Page 1

PRAWO / 17

Nie jest istotne, czy przedmiotem darowizny jest gotówka, nieruchomość, obraz znanego malarza czy też kolekcja unikatowych płyt - wszystko to mieści się w zakresie art. 4a ust. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn.

Darowizna - jak ją przekazać? Pojęcie darowizny zostało uregulowane w kodeksie cywilnym. Zgodnie z art. 888 przez umowę darowizny darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swego majątku. Trzeba przy tym pamiętać, iż to pojęcie nie obejmuje każdego nieodpłatnego przysporzenia. Wynika to z innych czynności prawnych pod tytułem darmym, m.in. nie jest darowizną bezpłatne przysporzenie na podstawie umowy uregulowanej innymi przepisami kodeksu cywilnego np. użyczenie. Jeśli zamierzamy przekazać nieruchomość, to musimy pamiętać o sporządzeniu aktu notarialnego.

Ewa Miliszkiewicz, Centrum „Mobilny Prawnik“

Obowiązkiem każdego notariusza jest zgłoszenie wykonania aktu do Urzędu Skarbowego, w związku z czym osoba obdarowana nie musi już tego robić. Przekazanie darowizny w formie gotówki nakłada na obdarowującego obowiązek sa-

modzielnego zgłoszenia do Urzędu Skarbowego, a pieniądze powinny zostać przelane na konto obdarowanego.Ważnym jest, iż każda darowizna przekazana w pięciu następujących po sobie latach, a przekraczająca sumę 9.637,00 zł,

w tak zwanej I grupie podatkowej, czyli osoby będące najbliższą rodziną (np. małżonek, rodzeństwo, ojczym, macocha), a nie przekazana w formie aktu notarialnego, musi być zgłoszona do Urzędu Skarbowego w terminie do sześciu miesięcy od dnia jej powstania. Wówczas, gdy zaliczamy się do I grupy podatkowej, jesteśmy zwolnieni z płacenia podatku.

Jeśli potrzebujesz pomocy prawnej napisz do mnie na adres mailowy: biuro@mobilnyprawnik.pl lub zadzwoń tel. 793 921 777 / 660 764 076 Więcej informacji na stronie www.mobilnyprawnik.pl REKLAMA

Nie zwlekaj, dzwoń już teraz - tel.: 602 733 335

www.karpiowkazblachy.pl


18 / AKTUALNOŚCI SKOK

Coraz bliżej święta, a wraz z nimi zwiększone wydatki. Wg badań firmy doradczej Deloitte przeciętna polska rodzina na organizację tegorocznych świąt wyda około 1126 zł. Nie wszyscy posiadamy oszczędności, wielu z nas, aby poradzić sobie ze świątecznymi wydatkami będzie potrzebowało pożyczki. Część pożyczy od znajomych czy rodziny, inni będą szukać pomocy w skokach, bankach lub w innych instytucjach pożyczkowych… Zanim weźmiemy pożyczkę, sprawdźmy możliwości naszego domowego budżetu, policzmy koszty, aby podjąć najlepszą dla nas decyzję.

To dobry zwyczaj - mądrze pożyczaj Hasła reklamowe, którymi kuszą nas instytucje finansowe mogą mieć wpływ na naszą decyzję. Gwarancja najniższej raty, najniższe oprocentowanie, możliwość skorzystania z wakacji kredytowych - zachęcają do zaciągnięcia pożyczki. Jak jednak wybrać ofertę najlepszą dla nas - najtańszą i najlepiej dopasowaną do naszych możliwości? Trzeba zawsze zwracać uwagę na wszystkie warunki, jakie musimy spełnić i opłaty, które będziemy musieli pokryć. Czyli sprawdzamy, ile i za co zapłacimy. Jaka będzie wysokość odsetek, jaką zapłacimy prowizję, ile wynosi opłata przygotowawcza, jakie są koszty dodatkowe np. koszt obowiązkowego ubezpieczenia. Pracownik każdej instytucji finansowej zgodnie z Ustawą o kredycie konsumenckim ma obowiązek poinformować nas o wszystkich kosztach i opłatach związanych z udzieleniem pożyczki. Porównanie pełnych kosztów, które będziemy musieli pokryć w związku z uzyskaniem pożyczki pomoże nam w wyborze najlepszej oferty. Pamiętajmy zawsze, że na koszt kredytu składa się wiele składników. Reklamy mogą wprowadzać nas w błąd, wskazując tylko na pojedyncze korzyści np. niską ratę. Przyciągają one naszą uwagę i jeżeli nie posiadamy właściwej wiedzy ekonomicznej, najzwyczajniej przepłacamy. Instytucje pożyczające lub kredytujące nasze wydatki mają obowiązek przed podjęciem decyzji wydać nam formularz informacyjny zawierający wszelkie dane na temat kosztów, możliwości odstąpienia od umowy, prowizji za wcześniej-

szą spłatę. Prośmy o ten formularz by w domu spokojnie porównać oferty i podjąć słuszną dla nas decyzję. Co zrobić jeśli nie posiadamy zdolności kredytowej? Instytucje finansowe uzależniają przyznanie pożyczki od po-

siadanej przez nas zdolności kredytowej, czyli od oceny naszych możliwości do spłaty. Często nasze niezbyt wysokie dochody i posiadane przez nas zobowiązania (inne pożyczki) uniemożliwiają nam skorzystanie z nowego kredytu czy pożyczki.

Co zrobić, aby otrzymać dodatkowe środki na wydatki świąteczne? Można połączyć dochody ze współmałżonkiem, przedstawić dodatkowe zabezpieczenia np. w formie poręczyciela lub poszukać oferty Pożyczki konsolidacyjnej. Co to jest konsolidacja? Jest to nowa pożyczka, z której część środków jest przeznaczona na spłatę wcześniej zaciągniętych przez nas zobowiązań - kredytów i pożyczek ratalnych, kart kredytowych czy limitów w koncie. Wielu z nas nie wie, że dzięki konsolidacji może odzyskać zdolność kredytową. Jest to również dobry sposób na obniżenie miesięcznych rat, które dotychczas spłacaliśmy. Dobrą ofertę na konsolidację zobowiązań znajdziesz w SKOK Wołomin. Sprawdź, jak szybko i na jakich warunkach możesz otrzymać pożyczkę - szczegółowe informacje w placówkach SKOK Wołomin na terenie całego kraju. Lista placówek na www.skok.wolomin.pl

Jesteś Prawnikiem, Sędzią, Prokuratorem, Adwokatem, Radcą Prawnym lub Notariuszem - ta oferta jest właśnie dla Ciebie.

SKOK Wołomin - prawnikom Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa w Wołominie przygotowała atrakcyjny produkt kredytowy dla osób zajmujących się profesjonalnie działalnością prawniczą. Sędziowie, Prokuratorzy, Mecenasi, Notariusze i Radcy Prawni to grupy zawodowe cieszące się wysokim zaufaniem społecznym, dlatego SKOK właśnie dla Was przygotował specjalną ofertę kredytową na uproszczonych zasadach. Już teraz możesz otrzymać kredyt na bardzo atrakcyjnych warunkach:  do 100 000 zł bez poręczycieli i dodatkowych zabezpieczeń,  nawet do 40 000 zł bez zgody współmałżonka,  umiarkowane koszty, szybka decyzja kredytowa i minimum formalności. Wymagamy jedynie aktów nominacji, względnie legitymacji służbowych lub zaświadczeń o wpisach na właściwe listy korporacyjne. Nie żądamy PIT-ów, zaświadczeń o zarobkach czy niezaleganiu w ZUS. Czas to pieniądz, dlatego formalności ograniczyliśmy do minimum.

Sprawdź, bo warto - z nami się opłaca!

Szczegółowe informacje w placówkach SKOK (lista na www.skok.wolomin.pl) oraz pod nr tel.: 22 787 23 23


AKTUALNOŚCI SKOK / 19

7 listopada br. w Katowicach odbył się Polski Kongres Przedsiębiorczości. Kilkuset przedstawicieli świata biznesu, polityki, spółdzielczości i nauki debatowało na temat przyszłości Polski w jej kluczowych obszarach. Wieczorem wyróżniającym się spółdzielniom wręczono również nagrody.

SKOK Wołomin

- Filarem Spółdzielczości 2013

Jeden z paneli dyskusyjnych był poświęcony polskiej spółdzielczości i jej przyszłości. Prelegenci wraz z licznie zgromadzonymi przedstawicielami polskich spółdzielni debatowali nad najważniejszymi wyzwaniami czekającymi ich branżę. Krzysztof Lachowski z Krajowej Rady Spółdzielczej, przedstawiając najważniejsze filary, na których opiera się spółdzielczość zaznaczał, że żyjemy w trudnych czasach, w których wartości przyświecające ruchowi spółdzielczemu stają się coraz trudniejsze do zrealizowania. Jednak dotychczasowa historia pokazuje, że siła spółdzielczości tkwi w ludziach i mocna praca u podstaw oraz konsekwentne realizowanie swoich zadań mogą tylko umocnić polską spółdzielczość. Wystąpienia Marii Nowak, prezes zarządu SMLW Energetyk we Wrocławiu, Dariusza Petrowskiego, prezesa zarządu SM Żabianka w Gdańsku oraz Anny Duch, radcy prawnego Katowickiej SM nakreśliły jasny obraz polskich

Siła spółdzielczości tkwi w ludziach i mocna praca u podstaw oraz konsekwentne realizowanie swoich zadań mogą tylko umocnić polską spółdzielczość. spółdzielni mieszkaniowych. Dobre zarządzanie w połączeniu z rozsądną polityką rozwoju przynoszą efekty niezależnie od wielkości spółdzielni oraz problemów, z jakimi wewnętrznie się borykają. W obliczu nieustannych prób zmiany ustaw okołospółdzielczych temat był częścią wzbudzającą najwięcej emocji. Prelegenci zgodnie podkreślali szkodliwość proponowanych zmian i przytaczali kolejne przykłady efektów, jakie przyniosłoby ewentualne uchwalenie rozwiązań będących obecnie pod rozważaniem komisji sejmowej. Dobrym podsumowaniem dyskusji były słowa redaktora naczelnego Forum Przedsiębiorczości w Dzienniku Gazecie Prawnej Mariusza Baniaka, moderatora dyskusji, który powiedział, że „choć obowiązujące rozwiązania legislacyjne nie są idealne, to brakuje

jednak jasnej wizji zmian i spójnego kierunku ulepszenia prawa. Dlatego najlepszym, co można zrobić, to pozwolić spółdzielcom spokojnie działać, bo w zdecydowanej większości skutkuje to korzyściami dla mieszkańców.” Podczas wieczornej gali odbyło się także wręczenie nagród najlepszym polskim firmom i spółdzielniom, które na przestrzeni mijającego roku wykazały się najlepszym zarządzaniem. Nagrodą ustanowioną, aby uhonorować najlepsze, najprężniej działające polskie spółdzielnie jest Filar Spółdzielczości. Celem programu i przyznawanej nagrody jest pokazanie na najlepszych przykładach, że ruch spółdzielczy ma się dobrze i stoi na solidnych filarach. Spośród Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych Kapituła programu wyróżniła

