__MAIN_TEXT__
feature-image

Page 1

ISSN 2084-5642

Wszystko o uzdrowisku nr1 (65) WIOSNA 2021

str. 3

Nowa era

komunikacji podmiejskiej

s.7

suprasl.pl


Wreszcie Wiosna

Spis treści

Dawno nie widziany śnieg wrócił ze zdwojoną mocą i zasypał nasz region wyjątkową białą pokrywą na wiele tygodni. Z jednej strony nastąpił paraliż komunikacyjny, a z drugiej wreszcie supraskie lasy zapełniły się amatorami nart biegowych, sanek i licznych spacerowiczów, dla których biała aura była świetną odskocznią od codzienności. Właściciele wypożyczalni narciarskich mieli ręce pełne roboty od rana do wieczora. Wraz z topniejącym śniegiem przychodzi też pora na wiosenne porządki, co w przypadku gminy Supraśl oznacza kontynuację wcześniejszych prac. Z pewnością do takich zaliczyć można remont, a jak się okazało uratowanie przed całkowitą zagładą, jednego ze starszych obiektów na terenie miasta – Domu staromiejskiego, czyli „dawnej plebanii” z połowy XIX w. Projekt dotowany został przez Podlaskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, jak również środki z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, co jest gwarantem tego, że budynek posłuży mieszkańcom miasta i turystom przez wiele kolejnych lat. Wraz z polepszeniem się warunków pogodowych ruszyły także prace związane z rewitalizacją Parku Miejskiego, jak również kolejnym etapem budowy zagrody żubrów u podnóża Kopnej Góry. Dużym wyzwaniem dla gminy jest odpowiedź na zmieniającą się strukturę demograficzną mieszkańców, a w szczególności młode pokolenia, które wymagają kolejnych zmian w infrastrukturze edukacyjnej. O szeroko zakrojonych planach inwestycyjnych i nowym budżecie na 2021 r. przeczytają Państwo w wywiadzie red. Adama Białousa z burmistrzem Supraśla Radosławem Dobrowolskim, gdzie poruszane są między innymi plany rozwoju placówek oświatowych: Szkół w Sobolewie, Ogrodniczkach, żłobka i rozbudowy przedszkola w Grabówce. Nowy budżet zapewnia też dalsze modernizacje sieci komunikacyjnej, ale także inwestycje proekologiczne jak montaż ogniw fotowoltaicznych czy paneli solarnych. Komunikację poprawić ma nowa linia autobusowa, która zakończyć ma kłopoty z transportem na linii Białystok-Supraśl. Z pewnością wielu z nas widziało już charakterystyczne zielone autobusy z numerem 500, które od lutego b.r., dzięki 26 kursom dziennie mają usprawnić połączenia ze stolicą Podlasia. W dziale kultura informujemy o postępach w pracach nad otwarciem nowej biblioteki, która mimo obostrzeń pandemicznych czeka na swoich czytelników. Wrzutnie książek i akcja „książka na telefon”, mają usprawnić bezpieczne korzystanie z zasobu nowości wydawniczych. Tym bardziej, że biblioteka w Supraślu oraz filie w Ogrodniczkach i Zaściankach otrzymały w 2020 r. rekordowy zastrzyk woluminów. Oprócz biblioteki zagospodarowywany jest „Supraski Skarbiec”, który stale powiększa się o ciekawe pamiątki i eksponaty. Jedną z takich kolekcji – pamiątki majora Stefana Saryusz-Wolskiego opisujemy w niniejszym numerze pisma. Jak zwykle ciekawe artykuły znajdują się także w tradycyjnych działach Oświata, Natura, Historia i Sport, tak więc nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić Państwa do lektury najnowszego numeru pisma Supraśl Nasza Gmina. Łukasz Lubicz-Łapiński

Wreszcie Wiosna. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 2

Polub nas na www.facebook.com/SupraslNaszaGmina/ Wydawca: Centrum Kultury i Rekreacji w Supraślu 16-030 Supraśl, ul. Cieliczańska 1 tel./fax 85 71 83 510, e-mail: biuletynsuprasl2@gmail.com Adres redakcji: 16-030 Supraśl, ul. Cieliczańska 1 tel./fax 85 71 83 510, e-mail: ckirsuprasl@gmail.com Redakcja: Zespół Biuro reklamy: 795 450 560 ISSN 2084-5642. Nakład 1000 egz. Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń i reklam oraz zatrzega sobie prawo do dokonywania przeróbek i skrótów w tekstach. Materiałów nie zamówionychredakcja nie zwraca.

Druk: Drukarnia BIAŁY KRUK, ul. Tygrysia 50, 15-509 Sobolewo, tel. 85 74 04 704

AKTUALNOŚCI Dom staromiejski ma historię i przyszłość . . . . . . 4 Nowa era komunikacji podmiejskiej . . . . . . . . . . 6 Rekordowy budżet Gminy Supraśl . . . . . . . . . . 8 Wąskotorówką przez piękną puszczę . . . . . . . . . 11 Zagroda żubrów . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 12 W supraskiej Arce jak w domu . . . . . . . . . . . . . 13

INWESTYCJE Inwestycje oświatowe w Sobolewie odpowiedzią na rosnącą demografię . . . . . . . . . . . . . . . . . . 15 100 instalacji fotowoltaicznych dla mieszkańców gminy Supraśl . . . . . . . . . . . . 16 Wznowiono prace przy rewitalizacji Parku Miejskiego . 13

kultura Pamiątki mjr. Stefana Saryusz Wolskiego w Supraskim Skarbcu . . . . . . . . . . . . 19 Cień Czerwonej Gwiazdy – tajna historia Ziemi Supraskiej 1944-1956 . . . . . 20 Supraskie Karty Biblioteczne . . . . . . . . . . . . . . 20 Biblioteka Publiczna w Supraślu w liczbach . . . . . 21 Premierowe gry planszowe . . . . . . . . . . . . . . . 22

oświata Konkurs wielkanocny . . . . . . . . . . . . . . . . . . 23 Zbiórka karmy dla bezdomnych zwierząt . . . . . . . 23 Konkurs szkolny na budowlę śnieżną . . . . . . . . . 24 Kodowanie na dywanie . . . . . . . . . . . . . . . . . 25 Zwycięzcy konkursu “Hotel dla owadów” . . . . . . . 25

Historia Ostatnia bitwa Żołnierzy Wyklętych . . . . . . . . . . 26

NATURA Huczenie sowy zwiastunem wiosny . . . . . . . . . . 26

nasz OGRÓD Przygotowanie szklarni . . . . . . . . . . . . . . . . . 28

sport Mistrzyni Polski z Supraśla . . . . . . . . . . . . . . . 30 Udany sezon zimowy . . . . . . . . . . . . . . . . . . 31


Aktualności

Z okazji Świąt Wielkanocnych, dobrego Zdrowia oraz prawdziwej Radości płynącej z doświadczania tajemnicy Zmartwychwstania Pańskiego życzą:

Monika Suszczyńska Przewodnicząca Rady Miejskiej w Supraślu

Radosław Dobrowolski Burmistrz Supraśla

oraz Pracownicy Urzędu Miejskiego w Supraślu REKLAMA

Marcin Iwaniuk Zastępca Burmistrza Supraśla


AKTUALNOŚCI

Dom staromiejski ma historię i przyszłość Budynek stojący dziś pod adresem Józefa Piłsudskiego 52A w Supraślu odzyskuje dawny blask. Jeszcze niedawno wydawało się, że jego dni dobiegają końca. Na szczęście stało się inaczej. Dziś wiadomo już, że przed tym ciekawym obiektem architektonicznym, otwiera się obecnie nowa ciekawa karta jego bogatej historii. Budynek, o którym mowa, różnie jest nazywany. W rejestrze zabytków zapisano jego nazwę jako dom staromiejski, natomiast wśród mieszkańców Supraśla bardziej znany jest jako dawna plebania. Remont generalny zabytkowego obiektu ruszył w roku 2020. Był to ostatni moment, na ratunek tego murowanego świadka historii Supraśla. Niedawno został zakończony pierwszy etap prac remontowych. Wykonano zupełnie nową drewnianą więźbę dachu, który został pokryty dachówką ceramiczną tzw. esówką. Odtworzono, na podstawie archiwalnych zdjęć, m.in. cztery lukarny dachowe. Nowy dach zabezpiecza teraz inne części budynku, co zatrzymało ich dewastację zębem czasu i warunkami atmosferycznymi. Budynek dawnej plebanii należy obecnie do katolickiej parafii pw. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski w Supraślu. Parafia, która prowadzi remont, zdecyduje o przyszłej funkcji budynku Obecnie wypracowywana jest jeszcze koncepcja funkcji tego obiektu. Na pewno wiadomo już jednak, że dawna plebania po remoncie będzie służyła parafianom, ale też całej społeczności Supraśla. Będą się tu odbywały różne spotkania, prelekcje czy warsztaty. - mówi ks. Wiesław Kulesza, proboszcz parafii pw. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski w Supraślu. Parafia zainwestowała własne środki, zbierane są też datki na tacę. Ale to wciąż za mało. - Trudno teraz oszacować wszystkie koszty jakie pochłonie remont. Na pewno będą duże, bo naprawy wymaga 4 / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl /

tu praktycznie wszystko – mówi ks. Wiesław Kulesza. W ubiegłym roku prace remontowe wsparła Gmina Supraśl, przeznaczając na ten cel 40 000 zł dotacji celowej. Pomógł też Podlaski Wojewódzki Konserwator Zabytków - na ratowanie dawnej supraskiej plebanii skierował 170 000 zł. Była to w roku 2020 najwyższa tego typu dotacja PWKZ. Obojętne na los cennego, historycznego obiektu nie pozostało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które na remont wyasygnowało około 100 tys. zł. Pomimo tych dużych dotacji, potrzeba jeszcze sporo pieniędzy, aby remont domu staromiejskiego doprowadzić do szczęśliwego finału. Prowadzenie prac jest tym trudniejsze, że obiekt, od roku 1966, znajduje się w rejestrze zabytków, a więc jego remont musi być prowadzony pod nadzorem konserwatora zabytków. Konserwator wymaga, aby cenne walory architektoniczne dawnej plebanii nie uległy zmianie, co generuje kolejne koszty. - Termin zakończenia robót uzależniony jest od finansów. Środki zdobywamy etapami i tak jest prowadzony remont. Pierwszy etap zakończył się – mamy nowy dach. W tym roku zbieramy środki na etap drugi. Zobaczymy jak to pójdzie dalej. Mam nadzieję, że z pomocą Bożą i ludzi dobrej woli, damy radę - mówi ks. Wiesław Kulesza. Osoby chętne wspomóc finansowo remont supraskiego zabytku mogą dołożyć swoją cegiełkę, wpłacając dowolne kwoty na konto parafii NMP Królowej Polski w Supraślu: Bank Spółdzielczy w Białymstoku, oddział w Supraślu ul. Piłsudskiego 7, 16-030 Supraśl nr rachunku: 59 8060 0004 0680 0938 2000 0010 tytuł : REMONT STAREJ PLEBANII.

Architektura domu staromiejskiego Dokładny opis domu staromiejskiego możemy znaleźć w tzw. rozpoznaniu architektonicznym obiektu, zamówionym przez Podlaskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Opracowanie to powstało w roku 2009 w Pracowni Dokumentacji Zabytków Krzysz-


Aktualności tofa Kuleszy. O domu staromiejskim czytamy tam m.in. „Zbudowany na rzucie litery L, jednokondygnacyjny, podpiwniczony, murowany, tynkowany. Budynek przy ul. Józefa Piłsudskiego 52A jest obiektem parterowym, niepodpiwniczonym, o ścianach zewnętrznych wymurowanych z pełnej cegły ceramicznej na zaprawie wapiennej i otynkowanych, posadowionych na fundamentach z kamienia polnego łączonego również za pomocą zaprawy wapiennej. Układ pomieszczeń nawiązuje do schematów rozwiązań dwutraktowych, drewnianych „domów tkaczy” wybudowanych w tym samym okresie w Supraślu.” - pisze m.in. architekt Krzysztof Kulesza.

Historia dawnej plebanii Murowany budynek dawnej plebanii, znajdujący się na rogu ulic Piłsudskiego i 3 Maja to jeden z najstarszych obiektów architektonicznych Supraśla. Nie zachowały się dokumenty podające dokładną datę powstania budynku. Nie ma też całkowitej pewności, kto był jego pierwszym właścicielem. Choć wiele wskazuje na to, że został on wzniesiony za pieniądze Wilhelma Fryderyka Zacherta, który można śmiało powiedzieć – zbudował Supraśl. Historyk Wiesław Wróbel, który badał historię domu staromiejskiego, doszedł do wniosku, że został on postawiony pomiędzy rokiem 1845 a 1868. Jego budowa związana jest z wzniesieniem w Supraślu pierwszej świątyni katolickiej pw. Trójcy Świętej i erygowaniem parafii pod tym samym wezwaniem. Świątynię zbudowano w latach 1861- 1863. Pierwsza pisemny dowód na istnienie murowanego domu na rogu ulic Piłsudskiego i 3 Maja pojawia się w roku 1868. Chodzi tu o dokument, w którym baron Wilhelm Fryderyk Zachert, przeznacza ten dom, który najwyraźniej do niego należał, na użytek parafii katolickiej pw. Trójcy Świętej. Szczególnie dom ten był potrzebny na mieszkanie dla

pierwszego proboszcza nowej parafii - ks. Gustawa Bayena, który posługę w Supraślu rozpoczął 1 maja 1868 roku. Jednym z punktów umowy, którą zawarł z supraskimi parafianami, był wymóg zapewnienia mu mieszkania. Wiesławowi Wróblowi udało się dotrzeć do XIX wiecznego dokumentu sporządzonego po wizytacji parafii supraskiej przez władze kościelne. Wizytowano m.in. dom na rogu ulic Piłsudskiego i 3 Maja, wówczas już plebanię parafii Świętej Trójcy. Dokument ten pochodzi z roku 1895 (przechowywany jest w archiwum w Wilnie). Na podstawie jego treści można w zarysie odtworzyć obraz obiektu z tamtych lat. „Ksiądz i służba kościelna zamieszkują w kamiennym

1 marca 2021 r. Supraśl odwiedził Minister Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu prof. Piotr Gliński, który wizytował Starą Plebanię.

domu w pobliżu kościoła i użytkują sad i ogród, a także budynek, przy którym znajdują się cztery przybudówki tj. drwalnia, wozownia, stajnia i chlew, pokryte gontem z pięcioma drzwiami na żelaznych zawiasach i krukach z klamkami i zaszczepkami. Dane [zostały] Kościołowi przez pana barona Wilhelma Zacherta właściciela miasta Supraśla w 1868 roku bezpłatnie, po śmierci pana barona Zacherta, pozostawione do użytkowania Kościołowi, na tych samych prawach co przedtem, przez jego żonę panią baronową Józefinę Zachert.” I tak było przez ponad 100 lat. Budynek pełnił rolę plebanii aż do lat 80-tych ubiegłego wieku. Mieszkali tu księża, służba kościelna i organiści. Dom staromiejski przestał być plebanią dopiero w roku 1987, kiedy to do użytku oddano nowy Dom Katechetyczny, m.in. z funkcją plebanii, przy kościele pw. Trójcy Świętej. Dalej jednak, przez pewien czas, dawna plebania służyła parafii jako miejsce katechezy. Po roku 1990 parafia część lokali dawnej plebanii wynajmowała dla drobnych przedsiębiorców. Mieściły się tu m.in. sklep warzywny oraz księgarnia „Miniatura”. Inne pomieszczenia zajmowała parafialna Caritas, która gromadziła tu i wydawała pomoc materialną dla najuboższych. Kiedy w roku 2005 erygowano w Supraślu drugą parafię katolicką - pw. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski, budynek Domu Staromiejskiego stał się jej własnością. Adam Białous / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl / 5


AKTUALNOŚCI

Nowa era

komunikacji podmiejskiej W dniu 5 lutego Radosław Dobrowolski, burmistrz Supraśla oraz Andrzej Mioduszewski prezes zarządu spółki PKS NOVA podpisali pionierską umowę, dotyczącą przewozu pasażerskiego pomiędzy Supraślem a Białymstokiem. Dzięki temu trzy nowe i nowoczesne autobusy polskiej firmy Autosan kursują obecnie 26 razy dziennie, zapewniając sprawną komunikację mieszkańcom Supraśla, Białegostoku oraz turystom z Polski i świata. Bogate i pomysłowe uroczystości Uroczystość podpisania umowy rozpoczęła się krótkimi przemowami na białostockim dworcu PKS NOVA. - Jestem bardzo zadowolony, że wspólnie z władzami samorządowymi Supraśla udało się nam doprowadzić do szczęśliwego finału sprawę przewozu pasażerów naszymi nowymi autobusami. Myślę, że to początek pewnej małej rewolucji w dziedzinie przewozów pasażerskich na liniach podmiejskich. To pierwsza podmiejska linia realizowana przez spółkę Samorządu Województwa Podlaskiego PKS Nova. Mam nadzieję, że inne gminy też będą chciały zawrzeć z nami podobne umowy - powiedział Andrzej Mioduszewski, prezes zarządu spółki PKS NOVA. Od 8 lutego pomiędzy Białymstokiem a Supraślem kursują 3 fabrycznie nowe autobusy Autosan. Włodarz Supraśla w nowej linii autobusowej widzi przyszłość i to nie tylko puszczańskiego miasteczka – Dziś zaczynamy nową erę w komunikacji Supraśl – Białystok. Tę nową linię umownie będziemy nazywać 500, bowiem liczba ta nawiązuje do ponad 500 - letniej historii Supraśla. Nowa linia zapewni nam sprawny, nowoczesny transport pasażerski. Jest to konieczne w związku z potrzebami mieszkańców gminy, wciąż rosnącą liczbą turystów czy lepszym skomunikowaniem z Białymstokiem takich naszych instytucji jak m.in. Liceum Plastyczne, Teatr Wierszalin czy Szpital Rehabilitacyjno-Uzdrowiskowy – zaznaczył Radosław Dobrowolski, burmistrz Supraśla. Poinfor6 / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl /

Tę nową linię umownie będziemy nazywać 500, bowiem liczba ta nawiązuje do ponad 500 - letniej historii Supraśla.

