Issuu on Google+

str. 11

„Dobry Znak” nr 8(90) 26 kwietnia 2012

W

życiu przeciętnego człowieka zakład karny jest bytem obcym, mało poznanym i z całą pewnością nieinteresującym, choć perspektywa znalezienia się za więziennymi kratami budzi przerażenie i odstrasza przed popełnieniem czynów zabronionych. W społeczeństwie krąży wiele, mniej lub bardziej wiarygodnych legend, które opisują życie za więziennym murem. Powszechnie wydaje się, iż umieszczeni są tam jedynie pozbawieni wszelkich moralnych przymiotów degeneraci, nie przywykli do codziennej pracy, nie potrafiący normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Osoby skazane, które odbyły karę, są w pewnym stopniu naznaczone i wykluczone społecznie, nie mogą wykonywać wielu zawodów i zajmować określonych stanowisk, przez co często nie potrafią ułożyć sobie życia na wolności. Wielu ludzi przed popełnieniem określonych czynów zabronionych odstrasza więc nie tylko sama groźba ukarania, w tym także możliwość umieszczenia w zakładzie karnym, lecz późniejsze konsekwencje, które się z tym wiążą. W obowiązującym systemie prawa karnego najcięższą karą grożącą za naruszenie porządku prawnego - popełnienia przestępstwa, jest kara pozbawienia wolności. Obok niej przewidziane są też kary lżejsze: grzywny i ograniczenia wolności. W powszechnej świadomości często wydaje się, że jeśli nawet oskarżony zostanie skazany na karę pozbawienia wolności, to sąd orzeknie wobec niego warunkowe jej wykonanie, wyznaczając co najwyżej kilkuletni okres próby. Można więc uznać, iż w więzieniu znajdą się sprawcy najcięższych czynów - morderstw, zgwałceń, rozbojów, uprowadzeń, czy fałszerstw pieniędzy i środków płatniczych, którzy, ze względu na szczególne okoliczności popełnionych czynów oraz predyspozycje osobowe, nie mogą przebywać na wolności nie zagrażając społeczeństwu. W rzeczywistości często jest inaczej. Znaczna ilość pensjonariuszy zakładów karnych to pijani rowerzyści, czy „alimenciarze”, a także inne osoby, którym zwykle nie udało się pomyślnie przejść próby w okresie zawieszenia wykonania kary. Pierwszą grupę osób mających „szansę” znaleźć się w za więziennymi kratami są osoby skazane na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby. Sąd, orzekając taką karę, często

PRAWO

Ile razy w ciągu życia statystyczny obywatel zastanawia się, czym jest więzienie? Ile osób widziało i wie, jak ono wygląda i jak funkcjonuje? Ile osób wreszcie ma szansę w nim się znaleźć?

Więzienie - czy rzeczywiście ście nie dla każdego? Karol Boński nakłada na skazanego liczne obowiązki, zobowiązując go do wykonywania stałej pracy zarobkowej, do podjęcia nauki, przygotowania do zawodu, powstrzymywania się od nadużywania alkoholu, poddania się leczeniu, w szczególności odwykowemu, czy powstrzymywania się od utrzymywania kontaktu z osobami karanymi. Jeżeli Sąd ustali (najczęściej zapoznając się z dokumentacją przygotowaną przez kuratora sądowego), iż w okresie próby skazany nie zrealizował nałożonych na niego obowiązków lub jego zachowanie świadczy, iż nie przestrzega zasad współżycia społecznego, może odwołać warunkowe zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności i zarządzić umieszczenie go w zakładzie karnym. Nierzadko wiążąca w tym zakresie jest opinia kuratora sądowego, który prowadząc nad takim skazanym dozór poznaje jego pogląd na otaczającą rzeczywistość, cechy osobowościowe i sposób życia i może ocenić, czy może on poprawnie funkcjonować w społeczeństwie. Jednak zdecydowanie najczęstszą przyczyną umieszczenia osoby objętej warunkowym zawieszeniem wykonania kary pozbawienia wolności za więziennym murem jest sytuacja, w której w okresie próby skazany popełni nowe przestępstwo. Podkreślić należy, iż skazany zostanie umieszczony w zakładzie karnym obligatoryjnie w sytuacji, gdy w okresie próby popełni przestępstwo podobne, za które uważa się przestępstwo należące do tego samego rodzaju. Dlatego też znaczną część więziennej populacji stanowią pijani kierowcy, którzy ponownie wsiedli za kierownicę w stanie nietrzeźwości. Analogiczna sytuacja spotka osobę skazaną np. za kradzież, która w okresie próby dopuszcza się rozboju, czy kradzieży z włamaniem. Smutny los czeka też skazanego za niewywiązywanie się z cią-

żącego na nim obowiązku alimentacyjnego. Bardzo często taka osoba, pomimo skazania na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, w okresie próby, nie mając środków do samodzielnego życia, nadal nie łoży na utrzymanie swego bliskiego, popełniając tym samym kolejne przestępstwo, będące przestępstwem podobnym. Kolejna droga do więzienia wiedzie przez orzeczenie Sądu, który może zamienić skazanemu łagodniejsze kary, jak grzywnę, czy ograniczenie wolności na karę pozbawienia wolności, w razie nich niewykonania. Nie każdy jednak wie, iż nawet przez miesiąc świat zza więziennych krat mogą oglądać także osoby ukarane za popełnienie wykroczenia. Sytuacja taka nastąpi, gdy ukarany nie uiści w terminie grzywny, której wysokość przekracza 500 złotych. Istnieje wówczas wysokie prawdopodobieństwo, iż Sąd zamieni taką karę na karę aresztu, przyjmując, iż jeden dzień aresztu jest równoważny grzywnie w kwocie od 20 do 150 złotych. W związku z tym, w przypadku zlekceważenia wezwania do zapłaty grzywny w wysokości np. 1.000 złotych, Sąd umieści ukaranego w więzieniu na okres np. 20 dni, przyjmując, iż jeden dzień aresztu jest równoważny grzywnie w kwocie 50 zł.

P

omimo, że nikt nie chce trafić do więzienia, wielu ma „szansę” znaleźć się tam za sprawą nieznajomości przepisów prawa, braku troski o własną sytuację prawną, czy zwykłe lenistwo. Aby więc uniknąć przygnębiającego widoku na betonową ścianę i towarzystwa kilku, nie zawsze sympatycznych współtowarzyszy niedoli, nie należy lekceważyć wyroków sądu, pamiętając, iż od odpowiedzialności, nawet za bardzo błaho wyglądające czyny, bardzo trudno jest uciec.

Bywają specjaliści od pilnowania własnych praw i cudzych obowiązków - Tadeusz Kotarbiński W dzisiejszych czasach prawie każda szanująca się firma posiada własną stronę internetową. Jeśli posiadasz własną firmę, nieważne o jakiej specjalizacji, warto pomyśleć nad założeniem własnej strony. Korzyści płynących z jej posiadania jest naprawdę sporo. Nic nie poradzimy na fakt, że żyjemy w epoce mediów elektronicznych i mało kto dziś sięga do papierowej książki telefonicznej

Zaistnieć w Internecie

Agnieszka Wiśniewska

R

eklama firmy w Internecie to dziś podstawa przemyślanej polityki marketingowej. Tworzenie stron internetowych nie jest długotrwałym procesem i nie wymaga zaangażowania wielu specjalistów. Jeśli chcemy założyć małą stronę internetową, na której będziemy opisywać swoją działalność to wykwalifikowana kadra jest zbędna. Agencje, które wykonują strony zazwyczaj życzą sobie niemałych stawek. Dlatego warto, aby wykonawcą strony został chociażby jakiś student informatyki, który nie bierze wysokiego wynagrodzenia. Wcale nie oznacza, że student zrobi gorzej niż agencja, może być nawet odwrotnie. To właśnie studenci nieraz zrobią lepiej stronę, bo będzie im na tym zależeć, by klient był zadowolony i do niego wrócił. Ostatecznie możemy również skorzystać z gotowych szablonów dostępnych w sieci. Jak już mamy stronę trzeba zadbać o to, żeby dostępność jej była maksymalnie duża. Do tego celu służy tzw. pozycjonowanie. Podstawą pozycjonowania jest zawsze optymalizacja strony internetowej. Pozycjonowanie stron (SEO - Search Engine Optimization) polega na tym, aby umieścić swoją stronę pośród pierwszych wyników wyświetlanych przez wyszukiwarki, dla najbardziej popularnych słów kluczowych związanych z tematyką naszej witryny. SEO stanowi rodzaj reklamy w globalnej sieci, jednak nie jest on związany z koniecznością ponoszenia przez reklamodawcę wysokich kosztów. W skutek poprawnie przeprowadzonych działań SEO, następuje

zarówno zwiększenie ruchu, jak i jego jakości na stronie internetowej. To właśnie ranking stron nadany przez wyszukiwarkę zadecyduje czy znajdzie się tam link do Twojej strony. Wyszukiwarki stosują różne metody oceny stron, podstawowe aspekty które są brane pod uwagę to popularność strony, link popularity oraz budowa i zawartość strony. Popularność strony mierzona jest przez wyszukiwarki na podstawie liczby wizyt w ciągu określonego czasu oraz czasu spędzonego przez internautę na tej stronie. Pozycjonowanie strony dla tego parametru polega na umieszczeniu takiego tekstu w tytule strony oraz w jej opisie, aby zdecydowanie zachęcał internautę do kliknięcia naszego linku w wynikach wyszukiwarki i odwiedzenia naszej witryny. Im częściej serwis będzie odwiedzany przez użytkowników wyszukiwarki oraz im dłużej będą oni spędzać na stronie, tym parametr popularności strony w wyszukiwarce będzie rósł i tym wyżej będzie umieszczana strona pośród kolejnych wyników wyszukiwania. Połóżmy zatem nacisk na przemyślenie tekstu w tytule strony oraz w opisie strony. Duży wpływ ma również link popularity. Jest to czynnik, który bardzo mocno decyduje o wysokim notowaniu w wyszukiwarkach. Współczynnik określa się za

