__MAIN_TEXT__

Page 1

© Konstantin Yuganov - Fotolia.com

magazyn nr 11

PROBLEM! WYKORZYSTYWANIE SEKSUALNE DZIECI 3

GADKI, CZYLI JAK NAUCZYĆ DZIECKO ZASAD BEZPIECZEŃSTWA 7

PATOTREŚCI – NOWE, NIEBEZPIECZNE ZJAWISKO W INTERNECIE 16


O wykorzystywaniu seksualnym dzieci długo nie mówiło się głośno. Wstyd, strach i tabu społeczne skutecznie powstrzymywały ofiary przed ujawnieniem swoich traumatycznych doświadczeń. Dopiero w ostatnich latach głosy ofiar stały się bardziej słyszalne. Dało to przestrzeń i odwagę kolejnym osobom do opowiedzenia swojej historii. Często dopiero po kilkudziesięciu latach… W artykule „Usłyszeć dziecko” nasza psychoterapeutka Jolanta Zmarzlik opowiada o tym, jak może dochodzić do uwiedzenie dziecka, jakie metody stosują sprawcy i dlaczego tak istotne jest uważne obserwowanie i słuchanie dziecka. Bywa, że złe zachowanie jest sygnałem, iż w życiu dziecka dzieje się coś niepokojącego. Wykorzystywanie seksualne trudno rozpoznać również dlatego, że najczęściej sprawcą jest ktoś z najbliższego otoczenia dziecka, ktoś do kogo rodzina ma zaufanie. Zbliża się do dziecka powoli i stopniowo przekracza kolejne granice… O bezpieczeństwie, stawianiu granic w kontaktach fizycznych z innymi ludźmi i prawie do powiedzenia „nie” warto rozmawiać z dziećmi od najmłodszych lat. Jak to zrobić w sposób naturalny, nie strasząc? Pomogą w tym nasze GADKI – prosty sposób na trudne rozmowy z małymi dziećmi. Otworzyliśmy nowe Centrum Pomocy Dzieciom! Tym razem w Gdańsku. To już piąta placówka, w której dzieci, ofiary przemocy i wykorzystywania, pod jednym

dachem znajdą profesjonalną i kompleksową pomoc. O kulisach powstania nowej placówki opowiada jej koordynator Krzysztof Sarzała. W tym numerze magazynu znajdziecie też Państwo informacje o tym, jak reagować, gdy w sklepie, na ulicy czy na placu zabaw widzimy dorosłego, który szarpie czy krzyczy na dziecko, o nowej niebezpiecznej modzie w internecie, a także o tym, co wspólnego może mieć zużyta żarówka z pomaganiem. Miłej lektury!

Prezeska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę

Wydawca – Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę ul. Walecznych 59, 03-926 Warszawa tel. 22 616 02 68, e-mail: biuro@fdds.pl www.fdds.pl Redakcja i korekta – Maciej Czerwiński Projekt graficzny – Plej Skład – Ewa Brejnakowska-Jończyk Copyright © Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę

e

2


DAJEMY DZIECIOM SIŁĘ Rozmowa na temat problemu wykorzystywania seksualnego dzieci z Jolantą Zmarzlik, specjalistką ds. ochrony dzieci przed krzywdzeniem w Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Usłyszeć dziecko Paulina Godlewska (KAI): W Polsce niedawno została wydana książka autorstwa Daniela Pitteta „Ojcze, przebaczam Ci”. Możemy w niej przeczytać o tym, że będąc dzieckiem, autor został ponad 200 razy zgwałcony przez zakonnika. Ta liczba szokuje. Pojawia się też pytanie: dlaczego stało się to aż tyle razy?

materialne, np. przebywanie z nim, rozmawianie o kłopotach. Często też dzieci wikłane w takie relacje mają słabe kontakty ze swoimi rówieśnikami i relacja ze sprawcą staje się dla nich namiastką kontaktu z przyjacielem. Mechanizmy manipulacyjne wikłania w coraz większą zależność są różne. Może pojawić się zastraszanie.

Jolanta Zmarzlik: Wszystko zależy od kontekstu. Najczęściej mamy wyobrażenie, że z krzaków wyskakuje odrażający stary dziad, krzywdzi dziecko, a potem ucieka. Tak też może się zdarzyć, ale dzieci głównie są krzywdzone przez osoby, które są blisko nich i mają do nich łatwy dostęp. Kontakty seksualne na ogół trwają bardzo długo. Badania pokazują, że np. w rodzinie taka sytuacja trwa od 4 do 7 lat. W innych sytuacjach jest podobnie. Jest wiele przykładów osób „zaprzyjaźnionych” z rodziną. Może to być jakiś dobroczyńca rodziny, np. ksiądz, jakiś sponsor czy ktoś, kto pomaga im w biedzie. Sprawca najpierw osacza rodzinę Pokazuje, że jest jej niezbędny na tyle, że jego obecność jest w domu czymś naturalnym. Upatruje sobie dziecko i wikła je w relację: wyróżnia, pokazuje, że rodzice są zapracowani, biedni, pogrążeni w alkoholu czy innego rodzaju problemach, mają dla niego mało czasu. W sytuacji, kiedy w życiu dziecka – które rzeczywiście ma w domu mało komunikatów, że jest dla rodziców bardzo ważne, otoczone uwagą, opieką – nagle pojawia się ktoś, kto oferuje mu dobra psychologiczne czy

Pracowałam z dziewczynką, która chodziła do gimnazjum – bardzo fajna, dobrze się ucząca, poukładana dziewczyna. W rodzinie pojawił się „zaprzyjaźniony” mężczyzna, który pomógł jej rodzicom przy pracach w domku letniskowym. Wiedział dobrze, jak bardzo dziewczynka jest związana z rodzicami, że ich szanuje i kocha, że nie chciałaby im sprawić przykrości. Mówił jej, że spali ich dom, jeśli nie będzie mu posłuszna albo jeżeli wyjawi ich „tajemnicę”. Straszył, że zniszczy jej rodzinę i ją, opowie wszystkim, co z nim robiła, nikt nie będzie chciał jej znać, a rodzice na pewno wyrzucą ją za to z domu.

Joalanta Zmarzlik psychoterapeutka, specjalistka ds. ochrony dzieci przed krzywdzeniem

On długo je do tego przygotowuje. Powoli przekracza granicę. Najpierw je przytula, później proponuje: „położymy się pod wspólnym kocem, pooglądamy telewizję”, potem opiera się na nim, potem położy gdzieś rękę. Wszystko posuwa się małymi krokami.

Na początku dziecko nie orientuje się, co się dzieje. Potem, kiedy zaczyna się orientować, to nie wie, jak się zachować i co zrobić. W końcu te granice są już tak przekroczone, że dochodzi do konkretnych zachowań o charakterze seksualnym. Ale kiedy do tego dochodzi, dziecko jest już przygotowane psychicznie przez sprawcę, aby czuć się współwinne.

Czy zdarza się tak, że dziecko od razu mówi komuś, że zostało skrzywdzone?

Gdzie leży granica, której dorosły nie może przekroczyć w kontaktach z dzieckiem?

