Page 1

NUMER 11 luty-marzec 2014

CooltURalni Magazyn Student贸w Uniwersytetu Rzeszowskiego

CooltURalni 1


2 CooltURalni


SPIS TREŚCI

Słowo od redakcji

TEMAT NUMERU

4-5 Wywiad z Kamilem Gurdakiem

ARTYKUŁY 6 Magia kultury 6 WInO na Zalesiu 7 VI Podkarpacki Bollyday 7 Światowy Tydzień Mózgu

8-9 Jaki ojciec, taki syn 10-11 S-unit

12 TAK dla Erasmusa! 13 Wiersze 14 Beth Hart & Joe Bonamassa 14 Romantycy Lekkich Obyczajów 15 Bruce Springsteen - „High Hopes” 16-17 Co? Gdzie?Kiedy? 18-19 „Jedyne co wiem, to że maluję”

Marzec to jeden z lepszych miesięcy w kalendarzu studenta. Nasze zmęczone egzaminami i poprawkami główki odpoczywają od nauki. Robi się coraz cieplej, toteż warto wychylić się znad komputera, tudzież książki, przejść się i zaczerpnąć trochę świeżego powietrza. Czasem może nas to zaprowadzić do innego miasta, innych zawiedzie jeszcze dalej – na Erasmusa. Za każdym razem jest to krok naprzód. Niekiedy stumilowy. Sesja za nami, karnawał wraz z walentynkowym podbijaniem serc za nami, praca licencjacka lub magisterska prawie ukończona. Połowa drugiego semestru to idealny moment, aby zacząć działać. Życzę Wam drodzy czytelnicy, żebyście brali z życia pełnymi garściami. Bądźcie aktywni, zdobywajcie doświadczenia i koniecznie przeczytajcie nowy numer!

R Kontakt: coolturalni.gazeta@gmail.com Napisz do nas, o tym co widzisz, słyszysz, o sprawach studenckich, sporcie, rozrywce. Zdjęcia? Mile widziane. E D coolturalni.univ.rzeszow.pl A facebook.com/magazyncoolturalni K Znajdziesz tu wiele informacji, konkursy i kontakty do nas. C Redaktor naczelna: Justyna Płonka, Karolina Szkoła artykułów: Amanda Larwa, Monika Helma, Daniel Uchman, Katarzyna Dąbek, Tomasz MikołajJ Autorzy czak, Izabela Sudoł Karolina Zdżalik A Okładka: Współpraca: Samorząd Studentów Uniwersytetu Rzeszowskiego CooltURalni 3


Wywiad z Kamilem Gurdakiem 23-latek, polski lekkoatleta, średniodystansowiec. Medalista mistrzostw Polski, mistrzostw juniorów oraz mistrzostw Polski AZS. Cichy, spokojny, niesamowicie skromny, a przy tym uparcie dążący do celu. Student kierunku wychowanie fizyczne Uniwersytetu Rzeszowskiego. Sport jak mawia jest dla niego wielką pasją, odskocznią od codzienności, jak również planem awaryjnym na przyszłość, bo celem głównym, póki co są studia. Z Kamilem Gurdakiem bo o nim tu mowa miałam możliwość przeprowadzenia wywiadu tuż po powrocie z Halowych Mistrzostw Polski Seniorów w których zajął czwarte miejsce. Co nakłoniło Cię do tego by uprawiać akurat ten sport i jakie były początki tej sportowej przygody? Już w szkole podstawowej byłem aktywnym dzieckiem. Jeździłem na zawody w sztafecie i biegach przełajowych. Podczas jednego z takich wyjazdów zauważył mnie obecny trener klubu (Julian Zięba - przyp. red.) i nakłonił do uprawiana tego sportu. Od samego początku byłem bardzo pracowitym sportowcem bowiem nic nie przychodziło mi łatwo. Musiałem włożyć wiele pracy w treningi, aby dojść do poziomu, na którem obecnie jestem. Jak zareagowało Twoje otoczenie na pierwszym sukcesie który osiągnąłeś? Rodzice, znajomi i przyjaciele cieszyli się razem ze mną. Byli bardzo szczęśliwi, dopingowali mnie w tym co robię i szczerze gratulowali. Widzieli, że praca którą wkładam w treningi nie idzie na marne, lecz zmierza w dobrym kierunku. Czy masz jakieś wielkie sportowe marzenie o którym nieustannie myślisz, które motywuje do dalszych treningów i do którego po części zmierzasz? Na chwile obecną chciałbym załapać się do sztafety na „nieoficjalne” mistrzostwa świata. Jak każdy sportowiec marze oczywiście o igrzyskach olimpijskich które są numer jeden wśród sportowych marzeń.

Zdjęcia: Archiwum prywatne

Czy masz jakąś rzecz którą zabierasz na zawody i która przynosi Ci szczęście? Mam pewien numerek startowy ze swoim nazwiskiem który zawsze przypomina mi o dobrym starcie, ponieważ na zawodach, w których go otrzy-

Na pewno miewasz w swoim „sportowym życiu” chwile słabości. Kto lub co jest Ci wstanie wtedy pomóc? Oczywiście, jak każdy sportowiec mam w swoim życiu chwile załamania czy zwątpienia. Jestem oso-

4 CooltURalni

małem zrobiłem swój rekord życiowy. Za każdym razem wożę go ze sobą w plecaku na kolejne zmagania, by jak talizman przynosił mi szczęście.


bą bardziej skrytą w sobie, wiec jeśli pojawiają się takie momenty sam próbuję sobie z nimi radzić. Jeśli chodzi o zawody w których mi coś nie wyszło analizuje wszystko krok po kroku i wyciągam wnioski, aby nie popełniać więcej tych samych błędów. Kiedy jestem smutny wychodzę na dłuższy spacer, zakładam na uszy słuchawki i wsłuchuję się w rytm hip-hopu który często staje się lekiem na całe zło.

