Page 1

100. w w w . i g o - i n f o . p l

ISSN: 2392-2702

gazeta bezpłatna

R OCZ N I CA O DZYSKAN I A NIEPODLEGŁOŚCI

nr 33|kwiecień 2018 rok

www.ostrowwielkopolski.pl

Stypendia dla najlepSzych str. 8-9

euroPa Przy wielkoPolskim stole str. 3

Pomagali sylwii str. 7

ostrowska lista katyńska str. 11

Pomoc sPołeczna w gminie str. 12


|2 Dariusz Pryczak

kwiecień 2018 — nr 33

Zebrania wiejskie miejscowe sale wiejskie i włączyć się do dyskusji.

N S

kończyły się w naszej gminie zebrania wiejskie, czyli spotkania władz gminy z mieszkańcami. Czy różniły się znacząco od tych z lat poprzednich? Trudno powiedzieć, choć brałem udział w 16 takich spotkaniach. Jeśli ktoś z Szanownych Czytelników nie uczestniczył w takich imprezach to pokrótce wyjaśnię, że toczą się one według ustalonego scenariusza – najpierw relacja włodarzy, następnie dyskusja lub często kłótnia, wnioski i koniec. Nieźle spłycony temat, ktoś podsumuje ten skromny scenariusz. Może i tak, ale czy to, co proste, nie jest najłatwiejsze do zrozumienia, może ktoś zechce za rok odwiedzić

ajważniejsze tematy, które można usłyszeć na zebraniach wiejskich to drogi, chodniki i oświetlenie. Oczywiście znajdą się jeszcze problemy z rowami i nie wyciętymi krzewami, choć to już lżejszy kaliber. Tak naprawdę, to głównie w tej materii toczy się pojedynek słowny pomiędzy wójtami, radnymi, a lokalną społecznością. I w sumie, co się tu dziwić, mamy samochody, chcemy jeździć. Jeżdżące auta stwarzają zagrożenie, więc wymagamy chodników, które powinny być oświetlone. Czasami pada hasło o ścieżki rowerowe, bo rower nie dość, że ekologiczny, to jeszcze przeżywa renesans w ostatnim czasie.

W

ładze starają się sprostać wymaganiom społeczeństwa i dobrze, bo na tym polega to partnerstwo. Nie rządzi się wszak dla siebie, tylko dla ogółu. Z czasem

można faktycznie zauważyć, że problemów ubywa. Tam, gdzie mamy drogi, chcemy siłowni napowietrznych i trochę rozrywki. Taka już kolej naszych wymagań. Wszystko to, co dzieje się na zebraniach wiejskich jest ważne i powinno być podstawą tworzenia lokalnej demokracji. Jednak, czy tak jest?

N

ajwiększą katastrofą zebrań jest jednak frekwencja. Im większa miejscowość, tym bywa gorzej. Jaki wniosek z tej krótkiej dygresji? Większość mieszkańców gminy, (choć nie tylko naszej) nie interesuje co się dzieje. Co jest tego powodem? Może zaspokojenie wszystkich potrzeb, może niechęć włączania się do życia lokalnych społeczności. Sam nie wiem. Co można pomyśleć np. o zebraniu w Topoli Małej – na zebraniu około 11 osób, mieszkających we wsi ponad 1000 mieszkańców. Gdzie indziej nie bywało lepiej, rzadko kiedy udaje się dobrnąć do 15 %.

K

rótko mówiąc to tragedia, która przekłada się później na wypaczone głosowania i podejmowane decyzje. Dla przykładu można podać głosowanie za nazwami ulic, kiedy na sali siedzi 5 % społeczeństwa wsi. Jednak, czy jest wyjście? Nie ma. Prawo należy uchwalać i podejmować decyzje. Czy to oznacza, że ci którzy przyszli mają pełnię praw, wiedzy i doświadczenia? Nie, ale co zrobić, kiedy inni raczej mało sobie robią z tworzenia lokalnego prawa i inicjatyw.

N

arzekaczy znajdzie się natomiast duży tłum. Głupoty głosowali, zła podjęta decyzja przez zebranie, dlaczego kasa poszła na lampę, a nie na huśtawkę – będą padały głosy negatywnych opinii. To standard – a można było przyjść i podyskutować, a nie narzekać na tych, którym się chciało!!! Wiem, że mogę się narazić dużej grupie naszych mieszkańców – jednak

piszę prawdę, a prawda nie zawsze musi być przyjemna i kolorowa.

J

asne, że zawsze może komuś coś wypaść, ale takich jest niewiele. Może nie wiedzieli, zapomnieli, zdarza się. Taki stan zainteresowania naszym lokalnym rynkiem wygląda jednak podobnie na zebraniach wiejskich, referendach, wyborach. Niestety mimo, że mówimy o większości i demokracji, często bywa tak, że decyzje podejmuje mniejszość społeczeństwa. Wynikiem takiego stanu rzeczy jest zbyt mała frekwencja ludzi biorących udział w tego typu wydarzeniach.

N

ie ma jednak co biadolić, tylko zakasać rękawy i brać się do pracy. Następne zebrania już za rok. Będą to ciekawsze wydarzenia, ponieważ w roku 2019 będziemy wybierać sołtysów. Zapytam na koniec przewrotnie: czy Panie znów ◆ opanują gminę?

Poznaj swojego sołtysa mieszkańców Zacharzewa to ludzie młodzi.

sołtysi w ankiecie „informatora”. Pytamy ich, jakie mają plany dotyczące rozwoju sołectwa na najbliższe lata, jakie są wsie, którym liderują, oraz o to, czy łatwo być sołtysem. Pytać sołtysów będziemy tak jak w szkolnym dzienniku: alfabetycznie wg nazwy miejscowości. Dzisiaj na nasze pytania odpowiada: wiesław Janoś – sołtys zacharzewa i Joanna kowal – sołtyska nowych kamienic

› Czy łatwo jest być sołtysem? › Funkcja sołtysa jest trudna i zobowiązująca. Jeżeli chce się osiągnąć coś konkretnego, trzeba poświęcić wiele czasu oraz wysiłku.

Wiesław Janoś – sołectwo Zacharzew

63 lata, w zacharzewie mieszka od 38 lat, pracujący emeryt. sołtysem jest piątą kadencję.

› Dlaczego startował Pan na sołtysa? › Do sprawowania funkcji sołtysa namówili mnie mieszkańcy Zacharzewa. › Co chciałby Pan zrobić dla wsi w ciągu kadencji, co jest najważniejsze? › Zacharzew jest specyficzną wioską, dwukrotnie okrojoną terytorialnie na rzecz miasta Ostrowa. Po reorganizacji Zacharzewa było nas nieco ponad 300 mieszkańców. W tej chwili wioska jest rozbudowana i liczy ponad 600 mieszkańców. Jest to wieś rozwojowa, każdego roku przybywają nowi mieszkańcy i nowe budynki. Po reorganizacji terytorialnej, Zacharzew został bez szkoły oraz innych budynków na potrzeby wioski. Do tej pory udało się zrobić chodniki na nowo powstałych ulicach i w pasie drogi krajowej, przy ulicy Krotoszyńskiej. Większość nowych ulic jest skanalizowana, zwodociągowana oraz oświetlona. Zamierzamy również utwardzić nowo powstałe drogi, w miarę możliwości finansowych gminy Ostrów Wielkopolski. W 2016 roku, na zebraniu wiejskim, została podjęta decyzja o zakupie działki rekreacyjno-bu-

dowlanej na potrzeby sołectwa Zacharzew. Moim marzeniem jest budowa niedużej sali wiejskiej na potrzeby mieszkańców Zacharzewa. Dzięki dobrej współpracy z dyrekcją Szkoły Podstawowej nr 14, korzystamy z obiektu na potrzeby zebrań wiejskich i towarzyskich spotkań. W ubiegłym roku zorganizowaliśmy pierwszy Festyn Rodzinny połączony z biegami po ulicach Zacharzewa i wieloma innymi konkurencjami. Festyn cieszył się dużym zainteresowaniem, nie tylko wśród mieszkańców Zacharzewa, ale również sąsiednich miejscowości. Impreza zakończyła się biesiadą, która do dziś jest mile wspominana. › Jaka jest wieś, w której jest Pan sołtysem? › Zacharzew to średniej wielkości wieś, która bezpośrednio graniczy z Ostrowem Wielkopolskim. Na jej terytorium działalność prowadzi ponad dwadzieścia podmiotów gospodarczych, co świadczy o dużym rozwoju wioski. Jest duży napływ nowych mieszkańców z terenu Ostrowa Wielkopolskiego. Większość

› Czy zna Pan wszystkich mieszkańców wsi? Czy mieszkańcy przychodzą do Pana z problemami, dotyczącymi wsi. › Większość mieszkańców znam, znam też ich potrzeby i bolączki. Z ważnymi sprawami przychodzą osobiście i zawsze staram się pomóc. Zarażam mieszkańców Zacharzewa moją największą pasją, którą jest działalność strażacka. Wielu mieszkańców poszło w moje ślady i należą do Ochotniczej Straży Pożarnej w Świeligowie. ◆ ›

Joanna Kowal – sołectwo Nowe Kamienice

43 lata, wykształcenie średnie, sołtysem jest trzecią kadencję. mężatka, mama trójki dzieci, rodowita mieszkanka nowych kamienic.

› Dlaczego startowała Pani na sołtysa? › Do pełnienia funkcji sołtysa namówiło mnie kilku miesz-

kańców. Skłoniła mnie do tego również chęć działania na rzecz naszej miejscowości. › Co chciałaby Pani zrobić dla wsi w ciągu kadencji, co jest najważniejsze? › Priorytetem jest budowa boiska sportowego dla dzieci i młodzieży przy sali wiejskiej. Prace nasze zmierzają już ku końcowi, i w tym roku, jesienią boisko ma być oddane do użytku. Mieszkańcy wspólnie, w czynie społecznym, pracowali przy tej budowie. Pomogły nam środki z funduszu sołeckiego. W tym roku zostały dołożone lampy uliczne wzdłuż drogi gminnej przebiegającej przez wieś. Koszty na ten cel zostały również pozyskane z funduszu sołeckiego oraz środków własnych wypracowanych w sołectwie. › Jaka jest wieś, w której jest Pani sołtysem? › Nowe Kamienice to niewielka wieś, liczy około dwustu mieszkańców. Położona bardzo malowniczo, graniczy z miastem Ostrowem Wielkopolskim. W naszej wsi jest kilku rolników, są osoby, które mają własną działalność gospodarczą, a pozostałe osoby pracują zawodowo. Wieś, do czasu kiedy powstała obwodnica Ostrowa Wielkopolskiego, była spokojna. Jednak brak odpowiedniej wysokości i długości ekranów wygłuszających zakłócił dotychczasowy spokój w Nowych Kamienicach. Z tym problemem boryka się wiele miejscowości w Polsce, gdzie w obecnych czasach powstają obwodnice i drogi ekspresowe. W naszej miejscowości działa Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Poprawy Wi-

zerunku Wsi Nowe Kamienice. Pani prezes stowarzyszenia pisze ambitne projekty i chętnie pozyskuje środki z funduszu grantowego dobrego sąsiedztwa. Zorganizowaliśmy już kilka ciekawych inicjatyw. Miło wspominamy „Spotkanie z Prawdziwą Afryką” oraz „Tablice pamięci”. Corocznie organizujemy Dzień Kobiet, różne imprezy dla dzieci oraz biesiadę dla dorosłych. Mogę pochwalić się piękną kroniką wsi, która odzwierciedla wszystkie wydarzenia, historię i wszelkie działania w naszej miejscowości. Mieszkańcy, którzy aktywnie uczestniczą w życiu wsi, dokonali już bardzo wiele. Uważam, że takie osoby to skarb, bo w tych zabieganych czasach potrafią poświęcić swój czas i działać dla wspólnego dobra. Dużą podporą jest nasz radny gminy, z którym bardzo dobrze nam się współpracuje. › Czy łatwo jest być sołtysem? › Nie do końca łatwo jest być sołtysem. Każdy z mieszkańców ma indywidualne spojrzenie na działalność sołtysa oraz rady sołeckiej. Istotna jest rozmowa z mieszkańcami - niezależnie czy jest pozytywna, czy negatywna, to wiele wnosi do działań sołtysa. › Czy zna Pani wszystkich mieszkańców wsi? Czy mieszkańcy przychodzą do Pani z problemami dotyczącymi wsi? › Wszystkich mieszkańców Nowych Kamienic znam z imienia i nazwiska. Nowych mieszkańców znam mniej, jednak zawsze staram się nawiązać rozmowę i każdego poznać. Jeśli potrafię pomóc, chętnie to robię. ◆


nr 33 — kwiecień 2018

informacje z gminy Europa przy Wielkopolskim Stole

w dniach 25-28.03.2018 r. stowarzyszenie lgD „okno Południowej wielkopolski” wzięło udział w wydarzeniu prezentującym dorobek i potencjał lokalnych grup Działania oraz promującym wielkopolskę w Parlamencie europejskim w Brukseli.

P

oseł do PE Andrzej Grzyb we współpracy z Wicemarszałkiem Województwa Wielkopolskiego Krzysztofem Grabowskim reprezentującym Samorząd Wojewódzki, zaprosił do Brukseli lokalne grupy działania z całego regionu, by zrealizować wydarzenie pn. „Europa przy Wielkopolskim Stole Wielkanocnym”. W ramach programu zorganizowano Konferencję ekspercką z udziałem przedstawicieli instytucji UE, Samorządu Województwa Wielkopolskiego oraz przybyłych LGD.

około 70 osób z ostrowa i okolic wzięło udział w nocy sów, którą wielkopolskie towarzystwo Przyrodniczo-krajoznawcze wraz z muzeum w lewkowie przeprowadziły w ramach ogólnopolskiej akcji.

