane za sprzeczne z tym artykułem, jeżeli nastąpi w wyniku bezwzględnie koniecznego użycia siły: a) w obronie jakiejkolwiek osoby przed bezprawną przemocą; b) w celu wykonania zgodnego z prawem zatrzymania lub uniemożliwienia ucieczki osobie pozbawionej wolności zgodnie z prawem; c) w działaniach podjętych zgodnie z prawem w celu stłumienia zamieszek lub powstania.

Zarzut braku ochrony dziecka przed atakiem agresywnych bezpańskich psów 1. Jeśli zdarzenie było tragiczne, ale przypadkowe, a jego źródłem nie było wcześniej powstałe bezpośrednie ryzyko dla życia, nie może wchodzić w grę odpowiedzialność państwa, bo to oznaczałoby nadmierne rozszerzenie granic jego odpowiedzialności. 2. Niedostrzeżenia przez władze w danych okolicznościach zagrożenia dla życia i braku z ich strony działań prewencyjnych, aby nie dopuścić do jego skonkretyzowania się, nie można uważać za równoznaczne z poważnym błędem lub świadomym pogwałceniem obowiązku ochrony życia. Tak rygorystyczne kryterium byłoby w istocie niezgodne z wymaganiami art. 1 konwencji i obowiązkiem państw na podstawie tego artykułu zapewnienia konkretnej i skutecznej ochrony zagwarantowanych w niej praw i wolności, w tym wynikających z art. 2.

Berü przeciwko Turcji – orzeczenie z 11 stycznia 2011 r., Izba (Sekcja II), skarga nr 47304/07 Skarżący Hacı Berü, Zübeyde, Meral, Keziban i Berivan Berü oraz Zeki Berü są rodziną. 19 marca 2001 r. dziewięcioletnia dziewczynka z tej rodziny została zagryziona przez bezpańskie psy. 13


Berü v. Turcja 

Art. 2

Śledztwo zostało wszczęte niezwłocznie. Zgodnie z zeznaniami świadków wcześniej psy te zraniły kilku mieszkańców wsi i zabiły kilka sztuk bydła. Rok wcześniej pogryziony przez nie jeden z żandarmów musiał poddać się hospitalizacji. Mieszkańcy rozmawiali o tej sytuacji z komendantem żandarmerii, który powiedział im, aby zabili psy, jeśli są niebezpieczne. Niektórzy z mieszkańców twierdzili, że psy należały do posterunku żandarmerii. Żandarmi twierdzili jednak, że były to bezpańskie psy, które żywiły się w śmietnikach żandarmerii znajdujących się za ogrodzeniem posterunku. Żandarm będący na warcie tego dnia twierdził, że widział psy atakujące dziecko, ale nie strzelał z obawy, że zamiast w psy może trafić w dziecko. Zaalarmował jednak kolegów, którzy przybiegli, aby odpędzić psy i starać się uratować dziecko. 26 kwietnia 2001 r. prokurator uznał, że komendant posterunku żandarmerii mógł być w tej sprawie pociągnięty do odpowiedzialności ze względu na zeznania, według których psy należały do żandarmerii. Zwrócił się więc do prefektury Karlıova z wnioskiem o zgodę na ściganie za nieumyślne pozbawienie życia. Po przeprowadzeniu dochodzenia rada administracyjna prefektury odmówiła zgody z braku – jej zdaniem – związku przyczynowego między śmiertelnym atakiem bezpańskich psów i odpowiedzialnością komendanta. W tej sytuacji 18 kwietnia 2002 r. prokurator umorzył postępowanie. Ojciec dziecka wniósł w tym czasie kolejną skargę, zarzucając, że żandarmi umyślnie szczuli psami. 12 czerwca 2002 r. prokurator wydał drugie postanowienie o umorzeniu utrzymane następnie w mocy przez sąd przysięgłych w Muş. W marcu 2002 r. skarżący złożyli pozew przeciwko Ministerstwu Spraw Wewnętrznych do Sądu Administracyjnego w Malatya. W lutym 2007 r. został on jednak oddalony. Wyrok ten został następnie utrzymany w mocy przez Naczelny Sąd Administracyjny. Sądy te uważały, że chodziło o bezpańskie psy i administracja nie mogła ponosić odpowiedzialności za ten tragiczny atak. W skardze do Trybunału skarżący zarzucili z powołaniem się na art. 2 konwencji, że psy należały do żandarmerii, żandarmi poszczuli nimi grupkę dzieci, a przynajmniej nie zrobili nic, aby nie dopuścić do zagrożenia. Na podstawie art. 6 ust. 1 konwencji skarżący zarzucili nadmierną długość wszczętego przez nich postępowania sądowego. Obowiązku państwa na podstawie art. 2 konwencji nie można interpretować w sposób oznaczający nałożenie na władze niemożliwego do udźwignięcia lub nadmiernego ciężaru. Nie każde zagrożenie życia oznacza z punktu widzenia konwencji zobowiązanie państwa do podjęcia w reakcji na nie konkretnych działań. Odpowiedź na pytanie, czy w danych okolicznościach istniał obowiązek pozytywny, wymaga ustalenia, czy władze wiedziały lub powinny były wiedzieć o realnym i bezpośrednim zagrożeniu i nie podjęły w ramach swoich uprawnień środków, które można by rozsądnie uważać za prowadzące do ograniczenia ryzyka. W tym celu należy zbadać wszystkie okoliczności każdej sprawy. W przypadku śmierci w okolicznościach mogących wskazywać na odpowiedzialność państwa z art. 2 wynika potrzeba odpowiedniej reakcji polegającej na uruchomieniu systemu instrumentów ustawowych i administracyjnych ochrony życia. Trybunał przypomniał w związku z tym, że w przypadku gdy zamach na prawo do życia lub integralność fizyczną nie był zamierzony, obowiązek zapewnienia „skutecznego systemu sądowego” nie musi oznaczać, iż w każdym przypadku wymagane 14


Art. 2

Berü v. Turcja 

jest ściganie karne. Można go uznać za spełniony w razie możliwości skorzystania przez zainteresowanych z drogi cywilnej, administracyjnej lub nawet dyscyplinarnej. Zdaniem Trybunału zarzuty, iż psy należały do posterunku żandarmerii i atakowały dzieci, a żandarmi nic nie robili, aby temu zapobiec, były wyłącznie spekulacją bez oparcia w wiarygodnych dowodach. Trybunał uważał zresztą, że dla uzyskania pełnego obrazu okoliczności tej sprawy nie było konieczne ponowne badanie jej faktów. Zostały one ustalone w procedurze sądowej i nie było podstaw do ich kwestionowania lub odejścia od nich. Sprawa ta należała do nieumyślnych zamachów na prawo do życia. Nie chodziło tu o użycie broni ani o niebezpieczną działalność, ale o ewentualne niedbalstwo w sytuacji zagrożenia mieszkańców wsi ze strony bezpańskich psów. Tak więc wystarczające były środki cywilne lub administracyjne. W tym przypadku właściwą procedurą był pozew wniesiony przez skarżących, w związku z którym sąd wydał ostateczny wyrok 5 czerwca 2007 r. Z rozmaitych zgodnych ze sobą zeznań wynikało, że wcześniej psy zraniły kilku mieszkańców i zabiły kilka sztuk bydła. Rok wcześniej jeden z żandarmów znalazł się w szpitalu z powodu pogryzienia przez psy. Mieszkańcy dyskutowali o zagrożeniu z komendantem żandarmerii, który radził im zabić psy, jeśli uważali, że były niebezpieczne. Zdarzenie, do którego doszło, miało poważny charakter. Nie można było całkowicie wykluczyć istnienia obowiązku podjęcia przez państwo kroków zapobiegawczych w sytuacji, gdy władze wiedziały lub powinny były wiedzieć, że bezpańskie zwierzęta stanowiły realne i bezpośrednie ryzyko dla ludzkiego życia i integralności fizycznej. Obowiązku tego nie można jednak interpretować w sposób oznaczający nałożenie na władze niemożliwego do udźwignięcia lub nadmiernego ciężaru. W tym przypadku, mimo wcześniejszych ataków psów na ludzi i bydło, nie można było uważać, że istniało wystarczająco dużo elementów wskazujących na obowiązek działań prewencyjnych ze strony władz lokalnych. Okoliczności tej sprawy (niewielka liczba bezpańskich psów i ich przebywanie poza wsią) nie pozwalały Trybunałowi na wniosek, że państwo nie spełniło swoich obowiązków pozytywnych wynikających z art. 2 konwencji. W rzeczywistości z akt w żadnym stopniu nie wynikało, że władze wiedziały lub powinny były wiedzieć, iż dziewczynka była narażona na bezpośrednie niebezpieczeństwo z powodu kilku bezpańskich psów. Zdarzenie to było tragiczne w skutkach, ale przypadkowe. Jego źródłem nie było wcześniej powstałe bezpośrednie ryzyko dla życia. Odpowiedzialność państwa nie mogła tu wchodzić w grę, bo oznaczałoby to nadmierne rozszerzenie jej granic. Niedostrzeżenia przez władze w danych okolicznościach zagrożenia dla życia i braku z ich strony działań prewencyjnych, aby nie dopuścić do jego skonkretyzowania się, nie można uważać za równoznaczne z poważnym błędem lub świadomym pogwałceniem obowiązku ochrony życia. Tak rygorystyczne kryterium byłoby w istocie niezgodne z wymaganiami art. 1 konwencji i obowiązkiem państw na podstawie tego artykułu zapewnienia konkretnej i skutecznej ochrony zagwarantowanych w niej praw i wolności, w tym wynikających z art. 2. Z tych względów Trybunał orzekł, że nie doszło w tym przypadku do naruszenia art. 2 konwencji (sześć do jednego). Uznał natomiast, że doszło do naruszenia art. 6 ust. 1 15


Palić v. Bośnia i Hercegowina

Art. 2

konwencji z powodu nadmiernej długości postępowania, które w dwóch instancjach toczyło się około pięciu lat (jednogłośnie). Turcja musi zapłacić skarżącym łącznie 3 tys. euro jako zadośćuczynienie za krzywdę moralną.

Zaginięcie podczas wojny w Bośni lokalnego dowódcy wojskowego 1. Obowiązek proceduralny państwa na podstawie art. 2 nie kończy się wraz ze znalezieniem szczątków poszukiwanego. Trybunał ma obowiązek ocenić również śledztwo mające ustalić tożsamość osób odpowiedzialnych za zaginięcie i śmierć ofiary oraz upewnić się, czy w jego rezultacie osoby te stanęły przed sądem. 2. Obowiązki na podstawie art. 2 należy interpretować w sposób, który nie nakłada na władze niemożliwego lub nieproporcjonalnego ciężaru. W sytuacji po konflikcie, takim jak np. wojna w Bośni i Hercegowinie, niemożliwy i nieproporcjonalny ciężar należy oceniać w świetle konkretnych faktów i biorąc pod uwagę kontekst, w tym ogromną liczbę zabitych, zaginionych i wygnanych z domów. Wymagało to nieuchronnie wyboru uzależnionego od priorytetów powojennych i dostępnych środków. Należało również uwzględnić fakt, iż po długiej i brutalnej wojnie kraj ten przeszedł fundamentalną przebudowę swojej struktury wewnętrznej i systemu politycznego. Poza tym można było również w tym okresie liczyć się z pewną niechęcią byłych stron zbrojnego konfliktu do współpracy z nowymi instytucjami. 3. Naruszenie art. 3 wobec bliskich osób zaginionych nie ogranicza się do przypadków, w których państwo jest odpowiedzialne za zaginięcie. Może ono nastąpić również w razie braku reakcji władz na poszukiwania prowadzone przez krewnych lub utrudnień ze strony tychże władz. W ten sposób państwo pozostawia ich w sytuacji, w której muszą oni ponosić główny ciężar ustalania wszelkich faktów. Postawa taka może być uznana za jaskrawe, uporczywe i bezduszne lekceważenie obowiązku ustalenia miejsca pobytu i losu osoby zaginionej.

Palić przeciwko Bośni i Hercegowinie – orzeczenie z 15 lutego 2011 r., Izba (Sekcja IV), skarga nr 4704/04 Podczas wojny w Bośni i Hercegowinie, 27 lipca 1995 r., po tym jak siły serbskie (VRS) przejęły kontrolę nad terytorium, na którym znajdowały się lokalne siły zbrojne (ARBH), mąż Esmy Palić, Avdo, który był dowódcą ARBH, udał się na negocjacje warunków poddania się. Od tego czasu zaginął. Żona wielokrotnie usiłowała ustalić, co się z nim stało, ale bez powodzenia. Od września 2000 r. działania w tym kierunku podjęło kilka instytucji. Izba Praw Człowieka, organ powołany na podstawie Porozumienia z Dayton w 1995 r., stwierdziła, że stał się on ofiarą „wymuszonego zaginięcia” (enforced disappearance). Izba ta orzekła, iż doszło do naruszenia prawa do życia, znęcania się i nielegalnego pozbawienia wolności. Nakazała Republice Serbskiej, będącej częścią składową Bośni i Hercegowiny, przeprowadzenie natychmiastowego pełnego śledztwa w tej sprawie i informowanie żony o jego wynikach oraz zwolnienie męża, jeśli nadal żyje, albo wydanie jej jego szczątków. Zasądziła na jej rzecz 33 tys. euro jako zadośćuczynienie za krzywdę moralną. Władze Republiki Serbskiej wypłaciły odszkodowanie, a w okresie między 2002 r. i 2009 r. przeprowadziły wiele czynności śledczych, aby w pełni wykonać orzeczenie Izby Praw Człowieka. 16


Art. 2

Palić v. Bośnia i Hercegowina

W szczególności w rezultacie prac specjalnych komisji ustalono, że Avdo Palić został ujęty przez siły VRS, był przetrzymywany w areszcie wojskowym, a następnie zniknął w nocy 4 września 1995 r. W rezultacie jedna osoba podejrzana w tej sprawie została przekazana Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu ds. Byłej Jugosławii (ICTY), a wobec dwóch innych, które w międzyczasie osiedliły się w Serbii i otrzymały serbskie obywatelstwo, rozesłano międzynarodowe listy gończe. Szczątki Avdy Palića zostały odnalezione, ekshumowane i przekazane jego żonie, która pochowała je z honorami wojskowymi w sierpniu 2009 r. W skardze do Trybunału Esma Palić zarzuciła brak śledztwa w sprawie zaginięcia jej męża (art. 2 konwencji) i związane z tym wieloletnie cierpienia (art. 3 konwencji). W związku z zastrzeżeniem wstępnym rządu, który twierdził, że skarga powinna być odrzucona ze względów temporalnych, Trybunał uznał za bezsporne, że zgodnie z ogólnymi zasadami prawa międzynarodowego przepisy konwencji nie obowiązują państwa w związku z jakimkolwiek aktem lub faktem, który miał miejsce, lub jakąkolwiek sytuacją, która przestała istnieć przed datą wejścia w życie konwencji w stosunku do tego państwa. W kategoriach ogólnych obowiązek proceduralny wynikający z faktu zaginięcia utrzymuje się tak długo, jak długo miejsce pobytu i los danej osoby są nieznane, ma więc z natury charakter ciągły. Poza tym nie kończy się on wraz ze znalezieniem ciała albo uznaniem za zmarłego. Fakty te pozwalają jedynie wyświetlić jeden aspekt losu zaginionego i podnieść kwestię odpowiedzialności za zaginięcie i śmierć. Pozostaje nadal obowiązek ustalenia i ścigania sprawców. Trybunał odrzucił w tym zakresie złożone przez rząd zastrzeżenie. Trybunał z własnej inicjatywy zbadał również, czy przy wniesieniu skargi został zachowany termin sześciu miesięcy. Chociaż prawdą jest, że termin ten jako taki nie ma zastosowania do sytuacji ciągłych, Trybunał uznał, że w przypadku zaginięć skarżący nie mogą zwlekać bez końca z wniesieniem skargi do Strasburga. Wraz z upływem czasu pamięć świadków ulega osłabieniu, świadkowie mogą umrzeć albo odszukanie ich może stać się niemożliwe, dowody ulegają erozji albo przestają istnieć i możliwość przeprowadzenia skutecznego śledztwa stopniowo zmniejsza się. Poza tym również postępowanie przed Trybunałem i wydanie przezeń orzeczenia może przestać mieć sens i znaczenie. Skarżący muszą więc wykazać się pewną dozą staranności i inicjatywy, wnosząc swoje skargi bez nieuzasadnionej zwłoki. Na to, co się z tym wiąże, wskazuje następujący fragment orzeczenia w sprawie Varnava i inni przeciwko Turcji (orzeczenie z 18 września 2009 r.): „Trybunał uważał, że w sprawach zaginięć skargi mogą być odrzucone jako złożone po terminie w razie nadmiernej lub niewyjaśnionej przez skarżących zwłoki, po tym, jak dowiedzieli się lub powinni byli się dowiedzieć, iż nie zostało wszczęte śledztwo lub że nic się w nim nie dzieje, lub stało się ono nieskuteczne oraz że w każdej z tych sytuacji nie ma natychmiastowej, realistycznej perspektywy skutecznego śledztwa w przyszłości. W razie podjęcia jakichś działań w sytuacji związanej z zaginięciami skarżący mogą w sposób uzasadniony oczekiwać rozwiązania istotnych kwestii w tym zakresie dotyczących faktów lub prawa. Jeśli istnieje między rodzinami i władzami jakiś sensowny kontakt dotyczący zarzutów i próśb o informacje lub jakieś wskazówki lub realistyczne możliwości postępu w sferze czynności śledczych, kwestia bezzasadnej zwłoki gene17


