Page 1

Nr 11-12 (54-55) 2016 r.

www.resellernews.pl

Jaki będzie rynek IT A.D. 2017? Korzyści z leasingu i outsourcingu Przyszłość Digital Signage

ROZMOWA NUMERU

Robert Drabik i Mikołaj Olszewski Grupa ROMI O długiej drodze od małej firmy projektowej do poważnego dystrybutora z wartością dodaną, ofercie i planach rozwoju. DRUKOWANIE W FIRMIE: PROFITY Z ZARZĄDZANIA DRUKIEM – DLA KOGO SĄ TEGO RODZAJU SYSTEMY I CO DAJĄ, JAK TANIEJ DRUKOWAĆ – NAJSKUTECZNIEJSZE SPOSOBY NA OBNIŻENIE KOSZTÓW DRUKU.


NOWY STANDARD '/$35=('6,Ú%,2567: 23ă$&$/12ĜÈΖ(/$67<&=12ĜÈ

FlashStation

FS3017 Wirtualizacja

High Availability

Wydajność

Skalowalność

5R]ZLÇ]DQLHDOOȵDVK

5$Ζ')]PQLHMV]DU\]\NR

2SĄDFDOQ\LHODVW\F]Q\Z\EµU

GODZ\PDJDMÇF\FKĝURGRZLVN

DZDULLZV]\VWNLFK66'QDUD]

G\VNµZ6$666'L6$7$66'

%H]Z]JOÛGXQDWRF]\SUDFXMHVLÛ]

3RSU]H]]DSLVZLÛNV]HMLORĝFLELWµZ

']LÛNLEUDNRPRJUDQLF]HĆ]HVWURQ\

REV]HUQ\PLVXURZ\PLSOLNDPLOXEED]Ç

SDU]\VWRĝFLQDZ\EUDQ\66'5$Ζ')

SURGXFHQWD)6PRľHG]LDĄDÉ]

GDQ\FK)ODVK6WDWLRQ)6WRĄDWZR

SR]ZDODQDMEDUG]LHM]DMÛW\PG\VNRP

G\VNDPL6$666']JµUQHMSµĄNLRUD]

]DU]ÇG]DQHLQLHGURJLHDOHSRWÛľQH

VWDU]HÉVLÛZUµľQ\PWHPSLH'\VNL66'

SRSXODUQ\PL6$7$66'UHGXNXMÇF

UR]ZLÇ]DQLHDOOȵDVK]LQWHJUDFMÇ180$

SU]HFKRZXMÇFHZLÛNV]ÇLORĝÉELWµZ

WRWDOQ\NRV]WLQZHVW\FMLGRQLHZLHONLHM

SR]ZDODMÇFHSRUDG]LÉVRELH]

SDU]\VWRĝFLVĄDEQÇV]\EFLHMQLľ

VXP\SRQLľHM]QDQ\FKVWDQGDUGµZ

LQWHQV\ZQ\PLRSHUDFMDPLΖ2LDSOLNDFMDPL

SR]RVWDĄHFR]DSRELHJDDZDULL

6XURZDSRMHPQRĝÉ)6RVLÇJD7%

Z\PDJDMÇF\PLQLVNLFKRSµļQLHĆRUD]

ZV]\VWNLFK66'UµZQRF]HĝQLHRUD]

SU]\URVWHPGDQ\FKZEL]QHVLH

XV]NRG]HQLX5$Ζ'LXWUDFLHGDQ\FK


SPIS TREŚCI

W NUMERZE ________________________________

Electronics Polska, na temat polskiego rynku Digital Signage, kanału partnerskiego oraz teraźniejszości i przyszłości profesjonalnych systemów wizualnych

ANALIZY 4 Prognozy 2017: inteligentna, cyfrowa przyszłość z wirtualną kopią świata fizycznego 10 Internet rzeczy staje się codziennością ________________________________

34 Sieć Multikino jeszcze bardziej cyfrowa

ROZMOWA NUMERU 12 Grupa ROMI – droga do sukcesu Rozmowa z Robertem Drabikiem i Mikołajem Olszewskim o długiej drodze od małej firmy projektowej do poważnego dystrybutora z wartością dodaną, ofercie i planach rozwoju Grupy ROMI ________________________________

40 Wideomonitoring pomoże zoptymalizować biznes Rozmowa z Jakubem Kozakiem, Sales Managerem – Poland, Ukraine, Baltics, Axis Communications, o korzyściach biznesowych dla użytkowników tego rodzaju rozwiązań

BIZNES 15 Leasing IT wciąż w powijakach

46 Sieć na żądanie i w modelu pay-as-you-use ________________________________

18 Outsourcing – narzędzie informatyzacji i przewagi konkurencyjnej ________________________________ TECHNOLOGIE 21 Klient z danych poskładany dzięki Big Data 26 Nie tylko reklama docenia cyfrowe nośniki obrazu 32 Polski rynek Digital Signage będzie szybko rósł Rozmowa z Wojciechem Zaskórskim, dyrektorem dywizji B2B w Samsung

REDAKTOR NACZELNY Dariusz Chełstowski d.chelstowski@resellernews.pl ZESPÓŁ REDAKCYJNY Dariusz Wałach Redaktor naczelny portalu d.walach@resellernews.pl Bartosz Martyka Zastępca redaktora naczelnego portalu Dyrektor ds. rozwoju biznesu b.martyka@resellernews.pl

s. 18

36 Pod czujnym okiem kamery

s. 26

42 Zielone centra danych

49 Dodatek: Drukowanie w firmie s. 49

50 Korzyści z zarządzania drukiem 54 Jak taniej drukować? ________________________________ DORADCA 59 Marketing z automatu 62 Nowy Rok 2017 bardzo (nie)dobry – tylko u nas Wróżka Józefa odsłania przyszłe zdarzenia!

Beata Tallar-Zakrzewska b.tallar@resellernews.pl Barbara Mejssner b.mejssner@resellernews.pl Marcin Bieńkowski m.bienkowski@resellernews.pl Bohdan Szafrański b.szafranski@teleinfo.com.pl FOTOREPORTER Mariusz Szachowski

s. 4

REKLAMA Dorota Frydryszewska dyrektor ds. marketingu d.frydryszewska@resellernews.pl tel. 607 082 161, 781 111 453 Elżbieta Górska dyrektor ds. promocji e.gorska@resellernews.pl tel. 781 111 693

DTP I DRUK Agencja Reklamowa CPM WYDAWCA IT Press Dariusz Wałach – prezes zarządu Beata Tallar-Zakrzewska – prokurent

ADRES REDAKCJI 05-500 Piaseczno, ul. Dworcowa 38/12 www.resellernews.pl

3

eseller News


ANALIZY

Prognozy 2017:

inteligentna, cyfrowa przyszłość z wirtualną kopią świata fizycznego Stefan Kaczmarek

Przed nami „inteligentna i zdigitalizowana przyszłość” – pełna smart urządzeń podłączonych do Sieci, sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego coraz częściej wbudowywanych w  przedmioty codziennego użytku – prognozują analitycy firmy Gartner. Zjawisko to jest związane z pojawianiem się systemów konwersacyjnych, ekspansją IoT do cyfrowych systemów siatkowych (mesh) i trendu określanego jako digital twins.

D

ominujące trendy wyłaniające się z prognoz Gartnera na 2017 r. to przede wszystkim cyfryzacja – coraz bardziej wciągająca ludzi do wirtualnego świata, innowacyjność technologiczna wywołująca rewolucyjne zmiany w tradycyjnych modelach biznesowych i gwałtowne skutki uboczne cyfrowej transformacji. Trzy grupy strategicznych technologii, które zdaniem analityków Gartnera będą kształtować rynek ICT w najbliższych latach, zaprezentował David Cearley, wiceprezes Gartnera, podczas październikowego Gartner Symposium/ITxpo 2016 w Orlando:

4

eseller News

Granice między cyfrowym a fizycznym światem będą się zacierać, tworząc nowe możliwości dla rozwoju cyfrowego biznesu.

 inteligentne (sztuczna inteligencja, zaawansowane uczenie maszynowe, inteligentne aplikacje i rzeczy),  cyfrowe (wirtualna i rozszerzona rzeczywistość, digital twins, blockchain),  mesh, czyli siatkowe (systemy konwersacyjne, architektura aplikacyjna i usługowa mesh MASA [mesh app and service architecture], cyfrowe platformy technologiczne, adaptacyjna architektura bezpieczeństwa). INTELIGENTNE TECHNOLOGIE, APLIKACJE I RZECZY Sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe osiągną punkt krytyczny w swoim


ANALIZY rozwoju i będą rozszerzać zakres swego oddziaływania na praktycznie każdą usługę, rzecz czy aplikację. Inteligentne systemy – nie tylko ograniczające się do wykonywania zdefiniowanych instrukcji, lecz samouczące, dostosowujące się i działające autonomicznie – to podstawowe pole bitwy, na którym będą rywalizować dostawcy technologii do co najmniej 2020 r. – podkreślają analitycy Gartnera. 1. Sztuczna inteligencja AI (artificial Intelligence) i zaawansowane uczenie maszynowe ML (machine learning) AI i ML – obejmujące technologie, takie jak głębokie nauczanie (deep learning), sieci neuronowe i przetwarzanie języka naturalnego – będą rozwijane i wykorzystywane do budowy bardziej zaawansowanych systemów, które rozumieją, uczą się, przewidują, dostosowują i działają autonomicznie. Połączenie dużej ilości mocy przetwarzania równoległego, zaawansowanych algorytmów i ogromnych zbiorów danych wejściowych, rozpocznie nową erę. W bankowości techniki AI i ML można użyć do modelowania bieżących transakcji w czasie rzeczywistym, a także tworzenia modeli predykcyjnych transakcji z uwzględnieniem prawdopodobieństwa ich fałszowania. 2. Inteligentne aplikacje Inteligentne aplikacje, takie jak wirtualny osobisty asystent VPA (virtual personal assistant), ułatwiając wykonywanie codziennych zadań pracownikom (np. priorytetyzacja wiadomości e-mail), pomogą zwiększać ich wydajność. Każda z istniejących kategorii oprogramowania – począwszy od rozwiązań zabezpieczających po aplikacje korporacyjne, takie jak marketing czy ERP – będzie wzbogacana możliwościami sztucznej inteligencji. Korzystając z AI, dostawcy technologii będą koncentrować się na trzech obszarach: zaawansowanej analityce (advanced analytics) wspomaganej AI, coraz bardziej autonomicznych procesach biznesowych zawierających AI oraz konwersacyjnych interfejsach. Do 2018 r. Gartner przewiduje, że większość z 200 największych firm będzie wykorzystywać inteligentne aplikacje i pełne zestawy narzędzi analitycznych Big Data do doskonalenia swoich ofert i poprawiania jakości obsługi klienta. 3. Inteligentne rzeczy w IoT Inteligentne urządzenia można podzielić na trzy kategorie: roboty, drony

i autonomiczne pojazdy. Każda będzie ewoluować, wpływając na określony segment rynku. Inteligentne rzeczy podłączone do IoT i wspierane przez AI będą działać niemal wszędzie: w domu, biurze, fabryce, placówce medycznej. Ewoluując i upowszechniając się, inteligentne urządzenia będą przechodzić od etapu autonomicznego działania do takiego, w którym będą komunikować się ze sobą i współdziałać przy realizacji zadań. Proces „wbudowywania inteligencji w przedmioty” w niektórych przypadkach mogą spowalniać kwestie dotyczące odpowiedzialności i prywatności oraz duży stopień złożoności towarzyszący tworzeniu zaawansowanych technologicznie rozwiązań.

Około roku 2020 przeciętna osoba będzie więcej rozmawiać z botami niż ze współmałżonkiem. CYFROWE KOPIE RZECZYWISTOŚCI I ZAUFANY REJESTR BLOCKCHAIN Granice między cyfrowym a fizycznym światem będą się zacierać, tworząc nowe możliwości dla rozwoju cyfrowego biznesu. Świat cyfrowy będzie stawał się coraz bardziej szczegółowym odbiciem świata fizycznego, stając się jego częścią, co tworzyć będzie podatny grunt dla nowych modeli biznesowych i cyfrowych ekosystemów.

1. Wirtualna i rozszerzona rzeczywistość Rzeczywistość wirtualna VR (virtual reality) i rozszerzona AR (Augmented Reality) zmieniają sposób interakcji międzyludzkich i z systemami software’owymi. VR może być np. wykorzystywana do szkoleń, natomiast AR, umożliwiając mieszanie rzeczywistych i wirtualnych światów, pozwala na nakładanie grafik na rzeczywiste obiekty. AR i VR choć zbliżają się do punktów krytycznych pod względem ceny i możliwości, to nie zastąpią innych modeli interfejsowych. Z czasem AR i VR przekroczą swoje wizualizacyjne możliwości, uwzględniając wszystkie ludzkie zmysły, uważają analitycy Gartnera. Można oczekiwać, że docelowe zastosowania VR i AR dla przedsiębiorstw będą pojawiać się ok. 2020 r. 2. Digital Twins, czyli bliźniacze kopie cyfrowe aktywów fizycznych W ciągu 3-5 lat, miliardy rzeczy będą reprezentowane przez tzw. digital twins – dynamiczny software’owy model fizycznej rzeczy lub systemu. Wykorzystując fizyczne dane (do określania sposobu, w jaki komponenty danej rzeczy działają i reagują na środowisko), jak również dane dostarczane przez czujniki w świecie fizycznym, digital twins mogą być używane do: analizy i symulacji rzeczywistych warunków, reagowania na zmiany, poprawiania działania i dodawania wartości. Upowszechnianie tego typu rozwiązań będzie wymagać zmiany kulturowej. „Cyfrowe bliźniacze kopie” aktywów fizycznych połączone z cyfrowymi reprezentacjami obiektów i środowisk, jak również ludzi, przedsiębiorstw i procesów – pozwolą na coraz bardziej szczegółowe cyfrowe odwzorowanie świata realnego na potrzeby symulacji, analiz i kontroli.

5

eseller News


ANALIZY 3. Blockchain Blockchain to rodzaj rozproszonej księgi głównej, w której wartość transakcji giełdowych (w wirtualnej walucie Bitcoin lub innych tokenach) jest pogrupowana w bloki. „Technologia, która pozwala ludziom nieznającym się nawzajem zaufać wspólnemu zapisowi wydarzeń” – taką definicję blockchain proponuje Bank Anglii. Inne określenia to: zdecentralizowana baza danych, łańcuch bloków działający jako zaufany rejestr. Blockchain i koncepcje distributed-Ledger zyskują na znaczeniu, ponieważ są obiecujące, jeżeli chodzi o możliwości zmian modeli operacyjnych w branżach, takich jak dystrybucja muzyki, weryfikowanie tożsamości i rejestrów. Obiecują model wnoszący większe zaufanie do środowisk biznesowych, zapewniając przejrzysty dostęp do informacji. Chociaż istnieje duże zainteresowanie rozwiązaniami blockchain, to znajdują się one jeszcze w fazie alfa lub beta, i przed nimi stoją poważne wyzwania technologiczne.

Fenomen gry Pokemon Go potwierdza przyspieszenie cyfrowych zmian w obszarach, takich jak rozszerzona rzeczywistość AR. MESH Koncepcja mesh (siatka) odnosi się do dynamicznego łączenia ludzi, procesów, rzeczy i usług wspierających inteligentne ekosystemy cyfrowe. Wraz z rozwojem siatkowych rozwiązań, fundamentalnie zmienia się doświadczenie użytkownika, a także muszą się zmieniać wspierające je technologie, architektury bezpieczeństwa i platformy. 1. Systemy konwersacyjne Systemy konwersacyjne mogą dotyczyć zarówno prostych, nieformalnych dwukierunkowych rozmów głosowych lub tekstowych, takich jak odpowiedź na pytanie: „która godzina?”, po bardziej skomplikowane interakcje, takie jak zbieranie ustnych zeznań świadków przestępstw, potrzebnych do stworzenia rysopisu 6

eseller News

podejrzanego. Systemy konwersacyjne dokonują przesunięcia od modelu, w którym ludzie dostosowują się do komputerów – do takiego, w którym komputer „słyszy” i dostosowuje się do pożądanego przez daną osobę rezultatu. Systemy konwersacyjne nie używają tekstu/głosu jako wyłącznych interfejsów, ale umożliwiają ludziom i maszynom korzystanie z wielu metod przekazywania informacji (np. za pomocą wzroku, dźwięku, dotyku, itp.) w ramach siatki (mesh) urządzeń cyfrowych (np. czujniki, appliances, systemy IoT). 2. Aplikacje mesh i architektura usługowa Inteligentne cyfrowe systemy mesh (siatkowe) będą wymagać zmian w zakresie architektury, technologii i narzędzi stosowanych do opracowywania nowych rozwiązań. Wielokanałowa architektura MASA (mesh app and service architecture) wykorzystuje chmurowe i bezserwerowe przetwarzanie, kontenery i mikrousługi, jak również API do budowania modułowych, elastycznych i dynamicznych rozwiązań. Docelowo mają one obsługiwać wielu użytkowników w wielu rolach przy użyciu wielu urządzeń, komunikując się za pośrednictwem wielu sieci. Powstanie architektury MASA to jednak długotrwały proces, wymagający opracowania specjalnych narzędzi i najlepszych praktyk. 3. Cyfrowe platformy technologiczne Cyfrowe platformy technologiczne, takie jak systemy informatyczne, doświadczenia klienta, analiza i inteligencja, Internet rzeczy i ekosystemy biznesowe – stanowią podstawowe komponenty potrzebne do budowy cyfrowego przedsiębiorstwa. Pierwszoplanową rolę do 2020 r. będą odgrywać nowe platformy i usługi IoT, AI i systemy konwersacyjne. 4. Adaptacyjne architektury bezpieczeństwa Rozwój inteligentnych, cyfrowych systemów mesh, cyfrowych platform technologicznych oraz architektur aplikacyjnych oznacza, że rozwiązania zapewniające bezpieczeństwo muszą potrafić płynnie dostosowywać się do zmieniających się warunków. Zagwarantowanie bezpieczeństwa w środowisku IoT jest szczególnie trudne, bowiem wymaga uwzględniania tego aspektu już we wczesnej fazie projektowania aplikacji lub rozwiązań IoT. Stosowanie wielowarstwowej ochrony, wykorzystywanie modeli zachowań użytkowników i analityki behawioralnej – staną się wymogiem w praktycznie każdym cyfrowym przedsiębiorstwie.

NADCHODZI WIRTUALNE TORNADO Około roku 2020 przeciętna osoba będzie więcej rozmawiać z botami niż ze współmałżonkiem. Taką niepokojącą wizją podzielił się Daryl Plummer, wiceprezes Gartnera, podczas październikowego Gartner Symposium/ITxpo 2016 w Orlando. Wraz z powstaniem sztucznej inteligencji i konwersacyjnych interfejsów użytkownika, jest bardziej prawdopodobne niż kiedykolwiek wcześniej, że będziemy wchodzić w interakcje z botami (nie będąc do końca tego świadomi). Stajemy się coraz bardziej cyfrowo uzależnieni, korzystając na co dzień ze smartfonów, tabletów, wirtualnych asystentów osobistych VPA (virtual personal assistants), systemów rozrywkowych w naszych domach i samochodach. CYFROWO UZALEŻNIENI Daryl Plummer, komentując fenomen gry Pokemon Go, który potwierdza przyspieszenie cyfrowych zmian w obszarach, takich jak rozszerzona rzeczywistość AR (augmented reality), zachęcał liderów IT do prób przewidzenia skutków wdrażania Internetu rzeczy. Choć wprowadzanie cyfrowych innowacji niesie ze sobą nieodłączne ryzyko, to warto zauważyć, że jednocześnie te technologie wnoszą różnego rodzaju wartości biznesowe. – Praktyczne podejście polega na rozpoznaniu zachodzących zmian, priorytetyzacji skutków, które one wywołują, a następnie reagowaniu na nie, aby umieć wydobyć z nich wartość – radził Plummer. n


ANALIZY

10 PROGNOZ GARTNERA NA ROK 2017 I KOLEJNE LATA 1. Zakupy z wykorzystaniem VR – do 2020 r. 100 mln konsumentów będzie robiło zakupy w rozszerzonej rzeczywistości (AR). Technologie takie jak AR umożliwią konsumentom dokładne zdefiniowanie pożądanego produktu (umieszczanie wirtualnego mebla we własnym domu, konfigurowanie wymarzonego auta) lub usługi (wirtualny makijaż), oraz przekazywanie dodatkowych informacji, które mogą pomóc w podejmowaniu decyzji zakupowych. Analitycy Gartnera przewidują, że do końca 2017 r. 1/5 marek globalnych umożliwi robienie zakupów swoich produktów z wykorzystaniem rozszerzonej rzeczywistości. 2. Przeglądarki głosowe. Do 2020  r. 30 proc. sesji przeglądania Internetu będzie odbywało się bez ekranu. Wielu nastolatków już codziennie korzysta z wyszukiwania głosowego i nowych technologii audio-centrycznych, takich jak Apple AirPods, Google Home czy Amazon Echo. Wokalne interakcje pozwalają na przeglądanie Internetu bez potrzeby używania rąk i oczu, rozszerzając tym samym webowe doświadczenie o wiele innych działań, takich jak prowadzenie samochodu, gotowanie, trenowanie, obsługa maszyn itp. Do końca 2017 r. urządzenia bezekranowe będą działać w ponad 10 mln gospodarstw domowych. 3. Mniej aplikacji mobilnych – do 2019 r. około 20 proc. marek zrezygnuje ze swoich aplikacji mobilnych. Wielu producentów uznaje, że ich aplikacje mobilne są nieopłacalne. Sklepy z aplikacjami są zatłoczone, a koszt obsługi aplikacji nie tylko w zakresie ich utrzymania i aktualizacji, obsługi klienta, a także wsparcia marketingowego – przekracza wyznaczone wskaźniki ROI. Wysiłek Google, aby uczynić mobilny Internet bardziej przyjaznym aplikacjom, napotyka na przeszkody i firmy raczej będą decydować się na zmniejszanie swoich strat, rezygnując z aplikacji. 4. Algorytmy w  pracy – do 2020 r. algorytmy wpłyną na zmianę zachowań milionów pracowników. Technologie wykorzystujące analitykę dużych zbiorów danych (Big Data) pochodzących z niezliczonych źró-

deł, mobilnych urządzeń, sensorów IoT – będą wspomagać algorytmy kontekstowe wykorzystywane już np. na stronach konsumenckich, takich jak Amazon. JPMorgan Chase wykorzystuje takie algorytmy do prognozowania i pozytywnego wpływania na zachowania tysięcy pracowników banku inwestycyjnego i zarządzających aktywami, aby minimalizować błędne lub etycznie niewłaściwe decyzje. W liniach lotniczych Virgin Atlantic algorytmy pomagają pilotom podczas lotów zużywać mniej paliwa. W 2017 r. co najmniej jedna organizacja handlowa może ogłosić znaczący wzrost marż, dzięki algorytmom wykorzystywanym do pozytywnej zmiany zachowań swoich pracowników – prognozuje Gartner. 5. Rozwój technologii blockchain – do 2022 r. projekty biznesowe oparte na niej będą warte 10 mld dolarów. Technologia blockchain jest postrzegana jako kolejna rewolucja w rejestrowaniu transakcji lub zdarzeń. Blockchain ledger zapewnia współdzielony podgląd wszystkich transakcji między stronami zaangażowanymi w rozproszonej, zdecentralizowanej sieci. Na razie blockchain pozostaje jeszcze niedojrzałą technologią, natomiast do 2020 r. powinny pojawiać się nowe firmy i modele biznesowe. 6. Cyfrowi giganci wszędzie – do 2021 r. spośród wszystkich aktywności przeciętnego użytkownika 20 proc. będzie związane z  co najmniej jednym z  największych siedmiu gigantów cyfrowych. Większość z nas, poruszając się po cyfrowym świecie (wyszukiwarki internetowe, sieci społecznościowe, smartfony, wiadomości), już teraz wchodzi w interakcje z co najmniej jednym z gigantów cyfrowych (pod względem kapitalizacji rynkowej: Google, Apple, Facebook, Amazon, Baidu, Alibaba i Tencent). W miarę jak światy fizyczne, finansowe i opieki zdrowotnej będą poddawane dalszej digitalizacji, nieuniknione jest, że wiele naszych działań zostanie połączonych z sieciami gigantów cyfrowych. Giganci cyfrowi będą mieli bezpośrednią i pośrednią wiedzę o tym, co robimy jako jednostki, a fundamen-

talną kwestią jest to, co zrobią z tymi danymi. 7. Innowacje wymagają większych inwestycji. W 2019 r. każdy dolar zainwestowany przez przedsiębiorstwo w innowacje będzie wymagał dodatkowych 7 dolarów, żeby projekt został zrealizowany z powodzeniem. 8. Pamięci masowe dla danych IoT – do 2020 r. wdrażanie Internetu rzeczy spowoduje wzrost popytu na pamięci masowe dla centrów danych o ok. 3 proc. Internet rzeczy ma ogromny potencjał generowania danych do 2020 r. Jednakże tylko niewielka część przesyłanych sieciami danych będzie w rzeczywistości przechowywana. Będą to tzw. dane przejściowe. Branże takie jak służba zdrowia, przemysł, transport i obiekty użyteczności publicznej – mają największe wymagania w zakresie przechowywania danych ze względu na ich wartość biznesową i wymogi prawne. 9. IoT przyniesie biliony oszczędności – do 2022 r. Internet rzeczy pozwoli zaoszczędzić konsumentom i  przedsiębiorcom 1 bln dolarów rocznie (utrzymanie, usługi i  surowce). Przechwytywanie danych w czasie rzeczywistym umożliwi optymalną obsługę urządzeń, takich jak np. duże pompy czy turbiny. 10. Wearables obniżą koszty opieki zdrowotnej – do 2020 r. 40 proc. pracowników może nosić opaski do śledzenia stanu zdrowia, tzw. fitness tracker. Organizacje będą starać się, aby zdrowy styl życia stał się częścią kultury firmowej. Opaski fitness tracker oraz grywalizacja mogą pomóc w zachęcaniu pracowników do utrzymywania dobrej kondycji oraz zgody na przekazywanie z nich danych do platform służących do monitorowania i analizowania stanu zdrowia oraz kondycji fizycznej. Anonimowe dane zbierane z fitness trackerów pozwolą przedsiębiorstwom na precyzyjny dobór świadczeń zdrowotnych i pakietów ubezpieczeniowych, co przyniesie redukcję kosztów. Można spodziewać się, że już w 2017 r. niektóre korporacje wyposażą swoich pracowników w wearables typu fitness tracker. 7

eseller News


ANALIZY

Komentują dla nas Andrzej Przybyło, Prezes Zarządu AB SA Rok 2016 był wyjątkowy. I to nie tylko dlatego, że kolejny raz uzyskaliśmy rekordowe wyniki finansowe oraz osiągnęliśmy sukcesy we wszystkich obszarach biznesowych. Rok 2016 przede wszystkim wyraźnie pokazał – na tle rynku i konkurencji – skuteczność modelu biznesowego Grupy AB, opartego na działaniu długoterminowym i przejrzystości współpracy z kontrahentami, w których potrzeby nieustannie się wsłuchujemy. Mamy zarówno najlepsze know-how, największe zaplecze finansowe, najnowocześniejszą logistykę z własnymi centrami dystrybucyjnymi, jak również przede wszystkim zaufanie partnerów biznesowych. Udziały rynkowe AB systematycznie rosną, kontynuowane są inwestycje w innowacje, wzmacniana jest nasza wiodąca pozycja w zakresie rozwiązań e-commerce oraz najszersze portfolio produktowe z blisko 100 tys. produktów dostępnych od ręki. Cieszy nas, że w nadchodzącym 2017 r. jest szansa na poprawę sytuacji w sektorze publicznym. Wynika ona z faktu, że w bieżącej perspektywie UE na lata 2014-2020 Polska ma do wykorzystania 82,5 mld euro z unijnej polityki spójności. Zgodnie z zapowiedziami polskiego rządu, część z tych środków ma wesprzeć rozwój gospodarki elektronicznej, a co za tym idzie wygeneruje dodatkowe wzrosty sprzedaży u naszych partnerów, a przez to i u nas. Niezmiennie dużą szansą dla branży pozostają usługi chmurowe. Jako Grupa AB jesteśmy już mocno obecni na tym rynku. Wystarczy wspomnieć światowego giganta – Microsoft – który podpisując z nami kontrakt Cloud Solution Provider (CSP), wybrał Grupę AB jako regionalnego partnera do sprzedaży usług subskrypcyjnych na terenie Polski, Czech i Słowacji. To wszystko pokazuje, że niezmiennie naszym celem jest budowa zrównoważonego biznesu dystrybucyjnego, w którym każda grupa produktowa odgrywa znaczącą rolę. Jednocześnie umacniamy się na pozycji nr 1 w dystrybucji IT i elektroniki użytkowej w Polsce oraz w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie widzimy jeszcze dużo miejsca na rozwój Grupy AB.

Ilona Weiss, Prezes Zarządu ABC Data SA W 2017 r. spodziewam się stabilizacji, a nawet wzrostów w określonych obszarach. Jeśli nastąpi wyczekiwane przez spółki odblokowanie przestoju w sektorze public, pojawi się duży driver sprzedaży sprzętu z wielu obszaru, w tym rozwiązań sieciowych. W przypadku komputerów warto będzie postawić na notebooki hybrydowe, łączące zalety laptopa i tabletu. Sprzedaż tego rodzaju urządzeń już wykazuje tendencję wzrostową, choć dzieje się to kosztem tradycyjnych notebooków o niewielkich przekątnych ekranu. W 2016 r. rosnącą kategorią były też najmocniejsze komputery dedykowane gamingowi. W nowym roku spodziewam się dobrej sprzedaży tego sprzętu – zarówno desktopów, jak i laptopów. Mimo nasycenia rynku smartfonów, zakładam utrzymanie dynamiki sprzedaży w tym obszarze, analogicznej jak w 2016 r., szczególnie modeli o wyższych przekątnych ekranów, które coraz częściej zastępują użytkownikom tablety, a nawet komputery. 8

eseller News

Warto pamiętać, że istnieją segmenty rynku IT, które wciąż systematycznie się rozwijają. To m.in. obszar związany z Internetem rzeczy, zwłaszcza szeroko pojętą kategorią smart home, która również w Polsce zyskuje coraz większą przychylność klientów. Systematycznie rośnie też rynek rozwiązań chmurowych. Ponieważ jednak rozwiązania dedykowane inteligentnym budynkom, cloud computing czy kwestie szeroko pojętego bezpieczeństwa IT wymagają ogromnych kompetencji, powodów do narzekań nie powinny mieć firmy z obszaru VAR i VAD. Podsumowując, obszarów o dużym potencjale rozwojowym jest naprawdę dużo. Dzięki temu wiele elastycznych firm, które na bieżąco dopasowują się do sytuacji rynkowej – jak ABC Data – będzie mogło zaliczyć 2017 r. do udanych.

Sławomir Harazin, Wiceprezes Zarządu ACTION SA Podsumowując 2016 r. w dystrybucji IT, nie można nie wspomnieć o spadku zaufania otoczenia rynkowego spowodowanym przez wzmożone zainteresowanie organów kontroli skarbowej branżą IT w Polsce. Action, jako ofiara niesprawiedliwych decyzji fiskusa, musiał szybko zareagować, aby ochronić biznes, który konsekwentnie buduje od 25 lat. Postanowiliśmy skorzystać z nowych rozwiązań prawnych i otworzyć w naszej spółce postępowanie sanacyjne, które nie tylko pozwoliło ochronić Action przed agresywną polityką fiskusa, ale przede wszystkim zapewniło nam czas na opracowanie takiej strategii, która pozwoli na stałe powrócić na ścieżkę wzrostu. Niestety, rynek, nie rozumiejąc nowych mechanizmów prawnych, ograniczył zaufanie nie tylko wobec nas, ale i całej branży dystrybucji IT, oceniając ją jako niezwykle wrażliwą na patologie podatkowe i w związku z tym obarczoną dużym ryzykiem. Ów brak zrozumienia stał się kolejnym wyzwaniem, z którym w 2016 r. musiały zmierzyć się firmy z naszego sektora. Jeśli chodzi o perspektywy na 2017 r., to w mojej ocenie kluczowe będzie takie przeorganizowanie działalności organizacji, by była ona zdolna do jak najszybszej adaptacji do zmieniających się warunków zewnętrznych oraz do polityki naszych partnerów wobec postępowania sanacyjnego, w którym jesteśmy. O tym, jak chcemy to zrobić w Action, szeroko opowiedzieliśmy w opublikowanym niedawno planie restrukturyzacyjnym. Przede wszystkim zamierzamy oprzeć nasz biznes na trzech filarach: najlepszej cenie, wartości dodanej i silnych markach własnych. Strategia ta zapewni sukces nie tylko nam, ale i wszystkim naszym partnerom. Chcemy bowiem, aby biznes Action rozwijał się dwutorowo – obok dalszego rozwoju współpracy z największymi graczami, chcemy również skupić się na mniejszych i większych przedsiębiorcach, którzy przez lata byli naszymi głównymi odbiorcami. Planujemy również silną integrację i rozbudowę naszych sieci franczyzowych, aby ułatwić lokalnym partnerom konkurowanie na tym coraz trudniejszym rynku.