Konferencja miała na celu zebranie i przekazanie doświadczeń wielkopolskich LGD korzystających z dotychczasowych budżetów UE oraz przedstawienie ich wniosków na przyszłość. LGD miały również okazję dyskusji z przedstawicielami Komisji Europejskiej oraz Parlamentu Europejskiego, którzy przedstawili m.in. zarys sytuacji, co do rozpoczynających

się prac nad programowaniem budżetu UE po 2020. W panelu konferencji udział wzięli: Andrzej Grzyb poseł do PE współprzewodniczący polskiej delegacji w Grupie EPL w PE, Krzysztof Grabowski Wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego, Małgorzata Blok przewodnicząca Wielkopolskiej Sieci LGD, dr Czesław Siekierski Poseł do PE, Przewodniczący

Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi i Komisji Rybołówstwa (AGRI), Josefine Loriz-Hoffmann dyrektor w Dyrekcji Generalnej ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich (DG AGRI), Krzysztof Hetman Poseł do PE członek Komisji Rozwoju Regionalnego (REGI), Krzysztof Wójcik przedstawiciel Dyrekcji Generalnej ds. Polityki Regionalnej i Miejskiej (DG REGIO). Wieczorem w największej przestrzeni wystawowej PE na stoiskach przygotowanych przez LGD prezentowano ich dorobek i potencjał w postaci publikacji, materiałów informacyjnych, video-prezentacji, wytwarzanych produktów, rękodzieła oraz degustowano regionalne tradycyjne potrawy, sery, wędliny, ciasta, miody, napoje i spirytuale pod hasłem "Wielkopolskie tradycje Wielkanocne". Na stoisku SLGDOPW zostało wystawione rękodzieło w wykonaniu Beaty Ptak, Wandy Ratajczak,

3|

Jolanty Stodolnej, Teresy Stodolnej, Anny Marczak, Małgorzaty John, Aliny Grzesiek, Lucyny Karolewskiej, Iwony Kaźmierczak, Ireny Marszałek i Joanny Kędzierskiej. Inaugurację wieczoru wzbogaciły występy folklorystyczne młodzieżowego Szkolnego Zespół z Bukówca Górnego prezentujące m.in. ciągle żywe w regionie tradycje około Wielkanocne jak „lotanie z klekotami” czy „nowe lotko” oraz występy Kramskiej Kapeli Podwórkowej. Całe wydarzenie było doskonałą promocją kultury Wielkopolski oraz potencjału i zaangażowania LGD w kultywowanie tradycji regionu, a także okazją do przybliżenia tematyki licznie przybyłym gościom z wielu krajów UE i z poza kontynentu. ◆ Tekst na podstawie opracowania Borysa Brzezińskiego i Jagody Szymczak. Foto Parlament Europejski oraz Foto SLGDOPW

Noc sów w lewkowskim muzeum

N

a wstępie dyrektor muzeum, Agnieszka Gibasiewicz, przybliżyła historię pałacu oraz rodziny Lipskich, która go zamieszkiwała. Później Paweł Dolata z Wielkopolskiego Towarzystwa Przyrodniczo-Krajoznawczego przedstawił prezentację dotyczącą sów żyjących w Polsce, a Jerzy Bartuzi „Spotkania z sowami w USA”. Paweł Dolata podał również tegoroczne przyloty ptaków do południowej wielkopolski, zachęcając zebranych aby włączyli się do akcji ich notowania. Uczestnikom wydarzenia udało się usłyszeć samicę puszczyka, którą do pałacowego parku, nagranym głosem samca, zwabił Piotr Majewski. (DF)◆

Wyremontowana sala wiejska mieszkańcy kwiatkowa doczekali się remontu sali wiejskiej. nowy wygląd pomieszczenia cieszy mieszkańców, którzy z dumą prezentują nowe wnętrze.

U

roczyste otwarcie nowo wyremontowanej sali wiejskiej w Kwiatkowie odbyło się 7 kwietnia. Na uroczystość przybyli zaproszeni goście: wójt gminy Ostrów Wielkopolski Piotr Kuroszczyk, zastępca wójta Antoni Hadryś, przewodniczący rady gminy Piotr Śniegowski, radna gminy Maria Wojtczak, starosta ostrowski Paweł Rajski, radny powiatowy Damian Grądzielewski oraz mieszkańcy wsi Kwiatków. Modernizacja świetlicy wiejskiej w Kwiatkowie w całości sfinan-

sowana została z budżetu Gminy Ostrów Wielkopolski. Zakres wykonanych prac remontowych obejmował m.in.: montaż nowego sufitu oraz oświetlenia, odnowienie ścian, podłogi oraz wymianę drzwi. Wykonawcą modernizacji świetlicy była firma Usługi Remontowo - Wykończeniowe Tomasz Bolach ze Świnkowa. Całkowita wartość robót wyniosła: 66.608,98 zł. Po gruntownym remoncie, sala wiejska będzie służyła lokalnej społeczności do różnego rodzaju spotkań i organizacji imprez.

Szefowa KGW w Kwiatkowie, Krystyna Sobczak, serdecznie podziękowała wszystkim osobom, które w jakikolwiek sposób pomagały podczas remontu. To dzięki ogromnemu zaangażowaniu lokalnej społeczności – pań z KGW, strażaków z OSP i mieszkańców wsi, udało się wykonać większy zakres prac, niż przewidywano. Dodatkowo została wyremontowana mała salka z kominkiem, w której tutejsza młodzież będzie mogła się spotykać, aby porozmawiać, pograć w różne gry, a tym samym zintegrować się. (DF) ◆


informacje z gminy

|4

XIV Konkurs Przyrodniczy we Wtórku iwona tomalak umiejętności, wiedza i zainteresowanie naukami przyrodniczymi skłoniły 19 uczniów szkół podstawowych z terenu gminy ostrów wielkopolski do zmierzenia się z zestawem zadań przygotowanym na XiV konkurs Przyrodniczy gminy ostrów wielkopolski.

K

onkurs został zorganizowany 17 kwietnia w Zespole Szkolno-Przedszkolnym we Wtórku, pod patronatem Wójta Gminy Ostrów Wielkopolski Piotra Kuroszczyka przy współudziale Miejskich Zakładów Oczyszczania i Gospodarki Odpadami „MZO” S.A. w Ostrowie Wielkopolskim. Organizacją zajęła się Agnieszka Kapała,

nauczycielka przyrody. Do rywalizacji zgłosili się uczniowie z 11 szkół podstawowych: SP Daniszyn, NSP Franklinów, SP Gorzyce Wielkie, SP Lamki, NSP Łąkociny, SP Lewków, SP Sobótka, SP Szczury, SP Topola Mała, SP Wtórek i NSP Wysocko Wielkie. Uroczystego otwarcia konkursu dokonała dyrektor Iwona Tomalak. W powitalnych słowach nie omieszkała zauważyć, że zgłębianie wiedzy z tylu dziedzin, jakie łączy ze sobą przyroda, jest niezwykle trudne i wymagające. Ponadto podkreśliła, że już sam udział w konkursie jest dla każdego uczestnika wielką wygraną. Po rozwiązaniu zadań testowych uczniowie wraz z nauczycielami zostali zaproszeni na poczęstunek. Następnie konkursowicze wzięli udział w spotkaniu z Pawłem Dolatą

z Wielkopolskiego Towarzystwa Przyrodniczo-Krajoznawczego, który poprowadził wykład o ptakach polskich. W trakcie uroczystości podsumowania konkursu można było obejrzeć ekspozycję bardzo ciekawych pomocy edukacyjnych, wypożyczonych na tę okazję od Nadleśnictwa Antonin. Najwięcej wrażeń dostarczyło jednak ogłoszenie wyników. Uroczystego wręczania nagród dokonał Antoni Hadryś, zastępca wójta gminy Ostrów Wielkopolski oraz radny gminy Ostrów Wielkopolski Ryszard Ryfa. Zwycięzcą został Jan Potaśniczak z SP Sobótka, II miejsce zajęły ex aequo Anna Czerwińska z SP Gorzyce Wielkie i Joanna Królak z SP Wtórek. Wyróżnienie otrzymali: Maksymilian Adamczyk (SP Gorzyce Wielkie), Weronika Janicka (SP

Lamki) oraz Wiktoria Szczypkowska (SP Wtórek). Zwycięzcy zostali nagrodzeni dyplomami oraz interesującymi nagrodami. Dyrektor zespołu szkół pogratulowała uczniom osiągnięcia wysokich wyników konkursowych oraz podziękowała nauczycielom przyrody za przygotowanie dzieci do konkursu. Szczególne podziękowania skierowała pod adresem koordynatora konkursu, Agnieszki Kapały oraz Haliny Guździoł. Zaproszeni goście w swoich wystąpieniach zwrócili uwagę na wysoki poziom konkursu oraz podkreślili jego bardzo dobrą organizację. Uczestnikom konkursu jeszcze raz serdecznie gratulujemy wiedzy i pasji przyrodniczej. Zachęcamy do udziału w następnej edycji konkursu. Dziękujemy sponsorom nagród i wyróżnień. ◆

Konkurs matematyczny Dnia 6 kwietnia w zespole szkolnoPrzedszkolnym w topoli małej odbył się gminny konkurs matematyczny dla klas i.

K

oordynatorkami konkursu były Ewelina Perz i Ewa Stachowska. Honorowy patronat objął wójt gminy Ostrów Wielkopolski Piotr Kuroszczyk. Nagrody ufundowane zostały przez SKO. Zestaw zadań konkursowych, w oparciu o różne źródła przygotowała dla dzieci Magdalena Karbowiak – nauczycielka matematyki i informatyki.

Do konkursu przystąpiło siedemnaścioro uczestników reprezentujących szkoły z Gorzyc Wielkich, Lewkowa, Wysocka Wielkiego, Lamek, Wtórku, Daniszyna, Łąkocin, Szczur i Topoli Małej. Dzieci mogły wykazać się wiadomościami i umiejętnościami z zakresu: sprawnego liczenia, rozwiązywania zadań tekstowych prostych i złożonych, logicznego myślenia i rozumienia pojęć matematycznych. Komisja w składzie (wyłoniona drogą losowania): Arletta Kryś (SP Lewków), Daria Lisik (SP Łąkociny)i Ewa Stachowska

(SP Topola Mała) czuwała nad sprawnym przebiegiem konkursu. Po zakończeniu zmagań prace zostały sprawdzone i wyłoniono zwycięzców. i miejsce zajęła antonina sikora ze szkoły Podstawowej w lewkowie ii miejsce zajął wiktor nowicki z niepublicznej szkoły Podstawowej w łąkocinach iii miejsce zajął Jakub szcześniak ze szkoły Podstawowej we wtórku.

(EP)◆

Spotkanie autorskie z Danutą Jonak magdalena telega w sobotę, 14 kwietnia w sali wiejskiej w lewkowie miało miejsce spotkanie z Danutą Jonak, regionalistką, członkinią stowarzyszenia kobiet wiejskich w lewkowie, autorką projektów grantowych, także opracowań bibliograficznych.

D

anuta Jonak, obecnie na emeryturze, zawodowo była związana m.in. z Biblioteką Pedagogiczną w Kaliszu, z Nauczycielskim Kolegium Języków Obcych w Kaliszu. Jest autorką wielu opracowań powstałych na rzecz środowiska lokalnego z okazji ogłoszonych grantów, funduszy unijnych, konkursów, także zestawień bibliograficznych. Wśród prac autorstwa i współautorstwa Danuty Jonak znajdują się, w zestawieniu chronologicznym: Anna Świrszczyńska 19091984 zestawienie bibliograficzne w wyborze, Kontynuacja budowy świetlicy wiejskiej i zagospodarowanie Placu Floriana we wsi Lewków-opis planowanych do realizacji zadań wraz z uzasadnieniem, Śladami wybranych zabytków i pomników przyrody w Lewkowie, Integracyjny festyn rodzinny powiązany z obchodami nocy świętojańskiej, Jeden dzień w sołectwie Lewków-przyroda, kultura i tradycja, Szlakiem

krzyży, kapliczek i figurek przydrożnych w miejscowościach: Bagatela, Czekanów, Kwiatków,

Biłgoraje, Młynów, Słaborowice, Górzno, Biniew, Szczury, Michałków, Franklinów, Stary Staw,

Karski, Kołątajew, Lewków-opracowanie projektu oraz wydanie okolicznościowe, Jeden dzień w sołectwie Lewków-przyroda, kultura i tradycja pt. "Halo, halo, co się dzieje, Lewków z dnia na dzień pięknieje", Ślady obecności – historyczne mogiły na cmentarzu przykościelnym w Lewkowie oraz Szkoła Podstawowa w Lewkowie: bibliografia adnotowana w wyborze (od XIX do 2015 r.) Spotkanie autorskie zostało zorganizowane w związku z wydaniem publikacji pt. "Szlakiem krzyży, kapliczek i figurek przydrożnych-przewodnik". To regionalne wydawnictwo jest podsumowaniem projektu grantowego, zrealizowanego przez Stowarzyszenie Kobiet Wiejskich w Lewkowie w czerwcu 2017 r., a jego wydanie było możliwe dzięki wsparciu finansowemu gminy Ostrów Wlkp. oraz państwa Ewy i Ryszarda Wysockich. We wstępie przewodnika autorka tak scharakteryzowała realizację projektu: „Odbiorcy <Szlaku...> czynnie włączali się w jego narrację i można było zauważyć poczucie przynależności do społeczności lokalnej i jej zasobów kulturowych. Przetarty przez uczestników szlak obiektów sakralnych w naszej małej ojczyźnie i jej okolicy był przyczynkiem i inspiracją do głębszego ich poznania, a także przyczynił się do przekazania wiedzy o ich istnieniu młodemu pokoleniu-

-tak licznie też uczestniczącemu w tym projekcie. Projekt miał także na celu podtrzymywanie tradycji pielęgnowania miejsc kultu religijnego oraz dbanie o nich przez młodsze pokolenia. Najważniejszy przekaz tego projektu, w dobie e-społeczeństwa informatycznego, gdy odchodzi starsze pokolenie, to przekazanie informacji o obiektach sakralnych znajdujących się w naszych wioskach i ich okolicach na zasadzie sztafety pokoleniowej.” W ramach spotkania autorka przedstawiła pokrótce przebieg swojej kariery zawodowej, omówiła prace swojego autorstwa, których gro powstało dla i zostało zrealizowanych przez Stowarzyszenie Kobiet Wiejskich w Lewkowie, którego autorka jest także aktywną członkinią. Więcej uwagi zostało poświęconej wspomnianemu projektowi. Na koniec spotkania Danuta Jonak odczytała wiersz "Figurki, kapliczki i krzyże w Lewkowie i okolicy", którego powstanie zostało zainspirowane projektem.  Autorka otrzymała kwiaty od Stowarzyszenia Kobiet Wiejskich w Lewkowie oraz od wszystkich osób, którzy docenili Jej wkład w pielęgnowanie pamięci o lokalnych zabytkach. Spotkaniu towarzyszyła wystawa zdjęć z projektu, mapek i innych materiałów autorstwa prelegentki. Chętni mogli także nabyć lokalny przewodnik. ◆


5|

nr 33 — kwiecień 2018

Niecodzienna wystawa w Lamkach

2 kwietnia minęła 13. rocznica śmierci papieża Jana Pawła ii. ten najwybitniejszy z Polaków jest patronem szkoły Podstawowej w lamkach i włączony został w poczet świętych kościoła.