UZDROWISKO SUPRAŚL 500 mował też, że rozmowy w sprawie podobnego połączenia Supraśla z Białymstokiem władze samorządowe prowadziły z białostockim przewoźnikiem BKM, jednak uznały, że cena proponowana przez tę firmę jest zbyt wysoka - Wybraliśmy usługi PKS NOVA gdyż, po dokonanych szacunkach, okazało się, że są one o wiele tańsze, około 500 tys. rocznie tańsze, niż usługi BKM. Tak więc w ciągu 6 lat obowiązywania umowy oszczędzimy około 3 mln. To dla nas duża suma, tym bardziej, że w tym roku mamy bardzo drogie inwestycje, takie jak m.in. rozbudowa szkoły w Sobolewie czy budowa przedszkola na rejonu Grabówki. - powiedział burmistrz Supraśla. Głos zabierał również, obecny na uroczystościach, Artur Kosicki Marszałek Województwa Podlaskiego. Samorząd województwa jest bowiem właścicielem spółki PKS NOVA – Ta nowatorska linia


Aktualności przewozowa, to duży komfort dla podróżujących do pięknego Supraśla, prawdziwej perełki przyrodniczej, historycznej i kulturalnej naszego województwa. Dla mieszkańców Supraśla i miejscowości przez które poprowadzona jest linia, od teraz łatwiej będzie komunikować się z Białymstokiem, gdzie wielu z nich pracuje, jeździ na zakupy czy korzysta z instytucji kultury. Godne pochwały jest też to, że wybrano i zakupiono autobusy naszego krajowego producenta Autosan. To godny naśladowania przykład wspierania polskiej gospodarki - podkreślił Artur Kosicki. W uroczystościach brali też udział m.in. przedstawiciele Autosanu, producenta autobusów oraz Jan Bolesław Perkowski, starosta powiatu białostockiego, wraz radnymi powiatowymi, przedstawiciele samorządu i edukacji gminy Supraśl, Rady Seniorów i inni goście. Całość rejestrowali dziennikarze i reporterzy wielu mediów. Po przemówieniach wszyscy zebrani na uroczystości przeszli na plac przed dworcem, gdzie stały, okazale się prezentując, trzy nowe autobusy Autosan. Aby korzystający z nich mogli bezpiecznie podróżować, kapłani dokonali obrzędu poświęcenia nowych pojazdów. Na dworcu PKS NOVA dokonali tego dwaj suprascy duchowni – katolicki i prawosławny. Do jednego z, dopiero co poświęconych, autobusów wsiedli uczestnicy uroczystości i pojechali nim w pierwszy kurs do Supraśla. Jazda okazała się bardzo udana, warunki podróży komfortowe. Pojazd pewnie trzymał się drogi, chociaż miejscami była ona oblodzona i bardzo śliska. Ostatnią kulminacyjną częścią programu uroczystości było podpisanie umowy w supraskim Ratuszu. Swoje podpisy pod tym ważnym dokumentem złożyli Radosław Dobrowolski, burmistrz Supraśla oraz Andrzej Mioduszewski, prezes zarządu spółki PKS NOVA. Zawarta na 6 lat umowa jest bardzo korzystna dla gminy. Przede wszystkim, o czym był już wyżej wspomniane, daje jej oszczędności rzędu 3 mln. zł. Umowa stanowi też, że 3 autobusy jeżdżące na supraskiej linii, nie mogą być wykorzystywane przez PKS NOVA na innych liniach. Do tego, po 6 latach, gmina będzie miała prawo odkupić od PKS NOVA Autosany za 1 procent wartości umowy, czyli za niecałe 8 tys. zł. Radosnym finałem uroczystego podpisania umowy było wprowadzenie do sali, tryskającego fontannami iskier, tortu w kształcie autobusu linii 500. Tort był przepyszny, co dobrze wróży funkcjonowaniu nowego, autobusowego połączenia Supraśla z Białymstokiem.

Autobusy dostosowane do potrzeb podróżujących W kolorystyce nowych Autosanów dominuje zieleń – nawiązanie do puszczańskiego charakteru gminy. Jest tam też logo Uzdrowiska Supraśl. Są to pojazdy niskopodłogowe, dzięki czemu mogą z nich korzystać osoby starsze. Autobusy dostosowano też do potrzeb osób niepełnosprawnych. Autosany są klimatyzowane, mają 26 miejsc siedzących i 80 stojących. Na pokładzie każdego z nich zamontowane są 2 monitory, za pomocą których podczas jazdy można zapoznać się z informacjami na temat gminy Supraśl, m.in. atrakcji turystycznych. Wszystko to zobrazowane jest pięknymi zdjęciami. Na monitorach podawane będą również ważne komunikaty urzędu miasta – adresowane głównie do mieszkańców gminy.

Film promujący gminę na ekranach w autobusach linii 500

Ci którzy dojeżdżają do pracy w Białegostoku, oraz osoby niepełnosprawne mogą korzystać z finansowanych przez gminę ulg w biletach, zaś osoby 70+ mogą podróżować nieodpłatnie, w ramach gminnego programu Karta Seniora. Uczniowie i studenci korzystają natomiast z ulg ustawowych. Kilka miesięcy temu, mieszkańcy Gminy Supraśl w głosowaniu przez internet, wybrali bardzo ciekawy projekt graficzny autobusu. Można go teraz podziwiać na autobusach i wiele się z niego dowiedzieć, gdyż projekt ten zawiera mnóstwo informacji o gminie i jej atrakcjach. Jest też, ułatwiająca życie, nowinka techniczna – testowany właśnie w autobusach system lokalizacji pojazdu. Dzięki specjalnej aplikacji pasażerowie będą mieli wkrótce możliwość sprawdzenia, np. przy pomocy smartfona, w którym miejscu aktualnie znajduje się autobus, i o której dokładnie przyjedzie na wybrany przez nich przystanek. Autobusy będą kursować pomiędzy dworcem PKS NOVA w Białymstoku a zmodernizowanym, w ostatnich latach, rynkiem w Supraślu. Autobus jedzie średnio co 45 minut. W godzinach, kiedy ludzie jadą i wracają z pracy - nawet co 20 minut. W ciągu dnia jest to 26 kursów. Rozkład ich jazdy został zsynchronizowany z rozkładem jazdy pociągów oraz kursów dalekobieżnych PKS. Mieszkańcy Supraśla oraz właściciele funkcjonujących tam przedsiębiorstw są zadowoleni z nowej linii autobusowej. Cieszy się m.in. właściciel Szpitala Uzdrowiskowego - Pacjenci naszego szpitala mają już bardzo dogodny dojazd do Białegostoku, na który wcześniej narzekali. Teraz są szczęśliwi, a ja wraz z nimi, bo niektóre autobusy nowej linii będą dojeżdżać w pobliże szpitala. To bardzo dobre rozwiązanie – mówi Zbigniew Kasprowicz, dyrektor Szpitala Uzdrowiskowego „Holmed” w Supraślu. W przyszłości autobusy mają kursować aż pod sam szpital. Będzie tak, po przebudowie układu komunikacyjnego wokół tej placówki zdrowia. Na razie niektóre kursy wyznaczono ulicą Cegielnianą. Miejmy nadzieję, że połączenie komunikacyjne do Białegostoku, obsługiwane przez nowe, zielone autobusy, spodoba się mieszkańcom Supraśla. AB / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl / 7


AKTUALNOŚCI

Rekordowy budżet Gminy Supraśl Z Radosławem Dobrowolskim, burmistrzem Supraśla na temat rekordowo wysokiego budżetu gminy (wydatki - 113 mln zł) na rok 2021, rozmawia Adam Białous

Inwestycje w budowę szkół i przedszkoli priorytetem rekordowego budżetu Gminy Supraśl

Jaka dziedzina życia będzie najmocniej finansowana w tegorocznym budżecie? Edukacja, bo to dla nas kwestia priorytetowa i sprawa dotycząca przyszłości gminy. Tegoroczny budżet opiera się głównie na wydatkach inwestycyjnych w oświatę, ponieważ znaczna część inwestycji będzie dotyczyła rozbudowy placówek oświatowych w różnych częściach gminy. Mam tu na myśli zarówno tereny wokół Grabówki, Sobolewo, ale również i Ogrodniczki. Ale po kolei. W Ogrodniczkach planujemy dalszą rozbudowę szkoły. Plan jest taki, że w tym roku chcemy przygotować dokumentację techniczną i pozwolenie na budowę. Etap przygotowawczo-dokumentacyjny zabiera niestety sporo czasu. W poprzednim roku na ten cel zakupiliśmy nawet działkę sąsiadującą ze szkołą. Być może jeszcze w tym roku uda się rozpocząć roboty budowlane, a w roku 2022 roboty powinny iść już pełną parą. Inwestycja ta ma na celu odciążenie SP w Ogrodniczkach od oddziałów przedszkolnych. Ogrodniczki, podobnie jak tereny wokół Grabówki, w ostatnich latach zaczęły odnotowywać duży przyrost mieszkańców, dlatego musimy stale myśleć o tym, aby wszystkie dzieci znalazły miejsce w szkole i uczyły się w dobrych warunkach. Jeżeli chodzi o tereny podmiejskie, to postanowiliśmy rozbudować szkołę w Sobolewie. Na ten cel mamy przeznaczone w budżecie ponad 4 mln złotych, spora część tych pieniędzy pochodzi od rządu z Funduszu Samorządowego. Wspomniane 4 miliony, to nie jest suma wystarczająca, bo inwestycja ta jest bardzo poważna, jednak mamy nadzieję, że w przyszłości brakujące fundusze uda się znaleźć. Obecnie szkoła w Sobolewie aż trzeszczy w szwach od ilości uczniów, podobnie zresztą jak szkoła w Ogrodniczkach. Nowy obiekt ma mieć 1300 metrów kwadratowych powierzchni (łącznie z dużą stołówką i świetlicą) więc powinno to rozwiązać problem. Kolejną dużą inwestycją w rozwój edukacji w gminie, jest budowa drugiego przedszkola w Grabówce, ponieważ zbudowane niedawno, nie jest już w stanie pomieścić wszystkich dzieci. Jak już wspomniałem, na terenach podmiejskich notujemy stały przyrost mieszkańców. Również w Grabówce powstanie 3-oddziałowy żłobek. Na budowę żłobka otrzymaliśmy ponad 3 mln zł dofinansowania z rządowego programu „Maluch Plus”. Planujemy, że przedszkole i żłobek będą się mieściły w jednym budynku. Rozpoczęcie tych inwestycji zaplanowane jest na ten rok, a ukończenie, w zależności od sytuacji, w roku 2022 lub 2023. Najszybciej musi powstać żłobek w Grabówce, ponieważ gmina jest tu ograniczona warunkami dofinansowania z programu rządowego. Podsumowując, mieszkańcy terenów wokół Grabówki, w najbliższych latach uzyskają zatem trzy nowe duże inwestycje: rozbudowa szkoły, budowa żłobka 8 / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl /

Wizualizacja żłobka i przedszkola w Sobolewie

i przedszkola. Pomimo istotnej pomocy rządowej będzie to dla naszej gminy duże wyzwanie finansowe.

Czy tegoroczny budżet przewiduje inwestycje wspierające rozwój sportu, głównie wśród dzieci i młodzieży, na terenie gminy? Jedną z takich inwestycji – w ramach budżetu obywatelskiego - będzie rozbudowa boiska w Karakulach i jego oświetlenie. Z budżetu obywatelskiego powstanie też plac zabaw przy Przedszkolu Samorządowym im. św. Jana Pawła II w Supraślu. Ze sportem, w tym przypadku wodnym, jest związana budowa zalewu w Supraślu. Mamy środki na przygotowanie pierwszego etapu tworzenia dokumentacji tej inwestycji czyli Karty Informacji Przedsięwzięcia. W przetargu został już wyłoniony wykonawca KIP. Kiedy dokumentacja będzie gotowa, Wody Polskie przystąpią do budowy dużego, nowoczesnego zbiornika.


Aktualności Które inwestycje z ubiegłego roku będą miały ciąg dalszy w tym roku budżetowym? W przyszłym roku kontynuowane będą rozpoczęte już różne zadania inwestycyjne. Chodzi m.in. o dokończenie przebudowy budynku Ochotniczej Straży Pożarnej w Supraślu. Wyremontowane zostały garaże, zrobione bramy, dojazdy, zaplecze sanitarne. W tym roku powstanie zaplecze socjalne dla strażaków.

Duże inwestycje tegorocznego budżetu skierowane są na rozbudowę sieci wodno-kanalizacyjnej... To prawda. Inwestycją taką jest m.in. budowa wodociągu w Sokołdzie. Pierwotny plan zakładał doprowadzenie wodociągu jedynie do odbiorców we wsi Sokołda. Po pewnej pozytywnej modyfikacji planujemy teraz pociągnąć wodociąg dalej, aż do Kopnej Góry, przeprowadzając rurę pod dnem rzeki Sokołda. Mamy też zaplanowane rozbudowę i modernizację gminnego systemu gospodarki wodno-kanalizacyjnej w Ogrodniczkach (kierunek budowy wodociągu to Nowodworce, w Supraślu, Grabówce (modernizacja niektórych odcinków sieci kanalizacyjnej), Sowlanach, Sobolewie oraz Zaściankach. Również w Supraślu przebudowany będzie główny kolektor kanalizacji, znajdujący się pod ulicą Spółdzielczą. Stary kolektor sprawia spore kłopoty.

Twają prace przy budowie ciągu pieszo-rowerowego w ciągu dróg powiatowych Nr 1431 B Zielona - Białystok (ul. 42 Pułku Piechoty) i Nr 1432 B Zielona – Białystok (ul. Ciołkowskiego w Grabówce) Supraśl Nasza Gmina. Ścieżki powstaną wzdłuż ul. Ciołkowskiego: od ul. Jodłowej w Grabówce do skrzyżowania z 42.Pułku Piechoty (0,91 km) i na odcinku ul. 42.Pułku Piechoty: od granic miasta do skrzyżowania z Ciołkowskiego (1,34 km). Blisko 2,5 km ciągu pieszo-rowerowego będzie gotowe w październiku tego roku.

Kolejne duże pieniądze w budżecie 2021 przewidziano na inwestycje drogowe. Czy może Pan burmistrz je sprecyzować? Rozpoczną się prace nad wykonaniem ciągu pieszo-rowerowego w drodze powiatowej Zielona, Białystok - ul. Ciołkowskiego, chodzi o budowę takich ciągów komunikacyjnych wzdłuż ulic Ciołkowskiego oraz 42 Pułku Piechoty - połączenie z Grabówką. Nie ma tam ani ścieżek rowerowych ani chodników przez co przemieszczanie się rowerzystów i pieszych stanowi dla nich oraz kierowców zagrożenie. Jest więc to inwestycja bardzo potrzebna. W jej ramach, u końca ulicy 42 Pułku Piechoty, w miejscu bardzo ostrego, niebezpiecznego zakrętu, zbudowane będzie rondo. Do tego ronda podłączona zostanie m.in. ulica Ciołkowskiego. Budowa tego ciągu komunikacyjnego wraz z rondem jest bardzo kosztowna, dlatego jest to inwestycja wspólna – Gmina Supraśl (25 proc.) Powiat Białostocki (25 proc.) Skarb Państwa (50 proc.). Drugą inwestycją drogową, pod względem wysokości kosztów, jest budowa ulicy Źródlanej w Supraślu, a zaraz potem budowa przedłużenia o 300 metrów ulicy Ogrodowej do Konarskiego w Supraślu. To zasadniczo poprawi komunikację w całym miasteczku. Dodatkowo gmina zabezpieczyła środki finansowe na kontynuację powierzchniowego utwardzania dróg gminnych. Które to będą drogi? To jeszcze ustalamy. Na ten cel mamy zabezpieczone pół miliona złotych. W Henrykowie rozpoczynamy w tym roku I etap budowy kanalizacji deszczowej. Pod niektórymi drogami trzeba tam zrobić przepusty, niektóre grunty osuszyć, gdyż podczas roztopów występują zalania posesji. Szykujemy się również do budowy szosy supraskiej w Grabówce, która połączy ulice Baranowicką i Leszczynową. Jest to potrzebne gdyż, ulica Leszczynowa jest notorycznie zakorkowana przez samochody, jadące do przedszkola bądź z przedszkola. Dlatego też w ramach tej inwestycji będą m.in. urządzone miejsca parkingowe przy przedszkolu. Jeśli chodzi o Grabówkę w tym roku wykonamy również projekt kanalizacji deszczowej na ulicach – Prostej, Wąskiej oraz Sadowej. W Zaściankach powstanie kanalizacja deszczowa ulicy Rejtana. Robimy projekt podpięcia do sieci głównej kanalizacji deszczowej ulicy Weneckiej w Zaściankach. Gdy to zrobimy, będzie możliwość utwardzenia nawierzchni tej ulicy. Modernizowane będzie oświetlenie gminne w Ciasnem, Grabówce, kolonii Grabówka, Ogrodniczkach, Sowlanach, Sobolewie, Sokołdzie. Będzie to m.in. modernizacja oprogramowania i sterowania gminnym systemem oświetlenia ulicznego, ponieważ mamy z tym kłopoty. Teraz, aby włączyć oświetlenie, każdego dnia musi przyjechać technik i ręcznie to zrobić. Systemy te mają już ponad 40 lat, więc są przestarzałe i często się psują. Te zadania są również bardzo kosztowne.