Palić v. Bośnia i Hercegowina

Art. 2

ralnie nie pojawia się. Jeśli jednak upłynęło dużo czasu z poważnymi okresami zwłoki i bezczynności w działaniach śledczych, przychodzi moment, w którym krewni muszą przyjąć do wiadomości, że skutecznego śledztwa nie było lub nie będzie. Ocena, kiedy to nastąpi, jest w sposób nieunikniony uzależniona od konkretnych okoliczności”. Trybunał stwierdził w tamtej sprawie, że w okresie do końca 1990 r. musiało już być jasne, że mechanizmy stworzone w sprawach zaginięć na Cyprze nie oferowały żadnej realistycznej nadziei, iż w bliskiej przyszłości dojdzie do postępu w odnalezieniu ciał czy ustaleniu losu zaginionych. Odrzucił więc jako niedopuszczalne ze względów temporalnych wiele spraw z tamtego regionu, bo nic nie wskazywało na jakiekolwiek działania po 1990 r., które mogłyby być dla skarżących wskazówką, iż realistycznie możliwy jest postęp w czynnościach śledczych związanych z zaginięciem ich krewnych. Sytuacja w Bośni i Hercegowinie była inna. Chociaż postępy władz w latach bezpośrednio po wojnie były powolne, od tamtego czasu podjęły one znaczne wysiłki, aby znaleźć i zidentyfikować zaginionych i nie dopuścić do bezkarności. Bośnia i Hercegowina przeprowadziła ogólną weryfikację policji i sądownictwa: po pierwsze, misja ONZ zweryfikowała w latach 1999–2002 ok. 24 tys. policjantów, a Wysokie Rady Sędziowskie i Prokuratorskie dokonały przeglądu decyzji o powołaniu około 1 tys. sędziów i prokuratorów. Po drugie, w 2004 r. został utworzony Instytut ds. Zaginionych. Przeprowadził on wiele ekshumacji i identyfikacji; np. w ciągu siedmiu miesięcy 2009 r. zidentyfikował 883 osoby. Po trzecie, utworzenie Trybunału Bośni i Hercegowiny w 2002 r. i jego Wydziału ds. Zbrodni Wojennych w 2005 r. nadało nowy rozmach śledztwom krajowym w sprawach o takie zbrodnie. Trybunał ten skazał dotychczas ponad 40 osób. Poważnie wzrosła również liczba skazań przez inne sądy w sprawach o mniej delikatnej naturze. Po czwarte, w grudniu 2008 r. władze przyjęły Państwową Strategię wobec Zbrodni Wojennych, która przewiduje systemowe podejście do rozwiązania problemu dużej liczby spraw o takie zbrodnie. Określa ona terminy, możliwości, kryteria i mechanizmy prowadzenia takich spraw, standaryzację praktyk sądowych, zajmuje się kwestiami dotyczącymi współpracy regionalnej, ochrony i pomocy dla ofiar i świadków, jak również aspektami finansowymi i nadzorem nad implementacją tej Strategii. Jednym z jej celów jest załatwienie spraw najbardziej skomplikowanych i priorytetowych w ciągu 7 lat (do 2015 r.), a innych – dotyczących zbrodni wojennych – w ciągu 15 lat (do końca 2023 r.), co nie jest okresem nierozsądnym ze względu na liczbę toczących się postępowań. Władze przyczyniły się również do powodzenia działań ciał międzynarodowych powołanych ds. zaginięć i innych poważnych naruszeń międzynarodowego prawa humanitarnego popełnionych w Bośni i Hercegowinie. Z tych względów oraz biorąc pod uwagę kroki podejmowane w tej sprawie w okresie, którego dotyczyła skarga, skarżąca w momencie jej wniesienia w 2004 r. mogła nadal realistycznie oczekiwać prowadzenia skutecznego śledztwa. Tak więc działała z rozsądną pilnością w odniesieniu do celów stosowania zasady sześciu miesięcy. Trybunał potwierdził, że art. 2 wymaga od władz przeprowadzenie urzędowego śledztwa w związku z dającym się uzasadnić twierdzeniem, że osoba, która była ostatnio widziana w ich rękach, następnie zaginęła w okolicznościach zagrażających jej życiu. Śledztwo musi być niezależne i skuteczne, w tym sensie, że musi umożliwić ustalenie i ukaranie osób odpowiedzialnych, zapewnić wystarczający zakres publicznej kontroli, 18


Art. 2

Palić v. Bośnia i Hercegowina

w tym dostęp do niego rodziny ofiary. Musi ono poza tym być prowadzone z rozsądną szybkością i sprawnością. W tej sprawie Trybunał najpierw musiał zbadać, czy śledztwo można było uznać za skuteczne. Zauważył, że niezależnie od początkowych okresów zwłoki, ostatecznie doprowadziło ono do identyfikacji szczątków Palića. Pamiętając o tym, że prawie 30 tys. osób zaginęło w rezultacie wojny w Bośni i Hercegowinie, było to samo w sobie poważnym osiągnięciem. Obowiązek proceduralny państwa na podstawie art. 2 nie zakończył się jednak wraz ze znalezieniem szczątków. Trybunał musiał bowiem ocenić również śledztwo dotyczące ustalenia osób odpowiedzialnych za zaginięcie i śmierć Palića, a także upewnić się, czy osoby te zostały w rezultacie postawione przed sądami. W okresie między październikiem 2005 r. i grudniem 2006 r. były podejmowane rozmaite czynności śledcze, które doprowadziły do wydania międzynarodowych listów gończych przeciwko dwóm osobom – Pećanacowi i Mijatovićowi – z podejrzeniem dokonania wymuszonego zaginięcia jako zbrodni przeciwko ludzkości. Śledztwo od tego czasu zawieszone, bo główni podejrzani żyją w Serbii jako jej obywatele i nie mogą być wydani w drodze ekstradycji, Bośnia i Hercegowina nie może być jednak za to odpowiedzialna. Mogła domagać się od Serbii przejęcia postępowania w tej sprawie. Trybunał nie musiał jednak oceniać, czy z konwencji wynikał taki obowiązek, bo skarżąca sama mogła poinformować o tej sprawie serbskiego prokuratora ds. zbrodni wojennych właściwego w sprawach dotyczących poważnych naruszeń międzynarodowego prawa humanitarnego na terenie byłej Jugosławii. Poza tym mogła wnieść skargę przeciwko Serbii, gdyby uważała, że jest ofiarą naruszenia przez to państwo jej praw na podstawie konwencji. W tych okolicznościach Trybunał uznał, że krajowe śledztwo karne było skuteczne, w tym sensie, że mogło doprowadzić do identyfikacji i ukarania odpowiedzialnych za zaginięcie i śmierć Palića, niezależnie od faktu, że nie doszło jeszcze do żadnego skazania. Przypomniał, że obowiązek proceduralny na podstawie art. 2 nie jest obowiązkiem rezultatu, ale podjęcia wymaganych środków. Trybunał zauważył poza tym, że państwo aresztowało innego podejrzanego – Tolimira – na wniosek ICTY, i współpracuje z nim w tym zakresie. Proces przeciwko Tolimirowi na razie toczy się. Nie został on jednak oskarżony jako jeden z bezpośrednich sprawców. Nie ma więc pewności, w jakim stopniu proces ten doprowadzi do ustalenia i ukarania osób bezpośrednio odpowiedzialnych za zabicie Palića. Nie było wątpliwości co do niezależności prokuratora w tej sprawie. Skarżąca zarzuciła, że informacja przeciekła ze śledztwa do Pećanaca, ale nie ma dowodu, że otrzymał on tę informację z biura prokuratora. Możliwe, że mógł on otrzymać ją również z innych źródeł. W każdym razie w sytuacji, gdy z akt wynikało, że właściwe władze były systematycznie uprzedzane o możliwości przecieku, a konieczne środki zostały podjęte, sam ten element nie mógł wystarczać do uznania, że śledztwo krajowe nie było niezależne. Trybunał uważał, że duże znaczenie dla ustaleń faktycznych w tej trudnej i kłopotliwej sprawie miały powołane w Republice Serbskiej specjalne komisje śledcze  ad hoc. W tej sytuacji poważny niepokój budził fakt, że jeden z ich członków rzekomo odegrał wcześniej jakąś rolę, nawet jeśli niewielką, w zaginięciu męża skarżącej. Rząd nie odpowiedział na ten zarzut. Ze względu jednak na to, że z powodu okoliczności 19


Palić v. Bośnia i Hercegowina

Art. 2

tej sprawy skuteczne i niezależne śledztwo karne było kluczowym wymogiem zapewnienia przestrzegania przez państwo jego obowiązku proceduralnego na podstawie art. 2, a komisja nie miała wpływu na toczące się śledztwo, nie było potrzeby badania jej niezależności. Nic nie wskazywało, że śledztwo karne nie było otwarte na publiczną kontrolę lub nie było wystarczająco dostępne dla skarżącej. W związku z wymaganiem szybkości Trybunał zwrócił uwagę, że władze Republiki Serbskiej przyznały, iż Palić był przetrzymywany w areszcie wojskowym administrowanym przez siły VRS, jednego z poprzedników dzisiejszej Armii Bośni i Hercegowiny, i zidentyfikowały oficera, który zabrał stamtąd Palića dopiero w listopadzie 2001 r. Pewne kroki zostały podjęte na początku 2002 r., ale śledztwo karne praktycznie rozpoczęło się dopiero pod koniec 2005 r. Trybunał ze względów temporalnych mógł oceniać wyłącznie okres po ratyfikacji konwencji przez Bośnię i Hercegowinę (a więc po 12 lipca 2002 r.), uwzględniając istniejący wtedy stan prawny. Należało podkreślić, że obowiązki na podstawie art. 2 należy interpretować w sposób, który nie nakłada na władze niemożliwego lub nieproporcjonalnego ciężaru. W sytuacji po konflikcie, takim jak np. wojna w Bośni i Hercegowinie, niemożliwy i nieproporcjonalny ciężar należy oceniać w świetle konkretnych faktów i biorąc pod uwagę kontekst, w tym ogromną liczbę zabitych, zaginionych i wygnanych z domów. Wymagało to nieuchronnie wyboru uzależnionego od priorytetów powojennych i dostępnych środków. Należało również uwzględnić fakt, iż po długiej i brutalnej wojnie kraj ten przeszedł fundamentalną przebudowę swojej struktury wewnętrznej i systemu politycznego. Poza tym można było również w tym okresie liczyć się z pewną niechęcią byłych stron zbrojnego konfliktu do współpracy z nowymi instytucjami, czego dowodem była ta sprawa. Trybunał uważał, że system prawny powinien był do 2005 r. uzyskać zdolność skutecznego prowadzenia spraw dotyczących zaginięć i innych poważnych naruszeń międzynarodowego prawa humanitarnego w rezultacie całościowej weryfikacji policji i sądownictwa oraz powołania do życia Wydziałów ds. Zbrodni Wojennych w Trybunale dla Bośni i Hercegowinie. Biorąc to wszystko pod uwagę oraz w sytuacji, w której nie było żadnych okresów znacznej bezczynności władz krajowych w tej sprawie po 2005 r. Trybunał uznał, że krajowe śledztwo karne można było uznać za prowadzone z rozsądną szybkością i sprawnością. Władze zdołały zidentyfikować pośmiertne szczątki Palića i przeprowadziły niezależne i skuteczne śledztwo w sprawie jego zaginięcia i śmierci. Skarżąca otrzymała znaczne zadośćuczynienie w związku z zaginięciem męża. Trybunał uznał więc, że ze względu na szczególne warunki istniejące w Bośni i Hercegowinie w okresie do 2005 r. oraz okoliczności tej konkretnej sprawy nie było naruszenia art. 2 konwencji (pięć do dwóch). Skarżąca, powołując się na art. 3 konwencji, twierdziła również, że władze przez wiele lat odmawiały zaangażowania, potwierdzenia albo pomocy w jej wysiłkach zmierzających do ustalenia, co stało się z jej mężem. Zjawisko zaginięć nakłada szczególny ciężar na krewnych osób zaginionych, którzy trzymani są w niewiedzy co do losu ich bliskich i cierpią z powodu niepewności. Trybunał w swoim orzecznictwie już bardzo wcześnie uznał, że sytuacja krewnych może oznaczać 20


Art. 2

Tsintsabadze v. Gruzja

nieludzkie i poniżające traktowanie sprzeczne z art. 3. Istota sprawy nie wynika z tego, że doszło do poważnego naruszenia praw człowieka wobec osoby zaginionej, wiąże się natomiast z reakcjami władz i ich postawami wobec sytuacji, o której zostały poinformowane. Inne istotne czynniki to bliskość więzi rodzinnych, szczególne aspekty relacji z osobą zaginioną, stopień, w jakim członek rodziny był świadkiem wydarzeń wchodzących w grę, udział członka rodziny w próbach uzyskania informacji na temat osoby zaginionej. Naruszenie nie ogranicza się do przypadków, w których państwo jest odpowiedzialne za zaginięcie. Może ono nastąpić również w razie braku reakcji władz na poszukiwania prowadzone przez krewnych lub poprzez utrudnienia ze strony tychże władz. W ten sposób państwo pozostawia ich w sytuacji, w której muszą oni ponosić główny ciężar ustalania wszelkich faktów. Postawa taka może być uznana za jaskrawe, uporczywe i bezduszne lekceważenie obowiązku ustalenia miejsca pobytu i losu osoby zaginionej. Trybunał zauważył, że skarżąca otrzymała pierwszą informację urzędową dotyczącą losu jej męża po ponad pięciu latach od jego zaginięcia. Izba Praw Człowieka stwierdziła, że Palić był rzeczywiście ofiarą wymuszonego zaginięcia, i uznała, iż doszło do wielu związanych z tym naruszeń konwencji. Poza tym skarżąca otrzymała zadośćuczynienie za krzywdę moralną. Pewne znaczenie miało również to, że pośmiertne szczątki Palića zostały ostatecznie zidentyfikowane i przeprowadzono, chociaż z pewnym opóźnieniem, niezależne i skuteczne śledztwo. Tak więc chociaż nie było wątpliwości, że skarżąca cierpiała i nadal cierpi z powodu tej sprawy, postawy władz nie można było uznać za nieludzkie i poniżające traktowanie. W rezultacie nie było naruszenia art. 3 konwencji (jednogłośnie). Z tych samych powodów co w przypadku art. 2 Trybunał uznał, że nie było naruszenia art. 5 konwencji (pięć do dwóch).

Zarzut braku odpowiedniego śledztwa w sprawie upozorowanego samobójstwa w więzieniu Skuteczność śledztwa wymaga, aby jego wnioski były oparte na szczegółowej, obiektywnej i bezstronnej analizie wszystkich istotnych elementów. Niepodjęcie oczywistych kierunków badania sprawy osłabia możliwość ustalenia okoliczności śmierci i osoby za nią odpowiedzialnej.