pomocą liczby połączeń (liczby linków) prowadzących do danej strony z innych stron oraz wartości tych połączeń. Najbardziej popularnym sposobem zwiększenia link popularity jest wymiana łączy (wymiana linków) między stronami www. Jest to pracochłonny proces, ale jeden z najpewniejszych i najbardziej efektywnych. Pamiętajmy jednak, żeby nie przesadzić z ilością linków. Masowe ich umieszczanie na stronach, gdzie jedynym elementem są dziesiątki linków do różnych stron jest kompletnie bez sensu. Lepiej mieć tylko pięć linków z pięciu różnych domen i co ważne, aby te serwisy były położone na pięciu różnych serwerach, których nr IP się różni, niż nawet 5000 linków z jednego serwisu. Pamiętamy, aby ilość kierowanych linków rozkładać w czasie, tak aby przez dłuższy czas następował regularny, powolny ich przyrost. Na pozycję wpływa bowiem nie tylko ilość linków, ale ich wzrost w czasie. Warto też wykorzystać portale społecznościowe. Obecnie coraz większe znaczenie w pozycjonowaniu mają serwisy typu Facebook, w tym wykorzystanie przycisków “Lubię to”. Warto również zainteresować się reklamą w Google Adwords. Kolejnym elementem mającym wpływ na pozycję naszej strony jest optymalizacja budowy strony. Budowa i zawartość strony nie ma już obecnie aż tak decydującego znaczenia przy pozycjonowaniu stron. Warto jednak pamiętać, że wyszukiwarki internetowe nadal zwracają pewną uwagę na częstotliwość słów kluczowych (liczba powtórzeń danego słowa kluczowego), gęstość słów kluczowych (procentowy wskaźnik tych słów w strukturze strony) oraz pozycjonowanie słów kluczowych (słowa kluczowe powinny znajdować się na początku).

P

amiętajmy, że pozycjonowanie stron jest bardzo skuteczną formą reklamy internetowej. Klient, który przyszedł na stronę przez wyszukiwarkę szuka już konkretnego produktu lub usługi, które na danej stronie znajdzie, pozostaje więc tylko zachęcić go do zakupu. Ponadto, pozycjonowanie stron Internetowych jest stosunkowo tanie w porównaniu z innymi formami reklamy, nie tylko internetowej.


NAUKA

str. 12

P

reparaty do pielęgnacji skóry znane były już w starożytności. Babilończycy opracowali krem z tłuszczu dzika i wielbłąda perfumowany płatkami kwiatów, później zastąpiono go tłuszczem cielęcym i kozim. Egipcjanie stosowali oliwę z oliwek, olej sezamowy, olej rycynowy. W Grecji i Egipcie znane były kremy z zawartością czystej lanoliny z dodatkiem tłuszczu wieprzowego, oleju z oliwek, oleju sezamowego oraz wosku pszczelego, tam też po raz pierwszy wprowadzono konserwanty - wyciągi z korzeni roślin. Inkowie wynaleźli krem „piękności” składający się ze zmielonego, wyprażonego ryżu zmieszanego z białkiem i alkoholem. Z kolei Aztekowie stosowali „drzewo skóry” czyli wyciąg ze sproszkowanej kory, który posiadał działanie bakteriostatyczne i ściągające, wyciąg zawierał bioflawonoidy, opóźniające proces starzenia, chronił kwas hialuronowy w skórze. Aztekowie również znali i stosowali olej i wosk jojoba do maści pielęgnacyjno-ochronnych oraz olej awokadowy. Osadnicy amerykańscy stosowali krem na bazie wosku pszczelego, olbrotu, oleju z oliwek, perfumowany olejkiem z róży lub lawendy. Olej kukui, bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, który zapobiega starzeniu, czyni skórę miękką i elastyczną.

„Dobry Znak” nr 8(90) 26 kwietnia 2012 Surowce stosowane w kosmetykach wyrabianych przed wiekami mają zastosowanie również w dzisiejszych preparatach do pielęgnacji skóry. We współczesnej kosmetyce spotyka się coraz większą liczbę produktów, w których podstawowymi składnikami aktywnymi są substancje pochodzenia roślinnego. Zalicza się do nich między innymi: ekstrakty, woski roślinne, masła, olejki eteryczne

Wybrane składniki kosmetyków pochodzenia roślinnego Anna Noga

Masła naturalne

Ekstrakty roślinne Ekstrakt otrzymuje się poprzez wymywanie pożądanych składników z surowca roślinnego przy pomocy rozpuszczalnika, zazwyczaj organicznego, następnie rozpuszczalnik zostaje usunięty. W niektórych przypadkach dla uzyskania odpowiedniej konsystencji pozostawia się część rozpuszczalnika. Konsystencja zależy od charakteru ekstrahowanych składników może być płynna, półpłynna (ekstrakty gęste) lub stała (ekstrakty suche). Ekstrakty roślinne stosuje się w celu podwyższenia wartości funkcjonalnej kosmetyku. Składają się one z mieszanin różnych substancji, które na szerokie działanie mogą znaleźć zastosowanie w wielu dziedzinach kosmetyki. Opóźniają procesy starzenia skóry, nawilżają, ściągają i napinają skórę, pochłaniają promieniowanie UV, wybielają i likwidują przebarwienia, łagodzą podrażnienia, stymulują krążenie w naczyniach krwionośnych. Preparaty zawierające ekstrakty roślinne dobiera się w zależności od rodzaju cery oraz pożądanego efektu kosmetycznego. Kosmetyki zawierające ekstrakty ziołowe cieszą się coraz większym zainteresowaniem na rynku. Ekstrakty ziołowe znalazły zastosowanie prawie we wszystkich rodzajach kosmetyków. Wchodzą w skład: mleczek, toników, maseczek, kremów, mydeł, szamponów, odżywek do włosów, płynów o kąpieli i wielu innych kosmetyków. Zazwyczaj stosowane są ekstrakty z roślin tradycyjnych, powszechnie znanych. Na rynek wprowadza się nowe surowce, które mają przyciągać uwagę swoją egzotyczną nazwą. Substancje pochodzenia roślinnego odgrywają dużą rolę w produkcji nowoczesnych kosmetyków. Do celów kosmetycznych używa się zarówno całych roślin wraz z owocami jak i pojedynczych wybranych z nich substancji. Ekstrakty roślinne łatwo wnikają w głąb skóry stymulując przebieg wszystkich reakcji życiowych. Są łatwo wchłaniane przez skórę, włosy czy paznokcie.

Olejki eteryczne Olejki eteryczne od dawna znano jako zapachowe substancje roślinne stosowane do celów kosmetycznych, dezynfekcyjnych, spożywczych, oraz leczniczych. W kosmetyce olejki eteryczne są wykorzystywane w perfumach, preparatach do pielęgnacji skóry, do pielęgnacji włosów, a także wykazują działanie pielęgnacyjne, oraz mogą być wykorzystywane jako czynnik chłodzący (np. olejek miętowy) dając długotrwałe uczucie świeżości. W preparatach kosmetycznych regeneracyjnych i opóźniających proces starzenia polecane są olejki: lawendowy, cytrynowy, geraniowy, melisowy.

ce. W kosmetyce woski stosuje się w kremach jako tzw. emolienty, czyli substancje pokrywające powierzchnię skóry warstwą okluzyjną, co zapobiega utracie wody przez skórę. Skóra staje się wówczas lepiej nawilżona, zmiękczona, a tym samym młodsza. Woski występują też w pomadkach, tuszach do rzęs i cieniach do powiek jako środki nadające konsystencję.

Dla osób starszych z wyraźnymi zmarszczkami wprowadza się dodatkowo olejek drzewa różanego. Przy likwidowaniu rozstępów skóry wykorzystywane są cenne właściwości olejku geraniowego. W preparatach przeciwtrądzikowych stosowane są olejki jałowcowy, cytrynowy. Do preparatów pielęgnacyjnych włosy stosuje się olejek rozmarynowy, tymiankowy, geraniowy, sandałowy, lawendowy. Olejki eteryczne coraz częściej są składnikami preparatów do masażu czy też do kąpieli, są to oleje ze słodkich migdałów, z pestek winogron, olej z oliwek, olej słonecznikowy lub sojowy. Olejki eteryczne mogą być również wykorzystywane do kąpieli o działaniu odprężającym.

Woski roślinne

Są to związki o różnorodnym składzie chemicznym, lecz mające ważne cechy wspólne, które decydują o możliwości ich wykorzystania. Woski mogą pełnić rolę komponentów bazowych, składników modyfikujących, względnie zamienników. Do najważniejszych cech charakterystycznych wosków należą:  wykazywanie stanu stałego w temperaturze pokojowej,  przechodzenie w stan ciekły w wyższych temperaturach,  struktura węglowodorowa,  brak zwilżalność i odporność na działanie wilgoci,  gładka tekstura,  niska reaktywność i toksyczność,  słaby zapach lub jego brak,  palność. Najczęściej woski są estrami długołańcuchowych alkoholi oraz kwasów tłuszczowych. Ulegają zmydleniu w wysokiej temperaturze. Rozpuszczalne są w rozpuszczalnikach takich jak chloroform, estry, etery czy ketony (np. aceton). Woski stosowane są w wielu dziedzinach przemysłu między innymi do impregnowania i powlekania kartonów oraz opakowań, do laminowania różnych materiałów, wytwarzania wosków odlewniczych i mieszanek adhezyjnych, wyrobu kosmetyków, kredek, środków do polerowania i zabezpieczania powierzchni oraz do wyrobu świec. Z wosków pochodzenia zwierzęcego największe zastosowanie w kosmetyce ma wosk pszczeli - żółty (Cera Flava) lub biały (Cera Alba). Woskiem jest także lanolina (Lanolinum) otrzymywana z wełny owczej. Jest ona często dodawana do kremów lub mleczek, gdyż odznacza się dobrymi własnościami emulgującymi. Woski roślinne - japoński (Cera Japonica), karnauba (Cera Carnauba), wosk chiński (Cera Chinenis) są rzadziej stosowane w kosmety-

