Page 1

Ja Jestem

Zmartwychwstaniem Dwutygodnik parafii Zmartwychwstania Pańskiego Poznań–Wilda www.jajestemzmartwychwstaniem.pl nr 5 (233) 3 marca 2013 r.

Zakończyliśmy kolejne  rekolekcje  wielkopostne  w  naszej  parafii.  Głoszący  je  o.  Piotr  Jordan  Śliwiński  pomagał nam w naszej duchowej wspinaczce do zbawienia. Fot. Archiwum 

Ewangelia na dziś Z Ewangelii według św. Łukasza (Łk 13,1-9)

"Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?" Lecz on mu odpowiedział: "Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć".

W tym numerze polecamy:   

 Liczne i godne uwagi wydarzenia i ak‐ cje parafialne – str. 4–7,   Katechezę o odpustach – str. 7–10,   Informacje o nieetycznych szczepion‐ kach – str. 11–12. 


Rozważanie

List do parafian    Moi Drodzy,    w jakiejś mierze dzisiejszej niedzieli mo­ żemy dokonać podsumowania pierwszej  części Wielkiego Postu. Za nami rekolek­ cje dla małżeństw, które prowadził ojciec  Ksawery Knotz, w których uczestniczyło  51 par. Myślę, że można napisać, że z ca­ łej Polski, bo oprócz kilku par z naszej  parafii oraz Poznania były małżeństwa  z Zielonej Góry, Gdańska i Wronek. Przez  dni rekolekcji mieliśmy w naszej parafii  swoiste przedszkole, gdyż niektóre mał­ żeństwa zjawiły się ze swoimi pociechami  – w sumie uzbierało się 48 dzieci!    Dzisiejszej niedzieli kończą się  rekolekcje parafialne poświęcone sakra­ mentowi spowiedzi. Prowadzi(ł) je jeden z najbardziej  kompetentnych kapłanów w tym zakresie, ojciec Jor­ dan Śliwiński. W tym roku ukazała się jego książka  „Grzechy w kratkę”. Wierzę, że spotkania z ojcem Jor­ danem i słuchanie jego konferencji przysłużyły się roz­ wojowi duchowemu niejednemu z nas.    Spotykamy się na kolacjach postnych w środy,  w piątki celebrujemy nabożeństwa Drogi Krzyżowej,  a w niedziele na Gorzkich Żalach. To półmetek naszych  przygotowań do Wielkiej Nocy. Przed nami jeszcze  Maraton Biblijny (8 marca), Jałmużna Krwi (w niedzie­ lę, 10 marca), Droga Krzyżowa ulicami naszej dzielnicy  (22 marca), a osoby żyjące w związkach niesakramen­ talnych będą mogły wziąć udział w rekolekcjach dla  nich, które rozpoczną się 17 marca na Mszy o godzinie  19.    Po co o tym wspominam? Żeby postawić pyta­ nie – na ile udało nam się wykorzystać te wszystkie  wspólnotowe przygotowania do Wielkiej Nocy?   

Jak zawsze z sympatią  o. Adam CR 

    Rozważanie okiem teologa    W III niedzielę Wielkiego Postu czytamy fragment Ewan‐ gelii Łukasza.    W tym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu  o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich  ofiar. Jezus im odpowiedział: Czyż myślicie, że ci Galilej‐ czycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy  Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam;  lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie.  Strona 2 

Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła  się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowaj‐ cami niż inni mieszkańcy Jerozolimy?  Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli  się nie nawrócicie, wszyscy tak samo  zginiecie. (Łk 13, 1–9)    Bolesny temat uznania własnej  nieprawości.  Swoistym  komentarzem  niech  będą  słowa  niemieckiego  teolo‐ ga,  włoskiego  pochodzenia,  Romano  Guardiniego  (1885–1968).  Przez  wielu  określany jako „ojciec Kościoła XX wie‐ ku”.  Od  1904  r.  studiował  nauki  przy‐ rodnicze,  chemię,  medycynę  i  ekono‐ mię  polityczną  w  Tybindze.  W 1915  r.  obronił  doktorat  z  teologii.  W  1939  r.  naziści  pozbawili  go  prawa  nauczania  na uniwersytecie, a w 1943 r. wypędzili  z  Berlina.  W  mrocznych  czasach  II  wojny  światowej  po‐ wstała  jego  piękna  książka  „Der  Herr”  (na  język  polski  przetłumaczona w 1999 r. i nosząca nieadekwatny tytuł  Bóg).  Poniższy  komentarz  pochodzi  z  innej  publikacji  Guardiniego,  która  ukazała  się  w  języku  polskim  pod  tytułem „O Bogu żywym”.  „Istnieją  różne  sposoby  ucieczki  od  tego  rozpo‐ znania.  Najbardziej  prymitywny  polega  na  tym,  że  w ogóle  nie  widzimy  własnej  winy,  bo  nie  chcemy  jej  dostrzegać.  Czujemy  się  czyści,  podkreślamy,  że  zawsze  byliśmy  w  porządku,  nie  zrobiliśmy  nic  złego  i  nie  do‐ strzegamy, ile pychy kryje się za tą rzekomą uczciwością,  ile  zła  pod  tym  z  pozoru  nienagannym  prowadzeniem.  Potrzeba  tutaj  woli  prawdy  oraz  odwagi.  (…)  Inny  spo‐ sób,  w  jaki  można  uchylać  się  od  tego  uświadomienia  sobie swej grzeszności, polega na tym, że człowiek widzi  co prawda — nawet widzi wyraźnie i odczuwa boleśnie  — to, że postąpił źle, nie może jednak znieść tego faktu.  Duma nie pozwala mu uznać się za grzesznika, a ponie‐ waż  nie  może  tego  zmienić,  powiada:  „Nie  należę  do  Boga”  i  odchodzi.  Tutaj  konieczna  jest  pokora.  Musi  on  nie tylko uznać, że jest grzesznikiem, ale także przyjąć tę  prawdę. (…) Trzecim rodzajem ucieczki jest brak odwagi.  Kiedy zauważamy, że wciąż upadamy, a zło sięga korze‐ ni, gdy czujemy, jak bardzo wszystko jest zawikłane i bez  wyjścia,  popadamy  w  niebezpieczeństwo  załamania  się  — szczególnie, gdy brak nam silnej woli i konsekwencji.  Wytrzymać  w  tym  wypadku  jest  może  najtrudniej,  ro‐ zum  bowiem  za  każdym  postanowieniem  odpowiada:  „Nie dasz rady, zrobisz to znowu!”.    (R. Guardini, O Bogu żywym, przeł. Kazimierz  Wierszyłowski i Andrzej Dworak,  Warszawa 1987, str. 110–111)  A.B. 


Z życia parafii 

Rozkład jazdy minionych  tygodni 

Przystanek  

Sakrament oznacza: daję to, czego sam dać nie  mogę; czynię coś, co nie zależy ode mnie;  uczestniczę w misji i stałem się przekazicielem  tego, co przekazał mi Ktoś Inny. 

 W niedzielę na Eucharystii spotka‐ ła się wspólnota Burego Misia.   24  lutego  zakończyły  się  rekolek‐ cje  dla  małżeństw  prowadzone  przez  ojca  Ksawerego  Knotza,  ka‐ pucyna.  W  rekolekcjach  wzięło  udział  51  par  (nie  tylko  z  naszej  parafii).   26  lutego,  w  ramach  Laborato‐ rium Wiary, wysłuchaliśmy konfe‐ rencji  ks.  prof.  B.  Poniżego,  bibli‐ sty i wykładowcy UAM. Tematem  spotkania  było  Kazanie  na  Górze  Jezusa Chrystusa.   28  lutego  rozpoczęły  się  rekolek‐ cje  parafialne  Rozmowy  przez  kratkę  prowadzone  przez  o.  Jor‐ dana Śliwińskiego, kapucyna.   Informacje  finansowe:  taca  z niedzieli  17  lutego  wyniosła  2 580 zł,  a  z  niedzieli  24  lutego  –  2 250 zł.  Wszystkim  ofiarodaw‐ com  składamy  serdeczne  podzię‐ kowanie.  W  kolejnym  numerze  ukaże  się  artykuł  informujący  o naszych  –  parafialnych  –  zobo‐ wiązaniach  finansowych  wzglę‐ dem poznańskiej kurii. 

Rozkład jazdy na kolejne  tygodnie     7  marca,  w  pierwszy  czwartek  miesiąca, zapraszamy o godz. 18  na  nabożeństwo  i  Eucharystię  w intencji  licznych  i  świętych  powołań  kapłańskich  i  zakon‐ nych.   8  marca  od  godz.  13  do  17.30  „biec”  będziemy  w  Maratonie  Biblijnym.  Wciąż  przyjmujemy  zapisy.   W  najbliższy  piątek,  8  marca,  o godz. 19 w kaplicy Matki Bożej  Łaskawej krąg małżeński dla par  chcących  pogłębić  duchowość  małżeńską.   W  niedzielę,  10  marca  o  godz.  16.30  spotkanie  wspólnoty  związków niesakramentalnych.  3‐3‐2013 

Benedykt XVI  Kościół 

 11 marca  o  godz.  19.30  spotka‐ nie  Komisji  ds.  Duszpaster‐ stwa Małżeństwa i Rodziny.   We wtorek, 12 marca, o godz.  18  kolejne  spotkanie  w  ra‐ mach Laboratorium Wiary.   W  piątek,  15  marca  o  godz.  19  spotkanie  Komisji  Nowej  Ewan‐ gelizacji i Kultury.   W  V  niedzielę  Wielkiego  Postu,  17  marca,  podczas  każdej  Mszy  św.  odnowienie  przyrzeczeń  małżeńskich  i  powierzenie,  za  wstawiennictwem  św.  Józefa,  małżeństw i rodzin Panu Bogu.   17  marca,  podczas  Mszy  świętej  o godz. 19 rozpoczęcie rekolekcji  dla  osób  żyjących  w  związkach  niesakramentalnych.   Przypominamy, że w każdy wto‐ rek  o  18.30  odprawiana  jest  Msza  św.  w  intencji  abstynencji  i trzeźwości  w  rodzinach.  Nato‐ miast o 19.30 we wtorki spotyka  się  Grupa  „Zmartwychwstanie”  –  grupa  rodzinna  Al‐Anon,  która  zaprasza  wszystkich  borykają‐ cych się z problemem uzależnień  w rodzinie.   Co  środę  zapraszamy  na  indywi‐ dualną  adorację  Najświętszego  Sakramentu od godz. 15.   W każdy piątek o godz. 8.30 lec‐ tio  divina,  dla  wszystkich  którzy  pragną  pogłębić  swoją  modlitwę  Pismem świętym.   Każdego  25.  dnia  miesiąca  za‐ praszamy  na  wieczorną  Mszę  św.,  podczas  której  modlimy  się  w  intencji  Duchowej  Adopcji  Dziecka Poczętego. 