Tsintsabadze przeciwko Gruzji – orzeczenie z 15 lutego 2011 r., Izba (Sekcja II), skarga nr 35403/06 Syn Svetlany Tsintsabadze z Batumi, Zurab, został znaleziony powieszony w więzieniu Khoni 30 września 2005 r. Odbywał wyrok trzech lat więzienia za stawianie oporu policji wezwanej do domu byłej żony z powodu jego agresywnego zachowania. A. L-iani, dyrektor więzienia, natychmiast powiadomił o zdarzeniu Departament Śledczy Ministerstwa Sprawiedliwości. Zostały podjęte czynności śledcze, w tym oględziny miejsca, sekcja zwłok, przesłuchano świadków. 21


Tsintsabadze v. Gruzja

Art. 2

1 października 2005 r. śledczy z Ministerstwa Sprawiedliwości został wysłany do przeprowadzenia oględzin miejsca domniemanego powieszenia się; wzięli w nim udział dwaj zastępcy dyrektora więzienia, przekazując śledczemu sznur użyty do powieszenia się i buty więźnia. Zabezpieczono je wraz z paczką papierosów, zapalniczką i środkiem przeciwbólowym znalezionym w kieszeni spodni. Przekazano śledczemu również dwa drewniane krzesła, na których leżał Tsintsabadze. Nie zostały one jednak zabezpieczone. W dniach 1–3 października 2005 r. biegli z Krajowego Biura Medycyny Sądowej dokonali sekcji zwłok. Stwierdzili, że powodem śmierci było mechaniczne uduszenie się na skutek powieszenia; nie znaleziono żadnych śladów na ciele, poza bruzdą wisielczą na szyi. Na żądanie pani Tsintsabadze i jej byłego męża dokonano niezależnych oględzin zwłok, które potwierdziły wcześniejsze wnioski dotyczące przyczyny zgonu. W pobliżu bruzdy wisielczej na szyi ich syna odnotowano jednak obrażenie spowodowane tępym przedmiotem. Wielu świadków: dyrektor więzienia, strażnik, lekarz i więźniowie, twierdziło, że Zurab już wcześniej podejmował próby samobójcze (z widocznymi śladami na ciele, kiedy podcinał sobie żyły) i był załamany brakiem odwiedzin rodziców i żony. Dyrektor oświadczył, że zmarły był niezadowolony z powodu wyjazdu żony do Turcji. Wszyscy potwierdzili, że był on spokojny i zdystansowany. W więzieniu z nikim nie był w konflikcie. Pani Tsintsabadze uporczywie zaprzeczała, aby jej syn popełnił samobójstwo, twierdząc, że mógł być zabity, a administracja więzienia w Khoni ukryła to morderstwo. Od początku śledztwa informowała, że jej syn był zaniepokojony kwotami, jakie musiał płacić na „kitty” – obowiązkowy „podatek” wymuszany przez więźniów zwanych „makurebeli” (obserwator – wpływowy więzień bezprawnie faworyzowany albo milcząco tolerowany przez administrację więzienną, nadzorujący działania innych więźniów; ich istnienie sięga wstecz do epoki sowieckiej) działających w zmowie z administracją. Twierdziła, że część wymuszonych w ten sposób pieniędzy była przekazywana administracji w zamian za pewne przywileje (zgoda na grę w karty, opuszczenie celi albo posiadanie zakazanych przedmiotów, takich jak telefon komórkowy). Jej syn często dzwonił do niej i do krewnych, prosząc o pieniądze, aby mógł wpłacać żądane kwoty. W listopadzie 2005 r. sprawa karna wszczęta przeciwko nieustalonej osobie lub osobom o doprowadzenie do samobójstwa została umorzona z braku dowodów. Podstawą był w szczególności list z 28 października 2005 r., znaleziony 8 listopada 2005 r. przez sprzątacza w kostnicy, wskazujący, że Tsintsabadze odebrał sobie życie, aby pokazać, jak kocha kobietę o imieniu Nino, która rzekomo go porzuciła, kiedy jej najbardziej potrzebował. Zażalenie pani Tsintsabadze zostało oddalone w styczniu 2006 r. W odpowiedzi na zarzut skarżącej, że nie zasięgnięto opinii na temat pisma ręcznego autora listu, sąd apelacyjny stwierdził, że została ono porównane i uznane za podobne do innych próbek pisma jej syna. W grudniu 2005 r. były mąż pani Tsintsabadze złożył doniesienie karne przeciwko więźniowi X., który – jak twierdził – starał się wymusić od niego kwotę pieniędzy, którą jego zmarły syn był winny „funduszowi kitty”. Śledztwo powierzono tym samym śledczym, który badali sprawę samobójstwa. W toku tego postępowania X., który w tym czasie został przeniesiony do innego więzienia, również wyrażał wątpliwości, czy rzeczywiście było to samobójstwo. Opisał on sposób, w jaki dwaj makurebeli Z.L.-iani i V.Th.-shvili, napastowali i bili Zuraba za to, że nie zwrócił pieniędzy, które pożyczył z „kitty”, aby kupić telefon komórkowy. Opisał również, że 30 września 2005 r. widział, jak był on najpierw wezwany przez obu makurebeli na rozmowę, a następnie, po kilku minutach, jego bezwładne ciało było ciągnięte przez nich do magazynu. 22


Art. 2

Tsintsabadze v. Gruzja

Inny świadek, również w owym czasie więzień z więzienia Khoni, potwierdził następnie oświadczenie X., że Zurab był napastowany przez makurebeli w związku z długiem i że mógł zostać zabity. Stwierdził również, że zbrodnia ta została starannie ukryta przez A.L-iani – dyrektora więzienia – krewnego Z.L-iani, jednego z makurebeli. Z obawy o życie potwierdził tę informację ustnie, odmawiając jednak złożenia zeznań na piśmie. W kwietniu 2006 Z.L.-iani i V.Th.-shvili zostali przesłuchani jako świadkowie w sprawie karnej przeciwko X. Zaprzeczyli, aby byli makurebeli, albo że w więzieniu Khoni dochodziło do wymuszeń. Wyjaśnili, że ich więzienie, zarezerwowane dla byłych oficerów organów stosowania prawa, nie tolerowało takich praktyk jak „kitty”. W sierpniu 2006 r. organy ścigania odmówiły wszczęcia postępowania z braku podstaw. Stwierdziły w szczególności, że X. nie wspominał wcześniej o domniemanym zabójstwie i wyraźnie zmyślił je, aby w ten sposób bronić się przed postawionymi mu oskarżeniami. W skardze do Trybunału pani Tsintsabadze zarzuciła, że jej syn został zabity, a jego morderstwo zostało upozorowane na samobójstwo. Twierdziła również, że śledztwo w tej sprawie nie było odpowiednie. Powołała się na art. 2, 3 i 13 konwencji. Trybunał przypomniał, że zdanie pierwsze art. 2 ust. 1 wymaga od państwa nie tylko powstrzymania się przed zamierzonym i niezgodnym z prawem pozbawieniem życia, ale również podjęcia odpowiednich kroków dla ochrony życia osób pozostających pod jego jurysdykcją. Ze względu na znaczenie ochrony na podstawie art. 2 konwencji Trybunał musi poddawać przypadki pozbawienia życia najbardziej dokładnej kontroli, biorąc pod uwagę nie tylko działania funkcjonariuszy państwa, ale również wszystkie towarzyszące okoliczności. Osoby pozbawione wolności znajdują się w sytuacji, w której władze mają obowiązek je chronić. W rezultacie, jeśli dana osoba jest w chwili przybycia do aresztu zdrowa, a przy zwolnieniu okaże się, że ma obrażenia, do państwa należy przedstawienie przekonującego wyjaśnienia, w jaki sposób do tego doszło. Odpowiedzialność władz za traktowanie osoby pozbawionej wolności staje się jeszcze większa w przypadku jej śmierci. Przy ocenie dowodów Trybunał generalnie stosuje standard dowodu „bez uzasadnionych wątpliwości”. Dowód taki może być rezultatem istnienia wystarczająco mocnych, jasnych i zgodnych ze sobą wniosków i podobnych nieobalonych domniemań faktycznych. W sytuacji gdy wiedzę o zdarzeniach, całkowitą lub w znacznej części, mają wyłącznie władze, jak to się dzieje w przypadku osób pozostających pod ich kontrolą w więzieniu, rodzi to mocne domniemania faktyczne odnoszące się do obrażeń i śmierci, do której doszło w okresie pozbawienia wolności. Tak więc należy uznać, że ciężar dowodu spoczywa na władzach, które muszą przedstawić satysfakcjonujące i przekonujące wyjaśnienia. Śledztwo w sprawie śmierci syna skarżącej zostało podjęte szybko. Przeprowadzono wiele pilnych i istotnych czynności śledczych, takich jak oględziny miejsca, sekcja zwłok i przesłuchanie świadków. Trybunał zauważył jednak, że istniały poważne niespójności i braki w sposobie przeprowadzania tych czynności na początku śledztwa i w jego trakcie. W rezultacie wiele oczywistych kwestii dotyczących podejrzanej śmierci Zuraba pozostało bez odpowiedzi. W związku z kwestią braków w oficjalnej wersji samobójstwa Trybunał odnotował, że syn skarżącej został znaleziony martwy w więzieniu Khoni pozostającym pod 23


Tsintsabadze v. Gruzja

Art. 2

bezpośrednim nadzorem Ministerstwa Sprawiedliwości. Nawet przy braku wszelkich przypuszczeń dotyczących umyślnego pozbawienia życia, w szczególnych okolicznościach tej sprawy wersja jego śmierci w rezultacie niedbalstwa administracji więziennej wymagała dokładnej i bezstronnej analizy. Trybunał odnotował poza tym, że wszystkie główne czynności śledcze prowadził Departament Śledczy Zachodniej Gruzji tego samego ministerstwa, a jego ustalenia były następnie wprost akceptowane przez prokuratora jako podstawa umorzenia, bez żadnych dodatkowych czynności z jego strony. Ten związek instytucjonalny między śledczymi i osobami zamieszanymi w tę sprawę rodził w opinii Trybunału uprawnione wątpliwości co do jego niezależności. Dodatkowym powodem tych wątpliwości był sposób działania organów śledczych w tej sprawie. Bardziej szczegółowa analiza okoliczności dotyczących podjętych czynności śledczych wskazuje na wiele poważnych zaniedbań. Miejsce znalezienia zwłok Zuraba nie zostało przed przybyciem śledczych zabezpieczone. Trybunał uznał za szczególnie uderzający fakt, że personelowi więzienia pozwolono zdjąć zmarłemu buty, przeszukać mu kieszenie, a nawet zabrać z tego miejsca tak wyjątkowo ważne dowody, jak krzesła czy sznur, przy pomocy którego więzień miał rzekomo się powiesić. Z dużym ubolewaniem Trybunał odnotował fakt, że władze śledcze, prokuratorskie i sądowe nie zwróciły właściwej uwagi na te ważne proceduralne naruszenia, mimo że skarżąca systematycznie zwracała na nie uwagę. Trybunał nie mógł również pominąć faktu, że w przeciwieństwie do działań podjętych w związku z innymi przedmiotami rzekomo ujawnionymi przez personel na miejscu, śledczy w sposób niezrozumiały nie zabezpieczył krzeseł, które – znalezione pod stopami powieszonego więźnia – w oczywisty sposób stanowiły wartościowy materiał dowodowy. Trybunał był zaskoczony faktem, że – jak twierdziła skarżąca – śledczy nie zdjęli odcisków palców z krzeseł, kłódki, drzwi i zamka magazynu, aby je porównać z odciskami zmarłego. Trybunał nie miał wątpliwości, że taka prosta, ale w tych okolicznościach nieodzowna czynność śledcza mogła w poważnymi stopniu wyjaśnić fakty dotyczące sposobu, w jaki Zurab znalazł się w zamkniętym magazynie, i tego, czy rzeczywiście podjął jakieś przygotowania do powieszenia się. Poza tym, wbrew jasnej i użytecznej instrukcji prokuratora regionalnego, Departament Śledczy nigdy nie zajął się ustaleniem i przesłuchaniem strażnika, który pełniąc służbę w nocy 30 września 2005 r., monitorował magazyn i w rezultacie mógł określić, kiedy i z kim syn skarżącej do niego wszedł. Inne poważne zaniedbanie to niepoinformowanie odpowiednio wcześnie skarżącej ani jej byłego męża o zarządzeniu przez śledczego oględzin sądowo lekarskich ciała ich syna. Przeciwnie, władze postawiły ich wobec faktu dokonanego, przekazując im później raport z sekcji zwłok z opinią o przyczynach zgonu. Na skutek tak wyraźnego braku możliwości udziału skarżącej w ważnej czynności śledczej nie mogła ona skorzystać ze swoich praw jako strona cywilna, co ograniczyło kontrolę publiczną badania sądowo-lekarskiego, rodząc w ten sposób wątpliwość co do wiarygodności jego ustaleń. Trybunał zwrócił ponadto uwagę na niespójność między raportem z sekcji zwłok, do której doszło przy braku udziału strony cywilnej, oraz alternatywnym raportem, który uwzględniał wyniki dodatkowego badania ciała Zuraba przeprowadzonego w obecności skarżącej i przedstawicieli prokuratury. Wynikało z niego, że poza bruzdą wisielczą na 24


Art. 2

Tsintsabadze v. Gruzja

szyi zmarłego zostało ujawnione inne obrażenie spowodowane tępym przedmiotem. Dalsze ustalenie pochodzenia tego obrażenia w oczywisty sposób rzuciłoby światło na zasadność oficjalnej wersji samobójstwa oraz zarzuty skarżącej, że doszło do zabójstwa. Trybunał wyraził ubolewanie, że organy śledcze nie zbadały ani nie wyjaśniły tej wyraźnej sprzeczności między oboma raportami. Na przykład – co sugerował również prokurator regionalny – śledczy mógł w tym celu przesłuchać niezależnych biegłych, a nawet ich skonfrontować z biegłym państwowym. Decydując się na oparcie się jedynie na ustnych wyjaśnieniach biegłego państwowego, śledczy – zdaniem Trybunału – działał jednostronnie. W końcu, jeśli chodzi o list datowany na 28 października 2005 r., którego ujawnienie pozwoliło właściwym władzom stworzyć teorię samobójstwa z brakującym motywem – namiętności Zuraba do jego byłej żony – Trybunał uważał, że wiarygodność tego dowodu nie wytrzymywała w żadnym stopniu krytyki. Po pierwsze, list nosił datę późniejszą niż śmierć Zuraba – 30 września 2005 r. – a wyjaśnienie śledczego, że musiał on pomylić miesiące, było czystym domysłem. Po drugie, nawet przyjmując, że rzeczywiście popełnił błąd, trudno było uwierzyć, że zapomniał, jak miała na imię jego była żona, pamiętając równocześnie, że jego namiętność do niej rzekomo doprowadziła go do samobójstwa. Jego była żona miała na imię Maka, podczas gdy list był adresowany do niejakiej Nino. Gdyby adresatem listu miała być przyjaciółka skarżącej – Nino – która najwyraźniej wysyłała pieniądze Zurabowi do więzienia, trudno byłoby zrozumieć, dlaczego śledczy nigdy nie starali się z nią skontaktować, aby ustalić naturę jej relacji z nim. Szczególnie ważne jednak było to, co skarżąca wielokrotnie zarzucała – że władze nie zwróciły uwagi, iż kieszenie ubrania syna były przeszukane przez służbę więzienną natychmiast po znalezieniu jego ciała. Miał przy sobie trzy przedmioty: paczkę papierosów, zapalniczkę i środek przeciwbólowy. Śledczy nie próbowali ocenić możliwości wypadnięcia listu z ubrania zmarłego i pozostawania niezauważonego w lodówce kostnicy przez ponad miesiąc, między 1–3 października i 8 listopada 2005 r., pamiętając o utrwalonej praktyce czyszczenia lodówki dwa lub trzy razy w miesiącu. Poza tym organy śledcze nie zarządziły zbadania listu przez biegłego sądowego, chociaż skarżąca wielokrotnie się tego domagała. Przy braku właściwej opinii biegłego argument rządu, że pismo ręczne zostało zidentyfikowane jako należące do syna skarżącej, musiał być uznany za nieuzasadniony. Ze względu na wymienione zaniedbania i niewyjaśnione rozbieżności stwierdzenie przez władze, że przyczyną śmierci było samobójstwo wraz z dowodami na jego poparcie, było nie do utrzymania. W związku z kwestią braku odpowiedniego wyjaśnienia, czy nie doszło do zabójstwa, Trybunał przypomniał, że skuteczność śledztwa wymaga, aby jego wnioski były oparte na szczegółowej, obiektywnej i bezstronnej analizie wszystkich istotnych elementów. Niepodjęcie oczywistych kierunków badania tej sprawy osłabiało możliwości ustalenia okoliczności i osoby odpowiedzialnej. Przed organami krajowymi skarżąca systematycznie zaprzeczała, aby jej syn popełnił samobójstwo, twierdząc, że mógł on zostać zabity, a morderstwo zostało upozorowane na samobójstwo przez administrację więzienia. Zarzut ten – daleki od tego, aby uznać go za bezpodstawny – wynikał z wystarczająco mocnych, jasnych i zgodnych ze sobą, nieobalonych przez władze wniosków z rozmaitych wiarygodnych źródeł. 25