Od dawna w produktach kosmetycznych stosuje się masło karite, znane również jako masło shea. Pozyskiwane jest ono w wyniku wielostopniowego procesu tłoczenia zawierających około 60% tłuszczu nasion tzw. masłosza (tłuszczu o konsystencji masła). Tłuszcz ten wykazuje działanie antybakteryjne, co umożliwia jego długotrwałe przechowywanie bez środków konserwujących. Jego cechą charakterystyczną jest duża, dochodząca do 15% zawartość frakcji niezmydlającej się. Substancje niezmydlające się mają duże powinowactwo do warstwy lipidowej naskórka, chronią i wzmacniają cement międzykomórkowy warstwy rogowej. Tłuszcz ten ze względu na specyficzny skład trudno jest wymyć wodą czy też alkalicznymi mydłami, co powoduje, że długo pozostaje w warstwach skóry, nie powodując przy tym uczucia jej lepkości. Masło shea wykazuje działanie kojące, regenerujące, uelastyczniające, zmiękczające, natłuszczające, nawilżające, ochronne, zabezpiecza skórę przed działaniem promieni UV, jak również opóźnia procesy jej starzenia się, dzięki zwięzłej konsystencji nie zatyka porów skóry. Masło shea znalazło szerokie zastosowanie w pielęgnacji skóry suchej, starzejącej się, skłonnej do podrażnień. Masła bardzo dobrze sprawdzają się również w pomadkach pielęgnacyjnych i balsamach ochronnych. Ich zawartość nie powinna przekraczać 40%. Najczęściej stosowanymi masłami są masło Shea i masło kakaowe. Uzyskane z nich kosmetyki mają doskonale właściwości pielęgnujące a, w przypadku masła kakaowego, również przyjemny zapach. Pomadki bezbarwne z zawartością maseł dobrze rozprowadzają się na ustach. Dodatek pigmentów mineralnych powoduje, że są odrobinę twardsze niż normalna pomadka, ale dłużej utrzymuje się na powierzchni ust. W kosmetyce dość często stosuje się także masło kakaowe oraz masło kokosowe. Pierwsze z nich jest bardzo wartościowym tłuszczem naturalnym. W przeciwieństwie do innych stabilizatorów ma właściwości natłuszczające. Jest łatwo wchłaniane przez skórę, lecz po aplikacji skóra pozostaje błyszcząca, dlatego masło kakaowe najbardziej nadaje się do kremów na noc. Można go wykorzystać w kosmetykach do pielęgnacji włosów, ponieważ masło kakaowe nadaje piękny połysk. Masła kakaowego nie można zbyt silnie podgrzewać, gdyż traci wówczas swoje właściwości stabilizujące. Podobnie jak w przypadku olbrotu krem uzyskuje swoją ostateczną twardość dopiero po kilku dniach. Masło kokosowe charakteryzuje się wyjątkowo przyjemnym, egzotycznym zapachem. Jest tłoczone na zimno, dzięki czemu zachowuje wszystkie swoje naturalne właściwości odżywcze. Masło usuwa martwy naskórek, pozostawiając skórę aksamitnie gładką. Jest dobrze wchłaniane przez skórę, docierając do głębszych warstw. Likwiduje podrażnienia, zaczerwienienia oraz wysypkę Odżywia skórę, regeneruje, wygładza i nawilża. Masła można również używać jako odżywki do włosów. Wzmacnia strukturę uszkodzonych włosów, rewitalizuje je dzięki obecności magnezu, potasu, wapna i żelaza.


str. 13

„Dobry Znak” nr 8(90) 26 kwietnia 2012 To miały być igrzyska pod każdym względem wyjątkowe. Miały przewyższać wszystkie poprzednie: rozmachem, techniką, perfekcyjną organizacją, porządkiem oraz bezpieczeństwem uczestników i turystów. I były wyjątkowe, bo zostały zdominowane przez wydarzenie bezprecedensowe - terrorystyczny zamach na sportowców - olimpijczyków. Z kilkunastoma ofiarami śmiertelnymi.

MONACHIUM - 1972 Krzysztof Kraśnicki

T

o był drugi rok rządów ekipy Edwarda Gierka. I sekretarz potrzebował spektakularnych sukcesów, w każdy możliwy sposób. Polskie władze zdawały sobie sprawę, iż osiągnięcia sportowe zwracają uwagę całego świata, własnemu społeczeństwu pokazują drogę do realizacji wielkich wyzwań. Nie żałowano grosza; powstawały nowe ośrodki treningowe, fabryki, kopalnie, wojsko i milicja tworzyły dla sportowców fikcyjne etaty. Ale i cena była wysoka - olimpijskie medale. Entuzjazm, jaki w owym czasie zapanował w kraju, nie ominął mistrzów bieżni, ringu, planszy, podestu czy strzelnicy. Na kilka miesięcy przed igrzyskami lekkoatleci dokonywali cudów. Z miesiąca na miesiąc rosła forma Ireny Szewińskiej, gromili rywali czterystumetrowcy, kulomiot Władysław Komar bił rekord za rekordem. W czerwcu osiągnął, wydawało się niemożliwą dla Polaków odległość 21 metrów. Miłośnicy futbolu cieszyli się awansem biało-czerwonych do olimpijskiego turnieju. Na najwyższym podium mistrzostw Europy podnoszenia ciężarów stanął filigranowy Zygmunt Smalcerz, złoty medal czempionatu Starego Kontynentu zdobił pierś strzelca Andrzeja Smelczyńskiego. Ale i konkurencja nie próżnowała. Obserwator mistrzostw Związku Radzieckiego, Feliks Stamm zapowiadał, iż Sowieci odegrają w Monachium pierwsze skrzypce. W Rydze ciężarowcy kraju nad Wołgą bili kolejne światowe rekordy. Rewelacyjne wyniki we wszystkich niemal dyscyplinach osiągali Niemcy z Republiki Demokratycznej. Amerykańscy lekkoatleci, bokserzy czy pływacy zapowiadali deszcz medalowych zdobyczy. A że zawsze liczyli się w tych dyscyplinach, więc prognozy należało traktować poważnie. Wszystko miały zweryfikować igrzyska. Stolica Bawarii dobrze przygotowała się na przyjęcie gości. W 1968 roku rozpoczęto pierwsze roboty, przerzucono kilka milionów ton ziemi. W rok później położono kamień węgielny pod obiekty olimpijskie. W 1970 powstały pierwsze konstrukcje, a w 1971 realizowano prace wykończeniowe. Jak policzyli skrupulatni Niemcy, budowniczowie przepracowali łącznie 5 milionów godzin, kształt olimpijskiemu krajobrazowi nadawało 6 tysięcy robotników i rzemieślników (w tej liczbie jedną trzecią zagranicznych), 500 firm i spółek handlowych i tyleż architektów i inżynierów. Wybudowali stadion na blisko 50 tysięcy miejsc siedzących i ponad 30 tysięcy stojących. Stadion połączono akrylowym pasażem z obliczoną na 12 tysięcy widzów halą sportową. Tuż obok basen pływacki, z którego pełną zieleni droga prowadziła na tor kolarski, wykonany z drzewa afrykańskiego nie reagującego na zmianę pogody - z trybunami na 5 tysięcy widzów. I kolejna hala. Obok 200. metrowa wieża telewizyjna i doskonale zorganizowane centrum prasowe. W wiosce olimpijskiej czekało na ekipy blisko 5 tysięcy mieszkań, apartamentów i bungalowów. Zaopatrywane we wszystko, co do życia potrzebne systemem ukrytych, niewidocznych dla sportowców tuneli. Obok wioski kluby, kawiarnie, sale kinowe i teatralne. Wszędzie blisko, wszystko tonące w zieleni, z ławeczkami, stawami. Wygodnie. Planowano wydać 500 milionów marek, wydano...trzy razy tyle. Skąd my to znamy? Zadbano o bezpieczeństwo. Czuwało nad nim 10 tysięcy policjantów mundurowych plus 40 tysięcy cywilów oraz specjalna dywizja Bundeswehry. Za mało, zabrakło przede wszystkim wyobraźni. To co wydarzyło się 5. września 1972 r., w trakcie

sportowych zmagań, wstrzymało oddech całego świata. Rankiem ośmioosobowa grupa ubranych w sportowe dresy mężczyzn, jak się okazało komandosów z groźnej palestyńskiej organizacji Czarny Wrzesień, wtargnęła przez niestrzeżone ogrodzenie do wioski olimpijskiej. Wdarli się do zajmowanych przez ekipę Izraela pomieszczeń, zastrzelili dwóch sportowców, dziewięciu zatrzymali jako zakładników. Zażądali uwolnienia przez Izrael 250 więzionych Palestyńczyków. Najpierw jednak polecili dostarczyć helikopter, którym mieli odlecieć wraz z zakładnikami. Podczas próby odbicia zatrzymanych Izraelczyków strzelcy wyborowi zastrzelili dwóch terrorystów. W odpowiedzi ich koledzy zamordowali wszystkich zakładników. W wyniku wymiany ognia śmierć poniosło 18 osób. Wstrzymano igrzyska. Wioska olimpijska pogrążyła się w żałobie. Po 24 godzinach Międzynarodowy Komitet Olimpijski ogłosił, iż zerwanie igrzysk byłby triumfem terroru, a jednocześnie koniec idei olimpizmu. Zawody zostały wznowione. Bezsprzecznie największym bohaterem monachijskiej imprezy był Amerykanin żydowskiego pochodzenia, pływak Mark Spitz. Według jednej z wersji był on jednym z celów Czarnego Września. Nikt przed nim, ani nikt później nie zdobył podczas jednych igrzysk siedmiu złotych medali! Dokładnie tyle, ile nasi wszyscy uczestnicy igrzysk w Monachium. Rewelacją turnieju była zaledwie 16-letnia, urodzona, gdy odbywały się igrzyska w Melbourne, Australijka, Shane Gould. Na najwyższy podium stawała trzykrotnie. 45-letnia Niemka Liselott Linsenhoff po raz pierwszy startowała w igrzyskach już w 1956 r. Zdobyła wówczas brązowy medal w ujeżdżaniu. W Meksyku zajęła I miejsce w konkursie drużynowym, a wreszcie w Monachium spełniła największe marzenie, wygrała turniej indywidualnie, pokonała wszystkich mężczyzn. Spośród Polaków, pierwszy na najwyższym podium stanął Zygmunt Smalcerz. Zdobył tym samym historyczny 101 medal olimpijski polskiego sportowca. Zygmunt uprawiał wcześniej, z pewnymi sukcesami, gimnastykę. Podczas, gdy studiował na AWF.ie zwrócił na niego uwagę trener kadry ciężarowców, Augustyn Dziedzic. Uznał, że sportowiec ma idealne warunki do tej dyscypliny. Nie mylił się, Zygmunt w najlżejszej wa-