Jacek Żurowski, Dyrektor Zarządzający HP Inc. Polska Rok 2017 z pewnością upłynie pod znakiem bezpieczeństwa – w miarę wzrostu znaczenia technologii w gospodarce, stało się ono bowiem priorytetem strategicznym. Cyberataki, które miały miejsce w ostatnich miesiącach, wykorzystujące nie tylko stacje robocze, ale także urządzenia mobilne, elementy infrastruktury sieciowej czy urządzenia IoT pokazały dobitnie, że należy dbać o bezpieczeństwo nie tylko komputerów osobistych, ale także tych


ANALIZY urządzeń. Dlatego właśnie nasze doświadczenia z segmentu Personal Systems przenosimy na pozostałe segmenty, w tym w szczególności na systemy druku. W efekcie zarówno nasze komputery, ale i drukarki są uznawane za najlepiej chronione na rynku. W segmencie biznesowym widzimy duży potencjał rozwoju w klasie drukarek A3 i już w najbliższym czasie możemy spodziewać się tutaj sporego powiększenia oferty HP, także na bazie rozwiązań pozyskanych dzięki przejęciu działu druku firmy Samsung we wrześniu 2016 r. W B2B wyraźnym i ciekawym trendem jest zastępowanie inwestycji w zakup sprzętu formułą Device as a Service, tak w obszarze druku, jak i stacji roboczych – także tutaj oferta HP wychodzi naprzeciw oczekiwaniom odbiorców. Zależy nam również na zacieśnieniu relacji z naszymi partnerami – zarówno resellerami, jak i podmiotami, z którymi możemy przygotować wspólne rozwiązania i ofertę dla sektora public czy SMB. Silną stroną HP są nakłady na innowacje, które w 2017 r. będą wyłącznie zyskiwać na znaczeniu. Firma aktywnie inwestuje np. w rozwój technologii druku 3D czy jednostki wspierające technologię VR. To rynki dopiero powstające, ale bardzo perspektywiczne i dzięki zdecydowanemu postawieniu na R&D, HP jest gotowe, by zawalczyć o silną pozycję na obu z nich.

Andrzej Sowiński, Dyrektor Generalny Lenovo w Polsce Nasze osiągnięcia w 2016 r. mógłbym nazwać satysfakcjonującymi. Rynek komputerowy jest dla nas bardzo ważny, natomiast osiągnęliśmy już na nim tak silną pozycję, że powiększanie udziałów nie jest dla nas celem samym w sobie. Lenovo otwiera się natomiast na nowe obszary takie jak rynek smartfonów, na którym mamy bardzo duży potencjał wzrostu. W minionym roku intensywnie pracowaliśmy, by go jak najlepiej wykorzystać. Systematycznie budujemy silny kanał sprzedaży – zawarliśmy umowy z operatorami komórkowymi, nasze produkty są też w sieciach retailowych. Mieliśmy też w 2016 r. mocne premiery produktowe. Nasze urządzenia mobilne, chociażby Moto Mods, to wyjątkowa oferta, obok której klienci nie mogą przejść obojętnie. Innym segmentem rynku, na którym Lenovo odnosi bezdyskusyjne sukcesy, są serwery. Jesteśmy trzecim największym dostawcą serwerów ogółem w Polsce z 12,8-proc. udziałem. To nam jednak nie wystarcza. Mamy zdecydowanie apetyt na więcej i nic nas nie powstrzyma, żeby jeszcze mocniej zaatakować rynek serwerowy w nadchodzącym roku. W centrum naszej uwagi są klienci z segmentu małych i średnich firm. Jaki będzie 2017 r.? My podchodzimy do nadchodzącego roku z optymizmem. Traktujemy go jako otwarcie kolejnej szansy na podbijanie nowych obszarów i wzmacnianie swojej pozycji. To też kolejny rozdział w naszej historii, który – jestem pewien – zapiszemy premierami innowacyjnych produktów, wykorzystujących najświeższe trendy. Klienci będą na nie czekali w 2017 r. My musimy podjąć wyzwanie i zaproponować im najlepsze rozwiązania. Nie ma mowy, byśmy zrobili to bez naszych partnerów. Współpraca z nimi to podstawa naszej sprzedaży. Dlatego już teraz, korzystając z okazji, chcę złożyć Partnerom życzenia jak najwyższych zysków w 2017!

Łukasz Pacholski, Wiceprezes Zarządu Nelro Data SA Rok 2016 był dla branży trudny, a dla niektórych firm nawet bardzo trudny, ponieważ nie wytrzymały one konfrontacji z nowym ustawodawstwem. My w tym czasie zaznaczyliśmy swoją transparentność pod względem prowadzonych transakcji. W minionym roku udało nam się przede wszystkim zaznaczyć swoją pozycję na rynku. Nelro Data za-

częła być ujmowana w rankingach największych firm w branży, a w niektórych zestawieniach naprawdę wysoko, bo blisko pierwszej dziesiątki. Jeśli chodzi o wyniki finansowe, to drugi rok z rzędu udaje nam się pokonać barierę miliarda złotych przychodu netto. Zysk netto za 2016 r. wyniósł ponad 22 mln zł. Prognoza na rok 2017 to 1,4 mld zł przychodu. Zamierzamy osiągnąć ten cel m.in. wprowadzając do oferty nowe marki Premium. Jesteśmy na etapie finalizowania dużych kontraktów z wiodącymi, globalnymi dostawcami. Zresztą standardem staje się, iż A brandy powierzają nam oficjalną dystrybucję swoich produktów. W porozumieniu z producentami, których mamy w portfolio, będziemy prowadzić różnorodne akcje promocyjne, a także wdrażać rozbudowane programy partnerskie skierowane do firm, które będą się u nas zaopatrywać w asortyment flagowych marek, takich jak Nubia czy Netis. Planujemy wejście na GPW, przy czym nie zakładamy, że musi się to dokonać koniecznie w 2017 r. Póki co konsekwentnie wysyłamy sygnał potencjalnym inwestorom, że jesteśmy firmą z ogromnym potencjałem, więc w chwili debiutu będziemy dla nich atrakcyjnym nabytkiem, jeśli chodzi o pakiety akcji. Prowadzimy obecnie szereg projektów, przy których wsparcie inwestycyjne byłoby pomocne. Jednym z największych przedsięwzięć jest finalizacja zapowiadanego Laboratorium Technologicznego, bazującego na aktywności spółki Tonetic Group SA. Nowatorskie laboratorium pomoże użytkownikom w fazie testów na żywej sieci dobrać właściwą infrastrukturę. Łączymy to z cyklem szkoleń i edukacją dla partnerów, zatem dajemy im gwarancję udanych zakupów i niezbędne know-how. W tym miejscu chciałbym zachęcić do kontaktu wszystkich przedsiębiorców, którzy lubią wspierać innowacyjne projekty oraz marzą o zwrocie z inwestycji na poziomie 100 proc.

Adam Rudowski, Prezes Zarządu Veracomp SA Rok 2016 z pewnością przejdzie do historii jako jeden z najtrudniejszych dla branży IT od 1990 r. Wpłynęło na to wiele czynników związanych z funduszami europejskimi, zmianami w ustawie zamówień publicznych, szukaniem nowej drogi informatyzacji państwa, a także aspekty czysto psychologiczne dotyczące rosnącej odpowiedzialności w wydatkowaniu państwowych pieniędzy. To wszystko przełożyło się na redukcję inwestycji niemal we wszystkich sektorach. Największa luka pojawiła się w samorządach i administracji centralnej, ale ostre cięcia dotyczyły także innych rynków wertykalnych. Zmiana popytowa wymagała od nas zdecydowanie większego wkładu pracy w realizację planów Veracompu i naszych dostawców. W przypadku wielu produktów osiągnęliśmy duży progres – zarówno w pozyskiwaniu nowych partnerów, jak i w wynikach sprzedażowych. Technologie, które szczególnie dobrze się rozwijały, to rozwiązania open source i wideokonferencje. Ofertę open source rozszerzyliśmy o produkty Red Hata w obszarach: systemów operacyjnych, wirtualizacji, komponentów do budowy i zarządzania chmurą, oprogramowania do tworzenia SDS i middleware. Wraz z Suse (Micro Focus) będzie to jeden z głównych kierunków naszego rozwoju w kolejnych latach. Użytkownicy chętnie migrują do komercyjnych rozwiązań open source ze względu na wyraźną redukcję kosztów, stabilność i możliwości rozwoju. Dla integratorów jest to z kolei wycinek rynku, na którym mogą dodatkowo zarabiać na usługach własnych. Wideokonferencje tradycyjnie przemawiają do klientów szybką redukcją kosztów delegacji, poprawą komunikacji i współpracy w organizacjach rozproszonych geograficznie. Ich liczba obecnie bardzo szybko rośnie. Naszymi flagowymi produktami w tym zakresie są Polycom i Lifesize. W 2017 r. poszerzymy portfolio rozwiązań bezpieczeństwa. Będzie to konsekwencją zarówno podpisania nowych kontraktów, jak i dokonanych w 2016 r. akwizycji przez producentów, których dystrybuujemy. Nowe, atrakcyjne technologie zakupili m.in.: Fortinet – SIEM, Blue Coat – APT, Extreme Networks – WLAN. Z badań rynkowych wynika, że bezpieczeństwo IT wciąż będzie obszarem, dla którego najszybciej będą rosły budżety przedsiębiorstw i instytucji. 9

eseller News


ANALIZY

Marek Jaślan

Inteligentne auta, które same jeżdżą i parkują. Domowe systemy centralnego sterowania termostatem, który sam włącza ogrzewanie, gdy właściciel mieszkania nadjeżdża. To rozwiązania, które stają się na naszych oczach rzeczywistością. A wszystko to dzięki temu, że coraz więcej urządzeń jest podłączanych do Internetu, tworząc środowisko zwane Internetem rzeczy. Komunikacja między tymi urządzeniami ma też coraz większy wpływ na gospodarkę i biznes. Rynkowi eksperci nie mają wątpliwości, że prowadzi to do powstawania nowych, innowacyjnych modeli biznesowych – od podłączonych do sieci automatów do sprzedaży drobnych towarów poprzez podłączone do sieci samochody aż po mieszkania, domy i miasta. Duże ilości danych zebranych z urządzeń podłączonych do sieci można wykorzystać do podejmowania decyzji, by np. lepiej zrozumieć wymagania klientów i dużo szybciej wprowadzać zmiany w łańcuchu dostaw czy implementować innowacje. WIĘCEJ URZĄDZEŃ IOT NIŻ KOMÓREK Firma Ericsson w opublikowanym w czerwcu tego roku Ericsson Mobility Report stawia prognozę, że liczba urządzeń IoT (Internet rzeczy) może przewyższyć liczbę telefonów komórkowych już w 2018 r. i będzie to największa kategoria urządzeń podłączonych do Internetu. Według Ericssona w latach 2015-2021 liczba urządzeń IoT będzie wzrastać o 23 proc. rocznie, a za ten wzrost w największym stopniu będą odpowiadać komórkowe urządzenia IoT. W 2021 r. z łącznej liczby 28 mld urządzeń podłączonych do Internetu, 10

eseller News

Rozwój IoT przyspiesza ze względu na spadek cen urządzeń i opracowywanie nowych, innowacyjnych sposobów na ich wykorzystanie. 16 mld będzie należało do kategorii IoT. Liderem w zakresie wprowadzania nowych urządzeń IoT będzie Europa Zachodnia – liczba urządzeń na tym rynku wzrośnie do roku 2021 o 400 proc. Gwałtowny wzrost spowodowany jest przede wszystkim potrzebą spełnienia wymagań regulacyjnych dotyczących m.in. inteligentnych liczników energii oraz rosnącym zapotrzebowaniem

na auta podłączone do Internetu i wyposażone w system eCall (ogólnoeuropejski system szybkiego powiadamiania o wypadkach drogowych), który zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej ma być instalowany w autach od 2018 r. – Rozwój IoT przyspiesza ze względu na spadek cen urządzeń i opracowywanie nowych, innowacyjnych sposobów na ich wykorzystanie. Sieci 5G, których komercyjne wdrożenie planowane jest na 2020 r., będą oferować nowe możliwości, kluczowe dla rozwoju IoT, np. możliwość podłączenia znacznie większej liczby urządzeń, niż jest to możliwe w sieciach obecnej generacji – uważa Rima Qureshi, senior vice president & chief strategy officer w Ericssonie. Firma doradcza EY w opublikowanym w ubiegłym roku raporcie podkreśla, że według szacunków branżowych, wymiana danych bezpośrednio między urządzeniami (M2M) do 2020 r. będzie generowała około 900 mld dol. przychodów. Internet rzeczy będzie miał przełożenie na technologie w różnych branżach, takich jak: edukacja, sektor finansowy, sprzedaż, komunikacja, transport, opieka zdrowotna etc. W przyszłości może on dostarczać danych nie


ANALIZY tylko obejmujących dotychczasową historię chorobową pacjenta, ale przewidywać także potencjalne choroby, jakie mogą mu zagrażać. Internet rzeczy przełoży się także na bezpieczniejsze i bardziej efektywne systemy automatyki przemysłowej, które pozwolą na zmniejszenie zużycia energii czy poprawę bezpieczeństwa. RYNEK SZYBKO ROŚNIE TAKŻE W POLSCE Potencjał Internetu rzeczy dostrzegają też polskie firmy teleinformatyczne. I tak np. kilka miesięcy temu Comarch ogłosił, że nawiązał partnerstwo technologiczne z Nokią w obszarze komunikacji Machine-to-Machine i Internetu rzeczy. Firmy rozpoczęły współpracę na polu platform M2M i IoT do zarządzania łącznością oraz usług powiązanych z aplikacjami dla kluczowych branż. Wspólne rozwiązania mają ułatwiać wprowadzenie oferty M2M i IoT dla branż wertykalnych: motoryzacyjnej, elektroniki użytkowej, FMCG, energii i mediów, finansów i bankowości, opieki zdrowotnej, produkcji, usług publicznych, bezpieczeństwa, a także transportu i logistyki.

Firma konsultingowa PwC oszacowała w tym roku wartość rynku Internetu rzeczy i M2M na około 800 mln zł. Przy czym sumuje ona tu wydatki na karty SIM w zastosowaniach M2M, jak i związane z tym usługi informatyczne – a na operatorów telefonii mobilnej przypada z tego około 10 proc. Szacuje się, że obecnie na polskim rynku aktywnych jest około 2,5 mln kart SIM do zastosowań M2M. Najczęstsze zastosowania M2M obejmują usługi związane z bezpieczeństwem fizycznym, medycyną bądź ratownictwem medycznym, a także sterowaniem procesami przemysłowymi lub biznesowymi. Popyt na usługi M2M widać również w miastach i gminach, które je wdrażają, by poprawić efektywność i ograniczyć wydatki. Według szacunków ekspertów wartość rynku M2M w Polsce może rosnąć w tempie 20-25 proc. rocznie. PwC szacuje, że w 2021 roku przekroczy ona 2 mld zł, by rok później osiągnąć barierę 2,5 mld zł DOBRE PROGNOZY MIMO PEWNYCH BARIER Również ogólnoświatowe szacunki wskazują na rosnące znaczenie M2M w gospo-

I

Andrzej Kik, Dyrektor ds. handlowych Region Dolny Śląsk i Opolskie, GRENKELEASING

nternet Rzeczy to bez wątpienia trend przynoszący mnóstwo biznesowych szans dla pomysłowych przedsiębiorców. Otwiera on rynki i nisze, o których jeszcze przed chwilą nie mieliśmy pojęcia. Polacy znani są ze swojej kreatywności i innowacyjności, więc jestem pewien, że będziemy mieli co najmniej kilka polskich firm wśród biznesowych gwiazd, które rozwinęły się dzięki Internet of Things. Najważniejszy jest dobry pomysł, część operacyjną projektu trzeba już tylko zorganizować. Na pewno, jeśli chodzi o nowoczesne komputery i sprzęt IT, warto pomyśleć o finansowaniu za pomocą leasingu. Dzięki temu przedsiębiorca unika minusów związanych z zakupem na własność – konieczności wydania jednorazowo dużej kwoty oraz spadku wartości sprzętu, co w przypadku komputerów i urządzeń IT następuje bardzo szybko. A przecież firma właściwie nie tyle potrzebuje samego sprzętu, co możliwości korzystania z niego. Dzięki leasingowi może więc go używać, tak jak by była właścicielem, a płaci za to tylko stałą, niską ratę leasingową. Tymczasem sprzęt już przynosi zyski, więc pracuje na siebie.

darce. Tempo rocznego wzrostu kart SIM w zastosowaniach M2M w minionych latach wynosiło od 28 proc. do blisko 40 proc. Szacuje się, że do końca drugiej dekady XXI wieku transfer danych M2M na świecie przekroczy 4 petabajty (1 petabajt = 1000 terabajtów.). Decydujące znaczenie dla rozkwitu technologii M2M będzie mieć dostępność infrastruktury szerokopasmowej, takiej jak sieci LTE/4G, a w przyszłości 5G. Z drugiej strony, oczywiście istnieją też pewne bariery utrudniające wdrażanie rozwiązań w tej technologii, takie jak: brak kompleksowych ofert wielobranżowych, problemy z zarządzaniem, bezpieczeństwem i obsługą wielkich zbiorów danych czy brak specjalistycznej wiedzy. Niektórzy rolę Internetu dla rozwoju biznesu porównują do roli elektryczności w ubiegłych stuleciach. Z jednej strony sprawił on, że powstały zupełnie nowe branże, a inne mogły się dzięki niemu o wiele szybciej rozwijać. Z drugiej strony, konsekwencją tych zmian był też upadek przedsiębiorstw, czy wręcz całych branż, które nie odnalazły się w nowych realiach. Generalnie jednak bilans był zdecydowanie na plus. n

Brak konieczności wydawania firmowej gotówki to ogromna zaleta tej formy finansowania. Ważne są też korzyści podatkowe. W leasingu operacyjnym, który jest najpopularniejszą formą leasingu, raty i inne opłaty związane bezpośrednio z leasingiem (np. ubezpieczenie sprzętu) w całości stanowią koszt uzyskania przychodu. Księgowość firmy nie musi więc zajmować się rozliczaniem amortyzacji sprzętu, bo jest to obowiązek firmy leasingowej, która pozostaje jego właścicielem przez okres umowy leasingu. Leasing jest też często bardziej dostępny niż np. kredyt, a wymagania leasingodawcy wobec kondycji firmy są zazwyczaj łagodniejsze niż w przypadku banku. Zdecydowanie prostsze są też formalności – czasem na załatwienie wszystkiego wystarcza nawet 1 dzień. Leasing jest więc dobrym sposobem, aby szybko zainwestować w rozwój technologiczny firmy bez angażowania własnych środków. Przez co, jest doskonałym wsparciem dla rozwoju nowoczesnego biznesu, który wykorzystuje przyszłościowe, technologiczne trendy – takie jak Internet Rzeczy. n 11

eseller News


ROZMOWA NUMERU Robert Drabik (z lewej) i Mikołaj Olszewski, założyciele Grupy ROMI

Zdjęcia: Mariusz Szachowski

Grupa ROMI – droga do sukcesu O długiej drodze od małej firmy projektowej do poważnego dystrybutora z wartością dodaną, ofercie i planach rozwoju Grupy ROMI, z jej założycielami – Robertem Drabikiem i Mikołajem Olszewskim – rozmawia Bohdan Szafrański. Jaka jest dziś strategia firmy? Jak układa się współpraca z  partnerami i  jak pozycjonujecie się na rynku jako VAD? Mikołaj Olszewski: Strategią Grupy ROMI jest kompleksowe dostarczanie pasywnych rozwiązań dla branży IT. Naszymi filarami są: dystrybucja, sprzedaż projektowa oraz usługi serwisowe. Na tych trzech filarach opieramy strategię rozwoju firmy. Od początku naszej działalności skupialiśmy się na kompleksowych dostawach zasilania gwarantowanego średniej i dużej mocy (UPS-y i agregaty prądotwórcze). Aby uzyskać dobre zaplecze i wsparcie dla realizacji projektów, zdecydowaliśmy się na otworzenie działu serwisu i zakup hurtowni elektrycznej od warszawskiego Elektromontażu. Od 2006 r. jesteśmy autoryzowanym dystry12

eseller News

Strategią Grupy ROMI jest kompleksowe dostarczanie pasywnych rozwiązań dla branży IT, a naszymi filarami są: dystrybucja, sprzedaż projektowa oraz usługi serwisowe.

butorem handlowo-serwisowym General Electric w zakresie systemów zasilania gwarantowanego UPS oraz partnerem GE na poziomie klimatyzacji i osprzętu elektrycznego. Poszerzając portfolio UPS-ów 3-fazowych, podpisaliśmy wyłączną umowę dystrybucyjną z włoską firmą Gtec Europe, jednocześnie otwierając przedstawicielstwo tej marki w Polsce jako GTEC Polska. Wychodząc naprzeciw potrzebom naszych partnerów, rozpoczęliśmy produkcję własnych UPS-ów marki GT. Kontynuując strategie naszej firmy w 2013 r., podjęliśmy decyzję o rozszerzeniu oferty o nowych producentów. Podpisaliśmy umowy dystrybucyjne z Aten International, Telegaertner, Toten oraz Dymo, dzięki czemu oferujemy kompleksowe rozwiązania dla Data Center.


ROZMOWA NUMERU Od początku działalności firmy wspieramy naszych partnerów od etapu koncepcji aż do momentu wdrożenia rozwiązania, kończąc na wsparciu posprzedażowym. Dzięki takiemu modelowi sprzedaży, pozycjonujemy się jako silny niszowy dystrybutor z wartością dodaną. Skąd pomysł na własną markę? Robert Drabik: Zauważyliśmy pewną lukę w naszej ofercie. Zdecydowanie brakowało nam UPS-ów jednofazowych o bardzo dobrej jakości i w atrakcyjnej cenie. Jako producent jesteśmy w stanie zagwarantować wysoką dostępność oraz bardzo szybkie wsparcie serwisowe.

struktury dla Data Center. Zabezpieczenia zasilania: UPS-y, klimatyzację, dostarczamy agregaty, rozdzielnice elektryczne, szafy, okablowanie strukturalne, gaszenie gazem. Możemy również zaproponować klientowi rozwiązania zimnego tunelu dla serwerowni. Można powiedzieć, że dostarczamy pasywną stronę mocy. Wspieramy naszych partnerów od etapu koncepcji, przez projekt, wykonanie i uruchomienie. Przekazując naszym partnerom przygotowaną, kompletną infrastrukturę, otrzymują oni gotowe rozwiązanie do instalacji urządzeń aktywnych. W 2016 r. zaowocowało to wykonaniem ponad 10 takich kompleksowo przygotowanych obiektów Data Center o wartości łącznej około 7 mln zł.

muszą zarabiać. Promujemy ich i wiemy, że do nas wrócą. Dobrą referencją jest wieloletnia współpraca z firmą Jeronimo Martins. Jesteśmy stałym dostawcą agregatów prądotwórczych do centrów dystrybucyjnych „Biedronki”. Do dnia dzisiejszego zainstalowaliśmy agregaty o łącznej mocy 30 megawatów. Dzięki spójnej polityce cenowej, bardzo dobrze układa się nam współpraca zarówno z dużymi dystrybutorami takimi jak AB, Action i Veracomp, jak i z resellerami. RD: Nasz dział sprzedaży usług serwisowych bardzo dobrze radzi sobie na tym polu, mamy podpisane długoletnie umowy serwisowe z takimi firmami jak: T-Mobile, International Paper, Krajowy Rejestr Długów, Ministerstwo Finansów, 3M, Krajowe Biuro

Jesteśmy dystrybutorem niszowym – jeżeli chodzi o ilość marek, natomiast w wąskiej specjalizacji oferujemy bardzo szeroki wybór produktów. MO: To odpowiedź na potrzeby rynku. Chcieliśmy, by nasz produkt spełniał oczekiwania większości klientów, by był uniwersalny i byśmy mogli zaoferować go w atrakcyjnej cenie. To się udało dzięki naszemu prawie dwudziestoletniemu doświadczeniu w sprzedaży UPS-ów. W ciągu ostatnich dwóch lat wygraliśmy z naszymi partnerami kilka dużych przetargów, m.in. dla obecnego Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na dostarczenie 2,5 tys. sztuk UPS-ów. Dostarczyliśmy też ponad 1000 małych UPS-ów dla PKP oraz ponad 315 wraz z obsługą serwisową dla ARiMR (Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa). W zeszłym roku sprzedaliśmy pod marką własną 8 tys. urządzeń UPS. To nie koniec działań z marką GT – wprowadziliśmy do oferty serię okablowania strukturalnego i szaf teleinformatycznych 19” pod marką GT z linii Networks. Jak się pozycjonujecie, jeśli chodzi o wyposażenie Data Center? RD: Mamy w swoim portfolio wszystko, co jest potrzebne do budowy pasywnej infra-

Mikołaj Olszewski, współzałożyciel Grupy ROMI

Jak układa się współpraca z partnerami? Kogo sami zatrudniacie i  z  jakimi kompetencjami? MO: Świetnie (uśmiech). Stawiamy na relacje międzyludzkie, wierzymy, że biznes tworzą ludzie. Bardzo ważną dla nas wartością jest lojalność zarówno wobec klienta, jak i pracowników. Naszym założeniem jest to, że zarówno nasza firma, jak i nasi partnerzy

Wyborcze i Adgar Plaza. Jesteśmy stałym podwykonawcą usług serwisowych dla firm facility management takich jak Sodexo. Które linie produktowe są dla Was najważniejsze? MO: Wszystkie (uśmiech). Jesteśmy dystrybutorem niszowym – jeżeli chodzi o ilość marek, natomiast w wąskiej specjalizacji ofe13

eseller News


ROZMOWA NUMERU rujemy bardzo szeroki wybór produktów. Ponad 300 modeli szaf 19” dostępnych od ręki, akcesoria i wyposażenie. Bardzo ważnym partnerem dla nas jest firma Telegartner, której jesteśmy wyłącznym dystrybutorem w Polsce – a jest to marka z 70-letnią tradycją na świecie. Jeżeli chodzi o systemy UPS, to zawsze kładziemy nacisk na uniwersalność i wysoką dostępność, czyli przede wszystkim UPS-y – małe i średnie, głównie do 40 kVA w wielu konfiguracjach. Naszą mocną stroną w segmencie UPS-ów jest świetny produkt, w dobrej cenie, spełniający większość specyfikacji przetargowych.

Podpisujecie nowe umowy dystrybucyjne. Co nowego pojawi się w Waszej ofercie? MO: Obecnie nie planujemy podpisywania umów z nowymi dystrybutorami. Chcemy umacniać naszą obecność u dotychczasowych dystrybutorów. Chcemy skupić się na rozwoju sprzedaży naszych produktów. Jednym z takich działań jest wprowadzenie do stałej oferty UPS-ów 3-fazowych dostępnych z magazynu firmy AB. RD: Naszym celem jest umacnianie się jako dystrybutora, dlatego również pod

Robert Drabik, współzałożyciel Grupy ROMI

Na początku sierpnia ub.r. otworzyliście swój oddział w Lublinie. RD: Tak, 1 sierpnia 2016 r. jako Grupa ROMI otworzyliśmy filię na Lubelszczyźnie, aby wzmocnić swoją obecność na wschodzie Polski. Dodatkowo na początku 2017 r. otwieramy oddział we Wrocławiu.

Stawiamy na relacje międzyludzkie, wierzymy, że biznes tworzą ludzie. Bardzo ważną dla nas wartością jest lojalność zarówno wobec klienta, jak i pracowników. Jakie cele postawiliście przed tym nowym oddziałem? RD: Lubelski, jak i wrocławski oddział będą kontynuować politykę sprzedażową Grupy ROMI, oferując doradztwo techniczno-handlowe. Główny obszar działań skupi się na rozwiązaniach teleinformatycznych oraz sprzedaży projektowej. Oddział wrocławski będzie również lokalnym wsparciem dla dystrybutora AB.

RD: Nie możemy zapomnieć o marce Aten, której dystrybutorem jesteśmy od 3 lat i mamy bardzo silną pozycję ze względu na doradztwo techniczne. Mamy też specjalistów z 20-letnim doświadczeniem w projektowaniu rozwiązań dla Data Center i rozwiązań dystrybucji mediów. To właśnie nasi specjaliści projektowali rozwiązania oparte na produktach Aten dla polskich wież kontroli lotów. 14

eseller News

koniec 2016 r. podpisaliśmy umową na wyłączność z turecką firmą Mirsan Industry produkującą szafy serwerowe i teleinformatyczne. Jako jedyni w Polsce mamy unikalny produkt – szafę serwerową o nośności ponad 2 tony. Udało się nam dostarczyć kilkadziesiąt tych szaf pod koniec roku na bardzo ciekawe inwestycje, m.in. szafy o wysokości 51U do serwerowni w Warszawie.

Jakie są cele i plany Grupy ROMI na najbliższe lata? MO/RD : Od 2004 r. firma notuje stałe wzrosty. W najbliższych latach chcemy się skoncentrować na rozwoju obecnych marek na rynku polskim, jak i zagranicznym. Dodatkowo wdrażamy system B2B dla partnerów, co również pomoże nam przy zwiększaniu sprzedaży. Pracując nad wartością dodaną, planujemy uruchomienie cyklicznych szkoleń dla partnerów z różnych dziedzin, od okablowania strukturalnego po szkolenia z cyklu Data Center, również w tym roku planujemy oddać w ręce klientów kilka serwisów tematycznych www dotyczących naszych produktów. Mamy pewność, że nasze działania pozwolą na zwiększenie udziału naszych produktów na rynku i staną się jeszcze bardziej atrakcyjne dla partnerów. n


BIZNES

IT wciąż w powijakach Barbara Mejssner

W Polsce leasing IT ciągle nie może pokonać progu magicznych 2 procent. Dla rozwoju tego rynku ważna jest świadomość istnienia tego typu rozwiązań. Warto więc, by resellerzy zadbali o rozpowszechnianie wiedzy na temat leasingu sprzętu i oprogramowania, bo jest on dobrym sposobem na zwiększenie ich zysków.

W

tym roku, jak podaje Związek Polskiego Leasingu, branża leasingowa w Polsce (do III kwartału 2016 r.) sfinansowała ruchomości i nieruchomości za sumę 42 mld zł, to wzrost o 17 proc. w stosunku do 2015 r. Leasing IT wynosił jednak jedynie 1,25 proc. (w ubiegłym roku było to 1,46 proc.), co stanowi kwotę 517 mln zł. Realny wynik może nieco odbiegać od danych ZLP, gdyż część rynku jest obsługiwana bezpośrednio przed producentów oraz dużych dystrybutorów, którzy mają usługi leasingowe w swojej ofercie, jednak i w takim wypadku nie byłyby to raczej różnice znaczące dla struktury rynku. Jak widać, mimo upływu lat popularność leasingu IT wśród polskich przedsiębiorstw wzrasta niezwykle powoli. Trudno powiedzieć jednoznacznie, co jest tego powodem: wydaje się, że głównie mała wiedza o istnieniu takich rozwiązań (zazwyczaj w tym kontekście myśli się głównie o pojazdach i maszynach)

oraz przekonanie o wyższości posiadania, a nie wypożyczania urządzeń (leasing operacyjny).

Leasing daje szansę inwestowania i modernizowania IT bez konieczności angażowania środków finansowych. Choć w Europie 14 proc. rozwiązań IT kupowanych jest w leasingu, to, jak podaje raport Orange Insights, 99 proc. polskich przedsiębiorstw finansuje nadal swo-

ją informatyzację ze środków własnych (w tym z kredytów). Dziwi to tym bardziej, iż, jak wynika z badania „HP dla biznesu” z 2015 r., jedynie 37 proc. ankietowanych uważa, że ich firmy są zaawansowane technologicznie, a 25 proc. za główną przeszkodę w rozwoju innowacyjności swojego przedsiębiorstwa uznaje brak funduszy na rozwój. Mimo to firmy bardzo rzadko sięgają po takie narzędzie jak leasing, chociaż po pierwsze – znacznie łatwiej jest kupić sprzęt w leasingu niż uzyskać bankowy kredyt, a po drugie – można dzięki niemu nabyć nowoczesne rozwiązania, które inaczej byłyby nieosiągalne, a które pozwolą budować innowacyjny biznes. CO DAJE LEASING I CO MOŻNA LEASINGOWAĆ Leasing IT jest wybierany przez firmy głównie ze względu na możliwość racjonalizacji wydatków na nowe technologie. Daje szansę inwestowania i modernizo15

eseller News


BIZNES komputery, notebooki, serwery, drukarki, kopiarki, urządzenia wielofunkcyjne, skanery, projektory, urządzenia telewizyjne i radiotechniczne, aparaty cyfrowe, kasy fiskalne, UPS-y, centrale telefoniczne, serwery telekomunikacyjne oraz sprzęt sieciowy. Zainteresowany przedsiębiorca może skorzystać z leasingu systemów informatycznych takich jak: ERP, CRM, BI, oprogramowania CAD/CAM czy innych aplikacji.

