Page 10

Recenzje

Learning ABCs - Adorable, Bothersome, Chaotic [Romance][Comedy][Slice of life][Alternate universe] Autor: Klabautermann » Nieznany Discord to postać mocno barwna i dodająca wszędzie więcej akcji niż morze benzyny, w które wrzuca się zapałkę. Twilight z kolei, ponad wszystko ubóstwia porządek i systematyczność. Co się dzieje, gdy pewien uzdolniony autor postanawia wykonać dynamit z tych składników z lontem z shippingu? Poprawna odpowiedź: „Learning ABCs - Adorable, Bothersome, Chaotic”. Dawno, dawno temu, gdy Discord jeszcze pokryty był zdrową warstwą wapna, a nikt nie martwił się o tyranów mających bzika na punkcie schodów, rozpoczął się fanfic, który - mówiąc najkrócej jak się da - był alternatywną wersją „Keep Calm and Flutter On”, w której „rekonwalescencji” najpotężniejszej istoty w Equestrii miała dokonać nie Fluttershy, lecz Twilight Sparkle. Naturalnie jest jeszcze kilka innych różnic. Podstawowa - Discord na swoim zwolnieniu warunkowym nie ma początkowo żadnej mocy. Czy to wstrzymuje naszego ulubionego draconequusa przed postawieniem życia mieszkańców Ponyville na głowie? A skąd. Pierwsze, co uderza w całym fanficu, to doskonałe odwzorowanie postaci głównych bohaterów. Discord jest Discordem pełną rurą, od początku do końca. Jego pierwszą reakcją na utratę mocy jest, oczywiście, paskudny humor, który stopniowo ulega jego normalnemu, chaotycznemu stylowi bycia, objawiającemu się chociażby nieumiejętnością spania dwa razy w tym samym miejscu. Towarzyszymy mu, gdy po raz pierwszy męczy się z koncepcją używania

10

piekarnika, nawiązywania przyjaźni lub po prostu posiadania czegoś, o co warto walczyć. Twilight Sparkle również nie zostaje w tyle. Pierwszym, oczywistym dla niej sposobem spacyfikowania Ducha Chaosu jest, co za zaskoczenie, książka o socjologii. Fabuła całego opowiadania (o ile opowiadaniem można nazywać dzieło długości około trzystu stron) jest dość prosta, nie ma wielu nagłych zwrotów akcji, jednakże te nieliczne, które się pojawiły, zostały wzorowo wykonane i koniec końców doprowadziły do bardzo dobrego i ciekawego zakończenia. Zmagania Discorda z normalnością i Twilight z odrobiną chaosu wypełniają w przyjemny sposób większość rozdziałów. Powstała mieszanka akcji, żartów i momentów, gdy draconequus wreszcie załapie jakiś oczywisty dla kucyków koncept, jest wciągająca i jak najbardziej usprawiedliwia tagi Comedy i Slice of life. Naturalnie nie można zapomnieć o shippingu. Discord nie należy do postaci, które podążają klasycznym schematem „jak zaprowadzić kogoś przed ołtarz”, więc powieść romantyczna z nim już sama w sobie jest wyzwaniem. Twilight Sparkle również nie najlepiej odpowiada tak zwane ustatkowanie się. Ilość rzeczy, które można sknocić, jest całkiem spora. Klabautermann nie popełnił żadnych błędów. Nikt z tej pary ani przez moment nie wyszedł z charakteru dla shippingu, tylko z wolna do tego dojrzewał. Jeśli ktoś szuka fanfika z opisami wylewnych uczuć i licznymi pocałunkami, to szukacie pod złym adresem. To jeden z tych fanfików, w których jest tylko jeden, finałowy pocałunek. I wbrew temu, jak to

Brohoof 3 - specjalny (luty 2014)  

Magazyn dla fanów serialu My Little Pony.

Advertisement