Page 1

www.facebook.com/bytomskipl/

www.youtube.com/bytomskipl

www.instagram.com/bytomskipl/

www.twitter.com/BytomskiPL

Z WAMI OD 12 LAT poniedziałek,

NR 19 (23)

Wojsko zbuduje Becetkę?

09 października 2019

INWESTYCJE \ Sprawa Becetki powraca jak bumerang. Podczas czwartkowej konferencji prasowej PiS senator Andrzej Misiołek zapowiedział, że jeżeli zostanie zaliczona jako droga o znaczeniu obronnym, jej budowę sfinansuje Ministerstwo Obrony Narodowej. doszło do dwóch ważnych spotkań, które odbyły się w Ministerstwie Infrastruktury i Ministerstwie Obrony Narodowej. Podczas nich dyskutowano jak sfinansować realizację Becetki. – Miasto ma gotowy projekt z pozwoleniem na budowę – podkreśla senator Misiołek. Wyjaśnił też, że urzędnicy ministerialni stwierdzili, że to bardzo dobrze, Bytomska Centralna Trasa Północ-Południe, pełniąca funkcję obwodnicy, połączy drogi krajowe nr 11 (ul. Strzelców Bytomskich), 94 (ul. Wrocławska) i 79 (ul. Chorzowska), a także północną część Śródmieścia z Łagiewnikami i Rozbarkiem. Pozwoli na ominięcie korkującego się codziennie skrzyżowania na Zamłyniu i swobodny przejazd do Łagiewnik lub Śródmieścia oraz lepsze skomunikowanie terenów inwestycyjnych po kopalniach Centrum, Szombierki i Rozbark, jak i EC Szombierki. Inwestycję oszacowano na

297,5 mln zł. Budowa ponad 6-kilometrowej trasy miała ruszyć w 2016 i zakończyć się w 2018 roku. Nie udało się. Teraz pojawiło się światełko w tunelu. – Gdyby powstała, rozwiązałaby wiele problemów. Niestety, złożyło się tak, że poprzednie władze miasta nie dopełniły wszystkich formalności, które były potrzebne, żeby ta inwestycja ruszyła i była finansowana – zaznaczył senator Andrzej Misiołek. Dodał też, że rozmowy z władzami miasta na ten temat były prowadzone wiosną tego roku. W ich efekcie

Gdy Becetka zostanie zakwalifikowana jako droga o charakterze obronnym, konieczna będzie modyfikacja pierwotnego projektu. Dlaczego? Obecnie nie spełnia on wszystkich wymagań stawianych tego typu drogom, ponieważ będzie musiała wytrzy-

że projekt jest już gotowy, ale obecnie nie ma możliwości sfinansowania budowy drogi. Pojawiła się za to

opcja sfinansowania obiektów inżynieryjnych. – Zaczęliśmy się zastanawiać, co jeszcze można zrobić i tutaj w sukurs przyszedł inny pomysł, który narodził się podczas mojej rozmowy z wiceministrem obrony narodowej, Wojciechem Skurkiewiczem. Powiedział, że można wpisać Becetkę jako drogę o charakterze obronnym (są to trasy uznane za

mać obciążenia związane z transportem czołgów. To dobra wiadomość dla Bytomia, ponieważ jeżeli tak się stanie, inwestycja zostanie sfinansowana w stu procentach przez Ministerstwo Infrastruktury na wniosek Ministerstwa Obrony Narodowej.

niezbędne do zabezpieczenia potrzeb transportowych sił zbrojnych Polski i NATO – przy. red.). W Bytomiu ma-

my przecież jednostkę rakietową – zaznaczył senator Misiołek. W dalszej kolejności miała miejsce rozmowa z dowódcą 34. śląskiego dywizjonu rakietowego Obrony Powietrznej oraz z wiceministrem obrony narodowej. – Miasto przygotowało odpowiedni wniosek, który został złożony do MON i oczekuje na akceptację. Jeżeli ją otrzymamy, będzie można zrobić montaż finansowy – mówi senator. Na czym będzie on polegać? Jeżeli Becetka zostanie zaliczona w poczet tras o znaczeniu obronnym, Ministerstwo Obrony Narodowej może sfinansować budowę drogi, a Ministerstwo Infrastruktury – obiekty inżynieryjne jak mosty i wiadukty itp. Gdy Becetka zostanie zakwalifikowana jako droga o charakterze obronnym, konieczna będzie modyfikacja pierwotnego projektu. Dlaczego? Obecnie nie spełnia on wszystkich wymagań stawianych tego typu drogom, ponieważ będzie musiała wy-