SKOK w Wołominie, drugą co do wielkości spółdzielczą kasę w Polsce. Wołomiński SKOK to dynamicznie rozwijająca się instytucja finansowa, w 102 placówkach położonych na terenie całego kraju obsługuje ponad 76 tysięcy Członków - Stałych klientów. Kasa osiąga bardzo dobre wyniki finansowe, jest Mecenasem wielu inicjatyw i wydarzeń o charakterze kulturalnym, edukacyjnym, patriotyczno - historycznym. Od wielu lat działa na rzecz lokalnych społeczności, a zwłaszcza rozwoju i edukacji dzieci i młodzieży. SKOK w Wołominie jest laureatem wielu nagród i wyróżnień, które są uhonorowaniem sukcesu, jaki Kasa odniosła na rynku usług finansowych. Cieszy fakt, że polskie instytucje finansowe z powodzeniem realizują swoje cele i społeczną misję. /red/


20 / ALE WIEŚ

Przed nadejściem zimy powinniśmy Program Telewizji TVR pamiętać o zabezpieczeniu roślin wrażliwych na mróz. Obecnie mamy do wy- Poniedziałek 18.11.2013 Wtorek 19.11.2013 boru szeroką gamę materiałów, które 04:55 Pogoda 05:00 Muzyczna Pobudka 04:55 Pogoda skutecznie uchronią je przed zimowymi 05:00 Muzyczna Pobudka 05:10 Notowania 05:50 Newsy Agro 05:10 Notowania uszkodzeniami. Niektóre możemy za05:55 Pogoda 05:50 Newsy Agro 06:05 Nauka poszła w pole 05:55 Pogoda kupić w sklepach ogrodniczych, a inne 06:05 Agroflash Tydzień 06:30 Ogród bez Tajemnic 06:55 Pogoda 06:35 PO Ryby pozyskać prosto z domu i ogrodu. 07:05 Notowania 06:55 Pogoda

Zimowe kreacje roślin ozdobnych Elżbieta Smolińska

Okrycia wymagają przede wszystkim rośliny pochodzące z cieplejszych stref klimatycznych. Nie możemy też zapomnieć o młodych drzewach i krzewach, które przez pierwsze 2-3 lata po posadzeniu są mniej odporne na niskie temperatury i mroźne wiatry. Osłonięcia wymagają również niektóre zimozielone krzewy (różaneczniki i bukszpany), które dodatkowo jesienią powinniśmy obficie podlewać. Z zabezpieczaniem roślin nie należy się śpieszyć. Przedwcześnie założone okrycie może zaburzyć procesy hartowania się rośliny i jej przejście w stan spoczynku. Najlepiej wstrzymać się do pierwszych mrozów. Agrowłóknina - jest najczęściej wykorzystywanym materiałem. Podwójna warstwa włókniny doskonale uchroni krzewy lawendy oraz pąki hortensji ogrodowej, które niezabezpieczone przemarzną. Przed owinięciem, krzewy powinniśmy delikatnie związać, aby zmniejszyć ich objętość. Do otulenia wykorzystujemy tylko białą włókninę, najgrubszą tj. oznaczoną jako P-50. Powinna być wykonana z przewiewnego polipropylenu. Jest to trwały materiał, który możemy wykorzystać kilkukrotnie. Owiązanego chochoła warto zabezpieczyć od dołu. Najlepiej usypać kopczyk z trocin lub kory, który dodatkowo osłoni system korzeniowy rośliny. Słomiane maty - stworzone z nich chochoły ochronią przed mrozem młode drzewka magnolii i pnącza (róże, powojniki). Jest to ciepły i przewiewny materiał, który nie gnije, dlatego na pewno wykorzystamy go w przyszłym sezonie. W tym przypadku również pamiętajmy o stworzeniu ok. 20 cm kopczyka zabezpieczającego korzenie. Nie należy tworzyć go z ziemi znajdującej się w obrębie rośliny. Igliwie, czyli stroisz - doskonale sprawdzi się przy zabezpieczeniu niskich roślin. Gałązkami, najlepiej jodłowymi bądź sosno-

wymi, możemy osłonić wrzosy i wrzośce, niektóre byliny czy róże okrywowe, które wypełniają żwirowe rabaty. Kartony i faliste tektury - są sprawdzonym materiałem do zabezpieczania pni drzew owocowych i do osłonięcia większych roślin. Stanowią one doskonałą barierę ochronną przed mroźnym wiatrem i słońcem. Wystarczy, że złamiemy karton w kilku miejscach i okręcimy nim roślinę. Wnętrze warto wypełnić materiałem izolującym np. suchymi liśćmi czy zwiniętą agrowłókniną. Pamiętajmy, aby nie zakrywać górnego otworu, gdyż roślina musi mieć dostęp do światła. Takie zabezpieczenie najlepiej wykonać późną jesienią, gdy minie zagrożenie intensywnymi opadami deszczu. Stare, druciane siatki - mogą stanowić doskonałą osłonę. Wystarczy, że otoczymy siatką krzew, po czym powstałą przestrzeń wypełnimy suchymi liśćmi, najlepiej dębowymi bądź bukowymi, gdyż te rozkładają się najwolniej. Pamiętajmy jednak, aby były suche i zdrowe. Mata cieniująca - to kolejne rozwiązanie, które przede wszystkim stosowane jest w przypadku różaneczników i bukszpanów. Ten typ siatki wykonany z folii polipropylenowej o zielonym zabarwieniu przepuszcza jedynie 40-60 % światła, dlatego jego głównym zadaniem jest ochrona roślin zimozielonych przed poparzeniem słonecznym liści. Kora, trociny i ziemia kompostowa - stanowi doskonałą formę zabezpieczenia krzewów kwitnących na pędach jednorocznych. Tworząc kopczyk z wymienionych materiałów uchronimy nasadę rośliny i jej system korzeniowy. Wiosną po ścięciu starych, przemarzniętych pędów wypuści on nowe, na których obficie zakwitnie. W ten sposób możemy zabezpieczyć m.in. róże, budleje Dawida i hortensje bukietowe. Więcej informacji na temat jesienno-zimowej pielęgnacji ogrodu znajdą Państwo w programie Ogród bez Tajemnic w Telewizji TVR. Zapraszamy!

07:05 Notowania 07:50 Newsy Agro 07:55 Pogoda 08:05 Studio TVR 08:40 To nas dotyczy - Dyliżans z ulicy Piekarskiej 08:55 Pogoda 09:05 Wędkarstwo muchowe 09:35 Spotkanie przyjaciół 10:10 Ryba palce lizać 10:40 Nauka poszła w pole 11:05 Wędrówki z wędką 11:35 Sekrety diety 11:55 Pogoda 12:00 Agroflash Tydzień 12:35 Natura. Leśne Dziedzictwo 12:55 Pogoda 13:00 Notowania - zboża 13:10 Notowania - warzywa, owoce 13:20 Notowania - nabiał, mięso, cukier 13:30 Notowania - kwiaty 13:45 Studio TVR 14:25 To nas dotyczy - Z okien autobusu 14:40 Golf - pasja i sport 14:55 Sklep TVR 15:15 Kowal Gwiazd 15:45 MUZA 16:00 Notowania 16:40 Newsy Agro 16:50 R jak Relacja 16:55 Pogoda 17:00 Ogród bez Tajemnic 17:25 R jak Reportaż 17:35 Sekrety diety 17:50 Golf - pasja i sport 18:05 To nas dotyczy 18:30 Studio TVR 18:50 Studio TVR - Przegląd prasy 19:10 Spotkanie przyjaciół 19:40 Ryba palce lizać 19:55 Pogoda 20:05 Taniec z garami 20:45 Bliżej Gwiazd 21:15 Uprawiamy biznes 21:45 Nie tylko piłka 21:55 Pogoda 22:05 Strzeleckie ABC 22:20 R jak Relacja 22:30 Studio TVR 22:50 Studio TVR - Przegląd prasy 23:05 Przyroda w obiektywie 23:30 Unia Serc 00:00 Populista 00:40 Golf - pasja i sport 01:00 Wędrówki z wędką 01:30 Kamera bliżej natury

07:50 Newsy Agro 07:55 Pogoda 08:05 Studio TVR 08:30 Studio TVR Przegląd prasy 08:40 To nas dotyczy - Spidi 08:55 Pogoda 09:05 Nie tylko piłka 09:20 Mama, najlepszy zawód 09:35 Na Zdrowie 09:50 R jak Relacja 10:00 Sklep TVR 10:20 Bliżej Gwiazd 10:50 Taniec z garami 11:20 Natura. Leśne dziedzictwo 11:55 Pogoda 12:00 Nauka poszła w pole 12:25 Ogród bez Tajemnic 12:55 Pogoda 13:00 Notowania - zboża 13:10 Notowania - warzywa, owoce 13:20 Notowania - nabiał, mięso, cukier 13:30 Notowania - kwiaty 13:45 Studio TVR 14:10 Studio TVR - Przegląd prasy 14:25 To nas dotyczy - Tu ma być nasz dom 14:40 Populista 15:15 MUZA 15:30 Wędrówki z wędką 16:00 Notowania - zboża 16:10 Notowania - warzywa, owoce 16:20 Notowania - nabiał, mięso, cukier 16:30 Notowania - kwiaty 16:40 Newsy Agro 16:50 R jak Relacja 16:55 Pogoda 17:05 PO Ryby 17:30 Spotkanie przyjaciół 17:50 Ryba palce lizać 18:05 To nas dotyczy 18:30 Studio TVR 19:10 MUZA 19:40 Sekrety diety 19:55 Pogoda 20:05 Przyroda w obiektywie 20:35 Na Zdrowie 20:55 Mama, najlepszy zawód 21:15 Sekrety diety 21:35 Strzeleckie ABC 21:55 Pogoda 22:05 O tym się mówi 22:30 Studio TVR 23:10 Kino TVR Ściśle tajne 01:20 To nas dotyczy - Zakątek 01:45 Harlem Strongman Champions League 02:45 Kamera bliżej natury