D

la większości uczniów Jan Paweł II jest postacią znaną jedynie z opowiadań, dlatego przybliżenie jego sylwetki jest zadaniem z jednej strony niezwykle trudnym, ale jednocześnie wyjątkowo ważnym. Kiedy uczniowie Szkoły Podstawowej w Lamkach wrócili do szkoły po przerwie świątecznej, czekała na nich wyjątkowa niespodzianka. Do grona nauczycieli Szkoły Podstawowej w Lamkach dołączyła w tym roku Kinga Wiertelak – osoba ciepła i skromna jednocześnie. Podczas jednej z rozmów nadmieniła, że wraz z mężem zbiera pamiątki związane ze świętym Janem Pawłem II. Kinga Wiertelak zgodziła się zorganizować w szkole wystawę swoich pamiątek. Kolekcja okazała się tak imponująca, że zaskoczyła wszystkich zwiedzających. Wśród tysięcy zdjęć wykonanych przez Arturo Mari – osobistego fotografa papieskiego uczniowie oglądali te z początków pontyfikatu, jak i te związane

z cierpieniem i pogrzebem. Uczniowie, dzieci przedszkolne, rodzice oraz mieszkańcy pobliskich miejscowości byli pod ogromnym wrażeniem zdjęć ze spotkania Ojca Świętego z Ali Agcą – człowiekiem, który próbował zabić papieża. Z wielkim zainteresowaniem oglądali też zdjęcia z pogrzebu papieża, przy okazji dowiedzieli się, że Jana Pawła II pochowano w trzech trumnach. Dzieci mogły na własne oczy zobaczyć, jak wyglądał papież w różnych okresach swojego pontyfikatu, jaki miał serdeczny wyraz twarzy, który przyciągał wszystkich niezależnie od wieku, czy przekonań. Najcenniejszymi okazały się jednak te pamiątki, które można nazwać relikwiami – były te 2. stopnia, czyli przedmioty należące do Ojca Świętego w tym najcenniejsza Mitra, którą Jan Paweł II nosił w roku jubileuszowym 2000, cingulum – pas należący do stroju liturgicznego papieża, piuski papieskie. Były też relikwie 3.stopnia czyli takie, z którymi święta osoba miała kontakt – filiżanki, różańce ofiarowane przez Papieża, czy adresowane przez niego koperty. Wszystkie pamiątki były piękne i wartościowe, nawet te, które nie należą do kategorii relikwii. (DF)◆

Konkurs recytatorski

Informacja dla mieszkańców Gminy Ostrów Wielkopolski – poznaj swojego dzielnicowego

20 kwietnia, tuż przed międzynarodowym Dniem książki i w przeddzień międzynarodowego Dnia ziemi, przeprowadzono Przedszkolny konkurs recytatorski pod tytułem „ wesołe wierszyki przyrodnicze”, w którym wzięły udział wszystkie dzieci z grupy starszaków.

K

ażde z dzieci wybrało jeden wierszyk z książki „ Wesoły Alfabet” Jadwigi Kosińskiej. Jurorami byli zaproszeni goście: dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Gorzycach Wielkich i radny powiatowy Dariusz Pryczak, Wanda Ratajczak działaczka z Biniewa, Karolina Gądziak – przewodnicząca Rady Rodziców Publicznego Przedszkola w Biniewie. Jurorzy brali pod uwagę prawidłową wymowę, intonację i ogólny wyraz artystyczny, pomimo tego trudno było wybrać spośród 24 występów tylko trzy najlepsze. Nagrodzona została ex aequo, równorzędnie, aż siódemka dzieci. Dwa pierwsze miejsca zajęły: Julia Maj i Lena Puk, trzy drugie miejsca to: Ewa Galińska, Nikodem Szyszka i Wiktor Witkowski, dwa trzecie miejsca dla: Zofii Kusińskiej i Mikołaja Sudolskiego. Jednak, jak powiedział przewodniczący jurorów Dariusz Pryczak, wszystkie dzieci zasłużyły na

nagrody i podziw, ponieważ starały się wystąpić jak najlepiej, również Maluchy, które przedstawiły teatralnie piosenkę do wiersza Jana Brzechwy „ Kaczka Dziwaczka”. Wszystkie dzieci otrzymały dyplomy za udział i drobne prezenty ufundowane przez Radę Rodziców oraz książki podarowane przez dyrektora Gminnej Biblioteki Publicznej. Organizatorkami konkursu były wychowawczynie Starszaków Urszula Sroka i Małgorzata Sójka-Adamska przy współpracy z Elżbietą Mikołajczyk - dyrektor przedszkola oraz Patrycją Kościelną i Różą Palarczyk prowadzącymi grupę Maluchów.

Dyrektor przedszkola podziękowała Jurorom i nauczycielom za ich pracę wręczając dyplomy i bibułowe kwiaty. Dziękując dzieciom podkreśliła ważną rolę nauki wierszyków na pamięć w kształtowaniu pamięci i pozyskiwaniu dobrego humoru, jeżeli są śmieszne. Przed konkursem wystąpił zespół wokalistów: Julia Kuźdub, Nikodem Szyszka i Julia Maj, którzy pięknie zaśpiewali piosenkę pt.: „Duszki leśne” przygotowaną pod kierunkiem pani dyrektor. Tak barwne wydarzenie z pewnością mile będą wspominać wszyscy jego uczestnicy. (em)◆

Drodzy Mieszkańcy, Komenda Powiatowa Policji w Ostrowie Wielkopolskim na swojej stronie internetowej udostępnia dla Państwa szczegółowe informacje dotyczące Waszych Dzielnicowych, policjantów, którzy czuwają nad bezpieczeństwem mieszkańców swojego rewiru. Często zastanawiamy się, czy znamy swojego dzielnicowego, czy kiedyś go spotkaliśmy, czy kiedykolwiek był nam potrzebny? Zapewne wśród nas są tacy, którzy jego pomoc będą wspominali przez całe życie.Warto przypomnieć, że Dzielnicowy to: • policjant pierwszego kontaktu, • działa na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców, • inicjuje i organizuje działania społeczności lokalnej, • radzi jak bezpiecznie żyć i unikać zagrożeń, • przeciwdziała zjawiskom sprzyjającym popełnianiu przestępstw i wykroczeń. Z dzielnicowym można kontaktować się : • poprzez telefon stacjonarny lub komórkowy, • poprzez jego służbowy e-mail, • osobiście w jednostce Policji. Wszystkie te informacje można uzyskać pod poniższymi telefonami :

wysocko wielkie, nowe kamienice, olendry smardowskie, sadowie, wtórek, trąba, kąkolewo, Bagatela, czekanów asp. sztab. wojciech chiliński tel.: 62 73 77 352, tel. kom.: 786936411 topola mała, gorzyce wielkie, radziwiłłów, zacharzew st.sierż. emil Pasternak tel.: 62 73 77 354, tel. kom.: 786936415 Będzieszyn, Biniew, Borowiec, górzno, górzenko, gutów, sobótka, szczury sierż. sztab. rafał sułkowski tel.: 62 73 77 353, tel. kom.: 786936413 warszty, mazury, onęber, Daniszyn, cegły, łąkociny, chruszczyny, lamki, zalesie, Świeligów, Fabryka, sobczyn sierż.sztab. Bartosz Brzęczkowski tel.: 62 73 77 352, tel. kom.: 786936412 kołłątajew, karski, lewków, lewkowiec, stary staw, michałków, Franklinów, młynów, słaborowice, kwiatków, Biłgoraj st. sierż. karol grzybowski tel.: 62 73 77 352, tel. kom.:786936414 


informacje z gminy

|6

Msza katyńska w Górznie w niedzielne popołudnie, 22 kwietnia, w kościele pod wezwaniem św. mateusza apostoła w górznie odbyła się niecodzienna msza święta.

W

Msza św. poświęcona była modlitwie w intencji zamordowanych wiosną 1940 r., w Katyniu, polskich oficerów. Po mszy, zgromadzonym w świątyni wiernym, przedstawiona została prezentacja słowno-muzyczna, upamiętniająca pomordowanych oraz powojenne losy tragicznej prawdy, która przez blisko 50 lat pozostawała zatajona i przekłamana. Słuchacze dowiedzieli się m.in. o tym, iż były właściciel Górzna i Biniewa, Władysław Lipski, jako jeniec Starobielska, został zgładzony w Charkowie a jego nazwisko figuruje na tzw. ukraińskiej liście katyńskiej. Była to swoista lekcja „żywej historii”. Zarówno nabożeństwo, jak również prezentacja dowodzą,

że pamięć o bohaterach naszej historii jest kultywowana i upamiętniana. Cieszy niezmiernie fakt podejmowania i realizowania podobnych inicjatyw, gdyż

poszerzają one wiedzę dotyczącą naszych dziejów oraz pogłębiają poczucie patriotyzmu wśród społeczności lokalnych. (IJ)◆

Międzyprzedszkolny Konkurs Piosenki w czwartek,12 kwietnia, w Publicznym Przedszkolu w sobótce obchodzono wielkie święto. Już od rana czuć było narastającą atmosferę oczekiwania.

D

o udziału w konkursie piosenki zaproszone zostały dwa zaprzyjaźnione przedszkola: Publiczne Przedszkole w Borowcu oraz Publiczne Przedszkole w Czekanowie. Obie placówki bardzo chętnie przyjęły zaproszenia i przywiozły do nas swoje utalentowane wokalnie i muzycznie dzieci. Celem konkursu było m.in: rozbudzanie u dzieci zamiłowania do śpiewu, prezentacja i promocja twórczości artystycznej dzieci w wieku przedszkolnym oraz integrowanie środowisk przedszkolnych. Powołane jury, w składzie: Ryszard Adamek, radny i sołtys wsi Borowiec, Maria Bera,

przewodnicząca Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Ostrowie Wlkp. oraz Krzysztofa Walkowiak, sołtys wsi Sobótka, oceniało popisy naszych milusińskich w dwóch kategoriach wiekowych: 3-4-latki i 5-6-latki. Jury brało pod uwagę dobór repertuaru, walory głosowe, muzykalność, interpretację oraz choreografię, a także osobowość sceniczną uczestnika. Wszystkie dzieci zaprezentowały się wspaniale. Widać było wielki kunszt i zaangażowanie rodziców oraz nauczycielek. Na szczególną uwagę zasłużyły przepiękne stroje dzieci oraz pomysłowe rekwizyty. Po części konkursowej dzieci wraz z rodzicami i nauczycielkami udały się na słodki poczęstunek, a jury rozpoczęło burzliwe obrady, po których ogłoszono następujące wyniki:

w kategorii 3-4 latków: i miejsce- alan wojtczak z Publicznego Przedszkola w czekanowie ii miejsce- oliwia majtas z Publicznego Przedszkola w Borowcu iii miejsce- iga Potaśniczak z Publicznego Przedszkola w sobótce wyróżnienia: amelia ciszak z Publicznego Przedszkola w sobótce oraz zofia Hełka z Publicznego Przedszkola w Borowcu. w kategorii 5-6 latków: i miejsce- katarzyna Potaśniczak z Publicznego Przedszkola w sobótce ii miejsce- liwia witkowska z Publicznego Przedszkola w sobótce iii miejsce- magdalena Jagodzińska z Publicznego Przedszkola w czekanowie wyróżnienia: anna Hibler oraz Hanna kurzawa z Publicznego Przedszkola w Borowcu.

Dzieci zostały obdarowane upominkami przygotowanymi przez organizatora konkursu, a także pięknymi medalami z logo naszego konkursu, ufundowanymi przez Ryszarda Adamka. Dzieci dostały również odblaski na rękę i breloczki. Poza tym wszystkie przedszkola dostały przepiękne muzyczne statuetki. To był wspaniały dzień pełen atrakcji. (MP)◆

Muzeum zamyka podwoje dla zwiedzających Historia pałacu w lewkowie sięga końca XViii wieku, kiedy generał wojciech lipski kupił majątek w lewkowie i rozpoczął budowę swojej siedziby rodowej. lipscy herbu grabie byli właścicielami majątku i pałacu do zakończenia ii wojny światowej. Pod koniec lat 80-tych XX wieku w pałacu utworzono muzeum wnętrz.