Mówi się, że sportowiec, który w siebie nie wierzy, nie ma żadnych szans, aby odnieść zwycięstwo bowiem zabije go pierwsza lepsza przeciwność losu. Jak to jest u Ciebie, porażka totalnie zniechęca do pracy, czy wręcz przeciwnie mobilizuje i daje siłę? Zazwyczaj każda porażka motywuje mnie do dalszej pracy oraz treningów. Jeśli zdarzają się zawody, w których nie wszystko poszło po mojej myśli, nie traktuje tego w żadnym wypadku jako klęski Często odnosząc sukcesy przybywa fałszywych lecz dobrą lekcje pokory, z której należy wyciągnąć przyjaciół i prawdziwych wrogów. Doświadczyłeś wnioski na przyszłość. już tego podczas swojej sportowej kariery? Jak na razie nie spotkałem na swojej drodze takich Siła sportu tkwi w tym, że niemożliwe staje się ludzi. Jeśli wygrałem jakieś zwody, to z reguły gra- możliwe. Jak wygląda to w Twojej dyscyplinę, którą tulowano mi i nie dało odczuć się w tym jakiejkol- uprawiasz? wiek zawiści. Gdy pragnie odnieść się zwycięstwo, w grę wchodzi niesamowicie wiele niuansów. Już na samym starcie Jakie są według Ciebie dobre i złe strony bycia spor- trzeba wybiegać myślami w przód, co może zdarzyć towcem? się kilka metrów przed metą. Trzeba wiedzieć jak Zdecydowanie więcej jest tych dobrych stron, zaś taktycznie rozegrać bieg, aby na finiszu nie było o złych staram się nie mówić. Bycie sportowcem rozczarowań oraz spróbować przekraczać granice daje możliwość zwiedzenia świata poprzez wyjaz- swoich możliwości gdyż na stracie każdy z uczestdy na zawody, zgrupowania, obozy zagraniczne ników jest wygranym, bo dopiero bieg wszystko i krajowe oraz poznania wielu niesamowitych lu- weryfikuje. dzi, których pozytywne nastawienie do życia daje radość na kolejne dni. Karolina Szkoła

CooltURalni 5


Magia kultury Zwodzi, czaruje, fascynuje. Wzbudza podziw i zainteresowanie. Kroczy dumnie alejami życia dając cenne rady i spostrzegawcze wskazówki. Zaprasza do wspólnej refleksji, karmiąc dobrym słowem i ładunkiem energii najlepszym z możliwych. Przyciąga jak magnes tajemniczym uśmiechem i obietnicą niezapomnianej przygody. Jest nieuchronna, bez granic, z własnym prawem do życia. Odważna w podejmowaniu decyzji. Zawsze w dobrym stylu, z klasa samą w sobie, a na imię ma KULTURA. Uczy jak prowokować los, jak pojmować sztukę, jak nie zbłądzić w krętych labiryntach życiowej rozpusty. Otwierasz książkę, a ona maluje w głowie obrazy posługując się jedynie słowem, idziesz do teatru, a ona zasiada w fotelu tuż obok i nawet gdy słuchasz muzyki każda nuta naznaczona jest jej imieniem. Taka już jest ta szykowna i wykwintna dama. Odziana w cenne spostrzeżenia, wartościowe rady oraz mądrość kształtującą życie. Istnieje w życiu coś takiego jak zarażenie się nią. Kulturą z najwyższej półki. Kulturą pisaną przez duże K. Uciekasz, krzyczysz, płaczesz. Nie chcesz by zasiadła z Tobą do kolacji, nie chcesz by towarzyszyła Ci na spacerze. Bronisz się wszystkimi sposobami, a ona nieświadomie łapie za rękę, śle ciepłe spojrzenie i pokazuje, że z życiową maskaradą jej tak zwyczajnie nie do twarzy. Oferuje przyjaźń i abonament na szczęście, a gdy zaczynasz z nią flirtować, nagle łamie Ci serce, osacza i nie daje prawa wyboru. Powoduje, że nie możesz już o niej zapomnieć, nie możesz bez niej żyć! Karolina Szkoła

6 CooltURalni

WInO

na Zalesiu W pierwszą sobotę kalendarzowej wiosny, czyli 22 marca na uniwersyteckim campusie na Zalesiu odbędzie się kolejna edycja Wiosennej Imprezy na Orientację, organizowanej przez Centrum Sportu i Rekreacji Uniwersytetu Rzeszowskiego, Studenckie Koło Naukowe „Podróżników” Uniwersytetu Rzeszowskiego i 59 Wodną Drużynę Harcerską. WInO to bieg na orientację, w którym uczestnicy otrzymują na starcie mapę z zaznaczonymi punktami i  muszą w jak najkrótszym czasie odnaleźć je w terenie oraz dotrzeć na linię mety. Poziom trudności imprezy jest przystępny zarówno dla wyczynowych zawodników, jak i dla całych rodzin. Każdego roku w zawodach startuje wielu studentów i pracowników Uniwersytetu Rzeszowskiego. Ostatnia edycja zgromadziła też sporo dogtrekkerów – czyli turystów maszerujących z psami. WInO 2014 to już trzecie wydanie imprezy, która z roku na rok zyskuje coraz większą popularność. Dotychczasowe edycje zgromadziły ponad 400 osób z Podkarpacia i sąsiednich województw. W tym roku uczestnicy do wyboru mają 3 trasy (6 km, 15 km i 30 km) prowadzące przez malownicze wzgórza południowo-wschodnich dzielnic Rzeszowa. Rywalizacja zapowiada się zacięta, a dla najlepszych czekają ręcznie robione, unikatowe puchary. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do wydarzenia na facebooku, gdzie można poznać więcej szczegółów na temat imprezy.