PROGRAM TVR / 21

18 - 24 listopada 2013 r. Środa 20.11.2013

Czwartek 21.11.2013

04:55 Pogoda 05:00 Muzyczna Pobudka 05:10 Notowania 05:50 Newsy Agro 05:55 Pogoda 06:05 R jak Reportaż 06:15 Modelki na rybach 06:40 Wodny Świat 06:55 Pogoda 07:05 Notowania 07:50 Newsy Agro 07:55 Pogoda 08:05 Studio TVR 08:40 To nas dotyczy - Wielki człowiek małej ojczyzny 08:55 Pogoda 09:05 Łowca 09:50 Ryba palce lizać 10:10 Modelki na rybach 10:40 Natura. Leśne Dziedzictwo 11:00 Ogród bez Tajemnic 11:30 Mama, najlepszy zawód 11:45 R jak Relacja 11:55 Pogoda 12:00 R jak Reportaż 12:10 Wędkarstwo muchowe 12:35 Sklep TVR 12:55 Pogoda 13:00 Notowania 13:45 Studio TVR 14:25 To nas dotyczy - Uwielbiam jej uśmiech 14:40 Wodny Świat 14:55 PO Ryby 15:20 Wędrówki z wędką 15:50 To nas dotyczy - Działanie szansą na przyszłość 16:00 Notowania 16:40 Newsy Agro 16:50 R jak Relacja 16:55 Pogoda 17:00 Natura. Leśne Dziedzictwo 17:35 Unia Serc 18:05 To nas dotyczy 18:30 Studio TVR 19:05 Wędkarstwo bez granic z grupą Energofish 19:55 Pogoda 20:05 Nauka poszła w pole 20:30 O tym się mówi 20:50 R jak Reportaż 21:05 Magazyn łowiecki Darz Bór 21:35 Nauka poszła w pole 21:55 Pogoda 22:05 Golf - pasja i sport 22:15 R jak Reportaż 22:25 R jak Relacja 22:30 Studio TVR 23:05 MUZA 23:35 Przyroda w obiektywie 00:00 Strzeleckie ABC 00:20 Pooglądaj z nami jak wszyscy śpiewamy 02:00 Biesiadne hity 03:20 Kamera bliżej natury

04:55 Pogoda 05:00 Muzyczna Pobudka 05:10 Notowania 05:50 Newsy Agro 05:55 Pogoda 06:05 Uprawiamy biznes 06:35 Przyroda w obiektywie 06:55 Pogoda 07:05 Notowania 07:50 Newsy Agro 07:55 Pogoda 08:05 Studio TVR 08:40 To nas dotyczy - Górnicza walka 08:55 Pogoda 09:05 Disco Show 10:15 Disco Gwiazdy 10:30 Populista 11:10 Magazyn łowiecki Darz Bór 11:40 R jak Relacja 11:45 Golf - pasja i sport 11:55 Pogoda 12:00 Uprawiamy biznes 12:30 Natura. Leśne Dziedzictwo 12:55 Pogoda 13:00 Notowania 13:45 Studio TVR 14:25 To nas dotyczy - Góry Sowie na starych pocztówkach 14:40 Disco Gwiazdy 14:50 Na Zdrowie 15:15 Sklep TVR 15:30 Kowal Gwiazd 16:00 Notowania - zboża 16:10 Notowania - warzywa, owoce 16:20 Notowania - nabiał, mięso, cukier 16:30 Notowania - kwiaty 16:40 Newsy Agro 16:50 R jak Relacja 16:55 Pogoda 17:00 Modelki na rybach 17:30 Ryba palce lizać 17:40 PO Ryby 18:05 To nas dotyczy - Homo Viator 18:30 Studio TVR 19:10 Na Zdrowie 19:25 Taniec z garami 19:55 Pogoda 20:00 Kino TVR - Operacja Gliwice 21:30 To nas dotyczy - Droga do szczęścia, serce dla Otylii 21:55 To nas dotyczy - Słoneczko 22:20 Pogoda 22:30 Studio TVR 23:10 Uprawiamy biznes 23:40 O tym się mówi 00:05 Kowal Gwiazd 00:40 Ogród bez Tajemnic 01:05 Modelki na rybach 01:35 Łowca 02:10 Kamera bliżej natury

���������������� ������������������������������������������������

Ogólnopolską Telewizję TVR oglądaj na platformach cyfrowych, sieciach kablowych i satelicie Hot Bird™. Włącz TVR! teraz także w jakości HD!

170

222

159

Piątek 22.11.2013

Sobota 23.11.2013

Niedziela 24.11.2013

04:55 Pogoda 05:00 Muzyczna Pobudka 05:10 Notowania 05:50 Newsy Agro 05:55 Pogoda 06:05 Spotkanie przyjaciół 06:35 Ryba palce lizać 06:55 Pogoda 07:05 Notowania 07:50 Newsy Agro 07:55 Pogoda 08:05 Studio TVR 08:40 To nas dotyczy - Wielki człowiek małej ojczyzny 08:55 Pogoda 09:05 Magazyn łowiecki Darz Bór 09:35 Spotkanie przyjaciół 10:05 Wędkarstwo muchowe 10:25 Ryba palce lizać 10:40 Unia Serc 11:05 Golf - pasja i sport 11:20 Mama, najlepszy zawód 11:30 R jak Relacja 11:45 Disco Gwiazdy 11:55 Pogoda 12:00 Spotkanie przyjaciół 12:25 Ryba palce lizać 12:55 Pogoda 13:00 Notowania: zboża warzywa, owoce, kwiaty nabiał, mięso, cukier 13:45 Studio TVR 14:25 To nas dotyczy - Narodziny Anioła 14:40 Kowal Gwiazd 15:10 Wodny Świat 15:30 Sklep TVR 15:45 MUZA 16:00 Notowania 16:40 Newsy Agro 16:50 R jak Relacja 16:55 Pogoda 17:00 Kowal Gwiazd 17:30 Bliżej Gwiazd 18:05 Harlem Strongman Champions League 19:20 Modelki na rybach 19:55 Pogoda 20:05 Przyroda w obiektywie 20:30 Strzeleckie ABC 20:50 PO Ryby 21:20 Pop Wichura 23:15 Biesiadna Wichura 00:55 Disco Polo Wichura 03:15 Kamera bliżej natury 03:15 Kamera bliżej natury

04:55 Pogoda 05:00 Muzyczna Pobudka 05:10 Notowania 05:50 R jak Reportaż 05:55 Pogoda 06:05 Łowienie karpi w zimnej wodzie wędką 06:40 Ryba palce lizać 06:55 Pogoda 07:05 Notowania 07:50 Newsy Agro 07:55 Pogoda 08:00 Ogród bez Tajemnic 08:25 Przyroda w obiektywie 08:55 Pogoda 09:00 Mama, najlepszy zawód 09:20 Na Zdrowie 09:40 MUZA 10:10 Sekrety diety 10:30 Ogród bez tajemnic 10:55 Wodny Świat 11:15 Nie tylko piłka 11:35 Nauka poszła w pole 11:55 Pogoda 12:05 Notowania: zboża warzywa, owoce, kwiaty nabiał, mięso, cukier 12:55 Pogoda 13:00 Golf - pasja i sport 13:15 Wędrówki z wędką 13:45 Magazyn łowiecki Darz Bór 14:15 Ryba palce lizać 14:30 R jak Reportaż 14:40 Studio TVR 15:15 Agroflash Tydzień 15:45 Uprawiamy biznes 16:15 Sklep TVR 16:30 R jak Reportaż 16:40 Wodny Świat 16:55 Pogoda 17:00 Pooglądaj z nami jak wszyscy śpiewamy 18:40 Biesiadne hity 19:00 Łowienie karpi w zimnej wodzie wędką 19:30 Modelki na rybach 19:55 Pogoda 20:00 Biesiadne hity 21:45 R jak Relacja 21:55 Pogoda 22:05 Taniec z garami 22:45 Unia Serc 23:20 Pop Wichura 01:15 Biesiadna Wichura 02:45 Disco Polo Wichura 04:05 Kamera bliżej natury

04:55 Pogoda 05:00 Muzyczna Pobudka 05:10 Notowania - kwiaty 05:20 Notowania - warzywa, owoce 05:30 Agroflash Tydzień 05:55 Pogoda 06:00 Nauka poszła w pole 06:25 Uprawiamy biznes 06:55 Pogoda 07:05 Studio TVR 07:40 Ryba palce lizać 07:55 Pogoda 08:00 Wędrówki z wędką 08:30 Agroflash Tydzień 08:55 Pogoda 09:00 Modelki na rybach 09:30 Przyroda w obiektywie 10:00 Mama, najlepszy zawód 10:20 MUZA 10:50 Na Zdrowie 11:10 Natura. Leśne Dziedzictwo 11:30 Przyroda w obiektywie 11:55 Pogoda 12:00 Studio TVR 12:35 Wodny Świat 12:55 Pogoda 13:00 Nie tylko piłka 13:15 Taniec z garami 13:55 Harlem Strongman Champions League 15:15 Ogród bez Tajemnic 15:40 Notowania EXTRA 15:50 Unia Serc 16:20 MUZA 16:30 PO Ryby 16:55 Pogoda 17:00 Masztalscy - humor i szlagiery 19:55 Pogoda 20:05 Disco Show 21:20 Populista 21:55 Pogoda 22:05 Notowania EXTRA 22:15 Magazyn łowiecki Darz Bór 22:40 Modelki na rybach 23:10 Harlem Strongman Champions League 00:25 Golf- pasja i sport 00:40 Wędrówki z wędką 01:10 Łowca 01:50 Kamera bliżej natury

�����������������������������

������������������


22 / PODRÓŻE

LIPSK napoleoński

Bitwa pod Lipskiem w roku 1813 była jednym z najważniejszych starć kampanii niemieckiej i niestety, jedną z przegranych przez cesarza. Nazwana Bitwą Narodów przyniosła porażkę armii napoleońskiej i śmierć m.in. księcia Józefa Poniatowskiego. tekst: i zdjęcia: Adam Gąsior

Przeciwko sobie Francuzi mieli sprzymierzone armie Prus, Austrii, Rosji i Szwecji (podczas bitwy na stronę przeciwników przeszli też Sasi), które miały przewagę w ludziach oraz dwukrotnie więcej armat. Dysproporcja sił była duża. 18 października, gdy decydowały się losy bitwy, pod rozkazami Napoleona stało około 160 tys. ludzi. Siły koalicji były mniej więcej dwukrotnie większe. Szacuje się je na liczbę od 320 do 360 tys. żołnierzy. Obie strony posiadały potężną artylerię. Także w artylerii przewaga koalicji była dwukrotna. Mimo wygranych przez Francuzów innych bitew, ta jedna zaważyła na wyniku całej kampanii i wycofaniu

się Napoleona z Niemiec. Straty po obu stronach były podobnie wielkie, szacuje się, że Francuzów zginęło ponad 20 tys., sprzymierzonych zaś - ponad 50 tys.