O

d 1 czerwca 2017 r., zgodnie z uchwałą sejmiku województwa wielkopolskiego, pałac w Lewkowie wraz z otaczającym parkiem został wyłączony ze struktur Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej i utworzono nowa instytucję kultury Samorządu Województwa Wielkopolskiego - Muzeum w Lewkowie – Zespół Pałacowo-Parkowy. Od początku 2017 roku w Muzeum w Lewkowie przygotowywana była dokumentacja projektowa związana z kompleksową konserwacją pałacu, oficyn, parku. Po zakończeniu procesu przygotowawczego został złożony wniosek do Instytucji Za-

rządzającej Wielkopolskim Regionalnym Programem Operacyjnym na lata 2014 2020 – Inwestycje w obszarze dziedzictwa kulturowego regionu. Ogłoszenie zostało opublikowane przez Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego. Projekt pozakonkursowy pt. „Konserwacja, rewaloryzacja i modernizacja Zespołu Pałacowo-Parkowego w Lewkowie” złożony przez Muzeum w Lewkowie – Zespół Pałacowo-Parkowy, został poddany ocenie formalnej i merytorycznej, które zakończyły się wynikiem pozytywnym. W najbliższym czasie zostanie ogłoszony przetarg na realizację projektu, po czym rozpoczną się prace budowlane i konserwatorskie. Zanim to nastąpi, musimy odpowiednio zabezpieczyć zbiory muzealne. W związku z powyższym Muzeum w Lewkowie zostaje zamknięte dla zwiedzających od 11 kwietnia 2018 r. (red)◆


nr 33 — kwiecień 2018

Pomagali Sylwii Dariusz Pryczak Była to już druga inicjatywa środowisk lokalnych, mająca na celu pomoc poszkodowanej w wypadku samochodowym sylwii. tym razem pieniądze zostały zbierane przy okazji zorganizowanego turnieju w piłkę halową w sobótce.

S

ylwia uległa wypadkowi komunikacyjnemu blisko 18 miesięcy temu. Cały czas trwało jej leczenie, dziewczyna przebywała w śpiączce, ale wszyscy mieli nadzieję, że historia zakończy się szczęśliwie. Inicjatywa wyszła od Artura Łuczaka, mieszkańca Sobótki, naczelnika miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej. Tradycyjnie pomagali wszyscy, a do organizacji włączyły się wszystkie miejscowe organizacje: OSP, KGW, Szkoła Podstawowa oraz Rada Sołecka z Sobótki. Tym razem 15 kwietnia zorganizowano turniej piłki nożnej, który rozegrano w hali sportowej miejscowej szkoły. Do gry zgłosiło się 16 zespołów z powiatu ostrowskiego i pleszewskiego. Po zaciętej rywalizacji wygrała drużyna Pancernik.eu, drugie miejsce zajęły Tasmańskie Diabły, trzecia lokata przypadła drużynie Polfex Team. Patronat oraz przeprowadzenie zbiórki pieniędzy przypadły Stowarzyszeniu Qltura21. W trakcie imprezy zebrano 4300 zł. Zostały również wylicytowane oryginalne piłki do gry z podpisami zawodników Lecha Poznań i TP Ostrovia 1909. Na imprezie obecni byli rodzice poszkodowanej Sylwii, który ze wzruszeniem podziękowali za pomoc dla córki. Wielkie podziękowania należą się wszystkim wolontariuszom, którzy bezpłatnie włączyli się w akcję charytatywną. Z przykrością zawiadamiamy, że Sylwia przegrała walkę o życie. Zmarła w dniu 19 kwietnia 2018 r. Środki, które udało się zebrać w trakcie trwania akcji zostaną przeznaczone na osoby potrzebujące z terenu, gdzie odbywała się zbiórka publiczna. Pragniemy złożyć kondolencje najbliższym Sylwii. ◆

7|


|8

kwiecień 2018 — nr 33

Stypendia dla najlepszych w Gminie Ostrów Wi nagrodę wójta gminy ostrów wielkopolski za najlepsze wyniki w nauce i półrocza roku szkolnego 2017-2018 oraz za osiągnięcia sportowe odebrało 117 uczniów w terenu naszej gminy.

U

roczystość wręczenia nagród miała miejsce 27 marca w sali wiejskiej we Wtórku, której gospodarzem był tutejszy Zespół Szkolno-Przedszkolny. Galę rozpoczęła dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego, pani Iwona Tomalak, która powitała zaproszonych gości: wójta gminy Piotra Kuroszczyka, zastępcę wójta gminy Antoniego Hadrysia, przewodniczącego rady gminy Piotra Śniegowskiego, skarbnika gminy Barbarę Jurek, Radnych gminy Ostrów Wielkopolski, radnych powiatu ostrowskiego, inspektora ds. oświaty Rafała Szuberta, dyrektorów szkół podstawowych, dyrektorów zespołów Szkolno-Przedszkolnych z terenu gminy Ostrów Wielkopolski oraz bohaterów tego wydarzenia, czyli uczniów wraz z rodzicami z terenu gminy Ostrów

Wielkopolski, którzy w I półroczu uzyskali najlepsze wyniki w nauce i największe osiągnięcia w sporcie. Następnie Iwona Tomalak zaprosiła do obejrzenia i wysłuchania części artystycznej przygotowanej przez uczniów Szkoły Podstawowej we Wtórku, którzy przedstawili piękny program związany z 10- tą rocznicą nadania szkole imienia Orła Białego oraz tegorocznymi obchodami 100-lecia odzyskania niepodległości, chcąc jednocześnie pokazać, jak w duchu patriotyzmu kształtujemy tożsamość narodową i co oznacza dla nas bycie Polakiem. Najlepsi z najlepszych otrzymali nagrody w postaci pamiątkowego dyplomu oraz czeku z rąk wójta gminy Piotra Kuroszczyka oraz przewodniczącego rady gminy Piotra Śniegowskiego. Aby ubiegać się o nagrodę Wójta gminy Ostrów Wielkopolski należy spełnić dwa określone kryteria. Średnia ocen minimum 5.2, zarówno dla szkół podstawowych jak i gimnazjów oraz bardzo dobre lub wzorowe zachowanie. Nagrodę może otrzymać także uczeń za osiągnięcia sportowe na szczeblu powiatowym, wojewódzkim, krajowym lub międzynarodowym. „Drodzy uczniowie, gratuluję Wam wspaniałych wyników w nauce. Wasza nauka to nie tylko pasja, ale też ciężka praca, dzięki której możecie spełniać swoje marzenia,


9|

nr 33 — kwiecień 2018

ielkopolski

rozwijać umiejętności, talenty i w pełni się realizować” – mówił podczas gali wójt gminy Piotr Kuroszczyk. „W tym szczególnym momencie pragnę Wam drogie dzieci pogratulować i podziękować za bardzo wysokie osiągnięcia w nauce, na które składają się dwa czynniki: talent i ciężka praca, bez której takie efekty byłyby nieosiągalne. Cieszymy się ogromnie, że w tym roku jest was jeszcze więcej. Pragnę podkreślić, że niezależnie od tego ilu was będzie, nie będziemy zmieniać kryteriów, a pieniądze w budżecie dla najlepszych i najzdolniejszych uczniów w naszej gminie zawsze się znajdą. Gratulacje i podziękowania kieruję również do dyrektorów i nauczycieli za trud włożony w pracę z dziećmi oraz waszych rodziców za wsparcie i dobre wychowanie” -powiedział Piotr Śniegowski. 1. Duczmal Agata - Szkoła Podstawowa w Daniszynie - 5,25 2. Karbowiak Lena - Szkoła Podstawowa w Daniszynie - 5,50 3. Kokot Kornelia - Szkoła Podstawowa w Daniszynie - 5,41 4. Kokot Natalia - Szkoła Podstawowa w Daniszynie - 5,21 5. Marciszak Marek - Szkoła Podstawowa w Daniszynie - 5,25

6. Perz Julia - Szkoła Podstawowa w Daniszynie - 5,41 7. Talaga Izabela - Szkoła Podstawowa w Daniszynie - 5,33 8. Urban Gabriela - Szkoła Podstawowa w Daniszynie - 5,41 9. August Julia - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,46 10. Dudek Katarzyna - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,73 11. Noculak Aleksandra - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,80 12. Poprawa Joanna - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,53 13. Zdziebkowska Natalia - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,73 14. Adamczyk Maksymilian - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,90 15. Czerwińska Anna - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,58 16. Dzięcioł Weronika - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,25 17. Fleischer Oskar - Szkola Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,75 18. Gierszyńska Natalia - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,50 19. Gorzelany Maria - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,41 20. Grzegorowski Szymon - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,41 21. Hoffman Grzegorz - Szkola Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,58 22. Jędras Kamila - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,75 23. Junory Mikołaj - Szkola Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,66 24. Kopa Maria - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,33 25. Kuroszczyk Julia - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,66 26. Magoch Dagmara - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,42 27. Magoch Kornelia - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,25 28. Mikołajczyk Eryka - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,75 29. Nowak Adrianna - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,33 30. Pacholczyk Zuzanna - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,25

31. Richter Klaudia - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,25 32. Stasiak Nadia - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,67 33. Szczepaniak Agnieszka - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,25 34. Szlachta Olga - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,25 35. Trzeciak Kinga - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,50 36. Wasielewska Alicja - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,33 37. Zaradna Klaudia - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,50 38. Zielazny Igor - Szkoła Podstawowa w Gorzycach Wielkich - 5,58 39. Kubasik Julia - Szkoła Podstawowa w Lamkach - 5,25 40. Kurkiewicz Zuzanna - Szkoła Podstawowa w Lamkach - 5,41 41. Ptak Natalia - Szkoła Podstawowa w Lamkach - 5,30 42. Cyba Grzegorz - Szkoła Podstawowa w Lamkach - 5,56 43. Duczmal Karalina - Szkoła Podstawowaw Lamkach - 5,60 44. Guźla Karolina - Szkoła Podstawowa w Lamkach - 5,25 45. Ibron Sebastian - Szkoła Podstawowa w Lamkach - 5,60 46. Wierzyk Weronika - Szkoła Podstawowa w Lamkach - 5,40 47. Palczewska Aleksandra - Szkoła Podstawowa w Lamkach - 5,50 48. Pietrzak Patryk - Szkoła Podstawowa w Lamkach - 5,37 49. Wikarjak Anna - Szkoła Podstawowa w Lamkach - 5,71 50. Gierlach Bartosz - Szkoła Podstawowa w Lewkowie - 5,25 51. Kowalski Jakub - Szkoła Podstawowa w Lewkowie - 5,50 52. Marczak Mateusz - Szkoła Podstawowa w Lewkowie - 5,42 53. Leszkiewicz Lena - Szkoła Podstawowa w Lewkowie - 5,58 54. Skraburska Zuzanna - Szkoła Podstawowa w Lewkowie - 5,25 55. Zając Krzysztof - Szkoła Podstawowa w Lewkowie - 5,58 56. Zając Szymon - Szkoła Podstawowa w Lewkowie - 5,58 57. Kościelna Kinga - Zespół Szkolno- Przedszkolny w Słaborowicach - 5,20 58. Balcer Dominika - Szkoła Podstawowa w Sobótce - 5,53 59. Filipiak Estera - Szkoła Podstawowa w Sobótce - 5,33 60. Gałczyńska Aleksandra - Szkoła Podstawowa w Sobótce - 5,73 61. Jaźwiec Marta - Szkoła Podstawowa w Sobótce - 5,33 62. Losy Anna - Szkoła Podstawowa w Sobótce - 5,27 63. Łukasiewicz Kinga - Szkoła Podstawowa w Sobótce - 5,40 64. Marciniak Patrycja - Szkoła Podstawowa w Sobótce - 5,20 65. Raźniewska Zuzanna - Szkoła Podstawowa w Sobótce - 5,27 66. Dembnicka Izabela - Szkoła Podstawowa w Sobótce - 5,20 67. Figiel Piotr - Szkoła Podstawowa w Sobótce - 5,33 68. Gałczyński Mateusz - Szkoła Podstawowa w Sobótce - 5,33 69. Kaźmierczak Amelia - Szkoła Podstawowa w Sobótce -5,33 70. Kaźmierczak Barbara - Szkoła Podstawowa w Sobótce - 5,50 71. Kiełtyka Anna - Szkola Podstawowa w Sobótce - 5,25 72. Kiełtyka Olga - Szkoła Podstawowa w Sobótce - 5,50 73. Kruszyk Marta - Szkoła Podstawowa w Sobótce -5,20 74. Losy Zofia - Szkoła Podstawowa w Sobótce - 5,20

75. Potaśniczak Jan - Szkoła Podstawowa w Sobótce - 5,50 76. Stasiak Aleksandra - Szkoła Podstawowa w Sobótce - 5,29 77. Szymankiewicz Natalia - Szkoła Podstawowa w Sobótce - 5,27 78. Adamski Emil - Szkoła Podstawowa w Szczurach - 5,30 79. Tomczak Weronika - Szkoła Podstawowa w Franklinowie - 5,25 80. Zielińska Kinga - Szkoła Podstawowa w Franklinowie - 5,33 81. Biniek Oliwier - Zespół SzkolnoPrzedszkolny w Łąkocinach - 5,27 82. Marczak Julia - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Łąkocinach - 5,27 83. Nowicka Zuzanna -Zespół Szkolno-Przedszkolny w Łąkocinach - 5,27 84. Aniołowska Julia - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Topoli Małej - 5,25 85. Chachuła Aleksandra - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Topoli Małej - 5,36 86. Deresiński Miłosz - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Topoli Małej - 5,25 87. Furman Agata - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Topoli Małej - 5,58 88. Kuśnierczak Piotr - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Topoli Małej - 5,33 89. Kuśnierczak Zuzanna - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Topoli Małej - 5,75 90. Kryjom Kacper - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Topoli Małej - 5,58 91. Lisiak Dominika - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Topoli Małej - 5,25 92. Łojek Marcjanna - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Topoli Małej - 5,67 93. Niemiec Amelia - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Topoli Małej - 5,42 94. Pichlińska Anna - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Topoli Małej - 5,33 95. Płócienniczak Amelia - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Topoli Małej - 5,92 96. Raszpla Adam - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Topoli Małej - 5,42 97. Ratajczak Karolina - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Topoli Małej - 5,50 98. Skrzypek Sandra - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Topoli Małej - 5,50 99. Suś Klaudia - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Topoli Małej - 5,25 100. Szymanek Maksymilian - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Topoli Małej 5,67 101. Urbaniak Wiktoria - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Topoli Małej - 5,33 102. Bergandy Julia - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wtórku - 5,50 103. Biała Weronika - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wtórku - 5,67 104. Boroch Julia - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wtórku - 5,58 105. Kmiecik Piotr - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wtórku - 5,21 106. Królak Joanna - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wtórku - 5,80 107. Łęgowski Wojciech - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wtórku - 5,50 108. Mikołajczak Kordian - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wtórku - 5,67 109. Moczyński Bartosz - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wtórku - 5,50 110. Moczyński Patryk - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wtórku - 5,64 111. Strzelczak Jakub - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wtórku - 5,21 112. Szczypkowska Milena - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wtórku - 5,42 113. Szczypkowska Wiktoria - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wtórku - 5,75 114. Śniada Martyna - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wtórku - 5,42 115. Walczak Oliwia - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wtórku - 5,33 116. Karolak Anastazja - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wysocku Wielkim - 5,25 117. Laskowska Marcelina - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wysocku Wielkim 5,25 ◆


| 10

kwiecień 2018 — nr 33

Działają już 60 lat w ubiegłym tygodniu koło gospodyń wiejskich w sobótce świętowało swój sześćdziesiąty jubileusz. Było wiele wspomnień, życzeń oraz gratulacji.