Niedawno media podały informacje o planowanej przez gminę Supraśl modernizacji miejsca masowych egzekucji, dokonanych przez Niemców, w lesie koło Grabówki. Czy tegoroczny budżet przewiduje taką inwestycję? Gmina stara się w tym roku pozyskać środki na modernizację Miejsca Pamięci Narodowej w Grabówce, w którym Niemcy podczas wojny zamordowali około 16 tysięcy osób. Istniejące tam upamiętnienie zostało utworzone w latach 70-tych ubiegłego wieku, więc czas zrobił swoje. Koniecznie trzeba to, największe na Białostocczyźnie miej/ Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl / 9


AKTUALNOŚCI sce martyrologii, uratować. Potrzebne są nowe ogrodzenia, trzeba wszystko oczyścić i uporządkować. Planowany koszt modernizacji tego miejsca pamięci to 1,9 mln. Środków własnych mamy na ten cel przygotowanych 800 tys. zł, drugie tyle chcemy pozyskać od urzędu marszałkowskiego i ministra kultury. Mamy też nadzieję, że władze Białegostoku, z którymi dwa lata temu podpisaliśmy dokument ws. współpracy przy tej inwestycji, dotrzymają ustaleń porozumienia.

Które inwestycje idą naprzeciw intensywnego rozwoju turystyki w bardzo atrakcyjnej przyrodniczo gminie Supraśl?

i solary, a środki są ograniczone, dlatego będziemy losowo wyłaniać beneficjentów. Losowanie najpewniej odbędzie się publicznie i on-line, aby uczestnicy mogli widzieć, że wszystko odbywa się na uczciwych zasadach. Drugim projektem dedykowanym mieszkańcom gminy są tzw. e–usługi. Jeśli gmina otrzyma dofinansowanie ze środków unijnych na realizację tego projektu, jego wartość to 5 mln zł, to w każdym domu na terenie gminy odbędzie się wymiana liczników zużycia wody. Nowe, elektroniczne wodomierze będą przekazywać dane do komputerowego systemu pomiarów. Inkasent, żeby odczytać stan licznika, nie będzie musiał wchodzić do domu. Przy użyciu specjalnego urządzenia, odczyta go zdalnie. Drugim plusem tego systemu jest alarmowanie wodociągów o niekontrolowanym, nadmiernym zrzucie wody w danym domu. Czasami bywa tak, że instalacja wodna się rozszczelni, kiedy domownicy są np. na wakacjach. Wtedy dopływ wody będzie odcięty, a właściciel domu zostanie o całej sytuacji poinformowany.

W gminie brakuje mieszkań socjalnych, potrzebnych w razie nagłych wypadków. Czy są czynione jakieś kroki, aby takie mieszkania powstały?

Inwestycją nakierowaną na rozwój turystyki w naszej pięknej gminie jest Supraski Szlak Bioróżnorodności. Zasadniczo chodzi tu o budowę przedłużenia nadrzecznych bulwarów w Supraślu, aż do szpitala uzdrowiskowego oraz utworzenia szlaku edukacji przyrodniczej. Najdalej wysuniętym punktem tego szlaku na wschód będzie miejsce tuż przed wsią Cieliczanka, w którym istnieje rozdwojenie rzeki, na kanał i rzekę naturalną (zabytkowy supraski system wodny). Inwestycja ta będzie realizowana z dużą pomocą środków UE. Ze środków unijnych (90 proc dofinansowania) będziemy kończyć w tym roku również rewitalizację Parku Konstytucji w Supraślu. Wszystkie wykonane tam prace będą warte 4,5 mln złotych. Zorganizujemy też miejsce obsługi turystów przy trasie na Dębowik w Supraślu. Przy Grobli chcemy urządzić małe pole namiotowe, głównie dla kajakarzy. Wykonamy również projekt przedłużenia ulicy Konopnickiej do ulicy Nowej, w związku z planem zagospodarowania istniejącej tam działki i stawu. Stworzymy miejsce rekreacji w Grabówce. Tu potrzebne będą konsultacje z mieszkańcami, jaką formę miałoby ono mieć.

Bardzo ważne są dziś projekty proekologiczne. Szczególnie w gminie, której stolicą jest miasteczko uzdrowiskowe. Co powie Pan na ten temat, oczywiście w kontekście obecnie realizowanego budżetu? Złożyliśmy do Urzędu Marszałkowskiego projekt na dofinansowaniu działań proekologicznych, tj. montażu ogniw fotowoltaicznych i paneli solarnych. Wartość tego wniosku to 2 mln złotych. Mieszkańcy gminy, którzy są zainteresowani skorzystaniem z tego projektu oraz zdecydują się pokryć 15 procent inwestycji, będą mogli złożyć w urzędzie odpowiedni wniosek. Będziemy je przyjmować, wówczas kiedy tylko dostaniemy pieniądze na ten cel od marszałka województwa. Szeroko o tym poinformujemy mieszkańców. Zazwyczaj jest duże zainteresowanie inwestycjami w fotowoltaikę 10 / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl /

We wsi Zacisze gmina stała się właścicielem drewnianego budynku (dawniej własność Lasów Państwowych), w którym chcemy urządzić trzy mieszkania socjalne. Czasami są takie nagłe sytuacje, kiedy trzeba potrzebującym ludziom dać dach nad głową. Mieliśmy taki przypadek podczas tragicznego pożaru, który niedawno miał miejsce w Supraślu. Ludzie zostali bez mieszkania. Mamy szereg innych przypadków, gdzie musimy zapewnić lokale socjalne, dlatego musimy mieć świadomość, że gmina będzie musiała przeznaczać w najbliższych latach na te cele coraz większe środki.

Czy w tym roku będą realizowane projekty międzynarodowe? Mamy taki projekt kulturalny. Dotyczy on współpracy z Ukrainą i Białorusią. Supraśl wspólnie z białoruską Zelwą i ukraińskim Lwowem, z pieniędzy UE, chce odtworzyć przepiękne XVII-wieczne utwory muzyki cerkiewnej. Do tej pory były one znane jedynie z rękopisów. Parę lat temu zostały one odkryte w Akademii Nauk Litwy. Projekt ten przewiduje udział w nagraniu płyty Opery Podlaskiej, a we Lwowie ma być wydana partytura. Dziękuję za rozmowę.


Aktualności

Wąskotorówką przez piękną puszczę Gminy Supraśl i Czarna Białostocka wraz z dwoma nadleśnictwami wspólnie realizują projekt uruchomienia osobowej linii wąskotorowej biegnącej z Czarnej Białostockiej do zagrody żubrów, budowanej u stóp Kopnej Góry. Linia liczy około 25 kilometrów, biegnie przez przepiękne rejony Puszczy Knyszyńskiej i z pewnością, gdy zostanie uruchomiona, stanie się prawdziwą atrakcją turystyczną. Projekt uruchomienia wąskotorówki realizują gminy Czarna Białostocka oraz Supraśl, a także Nadleśnictwa - Czarna Białostocka i Supraśl. Te cztery podmioty podpisały list intencyjny w tej sprawie. Obecnie Nadleśnictwo Czarna Białostocka, na zlecenie gminy, wybrało firmę, która przygotowuje odpowiednie dokumenty techniczne. Będą one dołączone do wniosku o uzyskanie pozwoleń, certyfikatów na przewóz osób, który następnie zostanie złożony do Urzędu Transportu Kolejowego. Dokumenty mają być gotowe już w marcu. Kiedy Urząd Transportu Drogowego udzieli potrzebnych pozwoleń, rozpocznie się drugi etap postępowania przygotowawczego. Będzie on polegał na dokładnym przeglądzie torowiska. Na tej podstawie sporządzona zostanie dokumentacja techniczna, wskazująca co i gdzie trzeba będzie naprawić. Chodzi tu m.in. o naprawy nasypów oraz torów, odkrzaczenie. Dokumentacja ta będzie stanowiła też opis techniczny linii, bowiem taka dokumentacja historyczna nie zachowała się do naszych czasów, a będzie bardzo potrzebna dla wykonawcy remontów. Na początku działalności linii kolejki wąskotorowej zaplanowano, że pasażerowie będą podróżować na niewielkich drezynach – Kiedy uda nam się uruchomić linię, chcemy, aby najpierw jeździły po niej drezyny napędzane siłą mięśni nóg. Napęd przenoszony będzie za pomocą pedałów. Dokumenty, które powstają umożliwią nam również w przyszłości wprowadzenie na tory kolejek elektrycznych z wagonikami, ale w pierwszej fazie będzie nas stać jedynie na drezyny. Aby była możliwa podróż kolejką, trzeba bardzo dużych środków na precyzyjną naprawę szyn i na zakup taboru. Na razie nie mamy takich pieniędzy, więc zaczniemy od drezyn – tłumaczy Jacek Chrulski, burmistrz Czarnej Białostockiej, gminy która pilotuje projekt uruchomienia linii wąskotorowej. Pokonanie drezyną, napędzaną siłą mięśni, całej 25 kilometrowej linii, nie będzie jednak raczej możliwe. Dlatego twórcy linii myślą obecnie, jak ten problem rozwiązać. - Jednym z wyjść z tej sytuacji, mogłoby być urządzenie stacji przesiadkowej w połowie trasy. Jest to urocze miejsce zwane Czeremchową Trybą. Już dziś stoi tam drewniana wiata dla turystów – mówi Jacek Chrulski.

Oczywiście bardzo istotnym problemem są duże koszty, związane z przygotowaniem linii wąskotorowej do eksploatacji. Na całym swoim przebiegu nie była ona konserwowana co najmniej od 30 lat. Samo odkrzaczenie 25 kilometrowej linii będzie „słono” kosztować. Trzeba będzie też zapewne wymienić część drewnianych podkładów, dokonać napraw nasypu itp. Koszty te na pewno będą milionowe. Burmistrz Czarnej Białostockiej szacuje je na około 10 mln zł. Dlatego projekt realizują cztery, wspomniane wyżej podmioty. - Zamierzamy również zainteresować sprawą Park Krajobrazowy Puszczy Knyszyńskiej czy Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego. Ważne, żeby rozpocząć realizację tego projektu, wykonać jakiś pierwszy etap. Kiedy to się stanie, sprawa stanie się znana i łatwiej będzie pozyskać potrzebne środki na następne etapy - twierdzi Jacek Chrulski. Linia kolejki wąskotorowej, łącząca tereny dwóch gmin i nadleśnictw (Supraśl i Czarna Białostocka) wpisana jest do rejestru zabytków techniki, a więc objęta nadzorem konserwatorskim. Oprócz waloru historycznego, posiada ona także zalety przyrodnicze. Biegnie bowiem przez przepiękne rejony Puszczy Knyszyńskiej. Podróżujący nią turyści mieliby możliwość cieszyć oczy widokiem różnych drzewostanów, puszczańskich terenów pagórkowatych, nizinnych czy bagiennych. Czwórka realizująca projekt zastanawia się już nad przyszłym zarządcą turystycznej linii wąskotorowej - Jest taka koncepcja, gdy wszystko będzie gotowe do uruchomienia linii, poszukać jakiegoś stowarzyszenia, fundacji, która to instytucja zarządzałaby, dbała o należyte funkcjonowanie wąskotorówki. Wierzę, że wspólnymi siłami, uda się nam doprowadzić sprawę turystycznych kursów linią wąskotorową do szczęśliwego finału – mówi z nadzieją Jacek Chrulski.

Historia wąskotorówki w Puszczy Knyszyńskiej Linie z Czarnej Wsi (od roku 1962 Czarna Białostocka) dla kolejek wąskotorowych w Puszczy Knyszyńskiej, w celu transportu drewna, rozpoczęli budować Niemcy od roku 1916. Był to czas trwania I wojny światowej. Niemcy prowadzili w puszczy wycinkę rabunkową. Do końca okupacji zdążyli oni położyć zaledwie kilkanaście kilometrów torów. Prawdziwy rozwój puszczańskiej kolei wąskotorowej rozpoczął się pod zarządem Lasów Państwowych, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Powstały dwa tartaki – w Czarnej Wsi oraz Waliłach, do których poprowadzono tory. Linia, którą tu opisujemy, była już w roku 1924 położona z Czarnej Wsi w okolice wsi Międzyrzecze (18 km). Dopiero jednak w roku 1936 zbudowano dla wąskotorówki drewniany most na rzece Sokołda i połączono tę linię z torami biegnącymi m.in. u podnóża Kopnej Góry, aż do Walił. Po wojnie, puszczańskie linie wąskotorówki zagospodarowało państwowe Przedsiębiorstwo Transportu Leśnego. Kolej wąskotorowa w latach 50 i 60 XX wieku przeżywała renesans. Linie biegnące z różnych kierunków do Czarnej Wsi obsługiwało aż 200 kolejarzy, na trasach wagoniki wyładowane drewnem, ciągnęło 13 lokomotyw. Dzienne przewozy, początkowo parowozami, a następnie motowozami, sięgały wówczas nawet 15 tys. m3 drewna. Od lat 70-tych rozpoczął się upadek linii wąskotorowych, gdyż drzewo zaczęto transportować samochodami ciężarowymi, co było tańsze. Linię Czarna Białostocka – Waliły (48 kilometrów) wiodącą m.in. przez tereny gminy Supraśl zamknięto ostatecznie w roku 1990. AB / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl / 11


AKTUALNOŚCI

Zagroda żubrów Opiewający na ponad 3 miliony złotych projekt dofinansowania budowy zagrody dla żubrów Kopna Góra etap II przeszedł weryfikację w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska. Sprawa jest więc już na prostej drodze do podpisania umowy, która pozwoliłaby Lasom Państwowym wiosną ruszyć z budową nowych obiektów z „żubrzego kopyta”. Co do tej pory zbudowano Budowę zagrody dla żubrów u stóp Kopnej Góry koło Sokołdy rozpoczęto w roku 2019. Powstaje ona w ramach projektu „Kompleksowa ochrona żubra przez Lasy Państwowe”. Przed zimą zakończono I etap budowy. Do tej pory udało się postawić ogrodzenie wewnętrzne - solidny płot ze stalowych rur o przekroju kwadratowym, którego żubry nie będą w stanie sforsować. W niedalekiej przyszłości powstanie jeszcze ogrodzenie zewnętrzne, już nie tak „pancerne”. Podczas pierwszego etapu budowy poprowadzono też część ciągów pieszych. Docelowo mają być dwie takie ścieżki dla pieszych - duża i mała pętla. Na jednym z ciągów pieszych jest już wykonane pierwsze przejście dla żubrów pod kładką. - Kładka dla pieszych jest na równym poziomie ze ścieżką, natomiast pod nią wykopany jest tunel, którym żubry będą mogły swobodnie przechodzić. Takich przejść pod kładkami ma będzie więcej - tłumaczy Krzysztof Łaziuk leśnik z Nadleśnictwa Supraśl, zaangażowany w budowę żubrzej zagrody. Ostatniego lata wybudowano też duży, drewniany obiekt, który jest magazynem na siano i inną karmę dla żubrów. Pokarm magazynowany będzie na górnym poziomie budynku, natomiast na dole ustawione są paśniki i poidła, do których żubry będą miały swobodny dostęp. Nową drewnianą konstrukcją zagrody jest również stodoła oraz z dobudowaną do niej obszerną wiatą, pod którą będą stały maszyny potrzebne do obsługi całego obiektu.

Co dalej Kolejny etap prac ma ruszyć wiosną – Jedną z pierwszych budowli, jakie chcemy wznieść na wiosnę będzie wieża widokowa. Mamy już 12 / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl /

Niebawem ruszy II etap budowy zagrody żubrów u podnóży Kopnej Góry pieniądze z Funduszu Leśnego LP na jej budowę. Docelowo mają być dwie takie wieże. Pierwsza będzie miała ponad 7 metrów wysokości. Ma posiadać windę dla osób niepełnosprawnych. Pełnosprawni, dla zdrowia, pójdą schodami. Z wieży widać będzie dużą część zagrody oraz naszą piękną puszczę - mówi Krzysztof Łaziuk. W drugim etapie wykonane będą też instalacje sanitarne i instalacje elektryczne. Właśnie przygotowywane są przetargi na te prace. Są również elementy całości inwestycji, które zostaną zbudowane poza zagrodą. Chodzi tu m.in. o parkingi samochodowe. Projekt zakłada też wzniesienie budynku edukacyjno – wystawienniczego. Potrzeba będzie jeszcze zbudować zaplecze socjalne dla pracowników obsługujących zagrodę oraz budynek dla weterynarzy.

Ambitny projekt W zagrodzie pokazowej docelowo ma żyć około 10 żubrów. Pierwsze żubry, dwa lub trzy, zostaną do zagrody wpuszczone pod koniec roku 2022 lub na początku 2023 i wówczas będzie można już je oglądać. Choć zagroda nie będzie jeszcze wówczas miała swojego ostatecznego kształtu. Prace będą nadal trwały, może nawet kilka lat – o przyszłości mówi Krzysztof Łaziuk. Z jakiego stada czy hodowli będą pochodziły żubry skierowane do zagrody w Kopnej Górze? O tym zdecydują naukowcy. Żubry to największe lądowe ssaki Europy. W całej Polsce żyje ich około tysiąca ośmiuset, w Puszczy Knyszyńskiej - sto siedemdziesiąt. Zagroda obejmuje 20 hektarów powierzchni – głównie na terenie lasu i dawnej składnicy drewna u stóp Kopnej Góry. Żubrza zagroda posiadać będzie dwie zasadnicze części. Pierwsza z nich, położona na terenie lasu, to część hodowlana, wyposażona w specjalne pomieszczenie, przeznaczone do potrzeb badawczych. Naukowcy i weterynarze będą mieli tam pole do popisu. Natomiast turyści, królów puszczy, będą mogli podziwiać w zasadniczej części obiektu czyli części pokazowej.