Tsintsabadze v. Gruzja

Art. 2

Na samym początku śledztwa, podczas pierwszego przesłuchania, skarżąca poinformowała śledczego, że jej syn niepokoił się z powodu obowiązku wpłat na „kitty”, stale domagając się od krewnych, aby wysyłali mu w tym celu kolejne kwoty pieniędzy. Później potwierdziła to, domagając się wyraźnie od władz podjęcia wyjaśnień w tym kierunku. Trybunał zauważył również, że wątpliwości skarżącej co do samobójstwa nie były odosobnione. X. – więzień z więzienia Khoni – stał się nawet bardziej istotnym źródłem informacji. Przekazał on konkretne i zgodne ze sobą szczegóły dotyczące konfliktu Zuraba z wpływowymi więźniami – makurebeli – na tle długu, jaki miał on wobec „funduszu kitty”. W szczegółach opisał sposób, w jaki dwaj makurebeli: V.Th.shvili i Z.L.-iani, zaczęli napastować go, po tym, jak nie zwrócił pożyczki z „funduszu kitty”, aby kupić od innego więźnia telefon komórkowy. Według X. Zurab był wcześniej dwukrotnie pobity przez makurebeli z powodu tego długu. Więzień opisał również konkretnie i przekonująco wydarzenia, których był świadkiem 30 września 2005 r. Twierdził, że Zurab został najpierw wezwany przez makurebeli na rozmowę, a kilka minut później oni obaj oraz inny więzień – A.B.-ia – zanieśli jego bezwładne ciało do magazynu. Na początku śledztwa X. nic nie wspomniał o ewentualności zabójstwa. Jego milczenie można jednak zasadnie wytłumaczyć – jak sam twierdził – strachem. Trybunał generalnie był świadomy dobrze znanych nielegalnych praktyk w gruzińskich więzieniach w owym czasie oraz w ich rezultacie strachu wśród zwykłych więźniów przed bossami mafii albo służbą więzienną, która mogła działać, jak skarżąca bardzo dobrze opisała, przez nieformalnie uprzywilejowanych więźniów znanych jako makurebeli. Potwierdził to również ojciec Zuraba, do którego po przyjeździe do więzienia Khoni 1 listopada 2005 r., aby zabrać ciało syna, podszedł X. w sposób wskazujący, jakby chciał mu coś w tajemnicy powiedzieć, ale nie mógł, bo byli dokładnie obserwowani przez jednego z makurebeli. Dlatego było zrozumiałe, że będąc w rękach makurebeli i administracji więziennej, X., który posiadał obciążające ich informacje, był zbyt zastraszony, aby otwarcie mówić. Był gotów cokolwiek powiedzieć na ten temat rodzicom zmarłego jedynie w rozmowie telefonicznej. Ten sam czynnik strachu mógł również być powodem wycofania zeznań obciążających makurebeli i administrację więzienną przez innego więźnia – V.M.-shivili – który miał również zaobserwować podejrzane zdarzenia poprzedzające śmierć Zuraba 30 września 2005 r. Natychmiast po znalezieniu ciała Zuraba, kiedy nie były jeszcze znane nawet wstępne ustalenia śledcze, dyrektor więzienia, zamiast okazać wymaganą dyskrecję i bezstronność co do wyniku śledztwa, zaczął publicznie wspierać teorię samobójstwa jako jedynego wyjaśnienia podejrzanej śmierci. Wystarczająco uderzające było to, że potrafił on tak wcześnie ustalić motyw samobójstwa, a więc namiętność Zuraba do jego byłej żony. W rezultacie Trybunał nie wykluczył możliwości, że wyraźnie skłaniające się do wersji samobójstwa stanowisko dyrektora mogło z łatwością wpłynąć na zeznania personelu więzienia i więźniów, w tym X., w sytuacji gdy wszyscy ci świadkowie byli pod jego bezpośrednią władzą i nadzorem. Kwestia, dlaczego X. złożył obciążające zeznania dopiero po zakończeniu śledztwa, ma mniejsze znaczenie. Ważne było to, że zeznania te, złożone trzy miesiące po zakończeniu śledztwa, z – jak Trybunał już wcześniej ustalił – nierozstrzygającym wnios26


Art. 2

Tsintsabadze v. Gruzja

kiem, że było to samobójstwo – zawierały wiele poważnych i wiarygodnych zarzutów istotnych dla ustalenia prawdy o śmierci Zuraba. W rezultacie władze miały obowiązek podjęcia wszystkich koniecznych działań, aby je obiektywnie zweryfikować i rozważyć możliwość oskarżenia osób obciążonych przez X. W sytuacji gdy odosobniony zarzut wymuszenia wystarczył do natychmiastowego wszczęcia sprawy karnej przeciwko X., rodziło się uprawnione pytanie, dlaczego tak wiele poważnych zarzutów przeciwko makurebeli i administracji więzienia Khoni, w sposób wiarygodny łączących ich z zabójstwem Zuraba, a następnie ukrywaniem zbrodni, nie doprowadziło do wszczęcia sprawy karnej także przeciwko nim. Trybunał stwierdził poza tym, że po otrzymaniu ważnych nowych informacji Department Śledczy, zamiast podjąć nowy etap szeroko zakrojonego śledztwa w sprawie śmierci Zuraba, ograniczył się do krótkiego przesłuchania V.T.-shvili i Z.L.-iani jako świadków. Ponadto, mimo poważnych przesłanek zachowania ostrożności wobec tych dwóch więźniów, którzy w normalnej sytuacji w przypadku zabójstwa powinni być traktowani jako główni podejrzani, władze śledcze bezkrytycznie zaakceptowały ich wypowiedzi, w których V.T.-shvili i Z.L.-iani stwierdzili jedynie, że nie byli makurebeli i zaprzeczyli istnieniu praktyki „kitty”, odwołując się do specjalnego statusu ich więzienia. Władze nigdy nie podjęły żadnych dalszych czynności, aby potwierdzić albo odrzucić zarzuty X. Mogły one prawdopodobnie np. skontaktować się z prawnikiem N.A.-dze, który – jak wynika z akt – był łącznikiem między skarżącym i X., i w rezultacie – jak się wydaje – dodatkowym źródłem informacji pozwalającym ocenić wiarygodność twierdzeń X. Można było przesłuchać siostrę skarżącej, która wiedziała – jak się wydaje – o długu jej zmarłego siostrzeńca wobec „kitty”. Organy śledcze nie podjęły też żadnych kroków, aby zweryfikować zarzut, że dyrektor więzienia, A.L.-iani, był spokrewniony z jednym z podejrzanych – Z.L.-ani. Ustalenie tego faktu byłoby również istotne dla weryfikacji zarzutu zmowy między nimi. Wszystko to wystarczało do uznania – bez dalszej analizy innych istotnych okoliczności – że zarzut zabójstwa upozorowanego na samobójstwo był przekonujący i co najmniej tak wiarygodny, jak wersja oficjalna mówiąca o samobójstwie. Władze odmówiły jednak odpowiedniego jego zbadania, chociaż miały obowiązek zająć się wszystkimi wiarygodnymi wersjami zdarzenia. Z tych względów Trybunał orzekł, że śledztwo w sprawie śmierci syna skarżącej nie było niezależne, obiektywne ani skuteczne. Państwo, mimo takiego obowiązku, nie przedstawiło satysfakcjonującego i przekonującego wyjaśnienia podejrzanej śmierci Zuraba Tsintsabadze w więzieniu. W rezultacie nastąpiło naruszenie art. 2 konwencji (jednogłośnie). Nie było potrzeby odrębnego badania zarzutów na tle art. 3 i 13 konwencji. Gruzja musi zapłacić skarżącej 15 tys. euro jako zadośćuczynienie za krzywdę moralną oraz zwrócić jej koszty i wydatki.

27


Lăpuşan i inni v. Rumunia 

Art. 2

Postępowanie w sprawie tłumienia demonstracji antykomunistycznych w Cluj-Napoca w 1989 r. 1. Można uznać, że państwo spełniło swój obowiązek na podstawie art. 2 wyłącznie w razie skutecznego funkcjonowania mechanizmów ochrony przewidzianych prawem krajowym, a to wiąże się z oczekiwaniem badania spraw szybko i bez niepotrzebnych opóźnień. 2. Do państwa należy zorganizowanie swojego systemu sądowego w sposób umożliwiający jego sądom sprostanie wymaganiom konwencji, w szczególności tym, które wiążą się z obowiązkiem odpowiedniej szybkości postępowania wynikającym z aspektu proceduralnego art. 2.

Lăpuşan i inni przeciwko Rumunii – orzeczenie z 8 marca 2011 r., Izba (Sekcja III), skargi nr 29007/06, 30552/06, 31323/06, 31920/06, 34485/06, 38960/06, 38996/06, 39027/06 i 39067/06 Skarżący – Dorel Lăpuşan i pięciu innych – zostali poważnie ranni podczas demonstracji w grudniu 1989 r. w Cluj-Napoca. Pozostałych troje skarżących to krewni osób, które zostały wtedy zabite. W styczniu 1990 r. prokurator wojskowy w Cluj-Napoca wszczął śledztwo w sprawie stłumienia demonstracji, w których 26 osób poniosło śmierć, a 52 miały rany postrzałowe. W październiku 1992 r. prokurator umorzył postępowanie przeciwko organizatorom ataków na demonstrantów. Postanowienie to zostało uchylone 22 września 1997 r. przez prokuratora wojskowego przy Sądzie Najwyższym, który nakazał jego wznowienie. Od 1997 r. do 2003 r. sprawa toczyła się przed Sądem Najwyższym, gdzie była wielokrotnie odraczana z powodu niestawiennictwa świadków, zmian przepisów proceduralnych, zgłaszania nowych dowodów oraz kilkakrotnie z powodu zagubienia akt. Sąd Najwyższy wydał 9 kwietnia 2003 r. wyrok uniewinniający dwóch oskarżonych i skazujący trzeciego na pięć lat więzienia za morderstwo i jego usiłowanie. Trzej inni oskarżeni zostali uznani winnymi zabójstwa, ale ich odpowiedzialność karna uległa przedawnieniu. Sąd zasądził również od sprawców odszkodowania na rzecz ofiar. Wszystkie strony odwołały się od tego wyroku do trzyosobowego składu Sądu Kasacyjnego (który zastąpił Sąd Najwyższy). Postępowanie toczyło się, z kilkoma odroczeniami, do wyroku 23 maja 2005 r., w którym orzeczono surowsze kary i wyższe odszkodowania. Wyrok ten stał się przedmiotem apelacji do powiększonego składu Sądu Kasacyjnego, który 20 marca 2006 r. utrzymał w mocy wyrok z 2005 r. W okresie między kwietniem i czerwcem 2006 r. Ministerstwo Obrony wypłaciło skarżącym przyznane kwoty odszkodowań. W skardze do Trybunału, powołując się w szczególności na art. 2 konwencji, skarżący zarzucili, że śledztwo karne w sprawie wydarzeń w grudniu 1989 r. w Cluj-  -Napoca było nieskuteczne. Rząd twierdził m.in. że skarga powinna być odrzucona ze względu na brak jurysdykcji temporalnej Trybunału. Trybunał zauważył, że wydarzenia, które dały początek tej sprawie, miały miejsce w 1989 r., a więc przed ratyfikacją konwencji przez Rumunię, do której doszło  20 czerwca 1994 r. Podkreślił jednak, że obowiązek proceduralny wynikający z art. 2 ma charakter odrębny i niezależny od aktów objętych aspektami materialnymi tego arty28


Art. 2

Lăpuşan i inni v. Rumunia 

kułu. W związku z kwestią obowiązków proceduralnych na tle art. 2 należało ustalić, czy znaczna część czynności proceduralnych została lub powinna być dokonana już po ratyfikacji konwencji przez państwo. W tym przypadku postawienie oskarżonych przed sądami oraz większość czynności proceduralnych nastąpiła już po wejściu w życie konwencji w stosunku do Rumunii. W rezultacie Trybunał miał w tej sprawie jurysdykcję temporalną w zakresie zarzutu naruszenia art. 2 w jego aspekcie proceduralnym. Pozostało więc ocenić, czy fakty, jakie miały miejsce po wejściu w życie konwencji w stosunku do Rumunii, wskazywały na naruszenie tego artykułu. Trybunał przypomniał, że chociaż może się zdarzyć, iż przeszkody lub trudności w konkretnym przypadku uniemożliwią postępy śledztwa, jednak szybka reakcja władz ma bardzo duże znaczenie dla zachowania społecznego zaufania do jego przywiązania do rządów prawa. Można uznać, że państwo spełniło swój obowiązek na podstawie art. 2 wyłącznie wtedy, gdy skutecznie funkcjonują mechanizmy ochrony przewidziane prawem krajowym, co wiąże się z oczekiwaniem, że sprawy będą badane szybko i bez niepotrzebnych opóźnień. Każdy niedostatek śledztwa osłabiający możliwość ustalenia okoliczności konkretnej sprawy albo osób odpowiedzialnych rodzi ryzyko niezachowania wymaganego poziomu jego skuteczności. W tym przypadku Trybunał odnotował, że po wydarzeniach w Cluj-Napoca w grudniu 1989 r prokurator wojskowy z urzędu wszczął śledztwo. Podjęte w styczniu 1990 r. postępowanie zakończyło się 20 marca 2006 r. prawomocnym skazaniem odpowiedzialnych za organizację tłumienia manifestacji antykomunistycznych. Trybunał ograniczył się do zbadania skuteczności tego śledztwa z uwzględnieniem jego długości. Przypomniał, że jurysdykcja temporalna Trybunału pozwalała uwzględnić tylko okres jedenastu lat i dziewięciu miesięcy od 20 czerwca 1994 r., a więc wejścia w życie konwencji w stosunku do Rumunii. W tym dniu sprawa nadal się formalnie toczyła przed prokuratorem wojskowym, ale żadne czynności śledcze nie były podejmowane, chociaż zarządził on ich kontynuowanie w związku z identyfikacją osób, które strzelały do tłumu. Śledztwo zostało powierzone prokuratorom wojskowym, którzy byli – podobnie jak oficerowie podejrzani o udział w tłumieniu manifestacji – wojskowymi poddanymi zasadzie hierarchicznego podporządkowania w armii. Rząd twierdził, że oficerowie ci natychmiast po przedstawieniu im zarzutów zostali przeniesieni do rezerwy. Trybunał stwierdził jednak, że doszło do tego dopiero w 1997 r., a więc po pięciu latach całkowitej bierności prokuratury i po siedmiu latach od wszczęcia śledztwa. W postępowaniu toczącym się przed sądami krajowymi, chociaż wyznaczano wiele rozpraw, były one systematycznie odraczane z powodu błędów proceduralnych dotyczących w szczególności wezwań świadków, poszanowania prawa do obrony, a także z powodu nieobecności przedstawicieli oskarżenia. Trybunał odnotował również okresy zwłoki ze względu na długie przerwy między rozprawami oraz trwającej długo procedury przesyłania akt między prokuratorem i różnymi składami orzekającymi Sądu Najwyższego. Okresów tych nie dało się usprawiedliwić wyłącznie regułami proceduralnymi i wakacjami sądowymi. 29


Giuliani i Gaggio v. Włochy 

Art. 2

Trybunał stwierdził, że ograniczenie liczby świadków oraz sesja wyjazdowa Sądu Najwyższego w Cluj-Napoca przyśpieszyły zakończenie postępowania w pierwszej instancji. Kroki te zostały podjęte jednak dopiero w 2002 r., a więc po trzech latach od postawienia oskarżonych przed Sądem Najwyższym, kiedy było już widać, że postępowanie się dodatkowo opóźnia, pojawiły się trudności, a przesłuchanie wszystkich świadków wymienionych w akcie oskarżenia staje się niemożliwe. Wysiłki te okazały się częściowo bezproduktywne, bo pierwszy wyrok skazujący został uchylony w drodze kasacji z powodu błędów proceduralnych, co spowodowało konieczność podjęcia badania faktów na nowo. Trybunał nie był właściwy do wypowiadania się na temat sposobu, w jaki sądy krajowe interpretują i stosują prawo wewnętrzne, uważał jednak, że bierność prokuratora i przestoje skumulowane w pierwszej instancji przyczyniły się w sposób decydujący do zwiększenia całkowitej długości postępowania. Trybunał podkreślił, że do państwa należy zorganizowanie swojego systemu sądowego w sposób umożliwiający jego sądom sprostanie wymaganiom konwencji, w szczególności tym, z którymi wiążą się obowiązki odpowiedniej szybkości procedowania, wynikające z aspektu proceduralnego art. 2. Skarżący swoim zachowaniem nie przyczynili się w żaden znaczący sposób do przedłużenia całego postępowania. Nigdy nie domagali się jego odroczenia. Fakt, iż niektórzy z nich modyfikowali swoje roszczenia, aby uwzględnić upływ czasu, nie utrudniał sądom rozpatrywania tej sprawy. Jeśli chodzi o wnioskowaną dużą liczbę świadków, Trybunał zauważył, że skarżący przedstawili, podobnie jak oskarżyciel, ich listę, z której Sąd Najwyższy wybrał tych, na których przesłuchanie liczył podczas swojej sesji wyjazdowej w Cluj-Napoca. Trybunał nie przeczył, że sprawa była skomplikowana, ale uważał, że konteksty polityczny i społeczny wskazane przez rząd nie mogły usprawiedliwiać faktu, że ponad szesnaście lat od wszczęcia śledztwa i ponad jedenaście od ratyfikacji konwencji upłynęło na ustaleniu i osądzeniu odpowiedzialnych za tłumienie manifestacji antykomunistycznych w 1989 r. Znaczenie tej sprawy dla społeczeństwa rumuńskiego powinno było skłonić władze do jej rozpatrzenia szybko i bez niepotrzebnych opóźnień, aby zapobiec podejrzeniom o tolerowanie działań nielegalnych lub zmowę w celu ich dokonania. Z tych względów Trybunał uznał, że władze krajowe nie działały ze starannością wymaganą w art. 2 konwencji. W rezultacie stwierdził naruszenie tego przepisu w jego aspekcie proceduralnym (jednogłośnie). Rumunia musi zapłacić każdemu ze skarżących po 10 tys. euro jako zadośćuczynienie za krzywdę moralną oraz zwrócić im poniesione koszty i wydatki.