Adam Linkiewicz, Menadżer ds. Rozwoju Rynków w EFL Świadomość przedsiębiorców, że leasingiem można również sfinansować sprzęt IT, oprogramowanie, notebooka czy serwer telekomunikacyjny wciąż stanowi dużą innowację. Jeszcze gorzej wygląda wiedza na temat finansowania dóbr niematerialnych, jakimi są licencje czy oprogramowanie. Natomiast możliwości są praktycznie nieograniczone. Powodem, dlaczego rynek leasingu sprzętu IT wciąż w Polsce raczkuje jest również fakt, że duzi dostawcy z segmentu IT posiadają wyspecjalizowane firmy udzielające finansowania na zakup własnych produktów (firmy captive), niezrzeszone w ZPL, które nie raportują do ZPL. W mojej ocenie potencjał rynku leasingu IT jest w Polsce bardzo duży, a szczególnie w kontekście środków z Unii Europejskiej. Programy wdrażane z nowej perspektywy 2014-2020 mają na celu przede wszystkim unowocześnić polską gospodarkę i wzmocnić jej innowacyjność. Dlatego spodziewamy się, że w 2017 r. segment leasingu IT odnotuje wreszcie dwucyfrowy wzrost. wania IT bez konieczności angażowania środków finansowych. Aby zakupić sprzęt w leasingu, nie jest potrzebny wkład własny, więc można przeprowadzić inwestycję bez naruszania kapitału firmowego, czyli bez obaw o płynność finansową. Praktycznie każdy producent przewiduje możliwość leasingu swoich produktów. Zwykle nie ma ograniczeń co do modeli sprzętu czy wersji oprogramowania, przy czym często pojawiają się kampanie z promocyjnymi ratami leasingowymi wybranych modeli, sezonowe akcje typu zero procent kosztów. Za pośrednictwem leasingu IT przedsiębiorcy mogą uzyskać finansowanie na: 16

eseller News

Leasing sprzętu i oprogramowania może być dobrym sposobem na zwiększenie zysku firm resellerskich. – Najczęściej z leasingu IT korzystają najmniejsze podmioty. Wśród klientów EFL niemal połowę stanowią mikroprzedsiębiorstwa, a co trzeci to firma zatrudniająca od 10 do 49 pracowników. Tylko 20 proc. klientów leasingujących sprzęt IT to firmy średnie i duże – mówi Adam Linkiewicz, menadżer do spraw Rozwoju Rynków w EFL. Wartość umowy leasingowej dotyczącej rozwiązań IT jest zależna od przedmiotu finansowania. Inną wartość generuje Data Center dla dużej firmy, inną pojedynczy serwer dla klienta MŚP. Według danych EFL średnia rynkowa wartość transakcji na koniec 2015 r. wynosiła ok. 45 tys. zł. Do wartości początkowej umowy można również wliczyć instalację i przystosowanie oprogramowania do potrzeb użytkowania. OPERACYJNY CZY FINANSOWY Podejmując decyzję o skorzystaniu z leasingu, firma musi określić, czy chce skorzystać z leasingu finansowego czy operacyjnego. W leasingu finansowym na końcu okresu leasingu klient wykupuje sprzęt/oprogramowanie za określoną kwotę, np. hipotetyczną wartość netto (Full Pay Out) lub uczciwą wartość rynkową (Fair Market Value). W leasingu operacyjnym klient może wykupić użytkowany

Sylwia Kaczmarek, Zastępca Dyrektora Handlowego na Polskę w GRENKE W Polsce sprzęt IT stanowi wartościowo ok. 1,4 proc. całego rynku leasingowego, ale trzeba pamiętać, że w przypadku komputerów i urządzeń mamy do czynienia z wielokrotnie niższymi kwotami jednostkowo niż przy finansowaniu nieruchomości, linii produkcyjnych czy nawet samochodów. Niemniej jednak, będąc częścią światowego koncernu, znamy sytuację w innych europejskich krajach i trzeba przyznać, że tam leasingowanie sprzętu IT jest dużo popularniejsze, a udział w całości rynku sięga nawet kilkunastu procent. Niestety inwestowanie w ogóle w środki trwałe, nowe technologie w Polsce nie jest na takim poziomie jak w większości innych krajów UE. W szczególności firmy mikro i małe inwestują jeszcze zbyt mało. Oznacza to jasno, że w Polsce mamy jeszcze dużą przestrzeń do rozwoju – i to zarówno pod względem informatyzacji firm, jak również finansowania tych inwestycji poprzez leasing. Z pewnością jest jeszcze sporo do zrobienia w tej dziedzinie i jeśli warunki gospodarcze będą sprzyjać przedsiębiorcom do większego inwestowania, można się spodziewać, że czeka nas wzrost w tej niszy. dotychczas sprzęt, ale może też przedłużyć umowę użytkowania na cały zakres sprzętu bądź tylko jego część lub oddać wszystko i zamówić nowe urządzenia. Całkowity koszt użytkowania sprzętu jest wysoki, ponieważ 80 proc. tej kwoty jest ukryte w kosztach operacyjnych wynikających z cyklu życia produktów IT, a jedynie 20 proc. to nakłady kapitałowe. Mimo to większość firm decyduje się na zakup sprzętu po zakończeniu umowy leasingowej, choć kupując sprzęt po okresie leasingu biorą na siebie szereg zobowią-


BIZNES zań takich jak wzrost kosztów bieżącego utrzymania, a na koniec obowiązek zadbania o utylizację. Leasing operacyjny choć mniej „modny” wydaje się z wielu względów opcją korzystniejszą. Raty przy leasingu operacyjnym są stałe i stanowią 100 proc. kosztów uzyskania przychodu (w przypadku kredytu do kosztów zaliczane są jedynie odsetki, reszta rozliczana jest według zasad amortyzacji). Dodatkowo przedsiębiorca ma możliwość odliczenia podatku VAT od rat leasingowych. Trzeba pamiętać o tym, że proces „starzenia się” urządzeń IT wynosi 2 do 3 lat. Wymiana urządzeń zamiast ich wykupu pozwala więc nie tylko zachować stały poziom technologicznej innowacyjności, ale także zwalnia firmy z konieczności utylizacji wycofanego z użytku sprzętu. Przed zakończeniem umowy, klient podejmuje decyzję, co dalej zrobić ze sprzętem – ma bowiem do wyboru aż trzy warianty. Może wykupić sprzęt za jego aktualną wartość rynkową – choć nie jest to wymóg jak w przypadku leasingu finansowego, a jedynie uprawnienie. Może także przedłużyć umowę użytkowania na cały zakres sprzętu bądź tylko jego część lub oddać wszystko i zamówić nowe urządzenia. Warto podkreślić, że klient ma możliwość podjęcia decyzji co do każdej jednostki sprzętu. Obie formy leasingu mają swoje zalety, dlatego porównując korzyści wynikające z wyboru danego rodzaju finansowania, przedsiębiorca powinien wziąć pod uwagę specyfikę prowadzonej przez siebie działalności oraz to, jakie urządzenia są przedmiotem inwestycji. CO OZNACZA DLA RESELLERA MOŻLIWOŚĆ LEASINGU IT Leasing sprzętu i oprogramowania może być dobrym sposobem na zwiększenie zysku firm resellerskich, ponieważ dzięki niemu zakup rozwiązania nie stanowi wielkiego problemu finansowego, aktualizacje i wdrożenia można z góry zaplanować, na bieżąco analizując potrzeby i dostępne rozwiązania. Dla producentów oraz resellerów leasing stanowi bardzo przydatne narzędzie nie tylko do uregulowania zarobku w czasie, ale też do zarządzania rozwiązaniami technologicznymi i wnoszenia wartości w relację z klientem. Nie oferując usługi leasingu jako formy finansowania zakupów, pozbawiają się dodatkowej możliwości generującej wzrost przychodów. n

STRUKTURA LEASINGU RUCHOMOŚCI (W %) III kw. 2015

III kw. 2016

Pojazdy

63,81

70,73

Maszyny i urządzenia

32,69

25,67

IT

1,46

1,25

Samoloty, statki, kolej

1,33

1,72

Inne

0,72

0,64 źródło: Związek Polskiego Leasingu

LEASING: FINANSOWANIE RYNKU PO III KWARTALE 2016 (WARTOŚĆ NETTO W MLN ZŁ) I -X 2016 r. Pojazdy (ogółem)

28 380

Maszyny i urządzenia

10 661

IT

517

Samoloty, statki i kolek

713

inne

267 źródło: Związek Polskiego Leasingu

KOSZTY UZYSKANIA PRZYCHODU W LEASINGU Koszty uzyskania przychodu Leasing operacyjny

Leasing finansowy

Opłata wstępna

Odpisy amortyzacyjne

Rata leasingowa (część kapitałowa i odsetki)

Część odsetkowa raty leasingowej

Koszty użytkowania przedmiotu

Koszty użytkowania przedmiotu źródło: Spółki Leasingowe BZ WBK

17

eseller News


BIZNES

OUTSOURCING

– narzędzie informatyzacji i przewagi konkurencyjnej Barbara Mejssner

Outsourcing jest nie tylko sposobem na obniżenie kosztów prowadzenia działalności, ale coraz częściej, zwłaszcza w przypadku mniejszych firm, szansą na korzystanie z nowoczesnych technologii.

G

dyby szukać motta dla usług outsourcingu pasowała by tu idealnie wypowiedź Henry’ego Forda, założyciela Ford Motor Company, który powiedział: – Jeśli jest coś, czego nie potrafimy zrobić wydajniej, taniej i lepiej niż konkurenci, nie ma sensu byśmy to robili i powinniśmy zatrudnić do wykonania tej pracy kogoś, kto zrobi to lepiej niż my. Taka jest właśnie idea outsourcingu, który polega na przeniesieniu całości lub części usług, zadań i funkcji niezwiązanych z podstawową działalnością przedsiębiorstwa, do realizacji przez zewnętrzny, wyspecjalizowany podmiot. Coraz częściej firmy decydują się na oddanie pewnych działań stronie trzeciej. Są dwa główne tego powody – dostęp do wysokiej klasy specjalistów oraz możliwość optymalizacji kosztów.

18

eseller News

Dla małych czy średnich firm podstawową korzyścią z outsourcingu IT jest niska bariera wejścia. Jak pokazuje badanie zrealizowane przez ICAN Research na zlecenie Orange Polska w 2015 r., większość (63 proc.) dużych firm i korporacji twierdzi, że outsourcing IT pozwala im budować przewagę konkurencyjną, a prawie połowa (45 proc.) uważa, że outsourcing IT wzmacnia efektywność biznesu. Aż 47 proc. badanych korzysta

z modelu outsourcingu w informatyzacji swoich przedsiębiorstw. Korporacje i duże firmy w zdecydowanej większości korzystają z wdrażania i utrzymania systemów informatycznych (85 proc.). Następne w kolejności jest rozwijanie systemów informatycznych (69 proc.) oraz serwis sprzętu (46 proc.). Co do usług, z których w przyszłości respondenci zamierzają korzystać, na pierwsze miejsce nieznacznie wybija się rozwijanie systemów informatycznych (31 proc.), 29 proc. zamierza inwestować w konsulting w zakresie wykorzystania IT w biznesie, a 28 proc. planuje wdrażanie i utrzymanie systemów informatycznych. Badania przeprowadzone przez BCC pokazują, że w perspektywie trzech najbliższych lat aż 1/3 polskich firm rozważa wprowadzenie outsourcingu części lub całości usług IT.


BIZNES

POWODY DLA KTÓRYCH FIRMY DECYDUJĄ SIĘ NA OUTSOURCING IT • cięcie kosztów – 59 proc. • skupienie się na podstawowym biznesie – 57 proc. • rozwiązanie problemów z wydajnością – 47 proc. • wyższa jakość obsługi – 31 proc. • potrzeby biznesowe – 28 proc. • dostęp do kapitału intelektualnego – 28 proc. • zarządzanie otoczeniem biznesowym – 17 proc. • wspomaganie zmian transformacyjnych – 17 proc. źródło: ADSL

KOSZTY – CZYNNIK PODSTAWOWY Ciecie kosztów jest wymieniane przez wiele firm jako podstawowy czynnik skłaniający je do skorzystania z usług outsourcingu. Faktycznie jest wiele obszarów, gdzie outsourcing może być zdecydowanie tańszym rozwiązaniem niż utrzymywanie sprzętu czy usług u siebie. Spójrzmy chociażby na wyliczenia firmy Atman: budowa oraz utrzymanie nowego centrum danych pochłania na przestrzeni dziesięciu lat ponad 85 mln zł. Nieco tańsze jest stworzenie serwerowni w budynku biurowym, szacowane na nieco ponad 76 mln zł. Jeszcze tańsze byłoby dalsze użytkowanie dotychczasowej serwerowni, które wiązałoby się z wydatkami na poziomie 58 mln zł. Dla porównania, koszty kolokacji wyniosłyby niespełna 51 mln zł. To kilkanaście procent mniej w porównaniu z najtańszym wariantem użytkowania istniejącej infrastruktury i ponad 40 proc. z wariantem najdroższym, czyli budową nowego obiektu.

Michał Czeredys, Prezes Zarządu Arcus SA Outsourcing IT jest przeznaczony dla różnego rodzaju firm: od najmniejszych, które za kilkadziesiąt złotych rocznie wykupują podstawowy hosting dla swojej strony www (co jest już formą outsourcingu, bo firma nie uruchamia własnego serwera) poprzez wieloletnie kontrakty outsourcingowe o wartości Korzyści z outsourcingu nie kończą się na optymalizacji. Do najważniejszych zalet biznesowych zalicza się tu też możliwość skupienia się na podstawowej działalności, poprawę jakości usług IT oraz bezpieczeństwa danych, a także dostęp do najnowszych technologii i wiedzy, bez ponoszenia kosztów inwestycji, w tym rozwiązań, które ze względu na możliwości finansowe byłyby niedostępne dla firmy w tradycyjnym modelu.

FIRMY CZĘŚCIEJ KORZYSTAJĄ Z USŁUG OUTSOURCINGU OFEROWANYCH PRZEZ LOKALNYCH DOSTAWCÓW (DANE W %) Lokalny usługodawca

Usługodawca międzynarodowy

Austria

76

31

Czechy

73

28

Węgry

68

37

Polska

67

43

Rumunia

78

35

Słowacja

78

22

Turcja

62

22

średnia

72

34 źródło: ADSL

kilkudziesięciu milionów złotych dla dużych firm na zarządzanie rozbudowanymi systemami ERP, CRM, f-k, Business Intelligence, itp. Trudno jednoznacznie wskazać zasadę, jakie obszary IT firmy oddają w outsourcing. Jedynym zauważalnym trendem jest to, że z tej usługi chętnie korzystają przedsiębiorstwa o rozproszonej strukturze, czyli wielu oddziałach zlokalizowanych na terenie całego kraju, jak np. placówki bankowe, sklepy w galeriach handlowych, sieci restauracji czy kawiarni, stacje benzynowe. Dzięki sieci naszych oddziałów i partnerów na terenie całego kraju, zapewniamy wsparcie serwisowe i techniczne. Koszty budowy własnego zespołu serwisowego urządzeń drukujących wewnątrz firmy, obsługującego cały kraj, byłyby bardzo wysokie. W przypadku systemów informatycznych jak ERP czy CRM firmy poszukują przede wszystkim sprawdzonego partnera, który ma kompetencje w danym obszarze i zapewni obsługę na odpowiednio wysokim poziomie. Na outsourcing IT decydują się też firmy same działające w obszarze nowych technologii. Przeważnie koncentrują się na jakimś konkretnym obszarze i wolą współpracować ze specjalistami posiadającymi doświadczenie w innych obszarach. Dla małych czy średnich firm podstawową korzyścią z outsourcingu IT jest niska bariera wejścia. Kilkuosobowej firmy nie stać na zatrudnienie informatyka, ale już za kilkaset złotych miesięcznie może korzystać z usług specjalisty.

Outsourcing daje dostęp do wysokiej klasy specjalistów oraz możliwość optymalizacji kosztów. Z danych przedstawionych przez firmę Kapsch BusinessCom wynika, że zadowolenie z firm outsourcingowych jest duże, a 22 proc. badanych określa je jako „bardzo wysokie”, czasami w bardzo wąskim obszarze, np. bezpieczeństwo (certyfikaty, polityka backupowa). KLIENCI PRZYGLĄDAJĄ SIĘ OUTSOURCEROM Ze względu na szybki rozwój technologii i dostępność coraz to nowych rozwiązań obecnie wiele kontraktów jest renegocjowanych. Według danych ISG Index TPI odsetek renegocjacji we wszystkich 19

eseller News


BIZNES

Piotr Witczyński, Dyrektor Generalny Oracle Polska Debata na temat outsourcingu aplikacji ERP toczy się w Polsce już od dość dawna, jednak dopiero w ostatnich latach można zaobserwować zwiększone zainteresowanie potencjalnych klientów takimi usługami. Stało się tak dzięki ogromnemu postępowi technologii cloud computing i coraz większej popularności modelu korzystania z aplikacji, który nazywamy ERP SaaS. Chociaż firmy IT kierują taki model głównie do firm średnich i mniejszych, jak na razie największe zainteresowanie usługami SaaS obserwujemy w obszarze dużych korporacji. Jest to związane przede wszystkim z faktem, że duże przedsiębiorstwa są zwykle powiązane kapitałowo z właścicielami lub partnerami zachodnimi, gdzie taki model używania aplikacji biznesowych jest dużo bardziej rozpowszechniony. Systemy informatyczne warto oddać w outsourcing jednak z zastrzeżeniem, że usługodawca powinien zaoferować klientowi wymierną wartość dodaną: skrócenie czasu wdrożenia, lepszą jakość, wydajność czy wyższy poziom bezpieczeństwa danych.

20

eseller News

rodzajach umów outsourcingowych stale rośnie. W przypadku umów zawartych na 10 lat utrzymuje się na poziomie 33 proc. Klienci siadają do stołu negocjacyjnego, aby ponownie przemyśleć nowe możliwości, które oferuje im nowoczesna technologia oraz aby przygotować się lepiej do wymagań przyszłości. Outsourcing w czasach cyfrowej transformacji przestaje być jedynie lekarstwem na redukcję kosztów, ale staje się jednym z najważniejszych czynników, wpływających na biznes poprzez dostarczenie najnowocześniejszych rozwiązań. Aż 17 proc. firm uważa, że dzięki temu są w stanie sprostać zmianom transformacyjnym. Innowacyjność staje się zatem ważnym kryterium oceny potencjalnego dostawcy usług. Według badania Deloitte z 2016 r. aż 35 proc. respondentów jest zainteresowanych mierzeniem wartości innowacji swoich relacji outsourcingowych. Dlatego również korporacje globalne zaczynają coraz częściej tworzyć wewnętrzne komórki VMO (Vendors Management Office), których zadaniem jest stały nadzór relacji z dostawcami usług. n

Marta Barcicka, Kierownik Zespołu Zarządzania Personelem i HR, PKO BP Finat Outsourcing to dziś usługa dla niemal każdej firmy. Jedynym kryterium jest zapotrzebowanie na rozwiązania IT. Outsourcing kadr IT pozwala przedsiębiorcom optymalizować powierzchnię biurową, zaoszczędzić na wydatkach socjalnych i innych, związanych ze stałym zatrudnieniem. Dzięki outsourcingowi kadr IT małe firmy mogą skoncentrować się na swojej podstawowej działalności. W przypadku dużych firm body leasing jest doskonałym rozwiązaniem optymalizującym zarządzanie dostępnością zasobów w czasie okresowych rotacji pracowników (choroby, urlopy itp.), a zarazem może uzupełnić specjalistyczne kompetencje potrzebne do realizacji konkretnego projektu. W przypadku body leasingu outsourcuje się: testy manualne (testowanie sprzętu lub funkcjonalności aplikacji), testy whiteboxowe (analiza kodu przez konsultanta), analizy w zakresie tworzenia projektu IT (biznesowa, funkcjonalna, systemowa). Outsourcing IT obejmuje również project managerów, call centre, help desk, service desk.


TECHNOLOGIE

Klient z danych poskładany dzięki Big Data Marek Jaślan

Dziś wiele firm uzyskuje przewagę nad konkurencją w marketingu czy działalności operacyjnej, podejmując decyzje na podstawie informacji pozyskanych przez zastosowanie technologii Big Data. Takie narzędzia wykorzystywane są do analiz przy zaopatrywaniu sklepu w popularne artykuły i opierają się na tendencjach w czasie rzeczywistym, organizacji promocji w takim momencie, aby przyniosły jak najlepsze efekty oraz serwowaniu klientom odpowiednich produktów. 21

eseller News


TECHNOLOGIE

Łukasz Wiśniewski, menadżer procesów biznesowych, InsERT SA Big Data to kolejny krok w rozwoju technologii informacyjnych wspomagających podejmowanie decyzji w firmach. Kuszą rozwiązaniami niedostępnymi w tradycyjnych systemach BI, wymagają jednak nieco innego podejścia do zagadnień analityki biznesowej. Kluczowe pozostaje pytanie o bilans kosztów i korzyści wynikających z ich zastosowania. Dla małych i średnich firm atrakcyjniejsze w pozyskiwaniu wiedzy o klientach pozostać mogą tradycyjne systemy BI, analizujące dane operacyjne przedsiębiorstwa. Jednak wraz z rozwojem technologii chmurowych, umożliwiających poszerzenie zakresu wiedzy o klientach w oparciu o pozostawione przez nich w sieci „cyfrowe ślady”, popularność Big Data będzie rosnąć.

P

rzykładem może być firma Levi Strauss & Company, która w ramach pilotażowego programu w swoim flagowym sklepie zastosowała czujniki RFID. Pozwoliło jej to gromadzić ważne dane o stanie zapasów z prawie stuprocentową dokładnością i niemal w czasie rzeczywistym. Było to możliwe dzięki wykorzystaniu technologii obecnych w platformie Intel Retail Sensor Platform, które pozwalają śledzić ruch produktów wyposażonych w niewielkie czujniki RFID na drodze z magazynu do sklepu, a także ich przemieszczanie w samym sklepie. Dzięki zastosowaniu inteligentnego filtrowania danych oraz analizy danych w chmurze, można też było śledzić ruch klientów i lokalny popyt z poziomu sklepu lub centrali firmy. Uzyskane informacje okazały się bardzo przydatne. Obejmowały mapy ruchu i gromadzenia się klientów oraz materiały wideo, które pozwoliły le-

22

eseller News

piej zrozumieć działania składające się na kształtowanie się ścieżki zakupowej. Na podstawie analizy zgromadzonych w ten sposób danych podjęto decyzję o nowym rozplanowaniu powierzchni sklepowej, a także poprawiono obsługę klienta, dzięki wyposażeniu personelu w dokładniejsze informacje. Jednak i w Polsce coraz więcej firm, nie tylko z branży detalicznej, liczy, że swą efektywność działania poprawi dzięki narzędziom Big Data. Przykładem może być operator telekomunikacyjny Netia, który zapowiedział realizację programu „Digital Netia”, obejmujący wdrożenie nowoczesnego, zautomatyzowanego środowiska pracy w celu poprawy efektywności, automatyzacji procesów i jednocześnie optymalizacji kosztów oraz wprowadzenia automatycznej sprzedaży. Netia chce w nim m.in. aktywnie korzystać z analiz Big Data, obserwując zachowanie pojedynczego klienta, co – według zarządu – daje potencjał m.in. do stworzenia platformy do komunikacji dwustronnej. – Digitalizację uważamy za naturalne domknięcie procesu transformacji i nadbudowę do realizowanej modernizacji sieci. Spółka staje się organizacją marketingowo-sprzedażową, a to daje potencjał do budowania marży poprzez nowe produkty na podstawie analizy zachowania klientów. Chcemy wprowadzić zupełnie nowe usługi na bazie tradycyjnego dostarczania Internetu – przekonuje Tomasz Szopa, prezes Netii. INFORMATYCZNE ZAPLECZE Warunkiem prowadzenia skutecznej analizy danych jest zadbanie o szybki dostęp

Tomasz Przybyszewski, Big Data Business Development Manager w regionie Oracle RACE (Russia, Africa, Central & Eastern Europe) Dzięki udostępnieniu bardziej konkretnej i dogłębnej informacji o klientach, wielkie zbiory danych i analizy umożliwiają instytucjom finansowym zwiększenie ich roli w życiu klientów. Na przykład banki, które oferują aplikację mobilną do samoobsługowej analizy finansowej, w istotny sposób zmieniają charakter swoich relacji z klientami. do danych i wydajne ich przetwarzanie. To zadanie, któremu mogą sprostać jedynie najlepsze systemy analityczne Big Data, jak Apache Hadoop lub Spark. Do tego potrzebne zaś są komputery o mocy obliczeniowej umożliwiającej przetwarzanie w pamięci w czasie rzeczywistym gigantycznych ilości danych,


TECHNOLOGIE

Robert Paszkiewicz, Dyrektor Sprzedaży i Marketingu, OVH Sp. z o.o. Obecnie większość firm dostrzega potencjał, który tkwi w danych. Kluczem do sukcesu nie jest jedynie magazynowanie informacji, lecz umiejętne ich przetwarzanie i analizowanie. Ważne jest, aby wybrać rozwiązanie informatyczne dopasowane do profilu i rozmiaru organizacji. Nie każda firma potrzebuje od razu zaawansowanych systemów Business Intelligence. Wszystko zależy od ilości i tempa przyrostu danych. Na efektywny system analityczny składają się trzy, ściśle powiązane ze sobą elementy: właściwe dane, oprogramowanie klasy Business Intelligence pozwalające na ich analizę oraz odpowiednia moc obliczeniowa. Właśnie bezpieczne i skalowalne usługi cloud gwarantują możliwość nieprzerwanego zbierania, przetwarzania oraz prezentowania informacji. Dlatego też wybierając dostawcę infrastruktury w chmurze lub oprogramowania w modelu usługowym (SaaS) warto upewnić się, czy gwarantuje ono odpowiednią jakość (gwarancja SLA) oraz dostępność (HA). Ciągłość działania jest bowiem krytyczna w przypadku rozwiązań Business Intelligence. narzędzia pozwalające naukowcom opracować modele analityczne wykorzystujące techniki samouczenia się maszyn, które z kolei pozwalają wydobyć przydatną wiedzę z nieustrukturyzowanych danych, oraz platformy programistyczne pozwalające twórcom oprogramowania łatwo zastosować naukowe modele analizy danych w tworzonych aplikacjach. Firma Intel do takich operacji rekomenduje serwery oparte na 24-rdzeniowych, 48-wątkowych procesorach Intel Xeon E7 v4 współdziałających aż z 48 TB pamięci.

Pozwalają one przetwarzać i przechowywać gigantyczne ilości danych całkowicie w pamięci, a nie na twardym dysku – po to, by dostęp do nich był jak najszybszy, co z kolei jest warunkiem jak najszybszego podejmowania działań. Aby zapewnić twórcom aplikacji niezbędne narzędzia i platformę programistyczną, Intel stworzył Trusted Analytics Platform (TAP). To projekt o statusie open source (otwarte oprogramowanie), pozwalający naukowcom skupić się głównie na analizie danych, pozostawiając kodowanie w Javie programistom. Intel rozszerzył TAP o Gearpump – platformę programistyczną zwiększającą ogólne możliwości systemu (mniejsze opóźnienia, lepszy dostęp do danych itd.). Jako że zarówno Trusted Analytics Platform, jak i Gearpump to rozwiązania open source, społeczność naukowców i programistów zaangażowanych w ten projekt systematycznie rośnie. To owocuje ciągłym udoskonalaniem istniejących rozwiązań i opracowywaniem zupełnie nowych narzędzi. DOBIERANIE NARZĘDZI DO POTRZEB – Do analizowania danych Big Data chętnie stosowane są w firmach technologie Hadoop, które jednak same w sobie są dosyć skomplikowane w użyciu. Oracle udostępnił niedawno rozwiązanie, które w szczególnie łatwy sposób pozwala analizować i wyciągać wnioski z danych Big Data i stanowi wygodny w użyciu interfejs do Hadoop. Oracle Big Data Discovery jest jedną z najważniejszych innowacji Oracle w obszarze analiz danych Big Data – określana czasem jako „ludzka twarz Hadoop”, pozwala użytkownikom szybko i łatwo zrozumieć surowe dane i przekuć je na właściwe decyzje biznesowe za pomocą jednego produktu – mówi Tomasz Przybyszewski, Big Data Business Development Manager w regionie Oracle RACE (Russia, Africa, Central & Eastern Europe). Według niego oferowane w tym narzędziu możliwości wizualizacji i analizy, pozwalają każdemu na odkrywanie, eksplorację, przekształcanie i lepsze zrozumienie danych Big Data. Jako najważniejsze funkcje tego rozwiązania wymienia się: natychmiastowy wgląd do danych Big Data, intuicyjną eksploracja danych pozwalającą lepiej zrozumieć potencjał ukrytej informacji, łatwe filtrowanie danych, możliwość wykonania własnych transformacji ułatwiających proces przygotowania danych, intuicyjne przetwarzane informacji dla użytkownika o różnym poziomie zaawan-

Bartosz Charliński, Senior System Engineer, Dell EMC Już w XIX w. londyński lekarz John Snow w walce z epidemią cholery naniósł miejsca zachorowań na mapę miasta, co umożliwiło powiązanie ich z kilkoma miejskimi pompami wody. Obecnie analiza danych dotyczy problemów znacznie trudniejszych i bardziej skomplikowanych. Pojawiły się nowe, obfite źródła danych (jak serwisy społecznościowe, Internet rzeczy, dane wewnętrzne organizacji, itp.), a wiele firm upatruje w ich analizie sposobu zwiększenia konkurencyjności. Według wykonanego przez Dell badania GTAI (Global Technology Adoption Index), firmy, które aktywnie używają Big Data maję o 50 proc. większe wzrosty obrotów niż pozostałe organizacje. Z drugiej strony, koszt niezbędnej infrastruktury jest poważną barierą utrudniającą wejście w Big Data. Do eksploracji zbiorów Big Data potrzebne są nowe narzędzia (Data Lake), które umożliwią przechowywanie i analizę większych zbiorów danych, dostarczą analitykę do większej liczby użytkowników końcowych i skrócą czas potrzebny na wyciągnięcie wniosków. Są to rozwiązania skalowalne horyzontalnie zarówno w warstwie przechowywania danych, jak i obliczeniowej, w których wydajność i pojemność mogą być zwiększane poprzez dodawanie kolejnych węzłów. Przykładem takiej architektury w obszarze przetwarzania danych jest popularna platforma open source Hadoop oraz liczne projekty powiązane. Pomimo dostępności technologii, 44 proc. organizacji nie wie, jak podejść do Big Data, gdyż są to niezwykle złożone projekty. Dlatego Dell EMC oferuje kompleksowe rozwiązanie Analytics Insight Module (AIM), który zawiera wszystkie komponenty potrzebne zarówno administratorom, jak i użytkownikom końcowym.