SPORT

dze, muszej, sięgał po najwyższe europejskie i światowe tytuły. Tuż po Smalcerzu mistrzami olimpijskimi został szermierz Witlod Woyda, po nim Józef Zapędzki - strzelec. I drużyna florecistów. Do gry przystąpili piłkarze. Już olimpijski awans, pod wodzą Kazimierza Górskiego, był wielkim wydarzeniem. Ale nie wróżono im nawet wyjścia z grupy, gdzie grali przeciw Kolumbii, Ghanie i NRD. O Kolumbijczykach mówiono, iż, jak wszyscy piłkarze Ameryki Południowej są tak dobrzy technicznie, że potrafią nogą... zawiązać krawat. A gdzie NRD, których Jupp Derwall, słynny trener RFN, widział wśród kandydatów do złotego medalu? Tymczasem nasi nie tylko wyszli z grupy, gdzie pokonali wszystkich rywali, to w kolejnej edycji zwyciężyli wyżej notowany Związek Radziecki. Wreszcie w wielkim finale, po niezwykle pasjonującym meczu z Węgrami, wygranym 2:1, sięgnęli po złoty medal! Przypomnijmy zespół, dla którego mistrzostwo olimpijskie było początkiem wielkiej międzynarodowej kariery, alfabetycznie: Zygmunt Anczok, Lesław Ćmikiewicz, Kazimierz Deyna, Robert Gadocha, Jerzy Gorgoń, Zbigniew Gut, Kazimierz Kmiecik, Hubert Kostka, Jerzy Kraska, Grzegorz Lato, Włodzimierz Lubański, Zygmunt Maszczyk, Joachim Marx, Antoni Szymanowski, Marian Ostafiński, Zygfryd Szołtysik, Ryszard Szymczak. Wielką niespodzianką był złoty medal Władysława Komara. Wśród faworytów w pchnięciu kulą wymieniano jeśli nie Amerykanów to Niemców, z Republiki Demokratycznej. Polak rzucał jako ostatni i już pierwszym rzutem znokautował znacznie wyżej notowanych konkurentów. W jednym z wywiadów powiedział, iż wygrał dzięki trickowi; przed konkursem, podczas wspólnego treningu rzucał przemyconą, przygotowaną znacznie lżejszą kulą. Uzyskiwane nią odległości tak zdenerwowały rywali, że podczas turnieju byli mocno zdekoncentrowani, rzucali poniżej swoich możliwości. Ile było w tym prawdy, trudno dziś, po latach dociec; Komar był człowiekiem o niezwykłym poczuciu humoru, mógł tę historyjkę wymyślić na użytek dziennikarzy. Ale złoto olimpijskie i miejsce w historii polskiego sportu zdobył! Do olimpijskiego finału dotarło dwóch pięściarzy, obaj z Legii: Wiesław Rudkowski i Jan Szczepański. Pierwszego wyeliminował, dość problematycznym werdyktem, bokser gospodarzy, a na najwyższym podium stanął Szczepański. Sportowiec, który mając już znaczące sukcesy; wielokrotnie reprezentował polskie barwy, był indywidualnym i w zespole mistrzem kraju, został decyzją lekarzy na całe pięć lat odsunięty od sportu. Stwierdzono wrodzoną wadę serca. Ale Janek to twardziel, żeby nie powiedzieć - człowiek szalony, w pozytywnym znaczeniu. Zajął się pracą zawodową, ale w tajemnicy przed najbliższymi ciągle uprawiał pięściarstwo. Bez ringowych sprawdzianów, niestety. W 1968 roku po raz kolejny poddał się szczegółowym badaniom lekarskim. Okazało się, że jest w pełni zdrowym człowiekiem! Wrócił do boksu, zdobył mistrzostwo Europy, stanął na najwyższym podium olimpijskim! Polska, z siedmioma złotymi, pięcioma srebrnymi i dziewięcioma brązowymi medalami zajęła wśród sportowej elity wysokie 7. miejsce. Oprócz wymienionych medale dla Polski wywalczyli: złote - drużyna florecistów w składzie: Lech Koziejowski, Witold Woyda, Marek Dąbrowski, Arkadiusz Godel, Jerzy Kaczmarek. Srebrne: Antoni Zajkowski dżudo, drużyna kolarzy szosowców - Edward Barcik, Lucjan Lis, Stanisław Szozda, Ryszard Szurkowski, Łucznictwo - Irena Szydłowska, podnoszenie ciężarów - Norbert Ozimek. Brązowe: boks - Leszek Błażyński i Janusz Gortat, kajakarstwo - (dwójka) Rafał Piszcz i Władysław Szuszkiewicz, kolarstwo torowe, tandemy - Andrzej Bek i Benedykt Kocot, lekkoatletyka, dziesięciobój - Ryszard Katus, Lekkoatletyka, bieg na 200 m. - Irena Szewińska, podnoszenie ciężarów - Zbigniew Kaczmarek, zapasy, styl klasyczny - Kazimierz Lipień, zapasy, styl klasyczny - Czesław Kwieciński. Za dwa tygodnie Montreal.

Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe - Kazimierz Górski


REKLAMA

„Dobry Znak” nr 8(90) 26 kwietnia 2012

str. 14

� � � � � � � � �� � � � � � � � � � � � � � � � � � � �

������������������ ���������������

EKSPRESOWA GOTÓWKA - W domu klienta �������������������� �������������������� ������������������������� ������������������ ���������������������������������

���������������������������������������������������������������

�������������������

���������������������


„Dobry Znak” nr 8(90) 26 kwietnia 2012

str. 15

Obdarowywano również pieniędzmi zebranymi wśród gości - „na czepek”. W dzisiejszych weselach, gdy nadchodzi północ, też ogłasza się oczepiny. Jednak te gry, zabawy, konkursy, które proponuje się dla wspólnej uciechy wszystkich weselników, chyba niewiele mają wspólnego z tamtym rzewnym obyczajem. Echem oczepin jest rzucanie wianka, stroika czy welonu. Panna młoda staje tyłem do zgromadzonych za jej plecami niezamężnych kuzynek, koleżanek i rzuca za siebie to, co miała na głowie. Która z dziewcząt złapie, ta podobno wkrótce wyjdzie za mąż. Podobną zabawę podejmuje pan młody z kawalerami; rzuca za siebie muszkę, musznik albo krawat.

Polskie tradycje rodzinne

OCZEPINY W

śród tańców, żartów, śpiewów szybko nadchodziła północ i kulminacyjny moment wesela – oczepiny zwane też przebabinami, czyli przemiana panny w mężatkę. Ciężka to była chwila dla dziewczyny, gdy wraz z wybiciem północy prowadzono ją do bocznej izby, przy wtórze starej pieśni „Oj, chmielu, oj nieboże, niech ci Pan Bóg dopomoże, chmielu, nieboże…”. Wedle zwyczaju po tej nocy wianek zamieniano na małżeński czepiec. Odtąd dziewczyna stawała się kobietą obarczoną obowiązkami prowadzenia domu, rodzenia dzieci, troski o gospodarstwo. Czepek przygotowywała matka chrzestna. Był on uszyty z białego płótna, stąd kobiety w czepcach, czyli mężatki, zwano białogłowami. Ten pierwszy, ślubny bywał wyjątkowo efektowny: haftowany, ozdobiony falbanką, koronką, wykrochmalony i starannie wyprasowany. Niełatwo jednak było dziewczynie go założyć, zwłaszcza gdy wychodziła za mąż za mężczyznę, którego narzucili jej rodzice, a przed którym się wzdragała. Obrzęd wkładania czepca dokonywał się poza oczami biesiadników, w sąsiedniej izbie. Brały w nim udział tylko kobiety zamężne. Sadzały dziewczynę na stołku, obcinały jej warkocze i wkładały czepiec. Dziewczyna płakała. Jej żal był tym większy, gdy myślami biegła do mężczyzny innego niż ten właśnie poślubiony. Włożenie czepca i naznaczenie go znakiem krzyża oznaczało, że panna przeszła do grona mężatek. Zwyczaj oczepin był smutny, dlatego mądrość ludowa wprowadziła do niego trochę humoru. Panna młoda udawała, że zrzuca czepek i depcze, a ktoś kładł jej na głowę – zamiast czepka – męski kapelusz. Dozwolone było uciekanie przed oczepinami, ale tylko wokół izby. Młoda mężatka wracała na salę weselną, gdzie witano ją stosownymi przyśpiewkami, jak w Piekarach Śląskich:

RODZINA I TRADYCJA

Do dawnej tradycji zbierania pieniędzy „na czepek” nawiązuje kultywowany zwyczaj, że każdy taniec z panną młodą czy panem młodym w tym czasie wesela trzeba wykupić. To „wytańcowywanie” pieniędzy łączy się ze swoistą giełdą: Które z młodych zbierze więcej? Inne zabawy nie mają już chyba nic wspólnego z dawnymi przebabinami. Na przykład, ta frywolna, w której dziewczęta, a wśród nich panna młoda, zasiadają rzędem na krzesłach, a pan młody z zawiązanymi oczami ma, dotykając kolan panien, rozpoznać, które należą do jego żony. Następnie kawalerowie wraz z panem młodym zasiadają na tych krzesłach. Panna młoda ma rozpoznać swojego męża po… kształcie ucha. Te ustalenia, czasem długie i staranne, wywołują pąsowe rumieńce na twarzy panien i kawalerów oraz wielką wesołość i gromki śmiech gości.

