Issuu on Google+

GANGAJI DIAMENT W TWOJEJ KIESZENI Odkryj swój prawdziwy blask

Przekład – Dariusz Wróblewski, Jakub Filipek

Wydawnictwo Biały Wiatr Rzeszów 2010


Spis Treści: Przedmowa Eckharta Tolle Wstęp Wydawcy Amerykańskiego Podziękowania Wprowadzenie Część Pierwsza Zaproszenie: Odkrywając Prawdę O Tym, Kim Jesteś 1. Ostatnie Miejsce, O Którym Myślałeś, Aby Tam Szukać 2. Szukając Szczęścia 3. Otwierając się na Otrzymywanie 4. Boskie Rozczarowanie 5. Czego Naprawdę Chcesz? 6. Czym Jest Jaźń? 7. Nie Jesteś Tym, Kim Myślisz, Że Jesteś 8. Kim Jesteś? 9. Prawda Czy Osobista Historia? 10. Jaka Jest Twoja Osobista Historia? 11. Samo-Wgląd Odsłania Osobistą Historię 12. Mówienie Prawdy 13. Rozpoznaj To, Co Zawsze Jest Tutaj 14. Siła Zatrzymania 15. Odpoczywając w Niczym


Część Druga Poza Umysłem, Głębiej niż Emocja 16. Pokój Wykracza Poza Zrozumienie 17. Nieuchwytny Dar 18. Trans Języka 19. Tam Gdzie Umysł Nie Może Dotrzeć 20. Kiedy Umysł Poddaje Się Ciszy 21. Duchowa Praktyka 22. Nietrwałość Myślowych Konstrukcji 23. Pamięć i Projekcja 24. Porównywanie i Posiadanie 25. Strategie Superego 26. Bezpośrednie Doświadczanie Emocji Część Trzecia Rozwiązując Węzeł Cierpienia 27. Korzenie Cierpienia 28. Definicja Cierpienia 29. Różnica Pomiędzy Bólem i Cierpieniem 30. Cierpienie Nie Jest Problemem 31. Rozpoznaj, Co Powoduje Twoje Cierpienie 32. Uzdrowienie Pierwotnej Rany 33. Napotykając Lęk 34. Uwolnienie Kontroli


35. Branie, Dawanie Lub Po Prostu Bycie 36. Praktyka Pragnienia 37. Co Da Ci Oświecenie? 38. Już Teraz Nieśmiertelny 39. Sedno Zdrady Samego Siebie 40. Świadoma Niewinność 41. Poddanie się Miłości Część Czwarta Wybierając Pokój 42. Branie Odpowiedzialności 43. Wybierając Pokój Zamiast Problemów 44. Nie Ma Już Ofiary 45. Moc Przebaczenia 46. Otwieraniu się Nie Ma Końca 47. Porzucając Warstwy Oddzielenia 48. Skarb Ukryty W Rozpaczy 49. Wpuszczając Świat Do Serca 50. Kult Społeczeństwa 51. Wolność To Gotowość Na Spotkanie Śmierci 52. Waga Twojej Intencji 53. Intencja i Poddanie 54. Przekraczając Granicę do Wolności 55. Czujna Obecność


