Issuu on Google+

r

e

k

l

a

m

a

WIĘCEJ NA STRONIE 4 dystans elite

dystans młodzik

III EDYCJA Nałęczów

4 lipca , START: niedziela, SPA NAŁĘCZÓW

FOT.:SPORTOGRAF

OFICJALNY BIULETYN, 4.07.2010, niedziela, NR 9 (16)/2010

PROGRAM GRAND PRIX MTB 2010

CZAS NA NAŁĘCZÓW TRASA Z uczestnikami Vacansoleil Grand Prix MTB spotkamy się w Nałęczowie w niedzielę. Piszemy o tym na początku celowo, bo przecież uczestnicy i kibice tej imprezy przyzwyczaili się do rywalizowania i śledzenia walki w soboty. Tym razem sobota jest zarezerwowana dla maratończyków. s. 2

W NAŁĘCZOWIE OMÓWIENIE WRAZ Z MAPĄ 2 CHCĘ WYGRAĆ TEN CYKL WYWIAD Z ANNĄ SZAFRANIEC 3

Kategoria

Godziny wyścigu

Dekoracja

Elita (mężczyźni)

Potwierdzenie startu Odprawa techniczna 8.00 - 8.50

09.00

09.30 - 11.30

11.40

U - 23

8.00 - 8.50

09.00

09.30 - 11.15

11.40

Elita (kobiety)

8.00 - 9.50

11.00

11.30 - 13.30

13.40

Juniorka

8.00 - 9.50

11.00

11.32 - 12.50

13.40

Juniorka Młodsza

8.00 - 9.50

11.00

11.32 - 12.35

13.40

Młodzik

12.00 - 13.00

13.00

13.30 - 14.30

14.40

Młodziczka

12.00 - 13.00

13.00

13.30 - 14.00

14.40

Junior

12.00 - 13.00

14.00

14.30 - 16.15

16.30

Junior Młodszy

12.00 - 13.00

14.00

14.32 - 15.30

16.30

ZAREKLAMUJ SIĘ W NASZYCH BIULETYNACH www.demedio.pl


S. 2 / niedziela / 4 lipca / Nałęczów

CZAS NA NAŁĘCZÓW W NAŁĘCZOWIE MIELIŚMY SPOTKAĆ SIĘ JUŻ KILKA TYGODNI TEMU. NIESTETY, SYTUACJA POWODZIOWA ZMUSIŁA ORGANIZATORÓW DO PRZENIESIENIA TERMINU ZAWODÓW. ALE NIE MA TEGO ZŁEGO... FOT.:SPORTOGRAF(2)

ALEKSANDER PLUTA Z  uczestnikami Vacansoleil Grand Prix MTB spotkamy się w Nałęczowie w niedzielę. Piszemy o  tym na początku celowo, bo przecież uczestnicy i kibice tej imprezy przyzwyczaili się do rywalizowania i śledzenia walki w soboty. Tym razem sobota jest zarezerwowana dla maratończyków. Zawodowcy ruszą na trasę w niedzielę. A  będą to wyjątkowo ważne zawody bo cykl wchodzi w decydującą fazę. To będzie już trzecia z pięciu tegorocznych imprez i ten kto ma zamiar liczyć się w  klasyfikacji generalnej musi się „sprężać”! Co może wydarzyć się w Olsztynie? Cóż, zacznijmy od sytuacji w  elicie panów. Tutaj na prowadzeniu jest weteran Marek Galiński. Najlepszy polski kolarz górski w historii był trzeci w Bielawie i pierw-

szy w  Olsztynie. Zaraz za nim (dokładnie trzy punkty) jest młodszy kolega „Diabła” z ekipy JBG2 Adrian Brzózka, a  trzeci, już ze znaczną stratą jest Robert Banach z Mróz Active Jet. Robertowi ani jego koledze z  ekipy Krzysztofowi Krzywemu nie odbieramy

szans na końcowy triumf, ale... będzie ciężko. Galiński to wciąż wielka marka w  naszym kolarstwie i w Nałęczowie na pewno zobaczymy go walczącego o  zwycięstwo. Wśród młodzieżowców też jest ciekawie. Przed Nałęczowem prowadzi Maciej