Zastrzelenie przez karabiniera uczestnika manifestacji antyglobalistów w Genui 1. Użycie broni palnej musi być w miarę możliwości zawsze poprzedzone strzałami ostrzegawczymi. 2. Trybunał musi być szczególnie czujny w sprawach, w których przedmiotem zarzutów są naruszenia art. 2 i 3 konwencji. W przypadku postępowania karnego przed sądami krajowymi dotyczącego 30


Art. 2

Giuliani i Gaggio v. Włochy 

tych zarzutów należy pamiętać, że odpowiedzialność karna jest czymś odrębnym od odpowiedzialności państwa na podstawie konwencji. Właściwość Trybunału ogranicza się do tej drugiej. Odpowiedzialność na podstawie konwencji wynika z jej własnych postanowień, które muszą być interpretowane w świetle przedmiotu i celu konwencji, biorąc pod uwagę wszystkie wchodzące w grę reguły lub zasady prawa międzynarodowego. Odpowiedzialności państwa na podstawie konwencji wynikającej z aktów jego organów, funkcjonariuszy i urzędników, nie można mylić z krajowymi kwestiami prawnymi dotyczącymi indywidualnej odpowiedzialności karnej rozpatrywanej przez sądy karne. W tym sensie Trybunał nie zajmuje się jakimikolwiek ustaleniami dotyczącymi winy lub niewinności. 3. Prawo krajowe regulujące operacje utrzymania porządku publicznego musi zapewnić system odpowiednich i skutecznych zabezpieczeń przed arbitralnością i nadużyciem siły, a nawet przed możliwym do uniknięcia wypadkiem. 4. Chociaż w przypadku legalnych demonstracji obowiązkiem państw jest podejmowanie rozsądnych i odpowiednich kroków dla zapewnienia ich pokojowego przebiegu i bezpieczeństwa wszystkich obywateli, nie mogą one tego zagwarantować w sposób absolutny i posiadają szeroką swobodę wyboru w tym celu odpowiednich środków. W tej dziedzinie przyjęty przez nie obowiązek na podstawie art. 11 konwencji jest obowiązkiem podjęcia właściwych środków, a nie osiągnięcia określonych rezultatów. Ważne jest jednak, aby w celu zagwarantowania sprawnego przeprowadzenia każdej imprezy masowej, spotkania lub innego zgromadzenia były stosowanie prewencyjne środki bezpieczeństwa, takie jak np. obecność służb pierwszej pomocy w miejscu demonstracji. Poza tym, jeśli demonstranci nie sięgają po przemoc, ważne jest – aby wolność zgromadzania się zagwarantowana w art. 11 konwencji nie była pozbawiona wszelkiej treści – wykazanie przez władze publiczne wobec pokojowych zgromadzeń pewnego stopnia tolerancji. W przypadku przemocy ze strony demonstrantów ingerencje są co do zasady usprawiedliwione ze względu na potrzebę zapobieżenia zakłóceniom porządku lub przestępstwom oraz ochronę praw i wolności innych osób.

Giuliani i Gaggio przeciwko Włochom – orzeczenie z 24 marca 2011 r., Wielka Izba, skarga nr 23458/02; po przyjęciu do rozpatrzenia na wniosek rządu i skarżących Podczas legalnej demonstracji 20 lipca 2001 r. w Genui w związku ze szczytem G-8 doszło do wyjątkowo gwałtownych starć między antyglobalistami i siłami porządkowymi. Około godziny piątej popołudniu, pod naciskiem demonstrantów grupa około pięćdziesięciu karabinierów wycofała się, pozostawiając dwa samochody z załogą. Jeden z nich, z trzema karabinierami w środku, został zablokowany na Piazza Alimonda. Demonstranci otoczyli go i gwałtownie zaatakowali przy pomocy metalowych prętów, kamieni i innych niebezpiecznych przedmiotów. Jeden z karabinierów, który wcześniej został ranny, wyciągnął pistolet i po ostrzeżeniu oddał z pojazdu dwa strzały. Jedną z kul został śmiertelnie trafiony w twarz jeden z atakujących – Carlo Giuliani. Przy próbie wydostania się z otaczającego tłumu kierowca dwukrotnie przejechał jego ciało. Kiedy demonstranci rozbiegli się, przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon. Natychmiast podjęto czynności śledcze, a przeciwko karabinierowi, który strzelał, oraz kierowcy pojazdu – postępowanie karne o zabójstwo. Sekcja zwłok, przeprowadzona w ciągu 24 godzin od śmierci, wykazała, że zmarł on na skutek strzału, a nie przejechania ciała podczas próby wyprowadzenia pojazdu z tłumu. Biegły sądowy stwierdził, że strzał został oddany z broni skierowanej lufą w dół. Na żądanie prokuratora zostały przygotowane trzy opinie biegłych. Autorzy trzeciej z nich, przedstawionej w czerwcu 2002 r., wyrazili ubolewanie, że nie można było dokonać ponownych oględzin zwłok, bo wcześniej na prośbę rodziny prokurator zgodził się 31


Giuliani i Gaggio v. Włochy 

Art. 2

na ich kremację. Stwierdzili oni, że kula została wystrzelona przez karabiniera w górę, ale tor jej lotu został zmieniony przez kamień rzucony przez kogoś równocześnie w stronę samochodu. Sędzia śledczy umorzył postępowanie, uznając, że kierowca pojazdu, który spowodował jedynie dodatkowe obrażenia, nie mógł być uznany za winnego zabójstwa, bo w zamieszaniu wokół samochodu nie mógł zauważyć ciała Carlo Giuliani. Sędzia uznał, że karabinier, który oddał śmiertelny strzał, kierował broń w powietrze bez zamiaru zabójstwa, działał poza tym w obronie koniecznej w reakcji na gwałtowny atak na niego i jego kolegów. W skardze do Trybunału, powołując się na art. 2 konwencji, rodzice i siostra zabitego zarzucili, że śmierć Carla Giulianiego nastąpiła w rezultacie nadużycia siły, a organizacja operacji utrzymania i przywrócenia porządku była nieodpowiednia. Poza tym twierdzili, że nieudzielenie natychmiastowej pomocy oznaczało naruszenie art. 2 i 3 konwencji. Zarzucili również brak skutecznego śledztwa w związku ze śmiercią ich bliskiego krewnego (art. 2, 6 i 13 konwencji). Twierdzili, że władze odmówiły przekazania Trybunałowi istotnych informacji albo przekazały informacje fałszywe (art. 38 konwencji). Izba (Sekcja IV) 25 sierpnia 2009 r. orzekła jednogłośnie, że nie było naruszenia art. 2 w związku z nadmiernym użyciem siły; stosunkiem głosów pięć do dwóch, że nie było naruszenia art. 2 w związku z pozytywnym obowiązkiem państwa ochrony życia oraz stosunkiem głosów cztery do trzech, że doszło do naruszenia art. 2 w związku z brakiem skutecznego śledztwa. Stwierdziła również jednogłośnie, że nie było naruszenia art. 38. Na wniosek rządu włoskiego i skarżących sprawa ta została przyjęta do rozpatrzenia przez Wielką Izbę. Trybunał przypomniał podstawowe zasady wynikające z orzecznictwa, dotyczące m.in. okoliczności, w których pozbawienie życia może być usprawiedliwione. Przypomniał, że okoliczności te muszą być ściśle określone. Cel i przedmiot konwencji jako instrumentu ochrony podstawowych praw indywidualnych istot ludzkich wymaga również interpretowania i stosowania art. 2 w sposób zapewniający, aby jej gwarancje były praktyczne i skuteczne. W szczególności użycie broni musi być w miarę możliwości zawsze poprzedzone strzałami ostrzegawczymi. Posłużenie się siłą przez funkcjonariuszy państwa w realizacji jednego z celów wymienionych w ustępie 2 art. 2 konwencji może być usprawiedliwione, jeśli wynika z uczciwego przekonania uważanego w okresie rozpatrywanych wydarzeń za słuszne, również gdy później okazało się ono błędne. Odmienne podejście oznaczałoby dla państwa i jego funkcjonariuszy nierealistyczne obciążenie rodzące ryzyko, że wykonywaliby oni swoje obowiązki ze szkodą dla życia własnego i innych ludzi. Przy badaniu, czy użycie śmiercionośnej siły było uprawnione, Trybunał – który nie był zaangażowany w przedmiotowe wydarzenia – nie może zastępować własną oceny sytuacji dokonanej przez policjanta, który musi reagować błyskawicznie, aby uchylić rzetelnie przez niego dostrzegane zagrożenie życia. Trybunał musi również zachować ostrożność w sytuacji, w której podejmuje się roli sądu pierwszej instancji ustalającego fakty, jeśli jest to w danych okolicznościach nieuniknione. Ogólna zasada stanowi, że jeśli toczyło się postępowanie krajowe, Trybunał nie może zastępować własną oceny faktów dokonanej przez sądy krajowe, bo do nich należą ustalenia faktyczne na podstawie przedstawionych im dowodów. Chociaż 32


Art. 2

Giuliani i Gaggio v. Włochy 

Trybunał nie jest nimi związany i zachowuje swobodę własnych ustaleń w świetle wszystkich posiadanych materiałów, w zwykłych okolicznościach muszą istnieć przekonujące powody umożliwiające odejście od ustaleń sądów krajowych. Przy ocenie dowodów dotyczących faktów Trybunał przyjmuje standard „bez uzasadnionych wątpliwości”, ale mogą go spełniać także istniejące równocześnie wystarczająco mocne, jasne i zgodne ze sobą wnioski lub podobne nieobalone domniemania faktyczne. W tym kontekście przy przeprowadzaniu dowodu istotna może być również ocena zachowania stron. Ponadto stopień przekonania konieczny, aby można było dojść do konkretnego wniosku, a w związku z tym również rozkład ciężaru dowodu, są ściśle uzależnione od specyfiki konkretnych faktów, natury zarzutów i wchodzącego w grę prawa zagwarantowanego w konwencji. Trybunał zwraca również uwagę na znaczenie orzeczenia stwierdzającego, że państwo naruszyło prawa podstawowe. Trybunał musi być szczególnie czujny w sprawach, w których przedmiotem zarzutów są naruszenia art. 2 i 3 konwencji. W przypadku postępowania karnego przed sądami krajowymi dotyczącego tych zarzutów należy pamiętać, że odpowiedzialność karna jest czymś odrębnym od odpowiedzialności państwa na podstawie konwencji. Właściwość Trybunału ogranicza się do tej drugiej. Odpowiedzialność na podstawie konwencji wynika z jej własnych postanowień, które muszą być interpretowane w świetle przedmiotu i celu konwencji, biorąc pod uwagę wszystkie wchodzące w grę reguły lub zasady prawa międzynarodowego. Odpowiedzialności państwa na podstawie konwencji wynikającej z aktów jego organów, funkcjonariuszy i urzędników, nie można mylić z krajowymi kwestiami prawnymi dotyczącymi indywidualnej odpowiedzialności karnej rozpatrywanej przez sądy karne. W tym sensie Trybunał nie zajmuje się jakimikolwiek ustaleniami dotyczącymi winy lub niewinności. 20 lipca 2001 r. doszło do wielu starć między demonstrantami i organami stosowania prawa. Około godz. 5 po południu, kiedy sytuacja stała się względnie spokojna, batalion karabinierów zajął pozycje na Piazza Alimonda, gdzie znalazły się dwa jeepy. W jednym z nich było dwóch rannych karabinierów. Zaraz potem karabinierzy ruszyli, aby stawić czoła agresywnym demonstrantom. Jeepy jechały za nimi. Zostali jednak zmuszeni do szybkiego wycofania się, bo demonstranci zdołali odeprzeć ich napór. Jeepy starały się więc również się wycofać, ale ten z nich, w którym znajdowali się ranni karabinierzy, miał zablokowaną drogę przez przewrócony kontener na śmieci. Poza tym zgasł mu silnik. Była to jedna z rzadkich sytuacji, w których chwile, które prowadziły do oraz które nastąpiły po użyciu broni przez karabinierów, zostały sfotografowane i sfilmowane. Duże znaczenie miały przedstawione przez strony nagrania wideo. Trybunał mógł je obejrzeć. Ich autentyczność nie była kwestionowana. Nagrania te i fotografie wskazywały, że jeep kierowany przez F.C., w momencie kiedy został unieruchomiony przez kontener na śmieci, został zaatakowany i przynajmniej częściowo okrążony przez demonstrantów, którzy gwałtownie rzucili się na samochód i osoby, które się w nim znajdowały, przechylając go oraz obrzucając kamieniami i innymi twardymi przedmiotami. Tylne okno jeepa zostało stłuczone. Wrzucono do samochodu gaśnicę. Nagranie i fotografie pokazują jednego z demonstrantów wpychającego drewnianą belkę przez boczne okno, który zranił jednego z karabinierów. 33


Giuliani i Gaggio v. Włochy 

Art. 2

Doszło więc do nielegalnego i bardzo gwałtownego ataku na samochód służb stosowania prawa, które starały się opuścić miejsce wydarzeń i nie stanowiły żadnego zagrożenia dla demonstrantów. Jak podkreślił Sąd Rejonowy w Genui, niezależnie od zamiarów demonstrantów nie można było wykluczyć zagrożenia linczem. Zdaniem Trybunału należało rozważyć, jak te wydarzenia w owym czasie wyglądały od strony ofiar ataku. To prawda, że np. inni karabinierzy znajdowali się w pobliżu i mogli podjąć interwencję, aby pomóc załodze jeepa, gdyby sytuacja jeszcze uległa pogorszeniu. O tym jednak M.P. nie mógł wiedzieć, bo ranny i spanikowany leżał z tyłu samochodu okrążonego przez dużą liczbę demonstrantów. Nie mógł więc mieć jasnego rozeznania w rozmieszczeniu funkcjonariuszy oraz w możliwych logistycznych opcjach z ich udziałem. Jak pokazuje nagranie, na krótko przed oddaniem śmiertelnego strzału jeep był całkowicie na łasce demonstrantów. W świetle tego oraz pamiętając o wyjątkowo gwałtownym charakterze ataku na jeep, Trybunał uważał, że M.P. działał w uczciwym przekonaniu, że życie i integralność fizyczna jego i jego kolegów były zagrożone. M.P. był więc uprawniony do użycia odpowiednich środków obrony własnej i innych osób znajdujących się w jeepie. Fotografie oraz zeznania złożone przez M.P. i niektórych demonstrantów potwierdziły, że przed oddaniem strzału wyciągnął on rękę w kierunku tylnego okna jeepa, pokazując pistolet, i krzyknął do demonstrantów, aby wycofali się, jeśli nie chcą być zabici. Jego działania i słowa stanowiły wyraźne ostrzeżenie, że za chwile otworzy ogień. Fotografie pokazywały, że wtedy przynajmniej jeden z demonstrantów zaczął uciekać. W tej wyjątkowo napiętej sytuacji Carlo Giuliani chwycił z ziemi gaśnicę, podniósł ją na wysokość piersi z widocznym zamiarem rzucenia jej w siedzących w samochodzie. Jego działania M.P. mógł rozsądnie uważać za wskazówkę, że mimo ostrzeżenia i faktu, że pokazał, iż posiada broń, atak na jeep był kontynuowany. Znaczna większość demonstrantów nadal wydawała się agresywna. W rezultacie uczciwe przekonanie M.P., że jego życie jest zagrożone, mogło więc być jeszcze silniejsze. To, zdaniem Trybunału, usprawiedliwiało oddanie strzałów. Nie ustalono z całą pewnością kierunku oddania strzałów. Zgodnie z teorią wspartą przez biegłych z ramienia organów prokuratorskich, kwestionowaną przez skarżących, zaakceptowaną jednak przez sędziego śledczego z Genui, M.P. strzelał w górę, a jedna z kul dosięgła ofiarę po tym, jak jej lot przypadkowo został zmieniony przez jeden z kamieni rzucanych przez demonstrantów. Gdyby to udowodniono, należałoby uznać, że śmierć Carla Giulianiego nastąpiła w rezultacie nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, rzadkiego i nieprzewidywalnego zdarzenia – trafienia pociskiem, który w innym przypadku poleciałby gdzieś w powietrze. Trybunał uważał jednak, że w tej sprawie nie było konieczne zbadanie zasadności „teorii przedmiotu pośredniczącego”, w związku z którą nie było zgody między ekspertami. Zauważył jedynie, że pole widzenia M.P. było ograniczone przez koło zapasowe jeepa, bo znajdował się w pozycji półleżącej albo skulony na podłodze samochodu. Ze względu na to, że mimo jego ostrzeżeń demonstranci nadal atakowali i że zagrożenie – w szczególności uprawdopodobnione kolejną próbą rzucenia w niego gaśnicą – było bliskie, M.P. aby się bronić, mógł strzelać jedynie w wąskiej przestrzeni między kołem zapasowym i sufitem jeepa. Fakt, iż strzał oddany w tę przestrzeń rodził ryzyko obrażeń 34


