Page 15

28

część 1

III. Kulturowe uwarunkowania przemocy wobec kobiet

Uprzedmiotowienie kobiet

K ulturowe wzmocnienia wyuczonej bezradności

Drugim kulturowym czynnikiem przyczyniającym się do stosowania przemocy wobec kobiet jest powszechne używanie wizerunków kobiet w  sposób uprzedmiotawiający. Chłopcy wychowywani są w  kulturze, w  której rzeczy należące do  „świata kobiet” są przedmiotem szyderstw i  która nakazuje im pozbyć się wszelkich cech, jakie mogłyby ich upodobnić do  dziewcząt: skłonności do  płaczu, zabawy lalkami lub okazywania strachu. Mężczyźni są uczeni zarówno miłości do  kobiet, jak i  ich lekceważenia; w kobietach natomiast kształtuje się jednocześnie niechęć do mężczyzn i poczucie, że są im niezbędni do życia. Stosowanie fizycznej przemocy wobec człowieka, którego uważamy za równego sobie, jest trudne. Większość sprawców w jakiś sposób depersonalizuje swoje ofiary przed lub w trakcie bicia czy znęcania się. Kobiety doświadczające przemocy podkreślały, że wśród najczęściej używanych wobec nich obelg na pierwszym miejscu znalazły się wulgarne określenia żeńskich genitaliów, na drugim zaś takie określenia jak: „dziwka”, „kurwa” i  „głupia, tłusta lub leniwa suka”. Częstotliwość używania obelg rosła w  okresie bezpośrednio poprzedzającym akt przemocy. Wykorzystanie ciała kobiecego do  zwiększenia sprzedaży wielu towarów, od  samochodów po karty płatnicze, umacnia w  sprawcach skłonność do  przedmiotowego postrzegania i  traktowania kobiet oraz utrwala wizerunek kobiet jako ofiar.

Chyba najczęściej zadawanym pytaniem na temat ofiar przemocy jest: „Dlaczego ona od niego nie odchodzi?”. Często słyszymy opinie, że wiele kobiet to „zawodowe ofiary”, które czerpią z  przemocy jakiś rodzaj satysfakcji. Uważa się, że różnią od tzw. normalnych kobiet. Twierdzi się, że cierpią z  powodu najróżniejszych, klinicznie zdefiniowanych zaburzeń emocjonalnych, takich jak postawa wyuczonej bezradności, uzależnienie od  związku, współuzależnienie, lub też mają zaburzoną osobowość. Poniższa relacja pochodzi od  jednej z  ofiar przemocy, u  której najpierw rozpoznano paranoję, a później współuzależnienie: Mąż strzelał do  mnie dwukrotnie, ale był tak pijany, że chybił. Zamknęłam się na klucz w łazience, skąd – przez okno – udało mi się wydostać na zewnątrz. Uciekałam boso przez głęboki po kolana śnieg. Sąsiedzi zawieźli mnie do  szpitala. Nazajutrz przeniesiono mnie na oddział psychiatryczny z  powodu silnego stanu lękowego. Poddano mnie tam kilku testom, po czym psychiatra powiedział, że uzyskałam wysoki wynik w skali paranoi. Gdy zapytałam go, co to znaczy, odpowiedział, że „przeżywam irracjonalne stany lękowe, że ktoś usiłuje zrobić mi coś złego”. Mój lęk przerodził się w depresję. W  tydzień później zwolniono mnie do  domu z zaleceniem zażywania valium.

Dlaczego ofiary znęcania się są tak uporczywie obwiniane o stosowaną wobec nich przemoc? Główną przyczyną wydaje się być dążenie do  zachowaN I E Z B Ę D N I K P R O K U R A T O R A

29

Przemoc wobec kobiet w rodzinie. Niezbędnik prokuratora  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you