To się zdarza, ale wielokrotnie rzadziej niż to, że dzieci wikłają się dalej w tę relację. To nie jest tak, że sprawca pojawia się w rodzinie w poniedziałek, a we wtorek rzuca się na dziecko i je gwałci.

Normalnie zorganizowany, zdrowy człowiek, doskonale wie, gdzie jest ta granica. Jeżeli usiłuje podporządkować sobie dziecko, ma fantazje związane z tym, że ciało dziecka go podnieca albo ma zbyt dużo napięcia

magazyn Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę

nr 11

3


seksualnego, a dziecko traktuje jako najłatwiejszy obiekt do rozładowania tego napięcia, to to jest przekroczenie granicy. To nie jest tak, że normalny człowiek w pewnym momencie myśli: „a może zajrzę temu dziecku w majteczki?”. Najpierw musi się w nim budować taka potrzeba, a czyn jest konsekwencją. Nigdy odwrotnie.

Nic nie upoważnia nas do przekroczenia granicy np. spania z dzieckiem nago czy obnażania się przed nim. W naszej kulturze nie akceptujemy, nie propagujemy takich zachowań. Jeżeli się do tego dąży, to znaczy, że coś musi mnie w tym podniecać. Jeżeli bierzemy dziecko na kolana nie po to, żeby mu coś pokazać czy przytulić, bo np. jest smutne, ale zaczynamy dążyć do tego, żeby ono wchodziło nam na kolana, bo czujemy związany z tym dreszczyk, to jest to przekroczenie granicy. Jeśli dorosła osoba dąży i preferuje kontakt z dzieckiem, a nie dorosłymi, powinno to budzić niepokój otoczenia. Oczywiście są osoby, które zawodowo mają kontakt z dziećmi, ale to tylko element pracy i nie szukają z nimi kontaktów np. w mediach społecznościowych. Czy np. trener, nauczyciel, ksiądz powinien kontaktować się z dzieckiem za pośrednictwem mediów społecznościowych? Ale po co? Na portalach społecznościowych na ogół chcemy powymieniać się ze znajomymi zdjęciami, przeżyciami, opiniami i informacjami. Jeżeli np. trener zakłada grupę na Facebooku, która jest otwarta do wglądu publicznego i są tam informacje dotyczące godzin treningów czy odwołanych zajęć, to jest to uzasadnione. Ale prywatne kontakty są przekroczeniem granicy. Miałam wgląd w portal pewnego księdza, który prowadził korespondencję z chłopcami w wieku 11 lat. Pojawiały się w tych rozmowach zwroty „dobranoc syneczku”, „tęsknię za tobą”, „czemu długo się nie odzywasz?”,

4

„czy pamiętasz, jak ostatni raz rozmawialiśmy i cię przytuliłem?”. To jest to coś, co zdecydowanie przekracza granice kontaktu z dzieckiem i jest ewidentnym dowodem do zachęcania dziecka do przekraczania barier bliskości. Normalny człowiek obraca się w grupie dla siebie adekwatnej wiekowo, a nie tworzy sobie grupę wsparcia z dziećmi! Widziałam również wpisy nauczyciela gimnazjum, który wręcz szukał dla siebie wsparcia w grupie gimnazjalistów. Pisał im, że cierpi, nie może zaleźć sobie nikogo bliskiego itd. Czasami człowieka ciągnie seksualnie do dzieci i bardzo długo temu zaprzecza sam przed sobą. Tłumaczy sobie, że jest przecież fajnym opiekunem dzieci, one go lubią. Czasami sam przed sobą musi przekroczyć pewne bariery i dostrzega, że relacje z dziećmi są dla niego atrakcyjniejsze niż z dorosłymi, aż dochodzi do przekroczenia granic fizycznych. Myślę, że powinna obowiązywać zasada, że nauczyciele nie mogą prywatnie za pośrednictwem mediów społecznościowych kontaktować się z uczniami.

Jak dochodzi do ujawnienia tego, że dziecko jest wykorzystywane seksualnie? Dzieje się to z wielu różnych powodów. Czasami bywa i tak, że wykorzystywanie nigdy nie zostaje ujawnione. Do przerwania sytuacji wykorzystywania dochodzi m.in. dlatego, że dziecko przestaje być atrakcyjne dla sprawcy albo sprawca zmienia pracę czy wyprowadza się do innego miasta. Czasami przestaje to robić, bo czuje, że pali mu się grunt pod nogami. Pracowałam z chłopcem, o którym trener mówił, że jest wybitnie uzdolniony w swojej dyscyplinie, dlatego powinien przychodzić na indywidualne treningi, a on zrobi z niego gwiazdę. Chodziło jednak o zadręczanie tego 12-latka kontaktami seksualnymi.


DAJEMY DZIECIOM SIŁĘ Chłopiec czuł wielkie obrzydzenie, nie chciał chodzić na treningi, obiecywał sobie, że nigdy więcej tam nie wróci. Trener naciskał, aż w końcu pojawił się u niego w domu i przeprowadził rozmowę z rodzicami, tłumacząc im, że te dodatkowe godziny to wielka szansa. Obiecywał wyjazdy zagraniczne, duże pieniądze, karierę. Nacisk pojawił się więc i ze strony rodziców. Pewnego dnia chłopak zezłościł się, rozpłakał, zaczął rzucać rzeczami i powiedział, że nie będzie już chodził na treningi. Pytany przez rodziców dlaczego, kłamał, że sport jest głupi, że już go nudzi. W końcu wybuchł i wykrzyczał rodzicom, co tak naprawdę dzieje się na tych treningach… Czasami zdarza się tak, że małe dzieci ujawnią coś bezwiednie. Miałam również styczność ze sprawą dotyczącą małych dzieci, które chodziły do żłobka. Jedna z dziewczynek, 3-latka, podczas kąpieli poprosiła swoją mamę, aby ta pocałowała ją w miejsce intymne. Kiedy zdziwiona matka zapytała, skąd ten pomysł, dziewczynka powiedziała, że tak robi pan, który zajmuje się nimi w żłobku. Do ujawnienia dochodzi również dlatego, że dziecko odkrywa, że nie jest jedyne, wyjątkowe i najważniejsze dla sprawcy. Dowiaduje się, że są też inne dzieci. I wtedy czuje się porzucone, zdradzone, oszukane. To, czego mu brakowało – bycia kimś ważnym dla kogoś dorosłego – okazało się być kłamstwem. Dziecko może się też w domu poświęcać, np. starsza siostra chroni młodsze. Kiedy orientuje się, że sprawca sięgnął też po młodsze dziecko, wtedy mówi, co się dzieje. Wysyp ujawnień jest w wakacje. Dzieci wtedy wyjeżdżają na pewien czas z domu, są odsunięte od sprawcy i czują się na tyle bezpieczne, że mówią o swojej krzywdzie.