 

Kalendarz liturgicz‐ ny    3 III – 3. niedzie‐ la Wielkiego Postu  Wj 3, 1‐8a. 13‐15; 1  Kor 10, 1‐6. 10‐12; Łk 13, 1‐9  4 III – poniedziałek św. Kazimierza  królewicza  Syr 51, 13‐20; lub Flp 3, 8‐14; J 15,  9‐17  5 III – wtorek  Dn 3, 25. 34‐43; Mt 18, 21‐35  6 III – środa  Pwt 4, 1. 5‐9; Mt 5, 17‐19  7 III – I czwartek miesiąca, wspo‐ mnienie św. Perpetuy i Felicyty  Jr 7, 23‐28; Łk 11, 14‐23  8 III – piątek  Oz 14, 2‐10; Mk 12, 28b‐34  9 III – sobota, wspomnienie św.  Franciszki Rzymianki zakonnicy  Oz 6, 1‐6; Łk 18, 9‐14  10 III – 4. niedziela Wielkiego Po‐ stu  Joz 5, 9a. 10‐12; 2 Kor 5, 17‐21; Łk  15, 1‐3. 11‐32  11 III – poniedziałek  Iz 65, 17‐21; J 4, 43‐54  12 III – wtorek  Ez 47, 1‐9. 12; J 5, 1‐3a. 5‐16  13 III – środa  Iz 49, 8‐15; J 5, 17‐30  14 III – czwartek  Wj 32, 7‐14; J 5, 31‐47  15 III – piątek  Mdr 2, 1a. 12‐22; J 7, 1‐2. 10. 25‐30   16 III – sobota  Jr 11, 18‐20; J 7, 40‐53  17 III – 5. niedziela Wielkiego Po‐ stu  Iz 43, 16‐21; Flp 3, 8‐14; J 8, 1‐11 

Strona 3 


Z życia parafii 

Seks po  chrześcijańsku Czyli wrażenia po rekolekcjach dla małżeństw, które  zgromadziły  w  naszym  kościele  ponad  50  par  z Poznania i odleglejszych miast.    Rekolekcje z o. Ksawerym Knotzem od 22 do 24 lute‐ go  były  z  pewnością  nietuzinkowe.  Sama  weekendowa  forma  rekolekcji  w  parafii  nie  jest  standardem  nauk  wielkopostnych.  Także  i  temat  nie  należy  do  często  po‐ ruszanych  –  rekolekcje  nosiły  tytuł:  „Seks  dla  kochają‐ cych Boga”. Warto było jednak zdobyć się na uczestnic‐ two w tych oryginalnych – i odważnych – naukach.  Rekolekcje  dalekie  były  w  swej  formie  od  typowych  konferencji.  Oprócz  nauk  wygłaszanych  przez  o.  Knotza  uczestnicy brali czynnie udział w spotkaniach w grupach  z  dyskusją  na  różne  tematy.  Dzięki  temu  każdy  z  obec‐ nych  mógł  bardziej  świadomie  przepracować  podane  problemy i odnieść je do swojego życia.  Ponieważ rekolekcje miały charakter stacjonarny, do  dyspozycji  uczestników  był  serwis  kawowy  i  obiad  w sobotę  oraz  zapewniona  opieka  nad  dziećmi.  Dzięki  temu małżonkowie mogli w skupieniu wysłuchać i prze‐ myśleć problemy omawiane przez rekolekcjonistę.  Ojciec Ksawery nie bez humoru poruszał tematy sek‐ sualności  w  małżeństwie,  radości  i  mistyki  małżeńskiej  bliskości  oraz  szansy  odnalezienia  w  niej  drogi  do  Boga  i współmałżonka. Dla wielu szokujące, dla innych wycze‐ kiwane  z  utęsknieniem  chrześcijańskie  podejście  do  seksu było z pewnością tym, czego potrzebują katoliccy  małżonkowie.  I  nie  chodziło  tu  o  zarzucane  Kościołowi  „zaglądanie małżonkom pod kołdrę” i „wymądrzanie się  w  sprawach,  o  których  ksiądz  nie  ma  pojęcia”,  lecz  o rzetelne,  solidne  i  kompetentne  wytłumaczenie  słu‐ chaczom nauki Kościoła w tej dziedzinie.  Faktycznie,  słowa  o.  Knotza  poparte  były  wieloma  przykładami  zaczerpniętymi  z  licznych  rozmów  z  mał‐ żonkami  i  wieloletniego  doświadczenia  w  duszpaster‐ stwie  tych  osób.  Słuchając  rekolekcjonisty,  miało  się  przekonanie, że na pewno wie on, o czym mówi.  Z pewnością doświadczenie warte przeżycia dla osób,  które chcą pięknie i świadomie celebrować małżeństwo  w każdym jego aspekcie. 

Relację z  rekolekcji  opublikuje  w  jednym  z  najbliż‐ szych numerów „Przewodnik Katolicki”, a poinformowa‐ ła już o nich KAI i serwis internetowy gosc.pl.    Więcej informacji o kolejnych rekolekcjach na stronie  internetowej  założonej  przez  o.  Knotza:  www.szansaspotkania.net.  Agata Kamzelak 

1% podatku na świetlicę Niejednokrotnie będąc kroplami wody, gdy połączymy nasze siły, możemy stać się wielką rzeką, która niesie radość. Wielu z Was, Szanowni Parafianie, nie trzeba przedstawiać charakterystycznego miejsca jakim jest Świetlica u Zmartwychwstańców. Być może jednak niektórzy z Państwa nie mieli jeszcze okazji go poznać. Działająca przy parafii świetlica nastawiona jest na otoczenie opieką i wsparciem tych dzieci, które z różnych przyczyn w tym właśnie momencie swojego życia tego potrzebują. Dzieje się to w wyniku wielu działań, wśród nich są między innymi: organizacja kreatywnych i bezpiecznych sposobów spędzania wolnego czasu, edukacja i reedukacja, wsparcie specjalistów i wolontariuszy oraz coroczna organizacja wypoczynku letniego. Przede wszystkim jednak staramy się wspólnie z dziećmi stworzyć takie miejsce, w którym każdy czuje się bezpiecznie i ma wiele okazji do radosnej zabawy – bo na tym przecież polega dzieciństwo. Zachęcamy Państwa do przekazania 1% swojego podatku na działalność Świetlicy u Zmartwychwstańców. Robiąc to, pomogą Państwo w zaspokajaniu dziecięcych potrzeb i spełnianiu marzeń. Nazwa OPP: Towarzystwo Przyjaciół Dzieci Wielkopolski Oddział Regionalny KRS: 0000322302 W rubryce „cel szczegółowy” prosimy o wpisanie: TPD – POZNAŃ WILDA (Świetlica u Zmartwychwstańców). Więcej informacji na stronie: www.swietlicacr.pl.

„Ja Jestem Zmartwychwstaniem” – dwutygodnik parafii Zmartwychwstania Pańskiego w Poznaniu.  Ukazuje się od 1989 r.  Redaguje zespół: o. Adam P. Błyszcz, Romana Zygmunt, Agnieszka Gałdowska, Agnieszka Kubczak, Karolina Osiń‐ ska, Danuta Piotr, Hieronim Piotr, Milena Teper. Projekt graficzny i skład: Romana Zygmunt.   Współpraca: Tomasz Szymczak (Rzym), Emilia Mrowińska (teatr), Teresa Śliwińska (Dla rodziców), Leszek Zyg‐ munt (edycja, WWW).  Adres redakcji: ul. Dąbrówki 4, 61‐501 Poznań www.jajestemzmartwychwstaniem.pl  Teksty i listy prosimy przekazywać za pośrednictwem   e‐maili: redakcja@jajestemzmartwychwstaniem.pl lub: blysch@libero.it albo osobiście członkom redakcji.  Druk: EUROPRINT, ul. Pamiątkowa 19, tel./faks 0 61 833 73 85 Redakcja zastrzega sobie prawo do opracowania i skracania nadesłanych materiałów.   

Strona 4 


Z życia parafii   

Klub Mamy  i Malucha  u Zmartwychwstańców   

Zapraszamy

do wspólnoty  dla seniorów 

Nie Jesteś Sam   

Od blisko trzech lat w naszej pa‐ rafii  działa  wspólnota  Nie  Jesteś  Sam. Powstała z myślą o tych z nas,  którzy czują się nieco samotni, nieco  opuszczeni,  nieco  utrudzeni  cięża‐ Zapraszamy  wszystkie  młode  mamy  rem  przeżytych  lat,  nieco  przyga‐ (także  dopiero  oczekujące  narodzin  szeni.  Jan  Paweł  II  powiedział:  „Ko‐ dziecka)  oraz  ich  maluchy  na  niezo‐ ściół  jest  domem  i  rodziną  dla  bowiązujące spotkania integracyjne.  wszystkich, szczególnie zaś utrudzo‐   nych  i  obciążonych”.  Każdy  ma  pra‐ Klub Mamy i Malucha to:  wo  do  odrobiny  radości  i  szczęścia,  • szansa poznania innych mam  bez  względu  na  wiek  i  witalność,  oraz integracji dzieci,  a bez  innych  nie  można  być  szczę‐ • dobry sposób na kreatywne  śliwym.  spędzenie czasu wraz z dziec‐   kiem, z dala od domowej mo‐ Spotykamy  się  we  wtorki  o  go‐ notonii,  dzinie  15  w  świetlicy.  Na  każdego  • okazja do wymiany doświad‐ czeka  herbata,  kawa,  coś  słodkiego  czeń oraz nauczenia się czegoś  i ludzkie  serca.  Na  początku  spotka‐ nowego.  nia  powierzamy  się  Panu  Modlitwą    Pańską,  trzymając  się  za  ręce,  aby  Osoby zainteresowane spotkaniami  poczuć  drugiego,  aby  się  do  niego  proszę o kontakt mailowy: mama‐ zbliżyć.  Podczas  śpiewu  „Barki”,  imaluch@op.pl.  Agata Kamzelak  ulubionej  pieśni  naszego  papieża,  wypełnia  nas  nadzieja,  że  nasz  pa‐ tron  czuwa  nad  nami.  W  Redakcja „Ja Jestem Zmartwychwsta- trakcie  150  minut  naszego  niem” dziękuje za wszelkie ofiary skła- spotkania  jest  czas  na  roz‐ dane do skarbony w dniu ukazania się mowy  i  śpiewy,  na  obejrze‐ pisma i oświadcza, iż są one przekazywa- nie  wartościowego  filmu,  na  ne wyłącznie na druk dwutygodnika. posłuchanie  prelekcji  czy  Zapraszamy na stronę wspomnień  zaproszonego  www.jajestemzmartwychwstaniem.pl, na której gościa.  Gdy  warunki  pogo‐ publikujemy wszystkie numery w kolorze. dowe  sprzyjają,  raz  w  tygo‐

dniu (oczywiście  poza  wtorkiem)  wyruszamy na łono natury z kijkami,  a bliżej  lata  na  kilkudniowy  wypo‐ czynek poza Poznaniem.    Jesteśmy  z  sobą  praktycznie  do  końca  –  w  końcu  stycznia  towarzy‐ szyliśmy  Oli  ze  wspólnoty  w  jej  ostatniej  drodze,  przedtem  żegnali‐ śmy Genię i Irenkę – Krysia dedykuje  zawsze  swój  wiersz  pisany  sercem.  Nie jesteś sam na dobre i na złe, na  dziś i na jutro, może na wieczność.    Zapraszamy  do  wspólnoty.  Do‐ łącz  do  nas.  Kościół  jest  wspólnotą  opartą  na  miłości,  miłość  prowadzi  do jedności. Lecz gdy unika się kon‐ taktu  z  innymi,  to  jak  otrzymać  mi‐ łość? Jak ją ofiarować, jak poczuć się  jednością  z  innymi,  jak  przyjąć  od  Boga  dobro, które  dla  mnie  przygo‐ tował?    Czekamy  na  Ciebie  we  wtorek  o godzinie  15,  w  świetlicy  u  Zmar‐ twychwstańców.  Do zobaczenia  Ewa Czerwińska

Różaniec rodziców 

Przypominamy o  nowej  inicja‐ tywie  modlitewnej  w naszej  Parafia Zmartwychwstania Pańskiego  parafii.  Brakuje  chętnych  do  ul. Dąbrówki 4, 61‐501 Poznań, tel. 0 61 833‐34‐62  pełnego różańca. 

