Page 1


Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: «Czyż Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas». Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił». I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju». LISTOPAD

24 niedziela

Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata Wspomnienie: św. Andrzej Dung-Lac i Tow. (m); św. Protazy (bp); święte dziewice i męczennice Flora i Maria z Kordoby. 2 Sm 5, 1-3; Ps 122 (121); Kol 1, 12-20; Łk 23, 35-43.

LISTOPAD

25 poniedziałek

Wspomnienie: św. Katarzyna Aleksandryjska (dz i m); bł. Elżbieta zwana Dobrą; bł. małżonkowie Alojzy i Maria Quattrocchi. Dn 1, 1-6. 8-20; Ps: Dn 3, 52. 53-54. 55-56; Łk 21, 1-4.

LISTOPAD

26 wtorek

Wspomnienie: św. Leonard z Porto Maurizio (prez); św. Sylwester Gozzolini (op); św. Jan Berchmans (z); św. Konrad z Konstancji (bp). Dn 2, 31-45; Ps: Dn 3, 57-58a i 59a. 60a i 61; Łk 21, 5-11.

LISTOPAD

27 środa

Wspomnienie: św. Wirgiliusz z Irlandii (bp); św. Franciszek Antoni Fasani (prez); bł. Małgorzata Sabaudzka (z); bł. Jakub Alberione (prez). Dn 5, 1-6. 13-14. 16-17. 23-28; Ps: Dn 3, 62a i 63a i 64a i 65a. 66a; Łk 21, 12-19

LISTOPAD

28 czwartek

Wspomnienie: św. Stefan Młodszy (m); św. Jakub z Marchii (prez); bł. Jakub Thomson (prez i m). Dn 6, 12-28; Ps: Dn 3, 68a i 69a i 70a i 71a. 72a i 73a i 74; Łk 21, 20-28.

LISTOPAD

29 piątek LISTOPAD

Wspomnienie: bł. Maria Klementyna Anuarita Nengapeta (dz i m); błogosławieni męczennicy Dionizy i Redempt; św. Saturnin (bp). Dn 7, 2-14; Ps: Dn 3, 75a i 76a i 77a i 78a. 79a i 80a i 81; Łk 21, 29-33. Święto św. Andrzeja, apostoła

30 sobota

Iz 49, 1-6; Ps 19, 2-3. 4-5ab; Rz 10, 9-18; Mt 4, 18-22.

Objaśnienia skrótów użytych w kalendarzu: bł - błogosławionego(-ej); bp - biskupa; d - diakona; dK - doktora Kościoła; dz - dziewicy; pr - prezbitera; kr - króla (-owej); m. - męczennika(-cy); mis - misjonarza(-rki); mn - mnicha(-szki); o - opata; p. - papieża; prez. - prezbitera; pust - pustelnika(-cy); w - wdowy; wyz - wyznawcy; z - zakonnika(-cy); zał - założyciela(-ki) zgromadzenia.