Przedmowa Eckharta Tolle Poznaj prawdę, a ona cię wyzwoli - te słowa wypowiedziane przez Jezusa odnoszą się nie do jakiejś umysłowej koncepcji, ale do prawdy o tym, kim lub czym jesteś poza nazwą i formą. Odnoszą się nie do czegoś, co powinieneś wiedzieć o sobie, ale do głębszej, a jednocześnie zaskakująco prostej wiedzy, w której doświadczenie i doświadczający zlewają się w jedno. W takiej świadomości egotyczne oddzielenie znika i znów stajesz się całością. Moglibyśmy opisać naturę tej wiedzy w taki sposób – oto nagle świadomość staje się świadoma siebie. Kiedy to się dzieje, łączysz się z ewolucyjnym impulsem Wszechświata, którego celem jest przejawienie świadomości na tym świecie. Bez względu na to jak wiele udało ci się osiągnąć, gdy nie rozpoznasz tej żywej prawdy, jesteś jak nasienie, które nie wykiełkowało i omija cię prawdziwy sens ludzkiej egzystencji. Z drugiej strony, nawet jeśli twoje dotychczasowe życie pełne było cierpienia i błędów, wystarczy ta świadomość, aby je odkupić i retrospektywnie obdarzyć głębokim znaczeniem, to co wydawało się bezsensowne w przeszłości. Jeśli wszystkie twoje błędy doprowadziły cię do tego miejsca jak mogły być błędami? Nie jestem tym, co się wydarza, lecz przestrzenią, w której to się wydarza. Ta wiedza, ta żywa prawda, uwalnia cię od identyfikacji z formą i czasem, jak również z fałszywego, wytworzonego przez umysł poczucia ja. Czym jest ta przestrzeń, w której wszystko się wydarza? To czysta świadomość zanim przyoblecze się w formę. Gangaji ma rację, mówiąc - To, na co wskazuję nie ma nic wspólnego z religią. Pomimo tego, że w sercu każdej religii ukryty jest klejnot lotosu - używając starej terminologii buddyzmu tybetańskiego - religia sama w sobie nie jest prawdą, ale historią osnutą wokół prawdy. Czasami historia tylko lekko przesłania prawdę i wtedy może ona przeświecać przez nią. Innym razem historia całkowicie zasłania prawdę, a nawet ją sobie uzurpuje. Za każdym razem, gdy religia jest przyczyną podziałów – a dzieje się tak często - możesz być pewien, że historia wzięła górę nad prawdą. Esencja, która wskazuje na jedność ukrytą pod wszystkimi formami życia, została zagubiona. Historia to oczywiście myśl, uwarunkowana i ograniczona czasem. Esencja zaś wskazuje na to, co nieuwarunkowane, bezczasowe, pozbawione formy, prawdziwe sacrum. Ucisz się i wiedz, że JA JESTEM Bogiem. Przez tysiące lat to mitologie, a więc różne historie, wyrażały duchową prawdę. Prawie nikt nie był w stanie jej właściwie odczytać, gdy wskazywano na nią bezpośrednio. Większość duchowych nauczycieli wykorzystywała więc przypowieści jako swą główną pomoc. To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił (Ewangelia Św. Mateusza 13:34) Dla milionów ludzi żyjących obecnie czasy zbiorowych mitologii już przeminęły. Pewne ich substytuty nie posiadające głębi, takie jak komunizm, zostały co prawda wypróbowane, ale okazały się fałszywe i w miarę szybko rozpoznano ich iluzje. Wszystko, co pozostało obecnie, to prywatna mitologia każdej osoby


- moja historia. Jak ujęła to Gangaji – opowiadanie własnej historii jest główną religią większości ludzi na tej planecie. Czy prawda jest ukryta we wszystkich tych historiach? Kiedy budzisz się rano i pamiętasz swój sen, zdajesz sobie sprawę - to był tylko sen, to nie było prawdziwe. Ale skoro tak, musi być coś prawdziwego nawet we śnie, inaczej nie mógłby on zaistnieć. O czym mówię? O tym, dzięki czemu zarówno sen, historia, jak i myśl czy emocja, mogły się pojawić. To świadomość sama w sobie, którą jesteś ty sam. Historie, które zawierają duchową prawdę będą nadal wyrażane w książkach i filmach nawet przez tych, którzy już tego nie potrzebują. Spełniają bowiem ważną funkcję inicjacji pierwszego przebudzenia u tych wszystkich, do których nie można dotrzeć w inny sposób. Czasem to właśnie jakaś duchowa historia narusza strukturę obronną ego, przerywa wytworzone przez niego zasieki. Dopiero gdy jest już za późno ego zdaje sobie sprawę, że ostatecznie każda historia ukrywa prawdę o tobie. Ta książka przeznaczona jest dla szybko rosnącej liczby duchowych poszukiwaczy, którzy znajdują się u kresu poszukiwań i są gotowi przyjąć czystą prawdę. Jak ujęła to Gangaji – W bieżącym okresie ludzkiej historii to, co kiedyś było zarezerwowane dla garstki wybranych istot, teraz dostępne jest dla każdego. Książka ta jest żywą esencją pracy Gangaji z wieloma osobami, która miała miejsce na przestrzeni ostatnich piętnastu lat. W tym okresie autorka musiała wysłuchać i zakończyć tysiące osobistych historii. Jednak żadnej z nich tu nie znajdziesz. Zamiast tego poznasz sposoby – specyficzne pytania i wglądy – dzięki którym zdołasz uwolnić własne opowieści cierpienia oraz umysłowe konstrukcje, tworzące do tej pory twoją rzeczywistość. Poza krótkim opisem historii życia Gangaji oraz opowieścią o diamencie - która daje książce swój tytuł - książka sama w sobie nie jest kolejną historią i nie potrzebuje jej. Słowa w niej zawarte są pełne życia i transformującej siły. To dlatego, że pochodzą z autentycznej realizacji prawdy, a nie wiedzy zgromadzonej w umyśle. Ta książka dotyczy nie tylko transcendencji nawykowego, podświadomego myślenia oraz końca ludzkiego cierpienia. Stanowi bardzo ważny wkład w ewolucyjną transformację o kosmicznym znaczeniu - przebudzenie świadomości ze snu identyfikacji z formą, snu oddzielenia. Fakt, że teraz czytasz te słowa świadczy o tym, że twoim przeznaczeniem jest być istotną częścią tej wielkiej przygody ogólnoludzkiej przemiany.