Art. 2

Giuliani i Gaggio v. Włochy 

u jednego z napastników, a nawet zabicia go – jak to się niestety stało – nie oznaczał, że była to reakcja nadmierna albo nieproporcjonalna. Trybunał uznał więc, że użycie broni było absolutnie konieczne „w obronie jakiejkolwiek osoby przed bezprawną przemocą” w rozumieniu art. 2 ust. 2 lit. a konwencji. Z tego wynikało, że nie doszło do naruszenia art. 2 w jego materialnym aspekcie (stosunkiem głosów trzynaście do czterech). W tej sytuacji Trybunał nie musiał rozważać, czy użycie siły było również nieuniknione „w działaniach podjętych zgodnie z prawem w celu stłumienia zamieszek lub powstania” w rozumieniu art. 2 ust. 2 lit. c. Przy ocenie, czy państwo podjęło konieczne środki ustawodawcze, administracyjne i regulacyjne, aby możliwie ograniczyć negatywne skutki użycia siły, Trybunał przypomniał, że art. 2 ust. 1 zobowiązuje państwo nie tylko do powstrzymania się od umyślnego i niezgodnego z prawem odebrania życia, ale również do podjęcia odpowiednich kroków dla ochrony życia osób pozostających pod jego jurysdykcją. Główny obowiązek państwa w tej sferze obejmuje w szczególności stworzenie odpowiednich ram prawnych i administracyjnych określających ograniczone okoliczności, w których funkcjonariusze stosowania prawa w świetle wchodzących w grę międzynarodowych standardów mogą używać siły i sięgać po broń palną. Zgodnie z zasadą ścisłej proporcjonalności wpisanej w art. 2 krajowe ramy prawne muszą uzależniać sięganie po broń palną od starannej oceny sytuacji. Poza tym prawo krajowe regulujące operacje utrzymania porządku publicznego musi zapewnić system odpowiednich i skutecznych zabezpieczeń przed arbitralnością i nadużyciem siły, a nawet przed możliwym do uniknięcia wypadkiem. Z zastosowaniem tych zasad Trybunał scharakteryzował np. jako wadliwe przepisy bułgarskie, pozwalające policji strzelać do każdego uciekiniera z wojska, który nie poddał się natychmiast w odpowiedzi na ustne ostrzeżenie i oddanie strzału ostrzegawczego w powietrze, niezawierające żadnych jasnych zabezpieczeń przed arbitralnym pozbawieniem życia. Trybunał wskazał również braki w tureckich przepisach prawnych przyjętych w 1934 r., które wymieniały szeroką liczbę sytuacji, w których oficer policji mógł użyć broni palnej bez ponoszenia odpowiedzialności za konsekwencje. Z drugiej strony przepis zawierający wyczerpującą listę sytuacji, w jakich żandarmi mogą użyć broni palnej, został uznany za zgodny z konwencją. Użycie broni palnej można brać pod uwagę, ale wyłącznie w ostateczności. Musi ono być poprzedzone strzałami ostrzegawczymi, po których mogą nastąpić strzały w nogi i w wybranym kierunku. Trybunał odnotował, że sędzia śledczy z Genui uznał, iż uprawniony charakter użycia siły przez M.P. należało oceniać w świetle art. 52 i 53 włoskiego k.k. Przepisy te regulowały w tej sprawie okoliczności, w jakich dozwolone jest użycie broni palnej. Pierwszy z tych przepisów dotyczy obrony koniecznej, koncepcji wspólnej systemom prawnym państw konwencji. Odwołuje się do „konieczności” działań obronnych i „rzeczywistej” natury zagrożenia oraz wymaga, aby reakcja obronna była proporcjonalna do ataku. Chociaż terminy użyte nie są identyczne, przepis ten odzwierciedla sformułowania art. 2 konwencji i zawiera elementy wymagane w orzecznictwie Trybunału. Chociaż art. 53 włoskiego k.k. jest sformułowany w sposób raczej niejasny, odnosi się jednak do osoby „zobowiązanej” do działania w celu odparcia przemocy. 35


Giuliani i Gaggio v. Włochy 

Art. 2

To prawda, że z czysto semantycznego punktu widzenia „konieczność” wspomniana w ustawodawstwie włoskim wydaje się odwoływać jedynie do istnienia pilnej potrzeby, podczas gdy „absolutna konieczność” dla celów konwencji wymaga, aby w sytuacji gdy różne środki są dostępne w celu osiągnięcia tego samego celu, sięgać po środki wiążące się z najmniejszym zagrożeniem dla życia innych. Jest to jednak różnica sformułowań przepisów, której można zaradzić w drodze interpretacji przez sądy krajowe. Jak wynika jasno z postanowienia o umorzeniu sprawy, sądy włoskie zinterpretowały art. 52 k.k. jako zezwalający na użycie śmiercionośnej siły jedynie w ostateczności, gdy inne, mniej szkodliwe reakcje nie wystarczały, aby przeciwstawić się zagrożeniu. Z tego wynikało, że różnice między tymi standardami i terminem „absolutnie konieczne” w art. 2 ust. 2 nie wystarczały do uznania tylko na tej podstawie, że nie istniały odpowiednie krajowe ramy prawne. Skarżący twierdzili poza tym, że organy stosowania prawa nie były wyposażone w broń obezwładniającą, w szczególności strzelby na pociski gumowe. Trybunał odnotował jednak, że karabinierzy mieli do dyspozycji środki rozpraszania i kontrolowania tłumu niezagrażające życiu, takie jak gaz łzawiący. W kategoriach ogólnych można rozważać, czy powinni oni otrzymać również takie wyposażenie, jak armatki wodne i strzelby z nieśmiercionośną amunicją. W tej sprawie kwestia ta nie była jednak istotna, bo śmierć nastąpiła nie w trakcie rozpraszania demonstrantów i kontroli poruszającego się tłumu, ale niespodziewanego i gwałtownego ataku, który stanowił bezpośrednie i poważne zagrożenie życia trzech karabinierów. Konwencja, zgodnie z jej interpretacją przez Trybunał, nie pozwala na wniosek, że funkcjonariusze nie mogą mieć przy sobie broni palnej, aby móc reagować na takie ataki. Z tego wynikało, że nie było naruszenia art. 2 konwencji w jego aspekcie materialnym dotyczącym krajowych ram prawnych regulujących użycie siły lub broni przez organy stosowania prawa podczas szczytu G-8 w Genui (stosunkiem głosów dziesięć do siedmiu). Przy ocenie, czy organizacja i planowanie operacji policyjnych było zgodne z obowiązkiem ochrony życia wynikającym z art. 2, Trybunał stwierdził, że jego orzecznictwo wskazuje, iż art. 2 w pewnych jasno określonych okolicznościach nakłada na państwo pozytywny obowiązek prewencyjnych działań operacyjnych dla ochrony jednostki, której życie jest zagrożone aktami kryminalnymi ze strony innych. Nie oznacza to jednak, że z tego przepisu można wywieść obowiązek zapobiegania każdej możliwej przemocy. Musi on być interpretowany w sposób nienakładający na władze niemożliwego albo nieproporcjonalnego ciężaru, pamiętając o trudnościach wiążących się z utrzymywaniem porządku przez policję we współczesnych społeczeństwach, nieprzewidywalności ludzkich zachowań i wymaganych wyborach operacyjnych, jeśli chodzi o priorytety i środki. Tak więc nie każde deklarowane zagrożenie życia zobowiązuje władze na podstawie konwencji do działań operacyjnych mających zapobiec jego zmaterializowaniu się. Trybunał stwierdził, że obowiązek pozytywny rodzi się, gdy władze wiedziały lub powinny były wiedzieć o istnieniu realnego i bezpośredniego ryzyka dla życia określonej osoby lub osób i nie podjęły działań w granicach swoich uprawnień, których w rozsądnej ocenie można było od nich oczekiwać w celu jego uchylenia. 36


Art. 2

Giuliani i Gaggio v. Włochy 

W związku z tym należało podkreślić, że w sprawie Mastromatteo v. Włochy (orzeczenie z 24 października 2002 r.) Trybunał wskazał na różnicę między takimi sprawami i innymi, dotyczącymi wymagania ochrony jednej lub więcej osób wcześniej zidentyfikowanych jako potencjalny cel zabójczego działania. Odpowiedzialność państwa na podstawie konwencji wchodzi w grę, jeśli śmierć nastąpiła na skutek zaniedbania władz odnośnie do uczynienia wszystkiego, czego można było od nich oczekiwać, dla uniknięcia realnego i bezpośredniego ryzyka dla życia, o którym wiedziały lub powinny były wiedzieć. Zgodnie z orzecznictwem ocena, czy w szczególnych okolicznościach władze odpowiednio zatroszczyły się o zapewnienie, aby zminimalizować wszelkie ryzyko dla życia i nie zaniedbały w tym kontekście swoich obowiązków przy wyborze sposobu działania, Trybunał musi badać sposób planowania i kontroli policyjnej operacji utrzymania porządku, jeśli w jej rezultacie doszło do śmierci jednej lub więcej osób. Użycie śmiercionośnej siły przez policję może być w pewnych okolicznościach usprawiedliwione. Artykuł 2 nie daje jednak w tym zakresie carte blanche. Nieuregulowane i arbitralne działanie funkcjonariuszy państwa jest niezgodne ze skutecznym poszanowaniem praw człowieka. To oznacza, że operacje takie muszą być wystarczająco uregulowane przez prawo krajowe w ramach systemu odpowiednich i skutecznych zabezpieczeń przed arbitralnością i nadużyciem siły. Tak więc Trybunał musiał wziąć pod uwagę nie tylko działania funkcjonariuszy państwa, którzy w rzeczywistości użyli siły, ale również wszystkie towarzyszące okoliczności, w tym takie kwestie, jak planowanie i kontrola ich działań. Przy wykonywaniu swoich obowiązków policjanci nie mogą być pozostawieni w próżni: ramy prawne i administracyjne muszą określać ograniczone okoliczności, w których w świetle przyjętych w tym zakresie międzynarodowych standardów funkcjonariusze stosowania prawa mogą użyć siły i broni palnej. W szczególności funkcjonariusze stosowania prawa muszą być przeszkoleni w ocenie, czy istniała absolutna konieczność użycia broni palnej, nie tylko z punktu widzenia litery wchodzących w grę regulacji, ale również z właściwym uwzględnieniem prymatu poszanowania życia ludzkiego jako fundamentalnej wartości. Śmierć Carla Giulianiego nastąpiła w trakcie masowej demonstracji. Chociaż w przypadku legalnych demonstracji obowiązkiem państw jest podejmowanie rozsądnych i odpowiednich kroków dla zapewnienia ich pokojowego przebiegu i bezpieczeństwa wszystkich obywateli, nie mogą one tego zagwarantować w sposób absolutny i posiadają szeroką swobodę wyboru w tym celu odpowiednich środków. W tej dziedzinie przyjęty przez nie obowiązek na podstawie art. 11 konwencji jest obowiązkiem podjęcia właściwych środków, a nie osiągnięcia określonych rezultatów. Ważne jest jednak, aby w celu zagwarantowania sprawnego przeprowadzenia każdej imprezy masowej, spotkania lub innego zgromadzenia były stosowanie prewencyjne środki bezpieczeństwa, takie jak np. obecność służb pierwszej pomocy w miejscu demonstracji. Poza tym, jeśli demonstranci nie sięgają po przemoc, ważne jest – aby wolność zgromadzania się zagwarantowana w art. 11 konwencji nie była pozbawiona wszelkiej treści – wykazanie przez władze publiczne wobec pokojowych zgromadzeń pewnego stopnia tolerancji. W przypadku przemocy ze strony demonstrantów ingerencje są co do 37


Giuliani i Gaggio v. Włochy 

Art. 2

zasady usprawiedliwione ze względu na potrzebę zapobieżenia zakłóceniom porządku lub przestępstwom oraz ochronę praw i wolności innych osób. Trybunał odnotował, że demonstracje podczas szczytu G-8 w Genui przerodziły się w zamieszki. 20 lipca 2001 r. doszło do wielu starć między organami stosowania prawa i częścią demonstrantów. Pokazały to wyczerpująco wspomniane wcześniej nagrania wideo, na których widać również przemoc stosowaną przez niektórych policjantów wobec demonstrantów. Skarga ta nie dotyczyła organizacji operacji utrzymania porządku publicznego podczas całego szczytu G-8. Chodziło m.in. o zbadanie, czy przy organizacji i planowaniu tego wydarzenia doszło do zaniedbań, które mogły być bezpośrednio związane ze śmiercią Carla Giulianiego. W związku z tym należało odnotować, że do gwałtownych incydentów dochodziło już na długo przed tragicznymi wydarzeniami na Piazza Alimonda. W każdym razie nie było obiektywnych podstaw do uznania, że gdyby ich wcześniej nie było, M.P. nie oddałby strzałów w obronie przed atakiem. Ten sam wniosek dotyczył zmiany poleceń wydanych karabinierom przed wydarzeniami i wyboru systemu komunikowania się. Trybunał zauważył w związku z tym, że interwencja karabinierów na Via Caffa i atak demonstrantów na jeep nastąpił w fazie względnego spokoju, kiedy po długim dniu starć oddział karabinierów zajął pozycję na Piazza Alimonda, aby odpocząć, przegrupować się i umożliwić umieszczenie rannych w jeepie. Jak pokazuje nagranie, starcie między demonstrantami i karabinierami nastąpiło nagle i do chwili oddania śmiertelnego strzału trwało tylko kilka minut. Nie można było tego ataku przewidzieć. Poza tym można jedynie spekulować, co było jego powodem. Rząd wysłał znaczne siły, aby utrzymać wydarzenia pod kontrolą. Były to albo wyspecjalizowane jednostki, albo funkcjonariusze po pewnym przeszkoleniu ad hoc w utrzymywaniu porządku podczas masowych zgromadzeń. M.P. również uczestniczył w takich szkoleniach. Ze względu na bardzo dużą liczbę funkcjonariuszy nie można było od nich wszystkich wymagać długiego doświadczenia albo wielomiesięcznego czy wieloletniego szkolenia. Inne podejście oznaczałoby nałożenie na państwo nieproporcjonalnie dużego i nierealistycznego obowiązku. Poza tym, jak rząd słusznie podkreślił, innego podejścia wymagają przypadki, w których organy stosowania prawa zajmują się konkretnym i możliwym do zidentyfikowania zagrożeniem, a innego takie, w których wchodzi w grę utrzymanie porządku w razie możliwych zamieszek rozprzestrzeniających się na obszar tak rozległy, jak w tym przypadku całe miasto. Jedynie w pierwszej sytuacji można oczekiwać od wszystkich zaangażowanych funkcjonariuszy wysokiej specjalizacji w działaniach wiążących się z powierzonymi im zadaniami. Nie można było więc stwierdzić, iż doszło do naruszenia art. 2 konwencji wyłącznie ze względu na sposób selekcji karabinierów na potrzeby szczytu G-8 w Genui. Byli oni, jak M.P. w owym czasie, bardzo młodzi i tylko po 10 miesiącach służby. Działania M.P. podczas ataku na jeep nie oznaczały naruszenia art. 2 w jego aspekcie materialnym. Nie stwierdzono, aby podjął on jakieś nierozważne kroki albo działał bez właściwych instrukcji. Pozostało więc ustalić, czy decyzje podjęte na Piazza Alimonda bezpośrednio przed atakiem demonstrantów na jeep oznaczały naruszenie obowiązku ochrony życia. W tym celu Trybunał musiał uwzględnić informacje posiadane przez władze 38