Strona internetowa: www.poznancr.pl, e‐mail: wildacr@interia.pl  konto bankowe: PKO Bank Polski S.A. III oddział Poznań  44 1020 4027 0000 1902 0313 5498  Biuro parafialne czynne:   od poniedziałku do piątku w godz. od 10 do 12,   w poniedziałki, środy i piątki (z wyłączeniem pierwszego piątku miesią‐ ca) od godz. 16 do 17.30.  Jeśli w nagłych wypadkach potrzebny jest ksiądz, prosimy dzwonić:   61 833 35 60 lub 61 833 34 62 3‐3‐2013 

W „Różańcu  rodziców  za  dzie‐ ci”  rodzice  modlą  się  za:  dzieci  rodzone,  dzieci  chrzestne,  dzieci  z duchowej  adopcji,  synowe  i  zię‐ ciów  (żona  i  mąż  to  jedno).  To  inicjatywa skierowana do większo‐ ści parafian, nie tylko do rodziców  z   własnymi    dziećmi.   Wystarczy  >>>  Strona 5 


Z życia parafii zadeklarować codzienne odmawianie jednej, wyznaczonej dziesiątki różańca w intencji własnych dzieci i dzieci każdej z osób, uczestniczących w róży. (Róża składa się z 20 modlących się osób, czyli tylu, ile jest tajemnic różańca). Po miesiącu następuje zmiana tajemnic różańcowych tj. przesuwamy się o 1 do przodu. Osoba, która odmawia 1. tajemnicę radosną, odmawia również początkowe modlitwy różańca. Modlimy się u siebie w domu. Zapraszamy do zgłaszania się do nowej wspólnoty różańcowej. Więcej informacji można uzyskać na stronie: www.rozaniecrodzicow.pl i pod adresem: rozaniecrodzicow.cr@wp.pl oraz w biurze parafialnym i poprzednim numerze naszego pisma. (red)

ODDAJ pralkę – DODAJ szczęścia Poszukiwana pilnie pralka dla wielodzietnej rodziny, którą opiekuje się parafialne koło Caritas. Jeśli masz na zbyciu, możesz zasponsorować nową – nie zwlekaj! Skontaktuj się z bratem Adrianem. Wierząc, że znajdzie się ofiarodawca, z góry dziękujemy!

Dołącz do bazy Ksiądz proboszcz tworzy bazę danych adresów elektronicznych parafian, na które raz w tygodniu będą rozsyłane swoiste newslettery informacje o tym, co będzie się działo w parafii w najbliższym tygodniu (ogłoszenia, komunikaty, zaproszenia). Wszystkich, którzy chcieliby przynależeć do tej bazy danych, prosimy o przesłanie swojego maila na adres: blysch@libero.it. Z dopiskiem CeRnet. (red)

Pielgrzymka śladami Zmartwychwstańców 28 kwietnia – 2 maja Dzień 1 • 8.00 -zbiórka uczestników i wyjazd • przyjazd do Częstochowy, zwiedzanie Sanktuarium Jasnogórskiego – Skarbiec, Sala Rycerska, Bazylika, Muzeum 600-lecia, Kaplica MB Częstochowskiej odsłonięcie obrazu i udział we Mszy Świętej • zakwaterowanie, obiadokolacja • godz. 21.00 udział w Apelu Jasnogórskim Dzień 2 • 6.00 – odsłonięcie obrazu • śniadanie • nabożeństwo Drogi Krzyżowej na Wałach Jasnogórskich • przejazd do Kurozwęk: zwiedzanie Pałacu oraz muzeum z pamiątkami rodu Popielów, • Bizon safari – jedyna w Polsce hodowla bizonów amerykańskich • przyjazd do Sandomierza, obiadokolacja • wieczorny spacer po Starówce Dzień 3 • śniadanie • zwiedzanie Sandomierza - starówka, brama Opatowska, Katedra, podziemna trasa turystyczna Strona 6

przejazd do Sulisławic – Sanktuarium Matki Boskiej Sulisławskiej, Kościół Stary i Nowy, Msza Święta z odsłonięciem obrazu MB przejazd do Krakowa obiadokolacja, zakwaterowanie

• • Dzień 4 • śniadanie • zwiedzanie Krakowa – Wzgórze Wawelskie – Katedra, Dzwon Zygmunta, Groby Królewskie, Stare Miasto – Kościół Mariacki, Brama Floriańska, Sukiennice, ul. Franciszkańska 3 z Oknem Papieskim • obiadokolacja i wieczorny spacer po mieście Dzień 5 • śniadanie • Łagiewniki – Sanktuarium Miłosierdzia Bożego • Wieliczka – zwiedzanie zabytkowej kopalni soli z kaplicą św. Kingi • obiad na trasie, ok. 22.00 – powrót do Poznania Koszt: 650 zł (przy 45-osobowej grupie) + bilety wstępy ok. 70-100 zł Cena zawiera: - przejazd komfortowym autokarem - noclegi (pokoje 2,3,4 osobowe) - wyżywienie wg programu - opiekę pilota wycieczek - opiekę miejscowych przewodników - ubezpieczenie NNW Kolejność zwiedzania może ulec zmianie.


Wiara

PIELUSZKA DLA  MALUSZKA  w ramach obrony  życia od poczęcia 

O ODPUSTACH  Czyli o grzechu, winie i karze  oraz obietnicy zbawienia 

                  W  niedzielę  14  kwietnia  ulicami  Poznania  przej‐ dzie Marsz dla Życia pod hasłem "Jeden z nas". Chcie‐ libyśmy  zaprosić  Państwa  na  to  wydarzenie,  aby  w sposób szczególny uczcić niepowtarzalność, wyjąt‐ kowość  i  piękno  ludzkiego  Życia,  również  tego  naj‐ bardziej  niewinnego  –  Życia  poczętego.  Przygotowa‐ niem do Marszu będzie czuwanie, które odbędzie się  13  kwietnia  w  parafii  Zmartwychwstania  Pańskiego  w  Poznaniu  oraz  akcja  charytatywna  "Pieluszka  dla  Maluszka".  W  tym  roku  udzielamy  pomocy  naj‐ młodszym z Domów Samotnej Matki, Domów Dziecka  oraz najuboższych rodzin z terenu naszej archidiece‐ zji. Zbiórka pieluszek rozpocznie się dnia 8 marca  i  trwać  będzie  aż  do  dnia  Marszu  tj.  14  kwietnia.  Wszystkich,  którzy  chcieliby  wesprzeć  inicjatywę  prosimy o pomoc, przekazanie darów w miejscu, któ‐ re  wyznaczone  będzie  do  tego  w  parafii.  Każdy  Pań‐ stwa  gest  dobrej  woli  jest  wielkim  wsparciem  dla  dzieci,  które  tej  pomocy  potrzebują.  Dary  zostaną  przekazane  do  potrzebujących  w  tegoroczny  Dzień  Matki.  Podczas  zbiórki  będzie  również  możliwość  oddania  swojego  głosu  poparcia  do  europejskiej  ini‐ cjatywy obywatelskiej "Jeden z nas", która ma na celu  zagwarantowanie  każdemu  człowiekowi  prawa  do  życia od chwili poczęcia.  Wszystkich, którzy chcieliby wspomóc organizację  Marszu dla Życia, prosimy o kontakt z koordynatorem  tegorocznego  Marszu  –  Katolickim  Stowarzyszeniem  Młodzieży  Archidiecezji  Poznańskiej  (www.poznan.ksm.org.pl).  Już  teraz  serdecznie  zapraszamy  na  tegoroczny  Marsz  oraz  liczymy  na  Państwa  dobre  serce  w  tak  szczytnej sprawie!    W imieniu organizatorów Marszu dla Życia Marze­ na Kasprzak, Zastępca Prezesa Zarządu Diecezjalnego  Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży  Archidiecezji Poznańskiej  3‐3‐2013 

Niedziela katechetyczna, 20 stycznia br.   

Skąd dzisiejsza katecheza?  Pamiętacie  życzenia  bożonarodzeniowe  księdza  ar‐ cybiskupa,  w  których  wspominał  o  możliwościach  uzy‐ skania  odpustu?  Nadmienił  także,  że  o  odpustach  w sposób  szczegółowy  informują  Was  Wasi  duszpaste‐ rze, czyli ja. Poza tym, jeśli istotnie odpusty są tak wiel‐ kim dobrodziejstwem, to uważam za zasadne przybliżyć  ich  znaczenie.  To  oczywiście  nie  zmienia  faktu,  że  mó‐ wienie o odpustach nie jest łatwe.    Zaszłości  historyczne  –  nie  sposób  zapomnieć,  że  pretekstem  wystąpienia  Marcina  Lutra  i  podziału  za‐ chodniego  chrześcijaństwa  była  dyscyplina  odpustów  Stolicy Apostolskiej, a właściwie nadużycia związane z tą  dyscypliną.  Przypomnijmy niektóre fakty. Na początku XVI w. pa‐ pież  Juliusz  II  postanawia  wybudować  na  Watykanie  nową Bazylikę św. Piotra. Ten monumentalny gmach ma  zostać  zbudowany  za  pieniądze  całego  chrześcijaństwa.  Dlatego  ogłoszony  zostaje  odpust  zupełny  dla  całego  chrześcijańskiego  świata.  Do  zwyczajowych  warunków  uzyskania odpustu zostaje dodana ofiara pieniężna prze‐ znaczona na budowę bazyliki. Zaczęto w całym Kościele  przepowiadać  papieskie  instrukcje.  Jednym  z  takich  ka‐ znodziejów był dominikanin, ojciec Tetzel, którego Luter  najdelikatniej mówiąc nie lubił. O ile Tetzel w nauczaniu  na temat odpustów zyskiwanych przez żywych i udziela‐ nych  żywym  kładł  zasadniczy  nacisk  na  konieczność  skruchy (a więc dyspozycję serca), to w przypadku odpu‐ stu  dla  zmarłych  wyznawał  i  głosił  pogląd,  że  wystarczy  sama  ofiara  pieniężna,  a  więc  bez  okazywania  skruchy  i przyjęcia  sakramentów.  Krążył  wtedy  po  Niemczech  wymowny  dwuwiersz:  Gdy  tylko  pieniądz  do  puszki  wskoczy, dusza w tej chwili z czyśćca wyskoczy.  Jeszcze  więcej  zamieszania  wywołała  instytucja  tzw.  listu  spowiedniego.  Można  go  było  kupić  „i  w  taki  spo‐ sób  raz  w  życiu  zostać  uwolnionym  od  wszystkich  grze‐ chów,  także  od  tych,  w  przypadku  których  udzielenie  absolucji było zastrzeżone dla papieża” (Hermann Tüch‐ le, Historia Kościoła, t. III, Warszawa 1986, s. 41).  Wszystko to wywołało sprzeciw Lutra (mimo że wciąż  jeszcze  nie  negował  samej  idei  odpustów,  bo  przecież  wśród  jego  tez  znajdowała  się  i  ta  71.  „Kto  przeciw  prawdzie   apostolskiego   odpustu   mówi,  niech  będzie  Strona 7 