VI PODKARPACKI BOLLYDAY Otwarty Dzień Kultury Indyjskiej 8 marca 2014 r. Rzeszowski Dom Kultury filia „Zalesie” Już wkrótce po raz szósty obędzie się w Rzeszowie Podkarpacki Bollyday, czyli coroczny Otwarty Dzień Kultury Indyjskiej organizowany przez Rzeszowski Dom Kultury. W dniu tym wszyscy uczestnicy wydarzenia mają niepowtarzalną możliwość bezpośredniego spotkania z egzotyczną i barwną kulturą Indii. VI Podkarpacki Bollyday odbędzie się 8 marca 2014 roku w niedawno otwartej filii „Zalesie” Rzeszowskiego Domu Kultury mieszczącej się w Rzeszowie przy ul. Wieniawskiego 84. Zgodnie z tradycją, organizatorzy zaoferują uczestnikom wydarzenia niezwykle szeroki wachlarz atrakcji skierowany zarówno do dzieci, jak i osób dorosłych. W programie znajdą się występy tańca indyjskiego, warsztaty malowania mandali, pokaz makijażu orientalnego oraz projekcje klipów z filmów Bollywood. Nie zabraknie również atrakcji kulinarnych w postaci pokazów gotowania, degustacji potraw indyjskich czy poczęstunku pyszną herbatą. Zaproszony specjalnie na tę okazję podróżnik Dariusz Rusin wygłosi prelekcję pod tytułem „Prasłowianie i Wedy”, natomiast znana grupa Masala Bhangra Workout poprowadzi warsztaty energetyzującego fitnessu. Dostępna będzie także atrakcja dla osób zainteresowanych naturalnymi kosmetykami i ziołami w postaci pachnącego kramiku „Zielarnia Lawenda”. Rzeszowski Dom Kultury filia „Zalesie” zaprasza wszystkich mieszkańców województwa na VI Podkarpacki Bollyday, który rozpocznie się dnia 8 marca 2014 roku o godzinie 16:00. Będzie to niezwykła okazja do poznania bogatej kultury indyjskiej nie tylko w teorii, ale przede wszystkim w praktyce. Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny.

Światowy Tydzień Mózgu na Uniwersytecie Rzeszowskim Na Uniwersytecie Rzeszowskim w dniach 10 – 16 marca 2014 r. odbędzie się Światowy Tydzień Mózgu. Podczas wydarzenia w dniu 11.03.2014 r. o godz. 16:00 będziemy mogli wysłuchać wykładu „Zobaczyć mózg – najnowsze możliwości diagnostyki obrazowej w zastosowaniach klinicznych i naukowych”, który poprowadzi Prof. dr hab. med. Andrzej Urbanik. Miejsca spotkania to Uniwersytet Rzeszowski, Duża Aula w budynku A0 (nowy obiekt), przy ul. Pigonia 1. Światowy Tydzień Mózgu jest coroczną akcją edukacyjną, mającą na celu popularyzowanie wiedzy o mózgu i jego działaniu. Jest to impreza naukowa organizowana na świecie (pierwszy raz w USA) od 1996 r., a od 1999 w Polsce. Jej zadaniem jest zwrócenie uwagi szerokiej opinii publicznej na zagadnienia związane z działaniem mózgu a także podkreślenie konieczności badań naukowych w tej dziedzinie ze względu na ogromny wpływ zaburzeń w funkcjonowaniu mózgu na jakość życia. W ramach Światowego Tygodnia Mózgu organizowane są wykłady o otwartej formule adresowane do wszystkich osób zainteresowanych problematyką badań układu nerwowego oraz najnowszymi osiągnięciami w tej dziedzinie nauki. W roku 2014 Światowy Tydzień Mózgu obchodzony jest w dniach od 10 do 16 marca. ŚWIATOWY TYDZIEŃ MÓZGU 2014 w RZESZOWIE jest pod patronatem JM Rektora Uniwersytetu Rzeszowskiego Prof. dr hab. Aleksandra Bobko.

CooltURalni 7


Jaki ojciec, taki syn „Męska muzyka” wydana w 2008 roku cieszyła się ogromną popularnością. Album został przyjęty bardzo entuzjastycznie i niemalże natychmiast pokrył się platyną. Krążek był owocem poszukiwań nowych dróg muzycznych trójki dojrzałych artystów, którzy powrócili pięć lat później z płytą „Matka, Syn, Bóg”. O kim mowa? Oczywiście o projekcie WAGLEWSKI FISZ EMADE! To muzyczne trio składające się z: ojca – Wojciecha Waglewskiego oraz dwóch jego synów – Bartosza i Piotra obecnie uważane jest za jedno z najlepszych połączeń na polskiej scenie muzycznej. Album „Matka, Syn, Bóg” ukazał się 25 października 2013 roku i już cztery miesiące później, a dokładniej 7 lutego 2014 roku osiągnął status Złotej Płyty. Nagroda została wręczona artystom 14 lutego podczas ich koncertu w Och-Teatrze w Warszawie. Ponadto płyta otrzymała też trzy nominacje do nagrody Fryderyki 2014 w kategorii: Album Roku, Artysta Roku i Utwór Roku („Ojciec”).