Rodzicom nie przychodzi do głowy, że dziecko może być w taki sposób krzywdzone. Posługują się magicznym myśleniem, że takie zło jest gdzieś daleko, w określonych środowiskach, że sprawca wygląda jakoś inaczej, że moje dziecko jest mądre i nie pozwoli się skrzywdzić. Tymczasem to tak nie działa. Często różne sygnały, które dziecko wysyła do otoczenia, są postrzegane jako jego marudzenie, wymówki, lenistwo, niegrzeczność. Rodzice przeważnie nie słuchają swoich dzieci. Kiedy córka mówi matce, żeby ta nie chodziła do pracy, że nie chce zostawać w domu z ojczymem, matka odpowiada, żeby przestała histeryzować, że jest już duża, że może zostać. Nie wchodzi głębiej w to, czemu to dziecko jest zdenerwowane albo ciągle udaje, że boli ją brzuch tylko po to, aby matka nie zostawiała jej z ojczymem.

Mówi pani o ujawnieniu przestępstwa przez dziecko. Czy rodzice nie zauważają, że coś niedobrego dzieje się z ich dzieckiem?

Kiedy przypadek wykorzystywania seksualnego został ujawniony, dziecko broni sprawcę?

Jeżeli chodzi o zewnętrznego sprawcę, to rodzice z reguły są ostatnimi osobami, które się o tym dowiadują.

Przeważnie tak się zdarza, jeśli dziecko jest uwiedzione. Jeżeli dziecko jest wykorzystywane przez kogoś wy-

jątkowego, cieszącego się powszechnym szacunkiem, autorytetem, np. księdza, czuje się wybrane, wyróżnione spośród innych. Dla dziecka w jego posłudze, w rytuałach, których dokonuje, jest coś niecodziennego, coś z magii, coś odświętnego. Im bardziej dziecko może się do tego zbliżyć, tym bardziej czuje się wyróżnione i zaszczycone. Dziecko związane jest wyróżnieniem, nie może więc zrobić przykrości księdzu i czegoś mu odmówić. A jak reagują sprawcy, kiedy ich przestępstwo zostanie ujawnione? Kilka lat temu prowadzono badania dotyczące zachowań sprawców przemocy i wykorzystywania seksualnego. 85% z nich po aresztowaniu głęboko zaprzeczało, że cokolwiek zrobiło. Po sprawie sądowej, na której zapadł wyrok skazujący, 90% dalej twierdziło, że to pomówienie. Na początku sprawca zaprzecza wszystkiemu, mówi, że to wymysły, że jest ofiarą ogólnej nagonki. Później uderza w dziecko. Twierdzi, że to ono wszystko wymyśliło i kłamie. Następnie winę przenosi na inną osobę – żonę, magazyn Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę

nr 11

5


bo chce się rozwieść, teściową – bo go nie lubi, współpracownika – bo chce wygryźć go z pracy, bo za dobrze sobie radzi. Przykłady osób, które „czyhają” na sprawcę można mnożyć w nieskończoność. Następnie sprawca mówi, że brał dziecko na kolana i przytulał, ale to przecież nie jest molestowanie. Potem przyznaje, że może zdarzyło się raz, że jak przytulał, to mogła mu ręka „zjechać” na pośladek, a dziecko źle to zinterpretowało. Później zaczyna przyznawać, że zdarzyło się to jednak więcej niż jeden raz.

W kolejnym etapie sprawca tłumaczy, że nie robił przecież dziecku żadnej krzywdy i chyba lepiej, że on nauczył je „dobrego seksu”, a nie jakiś gówniarz, który nie wie, jak się to robi, czy jakiś zboczeniec. I tak sprawca usiłuje wytłumaczyć swoje postępowanie od zupełnego zaprzeczenia do podania “racjonalnych” argumentów, dlaczego to zrobił. Zajmowałam się sprawą, gdzie ojczym 5-latki mówił, że wykorzystywał ją seksualnie, bo kiedy jej matka wychodziła rano z domu, to ona wchodziła mu do łóżka. Stwierdził, że to ona

6

go sprowokowała, a ofiarą jest on. Może przepraszać, pokutować za grzechy, odpowiedzieć za to przed sądem, ale to jednak wina dziecka. Jakie konsekwencje w życiu dorosłym może mieć doświadczenie w dzieciństwie wykorzystywania seksualnego?

do tego. Molestowane przez duchownego traci wiarę, odsuwa się od Kościoła. Dziewczynka wykorzystana przez mężczyznę ma trudności relacjach partnerskich, współżyciu seksualnym, a nawet w opiece nad własnym dzieckiem. Bywa, że ma kłopoty z akceptacją własnego ciała, czuje do niego wstręt, popada w anoreksję, okalecza się, uzależnia od środków psychoaktywnych.

To zależy od tego, jak blisko dziecko było ze sprawcą, jak ważna to była postać w jego życiu czy życiu rodziny,

Na co rodzice powinni zwracać uwagę, żeby chronić swoje dzieci?

od tego, czy było zastraszane, czy otoczenie reagowało na to, czy po ujawnieniu otrzymało wsparcie. Jeżeli dziecko natychmiast takie uzyska wsparcie, matka stanie po jego stronie, uzyska fachową pomoc psychologiczną, jeśli to „przepracuje”, to zawsze będzie to jego doświadczeniem życiowym, ale będzie mogło z nim dalej żyć. Dziecko pod wpływem terapii i wsparcia rozumie, co się stało i jak cierpiało, ale jest w stanie iść dalej. Jeśli wsparcia nie otrzyma i trauma nie zostanie „przepracowana”, to dziecko ogranicza całe swoje życie

Odpowiem tak: powinni zwracać na nie uwagę. Przede wszystkim być w dobrej, bliskiej, bezpiecznej relacji z dzieckiem. Im bardziej rodzice są rozliczający, dyscyplinujący, pobudzający fałszywe ambicje, a dziecko ich się obawia albo chce zasłużyć na ich akceptację, tym bardziej jest narażone na kontakt ze sprawcami wykorzystywania seksualnego. Trudniej będzie mu też ujawnić, że coś takiego się dzieje. Jeżeli dziecko zachowuje się w sposób, który nas denerwuje, złości czy niepokoi, to rodzic powinien być nie przy swoich emocjach, tylko zastanowić się nad emocjami dziecka i wejść w nie głębiej, aby poznać przyczynę takiego zachowania. Dziecko musi czuć, że jesteśmy naprawdę zainteresowani tym, co się z nim dzieje i co ono czuje. Ważne jest też to, aby szanować „nie” dziecka i żeby uczyć je postawy asertywności. Pozwolić mu zdobywać różne doświadczenia, dokonywać wyborów samemu, żeby przekonało się, że jeśli nie chce założyć czapki zimą, to zmarznie. Jeśli chodzi o wykorzystywanie seksualnie, to sprawcy na ogół poszukują dzieci, które łatwo poddadzą się manipulacji. Jeśli dziecko zaczepione przez pedofila powie „nie”, to wielu z nich odejdzie, żeby poszukać łatwiejszego celu. Trzeba uczyć dziecko, że ma prawo decydować o swoim ciele i o tym, czego potrzebuje. Źródło: https://ekai.pl/uslyszec-dziecko-psycholog-oofiarach-wykorzystywania-seksualnego/


DAJEMY DZIECIOM SIŁĘ

Naucz dziecko pięciu podstawowych zasad bezpieczeństwa

A

ż 7% dzieci w Polsce doświadczyło co najmniej jednej formy wykorzystywania seksualnego*. Najczęściej jego sprawcami są osoby z bliskiego otoczenia dziecka – takie, które dzieci znają i którym ufają. Czy można zrobić coś, żeby dzieci były bezpieczniejsze? Można! Pomogą w tym GADKI!