trzymać obciążenia związane z transportem czołgów. To dobra wiadomość dla Bytomia, ponieważ jeżeli tak się stanie, inwestycja zostanie sfinansowana w stu procentach przez Ministerstwo Infrastruktury na wniosek Ministerstwa Obrony Narodowej. – To nie wydarzy się w ciągu roku. Projekt zostanie podzielony na kilka etapów – podkreśla Andrzej Misiołek. Należy zaznaczyć, że MON przeznacza 500 mln rocznie na f inansowanie budowy, przebudowy i remontów dróg gminnych, powiatowych i wojewódzkich o znaczeniu obronnym. Jasne jest zatem, że tak duża inwestycja jak Becetka nie powstanie w ciągu roku, ponieważ pochłonęłaby niemal połowę rocznego budżetu ministerstwa. Czyżby po wielu latach oczekiwań i mnożących się obietnic w końcu uda się zbudować obwodnicę? Na odpowiedź będziemy musieli jeszcze trochę poczekać.


2

środa, 09 października2019

www.bytomski.pl

30-tką po mieście

25 lat za zabójstwo córki 112 \ 9 stycznia 2018 roku w jednym z bytomskich mieszkań rozegrał się dramat.

KOMUNIKACJA \ Strefa Tempo 30 już działa. Wprowadzono ją w centrum mia- 4-miesięczna Laura została pobita przez swoją matkę. Dziewczynka zmarła. Teraz sta. Za nieprzestrzeganie ograniczenia prędkości można dostać mandat, a nawet stracić prawo jazdy. Gdzie obowiązuje? Ograniczenie prędko ści wprowadzono w kwartale ulic Strzelców Bytomskich – Alei Legionów – ul. Kraszewskiego i Powstańców Śląskich. O wjeździe do strefy informują pionowe znaki drogowe B-43/44, a niebawem pojawi się także oznakowanie poziome. Jak informuje Miejski Zarząd Dróg i Mostów, strefa Tempo 30 dotyczy wlotów następujących ulic: Kraszewskiego w rejonie skrzyżowania z Al. Legionów, Woźniaka w rejonie skrzyżowania z Al. Legionów, Ligonia, Axentowicza, Fałata i Woźniaka. Wcześniej, bo na początku czerwca tego roku, ograniczenie prędkości do 30 km/h wprowadzono na prośbę

mieszkańców Łagiewnik na ul. Różanej, Astrów i Stokrotek. Przed zmianą obowiązywał tam znak „Strefa zamieszkania”. Zwiększono też liczbę miejsc do parkowania. Z kolei w lipcu ograniczenie prędkości wprowadzono na jednej z najruchliwszych ulic w Bytomiu, czyli na ul. Karola Miarki, która jest częścią DK 94. Aby zwiększyć bezpieczeństwo zarówno kierowców, jak i pieszych Miejski Zarząd Dróg i Mostów ograni-

czył na kilku odcinkach prędkość do 40km/h. Dodatkowo, wyznaczono też miejsca dla policji do kontrolowania prędkości. Stosowne znaki drogowe zamontowano w rejonie Centrum Integracji Społecznej, skrzyżowania ul. Miarki z ul. Zamenhofa oraz przy rozjeździe w kierunku na Kraków i Katowice. Co więcej, na wniosek bytomskiej policji na ul. Miarki zostały wyznaczone również miejsca do kontroli prędkości..

wyrodni rodzice odpowiedzą za swoje czyny. W toku prowadzonego dochodzenia policjanci ustalili, że dziecko zginęło, ponieważ…. za głośno płakało. W dniu, kiedy doszło do katastrofy w domu trwała libacja alkoholowa. W pewnym momencie skończył się alkohol i Marian P., ojciec dziewczynki, poszedł do sklepu. Pod opieką pijanej (miała 1,5 promila alkoholu we krwi) matki - Moniki P. - zostało troje dzieci: czteromiesięczna Laura, dwuletnia dziewczynka i sześcioletni chłopiec. W domu grała głośna muzyka, najmłodsze z rodzeństwa obudziło się i zaczęło płakać. Kobieta próbowała uspokoić noworodka, ale bezskutecznie. W końcu sięgnęła po przemoc i uderzyła czteromiesięczną dziewczynkę