Przypatrzcie się wszyscy ludzie, W wianku była, w czepcu idzie, Pięknie jej było w wianeczku, Jeszcze piękniej w czepeczku. REKLAMA

Weselisko trwa do białego rana. Huczne magnackie uczty weselne trwały kilka dni. Niezależnie jednak od tego, kiedy kończyło się przyjęcie weselne, do zwyczaju należało obdarowywanie gości na drogę ciastem, wędlinami i innymi smakołykami z weselnego stołu. Przezorne gospodynie zawczasu przygotowywały dużo więcej jedzenia niż potrzeba go było na ucztę. Wszystkich opuszczających weselne progi trzeba obdzielić kawałkami korowaja, tortu albo innych ciast, czyli gościńcem weselnym, zwanym też wysłużką. (Vanessa)


ALE WIEŚ

„Dobry Znak” nr 8(90) 26 kwietnia 2012

str. 16

NIK prześwietli odszkodowania za E. Coli

Po ubiegłorocznej aferze ogórkowej, plantatorzy warzyw którzy ponieśli straty, otrzymali rekompensaty z Unii Europejskiej. Jednak już we wrześniu 2011 roku, kiedy trwały wypłaty odszkodowań, wielu plantatorów składało skargi na Agencję Rynku Rolnego o nierzetelne informowanie o procedurach odszkodowawczych. Ministerialna kontrola nie potwierdziła zarzutów, ale teraz sprawą ma się zająć NIK

P

rzypomnijmy: wskutek skażenia żywności w Niemczech bakteriami Escherichia coli, wiele osób uległo zatruciom, kilkadziesiąt zmarło. Początkowe podejrzenia, że źródłem zakażenia są hiszpańskie ogórki nie potwierdziły się. Wystarczyły jednak, żeby w całej Europie wywołać psychozę strachu przed spożywaniem świeżych warzyw. Plantatorzy ponieśli ogromne straty, bo musieli zniszczyć wiele upraw sałaty, ogórków, pomidorów i innych warzyw na które nie było zbytu. Ostatecznie okazało się, że źródłem zakażenia były nasiona kozieradki sprowadzane z Egiptu. Komisja Europejska zdecydowała o wypłacie odszkodowań plantatorom warzyw, którzy ponieśli straty. Polsce przypadły 174 miliony złotych. Już w momencie przyjmowania wniosków o odszkodowania pojawiły się jednak skargi, bo znaczna liczba plantatorów nie zdążyła złożyć wniosków o odszkodowania. Twierdzą oni, że ARR początkowo informowała, że odszkodowania będą tylko za warzywa uprawiane pod osłonami, a później okazało się, że dotyczą także upraw polowych. Odszkodowaniami były objęte straty poniesione w okresie od 26 maja do 30 czerwca 2011 r. Zbadania sprawy odszkodowań za E.coli przez Najwyższą Izbę Kontroli domagają się posłowie z sejmowej Komisji Rolnictwa, którzy zgłosili taką potrzebę na wniosek poszkodowanych rolników. Rolnicy, którzy nie zdążyli złożyć wniosków twierdzą, że dopiero dwa dni przed ostatecznym terminem ich składania dowiedzieli się, że o odszkodowania mogą ubiegać się także uprawiający warzywa gruntowe. Za późno. W rezultacie protestów minister rolnictwa zlecił zbadanie sprawy. Kontrola przeprowadzona w Agencji Rynku Rolnego nie wykazała nieprawidłowości. Wynikało z niej, że Agencja w dostatecznym stopniu i właściwie poinformowała o rekompensatach.Komisja rolnictwa będzie wnioskowała, żeby NIK przeprowadziła dokładną analizę, w jaki sposób informacja dotarła do rolników, i czy faktycznie nie było żadnych uchybień informacyjnych Henryk Sobolewski Więcej branżowych porad, artykułów, informacji oraz rolniczych aktualności znajdą Państwo na portalu telewizji rolniczej: www.tvr24.pl. Na stronie obejrzą Państwo również odcinki archiwalne ulubionych programów, sprawdzą pogodę na najbliższe dni, czy najświeższe notowania cen produktów rolnych. Zapraszamy!

Afera solna, mimo, że już o niej cicho, wciąż żyje - w świadomości konsumentów i problemach producentów. Jakie są konsekwencje afery solnej dla rolników? Czy polscy konsumenci mogą być w 100% pewni, że żywność, która trafia na nasze stoły nie zagraża zdrowiu? Odpowiedzi na te pytania, w rozmowie z Łukaszem Sobolewskim, udzielili Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego oraz Witold Choiński prezes Zarządu Związku Polskie Mięso

Echa afery solnej Łukasz Sobolewski: Czy możemy powiedzieć, że media dopuściły się tworzenia tzw. faktów medialnych, albo pewnego rodzaju manipulacji zakresem informacji? Jan Bondar: Ja powiedziałbym, że media dosyć ostrożnie gospodarowały prawdą. Nie chcę powiedzieć, że kłamały. Po pierwsze, autor tej audycji badał sól tydzień przed wybuchem afery. Wiem o tym, bo sam pośredniczyłem w tej operacji. To badanie pod kątem dioksyn, miało się odbyć w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi, ale tam wytłumaczono panu redaktorowi, że jest fizyczną niemożliwością obecność dioksyn w soli. Dioksyny są substancją organiczną, więc możemy je znaleźć w tłuszczu. Sól tłuszczu nie zawiera, a mimo to przez kolejne tygodnie przeciętny widz słyszał o jakichś dioksynach. Oczywiście jest tu wiele wątków, niedomówień, niedopowiedzeń, czy lekkich przekłamań. Pomijam już rolę pewnych osób, które się zgodziły wystąpić, jak również urzędników państwowych, którzy, według mnie, w sposób karygodny uczestniczyli w budowaniu pseudo-napięcia. (...) Myślę, że niedobrze się stało, że przy soli poszczególne instytucje zostały pozostawione samym sobie. Jedne się pochowały, a inne, tak jak my, zostały postawione twarzą w twarz z zaistniałą sytuacją. Ł.S.: Czy polski konsument ma się czego obawiać, robiąc zakupy spożywcze? Witold Choiński: Ja powtórzę jeszcze raz to, co mówiliśmy podczas konferencji, którą zorganizowaliśmy tydzień po całej sytuacji: polski konsument może się czuć absolutnie bezpiecznie, kupując polskie produkty. Jest kilka instytucji, które stoją na straży tych produktów i te instytucje w naszej opinii działają sprawnie i dobrze. Natomiast nie można wykluczyć pewnych uchybień, które miały miejsce. Jeśli ktoś, kogoś chce oszukać, to go oszuka. I tu mieliśmy do czynienia z sytuacją, gdzie prawdopodobnie dwie, czy trzy firmy, które dystrybuowały tę sól, świadomie wprowadzały swoich kontrahentów w błąd. Myślę, że to wyjaśnią wszystkie prace, które w tym momencie są prowadzone w celu wyjaśnienia całej sprawy. Tak naprawdę większość, albo nawet wszyscy ludzie związani z tą branżą padli ofiarą tego, co dwie, czy trzy osoby próbowały zrobić na rynku. Ł.S.: Czy państwo polskie może ten parasol, który roztacza nad przedsiębiorcami zgodnie z literą prawa, jakoś uszczelnić? Czy tylko media są winne w tej aferze, oczywiście? J.B.: Nie ma Rady, która by się zajmowała etyką dziennikarską. Dziennikarzem może być każdy, chociaż nie każdy powinien nim być. Nie ma takiej branży, której by się nie dało zniszczyć w ten sposób, uderzyć, czy zaszkodzić. (…) Brakuje w polskim systemie jednej instytucji, która zajmowałaby się komunikacją żywności. Ciekawe rozmowy, znani goście, aktualne tematy oraz kontrowersyjne zagadnienia w programie Suma Tygodnia na antenie telewizji TVR. Premiera w każdą niedzielę o godzinie 17:00. Zapraszamy!

Kilka razy na naszej antenie poruszaliśmy temat niedrożnych kanałów melioracyjnych. Problem jest znany wszystkim od wielu lat, ale dopiero niedawno postanowiono go rozwiązać. Lekarstwem na notoryczne zalewanie ma być reaktywacja spółek wodnych.

P

Meandry wodne

odczas ostatniego posiedzenia Sejmowej Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi, posłowie rozmawiali na temat udrożniania cieków wodnych. Co trzeba zrobić, żeby ten nawracający problem stał się przeszłością, a nie codziennością polskich rolników? Poseł Henryk Kowalczyk z Prawa i Sprawiedliwości uważa, że przede wszystkim powinno się wspomóc rolników, aby wyjść z tego zaklętego kręgu „nie płacenia” składek, „nie uczestniczenia” w spółkach wodnych i braku konserwacji tych urządzeń melioracyjnych. Receptą ma być zwiększenie dotacji z budżetu państwa. Jednak brak pieniędzy na wiele różnych inicjatyw to stały problem. Dodatkowym kłopotem jest częsty brak porozumienia pomiędzy użytkownikami zalewanych gruntów. „Niedrożne rowy melioracyjne to po części wina samych rolników. W latach jeszcze przed transformacją nie było wsi czy gminy w której nie funkcjonowałaby spółka wodna. Był obowiązek przynależności do spółek wodnych i to się sprawdzało. Bo nie da się prawidłowo prowadzić konserwacji urządzeń wodnych, jeżeli wszyscy właściciele gruntów nie należą do organizacji, która się tym zajmuje” - uważa poseł Romuald Ajchler z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Janusz Załęcki, który jest rolnikiem z okolic Makowa Mazowieckiego, co sezon ma zalane pola i łąki. „To jest problem, bo im więcej jest właścicieli rowów graniczących, dochodzących do głównego cieku tym jest większy problem z ich właścicielami. Jedni są zainteresowani utrzymaniem ich w jakimś porządku, a reszta sobie po prostu lekceważy ten problem” - podkreśla rolnik. Większa współpraca rolników przyniosłaby z pewnością efekty, jednak często, pomimo istnienia na danym terenie spółki wodnej, problem niedrożnych cieków pozostaje. Nie wszystko zależy bowiem od samych użytkowników gruntów. Poseł Stanisław Kalemba, wiceprzewodniczący komisji rolnictwa z PSL dodaje, że „im bardziej państwo będzie dbało o sprawność tych ciągów podstawowych czyli rzek, strug, obwałowań itd. to wtedy również rolnicy bardziej się zaangażują w funkcjonowanie spółek wodnych. Nawet, gdy zainteresowani stworzą swoją spółkę i będą dbali o te ciągi szczegółowe, to zadbanie o ciek główny leży w gestii państwa. Często jest tak, że ciek główny jest zaniedbany wiec ich wysiłki i tak pójdą na marne” - dodaje poseł. Rząd zrobił pierwszy krok w kierunku poprawy sytuacji. „Zwiększono środki na ten cel w tym roku o 210 milionów złotych z rezerw celowych. Zwiększyliśmy do ponad 20 milionów złotych środki na dofinansowanie spółek wodnych. Nie jest to tyle, ile byśmy sobie życzyli, ale już widać efekty, bo te spółki wodne, które już istnieją, działają coraz lepiej” - podkreśla poseł Kalemba. Rzadko zdarza się, że interes państwa i obywateli jest zbieżny. W przypadku melioracji jednym i drugim zależy na udrożnieniu i systematycznej konserwacji wodnych cieków. Podobno cel uświęca środki, więc może tym razem obraz zalanych łąk i pól przestanie być stałą częścią polskiego krajobrazu. Marta Bartkowska REKLAMA