Christus Regnat - 47/2019

3


1. Dziś Uroczystość Chrystusa Króla – święto patronalne z racji tytułu naszego kościoła i parafii. Podczas wszystkich Mszy Świętych okolicznościowe Słowo oraz możliwość zdobycia odpustu zupełnego, ale uroczysta suma odpustowa o 17:00. Po niej procesja eucharystyczna, w związku z czym nie będzie adoracji. 2. Dziś ostatnia w tym roku procesja za zmarłych na cmentarzu o 15:00 3. Wypominki od niedzieli do piątku po Mszy Świętej o godz. 17:00, zaś w sobotę o 16:15. 4. W każdy poniedziałek spotkanie grupy Anonimowych Alkoholików w sali św. Jana Pawła II o 18:00. W każdy ostatni poniedziałek miesiąca mityng otwarty, na który oprócz osób uzależnionych mogą przyjść zainteresowani tą tematyką. 5. We wtorek wieczorna Eucharystia w intencji Rodziny Radia Maryja. Po niej spotkanie w sali św. Jana Pawła II. 6. W czwartek katecheza dla dzieci pierwszokomunijnych z kl. III o 17:00 w salce na plebanii. 7. W sobotę święto św. Andrzeja Apostoła. 8. W sobotę po wieczornej Mszy Św. Adoracja ze śpiewem uwielbieniowym z zespołem Morze Miłosierdzia. Serdecznie zapraszamy. 9. W przyszła niedzielę rozpoczynamy nowy rok liturgiczny pod hasłem Oto wielka Tajemnica wiary. Z duchową świeżością, intensywnością pragniemy znów rozważać historię zbawienia. W tym dniu rozpoczniemy Adwent - czas radosnego oczekiwania na przyjście Pana. Już teraz pomyślmy o postanowieniach adwentowych, zaplanujmy czas na udział w roratach. 10. Zachęcamy do pobierania toreb miłosierdzia, by później z artykułami żywnościowymi przekazać je do Parafialnego Zespołu Caritas lub zostawić przy obrazie Matki Bożej Częstochowskiej. Można wesprzeć ubogich także poprzez zakup kartek i świec przy wyjściu z kościoła. 11. Zawsze jesteśmy wdzięczni za wszelkie ofiary, zaangażowanie w życie naszej rodziny parafialnej, życzliwość. W dniu naszego święta - odpusty chcemy szczególnie podziękować wszystkim, którzy na rożny sposób tworzą naszą wspólnotę! Bóg zapłać! 12. Jubilatom, Solenizantom, naszym Parafianom i Gościom życzymy, by Chrystus Król zapanował w ich sercach. ks. Bogusław Gurgul - proboszcz 4

Christus Regnat - 47/2019


Święty Andrzej, gdy usłyszał głos wzywającego go Jezusa, natychmiast zostawił sieci i poszedł za Nim. To właśnie on przyprowadził do Jezusa swojego brata, Szymona - Piotra, który został pierwszym papieżem.

Kocham więc adoruję!

Św. Andrzej apostoł był bratem św. Piotra. Pochodził z Betsaidy nad jeziorem Genezaret (Galilejskim), mieszkał jednak w Kafarnaum, razem ze swoim bratem. Tak jak Piotr był rybakiem. Właśnie nad jeziorem, podczas pracy, został powołany przez Jezusa – i to jako pierwszy z dwunastu Apostołów. Św. Łukasz podaje w ewangelii, że powołaniu temu towarzyszył również cudowny połów ryb, którym Jezus chciał umocnić wiarę pierwszych powołanych. Można również powiedzieć, że Andrzej to pierwszy świadek Chrystusa, ponieważ zaraz po spotkaniu z Jezusem opowiedział o Nim swojemu bratu, Szymonowi. Ów Szymon – czyli św. Piotr – został później pierwszym papieżem Kościoła. Podobną rolę odegrał Andrzej później, gdy niektórzy Grecy chcieli spotkać Jezusa, o czym powiedzieli innemu z Apostołów – Filipowi. Z tą prośbą Filip udał się najpierw do Andrzeja, jakby przeczuwając, że ze względu na bliższą relację z Mistrzem to on powinien pośredniczyć w przyprowadzaniu do Niego ludzi. Wiele źródeł podaje, jakoby po Zesłaniu Ducha Świętego Andrzej miał nauczać i dokonać wielu cudów w miejscach, do których dotarł: w Poncie i Bitynii (dzisiaj zachodnia Turcja) oraz w Tracji (Bułgaria), Scytii (dolny bieg Dunaju) i Grecji. Tam też, w Patras, poniósł śmierć męczeńską. Przyjmując krzyż miał powiedzieć “O święty, najdroższy, upragniony krzyżu, zabierz mnie stąd i oddaj Panu i Christus Regnat - 47/2019

5


Mistrzowi memu, aby mnie tak przyjąć raczył, jak mnie przez ciebie zbawił”. Andrzej został ukrzyżowany głową w dół, na krzyżu w kształcie litery X. Stąd krzyż ten do dziś nazywany jest krzyżem św. Andrzeja. Na całym świecie tego znaku używa się jako ostrzeżęnia przed znakami kolejowymi, ale wsytępuje tez na flagach państw – np. Szkocji, Irlandii, Jamajki. Dla prawosławnych św. Andrzej jest jednym z najważniejszych świętych – podobną czcią w Kościele katolickim otaczany jest jego brat, św. Piotr. W kościele wschodnim nazywa się go Apostołem Słowian a tradycja mówi, że to właśnie Andrzej był założycielem Kijowa. W ikonografii św. Andrzej Apostoł przedstawiany jest jako starszy, brodaty mężczyzna o gęstych, siwych włosach. Powracającą sceną w sztuce religijnej jest chwila jego ukrzyżowania. Jego atrybutami są: krzyż w kształcie litery X (można go spotkać przed każdym przejazdem kolejowym), księga, ryba, sieć.