Aktualności

W supraskiej Arce jak w domu

W pracach przy opracowaniu projektu koncepcyjnego budowy zagrody pokazowej żubrów wzięli udział przedstawiciele m.in. SGGW w Warszawie (profesor Wanda Olech z SGGW w Warszawie pilotuje budowę zagrody ze strony naukowej), Białowieskiego Parku Narodowego, RDLP w Białymstoku, Ośrodka Kultury Leśnej w Gołuchowie i Wydziału Architektury w Gminie Supraśl. Budowa zagrody jest częścią programu Strategia Ochrony Gatunku Żubra, która polega m,.in. na tworzeniu małych, odizolowanych populacji. To na wypadek zarazy, która mogłaby spowodować wyginięcie żubrów, w przypadku gdyby wszystkie żyły blisko siebie. Środki na budowę zagrody pozyskiwane są z różnych źródeł. Środki unijne z Funduszu LIFE oraz pieniądze z Funduszu Leśnego Lasów Państwowych oraz z NFOŚ ( Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska). Całość ma kosztować kilkanaście milionów złotych. - Trudno określić ostateczną sumę. Projekt jest bardzo, że tak powiem „wypasiony”, ale ile uda się z tego zrealizować, to się dopiero okaże. Kosztorysy co jakiś czas modyfikujemy, bo coś potanieje, a coś podrożeje. Mocno drożeje wykonawstwo. Dlatego przetargi czasem się przeciągają. Mamy nadzieję, że obecnie przygotowywane przez nas przetargi pójdą sprawnie, bo to pozwoli wiosnę żwawo ruszyć z budową - mówi Krzysztof Łaziuk.

Zagroda żubrów przyciągnie turystów Zagroda ma dużą szansę stać się prawdziwą atrakcją turystyczną gminy Supraśl. Turyści będą mogli tu mieć bliski kontakt z żubrami i puszczańską przyrodą. Położenie zagrody jest dogodne z uwagi na sąsiedztwo innych, obecnych tu, turystycznych atrakcji, takich jak Arboretum czy obszar dawnej składnicy drewna z wiatami i miejscami na ogniska, obecnie ulubionego miejsca odpoczynku wielu osób. Kilka lat temu, poprowadzono przez składnicę Szlak Powstania Styczniowego. Z zagrodą sąsiaduje również edukacyjna ścieżka bartnicza oraz ścieżka „Kopna Góra”. Bardzo blisko jest Cmentarz Żołnierzy Powstania Listopadowego, którzy zginęli w bitwie pod Sokołdą. Jak widać, Kopna Góra, położona na terenie gminy Supraśl, staje się jednym z centrów turystycznych, unikatowego przyrodniczo, obszaru Puszczy Knyszyńskiej. AB

Od początku grudnia w Centrum Pomocy Caritas w Supraślu funkcjonuje projekt Moje Miejsce – Arka. W Arce mieszkają osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Mają tu swoje prywatne pokoje, wspólne – m.in. jadalnie, kuchnie, miejsce rekreacji oraz warsztaty usprawniające. Podopiecznych Arki wspomagają m.in. asystenci, wolontariusze, psycholog i terapeuci. Wspólnota Arka pozwala jej członkom rozwijać swoje talenty, pasje, budować więzi przyjaźni, po prostu - cieszyć się codziennym życiem. Obecnie istnieje na świecie około 150 takich wspólnot w 40 krajach. Idea wspólnoty L’Arche (Arka) jest prosta: osoby zdrowe (asystenci, opiekunowie, przyjaciele) mieszkają razem z osobami z niepełnosprawnością intelektualną i dzielą z nimi codzienne życie. Skąd pomysł Arki To projekt inspirowany funkcjonującymi od wielu lat w różnych miejscach świata domami L’Arche (Arka). Pierwsza wspólnota powstała w 1964 roku w Trosly-Breuil, niedaleko Paryża. Założył ją, nieżyjący już, Jean Vanier, oficer marynarki i wykładowca filozofii. Obecnie istnieje na świecie około 150 takich wspólnot w 40 krajach. Idea wspólnoty L’Arche (Arka) jest prosta: osoby zdrowe (asystenci, opiekunowie, przyjaciele) mieszkają razem z osobami z niepełnosprawnością intelektualną i dzielą z nimi codzienne życie. Opiekunowie albo wprowadzą się do Arki i zostanie ona miejscem ich życia i pracy jednocześnie, albo pozostaną przy swoich codziennych obowiązkach zawodowych, a Arka będzie miejscem, do którego będą wracać po pracy. Choć projekt „Moje miejsce – Arka. Mieszkania wspomagane w Supraślu” funkcjonuje na powyższych zasadach, to nie jest jednak bezpośrednio związany z L’ARCHE. Utworzyli go członkowie białostockich katolickich wspólnot Ruchu „Wiara i Światło”. Przygotowania do jego otwarcia trwały dwa lata. Środki na remonty, przebudowy i rozbudowy, przeprowadzone w budynku Centrum Pomocy Caritas w Supraślu, gdzie m.in. Arka ma swoją siedzibę, w dużej części wyasygnował Urząd Marszałkowski w Białymstoku, pochodzą one z Europejskiego Funduszu Społecznego. Pewna pula środków pochodziła też z samego archidiecezjalnego Caritas. Ośrodek Arka został uroczyście oddany do użytku 12 grudnia 2020 roku. Przez dwa pierwsze lata jego działalność będzie dofinansowywana funduszami europejskimi z programu „Mieszkania wspomagane”. / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl / 13


AKTUALNOŚCI Supraska Arka, która już funkcjonuje, ma charakter ekumeniczny, do tej pory jednak nie zgłoszono do niej osób wyznania innego niż katolickie. Wiara i praktyki religijne mają tu bardzo ważne miejsce. Są codzienne, wspólne modlitwy, nabożeństwa. W budynku znajduje się kaplica, w której każdego dnia odprawiana jest Msza św. - Naszej Arki nie można utożsamiać z Domem Pomocy Społecznej, gdyż oprócz stałej opieki nad osobami chorymi, bardzo ważną rolę odgrywa tu wiara w Boga i życie tą wiarą – podkreśla ks. Jerzy Sęczek, dyrektor Caritas Archidiecezji Białostockiej, który jest też pomysłodawcą, założycielem i promotorem supraskiej Arki.

Arka nabiera rozpędu Docelowo pierwszą Arkę ma tworzyć 8 osób niepełnosprawnych intelektualnie. Obecnie w domu mieszka połowa tej liczby jego mieszkańców, kobiety i mężczyźni. Wszyscy pochodzą z Białegostoku. Kolejne osoby mają dołączyć wkrótce. Obecnie większość z nich przebywa na leczeniu. Wspólnotę z chorymi tworzą też ich opiekunowie tzw. „asystenci” (obecnie jest ich 4), woluntariusze, psycholog, terepeuci, dyrekcja. Jest jak w domu - Tworzymy tu prawdziwą wspólnotę życia – mówi ks. Jerzy Sęczek. Niepełnosprawni czasami jeżdżą do swoich rodzinnych domów, aby spotkać się z rodzicami czy innymi członkami rodziny. Codziennie osoby niepełnosprawne dowożone są do Środowiskowego Domu Samopomocy Caritas przy ulicy Pogodnej lub do podobnego ośrodka miejskiego, znajdującego się przy ulicy 11 Listopada w Białymstoku. Jest to tzw. rehabilitacja społeczna. Przebywają tam kilka godzin, po czym przewożeni są na powrót do Arki w Supraślu. W programie dnia są wspólne posiłki, zabawa, sprzątanie pomieszczeń, dodatkowa terapia. Każda z osób niepełnosprawnych ma swój oddzielny pokój z łazienką. W budynku znajduje się siłownia, sala multimedialna, jadalnia, są też pomieszczenia gdzie prowadzi się zajęcia usprawniające, dodatkową rehabilitację społeczną, zajęcia z rękodzieła, muzykoterapia i gimnastykę. W planach jest utworzenie drugiej wspólnoty Arka, w skład której wejdzie również 8 osób niepełnosprawnych. Jest to maksymalna liczba „arkowej” wspólnoty życia.

Arka jest ok Wspólnota Arka pozwala każdemu – bez względu na to, czy jest pełnosprawny czy nie – czuć się „u siebie”, rozwijać swoje talenty, pasje, budować więzi przyjaźni lub zwyczajnie cieszyć się życiem. Osoby niepełnosprawne z którymi udało się nam porozmawiać potwierdzają to. – Jestem tu bardzo szczęśliwy, mam przyjaciół, swój pokój w którym sprzątam (potwierdzam, rzeczywiście pokój jest elegancko wysprzątany). Dobrze mi się tu mieszka – mówi Krzysztof, który rzadko przestaje się śmiać. Podobnie, bardzo pozytywnie, ocenia mieszkanie w Arce Jola – Dobrze mi tu. Mamy kino, rozmawiamy, jemy razem. Jest super – mówi uśmiechnięta Jola. Natomiast mama niepełnosprawnego Pawła, mieszkańca Arki, w końcu jest spokojna o jego przyszłość - Mój syn jest na tyle niepełnosprawny, że po śmierci mojej i męża, nie mógłby mieszkać sam. Będzie mógł żyć, dobrze zaopiekowany, w Arce, to nasze szczęście – podkreśla Teresa Chrobak, matka Pawła. 14 / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl /

Miasto sprzyja Arce Mieszkańcy Supraśla z życzliwością odnoszą się do członków wspólnoty Arka i do samej idei Arki. - Ze strony Supraślan spotykają nas same dobre rzeczy. Czuję, że oni akceptują osoby niepełnosprawne, starają się pomóc. Zauważam, iż mieszkańcy Supraśla cieszą się też również z faktu, zagospodarowania i wyremontowania przez Caritas, przez wiele lat będącego niszczejącym pustostanem, budynku byłej szkoły pożarniczej. - mówi ks. Jerzy Sęczek. Również władze miasta pozytywnie oceniają działalność tak Arki, jak i innych dzieł nastawionych na pomoc człowiekowi będącemu w potrzebie, które swoją siedzibę mają w domu Caritas. Istnieją tu bowiem jeszcze, prowadzone przez Caritas - świetlica dla dzieci oraz Dom Samotnej Matki, w których to dziełach posługują siostry Nazaretanki. Supraski dom Caritas owocnie współpracuje z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej.

Kontakt dla tych, którzy chcą pomóc Osoby, które pragną skontaktować się z Arką mają do dyspozycji takie namiary: ul. 3 Maja 5B, 16-030 Supraśl, tel. 697 020 098, mail: suprasl@caritas.pl. Darczyńcy, którzy chcą wspomóc funkcjonowanie mieszkań dla osób niepełnosprawnych intelektualnie, mogą wpłacić darowiznę przez stronę internetową (www.caritas.bialystok.pl i dalej „Przekaż darowiznę) lub przelewem. Caritas Archidiecezji Białostockiej, ul. Warszawska 32 nr konta: 66 1240 5211 1111 0000 4931 3527 Tytułem: „Supraśl Arka”. AB


INWESTYCJE

Inwestycje oświatowe w Sobolewie odpowiedzią na rosnącą demografię Na dwóch posiedzeniach przeprowadzonych w lutym, Rada Miejska w Supraślu podjęła ważne decyzje w sprawie rozbudowy Szkoły Podstawowej oraz budowy żłobka wraz z przedszkolem w Sobolewie. Inwestycje te są niezmiernie potrzebne z uwagi na rosnącą w szybkim tempie demografię gminy. Rozbudowa SP im. Elizy Orzeszkowej w Sobolewie realizowana jest, w systemie „zaprojektuj i wybuduj”, w ramach projektu „Rozbudowa bazy dydaktycznej w miejscowości Sobolewo, gmina Supraśl”. Projekt (I etap) dotyczy dobudowania do istniejącego obiektu szkoły nowego budynku, od strony ulicy Rybackiej. W dalszych latach planowany jest II etap rozbudowy, który będzie polegał na dobudowaniu piętra do istniejącego budynku, oddanego do użytku w roku 2014. Obiekt, który powstanie w ramach I etapu rozbudowy (jego oddanie do użytku planowane jest na rok 2023) będzie posiadał na parterze stołówkę zdolną pomieścić około 150 osób. W ciągu dnia ma być wydawanych 400 posiłków. Zaplanowano też powstanie sal świetlicowych, dla dzieci młodszych i starszych, na około 50 dzieci każda. Na I piętrze nowego budynku zostanie utworzonych 6 sal lekcyjnych. Nowy obiekt ma mieć w sumie 1300 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej. Budynek będzie dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych – m.in. podjazdy, winda, sanitariaty. Na zewnątrz zostaną urządzone tereny zielone z nasadzeniami drzew i krzewów. Rozbudowa szkoły jest bardzo potrzebna - Nasze tereny są atrakcyjne dla osób, które chcą mieszkać w domach jednorodzinnych blisko Białegostoku. Dlatego budownictwo tego typu kwitnie i do miejscowości takich jak Sobolewo, Henrykowo, Grabówka oraz Zaścianki wciąż napływają nowe osoby oraz całe rodziny. Z tego też tytułu jest coraz więcej dzieci, a obecnie funkcjonujące placówki oświatowe, niedługo nie będą w stanie wszystkich naszych pociech pomieścić. Dlatego istnieje pilna potrzeba budowy nowych obiektów szkolnych oraz przedszkolnych – mówi Anna Kalinowska – Chraniuk, kierownik Filii Urzędu Miejskiego w Zaściankach. 18 lutego br. w Urzędzie Miejskim w Supraślu odbyło się posiedzenie Rady Miejskiej. W trakcie posiedzenia Rada jednomyślnie zatwierdziła finansowanie inwestycji rozbudowy szkoły w Sobolewie. Na rozbudowę SP w Sobolewie jest zarezerwowane około 4 milionów złotych. Część tych pieniędzy to środki własne gminy, część pochodzi z programów rządowych. Inwestycja ma się rozpocząć w tym roku. Obecnie,

na końcowym etapie, jest już procedura wyłonienia wykonawcy robót. Rozbudowa obiektu szkoły w Sobolewie, od czasu jego powstania w roku 1957, dobrze pokazuje rozwój demograficzny Sobolewa i miejscowości do niego przyległych. Pierwsza rozbudowa miała swój czas na początku lat 70-tych ubiegłego wieku. Kolejne nowe skrzydło szkoły oddano do użytku w roku 1999. Ostatnia rozbudowa miała miejsce w roku 2014. Przybyło wówczas sal lekcyjnych oraz pojawiła się hala sportowa. Obecna rozbudowa, zaplanowana na dwa etapy, będzie już więc czwartym powiększeniem metrażu szkoły. Również w lutym w Urzędzie Miejskim w Supraślu odbyło się spotkanie dotyczące przygotowania inwestycji budowy żłobka i przedszkola w Sobolewie. Pierwszy etap inwestycji zakłada budowę zaplanowanych obiektów na działce będącej własnością Gminy Supraśl. W kolejnym etapie gmina planuje pozyskać teren pod dalszą rozbudowę żłobka i przedszkola. Obecnie funkcjonujące przedszkole w Grabówce, choć zostało zbudowane i uruchomione zaledwie kilka lat temu, nie jest już w stanie pomieścić wszystkich dzieci, które pochodzą nie tylko z Grabówki, ale też z przyległych do niej miejscowości.


INWESTYCJE AKTUALNOŚCI Z Urszulą Klimczuk – Piontkowską, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Elizy Orzeszkowej w Sobolewie rozmawia Adam Białous

Czy budynki obecnej szkoły są wystarczająco obszerne, aby nauka w nich mogła odbywać się w odpowiednim komforcie? Dzieci jest w szkole z każdym rokiem więcej i nie mieścimy się w tej liczbie sal, którą obecnie mamy do dyspozycji. Z tego wynikają poważne problemy organizacyjne. Obecnie dzieci muszą uczyć się na dwie zmiany, co dla wszystkich jest bardzo uciążliwe. Przed epidemią, kiedy wszystkie klasy uczyły się stacjonarnie, lekcje odbywały się do godziny 17.30, a nawet kończyły się później. Konieczność rozbudowy szkoły jest sprawą pilną, my musimy mieć więcej pomieszczeń lekcyjnych, bo mamy dane demograficzne, że uczniów będzie nam z roku na rok przybywać. Coraz więcej rodzin z dziećmi osiedla się w Sobolewie, Grabówce, Zaściankach i Henrykowie. I te dzieci trafiają do naszej szkoły.

Ile dzieci aktualnie uczy się w SP w Sobolewie? W tym roku szkolnym mamy około 600 uczniów. A obiekt szkolny, w którym obecnie jesteśmy, został przewidziany na około 400 uczniów. Kiedy przeglądałam statystyki, zauważyłam że co roku przybywa nam około 40 uczniów. Obecnie mamy zagospodarowane do prowadzenia lekcji wszystkie pomieszczenia, łącznie z byłym magazynem na książki. Nawet z pomieszczenia sekretariatu wydzieliliśmy, budując ścianę, niewielką salę lekcyjną. Obecnie, jak wiadomo, mamy pandemię, a w związku z tym małą liczbę uczniów w szkole, jednak pandemia się skończy i uczniowie wrócą. Znów będzie ścisk, co nie jest korzystne. Rozbudowa jest więc sprawą nie cierpiącą zwłoki.