Ślady pamięci Już kilka lat po bitwie pojawiły się pomysły upamiętnienia jej. W latach 1861-1864, doktor Apel ustawił wokół pola bitwy okrąg z 44 niewielkich kamiennych monumentów (większość przetrwała do dzisiaj). Każdy z kamieni usytuowano w miejscu, gdzie znajdowały się w dniu bitwy korpus lub dywizja. Na kamieniach widnieją informacje o danym dniu bitwy

i formacji zbrojnej, która tu była w tym czasie. Dużo większą budowlą wzniesioną ku czci poległych żołnierzy jest rosyjska cerkiew przy Semmelweisstrasse, pomiędzy Friedenspark a dawnymi terenami wystawowymi, w centrum miasta. W 1907 rozpoczęła się zbiórka pieniędzy na budowę. Prowadzono ją w Niemczech i Rosji, a trzy lata później zawiązał się komitet, którego honorowym przewodniczącym był wielki książę Michaił Alek-

sandrowicz Romanow. Władze Lipska bezpłatnie przekazały pod budowę działkę na skraju pola bi-


PODRÓŻE / 23 twy. Świątynie zaprojektował Władimir Pokrowski, zaś budowę rozpoczęto w 1911 r. Cerkiew została poświęcona 17 października 1913 a obecni byli reprezentanci i państw walczących przeciwko Francji pod Lipskiem, (m.in. wielki książę Cyryl Władimirowicz Romanow, król Saksonii Fryderyk August III oraz cesarz Niemiec Wilhelm II. 16 października 1913 w krypcie cerkwi dokonano uroczystego pochówku szczątków nieznanych z imienia żołnierzy, którzy zginęli w Bitwie Narodów. Po wybuchu I wojny światowej cerkiew w Lipsku została zamknięta, a wejście do budynku zostało zamurowane. W latach 20. przeprowadzono prowizoryczny remont. W latach 60. i 80. XX wieku budynek był remontowany. Obecnie z okazji 200. rocznicy bitwy pod Lipskiem trwa gruntowna renowacja. Cerkiew dzieli się na górną i dolną, posiada 7 dzwonów. Jej wysokość wynosi 65 metrów, tynki zewnętrzne mają kolor biały, a fasadę zdobi ikona Chrystusa Pantokratora, obok niej wyrzeźbiono dwie złocone postacie aniołów.

Gigantomania pomnikowa Największym monumentem upamiętniającym bitwę pod Lipskiem jest największy pomnik Europy - Pomnik Bitwy Narodów. Kamień węgielny położono 18 października 1898 roku, a otwarcie całego kompleksu pomnikowego nastąpiło w stulecie bitwy, 18 października 1913 roku. Pomnik usytuowano na południe od dawnych terenów wystawowych przy Carl-Hampel-Platz. U jego podstawy znajduje się pawilon muzealny z pamiątkami, w wartowni zaś eksponaty oraz diorama z tysiącami figurek żołnierzy w skali 1:72, fragmentami pola bitwy. Na tarasy widokowe pomnika można dostać się windą, na sam szczyt stromymi schodami. Pomnik ma wysokość 91 metrów, hala wewnętrzna wysoka jest na

68 metrów. Podstawa ma wymiary 70 na 80 metrów. Liczba schodów to 500, zaś cały pomnik waży 300 tysięcy ton, zużyto na jego budowę 120 tysięcy metrów sześciennych betonu oraz 26 500 płyt granitowych.

konana przy użyciu różnych technik: malowidło, nadruk zdjęcie,ma powierzchnię 3,5 tys. m2 - to jeden z największych na świecie takich obiektów. Możemy go oglądać z dołu a także ze specjalnej platformy ustawionej po środku Sali.

Pomnik jedynego polskiego marszałka Napoleona

Znowu bitwa

W bitwie pod Lipskiem w 1813 roku Polacy ponieśli wielkie straty, a bodaj największą byłą śmierć marszałka Francji księcia Józefa Poniatowskiego, który utonął w Elsterze 19 października 1813 r. na wysokości dzisiejszych ulic Thomasiusstrassse i Leibnitzstrasse. Wojska polskie, wracające do kraju pod wodzą generała Wincentego Krasińskiego w 1814 r., zatrzymały się w Lipsku, aby zabrać stąd ciało księcia Józefa Poniatowskiego do ojczyzny. Z inicjatywy generała Aleksandra Rożnieckiego (który już w grudniu 1813 r. wystawił na prawym brzegu Elstery, w pobliżu wyłowienia zwłok bohatera, czworoboczny blok kamienny), ufundowano pomnik. Mieścił się on w ogrodzie należącym początkowo do Reichenbacha, a następnie (od 1827 r.) Wilhelma Gerharda. Pomnik wykonany z kamienia w kształcie prostopadłościanu, umieszczony na dwustopniowym cokole, przypominał nieco sarkofag i mierzył 42, 25 x 2, 85 x 1, 60 m. Na przedniej i tylnej ścianie umieszczono tablice bramowane orłami odpowiednio z napisami: Xięciu Józefowi Poniatowskiemu i Powracaiący Polacy Swemu Wodzowi. Na bocznych ścianach widniały: z jednej strony herb Ciołek, z drugiej napis Woysko Polskie. W latach 60. XIX w. monument znalazł się na działce mistrza murarskiego Pauscha, który w 1865 r. przekazał go radzie miejskiej, a później pomnik przeniesiono na ulicę Lessinga. W 1875 r. pomnikowi dodano w górnej części zwieńczenie w kształcie hełmu leżącego na poduszce, oraz cztery narożniki i dodatkowe napisy łacińskie i polskie. Pomnik rozebrano 22 grudnia 1939 r. Imieniem księcia nazwano w 1867 r. jedną z ulic w Lipsku, znajdującą się w pobliżu miejsca jego śmierci. Ulica pod nazwą

Poniatowskistraße nie przetrwała do naszych czasów, gdyż padła, podobnie jak sam pomnik, ofiarą hitlerowców (nazwa został zmieniona 28 lipca 1933 r.). Niedaleko starówki znajduje się Skwer Poniatowskiego, a na nim stoi niepozorny obelisk ku czci księcia. Przetrwał on II wojnę światową (wysmarowany przez kogoś smołą) w odróżnieniu pomnika wspomnianego wcześniej. Oczyściło go Wojsko Polskie w 1945 r., a odnowiły władze Lipska w 1963 r. (na 150-lecie bitwy). Został przeniesiony na obecne miejsce. Na głównych płytach inskrypcja łacińska z krótką historią życia i śmierci księcia. U podstawy pomnika polski tekst: KSIĄŻĘ JÓZEF PONIATOWSKI 6.V.1761 - 19.X.1813 i obok: WÓDZ NACZELNY WOJSK POLSKICH ZGINĄŁ W NURTACH ELSTERY W 200. Rocznicę śmierci księcia Poniatowskiego kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Stanisław Ciechanowski złożył wieniec pod pomnikiem. Pomnik warszawski stojący przed Pałacem Prezydenckim znają wszyscy, ten w Lipsku jest zapomniany. Kolejnym miejscem upamiętniającym bitwę jest panorama „Lipsk 1813”. Znajduje się ona w starym zbiorniku gazowym. Obwód obrazu wynosi 111 m, a wysokość: 32 m. Przedstawia on bitwę widzianą z wieży miejskiego kościoła św. Mikołaja. Panorama została wy-

Lipsk to także miejsce największej rekonstrukcji bitwy z czasów Napoleona. W tym roku, z okazji 200. rocznicy z całej Europy zjechało ponad pięć tysięcy rekonstruktorów (w tym kilkuset z Polski). Przez cały weekend mieszkańcy Lipska i turyści mogli oglądać obozowiska żołnierzy. Niektórzy warzyli w kociołkach nad ogniem potrawy, inni czyścili buty, poprawiali mundury i broń. Na placu co chwilę inny oddział oddawał się musztrze przed niedzielną bitwą. Od czasu do czasu, między wojskowymi przemykają markietanki. Oddzielnie ćwiczyli dobosze, jeszcze w innym miejscu przed gośćmi popisywały się orkiestry wojskowe. Gdyby nie przechadzające się wśród namiotów z epoki tłumów ubranych współcześnie zwiedzających, można by odnieść wrażenie, że przenieśliśmy się w czasie o 200 lat. Mundury, broń i wyposażenie jest odtwarzane dokładnie w najdrobniejszych szczegółach - wiernie przypominają swoje odpowiedniki z epoki. Kulminacją obchodów 200- lecia bitwy pod Lipskiem byłą niedzielna rekonstrukcja na przygotowanym (zrekonstruowano kilka budynków z epoki, cały teren ogrodzono i ustawiono trybuny) polu na przedmieściach miasta. Oprócz prawie dwustu dziennikarzy akredytowanych z całego świata (m.in. telewizje z Japonii i Kanady), walce przyglądało się kilkadziesiąt tysięcy widzów. Rekonstruktorzy odtwarzali poszczególne fragmenty bitwy, spiker wyjaśniał, co się w danym momencie dzieje. Zaś po skończonej bitwie (niestety, znowu przegranej przez Francuzów i Polaków) zarówno uczestnicy, jak i widzowie udali się na biwaki, gdzie pokazy musztry, mini-koncerty doboszy i zabawa przy piwie i winie trwały do rana. Następna okazja do spotkania i „walki” - początek grudnia, Austerlitz (czyli dzisiejszy Sławków koło Brna na Morawach).