6

Christus Regnat - 47/2019


O Jezu Chryste, oddaję Ci hołd jako Królowi świata. Wszystkie stworzenia dla Ciebie są uczynione. Rozporządzaj mną jako własnością swoją. Odnawiam moje przyrzeczenia Chrztu świętego, wyrzekam się szatana, jego pychy i jego spraw, i obiecuję żyć, jak przystoi dobremu katolikowi. W szczególniejszy sposób zobowiązuję się użyć wszystkich sił, aby dopomóc do zwycięstwa prawom Bożym i prawom Kościoła świętego.Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci nędzne uczynki moje w tej intencji, ażeby wszystkie serca uznały Twe święte królowanie i aby w ten sposób mocno utrwaliło się na całym świecie Twoje Królestwo Pokoju. Amen. Panie Jezu Chryste, wyznajemy Ciebie Królem Wszechświata. Cokolwiek stworzone zostało dla Ciebie istnieje. Wypełniaj przez nas wszystkie Twoje prawa. Odnawiamy nasze przyrzeczenia chrztu świętego. Wyrzekamy sie grzechu i szatana i wszystkiego co do zła prowadzi. Obiecujemy żyć w wolności dzieci Bożych, a przede wszystko czynić wszystko, oby zwyciężyły prawa Twego Królestwa Prawdy, Sprawiedliwości, Miłości i Pokoju. Amen. Panie Jezu Chryste - Królu nasz i całego świata, zmiłuj się nad Twym wiernym ludem, który pragnie Cię wywyższać każdego dnia, każdego dnia oddawać Ci należną chwałę, który pragnie Cię widzieć Królem Wiecznej Chwały, KrólemCzłowiekiem, Królem Bogiem Wszechmogącym, Królem Życia i Śmierci, Królem wszystkiego i wszystkich. Wysławiamy Cię, cześć Ci oddajemy, Jako Królowi Polski i Wszechświata, i kochamy Cię! Przemień serca wszystkich ludzi, aby panował w nich pokój, miłość i szacunek do wszystkiego co stworzyłeś. Tak nam dopomóż Bog, teraz i po wszystkie czasy, na wieki wieczne. Amen Christus Regnat - 47/2019

7


Kiedy Jezus żył na ziemi, nikt nie uważał Go za króla. Nikt też nie podejrzewał, że może być królem. On sam, gdy kilkakrotnie próbowano obwołać Go królem, nie zgodził się na to. Nigdy też za czasów swej publicznej działalności nie powiedział o sobie, że jest królem. Tak więc oskarżenie ze strony faryzeuszów, że Jezus czyni siebie królem, było równie kłamliwe jak wszystkie inne. Owszem, Jezus bardzo wiele mówił o Królestwie Bożym, ale zawsze podkreślał, że jest to zupełnie inne królestwo niż to, o którym myśleli Jego słuchacze. Kiedy zaś matka synów Zebedeusza prosiła, aby jej synów umieścił w swym królestwie po swej prawie i lewej stronie, odpowiedział jej bardzo ostro: „Nie wiecie, o co prosicie...” podkreślając po raz kolejny, że nawet Jego najbliżsi nie rozumieli natury Królestwa, które głosił. Tak zresztą jest i do dziś. Nikt nie zna natury tego Królestwa, jeśli go nie oświeci Duch Prawdy. Jezus, owszem, wyznaje w końcu, że jest królem, ale czyni to w takiej chwili, że nikt już nie może mieć wątpliwości co do absolutnej odmienności jego Królestwa od wszystkich innych królestw. Dokonuje tego w najgorszym po ludzku momencie, wtedy, kiedy Jego sprawa jest już przegrana, a zguba postanowiona – w czasie procesu prowadzonego przez Piłata. W tamtych okolicznościach Jego wyznanie mogło być tylko przedmiotem kpin i szyderstwa i tak też się stało. Jezus nie zgodził się na to, aby Mu nałożono prawdziwą, złotą koronę królewską i dano do ręki złote berło, żeby Go odziano prawdziwym królewskim płaszczem purpurowym, ale przyjął bez protestu koronę z ciernia, trzcinę zamiast berła i strzęp czerwonego żołnierskiego płaszcza. Zamiast korony chwały, przyjął koronę hańby. Jest więc swoistym wyrazem niezrozumienia najgłębszych intencji naszego Pana zdejmowanie Mu korony 8