Których pomieszczeń w szkole najbardziej brakuje? Największy deficyt mamy na pomieszczenia dydaktyczne. Bardzo brakuje też szatni. Obecnie z jednego boksu szatni korzystają, aż na trzy klasy. Brakuje też pomieszczeń świetlicowych. Te które są obecnie, nie wystarczają, trzeba czasem zajęcia świetlicowe prowadzić w salach dydaktycznych, jeśli te są wolne. Kolejną sprawą, która poprzez rozbudowę szkoły mogłoby zostać poprawiona, jest brak kuchni w szkole. Aktualnie posiłki dowożone są w formie cateringu. Na pewno jednak byłoby lepiej, żeby tak duża szkoła, jak nasza, posiadała własną kuchnię. Wyposażenie szkoły, dzięki wsparciu gminy, jest bardzo dobre. Jeżeli więc obiekt zostanie rozbudowany, komfort nauki wzrośnie jeszcze bardziej.

Czy widzi Pani potrzebę budowy przedszkola i żłobka w Sobolewie ? Uważam, że gmina robi bardzo dobrze, realizując te inwestycje oświatowe. Jak mówiłam dzieci jest u nas coraz więcej, również tych w wieku przedszkolnym i młodszych. Obecnie w naszej szkole funkcjonują dwa oddziały tzw. zerówki i dzieci jest w nich bardzo dużo. Wiem, że przedszkole w Grabówce nie jest już w stanie przyjąć wszystkich przedszkolaków, więc tym bardziej nowe przedszkole jest potrzebne. Dziękuję za rozmowę.

100 instalacji fotowoltaicznych dla mieszkańców gminy Supraśl Z Mariuszem Żygieło na temat realizacji projektu „Fotowoltaika w gminie Supraśl” rozmawia Adam Białous

Na jakim obecnie etapie jest realizacja projektu, który ma pomóc 100 gospodarstwom domowym gminy Supraśl zakupić instalacje fotowoltaiczne ? 23 lutego w siedzibie Urzędu Marszałkowskiego w Białymstoku burmistrz Supraśla Radosław Dobrowolski oraz Marszałek Województwa Podlaskiego Artur Kosicki podpisali umowę dotyczącą dofinansowania zakupu i montażu instalacji fotowoltaicznych dla mieszkańców gminy Supraśl. W sumie jest to 1,3 mln złotych z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego. Obecnie podpisana umowa dotyczy głównie instalacji fotowoltaicznych, czyli takich które przetwarzają energię słoneczną na energię elektryczną. 74 sztuki, będą to panele fotowoltaiczne, a 26 sztuk - instalacje hybrydowe, co oznacza połączenie 16 / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl /

paneli fotowoltaicznych z kolektorami słonecznymi. W tym miejscu powiem jeszcze, że 30 procent instalacji przeznaczonych jest w umowie dla Supraśla, miasta uzdrowiskowego, a 70 procent dla wszystkich innych miejscowości gminy. Dokonanie podziału instalacji montowanych na terenach miejskich oraz wiejskich gminy wynika z dokumentacji konkursowej naboru. Zastosowany podział procentowy (30 do 70) jest rezultatem proporcji ilości mieszkańców zamieszkujących gminę Supraśl.

Jest to już trzeci projekt gminy dotyczący wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Jakie były dwa poprzednie? W skutek realizacji dwóch poprzednich projektów (lata realizacji 2015-2016 i 2017-2019) wiele domów mieszkańców gminy Supraśl zostało wyposażonych w tzw. solary, czyli instalacje wykorzystujące energię słoneczną do podgrzewania wody. Z pierwszego projektu skorzystało 180 gospodarstw domowych, a z drugiego 100.


inwstycje

Czy wskutek realizacji tych dwóch projektów jakość powietrza, w miejscowościach położonych na terenie gminy, uległa poprawie? Prowadzony jest monitoring stanu powietrza. To nam nakazują umowy, dotyczące tych dwóch zrealizowanych projektów. Dokładnie jesteśmy zobowiązani do tego, aby przez 5 lat po zakończeniu projektu, monitorować roczny spadek emisji gazów cieplarnianych. Badamy to i co roku odnotowujemy spadek emisji gazów cieplarnianych na terenie naszej gminy. Środowisko na tym bardzo zyskuje.

Jakie będzie dofinansowanie zakupu instalacji fotowoltaicznej ze środków unijnych, a jaki wkład własny? Dotacja z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego, zgodnie z podpisaną umową, będzie na poziomie 65 procent, czyli jest to duży poziom dofinansowania zakupu i montażu instalacji fotowoltaicznej. Wkład własny beneficjenta to 35 procent. W ogólnej kwocie projekt „Fotowoltaika w gminie Supraśl” ( 100 instalacji) opiewa na 2 mln zł. Z tej sumy 1,3 mln dofinansowania pochodzi z Urzędu Marszałkowskiego, natomiast 700 tys. to będzie wkład własny gminy czyli beneficjentów.

Czy ten projekt jest realizowany na takich samych zasadach jak poprzednie? Obecny projekt różni się od dwóch poprzednich formą realizacji i wypłaty dotacji. W pierwszych dwóch projektach to gmina organizowała przetarg, podpisywała umowę i finansowała inwestycję. Mieszkańcy wpłacali jedynie środki na pokrycie wkładu własnego. Zainstalowane instalacje są własnością gminy Supraśl, a mieszkańcy użytkują je na podstawie podpisanej umowy. Obecny projekt jest tzw. projektem grantowym. Mieszkańcy sami będą musieli znaleźć odpowiednią firmę poprzez przeprowadzenie tzw. rozeznania rynku, tj. posiadania 3 ofert różnych firm. Sami za nią zapłacą w całości oraz od razu zostaną ich właścicielami. Gmina po montażu instalacji i weryfikacji dokumentów (faktura VAT, potwierdzenie opłaty za instalację, protokół odbioru, dokumenty dot. rozeznania rynku) wypłaci mieszkańcom grant w formie refundacji poniesionych wydatków.Taki system dystrybucji środków unijnych, tym razem poprzez system grantowy, gdzie gmina jest w istocie tylko pośrednikiem w przekazaniu środków do mieszkańców, nie był decyzją gminy, ale Urzędu Marszałkowskiego.

Na jakim obecnie etapie jest procedura wyłaniania beneficjentów projektu? Aktualnie pracujemy nad regulaminem naboru wniosków i nad samym formularzem wniosku. Najważniejsze kryteria, jakie trzeba spełniać żeby móc złożyć wniosek, są następujące – trzeba być mieszkańcem gminy Supraśl, dom musi być oddany do użytku, nie może być w trakcie budowy, nie może być także prowadzona w danej nieruchomości działalność gospodarcza czy rolnicza. Projekt jest skierowany do osób fizycznych, gospodarstw domowych. Zakładamy, że rekrutację ogłosimy pod koniec marca. Wniosek i regulamin zostaną zamieszczone na stronie internetowej Urzędu Miasta w Supraślu. Będzie je można pobrać i wypełnić. Zainteresowanie mieszkańców gminy udziałem w projekcie jest bardzo duże. Dziennie odbieramy nawet kilkadziesiąt telefonów w tej sprawie. Widzimy już, że będzie więcej niż 100 wniosków na 100 instalacji, które mamy w projekcie. Tak więc beneficjentów będziemy wybierać w drodze losowania, które przeprowadzimy publicznie. Wszyscy zainteresowani będą mogli oglądać losowanie podczas publicznej transmisji on line. Ten kto złoży wniosek, na 7 dni przed losowaniem otrzyma informację, kiedy dokładnie się ono odbędzie, o której i pod jakim linkiem można je będzie oglądać. Losowanie planujemy na 10 maja. Natomiast 100 instalacji fotowoltaicznych ma zostać zamontowanych w gospodarstwach domowych mieszkańców naszej gminy do września 2022 roku. Dziękuję za rozmowę REKLAMA


INWESTYCJE AKTUALNOŚCI

Wznowiono prace przy rewitalizacji Parku Miejskiego Choć zima jeszcze się nie skończyła, to w supraskim Parku Miejskim pojawili się już, niby pierwsze oznaki wiosny, pracownicy i sprzęt firmy, która przywraca świetność dawnemu Ogrodowi Saskiemu. Prace znów ruszyły. Ogród po gruntownej rewitalizacji, w zupełnie nowej formie, ma być oddany do użytku mieszkańcom Supraśla i gościom jeszcze w tym roku. Wszystkie prace na terenie parku miejskiego (2,17 ha) prowadzone są w ramach projektu „Rewitalizacja Parku w Supraślu”. Jest on współfinansowany z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego na lata 2014-2020. Całkowita wartość projektu sięga aż 4 mln złotych. Z tego dofinansowanie unijne to prawie 3,2 miliona złotych. Zakończenie realizacji projektu przewidziano na październik 2021 roku. Prace realizuje Przedsiębiorstwo Drogowe SOKOLIK, Zbigniew Sokolik z Białegostoku. Do tej pory wykonano m.in. nasypy, żwirowanie i brukowanie nowych alejek. Położono kable oświetleniowe, wylano fundament pod słupy świetlne oraz wykonano przepusty na kable pod drogami. Położono instalacje sanitarno-wodociągowe z przyłączami służące do podłączenia tężni solankowej i toalet. Kiedy rewitalizacja parku dobiegnie końca, będzie on miał zupełnie inny, piękniejszy wygląd i bogate wyposażenie. Na jego terenie zbudowana zostanie tężnia z instalacją technologiczną, stanie wiata rekreacyjna, zostaną nasadzone drzewa (planuje się około 150 nowych nasadzeń) powstaną rabaty kwiatowe, oczy będą cieszyć rozległe, zielone trawniki. Zupełnie inny, odtworzony na podstawie archiwalnych dokumentów, będzie układ alejek parkowych. Jedna z nich, aleja główna, wieść będzie od Urzędu Miejskiego w stronę klasztoru. Nie dotrze jednak do niego, gdyż park i klasztor dzielą tereny należące do Cerkwi Prawosławnej, na których miejska inwestycja nie może być prowadzona. Być może w przyszłości monaster we własnym zakresie przedłuży aleje, aż do klasztornych murów. Aleja główna podzieli park na część rekreacyjną i reprezentacyjną. Na tej drugiej, na której stoi pomnik Orła Białego, odbywać się będą, tak jak to było wcześniej, uroczystości związane z celebrowaniem świąt państwowych oraz miejskich. Natomiast na części rekreacyjnej będzie można korzystać m.in. z tężni, która jest prawdziwym dobrodziejstwa dla zdrowia. Inną atrakcją będzie tu wiata rekreacyjna, a w jej części dedykowanej miłośnikom słowa pisanego, zacisze czytelnicze z półką wypełnioną dobrą lekturą. Park zostanie połączony, jedną z alejek, z nadrzecznymi bulwarami spacerowymi, które w tym roku będą rozbudowywane, a dokładnie przedłużane w kierunku szpitala uzdrowiskowego (inna miejska inwestycja). Na całym terenie parku zaprojektowano oświetlenie, ławki i inne elementy małej architektury. „Skarpy ist18 / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl /

niejących kanałów w części reprezentacyjnej i rekreacyjnej uzyskają łagodny profil oraz zostaną obsadzone roślinnością zadarniającą i roślinami dopasowanymi do poszczególnych stref roślinności nadwodnej” - czytamy w projekcie zagospodarowania parku. Park Miejski jest objęty nadzorem konserwatora zabytków. Dlatego na prowadzenie prac uzyskano pozwolenie Podlaskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Park, po rewitalizacji, ma zyskać wygląd i kształt dawnego, przyklasztornego ogrodu ojców Bazylianów. Supraski przyklasztorny ogród, warto przypomnieć, był pierwszym publicznym ogrodem w naszych stronach, otwartym dla mieszkańców. Nawet o wiele większy Białystok nie posiadał wówczas takiego ogrodu, z którego dobrodziejstw mogli korzystać wszyscy chętni. Pomysłodawcą założenia ogrodu przyklasztornego w Supraślu był arcybiskup unicki Cyprian Żochowski. Ogród powstawał etapami. Pierwsze prace rozpoczęto pod koniec wieku XVII, a ostatnie zakończono w połowie wieku XVIII. Utworzenie ogrodu zbiegło się w czasie z budową południowego skrzydła kompleksu klasztornego. Kiedy ogród był gotowy nazwano go Ogrodem Saskim. Nadając tę nazwę, były to czasy panowania Augusta III, wzorowano się na nazwie Ogrodu Saskiego w Warszawie, pierwszego publicznego parku w Rzeczypospolitej. AB


KULTURA

Pamiątki mjr. Stefana Saryusz Wolskiego w Supraskim Skarbcu

 wór Wolskich w Piwkach. D Maria z Kasprzyckich Wolska i Jadwiga Wolska (matka i siostra Stefana)

 aria z Milewskich Wolska M z braćmi i rodzicami przed dworem w Hutkach, pocz. XX w.

Skarbiec Supraski, powstający przy Bibliotece Publicznej w Supraślu, to miejsce zbiorów specjalnych ale także pamiątek związanych z historią. Jedną z pierwszych, bardzo cennych kolekcji, jaka zasiliła nową salę w budynku biblioteki, jest zbiór pamiątek po mjr Stefanie Saryusz-Wolskim – dowódcy 42 Pułku Piechoty z Białegostoku. Stefan Wolski urodził się w Warszawie w 1898 r. jako syn Mieczysława Seweryna i Marii Balbiny z Kasprzyckich. Ojciec jego pochodził z małopolskiej rodziny ziemiańskiej używającej przydomku Saryusz od herbu Jelita, tego samego jaki używała słynna rodzina Zamoyskich. Pradziad ze strony matki – Wincenty Kasprzycki (1802-1849) był słynnym malarzem-pejzarzystą, którego obrazy zdobią dziś m.in. Muzeum Narodowe w Warszawie. Od lat młodzieńczych Stefan włączył się do walk o odzyskanie niepodległości przez Polskę, początkowo jako działacz organizacji POW, następnie jako uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, na Powstaniu Śląskim kończąc. W 1935 r. trafił do 42 Pułku Piechoty do Białegostoku, służąc jako kwatermistrz, by przed samą wojną objąć funkcję zastępcy dowódcy pułku. Niestety jak większość polskich oficerów na wschodzie, we wrześniu 1939 trafił do niewoli sowieckiej, skąd przewieziony został do obozu jenieckiego w Starobielsku. Wiosną 1940 r. rozstrzelany został przez NKWD w Charkowie wraz z resztą polskich oficerów tego obozu w zaplanowanej przez Stalina Zbrodni Katyńskiej.

 jr Stefan Saryusz Wolski, m z-ca dowódcy 42 Pułku Piechoty

 otografia ślubna Marii z MiF lewskich i Stefana Saryusz Wolskiego, Warszawa 1922 r.

Z żony Marii Barbary z Milewskich pozostawił jedyną córkę – Mirosławę, której spadkobiercy jesienią 2020 r. zdecydowali się przekazać na rzecz Centrum Kultury i Rekreacji w Supraślu pozostałe po majorze ruchomości, będące cząstką wyposażenia przedwojennych rodzinnych domów. Wśród pamiątek otrzymaliśmy przede wszystkim meble z dawnych dworów rodziny Milewskich z Hutek koło Częstochowy oraz rodziny Wolskich z Piwek na Mazowszu. Są to m.in. szafki i szafy z przełomu XIX/XX w., komoda i toaletka z lustrem, stół, „kufer posażny” z połowy XIX w. Interesującym meblem jest tzw. „karciak” – rozkładany stolik, którego blat pokryty jest zielonym suknem specjalnie do gry w karty. Wartość sentymentalną ma z pewnością prosta drewniana biblioteczka, która została wykonana w 1934 r. przez żołnierzy w białostockich warsztatach 42 Pułku Piechoty według projektu mjr Wolskiego. Jest to jedynie część dawnego wyposażenia, która ocalała wojenną zawieruchę i zasili wystawę organizowaną w budynku nowej biblioteki. Mamy nadzieję, że ekspozycja przybliży zwiedzającym klimat polskiego dworu i atmosfery międzywojnia, będąc fragmentem stałej wystawy historycznej przygotowywanej przez zespół CKiR w Supraślu. ŁŁ / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl / 19


KULTURA AKTUALNOŚCI

Supraskie Karty Biblioteczne Wychodząc naprzeciw potrzebom biblioteki XXI wieku przygotowaliśmy specjalnie dla naszych czytelników nowe karty biblioteczne. Awersy, które stanową rysunki wykonane przez naszego grafika Adama Kierzkowskiego, nawiązują do miejsc i przedmiotów związanych z kulturalną mapą Supraśla.