K

oło Gospodyń Wiejskich w Sobótce powstało sześćdziesiąt lat temu. Z tej okazji w minioną sobotę, 21 kwietnia panie świętowały swój jubileusz. Uroczystość odbyła się na miejscowej sali wiejskiej. Wśród wielu zaproszonych gości byli między innymi przedstawiciele władz powiatu, gminy, organizacji lokalnych, rolniczych oraz sąsiednich kół gospodyń. Wszystkich zebranych gości oraz członkinie koła powitała Barbara Jaworska – obecna przewodnicząca. Przedstawiła historię organizacji oraz najważniejsze dokonania z minionych siedmiu lat. Dziękowała władzom lokalnym za udaną współpracę oraz wspólną realizacje pomysłów. Goście zasiedli przy obiedzie oraz słodkim poczęstunku. Zebranym umilał występ dzieci z miejscowego przedszkola. Grupy dziewczynek oraz chłopców zaprezentowały wspaniałe tańce z ciekawymi choreografiami, a później skecz pt. „Randka w ciemno”, który rozbawił wszystkich do łez. Następnie uczennice ze szkoły podstawowej zaprezentowały swoje wokalne umiejętności śpiewając utwory muzyczne. W trakcie uroczystości nie zabrakło życzeń, które złożyły władze samorządowe oraz zaproszeni goście. Szczególnym momentem spotkania było uhonorowanie różami i dyplomami wszystkich kobiet należących do koła. Podczas spotkania obejrzeć można było wystawę kronik i ksiąg, które przedstawiały działalność koła przez lata. – W XXI wieku można sobie zadać pytanie: czy jeszcze jesteśmy potrzebne? Może to relikt minionych czasów i nikt już nie traktuje nas poważnie, bo może powinnyśmy przestać działać? My jednak trwamy i udowadniamy, że jesteśmy potrzebne. Kiedy patrzę na nasze prace wydaje mi się, że jeszcze wiele możemy – mówiła podczas uroczystości jubileuszu Barbara Jaworska. – Mam nadzieję, że nasze KGW będzie trwało dalej. Mamy młodą panią sołtys i młode panie, które przejmą pałeczkę i będą kontynuować tę organizację, bo bez kobiet nie ma życia – zakończyła. (MS)◆

TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM ANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR NIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR- FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM - TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM - FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FI TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILMZOSTAŃ TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM NASZYM STUDENTEM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM ANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILMwww.studium.kalisz.pl TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM ANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM www.facebook.com/studium.kultury PSAK ul. Podmiejska 25aTEATR 62-800 Kalisz 62 766 04 46 TANIEC TEATR FILM TANIEC FILMtel.:TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM SZKOŁA TANIEC POD TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM PATRONATEM MINISTRA KULTURY I DZIEDZICTWA NARODOWEGO IEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM TANIEC TEATR FILM

TEATR FILM TANIEC


11 |

nr 33 — kwiecień 2018

Ostrowska lista katyńska gabriela sznajder „Ściśle tajne polecić nkwD zsrr: sprawy znajdujących się w obozach dla jeńców wojennych 14 700 osób, byłych polskich oficerów, urzędników, obszarników, policjantów, agentów wywiadu, żandarmów, osadników i służby więziennej, jak też sprawy aresztowanych i znajdujących w więzieniach w zachodnich obwodach ukrainy i Białorusi 11 000 osób, członków różnorakich kontrrewolucyjnych organizacji, byłych obszarników, fabrykantów, byłych polskich oficerów, urzędników i uciekinierów – rozpatrzyć w trybie specjalnym, z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary – rozstrzelanie.”

T

ak brzmiał rozkaz z dnia 5 marca 1940 r., podjęty na wniosek ludowego komisarza spraw wewnętrznych, Ławrientija Berii, podpisany m.in. przez Józefa Stalina, w którym Biuro Polityczne Komitetu Centralnego Partii Komunistycznej ZSRR podjęło decyzję o rozstrzelaniu przeszło 14 730 jeńców przebywających w sowieckich obozach jenieckich w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku. Na mocy tej samej decyzji skazano na śmierć 7 300 obywateli polskich znajdujących się w więzieniach NKWD na terenie przedwojennych wschodnich województw Rzeczypospolitej. Beria, argumentując zastosowanie wobec polskich jeńców najwyższego wymiaru kary – czyli rozstrzelania, informował o „dużej liczbie byłych oficerów armii polskiej, byłych pracowników policji polskiej i organów wywiadu, członków nacjonalistycznych, kontrrewolucyjnych partii, członków ujawnionych kontrrewolucyjnych organizacji powstańczych, uciekinierów i innych, którzy są zatwardziałymi wrogami władzy sowieckiej, pełnymi nienawiści do ustroju sowieckiego”.  Szef NKWD przekonywał, że więzieni polscy oficerowie „usiłują kontynuować działalność kontrrewolucyjną, prowadzą agitację antysowiecką. Wszyscy czekają tylko na wyjście na wolność, aby móc aktywnie włączyć się do walki przeciw władzy sowieckiej”. Wobec polskich oficerów miano zastosować nie mający nic wspólnego z cywilizowanym przewodem sądowym "tryb specjalny". Oznaczało to brak przedstawienia zarzutów i tym samym brak możliwości obrony, brak wyroku i egzekucję najgorszą z możliwych dla honorowego polskiego żołnierza - strzałem w tył głowy. Egzekucje polskich oficerów rozpoczęły się w kwietniu. Na początku zlikwidowano obóz w Kozielsku, a później w Starobielsku i Ostaszkowie. Łącznie zamordowano 14587 osób. W tym samym czasie zabijano Polaków przebywających w więzieniach na terenach kresów wschodnich włączonych do Związku Sowieckiego. NKWD zamordowało tam ponad 7300 osób. Jeńców z Kozielska po przewiezieniu do lasku katyńskiego mordowano strzałem w tył głowy. Oficerów Wojska Polskiego

rodzina lipskich na tarasie pałacu w górznie. Pierwszy z prawej, w dolnym rzędzie, władysław lipski

kazimierz charoński

stanisław sikora

z obozu w Ostaszkowie zabijano w siedzibie NKWD w Kalininie (obecnie Twer) i grzebano w Miednoje, jeńców ze Starobielska mordowano w Charkowie, a ich zwłoki ukryto w Piatichatkach. Spośród ponad 14 tys. polskich jeńców ocalało jedynie około 440. Nadal są nieznane wszystkie miejsca, gdzie pogrzebano ofiary mordów dokonanych na terenach dzisiejszej zachodniej Białorusi i Ukrainy. Pragniemy przypomnieć nazwiska tych, którzy pochodząc z terenu dzisiejszej gminy Ostrów Wielkopolski w tamtych tragicznych, kwietniowych dniach pozbawieni zostali życia i pamięci, znajdując swój wieczny pochówek w bezimiennych mogiłach Golgoty Wschodu. 1. Lipski Władysław Witold, ur. 28 czerwca 1909 r. w Górznie, syn Kazimierza i Marii z Lipskich, właścicieli majątku w Górznie. W 1928 r. zdał maturę w ostrowskim Gimnazjum Męskim, a następnie ukończył prawo na Uniwersytecie Poznańskim w 1934 r. Zarządzał Górznem i Biniewem. Jako podporucznik rezerwy został zmobilizowany w 1939 i brał udział w kampanii wrześniowej. Nieznane są okoliczności dostania

2.

3.

się do niewoli sowieckiej. Namawiano go aby zmienił mundur oficerski na mundur szeregowca, na co on odpowiedział, że nie pozwala na to honor polskiego oficera. Podobno przesłał list do rodziców z obozu w Starobielsku. Dalsze jego losy są nieznane. Jego nazwisko figuruje na tzw. ukraińskiej liście katyńskiej, jako osoby rozstrzelanej w Charkowie. 31 grudnia 1947 r. uznany został sądownie za zmarłego. Rodziny nie założył. Motyl Józef, ur. 17 lutego 1912 r. w Topoli Małej, syn Stanisława i Marii z Wawrzyniaków. Matura 1933 r., magister historii. Był wykładowcą w Korpusie Kadetów w Rawiczu. Podporucznik. Jako żołnierz 60 pułku piechoty brał udział w kampanii wrześniowej. Jeniec Kozielska, zamordowany w Katyniu. Wiertelak Jan, był wybitnym polskim chemikiem, wykładowcą Uniwersytetu Poznańskiego i Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Urodził się 1 stycznia 1900 r. w Łąkocinach. Jego rodzice, Marcin i Marianna z d. Zaradna, byli rolnikami. Mieli jedenaścioro

dzieci. Jan naukę w gimnazjum rozpoczął w Munster, w Westfalii, gdzie w latach 1911-1916 mieszkał u siostry swojej babci. Od 1916 roku był uczniem Gimnazjum Męskiego w Ostrowie, w którym w 1920 r. uzyskał świadectwo dojrzałości. W czasie wydarzeń Republiki Ostrowskiej, w listopadzie 1918 r., był dowódcą gońców. Był uczestnikiem powstania wielkopolskiego. W dniu 10 stycznia 1919 r. ochotniczo wstąpił do 12 Pułku Strzelców Wielkopolskich i walczył w rejonie Krotoszyna i Zdun. Od lutego do sierpnia 1920 walczył w wojnie polsko – bolszewickiej. Pełnił funkcję oficera informacyjno – wywiadowczego 70 Pułku Piechoty. Uczestniczył m.in. w bitwie na przedpolach Warszawy. Jeszcze podczas służby wojskowej zapisał się na Wydział Chemiczny Uniwersytetu Poznańskiego. Studia ukończył w roku 1924 i podjął pracę na stanowisku asystenta w Zakładzie Chemii Ogólnej Wydziału Rolniczo – Leśnego. W 1926 r. uzyskał doktorat. W 1928 zapoznał się z działalnością Institut du Pin w Bordeaux i przemysłem leśnym w południowej Francji. Następnie dwa lata przebywał na stypendium w Forest Product Laboratory w Madison, w USA. Od 1931 r. prowadził badania w Zakładzie Chemii Ogólnej Uniwersytetu Poznańskiego w zorganizowanym przez siebie Oddziale Chemii i Chemicznej Technologii Drewna. W 1935 roku habilitował się na Politechnice Warszawskiej. Był autorem lub współautorem 48 publikacji i referatów. Przyczynił się do powsta-

4.

5.