Dombrowski z  DEK Meble Cyclo Korona Kielce, ale dokładnie tyle samo punktów ma Piotr Brzózka z JBG2. Dla tego ostatniego, wicemistrza świata juniorów sprzed kilku lat będzie to ostatni start przed wylotem do Izraela na mistrzostwa Europy. Na pew-

no jest w dobrej formie... Elita kobiet? Jeśli mamy być szczerzy to musiałoby wydarzyć się coś niesamowitego, żeby klasyfikacji generalnej nie wygrała Ania Szafraniec, z  którą rozmowę możecie przeczytać obok. Zawod-

TRASA W NAŁĘCZOWIE

CI, KTÓRZY PAMIĘTAJĄ UBIEGŁOROCZNĄ EDYCJĘ GRAND PRIX, KTÓRA ODBYŁA SIĘ W NAŁĘCZOWIE PEWNIE WCIĄŻ TRAKTUJĄ TO JAKO SZKOŁĘ PRZETRWANIA

Szkołę trudną, ale też taką jaką musi przejść każdy adept kolarstwa górskiego. Wszechobecne błoto sprawiło, że większość trasy kolarze biegali z rowerami na plecach niczym przełajowcy. Tym razem ma być  inaczej, a  przynajmniej tak mówią prognozy pogody. Zresztą, nie da się wykluczyć, że będzie wręcz całkowicie odwrotnie, czyli wyścig będzie przebiegał w  upale. Cóż... to też świetna szkoła. A  sama trasa? Start i  runda rozbiegowa ulokowane będą na polanie przy SPA Nałęczów. Trasa prowadzi głownie po drogach trawiastych, polnych i  leśnych, a  zjazd przed

metą biegnie po płytach betonowych. Brzmi niewinnie ale tak nie jest. Trasa, która przebiega w  znacznej części po terenie zalesionym jest naprawdę trudna i  interwałowa. Na brak stromych zjazdów i  podjazdów nie będzie można narzekać. Runda liczy pięć kilometrów, a  najtrudniejsze podjazdy i  zjazdy liczą nawet pięćdziesiąt metrów. Zapewniamy, że jest gdzie urwać resztę stawki. Tak samo jak stracić siły, a  co za tym idzie – kontakt z najlepszymi. A na koniec lepsza wiadomość – jest też gdzie odpocząć. Część trasy przebiegająca przez polanę gdzie usytuowana jest linia mety jest płaski.

niczka JBG2 ma 44 punkty i  wyprzedza o  dziewięć Paulę Gorycką i  o  szesnaście Olę Dawidowicz (obie CCC Polkowice). Ale ani Pauli ani Oli w Nałęczowie nie będzie. Podobnie zresztą jak innych zawodniczek CCC Polkowice, czyli Mai Włoszczowskiej i Magdy Sadłeckiej. Te dziewczyny są we włoskim Livigno, skąd ruszą prosto do Izraela. Nie znaczy to jednak, że nie będzie ciekawie, bo przecież o  wygraną w  Nałęczowie na pewno powalczy Kasia SolusMiśkowicz z DEK Meble Cyclo Korona Kielce. A może będzie niespodzianka i do walki włączy się ktoś jeszcze? Tak czy inaczej, szykują nam się spore emocje. I to przez kilka godzin, bo na trasę ruszą też przecież młodsi adepci kolarstwa walczący w swoich kategoriach. Wygrać edycję Vacansoleil Grand Prix MTB to dla wielu młodych kolarzy górskich ogromny sukces.

OLSZT

DLA WIĘKSZOŚCI K POPRZEDNIEJ EDYC

SZYMON WALCZAK Większość uczestników mówiła na mecie, że w  takich okolicznościach ścigać się jest niewygodnie. Dzięki temu byliśmy świadkami bardzo ciekawych zawodów. Zacznijmy od młodziczek. Tutaj, podobnie jak na inaugurację w  Bielawie najlepsza była Monika Rapacz z  GKS Raba Wyżna Podsarnie, która pokonała o 16 sekund Klaudię Demkowską z  Goodman Zator. Wśród młodzików wygrał Marceli Bogusławski z  LKK LUKS Sławno, a  drugi był Jakub Zamroźniak z ULKS Podwilk. Dla zaledwie 13-letniego Marcelego był to wielki sukces. Tym bardziej, że został liderem klasyfikacji generalnej. – Na trasie trzeba było bardzo