8 CooltURalni

Muzyki z „Matka, Syn, Bóg” nie da się jednoznacznie zaklasyfikować. Utwory zawarte na płycie są połączeniem różnych gatunków. Usłyszymy tu blues, folk, rock, country, ale także hip-hop. Materiał zawarty na krążku został przemyślany i dopracowany w  każdym calu. Już po pierwszych dźwiękach da się dostrzec, iż jest to album niezwykle dojrzały. Autorem tekstów jest w szczególności Wojciech Waglewski, ale istnieją też utwory napisane przez Bartosza. Co do strony wokalnej słychać tu obu panów (niekiedy nawet w duecie). Produkcją i aranżami zajął się Piotr, znany jako Emade. Płyta ma duże znaczenie dla rodziny Waglewskich. „ Ta płyta jest na tyle dla nas ważna i mocna, że niespecjalnie interesują mnie recenzje czy jakieś opinie z nią związane.” Mówi Wojciech Waglewski w jednej z audycji Polskiego Radia Trójki. Poza projektem Waglewski Fisz Emade artyści działają także w innych zespołach. Wojciech


Okładka płyty „Matka, Syn, Bóg”

Waglewski - lider zespołu Voo Voo może pochwalić się współpracą z m.in takimi artystami jak: T. Love, Kazik, Lech Janerka, Maria Peszek, Edyta Bartosiewicz oraz Abradab. W planach natomiast ma pracę nad płytą z Leszkiem Możdżerem. Wojciech Waglewski miał okazję wystąpić na Rzeszowskiej scenie w czerwcu ubiegłego roku podczas festiwalu Wschód Kultury. Bartosz Waglewski znany raczej jako Fisz, oprócz niezwykle owocnej kariery solowej jest także członkiem grupy Tworzywo Sztuczne, Bassisters Orchestra oraz od 2008 roku wokalistą grupy Kim Nowak. Artysta może poszczycić się występami gościnnymi u m. in T. Love, Mariki, Marii Peszek, Paktofoniki. Fisz zajmuje się także malarstwem. Kilka lat swojego życia spędził studiując malarstwo na Europejskiej Akademii Sztuki w Warszawie. Ponadto wraz z ojcem prowadzi autorską audycję muzyczną na Programie 3 Polskiego Radia, emitowaną co wtorek o godzinie 19:00. Emade, właściwie Piotr Waglewski jest pro-

ducentem wszystkich pięciu albumów Fisza i Tworzywa Sztucznego oraz autorskiego „Albumu producenckiego”. Został sklasyfikowany na 11. miejscu w rankingu 20 najlepszych polskich producentów hip-hopowych według czasopisma Machina. „Matka, Syn, Bóg” jest manifestem umiejętności rodziny Waglewskich i pozycją obowiązkową na długie wieczory. Amanda Larwa

CooltURalni 9


Z roku na rok systematycznie wzrasta liczba obcokrajowców studiujących na rzeszowskich uczelniach w ramach różnych programów. Obcokrajowcy ci, dzięki poszerzającej się ofercie dydaktycznej skierowanej do studentów uczących się w języku angielskim oraz zachęceni pozytywnymi doświadczeniami kolegów, którzy studiowali w Rzeszowie w poprzednich latach, coraz częściej wybierają właśnie to miasto jako ośrodek najlepiej spełniający ich oczekiwania. Właśnie z myślą o takich studentach powstało działające od dwóch lat Stowarzyszenie S-Unit International Poland.

S-Unit jest grupą młodych ludzi, studentów lub niedawnych absolwentów, którzy z własnego doświadczenia wiedzą przed jakim wyzwaniem stają ci wszyscy, którzy decydują się na studia za granicą. Stowarzyszenie działa z myślą o poprawie integracji oraz ułatwianiu kontaktów w międzynarodowym środowisku studenckim, udostępnia platformę, na której studenci z zagranicy mogą lepiej poznawać siebie nawzajem, jak również nawiązać znajomości z lokalnym środowiskiem studenckim. W tym celu S-Unit organizuje szereg wydarzeń. Każdy semestr rozpoczyna się spotkaniem integracyjnym, na które zapraszani są wszyscy zainteresowani, niezależnie od tego na jakiej uczelni studiują. Ułatwia to poznanie osób tej samej narodowości, jak również poszerzenie grona znajomych o osoby z różnych zakątków Europy. Dodatkowo przynajmniej raz w miesiącu odbywają się spotkania, czy też imprezy, których uczestnicy mają okazję lepiej poznać siebie nawzajem. Przez cały rok akademicki organizowane są wycieczki pokazujące najpiękniejsze miejsca Polski, jak i Europy. Dzięki S-Unit obcokrajowcy mają również okazję bliższego poznania polskiej kultury i zwyczajów poprzez angażowanie się w realizowane projekty. Jednym z nich jest projekt „Let’s Talk”, organizowany w współpracy z Fundacją Generator Inspiracji oraz Programem Projektor – Wolontariat Studencki. Jest to projekt edukacyjny, który angażuje studentów z zagranicy do nauki języka an-