6.

nia polskiej bibliografii chemicznej. W ramach działalności dydaktycznej prowadził wykłady na Wydziałach Rolniczo – Leśnym i Matematyczno – Przyrodniczym Uniwersytetu Poznańskiego oraz na Wydziale Leśnym SGGW w Warszawie. Aktywnie udzielał się w poznańskim oddziale Polskiego Towarzystwa Chemicznego. Był kierownikiem Katedry Technologii i Towaroznawstwa Akademii Handlowej, na której to uczelni w 1938 r. nadano mu tytuł profesora nadzwyczajnego. W czerwcu 1939 r. wybrany został prorektorem, ale wybuch wojny uniemożliwił mu podjęcie obowiązków. W sierpniu został zmobilizowany do wojska jako kapitan rezerwy. W czasie kampanii wrześniowej dostał się do niewoli rosyjskiej. Ostatnią wiadomość przesłał rodzinie 8 marca 1940 z obozu jenieckiego dla oficerów polskich w Starobielsku. Była to kartka wysłana do mieszkającej w Łąkocinach siostry. Profesor Jan Wiertelak został zamordowany w Charkowie. Dokładna data jego śmierci nie jest znana. Z dokumentów wynika, że stracono około 3800 jeńców z obozu w Starobielsku, a konwoje były organizowane od 5 kwietnia do 12 maja 1940 r. (źródło:wlkp24.info) 21 października 2009 upamiętniony został „Dębem Katyńskim” i pamiątkową tablicą w parku przy Collegium Maximum na terenie Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Mielcarski Stanisław, urodził się 30 marca 1892 w Sobótce, syn Teodora i Michaliny. Porucznik rezerwy piechoty, zamieszkały w Poznaniu, zmobilizowany we wrześniu 1939 do 60. pp w Ostrowie. Po dostaniu się do niewoli sowieckiej osadzony został w obozie w Kozielsku, skąd wiosną 1940 wywieziony do lasu katyńskiego i tam zamordowany. Zidentyfikowany w masowych grobach pod nr AM – 1715. Gomółka Edmund, urodził się 15 marca 1916 r, syn Stanisława i Franciszki. Był mieszkańcem Wtórka. Zawodowy kapral Korpusu Obrony Pogranicza, placówki Ludwipol na Wołyniu. Zginął na wschodzie w 1940 r. Charoński Kazimierz, przodownik Policji Państwowej, urodził się 25 lutego 1885 w Gorzycach Wielkich, jako syn Antoniego i Michaliny z d. Wroniecka. Powstaniec wielkopolski. W policji od 1919 r. Służbę pełnił


| 12 na posterunku PP w Janikowie w powiecie inowrocławskim, Komendzie Powiatowej PP w Gnieźnie i w II komisariacie w Poznaniu. Po wzięciu do niewoli sowieckiej osadzony został w obozie NKWD w Ostaszkowie, zamordowany wiosną 1940 r. w Twerze (Kalinin), pochowany w Miednoje. Był odznaczony: Medalem Pamiątkowym za Wojnę 1918-1920, Medalem Dziesięciolecia Odzyskania Niepodległości. Pośmiertnie został awansowany w 2007 do stopnia aspiranta PP. Założył rodzinę: żona Anna, wychowali Helenę, Stefana, Aleksandrę, Jadwigę i Bożenę. 7. Majchrzak Józef, starszy posterunkowy PP, urodził się 12 sierpnia 1896 w Topoli Małej. Był jeńcem w obozie NKWD w Ostaszkowie, zamordowany w Twerze (Kalinin), pochowany w Miednoje. Brak danych o przebiegu służby. 8. Sikora Stanisław, starszy posterunkowy PP, urodził się 29 kwietnia 1905 r. w Młynowie, jako syn Szymona i Katarzyny z d. Olszewska. Pełnił służbę w województwie wołyńskim, m.in. na posterunku PP w Kobyli powiat rówieński. Osadzony w obozie NKWD w Ostaszkowie, zamordowany w Twerze (Kalinin), pochowany w Miednoje. Pośmiertnie został awansowany w 2007 do stopnia aspiranta PP. 9. Sobczak Paweł, urodził w 1900 lub 1899 roku we Wtórku, jako syn Andrzeja i Franciszki. Slużbę policjanta pełnił w Łucku. Osadzony w obozie NKWD w Ostaszkowie, zamordowany w Twerze (Kalinin), pochowany w Miednoje. Nie został zidentyfikowany. 10. Tarchalski Józef, posterunkowy PP, urodził się 28 stycznia 1889 w Czekanowie, syn Tomasza i Marianny z domu Cyba. W służbie policyjnej od 1920 w Poznaniu. Osadzony w obozie NKWD w Ostaszkowie, zamordowany w Twerze (Kalinin), pochowany w Miednoje. Pośmiertnie został awansowany do stopnia aspiranta PP. Rodzina: żona Teodora, dzieci Maria, Józefa, Łucja, Aleksander, Kunegunda. 11. Wolniaszczyk Marcin, starszy posterunkowy PP. Urodził się 6 listopada 1889 w Gorzycach Wielkich. W policji pracował od 1921. Był funkcjonariuszem w Bydgoszczy. Osadzony w obozie NKWD w Ostaszkowie, zamordowany w Twerze (Kalinin), pochowany w Miednoje. Pośmiertnie został awansowany w 2007 do stopnia aspiranta PP. Rodzina: żona Marianna, córka Teresa. ◆

kwiecień 2018 — nr 33

Pomoc społeczna w gminie Z Robertem Wiśniewskim, kierownikiem GOPS w Ostrowie Wielkopolskim, rozmawia Dariusz Pryczak › Jak wyglądała praca GOPSW w roku 2017, na czym polegała, w jakich obszarach było najwięcej pracy? › Pracujemy na wielu obszarach. Pracownicy GOPS-u w czasie swojej pracy nie tylko udzielają pomocy finansowej, rzeczowej, ale również psychologicznej. Musimy mieć oczy szeroko otwarte na sytuację osób zgłaszających się do naszego ośrodka. W 2017 roku liczba osób, którym przyznano decyzją świadczenia wyniosła 364, przekazaliśmy im kwotę 965.000,00 zł. Ponadto dodatkowo wydatkowano 453.156,00zł., jako odpłatność za pobyt 20 osób w Domach Pomocy Społecznej. W 2017 roku na terenie Polski przeszły orkany i nawałnice, które nie oszczędziły mieszkańców naszej gminy. W ramach tej akcji udzielono pomocy dwukrotnie: w roku 2017 – 12 rodzinom na kwotę 81,035,00zł. W styczniu 2018 roku, po otrzymaniu dotacji od Wojewody Wielkopolskiego w Poznaniu, przekazaliśmy pomoc pozostałym rodzinom tj. 13 rodzinom na kwotę 105.203,00zł. Wyszczególniając działania, to można wymienić udzielenie następującej pomocy finansowej: 1. Zasiłki stałe dla osób posiadających orzeczenie o stopniu niepełnosprawności znaczne lub umiarkowane (74 osoby na kwotę 386.650,00zł.); 2. Zasiłki okresowe (63.678,00zł.) i celowe (160.156,00zł.); 3. Pomoc w formie posiłków (167 osób na kwotę 104.413,00zł.); 4. Pomoc w formie schronienia (3 osoby – 12.904,00zł.); 5. Pomoc w formie usług opiekuńczych dla osób starszych i schorowanych (25 osób na kwotę 234.331,00zł.) oraz usługi specjalistyczne dla osób z zaburzeniami psychicznymi dla 3 osób na kwotę 22.200,00zł.; 6. Pomoc w formie sprawienia pogrzebu dla 1 osoby na kwotę 2680,00 zł.; 7. Pomoc w formie wynagrodzenia należnego opiekunowi z tytułu sprawowania opieki przyznane przez sąd dla 2 osób na kwotę 1.676,00zł. Udzielaliśmy również pomocy w formie skierowań na pomoc żywnościową z programu Operacyjnego Pomoc Żywnościowa dla mieszkańców gminy. Pracownicy socjalni udzielali również pomocy osobom dotkniętym przemocą w rodzinie w 2017 roku było to 58 rodzin. Ośrodek zatrudnia 2 asystentów rodziny, którzy wykonują zadania z zakresu wspierania rodziny i systemu pieczy zastępczej – pomocą objętych było 16 rodzin. Pracownicy socjalni i asystenci wspólnie ustalają plany pracy z rodziną. › Proszę przybliżyć, jak wygląda wypłata 500+. Czy pojawiają się w tej materii problemy lub nadużycia? › W ubiegłym roku nie było potrzeby dyżurowania w szkołach, aby wnioskodawcy mogli złożyć wniosek. Nie ma co ukrywać, że pracy z projektem było bardzo dużo i ośrodek ciągle był pełen klientów, ale wszystko przebiegło sprawnie i w wypłatach nie było opóźnień. Wypłaty świadczeń realizowane są do 26 każdego m-ca. Chyba, że jest to dzień wolny od pracy, to w następnym dniu roboczym, zaś wypłaty grudniowe realizowane były przed świętami. Liczba rodzin uprawnionych do programu „500+” to 1504, a łączna kwota świadczeń w całym roku wyniosła blisko 13 683 000 zł. Nie stwierdzono dotychczas marnotrawienia środków dlatego w 100% wypłata realizowana jest w formie pieniężnej. › W jakich programach ogólnopolskich, unijnych lub projektach GOPS bierze udział? › W ubiegłym roku nie realizowaliśmy programów unijnych. Nie ma w tej chwili

dedykowanych programów dla GOPS, jak to było w latach poprzednich. Europejski Fundusz Społeczny za lata 2009-2012, wykorzystany był przede wszystkim w celu rozwijania aktywnych form integracji społecznej i umożliwiania dostępu do nich osobom wykluczonym społecznie z terenu gminy Ostrów Wielkopolski Cel szczegółowy: zdobycie lub podniesienie kwalifikacji zawodowych, rozbudzenie i wzmocnienie motywacji do podejmowanych działań zmierzających do osobistego rozwoju i planowania nowych koncepcji życia zawodowego, wzmocnienie wiedzy poprzez pracę socjalną, wsparcie dochodowe poprzez wypłatę zasiłków celowych. W projektach tych uczestniczyło ponad 70 osób. › Czy w naszej gminie możemy zaobserwować zjawisko "dziedziczenia świadczeń"? › Można śmiało powiedzieć, że niestety w dużym procencie zjawisko korzystania z pomocy jest pokoleniowe, najpierw rodzice potem dzieci i ich dzieci. Mam nadzieję, że poprawa na rynku pracy i w portfelach naszych mieszkańców zacznie zmieniać to zjawisko. Pomoc społeczna jest potrzebna, jednak w takich przypadkach dochodzi do pewnych przyzwyczajeń, które niekorzystnie wpływają na usamodzielnianie się nowych pokoleń. Wybija się tu również zasada roszczeniowości, że mi się zwyczajnie należy, bez chęci zmiany okoliczności ekonomicznych jednostek korzystających z pomocy. › Wiele osób twierdzi, że zajmujecie się tylko wypłatą świadczeń socjalnych, proszę odnieść się do tego › Tak, to najczęstsze postrzeganie GOPS-ów, jednak nie jest to prawdziwy obraz ośrodków pomocy. Pracownicy socjalni prowadzili pracę socjalną skierowaną na pomoc osobom i rodzinom we wzmocnieniu lub odzyskaniu zdolności do funkcjonowania w społeczeństwie oraz na tworzeniu warunków sprzyjających odzyskaniu tej zdolności. Duży nacisk w pracy socjalnej kładzie się na pomoc rodzinom z problemem alkoholowym, ustala się możliwości rodziny w przeciwstawieniu się trudnościom, możliwości skorzystania przez członków rodziny ze wsparcia najbliższego środowiska oraz pomocy instytucjonalnej zajmującej się rodzinami z problemem alkoholowym. Do podstawowych działań w zakresie pracy socjalnej należy: poradnictwo, pomoc przy uzyskaniu świadczeń z innych instytucji i stowarzyszeń, pomoc w uzyskaniu dodatku mieszkaniowego.

Pomoc w załatwieniu spraw urzędowych: uzyskaniu alimentów, sprawach przed komisją d/s orzekania o niepełnosprawności, sprawach rentowych, stworzenie warunków umożliwiających pozostanie osobom starszym i niepełnosprawnym we własnym środowisku poprzez: mobilizowanie rodziny, zapewnienie usług opiekuńczych, działalność na rzecz pomocy ludziom w wieku poprodukcyjnym, niepełnosprawnym, samotnym i zagubionym, uaktywnianie i usamodzielnianie w rozwiązywaniu trudnej sytuacji życiowej – polegające na pisemnym określaniu między Ośrodkiem a osobą korzystającą ze świadczeń pomocy społecznej, zasad i form współdziałania i współpracy, motywowanie do leczenia odwykowego, mediacja w przypadku występowania konfliktów w rodzinie, interwencja w różnych instytucjach i urzędach. Praca socjalna zmierza do tego, aby wzmocnić u podopiecznych poczucie odpowiedzialności za swój byt i swojej rodziny i nie pogłębiać zależności od pomocy społecznej. Jednak sukces w tej dziedzinie zależny jest przede wszystkim od usuwania strukturalnych przyczyn ubóstwa oraz stwarzanie szansy na niezależność finansową klientów pomocy społecznej przez zwiększanie liczby miejsc pracy. › Na jakim polu pracy socjalnej macie najwięcej problemów i czy są płaszczyzny, że problemy się zmniejszają? › Jeszcze nie tak dawno klienci oczekiwali tylko pomocy pieniężnej. Jednak od zaledwie kilku lat (3 do 4) sytuacja zmienia się, zwłaszcza problem dotyczy osób schorowanych, starszych i samotnych. W związku z tą grupą społeczną bardzo wzrasta zapotrzebowanie na usługi opiekuńcze w miejscu zamieszkania i pomoc instytucjonalna tj. umieszczenie w domach pomocy społecznej. To co kiedyś charakteryzowało środowiska wiejskie, czyli wielopokoleniowość, zmienia się. Obecnie, w moim odczuciu, wieś przyjmuje model wielkomiejski "każda rodzina na swoim i dla siebie”. Innym zagadnieniem, które pojawiło się w ostatnim czasie jest efekt 500+. W związku z wprowadzeniem programu zaobserwowaliśmy zmniejszenie liczby osób korzystających z pomocy społecznej, ponieważ powyższa pomoc w dużej mierze polepszyła sytuację materialną mieszkańców naszej gminy. Wzrasta natomiast liczba osób starszych i schorowanych, którym udzielono pomocy w formie usług opiekuńczych, jak również pobytu w Domach Pomocy Społecznej. ◆


13 |

nr 33 — kwiecień 2018

Dziedzic z Lewkowa (część 2) samym starcie osób godnych zaufania, liderów, za pomocą których organizacja mogłaby w społeczeństwie zyskać dobrą opinię i szacunek. Taką rolę spełniali Karol Marcinkowski, Karol Libelt, Wojciech Lipski. Musiał jednak zrezygnować z pracy TNP w wyniku podejrzeń i aresztowania, jakie padły na niego w czasie przygotowań do powstania w 1846 roku.