GADKI to akronim utworzony z początkowych słów pięciu wskazówek, które dorośli powinni przekazać dziecku w ramach profilaktyki wykorzystywania seksualnego. GADKI pokazują, że edukacja dzieci na temat zagrożeń nie musi być trudna. To narzędzie pomagające dorosłym w prowadzeniu codziennych rozmów nawet z małymi dziećmi (w wieku 4–11 lat). Sprawcy wykorzystywania seksualnego dzieci mają nad nimi zdecydowaną przewagę – są dorośli i stosują mechanizmy manipulacji. Nie jesteśmy jednak wobec tego całkowicie bezradni. Możemy dać dzieciom więcej siły w kontakcie z zagrożeniami.

GADKI wyznaczają kierunki rozmowy na temat kilku prostych zasad, które mogą ochronić dziecko przed wykorzystywaniem. Dzieci dowiadują się z nich, że same decydują o swoim ciele, mają prawo, żeby na coś się nie zgodzić, a gdy są zaniepokojone lub zmartwione, powinny szukać pomocy. Każda z liter w słowie GADKI odnosi się do wskazówki, która pomaga dziecku uniknąć niebezpieczeństwa.

* Ogólnopolska diagnoza skali i uwarunkowań krzywdzenia dzieci zrealizowana na ogólnopolskiej próbie dzieci i młodzieży w wieku 11-17 lat (N=1155), Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, 2018 magazyn Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę

nr 11

7


ĆWICZ GADKI Z DZIECKIEM – gdy mówisz „nie”, to znaczny „nie” Dziecko ma prawo powiedzieć „nie” – także bliskiej i znanej osobie, nawet komuś z rodziny. Taki komunikat powinien być przez dorosłych akceptowany i szanowany. Pokazuje on, że dziecko potrafi postawić granice i sprawuje kontrolę nad swoim ciałem. Zdarza się czasem, że musisz postąpić wbrew woli dziecka, aby zapewnić mu bezpieczeństwo, np. kiedy przechodzicie przez ulicę. Wyjaśnij wtedy dziecku, dlaczego konkretne działanie jest konieczne. Jeżeli dziecko jest w stanie powiedzieć „nie” swoim najbliższym, bardziej prawdopodobne jest, że powie „nie” komuś obcemu w zagrażającej sytuacji.

– alarmuj, gdy potrzebujesz pomocy Ta zasada dotyczy bezpośredniego zagrożenia, kiedy ważna jest błyskawiczna reakcja i natychmiastowe wezwanie pomocy. Odnosi się to także do spraw, które niepokoją dziecko i sprawiają, że czuje się smutne lub przestraszone. Wyjaśnij mu, że zawsze powinno zwrócić się do osoby dorosłej, której ufa. Przypomnij dziecku, że niezależnie od problemu, to nie ono jest winne i nie będzie miało kłopotów, jeśli poprosi o pomoc. Zaufaną osobą

Zasady GADKI powinny znać wszystkie dzieci i utrwalać je tak samo często, jak reguły przechodzenia przez jezdnię. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę daje rodzicom prostą instrukcję i krok po kroku prowadzi przez zasady, z którymi należy zapoznać dziecko. Poza zasadami GADKI fundacja przygotowała dla dzieci kilkuminutowy film animowany pt. „GADKI z psem”, 8

może być rodzic, ale także nauczyciel, starszy brat lub siostra albo mama czy tata najlepszego przyjaciela. Może to być także konsultant Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży – 116 111 (116111.pl). Wskazówka dla rodziców: Czasem może się zdarzyć, że dziecko zwróci się o pomoc, a ktoś mu np. nie uwierzy lub nie zareaguje w odpowiedni sposób. Warto uprzedzić dziecko, że jeżeli zdarzy się coś złego lub niepokojącego, powinno szukać pomocy tak długo, aż ktoś je wysłucha i udzieli wsparcia.

– dobrze zrobisz, mówiąc o tajemnicach, które Cię niepokoją

Pomóż dziecku zrozumieć, że rozmawiając o niepokojących sprawach, nie narobi sobie kłopotów. Wyjaśnij mu różnicę między „dobrymi” a „złymi” tajemnicami. Niektóre tajemnice, jak np. prezent-niespodzianka dla siostry czy brata, mogą być dobre. Nikt nigdy nie powinien jednak zmuszać dziecka, aby trzymało w tajemnicy coś, co je niepokoi, smuci lub przeraża! Tajemnice są bronią osób, które chcą skrzywdzić dziecko. Powiedzenie typu: „To nasza mała tajemnica!” jest sposobem

który pomaga im identyfikować zagrożenia, właściwie reagować w sytuacjach naruszających granice cielesności, a także utrwala w świadomości pojęcia „zły dotyk” i „zła tajemnica”. Taki film może być doskonałym wstępem do rozmów z dzieckiem lub ich uzupełnieniem.

na to, aby sprawić, że dziecko będzie milczało. Dziecko nie musi się bać i dochowywać przykrych sekretów. Tajemnice nigdy nie mogą być powodem dyskomfortu dziecka.

– koniecznie pamiętaj, że Twoje ciało należy tylko do Ciebie

Wytłumacz dziecku, że nikt nie ma prawa zmuszać je do robienia czegoś, co powoduje dyskomfort – na przykład dotykać intymnych części ciała, przytulać czy całować w sposób, który dziecko zawstydza lub sprawia mu przykrość. Jeżeli ktokolwiek próbuje to zrobić, dziecko powinno powiedzieć o tym zaufanej osobie dorosłej.

– intymne części ciała są szczególnie chronione Wszystkie części ciała okryte bielizną są szczególnie chronione. Nikt nie może prosić dziecka, by je pokazało lub pozwoliło ich dotknąć. Jeżeli ktokolwiek będzie tego próbował, dziecko powinno wiedzieć, że może powiedzieć „nie” i zaalarmować zaufaną osobę. W niektórych sytuacjach, np. podczas kąpieli lub wizyty u lekarza czy pielęgniarki, dotknięcie intymnych części ciała dziecka może okazać się konieczne. Wtedy jednak te osoby powinny dokładnie wyjaśnić dziecku, dlaczego muszą to zrobić, i zapytać je o zgodę.

Badania wskazują, że profilaktyczne rozmowy z dziećmi nie tylko wpływają korzystnie na ich bezpieczeństwo, ale też sprzyjają szybszemu ujawnieniu ewentualnych problemów i łatwiejszemu powrotowi do równowagi, gdy stanie się coś złego. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę zestawiła wszystkie niezbędne informacje na temat zasad GADKI oraz filmik „GADKI z psem” na stronie: gadki.fdds.pl


DAJEMY DZIECIOM SIŁĘ

HALO, tu Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży… T

elefon 116 111 nie przestaje dzwonić nawet po północy. Codziennie, od 12:00 do 02:00 w nocy, pomagamy dzieciom rozwiązywać problemy, oferujemy im wsparcie, a nierzadko ratujemy życie.