10 CooltURalni

gielskiego dzieci ze szkół podstawowych w małych miejscowościach na podkarpaciu. Podczas spotkań organizowanych w poszczególnych szkołach, uczniowie mają swobodny kontakt z osobami pochodzącymi z odległych krajów, które posługują się językiem angielskim w codziennym życiu. Oprócz możliwości związanych z wartościami komunikacyjnymi, równie ważne jest pokazanie uczniom różnorodności kulturowej świata oraz rozbudzenie zainteresowania innymi krajami, miejscami i tradycjami. Jest to nowe doświadczenie zarówno dla dzieci ze szkół, które często po raz pierwszy mają kontakt z osobą z zagranicy, jak również dla wolontariuszy, którzy mają szansę zaangażowania się w wolontariat oraz zobaczenia jak funkcjonują polskie szkoły. Nową inicjatywą mającą na celu rozwijanie zdolności językowych oraz doskonalenie sztuki autoprezentacji są cykliczne spotkania „English Meetings” odbywające się co dwa tygodnie w nowopowstałym klubie „Szafa” na ul. 3 maja. Spotkania te prowadzone są tylko i  wyłącznie w języku angielskim, a osoby, które chcą doskonalić swoją znajomość tego języka, mają możliwość wygłoszenia prezentacji/mowy lub zabrania głosu w następującej po niej dyskusji. Każdy kto odpowiednio wcześnie zgłosi chęć podzielenia się swoimi zainteresowaniami, spostrzeżeniami lub po prostu chce się wypowiedzieć na ciekawy dla niego temat, ma taką możliwość. Spotkania mają na celu przełamanie barier językowych oraz lęku przed publicznymi


Chcesz poznać ciekawych ludzi z całej Europy? Podszkolić języki obce? Pomagać w organizacji imprez kulturalnych i rozrywkowych? Byłeś na Erasmusie, i chcesz poczuć atmosferę Erasmusa jeszcze raz?

Dołącz do nas!!! Zyskujesz: - współpracę z ludźmi z różnych krajów i kręgów kulturowych, - możliwości konwersacji w językach obcych, - szansę na wykazanie się przy różnych projektach kulturalnych, - rozwój umiejętności miękkich, - pracę w grupie wyjątkowych ludzi.

wystąpieniami. Wszyscy są mile widziany bez względu na poziom języka. Gromadzimy się tam by się nawzajem uczyć. S-Unit stwarza duże możliwości rozwoju dla członków zespołu. Poza ciągłym kontaktem z innymi kulturami oraz ćwiczeniem języka angielskiego, każdy ma szansę zmierzenia się z wyzwaniami stawianymi przed każdym w związku z realizacją poszczególnych projektów. Dla wszystkich zainteresowanych dołączeniem do zespołu S-Unit do 9 marca istnieje możliwość aplikowania do poszczególnych sekcji: Sekcja Podróżnika, Sekcja Eventów, Public Relations, Sekcja IT oraz Sekcja Rozwoju Stowarzyszenia. Wszelkie dodatkowe informacje oraz terminy najbliższych wydarzeń dostępne są na stronie internetowej www.s-unit.pl. Monika Helma, Daniel Uchman

CooltURalni 11


TAK dla Erasmusa! Wiele osób swój wyjazd na Erasmusa określa mianem jednej z największych życiowych przygód. Co zrobić, aby wyjechać i dlaczego warto? Erasmus to nie tylko niezwykła przygoda, ale też istotne doswiadczenie. Erasmusi uznawani są za bardziej zorganizowanych, pełnych energii ludzi, którym niestraszne jest pokonywanie nowych trudności, potrafiących wyznaczać sobie konkretne cele i dążyć do ich spełnienia. Nie bójcie się języka! Jeśli nawet jedynymi słowami jakie znacie jest „hola”, „bonjour”, „buon giorno” czy „guten Morgen”, to już możecie zacząć się czuć jak u siebie, przekraczając próg pierwszego lepszego spożywczego. Erasmusa polecam wszystkim, a zwłaszcza tym, których zdążyła już dopaść tzw. studencka rutyna. Te kilka miesięcy, które studenci spędzają za granicą warto bowiem poświęcić na podróże i zwiedzanie, w przyszłości bowiem może już nie być podobnej okazji. Rok na Erasmusie był czasem niesamowitym, pełnym inności i różnorodności. Poznałam ludzi z całego świata, z którym do dziś utrzymuję kontakt. Nie bójcie się wyjechać na Erasmusa, nie zmarnujcie swojej własnej wielkiej przygody! Werka

12 CooltURalni

Studenci mogą wyjechać na semestr lub cały rok akademicki na uczelnię partnerską w różnych krajach. Tam uczestniczą w zajęciach prowadzonych w języku uczelni przyjmującej lub po angielsku, oraz zdają egzaminy. Po powrocie do kraju student zobowiązany jest nadrobić różnice programowe by zaliczyć rok. Każdy kto zdecyduje się na wyjazd otrzymuje stypendium. Podczas rekrutacji brana jest pod uwagę średnia ocen z lat studiów poprzedzających wyjazd, znajomość języków obcych, działalność w kołach naukowych czy organizacjach studenckich, udział w konferencjach oraz silna motywacja do wzięcia udziału w wymianie.

Dla chcącego nie ma nic trudnego.

Erazm z Rotterdamu Przydatne strony: erasmusplus.org.pl Polska strona Programu Erasmus+ ec.europa.eu/programmes/erasmus-plus Europejska strona Programu Erasmus+ www.esn.org Erasmus Student Network