Odpusty przeklęty”), który zasadniczo skupiał się na dwóch kwe‐ stiach: fiskalizmu kurii rzymskiej (teza 86.: „Będąc boga‐ tym  ponad  magnatów,  czemu  to  papież  nie  za  swoje  własne  pieniądze,  lecz  za  pieniądze  ubogich  wiernych  buduje kościół św. Piotra?”) i złudnej pewności zbawie‐ nia gwarantowanego przez odpusty nadane przez papie‐ ża. W piśmie do arcybiskupa Magdeburga pisał: „Biedni  ludzie wierzą, że skoro kupili listy odpustowe, mogą być  pewni  swego  zbawienia.  Żaden  jednak  akt  biskupa  nie  może  dać  człowiekowi  gwarancji  jego  zbawienia”  (za:  Hermann  Tüchle,  Historia  Kościoła,  t.  III,  Warszawa  1986, s. 43).   

zredukowana dzięki wstawiennictwu tych, którzy okazali  się wierni Jezusowi. Co prawda taka formuła odpuszcza‐ nia czy redukowania pokuty nie odnosi się do zmarłych,  ale  pojawia  się  swoista  logika  odpustowa,  która  przej‐ dzie transformację w średniowieczu.   

Pojawiają się  również  wątpliwości  wynikające  z soteriologii,  tj.  nauki  o  zbawieniu  –  jak  to  się  ma  do 

prawdy o odkupieniu dokonanym przez Jezusa Chrystu‐ sa?  Czyżby  to  dzieło  odkupienia  nie  było  kompletne  i należałoby je uzupełnić?  Nie  ulega  wątpliwości,  że  chrześcijaństwo  głosiło  od  samego początku bezwzględny prymat Jezusa Chrystusa.  Kolejną  trudnością  jest  sceptycyzm  wobec  Ko‐ Odkupieni  jesteśmy  Jego  życiem  i  jego  śmiercią  krzyżo‐ ścioła  –  czy  aby  na  pewno  Kościół  może  dekretować  wą.  On  jest  wszystkim.  „On  jest  obrazem  Boga  niewi‐ coś,  co  wywołuje  skutki  również  po  tamtej  stronie?  Bo  dzialnego  –  Pierworodnym  wobec  każdego  stworzenia,  przecież odpust (to darowanie kar) można ofiarować za  bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebio‐ zmarłego.  Jak  daleko  sięga  władza  papieża?  Tym  bar‐ sach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy  Trony,  czy  Panowania,  czy  Zwierzchności,  czy  Władze.  dziej, że bardzo często podnoszony jest zarzut, że odpu‐ Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On  sty to wymysł średniowiecznego Kościoła, który to zwy‐ jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie. I On  czaj wcześniej był nieznany.  Pierwsze ślady praktyki odpustów znajdujemy już na  jest  Głową  Ciała–Kościoła.  On  jest  Początkiem,  Pierwo‐ początku III w. chrześcijaństwa. Był on wtedy całkowicie  rodnym  spośród  umarłych,  aby  sam  zyskał  pierwszeń‐ stwo we wszystkim. Zechciał bowiem  Bóg, aby w Nim zamieszkała cała Peł‐ nia, i aby przez Niego znów pojednać  Tak jak nasze grzechy oddalają nas od Jezusa, tak nasze  wszystko z sobą: przez Niego – i to, co  dobre czyny i cierpienia włączają nas w dzieło odkupienia  na ziemi, i to, co w niebiosach, wpro‐ wadziwszy  pokój  przez  krew  Jego  świata. Są one rzeczywistym i owocnym udziałem w dziele  krzyża. (Kol 1, 15–20)  odkupienia dokonanym przez Jezusa.  To  ważny  fragment  listu  do  Kolo‐ san  św.  Pawła.  Również  dlatego,  że  w tym  samym  liście,  nieco  dalej,  Pa‐ weł  napisze  zdanie,  które  sprawia  związany z sakramentem spowiedzi. Chodziło o to, że na  wielki  kłopot  wszystkim  egzegetom.  Apostoł  wyznaje  osoby  spowiadające  się  nakładano  surową  pokutę.  Do‐ bowiem,  że  „teraz  raduje  się  w  cierpieniach  za  Kolosan  piero  po  jej  spełnieniu  uzyskiwano  rozgrzeszenie  (ina‐ i ze  swej  strony  w  swoim  ciele  dopełnia  braki  udręk  czej,  niż  dzieje  się  to  w  dzisiejszej  praktyce  spowiedzi,  Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół (por.  gdzie rozgrzeszenie zostaje udzielone w oparciu o szcze‐ re wyznanie grzechów, żal i deklarację poprawy, pokuta  Kol 1, 24). Cokolwiek nie powiedzieć by o tej tajemniczej  wypowiedzi św. Pawła, jedno wydaje się pewne: ludzka  zaś  zostaje  nałożona  po  uzyskaniu  rozgrzeszenia).  Naj‐ wolność nie jest iluzoryczna. Tak jak nasze grzechy odda‐ częściej  przywoływanym  przykładem  jest  biskup  Karta‐ giny  (starożytne  miasto,  którego  ruiny  znajdują  się  lają  nas  od  Jezusa,  tak  nasze  dobre  czyny  i  cierpienia  w pobliżu  Tunisu),  św.  Cyprian  (200–258  r.).  W  swoim  włączają nas w dzieło odkupienia świata. Są one rzeczy‐ wistym i owocnym udziałem w dziele odkupienia doko‐ przepowiadaniu  sprzeciwiał  się  rozgrzeszaniu  tych,  któ‐ nanym przez Jezusa.  rzy  w  czasie  prześladowań  odstąpili  od  Chrystusa.  Od‐   mawiał im ponownego przyjęcia do wspólnoty. Ale pod  Wątpliwości rodzące się z refleksji teologicznej:  wpływem licznych wizji zmienia swoje stanowisko. „Od‐ jak można mówić o karach za grzech, mając przed oczy‐ tąd, prosząc o pokutę i zadośćuczynienie, lecz nie żąda‐ ma  obraz  Jezusa  Miłosiernego?  Słuchając  przypowieści  jąc długiej i trudnej pokuty, udziela pojednania z Kościo‐ łem i Bogiem na podstawie listów pokoju, wydawanych  o Miłosiernym  Ojcu,  który  obejmuje  powracającego  Syna  Marnotrawnego?  Najprościej  jak  się  da:  „Odpust  przez  wyznawców‐ofiary  prześladowań.  Aplikuje  cier‐ jest  darowaniem  przed  Bogiem  kary  doczesnej  za  grze‐ pienia  męczenników  do  ich  braci  grzeszników  i  aposta‐ chy,  zgładzonej  już  co  do  winy  [co  do  winy  –  w  sakra‐ tów”  (za:  Bertrand  de  Margerie,  Tajemnica  odpustów,  mencie  spowiedzi],  której  dostępuje  chrześcijanin  pod  Kraków 2008, s. 126). Wszystko to dokonuje się w kon‐ tekście  żalu  za  grzech  apostazji,  uznania  swojego  błędu  pewnymi określonymi warunkami, za siebie lub za zmar‐ i niewierności.  Grzech  zostaje  odpuszczony  a  pokuta  łych,  za   pośrednictwem   Kościoła,  który   jako   szafarz  Strona 8 


Wiara owoców odkupienia rozdaje ze skarbca zasług Chrystusa  i  świętych”.  (Kompendium  Katechizmu  Kościoła  Katolic‐ kiego, nr 312)  Spróbujmy  z  tej  definicji  wyciągnąć  elementy  skła‐ dowe.  A  zatem:  1/  wina  i  kara  w  definicji  grzechu;  2/  kwestia  doczesności;  3/  związek  odpustu  z  sakramen‐ tem spowiedzi; 4/ beneficjenci odpustów; 5/ pośrednic‐ two Kościoła, czyli wspólnota świętych i nieświętych; 6/  zasługi Jezusa.    Kiedy mówimy o grzechach, to rozróżniamy dwie rze‐ czy: winę i karę.  Na  samym  początku  muszę  poczynić  uwagę,  która  dotyczy  nie  tylko  tej  odpustowej  refleksji.  Posługujemy  się  językiem,  który  jest  wzięty  z  naszego  codziennego  doświadczenia.  Słowom  przypisane  jest  pewne  znacze‐ nie, ale w dyskursie teologicznym to znaczenie może być  inne.  Musimy  być  na  to  szczególnie  wyczuleni.  A  teraz  wróćmy do naszych definicji.  „Grzech  jest  obrazą  Boga:  »Tylko  przeciw  Tobie  zgrzeszyłem i uczyniłem, co złe jest przed Tobą« (Ps 51,  6).  Grzech  przeciwstawia  się  miłości  Boga  do  nas  i  od‐ wraca  od  Niego  nasze  serca.  Jest  on,  podobnie  jak  grzech  pierworodny,  nieposłuszeństwem,  buntem  prze‐ ciw  Bogu  spowodowanym  wolą  stania  się  »jak  Bóg«,  w poznawaniu i określaniu dobra i zła (Rdz 3, 5). Grzech  jest więc »miłością siebie, posuniętą aż do pogardy Bo‐ ga«. Wskutek tego pysznego wywyższania siebie grzech  jest całkowitym przeciwieństwem posłuszeństwa Jezusa,  który dokonał zbawienia” (KKK 1850). Ta definicja poka‐ zuje,  czym  jest  grzech  w  aspekcie  winy:  naruszeniem  relacji,  więzi  z  Bogiem.  Sakrament  spowiedzi  pozwala  odbudować  zerwaną  więź.  Ale  grzech  trzeba  rozpatry‐ wać także w aspekcie kary. To naruszenie więzi pociąga  za  sobą  konsekwencje.  Święty  Tomasz  analizując  to  w swojej  Summie  Teologicznej,  mówi  o  konsekwen‐ cjach, które wynikają z naruszenia porządku ustanowio‐ nego przez Boga. Otóż św. Tomasz z Akwinu twierdzi, że  „ktokolwiek  grzeszy,  czyni  coś  wbrew  rozumowi,  prze‐ ciw prawu ludzkiemu i przeciw prawu Bożemu. Dlatego  grzech  ściąga  na  człowieka  potrójną  karę:  od  siebie  sa‐ mego w postaci wyrzutów sumienia, od ludzi i od Boga”.  (I‐II, q. 87, a. 2). Przy czym kary nie należy rozumieć jako  czegoś, co zostaje narzucone z zewnątrz. To raczej kon‐ sekwencje  grzechu,  które  pozostają  w  naszej  historii  mimo sakramentalnego rozgrzeszenia. Te konsekwencje  grzechu  konkretyzują  się  w  złych  przyzwyczajeniach,  w nieuporządkowaniu  emocji,  w  skłonności  do  grzechu,  w  słabości  woli  oraz  w  swego  rodzaju  apatii  duchowej.  Z tego  wszystkiego  każdy  z  nas  całe  życie  się  oczyszcza  przez cierpienia, dolegliwości i trudy tego życia. Wyma‐ ga  to  czasu.  Cel  jest  jeden:  aby  człowiek,  całkowicie  oczyszczony,  mógł  dostąpić  widzenia  Boga  w  raju.  To  wydaje nam się czytelne. 