23

eseller News


TECHNOLOGIE sowania, szybkie zrozumienie istniejących i nowych zależności w danych Big Data oraz łatwe współdzielenie rezultatów analizy z innymi użytkownikami. Małgorzata Maciągowska, konsultant systemów Business Intelligence w Comarchu, podkreśla natomiast, że firma w zależności od potrzeby biznesowej, czyli efektu, jaki jest oczekiwany po przeprowadzeniu analiz, oferuje klientom odpowiednie narzędzia i metody analizy danych. – Big Data związana jest z zaawansowaną analityką, która pozwala nie tylko na dostarczenie „standardowych” analiz, ale też na znalezienie odpowiedzi na konkretne pytania. Gdy klient zgłasza konkretną biznesową potrzebę, nasz zespół osób o profilu Data Scientist dobiera metody i narzędzia, które takiej odpowiedzi dostarczą. Przykładem może być indywidualizowanie oferty dla klientów detalicznych w programie lojalnościowym, dzięki analizie koszykowej, mechanizmom „Next Best Offer” czy silnikom rekomendacyjnym – mówi Małgorzata Maciągowska. Kilka miesięcy temu natomiast warszawska spółka Cloud Technologies pochwaliła się, że zakończyła właśnie prace rozwojowe nad nową generacją platformy zarządzania danymi (Data Management Platform), o nazwie OnAudience.com. Umożliwi ona firmie znaczące zwiększenie ilości i rozdzielczości przetwarzanych danych: z aktualnego poziomu 100 mln profili użytkowników (cookies), do nawet ponad 3 mld profili do końca tego roku. Tym samym warszawska firma stała się największą hurtownią Big Data w Europie oraz awansowała do grona największych hurtowni danych na całym świecie. – Zaprojektowana przez nas nowa generacja platformy do zbierania, przetwarzania i analizy danych, czyli OnAudience.com, potrafi uczyć się zachowań internautów. Do tej pory dziennie gromadziliśmy i przetwarzaliśmy ok. 5 terabajtów surowych

24

eseller News

Marcin Bielecki, Big Data @ Analytics Platforms Manager, IBM Analytics Poland & Baltics O analizie danych, a właściwie jej wykorzystaniu w biznesie, mówi się od bardzo dawna. W niektórych obszarach (jak np. banki czy telekomy) jest to już rzeczywistość od szeregu lat. Ale właśnie jesteśmy świadkami bardzo ważnego momentu – otóż analizą danych zaczynają zajmować się właściwie wszyscy. Według mnie przyczyny tego są zasadniczo dwie. Po pierwsze – niezależnie od branży – konkurencja jest tak duża, że bez wnikliwej (i często zaawansowanej) analizy danych po prostu niemożliwe jest utrzymanie pozycji konkurencyjnej. Moim ulubionym przykładem z ostatnich danych, ale już teraz mamy do czynienia z wielokrotnie większymi wolumenami. W efekcie będziemy w stanie dostarczać kontrahentom bardziej precyzyjnych informacji o internautach. Dotychczas w zasięgu naszych narzędzi znajdowało się ponad 100 mln urządzeń, blisko 20 mln realnych użytkowników oraz 500 tys. witryn internetowych. Jednak nasza nowa platforma DMP ma dużo większe możliwości – mówi Piotr Prajsnar, CEO Cloud Technologies.

miesięcy / krótkich lat jest branża retail. Wydawać by się mogło, że na paragonie widoczna jest tylko lista zakupionych produktów i cena. A tymczasem – w sposób pośredni lub bezpośredni – można odczytać z niego dużo więcej informacji (np. o pogodzie – choć tego przecież na paragonie teoretycznie nie ma. A pogoda ma istotny wpływ na zachowania konsumentów). Co więcej – zaawansowana analityka oparta na algorytmach matematycznych, statystycznych czy ekonometrycznych potrafi w łatwy sposób znaleźć korelację pomiędzy danymi tam, gdzie nie jest ona widoczna gołym okiem, a często wręcz nieintuicyjna. Po drugie – pierwsze kroki z analizą danych (nawet tą zaawansowaną) nie muszą być dziś związane z dużymi i złożonymi inwestycjami (jak przed laty). Wszystko dostępne jest z chmury. Tak, wiem – wiele osób i firm wciąż podchodzi do chmury z pewną ostrożnością. I bardzo dobrze. Natomiast chmura jest idealnym rozwiązaniem dla tych, którzy chcą spróbować, ale jeszcze nie są przekonani, czy ma to sens. W ten sposób można zacząć choćby od jutra, nie trzeba wydawać dużych pieniędzy na sprzęt, oprogramowanie i projekty wdrożeniowe ciągnące się miesiącami. Wystarczy podłączyć się do istniejących środowisk w chmurze i zacząć działać, ponosząc jedynie niewielki koszt abonamentowy. Po dowolnie krótkim / długim czasie można podjąć decyzję o niekontynuowaniu zabawy z analityką, budowie środowiska analitycznego u siebie lub kontynuowaniu – ale już „na całego” – w chmurze. CZY POLSKIE FIRMY CHĘTNIE KORZYSTAJĄ Z BIG DATA? Według raportu „Big Data Analytics Market Study”, autorstwa Dresner Advisory Services, niemal połowa spośród 3 tys. przebadanych przedsiębiorstw (47 proc.) planuje w najbliższej przyszłości wdrożyć narzędzia do analityki danych. Wzrost zainteresowanie firm rozwiązaniami Big Data potwierdza Małgorzata Maciągowska. Jej zdaniem ze względu na bardzo szerokie możliwości, niemal w każdej branży istnieją zastosowania dla analizy ogromnych ilości danych, w tym tych nieustrukturyzowanych. – Przykładowo, w bankowości i ubezpieczeniach mogą służyć do wykrywania nadużyć. W branży detalicznej do analizowania zachowania i gustu klientów, analizy danych z mediów społecznościowych, co pozwala na podnoszenie tzw. Customer Experience w zetknięciu klienta z marką czy firmą – nie tylko w świecie wirtualnym. Podobnie w przypadku lotnisk czy centrów handlowych. Dzięki analizie ścieżek klientów można poprawić metody ekspo-


TECHNOLOGIE zycji towarów lub bannerów reklamowych w miejscach najczęściej odwiedzanych przez konsumentów. Big Data ma także swoje zastosowanie w sektorze zdrowotnym – mówi Małgorzata Maciągowska. Comarch jest też obecnie w trakcie realizacji projektu dofinansowanego przez Unię Europejską o nazwie „Miasto Zdrowia”, gdzie analizowane są dane medyczne mieszkańców miast, z którymi firma podjęła współpracę w tym zakresie. Mniej optymistycznie o wykorzystaniu narzędzi Big Data w Polsce wyraża się zarząd Cloud Technologies, według którego polskie firmy nie czują mięty do analityki Big Data. Spółka przytacza badania Intela, z których wynika, że w Europie korzysta z niej już średnio co czwarte przedsiębiorstwo (25 proc.). Nad Wisłą jest to jednak raptem 18 proc. firm, które deklaruje wykorzystywanie rozwiązań z zakresu analityki wielkich zbiorów danych. To najniższy wskaźnik w regionie Europy Środkowej. – Wciąż nikła implementacja narzędzi do analityki Big Data spowodowana jest tym, że firmy nie wiedzą, jak przystąpić do analizy tak dużych wolumenów informacji i wyselekcjonować spośród nich dane najcenniejsze biznesowo. Nie posiadają również biznesowego know-how, które pozwalałoby im te dane przetworzyć i zmonetyzować. Wreszcie, stosowane dotychczas przez firmy klasyczne systemy typu Business Intelligence, nie są już w stanie sprostać obecnej skali danych w Internecie, która zbliża się do zawrotnego progu 10 zettabajtów. Tymczasem w ciągu najbliższych czterech lat produkcja danych w Internecie będzie dodatkowo rosnąć: aż o 4 300 proc. z roku na rok – mówi Piotr Prajsnar. POTRZEBNA WIEDZA, JAK KORZYSTAĆ Mimo pozornej sprzeczności zarówno spostrzeżenia Comarchu, jak i Cloud Technologies wydają się być prawdziwe. Z przeprowadzonego przez firmę Penton Marketing badania wynika, że niezależnie od typu handlu 63 proc. respondentów uważa, że korzystanie z dużych zbiorów danych jest bardzo ważne lub kluczowe, a jedna trzecia – że średnio ważne. Jednak choć sprzedawcy generalnie zgadzają się co do istotnej roli dużych zbiorów danych, tylko nieliczni z nich wiedzą, jak efektywnie wykorzystywać to źródło informacji. Dane dotyczące zawieranych transakcji w sposób dość oczywisty dają się zastosować do optymalizacji zarządza-

nia zapasami i logistyką. Jednak również dane nietransakcyjne oraz dane dotyczące geolokalizacji okazują się ważne przy ustalaniu ścieżki zakupowej, ale korzystania z nich trzeba się jeszcze nauczyć. Według Cloud Technologies barierą dla firm z polskiego rynku jest również przekonanie, że „analityka danych jest za droga”. Wiąże się ono z niepewnością, czy inwestycja w Big Data się zwróci. Spółka przekonuje, że Big Data radykalnie zmienia sposób prowadzenia biznesu i usprawnia jego funkcjonowanie. W „The Industrial Insights Report for 2015” aż 75 proc. firm przyznało, że odnotowały wzrost przychodów właśnie dzięki wdrożeniu analityki danych. Podobnych wniosków dostarcza

DMP – CO TO TAKIEGO? Data Management Platform to – w dosłownym tłumaczeniu – „platforma zarządzania danymi”. DMP to cyfrowe encyklopedie wiedzy o internautach, które swój rozkwit zawdzięczają rynkowi Big Data. Wedle analiz IDC ten ostatni rozwija się już w tempie sześciokrotnie szybszym niż cała branża IT. Dzięki specjalnym algorytmom, DMP pozyskują, sortują i kategoryzują wielkie zbiory internetowych danych (Big Data) z różnych źródeł, a następnie analizują je i przetwarzają. Efektem ich pracy są tzw. Smart Data, czyli użyteczne bizne-

ankieta „18th Global CEO Survey”, przeprowadzona przez PwC. Aż 80 proc. prezesów firm określiło w niej analitykę i przetwarzanie danych jako istotne działania z punktu widzenia strategii przedsiębiorstwa. Wdrożenie analityki Big Data w procesach biznesowych czy projektach prowadzonych przez firmę, pozwala jej również na znaczące zredukowanie kosztów operacyjnych. Jak wynika z badania „Internet Trends Report 2015”, w przypadku firm, które zastosowały u siebie technologie związane z przetwarzaniem wielkich zbiorów danych, koszty utrzymania infrastruktury IT w skali roku zmniejszyły się o 33 proc. Koszty przechowywania danych przedsiębiorstwa zmalały natomiast o 38 proc. n sowo informacje (dotyczące zachowań użytkowników czy procesów firmy), które można monetyzować w ramach działań marketingowych. Dzięki nim, cyfrowe dane stają się rzeczywistym kapitałem firmy, zaś Internet ulega personalizacji. Namacalnym efektem działań DMP są np. spersonalizowane reklamy wyświetlane w przeglądarce, które dzięki wykorzystaniu danych, stają się coraz lepiej dopasowane do zainteresowań i zachowań konkretnych użytkowników Sieci. Z danych przesianych przez platformy DMP korzysta już nie tylko branża marketingowa, lecz także instytucje bankowe, sektor ubezpieczeniowy czy telekomunikacyjny, a także maklerzy giełdowi i politycy.

25

eseller News


TECHNOLOGIE

Nie tylko reklama

docenia cyfrowe nośniki obrazu Marek Jaślan

Digital Signage to jedna z najszybciej rozwijających się dziedzin w branży marketingowej. Rozwiązania te znajdują szerokie zastosowanie wszędzie tam, gdzie niezbędne jest przekazanie aktualnej oraz dynamicznej informacji reklamowej.

L

ądujesz na lotnisku i na zainstalowanym tam monitorze możesz zapoznać się z prognozą pogody dla miasta, w którym obecnie jesteś czy dostępnymi połączeniami do jego centrum.

26

eseller News

Na przystanku w metrze oglądasz na telebimie prezentacje najciekawszych wydarzeń kulturalnych, dostajesz informacje o tym, gdzie warto pójść. A w lobby hotelowym jest monitor, gdzie prezentowane są miejsca, w których warto zjeść kolację. Zastosowanie cyfrowych nośników obrazu w przekazywaniu różnego rodzaju treści oraz wiadomości (tzw. Digital Signage) – zarówno reklamowych, jak i informacyjnych staje się coraz bardziej powszechne. Dla firm wdrażających takie rozwiązania ma to wiele zalet. Taki przekaz bowiem potrafi przyciągać uwagę, dzięki czemu jego efekty mogą być lepsze niż przy wykorzystaniu metod bardziej tradycyjnych, poza tym kojarzy się z nowoczesnością. Potwierdzają to przeprowadzone przez IMS i Millward Brown kilka miesięcy temu badania, z których wynika, że reklama w tzw. mediach in-store (do których zalicza się m.in Digital Signage obok in-store

ZALETY DIGITAL SIGNAGE n

Skuteczność przekazu dynamicznego jest dużo większa niż reklamy statycznej,

n

Pozytywne skojarzenie z nowoczesnością i i postępem technologicznym,

n

Łatwość obsługi systemu, do której wystarczy tylko komputer z przyłączem do Internetu,

n

S zybkość publikacji – możliwość reagowania na czynniki zewnętrzne w czasie rzeczywistym, informacja może być wyemitowana w ciągu kilku minut po dostarczeniu materiału,

n

M  ożliwość ciągłej aktualizacji przekazu,

n

Elastyczność – system może przekazywać dowolne treści o dowolnej porze dnia, a każdy z wyświetlaczy może wyświetlać inne materiały,

n

O szczędność czasu i kosztów w przygotowaniu materiałów reklamowych i ich dystrybucji w porównaniu do materiałów w formie papierowej.


TECHNOLOGIE radio czy Mall TV) ma pozytywny wpływ na klientów przebywających w galeriach handlowych. Badanie pokazuje, że Media in-store mają istotny wpływ na decyzje zakupowe – co czwarta badana osoba przyznała, że kupuje pod wpływem informacji, które usłyszała z głośników lub zobaczyła na ekranach w galerii handlowej. Taki rodzaj reklam przyciąga uwagę klienta – badanie wykazało, że co druga osoba zauważyła treści reklamowe emitowane za pomocą ekranów w centrach handlowych. Dodatkowo 40 proc. badanych twierdzi, że media in-store są przydatne ze względu na reklamy wskazujące na promocje w sklepie, ale przy okazji przypominają, co kupić, oraz przekazują inne wiadomości, na które warto zwrócić uwagę (prognoza pogody, informacje, porady). – Treści reklamowe emitowane w mediach in-store mają przewagę nad innymi formami tego typu reklamy, ponieważ polecany produkt i klient spotykają się w tym samym miejscu. Słyszymy lub widzimy komunikat i od razu możemy kupić reklamowany produkt – komentował te wyniki Jarosław Grzesica, szef marketingu IMS. ROZDZIELCZOŚĆ MA ZNACZNIE KLUCZOWE Kluczowym elementem w tych systemach są odpowiedniej klasy monitory – np. widok wielkoformatowej ścianki złożonej z kilku monitorów potrafi wywrzeć spore wrażenie na klientach, którzy odwiedzają firmę czy centrum handlowe. – Oczekiwania użytkowników monitorów wdrażających rozwiązania z zakresu Digital Signage zależą od konkretnego zastosowania urządzenia. Można jednak stwierdzić, że główne trendy zmierzają w kierunku wyższych rozdzielczości, znacznie ograniczonego zużycia energii oraz poprawy jakości wyświetlanego obrazu – mówi Mariusz Orzechowski, dyrektor przedstawicielstwa NEC Display Solutions Europe GmbH w Polsce. Dodaje, że NEC Display Solutions w każdym obszarze swojej działalności posiada nowatorskie i ciekawe rozwiązania. Według niego z wielu produktów na szczególną uwagę zasługują projektory instalacyjne wyposażone w półprzewodnikowe źródła światła (tj. laser), gwarantujące bardzo długi czas pracy z zachowaniem maksymalnie dobrej jakości obrazu. – Warto również zwrócić uwagę, że NEC jest obecnie w trakcie procesu wdrażania komputerów Raspberry Pi do swoich monitorów wielkoformatowych., Poprawi to znaczą-

Maciej Materna, Digital Signage Business Development Manager, ABC Data Rosnąca popularność rozwiązań z zakresu Digital Signage stanowi dziś bardzo dużą szansę rozwoju dla resellerów i integratorów. Dotyczy to firm od dawna działających w tym obszarze, jak i tych, które dopiero rozważają wejście w ten segment rynku. Dedykowane monitory stanowią obecnie tylko jedno z wielu ogniw łańcucha nowoczesnych systemów DS. Na pierwszy plan coraz bardziej wy-

Maciej Morawski, Sales and Marketing Manager w Panasonic Rynek Digital Signage w Polsce, jak również oferta producentów w tym obszarze bardzo szybko się rozwija, szczególnie w obszarze oprogramowania i aplikacji. Potencjalni klienci często nie zdają sobie nawet sprawy z tego, jakie korzyści i możliwości daje cyfrowa komunikacja wizualna. Ogromne pole do działania mają zatem resellerzy, których

suwa się oprogramowanie do tworzenia, a przede wszystkim zarządzania kontentem. Aktualnie możemy zaobserwować dwa wiodące trendy. Część producentów oferuje oprogramowanie dedykowane stricte ich monitorom. Inni stawiają na otwarte platformy, dostarczając resellerom i integratorom doskonałej jakości urządzenia pracujące np. w oparciu o system Android. Mogą one być zarządzane przez oprogramowanie własne resellera czy też software produkowany przez firmy trzecie. W efekcie resellerzy i integratorzy mają możliwość wyspecjalizowania w kompleksowych rozwiązaniach konkretnych vendorów lub też rozwijania kompetencji w oparciu o otwarte platformy, a nawet tworzenie własnego oprogramowania. Ta ostatnia ścieżka jest o tyle istotna, że umożliwia optymalne dopasowanie systemu do potrzeb klienta i branży, w której funkcjonuje. Duże możliwości w obszarze DS oferuje cloud computing. Klienci mogą dziś wybrać np. oprogramowanie preinstalowane na danym playerze, zakup dedykowanego software’u czy też licencji, zasobów dyskowych etc. w chmurze. Cloud umożliwia korzystanie z zaawansowanych rozwiązań DS firmom czy instytucjom, które nie mogą sobie pozwolić na utrzymywanie własnej infrastruktury serwerowej.

zadaniem powinno być identyfikowanie potrzeb klientów zanim oni sami zdadzą sobie z nich sprawę. Systemy Digital Signage już dawno przestały być zwykłym nośnikiem treści reklamowych. Dają ogromne możliwości interakcji z odbiorcami oraz przekazywania informacji w miejscach publicznych czy placówkach handlowych. Obecnie największą innowacją, która cieszy się ogromnym zainteresowaniem integratorów, jest technologia przekazywania treści za pomocą światła, czyli funkcja Link Ray. To rozwiązanie opracowane i opatentowane przez Panasonic, która otwiera zupełnie nowe możliwości zastosowania systemów Digital Signage – w handlu, rozrywce czy turystyce. Technologia działa podobnie jak kody QR, ale jest znacznie wygodniejsza i bardziej efektywna. Nośnikiem informacji w tym wypadku jest światło emitowane przez profesjonalne monitory. Dane można odczytać za pomocą smartfonu i wcale nie trzeba być bardzo blisko ekranu czy oglądanego obiektu. Takie rozwiązanie pozwala na przekazywanie ogromnej ilości informacji w wielu językach, co może całkowicie zmienić sposób komunikacji w takich miejscach, jak dworce i lotniska czy też muzea. Rolą resellerów jest odkrywanie przed klientami właśnie takich nowinek technologicznych.

27

eseller News


TECHNOLOGIE co dostęp do prostych rozwiązań Digital Signage. W monitorach biurkowych natomiast nowością są modele z ultrawąskimi ramkami ekranu, np. NEC EX241UN, w którym plastikowa ramka ekranu wynosi 0.8mm – mówi Mariusz Orzechowski. Dobitnie podkreśla on, że w segmencie Digital Signage NEC nie tylko śledzi, ale kreuje trendy rynkowe. – Mocno rozwijamy wszystkie linie produktowe, w tym projektory laserowe, monitory wielkoformatowe z wąska ramką ekranu lub z wysoką jasnością. Wciąż kontynuujemy koncepcję modularnej budowy monitora wielkoformatowego – wylicza Mariusz Orzechowski. I tak w 2011 r. NEC opracował wraz z Intelem otwarty standard OPS – gniazdo opcji umożliwiające integrację dodatkowych urządzeń z monitorem wielkoformatowym. Przyczyniło się to w dużym stopniu do popularyzacji tego typu rozwiązań wśród innych producentów,

Krzysztof Krupski, Business Unit Manager, AB SA Szeroko pojęty rynek Digital Signage jest na pewno szansą dla partnerów na zwiększenie swoich kompetencji oraz odniesienie sukcesu handlowego. Rynek odbiorców to przede wszystkim retail, a więc instalacje w galeriach handlowych, sieciach sklepów to podstawa tego biznesu. Najwięcej dzieje się w otoczeniu handlu konsumenckiego oraz w branży bankowej i budynkach użyteczności publicznej (dworce, lotniska). Poszczególne rozwiązania skierowane są do odbiorców w zależności od tego, do której grupy docelowej należą. Różnice polegają bowiem nie tyle na samym sprzęcie, a bardziej na treściach kierowanych do konkretnych odbiorców. Inne treści będziemy oglądać w banku, a inne w sklepie odzieżowym. Zastosowane technologie coraz

28

eseller News

oferujących nie tylko monitory, ale również, a może przede wszystkim, akcesoria zgodne z nowym standardem. – Najnowsze modele monitorów wielkoformatowych NEC, oprócz zintegrowanego gniazda OPS, jako pierwsze na świecie będą posiadać jeszcze dodatkowy slot do integracji z komputerem Raspberry Pi. Liczymy, że analogiczna koncepcja jak z OPS przyjmie się również z tanimi komputerami Raspberry Pi, których wydajność jest znacznie wyższa od rozwiązań SoC, a jednocześnie zachowujemy elastyczność instalacji – mówi Mariusz Orzechowski. INTELIGENTNA ANALIZA Firmy oferujące rozwiązania z zakresu Digital Signage zachęcają równocześnie do korzystania z narzędzi do cyfrowej analizy np. odwiedzających centra handlowe klientów. Specjalne oprogramowanie zintegrowane z kamerą rejestruje dane osób

częściej w czasie rzeczywistym, dzięki zastosowanym sensorom oceniającym zainteresowanie daną treścią, pozwalają odpowiednio dobrać przekaz, aby był on skuteczniejszy w odbiorze. Widać także coraz większą popularność zastosowań instalacji systemów przekazu treści w korporacjach i w przemyśle (fabryki, magazyny). Mają one inne przeznaczenie – głównie informacyjne i służą jako świetne narzędzie do komunikacji oraz są w stanie dostarczyć odpowiednią informację do konkretnego odbiorcy w dokładnie określonym czasie. Coraz większa ilość producentów inwestuje w technologię o-led. Dodatkowo dynamicznie rosnącym zainteresowaniem cieszą się instalacje interaktywne – czy to z użyciem ekranów dotykowych, rozpoznawania gestów, czy wyświetlające treści dedykowane aktualnie obserwującemu odbiorcy (np. zróżnicowanie contentu ze względu na płeć widza). W kwestii oprogramowania zarządzającego i dystrybuującego treści na w/w ekrany trend idzie w kierunku rozwiązań interaktywnych i integracji systemu Digital Signage z innymi systemami (np. monitoringu, zliczania osób, magazynowym), co umożliwia jeszcze większą automatyzację rozwiązania DS jako całości. Również forma sprzedaży systemu Digital Signage jako usługi (SaaS – Software as a Service) staje się coraz bardziej popularna – klient nie musi zwykle posiadać własnych serwerów ani techników. Może skupić się na doborze czy tworzeniu treści, a technikaliami „od zaplecza” zajmuje się autoryzowany partner. Warto również zwrócić uwagę przy takiej formie sprzedaży, że koszt przynajmniej oprogramowania rozkłada się w czasie (zwykle pobierana jest opłata roczna lub kwartalna za dostęp do systemu).

Mariusz Orzechowski, dyrektor przedstawicielstwa NEC Display Solutions Europe GmbH w Polsce Czy upowszechnianiu się rozwiązań z zakresu Digital Signage może dokonać technologia 4K? – Rozwiązania 4K weszły na rynek już jakiś czas temu i w pewnych kwestiach rzeczywiście dokonały rewolucji, niemniej jednak, mówiąc o całym rynku, było to raczej naturalne rozwinięcie rozdzielczości HD. (np. płeć czy wiek), które spoglądają na multimedialne ekrany, dzięki czemu system może natychmiast wyświetlić dedykowaną reklamę skierowaną do danej grupy klientów. Ponadto moduł raportujący generuje zestaw statystyk. Takie rozwiązanie może istotnie zwiększyć efektywność przekazu reklamowego. – Przyszłość technologii Digital Signage to połączenie możliwości bodźcowania klienta do danych zachowań w danym środowisku z ich śledzeniem i rejestrowaniem. Dzięki temu będziemy dostarczać naszym klientom wartościowe dane służące do optymalizacji działania określonego biznesu np. sklepu. Ciekawe będzie również łączenie urządzeń mobilnych z wyświetlaczami – łatwo można sobie wyobrazić, że wyświetlacz rozpozna urządzenie mobilne klienta w kieszeni i wyświetli zaplanowane dla niego treści – przewiduje Piotr Badowski, założyciel polskiej firmy Nanovo, która specjalizuje się we wdrażaniu rozwiązań w obszarze Digital Signage. Jego firma 2015 r. zakończyła przychodem o wartości 7 mln zł, co oznaczało prawie 3-krotny wzrost w stosunku do końca 2014 r. i świadczy o dużym wzroście zainteresowania rozwiązaniami Digital Signage na polskim rynku.


TECHNOLOGIE – Nasz sukces zawdzięczamy przede wszystkim unikalnemu oprogramowaniu Signio. Pozwala nam ono na oferowanie rozwiązań uniwersalnych, spełniających każde indywidualne wymagania, a także konkurencyjnych cenowo – mówi Dariusz Sobczak, prezes Nanovo. Signio opracowane zostało przez grupę młodych informatyków, w oparciu o rozwiązania używane przy konstrukcji gier komputerowych. Oprogramowanie może być wykorzystywane przy różnych typach komunikowania treści. Dlatego wśród klientów Nanovo są zarówno duże światowe marki (McDolnald’s, Sephora, Royal Bank of Scotland), mocne ogólnopolskie (np. Luxmed), jak i lokalne marki handlowe (sieć sklepów mięsnych Szubryt działająca w południowej Polsce). Jednym z najważniejszych projektów zrealizowanych przez specjalistów z Nanovo było opracowanie, wdrożenie i zarządzanie kontentem w ponad 800 salonach telekomunikacyjnej sieci Play. OBIECUJĄCA PRZYSZŁOŚĆ Mariusz Orzechowski mówi, że mimo coraz większej popularności rozwiązań z zakresu Digital Signage, NEC stale przekonuje klientów do nowych trendów. – Organizujemy zarówno szkolenia dla resellerów, jak i promujemy innowacyjne rozwiązania wśród klientów końcowych. Przykładowo, właśnie dzięki takim działaniom, nasi partnerzy oraz ich klienci wiedzą już, jakie są zalety użytkowania projektorów laserowych. Często jednak wciąż nie podąża za tym np. procedura przetargowa i trudno jest zaproponować w przetargu innowacyjny produkt – wyjaśnia Mariusz Orzechowski.

POZNAŃSKIE CENTRUM POSNANIA STAWIA NA DIGITAL SIGNAGE W otwartym w październiku 2016 r. Centrum Handlowym Posnania firma SQM Digital Signage zainstalowała ponad sto nośników multimedialnych. Dostarczone rozwiązania to przede wszystkim ekrany LED, w tym największy w Europie transparentny ekran eliptyczny. Na instalację składają się także interaktywne ściany wideo i tablety, a zarządzenie systemem Digital Signage odbywa się przy wykorzystaniu oprogramowania Scala. Instalacja trwała 12 miesięcy. Jednym z najciekawszych rozwiązań jest podwieszony w Atrium ekran eliptyczny LED o powierzchni niemal 100 metrów kwadratowych i transparen-

istotną zaletą projektorów jest znacznie większa elastyczność w wyświetlaniu obrazu na różnych, nieforemnych i niepłaskich kształtach ekranu czy np. ścianach, słupach, a nawet elewacji budynku (tzw. video mapping), n k olejną przewagą projektorów jest łatwość i szybkość instalacji w porównaniu do monitora czy ściany monitorów – co czyni projektor doskonałym narzędziem do tymczasowych prezentacji reklamowych czy informacyjnych, jak również prezentacji biznesowych czy zastosowań w edukacji. Projektor można postawić na stoliku czy statywie, a projekcję obrazu robić na ekranie, ścianie czy matowej folii lub szybie od tyłu (tzw. tylna projekcja) – projektor jest wówczas całkowicie niewidoczny dla obserwatora. Elastyczność wykorzystania zwiększa dodatkowo możliwość wymiany obiektywu projektora (różne ogniskowe), co w praktyce oznacza możliwość zmiany wielkości obrazu (ekranu) bez przemieszczania projektora. BenQ oferuje zarówno szeroką gamę wielkoformatowych (42 - 84”) monitorów dedykowanych do Digital Signage – zwykłych i dotykowych, Full HD i 4K, także o nietypowych kształtach (belkowe o proporcjach 6:3 i 32:9) czy zupełnie unikalne monitory dwustronne oraz panele z 3,5 mm ramką do budowy ścian wizyjnych. BenQ oferuje również bezpłatne oprogramowanie do tworzenia i zarządzania wyświetlanymi treściami (MDA, X-Sign). Gama oferowanych projektorów to modele o jasności do 8000 ANSI lumenów, ze stałymi i wymiennymi obiektywami o różnych ogniskowych, zapewniających elastyczność instalacji w bardzo różnych warunkach. n

Krzysztof Sulowicz, Country Manager BenQ CEE for PL Digital Signage to dla dostawcy (integratora) okazja do wykazania się kreatywnością i elastycznością tworzenia rozwiązania, a jednocześnie uzyskania wyższej marży, a co najważniejsze – możliwość do nawiązania dłuższej współpracy z klientem. Co więcej, Digital Signage to nie tylko wielkoformatowe ekrany czy ściany wizyjne ale i projektory. Projektując rozwiązania Digital Signage, warto pamiętać, że: n p rojektory BenQ zapewniają znacznie niższy koszt uzyskania obrazu o dużej (ponad 300 cali, czyli 762 cm) przekątnej niż za pomocą monitorów czy ścian wizyjnych, Firmy działające w segmencie Digital Signage mocno wierzą, że rynek ten będzie się bardzo rozwijał i ekrany połączone w multimedialną sieć będą zastępowały tradycyjne wystawy sklepowe tności na poziomie 90 proc. Jest to największa taka konstrukcja w Europie i jako jedyna posiada eliptyczny kształt i jasność pozwalającą zobaczyć wyświetlane treści ze znajdujących się nieopodal Posnanii domów studenckich. W Rotundzie zastosowano półokrągły ekran LED tworzący efektowny łuk, zakończony wolnostojącym dwustronnym totemem multimedialnym. Synchronizacja wszystkich powierzchni ekranów pozwala na wyświetlanie treści obejmującej swoim zasięgiem dwa poziomy centrum i oferujących różnorodne doświadczenia w zależności od miejsca, w którym przebywa klient. Dodatkowo w totemie zostały umieszczone dwa ekrany dotykowe umożliwiające zrobienie zdjęcia, tzw. „selfie”, które po chwili może zostać wyświetlone na dużym ekranie LED.

lub plakaty. Druk tych ostatnich jest też bardzo kosztowny, a proces ich przygotowania i wydania jest czasochłonne, co także przemawia za cyfrowymi formami marketingu. n W przedsionkach parkingów zainstalowano 7 ścian wideo wyposażonych w kamery kinect uzupełnione o kamerę pokazującą na ekranach ujęcia z Centrum Handlowego. Taka konfiguracja pozwala na uruchomienie rozszerzonej rzeczywistości wykorzystującej przestrzeń budynku. Instalacje SQM Digital Signage uzupełnia kilkanaście ekranów LCD oraz profesjonalne tablety pozwalające uzyskać dodatkowe informacje o ofercie Centrum podczas chwil odpoczynku. System ekranów zarządzany jest zdalnie dzięki platformie Scala, światowego lidera na rynku oprogramowania do obsługi sieci Digital Signage. Do instalacji zastosowano renomowane rozwiązania sprzętowe, takie jak monitory Public Display firmy NEC, komputery Dell, tablety Elo Touch czy urządzenia firmy Kramer.

29

eseller News


OKIEM KLIENTA

Laserowe projektory NEC do instalacji AV Decyzja o wyborze projektora do instalacji powinna opierać się nie tylko na wytypowaniu urządzenia o  najwyższej mocy światła czy dysponującego przystosowaną do kontentu i  potrzeb klienta rozdzielczością. Warto pomyśleć również o  technologii pozwalającej na długotrwałą pracę urządzenia. Technologia półprzewodnikowego podświetlenia SSL, stosowana zamiast tradycyjnych wysokociśnieniowych lamp UHP, obejmuje model podświetlenia laserowego oraz diodowego (LED). SSL (Solid State Light) pozwala na tworzenie projektorów pozbawionych jakichkolwiek filtrów oraz umożliwiających pracę nawet do 20 000 godzin na jednym źródle światła. Dla porównania: lampa w podobnym tradycyjnym projektorze instalacyjnym ma żywotność średnio od 2000 do 3000 godzin, a  na dodatek jest stosunkowo drogim komponentem urządzenia. Eksploatacja projektorów laserowych jest więc znacznie prostsza i  tańsza. Modele laserowe charakteryzuje również niższa emisja ciepła oraz mniejsze zużycie energii. Dzięki zastosowaniu podświetlenia laserowego rośnie również jasność wyświetlanych kolorów, które stają się zdecydowanie bardziej nasycone. 30

eseller News

Główna zaleta projektora laserowego to znaczne ograniczenie zużycia źródła światła, nawet dziesięciokrotne w  przypadku profesjonalnych projektów HLO (o  bardzo wysokiej jasności). Dla użytkownika oznacza to  pracę projektora

przez minimum 20 000 godzin zarówno bez wymiany lampy (której projektor nie posiada), jak i wielokrotnie również bez wymiany filtrów. W  urządzeniach NEC projekcja przy użyciu podświetlenia laserowego połączona jest ze szczelnym układem obróbki światła, który pozwala na całkowite wyeliminowanie filtrów

powietrza – to kolejna oszczędność. Ciekawą przewagą projektora laserowego nad standardowymi rozwiązaniami jest również możliwość płynnej regulacji mocy świecenia urządzenia, przeważnie w  zakresie 20-100 proc. Oznacza to, że projektora można używać zarówno w  jasnych pomieszczeniach, jak i  w  ciemniejszych, gdzie zbyt mocno świecący projektor ograniczałby wrażenia wizualne. Sama technologia laserowa pozwala również na wielokrotne włączanie i  wyłączanie projektora bez obawy o  jego uszkodzenie. Urządzenie osiąga nominalną jasność praktycznie od razu, co pozwala na szybszą projekcję na odpowiednio wysokim poziomie jakościowym. Porównując tradycyjnie podświetlane projektory lampowe z  projektorami korzystającymi z  laserowego źródła


światła można dojść do bardzo prostego wniosku. Koszt posiadania projektora laserowego w całym cyklu jego życia jest zdecydowanie niższy niż urządzeń tradycyjnych (z  lampą). Brak potrzeby zakupu i  wymiany lamp oraz filtrów, brak związanych z  tym przestojów w  pracy powodują, że używanie tego typu rozwiązania zapewnia nie tylko niższe całkowite koszty utrzymania, ale również większy komfort i ciągłość pracy całej instalacji. Projektor tego typu zdecydowanie trudniej uszkodzić poprzez niepoprawne wyłączanie. Cechą projektorów laserowych jest to, że nie potrzebują bardzo długiego czasu chłodzenia. NEC posiada w  ofercie już 11 modeli projektorów laserowych. Wśród nich są profesjonalne laserowe projektory instalacyjne z serii P, PX i PH, na kinowych projektorach laserowych kończąc. Podstawowy projektor instalacyjny NEC P502HL-2 – zapewnia niezawodną i jasną projekcję w średnich i większych pomieszczeniach, oferując takim odbiorcom jak: uczelnie wyższe, korporacje czy muzea, zminimalizowane koszty utrzymania oraz konserwacji. Projektor ten dysponuje jasnością 5000 ANSI lumenów i posiada szczelny silnik optyczny pozbawiony konieczności czyszczenia filtrów. P502HL-2 wyposażony został dodatkowo w  zestaw funkcji multimedialnych umożliwiających wyświetlanie obrazu po sieci LAN lub WiFi za pomocą opcjonalnego adaptera. Dołączone do projektora oprogramowanie umożliwia wyświetlanie aż do 16 bezprzewodowych źródeł jednocześnie! Seria PX, obejmująca modele PX602WL, PX602UL oraz PX803UL i  PX1004UL z  wymiennymi obiektywami, przeznaczona jest do większych sal i  bardziej zaawansowanych instalacji. Wszystkie projektory posiadają laserowe źródło światła o mocy 6000, 8000 oraz 10 000 ANSI lumenów, co pozwala na zastosowanie w przypadku większych ekranów. Dzięki wymiennej optyce projektory są również elastyczne i  mogą być wykorzystywane w  zmiennych warunkach projekcyjnych, np. w teatrach czy muzeach. Elektrycznie regulowane parametry obiektywu, tj. powiększenie, ostrość oraz przesunięcie obiektywu, pozwalają precyzyjnie ustawić projektor.