Art. 2

Giuliani i Gaggio v. Włochy 

w momencie podejmowania decyzji. Nic nie wskazywało, aby Carlo Giuliani, bardziej niż każdy inny uczestnik demonstracji albo inna osoba tam obecna, był potencjalnym celem śmiertelnego w skutkach działania. Władze nie miały obowiązku zapewnić mu osobistej ochrony. Były jedynie zobowiązane do powstrzymania się od działań, które – w kategoriach ogólnych – mogłyby wyraźnie zagrażać życiu i integralności fizycznej kogokolwiek, kto by się tam znajdował. Trybunał uważał za możliwe, że w sytuacji nagłej, takiej jaka zaistniała po starciach 20 lipca 2001 r., organy stosowania prawa mogą być zmuszone do użycia nieuzbrojonych pojazdów pomocy logistycznej do transportu rannych funkcjonariuszy. Nie wydaje się również nierozsądne zaniechanie natychmiastowego przetransportowania do szpitala, bo wiązałoby to się z narażeniem na ryzyko przejazdu bez ochrony przez część miasta, w której mogły wybuchnąć dalsze zamieszki. Przed atakiem na Via Caffa, który – jak Trybunał zauważył – był zupełnie nagły i nieprzewidywalny, wszystko wydawało się wskazywać, że jeepy były lepiej chronione, stojąc na Piazza Alimonda, gdzie obok znajdował się kontyngent karabinierów. Nic nie sugerowało również, aby fizyczny stan karabinierów znajdujących się w jeepie był tak poważny, iż musieliby być pilnie przewiezieni do szpitala. Ich dolegliwości ograniczały się głównie do skutków zbyt długiego działania gazu łzawiącego. Żadna wcześniejsza decyzja operacyjna podjęta przez siły porządkowe nie mogła uwzględnić faktu, że jeepy zostaną gwałtownie zaatakowane przez demonstrantów. Fakt, że wybrany system komunikacji pozwalał – jak się wydaje – wyłącznie na wymianę informacji między centrami kontroli policji i karabinierów, ale już nie na bezpośredni kontakt radiowy między działającymi na miejscu policjantami i karabinierami, nie wystarczał do uznania, że nie było jasnego łańcucha dowodzenia, co – zgodnie z orzecznictwem Trybunału – może zwiększać ryzyko użycia broni w sposób niekontrolowany. M.P. podlegał rozkazom i poleceniom obecnych na miejscu przełożonych. Trybunał nie widział również podstaw do odebrania broni M.P. tylko dlatego, że był ranny i niezdolny do dalszej służby. Broń była odpowiednim środkiem osobistej obrony przed ewentualną przemocą i nagłym atakiem stwarzającym bezpośrednie i poważne zagrożenie dla życia. I dokładnie w tym celu została wtedy w istocie użyta. W związku z wydarzeniami, które nastąpiły po oddaniu śmiertelnego strzału, Trybunał zauważył, że nie było dowodów, aby pomoc udzielona Carlowi Giulianiemu była nieodpowiednia albo spóźniona, a jego ciało w sposób zamierzony przejechane przez jeepa. W każdym razie – na co wskazywał raport z sekcji zwłok – obrażenia mózgu doznane w rezultacie strzału oddanego przez M.P. były tak poważne, że spowodowały śmierć w ciągu kilku minut. Z tego wynika, że władze włoskie nie zaniedbały obowiązku podjęcia wszystkich możliwych działań, których można byłoby od nich rozsądnie oczekiwać, aby zapewnić poziom zabezpieczeń wymagany podczas operacji potencjalnie wiążących się z użyciem śmiercionośnej siły. W rezultacie nie było naruszenia art. 2 konwencji ze względu na organizację i planowanie operacji policyjnych podczas szczytu G-8 w Genui oraz tragicznych wydarzeń na Piazza Alimonda (stosunkiem głosów dziesięć do siedmiu). Skarżący twierdzili również, że państwo nie wypełniło pod wieloma względami swoich obowiązków proceduralnych wynikających z art. 2 konwencji. 39


Giuliani i Gaggio v. Włochy 

Art. 2

Ze względu na ich fundamentalny charakter art. 2 i 3 konwencji zawierają obowiązek proceduralny dotyczący prowadzenia skutecznego śledztwa w sprawie zarzuconych naruszeń tych przepisów w ich części materialnej. Prawo zakazujące w sposób ogólny funkcjonariuszom państwa arbitralnego pozbawiania życia byłoby w praktyce nieskuteczne, gdyby nie istniała procedura kontroli legalności stosowania śmiercionośnej siły. Wynikający z tego przepisu obowiązek ochrony prawa do życia, w połączeniu z ogólnym obowiązkiem państwa na podstawie art. 1 konwencji  „zapewnienia każdemu człowiekowi podlegającemu ich jurysdykcji prawa i wolności określone w Konwencji”, zakłada i wymaga prowadzenia jakiejś w jakiejś formie skutecznego śledztwa, jeśli sięgnięcie po siłę, w szczególności przez funkcjonariuszy państwa, doprowadziło do śmierci człowieka. Państwo musi więc zapewnić, przy pomocy wszystkich środków, jakimi dysponuje, odpowiednią reakcję – sądową lub inną – aby ramy prawne i administracyjne ochrony prawa do życia zostały efektywnie wprowadzone w życie oraz aby w danym przypadku można było powstrzymać naruszenia prawa i ukarać za nie. Obowiązek przeprowadzenia przez państwo skutecznego śledztwa uważa się za część art. 2, który wymaga m.in., aby prawo do życia było „chronione przez ustawę”. Chociaż niespełnienie tego obowiązku może mieć wpływ na prawo chronione na podstawie art. 13, obowiązek proceduralny na podstawie art. 2 należy postrzegać jako odrębny, a jego nieprzestrzeganie za kolejną i niezależną „ingerencję”. Trybunał systematycznie rozpatruje kwestię obowiązków proceduralnych odrębnie od kwestii zgodności z obowiązkiem materialnym (i w razie potrzeby stwierdza z tego powodu odrębne naruszenie art. 2) oraz tego, że wielokrotnie przedmiotem zarzutów było naruszenie obowiązku proceduralnego bez zarzutu dotyczącego jego aspektu materialnego. Skuteczność śledztwa w takich sprawach generalnie wymaga, aby osoby odpowiedzialne za jego prowadzenie były niezależne od zamieszanych w zdarzenia. To oznacza nie tylko brak powiązań hierarchicznych lub instytucjonalnych, ale również ich niezależność w praktyce. Wchodzi tu zwyczajnie w grę publiczne zaufanie do monopolu państwa na używanie siły. Śledztwo musi być skuteczne w tym sensie, że musi umożliwiać ustalenie, czy użyta siła była w danych okolicznościach usprawiedliwiona, oraz zidentyfikowanie i – w razie potrzeby – ukaranie sprawców. Nie jest to obowiązek rezultatu, ale wymaganych środków, które należy podjąć. Władze muszą przedsięwziąć wszelkie możliwe, rozsądne kroki, aby zabezpieczyć dowody dotyczące zdarzenia, w tym m.in. zeznania naocznych świadków, dowody rzeczowe oraz w razie potrzeby przeprowadzić sekcję zwłok, która zapewniłaby pełny i dokładny zapis obrażeń i obiektywną analizę ustaleń klinicznych, w tym przyczyny śmierci. Każdy brak śledztwa osłabiający możliwość ustalenia przyczyn zgonu albo osób odpowiedzialnych rodzi ryzyko, iż standard ten nie będzie zachowany. Wnioski śledztwa muszą więc być oparte na szczegółowej, obiektywnej i bezstronnej analizie wszystkich istotnych elementów. Odrzucenie wersji śledztwa narzucającej się na podstawie wszystkich zebranych dowodów ogranicza w sposób decydujący możliwość ustalenia okoliczności sprawy i tożsamości osób odpowiedzialnych. Natura i stopień kontroli spełniającej minimalne wymagania skuteczności śledztwa zależy od 40


Art. 2

Giuliani i Gaggio v. Włochy 

okoliczności konkretnego przypadku, z uwzględnieniem wszystkich istotnych faktów oraz praktycznych uwarunkowań czynności śledczych. Poza tym śledztwo musi być dostępne dla rodziny ofiary w stopniu koniecznym dla ochrony ich uprawnionych interesów. Musi istnieć również wystarczający element kontroli publicznej śledztwa, której poziom może być różny w zależności od przypadku. W związku z kwestią ujawniania lub publikacji raportów policyjnych oraz materiałów śledztwa mogą wchodzić w grę delikatne kwestie dotyczące możliwych szkodliwych skutków takich działań w odniesieniu do osób prywatnych albo innych śledztw. W rezultacie nie można uważać tego za automatyczny warunek wynikający z art. 2. Wymagany dostęp do takich materiałów ogółu lub rodziny ofiary można więc zapewnić w innych stadiach postępowania. Poza tym art. 2 nie nakłada na władze śledcze obowiązku pozytywnej reakcji na każdy złożony przez krewnych wniosek o konkretną czynność śledczą. Wymóg szybkości i rozsądnej sprawności jest w tym kontekście dorozumiany. Należy jednak pamiętać o możliwych przeszkodach lub trudnościach uniemożliwiających postępy śledztwa w konkretnej sytuacji. Szybką reakcję władz prowadzących śledztwo w sprawie użycia śmiercionośnej siły można jednak generalnie uważać za istotną dla zachowania publicznego zaufania do tego, że są one przywiązane do rządów prawa oraz zapobiegania wszelkim oznakom zmowy lub tolerancji dla działań bezprawnych. Z tego jednak nie można wnioskować, że art. 2 mógłby również obejmować prawo doprowadzenia do ścigania osób trzecich czy skazania ich za przestępstwo albo obowiązek rezultatu, a więc że każde ściganie musi doprowadzić do skazania albo wręcz wymierzenia konkretnej kary. Z drugiej strony sądy krajowe nigdy nie mogą godzić się na bezkarność przestępstw wiążących się z zagrożeniem życia. Zadanie Trybunału polega więc na ocenie, czy i w jakim stopniu można uznać, że sądy w swoich orzeczeniach poddały sprawę skrupulatnej kontroli wymaganej przez art. 2 konwencji i w rezultacie nie został osłabiony efekt odstraszający systemu sądowego i znaczenie ich roli wymaganej w zapobieganiu naruszeniom prawa do życia. Trybunał stwierdził, z punktu widzenia materialnej strony art. 2, że w tej sprawie użycie śmiercionośnej siły było „absolutnie konieczne w obronie jakiejkolwiek osoby przed bezprawną przemocą” oraz że nie było naruszenia pozytywnego obowiązku ochrony życia przy organizacji i planowaniu operacji utrzymania porządku podczas szczytu G-8 w Genui w związku z tragicznymi wydarzeniami na Piazza Alimonda. Dowody, z którymi Trybunał się zapoznał, pochodzące z materiałów śledztwa krajowego, wystarczyły do uznania, że M.P. działał w obronie własnej w celu ochrony własnego życia i integralności fizycznej oraz innych osób znajdujących się w jeepie przed poważnym i bezpośrednim zagrożeniem. Osobom odpowiedzialnym za organizację i planowanie szczytu G-8 w Genui nie można było przypisać odpowiedzialności za śmierć Carla Giulianiego. Śledztwo było wystarczająco skuteczne, aby umożliwić w jego ramach ustalenie, że użycie śmiercionośnej siły było usprawiedliwione, a organizacja i planowanie operacji policyjnych zgodne z obowiązkiem ochrony życia. 41


Giuliani i Gaggio v. Włochy 

Art. 2

Trybunał stwierdził poza tym, że wiele decyzji podejmowanych przez organizatorów szczytu G-8 oraz dowódców batalionów znajdujących się na miejscu zostało zbadanych i poddanych krytycznej kontroli w tzw. procesie dwudziestu pięciu i dochodzeniu przeprowadzonym przez komisję parlamentarną. Ponadto dokonano inspekcji administracyjnej w komendzie policji w Genui (która ujawniła problemy z organizacji operacji policyjnych i „potencjalnie karalne” incydenty), a Departament Bezpieczeństwa Publicznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zasugerował rozważenie kar dyscyplinarnych. Pozostało ustalić, czy skarżący mieli dostęp do śledztwa w stopniu koniecznym do zabezpieczenia ich uprawnionych interesów, czy postępowanie spełniało wymagania szybkości wynikające z orzecznictwa Trybunału oraz czy osoby odpowiedzialne za śledztwo oraz je prowadzące były niezależne od osób zamieszanych w wydarzenia. W tym kontekście Trybunał zauważył, że w prawie włoskim strona pokrzywdzona nie może wystąpić z wnioskiem o zgodę na przyłączenie się do postępowania jako strona cywilna do czasu wstępnej rozprawy, a rozprawa taka w tym przypadku się nie odbyła. Jednak w fazie wstępnego śledztwa strony pokrzywdzone mogą wykonywać prawa i uprawnienia wyraźnie przyznane im przez prawo. Skarżący mogli z nich w tej sprawie skorzystać. W szczególności powołali oni własnych biegłych, którym zlecili przygotowanie raportów przedstawionych następnie władzom prokuratorskim i sędziemu śledczemu. Ich przedstawiciele i eksperci uczestniczyli w trzeciej serii prób balistycznych. Oprócz tego mogli złożyć sprzeciw od wniosku o umorzenie postępowania i wskazać dodatkowe czynności śledcze, które chcieliby, aby zostały przeprowadzone. Fakt, iż sędzia śledczy z Genui, korzystając ze swoich uprawnień do oceny faktów i dowodów, oddalił ich wnioski, nie stanowił naruszenia art. 2 konwencji, zwłaszcza że jego decyzja nie była w ocenie Trybunału arbitralna. Skarżący zarzucili w szczególności, że nie mieli wystarczająco dużo czasu, aby powołać biegłego z własnego wyboru przed sekcją zwłok 21 lipca 2001 r. Zarzucili również „powierzchowną” naturę raportu z tej sekcji oraz niemożność przeprowadzenia przez biegłych dalszych badań z powodu skremowania zwłok. Trybunał zgodził się, że poinformowanie o sekcji na trzy godziny przed jej rozpoczęciem może w praktyce utrudnić albo w ogóle uniemożliwić pokrzywdzonym skorzystanie z uprawnienia do powołania własnego biegłego oraz zapewnienia jego obecności podczas badań. Artykuł 2 jako taki im tego jednak nie gwarantował. Jeśli badanie medyczne przez biegłych ma zasadnicze znaczenie dla ustalenia okoliczności śmierci, jego braki mogą prowadzić do obniżenia skuteczności śledztwa krajowego. Trybunał doszedł do tego wniosku w sprawie, w której z powodu zarzutów, że śmierć była rezultatem tortur, raport z sekcji zwłok podpisany przez lekarzy niebędących specjalistami medycyny sądowej, nie odpowiedział na niektóre podstawowe pytania (sprawa Tanli v. Turcja, orzeczenie z 10 kwietnia 2001 r.). Ta sprawa różniła się jednak znacznie od rozpatrywanej. Ponadto skarżący nie wskazali na żadne poważne zaniedbania podczas sekcji zwłok Carla Giulianiego. Nie zarzucili również, że biegli z zakresu medycyny sądowej nie potrafili z pewnością ustalić przyczyny śmierci; nie kwestionowali przed Trybunałem wniosku władz krajowych, że Carlo Giuliani zmarł w rezultacie strzału oddanego przez M.P. 42


Art. 2

Giuliani i Gaggio v. Włochy 

Skarżący podkreślili, że biegli nie wyjęli i nie zachowali fragmentu kuli znajdującego się w głowie, widocznego przy dokonywaniu skanu ciała. Trybunał zauważył, że jeden z ekspertów wyjaśnił podczas „procesu dwudziestu pięciu”, że fragment ten był bardzo mały i trudny do znalezienia z powodu uszkodzenia tkanki mózgowej i dużej ilości krwi. Uważano to za niewielki szczegół i w rezultacie zrezygnowano z jego poszukiwania. Trybunał nie uważał tego za istotne. Zauważył jedynie, że fragment ten mógł służyć do wyjaśnienia kwestii toru lotu śmiertelnej kuli (a w szczególności czy nie zmienił go inny przedmiot, zanim trafiła ona Giulianiego). Jednak, jak Trybunał już wcześniej zauważył w związku z materialnym aspektem art. 2, użycie siły byłoby usprawiedliwione na podstawie tego przepisu, nawet gdyby „teoria przedmiotu pośredniczącego” została odrzucona. Z tego wynika, że nie miał on istotnego znaczenia. Poza tym Trybunał zauważył, że zgoda na kremację ciała Carla Giulianiego, która uniemożliwiła dalsze badania, została wydana na prośbę skarżących. Obowiązki proceduralne na podstawie art. 2 wymagają prowadzenia skutecznego śledztwa, nie wynika z nich jednak obowiązek ustnych rozpraw przed sądem. Tak więc jeśli dowody zebrane przez władze pozwalają wykluczyć odpowiedzialność karną funkcjonariusza, który użył siły, konwencja nie zakazuje umorzenia ścigania już w stadium wstępnego śledztwa. W tej sprawie zebrane dowody doprowadziły bez uzasadnionych wątpliwości do wniosku, że M.P. działał w obronie własnej, co w prawie karnym włoskim oznacza, że nie popełnił przestępstwa. Nie można było również twierdzić, że władze prokuratorskie zaakceptowały bez żadnych wątpliwości wersję przedstawiona przez funkcjonariuszy. Przesłuchały one nie tylko wielu świadków, w tym demonstrantów i osoby trzecie, ale również zleciły wiele badań sądowych, w tym przez biegłych lekarzy oraz trzy serie prób balistycznych. Fakt, iż biegli nie zgodzili się ze sobą we wszystkich aspektach rekonstrukcji wydarzeń (w szczególności dystansu, z jakiego oddano strzał i toru lotu kuli), nie oznaczał potrzeby dalszego śledztwa. Do sędziego należało bowiem stwierdzenie znaczenia opinii różnych biegłych oraz ich uwzględnienie jako podstawy zwolnienia z odpowiedzialności karnej. To prawda, że przeprowadzenie niektórych badań zostało powierzone karabinierom, a więc siłom zbrojnym, do których należał m.in. M.P. Jednak w świetle ich technicznej i obiektywnej natury nie można uznać, że wpłynęło to negatywnie na bezstronność śledztwa. Inne podejście oznaczałoby nałożenie w wielu sprawach na sądy niemożliwych do zaakceptowania ograniczeń w odwoływaniu się do wiedzy eksperckiej organów stosowania prawa, które często są w danej dziedzinie szczególnie kompetentne. W tym przypadku funkcjonariusze tych organów byli obecni na miejscu zdarzenia, mogli więc zabezpieczyć teren, podjąć poszukiwania i dokonać zabezpieczenia wszelkich przedmiotów mających znaczenie dla śledztwa. Ze względu na liczbę ludzi na Piazza Alimonda i zamieszanie panujące po oddaniu strzałów nie można było krytykować władz, że nie zdołano znaleźć tak małych przedmiotów, jak łuski od pocisków wystrzelonych przez M.P. Zdaniem Trybunału powołanie jako biegłego pana Romaniniego rodziło bardziej delikatne kwestie, bo w artykule w wyspecjalizowanym czasopiśmie otwarcie bronił on 43


