Page 17

[Dark][Crossover][Adventure][Alternate Universe] Autor: AdrianVesper » Atom Hola, wędrowcze! Zatrzymaj się, gdy cię prosi starzec…” Czy ktoś z was pamięta te słowa, wypowiedziane przez spotkanego na szlaku starego maga? Przystańcie na chwilę, aby posłuchać co ma Wam do opowiedzenia… Oto Twilight Sparkle, klacz niewiadomego pochodzenia, wychowywana jest w cytadeli Candlekeep przez jej mentora i przybranego ojca, Star Swirla Brodatego. Jednakże pewnego dnia stary arcymag nakazuje jej zebrać swoje rzeczy i wspólnie z nią opuszcza w pośpiechu zacisze biblioteki, kierując się w stronę gospody Pod Pomocnym Kopytem… Brzmi znajomo? Mi aż łezka się w oku zakręciła, kiedy przeczytałem ledwie kilka pierwszych zdań prologu fanfika „The Sword Coast” (Wybrzeże Mieczy). Jak nietrudno się domyślić, opowiadanie to jest crossoverem z jedną z najsławniejszych gier cRPG - Baldur’s Gate. Warto jednak zaznaczyć, że autor fika, Adrian Vesper, nie kopiuje żywcem fabuły oryginalnych Wrót Baldura, lecz wykorzystuje jedynie jej główną oś, uzupełniając pozostałą część własnymi pomysłami. I Wychodzi mu to wprost fenomenalnie, zwłaszcza pod koniec, kiedy akcja (podobnie jak w grze) zaczyna nabierać jeszcze większego tempa, niż przez resztę opowieści. „Po oczach go, Twi! Po oczach!” Główną bohaterką, jak to zazwyczaj bywa, jest Twilight Sparkle, tym razem w wersji wojownik/mag. A jako że w oryginalnej grze drużyna mogła liczyć sześć osób… to chyba nie muszę tłumaczyć reszty. Autor zadbał o

odpowiednie wyważenie drużyny, tak więc każda z pozostałych Mane6 posiada przypisaną jej odpowiednią klasę. Większości oczywiście można się domyślić, ale przykładowo Rarity stanowi pewne zaskoczenie. Pojawia się też plejada znanych postaci pobocznych, obsadzonych w bardziej lub mniej ważnych rolach, jak choćby Lyra, Wielka i Wspaniała Trixie czy Lightning Dust. Osobny hołd należy się zaś autorowi za to, co zrobił z pewnym białym królikiem.

Recenzje

The Sword Coast

„Towarzystwo, przygody i stal przeciwko stali.” Kolejną zaletą tego opowiadania są opisy walk i miejsc. I ponownie - choć autor opierał się na znanych lokacjach (m.in. Naskel zostało przemianowane na Appleloose), to udało mu się nadać im „kucykowy” klimat. Jednak nie zapominajmy, że to nadal jest Wybrzeże Mieczy, gdzie na każdym kroku można znaleźć bandytów oraz potwory czyhających na życie i sakiewki bohaterów. Nieraz natrafimy też na opis pociętego czy spalonego magiczną błyskawicą truchła, lecz wszelka brutalność zawsze jest uzasadniona i nie ma tu mowy o wpychaniu na siłę przesadnej ilości trupów. Co się zaś tyczy walk, to do pełni szczęścia brakuje mi jedynie aktywnej pauzy i wypisanych rzutów na trafienie. „Niech ktoś da tej małpie banana!” Wady… no cóż, jakieś na pewno są, ale na pewno nie dotyczą one strony technicznej. Tutaj jedynie przyczepiłbym się do tego, że historia w klimatach „średniowiecznych” pisana jest współczesnym językiem angielskim (ze slangiem 17

Brohoof 1 (styczeń 2014)  

Dwudzieste wydanie magazynu dla bronies i pegasis.

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you