WIERSZE

Katarzyna Dąbek Pochodzi z Jeżowego

moje sny

odkrywałam je przy dźwiękach ulubionej muzyki i szeptów serca z kubkiem w dłoni po brzegi pełnym myśli otulona ciepłem koca i wspomnień w ciemnościach pokoju i serca przy blasku księżyca i nadziei moje sny

przypadkiem nie martw się utonąłeś tylko to nic pochowam cię zaśpiewam kołysankę dam buziaka w kącik ust pogłaszczę a wszystko przypadkiem tak samo przypadkiem jak to nasze zakochanie już po wszystkim wracaj do swojego świata

wiatr cichnie

straciłam rozum gdzieś dawno temu zgubiłam go w twoich snach

ukochałam marzenie o wolności a ty chwyciłeś mnie za rękę w tej chwili gdy z nieba spadł złoty deszcz z serc naszych posypał się pył nadziei wzbiliśmy się w przestworza naszych wyobrażeń o sobie zamknęłam okno a wiatr ucichł

razem taka ja ta tutejsza niewczorajsza moja-twoja takie moje tu i teraz mały kącik mój twoich ust dni tak krótkie tak zwyczajne tak po prostu uśmiechnięte razem

i jest studentką pierwszego roku Pedagogiki Przedszkolnej i Wczesnoszkolnej na Uniwersytecie Rzes z ow s k i m . R a z e m z trzema koleżankami-poetkami wydała tomik poezji „Skrzydeł utulenie”. Ma za sobą także kilka spotkań autorskich. Jej poetyckim opiekunem jest wieloletni poeta, satyryk i nauczyciel języka polskiego - Ryszard Mścisz. Kasia poezję uprawia od niedawna, ale ma już na swoim koncie różne nagrody literackie. Między innymi doceniona została w IX Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim „Życie wierszem pisane” w Tarnobrzegu, została finalistką XX Ogólnopolskiego Turnieju Jednego Wiersza o „Laur Plateranki” w Sosnowcu. Wyróżniona została także w XIX oraz XX edycji Międzynarodowych Spotkań Poetów „Wrzeciono” w Nowej Sarzynie. Kasia na co dzień aktywnie działa w AKADEMII PRZYSZŁOŚCI. Poezję traktuje raczej jako wytchnienie, oderwanie się od rzeczywistości oraz wylanie na papier swoich przemyśleń, uczuć i marzeń. W swoich wierszach stara się uchwycić to, co ulotne, a co dotyka jej serca. Choć ma na uprawianie poezji coraz mniej czasu, nie zamierza nigdy przestać tworzyć.

Skrzydła

znalazłam na strychu i naprawiłam moje skrzydła nitką ufności przeplotłam piórka wiatr porwał kilka i zaniósł do Ciebie już wiesz że znów próbuję ale tylko Twój podmuch może mnie unieść na wyżyny mojej duszy do Przedsionków Twojej Chwały nie boję się już latać do Ciebie nocami upajać się Miłością

CooltURalni 13


Tomasz Mikołajczak

BETH HART & JOE BONAMASSA „Seesaw” i „Don’t Explain” Ona jest świetną wokalistką, a on jednym z największych blues - rockowych gitarzystów swojego pokolenia, który będąc ledwie dwunastolatkiem, grał z samym B.B. Kingiem. (który jak dobrze policzyłem, na przestrzeni 12 lat, potrafił wydać 13 albumów). Oboje budowali swoją muzyczną tożsamość słuchając legend soulu i bluesa, dlatego wpadli na pomysł, żeby pograć wspólnie kompozycje swoich mistrzów. W efekcie, rok 2011 przyniósł ich pierwszą wspólną płytę zatytułowaną „Don’t Explain”, a dwa lata po niej, czyli w maju ubiegłego roku, pojawiła się jej kontynuacja - album pt: „Seesaw” (z ang. huśtawka). Oba krążki wypełnione są kompozycjami z repertuaru takich znakomitości, jak m.in.: Aretha Franklin, Billie Holiday, Tina Turner, Ray Charles, czy Louisa Armstrong... THEM THERE EYES - kompozycja otwierająca album „Seesaw”, pierwotnie był to kawałek właśnie

Louisa Armstronga, choć wykonywany i spopularyzowany został przez wspomnianą Billie Holiday. Numer prowadzony zgrabną sekcją rytmiczną i świetnie zaakcentowany instrumentami dętymi, które obok głosu Beth Hart, zostały na płycie najbardziej wyeksponowane i pojawiają się w praktycznie wszystkich utworach. Trochę z tyłu, na drugim planie, wydaje się być Joe Bonamassa, który oszczędza sobie raczej gitarowych szarży, choć zdążają się wyjątki, jak choćby utwór „I Love You More Than You’ll Ever Know”, a szczególnie kończąca go gitarowa solówka. Gorąco zachęcam do zapoznania się z obydwoma krążkami, bo to naprawdę zbiór bluesowych klasyków, uwspółcześnionych z wielką klasą. Świadczy o tym choćby, pochodzący z „Don’t Explain”, utwór Toma Waitsa, pt.: „Chocolate Jesus”.

ROMANTYCY LEKKICH OBYCZAJÓW „KOSMOS DLA MAS” Zauważyłem, że jeśli jakiejś muzyki, nie potrafisz przydzielić do konkretnego gatunku, to najprościej jest wrzucić ją do bardzo pojemnego worka z napisem ALTERNATYWA. Nie wiem czy z Romantykami Lekkich Obyczajów, chcąc nie chcąc, nie będę musiał tak właśnie zrobić. Nie potrafię tej muzyki jednoznacznie nazwać, ani, to nie jest rock, ani pop, ani poezja śpiewana, czy piosenka kabaretowa... jak już, jest to wypadkowa wszystkich wymienionych... Jedno jest pewne, za równo w przypadku pierwszej płyty, jak i teraz na”Kosmosie dla mas”, w muzyce Romantyków to słychać przede wszystkim MINIMALIZM i PROSTOTĘ KOMPOZYCJI. Jak wynika z wypowiedzi muzyków,właśnie chodzi o to, żeby te piosenki mógł zagrać każdy, umilając nimi prywatki, czy ogniska. Czasem jest energicznie, czasem spokojniej, ale podstawą wszystkich