3‐3‐2013

Podobnie z  karami  za  naruszenie  porządku  społecz‐ nego1.  Wystarczy  przywołać  historię  znanego  polskiego  reżysera,  który  został  oskarżony  o  gwałt  na  13‐letniej  dziewczynce.  Mimo  że  ofiara  tego  przestępstwa  wiele  razy  przebaczyła  swojemu  oprawcy,  to  wciąż  jest  on  ścigany przez amerykański wymiar sprawiedliwości, gdyż  naruszył  nie  tylko  dobro  konkretnego  człowieka,  ale  targnął  się  także  na  ustalony  porządek  społeczny,  który  domaga się zadośćuczynienia.  Najwięcej trudności nastręcza nam jednak ta kara ze  strony  Boga.  Tak  jak  już  wspomniałem  –  wychowani  jesteśmy  na  orędziu  Miłosierdzia  Ojca  i  jakiekolwiek  dekretowanie kar kłóci nam się z tym przekazem.  Grzesznik  starający  się  uzyskać  odpust  zupełny  bę‐ dzie rozważać swoją winę w świetle Boga. „Jego pierw‐ szym krokiem, niezbędnym dla wyznania winy i żałowa‐ nia jej, będzie teraz skrucha. To nie wszystko. Zdaje so‐ bie  sprawę,  że  źle  używając  swej  wolności,  wprowadził  w  siebie  samego  i  w  bieg  ziemskich  spraw,  w  stopniu,  w jakim od  niego zależały, nieporządek, brak równowa‐ gi. Nie może odwrócić biegu rzeczy ani odwołać gwałtu  zadanego porządkowi nadanemu światu przez Boga. Ale  teraz,  kiedy  zanurzony  jest  w  miłości  Boga,  nie  tkwi  już  w  niemocy  i  bierności.  Pod  wpływem  ożywiającej  wszystko miłości poczuje natchnienie do podejmowania  inicjatyw przeciwnych do tych, którymi zakłócał niegdyś  porządek  świata,  próbując,  w  mierze,  w  jakiej  jest  to  możliwe,  zrekompensować,  zrównoważyć  nieład  wpro‐ wadzony  w  świat  przez  niego  i  przez  innych.  Jeśli  był  skąpy  –  przez  większe  ubóstwo;  jeśli  był  nieczysty  –  przez większą czystość; jeśli grzeszył pychą – przez więk‐ szą  pokorę,  i  w  ten  sposób  ponownie  równoważyć  po‐ rządek  świata.  Światem  rządzi  bowiem  rodzaj  metafi‐ zycznego  prawa  Archimedesa  –  ontologiczne  prawo  równego ciśnienia pomiędzy, z jednej strony, uniwersal‐ ną  całością,  a  z  drugiej  pojedynczą  całością  osoby  ludz‐ kiej, centrum wolnego działania. Równowaga naruszona  przez  mój  grzech  zawsze  zostanie  przywrócona:  albo  przez  świętość  Bożego  porządku,  z  którym  ciągle  się  zderzam  i  o  który  się  ranię:  oto  męka  kary  –  dla  tych,  którzy  trwają  w  miłości,  przestaje  ona  być  wieczna  i może  być  odpokutowana;  albo  przez  wolną  i  pełną  miłości  naprawę  mojego  nieładu:  oto  wynagrodzenie  albo  zadośćuczynienie”  (kard.  Ch.  Journet,  Teologia  od‐ pustów  w:  Bertrand  de  Margerie,  Tajemnica  odpustów,  Kraków 2008, s. 176‐177). 

1

Pomijam  w  tym  miejscu  kwestię  nieprzylegania  porządku  moralnego  do  porządku  prawnego,  jaki  obserwujemy  we  współczesnym  prawodawstwie.  Najkrócej  można  ująć  to  w ten sposób, że nie wszystko, co jest złym moralnym, zostaje  potraktowane  za  takie  przez  współczesne  prawo.  Podobnie  bywało i dawniej, np. zjawisko niewolnictwa.  Strona 9 


Odpusty Wydaje  się,  że  kluczem  zrozumienia  tej  kwestii  jest  zagadnienie  ludzkiego  sumienia.  Ono  jest  pierwszą  in‐ stancją (przed społeczeństwem i Bogiem), która sygnali‐ zuje, że coś w moim postępowaniu nie funkcjonuje, jak  należy.  Jeśli  ta  instancja  działa  poprawnie  (wyrzuty  su‐ mienia  i  skrucha),  to  wtedy  staje  się  dla  mnie  również  jasne,  że  moje  niewłaściwe  postępowanie  stawia  mnie  w  konieczności  zadośćuczynienia  (św.  Tomasz  mówi  o należności  kary).  To  zresztą  zgodne  z  poglądem,  że  celem kary jest nie tylko ukaranie sprawcy (w czym kryje  się  także  myśl  o  odbudowie  zakłóconego  porządku  i zadośćuczynieniu),  ale  ma  także  na  celu  uzdrowienie  sprawcy zła1.    Kolejną  przesłanką  do  zrozumienia  dyscypliny  odpu‐ stów jest konieczność oczyszczenia – proces rozciągnię‐ ty w czasie, a dotykający także kwestii istnienia i znacze‐ nia czyśćca. Wyobraźmy sobie sytuację, w której zapro‐ szeni  jesteśmy  na  bankiet.  Jedynym  warunkiem  udziału  jest nieskazitelnie biały, czysty strój. Niestety, w drodze  na  przyjęcie  zdarzyło  nam  się  ubrudzić  buty  i  spodnie.  Stajemy w drzwiach domu i gospodarz przyjęcia, widząc  nasze  ubrudzone  ubranie,  zaprasza  nas  do  jednego  z pomieszczeń,  abyśmy  się  doprowadzili  do  ładu.  Nie  jesteśmy  pozbawieni  udziału  w  bankiecie,  nikt  nas  nie  wyrzuca, ale gospodarz nalega, abyśmy zrobili wszystko,  aby na salę balową wejść w czystych butach i spodniach.  To dosyć dziecinny obraz, ale on dobrze pokazuje, czym  jest  czyściec.  To  czas  doprowadzania  się  do  ładu,  kiedy  już  jesteśmy  w  domu,  do  którego  nas  zaproszono.  Bar‐ dzo  często  mówi  się  o  czyśćcu  jako  o  stanie  pomiędzy  niebem a piekłem. Ale to niezupełnie prawda, gdyż czy‐ ściec  znajduje  się  po  stronie  nieba!  Czyściec  to  prze‐ strzeń  zbawienia  –  zrealizowanej  i  definitywnej  ludzkiej  wolności. Istota wolności nie polega na możliwości grze‐ szenia.  Istota  wolności  sprowadza  się  do  zdolności  ko‐ chania. Innymi słowy, ci wszyscy, którzy znajdują się po  stronie nieba (a zatem również w czyśćcu), znajdują się  w  niegrzesznej  wolności.  Dlatego  możemy  uzyskiwać  odpusty  dla  zmarłych  w  czyśćcu,  bo  ich  zrealizowana  wolność wyklucza grzech.    Dalej  mamy  solidarność  grzeszników  –  wspólnotę  wsparcia,  która  za  sprawą  modlitwy  tu  na  ziemi  może  wyprosić  łaski  dla  nas  i  dla  tych,  którzy  są  po  tamtej  stronie.  Przy  czym  ta  solidarność  opiera  się  na  łaskach,  które  do  dyspozycji  człowieka  pozostawia  Jezus  Chry‐ stus. Dokumenty Kościoła o odpustach mówią o niewy‐ czerpanym  skarbcu  Kościoła  tworzonym  przez  nieskoń‐ czonej  wartości  zasługi  Jezusa.  Z  tego  skarbca  Kościół 

korzysta przy odpuszczaniu grzechów oraz ich skutków.2  Wygląda  to  trochę  tak,  jakby  pośrodku  Kościoła  stała  wielka  skrzynia  wypełniona  złotem.  Wszystkim  potrze‐ bującym  z  tej  skrzyni  Kościół  udziela  wsparcia.  Złoto  zostało w niej zdeponowane przez Jezusa, ale każdy Jego  uczeń  i  uczennica,  na  miarę  swoich  możliwości  mogą  tam  wrzucić  swoją  cząstkę,  aby  służyło  to  wszystkim.  Całej wspólnocie.    Niezbędna  jest  też  wiara  w  sakrament  spowiedzi,  ponieważ  odpusty  wpisują  się  w  logikę  pojednania  i nawrócenia. To wszystko może brzmieć bardzo przeko‐ nywająco,  ale  nie  wolno  zapomnieć  o  jednym:  odpusty  poczęły się z praktyki sakramentu pojednania i z nim są  nierozerwalnie  związane.  Odpust  można  uzyskać  dlate‐ go, że człowiek rozpoznaje swój grzech, okazuje skruchę,  chce się nawrócić i realizuje wskazania papieża, do któ‐ rych  przypisany  jest  odpust.  Bez  tego  klimatu  skruchy  i nawrócenia  (w  języku  teologii  odpustów  mówi  się  o nieprzywiązaniu  do  grzechu)  uzyskiwanie  odpustów  trąci magią i trzeba to wyznać z całą otwartością: wydaje  się nieskuteczne.  To nie jest tak, że jednego dnia robi się wszystko, aby  spełnić warunki uzyskania odpustu, ale robi się to z my‐ ślą,  że  następnego  dnia  powróci  się  do  poprzedniego  stanu obojętności czy niewierności.  Bardzo mocno przeciwko takiej magicznej mentalno‐ ści protestował Luter, twierdząc, że to oszukiwanie ludzi  tanią łaską, która nie może gwarantować zbawienia. Co  ciekawe, echem tej myśli może być zdanie, które znajdu‐ jemy we wstępie do nadań odpustów, że „te szczególne  akty, zważywszy ludzką słabość, nie są zbyt częste”.    Wykorzystana bibliografia   (polecana  również  tym,  którzy  chcieliby  nieco  pogłębić  temat odpustów):   nade  wszystko  Wykaz  odpustów  opublikowany  w języku  polskim  przez  Księgarnię  świętego  Jacka  w Katowicach.  Ta  całkiem  świeża  publikacja  (rok  wydania  2012)  jest  oficjalnym  i  zatwierdzonym  przez  Stolicę  Apostolską  tłumaczeniem  watykań‐ skiego  dokumentu  poświęconego  odpustom.  Nie‐ zbędna lektura dla wszystkich, którzy chcą o odpu‐ stach wiedzieć coś więcej;   odnośnie  do  stanowiska  Lutra  należałoby  przeczy‐ tać  fragment  III  tomu  tzw.  paksowskiej  Historii  Ko‐ ścioła,  która  w  latach  osiemdziesiątych  ukazywała  się w wydawnictwie PAX   dobrze jest jednak uzupełnić to spojrzenie na Lutra  pracą francuskiego jezuity o. Bertranda de Margerie  Tajemnica odpustów. To poza tym najlepsza (moim 

1

Kwestią otwartą pozostaje pytanie, czy początkiem tego  uzdrowienia jest moment zwrotny naszego sumienia (wyrzuty  i skrucha), czy też moment „nałożenia” kary. 

