Page 31

Po wrześniu 2013 fandom przeniósł się z meetami do różnych restauracji KFC. Zaś zgodnie z zasadą „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”, w fandomie zaczęły się pojawiać pomysły na urozmaicenie meetów jak np. ogniska, spacery, wypady rowerowe lub łyżwiarskie. W międzyczasie nasza ekipa zabłysnęła kilka razy. A to poprzez działalność w fandomie (20 artystów, 8 pisarzy, 3 muzyków, część z tych osób działała przy akcjach społecznych w fandomie, jak np. redagowanie bloga FGE, pisanie artykułów do Brohoofa, organizacja meetów, podcasty, radia fandomowe itp.), a to poprzez media (7.01.2012 r. nagrano wywiad do Polskiego Radia Jedynka, puszczony kilka dni później, ponad pół roku później do Polskiego Radia Czwórka. Na pewno idzie jeszcze znaleźć w internecie ten pierwszy wywiad), a to poprzez… zachowanie.

tycy urzędują w Warszawie, uwalają kraj, hejćmy stolicę”. W każdym razie, jak nietrudno się domyślić, miasto to nierzadko było na celowniku ludzi szukających tylko problemów. Czym więc zasłynęła swojego czasu Warszawa?

„Warszawska Wojna Domowa”

Publicystyka

cji, zorganizowane, jedne lepsze, drugie gorsze. Ale to były spotkania, które nam wystarczały. Były to kolejno II Warszawski Ponymeet („Duży”, 28.04.2012 r.), I Otwocki Ponymeet (16.02.2013 r.) i III Warszawski (26.10.2013 r.), każde zawierające przeróżne atrakcje, począwszy od wywiadów, idąc poprzez prelekcje i panele dyskusyjne, a kończąc na grach, zabawach i konkursach cosplay.

Tak się złożyło, że u nas było dużo ludzi w wieku licealnym i gimnazjalnym. Trafiały się osoby starsze i młodsze, ale to tamta część stanowiła większość. Nie byłoby to złe, gdyby nie rozpowszechniona wśród nich mentalność gimbusa. W efekcie tego wielu ludzi starszych, w tym założyciele fandomu, odeszli. Gimbaza więc dalej się szerzyła, w efekcie czego zniechęciliśmy do siebie pracowników lokalu, w którym odbywały się wszystkie nie duże meety w okresie sierpień 2011 – wrzesień 2012 (z kilkoma wyjątkami). Wtedy też wywieszono przekreśloną Pinkie Pie jako zakaz przychodzenia Bronym do lokalu.

Niestety, prawda jest taka, że każdy fandom lokalny ma coś na sumieniu. I nie należy się z tym kryć, na błędach trzeba się uczyć. Jak wyczytaliście w artykule Spidiego, Tribrony przez pewien okres miało niechlubną sławę jako chlejusy. Śląscy Bronies mieli na sumieniu policję konną i alkohol na meetach. A to tylko przykłady; na każdy lokalny fandom coś by się znalazło.

Istnienie problemu gimbazy doprowadziło do tego, że Warszawa zyskała złą sławę. Gimbuszawa, Bronies Gimbaza… W wielu fandomach lokalnych wiadomo było, że w tym mieście sytuacja jest zła. To zaś doprowadzało pewną grupę ludzi – w tym mnie – do rozgoryczenia. Różne tu były powody. Jedni zmierzali do jedności fandomu, co przez gimbazę coraz bardziej się zatracało. Drugim zależało na opinii o fandomie lokalnym, bo sami chcieli nie mieć poczucia wstydu jak przyjeżdżali na meety do innych miast. Trzeci wkurzali się na wieść o straceniu lokalu, który do ponymeetów był idealnym miejscem.

Każdy przeciętny Polak wie, że jak się mówi o Warszawie, to przeważnie to miasto się hejci. Nie będę przedstawiał stereotypów i zarzutów typu „Gorole”, czy „Poli-

To rozgoryczenie doprowadziło do podziału fandomu na kilka mniejszych grupek, z czego dwie ze sobą „walczyły”, zaś pozostałe pozostawały neutralne. W efek31

Brohoof 3 - specjalny (luty 2014)  
Brohoof 3 - specjalny (luty 2014)  

Magazyn dla fanów serialu My Little Pony.

Advertisement