Christus Regnat - 47/2018


cierniowej i nakładania korony ze złota, której On nigdy ani nie nosił, ani nie chciał, co więcej, przed którą się bronił. Jego korona z ciernia przemawia o wiele mocniej niż złoto, a żołnierski płaszcz nasiąknięty Jego krwią jest o niebo cenniejszy niż najszlachetniejsza purpura królewska. Takie oznaki swego Królestwa Pan sam sobie wybrał, choć jest nam to bardzo nie na rękę i kłóci się z naszym poczuciem godności i estetyki. Chętnie uczcilibyśmy Go, jak tamci, co Go chcieli obwołać królem, wspaniałymi znakami ziemskiego panowania. Czynimy to nawet, ale musimy być tu bardzo ostrożni. Czemu Jezus – nasz Król – tak postąpił? Czemu tak skrajnie zdystansował się od wszelkich oznak ziemskiego panowania? Uczynił tak, bo zna nas bardzo dobrze i chciał na zawsze wytrącić nam z ręki jakąkolwiek możliwość fałszywego – ziemskiego – rozumienia Jego królowania. Wyznając przed Piłatem: Tak, jestem królem, dodaje zaraz: Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Królestwo Jezusa jest Królestwem Prawdy, a więc usunięcia wszelkiego fałszu, całego oszustwa szatana, w którym od grzechu pierworodnego pogrążony jest świat. Jezus demaskuje królestwo kłamstwa, w którym księciem jest ten, który kłamcą był od początku – szatan. Przez całą swoją działalność publiczną ujawnia różnorakie przejawy kłamstwa począwszy od kłamstwa religijnego w wydaniu faryzeuszów i saduceuszów, przez kłamstwa życia codziennego, aż po kłamstwo polityczne. Jednocześnie objawia prawdę o Bogu i prawdę o człowieku. On sam jest tą prawdą. To w Nim najpełniej objawia się natura Boga, którą jest miłość, i na Nim też najwyraźniej objawia się natura ludzkiego grzechu, którą jest śmierć – dwie strony prawdy, wydawać by się mogło, nie do pogodzenia. A jednak w Nim, w Jego krzyżu i zmartwychwstaniu staje otworem wyjście z tej sytuacji bez wyjścia: Bóg kocha grzesznika i nie pozostawia go w śmierci. To największa i najpiękniejsza prawda. Tu najpełniej objawia się to, co stanowi duszę chrześcijaństwa, co je odróżnia od wszystkich innych religii – miłość nieprzyjaciół. Królestwo Jezusa to ciągle Królestwo tej właśnie Prawdy, to królestwo kerygmatu, w który nie sposób uwierzyć bez pomocy Ducha Świętego, tak jest on nieprawdopodobny. Aby przy tej prawdzie trwać, aby ją głosić ciągle, aby nie popaść w tryumfalizm, nie zacząć się wywyższać i gardzić grzesznikami, aby kochać naszych nieprzyjaciół, potrzebujemy króla w cierniowej koronie, króla, który nie przyszedł po to, aby Mu służono, lecz aby służy i dać swoje życie na okup za wielu. Nie przypadkiem Piłat po wyznaniu Jezusa pyta: Cóż to jest prawda? Nie jest to pytanie filozofa-sceptyka, jak sądzą niektórzy. To retoryczne pytanie politykaChristus Regnat - 47/2019