Rozdział 2 Szukając Szczęścia W sercu każdego człowieka, z którym rozmawiałam, widziałam wolę odnalezienia prawdziwego szczęścia i prawdziwego spełnienia. Czasami to pragnienie było nawet silniejsze niż instynkt przetrwania. Jak pewnie wiesz z własnego doświadczenia, poszukiwanie szczęścia może odbywać się na wiele różnych sposobów. Może być nakierowane na odnalezienie przyjemności, komfortu, bezpieczeństwa i wysokiej pozycji w społeczeństwie. Przeważnie jednak jest tak, że nawet gdy uda się to osiągnąć, nie wypełnia to głębszej potrzeby serca. Owszem możesz przeżywać piękne chwile i doświadczać momentów przyjemności, ale najczęściej kryje się za nimi lęk przed utratą oraz obawa, że i tak nie odnajdziesz trwałego szczęścia i spełnienia. Nawet gdy czujesz się dobrze, przeważnie odczuwasz podskórne napięcie, chcąc utrzymać ten stan. W rezultacie nabierasz przeświadczenia, że trwały pokój i prawdziwe szczęście nie są możliwe. Czasami, kiedy życie dosięga łaska, powstaje pragnienie poszukiwania Boga i prawdy. Widzisz wtedy wyraźnie, że tak zwane zwyczajne życie całkowicie albo w dużym stopniu pomija tę potrzebę. Czując ten wewnętrzny impuls, odsuwasz na bok to co określane jest mianem przeciętnej egzystencji i kierujesz się w stronę życia duchowego. Niestety, to samo uwarunkowanie, które kieruje doczesnym życiem, ma również wpływ na sferę wewnętrzną. Pojawia się poszukiwanie duchowej przyjemności, duchowego komfortu, duchowej wiedzy i duchowego bezpieczeństwa. Wcześniej czy później musisz odkryć rozczarowanie wynikające również z takiej aktywności. Owszem, oczywiście odnajdziesz przyjemność. Może nawet dosięgniesz sfer pełnych ekstazy. Poczujesz się bezpiecznie, gdy doświadczysz, że Bóg czy prawda jest obecna, a ty jesteś trzymany w ich ramionach. Jednak dopóki nie rozpoznasz, że nigdy nie byłeś od tego oddzielony, stale będziesz się miotał, usiłując znaleźć Boga czy prawdę gdzieś tam, mając nadzieję, że to przyniesie ci szczęście. Takie przekonanie oparte jest na błędnym rozumieniu czym jest Bóg – jakąś istotą, siłą czy miejscem, które może zapewnić wieczną przyjemność, komfort i bezpieczeństwo. Odkryłam, że ostatecznie nie jest możliwe odnalezienie szczęścia. Tak długo jak usiłujesz znaleźć szczęście gdzieś tam, nie dostrzegasz gdzie ono naprawdę jest. Tak długo jak pragniesz znaleźć Boga w jakimś miejscu, nie dostrzegasz esencji prawdy, którą jest wszechobecność. Gdy pragniesz odnaleźć szczęście poza sobą, nie dostrzegasz własnej prawdziwej natury, która Nim właśnie jest. Nie zauważasz kim jesteś. Chciałabym ci zaproponować, abyś przestał unikać siebie i zwyczajnie – całkowicie i absolutnie po prostu był. Abyś chociaż na chwilę odłożył na bok wszystkie koncepcje gdzie jest Bóg, prawda czy ty sam. Przestań rozglądać się


