Page 37

Miłość - jedno proste słowo, a niejednokrotnie stanowi definicję prawdziwego szczęścia. Uczucie o tyle niepojęte, że nie można go zamknąć w schematach czy ogólnej ramie, na której mogłyby się opierać hipotezy mędrców i naukowców. Śmiem twierdzić, że jej oblicz może być więcej, niż twarzy ludzi zamieszkujących naszą skromną planetę. Co sprawia, że jej „magia” łączy ze sobą dwoje ludzi? Czysto biologiczne feromony? Pokrewieństwo dusz? Jeżeli ktoś to odkryje, to z pewnością powinien otrzymać Nagrodę Nobla, i to jak najszybciej. Miłość bezinteresowna stanowi prawdziwe bogactwo dla tych, którzy jej zakosztowali. Zabrzmi to pewnie naiwnie (wincie mnie, jestem niepoprawną romantyczką), ale jeżeli ma się przy sobie kogoś, kto kocha nas bez względu na wady naszego charakteru, deficyty materialne lub uszczerbki na zdrowiu, to można zdzierżyć wszelkie nieprzyjemności dnia codziennego z uśmiechem na ustach. Dlaczego więc tylu ludzi niechętnie wypowiada się o miłości i z nieukrywaną frustracją mija zakochanych w dniu Świętego

Walentego? Zapewne nie odkryję Ameryki swoim wyjaśnieniem: samotność. W Walentynki ci, którzy nie mają Kogoś Szczególnego odczuwają ten brak jeszcze dotkliwiej. Cukierkowe ozdoby, morze czerwonych wstążeczek, zatrzęsienie pluszowych serduszek i misiów… tak, to może dać w kość, gdy nie ma się z kim świętować. Ale pomyślmy raz jeszcze: czy nie lepiej mieć w kalendarzu kolejny dzień, w którym dominuje radość, a ludzie stają się dla siebie mniej bezwzględni, ba! wręcz serdeczni? Zawsze wychodzę z założenia, że każda radość (nawet, jeżeli nie dotyczy mnie osobiście) powinna być świętowana. Samotnicy nie wierzą w szczęśliwą miłość, bo nigdy jej nie doświadczyli. Dlatego wspominanie o jej rzekomej niepraktyczności czy naiwności jest tylko próbą tłumaczenia się niekochających i nie będących kochanymi. Drodzy Samotni, pewnie nawet nie wiecie, że jesteście obiektem uczuć innej osoby. Być może w przyszłym roku dostaniecie czerwoną kartkę z okazji święta zakochanych od Tajemniczego Wielbiciela albo swojej Drugiej Połówki, czego Wam z całego serca życzę. A tym, którzy są właśnie w związku przypominam, iż powinni okazywać swoim lubym czułość i zrozumienie, na które zasługują nie tylko od święta, ale także i w dni powszednie.

Publicystyka

A jak jest obecnie? Szczęśliwie w większości cywilizowanych krajów Amor ma swobodę działania, ogranicza go jedynie nieśmiałość zakochanych, którym na ratunek przychodzą dary Matki Boskiej Elektronicznej m. in. komunikatory internetowe i komórki. Osobiście uważam jednak, że nic tak nie zacieśnia więzi międzyludzkich jak możliwość porozmawiania twarzą w twarz i spojrzenie w oczy sympatii. Wszak nie na próżno mówi się, że „oczy są zwierciadłem duszy”, można z nich naprawdę wiele wyczytać. Radzę więc spróbować przełamać własne słabostki i najzwyczajniej w świecie podejść do obiektu uczuć. Dzięki temu upewnisz się, droga czytelniczko i czytelniku, czy druga osoba rzeczywiście może być Tą/Tym Jedynym. Żadne dobrodziejstwo współczesności nie zastąpi zwykłej ludzkiej bliskości, która stanowiła przez wieki natchnienie artystów całego świata.

Cadance, gdybyś to widziała, byłabyś ze mnie dumna!

36

BROHOOF 2(10)/2013  

Dziesiąte wydanie magazynu bronies i pegasis „Brohoof"

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you