9


praktyka, który wie z doświadczenia, że w polityce prawda traktowana jest instrumentalnie, że królestwa tego świata zbudowane są na oszustwie i intrydze. Liczy się ten, komu się uda sprzedać jako prawdę swą wersję, czy ideologię, ten, kto innych wyprowadzi w pole. Jezus Chrystus jest Królem Wszechświata – całego kosmosu, gdyż prawda, którą On sam jest i którą objawia, jest ostatecznie Prawdą Trójcy Świętej, jest Jej wewnętrznym Życiem, z którego wszystko bierze początek, swe trwanie i sens. Tylko ten Król mógł sobie pozwolić na koronę hańby, bo też tylko Jego nie można pozbawić chwały, jaką miał u Ojca od początku, zanim świat powstał. Odwieczna prawda nie musi się bronić, nie musi używać przemocy. Tylko Ona może być cicha i pokorna. Każdy, kto ją odrzuca, karze sam siebie. Skazuje się na kłamstwo i ciągłe poczucie zagrożenia. Ostatecznie wybiera życie poza miłością i bezsens, które są istotą piekła. Oddając cześć Jezusowi Chrystusowi Królowi Wszechświata sięgamy do największych głębin całej rzeczywistości, które nie są odmętami strasznych tajemnic, ale przepaścią niezgłębionej Miłości. Wszystko, co żyje, choć często zniekształcone przez grzech, jest tchnieniem tejże Miłości. Z Niej się poczęło i ku Niej zdąża, jak nam pokazuje to ostatnie święto – cel roku kościelnego. Nie chłód i martwota zimy, której pierwsze oznaki przynosi listopad, ale żar Miłości jest naszym przeznaczeniem.

10

Christus Regnat - 47/2019


LISTOPAD

24 niedziela

LISTOPAD

25 poniedziałek LISTOPAD

26 wtorek LISTOPAD

27 środa LISTOPAD

28 czwartek

LISTOPAD

29

GRUDZIEŃ piątek LISTOPAD

30 sobota

GRUDZIEŃ

1 niedziela

07.00 W int. Janiny i Stanisława z racji 67 r. Sakramentu małżeństwa z podziękowaniem za otrzymane łaski z prośbą o Boże bł. dla całej Rodziny 08.30 O zdrowie i Boże bł. dla Mariusza w rocznicę urodzin 10.00 Dziękczynna za otrzymane łaski dla Jadwigi z okazji 70 r. urodzin z prośbą o dalsze Boże bł. 11.30 W int. Teresy i Krzysztofa Wasita z racji 20 r. ślubu z podziękowaniem za otrzymane łaski z prośbą o dalsze Boże bł. dla Jubilatów i Rodziny 11.30 W int. ks. Andrzeja Zaniewskiego z racji imienin prosząc o Dary Ducha św. w realizacji powołania. 13.00 ++ Anna, Aleksander Worek, oraz zmarli z rodziny Mazgaj 17.00 ++ Krystyna i Stanisław Jakubczyk 07.00 Pro populo 07.30 Za konających tego tygodnia przez przyczynę Maryi, św. Józefa i św. Dyzmy o szczęśliwą śmierć. 17.00 ++ Marianna, Tadeusz, Tadeusz 17.00 ++ Zygmunt Kazimiera Wanda, Kazimierz, Antoni, Stanisław 07.00 + Piotr Sarnecki – 1. miesiąc po śmierci 07.30 ++ Piotr Czarkowski – 26. rocz. śm. i zmarli Rodzice z obu stron 07.30 ++ Krystyna, Andrzej, Anna, Tadeusz 17.00 W int. TV TRWAM 07.00 ++ Krystyna i Michał Lasota i zmarli z Rodziny 07.30 + Stanisław Sawicki – 9. rocz. śm. 17.00 Nowenna do MB Nieustającej Pomocy 17.00 W int. Joanny i Rafała o Boże bł. i Dary Ducha św. 07.00 W int. Moniki i Tomasza z racji 14. rocz. ślubu z podziękowaniem za otrzymane łaski, z prośbą o dalsze Boże bł. i opiekę Matki Bożej. 07.30 ++ Franciszek, Helena, Irena, Renata, Stanisław 17.00 ++ Za zmarłych Rodziców Anna i Józef Żebrowscy, Małgorzata i Józef Witkowscy, Jadwiga i Albert Zegzdryn 17.00 ++ Felicja – 48. rocz. śm., Adam, Helena 07.00 ++ Edward Dziubich – od uczestników pogrzebu 07.30 + Wanda - 1. miesiąc po śmierci 17.00 W int. Jakuba i Doroty z racji 5 r. ślubu z podziękowaniem za otrzymane łaski z prośbą o Dary Ducha św. w życiu Jubilatów. 17.00 + Zbigniew Denysiuk - 30. rocz. śm. 07.30 Jako wynagradzająca Maryi za profanację Jej wizerunków z prośbą o nawrócenie tych, którzy się tego dopuścili. 17.00 + Piotr Marzec - 7. rocz. śm. // 17.00 + Kazimierz Kapela 17.00 + W int. Heleny i Zenona z racji 60 r. ślubu z podziękowaniem za otrzymane łaski z prośbą o Boże bł. dla Jubilatów i Rodziny. 17.00 ++ Józefa i Wojciech Tokarz, Kazimiera, Stanisława, Stefan, Franciszek 07.00 ++ Zofia, Nikodem, Andrzej // 08.30 + Zbigniew - 15. rocz. śm. 10.00 + Stanisław // 10.00 W int. Eweliny z racji urodzin z podziękowaniem Bogu za zdrowie, z prośbą o dalsze Boże bł. przez przyczynę Maryi dla Jubilatki i jej Rodziny. 11.30 ++ Józef, Katarzyna, Józef Kordula i zm. z rodziny 13.00 W int. Moniki z okazji urodzin dziękując za otrzymane łaski i z prośbą o rozlanie się w Niej i Rodzinie Ducha św. 17.00 ++ Aleksandra, Bronisław, Józef, Stanisław Christus Regnat - 47/2019