Na zegarze 22:00, call center Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży opuszczają osoby z ostatniego dziennego dyżuru. Przy stanowiskach zostaje trzech doświadczonych konsultantów, gotowych podczas nocnego dyżuru wspierać młode osoby w radzeniu sobie z poczuciem samotności i zagubienia, rozpaczą oraz bezradnością. Tego potrzebuje 16-latka, która płacząc – opowiada o rozgoryczeniu i poczuciu zranienia przez przyjaciółki. Stopniowo uspokaja się i wycisza, razem z konsultantką tworzy plan rozmowy z mamą. Chce poprosić ją o zapisanie do psychologa, bo problem z przyjaciółką to tylko wierzchołek góry lodowej. Nastolatka ma obniżoną samoocenę, obwinia się za swoje problemy, a wyrzuty sumienia zagłusza autoagresją. W nocy dzieci często dzwonią z kolonii, obozów czy wycieczek klasowych. Zwierzają się konsultantom z tęsknoty za rodzicami, doświadczenia przemocy lub chcą porozmawiać o zakochaniu czy pierwszych zerwaniach. Tym razem grupa dziewczynek żartuje: dzwonią kilkakrotnie, przedstawiając konsultantom coraz to nowe

problemy. Ci cierpliwie odpowiadają, pokazując w ten sposób nie tylko, jak poradzić sobie z danym kłopotem, ale też jak wygląda rozmowa w telefonie zaufania. W końcu jednej z konsultantek udaje się wciągnąć dziewczynki do rozmowy: to ich pierwszy wyjazd bez rodziców, już od dwóch godzin leżą w łóżkach, ale nie potrafią zasnąć. Nowe miejsce, emocje związane z wyjazdem, odrobina tęsknoty to naturalne przeżycia dzieci, które po raz pierwszy wyjeżdżają na obóz czy kolonie. Troska, zrozumienie i akceptacja sprawiają, że stres mija, dziewczynki dziękują za rozmowę. Numer 116 111 często wykręcają w nocy dorośli. Mamy świadomość, że każda minuta rozmowy z dorosłym to minuta stracona dla dzieci, przekierowujemy ich więc do właściwych telefonów pomocowych. Tych, którzy niepokoją się o dzieci, zachęcamy do kontaktu z Telefonem dla Rodziców i Nauczycieli w sprawie Bezpieczeństwa Dzieci 800 100 100. Dorosłych dzwoniących w swoich sprawach przekierowujemy na Całodobową Linię Wsparcia 800 702 222. Kolejne godziny nocnego dyżuru mijają na rozmowach o używkach, nieśmiałości, niepokoju i lękach, nieszczęśliwych zakochaniach oraz problemach w związkach, kłopotach rodzinnych, poczuciu samotności i braku wsparcia, a także obniżonym nastroju czy myślach samobójczych. Każdego dnia średnio 17 razy piszemy i rozmawiamy z dziećmi i nastolatkami, które straciły chęć życia. Średnio raz dziennie niezbędna jest bezpośrednia pomoc. Dziś pomagamy nastolatkowi, który godzinę przed rozmową połknął garść leków psychotropowych i wyszedł z domu. Od dwóch lat choruje na depresję, jest zmęczony i bezradny. Po kilkunastu minutach rozmowy przełamuje magazyn Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę

nr 11

9


się i podaje adres. Powiadamiamy służby o zagrożeniu i czekamy na ich przyjazd razem z chłopcem. Wiemy, że towarzyszy mu napięcie oraz niepokój, wspieramy go więc i wyjaśniamy, na czym polega pobyt na oddziale w szpitalu, jaka jest rola terapeuty, a jaka psychiatry. Chłopiec rozłącza się, kiedy podchodzą do niego ratownicy, wcześniej dziękując za pomoc i obiecując, że jeszcze się odezwie. Telefon dzwoni bez przerwy, cały czas wpływają też nowe wiadomości. Kilka minut po pierwszej w nocy odpisała nam nastolatka, z którą jesteśmy w kontakcie od kilku tygodni. Dziewczyna cierpi na zaburzenia odżywiania. W pierwszej wiadomości napisała wprost, że jesteśmy jej ostatnią deską ratunku.

Świadczenie pomocy online jest wyjątkowo trudne: dzieci często piszą zdawkowo lub dwuznacznie, my staramy się przekazać im troskę, zrozumienie i wsparcie. Ważymy każde słowo, pamiętając o tym, że nie mamy wpływu na to, kiedy dziecko je przeczyta: czy zaraz po kolejnej kłótni rodziców, czy może przed stresującą klasówką. W kilkunastu wymienionych z nastolatką wiadomościach udało nam się przywrócić jej wiarę w to, że może poczuć się lepiej. Teraz potrzebuje otuchy, by sięgnąć po pomoc specjalistyczną. Każdego dnia mierzymy się razem z dziećmi ze stereotypami na temat pomocy psychologicznej i psychiatrycznej, rozbrajamy ich opór i podpowiadamy, jak przeprowadzić z rodzicami rozmowę o potrzebie kontaktu z psychologiem. Wskazówki zegara przesuwają się w stronę drugiej. Konsultanci podsumowują prowadzone rozmowy, zachęcają dzwoniących do ponownego kontaktu rano, życzą rozmówcom spokojnej nocy. Kilka dodatkowych minut poświęcamy na uporządkowanie stanowisk, by były gotowe do obsługi już od południa. Światło w call center gaśnie…

10


DAJEMY DZIECIOM SIŁĘ

KOLEJNE CENTRUM POMOCY DZIECIOM

otwarte!

i młodzieży. Wprawdzie koncepcja współdziałania różnych specjalistów, czyli współpracy interdyscyplinarnej, jest powszechnie znana, a nawet wydaje się, że nie trzeba do niej nikogo przekonywać, to nie zawsze jest stosowana w praktyce. Chociaż, spotkania grup roboczych działających na podstawie przepisów dotyczących procedury Niebieskich Kart są zwoływane regularnie i nawet dość owocne, to jednak nietrudno zauważyć, że dziecko nie jest szczególnie dobrze widoczne w procedurze. Zwyczajowo większość działań zespołu interdyscyplinarnego jest skoncentrowana na dorosłych, a postrzeganie dzieci jako pokrzywdzonych jest rzadką praktyką. Sprawy dzieci budzą wiele wątpliwości i częściej są kierowane bezpośrednio do sądów rodzinnych lub karnych.