24 / ZDROWIE

Już wkrótce - 21 listopada - po raz kolejny będziemy obchodzić Światowy Dzień Rzucania Papierosa. Ponieważ w naszym dwutygodniku propagujemy zdrowy styl życia, więc także, po raz kolejny, napiszemy, dlaczego warto pożegnać się z dymkiem. Agata Bochenek

Nie będziemy znowu pisać, że tytoń wypalany w dowolnej formie jest przyczyną do 90% wszystkich nowotworów płuc, a ponadto jest znaczącym czynnikiem ryzyka sprzyjającym udarom i śmiertelnym atakom serca. Nie będziemy też przypominać, że prawdopodobieństwo wystąpienia raka płuca u palących mężczyzn jest ponad dwadzieścia razy większe niż u niepalących, natomiast u palących kobiet jest większe ponad dziesięć razy. Ryzyko wystąpienia raka płuca zmniejsza się o połowę po 10 latach od całkowitego zaprzestania palenia. Nasi Czytelnicy zapewne już wiedzą, że palenie tytoniu jest głównym czynnikiem ryzyka rozwoju przewlekłej obturacyjnej choroby płuc. Czynność płuc zaczyna się poprawiać już po upływie trzech miesięcy od momentu całkowitego zaprzestania palenia. Bo o tym pisaliśmy już wielokrotnie. Dlatego dzisiaj poruszymy inne zagrożenia związane z paleniem.

Palenie uzależnia Uzależnienie od tytoniu to przewlekła choroba, wymieniona w międzynarodowej klasyfikacji chorób wręcz jako zaburzenia zachowania spowodowane paleniem. Podczas palenia tytoniu zawarta w nim uzależniająca nikotyna trafia do mózgu. A dzieje się to tak błyskawicznie, jak gdyby była podawana dożylnie. Palenie jest główną, a przecież możliwą do uniknięcia, przyczyną udaru mózgu. Ryzyko udaru mózgu u palaczy wyrównuje się z ryzykiem u osób niepalących dopiero po upływie 5-15 lat od zaprzestania palenia. Także ryzyko zawału serca u palacza jest co najmniej dwukrotnie większe niż u osoby niepalącej, tej samej płci i wieku. Po roku od zaprzestania palenia ryzyko to zmniejsza się prawie o połowę.

Nigdy nie jest za późno na rzucenie palenia

Bierne palenie też jest groźne Palacze wcale nie są jedynymi ofiarami palenia tytoniu, Dym papierosowy wdychany przez osoby niepalące jest tak samo groźny dla zdrowia, a często prowadzi do śmiertelnych chorób. W najgorszej sytuacji są dzieci, gdyż w ich przypadku bierne palenie nie jest dobrowolnym wyborem. Niestety, dzieci wdychają dym tytoniowy, najczęściej w swoich domach, ale także w miejscach, gdzie uczą się i bawią. Bierne palenie tytoniu stanowi poważne zagrożenie zdrowia dzieci, wdychanie dymu tytoniowego z otoczenia prowadzi do wystąpienia wielu schorzeń, takich jak: zakażenie dolnych dróg oddechowych (zapalenie płuc i oskrzeli), choroby ucha środkowego, kaszel i utrudnione oddychanie (charakterystyczne jest sapanie), a także zaostrzenie astmy. Bier-

ne palenie w dzieciństwie może mieć też wpływ na występowanie chorób układu krążenia w wieku dorosłym. Wspomnieliśmy, że u najmłodszych dzieci największym źródłem zagrożenia są palący domownicy. Oczywiście, najbardziej niebezpieczne jest palenie papierosów przez matkę, ze względu na okres ciąży i nieustanny kontakt w całym okresie rozwoju dziecka.

Palenie w miejscu pracy W Polsce takich badań jeszcze nie przeprowadzono, dlatego przytaczamy wyniki badań ze Stanów Zjednoczonych. Otóż, wykazały one, że koszty opieki medycznej ofiar chorób związanych z paleniem to około 35 milionów dolarów rocznie. Straty z powodu obniżenia wpływów oraz produktywności w związku z chorobami oraz śmiertelnością kosztowały kolejne 25 do 60 milionów dola-

rów. Jedno z badań wykazało nawet, że prawie 20% wszystkich nieobecności w pracy związanych jest z chorobami odtytoniowymi. Ciekawe, jak takie badania wypadłyby u nas? Prawdą jednak jest, że zakaz palenia w miejscu pracy daje oszczędności pracodawcom, a lepsze zdrowie pracownikom. Przeczytaj i wybierz: palenie czy zdrowie. Na całym świecie tytoń powoduje prawie 3,5 miliona przedwczesnych zgonów rocznie. To znaczy, że na wskutek palenia papierosów co 12 sekund ktoś umiera. Obliczono, że osoba, która wypala 10 papierosów dziennie, skraca swoje życie o cztery i pół roku. Papierosy zawierają ponad 4 tysiące szkodliwych dla zdrowia składników, z tego o 40 z nich wiadomo, że przyczyniają się do zachorowania na raka. Do związków o działaniu rakotwórczym należą m.in.: nikotyna, substancje smoliste, tlenek węgla, formaldehydy, amoniak, tlenki azotu, arszenik, cyjanek wodoru. Dlatego dopiero po 10 latach od zaprzestania palenia, ryzyko śmierci wśród byłych palaczy jest identyczne, jak ryzyko śmierci wśród ludzi, którzy nigdy nie palili tytoniu. Nigdy nie jest za późno, żeby przestać palić papierosy. Rzuć palenie już teraz, 21 listopada przynosi świetny pretekst. Na podst. projektu „Odświeżamy nasze miasta” oraz danych Centrum Onkologii.


REKLAMA / 25


26 / SPORT

Na wielką, zorganizowaną na jego cześć paradę przybyły nieprzebrane tłumy, w narożnikach ulic grały orkiestry. Na mistrza spadł deszcz rzucanych z okien konfetti. Do auta, którym defilował nowojorską Fifth Avenue, ktoś wrzucił papierową torbę wypełnioną banknotami. Po przeliczeniu okazało się, że zawiera 10.000 dolarów. W ten sposób anonimowy wielbiciel wynagrodził gwiazdę amerykańskiego sportu za nadludzki wyczyn - cztery złote medale igrzysk olimpijskich w Berlinie. Krzysztof Kraśnicki

Tak reagowali na swojego idola zwykli Amerykanie. Natomiast prezydent Stanów Zjednoczonych Franklin D. Roosevelt nie zaprosił, jak to było w zwyczaju, Jessego do Białego Domu. Nie uczynił tego w obawie o utratę głosów Południa (1936 był w USA rokiem wyborów). Podczas licznych podróży po Stanach Zjednoczonych Owens nie miał prawa zatrzymywać się w hotelach przeznaczonych dla białych gości. Po nowojorskiej paradzie do swojego apartamentu w Waldorf-Astoria dostał się, jadąc windą… towarową.

Legendarny Jesse Owens

W drodze do sławy Urodzony przed stu laty, 12 września 1913 roku, był najmłodszym dzieckiem Henry’ego i Mary, miał trzy siostry i sześciu braci. W latach Wielkiej Migracji rodzina Owensów wyniosła się z Oakville w stanie Alabama, zamieszkali w Cleveland, w Ohio. Od najmłodszych lat Jesse podejmował różne prace zarobkowe: pomagał w sklepie, pracował w zakładzie szewskim, a nawet rozładowywał wagony towarowe. Zwrócił uwagę szkolnego trenera, który, wiedząc, że chłopak po zajęciach podejmuje dorywcze prace, zajmował się jego treningami przed lekcjami. Już w szkole średniej wyrównał rekord świata na 100 jardów, osiągnął doskonały rezultat w skoku w dal. Te wyniki sprawiły, że dostał się na Ohio State University, władze uczelni przyjęły do pracy ojca Jessego. Ale… czesne 100 dolarów- młody Owens musiał płacić, zajmując się po zajęciach obsługą windy.

W roku przedolimpijskim Jesse poprawił rekord na 100 jardów, ustanowił nowy w skoku w dal (8,13 m) i na 220 jardów. Zdobył 4 złote medale w amerykańskiej klasyfikacji NCAA, a w rok później ten rekord wyrównał. Znalazł się w gronie faworytów do olimpijskich zaszczytów igrzysk berlińskich (1936 r.). Tuż przed rozpoczęciem rywalizacji na lekkoatletycznej arenie zgłosił się do niego Adolf Dassler, przekonał sprintera do występów w butach rodzinnej fabryki obuwia sportowego Adidas. Zgodnie z przewidywaniami, Jesse Owens wygrał cztery konkurencje: na 100 m, 200 m, skok w dal i w sztafecie 4 x 100 m. Świat oszalał na punkcie ciemnoskórego lekkoatlety, a on sam…: - Po konkursie czułem się jak w więzieniu. Przed oknem mojego pokoju w olimpijskiej wiosce czekały tłumy gapiów, aby dostać autograf. Na stadion wchodziłem bocznymi wejściami. Uważano mnie za cudowne

zwierzę. Mieszkałem w maleńkim pokoiku, nie wolno mi było oglądać zawodów, abym się nie przeziębił. Między wioską a stadionem wciąż kursowałem autobusem. Potem mieliśmy zobaczyć Europę. Pędziliśmy z jednego stadionu na drugi. W ciągu dwóch tygodni biegałem siedem czy osiem razy w Kolonii, Pradze, Londynie i Bóg wie gdzie jeszcze. Przez ten cały czas nic nie zobaczyłem, nie mogłem robić tego, na co miałem ochotę. I gdy miałem dosyć i nie pojechałem do Szwecji, zostałem, zawieszony - opowiadał rozgoryczony Owens.