11


Mniej więcej rok temu doświadczyłam bardzo mocno i namacalnie miłości Boga, doświadczyłam, jak bardzo Jezus walczy o mnie, o to, by moje życie było dobre, jak walczy o to, bym przyjęła go, uznała za swego Pana i Zbawcę, pozwoliła Mu działać w moim życiu.... Doszłam do takiego momentu w moim życiu, że całkowicie, totalnie odczułam swoją słabość, zależność od Boga, to, że już nic sama nie mogę, że tylko Jemu Jezusowi mogę powierzyć mój ból, mój nałóg, wszystkie ciężary, które niesione samotnie przygniotły mnie do ziemi... Uciekałam przed Jezusem tak długo... Myślałam, że szukam Go, a On mnie nie chce, bo w moim życiu zdarzyło się tak wiele zła - tego, które mnie uczyniono i które ja uczyniłam, że nie jest w stanie mnie pokochać, nie wierzyłam, że może kochać tak mocno, kogoś kto nie umie kochać tak jak ja... Myślałam, że oczekuje ode mnie czegoś ponad moje siły, że oczekuje jakiejś ofiary, a On chciał i chce nadal tylko tego, bym zaprosiła Go do swego życia, bym pozwoliła Mu być, po prostu ze mną być... To było gdzieś na początku jesieni, a może na przełomie lata i jesieni ubiegłego roku - najpierw próbowałam coś zrobić ze swoim czasem i tekstami (właśnie od prawie trzech miesięcy nie brałam amfy, ani niczego innego, czułam się mocno niepewnie, ale i tak lepiej niż jeszcze kilka tygodni wcześniej). Zaczęłam wysyłać moje teksty w różne miejsca... Kilka tygodni później, kiedy prawie podjęłam decyzję o odejściu ze studiów (na kilka miesięcy przed dyplomem), przeczytałam w "Liście" tekst Czarka Sękalskiego o "Przystanku Jezus" w Żarach... 12

