Page 53

Największą wadą gier z otwartym światem jest niewielka ilość atrakcji poza wyścigami. Mamy wielkie miasto, ale nic do roboty. Gdzie tu logika? Drugą, są wytyczone z góry i ograniczone trasy wyścigów. Na szczęście Criterion wiedział co zrobić, a czego uniknąć. Burnout Paradise jest taki, jaki powinien być. Nienormalny. Eksploracja miasta to jeden z kluczowych elementów gry. Jadąc przed siebie mijamy zakłady czy „punkty startowe” wyścigów, a co za tym idzie zapełniamy, początkowo pustą mapę. Co ciekawe wszelkie konkurencje rozpoczynamy zatrzymując się na skrzyżowaniach. To nie koniec „udziwnień”. Gra wyznacza jedynie start oraz metę ukazując je na mapie.

To jak do niej dojedziemy zależy tylko i wyłącznie od gracza. I jeszcze jedno. Zapomnijcie o fair play. Ktoś Was wyprzedza? Czołowe zderzenie z autobusem wybije mu ten pomysł z głowy. Przy okazji zobaczycie jak spektakularne kraksy serwuje gra. A skoro o wyścigach mowa. Bierzemy paluszki i wymieniamy tryby z przeciętnej „miejskiej ścigałki”: kariera, wyścig z czasem, dowolny wyścig, drift, drag, ucieczka przed polcją itd. Niestety, ale w Burnoucie tego nie uświadczycie. Tak jak i tuningu. Buuu? Buuu yourself! Wymienię najciekawsze. Road Rage: rozwal X przeciwników nim minie czas. Jak? Wymyśl coś! Marked Man: inspirowana Władcą Pierścieni ucieczka przed czarnymi jeźdźcami, a raczej przetrwanie (Ty jesteś Arweną), Road Rule: pobij rekord czasu a następnie zniszczeń na danej ulicy. Do tego mega skoki czy billboardy do rozbicia. Bardzo ciekawym trybem, oddzielonym od reszty gry jest imprezowe Party. Weźcie kilku znajomych, „wodę mineralną” i przekazując sobie pad sprawdźcie, kto dojedzie najdalej z zablokowanym nitro, odwróconym sterowaniem, skoczy najdalej nie

Różności

chcesz. Żeby nie było zbyt łatwo w Paradise City nie podają wszystkiego na srebrnej tacy. Nie licząc DLC musimy odblokować ponad 70 aut oraz zdobyć kolejne prawa jazdy: od L – Learner do E - Elite. Nie wymaga to jednak żadnych testów. Aby awansować wystarczy zwyciężać. Co ciekawe z każdą kolejną promocją wzrasta ruch na drodze, a co za tym idzie poziom trudności.

53

Brohoof 1 (styczeń 2014)  
Brohoof 1 (styczeń 2014)  

Dwudzieste wydanie magazynu dla bronies i pegasis.

Advertisement