„Przecież nie mogłem zjeść medali” Amerykańska komisja lekkoatletyczna była wyjątkowo uczulona; zawieszała sportowców za byle, nawet wydumany objaw zawodowstwa. I tak było w przypadku Jessego. Owens był tą decyzją rozczarowany, ale szybko się pozbierał. Założył własny jazzband, zaczął występować w kabaretach, a nawet w kampanii wyborczej pewnego republikanina: - Zaangażowano mnie, abym agitował Murzynów. Mówiłem, że byłem na olimpiadzie, biłem rekordy świata, a na końcu dodawałem, że kandydat to świetny facet, że warto na niego głosować. Niby jedno do drugiego nie pasowało, ale za cztery tygodnie

zarobiłem 25.000 dolarów - wyjaśniał i jakby na usprawiedliwienie dodawał: - Musiałem z czegoś żyć. Przecież nie mogłem zjeść medali olimpijskich! Powstała, na wzór tenisowego Cyrku Tildena, grupa zawodowa, w której Owens był czołową postacią. Występował w coraz dziwniejszych konkurencjach; ścigał się z motocyklem, stawał do rywalizacji nawet z… koniem. Próbował też pracy trenerskiej, ale gdy miasto Cleveland zaproponowało mu posadę szkoleniowca ze stawką 25 dolarów za tydzień, szybko zrezygnował z życiowego marzenia - prowadzenia zajęć sportowych z murzyńskimi dziećmi. Gdy w 1968 r. podczas igrzysk olimpijskich w Mexico City czarnoskórzy mistrzowie olimpijscy Tommie Smith i John Carlom, protestując przeciwko dyskryminacji, stawali na podium z uniesioną do góry pięścią w czarnej rękawiczce, Owens odcinał się od tej demonstracji, mówiąc: - Czarna pięść to symbol bez znaczenia. Po otwarciu jest pusta. Czarna pięść ma znaczenie jedynie, gdy są w niej pieniądze, a więc i władza. Cztery lata później przyznał, iż nie miał racji. W 1976 r. prezydent Gerald Ford zrehabilitował się za swoich poprzedników, udekorował Owensa Medalem Wolności, a po trzech latach Jimmy Carter nadał mu tytuł Żyjącej Legendy Sportu. Podczas igrzysk olimpijskich w Rzymie w 1960 r. Amerykanin Ralph Boston pobił rekord świata w skoku w dal - ustanowiony przez Jesse Owensa przed 25 laty. Mistrz olimpijski z Berlina był tego dnia na trybunie, oglądał występ swojego następcy. Zmarł 31 marca 1980 r., w wieku 66 lat.


SPORT / 27

W sto lat od powstania Polonii Warszawa jeden z kibiców postanowił odnaleźć grób „ojca założyciela”. Tego, który wzniecił ogień, choć czarny, to dla fanów Czarnych Koszul najjaśniejszy ze wszystkich. Okazało się to zadaniem niełatwym. Oto historia poszukiwań grobu Wacława Denhoff-Czarnockiego - pierwszego kapitana klubu, marnego piłkarza, oficera Legionów i Polskiej Organizacji Wojskowej, obrońcy Lwowa z 1918 roku.

Jak odnaleziono grób założyciela Polonii? Kamil Majewski

Zaczęło się od nekrologów. Wszystkie solidarnie milczą. Żaden nie podaje ani kościoła, ani cmentarza, na którym zakończył ziemską wędrówkę nasz bohater. Widnieje tylko dzień, pora i Bydgoszcz. Jest to o tyle dziwne, iż inne nekrologi z tamtych czasów są bardzo szczegółowe. Godziny spędzone na mozolnym przeglądaniu mikrofilmów oraz gazet pachnących międzywojennym drukiem nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Skoro ówczesna prasa, wszelkie encyklopedie czy roczniki oficerskie milczą, trzeba było zasięgnąć innych źródeł.

Cmentarz, parafia, telefon Odnalezienie istniejących w 1927 r. parafii w Bydgoszczy oraz bydgoskich cmentarzy nie było trudne. Jednak nieznane wyznanie naszego bohatera nastręczało trudności. Rozpoczęły się telefony po parafiach. W jednych sprawdzano księgi z 1927 r., pozostając cały czas na linii, w innych gorąco zapewniano o sprawdzeniu ksiąg i proszono o telefon za jakiś czas. Po owym „jakimś czasie” oczywiście okazywało się, że ktoś taki jak Wacław Denhoff-Czarnocki nie istnieje w księgach danej parafii. Pomyśleliśmy o żonie Wacława Denhoff-Czarnockiego - Wandzie Cumft. Wizyta na jej grobie na Cmentarzu Ewangelicko-Reformowanym w

Warszawie powiedziała nam tylko, iż jedyna córka Wandy i Wacława - Krystyna, zmarła w 2005 r., Na szczęście zarządca tego małego cmentarza udzielił nam informacji, że tę mogiłę często odwiedza liczna rodzina. Nie pozostało nic innego, jak zostawić na grobie kartkę z prośbą o kontakt. Czekaliśmy wiele dni, zostawialiśmy kartki kilkakrotnie, aż pewnego popołudnia otrzymaliśmy kontakt do wnuczka naszego „ojca założyciela”. Wydawało się, że teraz już nic nie stanie nam na przeszkodzie.

Fałszywa opowieść Rok 1945, a może 1946. 22-letnia Krystyna, była sanitariuszka powstania w gwałconej przez nazistów Warszawie, przybywa do Bydgoszczy na Cmentarz Nowofarny, aby odwiedzić grób swojego taty. Jakże musi być jej smutno, kiedy na miejscu, gdzie powinien stać grobowy pomnik jednego z członków Komendy Naczelnej Polskiej Organizacji Wojskowej bijącego się za ojczyznę, gdzie tylko się dało, stoi wielki strzelający w niebo monument, na którym widnieje napis w dwóch bratnich językach: „Wieczysta chwała bohaterom czerwonej armii poległym w walce o wyzwolenie naszego miasta. Mieszkańcy Bydgoszczy”. Jej ojciec, polski żołnierz niegdyś broniący polskiego Lwowa, został otoczony przez wroga raz jeszcze. Tym razem przez „wyzwolicieli”. Ci, z którymi walczył, nie mogąc go dopaść za dnia

życia, dopadają go po zmierzchu śmierci. Młoda Krystyna widzi wokół krzyże, na których zamiast Chrystusa wiszą czerwone gwiazdy. Nie ma śladu po grobie jej taty. Wacław Denhoff-Czarnocki zaginął. Pod kłamliwym obeliskiem, pośród wrogich oddziałów. W 1945 r. Cmentarz Nowofarny został zabrany Kościołowi przez nową władzę. Jego część przeznaczono na kwatery dla żołnierzy „oswobadzających” Bydgoszcz i okolice z nazistowskiej okupacji. Na ów cmentarz podczas działań wojennych spadają liczne bomby. Wiele nagrobków zostaje doszczętnie zniszczonych. Dziś spacerując alejkami przed oczyma przeplatają się stare grobowce z początku XX w. z zupełnie nowymi. Sytuacja naszych poszukiwań wydaje się beznadziejna. Chcemy jednak potwierdzenia źródłowego rodzinnej opowieści. Podejmujemy kolejną próbę uzyskania informacji z ksiąg parafialnych lub cmentarnych. Piszemy oficjalne pisma w imieniu kibiców KS Polonia Warszawa poparte listem uwierzytelniającym od władz klubu podpisanym przez ówczesną dyrektor administracyjną, a obecną wiceprezes. Otrzymujemy z kilku parafii odpowiedzi. Niestety, nasz bohater nie figuruje w ich księgach. Kiedy już powoli gaśnie żar nadziei, przychodzi list opatrzony nazwą Parafia p.w. św. Marcina i Mikołaja w Bydgoszczy. Krótkie pismo. Małe ksero z księgi cmentarnej, a na nim najważniejsze: Wacław Denhoff-Czarnocki, +11

IV 1927, aleja G H / IVr 125 b / str 45. Pozostało potwierdzić, że dziś w miejscu owego adresu stoi wspomniany zakłamany monument.

Czarna iskra znaleziona Kolejny list wędruje do Bydgoszczy. Tym razem już prosto do zarządcy Cmentarza Nowofarnego. Cmentarz to nie pogotowie, więc na reakcję musimy trochę poczekać. Wytrwałość zostaje nagrodzona. Okazuje się, iż grób Wacława Denhoffa-Czarnockiego był w zupełnie innym miejscu, niż zapamiętała to jego córka Krystyna. W 1945 r. w rodzinie „zamieszkała” zwodnicza informacja. Wacław Denhoff-Czarnocki spoczywał parędziesiąt metrów od radzieckich żołnierzy. Jego grób po około 25 latach został skasowany wedle normalnej procedury - miejsce na cmentarzu nie zostało opłacone. I tak oto założyciel Polonii Warszawa stracił swoją ostatnią widoczną dla żywych przystań. Dziś na miejscu jego ostatniej kwatery stoi grobowiec pewnej znanej bydgoskiej rodziny. A Wacław Denhoff-Czarnocki śpi gdzieś tam spokojnie, skrywając w dłoni małą czarną iskrę. 30 października 2012 r. grupa kibiców Polonii Warszawa udała się do Bydgoszczy, aby zaznaczyć miejsce spoczynku „ojca założyciela” ukochanej drużyny. W zadumie przybijają na małym drzewie, rosnącym tuż przy pomniku dziś tam stojącym, tablicę przypominającą przechodniom, kogo przykrywa bydgoska ziemia.


28 / SPORT

Dobra wiadomość dla fanów Borussii Dortmund, a przede wszystkim dla kibiców polskiej reprezentacji narodowej. Łukasz Piszczek wraca do treningów po operacji biodra. Miłosz Gazda

Rehabilitacja piłkarza Borussii Dortmund Łukasza Piszczka przebiega szybciej, niż się spodziewano i jest możliwe, że jeszcze w tym roku albo na początku przyszłego wybiegnie na murawę. Po raz ostatni Piszczek zagrał 25 maja w finale Ligi Mistrzów. Później poddał się operacji biodra, a potem przepukliny. Było wiadomo, że będzie mu trudno wrócić w rundzie jesiennej Bundesligi. Teraz jednak okazuje się, że szansa jest. Wiele zależy od tego, jak polski obrońca zareaguje na zajęcia z piłką, które właśnie zaczyna. Trenuje już nawet dwa razy dziennie, ale na razie z trenerem od przygotowania ogólnego Andreasem Schlumbergerem. Z pewnością 28-letni piłkarz pochodzący z Czechowic-Dzie-

Piszczek z perspektywą gry

dzic przydałby się także w reprezentacji narodowej, będącej teraz pod opieką nowego trenera Adama Nawałki. Ma duże doświadczenie w grze reprezentacyjnej (debiutował w 2007 roku, rozegrał 34 spotkania), a jako obrońca Piszczek potrafi być bardzo aktywny

nie tylko w defensywie, ale i w ataku. Nic dziwnego, od początku swej kariery piłkarskiej grał na pozycji napastnika. Jak mówi jego ojciec i równocześnie pierwszy trener, w kategoriach juniorskich Gwarka Zabrze zdobywał wiele goli i wybijał się na tle rówieśników. Janusz Kowalski, ówczesny trener Gwarka, twierdzi, że Piszczek potrafi świetnie dostosować się do taktyki na boisku, posiada dobrą technikę gry, jest szybki i dobrze gra głową. Po dobrze rokującym okresie juniorskim, w 2004 roku Piszczek rozpoczął swoją seniorska karierę

REKLAMA

w Hercie Berlin. Tam długo nie pograł, bo trener wypożyczył go do Zagłębia Lubin. Strzelił dla polskiego klubu 14 goli. Kiedy minął okres wypożyczenia, Łukasz wrócił do Herty, gdzie pełnił rolę pomocnika, jak również bocznego obrońcy. Gdy Hertha Berlin spadła do drugiej Bundesligi, na zasadzie wolnego transferu przeszedł do Borussii Dortmund i wtedy zaczęło się pasmo jego wielkich sportowych sukcesów. Dwa razy zdobył mistrzostwo Niemiec, raz wicemistrzostwo Niemiec, Puchar Niemiec i w 2013 roku wystąpił w prestiżowym Finale Ligi Mistrzów, gdzie jego drużyna przegrała z Bayernem Monachium 1:2.