Strona 10 

2

por. Penitencjaria Apostolska, Wykaz odpustów, str. 7,  Katowice 2012 


Społeczeństwo

NIEETYCZNE   SZCZEPIONKI   

Obowiązkiem każdego  rodzica  jest  dbanie  o swoje  dziecko.  Każdy  z nas  pragnie,  aby  było  zdrowe,  dlatego  szcze­ pimy  je  przeciwko  róż­ nym  chorobom  zakaź­ nym.  Jednak  często  ro­ dzice  nie  zdają  sobie  sprawy  z  pochodzenia  szczepionek,  dlatego  podjęliśmy  się  zadania  poinformowania naszych  czytelników  o  źródle  dwóch z nich.   

Dwie szczepionki,  które  znaj‐ dują  się  w  polskim  kalendarzu  obowiązkowych  szczepionek,  po‐ wstały w oparciu o komórki z ciał  dzieci  zabitych  przez  aborcję.  Na‐ leży  zaznaczyć,  że  w  momencie  pobierania tkanek te dzieci musia‐ ły  żyć.  Czy  nie  budzi  to  Państwa  sprzeciwu?  Pewnie  budziłoby, 

gdyby ta  wiedza  była  powszech‐ na. A nie jest.  W  1964  r.  w Stanach  Zjednoczonych  wybu‐ chła  epidemia  różyczki.  Niektórzy  lekarze  zalecali  kobietom  będą‐ cym  w  ciąży  aborcję.  Pobrane  w ten  sposób  komórki  naukowcy  poddali  badaniom  na  obecność  wirusa  różyczki.  Uzyskany  wirus  oznaczono symbolem RA/27/3 (R  –różyczka,  A  –  aborcja,  27  – dwudziesty siódmy płód, 3 – trze‐ cie  pobranie  komórki).  Następnie  wirusa  wyhodowano  na  linii  ko‐ mórek  WI‐38,  która  pochodzi  z tkanki  płucnej  szwedzkiej  dziewczynki,  którą  zabito  w  3.  miesiącu życia płodowego.  Druga  linia  komórek  nazwana  MRC‐5 wywodzi się z ciała angiel‐ skiego  chłopca,  którego  matka  poddała się aborcji w 14. tygodniu  ciąży.  Obecnie  firma  farmaceutyczna  Merc&Co  pracuje  nad  produkcją  szczepionki przeciwko HIV i wiru‐ sowi  Ebola  w  oparciu  o  linię  ko‐

____________________________________________________

O odpustach  <<<dokończenie z poprzedniej strony    skromnym zdaniem) praca o odpustach w języku polskim;   w  2010  roku w  jezuickim  Wydawnictwie  Apostolstwa  Modlitwy  uka‐ zała  się  książka  krakowskiego  (i  rzymskiego)  profesora,  o.  Zdzisława  Józefa  Kijasa,  kapucyna  traktująca  o  rzeczach  ostatecznych:  Niebo  –  czyściec – piekło. Dla naszego „odpustowego” tematu polecam cześć  poświęconą czyśćcowi. W bardzo przystępny i obszerny sposób zosta‐ je ukazana historia i znaczenie doktryny o odpustach;   dla  tych,  którzy  mają  mniej  czasu,  przydatna  może  być  książka  po‐ znańskiego kapłana, ks. dra Benedykta Glinkowskiego Prawo Kościoła  na co dzień. Odpusty.    Ks. Adam Błyszcz CR  3‐3‐2013 

mórkową PERC‐6.  Powstała  ona  w oparciu o tkanki pobrane z gałki  ocznej  abortowanego  18‐tygo‐ dniowego płodu.  Sposób  wytwarzania  linii  ko‐ mórkowych  MRC‐5  i  WI‐38  jest  uznany  przez  Światową  Organiza‐ cję  Zdrowia.  Znajdują  się  one  w Światowym  Banku  Komórek,  skąd  koncerny  farmaceutyczne  pobierają  je  do  produkcji  szcze‐ pionek.  Tkanki  zabitych  dzieci,  mimo  że  teraz  namnażają  się  w sposób  niezależny,  były  źró‐ dłem  stworzenia  linii  komórko‐ wych  użytych  do  produkcji  szcze‐ pionek.  Jednym  słowem  powsta‐ nie  szczepionek  ma,  co  prawda  odległy,  ale  związek  z  zabiciem  nienarodzonych dzieci.  W  Polsce  obowiązkowo  należy  zaszczepić dziecko w 13. miesiącu  i  10.  roku  życia  przeciwko  odrze,  śwince i różyczce. Jest to potrójna  szczepionka  i skojarzona i wypro‐ dukowana na nieetycznych liniach  komórkowych  WI‐38  i  MRC‐5.  W Polsce  nie  ma  wobec  niej  alter‐ natywy.  Istnieje  japońska  szcze‐ pionka, w której wirusy wyprodu‐ kowano na nerce królika. W przy‐ padku szczepienia przeciwko cho‐ robom  Heine‐Medina  oprócz  nie‐ etycznej  szczepionki  typu  OPV  (doustnej)  istnieje  etyczna  alter‐ natywa  typu  IPV  (domięśniowa,  zawierająca  dezaktywowane  wi‐ rusy  polio).  Etyczna  szczepionka  nie jest jednak refundowana przez  polskie  Ministerstwo  Zdrowia  i kosztuje 60‐80 zł.  Pozyskanie  szczepionek  z  pło‐ dów  nie  jest  jedynym  skutecznym  sposobem.  Wirusy  niezbędne  do  ich  produkcji  można  wyhodować  Strona 11 


Społeczeństwo również  na  liniach  komórkowych,  które  pobiera  się  od  dorosłego  człowieka  (bez  szkody  dla  życia  i zdrowia)  bądź  z  krwi  pępowino‐ wej.  Różnica  polega  na  tym,  że  komórki pobrane od płodu w fazie  początkowej lepiej i szybciej rosną  i namnażają się.  Można dążyć do zmiany prawa.  W Polsce podejmowano już pewne  próby.  W  2004  r.  poseł  Anna  So‐ becka  (PIS)  złożyła  interpelację  w sprawie  stosowania  w Polsce  szczepionek,  których  komponenty  pochodzą  z  ciał  dzieci  zamordo‐ wanych  w  drodze  aborcji.  Ówcze‐ sny  minister  zdrowia,  Marek  Ba‐ licki,  uznał  problem  za  fikcyjny,  tym  samym  zamykając  dyskusję  na  temat  potrzeby  uzyskania  al‐ ternatywnych,  etycznych  źródeł  szczepionek.  Pisał  wtedy  m.in.  „Nie  są  też  mi  znane  zastrzeżenia  uznanych  autorytetów  w  dziedzi‐ nie etycznych aspektów medycyny  w  sprawie  dopuszczalności  rozm‐ nażania  linii  komórek  pochodze‐ nia ludzkiego.”  Każdy  rodzic  powinien  być  in‐ formowany  o  możliwości  wyboru  pomiędzy  nieetyczną  a  etyczną  szczepionką.  Jednak  firmom  far‐ maceutycznym to się nie opłaca.  W  jaki  sposób  możemy  więc  przyczynić się do zmiany sytuacji?  Informując  się  wzajemnie  o  zaist‐ niałym  problemie,  który  stoi  w sprzeczności  z  naszym  sumie‐ niem.  Wywierając  nacisk  na  firmy  farmaceutyczne,  aby  zaprzestały  tego  procederu?  Żądając  od  nich  umieszczenia  informacji  na  szcze‐ pionkach  o  źródle  ich  pochodze‐ nia?  Próbując  wywrzeć  nacisk  na  polskich  władzach,  aby  poczyniły  wszystko,  by  etyczne  szczepionki  były  refundowane  i  tym  samym  dostępne dla wszystkich?  Można  próbować  zaapelować  do  sumienia  tych,  którzy  mają  wpływ na zmianę zaistniałej sytu‐ acji.  Czy  nas  wysłuchają,  czy  też  nie, to już inna kwestia.    A.G.        Strona 12 

Własnym zdaniem     

Trudne dylematy 

P

rzyznaję, że gdy pierwszy raz  usłyszałam o tytułowym pro‐ blemie, to mocno się zdziwi‐ łam. Zdziwiłam się, że w XXI wieku  ludzkość „musi” opierać się na  szczepionkach wyprodukowanych  z komórek abortowanych dzieci. Nie  znam się na medycynie, stąd analo‐ gia, jaka mi się nasunęła, może nie  jest zbyt trafiona: chorym z proble‐ mami z zastawką w sercu wstawia  się organ ze świni, a tymczasem  w przypadku szczepionek trzeba się  posiłkować ludzką istotą? Jak poka‐ zuje wspomniany przykład japoń‐ skiej szczepionki – nie zawsze trze‐ ba.  Nie oczekuję od rodziców – peł‐ nych wielu innych trosk, że będą się  interesować genezą szczepionek (bo  czemu mieliby się tym interesować?  Czy idąc do dentysty, zastanawiamy  się nad tym, gdzie i jak pozyskano  surowiec na wypełnienie denty‐ styczne?). Nie oczekuję też, że po‐ siadaną tutaj wiedzę będą przekła‐ dać na swoją decyzję: płacić niezbyt  małe dla rodzinnego budżetu kwoty  w imię zasady? Albo walczyć z sys‐ temem ochrony zdrowia i nie pod‐ dać szczepieniu dziecka (o takiej  postawie często się słyszy z uwagi  na zbyt duże obciążenie szczepie‐ niami noworodków, ale o bojkocie  wspomnianych, nieetycznych szcze‐ pionek jeszcze nie słyszałam)?  Czy i na ile rodzic ma ufać leka‐ rzom, skoro sam medycyny nie stu‐ diował? Czy kierownik duchowny  lub spowiednik poprowadzi rodzi‐ ców przez medyczno‐prawne‐ etyczne meandry?  Odpowiedzi na te pytania nie są  proste. Ale można oczekiwać i wy‐ magać od ekspertów ze Światowej  Organizacji Zdrowia i tym podob‐ nych gremiów oraz ich odpowiedni‐ 

ków w każdym kraju, by baczniej  patrzeli na ręce przemysłowi farma‐ ceutycznemu i kierowali się szer‐ szymi kryteriami przy doborze le‐ ków refundowanych.  Warto więc temat nagłaśniać.    A.G.   