Dodatkowo modele te umożliwiają wykorzystanie w  instalacjach edge blending, pozwalając osiągnąć szerszy ekran przy użyciu kilku projektorów lub wykorzystać je  do powiększenia jasności projekcji. Projektory te  wyposażono również w  gniazdo opcji zgodne ze standardem OPS. Gniazdo opcji pozwala na prostą integrację dodatkowych urządzeń takich jak komputery, złącza HD-SDI czy media playery bezpośrednio w projektorze. Seria PX to również bardzo dobrze chroniony silnik światła. Szczelna konstrukcja pozwala na zachowanie maksymalnie wysokiej jakości wyświetlanego obrazu oraz wysokiej odporności na zakurzenie optyki. Projektor może pracować dłużej z  wysoką jasnością oraz jakością wyświetlanych kolorów.

Do największych ekranów i najbardziej wymagających instalacji NEC proponuje dwa modele projektorów laserowych z  serii PH – PH1202HL oraz NEC PH1201QL. Oba projektory dysponują jasnością 12 000 ANSI lumenów oraz zaawansowaną, wymienną optyką z  pełnym elektrycznym sterowaniem oraz pamięcią ustawień. Model PH1202HL, wyświetlający obraz w  rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli, wyposażony został w  układ oparty na trzech przetwornikach DMD, dzięki czemu charakteryzuje się bardzo wysoką jasnością kolorów z wręcz kinowym ich odwzorowaniem. Projektor, podobnie jak seria PX, posiada gniazdo OPS pozwalające na integrację z dodatkowymi akcesoriami oraz wyposażony jest w  funkcję edge blendingu oraz stackingu. Do instalacji wymagających wyższych rozdzielczości NEC proponuje model PH1201QL dysponujący trzema przetwornikami DMD o rozdzielczości 4096 x 2160 pikseli każdy. Jakość wyświetlanego przez projektor obrazu jest identyczna jak w  przypadku profesjonalnych projektorów kinowych zgodnych ze standardem DCI. NEC PH1201QL wykorzystywany może być w  bardzo zaawansowanych instalacjach muzealnych lub teatralnych. Doskonale sprawdza się również w dużych salach konferencyjnych wyposażonych w  reżyserkę oraz w przypadku kina alternatywnego. NEC Display Solutions w  swojej ofercie posiada również wiele innych ciekawych projektorów laserowych i lampowych. Więcej: www.nec-display-solutions.pl


TECHNOLOGIE

Polski rynek

DIGITAL SIGNAGE będzie szybko rósł Rozmowa z Wojciechem Zaskórskim, dyrektorem dywizji B2B w Samsung Electronics Polska, na temat polskiego rynku Digital Signage, kanału partnerskiego oraz teraźniejszości i  przyszłości profesjonalnych systemów wizualnych. Rozmawiał Marcin Bieńkowski Rozwiązania firmy Samsung zaliczane do segmentu Digital Signage, czyli profesjonalnych systemów wizualnych, dostępne są w  sprzedaży już od kilku dobrych lat. Obecnie Samsung Digital Signage jest jedną z  najsilniejszych marek związanych z  profesjonalnymi systemami wizualnymi. Co pozwoliło firmie Samsung zbudować tak silną pozycję marki na tym trudnym i do niedawna wydawałoby się bardzo niszowym rynku? Tak, to prawda, dzisiaj jesteśmy liderem nie tylko na polskim rynku, ale również w wielu innych krajach – i to zarówno pod względem udziałów w sprzedaży, jak i wprowadzanych do urządzeń oraz systemów Digital Signage innowacji. Klienci, którzy obecnie decydują się na inwestycje związane z profesjonalnymi systemami wizualnymi nie patrzą już tylko pod kątem pojedynczego wyświetlacza. Dominuje u nich spojrzenie kompleksowe, obejmujące realizację całego pomysłu czy szerzej, wizji związanej z wykorzystaniem systemu Digital Signage. Aby dostawca systemu wizyjnego mógł zaspokoić tak szeroko określone potrzeby klienta, musi mieć w swojej ofercie naprawdę obszerną gamę produktów – i nie chodzi tutaj o same monitory, które w naszym przypadku możemy zaoferować w rozmiarach od 10 do 108 cali, a przy wyświetlaczach LED-owych – to w zasadzie bez ograniczeń wielkościowych, ale też o software i możliwość integracji z rozwiązaniami firm trzecich. Bo tylko w ten sposób można przygotować pełną ofertę, która sprosta wymaganiom współczesnego klienta, któ32

eseller News

ry posiada kilkadziesiąt punktów sprzedaży, a w każdym z nich po kilka, kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt monitorów „spiętych” z systemem marketingowym czy sprzedażowym. I właśnie taka pełna, kompleksowa oferta wyróżnia Samsunga. Co więcej, klienci mogą u nas znaleźć wiele innowacji sprzętowych, takich jak np. monitory lustrzane, i software’owych związanych z pełną integracją systemów zarządzania każdym typem monitora w jednym miejscu i za pośrednictwem tylko jednego oprogramowania oferującego klientowi jedną konsolę – niezależnie od tego, czy mówimy tutaj o stu, czy o tysiącu miejsc na terenie całej Europy. Jeszcze cztery lata temu media prowadziły kampanię, która miała na celu wytłumaczyć resellerom, czym jest Digital Signage. Dziś to całkiem spory kawałek rynkowego tortu. Na ile jest on istotny z punktu widzenia produktów biznesowych dla tak dużej korporacji, jaką jest Samsung? Jest on bardzo ważny nie tylko w Polsce, ale też na rynkach wszystkich krajów, na których działa Samsung. Bardzo trudno w tej chwili oszacować bieżącą wartość rynku Digital Signage. Wynika to z faktu, że rośnie on z roku na rok wyjątkowo dynamicznie. Już od kilku lat na światowym rynku obserwujemy każdego roku wzrosty wynoszące 20-30 proc., a w 2020 r. jego wartość liczona globalnie przekroczy 20 mld dolarów. Do tego dochodzą jeszcze nie wliczane bezpośrednio do wartości tego rynku systemy zarządzania, okablowanie, interfejsy,

systemy montażowe czy usługi instalacyjne i serwisowe tworzące całą niezbędną infrastrukturę oraz ekosystem dla rozwiązań profesjonalnych systemów wizyjnych. Szacuje się, że każda złotówka dostarczona bezpośrednio w sprzęcie oferowanym przez Samsunga dla partnera powinna generować dodatkowe 5 zł, które związane jest z ekosystemem niezbędnym do działania rozwiązań typu Digital Signage. Innymi słowy, dla partnerów wartość globalnego rynku profesjonalnych systemów wizyjnych w 2020 r. wynosić będzie nie 20, a 100 mld dolarów. Jeżeli mówimy już o  korzyściach dla partnerów, to co oferuje obecnie firma Samsung, aby zachęcić ich do współpracy? Partnerzy chcą mieć dostawcę, który jest stabilny i będzie działał na rynku Digital Signage przez dłuższy czas. Do tego stabilnego grona dostawców należy firma Samsung. Taka długofalowa stabilność producenta sprzętu na rynku profesjonalnych systemów wizyjnych dla partnerów jest o tyle ważna, że wiążąc się z konkretnym dostawcą, inwestują oni nie tylko swój czas i zasoby, ale podpisują ze swoimi klientami wieloletnie umowy serwisowe. Zniknięcie dostawcy z rynku oznacza dla nich po prostu katastrofę. Ogromna skala naszej działalności sprawia, że takiemu dostawcy jak Samsung partnerzy znacznie łatwiej mogą zaufać. Partner ma pewność, że za kilka lat dalej będziemy kontynuować dany biznes i realizować związane z nim nasze zobowiązania.


TECHNOLOGIE Samsung bardzo dużo zainwestował też w rozwój wiedzy i w przybliżenie resellerom tematu Digital Signage – począwszy od szkoleń, na których nasi partnerzy mogą dowiedzieć się, jak zdobyć klienta, ale też posiąść szeroką wiedzę techniczną niezbędną do wdrożenia dużego systemu wizyjnego u klienta końcowego. Zatrudniamy u siebie ludzi, który mają w tej chwili największą wiedzę na rynku dotyczącą systemów Digital Signage, a wielu z nich pracowało w dziale badawczo-rozwojowym i tworzyło te rozwiązania. Są oni do dyspozycji naszych partnerów wszędzie tam, gdzie projekt jest skomplikowany lub wdrażane są nowe technologie. Do tego często dochodzi też wsparcie finansowe oferowane z naszej strony. Warto też wspomnieć o tym, że wiedza ta udostępniana jest naszym partnerom za darmo, nie ponoszą oni żadnych (poza kosztami przyjazdu) dodatkowych kosztów związanych ze szkoleniami czy warsztatami. Podsumowując, wspieramy naszych partnerów nie tylko na początku, ale przez cały czas trwania współpracy. Jak obecnie wygląda rynek rozwiązań Digital Signage? Innymi słowy, jaki sprzęt się teraz najlepiej sprzedaje? Czy można wyróżnić na rynku jakieś wyraźne trendy? Rynek profesjonalnych systemów wizyjnych wyraźnie podzielił się na dwa segmenty. Pierwszy to rynek standardowych rozwiązań średniej wartości przeznaczonych do małych instalacji, których wbrew pozorom nie jest aż tak mało. Są to systemy montowane np. w zakładach fryzjerskich, przychodniach weterynaryjnych, biurach, małych sklepach itp. Oczywiście w najbliższej okolicy tego typu miejsc znajdziemy może kilka, ale w skali kraju są to dziesiątki tysięcy instalacji. Właściciele takich punktów nie będą szukali wyrafinowanych systemów, którymi da się np. zarządzać z jednej konsoli czy posiadających cechy produktów z najwyższej półki. Im wystarczy właśnie zwykły standardowy produkt. Rozwiązania tego typu stanowią obecnie 30-40 proc. rynku. Drugi segment to systemy wizyjne zaprojektowane pod konkretne potrzeby klienta. Taki indywidualny projekt musi m.in. uwzględniać, w jakich warunkach ekran będzie pracować, czy działać on będzie na zewnątrz, czy wewnątrz budynku, w miejscu nasłonecznionym czy nienasłonecznionym. I tutaj od określenia tych wstępnych warunków zależy dobór najbardziej odpowiedniego modelu wyświetlacza.

Oddzielną kategorią sprzętu, w którą Samsung bardzo mocno inwestuje są ściany wideo. Tutaj bardzo istotnym parametrem jest grubość ramki. To od niej zależy bowiem to, czy widzimy na gotowej już ściance miejsce połączenia ekranów, czy tego miejsca nie widzimy. Dzisiaj Samsung dysponuje już systemami, nazywamy je systemami seamless, w których połączenie pomiędzy ekranami z odległości metra czy dwóch jest zupełnie niewidoczne. Ściany te mają też długi czas życia i dysponują, co oczywiste, odpowiednio dużym poziomem jasności, zapewniającym widoczność w nasłonecznionych pomieszczeniach. Kolejną kategorią sprzętu, która weszła w tym roku do naszej oferty są wyświetlacze LED. Charakteryzują się one tym, że można za ich pomocą zbudować dowolnie dużą powierzchnię wyświetlacza – do wręcz gigantycznych rozmiarów. Największe instalacje wyświetlaczy LED Samsunga, które zamontowano w Las Vegas, mają po 500-800 metrów kwadratowych. W  których sektorach i  w  jakich branżach obserwuje się obecnie największy wzrost zainteresowania klientów systemami Digital Signage? Sektorem, który obecnie rośnie najszybciej jest retail. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ klientom z tego segmentu rynku najłatwiej zaprezentować informacje i przedstawić dane pokazujące zwrot inwestycji. Co więcej, systemy dla retailu stają się niezwykle wyszukane pod względem technologicznym. Partnerzy projektują i budują takie ekosystemy Digital Signage, które są w stanie skanować i odpowiedzieć na pytanie, ile osób przeszło obok mojego sklepu, ile osób do niego weszło, ile osób było w danej strefie w sklepie i w jakich strefach się przemieszczało, ile osób zwróciło uwagę na dany produkt, ile osób przymierzyło ten produkt, ile osób kupiło ten produkt itd. Cyfrowe systemy wizualne mogą też bez problemu na bieżąco w czasie rzeczywistym uwzględniać spójny przekaz marketingowy prezentowany przez firmę w Internecie (strony www, e-mail marketing, Facebook i kanały społecznościowe) i w realnej rzeczywistości w sklepach czy punktach obsługi klienta firmy, co do niedawna bez systemów Digital Signage w ogóle nie było możliwe. Drugim sektorem, w którym widać wyraźny wzrost zainteresowania systemami Digital Signage jest bankowość i finanse. Wynika to z faktu, że banki konwertują swoje tradycyjne, wielkie oddziały na lekkie placówki

typu smart branch. Tego typu placówką może być np. niewielka wyspa obsługiwana przez jedną czy dwie osoby w centrum handlowym, wokół której wyświetlane są informacje o oferowanych produktach, a klient ma możliwość wykonania na ekranie wielu operacji samodzielnie. Innymi słowy, klient jest w stu procentach otoczony naszym komunikatem i może być bez problemu, nawet jeśli nic nie kupi, włączony w ekosystem komunikacyjny. Kolejnym interesującym sektorem wykazującym duże zainteresowanie systemami wizyjnymi jest branża związana z restauracjami i hotelami. Oferta Digital Signage została w ostatnich latach bardzo mocno dostosowana do potrzeb tego sektora. Typowym przykładem wykorzystywanych w niej urządzeń są małe, w pełni zarządzane, dotykowe 10-calowe ekrany wieszane przy salach konferencyjnych czy w pokojach i służące do wyświetlania szeregu mikroinformacji. Na zakończenie chciałbym zapytać, jak można ocenić polski rynek Digital Signage? Polski rynek, jakkolwiek by nie rósł, jest znacznie mniejszym rynkiem od rynków krajów zachodnich. Porównując potencjał polskich przedsiębiorstw, rynek związany z profesjonalnymi systemami wizyjnymi powinien bez problemu urosnąć czterolub nawet pięciokrotnie, bo taka jest różnica per capita pomiędzy rynkiem polskim i rynkami zachodnimi. Sprzedawane na nim urządzenia odstają też pod względem technologicznych trendów o dwa-trzy lata w stosunku do tego, co zamawiają i wykorzystują obecnie firmy na Zachodzie Europy. Trzeba też pamiętać, że w Polsce istnieje również duża „szara strefa” Digital Signage związana z tym, że firmom oferowane są telewizory konsumenckie zamiast profesjonalnych systemów wizyjnych. Wynika to z niższej świadomości klientów i niższej ceny. Tak zbudowany system oczywiście systemem Digital Signage nie jest i nigdy nie będzie. Ma też on znacznie mniejszą funkcjonalność i żywotność. Telewizory dla zwykłego konsumenta nie są też przeznaczone do pracy przez 12-16 godzin na dobę czy do powieszenia w pozycji pionowej. U nas ten „szary” Digital Signage stanowi niestety aż połowę rynku. Tak duże rozwarstwienie pomiędzy sprzedażą profesjonalnych systemów Digital Signage a „szarą strefą” nie występuje już w rozwiniętych krajach. n 33

eseller News


TECHNOLOGIE

Sieć Multikino jeszcze bardziej cyfrowa Dariusz Wałach

Multikino stale unowocześnia swoją sieć kin. We współpracy z Samsung Electronics oraz firmą Perfect Displays ten jeden z największych operatorów kinowych w Polsce wdrożył właśnie w wybranych multipleksach system komunikacji wizualnej wykorzystujący wyświetlacze Digital Signage. Technologiczna rewolucja w kinie trwa nadal.

C

yfrowy obraz i dźwięk najwyższej jakości już jakiś czas temu zawitały do polskich kin. Postęp technologiczny, rosnące wymagania widzów i rywalizacja największych sieci multipleksów spowodowały, że większość sal kinowych oferuje dziś doskonałe warunki oglądania ulubionych filmów, wydarzeń sportowych czy koncertów. Dzięki nowym technologiom emocje, jakie towarzyszą oglądaniu są jeszcze większe, a rozrywka serwowana jest na najwyższym poziomie. To właśnie przyciąga widzów i stało się obowiązującą normą już nawet w mniejszych kinach. Postęp technologiczny widoczny jest jednak nie tylko na sali kinowej. Dziś widzowie mogą wygodnie kupić bilety na wybrany seans przez Internet czy za pomocą aplikacji na smartfona. Nie muszą drukować biletów, wystarczy, że pokażą je na ekranie telefonu. Płatności zbliżeniowe czy programy lojalnościowe to dziś także oczywistość. Operatorzy kin stale inwestują w technologiczny rozwój, aby miłośnicy filmów jak najczęściej ich odwiedzali i czuli się komfortowo. Gdzie

34

eseller News

zatem tkwi jeszcze rezerwa? Jak można ulepszyć współczesne kino? Co zrobić, by stało się ono jeszcze bardziej przyjazne dla widza i pozwalało wykorzystać wszystkie współczesne technologie? Na te pytania dostaniemy odpowiedź, odwiedzając jeden z dziesięciu multipleksów sieci Multikino z systemem Digital Signage. MULTIKINO STAWIA NA PEŁNĄ CYFRYZACJĘ Sieć Multikino to jeden z największych operatorów kin w Polsce. Obecnie dysponuje 33 multipleksami, zlokalizowanymi głównie w największych miastach w Polsce, na które składa się 268 ekranów i blisko 55 tys. miejsc dla widzów. Wszystkie kina dysponują oczywiście projektorami i ekranami obsługującymi najnowsze technologie cyfrowego obrazu oraz systemami nagłośnienia gwarantującymi przestrzenne brzmienie w standardzie Dolby Digital Atmos, którego wprowadzenia kilka lat temu było prawdziwą rewolucją. Jednak Multikino postanowiło zrobić kolejny cy-

frowy krok naprzód w przestrzeni kinowej, tj. całkowicie odejść od analogowych nośników reklamy wizualnej na rzecz zdigitalizowanych plakatów i ścianek wideo. Niedawno zakończony proces objął w pierwszym etapie 10 lokalizacji: Warszawa Złote Tarasy, Warszawa Targówek, Warszawa Ursynów, Wrocław Pasaż, Wrocław Arkady, Poznań 51, Szczecin, Gdańsk, Katowice i Kraków. W sumie w ciągu zaledwie 2 miesięcy zostało zainstalowanych 165 ekranów Digital Signage (w miejsce poster boxów), pełniących funkcję cyfrowych plakatów oraz 10 wideowalli o wymiarach 2 x 3 m. Co warte podkreślenia, Multikino jako jedyna sieć w Polsce dysponuje ściankami wideo. – Cyfrowe plakaty to kolejny etap rozwoju i unowocześniania naszych kin. Chcemy wyczyścić przestrzeń kinową z nadmiaru plakatów i statycznych treści, które coraz trudniej docierają do odbiorców i przestają przykuwać uwagę. Chcemy zaproponować inteligentną komunikację, która będzie dopasowana do widza, a jednocześnie atrakcyjną wizualnie i wpisującą


TECHNOLOGIE się we współczesne trendy prowadzenia interakcji – powiedział Mariusz Spisz, prezes Multikino Media. WYMIERNE KORZYŚCI BIZNESOWE I WIZERUNKOWE Multikino decydując się na wdrożenie systemów Digital Signage, stawiało sobie dwa zasadnicze cele: dalsze budowanie wizerunku jednej z najnowocześniejszych sieci kin w Polsce oraz stricte biznesowe. – Zakończyliśmy proces implementacji systemu w 10 lokalizacjach. Nasz plan biznesowy przewiduje jednak dalsze inwestycje i wprowadzenie cyfrowych wyświetlaczy we wszystkich multipleksach, ponieważ wierzymy, że szybko przyniesie wymierne korzyści biznesowe – dodaje Marcin Duda, head of digital Multikino Media. Cyfrowe nośniki wizualne doskonale wpisują się w model biznesowy nakreślony przez sieć Multikino. Emocje mają towarzyszyć widzowi już w hallu i poczuć magię kina od samego początku. Na ogromnej wideo ścianie kinomaniak może teraz zobaczyć zapowiedzi najnowszych produkcji, jeszcze przed podjęciem decyzji, który film obejrzeć teraz lub w przyszłości, a cyfrowe plakaty będę w stanie przedstawić znacznie więcej treści niż funkcjonujące dotychczas analogowe nośniki. Dodatkowo pozwalają precyzyjnie określić czas ekspozycji danego plakatu w zależności od oczekiwań dystrybutora oraz błyskawiczną zmianę. Właśnie szybkość i elastyczność w zakresie zarządzania treścią jest zasadniczą przewagą systemów Digital Signage. Do tej pory najprostszy proces wymiany plakatu w analogowym poster boxie zajmował kilka dni. Najpierw należało wydrukować odpowiednią liczbę plakatów, spakować, a następnie rozesłać do poszczególnych lokalizacji. Na miejscu kilka osób musiało zająć się wymianą plakatów, choć w tym czasie mogliby wykonywać inne obowiązki. Całość zajmowała kilka dni, angażując wiele osób i dodatkowe koszty. Dziś wszystko zajmuje nie więcej niż godzinę. Osoba odpowiedzialna za zarządzanie treścią jest w stanie z własnego komputera zmienić plakat czy ustawić czas wyświetlania w dowolnej lokalizacji i o dowolnym czasie. Co więcej, może zaplanować ekspozycją treści na kilka dni do przodu, tworząc kompleksowe kampanie reklamowe w zależności od oczekiwań dystrybutorów czy reklamodawców. – Nie ukrywamy, że lepsze zarządzanie treścią, a tym samym możliwość przygoto-

wania lepszej oferty dla reklamodawców, to jeden z czynników, który zdecydował o wdrożeniu Digital Signage. Liczymy, że uda nam się pozyskać większą liczbę partnerów komercyjnych, zainteresowanych reklamą na naszych nośnikach – powiedział Mariusz Spisz.

Lepsze zarządzanie treścią, a tym samym możliwość przygotowania lepszej oferty dla reklamodawców, to jeden z czynników, który zdecydował o wdrożeniu Digital Signage.

KLUCZOWA ROLA DORADZTWA TECHNICZNEGO Digital Signage w Multikinie to pierwsze tak duże przedsięwzięcie na polskim rynku. Aby wdrożyć w życie ten złożony projekt, niezbędne były ogromne doświadczenie, wiedza i wykwalifikowana kadra. Żadna firma nie jest w stanie sprostać takiemu wyzwaniu tylko własnymi zasobami, dlatego kluczowe jest pozyskanie sprawdzonego partnera.

Multikino przy realizacji tego projektu współpracowało z firmą Perfect Displays, jedną z bardziej doświadczonych firm z zakresu instalacji Digital Signage na polskim rynku. – Zdecydowaliśmy się na współpracę z Perfect Displays, ponieważ przede wszystkim zależało nam na czasie i jakości wykonanej usługi. Nie mogliśmy pozwolić sobie na wyłączenie z funkcjonowania żadnej z placówek, dlatego kluczowa była dla nas elastyczność, szybkość i jakość pracy wykonawcy. Te czynniki zdecydowały o sukcesie tego projektu. Cały proces przebiegł bardzo sprawnie, a klienci nie mieli utrudnionego dostępu do kina nawet na minutę – podkreśla Marcin Duda. Perfect Displays od lat współpracuje ze światowym liderem rynku Digital Signage – firmą Samsung Electronics. Jak przyznają menadżerowie Multikina, rozwiązania, jakimi dysponuje Samsung oraz bezpośrednie rozmowy z ekspertami firmy miały bardzo istotny wpływ na decyzję o współpracy. Rola integratora nie ogranicza się jedynie do zwykłego montażu urządzeń we wskazanym miejscu. Współpraca odbywa się na każdym etapie: od doradztwa, przez zaprojektowanie instalacji, następnie montaż, po szkolenie kadry i serwis. Taka całościowa obsługa jest tym bardziej konieczna, im bardziej złożony jest projekt i obejmuje większą liczbę wyświetlaczy. W tym przypadku kontakt odbywał się praktycznie 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu, co gwarantowało sukces. Jak funkcjonują obecnie multipleksy, można przekonać się, odwiedzając jedną z placówek Multikina w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Szczecinie, Krakowie, Katowicach lub Gdańsku. Cyfrowy świat przestał się tam ograniczać do sali kinowej. n

35

eseller News


TECHNOLOGIE

Pod

czujnym

okiem

kamery Bohdan Szafrański

Nadzór wizyjny to jeden ze sposobów na ograniczenie kosztów funkcjonowania firmy. Nie chodzi tu tylko o kontrolę pracowników lub zabezpieczenie obiektu, choć nadal są to główne zastosowania systemów wizyjnych. Wykorzystanie technologii IP pozwala na nadzorowanie wielu rozproszonych lokalizacji i  ograniczenie kosztów potrzebnej infrastruktury.

K

to powinien zainteresować się wideomonitoringiem i jakie rozwiązania warto wybrać? Najprostsze systemy mogą rejestrować, a atrapy kamer czasem nawet zapobiegać niewłaściwym zachowaniom pracowników i osób postronnych. Obserwuje się też coraz powszechniejsze zastosowanie systemów wizyjnych w zakładach produkcyjnych. W połączeniu z systemami rozpoznawania obrazu mogą one np. wspomagać kontrolę półproduktów i wycofywania egzemplarzy niespełniających norm z dalszych etapów produkcji. To jednak bardziej specjalistyczne zastosowania. Najczęściej właściciele firm czy zarządcy nieruchomości chcą zwiększyć w ten sposób bezpieczeństwo pracowników, klientów i mienia. Jakie mogą być główne

36

eseller News

Nowoczesne rozwiązania do monitoringu IP pozwalają nie tylko zwiększyć bezpieczeństwo nadzorowanych obiektów, ale także optymalizować biznes.

powody przemawiające za zainstalowaniem systemów wizyjnych? Najczęściej to: ograniczenie i zapobieganie kradzieżom (również działanie odstraszające), monitoring w czasie rzeczywistym (krytycznych obszarów działalności) pracy pracowników, wpływ na poprawę wydajności, pomoc w rozstrzyganiu sporów (w tym dokumentowanie zdarzeń takich jak wypadki przy pracy itp.). Nagrania z systemów nadzoru mogą być też np. wykorzystane do studiowania zwyczajów zakupowych klientów oraz sposobu przemieszczania się pracowników i klientów (optymalizacja ruchu). Systemy wideomonitoringu są w stosunku do zatrudnienia pracowników ochrony znacznie bardziej efektywne kosztowo. Przy czym większość kamer zapewnia bardzo dobry obraz nawet w złych warunkach oświetlenia, w tym w nocy.


TECHNOLOGIE RYNKOWE TRENDY Systemy monitoringu z wykorzystaniem telewizji przemysłowej CCTV stosuje się od ponad 30 lat. Rewolucją było upowszechnienie sieci IP oraz ostatnio obniżenie kosztów łączy szerokopasmowych i magazynowania nagrań z kamer. Obecnie kompleksowy monitoring wideo można wdrożyć nawet w małym przedsiębiorstwie, bibliotece itp. Systemy ewoluowały od analogowych poprzez hybrydowe do cyfrowych. Systemy analogowe na ogół nie oferują zdalnego dostępu i trudno je integrować z innymi systemami. Wymagają też kłopotliwych czynności obsługowych związanych ze zmianą taśm i ich zużywaniem się. Niska jakość nagranych obrazów nie pozwalała często na wykorzystanie ich w oficjalnych dochodzeniach. Te ograniczenia rozwiązuje stosowanie systemów o wysokiej rozdzielczości wykorzystujących łączność przez sieci IP. Firma IHS w opracowaniu „Top Video Surveillance Trends for 2016” prognozuje na rynku nadzoru wizyjnego kontynuację kilku długoterminowych trendów. Chodzi o przejście od standardowej rozdzielczości (SD) urządzeń analogowych do wysokiej

Rynek monitoringu wizyjnego rośnie, ponieważ coraz więcej klientów docenia korzyści z instalacji skutecznego, nowoczesnego systemu nadzoru. rozdzielczości (HD) CCTV oraz sieci połączonych urządzeń. Twórcy opracowania zwracają uwagę na agresywną konkurencję cenową na rynku i dalszą konsolidację dostawców oraz rosnące znaczenie Chin w rynku światowym. IHS przewiduje, że światowy rynek urządzeń nadzoru wideo wzrośnie w roku 2016 o ponad 7 proc. Warto zaznaczyć, że na obraz rynku składa się

wiele różnych produktów, grup użytkowników końcowych i regionów geograficznych. Dlatego też, jak zaznaczają analitycy IHS, wzrosty w poszczególnych segmentach tego rynku mogą być różne. W 2015 r. na wyniki branży znaczny wpływ miały kursy walut. Dlatego w minionym roku obserwowano pogorszenie warunków prowadzenia działalności gospodarczej np. w krajach Ameryki Łacińskiej i Rosji. Jeśli chodzi o produkty, to szybki wzrost przewidywano w tym roku w segmencie kamer HD CCTV. Natomiast w przypadku użytkowników końcowych – to inwestycje w monitoring miejski, co związane jest z wieloma inicjatywami działań antyterrorystycznych. Natomiast w przypadku technologii, w tym roku prognozowano dalszy wzrost w segmencie CCTV HD związany z upowszechnieniem wyświetlaczy 4K, rozwój systemów przechowywania danych z monitoringu, zwiększenie wykorzystania systemów wizyjnych w zakresie bezpieczeństwa publicznego, a także wpływ na rynek upowszechniania się Internetu rzeczy (IoT). Warto też wspomnieć o coraz powszechniejszym zastosowaniu dronów do monitoringu.

37

eseller News


TECHNOLOGIE PO CO Z TEGO KORZYSTAĆ? Jak mówi Agata Majkucińska, Key Account Manager Poland & Baltics w Axis Communications, wszystkie rozwiązania związane z dozorem wizyjnym (a także audio) oferowane przez Axis Communications mają za zadanie usprawnić funkcjonowanie firm decydujących się na wdrożenie tego systemu. Kamery pozwalają na obserwację, przez przeszkolony personel, rozległych przestrzeni bez konieczności fizycznej obecności na tym obszarze. Nowoczesne rozwiązania do monitoringu wizyjnego i audio IP pozwalają nie tylko zwiększyć bezpieczeństwo nadzorowanych obiektów, ale także optymalizować biznes w wielu różnych płaszczyznach.

Dziś kompleksowy monitoring wideo można wdrożyć nawet w małym przedsiębiorstwie czy bibliotece. Przykładów jest wiele – od ograniczenia kosztów związanych z integracją różnych rozwiązań czy też storage’u potrzebnego do zapisu materiału wizyjnego, dzięki nowoczesnym technologiom, takim jak Axis Zipstream, po lepszą kontrolę obiektu i możliwość natychmiastowej reakcji na zaobserwowane zdarzenie (np. poprzez bezpośredni komunikat z głośników IP połączonych z systemem monitoringu). Dzięki coraz dokładniejszemu obrazowi oraz zaawansowanym możliwościom analizy danych pozyskiwanych z kamer można prześledzić i zbadać zachowania klientów

sklepów lub centrów handlowych i pomóc odpowiednio dostosować ofertę do ich oczekiwań, dodaje Agata Majkucińska. Zdaniem Renaty Krajewskiej, Product Managera z firmy Synology, wdrożenie rozwiązań do monitoringu wideo może nie tylko zmniejszyć starty firmy, bo pod „czujnym” okiem kamer wandalizm czy złodziejstwo nie są już skuteczne. Warto wiedzieć, że analiza materiału wideo zwiększa korzyści biznesowe czy pozwala zoptymalizować pracę. Jednym z przykładów jest wykorzystanie modułów wejścia/wyjścia (I/O) do podłączenia zamków magnetycznych, systemów alarmowych, kontrolek LED i innych urządzeń. Zastosowanie tego na tyłach supermarketu w miejscu, w którym odbywa się rozładunek dostaw wieczorami powoduje wykrycie ruchu przy podjeździe, zapala się światło oraz uruchamia kamerę i pracownicy wiedzą, że przyjechała dostawa, dodatkowo można sprawdzić później nagrania z rozładunku. W tym przypadku wykorzystana została automatyczna akcja – dzięki usłudze Reguła akcji w oprogramowaniu Synology Surveillance Station, po wykryciu zdarzenia nastąpi reakcja, np. zapali się światło, uruchomi nagranie, zostanie wysłane powiadomienie. Wszystko po to, aby zautomatyzować zarządzanie nadzorem wizyjnym i ograniczyć wydatki na specjalistyczne kamery. Jak dodaje Renata Krajewska, strefa ograniczonego przebywania jest kolejnym przykładem. W pobliżu drzwi awaryjnych, aby ich nie blokować, nie wolno przebywać dłużej niż 5 sekund. Po tym czasie może włączyć się alarm. Sprawdzenie, czy pod drzwiami firmy faktycznie stoi kurier, a nie niepożądana osoba, może być proste nawet poza biurem – na tablecie lub smartfonie. Za pomocą aplikacji DS cam można zobaczyć twarz osoby i zezwolić na wejście. Inne zastosowanie to monitoring na parkingach, by ograniczyć uszkodzenia samochodów przez śledzenie ruchów danej osoby. KTO I CO POWINIEN WYBRAĆ? Można powiedzieć, że dziś przy coraz niższych cenach sprzętu najprostsze rozwiązania sprawdzą się nawet do ochrony domu, mieszkania, garażu itp. Koszt najtańszych to zaledwie kilkaset złotych. Oczywiście nie mówimy tu o sprzęcie do profesjonalnych zastosowań. Renata Krajewska uważa, że sklepy, markety oraz każda firma, która chce ograniczyć wydatki oraz podnieść bezpieczeństwo mienia powinna zainteresować się takimi rozwiązaniami.