w głowę. Gdy dziecko straciło przytomność, matka wezwała pogotowie. Załodze karetki wyjaśniła, że Laura się zadławiła. Dziewczynka z poważnym urazem głowy trafiła do chorzowskiego szpitala. Gdy lekarze spostrzegli obrażenia, wezwali policję. Okazało się, że maleństwo miało połamaną czaszkę. Niestety, nie udało się go uratować. Po dwóch tygodniach dziecko zmarło. Nie na tym jednak koniec. Prokuratura wszczęła postępowanie przeciwko domowym oprawcom. Efekty śledztwa są już znane. Okazuje się, że Marian P. stosował przemoc wobec Moniki P., a oboje znęcali się psychicznie nad dziećmi. Na wniosek prokuratury eksper-

ci z Zakładu Medycyny Sądowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego przeprowadzili badanie i wydali opinię dotyczącą obrażeń głowy dziewczynki. Ustalili, że nie powstały przypadkowo. Zgodnie z decyzją Sądu Okręgowego w Katowicach 25-letnia matka, Monika P., za zabójstwo swoje córeczki została skazana na 25 lat więzienia. Kara nie ominie też ojca zamordowanej dziewczynki, który spędzi za kratkami 2 lata. Oboje odpowiedzą też za znęcanie się nad dwójką starszych dzieci. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Należy też dodać, że prokurator wnioskował o dożywocie. Prawdopodobnie złoży apelację w tej sprawie.


www.bytomski.pl

09 października 2019, środa

3


www.bytomski.pl

Specustawa zagrozi miastu? 4

środa, 09 października2019

GÓRNICTWO \ Specustawa górnicza budzi wiele kontrowersji. Do tej pory, aby móc rozpocząć eksploatację złoża węgla, wymagana była pozytywna opinia samorządu. Niebawem się to zmieni. Dlaczego? Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zaproponowali projekt specustawy zmieniającej „Prawo geologiczne i górnicze”, na mocy którego gminy i mieszkańcy nie będą już mieli wpływu na to, czy w ich okolicy będzie prowadzona eksploatacja węgla. Poselski projekt został złożony 9 września, a ma być procedowany na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które odbędzie się tuż po wyborach, czyli 15-16 października. Planowana nowelizacja wywołuje protesty środowisk samorządowych. O tzw. „obszarze specjalnego przeznaczenia”, czyli m.in. o budowie nowych kopalń, naprawie szkód i uzyskiwanie odszkodowań za nie, ma decydować minister środowiska. Adam Gawęda, wiceminister energii w rozmowie „Gościa Dnia DZ i Radia Piekary” uspokajał, że wydobycie węgla nie będzie prowadzone wbrew woli władz i mieszkańców śląskich miast. Dodał też, że ustawa będzie miała zastosowanie głównie do złóż strategicznych, zwanych podstawowymi, które mają zapewniać bezpieczeństwo energetyczne w kraju. A tych na Śląsku podobno już nie ma. – Nie ma żadnego złoża na

śląsku, które by podlegało tej nowelizowanej ustawie autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości. Ta ustawa jest dedykowana do złóż o podstawowym znaczeniu dla gospodarki polskiej i bezpieczeństwa surowcowego – podkreślił wiceminister. Jak wyjaśnia, w katalogu dziś znajdują się 2, 3 takie złoża. To m.in. Chełm na Lubelszczyźnie. – Te, które mamy zlokalizowane w Rybniku czy w innych miejscach Śląska nie mają charakteru podstawowego. Zapewniają dostawy na poziomie dosłownie ułamka procenta lub procenta – podkreślił wiceminister Gawęda. Co się zmieni? W momencie wejścia w życie aktualizacji ustawy samorządy stracą wpływ na to, gdzie będzie wydobywany węgiel. Aby otrzymać koncesję na wydobycie węgla kamiennego lub brunatnego firmy górnicze będą zobligowane do wystąpienia do ministra środowiska o wydanie decyzji o „utworzeniu obszaru specjal-