Anioł i łzy    W rozwartych dłoniach  Podał mi Anioł  Jedną niebieską łzę  Kazał zamknąć ją w sercu  Na szczęśliwe i niepogodne dni  Na pamięć i zapomnienie  Drugą umieścił pod powieką  By cierpliwie czekała aż wyschnie  Studnia bólu  A kiedy chciała wyrwać się   Ta z dna serca  Sądząc, że ma prawo  Być nieszczęśliwa  Wtedy Anioł wskazał mi   Krzyż wbity w moją wiarę  Na nim rozpięte ramiona  Głowa w cierniowej koronie  A po udręczonej twarzy   Płynąca wezbrana rzeka łez  Zmieszana z Najświętszą Krwią  Obficie sączącą z ran  Każda łza jest przebaczeniem  Ludzkich win i zdrad  Uczy wierności i takiej miłości  Jakiej nie zaznał nigdy nikt  Bo w każdej odbija swe oblicze  Jezus Człowiek, którego zesłał   STWÓRCA OJCIEC I BÓG   Moja niebieska łza rumieniąc się  Ze wstydem wielkim  Błaga o zmiłowanie  Uwolniwszy tą pod powieką  Razem upadły pokornie  Do Chrystusowych Nóg   

Danuta Piotr 


Wiara

BÓG DAJE SZANSĘ  W REKOLEKCJACH     

I

stota mądrości  polega  na  umiejętnym  wykorzystaniu  szans,  które  przynosi  nam  życie.  Szans  wielkich  i  małych.  Im  lepiej  i  bardziej  zostaną  wykorzystane,  tym  większy  sukces  osiągnie  człowiek.  O  tym  mówi  Chrystus,  ukazując  ziarno  pszenicy.  Ono  ma  szansę  wykorzystania  warunków,  które  zaistniały, aby wyróść i dać plon obfity. Ryzyko takiej  decyzji jest duże. Wzrost ziarna trwa długie miesiące,  a  w  każdym  dniu  czyha  na  nie  wiele  niebezpieczeństw.  I  nigdy  nie  wiadomo,  czy  pojawi  się kłos i czy w tym kłosie ujrzymy ziarno. Jednak to  ryzyko musi być podjęte.  Napotykamy  w  życiu  na  wiele  sytuacji,  dzięki  którym  istnieje  szansa  naszego  rozwoju.  Najlepiej  możemy obserwować ten proces wtedy, gdy pojawia  się  miłość;  wielka  szansa  spotkania  się  z  drugim  człowiekiem,  szansa  rozwoju.  Ileż  trzeba  wtedy  podjąć  decyzji,  ile  przeżyć  kryzysów,  aby  miłość,  która wykiełkowała, osiągnęła pełnię dojrzałości, i by  się stała koroną życia.  Takie  szanse  stwarza  też  przyjaźń,  spotkanie  z wartościowym człowiekiem, czasem trudne zadanie  do wykonania, środowisko, które posiada siłę nośną.    _____________________________________________   

SKUTECZNA BROŃ CHRZEŚCIJAN    Od pewnego czasu można zauważyć, jak wiele dysku‐ tuje  się  o  ludziach  Kościoła,  i  to  przeważnie  przestawia  się  ich  w  negatywnym  świetle;  o  naszych  wartościach  chrześcijańskich  mówi  się,  że  są  staroświeckie  i  nie  idą  z postępem,  a  to,  że  Kościół  wtrąca  się  do  polityki,  a więc  jest  to  i  jawna  walka  światopoglądowa.  Na  po‐ rządku  dziennym  są  sprawy  aborcji,  eutanazji,  in  vitro,  a ostatnio głośno o parach jednopłciowych.  Musimy  się  jakoś  przeciwstawić  tym  atakom  złego.  Mamy  przecież  bezpieczny  i  nieodzowny  oręż  –  modli‐ twę.  Niedawno  przeczytałam  –  już  nie  pamiętam  gdzie  –  o takiej  propozycji,  by  odmawiać  Koronkę  do  Miłosier‐ dzia  Bożego  za  jedna  osobę,  i  to  tylko  wiadomą  Panu  Bogu.  Bóg  Miłosierny  ZAWSZE  wzbudzi  w  tej  osobie  wyrzuty  sumienia  i  sprowadzi  ją  na  właściwą  drogę.  Może  jest  to  kropla  w  morzu,  ale  czyż  kropla  padająca  systematycznie nie drąży skały?  Chyba warto spróbować! Pomyślmy o tym.    Maria  3‐3‐2013 

Taką szansą  może  być  także  cierpienie,  doświadczenie,  kalectwo  czy  też  śmierć  kogoś  z bliskich.  Rozpoczęliśmy Wielki Post, a z nim czas rekolekcji.  Jest  to  także  szansa.  Cztery  dni.  Może  się  okazać,  że  będą  one  decydujące  w  całym  naszym  życiu.  Dni  ubogacenia  serca,  zastanowienia  się,  a  może  nawet  korekty  myślenia.  A  przecież  mądrość  polega  na  wykorzystaniu każdej szansy.  Rekolekcje  to  czas  zastanowienia,  czas  spotkania  z żywym Bogiem. To szczególna godzina łaski. To nie  tylko  trzydzieści  minut  skupienia,  stawiania  pytań  i szukania  odpowiedzi.  To  przynajmniej  trzy  dni,  które  poprzedzą  najważniejsze  dni  roku:  Wielki  Czwartek,  Wielki  Piątek  i  Wielką  Niedzielę.  Rekolekcje  to  czas  refleksji  nad  własną  dojrzałością  i niedojrzałością.  To  nasz  czas;  nasz  –  tego,  który  siedzi za mną, przede mną, obok mnie. Czas nasz – to  znaczy  naszych  rodzin  i  naszych  bliskich.  Oni  tu  są.  Jest  nas  znacznie  więcej,  niż  widzi  oko,  bo  każdy  przyniósł tu w swym sercu swych bliskich.  Coraz większe tempo życia nie zostawia chwili na  zastanowienie. Natłok wrażeń, informacji, zmęczenie,  utrudniają  odkrywanie  sensu  chwili,  którą  mamy  w swoich  rękach.  Rekolekcje  są  taką  szansą.  Szczęśliwy  ten,  kto  umie  ją  odebrać  od  Boga.  Biedny  ten, kto ją zlekceważy i nie potrafi – przynajmniej raz  w roku – zatrzymać się i wyciszyć.  Rozpocznijmy  więc  ten  Wielki  Post  od  wykorzystania  tej  szansy,  którą  daje  nam  Bóg,  czasu  naszych rekolekcji.    Mariola  Źródło: rekolekcje ks. Edward Staniek 

Strona 13 


Korespondencja

Z Ojcami Kościoła za pan brat   

Bogu nie podoba się nic,  co jest bez miłości   

KLEMENS RZYMSKI, LIST DO  KORYNTIAN 49, 5 

 

Odcinek 6 

Czwarty na liście Klemens  Rzymski   

W szóstym  odcinku  naszego  cyklu  spotykamy  jednego  z  Ojców  Apostolskich.  Jak  mówiliśmy  poprzednim  razem,  Ojcowie  Apostolscy  to  pisarze  chrześcijańscy,  którzy  tworzyli  na  przełomie  I  i  II  wieku,  należeli  zatem  do  pierwszych  pokoleń  chrześcijan.  W  momencie,  kiedy  piszę  te  słowa,  wiadomo  już,  że  Benedykt  XVI  zakończył  swój  pontyfikat,  ale  jeszcze  nie  wiadomo,  kto  będzie  jego  następcą.  I  nie  wiadomo, ilu papieży będzie po nim, np. do końca XXI  wieku.  Wiadomo  za  to,  kto  był  na  samym  początku.  Pierwszymi na liście są: Piotr, Linus, Klet (Anakletus),  Klemens. I właśnie o czwartym z nich chcemy dzisiaj  opowiedzieć,  o  Papieżu  Klemensie,  jego  bowiem  List  do Koryntian wchodzi w skład omawianego przez nas  korpusu pism Ojców Apostolskich.  Najstarsze  wieści  o  Klemensie  pochodzą  od  Ireneusza z  Lyonu (zm.  w 202 r.). Ireneusz w swoim  dziele  Adversus  haereses  (Przeciw  herezjom  3,3,3)  pisze  takie  słowa:  «Można  powiedzieć  o  tym  człowieku,  ponieważ  widział  błogosławionych  Apostołów i rozmawiał z nimi, że w jego uszach ciągle  rozbrzmiewa nauczanie Apostołów, a ich tradycja jest  ciągle przed jego oczyma».  Klemensowi,  z  racji  na  jego  autorytet,  przypisywano  autorstwo  więcej  niż  jednego  tylko  tekstu.  Naukowcy  są  wszakże  zgodni,  że  pewność  można  mieć  tylko  co  do  Listu  do  Koryntian.  List  ten  cieszył  się  dużym  autorytetem  i  musiał  być  dość  znany  w  starożytności,  Euzebiusz  z  Cezarei  pisze  o tym,  że  był  on  czytany  podczas  zgromadzeń  wiernych.  W  liście  tym  Kościół  w  Rzymie,  ustami  Klemensa,  zwraca  się  do  Kościoła  w  Koryncie,  aby  napomnieć  jego  członków.  Okazało  się  bowiem,  że  niektórym  członkom  wspólnoty  korynckiej  nie  przypadli  do  gustu  prezbiterzy,  ktoś  wpadł  na  pomysł,  że  można  ich  odwołać  z  urzędu.  Na  tym  tle  wynikły  spory  i konflikty,  bunt  i  rozłam.  Klemens  angażuje  zatem  autorytet  Kościoła  w  Rzymie  i  nawołuje  do  pojednania i nawrócenia.  Strona 14 

