Page 58

Fakt, że pochodzi z Gliwic, miał wpływ na jego postrze-

go... i jeszcze trochę. Niesamowicie zróżnicowane grono.

ganie świata, etykę pracy i docenianie lokalnej kultury.

To co nas łączyło i łączy to zapał i wartości, które były i są

Nawet takie rzeczy jak commuting, czyli dojazdy do pracy

spoiwem naszej grupy. Te przyjaźnie pozostały do dzisiaj

– rozpowszechnione od dekad na Śląsku pokonywanie

i to jest jedna z najważniejszych rzeczy, które wyniosłem

po kilkadziesiąt kilometrów z „miasta” do „miasta” – nie

z Nowego Sącza. Pierwsza praca... jak to policzyć? Pierw-

były bez znaczenia.

szy raz w życiu zarobiłem pieniądze, kiedy miałem 14 lat i sprzedawałem kartki świąteczne, z których większość

Paweł przymierzał się do studiów w SGH, ale wystarczyły

dochodu szła na domy dziecka. Była to sprzedaż od drzwi

odwiedziny WSB-NLU w czasie dni otwartych, aby doznał

do drzwi, w zimie, przed Świętami Bożego Narodzenia –

olśnienia – to jest właśnie ta uczelnia! Totalna „chemia”,

bardzo wartościowe doświadczenie konieczności sprze-

super studenci, którzy nas oprowadzali po Uczelni, niesa-

dania czegoś nieznajomym i przezwyciężenia nieśmia-

mowita atmosfera, fantastyczny program, nauka języka

łości. Potem były praktyki w Polskiej Agencja Inwestycji

na najwyższym poziomie oraz możliwość pracy w USA

Zagranicznych, w czasie studiów praca w weekendy jako

dzięki amerykańskiemu bakałarzowi – wspomina Paweł. –

parkingowy, praca ze studentami mającymi trudności

No i góry, które kocham! Nadal mieszkam w górach, tylko

w nauce na DePaul University, praca na zmywaku i jako

trochę wyższych – dodaje z uśmiechem.

drugi szef w angielskiej restauracji. Od końca studiów Paweł związany jest z sektorem ropy i gazu – najpierw

Nowy Sącz to była szkoła dla tych, którzy chcieli „wyrwać”

w rządzie, potem w sektorze prywatnym, a obecnie

dla siebie jak najwięcej, a przy okazji zaoferować coś

w organizacji międzynarodowej. Pracował jako doradca

innym. To było jak otwarcie okna na świeże górskie powie-

Ministra Gospodarki, gdzie zajmował się ropą i gazem oraz

trze i oddech pełną piersią.

polityką europejską. Jeszcze później doradzał Prezesowi Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, po czym

W czasie studiów Paweł działał jako „wolny strzelec”,

został założycielem i dyrektorem Przedstawicielstwa

bez formalnej przynależności do Samorządu Studenc-

PGNiG SA przy Unii Europejskiej w Brukseli. Obecnie,

kiego. Zorganizował konferencję na 300 osób, w której

od maja 2008, jest szefem sektora paliwowego w World

uczestniczyli byli premierzy, szefowie największych

Economic Forum – w Szwajcarii.

polskich firm oraz przedstawiciele mediów i akademii. Temat: Kto i jak będzie kształcił i kształtował przyszłe

O tym, że osiągnąłem sukces, zdecydowała między innymi

polskie elity polityczne, biznesowe i kulturalne. Nie znam

wierność wartościom. Rektor Pawłowski powiedział mi kie-

innej uczelni – przyznaje – na której ktokolwiek mógłby

dyś: „Najważniejszy moment w życiu mężczyzny, to mo-

organizować podobnej skali przedsięwzięcia, będąc

ment porannego golenia się – nie sposób nie popatrzeć

zaledwie na drugim roku studiów. WSB-NLU to przede

wtedy w lustro”. I tego się trzymam – kręgosłup moralny

wszystkim rektor Pawłowski – wizjoner i przedsiębiorca,

ma się tylko jeden.

który stworzył z niczego szkołę, ogólnopolskiego lidera, w mieście bez tradycji akademickich. I w końcu koledzy,

Paweł mieszkał dotąd w Polsce, Anglii, USA, Belgii, Szwaj-

koleżanki, przyjaciele i przyjaciółki. Ludzie z wielką energią,

carii, we Włoszech, Francji. Chciałby „zasiedlić” jeszcze

pomysłami, zaradni, przedsiębiorczy, chcący od życia

kilka krajów w ciągu następnych kilkudziesięciu lat, być

czegoś więcej niż przeciętna. Chcący od życia wszystkie-

aktywny do końca życia i choć trochę ulepszyć świat. Na Uczelni mówi się o nim jako o jednym z okrętów

PAWEŁ KONZAL okręt flagowy

flagowych WSB-NLU.

WSB-NLU Album 2012  

Album absolwentów WSB-NLU wydanie 2012

WSB-NLU Album 2012  

Album absolwentów WSB-NLU wydanie 2012

Advertisement