14 CooltURalni

kompozycji jest gitara akustyczna i charakterystyczny, daleki od gimnastyki wokal Damiana Lange. Cała reszta instrumentów tj. klawisze, dęciaki, czy harmonijka, tylko uzupełniają i lekko zabarwiają te piosenki. Teksty płyty „Kosmosu dla mas”, są nieco poważniejsze niż na debiucie, ale dalej nie brakuję w nich zdrowego dystansu. Obok egzystencjalnych przemyśleń odnośnie swojego miejsca w świecie, w utworze „Kim jestem”, czy „Gwiazdy spadają”, ironicznie i zdecydowanie luźniej potraktowany został temat pań lubiących pieniądze i podobnie jak romantycy - lekkie obyczaje, np. w kawałku „Remiza”. Znalazło się też miejsce dla piosenek o miłości, tej niespełnionej, oraz tej, niestety równie często w dzisiejszych emigracyjnych czasach występującej - miłości na odległość. Kochającym na odległość życzę wytrwałości, a romantykom z dystansem do siebie miłego słuchania.


Tomasz Mikołajczak

BRUCE SPRINGSTEEN - „HIGH HOPES” Ostatnio na sklepowe półki, trafił, jak dobrze policzyłem 18 – ty już nowy, studyjny krążek Bruce’ a Springsteena, pt.: „High Hopes”. No właśnie, krążek niby nowy, a nie nowy. Dylemat polega na tym, że „High Hopes”, to nie 12 premierowych kompozycji Bossa, ale zbiór świeżo odgrzanych odrzutów z poprzednich sesji, a także nowych wersji starych utworów, ulubionych coverów, czy kawałków znanych do tej pory tylko z koncertów. Jak powiedział sam autor: „Te utwory już dawno powinny być wydane”. Tak też się stało i nie ma się czego wstydzić…

utarte w muzyce Bruce’a Springsteena, to po prostu chwytliwe, melodyjne, pop-rockowe, lub folk - rockowe piosenki z zapadającymi w pamięć refrenami. Na „High Hopes” są to m. in.: „Just Like Fire Would”, który choć brzmi bardzo Springsteenowsko, jest coverem australijskiej grupy The Saints, ale też o „Frankie Fell in Love”, czy „Heaven’s Wall”. Nie rozerwalną i bardzo istotną częścią utworów amerykańskiego wokalisty, zawsze były teksty: przeważnie poważne, zaangażowane politycznie i społecznie, mające na celu wywrzeć wpływ na odbiorcę. Stąd też częste porównania osoby Sprin-

„High Hopes”, kawałek z repertuaru, działającej w latach 90 – tych, mało znanej kalifornijskiej grupy The Havalinas. W wersji Springsteena zwracają uwagę przede wszystkim latynosko zalatujące dęciaki i brzmienie gitary, za które odpowiedzialny jest niejaki Tom Morello – znany przede wszystkim z grup Rage Against The Machine i Audioslave, który akompaniuje Springsteenowi od ubiegłorocznej trasy koncertowej. Jak się okazało współpraca obu panów zahaczyła także o studio, a Morello pojawia się w sumie aż w 8 kawałkach. I dobrze, bo charakterystyczny styl tego gitarzysty wnosi w muzę Bossa, orzeźwiający i świeży groove, który wychodzi płycie tylko na dobre. Jeśli już jesteśmy przy osobach konkretnych muzyków, dodam, że na krążku słychać nieżyjących już instrumentalistów Springsteena: saksofonistę Clarence’a Clemons’a i klawiszowca Dannego Federici . To co charakterystyczne i można by rzec

gsteena do Boba Dylana. Nie inaczej jest i tym razem, o czym świadczy kolejny kawałek „American Skin (41 shots)”. Bruce Springsteen, choć do biednych na pewno nie należy, często przejmuje rolę ambasadora ludu: wypowiada się na temat nierówności i niesprawiedliwości społecznej, porusza problemy biedy, bierze udział w wielu akcjach charytatywnych. Utworem, który dotyka właśnie tych kwestii, jest „The Ghost of Tom Joad” - ciężki i poważny w swym klimacie, dodatkowo ozdobiony świetnymi solówkami wspomnianego Toma Morello, który dodatkowo udziela się tu też wokalnie. Podsumowując , „High Hopes”, czyli „wielkie nadzieje”, pozwala liczyć na to, że następny, już w pełni premierowy album Bossa, będzie równie udany.

CooltURalni 15


Co? Gdzie? Kiedy? teatr 14.03.2014 SPEKTAKL POKOJÓWKI Teatr Maska Ceny biletów: 15 zł i 12 zł ulgowe .................................................................................. 22 i 23.03.2014 SPEKTAKL MÓJ BOSKI ROZWÓD Teatr im. Wandy Siemaszkowej Ceny biletów: 25 zł normalny i 20 zł ulgowy .................................................................................. 28.03.2014 MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ TEATRU PREMIERA SPEKTAKL SIOSTRUNIE Teatr im. Wandy Siemaszkowej Ceny biletów: 50 zł normalny i 35 zł ulgowy .................................................................................. 29.03.2014 MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ TEATRU PREMIERA SPEKTAKL ŁAGODNA F. Dostojewski Teatr Nowy Ceny biletów: 30 zł normalny i 20 zł ulgowy

16 CooltURalni


kino

wystawy

Filmowe wieczory dla singli – oto autorski projekt Połówek Pomarańczy - Kino Solo!

Do 18 maja (niedziela) wystawa „Antoni Rząsa. Powroty” Muzeum Etnograficzne .................................................................................. 06 - 30.03.2014 „Grafika Cieszy…nas” Obraz między realnością a ekspresją Biuro Wystaw Artystycznych

muzyka .................................................................................. 24.03.2014 PRZESZŁOŚĆ reż. Asghar Farhadi DKF KLAPS WDK Ceny biletów: 10 zł ..................................................................................