Dla nas  te  problemy  sprzed  1900  lat  mogą  wydawać  się  dość  odległe  i  nie  aż  tak  bardzo  interesujące.  Sam  jednak  fakt,  że  się  pojawiały,  jest  już  bardzo...  pocieszający!  Bo  skoro  w  pierwotnych  wspólnotach  były  problemy,  i  to  wcale  nie  małe,  a Kościół nadal istnieje, to jest to bardzo potężny znak  nadziei.  Mówiący  o  tym,  że  Kościół  należy  do  Pana  Jezusa.  A  nie  do  ludzi,  którzy  są  grzeszni  i  mają  tendencję  do  psucia.  Pan  Jezus  towarzyszył  swoją  łaską  pierwszym  wspólnotom,  towarzyszyć  będzie  i nam. Dobry Pasterz zatroszczy się o swoje owce!  Wśród  spraw  poruszanych  przez  Klemensa,  są  i takie,  które  wydają  się  być  nam  nieco  bliższe  –  sprawy „wielkopostne”. Z Wielkim Postem kojarzy się  wyznawanie  grzechów  i  grzechów  przebaczanie,  kojarzy się nawrócenie – przyjmowanie Bożej miłości.  Klemens  w  jednym  z  rozdziałów  wyśpiewuje  hymn  na cześć Bożej miłości i miłosierdzia, a potem dodaje,  że  jedyne,  czego  pragnie  od  nas  Pan,  to  wyznanie  grzechów, bo skruszonym sercem Pan Bóg nie gardzi:  „Niczego  nie  potrzebuje,  bracia,  Władca  wszech‐ świata,  niczego  od  nikogo  nie  wymaga  oprócz  jednej  rzeczy: wyznania grzechów” (List do Koryntian 52,1).  Pocieszające!  Nie  wymaga,  żebyśmy  byli  perfekcyjni,  doskonali.  Ale  wymaga,  żebyśmy  uznali  naszą małość i kruchość. I przyjęli Jego wielką miłość:  „W miłości Pan pociągnął nas do siebie. Przez miłość,  jaką miał dla nas, krew swoją Pan nasz Jezus Chrystus  dał  za  nas,  z  woli  Ojca,  i  ciało  swoje  za  ciało  nasze,  i życie swoje za życie nasze” (List do Koryntian 49,6).  Czyż nie o tym jest cały Wielki Post i Wielkanoc?    o. Szymek 

 

WIELKI POST W NASZEJ PARAFII     Maraton Biblijny – 8 marca czytać będziemy trzy  księgi Starego Testamentu.   W  niedzielę,  10  marca,  od  godz.  9  do  14  możli‐ wość udzielenia jałmużny krwi.   Rekolekcje  dla  osób  żyjących  w  związkach  niesa‐ kramentalnych  wygłosi  o.  Andrzej  Napiecek  CR:  od  niedzieli,  17  marca  (Msza  św.  o  godz.  19)  do  środy,  19  marca  (o godz.  19  Msze  św.  w  kaplicy  Matki Bożej Bolesnej).   W każdą środę Wielkiego Postu, po Mszy św. wie‐ czornej  w  sali  portretowej  parafianie  spożywają  wspólną, skromną kolację postną, wsłuchując się  w  słowa  książki  „Drobiny  życia”  i  składają  dobro‐ wolne ofiary na wspólnotę Burego Misia, o której  traktuje lektura. 


Polecamy

Lektura i tradycja  na Wielki Post   

Z

a kilka dni zaczniemy  żyć  znów w przyśpieszonym  tempie, oczekując wyników konklawe, które może  zakończyć  się  jeszcze  przed  Wielkanocą.  W  tej  chwili mamy jeszcze Wielki Post i dobrze byłoby przeżyć  go  w  głębokiej  refleksji.  Do  tego  może  posłużyć  książka  Hanny Suchockiej (od 2001 r. ambasadora RP przy Stoli‐ cy  Apostolskiej)  pt.  „Rzymskie  pasje.  Kościoły  Stacyjne  Wiecznego  Miasta”  (Wyd.  Rosikon  Press).  Pasja  to  w tym rozumieniu uczestnictwo w drodze krzyżowej.  Muszę  przyznać,  że  dopiero  teraz  dowiedziałam  się  o istnieniu  tradycji  polegającej  na  codziennym  nawie‐ dzaniu kolejnych kościołów rzymskich, w których znajdu‐ ją się prochy pierwszych męczenników. Właśnie kościo‐ łów  stacyjnych.  Świątynie  te  powstawały  w  miejscach,  gdzie zbierali się chrześcijanie na modlitwach, w domach  prywatnych,  tzw.  tituli,  głównie  w okresie  prześla‐ dowań.  Po  edykcie  cesarza Konstantyna  w 313 r., uznającego  religię  chrześcijań‐ ską  jako  obowiązu‐ jącą  w  państwie,  w szybkim  tempie  budowano  na  miej‐ scu  tych  domów  kościoły i bazyliki.  Pozostałości  sprzed  2000  lat  można  oglądać  do  dziś  (są  to  na  przy‐ kład bazylika św. Klemensa, św. Cecylii i inne). Pielgrzy‐ mowanie na Mszę św., codziennie rano przed pracą, do  innego  kościoła,  to  nie  tylko  podtrzymywanie  starej  tradycji,  ale  źródło  sił  do  odnowy  życia  wewnętrznego  w zabieganym i zlaicyzowanym świecie.  Autorka, uczestnicząca przez 9 lat w pasjach, nie tyl‐ ko przybliża historię każdej świątyni, jej architekturę, ale  cytuje czytania i ewangelię przypadającą na dany dzień,  opatrując  osobistymi,  głębokimi  refleksjami.  Pięknu  prostego  języka  i  przemyśleń  towarzyszą  wspaniałe  zdjęcia Janusza Rosikonia, m.in. wspaniałych mozaik z IV  w., których odkrywanie jest przeżyciem samym w sobie.  Doświadczyłam  tego  osobiście  parę  lat  temu,  kiedy  w małej  grupie  poznawałam  rzymskie  kościoły,  zwłasz‐ cza  te  leżące  poza  kanonem  4  bazylik,  obowiązkowo  zwiedzanych przy wizycie w Wiecznym Mieście.    Barbara Sobolewska  3‐3‐2013 

   

Magia teatru 

                      Od siedemnastu lat Scena na Piętrze urządza Wie‐ czory  Walentynkowe.  Tym  razem  był  to  spektakl  –  Walentynkowa  Joanna  Bartel.  Pierwsze  spotkanie  z nią  na  tej  scenie  miało  miejsce  w  2004  roku.  Jak  stwierdził  gospodarz  wieczoru  –  Romuald  Grząśle‐ wicz  –  energia  i  witalność  tej  niezwykłej,  wszech‐ stronnie utalentowanej osoby w niczym nie ustępuje  mocy  reaktora  jądrowego  z  jedną  nad  nim  przewagą  – ona potrafi rozświetlić nasze oczy, stymulować pra‐ cę naszych serc i pobudzać nasze mózgi do wzmożo‐ nej aktywności.    Joanna  Bartel  –  aktorka,  artystka  kabaretowa  i wokalistka,  także  konferansjer,  z  wykształcenia  –  malarka.  Największą  popularność  przyniosła  jej  rola  Andzi  Dworniok  w  serialu  komediowym  „  Święta  wojna’’,  emitowanym  na  antenie  telewizji  TVP  2.  Współpracowała  z  Andrzejem  Rosiewiczem,  wzięła  udział  w  nagraniu  jego  płyty  długogrającej  „Dobry  interes”.    Urodziła  się  na  Śląsku  w  Świętochłowicach  (po‐ dobnie  zresztą,  jak  jej  serialowy  mąż  Bercik).  Wiele  lat mieszkała i pracowała w Niemczech. W Walentyn‐ kowym wieczorze bawiła publiczność do łez, opowia‐ dając śląskie i inne kawały. W spektaklu pokazała też  swoją  liryczną  duszę.  Zaśpiewała  wzruszającą  pio‐ senkę  o  sobie  „Barmanka  Hanka”  swego  autorstwa  oraz  inne  o  swojej  emigracji.  Miłym  przerywnikiem  był  dwukrotny  występ  trzech  dziewcząt  ze  szkoły  baletowej  w  Poznaniu.  Wszystkich  nagrodzono  gromkimi oklaskami.    Bardzo interesująco zapowiada się następny spek‐ takl, który będzie miał miejsce 11 marca: „Sceny nie‐ malże  małżeńskie”  Stefanii  Grodzieńskiej  w  wykona‐ niu Grażyny Barszczewskiej i Grzegorza Damięckiego.    Emilia Mrowińska

Strona 15 


Dla dzieci 

KRONIKA PARAFII    Zostali włączeni do wspólnoty Kościoła 

Wielki Post trwa czterdzieści dni. Rozpoczyna się w Środę Popielcową i trwa aż do Niedzieli Wielkanocy. Jest to czas ciszy i oczekiwania. Ale to nie znaczy, że jest to smutny czas. Nic podobnego! Jezus prosi nas, byśmy w Wielkim Poście stali się troszkę lepsi: byśmy obiecali Panu Bogu więcej się modlić, starali się być dla innych dobrzy, bardziej hojni i posłuszni. I Jezus chce, byśmy to zrobili z radością i uśmiechem. Trzeba zaufać Jezusowi! Zresztą, jeśli dobrze się zastanowimy, sami zrozumiemy, że odrobina wysiłku, by stać się lepszymi, to coś całkiem dla nas pożytecznego. Dzięki temu możemy rosnąć, znajdujemy nowych przyjaciół, a przede wszystkim stajemy się radosnymi współpracownikami Pana Jezusa. Za zgodą pisma Iskierka

3 lutego  Dominik Skrzyński  9 lutego  Jan Wojtyczka  17 lutego  Maciej Dąbkowski  24 lutego  Dorian Majchrzak   

Zawarli sakramentalny związek małżeński    9 lutego  Tomasz Stanisław Wojtyczka i Marta Żukowska  12 lutego   Czesław Ignaszczak i Bronisława Ignaszczak   

Odeszli do domu Ojca 

w styczniu  Franciszek Wręczycki (21 stycznia)  Maria Borska (31 stycznia)    w lutym  Wawrzyniec Schmidt (8 lutego)  Jan Drożdżyński (9 lutego)  Władysław Stachecki (11 lutego)  Gertruda Czekała (16 lutego)  Przemysław Wosik (16 lutego)  Nikodem Woźniak (20 lutego)  Joanna Majchrzak (23 lutego)  Marian Białek (23 lutego)  Zofia Piotrowska (23 lutego)  Zbigniew Chudzicki (24 lutego)  Elżbieta Modra (26 lutego) 

ZAPRASZAMY NA NABOŻEŃSTWA WIELKOPOSTNE  Droga Krzyżowa: w każdy piątek Wielkiego Postu o godz. 8.30 i 17.45 w kościele, a w kaplicy Matki Bożej Łaskawej o godz. 17 dla dzieci i o godz. 19.15 dla młodzieży.  22 marca o godz. 19 celebracja Drogi Krzyżowej ulicami naszej parafii.  Gorzkie Żale: każdą niedzielę Wielkiego Postu o godz. 18 zapraszamy na tradycyjne polskie (piękne i niepowtarzalne) nabożeństwo Gorzkich Żali. W tym roku kazania pasyjne głosić będzie o. Mariusz Mazur CR, proboszcz parafii pw. Imienia Maryi z Poznania–Smochowic.  Ponadto w dni powszednie zapraszamy o godz. 7.45 do wspólnej modlitwy brewiarzowej.

Strona 16 

2013 03 03 233 05  

W tym numerze polecamy: * Liczne i godne uwagi wydarzenia i akcje parafialne – str. 4–7, * Katechezę o odpustach – str. 7–10, * Informacje o...