gdziekolwiek. Przestań pragnąć. Po prostu bądź. Nie mówię o trwaniu w otępieniu czy wejściu w jakiś trans, ale o zagłębieniu się w ciszę własnego serca, gdzie prawda wszechobecności może zostać odkryta, jako twoja prawdziwa natura. Proszę cię o bycie nieruchomym w czystej obecności. Nie musisz jej tworzyć, ani nawet zapraszać, ale po prostu rozpoznaj to, co jest tu od zawsze, kim jesteś i gdzie naprawdę jest Bóg. Właśnie w tym momencie - jeśli w jakikolwiek sposób szukasz - zatrzymaj się. Bez względu na to czy szukasz pokoju lub szczęścia w związku, lepszej pracy czy nawet pokoju na świecie - na ten jeden moment zatrzymaj się całkowicie. Nie ma nic niewłaściwego w tych wszystkich działaniach, ale jeśli angażujesz się w nie, po to by osiągnąć spokój czy szczęście, nie dostrzegasz przestrzeni pokoju, który jest już tutaj. Gdy ją odkryjesz, w cokolwiek będziesz zaangażowany zostanie nią przeniknięte. W naturalny sposób wniesiesz pokój do swojego świata, polityki i związków. To odkrycie ma nieskończone i wielopłaszczyznowe skutki, ale jego esencja jest niezwykle prosta. Gdy zatrzymasz wszelką aktywność - choć na jedną chwilę, nawet na jedną dziesiątą sekundy - i po prostu pozostaniesz całkowicie nieruchomy, rozpoznasz wrodzoną przestrzenność własnej istoty, która już teraz jest szczęśliwa i trwa w pokoju sama ze sobą. Ze względu na nasze uwarunkowanie, zazwyczaj odrzucamy tę płaszczyznę pokoju natychmiastowym - no tak, ale co dalej z moim życiem? Mam przecież zobowiązania. Muszę być zajęty. Absolutne nie współgra to z moim życiem i istnieniem. Te uwarunkowane myśli tylko wzmacniają dalsze uwarunkowanie. Jednak gdy poświęcisz chwilę, aby rozpoznać pokój, który jest żywą obecnością wewnątrz ciebie, wtedy naprawdę masz wybór, aby mu zaufać we wszystkich swoich przedsięwzięciach, związkach i w każdej życiowej sytuacji. To nie oznacza, że twoje życie zostanie natychmiast uwolnione od wszystkich konfliktów, wyzwań, bólu czy cierpienia. To oznacza, że odkryłeś sanktuarium, w którym obecna jest prawda o tobie i o Bogu, bez względu na fizyczną, umysłową czy emocjonalną sytuację twojego życia. To jest zaproszenie do samego rdzenia twojej istoty. Nie mówię tu o religii czy o braku religii. Nie mówię nawet o oświeceniu czy ignorancji. Mówię o prawdzie tego kim jesteś, która jest bliższa i głębsza niż wszystko co może być nazwane. W każdej chwili, w każdym ułamku sekundy, istnieje możliwość odkrycia nieograniczonej, nieskończonej, odwiecznej, boskiej prawdy o sobie. W różnych kulturach te doświadczenia określano inaczej – niebo, nirwana, zmartwychwstanie, satori, samadhi. Wszystkie one wskazują na to najwyższe, nienazwane, boskie piękno, pozbawione cierpienia i wypełnione łaską. Rozpoznanie tej prawdy to wszystko, o czym jest ta książka. Jeśli nie zdołasz utrzymać w pamięci zawartych tu nauk, wszystko jest w porządku. Mój nauczyciel powiedział, że prawda jest jak ptak przelatujący po niebie - nie pozostawia śladów, po których można by pójść, a jednak jej obecność jest niepodważalna i zawsze obecna.



Diament w kieszeni