38

eseller News

Renata Krajewska, Product Manager, Synology Dla wdrożeń na dużą skalę i kilku oddziałów z systemem monitoringu Synology, za pomocą systemu centralnego zarządzania (CMS), można ułatwić sobie administrację i zaoszczędzić czas administratora, dzięki operacjom w jednym panelu na serwerze hosta. Warto wspomnieć także o zastąpieniu np. laptopa ochroniarza niewielkim urządzeniem VisualStation. Nie tylko zużywa ono mniej energii niż komputer, ale podłączając VS bezpośrednio do monitora, ochroniarz skupi się tylko na podglądzie kamer. Rozwiązania Synology są elastyczne i można wybrać spośród dwóch opcji: Synology NAS w wersji desktop lub rack wraz z dodatkowymi licencjami, lub gotowy NVR216, który obsłuży do 9 kamer IP. Pierwsze rozwiązanie jest bardziej elastyczne i jeśli firma szybko się rozrasta, to warto wybrać NAS z możliwością rozbudowy systemu monitoringu. W zależności od tego, jaki serwer wybierzemy, można zainstalować do 90 kamer IP oraz rozszerzyć go jeszcze bardziej za pomocą systemu centralnego zarządzania (CMS). Dodatkowo można także skorzystać z wszystkich aplikacji biznesowych dostępnych dla NAS, np. do backupu. NVR216 z kolei jest gotowym rozwiązaniem z dla mniejszych firm czy sklepów i można go podłączyć bezpośrednio do monitora za pomocą złącza HDMI lub VGA. Dodatkowo rozwiązania te można rozszerzyć o kolejne usługi według potrzeb i to nie tylko, gdy firma się rozrasta, ale też w celu efektywnego monitoringu i automatyzacji, np. integrując moduły wejścia/wyjścia i kontroler drzwi oraz dostosowując kamery typu rybie oko do podglądu tzw. open space, dodaje przedstawicielka Synology.


TECHNOLOGIE Z kolei zdaniem Agaty Majkucińskiej, wszystkie rozwiązania i produkty tworzone są pod kątem konkretnych segmentów rynku (np. monitoring miejski, rozwiązania transportowe, dla handlu czy też dedykowane dla infrastruktury krytycznej), klientów lub problemów. Rynek monitoringu wizyjnego stale rośnie, ponieważ coraz więcej klientów docenia korzyści płynące z instalacji skutecznego, nowoczesnego systemu nadzoru. Każdy klient wymaga indywidualnego podejścia i dogłębnej analizy jego potrzeb czy też charakteru prowadzonego biznesu. Przeszkoleni partnerzy są w stanie najlepiej dopasować dane rozwiązanie do konkretnej sytuacji i specyfiki klienta.

Systemy nadzoru stały się dziś bardzo powszechne w przestrzeni publicznej i nie są odbierane jako coś nienaturalnego. Jeśli chodzi o potrzebną infrastrukturę (sprzęt i oprogramowanie), to Agata Majkucińska dodaje, że do stworzenia skutecznego systemu sieciowego dozoru wizyjnego potrzeba wielu elementów. Dlatego zawsze warto zwrócić się do profesjonalnego integratora, który dobierze najlepsze rozwiązania, a także pomoże stworzyć kompleksowy system uwzględniający indywidualne potrzeby klienta – od kamer, poprzez głośniki IP, serwery/macierze rejestrujące materiał wizyjny i odpowiednio dobrany system zarządzania materiałem (VMS), systemy kontroli dostępu, centra nadzoru etc. Warto zwrócić uwagę na możliwości oferowane przez wybierane rozwiązania – wśród aktualnych technologii na pewno trzeba szczególnie pochylić się nad tymi, które pozwalają zoptymalizować wykorzystanie pasma i zmniejszyć wielkość rejestrowanego materiału. Nowe rozwiązania stosowane w kamerach pozwalają zwiększyć ich światłoczułość, dzięki czemu umożliwiają pracę w niekorzystnych warunkach oświetleniowych. Wybierając urządzenia do monitoringu, należy zwró-

cić uwagę na ich rozdzielczość (aktualnie często 4k) oraz coraz większą dodatkową funkcjonalność, możliwą dzięki wykorzystaniu aplikacji do zaawansowanej analizy obrazu i danych. NIE TYLKO SAME BLASKI Systemy nadzoru stały się dziś bardzo powszechne w przestrzeni publicznej i nie są odbierane jako coś nienaturalnego. Jednak nie zawsze ich stosowanie przynosi tylko same korzyści. Według niektórych badań praca nadzorowana przez system monitoringu wideo jest bardziej stresująca. Wiąże się to z możliwością wystąpienia depresji, niepokoju i zmęczenia wśród pracowników. To oczywiście wpływa negatywnie na wydajność pracy. Może być też powodem oskarżeń o naruszenie prywatności lub molestowanie. Dotyczy to zwłaszcza instalowania kamer w pomieszczeniach takich jak toalety czy szatnie. Oddzielnym zagadnieniem jest skuteczne wykorzystanie systemów monitoringu wideo do ochrony obiektów. Obecnie obraz z wielu kamer może być wyświetlany równocześnie na jednym monitorze o wysokiej rozdzielczości. Jednak możliwości oceny przez operatora wielu dynamicznie zmieniających się obrazów są ograni-

Piotr Bettin, Business Development Manager, ABC Data Value+ Nowoczesny biznes wymaga często budowy i utrzymania zaawansowanej infrastruktury opartej na serwerach, centralach i stacjach roboczych. Umyślne zniszczenie czy kradzież tych elementów naraża firmę na koszty i może obniżać jej wydajność, generując kolejne straty. Inwestycja w system kamer IP wspomaga prewencję takich

czone. Dlatego w ważnych ze względów bezpieczeństwa obiektach, w których zainstalowano wiele kamer, służby ochrony wspomagają systemy sztucznej inteligencji. Mogą one rozpoznać nietypowe wzorce zachowania wśród obserwowanych osób, śledzić je, przełączając widok z kolejnych kamer, i w odpowiedniej chwili zwrócić na nie uwagę operatorowi. Takie systemy będą w najbliższych latach doskonalone, a ich prostsze wersje będą trafiały do powszechnego użytku w zastosowaniach biznesowych. Tak jak dzieje się to dziś w przypadku analizy przemieszczania się klientów wewnątrz sklepu itp. – w połączeniu np. z technologiami wykorzystującymi beacony, czyli małe nadajniki sygnału radiowego mogące komunikować się ze smartfonami. n

sytuacji, umożliwiając monitorowanie obiektów w trybie rzeczywistym. W dłuższej perspektywie pozwala też na oszczędności związane np. z zatrudnianiem mniejszej liczby pracowników ochrony. Ponieważ systemy monitoringu IP umożliwiają rejestrację obrazu i dźwięku, w przypadku zaistnienia incydentu zarchiwizowane nagrania mogą posłużyć jako dowód. Różnorodność dostępnych modeli pozwala dobrać urządzenia dedykowane specyfice każdego biznesu i dopasowanie ich do możliwości budżetowych. Projektując rozwiązanie dla własnej firmy, należy wziąć pod uwagę kilka czynników, m.in.: całkowity koszt posiadania systemu, realizowane przez niego zadania oraz to, jak długo ma nam służyć. Szybko okaże się, że na monitoringu nie warto oszczędzać. Najkorzystniej jest zainwestować w system kamer IP, który za 3 lata wciąż będzie skutecznie spełniał swoje zadania. Do prawidłowej pracy systemu wideomonitoringu IP niezbędna jest wyodrębniona infrastruktura sieciowa IP umożliwiająca komunikację kamer z rejestratorem. W zależności od skali i przeznaczenia systemu, funkcję rejestratora może pełnić karta SD wewnątrz kamery, NAS, serwer z odpowiednim oprogramowaniem czy też dedykowany Network Video Recorder (NVR).

39

eseller News


TECHNOLOGIE

Wideomonitoring pomoże

zoptymalizować biznes Monitoring wizyjny może przynieść korzyści biznesowe każdej firmie. Ma uzasadnienie zarówno w pojedynczych sklepach, jak i  w  całych sieciach. Kamery mogą pomóc usprawnić procedury logistyczne w  firmach spedycyjnych czy zapobiegać stratom na liniach produkcyjnych, nie wspominając o  poprawie bezpieczeństwa – mówi Jakub Kozak, Sales Manager – Poland, Ukraine, Baltics, Axis Communications. Rozmawiał Dariusz Chełstowski W jaki sposób wideomonitoring może być metodą na optymalizację biznesu? Nowoczesne rozwiązania do dozoru wizyjnego to już nie tylko sprzęt chroniący przed złodziejami czy wandalami, ale urządzenia, które odpowiednio wykorzystane mogą przynieść wiele korzyści. Możliwości jest wiele – wszystko zależy od branży i klienta. W handlu nadzór wizyjny zapobiega stratom, pomaga ustalić właściwe rozmieszczenie towarów, a także zoptymalizować obsługę klienta poprzez odpowiednie przydzielenie personelu. Ma uzasadnienie biznesowe zarówno w pojedynczych sklepach, jak i w całych sieciach. Kamery mogą pomóc usprawnić procedury logistyczne w firmach spedycyjnych czy zapobiegać stratom na liniach produkcyjnych, a dzięki zdalnemu dostępowi pozwalają na szybką reakcję i zminimalizowanie potencjalnych strat. Jakie korzyści biznesowe może osiągnąć użytkownik? Najbardziej oczywiste korzyści z instalacji nowoczesnego sieciowego systemu dozoru to ograniczenie kosztów związanych z integracją różnych rozwiązań oraz łatwość jego rozbudowy w przyszłości. Wielofunkcyjność kamer pozwala zmniejszyć liczbę montowanych urządzeń, a zaawansowane możliwości analizy danych pozyskiwanych z kamer pozwalają prześledzić i zbadać zachowania klientów sklepów i odpowiednio dostosować ofertę do ich oczekiwań. Nowoczesne rozwiązania pozwalają także pośrednio ograniczyć koszty, np. poprzez zmniejszenie wymogów dotyczących wielkości rejestrowanych materiałów. Doskonałym przykładem 40

eseller News

może być tutaj technologia Axis Zipstream. Mówiąc o korzyściach, nie można oczywiście zapominać o pierwotnej funkcji kamer – zwiększeniu bezpieczeństwa i coraz lepszej kontroli obiektów, a także możliwości natychmiastowej reakcji na zaobserwowane zdarzenie (np. poprzez bezpośredni komunikat z głośników IP połączonych z systemem dozorowym). Kto powinien zainteresować się tego rodzaju rozwiązaniami? W jakich branżach najlepiej się sprawdzą? Wszystkie nasze rozwiązania i produkty tworzone są pod kątem konkretnych segmentów rynku (np. monitoring miejski, rozwiązania do transportu, handlu czy dedykowane dla infrastruktury krytycznej). Coraz więcej firm z różnych branż dostrzega korzyści płynące z posiadania zintegrowanego sieciowego systemu nadzoru wizyjnego. Zainteresowanie naszymi rozwiązaniami obserwujemy zarówno wśród małych, jak i dużych przedsiębiorstw. Kamery Axis instalowane są w butikach, sklepach czy restauracjach, a także w hotelach i fabrykach. Rozwiązania nadzoru wizyjnego często znajdują się w kręgu zainteresowań samorządów. Miejsca użyteczności publicznej, centra handlowe, transport, w tym lotniska czy dworce kolejowe – mamy rozwiązania praktycznie dla każdego. W jakie rozwiązania warto zainwestować? Z pewnością w kamery i rozwiązania sieciowe. Użytkownicy, którzy dotąd korzystali z analogowych systemów, a mieli możliwość zapoznania się z funkcjono-

waniem urządzeń sieciowych i całego systemu cyfrowego, są zaskoczeni różnicą. Wpływ na to ma nie tylko najwyższa jakość i innowacyjność oferowanych przez nas rozwiązań, lecz także ich kompleksowość. Należy zwrócić uwagę na możliwości oferowane przez wybierane urządzenia – wśród dostępnych na rynku technologii na pewno warto szczególnie pochylić się nad tymi, które pozwalają zoptymalizować wielkość przesyłanych danych. Nowe rozwiązania pozwalają zwiększyć światłoczułość kamer i umożliwiają im pracę w niekorzystnych warunkach oświetleniowych. Wybierając urządzenia do systemu dozoru wizyjnego, trzeba zwrócić uwagę na ich rozdzielczość oraz oferowaną, dodatkową funkcjonalność, dostępną dzięki wykorzystaniu aplikacji do zaawansowanej analizy obrazu i danych. Jaką infrastrukturą trzeba dysponować, by efektywnie korzystać z wideomonitoringu? Najważniejsze jest stworzenie jednego ekosystemu, który pozwoli w pełni wykorzystać możliwości wszystkich zainstalowanych urządzeń i będzie łatwy do rozbudowy w przyszłości. Do stworzenia takiego systemu potrzeba wielu elementów, dlatego zawsze warto zwrócić się do profesjonalnego integratora, który dobierze najlepsze rozwiązania: od kamer, poprzez głośniki IP i systemy kontroli dostępu, po centra nadzoru z profesjonalnym oprogramowaniem VMS. Należy także pamiętać o bezpieczeństwie przesyłanych i rejestrowanych danych i odpowiednio się zabezpieczyć przed niebezpieczeństwem ich wykradzenia lub utraty n


OKIEM KLIENTA

Jak wybudować inteligentne miasto Koncepcja tzw. inteligentnego miasta jest ściśle związana z rozwojem Internetu rzeczy. Główną ideą jest tu maksymalne wykorzystanie technologii cyfrowych dla poprawy jakości życia w mieście, ograniczenie negatywnego wpływu na środowisko oraz zapewnienie efektywniejszego funkcjonowania służb miejskich.

O

becnie jesteśmy dopiero na początku drogi, a w Europie na razie nie istnieje idealny, wzorowy przykład inteligentnego miasta. Jednak wyraźnie wyłaniają się podstawowe warstwy technologiczne, które władze miast powinny rozwijać, jeżeli chcą swoje miasto przygotować na przyszłość. Na całym świecie lokalne władze starają się uczynić miasta bardziej przyjaznymi miejscami do życia. Co prawda nie ma jednej definicji „inteligentnego miasta“, ale główną ideą koncepcji jest wykorzystanie technologii cyfrowych do poprawy jakości życia mieszkańców, zmniejszenia wpływu na środowisko naturalne i ułatwienia wielu codziennych czynności. Nie mniej istotne będzie bezpieczeństwo, jako że nie jest możliwe zbudowanie inteligentnego miasta, którego mieszkańcy nie czują się pewnie i są ograniczani w tym, co robią i gdzie mogą pójść. Inteligentne miasto musi być miejscem bezpiecznym. Pionier kryminalistyki dr Edmond Locard sformułował następującą regułę: „Każda aktywność pozostawia ślad”. W jej świetle znaczenie kamer dozorowych oraz jakości obrazu jako materiału dowodowego staje się niepodważalne. Najmniejsza porcja informacji w zapisie obrazu przestępstwa może stanowić o skazaniu bądź niewyjaśnieniu sprawy. Ile wart jest obraz? W czym tkwi jego wartość? Ostatecznie zawsze zależy to od przeznaczenia obrazu. W przypadku monitoringu oraz bezpieczeństwa miasta i jego mieszkańców jakość obrazu nie ma ceny. Najwyższą możliwą jakość zapewni m.in. właściwy dobór kamery do danej instala-

cji. Po osiągnięciu pożądanej jakości należy położyć nacisk na aplikacje analityczne w rodzaju analizy zachowania czy przechwytywania obrazu twarzy, co przełoży się wprost na oszczędność zasobów i większe bezpieczeństwo przestrzeni miejskiej. Jak zatem sieciowy system wizyjny może przysłużyć się władzom miejskim? Właściwie rozmieszczone kamery dozorowe stanowią skuteczny środek wspomagający policję w zapewnieniu bezpieczeństwa i niezakłóconej organizacji ruchu miejskiego. Są czynnikiem zniechęcającym

do podejmowania zachowań aspołecznych, jak również narzędziem kontroli dla władz miejskich. Wybór właściwego systemu dozorowego to klucz do uzyskania optymalnego obrazu, co przekłada się bezpośrednio na skuteczną ochronę i efektywne zarządzanie miastem. Oprócz zapewnienia bezpieczeństwa, kamery sieciowe przyjmą rolę inteligentnych czujników, urządzeń dostarczających ważkie dane i stwarzających warunki do istnienia inteligentnego miasta – od usprawnienia ruchu ulicznego do obsługi usług zarządzania na żądanie. Inteligentne miasto przyszłości będzie w jeszcze więk-

szym zakresie polegać na technologiach cyfrowych. Zbudowane zostanie na strukturze systemowej składającej się z czterech warstw technologicznych – pierwszą z nich utworzą czujniki. Czujnikami mogą być terminale M2M (machine to machine), czujniki bezprzewodowe i mobilne, kamery zapisujące obraz i dźwięk, a nawet aplikacje sensorowe z uczestniczeniem (participatory sensing), w których duża grupa ludzi dostarcza dane i informacje na przykład o korkach w ruchu ulicznym. Dane i aplikacje zbiegają się we wspólnej platformie operacyjnej, trzeciej warstwie, w której odbywa się przetwarzanie i analiza informacji. Zebrane dane przekształcane są w użyteczną wiedzę, informacje stają się interaktywne i są gotowe do dostarczenia mieszkańcom. Wreszcie czwarta warstwa, w której zachodzi interpretacja danych – bieżących i historycznych – wszechstronne aplikacje inteligentnego miasta w rodzaju zarządzania energią, optymalizacji ruchu ulicznego, redukcji hałasu czy zapewnienia bezpieczeństwa. Współczesne instalacje dozorowe, projektowane przede wszystkim z myślą o bezpieczeństwie, staną się podstawą sieci sensorycznych przyszłości. Kamery będą pełnić funkcję węzła komunikacyjnego dla innych czujników połączonych w sieć inteligentnych urządzeń – np. czujników zalania, czujników pogodowych, systemów sterowania ruchem ulicznym czy bramkami. Wiele kamer sieciowych posiada wbudowane wielofunkcyjne aplikacje – by wymienić chociażby rozpoznawanie numerów tablic rejestracyjnych, liczenie ludzi czy śledzenie pojazdów. Są zatem inteligentnymi urządzeniami będącymi w stanie przetwarzać dane na obrzeżu sieci i udostępniać istotne informacje przez sieć. Tworzą w ten sposób szkielet miejskiego Internetu przedmiotów, pod warunkiem, że są konstruowane pod kątem łatwej integracji w ramach otwartej architektury. n 41

eseller News


TECHNOLOGIE

Zielone

centra danych

Bohdan Szafrański

Obecnie stosowane w centrach danych technologie nadal zużywają duże ilości energii. Choć nie można powiedzieć, że znacząco przyczyniają się do pogłębiania efektu cieplarnianego na Ziemi. Nie znaczy to, że nie powinniśmy szukać możliwości ograniczenia zużycia energii wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Tym bardziej że działania takie są nie tylko proekologiczne, ale również przynoszą wymierne oszczędności.

C

o to jest zielone centrum danych? To takie Data Center, w którym wszystkie systemy związane z obsługą obiektu, oświetleniem, systemami elektrycznymi i komputerowymi zostały zaprojektowane w sposób zapewniający najlepszą możliwą efektywność energetyczną i mają minimalny wpływ na środowisko naturalne. Wymienia się tu takie elementy jak: budynki wykonane z materiałów o niskim śladzie węglowym (np. betony „zeroemisyjne”) i ogólnie korzystanie z niskoemisyjnych materiałów budowlanych, ale też elementów wykończeniowych takich jak farby, wykładziny itp.

42

eseller News

Nawet przy budowie mniejszych serwerowni można ograniczyć zużycie energii, korzystając z rad specjalistów.

Ważny jest też sam projekt architektoniczny, by był zgodny z koncepcją zrównoważonego krajobrazu. W centrum danych, które chce zostać uznane za „zielone”, powinien być zorganizowany recykling odpadów, a w generatorach zasilania rezerwowego zainstalowane katalizatory. Oczywiście nie może zabraknąć też alternatywnych technologii pozyskiwania energii takich jak: ogniwa fotowoltaiczne, pompy ciepła i naturalne systemy chłodzenia, np. przez parowanie. Niekiedy wymienia się też stosowanie elektrycznych lub przynajmniej hybrydowych pojazdów firmowych. Dążenie do


TECHNOLOGIE bycia „zielonym” może wydawać się nieraz przesadą, a koszty tego rodzaju inwestycji są z reguły wysokie, jednak w długim okresie oszczędności związane ze zużyciem energii, utrzymaniem i konserwacją oraz zapewnienie pracownikom bardziej komfortowych i zdrowszych warunków pracy (to dość powszechna cecha tych technologii) przeważają. Dziś bycie „zielonym” to również atut w budowaniu prospołecznego wizerunku firmy. Warto wspomnieć, że w wielu krajach inwestycje w rozwiązania proekologiczne są wspierane przez władze dotacjami.

Wzrost świadomości zarządzających centrami danych przekłada się na zwiększone oczekiwania co do funkcjonalności i niezawodności używanych rozwiązań. RACJONALNE WYKORZYSTANIE ENERGII W DATA CENTER Według Cezarego Gutowskiego, kierownika wsparcia sprzedaży w pionie ITB w firmie Schneider Electric, każdego roku nieodpowiednio zaprojektowana oraz zainstalowana infrastruktura zasilająca i chłodząca centra danych, na całym świecie generuje niepotrzebne straty energii, które przekraczają 60 mln MWh. Dla porównania, 1 MW energii elektrycznej może zasilić około tysiąca gospodarstw domowych. Ponieważ ośrodki przetwarzania danych ciągle się rozbudowują, a lokalne firmy energetyczne nakładają znaczne ograniczenia na możliwość poboru mocy z sieci, coraz bardziej palącą staje się potrzeba zmniejszenia zużycia energii poprzez zastosowanie bardziej ekonomicznych i energooszczędnych rozwiązań. Dlatego nawet w najmniejszych serwerowniach należy pamiętać o zachowaniu pewnych praktyk, które pozwolą uniknąć strat energii, a co za tym idzie – dodatkowych kosztów.

Jak dodaje, ważne, aby nie przesadzać ze skalą. Obecnie większość instalacji w serwerowniach jest przewymiarowanych, a co za tym idzie, generuje nadmierne zużycie energii. Bardzo dobrym sposobem na rozwiązanie tego problemu jest stosowanie systemów modułowych i skalowalnych, które można rozbudować wraz ze wzrostem bieżących potrzeb firmy. Trzeba także pamiętać, że wraz ze wzrostem zużycia energii, rośnie zapotrzebowanie na chłodzenie. Dlatego nie powinno się instalować źródeł chłodu zbyt daleko od obciążeń IT oraz nie blokować przepływów chłodnego powietrza, a ciepłe i zimne strumienie nie powinny się mieszać, uzupełnia Cezary Gutowski. LEPSZA EFEKTYWNOŚĆ ENERGETYCZNA Z kolei na pytanie, jak poprawić efektywność energetyczną, specjaliści wśród technologii, które mogą pomóc zmniejszyć koszty eksploatacji i zużycie energii w centrach danych wymieniają: oprogramowanie do zarządzania infrastrukturą centrum danych, swobodne chłodzenie powietrzem, pozyskiwanie energii na miejscu (np. generacja wiatrowa lub wykorzystanie energii odnawialnej), serwery o małym zapotrzebowaniu na moc (lub małe serwery), centra danych o budowie modułowej, konsolidację i wirtualizację oraz wykorzystanie chmury obliczeniowej (wzrost funkcjonalności serwerów). Jak się okazuje, w wielu lokalizacjach przez większą część roku można wykorzystać do chłodzenia serwerów powietrze zewnętrzne. Wynika to z możliwości nowego sprzętu, który można uruchamiać przy temperaturach do 27 °C. Oczywiście nie chodzi tu o proste otworzenie okien – powietrze musi być filtrowane oraz zachowana odpowiednia wilgotność. Yevgeniy Sverdlik w artykule opublikowanym przez „Data Center Knowledge” napisał, że centra danych w Stanach Zjednoczonych w 2014 r. zużyły ok. 70 mld kWh energii elektrycznej, co stanowi mniej więcej 2 proc. całkowitego zużycia energii w kraju. To ilości porównywalne z energią zużywaną przez blisko 6,4 mln typowych gospodarstw domowych w ciągu roku. Od 2010 do 2014 r. jest to wzrost całkowitego zużycia energii przez centra danych tylko o 4 proc. Jak pisze, wprowadzane usprawnienia odegrały dużą rolę w ograniczaniu tempa wzrostu zużycia energii w branży. Bez tych ulepszeń, pozostając

Cezary Gutowski, Kierownik wsparcia sprzedaży w pionie ITB w Schneider Electric Green IT, a więc m.in. racjonalne i oszczędne podejście do kosztów energii, to przyszłość, niezależnie od tego, czy żyjemy w czasach recesji gospodarczej, czy boomu. Pamiętajmy, że serwerowni nie buduje się po to, żeby spełniła obecne wymagania firmy – założeniem powinien być rozwój i wzrost. System APC InfraStruXure – dzięki modułowej budowie – pozwala realizować strategię „płać, gdy rośniesz” przy rozbudowie systemu infrastruktury fizycznej w centrum danych stopniowo, w miarę pojawiających się potrzeb, a dzięki temu – umożliwia optymalizację wydatków inwestycyjnych. W miarę, jak system się starzeje, wymaga on zazwyczaj więcej serwisu, co prowadzi do wzrostu wydatków na ten cel. Modułowa budowa UPS-a używanego w systemie InfraStruXure z modułami wymienianymi „na gorąco” podczas pracy systemu pozwala na redukcję stopnia złożoności systemu i w ten sposób obniżenie kosztów obsługi serwisowej. W niektórych centrach danych istnieje potrzeba różnicowania poziomu dostępności zasilania w różnych strefach obiektu. Klienci poszukują wówczas rozwiązań pozwalających im na takie różnicowanie. Przy zasilaniu centralnym serwerowni dostępność zasilania jest zazwyczaj wspólna dla wszystkich. Idea zasilania strefowego zastosowana w systemie InfraStruXure pozwala te dostępności różnicować w zależności od potrzeb. na poziomie wydajności z 2010 r., centra danych zużywałyby – aby wykonać tę samą pracę – o blisko 40 mld kWh więcej, niż to miało miejsce w 2014 r. Jak podaje, naukowcy oczekują, że całkowite zużycie energii centrów danych w USA do 2020 r. wzrośnie tylko o kolejne 4 proc. 43

eseller News


TECHNOLOGIE

Michał Semeniuk, Dyrektor sprzedaży w firmie Delta Energy Systems (Poland) Sp. z o.o. Obserwowanemu w ostatnich latach rozwojowi usług świadczonych za pośrednictwem Internetu towarzyszy gwałtowny wzrost zapotrzebowania na centra danych. Niestety, centra danych zużywają 100 razy więcej energii niż biuro tej samej wielkości. Budowa centrum danych wyposażonego w sprzęt i oprogramowanie zapewniające ciągłą, stabilną pracę i zmniejszenie zużycia energii jest obecnie priorytetem. Wychodząc naprzeciw potrzebom klientów w projektowaniu i budowie efektywnej energetycznie infrastruktury centrów danych, Delta oferuje modułowe rozwiązanie Delta InfraSuite charakteryzujące się łatwością zarządzania, wysoką sprawnością i niezawodnością. Zintegrowane rozwiązanie Delta Infrasuite obejmuje dystrybucję zasilania, szafy rack, precyzyjne systemy chłodzenia, monitorowania środowiska oraz oprogramowanie do kompleksowego zarządzania infrastrukturą centrów danych. WIĘKSZA ŚWIADOMOŚĆ I OCZEKIWANIA Jak uzupełnia Cezary Gutowski, w obecnych czasach wzrost świadomości specjalistów zarządzających centrami danych przekłada się na zwiększone oczekiwania co do funkcjonalności i niezawodności rozwiązań. Stąd zainteresowanie możliwie najniższym współczynnikiem PUE, czyli współczynnikiem efektywności serwerowni. Natomiast efektywność energetyczną można zwiększyć, racjonalnie planując wykorzystanie serwerowni i zapewniając odpowiednie chłodzenie. Ogólna zasada głosi, że efektywność wzrasta, gdy obciążone systemy IT są skonsolidowane w jak najmniejszej liczbie szaf oraz blisko systemów chłodzenia. Jeśli systemy 44

eseller News

IT są rozproszone w zbyt wielu szafach, do czego może dojść np. w trakcie wdrażania modelu wirtualizacji, może się okazać, że marnowane są zasoby. Cezary Gutowski podkreśla, że z badań przeprowadzonych przez Uptime Institute wynika, że w 54 proc. przypadków niekontrolowanych zaników możliwości funkcjonowania centrów danych przyczyną był błąd człowieka. Klienci poszukują w związku z tym systemów, które pozwalają wyeliminować albo chociaż ograniczyć negatywne konsekwencje wynikające z pojawienia się błędu człowieka. Jego zdaniem, dużym krokiem naprzód w poprawie efektywności i wydajności centrum danych stanowi oprogramowanie DCIM, pozwalające zdalnie śledzić i wprowadzać zmiany w ustawieniach urządzeń. Kompleksowy system DCIM APC InfraStruXure łączy rozwiązania zasilania, chłodzenia, szafy 19 cali, narzędzia do monitorowania, zarządzania i zapewniania bezpieczeństwa oraz usługi serwisowe. Firma Schneider Electric szacuje, że samo przejście z chłodzenia pomieszczeń na rzędowy system klimatyzacji pozwala zaoszczędzić średnio 35 proc. kosztów energii elektrycznej. PRZYKŁAD IDZIE Z GÓRY Takie firmy jak: Amazon, Apple, IBM, Google, Microsoft oficjalnie zobowiązały się wykorzystania energii odnawialnej. Na razie polega to głównie na zawieraniu umów dotyczących zakupu energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych (farmy wiatrowe i urządzenia solarne) od lokalnych jej dostawców. Przy czym Apple ma też sam generować energię odnawialną. Jak podano w informacjach prasowych, w listopadzie 2016 r. firma Black Hills, właściciel dwóch farm wiatrowych w stanie Wyoming, wygrała przetarg na zasilanie centrum danych Microsoftu w Cheyenne (to już czwarty taki kontrakt Microsoftu). Inwestycje w ochronę środowiska i ograniczanie zużycia energii to znak obecnych czasów. Wykreowana moda na bycie „zielonym” nie jest niczym złym. Firmy otwarcie informują o swoich osiągnięciach w tej dziedzinie. Jak podaje COIG najnowocześniejsze technologie wdrożone w Centrum Przetwarzania Danych firmy, czynią ją ekologiczną, która przy dążeniu do nowoczesności nie zapomina o odpowiedzialności za środowisko, w którym żyjemy, a wdrożenie rozwiązań Green Data Center wpisuje się też w politykę energetyczno-klimatyczną Unii Europejskiej. Jak podano,

technologie Green Data Center wykorzystywane w Centrum Przetwarzania Danych COIG to przede wszystkim oszczędność finansowa, ponieważ pozwalają na zmniejszenie poboru energii elektrycznej. Dzięki zastosowaniu systemu chłodzenia wykorzystującego warunki naturalne (temperaturę powietrza) i wodę lodową, stanowią również rozwiązanie przyjazne dla środowiska naturalnego. Do racjonalizacji zużycia energii elektrycznej wykorzystano odpowiednie oprogramowanie – m.in. rozwiązania IT służące do konsolidacji i wirtualizacji serwerów, jak również energooszczędny sprzęt, na który składają się sprawne energetycznie procesory.

W 54 proc. przypadków niekontrolowanych zaników możliwości funkcjonowania centrów danych przyczyną był błąd człowieka. Nawet przy budowie mniejszych serwerowni można ograniczyć zużycie energii. Jak mówi Cezary Gutowski, przy budowie serwerowni nawet w małej skali, optymalną czasowo i finansowo opcją jest pomoc firm, które są w stanie zaproponować kompleksowe rozwiązanie obejmujące wszystkie elementy infrastruktury IT, łącznie z ich instalacją i serwisem. Jeszcze lepiej, jeśli taka firma zagwarantuje modelowanie serwerowni i przygotowanie wstępnej koncepcji, zanim zostanie podjęta decyzja dotycząca inwestycji – dzięki czemu można zobaczyć jej model i przekonać się, czy będzie spełniała wszystkie oczekiwania. Schneider Electric, dzięki bardzo szerokiej ofercie rozwiązań, może dostarczyć wszystkie elementy do budowy infrastruktury fizycznej do serwerowni, z wyjątkiem jedynie agregatów prądotwórczych i systemu przeciwpożarowego, uzupełnia Cezary Gutowski. Nie można nie zgodzić się z opinią, że przy takich inwestycjach na pewno warto skorzystać z doświadczeń i rad specjalistów. n


OKIEM KLIENTA

Efektywne i przyjazne dla środowiska –

Green Data Center W obliczu rosnących cen energii i pogłębiających się zmian klimatycznych coraz większą uwagę zaczynamy przykładać do minimalizacji zużycia energii oraz zwiększania efektywności energetycznej serwerowni.

