Page 22

Recenzje

śmy Annę, która nie lubi żartów o policjantach. To chyba oczywiste, że musimy z nią jak najczęściej rozmawiać. W tym momencie gra zamienia się w kultową zabawę „gdzie jest Wally?” Nie trudno o pomyłkę wśród dziesiątek klonów. Jak znaleźć tą właściwą? Prawie tak łatwo jak Wally’ego tyle, że tamten stał w miejscu i wyróżniał się z tłumu. Każdy kucyk ma swoje potrzeby. Podstawowe to jedzenie, czystość oraz towarzystwo. Dopiero tutaj dzieją się istne cyrki. Jeśli porozmawiacie z kimś przed powrotem do stajni to w trakcie snu wzrośnie wskaźnik towarzystwa. Co on wyprawia w tej stodole? Wolę nie wiedzieć. Inne „kwiatki”? Płace w stosunku do kosztów są śmiesznie niskie. Na szczęście można odbić się na minigrach, w których punkty przeliczane są na ponylemony (waluta). Ale bez wpisowego możemy jedynie pomarzyć. Pomijam niesamowicie irytujące godziny otwarcia zakładów. Pozostaje iść do lasu, zbierać jabłka, gruszki oraz grzyby i sprzedawać je za grosze. Mówiąc krótko – ekonomia leży. To nie koniec katorgi. Mój kucyk ma zaspokojone potrzeby, aż tu nagle bidula się skaleczyła. Udałem się, więc do apteki, w której dowiedziałem się, że nie można kupić leków

22

na zapas. Na początku nie zwracałem na to uwagi, ale gdy mój podopieczny, co pięć minut wymagał pomocy lekarza sam miałem ochotę na porządną dawkę nerwosolu. Mało? Chcemy obdarować singielkę, czyli piątą z rzędu Annę kwiatami. Jak to zrobić? Zapytajcie autorów, nie mnie. Może, gdy Anna #5 ze znajomej zmieni się w ukochaną pojawi się taka opcja? Ale dlaczego nie mogę jej podarować czegoś wcześniej, aby poprawić stosunki szybciej? I dlaczego nie mogę prawić komplementów skoro mogę kogoś obrazić lub przeprosić? Kolejny wspaniały pomysł. Producenci gry zrzynali z The Sims jak się da. Nawet waluta ma podobną nazwę, ponyleony (simoleony). Wszystko to, co opisałem występuje w tej jakże popularnej serii. Szkoda tylko, że „inspirując” się Simsami nie pożyczyli od nich strony technicznej. Grafika może nie zwala z nóg, ale rozpaćkana ściana przy granicy lokacji woła o pomstę do nieba. Tak trudno wrzucić bitmapę z lasem, a nie coś co przypomina rysunek z Painta? Co więcej gra jest dość wymagająca. Ale można to przeboleć i grać na niższych detalach. Niestety nie mamy wpływu na muzykę, która po prostu leży, kwiczy i kaleczy uszy. Jeden utwór MIDI na lokację? Jeden?

Kucykowe wieści - prawie jak Brohoof.

Brohoof 1 (styczeń 2014)  
Brohoof 1 (styczeń 2014)  

Dwudzieste wydanie magazynu dla bronies i pegasis.

Advertisement