nego przeznaczenia”. Kopalnie zostaną zwolnione z obowiązku uzgodnienia wniosku o wydobycie z lokalnym samorządem, a spółka górnicza otrzyma koncesję na wydobycie węgla w ciągu 21 dni od złożenia wniosku w tej sprawie. Na mocy decyzji ministra zmianie będą mogły ulec plany zagospodarowania przestrzennego i studia uwarunkowania rozwoju, ponieważ samorządy będą musiały uwzględnić w nich „obszar specjalnego przeznaczenia”. Zgodnie z nowelizacją ustawy, rząd będzie określał specjalny obszar wydobycia węgla kamiennego lub brunatnego. Jeżeli gminy nie wyznaczą miejsca pod wydobycie, zrobi to wojewoda, a następnie bez zgody samorządu rząd zdecyduje o rozpoczęciu wydobycia węgla w nowym miejscu. – W drodze rozporządzenia rada ministrów wyznaczy złoża o podstawowym znaczeniu i na tej podstawie, jeśli będzie wyznaczony kata-

log złóż o podstawowym znaczeniu, wtedy minister właściwy będzie mógł wyznaczyć teren specjalnego przeznaczenia – podkreśla wiceminister Adam Gawęda. O swoją przyszłość obawiają się mieszkańcy Imielina, w którym od lat trwa walka o uniemożliwienie kopalni Piast-Ziemowit, należącej do Polskiej Grupy Górniczej, eksploatację złoża Imielin Północ. Mieszkańcy tłumaczą, że okoliczne domy nie są przystosowane do tego typu działalności wydobywczej i protestują przeciwko wydaniu decyzji środowiskowej w sprawie wydobycia węgla przez kopalnię Piast-Ziemowit. Obawiają się, że gdy specustawa wejdzie w życie, ruszy wydobycie. Temat specustawy został poruszony m.in. podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej, zorganizowanej w górniczej gminie Gierałtowice, w której wzięli udział: prezydent Rudy Śląskiej –

Grażyna Dziedzic, wójt Gierałtowic – Leszek Żogała oraz prezydent Gliwic – Zygmunt Frankiewicz. – Chcemy, aby nasze miasto harmonijnie się rozwijało i żeby szanowane były prawa każdej strony. Niestety proponowane zmiany w prawie zaburzają równowagę między interesami kopalni i mieszkańców – stwierdziła prezydent Rudy Śląskiej. W Gierałtowicach eksploatacja węgla prowadzona jest od stu lat. – Wiąże się to oczywiście ze szkodami górniczymi. Niektóre miejsca na terenie naszej gminy obniżyły się o ponad 20 m. Nauczyliśmy się żyć z tym sąsiedztwem – powiedział Leszek Żogała, wójt Gierałtowic i dodał, że w takich sytuacjach niezwykle ważne jest szybkie usunięcie szkód górniczych. Przyznał też, że tak dzieje się wszędzie tam, gdzie gminie udaje się wypracować kompromisy bezpośrednio z kopalnią. – W przypadkach takich jak uskok na jezd-

ni, przy której się dzisiaj znajdujemy, gdzie decyzje, jak tłumaczy nam kopalnia, muszą zapaść w Warszawie, problem jest niezałatwiony już od ponad 1,5 roku. Dlatego obawiamy się nowego prawa górniczego, które odbiera nam udział w decyzjach o nowych obszarach wydobycia – zaznaczył wójt Gierałtowic..

Informator Bytomski

GAZETA BEZPŁATNA NUMER ZAMKNIĘTO: 08 października 2019 www.bytomski.pl WYDAWCA: Bytomski Biznes REDAKTOR NACZELNY: Daniel Lekszycki

Kontakt:

E-MAIL: redakcja@bytomski.pl

REKLAMA: tel. 504 747 507,

reklama@bytomski.pl SKŁAD: www.zawe.pl DRUK: Polska Press Sp. z o.o. KOLPORTAŻ: AS-Media Za treść ogłoszeń i reklam redakcja nie odpowiada. Jesteśmy członkiem Bytomskiej Izby Przemysłowo-Handlowej


www.bytomski.pl

09 października 2019, środa

5


6

www.bytomski.pl

urząd Studenci jeżdżą za 1zł Przeniosąz Warszawy do Bytomia? środa, 09 października2019