Jesienią 2018 roku przeprowadziliśmy sondaż, prosząc różnych specjalistów z naszego miasta o opinię na temat dostępności pomocy dzieciom w Gdańsku. Wzięli w nim udział pedagodzy i nauczyciele (42%), osoby zatrudnione w organizacjach pozarządowych zajmujących się pomocą dzieciom oraz realizacją projektów prospołecznych (19%) oraz przedstawiciele ochrony zdrowia (11%), pracownicy administracji publicznej, sądów, prokuratury i pomocy społecznej (po ok. 8%). Znane i oceniane jako wystarczająco dostępne okazały się te formy wspierania dzieci

P

o przeprowadzeniu szczegółowej diagnozy potrzeb społecznych, długich rozmowach z przedstawicielami urzędu miejskiego i ośrodka pomocy społecznej podjęliśmy ważną decyzję: tworzymy zupełnie nowy gdański ośrodek – Centrum Pomocy Dzieciom!

Dlaczego Centrum Pomocy Dzieciom? Z naszych długoletnich doświadczeń w interwencjach kryzysowych i pomocy społecznej wynika, że łatwiej ujawnić problem krzywdzenia dzieci, niż zorganizować i zapewnić ofiarom efektywną pomoc. Dzieci są bardziej niż dorośli bezradne wobec bezpośredniej agresji i jej skutków, zarówno fizycznych, jak i społecznych oraz psychicznych. Przez lata uczestniczyliśmy w realizacji przedsięwzięć i projektów skierowanych do dzieci

magazyn Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę

nr 11

11


w sytuacjach dotyczących zaniedbywania, przemocy fizycznej oraz przemocy ze strony rówieśników. W miarę pozytywnie oceniło dostępność pomocy w tych sytuacjach ok. 20% respondentów. Potem było już tylko gorzej – niedostateczna lub nieznana jest oferta pomocy związana z samobójstwami dzieci (89%), wykorzystaniem seksualnym dzieci (95%) i zagrożeniami w internecie (92%). Ofertę w zakresie przygotowania dzieci i wspierających ich rodziców do przesłuchań przed sądem zna jedynie 9% badanych. Wyraźnie gorzej niż inne formy pomocy przedstawiciele gdańskich instytucji ocenili wsparcie udzielane dzieciom w ramach procedury Niebieskich Kart (tylko 35% oceniło to wsparcie jako „dostępne” lub „raczej dostępne”). Aż 95% ankietowanych opowiedziało się za potrzebą powołania nowej placówki, która specjalizowałaby się w świadczeniu pomocy dzieciom w sytuacji doświadczania przemocy i wykorzystania seksualnego. Zdaniem naszych rozmówców placówka taka powinna współpracować ze szkołami i przedszkolami, policją, pomocą społeczną, ochroną zdrowia, sądami oraz prokuraturą, poradniami psychologiczno-pedagogicznymi lub ośrodkiem interwencji kryzysowej. Te życzenia właśnie się spełniły – stworzyliśmy nasze nowe Centrum Pomocy Dzieciom.

12

W czerwcu 2019 roku rozpoczęliśmy pierwsze działania zmierzające do stworzenia ciepłego, przyjaznego miejsca, w którym dzieci i młodzież znajdą zintegrowaną pomoc. Naszym celem było, by pod jednym dachem dziecko i jego rodzina otrzymali kompleksową pomoc: medyczną, psychologiczną, prawną i socjalną oraz gwarancję przeprowadzenia w przyjaznych dziecku warunkach niezbędnych procedur formalnych. Profesjonaliści zaś mogli liczyć na rzeczowe konsultacje, szkolenia, superwizję i inne formy wspierania ich działań. Zgodnie z naszymi zamierzaniami Centrum Pomocy Dzieciom jest pięknym, mądrze zaprojektowanym i przyjaznym miejscem dla dzieci. Jest tam pokój, w którym odbywają się spotkania z sędzią – pomieszczenie kameralne, w którym kamery i mikrofony nie rzucają się w oczy, a wystrój sprzyja koncentracji, skupieniu, atmosferze spokoju i bezpieczeństwa. Obok jest salka techniczna, w której – w obecności prokuratora, adwokata i przedstawiciela dziecka – rejestrowany jest przebieg przesłuchania, aby spełniał wymogi formalne do innych działań sądowych, np. mógł być niepodważalnym dowodem w trakcie rozprawy.

Krzysztof Sarzała Koordynator Centrum Pomocy Dzieciom w Gdańsku

Bardzo ważna funkcję w Centrum spełnia recepcja połączona z poczekalnią. Oczekiwanie na spotkanie z sędzią lub psychologiem nie musi – a nawet nie powinno – wiązać się z napięciem i strachem, dlatego poczekalnia jest ciepła, przytulna i odprężająca korzystających z niej małych i dużych gości. Duże znaczenie mają tu książki, zabawki i piękne widoki roztaczające się z malowniczego okna. Na górze czekają pokoje do pracy psychologów, ale takie, które w niczym nie przypominają gabinetów w przychodni zdrowia. Są wyposażone w meble dostosowane do dzieci w różnym wieku i różnego wzrostu, w niezbędne do pracy psychologów i terapeutów przybory, ale są też pogodne dzięki zastosowanym kolorom, meblom. Zwieńczeniem naszego „domu dla dzieci” jest poddasze kuszące swym nieco tajemniczym wnętrzem i wyposażeniem zachęcającym do spotkań grup rodziców, dzieci lub profesjonalistów, którzy będą chętnie odwiedzają Centrum Pomocy Dzieciom. Mamy więc wszystko, co trzeba, aby to nowe miejsce na mapie stało się bezpieczną i miłą enklawą dla dzieci oraz dla rodziców.


DAJEMY DZIECIOM SIŁĘ

SIEĆ CENTRÓW POMOCY DZIECIOM W tych miejscach udzielana jest kompleksowa, specjalistyczna i bezpłatna pomoc dla dzieci pokrzywdzonych przestępstwem.

CPD FDDS w Gdańsku ul. Jana Uphagena 18 tel. 58 718 73 68 email: cpdgdansk@fdds.pl

CPD Stowarzyszenia Klanza w Białymstoku ul. Gen. F. Kleeberga 8 tel. 85 652 54 94, kom. 690 955 000 email: cpdbialystok@centrum-klanza.pl CPD FDDS w Starogardzie Gdańskim ul. Hallera 19a tel. 58 531 00 45, 515 235 716 email: cpdstarogard@fdds.pl

CPD Stowarzyszenia dla Dzieci i Młodzieży SZANSA w Głogowie ul. Perseusza 13 tel. 76 727 60 70; 76 832 18 04 email: biuro@szansa.glogow.pl

CPD FDDS w Warszawie ul. Przybyszewskiego 20/24 tel. 22 826 88 62 email: cpd@fdds.pl

magazyn Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę

nr 11

13


WIDZISZ, JAK KTOŚ DAJE DZIECKU KLAPSA? SZARPIE JE, KRZYCZY?

Zobacz, jak reagować w takich sytuacjach C

zy wiesz, że 8 na 10 osób było świadkiem przemocy wobec dzieci?1 Wiele z nich chciałoby zareagować. Mają jednak wątpliwości, jak to zrobić.

14


DAJEMY DZIECIOM SIŁĘ ZAUWAŻ! Zatrzymaj się, obserwuj sytuację. Nawiąż kontakt wzrokowy z rodzicem lub opiekunem dziecka. Pamiętaj, że masz prawo przyglądać się temu, co się dzieje w przestrzeni publicznej. Pokaż, że zauważasz sytuację, i wyraź swoje zaniepokojenie. Osoba, która czuje się obserwowana, może zaniechać agresywnych zachowań.