S

zacuje się, że serwerownie odpowiadają za zużycie około 3 proc., a cała branża IT i Telecom za zużycie około 11 proc. światowej produkcji energii elektrycznej, wynoszącej obecnie około 25 000 TWh. Prognozy zakładają, że w następnej dekadzie zużycie energii przez branżę IT potroi się. Najczęściej na każdy 1 kW energii zużytej przez urządzenia IT pochłania się dodatkowo ok. 1,1-2 kW energii na chłodzenie i bezpieczne podtrzymanie zasilania. Efektywność tego procesu określa współczynnik PUE (ang. Power Usage Effectiveness), określający proporcje całej energii elektrycznej zużywanej na zasilanie serwerowni do energii elektrycznej zużywanej przez urządzenia IT. Im wartość bliższa wartości 1,0, tym mniej energii jest tracone na potrzeby utrzymania ruchu serwerowni. Na przykład jeśli Data Center nie osiąga nominalnego obciążenia, czyli infrastruktura jest niedociążona, wskaźnik PUE może osiągać bardzo niezadowalające wyniki. Istnieje wiele strategii minimalizujących zużycie energii, opartych na centralnych systemach zarządzania i oprogramowaniu klasy DCIM (Data Center Infrastructure Management, np. rozwiązanie InfraStruxture firmy Schneider Electric). W zależności od obciążenia serwerowni

oraz występujących warunków atmosferycznych, strategie będą realizować algorytmy maksymalizacji wykorzystania free coolingu. Stąd coraz częstsze pomysły lokalizowania serwerowni np. pod kołem podbiegunowym, opuszczonych kopalniach lub na statkach zakotwiczonych na morzu – wykorzystanie naturalnego chłodu (free coolingu) w chłodzeniu serwerowni pozwala zbliżyć się do pożądanego PUE=1. Nie jest istotne, czy chodzi o pełnowymiarowe regionalne centra danych, czy konstrukcje prefabrykowane i mikro centra danych. Nie istnieje środowisko zbyt ekstremalne, aby je budować. Dobrym przykładem jest centrum danych Green Mountain w Norwegii, znajdujące się 100 metrów we wnętrzu góry na wybrzeżu Morza Północnego, w dawnym składzie amunicji sił NATO. Warunki panujące w tym wyjątkowym obiekcie są tak sprzyjające, że centrum danych posiada niemal zerowy ślad węglowy. ECODATACENTER: WYJĄTKOWA „ZIELONA” INWESTYCJA Jednym z najlepszych przykładów połączenia efektywności wraz z trendem „eko” jest niezwykła inwestycja powstająca w norweskim mieście Falun – pierwsze na świecie centrum danych o pozytywnym wpływie na środowisko. Kompleks EcoDataCenter będzie podłączony do lokalnej sieci energetycznej, a generowana przez serwery i urządzenia IT energia cieplna zostanie wykorzy-

stana do ogrzewania budynków w Falun poprzez lokalną sieć ciepłowniczą. Z kolei latem nadmiar produkowanej przez miejscową elektrownię pary wodnej będzie wykorzystywany do zasilania urządzeń chłodzących centrum danych. Dodatkowo energia elektryczna użyta w centrum danych będzie pochodzić wyłącznie ze źródeł odnawialnych. Połączenie centrum danych z opartą na OZE siecią energetyczną pozwoli w pełni spożytkować całą dostępną energię. Dzięki współpracy z firmą Schneider Electric, w EcoDataCenter zostanie wdrożona szeroka gama rozwiązań i produktów podnoszących poziom wydajności energetycznej. EcoDataCenter jest dowodem na to, że przyjazna dla środowiska inwestycja jest opłacalna. Takie centrum danych ma o wiele większą wydajność energetyczną niż przeciętne obiekty tego typu, zaś integracja z lokalną siecią grzewczą i systemami chłodzenia pozwala odpowiednio spożytkować energię, która w innym przypadku zostałaby zmarnowana. To wszystko wpływa na obniżenie kosztów zarówno dla nas, jak i dla naszych klientów. Więcej informacji na stronie internetowej http://www.apc.com/pl. n

45

eseller News


TECHNOLOGIE

Sieć na żądanie

i w modelu pay-as-you-use Stefan Kaczmarek

Przedsiębiorstwa coraz częściej sięgają po model udostępniania infrastruktury lub usług na żądanie (on-demand), oczekując rozliczania na podstawie faktycznego ich wykorzystania. Dotyczy to również usług informatycznych oraz infrastruktury sieciowej udostępnianej jako usługa sieciowa w modelu pay-as-you-use. Za cztery lata 80 proc. infrastruktury sieciowej będzie oferowana w modelu usługowym na żądanie i rozliczana za faktyczne wykorzystanie, przewiduje IDC w swoim raporcie „IDC FutureScape: Worldwide Enterprise Infrastructure 2016 Predictions” („Światowe prognozy dotyczące infrastruktury korporacyjnej na rok 2016”). INFRASTRUKTURA W DZIERŻAWIE I JAKO OPEX Z finansowego punktu widzenia, eliminacja wysokich kosztów początkowych oraz przeniesienie do kategorii kosztów operacyjnych wydatków uzależnionych od poziomu wykorzystania i rozłożonych na cały cykl życia danego rozwiązania – jest bez wątpienia atrakcyjne dla przedsiębiorstwa. Sieci LAN i WLAN odgrywają kluczową rolę w zapewnianiu dostępu do aplikacji

46

eseller News

o znaczeniu krytycznym, a także komunikacji głosowej i wideo. Inwestycje i wydatki operacyjne niezbędne do utrzymania

Za cztery lata 80 proc. infrastruktury sieciowej będzie oferowana w modelu usługowym na żądanie i rozliczana za faktyczne wykorzystanie.

nowoczesnej sieci mogą okazać się jednak dla wielu firm prawdziwym wyzwaniem. Rozłożenie kosztów na cały cykl życia sieci może być idealnym rozwiązaniem dla niektórych organizacji – przekonuje Manish Sablok, szef działu marketingu na region Europy Północnej, Zachodniej i Wschodniej w Alcatel-Lucent Enterprise. Część producentów i dostawców systemów zaczęła już zmieniać swoją ofertę infrastrukturalną w kierunku modelu opartego na dzierżawie, co pozwala na przenoszenie kosztów z kategorii inwestycji do koszyka wydatków operacyjnych. Dla firm i organizacji, w których poziom wykorzystania sieci nie jest stały, taki model wydaje się optymalny. PROGNOZY RYNKOWE NAAS Rynek rozwiązań typu sieć jako usługa NaaS (network-as-a-service) w latach


TECHNOLOGIE 2016-2020 będzie corocznie zwiększał się o 35,76 proc. (wskaźnik CAGR), wynika z raportu „Global Network as a Service Market 2016-2020” przygotowanego przez firmę Research and Markets. Rozwojowi tego modelu będzie sprzyjać coraz szersze stosowanie programowo definiowanych sieci SDN (software-defined networking), poprawiających szybkość, skalowalność i elastyczność sieci. W przypadku tej architektury sieciowej oprogramowanie, obejmujące aplikacje, treści i usługi, które są przechowywane lub przetwarzane w centrach danych, wchodzi w bezpośrednie i dynamiczne interakcje z infrastrukturą sieciową.

Kwestie ochrony danych i zachowania prywatności mogą utrudniać rozwój rynku NaaS. Przechodzenie od modelu CAPEX do OPEX (przynoszące firmom oszczędności kosztów) będzie stymulować wzrosty na rynku NaaS do końca 2020 r., podkreślono w raporcie. Ta zmiana napędza też rozwój segmentu chmurowych usług sieciowych. NaaS umożliwia świadczenie usług sieciowych na żądanie w modelu rozliczeń pay-per-use, w którym klienci płacą tylko za wykorzystywane zasoby. W raporcie stwierdza się, że kwestie ochrony danych i zachowania prywatności mogą utrudniać rozwój rynku NaaS. Zastosowanie technologii chmurowych powoduje, że usługodawcy stają się współodpowiedzialni za dane biznesowe swoich klientów, co stwarza nowe, dodatkowe wyzwania w zakresie bezpieczeństwa. SIEĆ JAK USŁUGI KOMUNALNE? Jak działa usługowy model udostępniania infrastruktury sieciowej Network on Demand? Niektóre przedsiębiorstwa i organizacje nie generują w weekendy praktycznie żadnego ruchu w sieci. Część z nich, jak choćby szkoły i uniwersytety, nie pracuje w trakcie długich okresów wakacyjnych. Inne, w tym hotele i sklepy, są zawsze otwarte, lecz ich zapotrzebowanie na korzystanie z infrastruktury IT jest zmienne.

Model opłat za faktyczne korzystanie z usługi sieciowej udostępnianej na żądanie NoD (Network on Demand) pozwala firmom uniknąć wysokich początkowych nakładów kapitałowych na nową infrastrukturę sieciową. Firmy płacą tylko za to, czego faktycznie używają. Sieć staje się tym samym usługą podobną do usług komunalnych. NoD to kolejny krok w kierunku wprowadzenia koncepcji Lean w obszarze IT, w ramach której firmy nie płacą już za nieużywaną lub częściowo używaną infrastrukturę, lecz mogą powiązać swoje wydatki IT bezpośrednio z operacjami biznesowymi. Dla niektórych przedsiębiorstw korzystny może być model ze stałą opłatą rozłożoną na okres obowiązywania umowy, gdy ich zapotrzebowanie na zasoby sieciowe jest na stałym, wysokim poziomie. Gdy zapotrzebowanie na sieć nie rozkłada się równomiernie, warto rozważyć opcję z możliwością zarządzania w chmurze, taką jak usługa NoD oferowana przez Alcatel-Lucent Enterprise. Pozwala ona na pomiar i monitorowanie liczby wykorzystywanych portów dla każdej godziny, co zapewnia precyzyjne rozliczanie. SIECI LAN I WIFI JAKO USŁUGA Nowy model udostępniania zasobów na żądanie nie tylko poprawia dostępność infrastruktury sieciowej w aspekcie finansowym, lecz także pozwala firmom szybciej wykorzystywać nowe technologie. Tempo opracowywania nowych produktów i aplikacji wzrasta, cykle życia rozwiązań stają się coraz krótsze. To nowy problem dla przedsiębiorstw, które chcą szybko wprowadzać nowoczesne technologie, aby utrzymać przewagę nad konkurencją i zapewnić bezpieczeństwo. Dla firmy mającej trudności z pozyskaniem wykwalifikowanych informatyków do obsługi nowych narzędzi czy też chcącej mieć dostęp do innowacyjnych rozwiązań – niezłym rozwiązaniem może okazać się w pełni zarządzana sieć LAN i WLAN na żądanie. Usługa „sieć na żądanie” może obejmować szkielet sieci LAN, infrastrukturę LAN oraz Wi-Fi, a także kompleksowe usługi zarządzania i raportowania siecią. Może być udostępniana w ramach oferty usług zarządzanych przez resellerów danego dostawcy, którzy w oparciu o ustalony w umowie poziom usług wdrażają, integrują i obsługują infrastrukturę sieciową. Globalny rynek sieci lokalnej dostarczanej w postaci usługi (LANaaS – local area

KORZYŚCI Z MODELU „NETWORK ON DEMAND” p łacisz za to, z czego faktycznie korzystasz, n nie są wymagane żadne inwestycje kapitałowe; sieciowa infrastruktura staje się kosztem operacyjnym (OPEX) zamiast kapitałowym (CAPEX), n minimalizacja opłat za niewykorzystaną infrastrukturę, n koszty infrastruktury są powiązane z dochodami biznesowymi, n można dopasowywać czas trwania usługi do własnych potrzeb, jak również zwiększać rozmiar infrastruktury sieciowej w okresie eksploatacji, n pozwala szybciej wdrażać nowe technologie bez obaw o amortyzację aktywów, co jest istotne, mając na uwadze to, że cykle życia technologii stają się coraz krótsze, n ujednolicony dostęp (unified access) ułatwia zarządzanie bezpieczeństwem biznesu, gdy użytkownicy używają wielu typów urządzeń, aby uzyskać dostęp do sieci za pomocą różnych mediów, n zdolność do zbierania i analizowania danych przesyłanych w ramach infrastruktury sieciowej (smart analytics) pozwala uzyskiwać istotne informacje biznesowe, n pracownicy IT skupiają się na doskonaleniu aplikacji biznesowych i komunikacji. n

network as a service) w latach 2016-2020 będzie rocznie rósł o 30,41 proc. (CAGR), wynika z prognoz analityków zamieszczonych w raporcie „LAN as a Service Market 2016: Competitor, Share, Demand, Applications, Opportunities & Forecasts to 2020”. Segment LANaaS obejmuje usługi oferowane przez dostawców sieci LAN poprzez platformy chmurowe. Rozwiązania LANaaS są częścią rynku NaaS. Usługi sieciowe na żądanie mogą być subskrybowane z uwzględnieniem ich rozliczania w modelu pay-per-usage, czyli za faktyczne użytkowanie. Usługi LANaaS mogą być zarządzane przez operatorów sieci i dostawców rozwiązań platform cloud computing. Wi-Fi jako usługa (WaaS – Wi-Fi as a service) jest rozwiązaniem zapewniającym szybki bezprzewodowy dostęp WiFi do Internetu, w pełni zarządzalny za pomocą systemów opartych na chmurze. WaaS wydaje się niezłym rozwiązaniem dla organizacji, które potrzebują dostępu do sieci WLAN między różnymi lokalizacjami, lecz mają ograniczone zasoby IT lub skromne budżety inwestycyjne. Wdrożenie WaaS jest z natury proste i szybkie, siecią taką 47

eseller News


TECHNOLOGIE można zarządzać z centrum operacyjnego sieci NOC (network operating center). Model WaaS pozwala małym i średnim przedsiębiorstwom na korzystanie z bezprzewodowych sieci bez konieczności instalowania okablowania. Takie rozwiązania okazują się szczególnie przydatne, gdy sieć musi działać w budynkach zabytkowych, tymczasowych lokalizacjach i przy częstej relokacji biur. WaaS wykorzystuje zaawansowane narzędzia analityczne, które zapewniają wgląd w zachowania klientów lub pracowników, które potem mogą być z pożytkiem wykorzystywane przez organizacje. Usługowy model umożliwia również automatyczne aktualizowanie systemu, a także wydzielanie izolowanej podsieci dla gości w ramach firmowego systemu. Rynek WaaS napędzają: rosnące zapotrzebowanie na scentralizowane zarządzanie siecią, mniejsze koszty eksploatacji, możliwość zdalnej diagnostyki oraz niskie nakłady inwestycyjne. Pełny wgląd w sieć, szybkość wdrożenia, większa wydajność, łatwiejsze zarządzanie oraz skalowalność – to kolejne zalety przekonujące do modelu WaaS małe i średnie przedsiębiorstwa. Wdrożeń WaaS przybywa, zwłaszcza w sektorze transportu i logistyki. Głównymi wyzwaniami w przypadku WiFi jako usługi pozostają kwestie bezpieczeństwa

48

eseller News

i połączeń z chmurą. Kluczowi dostawcy rozwiązań WaaS to: Cisco, Telstra, ViaSat, Adtran, Aerohive Networks, Fujitsu, Zebra Technologies i Ruckus Wireless.

Usługa „sieć na żądanie” może obejmować szkielet sieci LAN, infrastrukturę LAN oraz Wi-Fi, a także kompleksowe usługi zarządzania i raportowania siecią. FIRMY WOLĄ UŻYWAĆ SPRZĘT IT, A NIEKONIECZNIE GO MIEĆ Jak pokazują badania firmy Spiceworks, mimo dobrych wyników finansowych, firmy nie zamierzają znacząco zwiększać nakładów na IT. W 2015 r. w ankietowanych

firmach wydatki na sprzęt, oprogramowanie i usługi IT wyniosły 291 tys. dolarów. W tym roku wzrosną one średnio zaledwie o 2 tys. dolarów, a w 2017 r. budżety na IT zwiększą się do kwoty 294 tys. dolarów. – Firmy nie tyle tną koszty IT, ile przesuwają budżety – zauważa Robert Mikołajski z Atmana. Zamiast kupować, coraz częściej wynajmują: zarówno infrastrukturę, oprogramowanie, jaki i ludzi. – Na przestrzeni ostatnich lat wiele firm korzystało z potężnych środków unijnych i chętnie inwestowało w IT, nie oglądając się zbytnio na koszty. Dziś, finansując się głównie z własnych środków, firmy uważniej liczą pieniądze. Zamiast kupować na własność sprzęt czy oprogramowanie, wolą rozliczać się według rzeczywistego zużycia zasobów IT. Innymi słowy, używać, a niekoniecznie posiadać – mówi Mikołajski. Analitycy Spiceworks zwracają uwagę, że podobnie jak w 2016 r., także w 2017 r. usługi chmurowe będą zyskiwać coraz więcej zwolenników, w szczególności wynajem infrastruktury (IaaS – Infrastructure as a Service). W 2015 r. ten model zarządzania zasobami IT wykorzystywało 11 proc. firm badanych przez Spiceworks, a 5 proc. miało w planach jego implementację. W tym roku korzysta z niego już 15 proc., natomiast kolejne 13 proc. przygotowuje się do „przesiadki” na IaaS. n


„RESELLER NEWS” EXTRA

Z

D

ą z r a

K U R a z d

K • e i n

y t z os

49

eseller News Extra


„RESELLER NEWS” EXTRA

KORZYŚCI

z zarządzania drukiem Marcin Bieńkowski

Opublikowany w 2013 r. raport Info Trends „Worldwide Managed Print Service Forecast 2012 – 2017” wskazuje, że Polska należy obecnie do grona globalnych liderów w dziedzinie systemów zarządzania drukiem. Co więcej, w najbliższych 2-3 latach przegonimy pod tym względem znajdujących się w ścisłej czołówce Hiszpanów i Włochów, a polscy przedsiębiorcy coraz chętniej inwestują w rozwój oprogramowania służącego do kontroli i zarządzania wydrukami i flotą urządzeń drukujących.

Z

doświadczeń wielu firm wynika, że bardzo skutecznym i jednym z najtańszych sposobów na obniżanie kosztów druku w firmie, które związane jest ze zmniejszeniem liczby drukowanych kopii, to wprowadzenie nawet najprostszego systemu umożliwiającego autoryzację użytkowników. Wystarczy wprowadzić zwykły kod PIN lub kartę magnetyczną pozwalającą na identyfikację wszystkich pracowników, którzy drukują dokumenty, aby możliwe było już precyzyjne określenie liczby wykonanych kopii przez każdy z działów oraz osobno przez każdego z użytkowników. Co ciekawe, już sama świadomość wśród pracowników kontroli dostępu do druku sprawia, że znacząco spada liczba drukowanych w firmie dokumentów. Taki prosty system

50

eseller News Extra

Skutecznym i najtańszym sposobem na obniżanie kosztów druku w firmie jest wprowadzenie nawet najprostszego systemu autoryzacji użytkowników.

pozwala również określić zakres uprawnień dla każdego z pracowników. Łatwo jest tutaj ograniczyć liczbę osób uprawnionych druku w kolorze lub ustanowić dla każdego działu lub pracowników miesięczne limity wydruku. – Systemy do zarządzania drukiem to rozwiązania, które mogą wdrażać u siebie organizacje różnej wielkości, nawet już firmy kilkuosobowe. Klienci zaczynają je traktować jako technologie, które pozwalają w pełni wykorzystać potencjał posiadanych urządzeń drukujących. Oprogramowanie do zarządzania drukiem zapewnia możliwość monitorowania, kontrolowania i obniżania kosztów druku, zmniejsza zużycie papieru i materiałów eksploatacyjnych, umożliwia lepszą kontrolę stosowanych urządzeń oraz


„RESELLER NEWS” EXTRA poprawia bezpieczeństwo dokumentów firmowych. System do zarządzania drukiem pozwala zredukować koszty produkcji dokumentów o ok. 20 – 40 proc. – jest to duża oszczędność, szczególnie dla mniejszych i średnich firm – mówi Paweł Wośko, Pre-Sales Consultant, Brother Polska.

Robert Reszkowski, Acting Business Sales Manager w firmie Epson W ofercie firmy Epson znaleźć można dwa rozwiązania zwiane z zrządzaniem drukiem – Epson Print Admin do optymalizacji kosztów druku oraz Epson Device Admin zarządzający warstwą sprzętową. Rozwiązania dedykowane do sprzętu producenta mają tę przewagę nad systemami „hybrydowymi”, współpracującymi z każdym urządzeniem, że wykorzystują w 100-proc. dostępne hardware’owo funkcje. Wspomniany Epson Device Admin jest oprogramowaniem w pełni darmowym (niezależnie od liczby urządzeń), które pozwala kontrolować statusy, sposób użytkowania i bieżącą aktywność drukarek i urządzeń wielofunkcyjnych Epsona. Systemy Epsona są instalowane na serwerze, zatem żadne dane nie są przechowywane na końcówkach sieci. Kluczem integralności i poufności danych oraz procesów jest dobre zabezpieczenie serwera. W większości wypadków jest to rozwiązanie dużo bardziej bezpieczne od systemów opartych na chmurze od zewnętrznego dostawcy.

WIELE KORZYŚCI Dobrze zaprojektowany i wdrożony system zarządzania drukiem pozwala sprawować pełną kontrolę nad kosztami związanymi z drukiem wykonywanym przez poszczególnych użytkowników. Dostępna jest wówczas szczegółowa informacja o wszystkich ich działaniach mających związek z drukiem – począwszy od liczby wydrukowanych stron, średniego zużycia tonera lub atramentu w danym dokumencie lub w określonym przedziale czasu, dzięki czemu pracownicy przestają drukować dokumenty (np. prezentacje) zwierające dużą liczbę ciemnych stron, liczby anulowanych wydruków, liczby wydruków poufnych wymagających potwierdzenia wydruku, np. specjalnym dodatkowym numerem PIN itp. Dostępne są też nowoczesne rozwiązanie do tworzenia zaawansowanych reguł raportowania, druku, kopiowania, a także zapewnione jest bezpieczeństwo i poufność informacji, dzięki zastosowaniu nowoczesnych metod szyfrowania. – Systemy zarządzania drukiem zwykle są dołączane do nabywanych urządzeń. Tak jest w przypadku OKI, gdzie przy zakupie dowolnej drukarki lub urządzenia wielofunkcyjnego typu smart klient otrzymuje oprogramowanie Sendys Explorer w bezpłatnej wersji Lite. Administratorzy nie muszą budować samemu

Paweł Wośko, Pre-Sales Consultant, Brother Polska Jeśli chodzi o rozwiązania do zarządzania drukiem, to Brother oferuje system B-guard. Umożliwia on administratorom sterowanie procesami drukowania, regulację dostępu użytkowników do poszczególnych funkcji, zarządzanie urządzeniami drukującymi oraz generowanie przydatnych raportów i analiz dotyczących tego, co, jak i w jakich ilościach jest drukowane. System pozwala ustawiać limity druku i wymuszać autoryzację użytkowników, którzy chcą wykonać operację druku. B-guard kierujemy do sektora MŚP, usług prawnych, jak również do klientów z obszarów edukacji i opieki zdrowotnej. System B-guard zaprojektowano tak, aby można było łatwo zintegrować go z istniejącą infrastrukturą IT w przedsiębiorstwie bądź instytucji, znacznie poprawiając bezpieczeństwo drukowania i jednocześnie obniżając koszty druku. Oprogramowanie jest przystępne cenowo, dzięki czemu na jego wdrożenie mogą sobie pozwolić nawet kilkuosobowe firmy.

51

eseller News Extra


„RESELLER NEWS” EXTRA takiego rozwiązania, ale mogą je szybko wdrożyć we własne procesy przepływu dokumentów oraz pracy grupowej w firmie. Rolę resellera widzę tutaj w pomocy wdrożeniowej, w zapewnieniu, że zakup nowego urządzenia i nabycie systemu do

System zarządzania drukiem pozwala sprawować pełną kontrolę nad kosztami związanymi z drukiem wykonywanym przez poszczególnych pracowników. zarządzania drukiem faktycznie przełoży się na korzyści planowane w projekcie wdrożenia – tłumaczy Krzysztof Nakielski, Product Marketing Specialist w OKI Systems Polska. – Jak sama nazwa wskazuje, systemy zarządzania drukiem powstały po to, aby optymalizować wszystkie koszty w firmie związane właśnie z wydrukami. To dlatego oprócz samej ceny wdrożenia systemu MPS (Managed Print Services), kluczowymi warunkami, które należy brać pod uwagę przy wyborze konkretnego rozwiązania są również: prostota

52

eseller News Extra

obsługi, integracja z posiadaną infrastrukturą IT na poziomie sprzętowym, jak i software’owym, elastyczność rozwiązania i jego skalowalność – zauważa Robert Reszkowski, Acting Business Sales Manager w firmie Epson. – Dla firm, które drukują dużo i mają przy tym dużą liczbę uprawnionych do druku pracowników, Epson proponuje dedykowany system kontroli druku i jego kosztów – Epson Print Admin. Warto dodać, iż dla dwóch urządzeń drukujących jest to system darmowy z zachowaniem pełnej jego funkcjonalności. W tej formie oprogramowanie doskonale sprawdza się w przedsiębiorstwach zatrudniających maksymalnie do 100 użytkowników. Naturalnie, po zakupie większej ilości licencji mogą z niego skorzystać również większe przedsiębiorstwa – dodaje Robert Reszkowski. – Wśród zabezpieczeń oferowanych przez oprogramowanie Brother B-guard na poziomie urządzeń przeprowadzana jest autentykacja użytkownika za pomocą kodu PIN lub karty zbliżeniowej. B-guard oferuje także funkcję Mail2print, która umożliwia monitorowanie oraz kontrolę wydruków z urządzeń mobilnych obsługujących pocztę elektroniczną, takich jak smartfony czy tablety. W tym przypadku druk dokumentu jest możliwy po wcześniejszym wysłaniu polecenia na skonfigurowany adres e-mail. Użytkownik zwrotnie otrzymuje PIN, który wpisuje na urządzeniu. Gotowy wydruk można odebrać po uwierzytelnieniu się na urządzeniu drukującym – mówi Paweł Wośko, Pre-Sales Consultant, Brother Polska.

Krzysztof Nakielski, Product Marketing Specialist w OKI Systems Polska OKI proponuje klientom system zarządzania drukiem Sendys Explorer. Zawiera on aplikację mobilną do sprawnego drukowania i skanowania ze smartfona. Obsługuje: iOS, Android, BlackBerry oraz Windows Phone. Jest to pierwsza platforma z rozbudowaną integracją ze smartfonami, umożliwiająca zarządzanie kolejką druku, dostępem poprzez uwierzytelnianie użytkowników urządzeń do kopiowania lub skanowania i przesyłania plików do druku. Można korzystać z aparatu jako skanera, z lub bez OCR, oraz dostępu do wielu innych ciekawych nowych funkcji. Sendys Explorer zwiększa też bezpieczeństwo i poufność danych, dzięki ukrywaniu dokumentów przed osobami nieupoważnionymi, monitoruje i ogranicza domyślny druk w kolorze oraz pozwala na zarządzanie dostępem do urządzeń za pośrednictwem PIN-u, karty RFID czy hasła.


„RESELLER NEWS” EXTRA

Zarządzanie drukiem stanie się wkrótce powszechnym narzędziem, gdyż coraz częściej po te systemy sięgają również małe i średnie przedsiębiorstwa. KTO POWINIEN KORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW ZARZĄDZANIA DRUKIEM? Głównymi odbiorcami systemów zarządzania drukiem są, co oczywiste, korporacje i duże firmy. Coraz częściej po te systemy sięgają również małe i średnie przedsiębiorstwa. Jak przewidują analitycy, trend ten będzie się utrzymywał także w przyszłości. Zarządzanie drukiem stanie się bowiem powszechnym narzędziem. Usługi MPS, jak podkreślają producenci, nie są już postrzegane jako ponadstandardowe, dodatkowe udogodnienie, ale jako wartość sama w sobie. Widać też zmianę w sposobie postrzegania przez firmy infrastruktury sprzętowej i oprogramowania. Coraz częściej przedsiębiorstwa zainteresowane są rozwiązaniami zintegrowanymi, które w kompleksowy sposób łączą możliwość zarządzania sprzętem i wykorzystywanymi aplikacjami. Dzięki temu można w znaczący sposób obniżyć koszty druku oraz optymalizować obieg informacji. – Resellerzy oferujący swoim klientom system do zarządzania drukiem odgrywają wielką rolę w ich wdrażaniu – są konsultantami, którzy znając klienta mogą zaproponować odpowiednią kombinację sprzętu i oprogramowania. Na sprzedaży tego typu rozwiązań mogą spodziewać się marży na poziomie kilkudziesięciu procent. Należy również zauważyć, że oferowanie systemów do zarządzania drukiem wiąże się z nawiązaniem długofalowej współpracy między dostawcą a klientem – rodzi to szansę na generowanie przez partnera dodatkowych przychodów – podsumowuje Paweł Wośko, Pre-Sales Consultant, Brother Polska. n

53

eseller News Extra


„RESELLER NEWS” EXTRA

Marcin Bieńkowski

Według analiz firmy Gartner, koszty druku w przedsiębiorstwie stanowią obecnie od 1 do 3 proc. wszystkich kosztów ponoszonych przez organizację. Skala tych wydatków zależy od wielkości firmy – z reguły im mniejsze przedsiębiorstwo, tym mniejsze wydatki ponoszone są na druk. W dużych organizacjach, wszędzie tam, gdzie nie wdrożono systemów zarządzania drukiem, pracownicy w najmniejszym stopniu przywiązują uwagę do tego, co i w jakich ilościach jest drukowane.

J

ak wiadomo, w klasycznym ujęciu na całkowite koszty druku TCO (Total Cost of Ownership) składają koszty zakupu drukarek, ich napraw i serwisu, utrzymania (m.in. zużycia energii czy koszty własne działu IT związane z administracją drukarkami) oraz materiałów eksploatacyjnych i papieru. Firma Gartner wskazuje jeszcze na kilka innych istotnych czynników – są to: koszty związane z oprogramowaniem do druku i do zarządzania drukiem, koszty licencji związanych z procesem drukowania, a także mniej oczywiste koszty utrzymania sieci IT oraz koszty związane z rozmieszczeniem drukarek w firmie i szybkości druku. W obu ostatnich wypadkach chodzi przede wszystkim o to, jak dużo czasu

54

eseller News Extra

Wprowadzenie systemu kontroli druku redukuje koszty z nim związane od 10 do 30 proc.

tracą pracownicy, oczekując na wydruki i jak daleko muszą po nie iść. Czas tracony na odbiór wydruków wpływa bowiem na zmniejszenie efektywności ich pracy. – Jak na każde środowisko IT w biznesie, tak również na obszar druku należy patrzeć z perspektywy TCO – całkowitego kosztu posiadania. A z tego punktu widzenia, największe koszty w większości przypadków generuje nieoptymalna obsługa pracowników. Nie chodzi o brak umiejętności obsługi drukarki – sprzedawane obecnie urządzenia są oparte na systemie Android i mają zwykle intuicyjny panel obsługi. Z tym poradzi sobie każdy. Chodzi o stratę czasu pracy pracowników, która wynika z błędnych wydruków, złej liczby kopii, niepotrzebnych popra-


„RESELLER NEWS” EXTRA wek, zgubienia wydruku, szukania pliku do wydruku. Wszystkie takie mikrodziałania, zebrane w sumie i odniesione do godzinowej stawki pracy pracownika, dają niebagatelną kwotę nawet w niewielkich przedsiębiorstwach – mówi Krzysztof Nakielski, Product Marketing Specialist w OKI Systems Polska.

Jednym z najważniejszych kosztów wydruku, obok serwisu i nakładów związanych z materiałami eksploatacyjnymi, jest zużycie papieru. – Całkowite koszty druku w firmie są bardzo duże, choć często, bez dokładnej analizy w skali 3-5 lat, trudno uświadomić sobie, jak mogą być one wysokie. Poza typowymi kosztami, tradycyjnie zaliczanymi do kosztów TCO, istotne, a często pomijane, są koszty przestojów w pracy w wyniku awarii i konserwacji sprzętu. Warto również wspomnieć o koszcie utrzymania magazynu części i materiałów eksploatacyjnych. W dużych firmach, bazujących na własnym sprzęcie, często są to bardzo duże nakłady – dodaje Robert Reszkowski, Acting Business Sales Manager w firmie Epson.