KULTURA / 29

Otwarta niedawno wystawa w Muzeum Historii Medycyny przypomina niektóre wybitne postacie, które wywarły wpływ na życie Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Skromna powierzchnia Galerii zmusiła organizatorów do selekcji tematów i eksponatów. Wątkiem pozostały więc osoby, ale osnową - pamiątkowe tablice i rzeźby im poświęcone - rozrzucone po gmachach Almae Matris. Taka formuła wystawy pozwoliła kuratorom na nazwanie jej pięknymi słowami Prymasa Tysiąclecia. W trakcie prac przygotowawczych okazało się, że kamiennych i mosiężnych śladów pamięci jest tak wiele, że konieczne jest dokonanie kolejnego wyboru. Przedstawiono zatem głównie te najbardziej pokryte patyną, a zarazem - poprzez formę artystyczną - będące swoistym signum temporis epok, w których powstawały. Nie sposób było pominąć niektórych tablic odnoszących się do ważnych wydarzeń w historii uczelni. W ten sposób wystawa nabrała charakteru szerszego, niż tylko biograficzny. Pokrótce przypomniano też dzieje gmachów, w których tablice się znajdują lub których dotyczą. Tak narodził się ostateczny układ wystawy, na planie międzywojennej Warszawy pokazano lokalizację szpitali i gmachów uczelni, również tych, które już dziś nie istnieją. W centrum znalazły się tablice biograficzne; motywem wspólnym

„Gdy gaśnie pamięć”

jest zawsze wizerunek tablicy pamiątkowej lub rzeźby. Obok zasług nauczycieli WUM przypomniano mniej znane, pozamedyczne fakty, jak zainteresowania literackie okulisty prof. Wiktora Szokalskiego i jego znajomość z Józefem I. Kraszewskim, Władysławem Syrokomlą czy Narcyzą Żmichowską, twórczość malarską pioniera kardio-torakochirurgii dziecięcej prof. Jana Kossakowskiego, a także przykłady wielkiego hartu ducha i odwagi uczonych, jak tajne nauczanie medycyny podczas wojny czy odmowa prof. Wiktora Grzywo-Dąbrowskiego - w szczytowym okresie terroru

stalinowskiego - przewodniczenia komisji, mającej obarczyć Niemców odpowiedzialnością za zbrodnię katyńską. Pokazano przedwojenne wnętrza Domu Medyków podczas uroczystości - z udziałem premiera-lekarza Felicjana Sławoja-Składkowskiego - odsłonięcia popiersia Marszałka Józefa Piłsud-

skiego, dłuta znakomitego rzeźbiarza Edwarda Wittiga. Kuratorzy nie zapomnieli także o tym, by przypomnieć nazwiska niektórych współtwórców świetności uczelni, którzy nie mają jeszcze „swoich” tablic lub rzeźb. Wystawa powstała w ścisłej współpracy z wiodącymi placówkami kulturalnymi Warszawy. Nieocenioną pomoc okazały rodziny i dawni pracownicy uczelni, przekazując informacje, ryciny i dokumenty. Dla celów wystawy wykorzystano jedynie część archiwaliów, wszystkie pozostałe trafiły do zbiorów Muzeum Historii Medycyny WUM, które przejęło rolę darzonego zaufaniem depozytariusza archiwów historyczno-medycznych w Warszawie. (ET)

Krótko przed wybuchem II wojny światowej Lenka, studentka Akademii Sztuk Pięknych, oraz Josef, student medycyny, zakochują się w sobie. Uczucie młodych okazuje się na tyle silne, że decydują się na ślub. Niestety, los nie jest dla nich łaskawy i marzenia o spędzeniu reszty życia we dwoje zostają przekreślone, gdyż świeżo poślubieni małżonkowie zostają rozdzieleni w wyniku wojny.

Miłość, która przetrwa wojenną zawieruchę Josef jest przekonany, iż żona zginęła w nazistowskim obozie, dlatego też układa swoje życie na nowo. Decyduje się na karierę zawodową i już wkrótce staje się cenionym lekarzem położnikiem. Wciąż jednak pamięta o ukochanej i bardzo za nią tęskni. Nie wie jednak, iż Lence udało się przetrwać w obozie, głównie dzięki niezwykłym zdolnościom malarskim oraz swojej miłości do męża. Dopiero po kilkudziesięciu latach losy Lenki i Josefa ponownie się splatają. Przypadkiem spotykają się w oddalonym

o tysiące kilometrów od rodzinnej Pragi Nowym Jorku. Wtedy też uświadamiają sobie, iż dostali od życia drugą szansę bycia razem. „Wojenna narzeczona”, którą niektórzy krytycy nazywają nowym „Wyborem Zofii”, to powieść odsłaniająca romantyczną historię dwójki zakochanych na tle brutalnych realiów okupowanej Europy. Alyson Richman pragnie ukazać nam wielką potęgę miłości, która pokonuje przeciwności losu i długą rozłąkę. W powieści czytelnik odkrywa również, jak zbawien-

na może być siła ducha i pamięć o bliskich w walce o przetrwanie. Książka amerykańskiej pisarki dotyka więc wielu ważnych wartości, o których w dzisiejszych czasach często zapominamy. Nie należy do łatwych lektur, gdyż podejmowana tematyka wojny przywołuje wiele przykrych i bolesnych wydarzeń. Jednak możemy odnaleźć tu wątki, które wywołują pozytywne emocje. Emilia Piątek „Wojenna narzeczona” Alyson Richman (tłumaczenie Anna Kłosiewicz), Wydawnictwo Prószyński i S-ka 2013


30 / ROZRYWKA

SUDOKU

Gra polega na wypełnieniu planszy cyframi od 1 do 9 w ten sposób, aby w tym samym wierszu, w tej samej kolumnie oraz w każdym sektorze 3x3 oznaczonym pogrubioną linią, znajdowała się tylko jedna taka sama cyfra. Innymi słowy w żadnej kolumnie, wierszu lub oznaczonym sektorze nie może powtórzyć się dwa razy ta sama cyfra.

Słuchania muzyki ze zrozumieniem powinniśmy uczyć się od najmłodszych lat

Muzyczni analfabeci Lidia Bajkowska

Osoby, które do 24 listopada br. przyślą skan poprawnie rozwiązanej krzyżówki sudoku na e-mail: sekretariat@gazetadobryznak.pl wezmą udział w losowaniu kosza słodyczy ufundowanego przez Dom Wina, Koniaku, Whisky „Konkurencja”. Nasz zwycięzca z poprzedniego numeru to Sylwia Wińkowska z Sochaczewa. Gratulujemy!

Rozwiązanie konkursu fotograficznego Dziękujemy za nadesłane prace w konkursie fotograficznym „Najjaśniejsza niepodległa”. Ponieważ uczestnicy mieli bardzo mało czasu na nadesłanie zdjęć, a tematyka konkursu nie była wcale prosta, tym bardziej cieszymy się z przesłanych fotografii. Postanowiliśmy wyróżnić cztery osoby nagrodami książkowymi, a dodatkowo publikacją w „Dobrym Znaku”: Witta Wilczyńskiego za cykl zdjęć „Pawiak, ul. Dzielna, Warszawa” (nagroda rzeczowa: książka Święto Świateł Krzysztofa Kotowskiego, Wydawnictwo Prószyński i S-ka)  Adama Gąsiora za cykl zdjęć „Powązki” (nagroda: książka Konterfekt renegata Daniela Bargiełowskiego, Oficyna Wydawnicza Rytm),  Janusz Brzuchacz za zdjęcia pomników z Jarosławia (nagroda książkowa: 17 równań, które zmieniły świat Iana Stewarta, Wydawnictwo Prószyński i S-ka)  Marta Dąbrowska-Gawrysiuk za zdjęcie „Kto ty jesteś? Polak mały” (nagroda książkowa: Dlaczego rekiny nie chodzą do dentysty? Historyjki dla ciekawskich dzieci Christiana Drellera i Petry Mari Schmitt, Wydawnictwo Prószyński i S-ka). 

Gratulujemy zwycięzcom, a jednocześnie informujemy, że w najbliższym czasie przewidujemy zorganizowanie kolejnych konkursów dla czytelników „Dobrego Znaku”. redakcja

To, że muzyka jest doskonałym narzędziem stymulującym wszechstronny rozwój człowieka, to wiemy. Proces taki zaczyna się już od okresu płodowego aż do dnia, kiedy przyjdzie nam pożegnać się z tym światem. Muzyka oprócz pobudzania różnych form inteligencji łączy obie półkule i wprowadza stan równowagi, uwalnia od stresu, ułatwia koncentrację, rozwija umysł i pamięć i co najważniejsze, otwiera podświadomość. Człowiek zazwyczaj słucha tego, co lubi lub chodzi na wybrane przez siebie koncerty. Podświadomie sięga po takie dzieła, które mu i jego psychice służą najbardziej. Ale żeby móc dokonać selekcji tego, czego chcemy słuchać, musimy znać dorobek muzyczny różnych epok i kompozytorów. Dlatego słuchania muzyki poważnej powinno uczyć się od najmłodszych lat po to, żeby w przyszłości można było dokonać wyboru wśród najcenniejszych dzieł i rozbudzić w sobie zamiłowanie do takiej percepcji. Jeśli najmłodsze pokolenie nie ma pojęcia o muzyce poważnej, bo w szkole tego nie uczą, a w domu nie ma czasu, nie chodzi na koncerty do filharmonii, to faktycznie wyrasta na muzycznych analfabetów. Nie znając innej alternatywy niż wszechobecny jazgot towarzyszący nam na każdym kroku (źle nastrojone radio, telewizja, galerie handlowe, McDonaldy itd.) stajemy się automatycznie pokoleniem muzycznie wykluczonym. Wiadomo, że bliski kontakt ze sztuką mają tylko nieliczni wybrańcy losu. Kompozytorzy, instrumentaliści, wokaliści itd. Mogą słuchać muzyki, którą sami tworzą lub odtwarzają. Ale takie osoby potrafią wykorzystać wiele umiejętności naraz. Widzieć i słyszeć zapisane nuty i przełożyć je na szczególną aktywność ruchową rozłożoną w czasie. Dlatego w przypadku tej grupy zawodowej artystów, możemy mówić o największym oddziaływaniu muzyki na mózg, nie zapominając, że każdy instrument ma inną skalę dźwiękową i barwę, która wprowadza słuchającego w różne stany emocjonalne. Muzyka może wprawić odbiorcę w dobry nastrój, a nawet w euforię, spotęgować tak nasze emocje, że ją czujemy, wywołać refleksje i twórczo inspirować. Może wywołać też smutek i tęsknotę, przygnębienie, a nawet działać destrukcyjnie. Wprowadzi w doskonały nastrój, zrelaksuje, albo wręcz odwrotnie - zmęczy czy wręcz zirytuje. Muzyka klasyczna ma natomiast wpływ pozytywny na samopoczucie. Świadomość ludzi związana z dobroczynnym oddziaływaniem tej muzyki na człowieka jest jeszcze niezbyt duża na świecie. Wynika to często z niskiej znajomości praw, jakimi muzyka się rządzi, niezrozumienia jej zasad itp. Równy dostęp do edukacji muzycznej i równy odbiór muzyki przez dzieci i dorosłych, niezależnie od ich wieku i „zaawansowania” muzycznego oraz uwrażliwianie odbiorców, daje szanse na wyrównanie tych strat.

Szanowni Czytelnicy Informujemy, że kolejny numer „Dobrego Znaku” będzie dostępny od 29 listopada 2013 roku (w zależności od województwa) we wszystkich placówkach Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie, w sieci sklepów „MOKPOL” w Warszawie, sieci supermarketów „Polo Market” oraz wybranych placówkach „SPOŁEM” WSS Śródmieście oraz „SPOŁEM” WSS Wola. Jednocześnie chcielibyśmy przeprosić naszych czytelników za błąd, który wkradł się do artykułu „W Berlinie w rocznicę zburzenia muru” (str. 22-23, nr 20(125)/2013 „Dobrego Znaku”). Od zburzenia muru berlińskiego upłynęły oczywiście dopiero 24 lata a nie 30 lat, jak zostało to niefortunnie podane we wstępie. W dalszej części artykułu można było przeczytać poprawną informację, że mur został zburzony 9 listopada 1989 roku (co jest zgodne z prawdą), a wnikliwi czytelnicy mogli obliczyć czas, jaki upłynął od tej daty - podkreślamy: 24 lata. zespół redakcyjny


ROZMAITOŚCI / 31

OGŁOSZENIA DROBNE 

Aktualnie antyki wszelkie za gotówkę kupię. tel. 601 336 063 lub 504 017 418

Kupię każdy samochód. tel.: 733 000 609  Poznaj Polskę z Polą Neis: miejsca, noclegi, gastronomia, wydarzenia. www.polaneis.pl  Pomoc dłużnikom w egzekucjach komorniczych. tel 667 323 303 www.antyegzekucja.pl agencja.ambasador@wp.pl  Mężczyzna 39 lat podejmie pracę w dziale obsługi klienta, jak również na innych stanowiskach, mogę współprowadzić firmę, jestem komunikatywny, zorganizowany. Prawo jazdy kat. B, bez nałogów, tel.:503 851 885  Pielęgniarka zaopiekuje się osobą starszą lub podejmie sprzątanie tel. 608 630 089  Usługi hydrauliczno - gazowe tel.: 602 724 738 

Opiekunka osób starszych w Sokołowie Podlaskim, tel. 797253883.

Kupię KAŻDY SAMOCHÓD - tel.: 799 221 013

Poszukuję komunikatywnej osoby do przyjmowania zamówień, mającej doświadczenie w rozmowach z klientami, mile widziany język czeski i słowacki, na terenie całej Polski, tel. 600 588 666. 

Szamba betonowe, wodoszczelne, montaż, producent, bezpłatna infolinia, tel.: 862 111 862 Drewno opałowe i kominkowe, tel. 600 700 543, www.opal-warszawa.pl, biuro@opal-warszawa.pl  Dożywotnia renta hipoteczna w zamian za przekazanie praw do własności mieszkania - tel. 600 09 65 67

Auto-skup Warszawa tel. 501 291 812

Przyjmę części do starych samochodów, tel.: 733 000 609  Szukam pracy - mgr inż. elektronik, l.59, uprawnienia do 1 kV, komunikatywny język angielski, podstawowy rosyjski, obsługa komputera i urządzeń biurowych, prawo jazdy kat.B, tel. 603 638 837, 29 777 9045.  Matematyka, fizyka, chemia, dojazd tel. 518 810 630  Sprzedam dom (skrajny segment). Warszawa - Zacisze, spokojna okolica. Powierzchnia całkowita 310 m2, użytkowa - 200 m2. Piwnice, garaż i 3 kondygnacje, ogródek. Tel. 692360434  Posprzątam dom i mieszkanie, mycie okien, tel. 511 85 39 13  Przeprowadzki 24/7, utylizacja mebli, AGD, RTV 663 833 288  Kupię stary samochód, tel.: 504 227 665  Audyt - świadectwa energetyczne tel.: 600 579 991  Malarz tanio pomaluje mieszkanie, dom - Wołomin i okolice tel. 504 901 018  Koszenie i inne prace ogrodnicze, sprzątanie mieszkań i pranie dywanów solidnie, tel. 605 324 292 

„Dobry Znak” regularnie w Państwa skrzynkach pocztowych! Zapraszamy do składania zamówień poprzez przelewy pocztowe lub bankowe czy płatności w placówkach SKOK Wołomin, wpisując w tytule przelewu: Prenumerata dwutygodnika „Dobry Znak”. Szczegółowe informacje tel. (22) 787 32 06. Oferujemy również numery archiwalne. Cena prenumeraty „Dobrego Znaku” (ceny zawierają 8 proc. VAT): prenumerata 1 miesiąc - 8 zł, prenumerata 3 miesiące - 20 zł, prenumerata 6 miesięcy - 36 zł, prenumerata 12 miesięcy - 60 zł Wpłaty z określeniem adresu wysyłki prosimy kierować na konto: U.B.R. Sp. z o.o. Al. 3-Maja 2 lok.29, 00-391 Warszawa Nr konta PKO SA: 44 1240 1082 1111 0010 1883 1266

Listy Redakcjo czasopisma „Dobry Znak”, Adres Wasz dostałem od Wspólnoty Lubartowskiej. Wiem, że zajmujecie się takimi sprawami, jakie pragnę byście przyjęli i puścili w obieg. Polacy - brońcie się, żeby nie było całkowicie za późno. Czyż nie widzicie, co się w Ojczyźnie dzieje? Nasz kochany Premier Donald Tusk pragnie na siłę nas, Polaków, wyleczyć z naszej polskości. Mieliśmy już wiele dobrze prosperujących zakładów pracy. Zlikwidowano je do zera, niektórych nawet fundamenty nie pozostały. Zlikwidowano, wywieziono bądź przekazano w obie ręce, jak np. „Lubelską”,. Jedna z najlepszych cukrowni została rozebrana i wywieziona do Niemiec, a cały szereg dobrze prosperujących zakładów zlikwidowano. Dla Niemiec i Rosji Polska jest zawalidrogą w ekspansji na wschód, trzeba ją więc zniszczyć. Donald Tusk nie rozwinął się jako myśliciel, ale zapragnął władzy i ją otrzymał. Będąc przy władzy, jako premier polskiego rządu, rozpoczął realizację szeroko zakrojonego programu uzdrowienia Polaków, czyli leczenia Polaków z polskości, a także zredukowanie Polski do roli peryferyjnego, bezsilnego i całkowicie podporządkowanego centrali zaplecza. Polacy mają stanowić jedynie tanią siłę roboczą, a nie decydować o rozwoju Ojczyzny. Już od sześciu lat Donald Tusk konsekwentnie, z niesamowitą skutecznością, krok po kroku pozbawia Polskę i Polaków kolejnych elementów, które decydują o naszej niepodległości, naszej sile i naszej zamożności, bogactwie kultury, naszym bezpieczeństwie i w ogóle o naszym rozwoju. Z każdym dniem występuje masowe wycofywanie naszego państwa ze wszystkich dziedzin życia i oddawanie polskiej gospodarki uprzywilejowanym zagranicznym firmom, funduszom spekulacyjnym i niejawnym grupom interesów. To strategia rządu Tuska. Zaanektowanie przez rząd Tuska 39 mld dolarów zgromadzonych na OFE. „Forbes” ostrzegł Polaków, że bez inwestycji tej polskie finansowanie długu będzie teraz całkowicie w rękach świadczeń zagranicznych. Jest to kolejny krok Tuska, by można było rządzić sforą z Polski. W 6 lat Donald Tusk zadłużył Polskę na około 400 mld złotych, więcej niż wszystkie dotychczasowe rządy razem wzięte. Nie było działania Polski na forum Unii Europejskiej, gdy rosyjsko-niemiecka rura ostentacyjnie była kładziona na dnie Bałtyku, blokując polski gazoport. Ropę i gaz kupujemy od Rosji, płacąc najdrożej. Ostatnio, podpisując umowę z Rosją, tylko dzięki Komisji Europejskiej, która wstrzymała akt wasalnego zawierania przez Tuska długoletniej umowy udało się uniknąć niekorzystnego dla naszego kraju rozwiązania. Tusk jako premier uniemożliwił ustanowienie kontroli państwa polskiego nad wydobyciem gazu z polskich łupek. Nad polskimi łupkami oddał kontrolę podmiotom rosyjskim lub spekulacyjnym manewrom. W rządzeniu Polską wprowadził Tusk ze swą ekipą nowy model rządzenia państwem, rezygnacji z budowania państwa wspólnoty na rzecz małości, egoizmu i niebycia. Tak czyni gospodarz Polski? O czym to świadczy? Może razem krzykniemy „O zgrozo”?! Rosyjscy i niemieccy władcy od 300 lat szukają Polaka, który najskuteczniej rozmontuje Polskę od wewnątrz. No i znaleźli. Zdzisław Jarzyna, Lubartów, 12 października 2013 r.


Dobry Znak  

nr 21 (126)/ 2013r. cz2

Advertisement