Page 31

Gorzej prezentuje się za to sprawa cen. Za wysłany poza Polskę list nie przekraczający 50 gramów płacimy pięć złotych, a dość często nie udaje się zamknąć w tej granicy wagowej. Przekroczenie jej podnosi cenę do nieco ponad dziesięciu złotych. Tutaj przechodzimy do drugiego typu korespondencji, który chciałabym omówić, tym razem w stu procentach tradycyjnego. Postcrossing. Projekt o zupełnie innej specyfice, nastawiony nie na regularne pisanie listów z tą samą osobą, ale na wymianę kartek pocztowych z całym światem. Zasady są proste - rejestrujemy się i losujemy

nieznaną osobę do której mamy wysłać pocztówkę. Na tej ostatniej umieszczamy kod, dzięki któremu druga strona po otrzymaniu przesyłki będzie mogła ją zarejestrować na stronie. Wtedy to my trafimy do puli użytkowników, których można wylosować i po kilku tygodniach także otrzymamy kartkę. Tak w skrócie wygląda postcrossing, w który osobiście nigdy się nie wciągnęłam – wziąwszy pod uwagę podany wcześniej cennik jest to hobby raczej drogie – ale z tych kilku prób wiem, że otrzymaniu pocztówki towarzyszy przyjemna ekscytacja, a powiększająca się kolekcja kartek dostarcza sporo satysfakcji.

Publicystyka

większość osób z którymi korespondowałam w ten sposób koniecznie chciała wymieniać się torebkami tej używki – i piszemy. Potem rozkoszujemy się nieco zdezorientowaną miną pani na poczcie, którą właśnie poinformowaliśmy, że chcemy wysłać list do Izraela i w całości oklejoną znaczkami kopertę wrzucamy do skrzynki licząc, że Poczcie Polskiej uda się ją dostarczyć w mniej niż miesiąc. Tutaj z góry Was uspokoję – poza okresem świątecznym jest naprawdę nieźle, listy dochodzą częstokroć w tydzień lub dwa.

Ekscytacja towarzyszy zresztą nie tylko postcrossingowi, ale każdej formie listownej korespondencji. No i możliwość powiedzenia starszym pokoleniom że owszem, korzystamy z poczty – bezcenna. Mogłabym wymieniać jeszcze wiele pozytywów tego niepozornego hobby, ale na tym poprzestanę i powiem tylko, że warto. W Internecie można przeczytać setki historii ludzi, którzy tą drogą odnaleźli miłość czy przyjaźń. Może Wam się uda – a jeśli nie, to przynajmniej zdobędziecie wiedzę o obcej kulturze i ciekawe doświadczenie.

31

Brohoof 1 (styczeń 2014)  
Brohoof 1 (styczeń 2014)  

Dwudzieste wydanie magazynu dla bronies i pegasis.

Advertisement