Page 47

047

bilitacji Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. – Na bal zostałem zaproszony przez Jolę Piesakowską, jedną z organizatorek – tłumaczy Marek Lampe. – Hugh Edmeades wspomniał o mnie jako o Polaku pracującym w Christies i polecił mnie. Jola opisała ideę balu i Hugh jako głównego aukcjonera. Ja natomiast będę polskojęzycznym przedstawicielem naszej firmy. Christies to jedna z najsłynniejszych organizacji aukcyjnych, która istnieje w Wielkiej Brytanii już od XVII wieku. Posiada 53 biura w 32 krajach, w tym w Londynie, Amsterdamie, Nowym Jorku, Paryżu i innych miastach. Hugh Edmeades dołączył do Christies w South Kensington w 1978 r. jako specjalista od mebli, a w 1990 został dyrektorem od danych departamentów. „Szukajcie, a znajdziecie” – mówi stara maksyma. Niewątpliwie sprawdziła się także i w tym przypadku. Jola Piesakowska z Komitetu Balowego dotarła do znanego ze swoich rekordowych licytacji Brytyjczyka Hugha Edmeadesa poprzez kontakty rodzinne i nie musiała go długo przekonywać, aby dołączył do nieustannie powiększającej się grupy ludzi dobrej woli zaangażowanych w organizację tej niezwykle prestiżowej imprezy, jaką od wielu lat jest Bal Polski, dawniej zwany Balem Emigracji. – Jola Piesakowska to koleżanka kuzynki, która wie, że rocznie przeprowa-

403_32-53 teksty.indd 47

dzam ok. 60 aukcji charytatywnych. Zaprosiła mnie, abym poprowadził aukcję na Balu Polskim – opowiada Hugh Edmeades. – Atrakcje, jakie szykują organizatorki, są dla mnie jeszcze tajemnicą, ale zrobię wszystko, aby cała aukcja była świetną zabawą dla gości i aby pozostawili tu oni jak największe sumy pieniędzy. – To będzie mój debiut na Balu Polskim, więc jestem bardzo podekscytowany. Wygląda na to, że coroczny bal jest wspaniałym wydarzeniem, a przede wszystkim niezwykle godnym celem jest wsparcie szpitala dziecięcego w Lublinie. Cieszę się również, że będziemy mieli okazję zaprezentować naszą firmę większej liczbie osób. – Podejrzewam, że sporo gości będzie anglojęzycznych, więc integracja ma dodatkowy cel. Także pieniądze zebrane podczas aukcji, przeznaczone na pomoc szpitalowi w Lublinie, mogą być powodem do dumy dla ludzi, którzy biorą udział w takiej zabawie – podsumowuje Marek Lempe. Czego możemy oczekiwać na Balu Polskim? Atrakcji nie zabraknie – od kreacji zaprojektowanej przez siostry Kruszyńskie, ostatnio prezentowanej na łamach magazynu „HELLO!”, po bilety w loży VIP-ów na mecz kwalifikacyjny Polska – Anglia (wraz z udziałem w przyjęciach przed meczem i po nim), ofiarowane przez jednego ze sponsorów – firmę IMG Ticketing. Wszelkie datki i fundusze uzyskane podczas Balu

Marek Lampe

Polskiego będą przekazane na rzecz Kliniki Ortopedii Dziecięcej w Lublinie przy współpracy z Medical Aid for Poland Fund (REG CHAIRTY NO: 284461) – organizacji, która od ponad 30 lat wspomaga szpitale w Polsce poprzez zakup najpotrzebniejszego sprzętu. – Mamy ogromną nadzieję, że dzięki szczodrości zarówno uczestników, jak i sponsorów 41. Balu Polskiego uda nam się zgromadzić wystarczające fundusze, aby pokryć zakup nowoczesnego sprzętu dla lubelskiego szpitala – dodają organizatorki Balu. «

06/12/2011 17:19:28

Cooltura Issue 403  

Tygodnik Cooltura - numer 403