OFICJALNY BIULETYN Vacansoleil Grand Prix MTB

CHCĘ WYGRAĆ TEN CYKL WYWIAD Z ANNĄ SZAFRANIEC ARKADIUSZ BIERNACKI Jak się pani czuje przed startem w  Vacansoleil Grand Prix MTB w Nałęczowie? Cóż, nie nastawiałam się jakoś szczególnie na ten start. Zaraz po występie w  Nałęczowie wsiadam w samochód i  ruszam do Warszawy na lotnisko skąd wylatuję na mistrzostwa Europy do Izraela. Ale Nałęczowa nie chciałam odpuszczać, bo chcę się pościgać. Poza tym, nie siedziałam na rowerze do kolarstwa górskiego od Grand Prix w Olsztynie. Cały czas trenowałam na rowerze szosowym. Ale szosówki chyba pani raczej nie lubi. To nie tak. Nie lubię się ścigać na szosie. Ale treningi to co innego. Prawie wszystkie jednostki realizuję na szosie. Zresztą, taki plan ułożył mi mój trener Marek Galiński. Na rowerze szosowym mam miernik mocy, więc można

podczas mistrzostw Europy, ale zaraz po starcie miałam defekt, więc ciężko coś powiedzieć. Rok temu, podczas mistrzostw świata w  Australii też było całkiem ciepło, a mimo to poszło mi dobrze, bo byłam piąta. Tak więc zobaczymy... Wiem, że zrobiłam co mogłam żeby być w  jak najlepszej formie w  Izraelu. Naprawdę, do wszystkiego podchodziłam bardzo profesjonalnie i nie mam sobie nic do zarzucenia.

wszystko na bieżąco monitorować. Mistrzostwa Europy są dla pani ważne czy nastawia się pani głównie na start w mistrzostwach świata, które na początku września odbędą się w Kanadzie? Wiadomo, że najważniejsze są mistrzostwa świata. Ale tam będzie większa konkurencja, bo dochodzą Kanadyjki i Amerykanki. W Kanadzie powinna mi za to bardziej odpowiadać pogoda, bo w Izraelu pewnie będzie gorąco. A  mój organizm raczej średnio radzi sobie w  upałach. Poza tym, nie znam trasy mistrzostw Europy, poznam ją pewnie we wtorek. A  co do tego upału to może tak źle nie będzie, bo z  tego co wiem, start mamy zaplanowany na piątek, na godzinę dziewiątą rano, więc może temperatura nie przekroczy trzydziestu stopni. Ostatnio w upale ścigałam się w Turcji

SYLWETKA ANNA SZAFRANIEC Ma 29 lat. Jest jedną z  najlepszych polskich zawodniczek w  kolarstwie górskim w historii. Na koncie ma m.in. srebrny medal mistrzostw świata wywalczony indywidualnie i tytuł mistrzyni świata w drużynie. W ubiegłym roku była piąta w mistrzostwach świata i czwarta w mistrzostwach Europy. Jeździ w barwach grupy JBG2.

Wróćmy na krajowe podwórko. Wszystko wskazuje na to, że po raz kolejny wygra pani klasyfikację generalną Grand Prix. Nastawiam się na wygraną. Chcę wygrać! No i mam spore szanse. Ale który to byłby raz? Sama nie wiem. Nie jestem dobra w  statystykach. Poza tym, z  każdego zwycięstwa cieszę się tak samo, każde jest wyjątkowe i  ważne. Grand Prix to jedna z  ważniejszych

imprez w naszym kraju. Dużo się o tym pisze, można zobaczyć nas w telewizji. Tak więc po kilku latach chcę znowu wygrać ten cykl. A  w  kraju celuję jeszcze w  mistrzostwa Polski, bo koszulka z  orłem jest ważna dla każdego kolarza. Ważnym krokiem do triumfu w  klasyfikacji generalnej Vacansoleil Grand Prix MTB byłby triumf w  Nałęczowie. Ale pani chyba średnio lubi tę trasę. No i chyba nigdy tu pani nie wygrała. Chyba rzeczywiście jeszcze tu nie wygrałam. Ale to nie tak, że nie lubię tej trasy. Pomijając ubiegły rok, kiedy trzy czwarte trasy pokonywaliśmy biegając z  rowerem na plecach to nie jest źle. Tylko szczęście nia miałam. A trasa jest jedną z lepszych w cyklu. Jak będzie w niedzielę? Mam nadzieję, że przełajów nie będzie. Zresztą, prognozy pogody są dobre.