Christus Regnat - 47/2019


Pomyślałam, jak bardzo chciałabym tam być w przyszłym roku...ale po co, przecież to mnie prędzej trzebaby zewangelizować... Z jednej strony bardzo chciałam oddać swoje życie Jezusowi, a z drugiej wiedziałam, że nie jest to możliwe, jeśli nie zmienię swojego życia, jeśli nie zerwę związku z ukochanym mężczyzną, który był jedynym moim oparciem w wychodzeniu z nałogu i cały czas cierpliwie i troskliwie trwał przy mnie... W poczuciu uczciwości , jeszcze trochę mi jej wtedy pozostało, postanowiłam odejść ze studiów, też bardzo kochanych.. Męczyłam się z tymi decyzjami, modliłam i w końcu otrzymałam odpowiedź - nie ma takiej miłości do człowieka, która przeczyłaby, stawała przeciw miłości do Boga i miłość do Boga nie staje naprzeciw miłości do człowieka... To tylko zaborczość, ślepe pożądanie, pragnienie bycia z kimś za wszelką cenę każe stawać w poprzek Bogu...Jeśli te dwie miłości się sobie sprzeciwiają, to któraś z nich na pewno nie jest miłością, albo i obie... Jeśli kocham Boga, siebie i mojego ukochanego, to pragnę tego, co najlepsze, najcenniejsze, dla siebie i dla Niego, tylko tego, co nam obu może dać Bóg - a tym jest NIEBO... Wiedziałam już, że miłość rodzi odpowiedzialność za zbawienie swoje i ukochanego człowieka, a przecież każde z nas wzajemnie sobie odbierało szansę zbawienia - mieliśmy tylko jedną perspektywę przed sobą - póki będziemy razem, nigdy już nie będziemy mogli przyjąć Jezusa do swego serca, już nigdy nie pójdziemy do Komunii Świętej, kto pozwoli nam trwać i żyć po tych wszystkich przejściach.... Postanowiłam odejść... mój ukochany uszanował to milczeniem... nie pytał nawet... wiedział, że tak musi być... Smutna, ale wolna jechałam w Poznaniu zatłoczonym tramwajem z uczelni na dworzec i nagle przeleciała przez moją głowę myśl jak błyskawica, że jeśli jeden człowiek, połamany przez życie, z przeszłością, potrafił tak bardzo mnie pokochać, to jak bardzo może kochać mnie Jezus, przecież jest Bogiem, Jego Christus Regnat - 47/2019

13


Miłość jest nieskończona i doskonała... Bóg mi dał taką pewność tego, że jestem kochana, że kocha mnie szczególnie, żeby wynagrodzić mi to zło, które się wydarzyło, żeby osłodzić cierpienie, które wciąż było... Jak napisałam w "Drodze Krzyżowej Spragnionych Wolności": "On razem ze mną upada i razem ze mną wstaje, razem idziemy krok w krok i ręka w rękę, choć czasem myślę, że kiedy upadam, to zostałem popchnięty, że wtedy On stoi i patrzy i nie pomaga... A jednak On jest wtedy razem ze mną i razem cierpi padając na twarz i kolana"... Idziemy razem od kilkunastu miesięcy... Czasem jest bardzo trudno, ale mam JEZUSA, mam mego Boga, On przecież mnie ochroni, ochroni mnie przed upadkiem, wesprze i podniesie, gdy jednak upadnę, nie przestanie mnie nigdy kochać, nie odrzuci mnie jak niektórzy ludzie, których spotkałam... On uwalnia mnie od zranień, których było tak wiele, uczy żyć, pozwala spotykać wspaniałych ludzi, pozwala spotykać też takich, którzy potrzebują znaku nadziei, jakim jest moje uwolnienie od narkotyków, od przeszłości, zrozumienia, wysłuchania, modlitwy... JEZUS CHRYSTUS JEST MOIM PANEM, to On mnie wyrwał z ramion śmierci, zmienił mnie i bieg mojego życia... To On jest moją Drogą, bo wiem już, że poza nim wszystkie drogi prowadzą do Nikąd, to On jest moją Prawdą, której nikt nie może zmienić, to On jest moim Życiem, bo tylko w Nim życie wiecznie może trwać. Magda Jankowiak na podst. www.swch.pl

Biuro Parafialne: wtorek: 8:00 - 9:00 oraz 18:30 - 19:00 czwartek: 8:00 - 9:00 oraz 18:30 - 19:00 sobota: 10:00 - 12:00 konto bankowe: 67 1240 3914 1111 0000 3087 7108

14

Christus Regnat - 47/2019


Profile for Christus Regnat

Nr 47/2019 (260) - 24.11.2019  

Nr 47/2019 (260) - 24.11.2019  

Advertisement