Page 20

Publicystyka

ła odłamkiem skały? Istnieje też epilepsja wrodzona oraz genetyczna (odziedziczona po kimś z rodziny), ale nie jest to przedmiotem niniejszego felietonu. Tak czy inaczej, wywiad nie powodzi się. To chyba żadna niespodzianka, że uzyskanie jakiejkolwiek sensownej informacji od różowej klaczy graniczy z cudem. Pozostaje przejście do kolejnego etapu. „Hełm”, który Pinke miała na głowie oraz sam wydruk z maszyny do złudzenia przypominały aparat do przeprowadzania badania EEG. Pozwala ono wykryć choroby takie jak bezsenność czy interesująca nas padaczka. Niestety, Twilight ponosi kolejną porażkę.

Według „Rozszerzonego wydania przewodnika dla użytkowników elektroencefalografu” oraz „Najnowszego poradnika dotyczącego przeprowadzania badań Elektroencefalograficznych, w skrócie EEG” pacjent powinien spokojnie leżeć, wyciszyć się, wykonywać polecenia personelu i przede wszystkim nic nie mówić. W przypadku Pinkie Pie... sami wiecie. Doktor

20

Sparkle pozostaje więc obserwacja, którą często stosuje się w szpitalach. Niestety, wiemy jak to się skończyło. Koniec końców, pani doktor sama potrzebowała pomocy lekarskiej oraz kilku kilogramów gipsu. Czy Pinkie Pie choruje na epilepsję miokloniczną, czy może faktycznie posiada „szósty zmysł”? Nie mam zielonego pojęcia. W takim razie po co był ten felieton? Aby przez różowe okulary pokazać Wam, że odcinek, do którego się odniosłem, był dla mnie i wielu innych bardzo bliski. Wszelkie próby zbadania spełzły na niczym. Nawet gdyby diagnoza potwierdziła się, a Pinkie faktycznie była chora, to Twilight stanęłaby przed ogromnym dylematem. Powiedzieć jej o zaburzeniu, czy skłamać „w imię przyjaźni”, pozostawiając różową klacz w błogiej nieświadomości? Prawda boli, odmienia człowieka na zawsze, ale nie ma nic gorszego, niż odkrycie skrywanego oszustwa. Wiem coś o tym.

Brohoof 3 - specjalny (luty 2014)  

Magazyn dla fanów serialu My Little Pony.

Advertisement