Giuliani i Gaggio v. Włochy 

Art. 2

poglądu, że M.P. działał w obronie własnej. Należało zauważyć w związku z tym, że raporty biegłych zarządzone w tym śledztwie miały m.in. zapewnić dowody przemawiające za i przeciw takiemu poglądowi. Obecność biegłego, który miał z góry przyjętą opinię na ten temat, musiała więc niepokoić. Pan Romanini był jednak tylko jednym z czterech członków zespołu biegłych. Został powołany przez organa ścigania, a nie przez sędziego śledczego, a więc nie działał jako neutralne i bezstronne wsparcie tego drugiego. Poza tym próby, których od niego oczekiwano dla celów raportu balistycznego, miały w istocie charakter obiektywny i techniczny. Tak więc sama jego obecność nie mogła narażać na szwank bezstronności krajowego śledztwa. W związku z kwestią szybkości śledztwa Trybunał zauważył, że było ono prowadzone odpowiednio sprawnie. Carlo Giuliani zmarł 20 lipca 2001 r., a prokurator zamknął wstępne śledztwo z wnioskiem o umorzenie sprawy po około roku i czterech miesiącach, pod koniec 2002 r. 10 grudnia 2002 r. skarżący sprzeciwili się temu wnioskowi, a rozprawa przed sędzią śledczym w Genui miała miejsce cztery miesiące potem – 17 kwietnia 2003 r. Tekst decyzji o umorzeniu został złożony w kancelarii po dwudziestu trzech dniach –  5 maja 2003 r. W tych okolicznościach nie można było uznać, że w śledztwie były okresy nadmiernej zwłoki albo nie było ono terminowe. W świetle tego Trybunał orzekł, że nie było naruszenia art. 2 konwencji w jego aspekcie proceduralnym (stosunkiem głosów dziesięć do siedmiu). Skarżący zarzucili, że brak natychmiastowej pomocy po upadku Carla Giulianiego na ziemię oraz przejechanie jego ciała przez jeepa przyczyniło się do jego śmierci i oznaczało nieludzkie traktowanie. Trybunał uważał, że zarzucone fakty były już przedmiotem badania przeprowadzonego na podstawie art. 2 konwencji. W związku z zarzutem, że skarżącym nie zapewniono śledztwa zgodnego z wymaganiami proceduralnymi wynikającymi z art. 6 i 13 konwencji, Trybunał uważał, że biorąc pod uwagę fakt, iż w tej sprawie nie mieli oni możliwości na podstawie prawa włoskiego wystąpienia o zgodę na przyłączenie się do postępowania karnego przeciwko M.P. jako strona cywilna, ich zarzuty nie powinny być badane na podstawie art. 6 ust. 1 konwencji, ale raczej w świetle bardziej ogólnego obowiązku na podstawie art. 13 zapewnienia przez państwo skutecznego środka prawnego w związku z naruszeniami konwencji, w tym art. 2. Trybunał potwierdził, że „skuteczność” środka w rozumieniu art. 13 konwencji nie zależy od pewności korzystnego wyniku dla skarżącego. „Organ”, o którym mowa w tym przepisie, nie musi też być organem sądowym. Jeśli jednak tak nie jest, jego uprawnienia i gwarancje, które zapewnia, mają istotne znaczenie przy ustalaniu, czy dany środek prawny był skuteczny. W tym przypadku prowadzone było skuteczne śledztwo krajowe, spełniające wymagania szybkości i bezstronności na podstawie art. 2 konwencji. Mogło ono doprowadzić do identyfikacji i ukarania osób odpowiedzialnych. To prawda, że skarżący nie mogli wystąpić o zgodę na przyłączenie się do postępowania jako strona cywilna, ale mogli korzystać ze swoich uprawnień przyznanych pokrzywdzonym na podstawie prawa włoskiego. W każdym razie brak statusu strony cywilnej wynikał z faktu, iż zdaniem sędziego nie zostało popełnione przestępstwo. Nic też nie stało na przeszkodzie skarżącym, aby wnieść pozew cywilny o odszkodowanie przed albo równolegle z postępowaniem karnym. 44


Art. 2

Ciechońska v. Polska

W tych okolicznościach Trybunał uważał, że skarżący mieli skuteczne i dostępne środki prawne w związku z zarzutem na podstawie art. 2 konwencji. W rezultacie nie było naruszenia art. 13 konwencji (stosunkiem głosów trzynaście do czterech). Skarżący twierdzili również, że rząd nie współpracował wystarczająco z Trybunałem. Izba uważała, że nie doszło do naruszenia art. 38 konwencji, bo chociaż informacje przekazane przez rząd nie były kompletne, fakt ten nie stanowił przeszkody w zbadaniu sprawy przez Trybunał. Wielka Izba nie znalazła powodu do odejścia od tego wniosku Izby (jednogłośnie).

Nieustalenie przez władze odpowiedzialności za śmierć mężczyzny, na którego upadło drzewo 1. Obowiązek pozytywny wynikający z art. 2 należy interpretować w sposób, z którego wynika, że istnieje on przy każdej działalności – publicznej lub innej – w której może wchodzić w grę prawo do życia. 2. Nie można uznać, że art. 2 konwencji był przestrzegany, jeśli ochrona prawa do życia w prawie krajowym była wyłącznie teoretyczna: musi ona przede wszystkim być skuteczna w praktyce. 3. Obowiązek ochrony prawa do życia przez państwo obejmuje rozsądne działania mające zapewnić bezpieczeństwo w miejscach publicznych, a w sprawach dotyczących poważnych obrażeń lub śmierci – istnienie skutecznego niezależnego systemu sądowego. 4. Państwo nie spełnia swoich obowiązków na podstawie art. 2 konwencji, jeśli ochrona istniejąca w prawie krajowym jest jedynie teoretyczna. Przede wszystkim musi ona również skutecznie funkcjonować w praktyce w takim okresie, aby sądy mogły zakończyć merytoryczne badanie każdej indywidualnej sprawy. 5. Kwestia odpowiedzialności państwa na podstawie art. 2 konwencji może pojawić się w razie niezagwarantowania przez krajowy system prawny odpowiedzialności za niedbalstwo stwarzające zagrożenie dla życia albo prowadzące do śmierci.

Ciechońska przeciwko Polsce – orzeczenie z 14 czerwca 2011 r., Izba (Sekcja IV), skarga nr 19776/04 W lipcu 1999 r. mąż Teresy Ciechońskiej z Warszawy, przebywający w uzdrowisku w Kudowie, szedł chodnikiem, kiedy został uderzony upadającym drzewem. Zmarł na miejscu. W toczącym się później postępowaniu rozmaicie przedstawiano przyczyny upadku drzewa: silne wiatry, słabe zakorzenienie, usunięcie korzeni drzewa podczas budowy sieci gazowej oraz fakt, że drzewo rosło na wzniesieniu i potrzebowało podpórki. Śledztwo wszczęte natychmiast po zdarzeniu czterokrotnie umarzano z uzasadnieniem, że śmierć nastąpiła w rezultacie nieszczęśliwego wypadku. Za każdym razem postanowienie o umorzeniu było jednak uchylane, a sprawa wracała do dalszego śledztwa z powodu braku właściwego wyjaśnienia zdarzenia, w szczególności z pomocą opinii biegłych. W maju 2001 r. urzędniczka miejska odpowiedzialna za kontrolę stanu drzew została oskarżona o to, że nie ustaliła, iż drzewo, które upadło, stwarzało zagrożenie dla przechodniów. Pierwsza rozprawa odbyła się dopiero w listopadzie 2002 r. Kolejne wyroki uniewinniające były 45


Ciechońska v. Polska

Art. 2

regularnie uchylane z powodu niewyjaśnienia istotnych okoliczności faktycznych i prawnych, w szczególności stopnia złego stanu, w jakim było drzewo, oraz obowiązujących w owym czasie regulacji prawnych dotyczących drzewostanu w miejscach publicznych. Oskarżona urzędniczka w lipcu 2009 r. została ostatecznie uniewinniona w instancji apelacyjnej. Sąd stwierdził, że korzenie drzewa były poważnie uszkodzone wskutek choroby i z zewnątrz nie można było tego zaobserwować. Urzędniczka nie mogła wiedzieć, że drzewo stanowiło zagrożenie. Sądy uważały również, że za brak jasnych regulacji dotyczących odpowiedzialności za utrzymanie drzew odpowiadały władze miejskie, ale nie ta konkretna urzędniczka, która została oskarżona. Zwróciły również uwagę na wiele braków w śledztwie, w szczególności na słabą jakość zdjęć, usunięcie i zniszczenie drzewa natychmiast po wypadku, niewyjaśnienie niektórych istotnych kwestii, takich jak dokładny przebieg gazociągu i jego wpływ na stan drzewa. W skardze do Trybunału T. Ciechońska twierdziła w szczególności, że władze miejskie Kudowy były odpowiedzialne za śmierć jej męża, bo nie zapewniły właściwego utrzymania swoich drzew. Uważała również, że śledztwo w sprawie jego śmierci nie było odpowiednie (art. 2 konwencji). Trybunał przypomniał, że zdanie pierwsze art. 2 ust. 1 zobowiązuje państwo nie tylko do powstrzymania się przed zamierzonym i bezprawnym odebraniem życia, ale również do podejmowania odpowiednich kroków dla ochrony życia osób pozostających pod jego jurysdykcją. W wielu różnych kontekstach, które były dotychczas rozważane przez Trybunał, potwierdził on istnienie takiego pozytywnego obowiązku. Tak więc np. w sferze związanej z utrzymaniem porządku publicznego Trybunał stwierdził, że władze mają obowiązek ochrony życia jednostki, jeśli wiedzą albo powinny wiedzieć w danych okolicznościach, że była ona narażona na rzeczywiste i bezpośrednie ryzyko aktów przestępczych ze strony osoby trzeciej. Obowiązek pozytywny państwa na podstawie art. 2 wchodzi również w grę w sektorze opieki zdrowotnej – publicznej lub prywatnej – z powodu działań lub zaniechań pracowników służby zdrowia, a także np. w związku z zarządzaniem niebezpieczną działalnością i zapewnieniem bezpieczeństwa na pokładzie statku albo na placach budowy. W pewnych okolicznościach obowiązek pozytywny państwa oznacza ochronę jednostek przez ryzykiem dla ich życia wynikającym z ich własnych działań lub zachowań. Poza tym Trybunał rozważał zakres obowiązku pozytywnego państwa na podstawie art. 2 w kontekście bezpieczeństwa na drogach. Zdaniem Trybunału obowiązek ten obejmuje również zapewnienie pomocy w nagłych wypadkach, jeśli władze miały świadomość, że życie lub zdrowie jednostki jest narażone na ryzyko na skutek obrażeń doznanych w wypadku. Wymieniona lista dziedzin nie jest wyczerpująca. Obowiązek pozytywny wynikający z art. 2 należy interpretować w sposób, z którego wynika, że istnieje on przy każdej działalności – publicznej lub innej – w której może wchodzić w grę prawo do życia. Wymagana jest jego interpretacja w taki sposób, aby nie był on dla władz nadmiernym ciężarem, pamiętając w szczególności o nieprzewidywalności ludzkich zachowań i wyborach operacyjnych wymaganych ze względu na priorytety i posiadane środki. Trybunał przypomniał, że wybór sposobów wywiązania się z obowiązków pozytywnych na podstawie art. 2 zasadniczo mieści się w granicach swobody państwa. 46


Art. 2

Ciechońska v. Polska

Istnieją różne sposoby zapewnienia praw zagwarantowanych w konwencji. Nawet jeśli państwo nie zastosowało jakiegoś konkretnego środka przewidzianego w prawie krajowym, może wypełnić swój pozytywny obowiązek w inny sposób. Pozytywny obowiązek państwa na tle art. 2 wymaga również stworzenia skutecznego niezależnego systemu sądowego pozwalającego uruchomić środki prawne umożliwiające ustalenie faktów, pociągnięcie do odpowiedzialności winnych i zapewnienie pokrzywdzonemu właściwej naprawy stwierdzonego naruszenia. Obowiązek ten nie oznacza, że w każdym przypadku jest wymagany środek prawnokarny. W razie np. niedbalstwa obowiązek ten może być również spełniony, jeśli istnieje możliwość wszczęcia postępowania przed sądami cywilnymi, wyłącznie albo w połączeniu ze środkiem karnym. Nie można uznać, że art. 2 konwencji był przestrzegany, jeśli ochrona prawa do życia w prawie krajowym była wyłącznie teoretyczna: musi ona przede wszystkim być skuteczna w praktyce. Trybunał – biorąc pod uwagę swoje dotychczasowe orzecznictwo – stwierdził również, że obowiązek ochrony prawa do życia przez państwo obejmuje rozsądne działania mające zapewnić bezpieczeństwo w miejscach publicznych oraz – w przypadku poważnych obrażeń lub śmierci – istnienie opisanego wyżej skutecznego niezależnego system sądowego. Zdarzenia związane ze śmiercią męża skarżącej mieściły się więc w zakresie art. 2 konwencji. Mąż skarżącej zmarł w 1999 r. po uderzeniu przez upadające na chodnik drzewo. Po jego śmierci zostało wszczęte śledztwo, a prokurator – po wcześniejszym czterokrotnym umorzeniu postępowania – 25 maja 2001 r. wniósł akt oskarżenia przeciwko urzędniczce miejskiej. Sądy rozpatrywały tę sprawę przez osiem lat. 16 lipca 2009 r. Sąd Okręgowy w Świdnicy ostatecznie urzędniczkę uniewinnił. Biorąc pod uwagę podejście przyjęte we wcześniejszych sprawach związanych z nieumyślnymi naruszeniami prawa do życia, Trybunał potwierdził pozytywny obowiązek przyjęcia przez państwo odpowiednich regulacji mających chronić bezpieczeństwo ludzi w przestrzeni publicznej oraz zapewnienia skutecznego ich stosowania. Istnieją regulacje prawne dotyczące opieki i utrzymania zieleni w mieście, w tym drzew rosnących na gruntach miejskich. Odpowiedzialność władz miejskich za utrzymanie drzew potwierdziły sądy, które w 2009 r. stwierdziły, że miasto Kudowa Zdrój nie wywiązywało się prawidłowo z obowiązku opieki nad terenami zielonymi, chociaż było do tego prawnie zobowiązane. Trudniej było jednak sądom ustalić indywidualny zakres odpowiedzialności inspektora ochrony środowiska za kontrolę stanu drzew i sposobu postępowania z nimi. Był on – jak się wydaje – nieprzejrzysty i niejednoznaczny. Trybunał nie musiał jednak w sposób abstrakcyjny wyciągać ogólnych wniosków w tym zakresie, bowiem miał obowiązek ustalić, czy instytucje całego systemu prawnego odpowiednio zajmowały się tą sprawą. Kwestia odpowiedzialności państwa na podstawie art. 2 konwencji może pojawić się w razie niezagwarantowania przez krajowy system prawny odpowiedzialności za niedbalstwo stwarzające zagrożenie dla życia albo prowadzące do śmierci. Trybunał musi wtedy ocenić, czy dostępne instrumenty prawne łącznie – zgodnie z prawem i sposobem ich stosowania w praktyce – umożliwiały ustalenie faktów, pociąg47


Niniejsza darmowa publikacja zawiera jedynie fragment pełnej wersji całej publikacji. Aby przeczytać ten tytuł w pełnej wersji kliknij tutaj. Niniejsza publikacja może być kopiowana, oraz dowolnie rozprowadzana tylko i wyłącznie w formie dostarczonej przez NetPress Digital Sp. z o.o., operatora sklepu na którym można nabyć niniejszy tytuł w pełnej wersji. Zabronione są jakiekolwiek zmiany w zawartości publikacji bez pisemnej zgody NetPress oraz wydawcy niniejszej publikacji. Zabrania się jej od-sprzedaży, zgodnie z regulaminem serwisu. Pełna wersja niniejszej publikacji jest do nabycia w sklepie internetowym Bookarnia Online.

Europejski Trybunał Praw Człowieka. Wybór orzeczeń 2011 - Marek Antoni Nowicki - ebook  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you