7.03.2014 Koncert Low Roar (US/IS) Live Teatr Maska Cena biletów: 10 zł .................................................................................. 14.03.2014 Ania Rusowicz Wojewódzki Dom Kultury Ceny biletów: 30zł w przedsprzedaży i 40zł w dniu imprezy .................................................................................. 27.03.2014 Stare Dobre Małżeństwo Filharmonia im. A. Malawskiego

CooltURalni 17


,,Jedyne, co wiem, to że maluję,…’’ Na sylwetkę Fridy Kahlo natrafiłam przypadkiem, kiedy to obejrzałam film biograficzny Frida z Salmą Hayek w roli głównej. Od tego momentu życie i twórczość tej meksykańskiej artystki zaczęły mnie interesować, bowiem jest to życie pełne kontrowersji, przygód ale też cierpienia. Frida przyszła na świat w Coyoacan na przedmieściach Meksyku i tam też spędziła większość swojego życia, utożsamiając się i ukazując kulturę tamtego kraju w swoich obrazach jak i codziennym stroju. Jej życie od młodości naznaczone było chorobą i cierpieniem. Jako sześciolatka zachorowała na polio, które spowodowało deformację nogi, jako osiemnastolatka uległa poważnemu wypadkowi autobusowemu, który wpłynął na resztę jej życia. Od tej pory codziennie zmagała się ze skutkami wypadku, próbując normalnie funkcjonować, przeszła 35 operacji, stała się bezpłodna, pomimo tego, iż trzykrotnie starała się o dziecko, każda z prób kończyła się poronieniem. Jednak to właśnie ten okres rekonwalescencji i unieruchomienia po wypadku stał się powodem do zainteresowania malarstwem. Nie mogąc się poruszać zaczęła malować, a ojciec chcąc ułatwić jej tę czynność przygotował specjalne sztalugi zamieszczone nad łóżkiem. Życie miłosne malarki budzi kontrowersje. Większość czasu związana była z Diego Riverą, również malarzem tworzącym w nurcie kubistycznym, fowistycznym i figuratywnym. Pomimo dużej różnicy wieku i sprzeciwów matki para wzięła ślub. Jednak małżeństwo obfitowało w zdrady, zarówno ze strony Fridy jak i Diega, który zdradził ją m. in. z jej własną siostrą Cristiną. Diego przymykał oko na romanse żony z kobietami, m. in. francuską tancerką i aktorką Josephiną Baker (Frida była biseksualistką), jednak o kochanków Fridy był zazdrosny. Najbardziej kontrowersyjny romans artystki to znajomość z rosyjskim działaczem komunistycznym

18 CooltURalni

Lwem Trockim, któremu udzieliła schronienia podczas jego pobytu w Meksyku. Małżeństwo malarzy było toksycznym związkiem, ale jednocześnie nie potrafili bez siebie żyć. Świadczyć o tym może chociażby fakt, że rozwiedli się, by po roku znów się pobrać. Powrót nie okazał się dobrym pomysłem, zamieszkali w osobnych domach, jednak po sąsiedzku, by stale się ze sobą widywać. Jak mówiła Frida: „W swoim życiu przeżyłam dwa wypadki. Jeden to autobus, który mnie połamał, drugi to Diego. Diego był, jak dotąd, tym najgorszym”. Artystka zmarła na zatorowość płucną, jednak istnieją nieoficjalne wersje o rzekomym przedawkowaniu leków. Urna z jej prochami znajduje się w La casa azul czyli Niebieskim domu, domu rodzinnym artystki, gdzie obecnie istnieje muzeum malarki. Twórczość Fridy zaliczana jest do nurtu surrealistycznego. Najwięcej w dorobku artystki znajduje się autoportretów, bo jak twierdziła: „maluję siebie ponieważ najczęściej przebywam w odosobnieniu i znam dobrze obiekt, który uwieczniam”. Obrazy obfitują w surrealistyczne wizje cierpienia i bólu. Możemy w nich dostrzec przerażającą anatomię ludzkiego ciała, nagość, krwawiące rany, przybite gwoździe do piersi, kaftany ortopedyczne i inne pełne cierpienia obrazy. Często abstrakcyjne wizje łączą się z ludową symboliką Meksyku. Artystka twierdziła, że nie maluje fikcji, ale swoje życie, które właśnie takie jest. To właśnie postać Fridy wpłynęła ma moje zainteresowanie kulturą Meksyku i sprawiła, że moim marzeniem stało się odwiedzenie tego kraju i miasta. Mam nadzieję na jego spełnienie i jak najszybsze przekroczenie drzwi La casa azul. Wszystkich zachęcam do obejrzenia filmu o Fridzie, być może i Was zachwyci ta artystka. Izabela Sudoł


Jeden z autoportretów artystki

Muzeum Fridy Kahlo

Frida maluje w łóżku

CooltURalni 19


22.03.2014

rzeszów / zalesie trzy trasy do wyboru

6 km

15 km

30 km

wpisowe: 6 zł- do 15 marca 20 zł- w dniu imprezy niezaleznie od dystansu (kwota od zespołu) Wiecej informacji:

519 088 233 lub

59wodnadh@gmail.com ORGANIZATORZY: 59 Wodna Drużyna Harcerska Centrum Sportu i Rekreacji Uniwersytetu Rzeszowskiego Koło20Naukowe "Podróżników" Uniwersytetu Rzeszowskiego CooltURalni

CooltURalni  

Magazyn Studentów Uniwersytetu Rzeszowskiego Numer 11