NIEUŚWIADOMIONE MARNOTRAWSTWO Jednym z najważniejszych kosztów wydruku, obok serwisu i nakładów związanych z materiałami eksploatacyjnymi, jest zużycie papieru. Jeśli chodzi o polskie przedsiębiorstwa, czynnik ten został w 2012 r. dość dokładnie przeanalizowany przez firmę doradczą KPMG. Dane zawarte w raporcie „Wykorzystanie papieru w przedsiębiorstwach działających w Polsce” wskazują, że polskie firmy zużywają ok. 11 mln ryz papieru A4 rocznie, co daje w przeliczeniu na jednego pracownika 1,3 ryzy papieru A4 miesięcznie. Jest to 68 mld kartek, co oznacza, że każdy polski pracownik biurowy zadrukowuje średnio 7,7 tys. stron papieru rocznie! Co gorsza, marnowane jest ok. 8,2 proc. wydruków, co w skali całego kraju daje 5,5 mld niepotrzebnie zadrukowanych kartek rocznie. Wśród firm działających w Polsce wraz z wielkością firmy zwiększa się deklarowany odsetek marnowanych wydruków. W kilkuosobowych firmach marnowane jest ok. 8 proc. zadrukowanych kartek. W dużych firmach zatrudniających powyżej 250 pracowników marnowane jest ponad 13 proc. wydruków. Częstym zjawiskiem obserwowanym w większych firmach jest również drukowanie przez pracowników prywatnych dokumentów, a nawet całych książek, ulotek czy stron internetowych. Patrząc tylko na skalę marnowanego papieru, sama zmiana świadomości dotycząca procesu drukowania może w znaczący sposób wpłynąć na obniżenie kosztów druku w firmie. – Oszczędności w zakresie druku można osiągać na różne sposoby. Jeśli chodzi o sferę sprzętową, to opłaca się wdrażać u siebie urządzenia drukujące, które dostosowane są do potrzeb i natężenia

Krzysztof Nakielski, Product Marketing Specialist w OKI Systems Polska Druk w chmurze możemy rozumieć jako druk w prywatnym środowisku firmowym, w cyfrowym repozytorium dokumentów, z którego pracownicy mogą drukować, wysyłać, edytować dokumenty w sposób zdalny, po uwierzytelnieniu swojej tożsamości sieciowej. Bezpieczeństwo jest tutaj dokładnie na tym samym poziomie, co ogólne bezpieczeństwo IT w firmie. Jeżeli repozytorium zostało stworzone przy wykorzystaniu zasobów zewnętrznego dostawcy chmurowego – wtedy jest ono również bezpieczne, ponieważ poziom zabezpieczeń stosowanych u dostawców usług IT przewyższa zwykle standardy bezpieczeństwa spotykane w typowych firmach. W sytuacji, gdy serwer druku w chmurze stoi u dostawcy outsourcingowego, wówczas trzeba zadbać o bezpieczeństwo przepływu dokumentów do tego dostawcy. Jest to oczywiście do sprawdzenia i wyegzekwowania, ale trzeba pamiętać, by zwrócić na tę kwestię szczególną uwagę. procesów tworzenia dokumentów panującego w konkretnej organizacji – takie, które oferują odpowiednią wydajność, ekonomikę i prędkość druku. Obecnie sprzęt drukujący przeznaczony dla przedsiębiorstw oferuje szereg funkcji umożliwiających optymalizację kosztów. Wśród nich wymienić można m.in.: automatyczny druk dwustronny, tryby oszczędzania tuszu/tonera czy wydajne silniki drukujące, zapewniające mniejsze zużycie energii. Warto zatem zwrócić uwagę na parametry drukarek i urządzeń wielofunkcyjnych, ponieważ nawet niepozorne funkcje pozwalają obniżyć wydatki w firmie – zauważa Paweł Wośko, Pre-Sales Consultant, Brother Polska. 55

eseller News Extra


„RESELLER NEWS” EXTRA

Robert Reszkowski , Acting Business Sales Manager w firmie Epson Audyt druku ma kluczowe znaczenie, stanowiąc podstawę do oszacowania realnej skali potrzeb. Największym i najczęściej spotykanym w firmie błędem w tej dziedzinie jest zły dobór urządzeń, który może wynikać zarówno z przeszacowania, jak i niedoszacowania faktycznego obciążenia. Decydując się na optymalizację kosztów druku pamiętać należy, by dokonywać jej w perspektywie najbliższych 3-5 lat życia firmy. Uwzględniając jej rozwój, warto wziąć pod uwagę założenia w dłuższej, aczkolwiek przewidywalnej perspektywie czasowej. SYSTEM ZARZĄDZANIA DRUKIEM Według ekspertów z firmy Pitney Bowers ok. 80-90 proc. firm nie monitoruje w wystarczającym stopniu kosztów ponoszonych na druk. Przy wspomnianych na

56

eseller News Extra

początku 3 proc. udziałach w kosztach, optymalizacja procesów druku jest zatem w stanie w znaczącym stopniu pomóc firmom w planowaniu wszystkich wydatków związanych z działalnością operacyjną. Co więcej, systemy umożliwiające analizę wydruków z podziałem na pracowników i działy w firmie oraz pozwalające na tworzenie przejrzystych raportów, skutecznie zmniejszają liczbę drukowanych stron nawet o 40 proc. Zasadnicze znaczenie ma tutaj efekt psychologiczny. Pracownicy, wiedząc o tym, że są rozliczani, zaczynają drukować tylko te dokumenty, których naprawdę potrzebują. Jak szacują analitycy z firmy Gartner w raporcie „Cost Cutting Initiatives for Office Printing” z 2008 r., samo tylko wprowadzenie systemu kontroli druku redukuje koszty z nim związane od 10 do 30 proc. – w zależności od wielkości przedsiębiorstwa i średniej liczby prowadzonych w nim wydruków. Inwestycja w system zarządzania drukiem w średniej wielkości firmie zwraca się po 12-18 miesiącach, w dużej korporacji znacznie szybciej – pierwsze wyraźne efekty mogą być tu już widoczne po okresie zaledwie dwóch miesięcy. – Przydatnym rozwiązaniem, które umożliwia redukowanie kosztów generowanych przez użytkowników biurowych, jest system zarządzania drukiem. Tego typu oprogramowanie oferuje m.in. funkcję określenia limitów drukowanych stron dla poszczególnych działów lub użytkowników, opcję automatycznego kasowania nieodebranych zadań druku w ciągu ustalonego czasu czy ograniczenie wybranym osobom dostępu do pewnych funkcji, np. drukowania w kolorze. Warto wspomnieć, że już sama informacja o zainstalowaniu systemu tego typu sprawia, że pracownicy zaczynają drukować mniej, co bezpośrednio przekłada się na oszczędności dla firmy, potrafiące wynieść nawet 30 proc. – mówi Paweł Wośko, Pre-Sales Consultant, Brother Polska. – Oczywiście, na starcie projektu optymalizacyjnego dobrze jest osiągnąć szybkie efekty, ale w perspektywie biznesowej oszczędność jednego tonera rocznie może być niższa niż koszt przeprowadzenia projektu optymalizacji. Drugim poważnym źródłem oszczędności jest wymiana starszych urządzeń na nowe. Mniejsze zużycie prądu i materiałów eksploatacyjnych, wydajność zgodna z faktycznym zapotrzebowaniem, posiadanie funkcji potrzebnych w biznesie (choćby kopiowanie lub skanowanie dwustronne), sy-

Paweł Wośko, Pre-Sales Consultant, Brother Polska Jeśli organizacja myśli nad ograniczeniem kosztów druku, to audyt druku powinien być dla niej punktem wyjścia. Informacje o tym, jak dużo, jak często i jakiego typu dokumenty użytkownicy drukują, stanowią istotne wsparcie przy planowaniu i zarządzaniu procesami druku zachodzącymi w firmie. Dzięki nim można oszacować sytuację i zapotrzebowanie na określone funkcje druku w poszczególnych działach. Audyt druku pomaga znaleźć odpowiedzi na pytania takie jak: ile osób będzie korzystało z urządzeń drukujących?, jaki rodzaj dokumentów będzie drukowany?, czy istnieje potrzeba druku w kolorze? lub czy wykorzystywane będą również inne funkcje, np. skanowanie, kopiowanie bądź faksowanie?. stemy bezpieczeństwa (niezwykle istotne z punktu widzenia ładu korporacyjnego, dobrych praktyk, systemów jakości usług i wytycznych branżowych), brak przestojów w działaniu, możliwość wydruku na wielu materiałach i co za tym idzie, eliminacja droższego druku na zewnątrz: te korzyści przekładają się na realne oszczędności – dodaje Krzysztof Nakielski, Product Marketing Specialist w OKI Systems Polska. – Nie od dziś wiadomo, że rozwiązania do zarządzania drukiem mają dużo większe możliwości niż są wykorzystywane w realnym środowisku druku. Wynika to przede wszystkim z tego, że firmy pomimo wszystko podchodzą z pewnym dystansem do optymalizacji i nie wprowadzają aż tak rygorystycznej polityki druku. Myślę, że regularne obniżki kosztów druku oraz sprzętu IT zrobiły również swoje. Dzięki temu klienci patrzą też coraz częściej na wartość dodaną sprzętu i usług – nie tylko redukcja kosztów, ç


OKIEM KLIENTA

Epson – nowoczesne patenty

na drukowanie w firmie Mogłoby się wydawać, że wraz z  popularyzowaniem się elektronicznych systemów obiegu dokumentów, korespondencji e-mailowej, e-podpisów, komunikatorów itp. tradycyjne, „papierowe” dokumenty będą znikały z nowoczesnych organizacji. Praktyka pokazuje jednak, że nic takiego nie następuje – co więcej, dzięki innowacjom, które pojawiają się w świecie druku, nowoczesny sprzęt drukujący staje się coraz bardziej pożądany. Choćby dlatego, że dzisiejsze urządzenia z tego obszaru pozwalają na tworzenie znacznie lepszych i trwalszych wydruków… za ułamek kwot, które na drukowanie musieliśmy wydawać jeszcze przed kilku lat. Doskonałym przykładem mogą tu być rozwiązania lidera rynku druku biznesowego, firmy Epson.

W

brew wspomnianym powyżej zjawiskom i tendencjom, w nowoczesnych organizacjach druk jest w cenie – trudno sobie wyobrazić sprawną i efektywną pracę współczesnej firmy bez możliwości błyskawicznego przygotowania korespondencji seryjnej, materiałów szkoleniowych, prezentacji, plakatów, wizualizacji grafik, fotografii czy choćby etykiet z cenami. To właściwie nic nowego, drukarki od lat są jednym z podstawowych elementów wyposażenia biura… warto jednak odnotować, że wymagania użytkowników wobec takiego sprzętu wyraźnie się zwiększyły. Wszyscy korzystamy z coraz potężniejszych komputerów, nowocześniejszych smartfonów, wydajniejszych tabletów – naturalnym jest więc, że również od urządzeń drukujących wymagamy coraz więcej. INNOWACJE DLA BIZNESU Oferta Epsona dowodzi, że japoński producent ma pełną świadomość takiego stanu rzeczy i nie zasypia gruszek w popiele. Firma w ciągu ostatnich lat zaprezentowała całą serię innowacyjnych rozwiązań, które sprawiły, że użytkownicy biznesowi mogą obecnie korzystać z rozwiązań drukujących, zapewniających nie tylko najwyższą jakość wydruku, ale również prostych w obsłudze, ekonomicznych i łatwych do zarządzania i wdrażania.

Warto tu wspomnieć np. o wykorzystywanym w urządzeniach z „biznesowej” serii Epson WorkForce Pro (np. WF-R5190DTW, WF-R5690DTWF, WF-R8590DTWF i WF-R8590D3TWFC) systemie wymiennych zasobników z atramentem RIPS - o bezkonkurencyjnej wydajności 75 tys. stron na jednym zasileniu - czy gwarantujących najwyższą jakość wydruku głowicach drukujących Precision Core. Godną uwagi nowinką jest również unowocześniona wersja znanego z urządzeń Epsona systemu ITS (dostępna np. w modelach Epson L605 czy L1455), w której wykorzystywane są uzupełniające się rozwiązania druku, czyli czarne pigmentowe tusze oraz wodne kolorowe (taka kombinacja pozwala na tworzenie trwałych wydruków o doskonałej jakości i wieloletniej trwałości w atrakcyjnej cenie). ŚWIETNE WYDRUKI… I PEŁNA ELASTYCZNOŚĆ Atutem sprzętu Epsona jest również bogaty zestaw oprogramowania ułatwiającego kontrolowanie, wdrażanie i monitorowanie wykorzystania sprzętu w firmie – mowa tu np. o aplikacjach Epson Print Admin (pozwalającej na kompleksowe zarządzanie usługami wydruku – kontrolowanie kosztów, autoryzację wydruków, łatwy dostęp do usług itp.), Document Capture Pro (do zarządzania usługami skanowania i dystrybucji dokumentów w chmurze) czy Epson Device Admin (rozwiązanie do zarządzania flotą drukarek w firmie – zdalnej konfi-

guracji, kontrolowania stanu materiałów eksploatacyjnych). Rozwiązania z logo Epsona to doskonały wybór dla organizacji, którym zależy zarówno na najwyższej jakości wydruków, jak i łatwości obsługi. Ale to nie wszystko – atutem japońskiej firmy jest również fakt, iż doskonale rozumie ona specyfikę i potrzeby współczesnego biznesu. Dowodem jest choćby oferowanie usługi wydruku w wygodnym dla firm modelu outsourcingowym, w którym klient nie musi kupować sprzętu i całej powiązanej z nim infrastruktury – kupuje bowiem wyłącznie usługę wydruku, a wdrożenie, konserwacją i eksploatacją sprzętu zajmuje się dostawca. n

Dowiedz się więcej www.epson.pl/businessinkjet


„RESELLER NEWS” EXTRA

Sposobem na obniżenie kosztów druku w firmie może być outsourcing, dzierżawa oraz druk w chmurze. ç ale wpływ na procesy i komfort pracy. To bardzo pozytywny trend. Ogólnie zawsze jest miejsce na dalszą optymalizację. Myślę, że branżowa mantra „redukcja do 30 proc.” jest doskonale wszystkim znana. Jeżeli firma przeprowadzała już optymalizację i skutecznie wdrożyła nową politykę druku, to efekty finansowe mogą być oczywiście mniejsze – zauważa Tomasz Wieczorek, Solutions Product Manager w firmie Sharp Electronics CEE. OUTSOURCING, DZIERŻAWA I DRUK W CHMURZE Obecnie często wykorzystywanymi sposobami na obniżenie kosztów druku są: outsourcing, dzierżawa oraz druk w chmurze. Usługa druku zlecona w taki czy inny sposób na zewnątrz zawsze przynosi szereg korzyści dla klienta. Oprócz ograniczenia kosztów, przekazanie zewnętrznej firmie odpowiedzialności za prawidłowy dobór sprzętu, zapewnienie jego odpowiedniej eksploatacji oraz naprawy w razie awarii, pozwalają zagwarantować najwyższą jakości i dostępność wykorzystywanych rozwiązań, dobranych dokładnie pod kątem firmowych potrzeb, co pozwala odciążyć pracowników działu IT i zwiększyć wydajność procesów związanych z drukiem. – Resellerzy mogą zarówno dostarczać sprzęt, jak i pomagać w zarządzaniu nim. Więksi klienci – duże przedsiębiorstwa i organizacje – bardzo często zainteresowane są dodatkowymi usługami outsourcingu i doradztwa – dla partnera stanowi to okazję do generowania nowych źródeł przychodów i związania się z klientem na dłużej – mówi Paweł Wośko, Pre-Sales Consultant, Brother Polska. – Dzierżawa jest wskazana wtedy, jeśli organizacja nie chce ponosić jednorazowych kosztów zakupu urządzenia bądź urządzeń drukujących. Taki model jest również atrakcyjny, bo firma, od której dzierżawiony jest sprzęt zajmuje się jego utrzymaniem i serwisem. Druk w chmurze może być opłacalny, jeśli nie wiąże się on z dodatkowymi kosztami, 58

eseller News Extra

takimi, jak np. postawienie czy utrzymanie serwera lub wdrożenia dodatkowego oprogramowania do OCR. Jest on jak najbardziej bezpiecznym rozwiązaniem – dodaje Paweł Wośko. – Outsourcing każdej usługi, również druku, ma sens w dwóch przypadkach. Po pierwsze, gdy firma realizuje daną usługę w niewielkiej ilości i nie opłaca się jej kupować specjalistycznego sprzętu lub oprogramowania. Po drugie, gdy firma realizuje tę usługę w dużej ilości, ale nie jest ona kluczowa z punktu widzenia jej oferty. Partner outsourcingowy musi wzbudzać zaufanie i dostarczać usługę wysokiej jakości, bezpieczną, z wysokim poziomem wsparcia i obsługi bieżącej. Taka współpraca ma sens i może obniżyć koszty. Trzeba to jednak dokładnie oszacować – zauważa Krzysztof Nakielski, Product Marketing Specialist w OKI Systems Polska. – Im większy wolumen druku w firmie, tym niższe realne koszty dzierżawy urządzeń czy systemów druku. Niemniej każdorazowo zależy to od określonego użytkownika i jego schematu działania. Dzierżawiąc sprzęt, nie tylko przechodzimy na model płatności „za klik”, lecz również kupujemy „święty spokój” – uwalniając w ten sposób zasoby potrzebne na naprawy, konserwację i administrację drukarek – mówi Robert Reszkowski, Acting Business Sales Manager w firmie Epson. – Coraz więcej firm decyduje się na outsourcing druku, zyskując dzięki temu wymienione wcześniej korzyści („święty spokój”, lepsze wykorzystanie potencjału pracowników, etc.) Co ciekawe, coraz więcej instytucji z sektora publicznego również decyduje się na tę formę rozliczania druku – podsumowuje Robert Reszkowski. n

Tomasz Wieczorek, Solutions Product Manager w firmie Sharp Electronics CEE Dla resellera przejście z poziomu sprzedawcy sprzętu na poziom konsultanta oferującego usługi optymalizujące procesu druku to wielki krok. Największą siłą resellera jest bycie blisko klienta i możliwość dokładnego wsłuchania się w jego potrzeby, zaobserwowania, jak pracuje, jakie ma rutynowe czynności i które z nich służą, a jakie szkodzą firmie. Pamiętajmy, że w optymalizacji środowiska druku nie chodzi wyłącznie o obniżenie kosztów. Firma ma działać wydajniej, a ludziom powinno pracować się lepiej. Optymalizacja procesowa jest znacznie ważniejsza niż kosztowa. Pamiętajmy, że koszty to nie tylko serwis czy materiały do drukarki, ale przede wszystkim czas pracowników. Resellerzy dobrze znają i rozumieją klientów, dzięki czemu mogą zaproponować rozwiązania, które służą organizacji w prawdziwym życiu, a nie tylko na papierze. To olbrzymia, choć niestety wciąż niedoceniana, umiejętność.


DORADCA

Marketing z automatu

Artur Król

Z działaniami marketingowymi wiązał się praktycznie zawsze jeden i ten sam problem. Jak stwierdzić, że przynosi on firmie wymierne korzyści, a nie stanowi tylko zła koniecznego w postaci generatora kosztów? Dzięki technologii i odpowiedniej wiedzy, marketing staje się obecnie istotnym czynnikiem wspierającym biznes w walce o klienta.

T

echnologia i gwałtowny wpływ nowych środków komunikacji bardzo istotnie zmienił obraz ekosystemu, w którym działa człowiek. Dzisiaj, głównie dzięki technologii, jesteśmy stale podłączeni do Sieci, szukamy informacji w Internecie, czatujemy ze znajomymi czy robimy zakupy online. Nic więc dziwnego, że ewolucji uległy również nasze sposoby kontaktu czy zachowania. Od lat obowiązywała zasada liniowości zachowania klientów w drodze do realizacji konwersji, czyli np. zakupu. Od wzbudzenia zainteresowania usługą czy produktem, po zakup i potem utrzymanie klienta – obowiązywała tzw. zasada lejka zakupowego. Obecnie zasada ta straciła praktycznie rację bytu. Reklama czy działania wspierające

Wykorzystanie narzędzi marketing automation przez firmy IT pozwala na osiągnięcie dodatkowych korzyści, niedostępnych dla innych branż.

sprzedaż nie decydują już o tym, czy nasz potencjalny odbiorca-klient dokona u nas transakcji. Występuje dokładnie trend odwrotny – to klient decyduje o tym, w jaki sposób i kiedy chce dokonać konwersji, pewnego działania, którym może być np. skorzystanie z usługi, zapisanie się na listę mailingową, zakup etc. Dlaczego tak jest? Dzisiaj mamy dostęp do wielu kanałów komunikacji, telefonii komórkowej, mediów społecznościowych, grup dyskusyjnych, forów internetowych i wielu innych. Powoduje to, że to konsumenci podejmują decyzje o tym, co ich interesuje, w każdym momencie tzw. ścieżki zakupowej. O tym, czy klienci skorzystają z oferty naszego sklepu internetowego czy zamieszczonej na stronie firmowej, zdecydują więc sami. 59

eseller News


DORADCA Wiemy o tym, że wchodzą na nasze strony i dokonują np. rejestracji. Nie dokonują jednak żadnej dodatkowej czynności, która pomagała by zidentyfikować ich potrzeby i cele. Nie kontaktują się z działem sprzedaży. Określa się ich terminem, że nie są jeszcze gotowi na „zakup”. Ocenia się, że blisko 70 proc. całego procesu sprzedażowego wygląda w ten właśnie sposób. Potencjalny klient nie chce kontaktować się z działem sprzedaży. Ten czas przeznacza na wyrobienie sobie zdania o prezentowanej mu ofercie. Informacje gromadzi z forów internetowych, mediów społecznościowych, poszukując tam opinii pochodzących od innych internautów. Co więcej, ofertę porównuje z podobnymi pochodzącymi od innych podmiotów.

Aplikacje w chmurze umożliwiają monitorowanie zachowania konkretnego użytkownika w samej aplikacji. AUTOMATYZACJA PROCESÓW Wiedząc, jak obecnie postępują klienci, konieczne jest stworzenie skutecznych metod na przechwycenie ich na stronie internetowej oraz skierowanie ich uwagi i zainteresowania na to, co chcemy im sprzedać. Do tego właśnie służą systemu automatyzacji marketingu. Zdaniem Dariusza Fukasa, Marketing Automation Consulting Directora w SALESmanago, systemy klasy marketing automation wychodzą naprzeciw oczekiwaniom nie tylko działów marketingu, ale też sprzedaży czy call center. Ogrom zbieranych każdego dnia danych zostaje ujednolicony, uporządkowany i zgromadzony w jednym miejscu, pozwalając tym samym na skuteczniejsze ich wykorzystanie. Dzięki integracji systemów klasy marketing automation z modułami typu CRM, ERP czy modułami analitycznymi, możliwe jest przetwarzanie danych transakcyjnych, danych zaciąganych z portali społecznościowych i wielu innych, bez problemów 60

eseller News

związanych z częściową utratą czy dalszą analizą. Dzięki temu wszystkie działy pracują na systemie, który idealnie je agreguje. Dodatkową zaletą jest kompleksowy pogląd na to, co dzieje się z każdym kontaktem od momentu pozyskania, poprzez edukację, marketing, sprzedaż i dalszą lojalizację oraz retencję. Możliwość analizowania zachowania użytkowników na stronie internetowej daje marketerom skuteczne narzędzie do mierzenia zwrotu inwestycji (ROI) z pozyskania klienta. Wiedząc bowiem, gdzie początkowo użytkownik został „pozyskany”, wiemy, jakimi podlegał zabiegom marketingowym, aby znalazł się na drodze do określonego celu, np. pozyskania go w roli stałego klienta. Mając tą wiedzę, łatwo planować koszty potencjalnych akcji marketingowych i dopasowywać ofertę cenowo, biorąc pod uwagę wysokość kosztów, jakie musimy ponieść, aby zrealizować cel ich pozyskania. Kolejnym efektem zastosowania systemu śledzenia zachowania internautów na stronie jest utworzenie określonego schematu ich postępowania. W ten sposób rysuje się obraz, w którym można zdefiniować kanały i sposoby interakcji klientów ze stroną internetową firmy czy sklepu. Pozwoli to na precyzyjne optymalizowanie kosztów ponoszonych na działania angażujące klientów i skraca drogę ich pozyskania. Typuje się również te kanały komunikacji, które są najbardziej efektywne. Co więcej, system automatyzacji pozwala wykorzystać również 70 proc. czasu procesu sprzedaży, o którym powiedzieliśmy wcześniej, że wykorzystuje go klient na poszukiwanie informacji o oferowanym mu produkcie. Ten czas można wypełnić, dostarczając mu odpowiedniej wiedzy i „uprzedzając” w pewien sposób informacje, które – jak się spodziewamy – odnajdzie u konkurencji czy w Internecie. Nie chodzi tutaj o karmienie go informacjami, które nie są prawdziwe, ale dostarczanie mu argumentów przemawiających za wybraniem naszego produktu czy usługi. MARKETING AUTOMATION W IT – Rynek informatyczny jest dynamiczny, szybko się rozwija, a potrzeby odbiorców ulegają ciągłym zmianom. Zatem istnieje duże pole dla wprowadzenia nowych produktów. Co więcej, rynek ten ma małe bariery wejścia i wciąż nie jest nasycony – mówi Piotr Uryga, Dyrektor Działu IT w SALESmanago.

GŁÓWNE CECHY MARKETING AUTOMATION 1. Monitoring online – wiemy dużo, ale możemy wiedzieć jeszcze więcej. Taka maksyma doskonale pasuje do monitorowania zachowań internautów na stronie. Dzięki tej funkcji, możemy poznać potencjach klientów, bez posiadania ich danych personalnych. Poznamy też kanały, z jakich najczęściej korzystają, docierając na stronę internetową. 2. Współpraca działów marketingu i sprzedaży bardziej efektywna – dzięki wspólnym narzędziom marketing automation, działy sprzedaży i marketingu mogą bardziej koordynować wspólne działania w celu uzyskania możliwe optymalnego wytypowania tych kontaktów, które najlepiej rokują dla realizacji założonych celów. 3. M  arketing wielokanałowy „na żywo” – możliwość monitorowania w czasie rzeczywistym różnych działań marketingowych. Śledzenie „na żywo” pozwala na ocenę skuteczności kampanii i analizowanie efektów. 4. Lead nurturing – to akcje edukacyjne, które pozwalają na wprowadzenie odbiorców przekazu w temat przed przekazaniem ich do działu sprzedaży. Według analiz dobrze poinformowany odbiorca łatwiej decyduje się na zakup oferty, jeżeli wie, jakie może przynieść mu to korzyści. 5. A nalityka działań – możliwość bardzo precyzyjnego określenia wskaźnika ROI przez skrupulatne połączenie każdego pozyskanego kontaktu ze źródłem jego zdobycia oraz działaniami, jakie doprowadziły do jego pozyskania. Wydawałoby się więc, że sprzedaż produktów na tym rynku to przysłowiowa bułka z masłem. Jednak tak nie jest: stworzenie innowacyjnego produktu to jedna historia, a jego sprzedaż to zupełnie inna rzecz. Jak w każdej branży, również firmy informatyczne codziennie stają przed wyzwaniem pozyskania i utrzymania klienta, a więc potrzebują skutecznych narzędzi marketingowych. Tymczasem sprzedaż produktów IT w dużo większym stopniu niż sprzedaż produktów „tradycyjnych” opiera się na digital marketingu, co wynika oczywiście z samej natury tych produktów. Z tego też powodu marketing automation jest tak istotny dla tej branży. Wśród narzędzi do automatyzacji marketingu wyodrębnić należy dwie grupy


DORADCA produktów, które przydadzą się w każdej branży i tych, które dostępne są praktycznie wyłącznie dla branży informatycznej. Jeżeli chodzi o pierwszą grupę produktów, to obecnie na rynku znajdziemy rozwiązania marketing automation kompleksowo wspierające działania realizowane na każdym etapie ścieżki sprzedażowej: poczynając od narzędzi umożliwiających gromadzenie danych o kliencie (tzw. Digital Body Language klienta odwiedzającego stronę www), poprzez te pozwalające na real-time analizę jego zachowania, aż po dynamiczną, wielokanałową personalizację przekazu marketingowego realizowaną w systemie omnichannel. Jeżeli chodzi o drugą grupę produktów, to weźmy przykład popularnego produktu w branży informatycznej, czyli aplikacji SaaS. Narzędzia marketing automation pozwalają w tym wypadku na prowadzenie działań marketingowych nie tylko na stronie, poprzez kanał email czy mobile, ale również w samej aplikacji. Aplikacje w chmurze mogą wykorzystywać narzędzia do automatyzacji marketingu w sposób niedostępny dla innych branż – umożliwiają bowiem monitorowanie zachowania konkretnego użytkownika w samej aplikacji, co pozwala na automatyczną edukację w zakresie niewykorzystywanych funkcji, braku logowania czy problemów z obsługą. Niektóre z platform do automatyzacji marketingu edukują też klientów na testowych wersjach trial, dostarczając im informacji skłaniających do wybrania płatnych pa-

kietów. Podsumowując, narzędzia do automatyzacji marketingu mają niezwykłe znaczenie dla branż, w których głównym kanałem działań marketingowych jest Internet, a branża informatyczna jest jedną z nich. Ponadto wykorzystanie narzędzi marketing automation przez firmy IT pozwala na osiągnięcie dodatkowych korzyści, niedostępnych dla innych branż.

Do końca 2018 r. 88 proc. światowych firm zamierza wdrożyć rozwiązania typu marketing automation. MARKETING AUTOMATION A PRZYSZŁOŚĆ Według analiz rynkowych, do końca 2018 r. 88 proc. światowych firm zamierza wdrożyć rozwiązania typu marketing automation. Coraz więcej firm dostrzega korzyści płynące z kompleksowej automatyzacji procesów w różnych działach w firmie – począwszy od sprzedaży, przez marketing i biuro obsługi klientów na call center skończywszy.

Przyszłość marketing automation? Obecnie obserwujemy wykorzystanie w tego typu narzędziach sztucznej inteligencji, która z każdym rokiem będzie przejmowała kontrolę nad większością procesów. Dla przykładu system Facebook Bots. Bot jest programem, który, używając sztucznej inteligencji, imituje konwersację z ludźmi. Jego oprogramowanie jest tworzone w taki sposób, aby zautomatyzować czynności, które przeciętny człowiek wykonuje sam, m.in.: zamawianie jedzenia, umawianie się na spotkania czy wyszukiwanie artykułów. Boty z pewnością zawładną rynkiem i całkowicie odmienią interakcje ludzi z robotami. Technologia botów jest wciąż udoskonalana, a ryzyka z nią związane, takie jak brak zaufania do wirtualnego partnera, maleją. Chat boty oszczędzają przede wszystkim czas pracowników, którzy nie muszą już ręcznie szukać podstron oraz odpowiadać wielokrotnie na te same, podstawowe pytania. Rezultatem wykorzystania sztucznej inteligencji jest efektywniejsze wykonywanie pozostałych obowiązków. Inteligentny asystent centrum obsługi daje ogromne możliwości, szczególnie dla e-commerce. Im więcej klient komunikuje się z botem, tym bardziej spersonalizowaną wiadomość otrzymuje, co w konsekwencji usprawnia proces sprzedaży. Wkrótce użytkownicy będą również dokonywać płatności elektronicznej za produkt lub usługę bezpośrednio z tej samej platformy. n

61

eseller News


DORADCA

Nowy Rok 2017 bardzo (nie*)dobry – tylko u nas Wróżka Józefa odsłania przyszłe zdarzenia!

* niepotrzebne skreślić

D

rodzy Czytelnicy, nasza Redakcja, dziękując Wam za wsparcie i życzliwość okazywaną nam przez cały kończący się już rok, postanowiła przeznaczyć pewną kwotę (notabene niemałą) i tym razem z całkowicie pewnego źródła dowiedzieć się, co czeka naszą branżę w kolejnym roku. Sami wiecie i rozumiecie, że nie możemy zdradzić szczegółów, w jaki sposób dotarliśmy do Pani Józefy i jej gabinetu na jednym z warszawskich blokowisk. Nikt nie chce być posądzony, że ktoś steruje nim z tylnego siedzenia. Wiemy, jak się to może skończyć – vide: kłopoty Park Geun Hie, prezydent Korei Południowej, którą posądzono o to, że tak naprawdę krajem przez lata rządziła jej nieoficjalna doradczyni i bliska przyjaciółka – Choi Sun-sil, „szamanka” z Kościoła Wiecznego Życia – jak ją nazwały media południowokoreańskie. Pani Józefa nie kryła przed nami, jak wiele znaczących postaci ze sfer biznesu i polityki odwiedza jej skromny apartament z wielkiej płyty. Była nawet zdziwiona, że nie otarliśmy się na korytarzu o kogoś znanego z pierwszych stron gazet czy ekranu telewizyjnego. Już przy początkowym postawieniu kart Tarota ułożyły się litery: duże „i”, małe „o” i duże „t” (IoT) – to ma być znak na najbliższe lata. Kto to zrozumie, przed nim świetlana przyszłość i może liczyć na wsparcie ze strony układów planet i gwiazd. Urodzeni pod znakiem zodiaku cyfrowych bliźniąt

62

eseller News

(ang. digital twins) i nie tylko powinni zwrócić uwagę na siatkę układów i powiązań (ang. mesh). Karta „Koło Fortuny” pojawiła się w koniunkcji z „Wirtualnym Jeźdźcem”. Ma to znaczyć, że warto dać się wciągnąć w świat wirtualny. Tak też ma twierdzić wróżka Gartnera z Ameryki, dobra przyjaciółka pani Józefy. Kolejno odsłoniły się nam litery: duże „V”, „P” i „A” (czyżby chodziło o ang. Virtual Personal Assistant?) oraz wspierające je litery „A” i „I” (może chodzi tu o sztuczną inteligencję?). Zapytaliśmy też o znaczącą technologię przyszłości. Pani Józefa skonsultowała się z kryształową kulą (zdecydowaliśmy się na chińską, bo była tańsza, a ta droższa też podobno jest z Chin). Zobaczyła całkiem wyraźnie jakieś bloki i łańcuchy (czyżby blockchain?). Jeśli chodzi o całą naszą gospodarkę, to obraz był trochę zatarty – to podobno wpływ złych sił ze świata zewnętrznego. Pani Józefa widziała coraz więcej i więcej banknotów jakby zupełnie nowych, właśnie wyprodukowanych z dziwną literą E i inne bardziej zielone z jakby przekreślonym S. Rosły jakieś bańki i w nich bańki w centrum (może banki centralne?). Ukazał się też orzeł, który jakby chwilami bardzo słabł, ale potem ponownie odzyskiwał siły. Jak już mówiliśmy, obraz był mocno zatarty i niewyraźny, może to wynik marnej czystości chińskiego kryształu. W wizjach pojawiał się jakiś Tramp (Trump?) i ktoś z kotem na kolanach z orłem w tle,

też jakby ważny, ale pozostający cały czas w cieniu. Te postacie mają kształtować nam przyszły rok. W tle też stale wyłaniał się czerwony smok. Po plecach przeszedł nam lekki dreszcz. Wiemy, że pozostało jeszcze wiele pytań i wątpliwości dotyczących 2017 roku, które warto byłoby odsłonić. Jak się okazało, nie byliśmy przygotowani na tak duże wydatki i musieliśmy się znacznie ograniczyć, zadając kolejne pytania. Jak twierdzi pani Józefa, by skutecznie postawić karty, koniecznie musi przy nich leżeć banknot z parzystą liczbą zer i nie można go użyć ponownie ani zabrać z powrotem. W związku ze zbliżającymi się Świętami i Nowym 2017 Rokiem Redakcja zdecydowała się kupić dwie świece dekretowe i opłacić wykonanie rytuałów szczęścia oraz powodzenia biznesowego dla naszych Czytelników. Na koniec Pani Józefa zobaczyła też jakby otwarte pismo z pierwszymi literami „Res”, a potem duże „N” w tytule, otoczone aureolą wiedzy i pomyślności dla wszystkich czytających. Niestety ze względu na ograniczone środki z zaproponowanych nam pięciu sposobów na odbicie złego życzenia do nadawcy, mogliśmy pozwolić sobie tylko na dwa. Wydawca nie chce nam zwrócić za zakupione od wróżki Józefy zioła dobrobytu. Podobno nie ma jak odliczyć od nich podatku VAT. Wszelkiej pomyślności w Nowym 2017 Roku! n


What you see is what is next. IoT

See you at CeBIT! 20 – 24 March 2017 Hannover ▪ Germany cebit.com

Cloud

Startups VR Drones AI Security

Global Event for Digital Business

Targi Hanowerskie s.c. ▪ Tel. +48 22 465 66 22 ▪ info@targihanowerskie.com.pl


Reseller news 11/12 (54/55) 2016  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you