Cień Czerwonej Gwiazdy

– tajna historia Ziemi Supraskiej 1944-1956 Historia regionalna Supraśla i okolic z „epoki stalinowskiej”, jednego z mroczniejszych okresów historii Polski doczekała się obszernego opracowania. Dzięki tytanicznej pracy jaką wykonał historyk i archiwista Adam Zabłocki, ukazała się nowa publikacja historyczna p.t. „Cień Czerwonej Gwiazdy. Tajna historia Ziemi Supraskiej 1944-1956”. Obszerne opracowanie (363 strony!) opisuje trudne powojenne lata według raportów funkcjonariuszy UB oraz meldunków antykomunistycznego podziemia. W pracy wykorzystano archiwalia Instytutu Pamięci Narodowej jak i zbiory regionalne m.in. ze zbiorów stowarzyszenia Collegium Suprasliense. Niestety promocja i spotkanie autorskie w obecnych warunkach pandemicznych nie mogło odbyć się przy okazji Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych przypadającego na 1 marca. Liczymy jednak, że Centrum Kultury i Rekreacji będzie mogło zorganizować spotkanie z autorem w okresie majowym. Niezależnie od tego serdecznie zapraszamy do siedziby CKiR, gdzie można nabyć książkę lub do naszej biblioteki, choć z góry zaznaczymy – książka cieszy się dużą popularnością. 20 / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl /

Są to: 1. Nowa Biblioteka Publiczna w Supraślu wybudowana w latach 2019-2020. 2. Budynek Domu Ludowego – perełka przedwojennej architektury drewnianej. Ważne miejsce na mapie kulturalnej miasta. 3. Monastyr supraski, przy którym w XVII-XIX w. funkcjonowała słynna na całą Rzeczpospolitą drukarnia. 4. Fragment supraskiego starodruku z 1791 r., który od stycznia bieżącego roku znajduje się w zbiorach specjalnych Biblioteki, a już niedługo będzie wystawiony do obejrzenia w „Skarbcu Supraskim”. Kulturalna Karta Biblioteczna stanowić będzie nowy system identyfikacyjny nie tylko w bibliotece, pozwalając na wypożyczenia książek i czasopism, ale również w przyszłości na korzystanie z oferty Centrum Kultury - specjalnych wydarzeń i spotkań organizowanych przez CKiR. ŁŁ


KULTURA

Biblioteka Publiczna w Supraślu w liczbach Ubiegły rok 2020 to nie tylko budowa biblioteki jako budynku, ale także duże zmiany księgozbioru Biblioteki Publicznej w Supraślu oraz filii bibliotecznych w Ogrodniczkach i Zaściankach. W historii tej instytucji miniony rok był rekordowym, jeśli chodzi o liczbę zakupionych pozycji wydawniczych. W ostatniej dekadzie przeciętnie nabytki kształtowały się na poziomie 6-7 tytułów na mieszkańca gminy. Jedynie w latach 2013 i 2014 zakupy podwoiły się osiągając wielkość 14 i 13 książek na mieszkańca. Tymczasem suma łączna zakupów w 2020 r. powyższego współczynnika przekroczyła liczbę 31 książek, co oznaczało zakup 3461 woluminów. Nowe zakupy pozwoliły także na ubytkowanie starego księgozbioru, czyli wyselekcjonowanie znacznej części książek zniszczonych i nieprzydatnych, które zalegały na bibliotecznych półkach (część przestarzałych książek pochodziła jeszcze z lat 50-tych XX w). Dzięki nowym zakupom i przeglądom starego księgozbioru, odświeżony zasób biblioteczny zawiera wiele nowości wydawniczych i bestselerów, które czekają na wypożyczających. Warto zaznaczyć, że nowe pozycje zasiliły także filie biblioteczne w Ogrodniczkach i Zaściankach. Szczególnie druga filia, położona na południu gminy, po przeniesieniu z Sobolewa, przeżywa rozkwit i odnotowuje coraz większą liczbę czytelników, co jest bardzo pocieszające i dobrze rokuje na przyszłość. Niestety przeniesienie biblioteki w Supraślu z poprzedniej lokalizacji przy szkole, przy jednoczesnym braku nowego budynku i niezbyt korzystnych warunków tymczasowych w budynku CKiR wpłynęła negatywnie na liczbę czytelników, szczególnie młodszych. Wraz z końcem marca

zakończył się etap przenoszenia księgozbioru i zagospodarowywania nowej przestrzeni, tak więc serdecznie zapraszamy do skorzystania z nowej otwartej biblioteki. Z pewnością wśród setek nowości wydawniczych każdy znajdzie tu coś dla siebie. Miejska biblioteka jest czynna od poniedziałku do piątku w godzinach 10-17. Od maja, o ile nie doświadczymy kolejnych obostrzeń epidemicznych, dodatkowym dniem otwarcia biblioteki będą także soboty, a godziny ulegną zmianie. Na dzień dzisiejszy nie ma możliwości wolnego dostępu do zbiorów. Zalecamy również korzystanie przy zwrotach z naszych wrzutni książek oraz telefonicznych zamówień książek pod numerem telefonu biblioteki 533 905 540. Liczymy również, że z czasem wraz z uporaniem się z epidemią koronawirusa i powrotem do normalności, Biblioteka Publiczna w Supraślu stanie się miejscem spotkań wszystkich ludzi zainteresowanych dobrą książką, ciekawym spotkaniem, wypoczynkiem i miłą atmosferą Supraśla. ŁŁ

Liczba zakupionych książek na 100 mieszkańców

Zakupy wol. ze środków samorządowych dla poszczególnych filii


KULTURA AKTUALNOŚCI

Premierowe gry planszowe Wiele ostatnio się dzieje, więc co nieco mogło nam umknąć w świecie gier bez prądu. Postawilismy na tytuły, które swoją premierę mają w najbliższym czasie. Wszystkie przedstawione planszówki mają do tej pory bardzo dobre recenzje, więc zapraszamy do ich sprawdzenia. Dla przejrzystość dodaliśmy też podstawowe informacje o grze. Miłej zabawy nad stołem! Andor Junior

Kooperacyjna gra przygodowa Andor Junior to świetna propozycja dla graczy od 7 roku życia – w grze może wziąć udział od dwóch do czterech osób, dlatego zasiądźcie wspólnie do planszy i ochrońcie krainę Andor i jej mieszkańców! Wcielcie się w rolę czarodziejki, łuczniczki, wojownika i krasnoluda – waszym celem jest ochrona trzech wilcząt, które zgubiły się w kopalni. Zanim ruszycie im na ratunek zadbajcie również o dobro mieszkańców krainy! W Andor Junior musisz nie tylko wykonać główny cel gry, ale też powierzone przez strażnika mostu zadania. Musicie jednak być stale czujni – przebiegły smok zbliża się do Zamku i gdy do niego dotrze pod waszą nieobecność – poszukiwania się kończą i następuje koniec gry. Nie poddawaj się! Odnajdź wszystkie wilczęta zanim smok dotrze do Zamku – w Andor Junior (Kosmos) czeka na was masa zabawy!

umieszcza go po swojej stronie rejestru, a później uwalnia dzięki sprytnemu umieszczeniu innego kafelka w rzędzie centralnym… To wymaga finezji!

zwycięstwa i zostać Królewskim Ogrodnikiem!

Everdell (edycja polska)

Ishtar Ogrody Babilonu

Botanik

Nagła potrzeba ratowania tej zagrożonej planety sprawiła, że badaczka powierzyła zadanie stworzenia nowego projektu dwóm zespołom jej najlepszych mechabotaników... To będzie nie lada wyzwanie! Każdy z jej zespołów oddany jest misji stworzenia jak najlepszej maszyny, a laboratorium Beatrix stało się polem ostrej rywalizacji. Do dowodzenia jednym z zespołów wybrano właśnie Ciebie - zrób wszystko, aby sprostać wyzwaniu! Botanik to dwuosobowa gra logiczna, w której uczestnicy naprzemiennie dobierają elementy ze wspólnego rejestru, aby rozbudowywać swoje maszyny nawadniające. Jednak sprawa nie jest taka prosta! W Botaniku gracz nigdy nie może od razu wziąć kafelka, który sobie upatrzył. Musi to zrobić w 2 krokach: najpierw

22 / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl /

Bogini Ishtar, poruszona rozpaczą mężczyzny, zebrała łzę i wysłała ją z powrotem na powierzchnię, przekształcając ją w tryskające i niewyczerpane źródło wody. Dozgonnie wdzięczny Ogrodnik poprzysiągł, że dołoży wszelkich starań, aby stworzyć najwspanialsze ogrody, jakich dotąd świat nie widział... Potężna bogini Ishtar usłyszała Twe wołanie - pośrodku pustyni wytrysnęły źródła! Twoim zadaniem jest stworzyć wokół nich cudowny ogród. Wybierz układ ogrodu, zbierz surowce i kontroluj źródła, by pokonać konkurentów. Tytuł Królewskiego Ogrodnika trafi do gracza z najwspanialszą wizją lub... do tego najbardziej elastycznego. Do dyspozycji masz jedynie kilka fontann: wykorzystaj je do powiększania obszarów roślinnych, zasadzenia wspaniałych rabat kwiatowych i majestatycznych drzew. Skorzystaj z wiedzy mistrzów, aby zyskać przewagę nad przeciwnikami, zebrać jak najwięcej punktów

Gdy zasiądziesz do gry, wcielisz się w lidera grupy stworzeń, które wyruszą na podbój nieznanego. Trzeba będzie zbudować wiele budynków, poznać nowe stworzenia i dać się ponieść nadchodzącym wydarzeniom. To będzie pracowity rok! Everdell to dynamiczna gra oparta o mechanikę przydzielania pracowników. Uwodzi przepięknym wykonaniem i oferuje wiele dróg do zwycięstwa, dzięki czemu jej odkrywanie jest prawdziwą przyjemnością. W grze bardzo ważna jest sfera wizualna. Pole gry przypominające pień drzewa, pieczołowicie zaprojektowane żetony surowców, a do tego grafiki pełne uroczych zwierzątek w przeróżnych konfiguracjach i pomysłowych ujęciach. Kto nie lubi uroczych zwierzątek? Jednak niech nikogo nie zwiedzie słodka tematyka – przy Everdell mamy naprawdę sporo kombinowania, a sama gra skierowana jest raczej do dorosłych i starszych dzieci niż do maluchów. To wielowymiarowa gra, w której trzeba zintegrować różne czynniki mające wpływ na ostateczny wynik. PG


OŚWIATA

Zbiórka karmy dla bezdomnych zwierząt Na przełomie lutego i marca w Przedszkolu Samorządowym w Grabówce odbyła się akcja Paczka dla Kociaczka i Psiaczka. Celem tego przedsięwzięcia była poprawa standardu pobytu zwierząt w schronisku oraz kształtowanie postawy przyjaciela zwierząt.

Konkurs wielkanocny

Z okazji zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy, Przedszkole Samorządowe w Grabówce zorganizowało po raz trzeci konkurs plastyczny pt.: ,,Ozdoba wielkanocna”. Był on przeznaczony dla dzieci i rodziców z gminy Supraśl.

Celem konkursu było zachęcenie dorosłych do wspólnego spędzenia czasu z dzieckiem, propagowanie folkloru i tradycji związanych ze Świętami Wielkanocnymi oraz pobudzanie inwencji twórczej i fantazji w zakresie wykonywania ozdób wielkanocnych. Na konkurs zostały wykonane różnego rodzaju ozdoby świąteczne, m.in.: pisanki, stroiki, baranki, króliczki i kurczaczki świąteczne oraz grota zmartwychwstania Jezusa. Jury w składzie: Marcin Iwaniuk - wiceburmistrz Supraśla, Barbara Beata Palewska - dyrektor przedszkola oraz Monika Matys z Rady Rodziców oceniając prawie 40 prac brało pod uwagę: walory artystyczne, estetyczne, oryginalność i pomysłowość. Nagrodę specjalną otrzymała Karolina Biszczuk. Pozostałe nagrodzone prace to: Mikołaj Łukaszewicz, Julian Szerkowski, Jakub Dowgiert. Wyróżnienia otrzymali: Tomasz Augustyńczyk, Kinga Okułowicz, Ksawery Gawrot. Nagrody w konkursie ufundowali: Przedszkole Samorządowe w Grabówce, sklep rowerowy Peleton oraz Iguane - wnętrza z charakterem. Wszystkim nagrodzonym gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów. tekst: Barbara Jasiuk, fot. Beata Dmitruk

Przedszkolakom nie jest obojętny los porzuconych zwierząt, dlatego chętnie włączyły się do akcji, która odbywała się u nas po raz drugi. Dzięki zaangażowaniu rodziców i dzieci zebraliśmy duże ilości karmy suchej, konserw, koców, materacy oraz akcesoriów do pielęgnacji zwierząt. Zostały one przekazane dla bezdomnych kotów znajdujących się pod opieką Stowarzyszenia Kotkowo oraz psów ze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Białymstoku. Składamy gorące podziękowania tym wszystkim, którzy z potrzeby serca i miłości do zwierząt zapełniali kosze podczas tej akcji. Gdyby nie Wasze gorące serca i chęć pomocy żadna akcja nie miałaby szans powodzenia. Po raz kolejny okazało się, jak dużo wspaniałych ludzi jest wśród nas. Dzielenie się tym co mamy - to dobry nawyk. Dziękujemy wszystkim - małym i dużym za Wasze wielkie kochające serca! Organizatorzy akcji: Joanna Bogus, Monika Komosa

/ Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl / 23


OŚWIATA AKTUALNOŚCI

Konkurs szkolny na budowlę śnieżną Okres zimowy często kojarzony jest z ograniczoną aktywnością fizyczną. Gdy siedzimy zamknięci w domu, trudno nam zmusić się do regularnego wysiłku fizycznego. Siedzący tryb życia, godziny spędzane przed komputerem podczas pandemii nie można efektywnie zadbać o odpowiednią dawkę aktywności fizycznej.

classroom.google.com. Dzieci w pełni korzystały z zimowej aury. Z ogromnym zaangażowaniem i radością lepiły bałwany, budowały igloo, fortece, skocznie narciarskie, czy też śnieżne mury. Zimowe projekty często powstawały przy pomocy najbliższej rodziny i rówieśników. Efektem końcowym zabawy były budowle, które nieraz miały szczególne przeznaczenie i posiadały głębszą ideę. Dzieci twórczo opisywały, w jaki sposób korzystać z wyznaczonych funkcji budowli lub dołączały filmik z instrukcją użytkowania konstrukcji. Realizacja projektu konkursowego kładła szczególny nacisk na promowanie zdrowego stylu życia - zwłaszcza bez nałogów - co miało szczególne znaczenie w kontekście profilaktyki uzależnień i integracji rodzinnej oraz rówieśniczej. Nagrody w postaci wpisanych pochwał, ocen z przedmiotu wychowania fizycznego oraz nagród rzeczowych ufundowanych przez Gminną Komisję Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Supraślu trafią do uczestników konkursu. Przedsięwzięcie to cieszyło się dużą popularnością, mimo obostrzeń, zakazów i nakazów, które uniemożliwiają zwykłe funkcjonowanie i dezorganizują nam życie. Sprawiają też, że brak nam sił

Tymczasem zimowa aura sprzyja zabawom na śniegu, podejmowaniu różnych form aktywności oraz budowaniu odporności. Dlatego też konieczne jest, by uczniowie - nawet w czasie pandemii - doświadczyli troszkę radości ze śnieżnego dobrostanu. Jak wykorzystać zimową aurę? Liczy się każda forma ruchu, zwłaszcza zimą. Z racji tego, iż wszyscy musimy się ruszać, każdego dnia nauczyciele wychowania fizycznego z ZSP w Ogrodniczkach postanowili zachęcić uczniów do śnieżnego szaleństwa na dworze. Z uwagi na nauczanie zdalne w klasach IV-VIII oraz z racji tego, że ogromną ilość czasu dzieci spędzają w domu, a ich naturalna aktywność została zaburzona, w Ogrodniczkach zorganizowany został szkolny konkurs na budowlę śnieżną. Konkurs polegał na wykonaniu budowli ze śniegu i przesłaniu jej zdjęć na platformę 24 / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl /

Dzieci w pełni korzystały z zimowej aury. Z ogromnym zaangażowaniem i radością lepiły bałwany, budowały igloo, fortece, skocznie narciarskie, czy też śnieżne mury. i chęci na aktywność fizyczną. Mimo to jednak uczniowie podczas zimy otwierają się na naturalną potrzebę ruchu, którego są spragnione. Ogromna ilość białego puchu sprawiła uczniom mnóstwo frajdy, a pobyt na świeżym powietrzu dodał energii, aby powrócić do obowiązków lekcyjnych. Zespół ds. Sportu i Rekreacji w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Ogrodniczkach


OŚWIATA

Zwycięzcy konkursu “Hotel dla owadów” Dzieci z grupy ,,Odkrywcy”, tj. 6-latki z Przedszkola z Oddziałami Integracyjnymi im. Jana Pawła ll w Supraślu wzięły udział i zdobyły pierwszą nagrodę w konkursie pt. „Hotel dla owadów” zorganizowanego w ramach projektu pn. „Spotkajmy się w Teatrze Natury” dofinansowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Białymstoku. Organizatorem konkursu był Wydział Biologii Uniwersytetu w Białymstoku oraz Koło Naukowe Biologów W dniach 19-23 października 2020 r. nasze przed- im. dr. W. Chętnickiego działającego przy Wyszkole wzięło udział w Code Week, czyli Euro- dziale Biologii UwB. pejskim Tygodniu Kodowania. Jest to społeczna inicjatywa w której biorą udział europejskie Celem konkursu było kształtowanie postaw proekologicznych i stworzenie miejsc schronienia dla dzikich owadów - zapylaczy. państwa.