NAWIĄŻ KONTAKT, ABY ODWRÓCIĆ UWAGĘ! Kiedy rodzicem lub opiekunem targają silne emocje, spróbuj nawiązać z nim kontakt: – Czasem trudno się dogadać. – Widzę, że jest pani trudno. Też czasem mam problem, żeby nad sobą zapanować. – Czy mogę w czymś pomóc? Taka krótka rozmowa prawdopodobnie obniży napięcie rodzica i przerwie jego konflikt z dzieckiem. Odwróci też od niego uwagę. Postaraj się nie denerwować – pamiętaj, że twój spokój może pomóc drugiej osobie wrócić do stanu równowagi i nie skrzywdzić dziecka.

ZAWIADOM POLICJĘ! Jeśli jesteś świadkiem silnej agresji wobec dziecka, rodzic się nie uspokaja i obawiasz się o zdrowie lub życie malucha – wezwij policję! Zadzwoń pod 112 lub 997. Gdy policja dostanie takie zgłoszenie, ma obowiązek zająć się sprawą.

1

KIEDY PODEJRZEWASZ, ŻE PRZEMOC JEST WOBEC DZIECKA STOSOWANA STALE Porozmawiaj z konsultantami Telefonu 800 100 100 (od poniedziałku do piątku w godz. 12–15) prowadzonego przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę. Porozmawiaj z pedagogiem lub psychologiem w szkole czy przedszkolu. Zawiadom lokalny Ośrodek Pomocy Społecznej (OPS). Pracownik socjalny zbierze wywiad środowiskowy i zaplanuje odpowiednie działania. Poinformuje także rodziców o możliwościach uzyskania pomocy. Znajdź OPS w internecie. Wyszukaj „Ośrodek Pomocy Społecznej” i nazwę miejscowości. Zgłoś sprawę do sądu rodzinnego. Pismo z prośbą o wgląd w sytuację dziecka można wysłać anonimowo. Sąd rodzinny nie decyduje o tym, czy rodzic stosujący klapsy trafi do więzienia! Oceni natomiast sytuację rodziny i w razie potrzeby udzieli jej odpowiedniego wsparcia. Znajdź odpowiedni sąd rodzinny w internecie. Wyszukaj „Wydział Rodziny i Nieletnich” i nazwę miejscowości.

KRZYWDZONE DZIECKO CIĘ POTRZEBUJE! Twoje obawy i wątpliwości, jak zareagować w przypadku krzywdzenia dziecka, są zupełnie normalne. Czasem jednak jesteś jedyną osobą, która może zmienić trudną sytuację dziecka. Każda sytuacja jest inna. Żadna reakcja nie jest uniwersalna i trudno jednoznacznie określić, jakie działania będą skuteczne. Zdaj się na intuicję oraz działaj zgodnie z własnymi przemyśleniami i emocjami.

Od 2010 r. w Polsce obowiązuje prawny zakaz stosowania wobec dzieci kar cielesnych – w tym także klapsów. Kary fizyczne nie są wyrazem troski i uczenia dziecka zasad. Mają długotrwałe, negatywne konsekwencje dla rozwoju, zdrowia i zachowania dziecka. Więcej o wychowaniu bez przemocy i ofercie wsparcia dla rodziców na rodzice.fdds.pl

Badanie CAWI na próbie N=1005 dorosłych Polaków zrealizowane przez Kantar Millward Brown SA na zlecenie FDDS w 2017 r. magazyn Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę

nr 11

15


Patotreści NOWE, NIEBEZPIECZNE ZJAWISKO W INTERNECIE!

W

ielogodzinne libacje alkoholowe zakończone bijatykami i demolką. Wiązanki przekleństw oraz przemoc fizyczna i psychiczna. A wszystko to relacjonowane na żywo w internecie i śledzone z zainteresowaniem przez tysiące widzów, w tym tych najmłodszych. Mowa o tzw. patostreamingu, nowym trendzie, który pojawił się w ostatnich latach w internecie. Można go zaliczyć do szerszej kategorii patotreści (czyli treści nieakceptowanych społecznie), które mogą mieć szkodliwy wpływ na młodych internautów.

zarobkach – może zachęcać do takiej formy aktywności online.” Większość patonadawców opiera bowiem swoją działalność na wpłatach od widzów (tzw. donejtach). Nadawcy otrzymują datki w wysokości kilku, kilkunastu, a czasem nawet kilkuset złotych w zamian za dostarczanie widzom coraz to nowych „atrakcji”. Chociaż do płacenia patostreamerom przyznało się zaledwie 5% ankietowanych, to taka baza wiernych fanów wystarcza do kontynuowania szkodliwej działalności.

Z raportu FDDS wynika, że zdecydowana większość (84%) badanych nastolatków w wieku 13–15 lat słyszała o patotreściach, a więcej niż co trzeci (37%) je oglądał. Najczęściej (dla 75%) przyczyną była ciekawość. Patotreści stały się tematem szkolnych rozmów, a ich znajomość jest właściwie niezbędna do „bycia

na czasie”. Większość młodych widzów patotreści ogląda je regularnie – średnio pięć razy w miesiącu. A aż 43% respondentów ma z nimi kontakt co najmniej raz w tygodniu. Młodsze nastolatki oglądają patotreści częściej niż starsze. Znaczące, że każda z ankietowanych osób, która widziała patotreści, potrafiła podać przynajmniej jednego ich twórcę, co wskazuje na stosunkowo dużą rozpoznawalność nadawców. Jednocześnie większość (88%) młodych osób, które oglądały patotreści, twierdzi, że było to dla nich niepokojące doświadczenie. Patotreści postrzegane są przez młodzież przede wszystkim jako szkodliwe, zachęcające innych do naśladowania patologicznych zachowań (87%), a – co za tym idzie – powinny być zakazane w internecie (82%). Tak krytyczna ocena patostreamingu może cieszyć, ale nie można się łudzić, że pozostaje on bez wpływu na psychikę i postrzeganie świata młodych widzów. Aż 38% z nich uważa, że patotreści pokazują „prawdziwe życie”.

Skalę zjawiska pokazuje raport „Patotreści w internecie” opracowany przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę we współpracy z Rzecznikiem Praw Obywatelskich i przy wsparciu Orange Polska. Wynika z niego m.in., że dostęp do takich treści jest wśród nastolatków powszechny, a kontakt z nimi nie pozostaje bez wpływu na ich psychikę. Jak ocenia Łukasz Wojtasik z FDDS: „Z jednej strony kontakt z wulgarnymi, pełnymi przemocy treściami może przestraszać, odczulać na krzywdę ludzką i promować szkodliwe wzorce zachowania. Z drugiej – w dobie, kiedy dla młodych ludzi popularność w sieci jest ważną wartością, często marzeniem i celem, funkcjonowanie patologicznych nadawców – wraz z ich popularnością i doniesieniami o wysokich Podczas streamowania w ramach akcji Patoshore całkowicie zniszczono wynajmowany lokal. Jedną z ostatnich scen streamu było uruchomienie gaśnicy.