KOMUNIKACJA

\

Studenci pierwszego roku studiów licencjackich, inżynier-

skich i magisterskich ponownie mogą podróżować Kolejami Śląskimi za symboliczną złotówkę. I to przez cały miesiąc! Jak to możliwe? Od 1 października bilet miesięczny na niemal całą sieć połączeń (z wyjątkiem pociągów specjalnych, pociągów Ornak na odcinku Żywiec – Zakopane oraz odcinka Chałupki – Bohumin) Kolei Śląskich żacy rozpoczynjący naukę na śląskich uczelniach mogą kupić w aplikacji SkyCash za symboliczną złotówkę. Tym sposobem przez pierwszy miesiąc będą dojeżdżali do swojej Alma Mater niemal za darmo. To już trzecia odsłona akcji zainicjowanej w 2017 roku. Ofertę Studenciak wprowadzono wówczas w ramach kampanii „Rok Studenta”. Od tego momentu chcemy co roku zachęcać studentów pierwszego semestru pierwszego roku (studiów pierwszego stopnia), by przy wy-

POLITYKA

\

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii dokonało analizy

miast, do których mogłyby zostać przeniesione wybrane urzędy państwowe. Zdaniem społecznego doradcy wicepremiera Jarosława Gowina Bytom mógłby stać się

bieraniu środka transportu w swoich podróżach na uczelnię wzięli pod uwagę pociąg. W tym celu wszystkim osobom zaczynającym swoją przygodę ze studiami oferujemy bilet miesięczny za symboliczną złotówkę – wyjaśniają przedstawiciele biura prasowego Kolei Śląskich. Jako, że oferta ta kierowana jest wyłącznie do pierwszorocznych studentów, podczas kontroli należy pokazać nie tylko bilet, ale także legitymację studencką lub zaświadczenie o przyjęciu na studia (według wzoru KŚ), poświadczone przez dziekanat uczelni. Jest i zła wiadomość. Studenciak będzie dostępny w sprzedaży tylko w październiku i tylko 1 raz dla danego użytkownika. Jako, że

okres jego ważności wynosi miesiąc, to bilet zakupiony np. 10 października będzie ważny do 9 listopada. Jak wskazują statystyki Kolei Śląskich, pomysł biletu miesięcznego za złotówkę w minionych latach przypadł do gustu studentom. W 2017 roku z promocji skorzystało ponad 3000 studentów, a w 2018 - prawie 4000. - Zachęcamy wszystkich studentów pierwszego semestru, pierwszego roku studiów do tego, by za symboliczną złotówkę zdecydowali się na przetestowanie jak podróżuje się pociągiem i czy sprawdza się on nie tylko przy codziennych podróżach na zajęcia, ale również np. podczas weekendowych podróży – czytamy w komunikacie Kolei Śląskich.

siedzibą jednego z nich. Na zlecenie MPiT grono ekspertów przygotowało raport dotyczący delokalizacji centralnych urzędów w Polsce. Wskazuje on, które instytucje mogą bez większych przeszkód funkcjonować poza stolicą oraz określa jakie miasta się najbardziej do tego nadają i najwięcej na tym skorzystają. - Jest dla nas ważne, aby projektowane zmiany w administracji państwowej przyczyniły się do rozwiązania problemów społeczno-gospodarczych poszczególnych ośrodków miejskich poprzez przyciągnięcie do nich inwestycji, stworzenie nowych miejsc pracy i podniesienie ich znaczenia w skali regionu, a nawet kraju - powiedział Tomasz Olszewski, społeczny doradca Jarosława Gowina

działający w lokalnym zespołu programu "Miasto Plus". Tomasz Olszewski w wywiadzie dla Bytomski.pl stwierdził, że Bytom spełnia szereg kryteriów określonych przez ekspertów MPiT. Niestety brakuje w naszym mieście uczelni wyższych, które dostarczałyby wykwalifikowanych kadr dla potencjalnego urzędu. W jego opinii specyfika Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii powoduje, że Bytom może

w tym względzie bazować na ośrodkach akademickich w Katowicach i Gliwicach. - W końcu dojazd stąd do centrum stolicy naszego województwa czasem zajmuje krócej, niż z niektórych dzielnic Katowic - powiedział Olszewski. Doradca wicepremiera oświadczył, że złożył wniosek, aby uzupełnić listę rozważanych miast o Bytom. Więcej na ten temat można przeczytać w wywiadzie na portalu Bytomski.pl Firma zatrudni ogólnobudowlańców:

BRUKARZY MURARZY POMOCNIKÓW e-mail: likpol@wp.pl tel.: 502-332-793 tel.: 660-381-107

149 9

/szt.

PRZEWÓD YDYP 100 MB

lub do wyczerpania asortymentu

Oferta ważna: od 9 do 22 października

wym. 3 x 1,5 mm

69

99 szt.