Dariusz Pryczak w pierwszej odsłonie opisano lata młodości wojciecha lipskiego, które przeplatane były rodzinnymi tragediami i początkami walki narodowowyzwoleńczej. Po okresie przygotowawczym i okrzepnięciu w roli lidera, lipski rozpoczyna zakrojoną na coraz szerszą skalę działalność publiczną.

Towarzystwo Rolnicze

P

owrót z więzienia, na które Wojciech Lipski został skazany za udział w Powstaniu Listopadowym nastąpił pod koniec 1832 roku. Rodzina po rocznej rozłące była ponownie razem. Lipscy musieli jednak skierować wszystkie swoje siły na ratowanie majątku i problemów związanych z gospodarstwem. Co prawda więzienie w Głogowie nie przysporzyło Lipskiemu problemów zdrowotnych, to brak możliwości bezpośredniego wpływu na zarządzanie posiadłością miał fatalne skutki. Pomimo, iż Stanisława Lipska poświęcała wszystkie swoje siły i umiejętności, aby wszystko dobrze funkcjonowało, próby te nie przyniosły spodziewanych efektów. Nie udało się zapobiec wielu zniszczeniom, które można było odnotować w gospodarstwie. Wszystkie dobra ziemskie, jakie posiadali wówczas Lipscy uległy zrujnowaniu i poważnie podupadły – majątek popadł w długi. Próby ratowania gospodarki Wojciech podjął już w okresie przebywania w więzieniu. Wystosowano nawet pismo do Sądu Sprawiedliwości w Krotoszynie, nie przyniosło ono jednak spodziewanych rezultatów – rodzina otrzymała odpowiedź negatywną. Nie należy jednak ganić za ten stan rzeczy Stanisławy Lipskiej, głównym powodem takiego stanu rzeczy była sytuacja polityczna. Kryzys polityczny, jaki nastał w Wielkim Księstwie Poznańskiem po upadku Powstania Listopadowego, dotknął wielu ziemian wielopolskich. Wzmożony kurs germanizacyjny lansowany przez Edwarda Flottwella i ogólna niechęć do Polaków ze strony władz pruskich utrudniały prowadzenie jakiejkolwiek działalności gospodarczej.

Działalność konspiracyjna

Pomimo utrudnień Lipski rozpoczął mozolną pracę, która z czasem zaczęła dawać pozytywne efekty. Gospodarstwo stało się wydajne i zaczęło przynosić zyski. Nie były one jednak nadzwyczajne, ale powoli majątek zaczął wychodzić na prostą. Praca w gospodarstwie pochłaniała dziedzica Lewkowskiego bardzo mocno, jednak dusza organicznika i patrioty grała w nim coraz mocniej i nie pozwalała bezczynnie siedzieć. Dlatego Wojciech nie myślał tylko o swoich przychodach. Coraz częściej zaczął włączać się w pomoc organizowaną dla polskich emigrantów, którzy po powstaniu opuścili ziemie polskie. Po pewnym czasie stała się ona bardzo gorliwa. Lipski wywoził z Lewkowa kosztowności, cenne obrazy, a nawet pamiątki rodzinne, które sprzedawał, a pozyskane pieniądze wysyłał emigrantom. „ Wojciech co mógł emigrantom dawał i nieraz było tak, że nic nie mieliśmy. Właśnie byliśmy w kłopocie, skąd pieniądzy na gospodarstwo wziąć, a tu nowe emigranty przyjechały. Widząc, że temu będę przeciwna, powiada Wojciech do mnie – takie niepewne czasy teraz, byłoby najlepiej wywieść nasze srebra do zakonnic do Wrocławia. Zumiarkowałam o co mu chodzi i powiadam – a to , to nic z tego, tylko tego jeszcze brakuje, żeby Pan Wojciech srebra posprzedawał dla

emigrantów, a my byśmy potem nic nie mieli. Tak, więc wtedy srebra przynajmniej uratowałam” – wspominała Stanisława Lipska. Nie wiadomo, jak skończyłaby się „pomoc emigracyjna” dla Lipskich, gdyby nie żona Wojciecha, która ograniczyła poczynania męża w tym zakresie, zdając sobie sprawę z ich możliwości finansowych. Takie działania doprowadziły do kolejnych działań i spotkań z ludźmi o podobnym usposobieniu. Lipski włączył się w organizację spotkań, które miały na celu rozwój spraw narodowych. Efektem tych działań było założenie w Ostrowie pod koniec 1833 roku organizacji pod nazwą „Patriarchat”. Jej zadaniem było krzewienie edukacji wśród młodzieży.

Lipski organicznikiem

Lipski w swoich działaniach wychodził coraz dalej w teren, trafiają c w końcu w szeregi działaczy Kasyna Gostyńskiego, którego założycielem był Gustaw Potworowski z Goli. Wojciech stał się niezmiernie aktywnym działaczem organizacji. Najbardziej angażował się w prace organizacji prowadzone w zakresie popierającym przemysł i rolnictwo. Początki działalności Kasyna opisał jednak w bardzo gorzkich słowach: „Żmudnymi i ciernistymi były jak wszystkiego początki. Nigdy i nigdzie nie śpiąca chytrość, duch stronnictwa i obrażona osobowość stawało…wszędzie na przeszkodzie; jedynie wytrwałość kilka prawdziwie gorliwych mężów zdołała przełamać. Przeciwnicy zawstydzeni odstąpili, a błogie skutki wieńczą, jak laury owych założycieli”. Swoje zainteresowania i doświadczenia z pracy w kasynie przeniósł w region ostrowski, gdzie został jednym z organizatorów Kasyna Raszkowskiego zawiązanego w 1839 roku. Organizacja raszkowska powstała na fundamentach

Patriarchatu Ostrowskiego, z którego przeniesiono również bibliotekę do Raszkowa. Głównymi celami kasyna była animacja życia kulturalno – edukacyjnego w społeczeństwie, a w ramach tych działań upowszechnianie polskości. Wobec tego kasyno zajmowało się organizacją zabaw, koncertów, bali oraz gier umoralniających. Naturalnie organizacja prowadziła również działalność konspiracyjną, nawiązując kontakty z organizacją emigracyjną – Towarzystwem Demokratycznym. Kasyno Raszkowskie miało swoją siedzibę w winiarni u Żyda Goldringa, gdzie odbywały się również zebrania członkowskie.

Parlament i TNP

Rola Wojciecha Lipskiego w regionie ostrowskim rosła bardzo szybko, co było spowodowane rozsądnym i przemyślanym działaniem w sprawach publicznych. Zaprocentowało to wybraniem go na reprezentanta powiatu odolanowskiego do Sejmu Prowincjonalnego w Poznaniu. Praca parlamentarna stała się dla Lipskiego niezmierną częścią jego działalności. Walcząc o prawa dla Polaków w sejmie, Lipski włączył się w kolejną inicjatywę, którą tym razem zakładano w Poznaniu. W 1841 roku z inicjatywy Karola Marcinkowskiego utworzono Towarzystwo Naukowej Pomocy dla Młodzieży Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Była to pierwsza na ziemiach polskich instytucja stypendialna, dla zdolnej, ale ubogiej młodzieży z Wielopolski. W skład TNP zaproszono Wojciecha Lipskiego, którego działalność na tym polu nie może pozostać niezauważona. Odegrał on ważną rolę w czasie tworzenia instytucji, którą z jednej strony wspierał finansowo, z drugiej ofiarował jej siebie i swoje nazwisko. Był to znamienny fakt, ponieważ TNP potrzebowało na

W toku czynności poselskich i zabiegów na rzecz Towarzystwa Naukowej Pomocy, Lipski zaangażował się w budowanie nowoczesnego rolnictwa. Sytuacja rolnictwa w zaborze pruskim była dramatyczna. Wieś była zacofana, brakowało jej nowych pomysłów i technik uprawy ziemi. Chłopi powielali wzory uprawy nabyte od swoich ojców. Nie inaczej było z młodzieżą szlachecką, która kończyła zazwyczaj studia prawnicze, a rzadko kiedy rolnicze. Wojciech Lipski dążył do dokształcenia wsi, a przede wszystkim chłopów. Na tym gruncie rząd pruski sprzyjał Polakom, ponieważ namawiał do zakładania towarzystw rolniczych. Jedno z Towarzystw Rolniczych powołano do życia w powiecie odolanowskim. Głównym inicjatorem działań był Lipski, któremu sprawę udało się sfinalizować w czerwcu 1844 r. Jego zaangażowanie w prace na tym gruncie było tak duże, że na zjeździe Centralnego Towarzystwa Rolniczego w Poznaniu ubiegał się nawet o urząd wiceprezesa, jednak bez powodzenia. Niestety władze pruskie bardzo szybko wycofały się ze swoich zobowiązań, przerażone faktem nikłego wpływu na tę organizację społeczeństwa niemieckiego. Dla Lipskiego była to niekorzystna informacja, ponieważ twierdził on, że tylko zorganizowane, a co najważniejsze wspólne działanie może wyprowadzić polską wieś z zacofania. Nie można jednak wydawć opinii, że zaprzestał on prób edukacji społeczeństwa w zakresie nowoczesnych metod funkcjonujących w ówczesnych czasach w rolnictwie.

Życie pałacowe

Warto zauważyć, że Lipski staje się w tym okresie coraz bardziej aktywny i pracuje na wielu płaszczyznach, wykazując tym swoją wszechstronność. Wypełnia obowiązki radcy Ziemiaństwa Kredytowego, gdzie oszacowuje obszary ziemskie, sporządza taksy. Praca wymagała udostępniania często pałacu lewkowskiego, jako miejsca dyskusji i negocjacji. W roku 1833 w Lewkowie zakłada bibliotekę, która bardzo szybko zaczęła się rozwijać, w niedługim czasie osiągnie liczbę 10 000 voluminów. Stawała się również bardzo często przyczynkiem do rozwoju pracy organicznej w rejonie ostrowskim, ale była również doskonałym świadectwem rozległych zainteresowań i horyzontów Lipskich. Wojciech wszystkie wolne chwile poświęcał wychowaniu dzieci Józefa i Michała, wspomagając przy tym swoją żonę. Przykładano dużą uwagę do wykształcenia młodych Lipskich. Zatrudniał nauczycieli, nie tylko dla swoich dzieci, ale również dla dzieci, których rodzice byli na emigracji. Choć nie wszyscy rodzice, jak i dzieci chcieli się uczyć i nie wykorzystywali szansy jaką im dawali Lipscy. Życie rodzinne wydawało się już ułożone i przebiegało w zupełnej harmonii. Wszystko to jednak zostało zburzone 11 grundnia 1839 roku, kiedy to młodszy syn Lipskich Michał, zmarł po zachorowaniu na szkarlatynę. Rodzina Lipskich znowuż została fatalnie potraktowana przez los, Wojciech do końca życia nie mógł pogodzić się z utratą syna, o czym często rozmawiał ze swoją żoną Stanisławą… cdn. ◆


| 14

kwiecień 2018 — nr 33

Doba w bibliotece w Daniszynie Dariusz Pryczak lawina pozytywnej energii spłynęła na uczestników spotkania autorskiego z multipodróżnikiem aleksandrem Dobą, które odbyło się w bibliotece w Daniszynie.

G

minna Biblioteka Publiczna w Gorzycach Wielkich była organizatorem spotkania autorskiego z Aleksandrem Dobą, które odbyło się w bibliotece filialnej w Daniszynie 11 kwietnia. Biblioteka wypełniła się po brzegi, przybyłymi na spotkanie gośćmi, którzy oczekiwali na wspaniałą opowieść o życiu i przygodach – nie zawiedli się! Aleksander Doba z wykształcenia inżynier mechanik, który pokochał sport. – Nie boję się wyzwań i przeciwności, szczególnie tych, które niesie natura. Obawiam się jedynie ludzi, ponieważ z nimi miałem w czasie wypraw różne przygody, nie zawsze miłe – mówił na spotkaniu podróżnik. Aleksander Doba trzykrotnie samotnie przepłynął Ocean Atlantycki. Wyzwania udało mu się dokonać dzięki specjalnie zaprojektowanemu kajakowi, który mierzy 7 m, a z obciążeniem ważny do 750 kg. Samotne wyprawy to nie tylko walka z żywiołem jakim jest ocean, ale również walka z samym sobą. Samotność, awarie kajaka, notoryczny brak snu oraz nieprzewidywalna pogoda były najtrudniejszymi elementami, które należało zwalczyć. Dzięki swoim wyczynom, które były śledzone przez największy magazyn podróżniczy jakim jest National Geographic, Aleksander Doba trafił na okładkę wydawnictwa. Internetowe głosowanie, które przeprowadziła gazeta spowodowało, że stał się Podróżnikiem Roku 2015. W ostatnim czasie trafił

również na okładkę The New York Times Magazine, jako ważny element układanki podróżniczej na świecie. Podróżnik jest właścicielem wielu rekordów, wśród których można wyszczególnić choćby opłynięcie Jeziora Bajkał, zdobycie Akademickiego Mistrza Polski w Kajakarstwie Górskim, jako pierwszy kajakarz przepłynął całą Wisłę. Jest również pilotem szybowca, spadochroniarzem, kolarzem. – Jestem seniorem, ale zawsze kiedy pytają się o mój wiek odpowiadam, że mam 29 lat, do 100 lat – śmieje się podróżnik. – Zmieniam również formę odpowiedzi po angielsku, wygląda to następująco: How old are you? I’m 71 years young. Pokazuję, że można mieć marzenia i je spełniać, nie ważne od wieku – podsumował spotkanie Aleksander Doba, człowiek pełen optymizmu, który na długo zostanie w pamięci uczestników uczestnikach spotkania w daniszyńskiej książnicy. ◆

Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci międzynarodowy Dzień książki dla Dzieci obchodzony jest 2 kwietnia, w dniu urodzin Hansa christiana andersena, duńskiego bajkopisarza znanego na całym świecie. od kilku lat bibliotekarka gminnej Biblioteki Publicznej Filii w wysocku wielkim, zaprasza z tej okazji do biblioteki dzieci z miejscowego przedszkola.