TYN – PŁASKO, CZYLI... CIĘŻKO

KOLARZY GÓRSKICH TRUDNE, DŁUGIE PODJAZDY I EKSTREMALNE ZJAZDY TO CHLEB POWSZEDNI. TYMCZASEM PODCZAS CJI VACANSOLEIL GRAND PRIX CZEKAŁA NA NICH RACZEJ PŁASKA TRASA dużo walczyć, do samego końca. Udało mi się utrzymać za kołem, a  następnie zgubiłem rywali i  udało się wygrać – mówił Marceli, który trenuje w Sławnie, czyli miejscu o bogatych tradycjach kolarskich. A  dla Marcelego idolem jest Marek Galiński. Interesująco było też w rywalizacji juniorów. Tutaj o  zwycięstwie decydował sprinterski finisz, który wygrał Mirosław Płotka z MLKS Baszty Bytów, przed Konradem Gorzelakiem (WKK) i  Adrianem Kucharkiem (LKK Start Tomaszów Mazowiecki). Prowadzenie w  klasyfikacji generalnej utrzymał Płotka. Wśród juniorek młodszych zdecydowanie najlepsza okazała się Paulina Rybińska z  LKK LUKS Sławno, która po drugim miejscu

w Bielawie, odebrała Elżbiecie Figurze prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Czas na juniorów. Wśród dziewcząt najlepsza była Monika Żur z KS Luboń Skomielna Biała. Rywalizację chłopców w  tej kategorii wygrał Bartłomiej Wawak z  JBG-2. – Myślę, że najważniejsze dla mnie będą teraz mistrzostwa Polski a  następnie mistrzostwa Europy. Jak wszystko się

dobrze ułoży to pod koniec sezonu będę przygotowywał się do mistrzostw świata – zapowiedział Wawak. Małą niespodziankę mieliśmy wśród młodzieżowców. Większość fachowców stawiało pewnie na Piotra Brzózkę z  JBG2, a  tymczasem triumfował Maciej Dombrowski z  DEK MEBLE Cyclo Korona Kielce. Walka trwała jednak do końca. – Na ostatnich metrach

wypięła mi się noga, więc nawet myślałem, że przegrałem o  te kilka centymetrów. Fotofinisz pokazał jednak, że to ja wygrałem z  czego się bardzo cieszę. Będzie bardzo ciężko utrzymać prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Piotrek to bardzo dobry zawodnik, a  ja od czterech lat praktycznie z  nim nie wygrałem. W  tym sezonie zbliżyłem się do niego. Spowodowane to jest nowościami w  treningu, które wprowadziłem. Zainwestowałem również w sprzęt i myślę, że choć nie będzie łatwo to będę walczył i postaram się dowieść koszulkę do ostatniej edycji – mówil z nadzieją w głosie Maciek. I wreszcie elita! Dwie zawodniczki CCC Polkowice, który przyjechały do Olsztyna, czyli

Paula Gorycka i  Ola Dawidowicz nie dały rady Annie Szafraniec. – Sezon przebiega nieźle, ale liczyłam na dużo więcej – mówiła wtedy Ania i dodała z optymizmem: – Ciężko powiedzieć, czy jestem zawiedziona, ale fakt jest taki, że mi zawsze na początku idzie ciężko i  dopiero później się rozkręcam. Skoro było całkiem nieźle, to mam nadzieję, że później będzie super! Wśród mężczyzn wygrał Marek Galiński (JBG-2), który wyprzedził klubowego kolegę Kornela Osickiego. Ten ostatni wreszcie odnajduje swój rytm i wraca do wysokiej formy. A  Marek? O  starym mistrzu powiedziano już chyba wszystko. A my dodamy jedno – ciągle wielka klasa!

ADRES UL. GLIWICKA 35, 42-600 TARNOWSKIE GÓRY TEL: (32) 768 96 49 redakcja@demedio.pl www.demedio.pl KIEROWNIK BIURA REKLAMY TOMASZ KOKOSZKA tomasz.kokoszka@demedio.pl REDAKTOR NACZELNY TOMASZ PATYK tomasz.patyk@demedio.pl STUDIO DTP LESZEK WALIGÓRA dtp@demedio.pl KIEROWNIK DZIAŁU KOLPORTAŻU KLAUDIUSZ ŚWIERKOT klaudiusz.swierkot@demedio.pl

Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skrótów i redakcyjnego opracowania tekstów przyjętych do druku. Za treść reklam i ogłoszeń redakcja nie odpowiada. Żadna część niniejszej publikacji nie może być reprodukowana lub przedrukowana bez pisemnej zgody wydawnictwa.



etap 16