Kodowanie na dywanie

Bogata baza przedszkolnych pomocy dydaktycznych do kodowania, sprawiła, że każdy dzień był pełen różnorodnych zadań. Przedszkolaki w zależności od grupy wiekowej tworzyły zbiory, segregowały według określonych cech, a także podejmowały próby kodowania i odkodowywania informacji np. kodowanki ze zwierzętami, kolorami, zabawy matematyczne z kubkami, sudoku, matą drzewo. Dzieci z wielką radością wykorzystały kolorowe kubeczki do stworzenia kolorowych budowli oraz bawiły się wykorzystując specjalne maty do kodowania. Przedszkolaki uczestniczyły w różnorodnych zajęciach, jednak największą atrakcją tygodnia był robot edukacyjny Photon, którym dzieci miały okazję same sterować. Mogły też samodzielnie zaprogramować jego przejazd po macie edukacyjnej i rozwiązywać z nim różne zadania. Starsze przedszkolaki nauczyły się także tworzyć gry planszowe, za pomocą maty i piktogramów wykonywały ćwiczenia gimnastyczne. Nie lada wyzwaniem okazała się „Drzewo-mata”, na której dzieci ćwiczyły pojęcia: koloru, kształtu, wielkości i grubości oraz rozwijały spostrzegawczość wzrokową, orientację w przestrzeni, logiczne myślenie, umiejętność segregowania i klasyfikowania. Podsumowując - każdy dzień był przepełniony różnymi atrakcyjnymi aktywnościami, które dały dzieciom możliwość nabycia nowych umiejętności i wzbogaciły ich wiedzę. Przygoda z kodowaniem w naszym przedszkolu nadal trwa, a przedszkolaki tylko czekają kiedy Photon zamiga do nich swoimi czułkami, na znak że jest gotowy do działania. Tekst: Anna Puławska, Joanna Bereś

Dzieci pod opieką wychowawczyń wykonały z naturalnych materiałów tj. drewno, glina, cegła, słoma, kora, łodygi trzcinowe, szyszki, liście, mech, źdźbła traw itp. budki, mające służyć jako schronienie dla dzikich owadów - zapylaczy. Organizatorzy konkursu mieli na uwadze obudzenie w dzieciach postaw zmierzających do ochrony przyrody. Chcieli w ten sposób zwrócić uwagę na niepokojący stan populacji owadów zapylających, w szczególności pszczół. Nasz hotel dla owadów został umieszczony na terenie przedszkolnego placu zabaw. Wszystkie dzieci mają możliwość obserwacji życia owadów. Tekst i fot. Małgorzata Szypluk, Wiesława Chorąży

/ Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl / 25


historia

Ostatnia bitwa Żołnierzy Wyklętych

Powojenna panorama Supraśla

30 marca 1947 r. pod Ożynnikiem rozegrała się ostatnia potyczka podziemia niepodległościowego w okolicach Supraśla. Dziś przedstawiam Supraśl na przełomie lat 40. i 50 ten nieznany epizod naszej historii. Kazimierz Makarewicz przyszedł na świat 21 lutego 1924 r. w Jałówce. Rodzice, Władysław i Maria z d. Rusiłowicz doczekali się poza nim jeszcze trójki dzieci. Całą rodzinę utrzymywała zaledwie 3 ha gospodarka. Pomimo biedy mały Kazik otrzymał wyjątkowo staranne wykształcenie jak na chłopskiego syna. Najpierw chodził do supraskiej podstawówki. Po jej ukończeniu postanowił dalej się uczyć i zapisał się do jednego z białostockich gimnazjów. Latem 1939 r. ukończył drugą klasę. Na więcej nie pozwoliła wojna. Początkowo pomagał rodzicom, zatrudniając się dorywczo na kolejce leśnej w Czarnej Wsi w charakterze zwykłego robotnika. Zaraz po ucieczce Sowietów nawiązał kontakt z lokalną komórką Związku Walki Zbrojnej. 26 października 1941 r. złożył przysięgę na wierność organizacji i obrał sobie pseudonim „Wicher”. Wkrótce Jałówka zaczęła pełnić rolę centrum konspiracji, wystawiając własną drużynę AK, a Kazimierz stał się cennym nabytkiem, zwłaszcza, że w tym samym czasie objął stanowisko gajowego w nadleśnictwie. Wszystko zmieniło się w 1943 r., gdy Niemcy przeznaczyli mu los robotnika przymusowego w głębi Rzeszy. Nie zdołali go tam upilnować i po niedługim czasie zbiegł do domu. Odtąd musiał się jednak ukrywać przed gestapo. Został członkiem oddziału dywersyjnego W. Bernatowicza „Groma”. Latem 1944 r. uczestniczył w akcji „Burza” w okolicach Supraśla, a gdy wiosną 1945 r. odrodził się ruch partyzancki pod nazwą Zgrupowania AKO „Piotrków”, „Wicher” wstąpił w jego szeregi, przy okazji zmieniając pseudonim na „Smutny”. 26 / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl /

Potem awansował do specjalnego oddziału egzekucyjnego WiN kierowanego przez Gabriela Oszczapińskiego „Dzięcioła”, gdzie pełnił nieformalną rolę jego zastępcy. Grupa „Dzięcioła” działała najczęściej w północnej części Puszczy Knyszyńskiej, choć w swych rajdach zapuszczała się nawet na Mazury. Jej zasadniczym zadaniem była ochrona dowództwa WiN oraz wykonywanie wyroków na najbardziej znienawidzonych funkcjonariuszach czerwonego reżimu oraz pospolitych bandytach. Latem 1946 r. Makarewicz przeszedł pod rozkazy Leona Suszyńskiego „P8”, obejmując dowództwo nad jednym z patroli. Stał się prawdziwą zmorą UB, wielokrotnie wymykając się obławom, mimo, że na początku 1947 r. komuniści wysłali przeciwko niemu aż tysiąc (!) żołnierzy. Geopolityka była jednak nieubłagana. Drobne sukcesy żołnierzy spod znaku WiN nie mogły w żaden sposób zmienić kierunku historii. Ostatnia nadzieja umarła w styczniu 1947 r., gdy odbyły się wybory do Sejmu, których wyniki zostały sfałszowane na korzyść komunistów. Zachód pozostał głuchy na tragedię Polaków, coraz brutalniej tłamszonych pod sowieckim butem. Stawiało to w naturalny sposób pod znakiem zapytania sens dalszej walki. Partyzancka krew byłaby przelewana na próżno. Poza tym w lutym władze komunistyczne ogłosiły dekret o amnestii, nawołując do złożenia broni. Suszyński i Makarewicz jeszcze przez kilka tygodni wędrowali więc po zachodnich krańcach Puszczy Knyszyńskiej, czekając na jasne rozkazy z góry i staczając kilka potyczek z grupami UB-KBW. Potem Makarewicz powrócił w najlepiej sobie znane lasy supraskie, gdzie w zasadzie czekał już na podjęcie decyzji o wyjściu z konspiracji. Zapewne zdawał sobie sprawę, że będzie to kwestia najbliższych dni. Widział, że walka zamiera i podlegli mu ludzie pragnęli powrotu do normalnego, cywilnego życia. Nie mógł im


INWESTYCJE historia tego zabronić. Ten postępujący marazm uśpił jego czujność. Nie wykrył więc zdrajcy we własnych szeregach... 29 marca 1947 r. do siedziby UB w Białymstoku przyszedł mężczyzna pragnący – jak twierdził – skorzystać z amnestii. Do tej pory komisję amnestyjną odwiedził, co prawda, jedynie niewielki odsetek członków podziemia (masowe ujawnienia nastąpiły dopiero w połowie kwietnia), niemniej codziennie zgłaszało się przynajmniej kilka osób. Nowo przybyły byłby więc dla ubeków tylko kolejnym numerem na liście, gdyby nie sensacyjne wieści, które z sobą przyniósł. Nietypowym gościem okazał się Józef J. „Nurek” – partyzant z oddziału Kazimierza Makarewicza. Decyzja „Nurka” była jawną samowolą, podjętą bez żadnej konsultacji z przełożonymi. O ile można zrozumieć jego zniechęcenie do dalszej działalności w podziemiu i pragnienie rozpoczęcia nowego życia na legalnej stopie, o tyle podjęcie swoistej gry z UB zakrawało już na zdradę. Tragedia, która rozegrała się kilka godzin później, obciąża – przynajmniej pośrednio – właśnie „Nurka”. Podając swą przynależność do WiN, wydał bowiem również miejsce obozowania grupy „Smutnego”. Funkcjonariusze PUBP, nie tracąc czasu, powiadomili KBW, po czym wsiedli do ciężarówek i ruszyli wskazanym tropem, by wreszcie dopaść dotąd nieuchwytnych „bandytów”. Makarewicz krążył tam, gdzie czuł się najpewniej, czyli w najbliższej okolicy rodzinnej Jałówki. Nie miał pojęcia, że przeciwko niemu zmierza aż dziewięć grup operacyjnych mających w dodatku Kazimierz Makarewicz „Smutny” dokładne informacje o trasie jego przemarszu. Kiedy więc w niedzielny poranek 30 marca przybył na czele swego siedmioosobo- potyczki rozbili swój nowy obóz koło kolonii Zaścianek (10 km na wego patrolu do kolonii Ożynnik, wpadł w zasadzkę. KBW otoczył zachód od Ożynnika). Kabewiacy nie dali jednak za wygraną. Tuż zabudowania, próbując zamknąć partyzantów w kotle. „Smutny” przed północą dogonili „Smutnego”. Ponownie rozpętała się strzenatychmiast dał rozkaz otwarcia ognia. Nie mógł jednak podjąć lanina, choć tym razem obyło się bez ofiar. Mrok pomógł „leśnym” równorzędnej walki ze znacznie silniejszym przeciwnikiem. Jedyną w oderwaniu się od przeciwnika. szansą na ocalenie była ucieczka w leśne gęstwiny nim ostatecznie Bitwa pod Ożynnikiem była ostatnim akordem działalności zamknie się pierścień obławy. Partyzanci ostrzeliwując się, zaczęli „Smutnego” i stanowiła symboliczny koniec dziejów antykomuwycofywać się ku zbawiennym drzewom. Na otwartej przestrze- nistycznego podziemia w rejonie Supraśla. Ciałami zabitych parni mieli jednak utrudnione zadanie. Kule świstały we wszystkich tyzantów zajęli się inni członkowie podziemia podlegający bezpośrednio „Kosowi”, dzięki czemu nie kierunkach, dosięgając w końcu zarówno atakujących, jak i napadzostały one zbezczeszczone przez niętych. Po obu stronach rozległy Bitwa pod Ożynnikiem była ostatnim UB. Tak tę chwilę zapamiętał jeden się jęki rannych. W bezpośrednim akordem działalności „Smutnego” i stano- z uczestników tamtego niecodzienstarciu zginął jeden żołnierz KBW wiła symboliczny koniec dziejów antykomu- nego pogrzebu: oraz członek grupy Makarewicza, nistycznego podziemia w rejonie Supraśla. „Po przybyciu na kol. Ożynnik Borys Kiwenko „Doktor”. Naj„Szef” [jeden z partyzantów – AZ] smutniejszy los spotkał partyzanzaprowadził nas na skraj lasku, gdzie ta o ps. „Grysza”, który jako łącznik od Aleksandra Wojnicza „Kosa” były okopy i wskazał nam miejsce, gdzie mamy kopać. Rozkaz dał (szefa samoobrony Inspektoratu) był wysyłany z rozkazami do róż- „Szef” mnie i [gajowemu] Demonowi Tadeuszowi. Po wykopaniu nych oddziałów na terenie Białostocczyzny i przewrotny los sprawił, trupów [okazało się, że] „Gryszka” był bez butów i „Doktor” też był że akurat w tym czasie wizytował grupę „Smutnego”. Był to, nieste- bez butów. Po załadowaniu ich na wóz podwieźliśmy ich pod struty, jego ostatni przydział. Zanim dobiegł do lasu seria z automatu myk, gdzie trupy zostały obmyte i włożone w trumny i pochowaliśmy przeszyła mu nogi. Upadł na ziemię. W tym momencie zdał sobie ich w lesie za Supraślem.” sprawę, że to koniec. Wiedział, że koledzy nie mogli mu już pomóc, Dwa tygodnie później oddziały Suszyńskiego i Makarewicza złoa lada chwila sięgną ku niemu łapska ubeków. Przyłożył więc pistolet żyły broń, ujawniając się przed komisją amnestyjną. Stalinowska do skroni i pociągnął za spust... władza jednak o nich nie zapomniała. Już pod koniec 1948 r. do Pozostała piątka partyzantów kontynuowała ucieczkę z nadzieją, drzwi obu mężczyzn załomotali funkcjonariusze UB, ściskając w ręże wojsko nie będzie ich już ścigać. Przekroczyli linię kolejową oraz kach naładowane pistolety i nakazy aresztowania… szosę Białystok – Sokółka i dopiero po paru godzinach od feralnej Adam Zabłocki / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl / 27


natura

Huczenie sowy zwiastunem wiosny Nadleśnictwo Supraśl brało udział w ogólnopolskim wydarzeniu „Co w lesie huczy”, czyli akcji Lasów Państwowych poświęconej sowom, które właśnie teraz mają swój okres godowy i są bardzo aktywne. Większość punktów bogatego programu akcji, organizowanej przez Lasy Państwowe, została przeprowadzona on line. Suprascy Leśnicy zajęli się prezentacją sóweczki, ptaka małego, ale bardzo srogiego. Wydarzenie przyrodnicze „Co w lesie huczy” trwało od 11 do 13 marca, ale wciąż można korzystać z materiałów, które wówczas zostały zaprezentowane. Są one dostępne na internetowej stronie głównej Lasów Państwowych. Mowa tu o „sowich lekcjach” z edukatorami leśnymi czy filmach prezentujących życie sów. A jest ono pełne ciekawostek. Z filmów możemy dowiedzieć się m.in. czym jest wypluwka, do czego służy sowom szlara i co sprawia, że lot sów jest bezszelestny. W programie akcji „Co w lesie huczy” została też zarejestrowana video wizyta w ośrodkach rehabilitacyjnych dla drapieżnych ptaków. Oprócz sów są tam inne drapieżniki. Warto wspomnieć o ciekawym wydarzeniu, które miało ostatnio miejsce w Puszczy Knyszyńskiej niedaleko Supraśla. Jeden z mieszkańców tego miasteczka znalazł bardzo osłabionego krogulca (gatunek jastrzębia). Zaniósł go do siedziby Nadleśnictwa Supraśl. Stamtąd ptak, będący objęty ścisłą ochroną, trafił do „Przytuliska” prowadzonego na terenie sąsiedniego nadleśnictwa Krynki. - Stan krogulca jest już dobry. Pobiera pokarm. Jednak nie może on już latać, gdyż ma poważnie uszkodzony staw skrzydła. Do końca swojego życia pozostanie pod naszą opieką – powiedział nam Arkadiusz Juszczyk, prowadzący ośrodek - szpital dla drapieżnych ptaków. Podobnych do krogulca „pacjentów”, w tym sów, jest tu obecnie około 50. Obecnie mamy najlepszy czas na nasłuchiwanie sów w puszczy, gdyż odbywają one gody. Sowy są w większości ptakami nocnymi, dlatego chcąc je usłyszeć najlepiej wybrać się do lasu wieczorem. Samce głośno pohukując nawołują samice na swoje terytorium. Stąd las wypełniają sowie pohukiwania. Sowę z pewnością łatwiej usłyszeć niż zobaczyć, jednak dla mieszkańców naszego regionu Polski, jest to problem do pokonania. Bowiem na terenie Nadleśnictwa Krynki funkcjonuje leśny park Silvarium w Poczopku, a w nim woliery z sowami. Żyje ich tam kilkadziesiąt. Od wielkiej sowy śnieżnej do malutkiej sóweczki. Leśnicy z Nadleśnictwa Supraśl włączyli się do akcji „Co w lesie huczy”, opracowując właśnie temat sóweczki, ptaka małego ale bardzo srogiego. „Sóweczka to niewielki ptak o krępej sylwetce z małą głową oraz krótkimi białymi brwiami nad żółtymi oczami... Jest niewiele większy od wróbla, ale to prawdziwy zuchwały, leśny rozbójnik. Żywi się nie tylko gryzoniami, jak inne sowy, ale z upodobaniem poluje na małe ptaki takie jak sikory, rudziki czy zięby. Bywa, że poluje także na ptaki większe od siebie” - czytamy w opisie bojowej sóweczki, umiesz28 / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl /

czonym na stronie Nadleśnictwa Supraśl. Z tego opracowania możemy się też dowiedzieć, że sóweczka, w przeciwieństwie do swoich sowich kuzynów, poluje również za dnia, a jej bojowe sygnały, wśród gryzoni i ptactwa, sieją postrach. Polską populację sóweczki szacuje się na około 1000-1500 par lęgowych. Obecnie prowadzona jest również (przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków) akcja Ekointerwencja, która dotyczy ochrony młodych ptaków. Pierwszymi na wiosnę „podopiecznymi” tej akcji są właśnie młode sowy (szczególnie puszczyki) które zaczynają się już wylęgać. Ekointerewencja, w przypadku sów, polega na przestrzeganiu przed zabieraniem do schronisk znalezionych w lesie młodych piskląt sowy. Organizatorzy akcji tłumaczą „ Jeśli zobaczysz młodą sowę, która siedzi np. na trawniku, ale nie jest ranna - NIE zabieraj jej! Jest ona pod opieką rodziców i uczy się latać. Jedyne, co możesz zrobić, to przenieść ją w bezpieczne miejsce, np. na gałąź pobliskiego drzewa, po którym będzie mogła się wspiąć. Natomiast, jeśli młode jest ranne - skontaktuj się z najbliższym ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt” - piszą miłośnicy ptaków. Pamiętajmy też, że sowa to symbol mądrości. Starożytni Grecy cenili sowy zwłaszcza za ich wzrok, który przenika ciemności i umożliwia prowadzenie nocnego trybu życia. Ten sowi wzrok wyraża też rozsądek, inteligencję i mądrość, cechy pozwalające podejmować słuszne decyzje. AB


NASZ INWESTYCJE OGRÓD

Przygotowanie szklarni W tym roku wiosna dosyć długo czekała na swoją kolej i chociaż jeszcze miejscami zalegają śnieżne zaspy, to my ogrodnicy wreszcie możemy rozpocząć nowy sezon! Za oknem zdarzają się jeszcze nocne przymrozki, dlatego na początek warto zająć się szklarnią, w której już od marca można rozpocząć przygotowania oraz pierwsze zasiewy. 1. PRZYGOTOWANIE SZKLARNI: • Naprawiamy np. uszkodzone zawiasy drzwi, wymieniamy zbitą szybę, sprawdzamy działanie systemu nawadniającego itp.; • w razie potrzeby modernizujemy szklarnię: dodanie elementów ułatwiających korzystanie ze szklarni, (np. półka, rurki do podwieszania roślin, kropelkowy system nawadniający, zbiornik na deszczówkę, automat do otwierania okna, dodatkowe drzwi itp.) • dokładnie usuwamy wszystkie chwasty oraz resztki po ubiegłorocznych zbiorach (łodygi, liście, korzenie, owoce) – źródło chorób i szkodników w nowym sezonie; • odkażamy szklarnię poprzez wypalenie siarki, a następnie (po dokładnym wywietrzeniu) myjemy szklarnię samą wodą przy użyciu myjki ciśnieniowej wewnątrz i od zewnątrz.

