Page 34

Publicystyka

Bronies a ich rodzice Żyć w ukryciu czy pokazać prawdziwego siebie? »Zack Od czasu mojego wstąpienia do fandomu miałem dwie bardzo poważne wątpliwości. Jak zaakceptują mnie ludzie z jakimi się na co dzień spotykam, a także rodzina, po której nie można się niczego spodziewać? Cóż, udało mi się przeżyć, więc mogę wam o tym co nieco opowiedzieć. Nie ja jeden jednak zdecydowałem się na odkrycie „prawdziwego oblicza” przed familią. Żałuję tego? Oczywiście, że nie! A inni ludzie, którzy również postanowili to zrobić? Dowiedzcie się czytając poniższy artykuł. Zapraszam!

Rodzina… Ile dla nas znaczy? Kochamy się nawzajem, żyjemy pod jednym dachem, często chcemy się z nią dzielić naszymi smutkami, sukcesami i… tajemnicami. Tak, właśnie tego ostatniego często najbardziej się wstydzimy i nie chcemy się do niego przyznać. Dlaczego? Strach przed wyśmianiem? Albo wytknięciem i porównaniem do osób homoseksualnych? Cóż, można by rzec, że sytuacja jest podobna do tej, gdy boimy się powiedzieć o naszych „oryginalnych zainteresowaniach” swoim przyjaciołom i znajomym, ale przecież nasze podejście do rodziców jest mimo wszystko trochę inne. Czego możemy się spodziewać? Z doświadczenia wiem, że

34

rodzic interesuje się tym, co robi jego dziecko i prędzej czy później dowie się o jego upodobaniach. Tak więc lepiej jest samemu powiedzieć, co leży nam na sercu i odkryć przed nim swoją „drugą twarz”, niż to ukrywać i żyć w ciągłym strachu przed ujawnieniem. Jaka jest moja historia?

Jestem przykładem osoby, która nie tylko przyznała się do tego, że uczestniczy w życiu fandomu, ale jeszcze zainteresowała swoją matkę (ojciec zmarł) całą naszą kulturą i zwyczajami. Zaczęło się od zwykłych rozmów, w których potwierdziłem, że coś takiego naprawdę istnieje, omówiłem czym się zajmujemy, jakie mamy plany… To była zwykła, szczera pogadanka o interesujących nas rzeczach, nie potwierdziłem wtedy swojej przynależności do fandomu. Potem nastąpiła druga faza, czyli po prostu przyznanie się, lub może nawet wyrzucenie z siebie całej prawdy. Na początku nastąpiło zdziwienie, śmiech, a potem poważna rozmowa. Jak jest dzisiaj? No cóż, spotkałem się nie tylko z akceptacją ze strony mamy, siostry czy ojczyma, ale też z ogólnym zainteresowaniem. Moja matka coraz częściej się wypytywała o grupę fandomową, chciała się zapoznać z twórczością jaką prezentujemy, a nawet skusiła się na przeczytanie kilku fanfików i samego Brohoofa. Co powiedziała? Że ludzie inteligentni pozostaną tacy, jacy są, a kucyki

Brohoof 10 (listopad)  

Osiemnaste wydanie magazynu dla bronies i pegasis.

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you