„Dobry Znak” nr 8(90) 26 kwietnia 2012

str. 17

WITAMY W TVR

Program Telewizji Rolniczej kwiecień-maj sobota 28.04.2012 05:55 06:00 06:10 06:25 06:40 06:55 07:05 08:10 08:40 09:05 09:40 09:55 10:00 10:15 10:50 11:10 11:20 11:35 11:45 11:55 12:05 12:25 12:35 12:55 13:15 15:00 15:15 16:15 16:35 16:50 17:00 17:35 18:55 19:35 03:00

niedziela 29.04.2012

MUZYCZNA POBUDKA POGODA NOTOWANIA WARZYWA, OWOCE NOTOWANIA RYNKÓW ZBÓŻ ROZGRZEWKA R JAK REPORTAŻ TELEZAKUPY ROLNICTWO NA ŚWIECIE GDZIE CHŁOP NIE MOŻE LEŚNE DZIEDZICTWO AGROTURYSTKA R JAK REPORTAŻ NA ZDROWIE O TYM SIĘ MÓWI BUDUJ Z NAMI KALENDARZ PRAC NOTOWANIA WARZYWA, OWOCE NOTOWANIA - NABIAŁ, MIĘSO, CUKIER R JAK REPORTAŻ NOTOWANIA RYNKÓW ZBÓŻ OGRÓD BEZ TAJEMNIC POGODA ZWIERZYNIEC ROZGRZEWKA ROLNICTWO NA ŚWIECIE NA SPÓŁDZIELCZYM SZLAKU AGROFLASH TYDZIEŃ UPRAWIAMY BIZNES NAUKA POSZŁA W POLE POGODA STRAŻAK Z OSP MUSIC DANCE SHOW POJEMNOŚĆ 2400 WICHURA ZAKOŃCZENIE PROGRAMU

05:55 06:00 06:10 06:30 06:50 07:05 07:25 08:25 08:30 08:35 09:05 09:15 09:50 10:10 10:35 11:10 11:30 11:50 12:25 12:30 12:35 13:10 13:30 13:50 14:30 15:05 15:20 15:35 15:55 16:00 16:15 16:35

Jak znaleźć telewizję TVR? TVR jest niekodowaną telewizją satelitarną o zasięgu ogólnoświatowym. Odbiór programu możliwy jest za pośrednictwem największych w naszym kraju platform cyfrowych: Cyfrowego Polsatu - na kanale 168 Cyfry + - na kanale 172 Platformy „n” - na kanale 222 Wszyscy posiadacze talerza satelitarnego i dekodera, mają możliwość odbioru programu TVR: HotBird 9 @13 dgr East, Transponder: 16 Częstotliwość: 11 508 Mhz, SR: 27.5 M/s, FEC: 5/6, Polaryzacja: V, SID: 15809

16:50 17:00 18:50 19:50 20:30 20:35 21:15 21:25 22:05 22:30 03:00

czwartek 3.05.2012 05:55 06:05 06:25 06:40 06:55 07:00 07:10 07:25 07:30 07:40 07:50 08:00 10:05 10:15 10:40 10:55 11:45

POBUDKA O TYM SIE MÓWI NA SPÓŁDZIELCZYM SZLAKU ROZGRZEWKA R JAK REPORTAŻ POGODA TO NAS DOTYCZY R JAK REPORTAŻ TO NAS DOTYCZY KALENDARZ PRAC JA CIĘ KRĘCĘ MUZYKA POP POGODA MDS TOP LISTA OGRÓD BEZ TAJEMNIC R JAK REPORTAŻ NOTOWANIA - WARZYWA, OWOCE 12:00 KALENDARZ PRAC 12:05 R JAK REPORTAŻ 12:25 POGODA 12:35 NOTOWANIA - NABIAŁ, MIĘSO, CUKIER 12:50 NOTOWANIA RYNKÓW ZBÓŻ 13:00 TELEZAKUPY 15:25 POGODA 15:35 R JAK REPORTAŻ 15:50 NA ZDROWIE 16:10 ROZMOWA DNIA 16:30 KULTUROLNIK 16:50 NA SPÓŁDZIELCZYM SZLAKU 17:05 NATURA. LEŚNE DZIEDZICTWO 17:35 R JAK REPORTAŻ 17:45 NOTOWANIA - WARZYWA, OWOCE 18:00 R JAK REPORTAŻ 18:10 NOTOWANIA - NABIAŁ, MIĘSO, CUKIER 18:25 KALENDARZ PRAC 18:30 DARZ BÓR 18:50 POGODA 18:55 R JAK REPORTAŻ 19:00 NOTOWANIA RYNKÓW ZBÓŻ 19:15 ROLNICTWO NA ŚWIECIE 19:40 ARCYDZIEŁA ARCYMYŚLI 20:45 POGODA 20:55 STRAŻAK Z OSP 21:35 TO NAS DOTYCZY 21:50 MUZYKA MIX 03:00 ZAKOŃCZENIE PROGRAMU

MUZYCZNA POBUDKA POGODA OGRÓD BEZ TAJEMNIC NA ZDROWIE R JAK REPORTAŻ TO NAS DOTYCZY AGROFLASH TYDZIEŃ POGODA R JAK REPORTAŻ LEŚNE DZIEDZICTWO R JAK REPORTAŻ STRAŻAK Z OSP MDS EXTRA MDS TOP LISTA WIEŚ POD GWIAZDAMI ZWIERZYNIEC KULTUROLNIK MAŁA CZARNA POGODA R JAK REPORTAŻ O TYM SIĘ MÓWI Z WIARĄ NA ZDROWIE BUDUJ Z NAMI LEŚNE DZIEDZICTWO NAUKA POSZŁA W POLE NOTOWANIA - NABIAŁ, MIĘSO, CUKIER HODOWCA R JAK REPORTAŻ NOTOWANIA RYNKÓW ZBÓŻ UPRAWIAMY BIZNES NOTOWANIA - WARZYWA, OWOCE POGODA GET BALL AGROFLASH TYDZIEŃ POJEMNOŚĆ 2400 R JAK REPORTAŻ STRAŻAK Z OSP POGODA ROLNICTWO NA ŚWIECIE MDS TOP LISTA MUZYKA MIX ZAKOŃCZENIE PROGRAMU

piątek 4.05.2012 05:55 06:05 06:40 06:55 07:00 07:10 07:30 07:35 07:50 08:00 10:05 10:15 10:40 10:55 11:00 11:20 11:35 11:45

POBUDKA WIEŚ POD GWIAZADAMI OGRÓD BEZ TAJEMNIC R JAK REPORTAŻ POGODA TO NAS DOTYCZY R JAK REPORTAŻ KULTUROLNIK KALENDARZ PRAC MUZYKA MIX POGODA MDS TOP LISTA KULTUROLNIK R JAK REPORTAŻ DARZ BÓR ROZGRZEWKA KALENDARZ PRAC NOTOWANIA - WARZYWA, OWOCE 12:00 HODOWCA 12:25 POGODA 12:35 NOTOWANIA - NABIAŁ, MIĘSO, CUKIER 12:50 NOTOWANIA RYNKÓW ZBÓŻ 13:00 TELEZAKUPY 15:25 POGODA 15:35 MUZYKA DISCO-POLO 17:45 NOTOWANIA - WARZYWA, OWOCE 18:00 KALENDARZ PRAC 18:05 R JAK REPORTAŻ 18:10 NOTOWANIA - NABIAŁ, MIĘSO, CUKIER 18:25 HODOWCA 18:50 POGODA 18:55 R JAK REPORTAŻ 19:00 NOTOWANIA RYNKÓW ZBÓŻ 19:15 JA CIĘ KRĘCĘ 19:25 MDS DOMÓWKA 03:00 ZAKOŃCZENIE PROGRAMU

Kanał 172

poniedziałek 30.04.2012 05:55 06:05 06:35 06:40 07:00 07:10 07:30 07:40 08:00 10:05 10:15 10:30 10:50 11:15 11:35 11:45