2.PRZYGOTOWANIE GLEBY W SZKLARNI: • Obornik lub kompost + preparat odstraszający szkodniki glebowe (opuchlaki, pędraki, nicienie, krety, nornice); • ewentualne wapnowanie (po wcześniejszym sprawdzeniu pH gleby); • przekopanie, grabienie; • siew nasion i sadzenie (np. cebula na szczypior).

PRZYPOMINAMY WAŻNE W KWIETNIU I MAJU: K ończymy cięcia drzew i krzewów iglastych oraz liściastych (zwłaszcza tych, które kwitną latem na tegorocznych przyrostach). Oczyszczamy rabaty bylinowe i nawozimy kompostem lub nawozami wieloskładnikowymi;  ożemy jeszcze wykonać renowację trawnika (wertykulacja, grabienie, dosiewki, kolcowaM nie i pierwsze nawożenie). Trawnik nawozimy co 4-6 tygodni od wiosny do końca sierpnia. J eżeli nie zrobiliśmy tego w marcu, to nawozimy kompostem lub obornikiem warzywnik oraz drzewka i krzewy owocowe. Pozostałe rośliny możemy zasilić nawozami sztucznymi (zapytaj w centrum ogrodniczym jakie nawozy stosować do poszczególnych grup roślin). Z ainstalujmy pod rynną zbiornik na deszczówkę, która jest lepsza dla roślin (i spada z nieba za darmo!). P o ostatnich przymrozkach w połowie maja możemy już wysadzić kwiaty balkonowe, rozsady pomidorów, ogórków i innych warzyw. Wysiewamy warzywa wprost do gruntu. Ś ciółkujemy glebę wokół drzewek, co spowoduje dłuższe utrzymywanie wilgoci podłoża, a także ograniczy rozwój chwastów. Do ściółkowania wykorzystujemy korę drzew, słomę, zrębki oraz włókniny i maty do ściółkowania. P amiętamy o ochronie roślin przed chorobami i szkodnikami - im szybciej zauważymy problem, tym łatwiej będzie zwalczyć patogena. Zacznijmy od naturalnych preparatów - np. wyciąg z pokrzywy, pestek grapefruita itp... a jeśli to nie pomoże, to wykonujemy zabiegi ochrony roślin (opryski) - zwalczamy mszyce, kwieciaki. Pryskamy zapobiegawczo od parcha i mączniaka drzewka owocowe (jabłonie i grusze). Obserwujemy występowanie owocówek za pomocą pułapek feromonowych - na ich podstawie możemy podjąć decyzję o wykonaniu zabiegu chemicznego w odpowiednim momencie. Chemię stosujemy zgodnie z etykietą w celu ochrony swojego zdrowia a także środowiska naturalnego, a zwłaszcza pszczół. N adal możemy sadzić rośliny w ogrodzie - stwórzmy rabatę kwiatową lub wysiejmy łąkę kwietną przyjazną dla pszczół i innych owadów.

Wszystkiego najlepszego z okazji świąt Wielkanocnych, dużo zdrowia, słonecznych dni i radosnych chwil w ogrodzie życzy zespół Davis & Kryjan-Gardens Tekst, zdjęcia: mgrMaria Radziwońska-Kryjan, mgr inż. Piotr Kryjan REKLAMA

więcej niż ogród... od 2005 r.

OŚĆ ATOWE W NO I KWI ŁĄK NASIONA

NARZĘDZIA

BRATKI...

SZKLARNIE OGRODOWE duży wybór: folia, poliwęglan, szkło www.szklarnia.eu DRZEWKA OWOCOWE

NAWOZY WIOSENNE

NOWODWORCE UL.KWIATOWA 7 TEL. 85 744 15 95

CENTRUM OGRODNICZE

GALERIA SZTUKI

www.dkgardens.pl

SZKLARNIE


SPORT

Mistrzyni Polski z Supraśla Z Aleksandrą Jankowską mistrzynią polski w skoku wzwyż kategorii wiekowej do lat 20, zawodniczką Klubu Sportowego Podlasie Białystok, rozmawia Adam Białous.

Jest Pani rodowitą Supraślanką ? Tak urodziłam się i do dziś mieszkam, tak jak moi rodzice, brat oraz krewni, w Supraślu. Bardzo lubię to rodzinne miasteczko, szczególnie za jego spokój, dobrych ludzi i piękną przyrodę, która je otacza. W Supraślu zaczęła się też moja przygoda ze sportem, dokładnie w Sportowej Szkole Podstawowej im. Ferdynanda Mareckiego, do której uczęszczałam.

Jak dalej się rozwijała Pani kariera sportowa ? Jeszcze w szkole podstawowej nawiązałam współpracę z trenerem Wiktorem Gryniewiczem. Od tamtego czasu zaczęłam myśleć o uprawianiu sportu w sposób profesjonalny. Nie miałam jeszcze wówczas wybranej konkretnej dyscypliny lekkoatletycznej, którą chciałam się zająć. Najpierw był to bardziej wielobój, skok w dal, rzut kulą i oszczepem oraz skok w wzwyż. Biegałam też przez płotki na dystansie 80 metrów. Mój trener Wiktor Gryniewicz umiejętnie nakierował mnie na skok wzwyż. Jak widać po obecnych wynikach, to był dobry wybór tej dyscypliny sportu.

Co Panią urzekło w skakaniu w wzwyż? Mam do uprawiania tej dyscypliny odpowiednie warunki fizyczne. Przekonuje mnie również do niej fakt, że nie muszę wiele biegać. Szczerze mówiąc - za biegami nie przepadam. O wiele bardziej lubię skakać. Moje obecne treningi na tym głównie są oparte. Biegi skoczne, skakanki, ćwiczenie odbicia do skoku wzwyż. To daje dobre efekty. Ćwiczę, po kilka godzin, prawie codziennie.

Kiedy przyszły pierwsze sukcesy ? To był rok 2019. Wygrałam wówczas letnie Mistrzostwa Polski w Poznaniu. Osiągnęłam tam wynik, który pozwolił mi reprezentować Polskę na zawodach międzynarodowych. Dzięki temu startowałam na takich zawodach w Kijowie i w Baku. W Baku skoczyłam 1,77 m, co jest moim rekordem życiowym. W roku 2020 doznałam kontuzji stawu skokowego, więc niczego wielkiego nie udało mi się wówczas osiągnąć, choć z Halowych Mistrzostw Polski przywiozłam brązowy medal. Obecny rok zaczął się bardzo dobrze, bo podczas Halowych Mistrzostw Polski, które odbyły się 14 lutego w Toruniu, wywalczyłam tym razem złoty medal. Prawdziwy sezon sportowy zacznie się w maju. Mam nadzieję, że zdobędę w nim kolejne medale.

Jakie cele chciałaby Pani osiągnąć w tym sezonie? Chciałbym poprawić swój rekord życiowy, zakwalifikować się na Mistrzostwa Europy, wygrać Mistrzostwa Polski. Jeśli uda się zrobić 30 / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl /

odpowiednie wyniki to moim marzeniem jest zakwalifikować się na Mistrzostwa Świata.

Czy wiąże Pani swoją przyszłość ze sportem? Tak. W tym roku zdaję maturę. Myślę o zdawaniu na sportową uczelnię. Decyzję o wyborze takiej drogi zawodowego życia podjęłam w dużej mierze dzięki autorytetowi m.in. Kamili Lićwinko, mistrzyni świata w skoku wzwyż. Miałam okazję widzieć jak trenuje, jak osiąga wyznaczone cele. Bardzo mi to zaimponowało.

Dużo Pani ostatnio trenuje? W normie. Pandemia nie przeszkodziła w treningach, gdyż według ustawy, możemy trenować na obiektach sportowych. Na zawodach badają nas - zawodników pod kątem koronawirusa, więc jest bezpiecznie. Myślę, że nam sportowcom bronić się przed koronawirusem pomagają treningi, na których budujemy dobrą formę. Trenuje się w różnych warunkach pogodowych i to bardzo wzmacnia odporność.

W ostatnich czasach może brakować sportowcom na stadionach dopingu widowni... Jest to pewien problem. Dla mnie osobiście obecność widowni pomaga, choć nie wszystkie formy, w których publiczność dopinguje. Nie lubię rytmicznego bicia brawa podczas oddawania skoku, gdyż wytrąca mnie to z mojego, wewnętrznego rytmu i przeszkadza w koncentracji. Wolę kiedy, przynajmniej do chwili oddania skoku, panuje cisza.

Czy ucieszyło Panią wyróżnienie, którym w imieniu wszystkich mieszkańców gminy, uhonorował Panią burmistrz Supraśla? List gratulacyjny przekazany mi przez pana burmistrza bardzo mnie ucieszył i podniósł na duchu. Podobnie grawertony jakie ja i trener Wiktor Gryniewicz otrzymaliśmy, są wspaniałe. Rok 2020 był dla mnie, z powodu kontuzji i pandemii, ciężki więc takie wyróżnienie ze strony gminy i jej mieszkańców, to prawdziwy balsam na duszę. Również moi rodzice, kiedy dowiedzieli się o uroczystości w urzędzie miasta, w której jako laureatka brałam udział, bardzo się ucieszyli. Cała moja rodzina mocno mi dopinguje i bardzo mnie wspiera. Dziękuję za rozmowę


INWESTYCJE sport

Udany sezon zimowy

Tegoroczna śnieżna i mroźna zima ściągnęła do Supraśla wielu miłośników narciarstwa biegowego. Oblegane były wypożyczalnie nart oraz puszczańskie trasy narciarskie. Również kuligi cieszyły się wielkim wzięciem. Zimowa aura pomogła wielu supraskim przedsiębiorstwom rodzinnym obronić się przed dotkliwymi skutkami lockdownu, spowodowanego pandemią. W styczniu i lutym tego roku na brak klientów nie mogli narzekać właściciele supraskich wypożyczalni nart. Szczególnie w perspektywie, dwóch poprzednich sezonów zimowych, kiedy to śniegu było „jak na lekarstwo”. - W poprzednich dwóch bezśnieżnych sezonach mieliśmy w wypożyczalni, że tak powiem, muzeum narciarstwa biegowego. Nie było śniegu i nie było klientów. Zupełnie inną sytuację mieliśmy w tegorocznym sezonie. Nasza wypożyczalnia nart biegowych, można śmiało powiedzieć, była oblegana. Myślę, że stało się tak z powodu bardzo dużej ilości śniegu, który się długo utrzymywał. Pewnie również dlatego, iż ludzie w czasie pandemii tęsknią za wyjściem z domu i ruchem na świeżym powietrzu. Z powodu sprzyjających, zimowych warunków pogodowych, Supraśl tętnił turystycznym życiem, prawie jak w sezonie letnim. To był naprawdę udany sezon - mówi Dawid Sienkiewicz, właściciel wypożyczalni nart „Supraska Narciarnia”. Zauważa on również, że „głód” jazdy na biegówkach, popychał amatorów białego szaleństwa nawet do ekstremalnie trudnej, nocnej jazdy. - Niektórzy narciarze, byli tak zdeterminowani, że biegali nawet po zapadnięciu zmroku, oświetlając sobie drogę jedynie czołowymi latarkami - zauważa Dawid Sienkiewicz. Podobnie udany sezon zimowy odnotowała „Narciarnia u Magdy”.

- Sezon uważam za bardzo dobry. Mnóstwo ludzi korzystało z usług mojej narciarni. Wypożyczali narty, brali lekcje jazdy. Co ciekawe byli u mnie narciarze, którzy raczej preferują narty zjazdowe, ale z powodu zamknięcia stoków, nie mogli z nich korzystać i spróbowali w tym roku „skosztować” biegówek. Wielu z nich mówiło mi, że dzięki temu, pierwszy raz w życiu, docenili narciarstwo biegowe. To mnie bardzo, jako miłośniczkę biegówek, satysfakcjonuje - mówi zadowolona z udanego sezonu Magda Olifieruk, właścicielka Narciarni u Magdy.  - Na nartach jeździli w tym roku ludzie w różnym wieku. Były u mnie dzieci, ale też osoby nawet 70 letnie - dodaje pani Magda, wielokrotna laureatka zawodów w narciarstwie biegowym, rozgrywanych podczas mistrzostw Polski i świata. Do Supraśla na narty ludzie przyjeżdżali nie tylko z Białegostoku czy okolic, ale też z różnych stron Polski. Wśród nich szczególnie wielu mieszkańców Warszawy i Mazowsza, byli też goście z tak dalekich stron jak Gdańsk czy Jelenia Góra. Z faktu, że turyści przybyli do Supraśla pobiegać na nartach, skorzystali też właściciele punktów gastronomicznych, których jest w miasteczku sporo. Bowiem wygłodniali, po wyczerpującej jeździe, turyści często zamawiali jedzenie na wynos. Dawid Sienkiewicz, radny gminy Supraśl, w rozmowie z nami stwierdził, że udany turystyczny sezon zimowy, mocno wsparł supraskich przedsiębiorców, a więc lokalną gospodarkę. W śnieżnym styczniu i lutym oblegane były też inne miejsca w gminie Supraśl. Jednym z nich jest Dębowik, a dokładnie znajdujące się tam gospodarstwo państwa Kundziczów, gdzie organizowane są kuligi. Aby przejechać się zaprzężonymi w konia saniami, trzeba było rezerwować taką sannę nawet dwa tygodnie wcześniej. Podobnie oblężone były stoki dawnej żwirowni w Ogrodniczkach, gdzie całe rodziny, głównie z Białegostoku, przyjeżdżały zaznać przyjemności płynącej z saneczkowania. AB / Supraśl Nasza Gmina / Nr 1 (65) / wiosna 2021 / www.suprasl.pl / 31


KREDYT Gospodarstwa rolne Firmy i instytucje Osoby prywatne Na sfinansowanie przedsięwzięć proekologicznych, w tym: ● ● ●

Bank Spółdzielczy w Białymstoku

● ● ● ●

wymianę pokryć dachowych zawierających azbest modernizację instalacji CO zakup i montaż instalacji fotowoltaicznych i kolektorów słonecznych termomodernizację budynków, wymianę stolarki budowę budynków energooszczędnych zakup pojazdów elektrycznych i hybrydowych inne cele proekologiczne

Co zyskujesz: ●

● ●

Bądź KALENDARIUM IMPREZ KWIECIEŃ - czerwiec 2021 23-24 kwietnia

ULTRA ŚLEDŹ / biegi ulta /160/80/60 km

25 kwietnia

Pokaz filmu „Zieja” i spotkanie z reżyserem Robertem Glińskim

15 maja

atrakcyjne oprocentowanie i niską prowizję przygotowawczą możliwość sfinansowania do 100% wartości inwestycji długi okres kredytowania – nawet do 20 lat z możliwością karencji w spłacie kapitału możliwość sfinansowania kilku celów proekologicznych jednym kredytem

Szczegółowe informacje w placówkach Banku Spółdzielczego w Białymstoku Oddział w Supraślu ul. Piłsudskiego 7

Oddział w Zaściankach Szosa Baranowicka 39/2

tel. (85) 71 83 716

tel. (85) 74 18 853

oraz na www.bs.bialystok.pl Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania (RRSO) wynosi 2,7217%, całkowita kwota kredytu (bez kredytowanych kosztów) 40 000,00 zł, całkowita kwota do zapłaty 44 359,27 zł, oprocentowanie zmienne (WIBOR 3M + 2,20 p.p.) 2,45%, całkowity koszt kredytu 4 310,27 zł (w tym prowizja 360,00 zł, odsetki 3 950,27 zł, ubezpieczenie 0,00 zł, usługi dodatkowe 0,00 zł), 95 miesięcznych rat malejących w wysokości po 416 zł oraz rata wyrównawcza w wysokości 480 zł. Kalkulacja została dokonana na reprezentatywnym przykładzie na dzień 01.08.2020r.

ATRA GROUP TECHNIKA GRZEWCZA DYSTRYBUCJA, MONTA¯, SERWIS

Promocja książki Adama Zabłockiego „W Cieniu Czerwonej Gwiazdy. Tajna historia Ziemi Supraskiej 1944 – 1956”

21 maja

Supraskie Obserwacje Nieba -spotkanie klubu astronomicznego

5 czerwca

Otwarcie wystawy historycznej „Staropolskie kafle płytowe z Supraśla XVII-XVIII w.”

6-7 czerwca

Międzynarodowy Kongres Eko Forum

10-13 czerwca

Uroczysko

19-20 czerwca

Dni Miasta Supraśla

24 czerwca

Noc Świętojańska. Ryneczek i Bulwary nad rzeką Supraśl.

ZAPRASZAMY !!! Więcej informacji na naszej stronie internetowej www.ckirsuprasl.com /CentrumKulturyiRekreacjiwSupraslu/ i

W związku z dynamiczną sytuacją związaną z pandemią COVID-19 informujemy o możliwości przesunięcia bądź odwołania wskazanych wyżej imprez kulturalnych.

LIDER KOT£ÓW I PALNIKÓW NA PELLET

602 151 098 atragroup@wp.pl

ul. Ciesielska 2 15-542 Bia³ystok

Profile for CKiR w Supraślu

Supraśl Nasza Gmina nr 65  

Wreszcie Wiosna Dawno nie widziany śnieg wrócił ze zdwojoną mocą i zasypał nasz region wyjątkową białą pokrywą na wiele tygodni. Z jednej st...

Supraśl Nasza Gmina nr 65  

Wreszcie Wiosna Dawno nie widziany śnieg wrócił ze zdwojoną mocą i zasypał nasz region wyjątkową białą pokrywą na wiele tygodni. Z jednej st...

Advertisement

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded