Issuu on Google+

r

e

k

l

a

m

a

WIĘCEJ NA STRONIE 8 Szczawno - zdrój

V EDYCJA Szczawno Zdrój

OFICJALNY BIULETYN, 18.09.2010, sobota, NR 20 (27)/2010

18 września , START: sobota, CENTRUM MIASTA

4.07.2010

MISTRZYNI NAJLEPSZA

FOT.:WOJCIECH SZABLEWSKI / FREEPRESS.PL

Czwarta edycja VacansOleil Grand Prix MTB w  Białymstoku była znakomitą okazją do przywitania w  Polsce Mai Włoszczowskiej. To pierwszy wyscig naszej zawodniczki w  teczowych barwach mistrzyni świata zdobytych nie tak dawno w Kanadzie. Maja spisała się znakomicie i  zwyciężyła z  dużą lekkością. Włoszczowska pokonała Paulę Gorycką (CCC Polkowice) i  Katarzynę SolusMiśkowic? s. 4

TĘCZA MNIE ZOBOWIĄZUJE WYWIAD Z MAJĄ WŁOSZCZOWSKĄ MISTRZYNIĄ ŚWIATA S. 6 BĘDĄ JECHAĆ NAWET PO BRUKU OMÓWIENIE TRASY WRAZ Z MAPĄ S. 2

l p . o i d e m .de sieci w ie n t ła p z e b j a t czy


OFICJALNY BIULETYN Vacansoleil Grand Prix MTB

S. 2 / sobota / 18 września / Szczawno Zdrój

CZAS NA ROZSTRZYGNIĘCIA RYWALIZACJA W SZCZAWNIE-ZDROJU ROZSTRZYGNIE O KOŃCOWEJ KOLEJNOŚCI W KLASYFIKACJI GENERALNEJ WSZYSTKICH KATEGORII VACANSOLEIL GRAND PRIX MTB 2010. NA STARCIE ZOBACZYMY NAJLEPSZE POLSKIE ZAWODNICZKI I ZAWODNIKÓW. W Białymstoku wygrała mistrzyni świata Maja Włoszczowska, ale był to jej pierwszy start w  VacansOleil Grand Prix MTB 2010, więc w „generalce” jest daleko.

ALEKSANDER PLUTA Szczawno Zdrój jest znakomitym miejscem do organizacji finałowych zawodów cyklu. To urocze miasteczko, którego ponad połowę powierzchni zajmują tereny zielone, czyli lasy, skwery, pastwiska i  łąki oraz sady. W  imprezie warto wziać udział nie tylko ze względu na ładne krajobrazy. - Grand Prix MTB jest specyficzną imprezą sportową. Naszą ideą jest organizowanie zawodów nie tylko dla elity, dla sportowców, którzy już mają szerokie obycie międzynarodowe, ale także dla młodzieży, która na profesjonalnie przygotowanej trasie może ścigać się w takich samych warunkach co najlepsi i jednocześnie podpatrywać mistrzów. Kto z  nich nie chciałby pójść w  ślady Mai Włoszczowskiej? A  Grand Prix MTB taką szansę stwarza – zachęca Czesław Lang. A  jakie emocje sportowe

czekają nas w  Szczawnie? Liderem klasyfikacji generalnej elity mężczyzn jest Marek Galiński (JBG-2 Professional MTB Team), który wyprzedza o  22 punkty Marka Konwę (Shimano

Polska). I  choć jego zwycięstwo jest już praktycznie przesądzone, to ten wyścig będzie na pewno najciekawszą rozgrywką podczas finałowej edycji. Anna Szafraniec (JBG-2 Professional

MTB Team), której zabrakło podczas ostatnich zawodów, przewodzi w  kategorii elity kobiet i  ma 15 "oczek" przewagi nad drugą Gorycką. Szafraniec zapewne nie odpuści ostatniej edycji.

Fantastyczna walka powinna być być wśród młodzików - tu aż czterech kolarzy stać na końcowy triumf. Pierwszy po 4. edycjach Jakub Zamroźniak (ULKS Podwilk) ma 73 "oczka" na koncie i jego dotychczasowe wyniki pokazują, że to on powinien wygrać. Jednak drugi Łukasz Winiarski (KKW Jama Wałbrzych) i  trzeci Adrian Siarka (GKS Raba Wyżna Podsarnie) mają po 69 pkt., a  więc niewielką stratę. Zamroźniak musi wygrać, aby móc stanąć na najwyższym podium w  klasyfikacji generalnej. Do walki włączy się jeszcze Marceli Bogusławski (LKK LUKS Sławno). On do lidera traci tylko 6 punktów.

BĘDĄ JECHAĆ NAWET PO BRUKU TOMASZ WINIARSKI Jak przystało na ostatnie zawody z cyklu VacansOleil Grand Prix MTB organizatorzy zafundowali uczestnikom mnóstwo trudności, by dobrze ich wymęczyć przed międzysezonową przerwą i by nikt nie zapomniał o naszej imprezie nawet zimą. Główna runda jest zdecydowanie dłuższa od tej w  Białymstoku tydzień temu i liczy aż 5000 metrów (podobnie jak w  Olsztynie i  Nałęczowie) dla kategorii Elite. Młodzicy będą pokonywać kółko długości 2500 metrów. Trasa w dużej części przebiega przez mający kilkadziesiąt hektarów powierzchni Park Zdrojowy imienia Henryka Wieniawskiego, ale nie tylko. Podłoże, na którym będą pedałować kolarze jest trawiaste,

nie brakuje polnych dróg, a  nawet płyt chodnikowych i kostki brukowej. Już samo zróżnicowanie terenu nie ułatwia zadania zawodnikom. Na dodatek trasa jest bardzo ciężka i interwałowa – z  dużą ilością stromych

podjazdów i  zjazdów. Najtrudniejszy podjazd w środkowym odcinku trasy liczy kilkaset metrów, a droga ma nawet kilkanaście procent nachylenia. Jest tak ciężko, że Czesław

Lang i  jego współpracownicy postanowili oszczędzić najmłodszych uczestników i  oni tą wspinaczką zobaczą tylko w  oddali. Chwilę wcześniej skręcą bowiem w  lewo. Ich starsi koledzy wjadą natomiast na najwyższy punkt leżący 520 metrów n.p.m (choć oczywiście trzeba wyjaśnić, że nie będą wdrapywać się tam od „zera” tylko od około 400 metra n.p.m.). A potem ostry zjazd, kolejne pagórki i  centrum miasta, gdzie będzie można odetchnąć. Właściwie jedyny prosty fragment to płaski odcinek trasy przebiegający przez deptak, gdzie usytuowana jest linia startu i mety. Tam przyjdzie czas na chwilę odpoczynku. Ale nie na długo, bo kolejne podjazdy tuż za charakterystycznym finiszowym balonem i  to jeszcze przed strefą bufetu.

W sumie wspinaczka to prawie połowa trasy ostatniej edycji VacansOleil Grand Prix MTB, więc chociażby dlatego emocji nie zabraknie. Wszyscy, którzy interesują się kolarstwem – jakąkolwiek odmianą – wiedzą doskonale, że to góry i górki są solą tej dyscypliny sportu. Wiedzą o tym także oczywiście pracownicy LangTeam Ale organizatorzy przygotowując trasę pomyśleli nie tylko o tym, by jak najbardziej dać w  kość zawodnikom. Nie zapomnieli oczywiście także o  kibicach. Trasa została wytyczona w  terenie, gdzie z  jednego miejsca można kilkakrotnie obserwować kolarzy rywalizujących na trudnych technicznie odcinkach, co pozwoli na jeszcze lepsze śledzenie aktualnej sytuacji.

Przed startem w  Szczawnie najlepszy w klasyfikacji do 23 lat jest Piotr Brzózka. Zawodnik JBG-2 Professional MTB Team zebrał na swoim koncie 94 pkt., w klasyfikacji generalnej wyprzedza Macieja Dombrowskiego (DEK Meble Cyclo Korona Kielce) - 82 pkt. W kategorii juniorów fotel lidera odzyskał Bartłomiej Wawak (JBG-2 Professional MTB Team). Wawak wygrał zawody w  Białymstoku i  ma 10 "oczek" przewagi nad drugim Karolem Michalskim (Warszawski Klub Kolarski). Było to jego trzecie zwycięstwo na trzy starty. Najlepszą juniorką jest (na razie?) Monika Żur (KS Luboń Skomielna Biała). Czwarta w Białymstoku zawodniczka ma tylko jednak 6 "oczek" przewagi nad Karoliną Wojtaszczyk (LKK Start Tomaszów Maz.) i  9 nad Izabelą Kłosowską (UKS Wygoda Białystok). W  tej kategorii ostatniego słowa nie powiedziała jeszcze Marta Turboś (LKK LUKS Sławno).

ADRES UL. GLIWICKA 35, 42-600 TARNOWSKIE GÓRY TEL: (32) 768 96 49 redakcja@demedio.pl www.demedio.pl KIEROWNIK BIURA REKLAMY TOMASZ KOKOSZKA tomasz.kokoszka@demedio.pl REDAKTOR NACZELNY TOMASZ PATYK tomasz.patyk@demedio.pl STUDIO DTP IGA SZULC LESZEK WALIGÓRA dtp@demedio.pl KIEROWNIK DZIAŁU KOLPORTAŻU KLAUDIUSZ ŚWIERKOT klaudiusz.swierkot@demedio.pl

Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skrótów i redakcyjnego opracowania tekstów przyjętych do druku. Za treść reklam i ogłoszeń redakcja nie odpowiada. Żadna część niniejszej publikacji nie może być reprodukowana lub przedrukowana bez pisemnej zgody wydawnictwa.


OFICJALNY BIULETYN Vacansoleil Grand Prix MTB

S. 4 / sobota / 18 września / Szczawno Zdrój

MISTRZYNI NAJLEPSZA CZWARTA EDYCJA VACANSOLEIL GRAND PRIX MTB W BIAŁYMSTOKU BYŁA ZNAKOMITĄ OKAZJĄ DO PRZYWITANIA W POLSCE MAI WŁOSZCZOWSKIEJ. Czwarta edycja VacansOleil Grand Prix MTB w Białymstoku była znakomitą okazją do przywitania w Polsce Mai Włoszczowskiej. To pierwszy wyscig naszej zawodniczki w teczowych barwach mistrzyni świata zdobytych nie tak dawno w  Kanadzie. Maja spisała się znakomicie i  zwyciężyła z  dużą lekkością. Włoszczowska pokonała Paulę Gorycką (CCC Polkowice) i  Katarzynę Solus-Miśkowicz (DEK Meble Cyclo Korona Kielce). - Wcale nie było tak łatwo, gdyż w  dalszym ciągu odczuwam zmęczenie z  mistrzostw świata. Dosyć długo nie mogłam oderwać się od konkurencji, ale ostatecznie udało się i  mogę cieszyć się z  pierwszego zwycięstwa jako mistrzyni świata – powiedziała startująca na co dzień w  CCC Polkowice kolarka. Włoszczowska prowadziła w  zasadzie od samego startu narzucając własny rytm jazdy. Tylko przez pierw-

WOJTEK SZABLEWSKI / FREEPRESS.PL

ALEKSANDER PLUTA

sze okrążenia za jej plecami utrzymywała się grupka rywalek, w  tym Gorycka i  Aleksandra Dawidowicz, która musiała się wycofać. Od połowy rywalizacji po oderwaniu się od stawki Maja bardzo szybko wypracowała sobie kilkudziesięciosekundową przewagę, którą spokojnie kontrolowa-

ła do końca wyścigu. Mało wymagająca technicznie trasa nie wprowadziła większych zmian w  końcówce i  kolejność w  czołówce utrzymała się aż do mety. Maja Włoszczowska wjechała na nią z ponad 30-sekundową różnicą, koszulkę liderki cyklu założyła Gorycka.

W  juniorkach zwyciężyła Ukrainka Jana Belemoina przed rodaczką Martą Terescuk i  Martą Turoboś (LKK Luks Sławno). Liderką klasyfikacja generalnej jest Monika Żur (KS Luboń Skomielna Biała). W kategorii juniorki młodsze wygrała Maria Ziółkowska (LKK

Luks Sławno). Drugie miejsce zajęła Elżbieta Figura (Zagłębie Sosnowiec), a najniższe miejsce na podium przypadło Sabinie Zamroźniak (ULKS Podwilk). U  panów najlepszy okazał się Marek Konwa (Shimano Polska). Wyścig elity od samego startu rozgrywa-

ny był pod jego dyktando. Konwa większość dystansu pokonał w  pojedynkę, podobnie zresztą jak pozostała stawka kolarzy. Szósty młodzieżowiec świata systematycznie powiększał przewagę nad jadącymi z  tyłu Markiem Galińskim i  Kornelem Osickim (obaj JBG-2 MTB Professional MTB Team), którzy zajęli odpowiednio drugą i  trzecią lokatę. - Trasa była bardzo szybka i  niezbyt wymagająca technicznie. Cieszę się, że udało mi się tu zwyciężyć i  pokonać Marka Galińskiego – powiedział Konwa. To jego pierwsza wygrana podczas Vacansoleil GP MTB 2010. W  rywalizacji zawodników mających 23 lata i  mniej pierwszy finiszował Piotr Brzózka (JBG-2 MTB Professional MTB Team), który przyjechał na metę przed Maciejem Dombrowskim i  Rafałem Fijałkowskim (oboje DEK Meble Cyclo Korona Kielce) i umocnił się na prowadzeniu w „generalce”.

SZCZAWNO ZDRÓJ - PIĘKNE LEŚNE UZDROWISKO baza rekreacyjna: korty tenisowe, boisko sportowe oraz kompleks rekreacyjno-wypoczynkowy "Dworzysko". W  Teatrze Zdrojowym im. H. Wieniawskiego organizuje się corocznie: koncerty w  ramach Międzynarodowych Warsztatów Fletowych, Międzynarodowy Letni Kurs Gitary Klasycznej (od 1991 roku), Międzynarodowy Festiwal Henryka Wieniawskiego oraz wiele innych spektakli i koncertów.

SZYMON WALCZAK Jest uroczym miasteczkiem położonym w  województwie dolnośląskim. Znanym, dodajmy, nie tylko z  powodu jednej z najtrudniejszych tras do kolarstwa górskiego w  naszym kraju. Ponad połowę powierzchni miasta zajmują tereny zielone: lasy, skwery, pastwiska i łąki oraz sady, co tworzy specyficzny klimat tego miejsca. Znajdują się tu dwa parki utrzymane w  stylu angielskim (stary Zdrojowy i  nowy Szwedzki) z  bogatą roślinnością rodzimą i  aklimatyzowaną wśród której wiele drzew i krzewów to pomniki przyrody. Do największych walorów najstarszego na Dolnym Śląsku uzdrowiska należą wody lecznicze, szczawy wodorowęglanowo - sodowo - wapniowo - magnezowe: "Mieszko", "Dąbrówka", "Młynarz" i  "Mar-

ta". Pozostałe elementy jak: położenie, krajobraz, czyste powietrze czy zabytki architektury są dopełnieniem usług uzdrowiskowych i turystycznych bardzo ważnym i  mającym istotny wpływ na atrakcyjność miejsca. W  szczawieńskim uzdrowisku leczy się schorzenia

narządu ruchu, dróg oddechowych, układu pokarmowego, moczowego, laryngologiczne i  lekkie postaci cukrzycy (typ I i II). Szczawno jest także przyjazne dla inwestorów. Posiada tereny inwestycyjne przeznaczone dla nieuciąż-

liwej działalności usługowej, handlowej i  produkcyjnej. Od roku 2004 prowadzi tutaj działalność hipermarket Tesco, w  trakcie realizacji znajduje się Park Technologiczny a w niedalekiej przyszłości powstanie obiekt Makro Cash and Carry. Na terenie miasta znajduje się

Pierwsza wzmianka o  wtedy jeszcze wsi książęcej została zawarta w  "Księdze Henrykowskiej" (dokument Henryka I  Brodatego) w 1221. Pod koniec XIII włączono ją do dóbr zamku Książ. Losy wsi zmieniały się wraz z dziejami zamku. Początkowo wieś należała do księstwa wrocławskiego, potem była kilka razy

w  rękach króla czeskiego. W  1945 miejscowość została włączona do Polski a  jej dotychczasową ludność wysiedlono do Niemiec. W  okresie od 1945 do 1946 administracja polska używała nazwy Solice Zdrój, ostatecznie przyjęto jednak obecną formę, która budzi kontrowersje. Nazwa pisana z  łącznikiem (dywizem) jest formą zatwierdzoną urzędowo, forma pisana bez łącznika, tzn. Szczawno Zdrój, jest formą potoczną. Te różnice przestały istnieć w 2004, gdy to Rada Języka Polskiego uchwaliła, że dwuczłonowe nazwy wszystkich miejscowości z  członem "Zdrój" występującym na drugim miejscu, należy pisać z łącznikiem, co znaczy, że również z językowego punktu widzenia obecnie jedyną poprawną formą jest Szczawno-Zdrój.


OFICJALNY BIULETYN Vacansoleil Grand Prix MTB

S. 6 / sobota / 18 września / Szczawno Zdrój

TĘCZA MNIE ZOBOWIĄZUJE ju jednak bardzo pani lubi. Naprawdę lubię się  tam ścigać. Zresztą, już w  czwartek wybralam się na trasę. I muszę przyznać, że jest trudniej niż w  poprzednich latach. Na pewno będzie fajny show dla kibiców. A  tych pewnie, jak zawsze w  Szczawnie, nie zabrkanie. Oragnizatorzy przygotowali więcej krętych odcinków, a  to zawsze fajnie się  ogląda. Kibice na pewnonie będą narzekać.

Z MAJĄ WŁOSZCZOWSKĄ ROZMAWIA SZYMON WALCZAK Przyzwyczaiła się już pani do jazdy w  tęczowej koszulce mistrzyni świata? Startowalam w  niej dopiero raz, tydzień temu w  Białymstoku podczas Vacansoleil Grand Prix. I  przyznam, że startując w  tym stroju czuję dodatkową odpowiedzialność. Wiem, że absolutnie nie wypada mi jechać na pół gwizdka. „Tęcza” zobowiązuje. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie zawsze wygram, ale muszę dawać z  siebie wszystko. Wiem, że już w  Szczawnie Zdrój w  ten weekend będzie mi bardzo trudno. Skoro o  Szczawnie mowa... Na starcie będzie polska czołówka w  komplecie. Przyjedzie przede wszystkim Ania Szafraniec, czyli liderka klasyfikacji generalnej Grand Prix. Mistrzostwa świata w  Kanadzie pokazały, że jest druga w  Polsce. Zobaczymy jak będzie w  Szczawnie. Na pewno może mi poważnie zagrozić. Tym bardziej, że jestem bardzo zmęczona tym wszystkim co dzieje się ostatnio wokół mnie.

W klasyfikacji generalnej pani się nie liczy. Nie było mnie na dwóch pierwszych tegorocznych edycjach, bo chorowałam. Z kolei z trzeciej zrezygnowałam, bo to byl czas przygotowań do mistrzostw świata. Wystartowalam dopiero w  Białymstoku i  pojadę teraz, w  Szczawnie. To za mało, żeby być branym pod uwagę w  klasyfikacji generalnej.

mu motywacji. Ale myślę, że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Tyle że będzie miał coraz trudniej, bo Marek Konwa cały czas się rozwija i  podnosi swój poziom. Tym bardziej, że dużo ściga się poza granicami, a  to sprzyja poprawianiu umiejętności. Tym niemniej walka zapowiada się naprawdę bardzo interesująco. W  przyszłym roku powalczy pani o  triumf w  klasyfikacji generalnej Grand Prix? Mam nadzieję. Zresztą, chcemy pomagać  panu Czeslawowi Langowi rozwijać imprezę. Organizacyjnie to cały czas top, ale trasy były ostatnio coraz latwiejsze. Dlatego będziemy naciskać, aby to się zmieniło. Poza tym, można przecież także wykorzystać dobrze medialnie mój sukces. Mówi się, że w  Grand Prix w przyszłym sezonie pojawią się sprinty. Podobno pani zachęciła do tego organizatorów. Chyba nie ja, a mój wyścig w Jeleniej Górze. Wiem, że była już na ten temat rozmowa pana Langa z moim trenerem Andrzejem Piątkiem. Trzeba zrobić coś co zwiększy frekwencję. A  sprinty są bardzo widowiskowe.

Trasę w  Szczawnie Zdro-

Wśród pań wygra więc pewnie Ania Szafraniec. U  panów trwa walka Marka Galińskiego z Markiem Konwą. Ten pierwszy jest liderem i  pewnie zrobi wszystko, żeby utrzymać pozycję. Ile jeszcze Marek da radę ścigać się na tym poziomie w karju? Cóż, wszystko zależy od tego na ile starczy

WALKA TRWA DO SAMEGO KOŃCA

W DRODZE DO HISTORII

O  rywalizacji w  kategorii elity napisaliśmy już chyba wszystko w  naszej gazecie. Dodajmy tylko, że panowie i panie walczą nie tylko o  sławę i  miejsce w  historii Grand Prix, ale także o bardziej wymierną nagrodę, czyli czterokołowiec Zumico.

Nie ma co uprzedzać faktów, ale... po raz kolejny cykl Grand Prix mogą wygrać Anna Szafraniec wśrod kobiet i Marek Galiński wśród panów. Po raz kolejny, bo w  przypadku zawodnikow grupy JBG2 to nie pierwszyzna. Galiński, czyli popularny „Diabeł” to najlepszy polski kolarz gorski w  historii. Ania byla przez lata „pierwszą damą” polskiego MTB, ale ostatnio nieco w  cień usunęła ją Maja Włoszczowska. Tym niemniej to właśnie ta dwójka jest bardzo bliska triumfu w  tegorocznym Vacansoleil Grand Prix

Interesująco będzie także w  innych kategoriach. Wśród orlików prowadzi Piotr Brzózka i  wydaje się, że dwanaście punktów zaliczki nad Maciejem Dombrowskim to wystarczająca zaliczka, aby Piotrek mógł cieszyć się z  koń-

SYLWETKA MAI WŁOSZCZOWSKIEJ Jest dzisiaj jedną z największych gwiazd polskiego sportu. Od kilkunastu dni może startować w tęczowej koszulce mistrzyni świata, którą wywalczyła po świetnej jeździe podczas imprezy w kanadyjskim Mont Sainte Anne (wcześniej dwukrotnie byla

cowego triumfu. O  dwa „oczka” przewagi mniej ma klubowy kolega Piotra z JBG2 Bartłomiej Wawak, ktory prowadzi wśród juniorów. Bartek wyprzedza na razie Karola Michalskiego. Ba! W  trzech dotychczasowych startach wygrywał trzy razy, więc start w  Szczawnie powinien być formalnością.

wicemistrzynią świata). W tym roku zdobyła także wicemistrzostwo Europy (rok temu była mistrzynią). Na koncie ma też srebrny medal igrzysk olimpijskuch wywalczony w 2008 roku w Pekinie. Reprezentuje barwy CCC Polkowice.

Wśród juniorek na razie „rządzi” Monika Żur z  KS Luboń Skomielna Biała, ale jej przewaga nad Karoliną Wojtaszczyk (LKK Start Tomaszów Maz.) to tylko sześć punktów. Z kolei trzecia Izabela Kłosowska (UKS Wygoda Białystok) traci do Moniki dziewięć „oczek”. Ciekawie jest też wśrod

.demedio.pl czytaj bezpłatnie w

sieci

juniorów i  juniorek młodszych. U  tych pierwszych najpoważniejszym kandydatem do zwycięstwa jest Konrad Gorzelak (Warszawski Klub Kolarski), a  u  dziewcząt na razie prowadzi Elżbieta Figura (Zagłębie Sosnowiec). Z kolei najlepszą młodziczką jest póki co Monika Rapacz z  GKS Raba Wyżna Podsarnie. I  tu nic się nie zmieni, nawet gdyby Monika zostala w domu. Za to wśrod młodzików... aż czwórka chłopców walczy o  zwycięstwo w  klasyfikacji generalnej! Oj, będzie się działo...

MTB. Marek wygrywał Grand prix już dziewięć razy w karierze! Tylko dwa razy, w  latach 2002 i  2008 nie było go w  pierwszej trójce. Z  kolei Ania zmierza po ósmy triumf, ale za to nigdy, od początku cyklu, czyli od 1996 roku nie wypadla z pierwszej trójki! W  tym roku miała nieco ułatwione zadanie, bo wspomniana Maja startowala jak dotąd w  GP tylko raz, tydzień temu w  Białymstoku, gdzie Ani akurat nie było. Ale wcześniej pewnie wygrywała i końcowy triumf ma na wyciągnięcie ręki.



Etap 27