MUZYCZNA POBUDKA LEŚNE DZIEDZICTWO R JAK REPORTAŻ ZWIERZYNIEC POGODA TO NAS DOTYCZY NA SPÓŁDZIELCZYM SZLAKU R JAK REPORTAŻ MUZYKA POP POGODA R JAK REPORTAŻ KULTUROLNIK GDZIE CHŁOP NIE MOŻE Z WIARĄ KALENDARZ PRAC NOTOWANIA - WARZYWA, OWOCE 11:55 R JAK REPORTAŻ 12:00 UPRAWIAMY BIZNES 12:25 POGODA 12:35 NOTOWANIA - NABIAŁ, MIĘSO, CUKIER 12:50 NOTOWANIA RYNKÓW ZBÓŻ 13:00 TELEZAKUPY 15:25 POGODA 15:35 KULTUROLNIK 15:55 BUDUJ Z NAMI 16:15 ROZGRZEWKA 16:35 JA CIĘ KRĘCĘ 16:45 MDS TOP LISTA 17:10 MDS EXTRA 17:30 TO NAS DOTYCZY 17:40 R JAK REPORTAŻ 17:45 NOTOWANIA - WARZYWA, OWOCE 18:00 KALENDARZ PRAC 18:10 NOTOWANIA - NABIAŁ, MIĘSO, CUKIER 18:25 UPRAWIAMY BIZNES 18:50 POGODA 18:55 R JAK REPORTAŻ 19:00 NOTOWANIA RYNKÓW ZBÓŻ 19:15 TO NAS DOTYCZY 19:50 OGRÓD BEZ TAJEMNIC 20:10 BUDUJ Z NAMI 20:30 NA SPÓŁDZIELCZYM SZLAKU 20:45 POGODA 20:55 MUSIC DANCE SHOW 22:15 MUZYKA MIX 03:00 ZAKOŃCZENIE PROGRAMU

wtorek 1.05.2012 05:55 06:05 06:45 07:00 07:10 07:35 07:45 07:50 08:00 08:45

POBUDKA STRAŻAKZ OSP MDS EXTRA POGODA TO NAS DOTYCZY KULTUROLNIK R JAK REPORTAŻ JA CIĘ KRĘCĘ DZIKIE HORYZONTY NATURA. NATURA. LEŚNE DZIEDZICTWO 09:20 R JAK REPORTAŻ 09:40 HODOWCA 10:05 POGODA 10:15 ROLNICTWO NA ŚWIECIE 10:40 R JAK REPORTAŻ 11:20 DARZ BÓR 11:35 R JAK REPORTAŻ 11:45 NOTOWANIA WARZYWA, OWOCE 12:00 KALENDARZ PRAC 12:05 NAUKA POSZŁA W POLE 12:15 R JAK REPORTAŻ 12:25 POGODA 12:35 NOTOWANIA - NABIAŁ, MIĘSO, CUKIER 12:50 NOTOWANIA RYNKÓW ZBÓŻ 13:00 TELEZAKUPY 15:25 POGODA 15:35 TO NAS DOTYCZY 17:30 R JAK REPORTAŻ 17:45 NOTOWANIA - WARZYWA, OWOCE 18:00 R JAK REPORTAŻ 18:10 NOTOWANIA - NABIAŁ, MIĘSO, CUKIER 18:25 KALENDARZ PRAC 18:30 R JAK REPORTAŻ 18:35 NAUKA POSZŁA W POLE 18:50 POGODA 18:55 R JAK REPORTAŻ 19:00 NOTOWANIA RYNKÓW ZBÓŻ 19:15 O TYM SIĘ MÓWI 19:40 KABARET SZPRYCHOZA 19:50 POJEMNOŚĆ 2400 20:35 GET BALL 22:25 KULTUROLNIK 22:45 MUZYKA MIX 03:00 ZAKOŃCZENIE PROGRAMU

sobota: 5.05.2012

niedziela: 6.05.2012

05:55 MUZYCZNA POBUDKA 06:00 POGODA 06:10 NOTOWANIA - WARZYWA, OWOCE 06:25 NOTOWANIA RYNKÓW ZBÓŻ 06:40 ROZGRZEWKA 06:55 R JAK REPORTAŻ 07:05 TELEZAKUPY 08:10 ROLNICTWO NA ŚWIECIE 08:40 GDZIE CHŁOP NIE MOŻE 09:05 LEŚNE DZIEDZICTWO 09:40 AGROTURYSTKA 09:55 R JAK REPORTAŻ 10:15 O TYM SIĘ MÓWI 10:50 BUDUJ Z NAMI 11:10 KALENDARZ PRAC 11:20 NOTOWANIA - WARZYWA, OWOCE 11:35 NOTOWANIA - NABIAŁ, MIĘSO, CUKIER 11:45 R JAK REPORTAŻ 11:55 NOTOWANIA RYNKÓW ZBÓŻ 12:05 OGRÓD BEZ TAJEMNIC 12:25 POGODA 12:35 ZWIERZYNIEC 12:55 ROZGRZEWKA 13:15 POJEMNOŚĆ 2400 15:15 AGROFLASH TYDZIEŃ 16:15 UPRAWIAMY BIZNES 16:35 NAUKA POSZŁA W POLE 16:50 POGODA 17:00 WIEŚ POD GWIAZDAMI 17:35 MUSIC DANCE SHOW 18:55 STRAŻAK Z OSP 19:35 WICHURA 03:00 ZAKOŃCZENIE PROGRAMU

05:55 06:00 06:10 06:30 06:50 07:00 07:05 07:25 08:25 08:35 08:45 09:15 09:50 10:10 10:35 11:10 11:30 11:50 12:25 12:35 12:55 13:10 13:30

Kanał 168

Kanał 222

MUZYCZNA POBUDKA POGODA OGRÓD BEZ TAJEMNIC NA ZDROWIE R JAK REPORTAŻ POGODA TO NAS DOTYCZY AGROFLASH TYDZIEŃ POGODA KULTUROLNIK NATURA. - LEŚNE DZIEDZICTWO STRAŻAK Z OSP MDS EXTRA MDS TOP LISTA WIEŚ POD GWIAZDAMI ZWIERZYNIEC KULTUROLNIK R JAK REPORTAŻ POGODA O TYM SIĘ MÓWI R JAK REPORTAŻ NA ZDROWIE NATURA. - LEŚNE DZIEDZICTWO 14:05 R JAK REPORTAŻ 14:15 NAUKA POSZŁA W POLE 14:30 DEBATA GMO 15:05 R JAK REPORTAŻ 15:20 NOTOWANIA - NABIAŁ, MIĘSO, CUKIER 15:35 OGRÓD BEZ TAJEMNIC 15:55 R JAK REPORTAŻ 16:00 NOTOWANIA RYNKÓW ZBÓŻ 16:15 HODOWCA 16:35 NOTOWANIA WARZYWA, OWOCE 16:50 POGODA 17:00 GET BALL 18:50 AGROFLASH TYDZIEŃ 19:50 POJEMNOŚĆ 2400 20:30 R JAK REPORTAŻ 20:35 STRAŻAK Z OSP 21:15 POGODA 21:25 ROLNICTWO NA ŚWIECIE 21:50 R JAK REPORTAŻ 22:00 MDS TOP LISTA 22:25 MUZYKA MIX 03:00 ZAKOŃCZENIE PROGRAMU

środa 2.05.2012 05:55 06:05 06:10 06:50 07:00 07:10 07:35 07:50 08:00 10:05 10:15 10:40 11:15 11:30 11:35 11:45 12:00 12:10 12:25 12:35 12:50 13:00 15:25 15:35 16:15 16:35 16:55 17:10 17:45 18:00 18:05 18:10 18:25 18:35 18:50 18:55 19:00 19:15 19:50 20:20 20:25 20:45 20:55 21:20 03:00

POBUDKA R JAK REPORTAŻ POJEMNOŚĆ 2400 NAUKA POSZŁA W POLE POGODA TO NAS DOTYCZY ZWIERZYNIEC JA CIĘ KRĘCĘ MUZYKA DANCE POGODA MDS TOP LISTA R JAK REPORTAŻ NA ZDROWIE R JAK REPORTAŻ KALENDARZ PRAC NOTOWANIA - WARZYWA, OWOCE NAUKA POSZŁA W POLE R JAK REPORTAŻ POGODA NOTOWANIA - NABIAŁ, MIĘSO, CUKIER NOTOWANIA RYNKÓW ZBÓŻ TELEZAKUPY POGODA PRZEDSZKOLE TVR OGRÓD BEZ TAJEMNIC ZWIERZYNIEC R JAK REPORTAŻ ROLNICTWO NA ŚWIECIE NOTOWANIA - WARZYWA, OWOCE KALENDARZ PRAC R JAK REPORTAŻ NOTOWANIA - NABIAŁ, MIĘSO, CUKIER NAUKA POSZŁA W POLE R JAK REPORTAŻ POGODA R JAK REPORTAŻ NOTOWANIA RYNKÓW ZBÓŻ WIEŚ POD GWIAZDAMI NATURA. LEŚNE DZIEDZICTWO R JAK REPORTAŻ AGROTURYSTKA POGODA TO NAS DOTYCZY MUZYKA MIX ZAKOŃCZENIE PROGRAMU

poniedziałek: 7.05.2012 05:55 MUZYCZNA POBUDKA 06:05 NATURA. - LEŚNE DZIEDZICTWO 06:40 ZWIERZYNIEC 06:55 R JAK REPORTAŻ 07:00 POGODA 07:10 TO NAS DOTYCZY 07:30 MDS EXTRA 07:45 R JAK REPORTAŻ 08:00 MUZYKA POP 10:05 POGODA 10:15 PRZEDSZKOLE TVR 10:50 DEBATA GMO 11:20 R JAK REPORTAŻ 11:35 KALENDARZ PRAC 11:45 NOTOWANIA - WARZYWA, OWOCE 12:00 UPRAWIAMY BIZNES 12:25 POGODA 12:35 NOTOWANIA - NABIAŁ, MIĘSO, CUKIER 12:50 NOTOWANIA RYNKÓW ZBÓŻ 13:00 TELEZAKUPY 15:25 POGODA 15:35 KULTUROLNIK 15:55 BUDUJ Z NAMI 16:15 ROZGRZEWKA 16:35 JA CIĘ KRĘCĘ 16:45 MDS TOP LISTA 17:10 MDS EXTRA 17:25 R JAK REPORTAŻ 17:30 TO NAS DOTYCZY 17:45 NOTOWANIA - WARZYWA, OWOCE 18:00 KALENDARZ PRAC 18:10 NOTOWANIA - NABIAŁ, MIĘSO, CUKIER 18:25 UPRAWIAMY BIZNES 18:50 POGODA 18:55 R JAK REPORTAŻ 19:00 NOTOWANIA RYNKÓW ZBÓŻ 19:15 TO NAS DOTYCZY 19:50 OGRÓD BEZ TAJEMNIC 20:10 BUDUJ Z NAMI 20:30 NA SPÓŁDZIELCZYM SZLAKU 20:45 POGODA 20:55 MUSIC DANCE SHOW 22:15 MUZYKA MIX 03:00 ZAKOŃCZENIE PROGRAMU


REKLAMA

str. 18

„Dobry Znak” nr 8(90) 26 kwietnia 2012


„Dobry Znak” nr 87(90) 26 kwietnia 2012

str. 19

ROZMAITOŚCI

Robert T. Preys

Szanowni Państwo!