REGAŁ META T LOWY TA OCYNKOWA W NY WA wym. 175 x 80 x 35 cm

Zapraszamy do Bricomarche Bytom ul. Narutowicza 11

13.10.2019, 19:00 BCK Bytom sala To-Tu

Bilety kasa BCK lub kupbilecik.pl, biletyna.pl, e-bilet.pl


www.bytomski.pl

09 października 2019, środa

7


8

środa, 09 października2019

www.bytomski.pl

Szombierki z latarnią morską

MIASTO \ Industrialna katedra zapłonie rozświetlając mrok. Jedna z wież EC Szombierki zmieni się w latarnię. Ma naprowadzić decydentów na problem zdegradowanych przestrzeni Bytomia.

Projekt zostanie zrealizowany z okazji 25-lecia „Architektury-murator” - czasopisma dla pasjonatów architektury. Trzej wybitni architekci, nauczyciele-mentorzy reprezentujący trzy pokolenia, czyli: Dariusz Kozłowski, Przemo Łukasik i Jerzy Łątka zmierzyli się z pojęciem niemożliwości, próbując poprzez symboliczną przestrzenną instalację, wyrazić istotę swoich zmagań w architekturze. Razem ze studentami stworzą trzy Obiekty Niemożliwe. Każdy z nich zostanie spektakularnie oświetlony przez firmę Zumtobe. Obiekty Niemożliwe powstaną w Krakowie, Wrocławiu oraz w Bytomiu. W Krakowie, na terenie kampusu Politechniki Krakowskiej, stanie betonowy, symbolicz-

ny tron autorstwa profesora Dariusza Kozłowskiego, nawiązujący do opowiadania „Nieśmiertelny” Jorge Luisa Borgesa. Z kolei we Wrocławiu architekt Jerzy Łątka stworzy ze studentami Wydziału Architektury PWr instalację z papieru. Obiektem Niemożliwym w Bytomiu będzie industrialna katedra. Wspólne budowanie z Przemo Łukasikiem zaplanowano na 25 października 2019 roku. Projekt ten będzie polegał na oświetleniu jednej z wież EC Szombierki i zwieńczy warsztaty, podczas których studenci architektury wspólnie z mieszkańcami odbędą spacer po mieście, oznaczając w widoczny sposób najbardziej zdegradowane poprzemysłowe obiekty. - W interpretacji architekta włącze-

nie sygnału świetlnego stanowić będzie symboliczny apel o ochronę postindustrialnego dziedzictwa Bytomia - czytamy na stronie internetowej Muratora. W ten sposób powstanie świetlna instalacja, która stanowić będzie sygnał dla Polski, wołanie o ratunek dla wyludniającego się miasta i jego złożonego dziedzictwa.

Przemo Łukasik mówił o tym już podczas spotkania „Śląski Kopciuszek czy królewna?”, które odbyło się w ramach tegorocznej Industriady właśnie w Elektrociepłowni Szombierki. Znany architekt zapowiedział, że jesienią puści światełko nadziei. – Chcę puścić innego typu latarnię. Ta lampa nie

ma nas ostrzegać przed tym, że zaraz się rozbijemy, ale ma ostrzegać, że temu obiektowi [EC Szombierki - przyp. autora] trzeba ciągle przynosić nadzieję i nie wolno już zwlekać za długo z tym – zaznaczył wówczas. Budowie Obiektów Niemożliwych towarzyszy konkurs studencki, w którym

pula nagród wynosi 10 tys. zł, w tym Grand Prix 7 tys. zł. Uczestnicy (studenci poniżej 29 roku życia) muszą zaprojektować oświetlenia jednego z trzech Obiektów Niemożliwych w formie koncepcji graficznej (szkic/kolaż). Projekt musi uwzględniać produkty firmy Zumtobel. Zgłoszenia można przesyłać od 30 września do 20 listopada 2019 roku. Projekty oceni międzynarodowe jury w składzie: Don Hodgson Design Applications Director ACDC, Krzysztof Sokołowski - kierownik Działu Projektowego ZG Polska, Maciej Lewandowski - menadżer ds. marketingu ZG Lighting Polska oraz Weronika Konior architektka, fotoedytor, redaktor kolumn studenckich „Architektury-murator”.

Profile for Bytomski Biznes

Informator Bytomski.pl nr 19/2019  

Informator Bytomski.pl nr 19/2019  

Advertisement