W

tym roku książnicę odwiedziły trzy grupy przedszkolaków z Niepublicznego Przedszkola w Wysocku Wielkim: 10 kwietnia – starszaki wraz z paniami Donatą Pałczyńską i Katarzyną Kowalską, 11 kwietnia – średniaki pod opieką pań Małgorzaty Bruzi i Marty Duczmal, a 13 kwietnia grupa „0” z paniami Joanną Danilczyk i Małgorzatą Leśnierowską. Mali czytelnicy mieli możliwość dowiedzieć się, które baśnie napisał Andersen i poznać treść jednej z nich – „ Księżniczki na ziarnku grochu”. Następnie oglądały ekranizację baśni. Po projekcji przedszkolaki odpowiadając

szybko na pytania udowodniły, że z uwagą śledziły treść baśni. Bardzo chętnie uczestniczyły również we wspólnej zabawie. Utworzyły z papierowych poduszek tytuł baśni, układały puzzle, kolorowały rysunki . Dzieci z grupy „0”ułożyły z liter tytuły baśni Andersena. W przewie od

zajęć zostały poczęstowane słodkim co nieco. Celem spotkań w bibliotece jest zaszczepienie miłości do książek od najmłodszych lat oraz przypomnienie dorosłym, że w ramach akcji „Cała Polska Czyta Dzieciom”, należy czytać dzieciom codziennie co najmniej 20 minut. (EK)◆


15 |

nr 33 — kwiecień 2018

Czekoladowe święto katarzyna kryjom gorzka, mleczna, biała czy nadziewana, w postaci batonów, ciastek, lodów, a nawet kosmetyków – 12 kwietnia swoje święto obchodzi jeden z najpopularniejszych smakołyków świata – czekolada.

Z

okazji Dnia Czekolady, Gminna Biblioteka Publiczna w Gorzycach Wielkich wraz z radną, Agnieszką Głowacką, zorganizowała dla miejscowych przedszkolaków słodkie warsztaty. Dzieci zapoznały się z historią czekolady i jej właściwościami, wysłuchały także czekoladowej bajeczki o misiu Teddy’m. Przedszkolaki dowiedziały się także, jakie są rodzaje słodkiego smakołyku i jak powstaje. Następnie nastała długo wyczekiwana degustacja – można było skosztować każdej odmiany czekolady, a także posmakować bananów, chrupek kukurydzianych oraz rurek waflowych w czekoladowym founde. O tym, że czekolada jest dobra na poprawę humoru, można było przekonać się osobiście, gdyż mimo ponurej pogody za oknami, na buziach dzieci zagościły szerokie, czekoladowe uśmiechy. Czekolada bardzo długo czekała na światowe odkrycie. Mimo, iż pierwszymi, którzy znali ziarna kakaowca, tworząc z nich gorzkie napoje, byli Aztekowie, Majowie i Olmekowie, żyjący ok. 3000 lat temu, to dopiero od niespełna 200 lat jemy ją w formie tabliczek. Wynaleźli ją Szwajcarzy na potrzeby wojska – dodawała energii, była trwała i się nie psuła. Wcześniej czekoladę można było posmakować jedynie w formie płynnej w kawiarniach lub nabyć w aptece (ze względu na dużą zawartość magnezu, była „lekiem” na poprawę humoru). Obecnie drzewa kakaowca uprawia się w Brazylii, Ekwadorze, Malezji, Indonezji oraz na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Zebrane nasiona suszy się, oczyszcza, pali i drobno

mieli. Następnie do powstałej miazgi kakaowej dodaje się masło kakaowe, cukier oraz dodatki smakowe. Tak też „rodzi się” czekolada. Najzdrowszą z odmian słodkiego przysmaku jest oczywiście czekolada gorzka (zawierająca od 70 do 95% kakao), następnie czekolada deserowa (o zawartości od 30-70 % miazgi kakaowej), mleczna (z 50% kakao wzbogacona mlekiem w proszku) i czekolada biała, która według znawców nie powinna być w ogóle nazywana czekoladą – gdyż nie zawiera ani grama miazgi kakaowej. Już niebawem będziemy mogli skosztować nowego rodzaju najpopularniejszego ze smakołyków – czekolady rubinowej – odkrycia szwajcarskich naukowców. Udało się im stworzyć wyrób z rubinowych nasion kakaowca, które

jednocześnie nadadzą czekoladzie charakterystyczną barwę. Ma ona smakować lekko owocowo i być niezwykle kremowa. Czekolada choć wysokokaloryczna, to spożywana w rozsądnych ilościach ma bardzo korzystny wpływ na nasze zdrowie – m. in. spowalnia proces starzenia, obniża ciśnienie, przyspiesza metabolizm, pozytywnie działa na układ krążenia i pracę mózgu, działa też jak afrodyzjak. A wszystko dzięki bogactwu witamin i minerałów w niej zawartych. Masło kakaowe zawarte w czekoladzie słynie również z właściwości odmładzających, stad szerokie zastosowanie tego składnika w kosmetyce. Choć przez człowieka czekolada jest szeroko wykorzystywana, dla zwierząt ( w szczególności psów,

kotów i papug) jest niezwykle toksyczna, a wszystko dzięki teobrominie, która może wywołać u nich drgawki, krwotok wewnętrzny, zawał, a nawet przyczynić się do śmierci. Według danych, statystyczny Polak zjada ok. 6 kg czekolady rocznie, plasując się tym samym za Brytyjczykami (7,4 kg na osobę), Irlandczykami (7,4 kg), Niemcami (7,9 kg) i Szwajcarami (8,9 kg). Co ciekawe, Amerykanie – kojarzeni z otyłością, zjadają dużo mniej wyrobów czekoladowych niż Europejczycy - jedynie 4,3 kg czekolady na mieszkańca.

Finał Wojewódzkich Igrzysk Dzieci iza talaga, uczennica szkoły Podstawowej w Daniszynie, reprezentowała powiat ostrowski w finale wojewódzkim XiX igrzysk Dzieci w warcabach klasycznych.

T

urniej odbył się w sobotę, 17 marca, w Szkole Podstawowej nr 20 w Poznaniu. W rozgrywkach wzięło udział około 60 dziewcząt i 65 chłopców w kategorii rocznik 2005 i młodsi. Rozgrywanych było 8 rund. Iza wygrała 4 rundy, 4 przegrała i z wynikiem 8 pkt zajęła 31 miejsce w województwie wielkopolskim. Poziom gry podczas tego etapu był bardzo wysoki, a udział w nim wymagał logicznego myślenia, umiejętności przewidywania oraz wyobraźni. Podczas turnieju panowała serdeczna atmosfera, a ten dzień na długo pozostanie w pamięci wszystkich uczestników. (DF)◆

Zdaniem naukowców, wybór ulubionego rodzaju czekolady świadczy także o osobowości człowieka. Tak też, mleczna czekolada preferowana jest przez osoby romantyczne, gorzka – przez ludzi ceniących rzeczy dobrej jakości, a biała – świadczy o niezdecydowaniu. Mówi się o niej: słodki narkotyk. I rzeczywiście – uzależnia. Kochamy ją za cudowny smak i wspaniały zapach. Ale też i za to, że dodaje energii i poprawia nastrój. Zawiera ponad 600 substancji działających pozytywnie na nasze zdrowie. Czekolada – jak smutny byłby bez niej świat. ◆


| 16

kwiecień 2018 — nr 33

Grasz w zielone? edyta Denkowska kiedyś moda, a dziś sposób na życie. zdrowa żywność zawładnęła nami na dobre. towarzyszy nam niemal na każdym kroku, krzyczy zarówno z półek sklepowych jak i z naszych lodówek. zielono znaczy zdrowo, ale czy naprawdę warto?

N

Czar jarmużu

Jarmuż to warzywo, którego wartości odżywcze i właściwości zdrowotne były doceniane już w starożytności. Jest przede wszystkim bogatym źródłem witaminy K, witaminy C i witaminy B, kwasu foliowego a także: potasu, magnezu, błonnika, wapnia i fosforu. Może uchronić przed wrzodami, wspomaga pracę układu sercowo-naczyniowego, jest zdrowy na oczy. Kupimy go w każdym markecie, często pojawia się także na okolicznych bazarkach. Ci bardziej odważni mogą pokusić się o samodzielną uprawę, bowiem jarmuż to roślina mało wymagająca. Można ją uprawiać prawie na wszystkich rodzajach gleby, ale nie lubi gleb podmokłych oraz piaszczystych i kwaśnych. Jednym słowem warto. Jak go jeść? Okazuje się, że możemy go dodać do wszystkiego. Pyszne, odświeżające koktajle, kolorowe sałatki a nawet dodatek

FreeImages.com

a rynku pojawia się coraz więcej produktów z napisem „zdrowy”. Znajomi zamiast tradycyjnej herbatki częstują nas koktajlem z jarmużu. Najpierw nieśmiało sięgamy po szklaneczkę i co się okazuje, jest dobre, nawet bardzo. A więc może być smacznie i zdrowo. Hitem są teraz jarmuż, młody jęczmień czy spirulina. Sprawdziłam i naprawdę warto z nimi poeksperymentować. do pizzy. Podsmażany, duszony, rozdrabniany, miksowany. Jak widać jarmużowe wariacje kulinarne są nieograniczone.

Zielony jęczmień

Kolejnym cudem jest młody, zielony jęczmień. Prawdziwa "bomba aminokwasowa". Młody jęczmień w swym składzie zawiera dużo antyoksydantów, których bardzo ważnym zadaniem jest walka z wolnymi rodnikami. Dodatkowo ma działanie przeciwwirusowe, przeciwzapalne i przeciwnowotworowe. Okazuje się być skuteczny podczas walki ze stanami zapalnymi i zmianami skórnymi. Coraz częściej stosowany jest również jako środek wspomagający odchudzanie. Proszek z zielonego jęczmienia uzyskuje się przez wyciśnięcie soku, który następnie suszy się za pomocą odparowania wody pod ciśnieniem w niskiej temperatu-

rze. Najczęściej można go znaleźć w sklepach, które posiadają ekopółki. Zielony proszek możemy dodać do koktajli, sałatek. Ze względu na doskonałe właściwości wspomagające trawienie zaleca się wypić sok jęczmieniowy przed obiadem. 1 łyżeczkę sproszkowanego soku jęczmiennego należy rozpuścić w ok. 200 ml wody lub soku owocowego. Woda absolutnie nie może być gorąca, gdyż wysoka temperatura powoduje straty witamin.

Magia rodem z morza

Spirulina to zielono-niebieska alga, posiadająca niezaprzeczalne właściwości wpływające na zdrowie organizmu człowieka. Słynie z intensywnego smaku i jeszcze intensywniejszych składników odżywczych łatwo przyswajalnych przez organizm człowieka. Występuje zarówno w tabletkach

jak i proszku. Usuwa metale ciężkie z organizmu (detoks), obniża poziom cholesterolu, łagodzi problemy z zatokami, dodaje energii, przyspiesza utratę masy ciała. Proszek z alg można dodać do sałatek, smoothie jest także bardzo dobrym dodatkiem do makaronów i kopytek, ponieważ ich smak po ugotowaniu staje się neutralny.

Warto eksperymentować

Warto zatem spróbować modnych nowości, ale nie zapominajmy o innych zielonych warzywach, które znane są już od dawna, ale może troszkę źle traktowane ze względu na wspomnienia z dzieciństwa. Wprowadźmy do swojego menu znane brukselki, brokuły, czy szpinak. Jest wiele innowacyjnych sposobów na ich przyrządzanie i podanie. Wystarczy poszukać . Nikt oczywiście nie mówi, że tradycyjne to złe, ale czasami warto zaskoczyć bliskich

Po sprawdzeniu, przeczytaniu kilku artykułów na temat zdrowej żywności i samodzielnych eksperymentach wszystko wydaje się być w porządku. Brak skutków ubocznych, same zalety z punktu widzenia leczniczych właściwości, a do tego jeszcze pomaga utrzymać „zdrową” sylwetkę. Chciałoby się napisać „jeść nie umierać”. Jednak nie dajmy się zwariować. Nie ulegajmy modzie, nie można przecież od rana do wieczora żywić się zdrowym i zielonym. Nasza dieta powinna być przede wszystkim urozmaicona, a i kawałeczek czegoś słodkiego od czasu do czasu też nikomu nie powinien zaszkodzić. Jedno jest pewne wsłuchujmy się w swój organizm. Przepisy koktajl z jarmużu 100g jarmużu 2 szklanki soku jabłkowego 2 kiwi umyty jarmuż i obrane kiwi zalewamy sokiem jabłkowym i całość miksujemy w blenderze.

Wydawca i redakcja: Gminna Biblioteka Publiczna w Gorzycach Wielkich ul. Piaskowa 3 63-410 Ostrów Wielkopolski ISSN: 2392-2702 www.igo-info.pl e-mail: informator@igo-info.pl tel.: 62 734-73-70 Gazetę redaguje zespół Gminnej Biblioteki Publicznej w Gorzycach Wielkich w składzie: Dariusz Pryczak – redaktor naczelny Edyta Denkowska, Magdalena Telega, Małgorzata Szyszka, Natalia Kozieras, Iwona Jankowska Katarzyna Kryjom, Ewa Klawińska Dział „Informacje z gminy” Dorota Fibig Współpraca: Rafał Szubert, Gabriela Sznajder Projekt graficzny: Michał Trusz Druk: Polskapresse Poligrafia oddział Poznań ul. Malwowa 152 60-175 Poznań/Skórzewo

Informator gminy Ostrów Wielkopolski, kwiecień 2018, nr 33  
Informator gminy Ostrów Wielkopolski, kwiecień 2018, nr 33  
Advertisement