16


DAJEMY DZIECIOM SIŁĘ

Reakcja Gurala na otrzymanie wysokiego donejtu – 435 zł. Na ekranie widoczne są nakładki, które informują o najwyższych wpłatach.

Walka z tym zjawiskiem nie jest jednak łatwa. Z jednej strony polega na współpracy z administratorami serwisów, choćby YouTube, którzy od pewnego czasu usuwają najbardziej kontrowersyjne konta. Wymaga to od użytkowników zgłaszania naruszeń regulaminu. Z drugiej strony ważna jest świadomość i edukacja ze strony dorosłych. To przede wszystkim rodzice powinni rozmawiać z dziećmi o tym, co oglą-

dają one na YouTube i jak rozumieć niepokojące treści. W chaotycznym świecie internetu ważny jest przekaz, że nie każdy sposób na zdobycie sławy i pieniędzy w sieci jest dobry. Porady dla rodziców można znaleźć na fundacyjnej stronie UwazniRodzice.pl Pełny raport Patotreści w internecie jest dostępny na stronie Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę w dziale Baza wiedzy.

POPULARNI PATOSTREAMERZY BystrzakTV – na kanale pojawia się dużo agresji i alkoholu. Bystrzak, właściciel kanału, bardzo często obraża i bije pijanych członków swojej rodziny. Proboszcz Proboszcz – kanał, na którym zobaczyć bardzo agresywne sceny. Na jednym z dostępnych filmów właściciel bije swojego kolegę szklaną butelką po głowie.

magazyn Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę

nr 11

17


Terapia tańcem i ruchem I

stotą każdej pracy terapeutycznej jest zmiana i jej proces. Uświadomienie sobie tego, co jest w nas i co może wpływać na nasze zachowania, odczuwanie emocji, procesy poznawcze etc., a co do tej pory było poza zasięgiem naszej świadomości. Poprzez terapię mamy możliwość dotrzeć do utajonych przyczyn naszych zachowań, a następnie poszerzyć i zmienić perspektywę oraz sposób, w jaki funkcjonujemy. Dochodzenie do takich zmian może obywać się poprzez różne metody terapii, z których jedną jest psychoterapia tańcem i ruchem (Dance Movement Theraphy – DMT).

Chociaż w Polsce jest to dość nowa metoda, to na świecie stosuje się ją już od około 70 lat.

Terapia tańcem i ruchem opiera się na założeniu, że ciało i psychika są ze sobą połączone oraz pozostają w interakcji. Wszystko to, co przeżywamy w trakcie naszego życia – szczęścia, traumy i wszystkie inne doświadczenia – może odzwierciedlać się w naszym ciele poprzez postawę, napięcie, sposób poruszania się etc.

Ruch odzwierciedla naszą osobowość, może być wyrazem nieświadomych treści, ale może być także sposobem pracy nad nimi. Improwizacja, swobodny ruch i taniec mają niekiedy działanie uzdrawiające. Niezwykle ważna jest tu relacja z terapeutą – empatyczna, oparta na akceptacji i zaufaniu, zapewniająca poczucie bezpieczeństwa. W trakcie sesji ruch przeplata się z omawianiem pojawiających się w związku 18

z nim myśli, skojarzeń, emocji czy wspomnień. Dzięki łączeniu stref fizycznej, społecznej, emocjonalnej i poznawczej ruch może być pomocny w zarówno doświadczaniu, jak i wyrażaniu siebie. Terapia tańcem i ruchem jest szczególnie polecana do pracy z osobami, które unikają wyrażania uczuć i które doświadczają emocji w sposób tak obciążający i dotkliwy, że trudno im wyrazić je słowami. Poprzez ruch i taniec łatwiej im niekiedy uświadomić sobie to, co czują, a następnie to wyrazić. Metoda jest pomocna również w przypadku osób z problemami psychicznymi, doświadczających stałego napięcia części ciała lub mających zaburzony obraz własnego ciała. Terapia tańcem i ruchem pomaga im uwolnić napięcie i odblokować emocje oraz otworzyć się na doświadczanie bliskości i komunikację. Zarówno z doświadczeń terapeutów terapii tańcem i ruchem,

jak i badań naukowych wynika, że wspólna praca w grupie i doświadczanie ruchu pozwalają na uwolnienie napięcia i lepsze radzenie sobie z trudnymi emocjami.

Do Centrum Pomocy Dzieciom najczęściej trafiają dzieci, które mają za sobą traumatyczne doświadczenia pozostawiające silny ślad w całym ciele i psychice. Obserwacja ich ruchu może pomóc w diagnozie oraz umożliwić lepsze zrozumienie trudności i obciążeń, z jakimi się zmagają, a przede wszystkim pomóc im w wyrzuceniu z siebie emocji, nawiązaniu kontaktu oraz ponownym zaakceptowaniu własnego ciała.


DAJEMY DZIECIOM SIŁĘ

Elektrośmieci – NIE WYRZUCAJ, ODDAJ, POMÓŻ DZIECIOM!

G

romadzimy, odkładamy, upychamy… Potem zwykle ze zdziwieniem odkrywamy, że mamy tak dużo rzeczy, często zupełnie niepotrzebnych. Stary czajnik, zepsuty odkurzacz, zużyte baterie… To czas, by pozbyć się ich w mądry sposób – tak, by pomóc innym.

Baściuk, dyrektor firmy. „Wybraliśmy tę fundację, ponieważ wiemy, że od wielu lat skutecznie pomaga skrzywdzonym dzieciom.” Teraz każdy zebrany kilogram elektrośmieci lub zużytych baterii oznacza wsparcie finansowe od firmy ASEKOL PL.

Nasz partner może także odebrać z Waszej firmy czy szkoły zużyty sprzęt elektryczny lub elektroniczny. Firma ASEKOL PL zapewnia odbiory elektrośmieci powyżej 150 kg. Warto zatem zaplanować zbiórkę z wyprzedzeniem i dobrze ją nagłośnić. Zarówno pojemniki, jak i odbiory są BEZPŁATNE.

W tym roku nasza fundacja rozpoczęła współpracę z Organizacją Odzysku Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego ASEKOL PL – ekspertem w dziedzinie zbiórek i odzysku zużytych baterii oraz elektrośmieci. „Podjęcie współpracy z Fundacją Dajemy Dzieciom Siłę to głęboko przemyślana decyzja” – mówi Mirosław

Co można oddać? Zużyte baterie i sprzęt elektryczny lub elektroniczny. Jak to działa? Firma ASEKOL PL dostarcza pojemniki do zbiórki zużytych baterii do firm, szkół i innych placówek edukacyjnych, a także zapewnia regularne odbiory.

Jak możecie dołączyć do akcji? Kontakt dla szkół: edukacja@asekol.com.pl Kontakt dla firm: katarzyna.czerska@fdds.pl

magazyn Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę

nr 11

19


Profile for Dajemy Dzieciom Siłę

Magazyn nr 11  

Magazyn nr 11  

Advertisement