Orędzie Rozdział II

W

okół nas żyje wielu ludzi boleśnie doświadczonych przez los, którzy nie mogą lub nie potrafią poradzić sobie ze swoimi problemami. Brak dostatecznej opieki państwa i funduszy niejednokrotnie pogrążają ich w ubóstwie i rozpaczy. Są bezbronni i samotni. Żyją wstydliwie na obrzeżach naszej rzeczywistości… Czy choroba i niedostatek muszą ludziom odbierać pełnię człowieczeństwa? A może potrafimy pomóc takim osobom i dać im szanse na normalne życie? Wierzymy, że wspólnymi siłami możemy tego dokonać. Dzięki składkom naszych członków i wpłatom darczyńców odnieśliśmy wiele sukcesów. Wsparliśmy rodziny szczególnie dotknięte przez los, pomogliśmy powodzianom, wsparliśmy hospicja, a także dofinansowaliśmy kolonie dla dzieci i młodzieży. Na tym jednak nasza misja się kończy. W przyszłym roku chcemy dalej podążać z pomocą, dlatego apelujemy o przyłączenie się do naszej akcji. Przekazanie 1% to uśmiech skrzywdzonego przez los człowieka, który nadaje głębszy sens naszym działaniom oraz daje radość i napęd do dalszej pracy… Wystarczy kilka minut w czasie wypełniania deklaracji podatkowej i 1% Twojego podatku trafi bezpośrednio do potrzebujących, zamiast do budżetu państwa! Stowarzyszenie Pomoc Bliźniego Organizacja Pożytku Publicznego nr KRS 0000262302

OGŁOSZENIA DROBNE

Szanowni Czytelnicy Informujemy, że kolejny numer „Dobrego Znaku” będzie dostępny od 14 maja 2012 r. we wszystkich placówkach Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo - Kredytowej w Wołominie, (lista adresów placówek na ostatniej stronie gazety) w sieci sklepów „MOKPOL” w Warszawie, sieci supermarketów „Polo Market” oraz w wybranych placówkach „SPOŁEM” WSS Śródmieście (SDH „Sezam”, SDH „Hala Mirowska”, „LUX” Marszałkowska 76, Mokotowska 67, Solec 46 i 66, Krakowskie Przedmieście 16/18, gen. Andersa 25).

Auta droższe kupię 507 14 0012 Aktualnie antyki wszelkie za gotówkę kupię tel. 601 336 063 lub 500 034 552  Tanie noclegi Warszawa 16 km od Centrum www.novyhostel.pl tel. 791 831 131  Do wynajęcia pokoje w Wołominie tel. 508 144 087 

 Zapraszamy do współpracy elektryków, elektromonterów. Potrzebna znajomość Internetu, wykształcenie średnie. Możliwość wysokich zarobków. Może to być praca dodatkowa. Proszę o CV na adres arataj@op.pl lub tel 507 135 163.  Sprzedam dom w Warszawie, Stare Bielany, 280 m.kw. tel.: 888 833 208 

zespół redakcyjny

Kupię mieszkanie; komunalne, zadłużone, z lokatorem, z lokatorem z przydziału, z możliwością wykupu, z dowolnym problemem prawnym lub tzw. dzikim lokatorem. 796 796 596 nuHouz@aol.com 

Wydawca: U.B.R. sp. z o.o. Adres redakcji: 05-200 Wołomin ul. Legionów 27/7 telefon: (022) 787 32 06 adres internetowy: www.gazetadobryznak.pl e-mail: redakcja@gazetadobryznak.pl reklama: 503 168 783 lub (022) 787 32 06 reklama@gazeta-dobryznak.pl Redaktor naczelny: Mariusz Gazda Sekretarz redakcji: Robert Grzesiński Skład i łamanie: Klementyna Tomza Druk: Presspublica Spółka z o.o. w Warszawie, Drukarnia Warszawa-Print, ul. Drukarska 2, 05-090 Raszyn-Jaworowa

Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych i zastrzega sobie prawo do ich skracania i redagowania. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść płatnych reklam nakład: 142 000 egz.

Atrakcyjną działkę w Kazimierzu Dolnym z domem do remontu sprzedam, tel.: 500 140 050, 513 685 159

Aby szybko sprzedać lub wynająć, ogłoś swoją nieruchomość na 70-ciu portalach internetowych www.wojmacz.com

Zaopiekuję się dzieckiem u siebie w domu, okolice Osiedla Słowicza, Piaseczno. Tel. 695 097 788.  Sprzedam 3-pokojowe mieszkanie w Warszawie przy ul. Anielewicza (bez pośredników). tel.: 601 073 405  Tartak obwoźny. Tel. 668 372 552  Ekologia - firma energetyczna poszukuje współpracowników do wdrażania innowacyjnych technologii. Wymagania: Internet, wykształcenie średnie. Wysokie zarobki. Kontakt:arataj@op.pl lub tel. 507 135 163 

- To tak, jakby skały nie dawały się rozbić przez mikrofale, choć urządzenie nastawione jest na maksimum wydajności – kontynuował Qiuk. - Coś cholernie twardego? zastanawiał się Aleks. - Prawdopodobnie jakiś rodzaj pionowej szczeliny wewnątrz mas skalnych, nazywacie to chyba kimberlitem. W niedługim czasie Aleksander zwołał ostatnią przed zwijaniem bazy odprawę. - Jutro o 12:00 a.m. spodziewamy się przylotu transportu, który nas przewiezie do stanów. Zabieramy co ważniejszy sprzęt, ekipa techniczna zwinie bazę, jak tylko pogoda się nieco poprawi. Aleks wysłuchał raportów z poszczególnych prac, na koniec podzielił się ze wszystkimi odkryciami, których Onijanie dokonali, drążąc otwór w ziemi. O złożach minerałów raczej każdy wiedział, nikt się jednak nie spodziewał, że będą tak dużych rozmiarów. Jeden z członków ekipy, zawodowy geolog, bardzo zainteresował się danymi uzyskanymi przez Onijanów. - Jak pan wyjaśni te końcowe problemy z twardością skał? – zapytał bezpośrednio Aleks. - Uważam – geolog przeglądał dane uzyskane od Onijanów - że są to tak zwane kominy, utworzone przez intruzje magmy na skutek ciśnienia i temperatury. W takiej sytuacji następuje zjawisko kruszenia się zastygłej w skałę magmy. Ponieważ podczas tego typu głębokich erupcji występują wysokie temperatury ponad 1600ºC., a ciśnienie przekracza 50 kbar, zawarty w magmie pierwiastek węgla może się krystalizować. Taką właśnie skruszoną skałę magmową nazywa się kimberlitem. - I jakie z tego wnioski? – dopytywał się Aleks. - W takich właśnie kimberlitach, a tu mamy tego przykład na bardzo dużej głębokości, często występują złoża diamentów. - Czy w takiej formie? – zapytał Aleks i pokazał jedną z ostatnich próbek otrzymanych z urządzenia. - Tak, z całą pewnością tak – odpowiedział geolog. Aleksander kątem oka śledził twarze zebranych osób. „No tak” – pomyślał. „Przypuszczam, że niektórzy przyjadą tu na urlop”. To, co leżało wystrzelone przez maszynę przeszło czterysta metrów od nich, było nie lada zachętą do spędzenia tu wypoczynku. W końcu oznajmił: - Zaczynamy się pakować. Śmigłowce stacjonujące w Holsteisborgu były do ciągłej dyspozycji ekipy. Z uwagi na słabą pogodę postanowiono zabrać tylko personel z najważniejszym sprzętem podręcznym. Dwóch wojskowych pozostało na lodowcu, czekając na pełną ewakuację. Zmrożony do granic deszcz padał spokojnie od przeszło kilku godzin. Wiatr wzmagał się od strony północnej, potęgując odczucie chłodu. Na pulpicie maszyny zaświecił wskaźnik czujnika oblodzenia. - Musimy lądować – zakomunikował porucznik lotnictwa. Aleksander wstał z miejsca. Zaglądając do sterowni, zapytał: - Coś poważnego? -Układ podgrzewania siadł i możemy mieć problem z oblodzeniem przewodów, również paliwowych. Wolę sprawdzić, to potrwa chwilę i polecimy dalej. - Dolecimy do wybrzeża? - Lepiej wylądować tutaj, na tym płaskim odcinku lodowca. Obie maszyny sprawnie opadły na powierzchnię. Pilot wraz z porucznikiem obejrzeli miejsce uszkodzenia. - Zaraz się z tym uporamy, rozpylimy środek do odmrażania i zabezpieczymy osłonę. Przez szczelinę dostało się sporo wody, którą teraz musimy rozpuścić. Można się przejść, to potrwa parę minut, a do tego przestało padać – zakomunikował nieco przestraszonym pasażerom oficer. - Choć Lais, rozprostujemy kości i pogapimy się na krajobrazy. - Dobrze Tom, tylko wezmę torbę z aparaturą. - Zostaw, trochę się tylko przejdziemy, tak bez roboty. - To chodźmy. - Panie poruczniku! Ile mamy czasu? – krzyknął Tom do oficera wdrapującego się na wierzch śmigłowca, aby dostać się do układu napędowego łopatek. - Godzinę – odrzekł. - Ruszamy Lais, pogoda w miarę się poprawiła, zrobimy trochę zdjęć i wracamy. Perspektywa spaceru wydawała się dość przyjemna. cdn.



Dobry Znak