Page 13

[Normal/Comedy?][Mature] Autor: Gravis Hilaritas » bobule Spike – postać dość marginalizowana w serialu, wreszcie doczekał się polskiego fanfika o sobie. To nic, że akcja głównie toczy się wokół Twilight. Opowiadanie to zagwarantuje wam mnóstwo śmiechu, a także przedziwnych sytuacji, którymi jest usłane. Po pierwsze, muszę bardzo pochwalić autora fanfika i to nie tylko dlatego, że ponumerował strony swojego dzieła (nie wymaga to magistra z fizyki nuklearnej, a ułatwia bardzo życie, szczególnie takim leniom jak ja, którzy nie lubią czytać długich fanfików, bo nie mają na to czasu). Właśnie, fanfik, choć ma tylko 21 stron, czyta się niezwykle łatwo i przyjemnie, akcja cały czas jest płynna, no, nie licząc pewnych błędów, ale o nich będzie później. Po drugie, świetna okładka, aż trochę szkoda, że twórca tej grafiki (którą zobaczyć możecie powyżej) nie zrobił jeszcze kilku ilustracji do tego opowiadania. Sam z chęcią zobaczyłbym Twilight w pewnej sytuacji. Po trzecie, jest to chyba debiut autorski tego twórcy i to debiut bardzo udany. Trochę raziła mnie w oczy ilość „lawendowej” oraz „maślanej” klaczy, którą musiałem znieść (jakby nie było innych synonimów), ale mimo to sądzę, że jeśli autor napisze kolejne opowiadanie, to może ono być równie dobre jak debiut. Fanfik wbrew pierwotnemu otagowaniu [normal] nie jest normalny, Twilight w swoich domysłach momentami przypomina Rarity z „Shipping Goggles”, zaś cała konstrukcja

Recenzje

Atut Spike’a

tego opowiadania bardziej wygląda na wzorowanie się na komediowym ”Pinkie Pie Learns a New Word”. Tam Pinkie cały czas mówiła o niecnych rzeczach, tu (o dziwo!) Twilight myśli podobnie. Poza Spike’m występuje tam całe Mane 6 wraz z Sweetie Belle (epizodycznie), Big Macintoshem oraz Derpy pojawiają się w fanfiku. Taka gama postaci zapewne zadowoli każdego, a jeśli ktoś będzie cierpiał na niedostatek to otrzyma jeszcze gratisowo kucyka — klienta Sugarcube corner, który bardzo wpasowuje się w pewne „polskie” alkoholowe klimaty. Do tego autor znakomicie „wyczuł” postacie, dlatego też zachowanie Rarity czy Pinkie jest bardzo podobne do ich sposobu bycia w serialu Niestety nie mogę autorowi przebaczyć porzucenia pod koniec fanfika motywu Twilight — Big Macintosh, który miał mega potencjał (motyw, nie Big Macintosh), a tak pozostało mi po przeczytaniu tego tekstu, poza ogromnym bananem na twarzy, pewne poczucie, że jednak ta historia nie została do końca zakończona. Poza tym gratuluję autorowi wprowadzenia „grajków ludowych”, nie wiem czy to było celowe, czy nie, ale mnie nawet ta nazwa bawiła. Ocena? Będzie, że przesadzam, ale dam 9/10, bo ja jeszcze tak dobrego polskiego fanfika nie czytałem. Jego struktura przypomina wręcz scenariusz prawdziwego odcinka, choć wątpię by Hasbro chciało taką produkcję wyemitować. 12

Brohoof 7/2012  
Brohoof 7/2012  

Siódme wydanie magazynu bronies i pegasis „Brohoof”

Advertisement